Dodaj do ulubionych

Wszyscy się mają dostosować

02.10.14, 12:32
wyborcza.pl/1,87648,16731257,100_proc__logiki__zero_empatii__Czy_dziecko_z_zespolem.html#CukGW
Ja tego jednak nie kupuję. W imię pomocy dziecku z dysfunkcją następuje zmiana nauczyciela dla całej klasy (nauczyciel miał piskliwy głos i Aspergeryk źle reagował), dziecku pozwala się na rozpraszanie całej klasy i zaburzanie toku lekcji, oskarża inne dzieci o dystansowanie się od kolegi i oczekuje od wszystkich wokół, że będą dostosowywać się do faktu, że Aspi nie rozumie relacji społecznych.
Obserwuj wątek
    • melancho_lia Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 12:39
      Też tego nie kupuję. Tyle, ze niestety tak to działa.
      • woman_in_love a gdybyby było dwóch ZA 02.10.14, 14:29
        jeden by nienawidził piskliwego głosu nauczycielki, a drugi kochał ją i czuł się przy niej bezpiecznie, to kogo by przeniesiono a komu by zmieniono nauczycielkę? Czy może zależy to od siły przebicia konkretnej matki?
        • aandzia43 Re: a gdybyby było dwóch ZA 02.10.14, 14:56
          big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: a gdybyby było dwóch ZA 02.10.14, 18:32
          Wygrałby ten z wyższym IQ wink
    • aagnes Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 12:39
      ja tez nie, to jakies kpiny.
      zaraz pojawia sie wpisy matek dzieci zaburzonych piszacych jakie to ich dzieci sa szalenie inteligentne, mnoza i dziela w pamieci w zakresie do miliona, recytuja iliade i inne dzieci sie nie umywaja, ale sorry - te dzieci sa chore i potrafia zrujnowac prace klasy i nauczyciela, wiec co pisze, moja mama miala nieszczescie pracowac z takimi klasami, to byl koszmar, szczegolnie dla dzieci zdrowych.
      • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 12:44
        Generalnie fiksacja na jakimś temacie. - Jeden z moich pacjentów na pamięć i na wyrywki zna rozkład jazdy krakowskich tramwajów. (z tekstu) ma zerową wartość w kontaktach międzyludzkich i nie pomaga w radzeniu sobie na co dzień. Cóż z tego, że dziecko zna na pamięć rozkład jazdy tramwajów, skoro jeśli tramwaj będzie miał inną trasę z powodu remontu nawierzchni, dostanie histerii i zacznie się rzucać po podłodze.

        Cóż po fanatycznym legalizmie, skoro inni odbierają to jako małpią złośliwość, która ma na celu zaszkodzenie drugiej osobie.
        • grzalka Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:04
          No to dlatego te dzieci chodzą na terapię- żeby się nie rozsypać, jak tramwaj się spóźni albo pojedzie inną trasą. I potrafią po terapii poradzić sobie z tym faktem. A przykłady są pokazane skrajne- jest cała gama rozwiązań pomiędzy. Wystarczy odrobina dobrej woli. Dzieci z ADHD, ZA itp zawsze były i będą, można je usuwać z kolejnych szkół (i wtedy kto inny ma problem), można tez się odrobinę wysilić i spróbować im pomóc, żeby się "uspołeczniły". Tak jak z dziećmi na wózku- można je zamknąć w domu i zaoferować nauczanie indywidualne, a potem utrzymywać do końca życia, bo dziecko izolowane nigdy się nie nauczy funkcjonować prawidłowo jako dorosły, a można zapewnić warunki, żeby mogło chodzić do szkoły (trzeba zrobić podjazdy, może zatrudnić jakąś osobę do pomocy, może poszerzyć drzwi).
          • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:08
            Porownywanie osoby na wozku z autysta jest bzdurne.
            • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:12
              Dokładnie,osoba na wózku kuma i to jej niezaprzeczalny atut, przy odrobinie pomocy z zewnątrz głównie dotyczącej udogodnień architektonicznych jest w stanie samodzielnie funkcjonować, autysta mimo sprawnych nóg nie kuma.
        • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:06
          Powinni w takim razie zmienic tez program nauczania dla calej klasy skoro " nie rozumie Romea i Julii".big_grin
          • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:10
            Wymagania rodziców i rozwiązania podawane w tekście nie wyglądają jak odrobina dobrej woli tylko jak dostosowanie całego otoczenia, z rówieśnikami włącznie, do potrzeb Aspergeryka.
            • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:14
              A gdzie są te 'wymagania'?
      • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:44
        Dzieci z ZA są bardzo rożne - niektóre maja wyższy poziom IQ a inne nie. Mój syn z ZA nigdy nie przeszkadzał na lekcjach, mimo, że się nudził bo dzieci uczyły się czytać a on już czytał 2 lata, liczyły do 20 a on już zadania matematyczne robił - siedział grzecznie. Problem miał na przerwach, świetlicy, stołówce - nie ze sobą - z innymi, którzy go prowokowali lub mu dokuczali a on nie umiał się obronić. Zrezygnowałam z pracy i dzięki współpracy ze szkołą radzi sobie w zwykłej klasie. Ale wierzę, że dzieci czy z ZA czy bez są rożne. Lekcje w jego klasie rozwalało kilku uczniów - żaden z nich nie miał ZA czy innego orzeczenia - po prostu tacy byli. Nie generalizowałabym więc.
      • azjaodkuchni Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 07:02
        - Ciociu czemu masz taki duży biust? - zapytał pewien chiński chłopiec
        - Bo jestem z Europy, a Europejki mają większe biusty niż Azjatki- powiedziałam
        Aha - powiedział chłopiec a potem pokazał mi jak manipulując datami można uzyskać dodatkowe życie w candy crash saga.
        Chłopiec ma ZA jest w klasie z moim dzieckiem... i jest bardzo lubiany. Nie przeszkadza na lekcjach, bo siedzi sam i pracuje sam. Nigdy nie chce partnera do projektu, ale nikt się nie oburza. Nikomu nie przeszkadza gdy pyta nauczycielki: Czy pani ma kompetencje do nauki matematyki? Jest radosnym dzieckiem które wie, że Polska jest w Europie, ale dziwi się, że moje polskie dziecko nie ma chińskiego imienia. Wielu rzeczy nie rozumie, ale szkoła pomaga jak może. Nie uważam, że jego obecność w klasie to koszmar. Trochę trzeba się do niego dostosować, ale w sposób dla innych mało nieznaczący ...
        skoro boi się zielonego to zmieniono kolor mazaków do tablic na niebieski. Jechać drogą A przez autostradę bo tak było ustalone, a nie B , bo kierowca uznał, że po drodze zatankuje.
        Szkoła jest zwykła, po naszemu rejonowa z tym, że w Singapurze.
    • rhaenyra Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 12:58
      wyobrazam sobie bo by bylo gdyby moj w peerelowskiej podstawowce powiedzial ze mu glos nauczyciela nie pasuje big_grin
    • aandzia43 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:00
      Też nie kupuję. Co prawda jako zaburzona SI zawsze cierpiałam powodu ostrych dzwonków i pewnych tembrów ludzkiego głosu, ale zmiana nauczyciela całej klasie, bo mówi piskliwe, to pomysł do bani. Dzwonki bym chętnie zmieniła i w ogóle zmniejszyła poziom hałasu.
      Poza tym nie wiem dlaczego dzieciaki z.artykułu to aspergerycy, jeśli mają tak znaczne problemy z socjalizacją i zrozumieniem tak "grubych" reguł życia społecznego. Mnie to wygląda na autyzm wyspkofunkcjonujący. Jak się mylę to niech mnie specjalistki oswiecą.
      • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:10
        Tak wlasnie zachowuja sie typowi Aspergerzy.
        Dla ciebie oczywiste reguly , dla nich ziemia nieznana.
        • aandzia43 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:56
          Wiem co nieco o zaburzeniach ze spektrum autyzmu. Wydawało mi się jednak, ze asperger objawia się nieco "łagodniej" w temacie socjalizacji. Aż takie zachowania w przypadku zmiany planu i aż tak kompletną niemożność opanowania (choćby intelektem) uczuć neurotypowych kojarzyłam jednak z wysokofunkcjonującym autyzmem, a nie.z.najlagodniejszą formą zab.ze sp.aut., czyli z zespołem Aspergera. Więc dlatego chciałabym usłyszeć głos specjalisty.
          • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:10
            Ok, ja nie jestem specjalistka.
            Ale znam dobrze od wielu lat dorosla isobe z e zdiagnozowanym LAGODNYMZespolem Aspergera.
            Facet ma rodzine, pracuje.
            Wszystko to z OGROMNYMI problemami.
            Fakt ze nie rzuca sie na ppodloge jesli zmieni sie plan dnia, no ale nie jest tez dzieckiem, a Aspergerzy do pewnego stopnia ucza sie z wiekiem funkcjonowac w spoleczenstwie.Dorosly Aspie rozumie wiecej niz dziecko.
            Cala reszta objawow jak w artykule, moze tylko troche lagodniej.Szczegolnie brak empatii i nieumiejetnosc rozpoznawanua cudzych emocji, co tworzy potezne problemy w codziennych najprostszych sprawach.Opanowywanie intelektem sytuacju nic nie daje bo Aspie w sytuacjach naglych zmian reaguja wlasnie ...intelektem, a tu wszystko sie rozsypuje, nie wiadomo co zrobic.To nie jest atak histerii pt.nie chce, nie lubie, nie podoba mi sie, tylko nie rozumiem co sie dzieje, o co chodzi, co z czego wynika.Jak ma to opanowac rozumem , skoro wlasnie rozum szwankuje.Tak mi tlumaczyl sam Aspie w kazdym razie.
            • aandzia43 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:38
              A "moi" znajomi aspi doskonale rozumieją Romea i Julię, zakochują się, żyją z.kobietami (mniej lub bardziej udanie), chociaż pewnych "obyczajów" i rytualow mile widzianych w stadle muszą się wytrwale i na rozum uczyć. Poza tym mają ciepłe, choć może nieco specyficznie, stosunki z niektórymi przynajmniej członkami rodziny. Nie można powiedzieć, ze permanentnie brakuje im empatii. Nie sa przecież do diaska socjopatami! Empatia nie uaktywnia im się w bezpośredniej sytuacj kontaktu z drugim człowiekiemi, np. nie rozdzielają automatycznie głaskow otoczemiu. Ale dociera do nich, że.ten konkretny człowiek.potrzebuje uśmiechu, kwiatów, drobnej pomocy, choć w danej.chwili w.bezpośrednim kontakcie z nim, "nie czują" od razu automatycznie, że WLASNIE TO należałoby zrobić, by sprawić mu przyjemność lub/i zjednać.sobie go. I "przeszkoleni" społecznie dają ludziom bez większych problemów i ociągania się te glaski. Nawet bez perspektywy "zrobienia n tym interesu" wink Jak to ma miejsce u socjopatów, którzy czynią wysiłki wyłącznie powodowani własnym interesem. Więc gadki o braku empatii w artykule nie do końca mi się podobają.
              Cała reszta podobnie, jak.piszesz.
              • asia_i_p Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 15:18
                Brak empatii nie oznacza braku dobroci czy braku troskliwości tylko brak umiejętności wczucia się w emocje innych. Empatia to jest droga emocje czyjeś -> moje emocje, Aspi idzie drogą emocje czyjeś -> moja intelektualna analiza tych emocji -> moje emocje, którą socjopata nie pójdzie, bo nie dojdzie do ostatniego etapu. Tak więc i dla Aspiego i dla socjopaty niedostępna jest empatia, poznanie czysto emocjonalne, ale Aspi po poznaniu intelektualnym nadal może współczuć, a socjopata nie. Tak to rozumiem.
                • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:02
                  asia_i_p napisała:
                  > Brak empatii nie oznacza braku dobroci czy braku troskliwości tylko brak umieję
                  > tności wczucia się w emocje innych. Empatia to jest droga emocje czyjeś ->
                  > moje emocje, Aspi idzie drogą emocje czyjeś -> moja intelektualna analiza t
                  > ych emocji -> moje emocje, którą socjopata nie pójdzie, bo nie dojdzie do o
                  > statniego etapu. Tak więc i dla Aspiego i dla socjopaty niedostępna jest empati
                  > a, poznanie czysto emocjonalne, ale Aspi po poznaniu intelektualnym nadal może
                  > współczuć, a socjopata nie. Tak to rozumiem.

                  Pokręciłaś. Empatia to jedno a rozpoznawanie emocji to co innego. To nie tak, że Aspi nie ma empatii tylko nie odbiera bodźców, nie rozumie sytuacji. Neurotropowy człowiek widząc kogoś płaczącego myśl 'ten ktoś jest smutny' Aspi 'ten człowiek płacze'. Współczucie nie pojawia się nie dlatego, że Aspi nie jest zdolny do jego odczuwania tylko dlatego, że nie dochodzą bodźce wywołujące to uczucie.
                  • nangaparbat3 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 12:33
                    Aspi idzie drogą emocje czyjeś -> moja intelektualna analiza t
                    > ych emocji -> moje emocje, którą socjopata nie pójdzie, bo nie dojdzie do o
                    > statniego etapu. Tak więc i dla Aspiego i dla socjopaty niedostępna jest empati
                    > a, poznanie czysto emocjonalne, ale Aspi po poznaniu intelektualnym nadal może
                    > współczuć, a socjopata nie. Tak to rozumiem.


                    Też tak to rozumiem .
                    I tak to widzę.
                    Mialam do czynienia z dwiema dziewczynami (jedna z orzeczeniem o ZA, ale nie było po niej widać tak od razu, druga bez diagnozy, za to spelaniająca większość kryteriów i odrzucana przez grupę z powodu rzucającej sie w oczy "inności") - obie były aktywne w pomaganiu innym i troszczyly sie o innych ludzi, same z siebie, to było (jest) ich autentyczną potrzebą.
                    Znani mi chlopcy (w sumie 5) są skupieni na osiąganiu wyników, jednocześnie poproszeni o pomoc reagują natychmiast, bez roztrząsania, czy im sie to opłaci, automatycznie. Więc może nie nalezy przeceniać niedostatków empatii?
                    Pozbawieni jej socjopaci są przecież uroczy, do perfekcji opanowują umiejetnosci społeczne, ale za tym wszystkim stoi obojetność dla uczuć, w tym cierpienia innych.
                    • aandzia43 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 13:18
                      Otóż to, Nanga, nie.skupiac się (jak w.linkowanym artykule) na brakach w.empatii, tylko na obchodzeniu (jeśli nie da.się uruchomić) braków w empatii kognitywnej od najmłodszych lat i aktywizowaniu empatii
              • nangaparbat3 Aandzia 04.10.14, 12:20
                Dzięki za ten wpis, ja aż się żachnelam. Potem przyszlo mi do głowy, ze może chodzi o to, że "calkowity brak empatii" automatycznie rozumiem jako obojetność na cudze cierpienie i brak zainteresowania tym, co czują inni - wiec juz wlasciwie socjopatia. A znani mi aspergerowcy (przybywa co roku w postepie geometrycznym) jak najbardziej interesują się tym, co sie dzieje z innymi. Owszem, "inaczej", często nieporadnie, często jak słonie w składzie porcelany, ale jak najbardziej tak. I strasznie cierpią, kiedy ich nieporadność rani, obraża, oburza czy smieszy. Nie chcą ani ranic, ani obrażać, i bywają na swoj sposob o wiele delikatniejsi niż ich "zwyczajni" rówiesnicy. Ale ich nie rozumiemy i często przypisujemy najgorsze intencje.
                Ja mam do czynienia z nastolatkami. Juz wiedzą, że są "inni", że na rynku par wypadają dramatycznie źle. Boją sie, ze bedą przez cale życie samotni, i dla większości tych, ktorych znam, to najwiekszy problem - bo bardzo pragną bliskości.
                • aandzia43 Re: Aandzia 04.10.14, 13:10
                  Dla mnie np. aspi kompletnie niepociagajacy erotyczne. Żeby nie wiem jak byli piękni i inteligentni. Taki mam odruch, tak jak nie lecę na kobiety czy małych Azjatów. I wiem, że nie tylko ja. Ale są osoby bez takiego uwarunkowania i one mogą wchodzić w intymne relacje z a. Z tym że i te zainteresowane w początkowej fazie często wymiękają po jakimś czasie, kiedy ich elementarne potrzeby emocjonalne i życiowe nie sa zaspokajane. Tak, wiem oczywiście, ze nieaspi też często nie sprawdzają się w związkach, ale my tu akurat o tych a nie innych zaburzeniach.
                  • nangaparbat3 Re: Aandzia 04.10.14, 18:05
                    A wiesz może, jak oni postrzegaja siebie nawzajem? też w kontekście erotycznym?
                    • aandzia43 Re: Aandzia 04.10.14, 18:21
                      Nie mam Nanga, bladego pojęcia. A temat ciekawy. Jacy są w.łóżku aspergerycy w odbiorze neurotypowych. Co.ich kręci.
          • jak-nie-ja-to-kto Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 15:57
            Dla Ciebie spektrum autyzmu jest ZA?
            • aandzia43 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:59
              ZA jest jednym z zaburzeń ze spektrum artyzmu.
              • jak-nie-ja-to-kto Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:06
                No popatrz, mój ma spektrum i opóźnienie. Nie sądzisz że to się wyklucza, jakoby była ZA?
                • nangaparbat3 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 12:36
                  Nie, nie wylucza się, popatrz:

                  Spektrum Autyzmu

                  Spektrum autystyczne – szerokie pojęcie, obejmujące różne typy osób o cechach autystycznych, wykazujących odmienne mechanizmy lub przyczyny powodujące trudności rozwojowe i mające często odrębne wymagania wobec środowiska. Wszystkie one charakteryzują się znacznymi zaburzeniami interakcji społecznych i komunikacji, jak również znacznie ograniczonymi zainteresowaniami i bardzo powtarzalnym zachowaniem.
                  Do chorób ze spektrum zaliczamy:

                  F 84.0 autyzm dziecięcy
                  F 84.1 autyzm atypowy
                  F 84.5 zespół Aspergera - AS (Asperger Syndrome), ASD (Autism Spectrum Disorder)
                  F 81.9 upośledzenie zdolności niewerbalnego uczenia się - NLD (Nonverbal Learning Disabilities/Disorder)
                  F 84.9 całościowe zaburzenie rozwoju nie zdiagnozowane inaczej - PDD-NOS
                  autyzm wysokofunkcjonujący - HFA (High-Functioning Autism)
                  zaburzenie semantyczno-pragmatyczne - SPD (Semantic-Pragmatic Disorder)
                  zespół wielu złożonych zaburzeń rozwojowych - McDD (Multiple-complex developmental disorder)
                  hyperleksja
    • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:05
      Ciekawe jakim Maciuś będzie nauczycielem, już sobie wyobrażam niezwykle szczerego nauczyciela w szkole, strach wiedzieć co się będzie działo jak jakiś jego uczeń albo inny nauczyciel będzie miał piskliwy głos.
      Wyrzucić go z pracy nie wyrzucą (jak już ową pracę znajdzie) bo mamusia zrobi czadu, że dyskryminują chorego.
    • neffi79 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:08
      to jakiś zart
      • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:10
        A potem się dziwić, że matka nadmiernie hałaśliwego dziecka z ZA oczekuje, że to sąsiedzi się wyprowadzą, a nie ona zapanuje nad dzieckiem.
    • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:14
      A gdzie w zalinkowanym tekście jest o 'dostosowywaniu się'?

      Ja zauważyłam to co jest wiadome od dawna - 'dobre' szkoły (te z czołówek rankingów) nie radzą sobie z problemami uczniów. Często nie mają lepszych nauczycieli - jadą na tym, że po prostu idą tam lepsi uczniowie.
      • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:21
        Bo to nie są szkoły nastawione na terapię, tylko na wyniki.
        • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:23
          'Nastawione' to mogą być ale wiele nie robią. Nawet zdolnego ucznia nie potrafią prowadzić, bo metafor nie jest w stanie pojąć. 'Pedagodzy' od siedmiu boleści.
          • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:29
            Upośledzonego.
            Dla upośledzonych dzieci są szkoły specjalne.
            • laquinta Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:35
              Czy Ty chodzilas do szkoly specjalnej, bo wg mnie tez jestes uposledzona?
            • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:35
              I te wszystkie dzieciaki, które chodzą na korepetycje bo korepetytor potrafi wytłumaczyć a nauczyciel nie to też 'upośledzone'?
              • mozambique Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:40
                a te dzieciaki z korepetycji to zmieniają nauczycieli całej klasie ?
                czy po prostu chodzą sobei na te korepetycje spokojnie?
                • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:46
                  Z tekstu nie wynika, że 'dzieciak zmienił klasie nauczyciela'.

                  I jeżeli nie zauważyłaś - argument o korepetycjach pojawił się w kwestii kompetencji nauczycieli. I tak - jak nauczyciel jest tak nieudolny, że nie potrafi tłumaczyć to rodzice zwykle żądają jego zmiany.
                • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:53
                  No to wyobraź sobie, że mojemu 8 latkowi z ZA było wszystko jedno jaka nauczycielka go będzie uczyła i "odstąpił" Panią chłopcu, który z tą która miała go uczyć w ogóle nie współpracował - nawet nie chciał otwierać książki. Sama poszłam do dyrekcji i powiedziałam, że tamtemu chłopcu ta Pani jest bardziej potrzebna i nie mam nic przeciwko, żeby dostała inna klasę - była zaznajomiona mocno z ZA i była przewidziana dla klasy, gdzie był mój syn.
              • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:24
                Jesli chodza na korepetycje to znaczy ze sa w stanie sie NAUCZYC.Aspie NIE JEST W STANIE pewnych rzeczy pojac i tyle.
                Trzeba sie z tym pogodzic, to jest uposledzenie.
                • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:37
                  konsta-is-me napisała:
                  > Jesli chodza na korepetycje to znaczy ze sa w stanie sie NAUCZYC.Aspie NIE JEST
                  > W STANIE pewnych rzeczy pojac i tyle.
                  > Trzeba sie z tym pogodzic, to jest uposledzenie.

