triss_merigold6
29.09.14, 18:01
Prof. Hartman hucznie dołączył do grona ambasadorów marki nowoczesna lewica. Obok Kazi Szczuki, Kasi Bratkowskiej, Madzi Środy, dziadunia Mikołejki, poliamorystów z "Krytyki Politycznej" uznał za celowe podzielenie się swoimi refleksjami na temat obyczajów i polityki prorodzinnej (to ironia). Prof. Hartman uznaje się również za rzecznika rodzimych ateistów i wolnomyślicieli (przynajmniej tę grupę mógł oszczędzić).
Czy jeszcze ktoś ma wątpliwości, dlaczego lewica w Polsce ponosi porażkę za porażką i nie ma szans na dotarcie do elektoratu poza wąskim kręgiem akademicko-hipsterskim?
Normalnie mam ochotę gościowi napluć w gębę, ale obawiam się że nie zrozumiałby za co.