                  A jakaż to jest różnica między 'pojąć' a 'nauczyć się'?

                  Na korepetycje uczniowie często chodzą, bo nie potrafią pojąć/nauczyć się w sposób jaki został im przekazany na lekcji. Z resztą - nawet w zalinkowanym materiale jest opisane, że jednak Aspiemu DAŁO się wytłumaczyć kwestie literackie i spokojnie zdał maturę. Jedne nauczyciel potrafił inny nie.
                  • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:42
                    Dało się wytłumaczyć tak jak się tłumaczy teorię czy historię literatury, ale nadal nie rozumie metafor, przenośni, ironii, dwuznaczności.
                    Sorry, to jest upośledzenie.
                    • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:50
                      triss_merigold6 napisała:
                      > Dało się wytłumaczyć tak jak się tłumaczy teorię czy historię literatury, ale n
                      > adal nie rozumie metafor, przenośni, ironii, dwuznaczności.
                      > Sorry, to jest upośledzenie.

                      Wiele dzieciaków kuje na pamięć wzory z matematyki kompletnie ich nie rozumiejąc. Po prostu dobierz wzór + podstaw wartości = wynik. Czy one są upośledzone? Należy je kierować do klas integracyjnych?
                    • gazdzinazdaleka Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:57
                      > nadal nie rozumie metafor, przenośni, ironii, dwuznaczności.
                      > Sorry, to jest upośledzenie.

                      W takim razie połowa tego forum jest upośledzona.
                      • cosmetic.wipes Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 15:04
                        Pokusiłabym się o opinię, że nawet 3/4 big_grin
                    • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:18
                      Sorry, ale pojęcia nie masz o czym piszesz. W artykule jest powiedziane, że z czasem dziecko pewne rzeczy łapie. Mój syn od 7 roku życia chodzi na terapie i rożne rehabilitacje (ma Aspergera) - jest jednym z najlepszych uczniów w szkole. Ma problem z relacjami z rówieśnikami, ale ma 2 kolegów. Zrezygnowałam z pracy, żeby mu pomóc (dowóz na terapie, tłumaczenie w domu). Sugerowano nauczanie indywidualne, ale się nie zgodziłam. Szkoła stanęła na wysokości zadania - syn kończy podstawówkę a Ci, którzy go znają z 1 klasy mówią, że to niesamowite jak się zmienił, uspołecznił, że jest fajnym chłopakiem, bardzo mądrym...co z tego, że ironii nie zrozumie....gdybym na początku zgodziła się na indywidualne to społecznie byłby pewnie na tym samym poziomie co na początku i skończyłby na rencie na utrzymaniu społeczeństwa. Teraz rozwija swoje zdolności, co w przyszłości zaowocuje dobrze płatna pracą - programuje na komputerze - programiści to często 'dziwni" ludzie. Da radę.
            • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:23
              Mój syn z ZA ma ponadprzeciętny iloraz inteligencji a takich w szkole specjalnej nie przyjmują. I wierz mi, że niektóre dzieci z jego szkoły mimo, że nie maja ZA to zachowują się często bardzo źle, nie zdają z klasy do klasy, biją kolegów - maja prawo do rejonowej szkoły tak jak dziecko z ZA, które np. jest jedynie nadwrażliwe na dźwięki i nie rozumie ironii.
          • aandzia43 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:06
            Na rozumieniu metafor opiera.się.cała literatura. Nie rozumie metafor, nie kuma kuma lwiej części przedmiotu zwanego językiem polskim. Co oczywiście nie przeszkadza mu mieć świetne wyniki z matematyki czy geografii.
            • ichi51e Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:28
              Ale w sumie w czym problem? Liczba metafor w lit nie jest az tak wielka -> spokojnie mozna wykuc na pamiec. Tak jak seece=milosc tak i chyba uczen moze zapamietac ze "rozdarta sosna symbolixuje rozdarta dusze Judyma" wydaje mi sie ze wiekszosc ludzi nie rozumie metafor tylko sie ich uczy.
              • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:34
                ichi51e napisała:
                > Ale w sumie w czym problem? Liczba metafor w lit nie jest az tak wielka ->
                > spokojnie mozna wykuc na pamiec. Tak jak seece=milosc tak i chyba uczen moze za
                > pamietac ze "rozdarta sosna symbolixuje rozdarta dusze Judyma" wydaje mi sie
                > ze wiekszosc ludzi nie rozumie metafor tylko sie ich uczy.

                No właśnie o to chodzi, że takich rzeczy się nie uczy tylko zakłada, że 'normalny' człowiek wie, czuje, rozumie sam z siebie.
                • mamma_2012 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:41
                  Ale to jest moment, gdzie dziecko z AS, musi włożyć wiecej pracy, zeby może nie zrozumieć, a powiedzmy oswoić zagadnienie, na niezbędne minimum.
                  Tak jak ktoś inny musi nameczyc sie, zeby na niezbędne minimum oswoic fizykę.
                  Tak jak, nauczyciel nie może w trakcie lekcji, kiedy cała klasa już załapala temat z matematyki, koncentrować sie na problemie najslabszego ucznia, tak polonista nie może koncentrować sie na wyjaśnianiu, tego co jest problemem dla AS (tzn. to wszystko trzeba robić, ale nie normalnych zajęciach)
                  • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:43
                    Nauczyciel będzie tracił czas po prostu, kosztem innych uczniów.
                    • mamma_2012 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 15:02
                      Każdy uczeń ma prawo do konsultacji czy udziału w zajęciach wyrownawczych. Jeśli uda mu sie to zrozumieć na takich zajęciach, to super, jeśli nie pozostaje praca w domu, samodzielna, z rodzicami, terapeuta.
                      Dokładnie taka sama sytuacja, jak z uczniem, który ma problem ze zrozumieniem matematyki. Ma prawo do pomocy, choć pomoc oczywiście, ma swoje granice.
                    • lolinka2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 21:17
                      To nie jest tracenie czasu. W pracy nauczyciela występuje coś takiego jak różnicowanie - różnicowanie stopnia trudności tudzież rodzaju materiału do indywidualnych potrzeb ucznia, czyli cała klasa uczy się o nieszczęsnym Judymie, a uczeń z ZA dostanie listę metafor ze znaczeniami do wykucia dodatkowo, itp. itd.
                      • riki_i Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 21:44
                        olinka2 napisała:

                        > To nie jest tracenie czasu. W pracy nauczyciela występuje coś takiego jak różni
                        > cowanie - różnicowanie stopnia trudności tudzież rodzaju materiału do indywidua
                        > lnych potrzeb ucznia, czyli cała klasa uczy się o nieszczęsnym Judymie, a uczeń
                        > z ZA dostanie listę metafor ze znaczeniami do wykucia dodatkowo, itp. itd.

                        Pisałem już sto postów temu, że kucie na blachę przez ucznia z ZA listy metafor ze znaczeniami, których i tak nie rozumie jest kretyństwem do kwadratu. To jest działanie w stylu krawców z bajki "Nowe szaty Króla" - król jest nagi , ale wszyscy udają, że ma na sobie piękne szaty. Sorry za brutalność, ale debil to debil, upośledzony to upośledzony, a aspergerowiec nie rozumiejący metafor to do qwy nędzy człowiek nie rozumiejący metafor i tyle. Niech sobie żyje, ale nie udawajmy, że może opanować spontaniczną analizę wiersza. Ja nie chcę potem mieć takich okazów na studiach humanistycznych (mówię fraszkę Sztaudyngera , a taki debil leci na skargę do dziekana, bo się palant jeden poczuł personalnie obrażony - miałem taki przypadek).
                        • riki_i Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 21:51
                          Aha, i jeszcze dodam, że mika2 i inne "ciocie klocie kochające wszystkich upośledzonych" zapewne wsadziłyby do więzienia bohatera filmu "co nas kręci co nas podnieca" (Whatever Works) Woodyego Allena, który to miał IQ 200 i non stop obrażał dzieci, które uczył gry w szachy wyzywając je od debili i kretynów. No bo jak można, panie dzieju? A jak wiemy z fabuły, ów Boris Yellnikoff sam miał potężne problemy z funkcjonowaniem w otoczeniu społecznym, właśnie z powodu swej nadinteligencji - jednak musiał sobie radzić z tym sam i nikt go nie oszczędzał.
                          • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 22:08
                            10/10

                            Ale spokojnie, większość z tych cioć -Kloć (za wyjątkiem może samych matek upośledzonych) pierwsza zmieni zdanie jeśli debil z ZA naprawdę skrzywdzi jej dziecko.
                            • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 22:12
                              dzieci z Za nie krzywdzą innych. i nie używaj słowa "debil" pisząc o osobach z Za bo do Ciebie bardziej pasuje.
                              • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 22:16
                                Czasem krzywdzą skoro trzeba ich aż izolować w osobnych ławkach by nie kłuły kolegów cyrklem.
                                • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 22:20
                                  To jest jeden przykład na 1000 - agresja może się zdarzyć dziecku z ADHD, dziecku z RAD, dziecku adoptowanemu oraz NT itp. itd. Trzeba znaleźć sposób i metodę. A do tego trzeba chęci.
                        • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 22:02
                          Nie masz racji - wiele metafor mój syn się nauczył. I analiza wiersza nie jest mu do niczego potrzebna. I na pewno nie wybierze się na studia humanistyczne bo go po prostu nie interesują. A ty za to nie zrozumiesz programów komputerowych, które dla mojego syna sa jasne i proste jak 2+2. tylko różnica jest taka, że z tego powodu nie każę Cie odizolować....
                          • aandzia43 Re: Wszyscy się mają dostosować 05.10.14, 01:30
                            Nie.zauważyłam, żeby.Riki chciał izolować.za niezrozumienie metafor. Chyba chodzi mu o to, by w imię...właściwie sama nie wiem czego,.nie wpychac ludzi kompletnie pozbawionych jakiejś umysłowej możliwości w tok kształcenia, w którym jest ona niezbędna. Np. nie wpychac aspergeryków na studia humanistyczne. Czym innym jest przebrnięcie przez liceum i zdanie matury z polskiego na dostateczny, by potem sspokojnie i z pożytkiem studiować fizykę lub geografię, a czym innym bezproduktywne tkwienie na studiach, na których się nie pojmuje kluczowych kwestii.
                            • chocolatemonster Re: Wszyscy się mają dostosować 05.10.14, 01:52
                              No toz wlasnie dziwie sie,ze u Rikiego na studiach taka obfitosc 'niekumatych'. Nie wiem jak jest teraz ale 'za moich czasow' kazdy wybieral studia zgodnie ze zdolnosciami i zainteresowaniami. Trzeba bylo zdac egzaminy wstepne,byla ostra konkurencja. Nikt z moich znajomych nie porywal sie np na medycyne majac slaba wiedze z chemii I biologii. Nie wiem skad pomysl,ze ktos na sile wypycha 'scislowca'aspie na literature. Dodatkowo watek dotyczy SP I szkoly sredniej I tu nikt nie kloci sie,ze osoba z IQ ponizej normy ma byc w 'masowce' (bo przeciez lepiej odnajdzie sie w szkole specjalnej, z ZA czy bez) tylko,ze osoba z ZA,ktora ma IQ w normie ma prawo do 'masowki'.
                            • zofijkamyjka Re: Wszyscy się mają dostosować 05.10.14, 08:46
                              aandzia43 napisała:

                              > Nie.zauważyłam, żeby.Riki chciał izolować.za niezrozumienie metafor. Chyba chod
                              > zi mu o to, by w imię...właściwie sama nie wiem czego,.nie wpychac ludzi komple
                              > tnie pozbawionych jakiejś umysłowej możliwości w tok kształcenia, w którym jest
                              > ona niezbędna. Np. nie wpychac aspergeryków na studia humanistyczne.

                              a to ktos kogos na studia wpycha? Studia nie sa obowiązkowe.
                              • aandzia43 Re: Wszyscy się mają dostosować 05.10.14, 11:39
                                A to ja już nie wiem, kto autystykom wmawia, ze mogą z pożytkiem dla siebie i ludzkości studiować np. polonistykę. Ja na.pewno nie.
                        • chocolatemonster Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 22:59
                          A co się stało panie Riki ? Ze studiów cię wyrzucili bo osoba z zaburzeniami zżymała się na twoją boską recytację? Czy może usłyszałeś żeby się nie przejmować bo ta osoba ma dysfunkcję i jako osoba inteligentna (a na taką pozujesz) przyjąłeś to bez zbędnych ceregieli?
                          • riki_i Re: Wszyscy się mają dostosować 05.10.14, 00:15
                            Nikt mnie wtedy nie wyrzucił, sprawę olałem ciepłym moczem. Wkurzające jest jednak, gdy na poziomie uniwersyteckim, wykładając przedmioty stricte humanistyczne przemawia się do debili, którzy nie są w stanie zrozumieć analogii, przenośni, metafory..., a jak im się zacytuje klasyka, to lecą na skargę, bo nie są w stanie oddzielić treści literackiej fraszki skierowanej w ogólne zjawisko od treści złośliwej uwagi skierowanej personalnie do siebie. Debile salonowi po prostu ! Człowiek ma wrażenie, że mówi do ściany, no chyba, że zejdzie na poziom omawiania czynności fizjologicznych na elementarnym poziomie kilkuset najprostszych słów. Tylko czy do takich "wykładów" trzeba ludzi zaganiać aż na studia wyższe? Na szczęście w porę sam ewakuowałem się z tego tonącego okrętu. Ale ty ciasteczkowy potworku i Tobie podobne są na pewno zachwycone, że nikt nikogo nie dyskryminuje i człowiek z IQ śledzia też może studiować.
                            • chocolatemonster Re: Wszyscy się mają dostosować 05.10.14, 00:27
                              A w jaki sposob ktos,kto np nie czuje literatury,dla ktorego literatura jest niepojeta dostaje sie na takie studia? Bo z tego,co piszesz wychodzi,ze ktos nie znajacy tabliczki mnozenia zdal egzamin I studiuje np fizyke kwantowa.
                              • riki_i Re: Wszyscy się mają dostosować 05.10.14, 01:13
                                To Ty nie wiesz, że teraz w Polsce na studia (poza nielicznymi wyjątkami typu medycyna) przyjmuje się każdego kto oddycha?
                                • chocolatemonster Re: Wszyscy się mają dostosować 05.10.14, 01:28
                                  Studiowalam 10 lat temu, kierunek wybitnie humanistyczny. Trzeba bylo zdawac egzaminy(ustne I pisemne). Byla ze mna na roku dziewczyna, ktora sobie nie radzila(mimo wysilkow jej I calej grupy). Po pierwszym semestrze wezwano ja na rozmowe. Sama zrezygnowala. Nie byla ZA. Ten kierunek przerosl jej mozliwosci. Tak na marginesie: ilu ZA z toba studiowalo? Wybor studiow humanistychnych to raczej nietypowe dla ZA.
                              • black_halo Re: Wszyscy się mają dostosować 05.10.14, 11:41
                                chocolatemonster napisał(a):

                                > A w jaki sposob ktos,kto np nie czuje literatury,dla ktorego literatura jest ni
                                > epojeta dostaje sie na takie studia? Bo z tego,co piszesz wychodzi,ze ktos nie
                                > znajacy tabliczki mnozenia zdal egzamin I studiuje np fizyke kwantowa.

                                To bardzo proste. Kiedys byly egzaminy a teraz jest konkurs swiadectw i licza sie wyniki z matury a do tego jest niz demograficzny wiec tysiace ida na studia na ktore w ogole sie nie nadaja. Zdawalam na studia w 2002 roku i na taki marketing byl egzamin w matematyki i angielskiego, dzisiaj jest dodatkowy nabor we wrzesniu i przyjmuja nawet tych, ktorzy nie zdali matury w pierwszym terminie. Jedyne kierunki, ktore jakos sie trzymaja to informatyka na politechnikach i akademia medyczna. Wiec jesli juz ktos sie uprze to zawsze na jakies panstwowe studia sie dostanie, dzienne ! Przy ostatniej wizycie w Polsce spotkalam swojego profesora z politechniki, wydzial mechaniczny, i ten oto profesor powiedzial, ze na pierwszym roku istnieja teraz zajecia wyrownawcze z matematyki, fizyki itd. bo istnieja studenci wydzialu mechanicznego, ktorzy nie potrafia rozwiazac prostego rownania kwadratowego ...
                            • totorotot Re: Wszyscy się mają dostosować 05.10.14, 00:40
                              Bla bll a bla smile czlle ale nudy eriki smile))
                  • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:06
                    Dlatego dzieci z orzeczeniami maja 2 godziny tygodniowo rewalidacji, oprócz tego mogą mieć 2 godz np. socjoterapii czy pomocy pedagogicznej - wtedy jest czas na dodatkowe wyjaśnienia i tłumaczenia tego, czego dziecko nie łapie. Nie mówiąc o tym, że w domu rodzice mogą jeszcze pomagać.
            • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:41
              aandzia43 napisała:
              > Na rozumieniu metafor opiera.się.cała literatura. Nie rozumie metafor, nie kuma
              > kuma lwiej części przedmiotu zwanego językiem polskim. Co oczywiście nie
              > przeszkadza mu mieć świetne wyniki z matematyki czy geografii.

              W swojej karierze szkolnej zaliczyłam szkołę muzyczną. I co? I jakoś tam nie było niczym dziwnym, że wybitnie zapowiadający się skrzypek kompletnie nie potrafi zrozumieć skąd się bierze prąd albo jak się łączą atomy. Nikt nie robił z tego dramatu. Przy Aspi to nagle wielkie halo bo 'upośledzenie'. To chyba większość ludzi jest w lekkim stopniu 'upośledzona' big_grin
              • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:46
                Upośledzenie rzutujące nie tylko na rozumienie beletrystyki (bo bez beletrystyki można spokojnie i sprawnie żyć) ale przede wszystkim na kontakty społeczne. Dorosły facet, który nie rozumie dlaczego - jeśli podejdzie znienacka szybkim krokiem do nastolatków - dzieciaki będą uciekać zamiast się zaprzyjaźniać, jest niebezpieczny.
                • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:48
                  triss_merigold6 napisała:
                  > Upośledzenie rzutujące nie tylko na rozumienie beletrystyki (bo bez beletrystyk
                  > i można spokojnie i sprawnie żyć) ale przede wszystkim na kontakty społeczne. D
                  > orosły facet, który nie rozumie dlaczego - jeśli podejdzie znienacka szybkim kr
                  > okiem do nastolatków - dzieciaki będą uciekać zamiast się zaprzyjaźniać, jest n
                  > iebezpieczny.


                  Na czy polega to rzekome 'niebezpieczeństwo'?
                • skarolina Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 15:55
                  Nie zrozumie, ale może się nauczyć, że tak po prostu jest. Że pewne zachowania u innych ludzi wywołują takie a nie inne reakcje.

                  W tekście pada porównanie do daltonisty - że to tak, jakby od daltonisty wymagać rozróżniania kolorów. Są niewidomi, którzy w życiu koloru na oczy nie widzieli, co nie przeszkadza im się nauczyć, który kolor do którego pasuje i nie zakładać pomarańczowych spodni do różowej bluzki. A w sumie, czemu by od nich wymagać, żeby tak nie robili, skoro nie widzą i mają prawo nie mieć pojęcia, że to wali po oczach?
                  • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:05
                    skarolina napisała:
                    > W tekście pada porównanie do daltonisty - że to tak, jakby od daltonisty wymaga
                    > ć rozróżniania kolorów. Są niewidomi, którzy w życiu koloru na oczy nie widziel
                    > i, co nie przeszkadza im się nauczyć, który kolor do którego pasuje i nie zakła
                    > dać pomarańczowych spodni do różowej bluzki. A w sumie, czemu by od nich wymaga
                    > ć, żeby tak nie robili, skoro nie widzą i mają prawo nie mieć pojęcia, że to wa
                    > li po oczach?

                    Niewidomy/daltonista może się nauczyć, że nie nakłada się pomarańczowych spodni do różowej bluzki tylko jeszcze musi mieć na ubraniach zaznaczone jakiego są koloru bo inaczej wiedzę może sobie wsadzić głęboko tongue_out
                    • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:22
                      Watek jest o Aspich, nie o daltonistach.Jak zwykle nie potrafisz odpowiedziec na zadne pytanie, za to wtracasz sie wszedzie tylko po.to by potrollowac.
                      • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:29
                        konsta-is-me napisała:
                        > Watek jest o Aspich, nie o daltonistach.Jak zwykle nie potrafisz odpowiedziec n
                        > a zadne pytanie, za to wtracasz sie wszedzie tylko po.to by potrollowac.

                        W tym wątku popisujesz się konkursową niewiedzą a teraz nawet nieumiejętnością czytania. Daltonizm był przykładem podanym w dyskutowanym materiale (którego pewnie nawet nie chciało Ci się kliknąć ale się mądrzysz) i był również omawiany przed moją przedmówczynię. Ale Ty po prostu musiałaś coś napisać... po prostu musiałaś big_grin
    • orbital_motion Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:27
      Poszukiwanie kompromisów i rozwiązań optymalnych z punktu widzenia całej grupy jest jedną z cech życia w społeczeństwie. Dziecko z ZA uczy się relacji w grupie, a grupa - tego, że czasami trzeba się trochę "posunąć", żeby ci "inni" też odnaleźli dla siebie miejsce.
    • laquinta Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:37
      Czytalam ten artykul wczoraj, i czytajac, doszlam do wniosku, ze polskie szkolnictwo jest nie 20, 30, ale 50 lat za murzynami. Jestescie w czarnej du.pie, glownie z powodu mentalnosci.
    • asia_i_p Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:39
      Ale przecież nie dostosowywać w sensie, że jak Aspie lubi jednorękich, to sobie rękę utną. W granicach możliwości. To ich uczy elastyczności, a to spory wkład w ich rozwój także. A część tych zmian jest oczywiście pożyteczna dla wszystkich - muzyka klasyczna zamiast dzwonka? catering i stołówka tam, gdzie ich nie było? - jak dla mnie bomba.

      Z tym nauczycielem to wydaje się lekkie przegięcie - ale z drugiej strony wyobraź sobie, że polski albo inny wielogodzinowy przedmiot masz z Joanna Senyszyn.
      • agaja5b Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:48
        Dokładnie, to co jest z korzyscia dla wszystkich, np dzwonki, małoliczne klasy wprowadzać jak najbardziej, to co powodowałoby koszty u większej części- szukać kompromisu do skutku a nie okopywac sie na pozycjach i ani kroku w tył. Dotyczy obu stron.
      • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:54
        Niby bomba, ale sednem.nie bylo zrobienie frajdy innym uczniom, a jedynie dostosowanie sie do zadan Aspiego, ktory jak widac trrzesie cala szkola.
        Jak dorosnie to bedzie oczekieal ze w pracy tez wymuenia zaloge, czas , miejsce i warunki specjalnie dla niego?
        W jaki sposob go to przygotowuje do przyszlego zycia?
        I czy to jest wychowawcze dla reszty klasy doprawdy?
        Ukryj ze masz zaburzenie, potem to oglos a bedziesz pepkiem swiata, bo ci sie nalezy.
        • asia_i_p Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:07
          No ale nas obchodzi skutek, prawda? Gdyby niezaburzony uczeń to wywalczył, to by się mówiło, że ma zdolności przywódcze.
          • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:10
            Zdrowego ucznia by posłano na drzewo. Dobrze o tym wiemy. Nad "innymi" się trzęsiemy i ustępujemy we wszystkim.
            • asia_i_p Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:16
              Więc tym lepiej, że o to, co powinno być standardem - dostęp do posiłku w szkole, miejsce na zostawienie ubrań i miłe warunki - zawalczył ktoś, kto miał szansę tę walkę wygrać. Chociaż ja się z tym nie zgadzam, że tylko on miał szansę wygrać, Rada Rodziców w szkole mojego dziecka nie ma zaburzeń, a szafki u burmistrza załatwiła wink
              • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:30
                I zmiana nauczyciela bo zaburzonemu się nie podoba jego ton głosu albo wygląd.
                • asia_i_p Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 15:09
                  Tu akurat zrozumiałam, że nauczyciel się zmienił, nie że zmieniono go z powodu dziecka, a dziecku zrobiło się przy okazji łatwiej.
                  Tym niemniej, jeśli nie mówimy o nauczycielu, który jest jeden z danego przedmiotu na szkołę, to co złego byłoby, gdyby dziecko np. zmieniło klasę, żeby trafić do kogoś, kto je drażni mniej?
                  • agaja5b Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:22
                    Albo dla tego konkretnego ucznia tak zorganizować zajęcia, bo ZA mógł z powodu wrażliwości na ostre dźwieki (w tym wypadku dźwiek głosu konkretnego nauczyciela) wybrać zajęcia u innego nauczyciela tego przedmiotu, którego głos mu odpowiada. Przecież to się da zrobić tak, by nie tworzyc sytuacji, że każde dziecko moze sobie zmieniać, bo mu głos nie pasuje tylko ten konkretny, bo ma na to tzw "podkładkę".
                    • nangaparbat3 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:36
                      To racja, chociaż chodzi mi po głowie, że może nie tylko o tembr głosu szło.
        • mamma_2012 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:14
          W artykule naszkicowany jest dość oderwany od realiów sposób radzenia sobie z dysfunkcyjnymi dziećmi w szkołach i przedszkolach.

          Jakie to proste, dziecko chce siedzieć pod ławka, niech siedzi, a reszta to zaakceptuje i lekcja bedzie spokojnie trwala dalej, nauczyciel za piskliwy, za mały, za duży, to zmienimy, itd.
          Pisze jako osoba, która ma doświadczenie i w wydawaniu zaleceń, podsuwaniu pomysłów, ale tez taka, która była odpowiedzialna za ich wprowadzanie w życie, na żywym organizmie. Oczywiście wydawanie zaleceń i konsultacje, to dużo łatwiejsze i przyjemniejsze zadanie.

          Czasem, w sprzyjających okolicznościach, rzeczywiscie udaje sie zrobić tak, zeby i dziecko i reszta klasy skorzystały, ale niestety nie zawsze sie da. Bardzo pomaga asystent, ale rzadko udaje sie taka pomoc zorganizować. O sukces jest tez latwo wtedy, kiedy w mocnej klasie jest jedno takie dziecko. Niestety w praktyce w klasach jest po kilka osób z problemami i wtedy rodzice uczniow dobrze sobie radzacych przenoszą dzieci, bo nie da sie efektywnie pracować w klasach, gdzie na prowadzenie lekcji zostaje połowa normalnego czasu i w efekcie robi sie klasa "z trudnych przypadków".

          Zreszta jak to wszystko działa widać po popularności klas integracyjnych, w pierwszym okresie wszyscy chcieli posłać tam dzieci, bo klasa mała, dwóch nauczycieli, duzo lepiej przygotwanych do pracy, a obecnie każdy broni przed taka klasa, a osiągane wyniki sa słabsze (a przecież w tych klasach, jako dzieci integracyjne sa tez dzieci, których problemem jest tylko niepełnosprawność ruchowa czy choroba).

          Trzeba mądrze ustalać granice pomiędzy tym, gdzie ochrona praw jednej osoby, zaczyna naruszać prawa innych osób.
          • asia_i_p Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:28
            To prawda, że lepiej jest, jeśli taki uczeń zostanie przypisany do klasy nawet nie koniecznie "mocnej", ale na pewno "grzecznej". Bo ze znerwicowanymi uczniami z problemami z nauką, niezbyt przy tym przywykłymi do panowania nad emocjami, tworzy mieszankę wybuchową.

            Tylko do tego potrzebna jest współpraca ze strony rodziców w postaci okazania diagnozy. Mieliśmy ucznia z ewidentnymi zaburzeniami bez diagnozy, trafił do mojej klasy, która już była mocno problemowa, i wymagało ogromnych wysiłków i moich i paru fajnych otwartych osób w klasie, żeby to jakoś poszło. A potem do szkoły przyszła dziewczynka dużo bardziej zaburzona, ale z papierkiem, więc dyrektorka od razu wiedziała, do jakiej klasy ją dawać i wielu problemów dało się uniknąć.

            Po prostu jest ogromna różnica, czy autysta odkrywcze zdanie "A ty to dostałeś jedynkę" wygłosi do zadumanego intelektualisty z humanistycznej czy też do napakowanego sterydami miłośnika siłowni, który z powodu nieutworzenia klasy historycznej znalazł się w mat-fizie i właśnie odkrywa, że chyba nic z tej edukacji nie będzie.
        • berdebul Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:57
          I myślisz że specjalista w wąskiej dziedzinie nie będzie pracował jak chce, kiedy chce i gdzie chce? Nigdy nie byłam dobra w tych różnych socjalnych zachowaniach, merytorycznie jestem. Mam osobny pokój, pracuję w takich godzinach w jakich mi to pasuje, czasem z poziomu ulubionego fotela w domu. Można? Można.
          • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:05
            Tyle samo tych "wąskich specjalistów" wśród AS jak i u zdrowych, czyli zdarzają się, ale generalnie rzadko.
            • berdebul Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 22:11
              Jesteś pewien? Poczytaj o Dolinie Krzemowej. wink Przejdź się do jakiegokolwiek Instytutu PAN związanego z naukami przyrodniczymi. Uwierz, że stężenie "świrów" na metr kwadratowy jest sporo wyższe. Tylko że w takich miejscach nikogo nie dziwi gadanie do siebie, siedzenie na kolczastej poduszce, czy miętoszenie zabawki w dłoniach. tongue_out
              AS zdarza się częściej niż jest wykrywane, zwłaszcza u dziewczynek.
              • riki_i Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 22:23
                berdebul napisała:

                > Jesteś pewien? Poczytaj o Dolinie Krzemowej. wink Przejdź się do jakiegokolwiek I
                > nstytutu PAN związanego z naukami przyrodniczymi. Uwierz, że stężenie "świrów"
                > na metr kwadratowy jest sporo wyższe. Tylko że w takich miejscach nikogo nie dz
                > iwi gadanie do siebie, siedzenie na kolczastej poduszce, czy miętoszenie zabawk
                > i w dłoniach. tongue_out

                Po wielomiesięcznym śledztwie w moim dawnym instytucie, wykryto, że sprawcą permanentnego obsikiwania okolic kaloryfera w gabinecie dyrektora jest tenże dyrektor. Rzecz była poważna, bo mocz wszedł w ceglane mury oraz dębowy parkiet i za cholerę nie dawało się usunąć przykrego odoru. Po wykryciu sprawcy, sprawę dyskretnie umorzono.

                Aha, tenże Pan był jeszcze ekstremalnym fanem pornoli. Zapraszał studentów do domu, a na podłodze walały się pisma pornograficzne kategorii hard i taśmy video z mocarnymi okładkami.

                Mam nadzieję, że potwierdziłem Twoją światłą tezę big_grin
              • kura17 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 22:40
                > Przejdź się do jakiegokolwiek Instytutu PAN związanego z naukami przyrodniczymi.
                > Uwierz, że stężenie "świrów" na metr kwadratowy jest sporo wyższe.

                a miedzynarodowy instytut naukowy moze byc?
                znam od lat z kilka tysiecy naukowcow i nie zauwazylam jakiegos wyjatkowego zageszczenia swirow... osoby takie, jak sheldon z "bing bang theory" sa naprawde rzadkoscia, ja nie spotkalam jeszcze nigdy, moj maz tez nie, a obracamy sie od ok 20 lat w polsko-zagraniczno-amerykanskich kregach podobnych do "sheldonowskich"...
                nie twierdze, ze takowi nie istnieja, ale naprawde sa rzadkoscia.
                proba udowodnienia, ze "ludzie nauk scislych" skladaja sie w glownej mierze z ZA jest niesprawiedliwa dla neuroptypowych... chyba, ze jakiekolwiek dziwactwa od razu skladamy na karb "niezdiagnozowanego ZA"...
                • berdebul Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 21:01
                  Nie twierdzę, że to głównie ZA. Ale jest zdecydowanie więcej osób o nazwijmy to specyficznych zachowaniach. Nie zauważam takich odchyłów w innych instytucjach, w naukowych owszem. O różnych dziwnych ubrankach nie wspominając. wink
        • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:00
          Dziecko z ZA cały czas się stara dostosować, ale dzięki pewnym ułatwieniom idzie mu to sprawniej - mojemu przeszkadzały hałaśliwe przerwy, wiec spędzał je w czytelni - zorganizowano tam taki kącik dla młodszych uczniów. Niby niewiele, ale dla niego to była ogromna ulga.
    • zuzanna56 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:41
      Taka była moja pierwsza myśl kiedy to czytałam - wszyscy mają się dostosować.
      • bi_scotti Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:57
        Tak ogolnie, w kazdej sprawie, dostosowywac sie powinni ci, ktorym jest sie latwiej (czesto bezbolesnie!) dostosowac i/lub jesli niedostosowanie sie grozi jakimis powaznymi/tragicznymi skutkami. Niezaleznie od tego czy ci dostosowujacy sie sa wiekszoscia, czy mniejszoscia. Tak jest przeciez np. z alergikami, ktorych moze zabic nawet trace of peanut butter - zadne dziecko z calej szkoly nie moze przynosci nic z peanut butter nawet jesli taki alergik jest jeden jedyny w calej szkole, bo reszta sie moze dostosowac a on(a) moglby kontakt z tymi nieszczesnymi peanuts przyplacic zyciem. Podobnie pewnie z tym akurat uczniem z AS - reszcie klasy latwiej sie dostosowac niz jemu jednemu, wiec w czym problem?
        • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:59
          Że słucham? Żaden z uczniów nie może przynosić masła orzechowego, bo jest jeden alergik?
          • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:02
            Masło orzechowe jest wstrętne i nie rozumiem jak można je jeść ze smakiem, ale faktycznie czemu odbierać wolność innym w imię jednej chorej jednostki?
          • bi_scotti Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:11
            triss_merigold6 napisała:

            > Że słucham? Żaden z uczniów nie może przynosić masła orzechowego, bo jest jeden
            > alergik?

            A jak inaczej? Chcialabys byc potencjalnie odpowiedzialna za smierc jakiegos dziecka?
            • dziennik-niecodziennik Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:41
              nie wiem jak inaczej, ale pierwsze słysze żeby całej szkole zakazywano fistaszków ze względu na pojedynczą alergię. moze to u was, ale nie u nas.
              • gulcia77 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:08
                I to jest właśnie ta różnica między "nami", a "nimi". Jeden alergik, potencjalny problem, więc tak, reszta się dostosowuje, bo w szkole bez kanapki z masłem orzechowym nie umrze, a w domu może się nawcinać po kokardkę. W naszej mentalności moje jest "najmojsze", więc jeśli w klasie jest alergik, to ja będę mojemu dziecku całe słoiki tego masła dawała.
                Podejrzewam, że dla Biscotti takie myślenie, jak Twoje, to kosmos. Dla mnie zresztą też, ale ja, jako te Aspie, nauczyłam się z tym żyć big_grin
                • riki_i Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:47
                  Co Ty wygadujesz Gulcia? To jak jeden posiadacz samochodu jest taki, co zabija przechodniów, to trzeba wszystkim w promieniu 50 kilometrów zabrać samochody i przenieść ruch na hulajnogi? Niech ten alergik może się nauczy, żeby nie wcinać cudzych kanapek, nie sądzisz, że to prostsze niż ustalanie jadłospisu dla całej szkoły pod kątem jednej jedynej osoby?
                  • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:52
                    Dokładnie, zwłaszcza, że życie dziecka to nie tylko szkoła, pójdzie np. na jakieś kółko zainteresowań czy spotka się ze znajomymi spoza szkoły i nieszczęście gotowe (jeśli rodzice sami go nie nauczą że nie powinno się częstować ze względu na alergię).
                • dziennik-niecodziennik Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 11:44
                  kurde, ale to jest po prostu fizycznie bez sensu.
                  jedno dziecko ma uczulenie na orzeszki ziemne, ok. ale sa miliony innych alergii, ktore równiez mogą sie fatalnie skonczyc, i nie tylko po maśle orzechowym mozna umrzec. to jak, wszystkiego zabronic?
                  moj bratanek ma alergię na soję, wiec jest uczulony na praktycznie wiekszosc gotowych produktów spożywczych typu wędliny, słodycze itd (w wiekszosci sa emulgatory sojowe). czy w związku z tym cała szkoła ma nie przynosic jedzenia do szkoły, bo nie daj Boże mały weźmie od kogos gryza kanapki z wędliną i się udusi?... jak mam alergię na kota to mam żądać wywalienia ze szkoły wszystkich uczniów posiadających koty, bo przenoszą sierść na ubraniach i mi to zagraża?
                  no bez sensu to po prostu jest. takie przesadne. są inne drogi.
            • nangaparbat3 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:39
              bi_scotti napisała:

              > A jak inaczej? Chcialabys byc potencjalnie odpowiedzialna za smierc jakiegos dz
              > iecka?

              Przecież nie ona bylaby odpowiedzialna, ale:
              1. samo dziecko, bo wzieło
              2. rodzice dziecka, bo nie dość skutecznie nauczyli, by nie jadlo
              3. nauczyciele, bo na przerwie nie dopilnowali
              • kura17 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:52
                Nanga, ale mowa byla o wyjatkowych przypadkach, a nie o "zwyklych" alergiach.
                moje dziecko mialo bardzo silna reakcje alergiczna po wejsciu do pokoju, w ktorym dzien wczesniej byly jedzone fistaszki. na szczescie:
                1) reakcja byla skorno-zoladkowa, wiec nie bylo zagrozenia zycia
                2) prawie przeszlo mu z wiekiem.

                wyobrazam sobie, ze moga byc przypadki, gdzie nawet kolega jedzacy obok bardzo szkodzi.
                o tym rozmawialismy, nie o fakcie, ze dziecko od kogos cos zje. alergicy bardzo szybko ucza sie jest tylko "wiadome" rzeczy.
                • nangaparbat3 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 19:28
                  Kochana, to był sarkazm, po przeczytaniu kolejnych odpowiedzi na tekst Bi uważam, że bardzo celny.
                  • kura17 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 19:41
                    > Kochana, to był sarkazm, po przeczytaniu kolejnych odpowiedzi na tekst Bi uważam,
                    > że bardzo celny.

                    przepraszam.
                    widze, ze za bardzo wczolam si w temat wink
                    • nangaparbat3 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 19:46
                      Nie ma za co smile
                      Też się wczułam bo kontakt z dzieciakami z ZA jest dla mnie bardzo cenny. Odbijamy sie w nich jak w lustrze powiekszającym.
                      • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 19:48
                        I dopiero wtedy wychodzi jacy jesteśmy a nie jacy mówimy, ze jesteśmy....Bo mówić, że jesteśmy mili, empatyczni, tolerancyjni to możemy zawsze....
                        • nangaparbat3 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 21:48
                          Fakt.
                          A przyzwoitych ludzi więcej w realu niz na forach, na szczeście.
          • asia_i_p Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:12
            Bo jest jeden człowiek, któremu kontakt z tym masłem grozi śmiercią. To nie jest tylko chronienie alergika - zakładam, że dla normalnego dziecka fakt, że jego kolega pada i zaczyna się dusić po tym, jak poczęstował się z jego pudełka śniadaniowego winogronem, które leżało obok kanapki z masłem orzechowym, jest całkiem poważną traumą.
            • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:26
              To się dzieci nie uczy, że mając taką alergię nie częstuje się niczym podejrzanym?
              • bi_scotti Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:35
                gazeta_mi_placi napisała:

                > To się dzieci nie uczy, że mając taką alergię nie częstuje się niczym podejrzan
                > ym?

                Pewnie, ze sie uczy. Problem w tym, ze to jest okropna przypadlosc. Kilka lat temu byla straszna historia na summer camp - 14letnia dziewczyna umarla. Okazalo sie, ze zjadla kanapke z dzemem. Kanapke posmarowala kucharka, ktora uzyla noza, ktory nie byl dokladnie (!!!) umyty po tym jak wczesniej byl uzyty do smarowania kanapek z peanut butter. Horror. Dlatego najbardziej skuteczna jest edukacja wszystkich w temacie niebezpieczenstwa jakim moga byc nawet traces of peanuts tudziez kompletny zakaz przynoszenia czegokolwiek z tym akurat produktem tam gdzie sa dzieci, szczegolnie dzieci w duzych grupach. Sa ludzie, na ktorych tak samo dziala kontakt z shellfish ale dzieci raczej nie przynosza shrimps i/lub lobsters do szkoly na lunch wink
                • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:37
                  Nie wystarczy zakaz częstowania swoim jedzeniem Iksińskiego mającego silną alergię? Trzeba koniecznie zakazywać wszystkim przynoszenia bułki z masłem?
                • riki_i Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:51
                  No sorry, ale się cały gotuję jak czytam takie brednie. Prawdopodobieństwo niedomytego noża z masłem orzechowym użytym przez kucharkę jest takie, że równie dobrze jakiemuś w pełni zdrowemu dziecku może spaść na ulicy cegłówka na głowę. To jest terror w stosunku do normalnych obywateli wprowadzany dla rzekomego dobrostanu jakiegoś promila populacji, w odniesieniu do możliwej sytuacji prawdopodobnej jak promil tegoż promila.
                  • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:53
                    Dokładnie.A jak mają w szkole cukrzyków (na pewno mają) to zabraniają wszystkim dzieciom przynosić słodycze bo może akurat cukrzyk się skusi?
                    • majenkir Re: 05.10.14, 02:17
                      gazeta_mi_placi napisała:
                      > Dokładnie.A jak mają w szkole cukrzyków (na pewno mają) to zabraniają wszystkim
                      > dzieciom przynosić słodycze bo może akurat cukrzyk się skusi?


                      Strzelilas jak kula w plot. Z reguly to akurat cukrzyk jest najlepiej zaopatrzony w slodycze.
                      • zofijkamyjka Re: 05.10.14, 08:48
                        majenkir napisała:

                        > Strzelilas jak kula w plot. Z reguly to akurat cukrzyk jest najlepiej zaopatrzo
                        > ny w slodycze.

                        i jeszcze może jeść je, kiedy chce w przeciwieństwie do innych dzieci smile
                  • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:23
                    Bardziej prawdopodobne jest, że umrzesz od pokąsania przez pszczoły lub zaatakowany przez hipopotama (poważnie, hipopotamy zabijają rocznie więcej ludzi niż lwy, krokodyle czy słonie).
                  • aneta-skarpeta Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 07:50
                    nie daj bóg w szkole będzie po 1 alergiku
                    -masło orzechowe
                    -czekolada
                    -gluten
                    itd itd itd

                    to się okaże że dziecko bez alergii może tylko sałatę jeść

                    inna kwestia, że sobie mysle, że skoro ta alergia taka śmiertlena i może dziecko umrzeć od winogrona, które dotykało kanapki, to przeciez w domu dziecko mogłoby "zatruć" winogrono brudną ścierką ( odrobina masła z palca, na ścierkę, na winogorono)

                    wiec w ogóle zabronic!
                    • kura17 Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 08:42
                      > nie daj bóg w szkole będzie po 1 alergiku
                      > -masło orzechowe
                      > -czekolada
                      > -gluten
                      > itd itd itd
                      >
                      > to się okaże że dziecko bez alergii może tylko sałatę jeść

                      Aneta, przeciez byla wyrazna mowa o alergiach, ktore moga miec skutki smiertelne, SMIERTELNE. nie zdarzaja sie czesto, ale czasem jednak tak.
                      naprawde takim wysilkiem jest w takiej konkretnej sytuacji zrezygnowanie z tego masla orzechowego??? dla mnie bylaby to najnaturalniejsza sprawa.
                      jestem przekonana, ze w domu takiego dziecka nie ma NIC co kiedykolwiek stalo kolo fistaszka!
                      wiem, bo moj syn m alergie na orzechy arachidowe wlasnie.
                      bardzo silna, ALE na nasze szczescie, z objawami skornymi i zoladkowymi, a nie "oddechowymi", wiec NIE umrze przy ataku, po prostu bedzie wymiotowal do skutku i bedzie wygladal jak oblany wrzatkiem. a takie objawy mial kiedys, gdy ja - po zjedzeniu na sniadanie kanapki z maslem orzechowym - pocalowalam go w czolo PO OBJEDZIE! wink troche nam zajelo dojscie, co spowodowalo atak, po tym zdarzeniu wycofalismy fistaszki dokumentnie z naszego domu.
                      nie wymagamy tego od innych, bo alergia nie jest zagrazajaca zyciu, ale szkola SAMA pyta o wszelkie alergie i dostosowuje diete, oczywiscie reszta je co chce.
                      gdyby jednak jakas alergia zagrazala ZYCIU dziecka, to wydawaloby mi sie naturalne, ze inne dzieci alergenu NIE przynosza. a dziecko - tez naturalne - nie je nic nieznanego (moj nie ruszal zadnych slodyczy i ciastek, zanim sklad nie zostal dokladnie sprawdzony przez ofiarodawce. robil tak nawet w czasie zbierania slodyczy na haloween! smile w zwiazku z czym kilka razy jakas staruszka, ktora nie byla pewna zrodla cukierkow, dawala mu malego pieniazka, zeby sam sobie cos kupil wink ).

                      zreszta w niemieckiej szkole jest sporo "klopotow" dietetycznych, bo z automatu dostosowuja sie do wszelkich alergikow, jak rowniez do diet religijnych - muzulmanow jest sporo i czesto szkola w ogole z menu wycofuje wieprzowine, aby nie dzielic posilkow (jest inne mieso i ryby). oczywisciewegetarianie/weganie tez maja "swoje" posilki. nikt nie widzi w tym nic dziwnego, zwykle uszanowanie roznorodnosci i potrzeb.
                      • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 08:46
                        Nie wiem dlaczego z powodu części uczniów będących muzułmanami należy całkowicie wycofać wieprzowinę ze szkolnej stołówki, na tej samej zasadzie by nikogo nie pominąć gdy część uczniów jest wegetarianami powinno się całkowicie wycofać ze stołówki mięso.
                        • kura17 Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 12:51
                          generalnie sie NIE wycofuje, muzulmanie dostaja inny posilek.
                          JEDNAK na krotkich wycieczkach klasowych wychowawca pyta, czy moga byc posilki bez wieprzowiny (przez 2-4 dni, inne mieso jest), aby bylo LATWIEJ. jeszcze sie nie spotkalam z odmowa rodzicow, ale jesli ktos bylby przeciw, to tez byloby OK, muzulmanie dostaliby odrebne posilki i juz.

                          zreszta wieprzowina jest ponoc najbardziej niezdrowym miecem, akurat wycofanie jej z menu nikomy by raczej szkody nie przynioslo...
                      • aneta-skarpeta Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 10:27
                        "> Aneta, przeciez byla wyrazna mowa o alergiach, ktore moga miec skutki smierteln
                        > e, SMIERTELNE. nie zdarzaja sie czesto, ale czasem jednak tak."

                        oczywiscie najblizsze otoczenie rezygnuje z masła, ale idąc tym tokiem rozumowania dzieci z tej szkoły W OGÓLE nie powinny jesc masła orzechowego- bo np przyniosą odrobinę na kanapce z wędliną itd itd

                        trzeba dzieci uczulać, aby były bardzo ostrożne- edukować, ale zabranianie przynoszenia masła orzechowego dla całej szkoły to wg. mnie przesada
                        • kura17 Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 12:57
                          > oczywiscie najblizsze otoczenie rezygnuje z masła, ale idąc tym tokiem rozumowa
                          > nia dzieci z tej szkoły W OGÓLE nie powinny jesc masła orzechowego- bo np przyniosa
                          > odrobinę na kanapce z wędliną itd itd

                          dla mnie to jest zupelnie niepotrzebne posuwanie sytuacji do absurdu.
                          mnie wydawaloby sie naturalnym, ze jesli komus moze grozic SMIERC z powodi kanapki mojego dziecka, to ono TEJ konkretnej kanapki do szkoly nigdy nie dostanie!
                          oczywiscie gdzies trzeba zatrzymac ten zakaz, zeby nie miec absurdalnej sytuacji, ale co jest tak naprawde zlego w braku tego masla na kanapce do szkoly???
                          w BARDZO wyjatkowej sytuacji?
                          ponoc wolnosc jednego czlowieka konczy sie tam, gdzie zaczyna sie krzywda drugiego?...

                          naprawde nie rozumiem tej obrony masla orzechowego (czy czegokolwiek innego) w sytuacji, gdy zaniechanie dzialania naprawde nie wymaga wielkich wyrzeczen czy wysilkow!

                          > trzeba dzieci uczulać, aby były bardzo ostrożne- edukować, ale zabranianie przy
                          > noszenia masła orzechowego dla całej szkoły to wg. mnie przesada

                          a wedlug mnie sprawa zupelnie naturalna.
                          moje dzieci zawsze wiedza, jakie sa skladniki ciast, ktore zanosza do szkoly.
                          kolega syna ma bardzo mocna alergie na marchewke (nie smiertelna) i wszystkie DZIECI poinformowaly rodzicow, zeby im absolutnie zadnych marchewek so szkoly nie dawac, bo kolega bedzie cierpial...
                          • totorotot Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 19:25
                            A nie miał ten kolega też czasem alergii na brukselke i szpinak? Jakże zbawienna dla dziecięcych podniebien byłaby taka kolegi alergia.
                          • aneta-skarpeta Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 11:35
                            "dla mnie to jest zupelnie niepotrzebne posuwanie sytuacji do absurdu.
                            mnie wydawaloby sie naturalnym, ze jesli komus moze grozic SMIERC z powodi kanapki mojego dziecka, to ono TEJ konkretnej kanapki do szkoly nigdy nie dostanie! "

                            jak najbardziej możesz indywidualnie w ten sposób podchodzic

                            ja bym nie dawała swojemu dziecku takiej kanapki, gdyby alergikiem był najlepszy kolega, czy kolega z ławki, absolutnie pilnowałabym aby nie zjadł masła u mnie w domu ( np schowałabym)

                            ale nie rozumiem odgórnego zakazu/ nakazu i takiego rygoru w stosunku do obcego dla mojego dziecka kolegi. Co nie zmienia faktu, że syna bym bardzo uczuliłabym na tą kwestię, aby nawet przypadkiem nie wyrządził koledze krzywdy- byc może sam by nie chciał ryzykować i bym to uszanowała

                            ale ogólnoszkolny zakaz? no way
                            • jan.kran Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 11:47
                              Nie przeczytalam jeszcze calego watku ale ilość idiotyzmów na temat ZA , braku wiedzy i pierdół jakie do tej pory przeczytalam zdjęły mi buty z nóg.
                              Skladam to na karb tego ze to polskie forum.
                              KOKRETY.
                              W Oslo duża firma telekomukacyjna , chyba Telenor , nie mam czasu szukać
                              artykułu , zatrudnia Aspie bo oni są super. Maja ruchomy czas pracy , swoje biuro z odpowiednim oświetleniem i respektuje się ich nawyki ale za to jeden dziwak wyrabia norme za dwóch do trzech NT,
                              Czytalam wielokrotnie o projektach zatrudniania Aspie
                              w norweskiej prasie , widziałam reportaże w TV.
                              Tak po prostu jest i koniec.
                              Niektóre osoby tu piszace maja chyba ze dwie komórki i kieruja sie stereotypami na temat ZA.
                              Mój niezdiagnozowany ex ma specjalizację uzyskana w DE , tamtejszy doktorat i jest znkomitym lekarzem mimo problemów osobistych i socjalnych.
                              Moze gdyby maił diagnozę i inne wychowanie miałby lżejsze życie .
                              Mój inny syn dostal w Norwegii szansę , studiuje , ma rentę ktora pewnei po ukończeniu studiów spłaci państwu norweskiemu w postaci podatków dość szybko.
                              Sądzę że w PL padł by juz w szkole podstwowej ofiarą uprzedzeń zasciankowych i i nietolerancyjnych rodziców i niedouczonych pedagogów.
                              • aneta-skarpeta Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 12:02
                                jan, kran ale piszesz tak jakby odgórnie Aspie byli lepsi

                                a nie są

                                są rózni tak jak pozostali ( samotni, z rodziną etc etc)

                                jak porównasz genialnego, zsocjalizowanego ASspie z jakims obibokiem, ktory przychodzi do pracy zeby kawy sie napic- to jasne

                                ale nie zawsze Aspie jest takim dobrym pracownikiem- czasem jest, a czasem nie jest

                                tak jak czasem samotna matka jest genialnym pracownikiem, a czasem wprost przeciwnie

                                tak samo nie każdy kto skończył kierunek informatyczny jest genialnym informatykiem w pracy- choc wiedzę ma

                                do tego nie samą informatyką człowiek zyje i są profesje gdzie interakcje spoleczne nie są istotne, ale są też profesje gdzie najlepiej odnajdują się ludzie , któzy bez problemu się chętnie przeprowadzą co pół roku w inne miejsce ( a przecież większosc ludzi tego nie lubi, nie może czy nie chce)

                                tak samo z innymi kwestiami

                                wiec nie przesadzajcie juz w druga strone jak to zajebiscie być Aspie bo cie w Google zatrudnią- bo wiekszosci nie zatrudnią
                                • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 14:20
                                  Dokładnie Skarpetko, a kiedy swoją drogą kiedy masz termin wyjęcia?
                                  • aneta-skarpeta Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 14:27
                                    termin wyjęcia mam na 15 styczniasmile
                                    • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 14:32
                                      A to nawet, ani w okolicach Sylwestra ani Świąt ani ferii.
                              • aandzia43 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 12:04
                                Nie denerwuj się Jan, zdaje sobie sprawę, że wiele rzeczy jest do przeprowadzenia i w wielu miejscach sprawe udaje się fajnie z pożytkiem dla wszystkich załatwić. Ale przyznasz chyba, że droga do optymalnych rozwiązań nie prowadzi przez brak wiedzy na intersujący nas temat/"wiedzę" serwowaną przez takie, jak linkowany, artykuły/bezkrytyczny zachwyt i "tolerancję" dla odmienności w imię poprawności politycznej?
                            • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 14:07
                              A jeśli dziecko na na widok banana ma odruch wymiotny, nie może wejść do klasy bo jak ktoś zje banana to mu się chce wymiotować przez 3 godziny potem bo cały czas czuje - wyostrzony zmysł węchu...Mój syn tak ma i nie mówię o innych klasach, ale te kilkanaście dzieci z jego klasy mogłoby się wykazać właśnie EMPATIĄ i nie przynosić bananów do szkoły - mogą je zjeść rano w domu, po szkole, wieczorem, w weekend ale te 5 godzin mogą się chyba powstrzymać? I jak się okazuje 99% może a znajdzie się taka mamuśka, która twierdzi ze to wolny kraj i nikt nie będzie jej córce zabraniał. I gdzie tu empatia, zrozumienie dla drugiego człowieka? A dziecko potem nie może wejść do klasy 3 godziny i siedzi na świetlicy bo go na wymioty zbiera.... To naprawdę tak dużo, żeby nie jeść te kilka godzin jednej rzeczy? No ja bym nie miała z tym problemu...
                              • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 14:17
                                Tak samo sklepy nie powinny sprzedawać, a przechodnie jeść na ulicy lub przystanku, nie?
                                • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 14:23
                                  Udajesz czy naprawdę nie widzisz różnicy?
                              • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 16:40
                                Ale bierzesz pod uwagę w swojej bezbrzeżnej roszczeniowości, że dzieci, zwłaszcza w starszych klasach, nieraz samodzielnie wychodzą z domu i samodzielnie pakują sobie śniadaniówki ergo ta matka nie skontroluje, czy dziecko przypadkiem nie wzięło banana/pomarańczowej koszulki/inne. Wymóg, żeby za każdym razem dziecko pamiętało lub żeby rodzic pamiętał i dzwonił Nie bierz banana, bo Jasia mdli, jest absurdalny.
                                • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 16:52
                                  Nie jestem roszczeniowa - mądrzy rodzice wiedząc jaki syn ma problem sami nie dają do szkoły banana. Dzieci robiły sałatkę owocową - wiedziałam, że pewna osoba przyniesie - w sumie na złość. Nie posłałam wtedy syna do szkoły. Stracił szanse robienia sałatki z klasą. Nie kazałam, nie żądałam. Uwierz, nikt nikomu nie musi przypominać - jak się ma 1 takie dziecko w swoim otoczeniu to się pamięta i tyle. Bo to dziwne, niespotykane, wyjątkowe.
                                  • aneta-skarpeta Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 17:35
                                    "mądrzy rodzice wiedząc jaki syn ma problem sami nie dają do szkoły banana."

                                    a no tak bo reszta jest niemądra... może rodzic po prostu zapomniał, może ma smierć w rodzinie, może ciężką chorobę.. NIE- po prostu jest głupi, bo nie pamięta o bananie

                                    zlituj się
                                    • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 17:57
                                      Wierz mi, nie zdarzyło sie żeby ktoś zapomnial. A tamta matka głośno mówiła ze nikt jej nie zabroni. Nikt nie zabronił- to nie był zakaz a prośba. Zgadnij jak o niej mówili pozostali rodZice? Ale zdarzyło sie ze na samym początku zapomniała nauczycielka. Przeprosiła. Nikt nie miał pretensji. ZroUmienie działa w obie strony.
                                      • aneta-skarpeta Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:02
                                        "> Wierz mi, nie zdarzyło sie żeby ktoś zapomnial. A tamta matka głośno mówiła ze
                                        > nikt jej nie zabroni."


                                        ale wybacz, wasza klasa i ta jedna matka to nie cały swiat, wiec dlatego nie podoba mi sie jak oceniasz na podstawie jednej matki, że mądry to będą pamiętac, a głupi to już nie- bo może różnie w życiu byc

                                        jeden zrobi po złości, inny niechcący, inny nie ma do tego glowy. tylko to Ci próbuję uzmysłowic

                                        pisze to w obliczu tego co piszesz w całym tym wątku, a nie tylko w tym poście
                                        • kura17 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:07
                                          Aneta, moze sie myle, ale z calego watku wyziera wlasnie postawa "nie bo nie bo nikt mi nie zabroni/nakaze i juz" sad
                                          ludzie nie beda sie dostosowywac i koniec.
                                          nie pisze o konkretnych osobach. czy postach, ale taki tred wyraznie widac.
                                          i pewnie dlatego Mika tak reaguje.
                                          jakbym miala dziecko z jakimikolwiek dysfunkcjami/alergiami, do ktorych szkola/klasa mialaby sie dostosowac (jakos tam), to czulabym sie koszmarnie po przeczytaniu tego watku.
                                          • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 19:04
                                            Ale dlaczego dzieci w publicznej masowej szkole, nieintegracyjnej i nie specjalnej, miałyby się na każdym kroku dostosowywać do dzieci z problemami wymagającymi terapii? Szkoła - ok. Nic złego w zmianie melodii dzwonka, wydzieleniu cichego pomieszczenia do odpoczynku, pozwoleniu konkretnemu dziecku na siedzenie na podłodze zamiast w ławce. Ale eliminowanie potraw z jakimś składnikiem, bo jedno na 700 ma alergię jest chore. To jedno nie korzysta ze stołówki, prościej i bezpieczniej. Jedno ma fobię bananową/inną i wszyscy mają zakaz przynoszenia bananów, które jednak są dość popularnym owocem?!
                                            • bumbunierka1 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 19:12
                                              Jedno ma fobię bananową/inną i wszyscy mają zakaz przynoszenia ban
                                              > anów, które jednak są dość popularnym owocem?!


                                              Dla mnie banan jest jedynym owocem, ktorym mozna sie najesc. Jedynym sycacym. Jesli mam wzciac ze soba cos do zjedzenia w drodze/przerwie biore stardardowo banana.
                                              • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 19:30
                                                Dla mnie też.
                                            • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 19:22
                                              No ja właśnie swojego ze stołówki wypisałam, ze świetlicy również, zrezygnowałam z pracy - nie wymagałam dostosowania się do mojego dziecka jak to mi zarzuca gazeta. Dzwonka nigdy nie chciałam ściszać, choć 2 lata zatykał uszy bo go "bolał' ten dźwięk. Teraz się przyzwyczaił. Niektóre rzeczy przeszkadzające nie przeszkadzają już tak bardzo. Z roku na rok jest lepiej. Pewnie dzięki terapiom. I bardzo dziwne, ze nauczyciele nie uważają mnie za roszczeniową - sami chcieli wiedzieć jak zminimalizować to co można, żeby wszystkim było łatwiej i przyjemniej - ja zabrałam ze stołówki i ze świetlicy oni w innych sprawach się wykazali. Współpraca jest ważna. I powtarzam - nikt nie ma zakazu przynoszenia bananów - oni ich po prostu nie przynoszą, bo wiedza że komuś dzięki temu jest lżej.
                                              • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 19:30
                                                Nauczyciele w oczy Ci nie powiedzą, ale co myślą to swoje.
                                                • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 19:38
                                                  Sami wychodzą z inicjatywą, z pomysłem np. szkolenia, konferencji, ułatwień - no ale ktos taki jak ty nie jest w stanie zrozumieć, że tak można...
                                            • nangaparbat3 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 19:34
                                              triss_merigold6 napisała:

                                              > Ale dlaczego dzieci w publicznej masowej szkole, nieintegracyjnej i nie specjal
                                              > nej, miałyby się na każdym kroku dostosowywać do dzieci z problemami wymagający
                                              > mi terapii?
                                              Juz Ci to napisano, ale powtorzę: umozliwienie tym "szczególnym" (nawet sobie nie wy
                                              obrażasz, jak ich dużo, i coraz wiecej) dzieciom skończenia szkoły, zdobycia zawodu i samodzielnego funkcjonowania w przyszlości, uwolni nas od utrzymywania ich, kiedy juz bedą dorosłe.
                                              To oczywiście tylko jeden z powodów, ale podejrzewam, że dla Ciebie jedyny zrozumiały.

                                              -----------
                                              "Niemców na trybunach dużo, ale jest też sporo afrykańskiego kolorytu"
                                      • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:12
                                        No nie wiem, ciekawe czy Wam ktoś coś zabrania z normalnych rzeczy bo nie lubi, czy tylko Wy trzęsiecie całą szkołą fobią bananową.
                                        • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:20
                                          Powtarzam: nikt nie zabrania. 99% sama z powodu właśnie empatii nie przynosi.
                      • dziennik-niecodziennik Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 11:50
                        ale śmiertelne reakcje alergiczne to nie tylko alergie na fistaszki. także na przykład na głupiego pomidora czy cytrusy!
                        to jak to rozwiązac? zabronic wszystkiego?...
                        • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 14:17
                          A ile jest dzieci w 1 klasie, które maja tak silną alergie na coś? Bo statystycznie to powiedzmy 1 na szkołę jest tak silnie uczulone na JEDNĄ rzecz. Jeśli chodzi na stołówkę to żadna strata jeśli JEDNEJ rzeczy tam nie będą podawać - są setki innych.
                          • aneta-skarpeta Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 14:27
                            gorzej jak tą jedną rzeczą jest np soja, która obecnie jest niemal we wszystkim

                            do tego niech sie stanie, że twoje dziecko nie wytrzymuje zapachu banana, drugie nie może jest soi (alergia mocna), trzecie ma śmiertelną alergię na kota, a polowa klasy ma koty w domu

                            itd itd
                            • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 14:35
                              Ale TAKIE rzeczy pojedynczo się RZADKO zdarzają a co dopiero kilka na raz w jednej szkole czy klasie...Jak ktoś czegoś nie może jeść i wie, że może mu to bardzo zaszkodzić to się pilnuje. Teoretycznie. A co ma zrobić takie dziecko, które nie może znieść jakiegoś zapachu? To naprawdę tak wiele czegoś nie jeść te parę godzin? No kurcze naprawdę nie rozumiem. Można nosić owoce, warzywa, wafle ryżowe, wodę - przez te 5 przerw naprawdę nikt nie umrze z głodu. No ale może zaliczasz się do tego 1% z mojej szkoły, które "będą przynosić banany bo tak !". Ja nie miałabym z tym problemu, żeby się bez czegoś obejść jeśli komuś przyniesie to ulgę...
                              • aneta-skarpeta Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 14:41
                                "A co ma zrobić takie dziecko, które nie może znieść jakiegoś zapachu? To naprawdę tak wiele czegoś nie jeść te parę godzin?"

                                to jest niewiele, ale niestety nie możesz nikomu zabronić przynoszenia banana, tylko liczyc, że każdy Cię zrozumie.

                                a raczej po prostu dzieci to zrozumieją- szczególnie te uwielbiające jeść banany w szkole

                                ale zakaz przynoszenia bananów do szkoły uważam za przesadę

                                Ja bym zrozumiała i uszanowała prośbę, ale wkurzyłoby mnie jakby ktos mi zabronił.
                                • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 16:38
                                  właśnie o tym pisałam - że 99% z własnej inicjatywy wykazuje się empatia i rezygnuje z przynoszenia bananów, żeby ich "kolega" z klasy mógł normalnie siedzieć na lekcji. On sam też wiele z siebie daje - poza szkołą spędza wiele godzin na terapiach, żeby się dostosować i jak najmniej problemów sprawiać sobie i innym.
                              • bumbunierka1 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 15:02
                                To nie jest alergia, to jakas fobia, z tymi bananami . Fobie sie leczy. Natrectwa sie leczy. Nerwice. I na tym nalezaloby sie skupic a nie angazowac w takie fobiczne zachowania cala klase czy szkole.
                                • triss_merigold6 I to właśnie klasyczna roszczeniowość 04.10.14, 16:32
                                  I to właśnie przykład klasycznej, obłędnej roszczeniowowści.
                                  Fobie się leczy zamiast angażować całą klasę/szkołę/drużynę/zakład pracy.
                                  Za chwilę się okaże, że jedno dziecko ma fobię bananową, drugie dostaje spazmów na widok koloru pomarańczowego, trzecie nie toleruje określonych dźwięków, czwarte ma silną alergię na konserwanty, a piąte nie akceptuje brodatych nauczycieli.
                                  Sorry, niezłośliwie, ale z czysto praktycznego punktu widzenia nawet nie byłabym w stanie zapamiętać i za każdym razem kontrolować czy aby moje dziecko nie jest nośnikiem czynnika zakazanego.
                                  • mika2 Re: I to właśnie klasyczna roszczeniowość 04.10.14, 16:49
                                    Pojęcia nie masz o czym mówisz. Tak pięknie to jest tylko w teorii. No ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. jak Ci się trafi wnuk z takim problemem, to może wtedy zrozumiesz w czym rzecz. Na szczęście są i tacy rodzice, dla których to żaden problem. Ja z siebie też dużo daję, klasa wiele skorzystała dzięki mnie, dzięki ZA syna.
                                    To się tak nie okazuje, że jedno to, drugie tamto - przez 30 lat działalności szkoły to jest drugie dziecko z ZA. To jest bardzo rzadko.
                                  • aandzia43 Re: I to właśnie klasyczna roszczeniowość 04.10.14, 17:56
                                    Z bananem to nie fobia, tylko czysta fizjologia. Z dźwiękami też. Nie leczy się, chociaż niektóre leki.znoszą nadwrażliwości na.bodźce. Trochę.
                                    • mika2 Re: I to właśnie klasyczna roszczeniowość 04.10.14, 18:00
                                      Ale jak fizjologia? Powiedz coś więcej bo mnie zaciekawiłas.
                                      • aandzia43 Re: I to właśnie klasyczna roszczeniowość 04.10.14, 18:26
                                        Ojej, w szybkim skrócie chodziło mi o to, ze u zaburzonych SI ta "żywiołowa niechęć" do.jakichś bodźców to nie nabyta fobia, tylko redakcja układu nerwowego na substancję czy bodziec fizyczny.
                                  • riki_i Re: I to właśnie klasyczna roszczeniowość 04.10.14, 20:46
                                    To może zamiast leczyć w szpitalu psychiatrycznym pacjenta który twierdzi, że jest Napoleonem, nakażmy jego całemu otoczeniu, aby zwracało się do niego per 'Cesarzu' i trzy razy dziennie chwaliło jego geniusz wojenny?
                                    • gazeta_mi_placi Re: I to właśnie klasyczna roszczeniowość 04.10.14, 20:48
                                      Był już taki jeden któremu przeszkadzali Żydzi i udało mu się sporą część usunąć z otoczenia, w dzisiejszych czasach miałby zdiagnozowane AS, więc czemu nie....
                                    • pade Re: I to właśnie klasyczna roszczeniowość 04.10.14, 21:01
                                      jesteś żałosny
                                      • gazeta_mi_placi Re: I to właśnie klasyczna roszczeniowość 04.10.14, 21:03
                                        Nie, mam AS i musisz się dostosować do moich wypowiedzi bo inaczej wpadnę w fobię.
                                        • pade Re: I to właśnie klasyczna roszczeniowość 04.10.14, 21:06
                                          oby była to fobia przed ematką
                                          a poprzednia wypowiedź była do rikiego
                                          • gazeta_mi_placi Re: I to właśnie klasyczna roszczeniowość 04.10.14, 21:07
                                            Biorąc pod uwagę niektóre wypowiedzi z tego wątku miał rację, skoro można dostosować otoczenie pod jedno debilątko czemu nie można pod drugie?
                                            • mika2 Re: I to właśnie klasyczna roszczeniowość 04.10.14, 21:13
                                              każdą swoja wypowiedzią potwierdzasz, że największym debilątkiem na tym forum jesteś ty...
                                          • mika2 Re: I to właśnie klasyczna roszczeniowość 04.10.14, 21:14
                                            smile))
                                        • mika2 Re: I to właśnie klasyczna roszczeniowość 04.10.14, 21:13
                                          ty fobie już masz i to nie jedną...
                                    • mika2 Re: I to właśnie klasyczna roszczeniowość 04.10.14, 21:12
                                      Tobie to już nic nie pomoże...
                                    • chocolatemonster Re: I to właśnie klasyczna roszczeniowość 04.10.14, 22:46
                                      Jeśli 'Napoleon' nie stanowi zagrożenia dla innych i siebie (np nie ma pomysłu żeby na mrozie chodzić nago i strzelać do wrogiej armii w postaci starszych pań ) to czemu nie mówić mu 'Cesarzu' i nie pozwolić koegzystować z innymi 'Nienapoleonami'?
                                • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 16:44
                                  Ozłocę Cię jak znajdziesz kogoś kto go z tego wyleczy. Nic nie pomogło. Niby się leczy, ale nie jest to łatwe i nie zawsze działa. Nawet na widok banana na reklamówce a autobusie powoduje u niego reakcje - niby mniejsza niż parę lat temu ale jednak (tylko się odwróci, skrzywi, przesiądzie). On tego nie chce, sam tego nie rozumie. To naprawdę ciężkie tematy. I nie organizuje się całej szkoły - prosi się, żeby nikt mu specjalnie do ucha nie gadał o tym owocu, nie machał przed nosem i nie jadł tam gdzie będą lekcje - tylko w tej klasie. I co najlepsze - reakcje negatywne na owoc się nasiliły z powodu tego, że kilka osób zrobiło sobie z tego zabawę - chodźcie mu dokuczymy, zobaczycie jak będzie się dziwnie zachowywał. Gdyby nie to to nie przybrałoby takich rozmiarów.
                            • kura17 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 17:24
                              > gorzej jak tą jedną rzeczą jest np soja, która obecnie jest niemal we wszystkim

                              jak sie nie da, to sie nie da, to przeciez jasne.
                              ale jesli MOZNA, to czemu nie?
                              naprawde trzeba bronic tego przykladowego masla orzechowego jak rejtan?
                              naprawde tego nie rozumiem.
                              takie przypadki - ze to jest czynnik zagrazajacy zdrowiu/zyciu - sa bardzo rzadkie przeciez.
                              moje dzieci maja w szkole ok 400 uczniow i ANI jednego przypadku "zagrozenia smiertelnego" i kilka przypadkow bardzo silnych alergi, gdzie prosi sie o wspolprace dzieci z klasy. i tyle.

                              naprawde, tyle jest w tym watku o braku empatii u aspich, moze najpierw na siebie spojrzec by trzeba bylo?
                              • aneta-skarpeta Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 17:34
                                ale kura- zrozum- ty mówisz tylko o ZA, ale w klasie moze byc tez ADHDwiec, dziecko z fobią, dziecko nadwraźliwe, dziecko agresywne czy jeszcze coś
                                i można liczyć na zrozumienie, ale nie można tego wymagać, bo w pewnym momecie okaże się, że dziecko średnie, niewidoczne zawsze musi sie do kogos dostosowac, kogos zrozumiec- a jego nikt nie musi, bo on jest taki zwykły i bezproblemowy, albo jego problemy są zawsze mniejsze niz kogos tam. Zresztą wiadomo, w obliczu śmierci po zjedzeniu banana to praktycznie większość problemów i kłopotów jest taka nijaka.

                                i nie podoba mi się to, jak się mówi obraźliwe "mamuśki specjalnie dają banana, bo nic poza swoim nosem nie widzą". Bo nie wpadnie jedna z drugą, że tamta "mamuśka" może ma jakies wazniejsze sprawy na głowie, problemy, zmartwienia, chorobę i nie zawsze pamięta o tym bananie czy fobii cudzego dziecka
                                • kura17 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:04
                                  Aneta, nie mowilam nic o ZA wink
                                  tylko o alergii, ktora moze sie trafic i tym najbardziej neurotypowym.
                                  i akurat w moich wypowiedziach ci, dla ktorych "prosze" o "dostosowanie sie" moga byc jak najbardziej tymi "normalnymi" przeciez... dla nich tez bym chciala wyorzumialosci, gdyby byla potrzeba...

                                  wydaje mi sie, ze w dobrej klasie/szkole powinno sie starac storzyc takie warunki, zeby wszyscy sie czuli w miare dobrze, w miare zrozumieni, zaopiekowani, docenieni. i ci z klopotami i ci "przecietni", bezproblemowi, jak ich nazywasz. to na pewno nie jest latwe i na pewno nie zawsze sie udaje, ale probowac mozna, prawda? zwlaszcza, gdy wymaga to malego wysilku (tu znowu wracam do tego masla, hehe...). wiadomo, ze jak ktos zapomni, bo ma wazniejsze sprawy na glowie, to sie nic nie stanie, ale takie zapomnienia pewnie zdarzaja sie rzadko, bo - jak widze po moich dzieciach - pamietaja i rodzice i dzieci, zapora jest podwojna wink
                                  • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:10
                                    Przeciętnych, nie daj Bóg neurotypowych każdy ma w nosie. Problemy mają wyłącznie ci z zaburzeniami.
                                    A fobię bananową się leczy, wystarczy że ktoś z innej klasy będzie jadł banana, chyba że dziwactwa i fobie projektuje się na całą szkołę, nie tylko jedną klasę.
                                    • kura17 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:16
                                      > Przeciętnych, nie daj Bóg neurotypowych każdy ma w nosie. Problemy mają wyłącznie
                                      > ci z zaburzeniami.

                                      a nad tym tez sie zastanawialam, jak czytalam w artykule o zmianie dzwonka na mniej halasliwy, bo ktos z ZA nie mogl tego wytrzymac.
                                      ciekawe, czy jesli zmiany dzwonka chcialby ktos jak najbardziej typowy, ale tez nienawidzacy tego dzwieku, to by sie nad jego problemem pochylono? uwazam, ze powinno sie.
                                      akurat przyklad dzwonka rozumiem, bo sama mam jakies dziwaczne "problemy z dzwiekami", wiec latwo mi sobie wyobrazic sytuacje kogos (ZA lub NT), kogo dany dzwiek doprowadza do szalu...
                                    • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:18
                                      1. Jak wyleczyć fobie bananowa? Nic nie działa. 2. Właśnie ci przeciętni korzystali pomocy dodatkowego nauczyciela który był zatrudniony dla syna ale on w sprawach edukacyjnych pomocy nie potrzebował. I kilka innych spraw było gdzie właśnie inni, ci przeciętni jak piszesz, bardzo skorzystali. I w przypadku jakiś grupowych prac niejeden dostał 5 dzięki umiejętnościom syna.
                                      • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:25
                                        To jak sobie wyobrażasz samodzielne życie dziecka gdy będzie już pełnoletnie? W spożywczych sklepach są banany, kto mu będzie robił zakupy? Co jak w zakładzie pracy ludzie będą przynosili banany?
                                      • bumbunierka1 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:28
                                        > 1. Jak wyleczyć fobie bananowa? Nic nie działa.

                                        Ja nie wiem, jak wyleczyc, ale wiem, ze na pewno bylabym dawno z tym pytaniem u kilku naprawde dobrych psychiatrow. Bylas u lekarzy, ktorzy specjalizuja sie w leczeniu fobi? Czasem sie leczy poprzez stopniowe oswajanie z bodzcem, wizualizowanie tego czegos i jednoczesny relaks, czasem hipnoza, czasem lekami... Usuwanie bananow, reklamowek z obrazkiem banana i koloru zoltego w otoczeniu jak dla mnie brzmi przerazajaco.

                                        • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:33
                                          Ja bym zamknęła na tydzień w komórce z samymi bananami big_grin
                                          Albo przegłodziła solidnie i jako posiłek oferowała wyłącznie banan. Najdalej w 5 dniu banan zostałby pochłonięty.
                                          • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:37
                                            A ciebie gdzie i z kim trzeba zamknąć żeby nauczyć empatii?
                                            • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:39
                                              Jestem niestety empatyczna, ale w stosunku do osób naprawdę ciężko pokrzywdzonych przez los, dziwak z fobią bananową niestety do tej kategorii się nie mieści, zwłaszcza w pakiecie z roszczeniową mamuśką.
                                              • bumbunierka1 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:49
                                                > Jestem niestety empatyczna, ale w stosunku do osób naprawdę ciężko pokrzywdzony
                                                > ch przez los, dziwak z fobią bananową niestety do tej kategorii się nie mieści,


                                                Gazeta, byl tu kiedys watek o dziwactwach i natrectwach forumek. Jak chcesz sobie przypomniec wlasne natrectwa to zajrzyj forum.gazeta.pl/forum/w,95723,110092456,,macie_rytualy_i_dziwactwa_.html?v=2 smile

                                                To ze Twoje dziwactwa nie sa powiazane z dzialaniem innych (moze i czesc jest, calego watku nie pamietam) wiec mniej rzucaja sie w oczy, to czysty przypadek...
                                              • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 19:25
                                                Jak tobie łatwo pisać dziwak, roszczeniowa mamuśka - jak dobrze, że nie mam takich osób w szkole, w rodzinie, wśród sąsiadów....Ale wiesz, w życiu różnie bywa - kto wie czy twój wnuk np. nie będzie miał ZA...Lekcja pokory by ci się przydała...
                                        • bumbunierka1 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:33
                                          I jeszcze, w dobie internetu, latwo skontaktowac sie z innymi, ktorzy ten problem tez mieli. Kiedys widzialam - na youtube chyba - filmik takiej bananofobiczki, jak ja konfrontowano z bananami. To byla dorosla osoba, wiec to latwiejsze niz praca z dzieckiem, ale ogolnie chodzi mi o to, ze punkt ciezkosci powinien byc polozony na prace z problemem, a nie na dostosowywanie swiata do swoich wyobrazen.
                                          • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:36
                                            Właśnie na ta terapie jest jeszcze za mały- konsultowałam sie w tej sprawie. Ale za kilka lat...
                                        • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:34
                                          Jak narazie żaden specjalista nie pomógł bo na pewne formy terapi jest za mały. Nikt niczego nie usuwa z reklamówek- dzięki terapeutom jego reakcje na bodziec są coraz łagodniejsze. W sklepie odwróci po prostu głowę i zatka nos ale spróbuj tak 3 lekcje siedzieć...
                                          • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:36
                                            Ale dzieci chyba jedzą na przerwie, nie ma lekcji. Ale dziwak swoją drogą.
                                            • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:39
                                              Każdy ma swoje dziwactwa. Ludzie z ZA maja je bardziej nietypowe i nasilone.
                                              • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:41
                                                Wyobraź sobie, że każdy na tym świecie wymaga od otoczenia by usunęli elementy ich fobii z otoczenia, chyba każdy (łącznie z Twoim dziwakiem) musiałby wtedy siedzieć w domu.
                                  • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 18:10
                                    Przeciętnych, nie daj Bóg neurotypowych każdy ma w nosie. Problemy mają wyłącznie ci z zaburzeniami.
                                    A fobię bananową się leczy, wystarczy że ktoś z innej klasy będzie jadł banana, chyba że dziwactwa i fobie projektuje się na całą szkołę, nie tylko jedną klasę.
        • laquinta Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:08
          Ales pojechala. big_grin Teraz dopiero beda trzasc dzidami. Az starch.smile
        • karola1008 Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 12:18
          Muszę się wypowiedzieć jako matka alergiczki, którą orzechy posłałyby niechybnie na tamten świat. Jestem absolutnie przeciwna temu, by do diety alergika ktokolwiek z jego otoczenia, poza matką karmiącą go piersią, miał się dostosowywać. Niezależnie od tego jak bardzo bogata, czy może raczej - uboga- jest ta dieta. Moim zdaniem dziecko trzeba od najmłodszych lat przyzwyczajać do tego, że to ono ma ograniczenia, to jemu czegoś tam nie wolno jeść, mimo, że wszyscy inni mogą. Jest to absolutnie konieczne, aby dziecko, gdy pójdzie do szkoły, pilnowało się samo. Do głowy by mi nie przyszło prosić rodziców kolegów i koleżanek córki, by dietę ich dzieci dostosowywać do diety mojego dziecka, w jakimkolwiek zakresie. Jest to bzdura. Moja córka zna z osiedla i z zajęć pozaszkolnych wiele dzieci z całej szkoły, nie tylko ze swojej klasy. Spotyka się z nimi na przerwach. Dlaczego w sumie tylko dzieci z jej klasy mają się ograniczać, żeby jej "nie było przykro"? Niech cała szkoła nie przynosi produktów z orzechami, migdałami, sezamem, soją, jajkami, cytrusami, owocami drobnopestkowymi, produktów zawierających kakao, miód i jeszcze cholera wie co, bo już mi się nie chce wypisywać. Gdyby jej alergia ograniczała się do jednego, dwóch produktów, to tez bym o coś takiego nie prosiła - ostatecznie im mniej zakazanych produktów, tym się bez nich obejść.
          Oczywiście zawsze można powiedzieć, że koledzy i koleżanki alergika też się mogą obejść. No i co z tego? Po co, przede wszystkim? Taka solidarność to głupia solidarność i, moim zdaniem, prędzej czy później doprowadzi do tego, że mały alergik wyrośnie na dorosłego alergika żywiącego głębokie przekonania, że cały świat ma się do niego dostosowywać i to w sumie w innych aspektach też, bo czemu nie?
          Acha i jakoś nie zauważyłam, żeby moja córka cierpiała z tego powodu, że wielu rzeczy nie może jeść. Inni mogą, ona nie, proste. Za to jak idzie do koleżanek i kolegów z wizytą, to zawsze czeka na nią osobne menu, matki innych dzieciaków pieką dla niej te ciasta, ciasteczka, organizują napoje. A w klasie często dzieci przynoszą ze sobą na drugie śniadanie rzeczy "specjalnie dla Julki", którymi mogą ją poczęstować. Jest to niesamowicie miłe.
          • karola1008 Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 12:32
            Za szybko mi się wysłało.
            Oczywiście nie chodzi to tylko o emocje małego alergika, ale też o jego, cóż, życie. Dramatycznie to brzmi - życie jednego dziecka kontra przyjemność innych. Niestety to życie mogą chronić tylko rodzice tego dziecka, jego nauczyciele i - samo dziecko. Dlatego musi być uczone, że wolno mu jeść tylko to, co rodzice mu przygotowali na drugie śniadanie. Żadnych samodzielnych zakupów w automatach, sklepikach, sklepach itp. Jeżeli częstują je koledzy czy koleżanki, to może wziąć tylko rzeczy ściśle określone. Innych nie, choć to może być dla obu stron przykre. Moja córka poszła do szkoły w wieku lat 6-jakoś te zasady ogarnęła.
            Przytoczony był też efektowny przypadek dziewczynki, która zmarła, bo kucharka tym samym nożem nakładała dżem i masło orzechowe (czy coś takiego). Takie przypadki można wyeliminować poprzez szkolenia personelu kuchni i przestrzeganie przez ten personel zasad higieny. I nie jest prawdą, że w domu alergika jego żywność "nawet nie stoi" obok orzechów. Stoi, stoi. Higieny się ściśle przestrzega po prostu.
            • kura17 Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 13:10
              naprawde, gdyby Twoje dziecko moglo UMRZEC po kontakcie z fistaszkiem, to mialabys te orzechy w domu?
              nie wierze.
              oczywiscie, ze pierwsza sprawa jest edukowanie dziecka, zeby nie jadlo niczego, czego nie jest pewne, zupelnie nie o to chodzi. tego alergicy ucza sie bardzo szybko.
              niektorym szkodzi nawet kontakt ze sladami substancji (to sytuacje wyjatkowe) i wtedy - moim zdaniem - jak najbardziej nalezy wieksza uwage zwrocic na to, aby w okolicy dziecka takich substancji nie bylo.
              zwlaszcza, ze czesto jest to bardzo proste.

              piszemy o sytuacjach WYJATKOWYCH, nie o "zwyklej" alergii.
              • karola1008 Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 14:23
                A wierz sobie w co tam zechcesz. Tak, mam córkę alergiczkę, nie jest to "zwykła" alergia i tak, mam orzechy w domu. Jak córka była mała to orzechy (tudzież miód, kakao, słodycze itp.), były traktowane tak jak proszek do prania, kret do rur oraz lekarstwa, tzn. trzymane w szafce (nie w tej samej, nie w tej samej) wysoko powieszonej i zablokowanej. Teraz dzieciak jest ogarnięty, więc nie trzeba przed nim niczego chować ani na klucz zamykać.
                Co do "ilości śladowych" - śladowe ilości tego czy owego są w większości produktów spożywczych, również w takich, w których nie występują jako składnik w przepisie. Np. na opakowaniach niektórych chrupek kukurydzianych, żelków, itp. znajdziesz informację, że mogą zawierać śladowe ilości orzechów, choć na pierwszy rzut oka wydaje się to kompletnie bez sensu. Z reguły taka informacja to swoisty dupochron producenta - na wypadek gdyby a nóż widelec, nie daj Boże, co jest niemożliwe, ale jednak może się zdarzyć, doszło do zanieczyszczenia np. linii produkcyjnej i to akurat tymi właśnie produktami silnie alergizującymi. Moja córka, jeśli chodzi o słodycze, bo głównie o tym mowa, jada tylko określone rzeczy określonych producentów, albo domowe. Innych nie i koniec. W sumie mogłabym się zwrócić do rodziców w klasie, żeby ich dzieci nie przynosiły niczego, co, zgodnie z info na opakowaniu, zawiera "śladowe ilości". Mogłoby być naprawdę ciekawie.
          • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 05.10.14, 14:56
            I to jest rozsadne podejscie
        • szironna Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 13:32
          Bi_scotti cieszę się, że są tacy ludzie jak Ty. I cieszę się, że w szkole mojego dziecka rodzice nie widzą problemu w tym, by dostować się/wspierać/pomagać - i to zarówno niepełnosprawnym, zaburzonym, jak i NT. Pozdrawiam smile
      • atoness Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:59
        >> oczekuje od wszystkich wokół, że będą dostosowywać się do faktu, że Aspi nie rozumie relacji społecznych.

        Można się oczywiście nie dostosowywać do faktów, ale to się nazywa brak kontaktu z rzeczywistością. Ja na przykład dostosowuję się do tego, że dwa dodać dwa jest cztery, że w autobusie trzeba kasować bilet i że dwóch kolegów mojego syna nie rozumie relacji społecznych. Takie są fakty, nie walczę z nimi.
        Nie dotykam tych dwóch chłopców, bo jeden jeszcze w przedszkolu zwrócił mi uwagę, że tego nie znosi. Mój syn dziwi się, że kolega za każdym razem, kiedy opowiada kawał, potem ten kawał wyjaśnia. Nie uważa, że kolega jest nienormalny, więc nie należy go lubić, tylko że to niesamowite, że ktoś czuje, że musi tak robić. Dzięki koledze widzi jeszcze więcej przejawów różnorodności świata. I to niesłychanie interesujących.

        Ja też nie widzę w tym tekście żądania, żeby wszyscy się dostosowali. Dla mnie to normalne, że należy się dostosowywać do innych ludzi. Nie łażę po ścieżkach rowerowych, nie opowiadam koleżance, której właśnie umarła mama, kawałów o umieraniu na raka, nie drę się wniebogłosy w miejscach publicznych, nie mówię do człowieka z aspergerem, żeby rzucił okiem. To są elementarne zasady współżycia społecznego.
        • guderianka Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:49
          Dla mnie
          > to normalne, że należy się dostosowywać do innych ludzi. Nie łażę po ścieżkach
          > rowerowych, nie opowiadam koleżance, której właśnie umarła mama, kawałów o umie
          > raniu na raka, nie drę się wniebogłosy w miejscach publicznych, nie mówię do cz
          > łowieka z aspergerem, żeby rzucił okiem. To są elementarne zasady współżycia sp
          > ołecznego.

          prawda?
          myślałam, że to oczywiste...
          jak widać nie uncertain
          straszne, przerażacie mnie uncertain
    • grrrrw Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 13:59
      To dziecko powinno byc umieszczone w klasie integracyjnej.
      • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:02
        grrrrw napisała:
        > To dziecko powinno byc umieszczone w klasie integracyjnej.

        Czemu? Żeby inni nie musieli wysilać się intelektualnie?
        • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:09
          Bo inne dzieci i ich potrzeby też są ważne? Może nawet nie mniej? Bo to też ludzie?
          • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:12
            To moją potrzebą było nie chodzenie do klasy z blondynami. I kurde nikt tych moich potrzeb nie respektował! SKANDAL! big_grin
            • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:28
              Trzeba było przynieść papierek, że masz ZA, a sorry, wtedy takich wysyłali do szkół specjalnych big_grin
            • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:42
              A miałaś zaświadczenie o fobii?
        • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 15:23
          A kto sie musialby wysilac intelektualnie niby??
      • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:02
        Nie w każdej szkole jest klasa integracyjna. Akurat z rocznika mojego syna w całym mieście takiej nie było.
    • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:04
      Jak w szkole instaluje się windę, żeby dzieci na wózkach mogły do niej uczęszczać to super działanie. Jak zmienia się dźwięk dzwonka to nagle dramat bo trzeba się 'dostosować'.

      Najlepiej to mają mieć ludzie najbardziej przeciętni uncertain
      • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:08
        Nie chodziło tylko o sam dzwonek, ale i o chowanie się pod biurkiem, ustalenie przez jedno jedyne dziecko miejsca na szatnię i przez to samo dziecko miejsce na stołówkę (a może innym dzieciom pasowała stołówka w innym miejscu, ale kto by je brał pod uwagę), trochę dużo tych dostosować pod jedno zaburzone dziecko.
        Dziecko nie będzie dzieckiem zawsze, co dalej? W pracy każe szefowi specjalnie pod swoje dziwactwa dostosować całe biuro?
        • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:11
          gazeta_mi_placi napisała:
          > przez jedno jedyne dziecko miejsca na szatnię i przez to samo dziecko miejsce n
          > a stołówkę (a może innym dzieciom pasowała stołówka w innym miejscu, ale kto by
          > je brał pod uwagę), trochę dużo tych dostosować pod jedno zaburzone dziecko.

          Tak - na pewno tysiące dzieci pisało petycje do dyrekcji o szatnię i stołówkę i bardzo chciało mieć je w innym miejscu a dyrekcja twardo nie. Na pewno big_grin
        • bi_scotti Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:13
          gazeta_mi_placi napisała:

          > W pracy każe szefowi specjalnie
          > pod swoje dziwactwa dostosować całe biuro?

          Jesli mozna sobie wzajemnie zycie ulatwic to czemu tego nie robic? Szczegolnie, ze tego "ulatwiajacego" to najczesciej kosztuje wylacznie DOBRA WOLE!
          • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:27
            Dobra wola pracodawcy to co najwyżej propozycja pracy. Na miejsce dziwaka pod którego trzeba się specjalnie dostosować ma zwykle wielu nie -dziwaków o tych samych lub wyższych kompetencjach.
            • bi_scotti Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:44
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Dobra wola pracodawcy to co najwyżej propozycja pracy. Na miejsce dziwaka pod k
              > tórego trzeba się specjalnie dostosować ma zwykle wielu nie -dziwaków o tych sa
              > mych lub wyższych kompetencjach.

              I tak byc moze. Niemniej dla nas wszystkich, taxpayers, korzystniej jest jesli pracodawcy maja wiecej dobrej woli niz tylko przyjecie kogos do pracy ale rowniez zapewnienie kazdemu (!!!) zatrudnionemu warunkow sprzyjajacych jak najwiekszej produktywnosci i efektywnosci. Zatrudniony "dziwak" zarabia sam na siebie, placi podatki i wspiera takich jak Ty (???) bezrobotnych czy z marginesu - to jest bez porownania lepsza sytuacja niz gdy tenze "dziwak" tez staje sie bezrobotny lub na marginesie - wtedy bedzie konkurencja dla takich jak Ty. Not good tongue_out
            • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:47
              gazeta_mi_placi napisała:
              > Dobra wola pracodawcy to co najwyżej propozycja pracy. Na miejsce dziwaka
              > pod którego trzeba się specjalnie dostosować ma zwykle wielu nie -dziwaków
              > o tych samych lub wyższych kompetencjach.

              Proponuję wpisać w Googla 'Asperger and IT'. Może się trochę oczka otworzą wink
              • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:49
                Taaa... i do tej genialnej maszyny liczącej mamusia musi organizować wolontariuszy, żeby w ogóle miał jakieś towarzystwo, a i ci szybko uciekają.
                • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:52
                  triss_merigold6 napisała:
                  > Taaa... i do tej genialnej maszyny liczącej mamusia musi organizować wolontariu
                  > szy, żeby w ogóle miał jakieś towarzystwo, a i ci szybko uciekają.

                  Uciekają dzieciaki takich mamusiek jak Ty - które człowieka traktują jak przedmiot i to wpajają w domu.
              • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 15:25
                Taaa.,. masa genialnych Aspie pracuje w Google, ahawink
              • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:40
                Podobno liczba wybitnych ZA jest taka sama jak liczba wybitnych wśród zdrowych, co z całą resztą zatem przeciętnych lub słabszych ZA?
                • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:48
                  To mit, że autyzm wysokofunkcjonujący jest skorelowany z wybitną inteligencją. Niekiedy tak jest, ale b. często zaburzenia ze spektrum autyzmu łączą się z obniżonym IQ i upośledzeniem umysłowym.
                  • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:55
                    Owszem, wiem że mit, ale na tym forum same zdolne dzieciaki robiące później kariery naukowe.
                    • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:56
                      Tak, oczywiście...
                    • riki_i Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:55
                      Gazeto, na tym forum jest nawet coś więcej , czytałem peany o dziecku-renciście z powodu upośledzenia umysłowego, które jednocześnie jest genialnym studentem. Cuda Panie, cuda!
                      • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:59
                        Żadne cuda, matki (dużo rzadziej ojcowie) są bardzo zaślepione w stosunku do swoich dzieci, jak któraś uczciwie przyzna jak np. Lily_Ewans, że dziecko takie sobie to jej się obrywa, że wyrodna matka itp.
                        A im niższy status rodzica (rzeczona przez Ciebie Pani zawodowo zmienia pampersy zniedołężniałym zagranicznym starcom gdzie w dodatku jak się wywiedziałam z ościennego forum dotyka ją mobinng ze strony tambylczej kierowniczki) tym bardziej będzie chwalić się potomstwem, wstyd przyznać, ale ta przypadłość tyczy się mnie, w realu też się chwalę "swoim" dziewczynkom bo większych własnych osiągnięć nie mam.
                • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:54
                  Wszyscy Aspie sa wybitni i genialni z zasady wink
                  • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:58
                    Tylko te neurotypowe matoły tego nie rozumieją.
                  • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 22:00
                    No nie sa - tak jak i u ludzi bez ZA - sa bardzo inteligentni jak i tacy o niskiej inteligencji.
            • jan.kran Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 09:58
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Dobra wola pracodawcy to co najwyżej propozycja pracy. Na miejsce dziwaka pod k
              > tórego trzeba się specjalnie dostosować ma zwykle wielu nie -dziwaków o tych sa
              > mych lub wyższych kompetencjach.
              -

              -------> Byś sie zdziwił.W Norwegii pracodawcy przyjmują chętnie Obcych bo jeden Aspie dobrze ustawiony w miejscu pracy jest bardziej wydajny niż kiku NT.
              Norwescy pracodawcy umieja liczyć kasesmile
              • lauren6 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 10:19
                Dokładnie. Kto jest wydajniejszy? NT pracownik, który przy byle przerwie ucieka do kuchni na plotki, czy Aspie, który nie ma w pracy znajomych, więc koncentruje się na pracy? Współpracuję z ludźmi, którzy pewnie są dorosłymi Aspie i są to wybitni specjaliści w wąskiej dziedzinie (a dokładnie - informatyce). Brak umiejętności interpersonalnych akurat jest tutaj wadą-zaletą. Inni pracownicy faktycznie mogą mieć problem z dostosowaniem się: musieliby poświęcać dużo więcej czasu na pracę i douczanie się, niż obecnie poświęcają big_grin

                Może gazeciarz boi się konkurencji Aspich we własnej branży i stąd ten hejt? Sama jest szarakiem, przeciętniakiem, który nigdy nie dorośnie do pięt Aspiemu, który cały swój wolny czas poświęca na doskonalenie się w swoim zawodzie?
                • black_halo Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 10:40
                  Dokładnie. Kto jest wydajniejszy? NT pracownik, który przy byle przerwie ucieka do kuchni na plotki, czy Aspie, który nie ma w pracy znajomych, więc koncentruje się na pracy? Współpracuję z ludźmi, którzy pewnie są dorosłymi Aspie i są to wybitni specjaliści w wąskiej dziedzinie (a dokładnie - informatyce). Brak umiejętności interpersonalnych akurat jest tutaj wadą-zaletą. Inni pracownicy faktycznie mogą mieć problem z dostosowaniem się: musieliby poświęcać dużo więcej czasu na pracę i douczanie się, niż obecnie poświęcają big_grin

                  Czyli jednym slowem uwazasz, ze zaleta jest by jakis maly procent ludzi robil za wzor idealnego pracownika? Robicie z nienormalnosci jakis standard do ktorego ma sie dostosowac normalna wiekszosc. A ta normalna wiekszosc nie jest w stanie wysiedziec 8 godzin za biurkiem ignorujac potrzeby fizjologiczne, bol plecow czy zwyczajna potrzebe kontaktow miedzyludzkich. I przychodzi taki oto aspi i nagle poprzeczka idzie w gore dla normalnej wiekszosci, ktora nie jest w stanie tego zrobic. Naprawde chciecie zeby tak wygladalo spoleczenstwo? Chcecie, zeby wam tez pracodawcy podniesli poprzeczke, bo skoro aspi moze siedziec w pracy po 16 godzin wychodzac dwa razy do toalety to wy tez powinniscie?
                  • aneta-skarpeta Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 11:56
                    "> Czyli jednym slowem uwazasz, ze zaleta jest by jakis maly procent ludzi robil z
                    > a wzor idealnego pracownika? Robicie z nienormalnosci jakis standard do ktorego
                    > ma sie dostosowac normalna wiekszosc."

                    no własnie, też mi się to nie podoba. NIe pochwalam wiecznego kawkowania. BO jak jest robota, to jest robota, ale ludzie musza czasem przewietrzyć głowę, czasem z kimś się dogadać etc etc etc

                    inna kwestia, że moj mąż miał kiedys takiego kierownika nad sobą- generalnie był pracownikiem wyjazdowym, żona w innym miescie- tez robila karierę- wiec wieczorami nie mial co robic, wiec oczekiwał od pracowników aby siedzieli, zostawali po godzinach i żyli "firmą", bo to k$%^wa takie fascynujące

                    dobry pracownik to pracownik pracowity, ale nie zyjący tylko pracą, bo w wiekszosci profesji jednak interakcja ze współpracownikami jest bardzo ważna
                • ichi51e Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 13:49
                  Gorzej jak skupia sie na np rozkaladach autobusow a nie swojej pracy...
              • black_halo Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 10:35
                ------> Byś sie zdziwił.W Norwegii pracodawcy przyjmują chętnie Obcych bo jeden Aspie dobrze ustawiony w miejscu pracy jest bardziej wydajny niż kiku NT.
                Norwescy pracodawcy umieja liczyć kase

                Coz za bzdury. Na calym zachodzie promuje sie prace w zespole i jeden aspoleczny aspie potrafi rozwalic prace calego zespolu. Przy poprzednim projekcie tak bylo, zatrudnily jakiegos takiego z zaburzeniami, fakt - byl dosc genialny ale tak totalnie nienadajacy sie do pracy zespolowej, ze po trzech miesiacach go wyrzucili. Wszyscy pracownicy mieli go dosc, zero empatii, zero zrozumienia. Oczywiscie pracownik idealny, wlewal w siebie litry kawy nie wstajac od biurka bo ekspres postawil obok komputera.
          • aandzia43 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:54
            Jeśli nic nie kosztuje, jeśli wymagana jest tylko dobra wola i jeśli nie dezorganizuje działania większej grupy, to czemu nie. Ja "terrorzyzuję" otoczenie likwidując źródła zbędnych a uporczywych dźwięków wszędzie, gdzie się pojawię i gdzie mam cokolwiek do gadania tongue_out Ludzie przystają na moje prośby, bo mają włączone te urządzenia z.bezmyslnosci właściwe i wyłączenie ich lub ściszenie nie nie.robi im większej różnicy. Ale.wiem, że nie.wszędzie mogę zorganizować warunki komfortowe z.mojego punktu widzenia.
      • marychna31 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:59
        > Najlepiej to mają mieć ludzie najbardziej przeciętni uncertain
        W sedno. Przeciętni są wku...eni, że jest ktoś od nich lepszy więc na siłę im we wszystkim umniejszająsmile
        • mamma_2012 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 15:09
          Zupełnie nie tak, Polska szkola jest skoncentrowana na skrajnosciach, wymuszają to na niej obowiązujące przepisy.
          Dziecko mieszczące sie w szerokich normach ma najmniejsza szanse na otrzymanie pomocy, na osiąganie sukcesów, jakie by osiągnęło, gdyby dostawało wsparcie, takie, jakie przewodziane jest dla dzieci, góra lub dołem wymykających sie ze środka.
        • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:42
          Chyba każda normalna matka woli przeciętne zdrowe dziecko od dziwaka z ZA, przynajmniej tu na forum nie znam takiej co by się zamieniła na ZA (oprócz matek którym niestety przytrafiło się już dziecko więc muszą kochać i wyszukiwać czasem trochę na siłę "lepszości").
    • cherry.coke Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:48
      Artykul po prostu porusza najrozniejsze aspekty i zwraca uwage, ze moze czasem da sie cos zrobic malym wysilkiem, albo cos, co i tak by sie przydalo (typu denerwujacy dzwiek dzwonka).

      Mnie uderzyl za to fragment "Prowadziłam terapię 102 dzieci z zespołem Aspergera i tylko w siedmiu przypadkach rodzina składała się z mamy i taty. W pozostałych przypadkach rodziny się rozpadły, właśnie przez zaburzenie dziecka. Ojcowie odchodzili.".
      • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:51
        I jestem za żeby te zmiany typu dzwonek/stołówka miały miejsce. Nie są kosztem normalnych dzieci.

        Odchodzili, bo nie wyrabiali pewnie bycia terapeutą 24/7 i braku bardziej normalnego porozumienia z dzieckiem.
        • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:43
          Nie rozumiem tego, przecież to normalne dzieci tyle, że nie lubią pewnych dźwięków za to są nadzwyczajnie inteligentne i potem zarabiają kokosy w IT?
          • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:45
            gazeta_mi_placi napisała:
            > Nie rozumiem tego, przecież to normalne dzieci tyle, że nie lubią pewnych dźwię
            > ków za to są nadzwyczajnie inteligentne i potem zarabiają kokosy w IT?

            Może trzeba było iść do opiewanej przez siebie szkoły specjalnej to teraz byś rozumiał big_grin
      • laquinta Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 14:53
        Mnie uderzylo, dlaczego ojcowie odchodzili - bo nie wytrzymywali, nie mieli sil I nie mogi byc dumni ze swoich (sic!) synow.

        Jakze widoczne sa, golym okiem, braki cywilizacyjne owej pani terapeutki, ale skoro ona taka 'swiatla', to czego wymagac od tych tutaj ematek, ktore swoje potomstwo, owszem wykarmia, ale cudze zagryza, lacznie z matka cudzego.
        • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:45
          To normalne, każda matka "zagryzie" cudze dziecko jeśli zagrozi własnemu, zwykły atawizm. Podobnie matki chorych dzieci, też zagryzą jeśli ktokolwiek raczy choćby tylko zwrócić się z prośbą o indywidualne nauczanie bo jej chore dziecko, nawet agresywne ma prawo do kontaktów z innymi dziećmi.
      • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:30
        Nasza rodzina ma się dobrzesmile Syn potrafi śmiać się sam z siebie, jak mu tłumacze jak nietypowo coś powiedział czy zrobił. Celowo używam ironii, metafor - tłumacze, tłumacze i tłumaczę. Zawsze coś zostanie z tego tłumaczenia.
      • guderianka Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:52
        Cherry
        To generalnie problem rodzin dotkniętych niepełnosprawnością dziecka. Rodzina pełna- nie jest zjawiskiem normalnym. Normalnym jest samotne macierzyństwo i wychowywanie niepełnosprawnego dziecka, bo tatuś odszedł w świat uncertain
        • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:59
          Przecież AS to nie niepełnosprawność tylko wybitny talent wink
          • guderianka Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:09
            Wykaż się myśleniem-a nie głupotą
        • cherry.coke Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:52
          Tak sie domyslam niestety. Tutaj po prostu statystyka jest wyjatkowo powalajaca.
          • aneta-skarpeta Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 07:58
            oczywiscie Guderianka ma rację, ale generalnie coraz więcej jest samotnych matek- gdzie ludzie rozstali się niekoniecznie z powodu dziecka

            także może poza niepełnosprawnym dzieckiem były tez inne kwestie w związku, które i tak by wypłynęły- bez względu na sytuację z dzieckiem

            ojciec mojego sy
            • aneta-skarpeta Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 07:59
              ojciec mojego syna...
              też go po prostu porzucił, bo mu się znudziło, nie chciało etc

              wiec nie zawsze z powodu choroby dziecka odchodzą, porzucają etc
    • asia_i_p Ale o co nam właściwie chodzi? 02.10.14, 15:05
      Mają mieć wszyscy po równo czy z każdego mamy wydobyć tyle, ile się da?

      Bo jak zrobimy tak, żeby było po równo, to może się okazać, że ktoś, kto jako informatyk mógłby płacić spore podatki, głównie korzysta z podatków innych, siedząc na rencie po ukończeniu szkoły specjalnej. Bo z poczucia sprawiedliwości nie dostosowywaliśmy się do smarkacza tylko żądaliśmy, żeby on dostosował się do nas.
      • aneta-skarpeta Re: Ale o co nam właściwie chodzi? 03.10.14, 08:01
        ja się zgadzam, że dzieciom z trudnościami trzeba pomagać etc- ale nie kosztem "średniaków", bo im też ucinamy tym szanse,
        • nangaparbat3 Re: Ale o co nam właściwie chodzi? 04.10.14, 18:50
          Ale o jakich konkretnie kosztach mowimy?
          -----------
          "Niemców na trybunach dużo, ale jest też sporo afrykańskiego kolorytu"
    • edelstein Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 15:25
      Nie pojmuje,dzieciak nie rozumial dlaczego Romeo kochal Julie,a po tym jak pani mu rozrysowala epoki nagle nauczyl sie interpretacji tak,ze zdal mature na 100%?czyli wszystko rozrysowane pojal?no to mozna mu rozrysowac,ze lekcja trwa czasem krocejtongue_out
      A moze jednak pani mocno przesadzila ze 100%?
      • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 15:31
        Dalej nie rozumial, tylko zostalo mu wutlumaczone w formie logicznych i precyzyjnych tabelek ,co ma wykuc na pamiec, bez faktycznego zrozumienia.
        Tylko ze w realnym zyciu tak sie nie da.
        • edelstein Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 15:38

        • asia_i_p Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 15:39
          Celem tego nie było, żeby facet nagle stał się geniuszem z polskiego.
          Tylko żeby przebił się przez maturę, poszedł na studia i pracował w dziedzinie, z której jest dobry, stając się dzięki temu pożytecznym obywatelem, a nie nieszczęśliwą jednostką na utrzymaniu innych.
          Biorąc pod uwagę potencjalne korzyści, można się wysilić.
          • laquinta Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 15:52
            asia_i_p napisała:

            > Biorąc pod uwagę potencjalne korzyści, można się wysilić.

            Alez. Jesli jej dzidzius nie ma bezposredniej korzysci, to jakze sie tu wysilac?
            A juz niepojete dla takiej dziczy jest to, ze wysilic sie mozna, tylko po to, by ktos mial dobre, udane zycie, a nie byl zepchniety na marganes spleczenstwa,
            • rhaenyra Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:05
              sciganie obcych nastolatkow, brak przyjaciol i zwiazkow z kims innym nic matka i zalatwiani przez nia wolontariusze to ma byc udane zycie ?
              • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:12
                rhaenyra napisała:
                > sciganie obcych nastolatkow, brak przyjaciol i zwiazkow z kims innym nic matka
                > i zalatwiani przez nia wolontariusze to ma byc udane zycie ?

                Przecież nie musi tak być. Gdyby właśnie takie mamuśki jak Triss zamiast kultu przeciętności uczyły swoje dzieci obcowania z innymi dla obopólnej korzyści zamiast wysyłania do szkół specjalnych.

                Świat jest piękny i różnorodny - uczymy dzieci, że podróże kształcą, że obcowanie z innymi kulturami wzbogaca itd a Aspi są be bo nie rozumieją metafor czy źle reagują na hałas???
                • rhaenyra Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:22
                  nie nie nie
                  gdyby mamusia macka nie uczyla go ze jest pepkiem swiata i liczy sie tylko to jaki jest zdolny i ze jest " partnerem do rozmowy dla nauczyciela geografii" i nie wymagala od szkoly ustawiania wszystkiego pod jej synusia
                  to teraz mialby szanse na normalne zwiazki i przyjaznie

                  mojego na szczescie peerelowska podstawowka a potem liceum porzadnie przeczolgalo
                  i chociaz wiele wymaga poprawy to o lata swietlne wyprzedza chlopaka z artykulu

                  rozumiem ze nie masz meza albo brata aspie ?
                  bo teoretyzowac sobie jak to pieknie byc otwartym to kazdy moze
                  • lauren6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:16
                    Matka zniszczyła dziecku życie, bo zajęła się jego wychowaniem tak jak umiała.
                    A przecież śladami męża mogła zostawić niepełnosprawne dziecko i podrzucić je np. do domu dziecka. Niestety wzięła na siebie odpowiedzialność wychowania syna i tym samym zniszczyła mu życie, szanse na związki.

                    Może od razu doradź matkom niepełnosprawnych dzieci by strzeliły sobie w łeb, bo czego nie zrobią to i tak będą wujowymi matkami, które działają na szkodę dziecka? Nikt tak nie wbije szpili jak matka drugiej matce.

                    Jak to miło oceniać kogoś z pozycji krzesła przed komputerem! Sama teoretyzujesz, że aż strach czytać te wypociny, a zarzucasz innym teoretyzowanie. Śmieszna jesteś.
                  • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:30
                    A gdzieś ty rewelacje o 'pępku świata' i 'ustawianiu wszystkiego pod syna' wyczytała?

                    I oczywiście niby Twoje dziecko jest Aspie i najlepszą terapią, którą mu zafundowałaś jest 'przeczołganie'? WOW! Spuer!
                    • rhaenyra Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:38
                      nie dziecko tylko partner
                      i nie ja go przeczolgalam tylko szkola w prl-u ( facet ma prawie 40 lat)
                      i tak ciesze sie ze nikt sie z nim nie cackal
                      • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:46
                        A od kiedy partner ma orzeczenie o ZA?
                        • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:59
                          Przypuszczam, że partner Rhaenyrei metodą prób i błędów nauczył się mniej więcej zachowywać jak neurotypowy, co mu na zdrowie wyszło. Dostosował się na tyle, że funkcjonuje sprawnie i nie zraża wszystkich wokół.
                          • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:00
                            triss_merigold6 napisała:
                            > Przypuszczam, że partner Rhaenyrei metodą prób i błędów nauczył się mniej więce
                            > j zachowywać jak neurotypowy, co mu na zdrowie wyszło. Dostosował się na tyle,
                            > że funkcjonuje sprawnie i nie zraża wszystkich wokół.

                            Albo wcale Aspergera nie miał.
                          • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:03
                            triss_merigold6 napisała:
                            > Przypuszczam, że partner Rhaenyrei metodą prób i błędów nauczył się mniej więce
                            > j zachowywać jak neurotypowy, co mu na zdrowie wyszło.

                            Swoją drogę - ciekawe jak te 'próby i błędy' wyglądały bo jeżeli miał ZA to pewnie tak jak w artykule. A może nie bo pewnie tak 'wybitnie inteligentny' był, że sobie ze wszystkim radził smile Taaaa....

                            I czy też spotkał na drodze takie mamuśki co go do szkoły specjalnej wysyłały?
                            • rhaenyra Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:20
                              co ty znowu z ta szkola specjalna ?
                              nikt o szkole specjalnej poza gazeta nie mowi


                              proby i bledy wygladaja mniej wiecej tak ze jak powiedzial szczera prawde to dostal w leb
                              a jak sie poskarzyl i powiedzial jaka to byla szczera prawda to dostal w leb drugi raz
                              nie rozumial nadal czemu nie moze mowic prawdy ale wiedzial ze nie moze mowic bo dostanie w leb

                              wiedzial ze jak "prawde" powie komus wazniejszemu czyli nauczycielowi czy innemu doroslemu to dostanie w leb podwojnie

                              jak ktos mial dosc sluchania o budowie szolgow z 1 wojny swiatowej to mu sie kazal zamknac albo mowil ze przynudza

                              oczywiscie nie zrozumial do tej pory czemu ktos nie chce sluchac o czyms tak fascynujacym, ale zarejestrowal ze nie chce i koniec

                              dzieki temu mial kolegow i go nauczyciele nawet lubili
                              a skoro nie zrazil do siebie wszystkich to zawiazywal tez przyjaznie
                              i niektorzy z nik po tym jak poznali jego dziwactwa tlumaczyli mu rozne rzeczy i np zanim cos komus powiedzial mial sie kogo zapytac czy to napewno jest ok

                              oczywiscie nie wszystko w skzole bylo ok i np mogliby mu dawac zarcie jako pierwszemu skoro je tylko zimne a nie wkurzac sie ze konczy pol godziny po innych
                              ale spolecznie szkola mu pomogla dzieki temu ze nikt nie tresowal dzieciakow ze maja go inaczej traktowac

                              empatia dalej jest dla niego jakims dziwnym pojeciem, dalej wiekszych subtelnosci nie rozumie, ale mu tlumacze
                              pracuje, awansowal ( dzieki temu ze pare rzeczy realcjach z ludzmi wylumaczylam )

                              z psychiatra pracuje nad innymi aspektami
                        • rhaenyra Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:00
                          nie ma orzeczenia
                          u doroslych nie ma sensu diagnozowac ( chyba ze ktos sie uprze jak np biscotti )
                          • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:01
                            Nie ma orzeczenia albo wcale ZA.
                            • rhaenyra Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:06
                              od psychiatry uslyszal cytuje : u doroslych sie nie diagnozuje tylko pracuje na konkretnych problemach
                              • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:07
                                rhaenyra napisała:
                                > od psychiatry uslyszal cytuje : u doroslych sie nie diagnozuje tylko pracuje n
                                > a konkretnych problemach

                                No to kiepski psychiatra. Znam dorosłego, zdiagnozowanego i obecnie już po terapii.
                                • rhaenyra Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:21
                                  nfz uncertain
                                  • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:33
                                    rhaenyra napisała:
                                    > nfz uncertain

                                    To chyba nie ma nic wspólnego czy z NFZ czy nie. Mój przyjaciel też zaliczył terapeutkę (prywatnie) co tłumaczyła 'problemy' - sytuacje, z którymi przychodził. Po fakcie to nawet ja bym potrafiła wytłumaczyć o co chodziło big_grin O ZA to chyba w ogóle nie słyszała.
            • mirmunn Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:08
              We wszystkim - umiar. Rozwiązania takie jak dzwonek- chyba nikt nie lubi ostrych dzięków, czy stołówka- są ok, przynoszą korzyść.
              Ale już wymiana nauczyciela tylko z powodu piskliwego głosu to gruba przesada. A jeśli inne dzieci go lubiły? A jeśli świetnie tłumaczył? To koleżanki o piskliwym głosie i kolegów o dudniącym głosie też przeniosą, bo niuniuś nie lubi?

              A dlaczego np. nastolatek z kompleksami ma usłyszeć od szczerego Aspergera, że wygląda ohydnie, a jego pryszcze mogą byść źródłem sepsy? I śmierdzi starym serem, bo się poci- jak to w okresie dojrzewania?

              Jest taki podział- dzieci wyuczalne/ niewyuczalne, wychowalne/ niewychowalne- w różnych kombinacjach.
              Tych niewychowalnych jest naprawdę mało- są to już ciężkie zaburzenia i z reguły znaczny stopień upośledzenia umysłowego.

              Pozostałe są jak najbardziej wychowalne- tylko trzeba ten trud podjąć. A podjęcie tego trudu jest psim obowiązkiem przede wszystkim RODZICÓW.
              To oni maja gadać, tłumaczyć, trenować, wozić na terapię itd. Do skutku.
              A otoczenie: szkoła, rówieśnicy- mogą ten trud WSPIERAĆ, ale nie WYRĘCZAĆ.

              A dorosłego Aspergera, który mówi np. kobiecie,: nie będę z tobą sypiał, bo jesteś brzydka i po dziecku przytyłaś, należy strzelić przez łeb tak, żeby gwiazdy zobaczył. Tak jak każdego innego, który tak powie.
              Bo on może sam i nie do końca czuje niuanse komunikacjismile ale ojciec i matka powinni mu wytłumaczyć, że tak szczerym być nie należysmile

              • laquinta Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:20
                mirmunn napisała:

                A podjęc
                > ie tego trudu jest psim obowiązkiem przede wszystkim RODZICÓW. > To oni maja gadać, tłumaczyć, trenować, wozić na terapię itd. Do skutku.

                ale ojciec i matka po
                > winni mu wytłumaczyć, że tak szczerym być nie należysmile

                A to Ty nie wiesz, ze ojciec dawno juz uciekl i matka zostala sama?

                > A otoczenie: szkoła, rówieśnicy- mogą ten trud WSPIERAĆ, ale nie WYRĘCZAĆ.

                O wyreczaniu moglaby byc mowa, jesli dziecko oddane zostaloby do panstwowego przytulku. Poza tym, matka tez ma prawo byc 'niepelnosprawna' - czytam tu o wielu zaburzeniach zdrowotych zwyczajnych polskich kobiet - wtedy problemy matki nakladaja sie na problemy dziecka, albo odwrotnie -jak wolisz.


                • mirmunn Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:26
                  Rozumiem, ale skoro matka nie jest za to odpowiedzialna, to tym bardziej otoczenie.
                  • laquinta Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:47
                    Za co matka jest odpowiedzialna? Czy Ty w ogole czytasz co sie do Ciebie pisze?

                    Wspieranie matki przez otoczenie, polega wlasnie na tym, ze nie odsadza sie jej i jej dziecka od czci i wiary, ale pomaga wychowac dziecko nalepiej jak sie da. Taka wlasnie jest rola spoleczenstwa. I nie chodzi o to, by dziecko zakwalifikowac do 'nienormalnych', odizolowac, niech sie matka meczy, bo przeciez to jej psi obowiazek.
                    Hallo, mamy 21 wiek, sredniowiecze dawno sie skonczylo.
                    • mirmunn Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:53
                      Pomyliły ci się znaczenia: wspierać z wyręczać.
                      Owszem, można pomagać i wspierać, jeśli warto, jeśli widać wysiłki i efekty.
                      Ale jeśli otoczenie ma zastępować dysfunkcyjne lub leniwe, roszczeniowe mamuśki- sorry, ale nie ma takiego obowiązku.
                      Rodzic ma obowiązek, a otoczenie może lecz nie musi - wyrażać dobrą wolę.

                      ale tę różnicę najwyraźniej nie wszyscy pojmują
                      • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:27
                        Dzieci mają w orzeczeniach przez specjalistów wypisane jakiego wsparcia ma udzielić im szkoła. I szkoła jest do tego prawnie zobowiązana - nie wynika to z latania matki do szkoły. W orzeczeniu jest także wpisane do jakiej szkoły powinno dziecko uczęszczać.
                        • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:34
                          Szkoła ma udzielić wsparcia, a nie inne dzieci.
                    • mirmunn Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:55
                      >> Za co matka jest odpowiedzialna?

                      Za wychowanie własnego dziecka, jak sądzę, a według ciebie nie?
                      Paradnesmile
                      • laquinta Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:10
                        To, ze tego nie rozumiesz, to nie jest nawet paradne, to jest zwyczajnie glupie. eot
                        • mirmunn Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:12
                          Czego?
                    • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:07
                      laquinta napisała:
                      > Wspieranie matki przez otoczenie, polega wlasnie na tym, ze nie odsadza sie jej
                      > i jej dziecka od czci i wiary, ale pomaga wychowac dziecko nalepiej jak sie da
                      > . Taka wlasnie jest rola spoleczenstwa. I nie chodzi o to, by dziecko zakwalifi
                      > kowac do 'nienormalnych', odizolowac, niech sie matka meczy, bo przeciez to jej
                      > psi obowiazek.

                      No właśnie - jak matka ma nauczyć dziecko funkcjonowania w społeczeństwie skoro społeczeństwo chce jej dziecko odizolować?
                      • mirmunn Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:11
                        A kto mówi o izolacji? Przynajmniej nie jasmile ja mówię o odpowiedzialności za dziecko i jego wychowanie- jako obowiązku rodzica, nie otoczenia.
                        Chyba się zafiksuję na tym jak Asperger, bo nie trafiasmile
                      • rhaenyra Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:13
                        kto chce izolowac ?
                        • mirmunn Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:16
                          No właśnie nie wiemsmile Jakaś drobna nadinterpretacja?
                        • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:17
                          No jak - cały ten wątek jest w tonie 'inni won do szkoły specjalnej bo przeciętniacy nie będą się dostosowywać'.
                          • rhaenyra Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:21
                            ktos poza gazeta mowil o szkole specjalnej ?
                          • mirmunn Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:23
                            No wiesz- ty to na pewno nie masz Aspergera, bo robisz nadinterpretacjesmile

                            Owszem, jednostki agresywne, niebezpieczne, stanowiące zagrożenie z powodu dysfunkcji/upośledzenia./ choroby niezależnie od źródła tego zaburzenia- powinny być w szkołach specjalnych.
                            Także takie, które nie przejawiają agresji, ale nie radzą sobie w normalnym systemie edukacji.

                            Też muszą się przecież uczyć, a tam są warunki- kilkuosobowe klasy, inny program, na miejscu terapia, specjaliści, wsparcie dla rodziców.

                            • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:29
                              Nie - ja zdecydowanie nie Aspie big_grin

                              > Także takie, które nie przejawiają agresji, ale nie radzą sobie w normalnym sys
                              > temie edukacji

                              I tu jest diabeł pogrzebany. Co znaczy 'nie radzą sobie' i co to jest 'normalny system edukacji'? Gdzie ma leżeć granica wysyłania dzieci do szkół specjalnych?
                              • mirmunn Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:32
                                Pies, nie diabełsmile
                                wiesz, są specjaliści, którzy o tym orzekają. Nawet na piśmiesmile
                          • aandzia43 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:22
                            Nie, Araceli, wątek nie jest w tym tonie, to ty wyważasz otwarte drzwi i histeryzujesz. Jak zwykle zresztą. Wątek jest o tym, co konstruktywnego może zrobić środowisko, ale przede wszystkim co MUSZĄ zrobić rodzice, by dziecko miało.szansę zrobić to, co dla niego okaże się najlepsze w dłuższej perspektywie.
                            • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:27
                              Nie obarczając tym rodziców innych dzieci z klasy.
                              Normalne dzieci bez zaburzeń mają prawo do efektywnej nauki, do lekcji nieprzerywanej kolejnymi próbami spacyfikowania Stasia, który ma odlot i musi koniecznie musi podyskutować z nauczycielem teraz o jakimś drobiazgu.
                              • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:15
                                A Ty Triss pracuj nad swoim głosem bo jak będziesz miała zajęcia ze studentem z ZA to możesz wylecieć z roboty bo będzie zbyt piskliwy albo zbyt głęboki tongue_out
                                • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:25
                                  Te se ne vrati, nie uczę od dawna.
                            • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:29
                              Tak, tak oczywiście Andzia wie najlepiej big_grin Morze pomysłów tutaj normalnie opędzić się nie da big_grin
              • attiya Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:34
                i to jest najlepsze podsumowanie tego wątku
              • guderianka Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:58
                A dlaczego np. nastolatek z kompleksami ma usłyszeć od szczerego Aspergera, że
                > wygląda ohydnie, a jego pryszcze mogą byść źródłem sepsy? I śmierdzi starym ser
                > em, bo się poci- jak to w okresie dojrzewania

                heh
                bo Aspi 1 na 100 stworzy taki problem ale wśród 99 pozostałych nastolatków wcale nie będzie chamów, agresorów i katów tongue_out
            • riki_i Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:04
              Dzicz uważa, że społeczeństwo nie ma żadnej korzyści w tym, że jakiś zaburzony człowiek wykuje na blachę coś czego kompletnie nie rozumie, jednocześnie totalnie dezorganizując proces nauczania zdrowej większości. Dotarło?
              • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:50
                Mój syn niczego nie dezorganizował. Nie generalizuj wiec. Metafory to dla niego problem ale dzięki czytaniu od 5 roku życia masy książek zdobył 1 miejsce w konkursie polonistycznym - akurat nie o metafory tam chodziło. Jedyne co mu idzie bardzo słabo to wf - brak koordynacji itd. Ale stara się jak umie. Może nie umie szybko biegać ale jest wytrzymały i potrafi 40km rowerem przejechać.
                • riki_i Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:54
                  Nikt nie zamierza pisać źle o Twoim synu. W ogóle nie piszemy o Twojej rodzinie. Piszemy o problemie. Tutaj, o sytuacji, gdy aspi dezorganizuje. Jakiś nieokreślony aspi, nie Twój syn. Wymieniamy opinie, co robić w sytuacji gdy jakiś aspi , nie Twój syn, patologicznie skarży, dezorganizuje i rozpier,....a zajęcia reszcie grupy.

                  Czy po tym wyjaśnieniu jesteś w stanie wznieść się na poziom dyskusji ogólnej, a nie spersonifikowanej?
                  • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:57
                    riki_i napisał:
                    > Nikt nie zamierza pisać źle o Twoim synu. W ogóle nie piszemy o Twojej rodzinie
                    > . Piszemy o problemie. Tutaj, o sytuacji, gdy aspi dezorganizuje. Jakiś nieokre
                    > ślony aspi, nie Twój syn.

                    Każdy ten 'nieokreślany Aspi' to czyjś syn. Więc takie teksty są wybitnie denne.
                    • riki_i Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 22:15
                      Nie są denne, skoro nie każdy aspi dezorganizuje - a tak twierdzą ematki aspich. To ja chcę dyskutować o tych dezorganizujących.

                      A jeżeli mam myśleć w ten sposób, że każdy nieokreślony aspi to czyjś syn, którego mamę boli serduszko jak się o nim wyraża źle, no to najlepiej w ogóle nie dyskutować, bo można kogoś urazić.
                      • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 22:23
                        riki_i napisał:
                        > Nie są denne, skoro nie każdy aspi dezorganizuje - a tak twierdzą ematki aspich
                        > . To ja chcę dyskutować o tych dezorganizujących.

                        A o innych dezorganizujących rozmawiać nie chcesz?
                        • riki_i Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 22:30
                          Wiadomo mi, że inni też potrafią dezorganizować.

                          Ale tutaj rzecz idzie o dezorganizujących aspich. To szczególny rodzaj dezorganizowania. Jasiu z patologii jak dezorganizuje na lekcji, to mogę mu puścić wulgarną wiązankę na ucho i raczej zrozumie, zwłaszcza jak widzi sporawą pięść przed okiem. Antoś z aspergerem nie tylko nie zrozumie, ale jeszcze poleci na skargę, że Pan mu powiedział, że go zayebie. smile Co bym nie zrobił, to będę miał dalej problem, no chyba, że zamienię się w indywidualnego terapeutę kosztem reszty grupy, która zacznie odstawać programowo. Więc naprawdę jest o czym dyskutować.
                          • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 22:48
                            riki_i napisał:

                            > Ale tutaj rzecz idzie o dezorganizujących aspich. To szczególny rodzaj dezorgan
                            > izowania. Jasiu z patologii jak dezorganizuje na lekcji, to mogę mu puścić wulg
                            > arną wiązankę na ucho i raczej zrozumie, zwłaszcza jak widzi sporawą pięść prze
                            > d okiem.

                            Czyli tak jak Triss potrafisz rozwiązywać problemy tylko siłą, przemocą. Jak siły nie można użyć to robisz się bezradny.
                            • riki_i Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 23:00
                              Bardzo Cię przepraszam Araceli, ale jak chcesz przemówić do rozumu dezorganizującemu lekcje, w pełni zdrowemu Jasiowi z patologii? Ja znam tylko jedną skuteczną metodę - bierze się delikwenta na stronę i tłumaczy mu językiem jaki zna z domu, co się stanie, jak dalej będzie dezorganizował. Uwierz mi, że patologia ten argument akurat rozumie. Tak samo jak natarczywy muslim w Egipcie, któremu tłumaczysz, że nie dasz mu dupy, "because my father kill me".
                              • lauren6 Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 07:41
                                "Bardzo Cię przepraszam Araceli, ale jak chcesz przemówić do rozumu dezorganizującemu lekcje, w pełni zdrowemu Jasiowi z patologii? Ja znam tylko jedną skuteczną metodę - bierze się delikwenta na stronę i tłumaczy mu językiem jaki zna z domu, co się stanie, jak dalej będzie dezorganizował."

                                Tym samym uczysz Jasia, że silniejszy jest górą i dyktuje słabszej jednostce jak ma żyć. Taką naukę pobiera w domu, a ty w szkole mu ją tylko utrwalić. Owszem, na lekcji będzie siedział cicho. A po lekcji pobije twojego syna, zgwałci twoją córkę, bo zgodnie z udzieloną mu przez ciebie lekcją silniejszy rządzi i może narzucić swoją wolę słabszemu.

                                Kolejny forumowy spec od wychowywania dzieci, który dziecko pewnie ostatnio widział w telewizji. Nie ma jak porównywać dzieciaka do dorosłych, np. egipskich podrywaczy. To tylko świadczy o tym, że wypowiadasz się na temat, o którym nie masz pojęcia.
                                • aneta-skarpeta Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 08:18
                                  ja akurat mialam problem z agresywnym chlopcem- cala szkola miala- rodzice niewydolni, usmiechali sie i rozkłądali ręce " bo on taki jest, ale to dobry chlopiec".

                                  ja chodziłam, prosiłam, tłumaczyłam, zwracałam uwagę- dyrekcja, wychowawca też

                                  jak męczenie mojego syna przeniosło się poza szkołę i zobaczylam jak ów chlopiec rzuca kamieniami w mojego syna ( a syn jak sie stawiał to pobudzał agresora, jak unikał, to nakręcał)- chłopiec z rejonu, nie mozna bylo go wyrzucic
                                  i jak zobaczylam to mi się przelało- podeszłam ( a jestem anty agresywna) i powiedziała cos w stylu " jak jeszcze raz podejdziesz do mojego syna to tak ci przypier-dolę, że nie pozna cie wlasna matka" i odeszłam ( dzieciak w 2 kl. podstawówki)

                                  i co? mój syn od tamtej pory dopiero miał spokój- a cackałam się z nim pół roku! mój syn bał się wychodzic na podwórko przez niego

                                  nie jestem z tego dumna, ale niestety nie jestem od wychowywania cudzych synów kosztem mojego
                                  • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 08:50
                                    Ale ja jestem z Ciebie dumna, inna sprawa gdyby bachor wypaplał rodzicom to miałabyś kłopoty o karalne groźby wobec nieletniego, takie czasy sad
                                    • aneta-skarpeta Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 10:28
                                      "Ale ja jestem z Ciebie dumna, inna sprawa gdyby bachor wypaplał rodzicom to miałabyś kłopoty o karalne groźby wobec nieletniego, takie czasy sad"

                                      jakby ktos mnie uslyszałsuspicious
                                  • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 09:49
                                    tez nie popieram takich metod, ale zrobiłabym tak samo.
                                  • karola1008 Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 12:58
                                    Aneta, też bym to samo zrobiła, choć też bym czuła się z tym dziwnie. Na ale co innego można zrobić, jak inne środki zawiodły i wszyscy rozkładają ręce?
                                    • aneta-skarpeta Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 11:37
                                      "Aneta, też bym to samo zrobiła, choć też bym czuła się z tym dziwnie. Na ale co innego można zrobić, jak inne środki zawiodły i wszyscy rozkładają ręce?"

                                      no własnie. wszystko pięknie jak się teoretyzuje i powinno sie dziecku patologicznemu pokazywac właściwe wzorce, nie pogłebiać rozwiązań agresywnych. Ale niestety często wobec takich ludzi inne metody nie działają. Nie tylko wobec dzieci- jednemu można przetłumaczyć, a innemu nie i wtedy trzeba zrobic cos innego dla własnego bezpieczeństwa
                                  • aandzia43 Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 17:25
                                    Aneta, zrobiłam to samo z dziewczyną prześladującą moją córkę. Podziałało. Dziewczyna normalna, nie zaburzona, nie.socjopatyzna, prosta, prymitywna i trochę zostawiłona sama sobie. Żadna patologia, prości, ciężko pracujący ludzie, którzy nie mieli czasu ani tradycji kulturowych dbania o dzieci. Za to moja babcia w latach sześćdziesiątych sprała ścierą dokuczającą mi, nieco już wtedy zdemoralizowaną, starszą koleżankę. Też podziałało smile Nigdy więcej nie zaznałam ze strony tej dziewczyny najmniejszej zaczepki czy złośliwosci. Wtedy wstydziłam się.za babcię, ale ze skutku byłam oczywiście bardzo zadowolona wink
                    • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 23:07
                      Morderca czy pedofil to też "czyjś" syn.
                  • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 22:08
                    Ale piszecie i generalizuje cie, że ASPI. A ja znam masę dzieciaków bez ZA, którzy rozwalają zajęcia, dokuczają innym. Ogólna dyskusja to by dotyczyła konkretnych zachowań a nie tego, że dzieci z ZA to to i tamto.
                    • pade Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 22:24
                      Podziwiam Cię za cierpliwość MIka, szacun.
                      • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 10:03
                        Na jednym z wykładów o ZA profesor mówił o dobrym pracowniku banku z ZA - przeszkadzały mu jarzeniówki - ze względu na wyostrzone zmysły raziło go to a buczenie (dla innych wręcz nie słyszalne i nie przeszkadzające) powodowało stres i ból głowy. Pracownik prosił o zmianę oświetlenia - nic nie wskórał. Zwolnił się i zatrudnił w banku, gdzie pozwolono zmienić oświetlenie w miejscu gdzie stało jego biurko. Czasem naprawdę małe uproszczenia, ustępstwa powodują wiele dobrego. Dzwonki sa bardzo głośne. Sa szkoły, gdzie je dla dzieci z ZA ściszają. I tu zaskoczenie - w raporcie na temat hałasu pisali, że dzwonki szkolne szkodzą na słuch każdemu dziecku:
                        ”Duży hałas w szkołach to zarówno hałaśliwe, przekrzykujące się dzieci, ale także bardzo głośny dzwonek, wąskie długie korytarze i pewnie inne walory akustyczne niekiedy adoptowanych pomieszczeń” – tłumaczy prof. Henryk Skarżyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach koło Warszawy.
                        Taki hałas u prawidłowo słyszących dzieci powoduje, że zachowują się tak, jakby miały centralne zaburzenia słuchu. Jeszcze przez 8 godzin do dziecka nie dociera część informacji przekazywanych przez nauczyciela. Częsty kontakt z takim hałasem może powodować trwałe uszkodzenia słuchu.
                        Badania poziomu hałasu w warszawskich szkołach to dopiero pilotaż. Po zakończeniu projektu naukowcy chcą zaprezentować wyniki minister edukacji oraz władzom szkolnym".

                        W wielu szkołach mimo, że tam nie ma dzieci z ZA zdecydowano sie dzwonki ściszyć lub zastąpić je spokojna muzyką - uważam, że to rewelacja. Ponoć dzieciaki nie wybiegały wtedy z krzykiem na przerwę - muzyka je uspokajała. I to dla dobra słuchu wszystkich dzieci. Więc jeśli w szkole jest dziecko z ZA i to ma mu pomóc to naprawdę służy to wszystkim jak widać.
                        • aandzia43 Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 17:34
                          Walka ze zbednym hałasem jest ok. Ludzie z zaburzeniami SI mogą być czymś w rodzaju jezyczka u wrażliwej wagi wyłapującego czynniki szkodliwe dla wszystkich, ale długo nie zauwazane przez neurotypowych, no nie sprawiające im bezpośredniego dyskomfortu. Mam zaburzenia SI i m.in. nadwrażliwośc na hałas. W pobliżu mnie jest zawsze cicho, będąc obok mnie można się relaksowac wink Poza tym słyszę infradzwieki, więc mogę jak zwierzęta, przeczwac nadciagajace trzęsienia ziemi tongue_out No.same pożytki big_grin
                    • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 22:37
                      Nie cherie. Ogólna dyskusja, której punktem wyjścia jest linkowany artykuł, dotyczyła zakresu wymaganego przez rodziców dzieci z ZA dostosowania się szkoły masowej do specyficznych zachowań i potrzeb ich dzieci.
          • aqua48 Re: Wszyscy się mają dostosować - tak to jest. 02.10.14, 16:20
            Społeczeństw nie jest jednorodne, nie składa się wyłącznie z młodych pięknych zdolnych i zdrowych. I wszyscy muszą w jakimś stopniu ze sobą współpracować, w pracy, szkole, na ulicy w kolejce, czy autobusie. Czyli muszą się dostosować. Dobrze, że mówi się o takich zaburzeniach, że uczula się na nie ludzi, szkoda że nauczyciele nadal nie maja szkoleń z metod postępowania z takimi dziećmi (mój syn jest na kierunku nauczycielskim, więc wiem najlepiej jakie on ma pojęcie o zachowaniach jakie kiedyś być może spotka wśród swoich uczniów) i najłatwiej im jednak zaproponować nauczanie indywidualne.
            • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować - tak to jest. 02.10.14, 20:16
              Czasami takie nauczanie to wybawienie dla wszystkich.
        • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:08
          konsta-is-me napisała:
          > Dalej nie rozumial, tylko zostalo mu wutlumaczone w formie logicznych i precyz
          > yjnych tabelek ,co ma wykuc na pamiec, bez faktycznego zrozumienia.
          > Tylko ze w realnym zyciu tak sie nie da.

          Spora część ludzi uczy się tak matematyki czy fizyki. Kując na pamięć wzory i regułki. I co? I nie funkcjonują w realnym życiu?
          • verdana Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:16
            W realnym życiu jeden nie rozumie polskiego i emocji, a drugi, jak działa elektryczność - i jedni i drudzy mogą wieść normalne, spokojne życie i doskonale sobie radzić. Każdy czegoś nie rozumie.
            Ale artykuł jest moim zdaniem fatalny. Przede wszystkim pokazuje wszystkich ludzi z ZA jako kompletnie niekontaktowe, ciężkie przypadki. W większości dzieci z ZA i młodzi dorośli to sa tzw "dziwacy" - niczego nie dezorganizują, tylko sa trochę inni. Jak mój mąż, który w okresie narzeczeńskim, gdy mój ojciec zastanawiał się, czy znajdzie pana X w 13-tomowej encyklopedii powiedział "Nie". Na pytanie przyszłego teścia, skąd to wie, powiedział "Po ja już encyklopedię przeczytałem".
            Uważam, ze dostosowywać klasę do potrzeby dzieci z ZA (a moim zdaniem w tym artykule z autyzmem, a nie żadnym ZA) trzeba , póki to nie krzywdzi innych. Szatnia, dzwonki, nawet siedzenie pod biurkiem - OK, proszę bardzo. Mój uczeń z ADHD siedział pod ławką albo na ławce i naprawdę, żaden problem. Ale zmiana nauczyciela - nie, zdecydowanie nie. Pozwalanie na obrażanie innych dzieci - jednak należy wymagać przeprosin i starać się nauczyć, czego sie nie mówi. ITd.
            • laquinta Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:31
              Ale zmiana nauczyc
              > iela - nie, zdecydowanie nie.

              Nauczyciela mozna wyslac na specjalny kurs panowania nad tembrem glosu. Ostry, nieprzyjemny ton jest niemily, nie tylko dla ludzi ZA. .
              • agaja5b Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:52
                laquinta napisała:

                > Ale zmiana nauczyc
                > > iela - nie, zdecydowanie nie.
                >
                > Nauczyciela mozna wyslac na specjalny kurs panowania nad tembrem glosu. Ostry,
                > nieprzyjemny ton jest niemily, nie tylko dla ludzi ZA. .
                To naduzycie, bo tembr głosu, wysokość, barwa jest sprawą wrodzoną, więc moim zdaniem kazać mu iść na kurs emisji głosu nie mozna, tak jak nie mozna wymagac by schudł, choc oczywiscie fajnie by było gdyby nauczyciel sam podjął ten temat. Trzeba za to zwrócic uwagę na ten problem i zmienić system kształcenia nauczycieli tak by emisja głosu była jednym z najwazniejszych przedmiotów warunkujących zaliczenie studiow, jak u aktorów np. Same korzyści z tego wynikną, lepsze i efektywniejsze podawanie treści na lekcjach, mniej chorób zawodowych itp.
                • laquinta Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:01
                  agaja5b napisała:

                  > Trzeba za to zwrócic uwagę na ten problem i zmienić system kształcenia naucz
                  > ycieli tak by emisja głosu była jednym z najwazniejszych przedmiotów

                  Wystarczy uswiadomienie, jak duzy jest wplyw glosu i tonu na skutecznosc przekazywnia wiedzy.
                  • agaja5b Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:28
                    laquinta napisała:

                    > agaja5b napisała:
                    >
                    > > Trzeba za to zwrócic uwagę na ten problem i zmienić system kształcenia na
                    > ucz
                    > > ycieli tak by emisja głosu była jednym z najwazniejszych przedmiotów
                    >
                    > Wystarczy uswiadomienie, jak duzy jest wplyw glosu i tonu na skutecznosc przeka
                    > zywnia wiedzy.
                    Myslisz? Skoro nauczyciel tak jak aktor pracuje głosem, to moze w PWST tez wystarczyłoby uswiadomic aktorom jak duzy jest wpływ głosu i tonu na przekazywanie treści, a reszte niech opłacą z własnej kieszeni. Póki co nauka zawodu to nie uświadamianie co jest wazne ale nauka i przekazywanie wypracowanych sposobów jak coś osiągnąć.
                • asia_i_p Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:56
                  W Rosji tak jest, mają zajęcia z aktorami właśnie z emisji głosu.

                  I wiesz, z jednej strony nie można wymagać, a z drugiej sobie wyobraź, że masz 6 godzin w tygodniu z Senyszyn.
                  • rhaenyra Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:59
                    moze zboczona jestem ale uwielbiam jej glos big_grin
                    • karola1008 Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 13:05
                      rhaenyra napisała:

                      > moze zboczona jestem ale uwielbiam jej glos big_grin
                      Senyszyn? Ja w sumie też, odkąd usłyszałam w Trójce jej rozmowę z Kaliszem, po eurowyborach, które oboje, cóż, przerżnęli. Rysiek się ciskał, walił do niej na "pani", a ona go punktowała ze stoickim spokojem tym swoim głosem "Aaaależ Ryszaaardzie, nie denerwuj się tak". Było to naprawę jedyne w swoim rodzaju smile. Może dlatego, że chociaż poglądy obojga rozmówców to zupełnie nie moja bajka, to jednak Senyszyn szanuję, bo mam wrażenie, że jest w nich stała i szczera. A Rysiek to dla dużego koryta wszystko by zrobił. Sorki za taki długi offtop smile.
                      • totorotot Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 19:22
                        Uwielbiam Seneszyn, kojarzy mi się z Edith z Allo, allo. Edith też zresztą uwielbiam.
                  • agaja5b Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:11
                    Wiesz ale emisja głosu nie zrobi nagle z Senyszyn Czubówny. Oczywiście że wiele aspektów jak np niewłaściwe nawyki, postawienie głosu, usuniecie ewentualnych guzków głosowych powodujacych chrypę czy zaburzenia fonii,właściwa dykcja i artykulacja o intonacji nie wspomnę da się poprawić, czy wypracować i nalezy to robic ale takie sprawy jak wysokość głosu, czy dokładniej średnica( bo nie mówimy o spiewie), która najczęściej sie posługujemy przy mówieniu, barwa, czy tembr to sprawa wrodzona, a poza tym odbiór dźwieku i reakcja na niego to rzecz mocno uzależniona od tzw wrażliwosci słuchowej, jednemu ,moze przeszkadzać to co innemu nie sprawia problemu a innemu nawet jest przyjemne dla ucha.
                    • aneta-skarpeta Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 08:24
                      Senyszyn uczyła się "panować nad głosem" i faktycznie różnica jest co nie zmienia faktu, że nadal skrzeczy jak żaba, bo pewnych rzeczy kobieta nie przeskoczy
                      • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 08:48
                        Cóż, gdyby był w Sejmie jakiś poseł z Aspergergerem byłoby już po babie big_grin Musiałaby szukać sobie innego zajęcia.
                  • verdana Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:24
                    W Polsce też na specjalizacji nauczycielskiej jest emisja głosu.
                    • asia_i_p Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 07:35
                      Ja byłam na specjalizacji nauczycielskiej we Wrocławiu pod koniec lat dziewięćdziesiątych i nie było. Podobnie jak żadnych warsztatów kierowania grupą, żadnych zajęć o dysfunkcjach. Z zajęć kierunkowych był wykład z psychologii (o osobowości neurotycznej, bo pani miała takie hobby), wykład z pedagogiki (pierwszy semestr - dyktowanie definicji typu "co to konspekt", drugi semestr - antypedagogika, bo się zmienił profesor), zajęcia z metodyki - jeszcze w miarę, ale mało. Generalnie przygotowali nas do pracy ze stadem posłusznych i realizujących każde polecenie cyborgów.

                      Wszystkiego, co pożyteczne w dziedzinie pracy z grupą i pracy z uczniem z dysfunkcjami uczyłam się sama, w trakcie pracy, nie systematycznie tylko odpowiadając na to, co się działo. Zajęcia z emisji głosu akurat załatwiła nam szkoła, ale też mało.
                      • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 09:46
                        W szkole syna zorganizowano szkolenia, konferencje, nauczyciele którzy mieli kontakt z dzieckiem z ZA zostali wysłani na seminaria itd. Nawet na własna rękę szli na jakiś wykład - bo ich to interesowało, bo chcieli lepiej zrozumieć dziecko i żeby im się współpraca jak najlepiej układała. Dużo zależy od chęci i zaangażowania szkoły i pojedynczych nauczycieli. Pierwszy rok nie był zaciekawy - dziecko jeszcze nie miało diagnozy, nauczyciel nie wiedział - karał za coś co było przejawem ZA a nie niegrzecznego zachowania. Po tym jak się okazało, że ZA i nauczyciel odbył szkolenia, wysłuchał tez rodziców powiedział, że teraz rozumie skąd takie zachowania dziecka. Wystarczyło trochę zmodyfikować postępowanie i i dziecku i nauczycielom jest łatwiej. Chcieć to móc.
                        • nangaparbat3 Re: Wszyscy się mają dostosować 04.10.14, 22:58
                          Wystarczyło trochę zmodyfikować postępowanie i i dziecku i nauczycielom jest łatwiej.

                          To może najważniejsze slowa w tym wątku, i zwlaszcza to, że dostosować się najczęściej wystarczy tylko trochę, odrobine, ktora dostosowujacym sie nie zaszkodzi, a temu, dla ktorego się to robi, czasem calkiem odmienia zycie.

                          I dlatego artykuł niezbyt mi sie podoba, przytacza przyklady spektakularne, anegdotyczne, świetnie sie to opowiada i lekko czyta, a potem jeszcze lżej - bulwersuje. A najczęściej nie chodzi o żadne wielkie halo, tylko o podstawową wiedze i parę metodycznych pomyslow, troche więcej uwazności, cierpliwosci, dystansu do samego siebie.
                      • srebrnarybka Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 22:09
                        studiowałam historię, specjalność nauczycielska, na UW w latach 1978-1983. Były 2 semestry psychologii, 3 semestry pedagogiki i 3 albo nawet 4 semestry metodyki nauczania. Na psychologii dowiedziałam się o istnieniu dysleksji, dysortografii etc., były też jakieś zajęcia o autyzmie, o Aspergerze wtedy chyba nikt nie słyszał. Pedagogika i metodyka to był czas stracony, polegało to na wkuwaniu durnych definicji typu: "do tego, by zaistniał proces wychowania, potrzebne są dwie osoby, z których jedna jest wychowawcą, druga wychowankiem. Między wychowawcą a wychowankiem zachodzi stosunek wychowawczy [wtedy nie było jeszcze obsesji na punkcie pedofilii}", co zaliczało się na zasadzie "zakuć, zdać, zapomnieć". Zajęć z emisji głosu wtedy nie było, teraz jednak są na specjalnościach nauczycielskich. Fatalna była i, o ile wiem, nadal jest pedagogika polegająca na wkuwaniu idiotycznych formuł zamiast porad praktycznych, jak sobie radzić z trudniejszymi przypadkami. Mimo ukończenia specjalności nauczycielskiej nigdy nie pracowałam w szkole. Ponad 20 lat pracuje na wyższych uczelniach i stwierdzam, że nic, poza informacjami o dys-, nie przydało mi się w praktyce pedagogicznej z młodymi dorosłymi. Miewałam w pracy także problemy wychowawcze, studenci przychodzili nieraz się radzić, czasem były problemy typu: "A Krzyś pożyczył jedyny egzemplarz książki z biblioteki i nam nie daje, żebyśmy się mogli przygotować", [na wycieczce autokarowej] " i rozwiązywałam je dzięki doświadczeniu życiowemu, a nie zdrowemu rozsądkowi. Pedagogika jest zdominowana przez teoretyków, którzy z wychowaniem mieli cokolwiek wspólnego w czasach własnego dzieciństwa, bo nie zawsze nawet mają własne dzieci.
                • srebrnarybka Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 21:57
                  zajęcia z emisji głosu są obowiązkowe na studiach nauczycielskich.
            • mika2 Dokładnie:) n/t 02.10.14, 21:16
          • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:39
            Zle porownanie.
            Uczy sie matematyki na pamuec , bo nikt nie wytlumaczyl zrozumialym jezykiem o co chodzi.
            Wiem po sobie smile
            Wystarczyl nauczyciel ktory wytlumaczyl w prostszy sposob i nagle mnie "olsnilo".
            Aspie nie zrozuumie emocji (innych osob) ani empatii, bo ...nie.
            Nie ma tego czegos w mozgu, co potrzebne chocby do minimalnej empatii.
            W przeciwienstwie do matematyki tego sie nie da nauczyc.
            • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:40
              konsta-is-me napisała:
              > Aspie nie zrozuumie emocji (innych osob) ani empatii, bo ...nie.

              To akurat nieprawda.
              • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 16:58
                Naprawde?
                A skad wiesz???
                • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:03
                  Z praktyki.
                  • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:09
                    Jakiej konkretnie praktyki?
                    • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:11
                      Z praktyki obcowania z ludźmi z ZA.
                      • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:16
                        A czym konkretnie w jakich sytuacja empatia ludzi z ZA sie objawiala?
                        Podaj konkretne sytuacje i teksty, jesli.masz do czynienia z ludzmi z ZA, to powinnas byc w stanie zrobic to rzetelnie i wyczerpujaco.
                        Moje doswiadczenia sa dokladnie odwrotnne i moge podac szczegoly.
                        Slucham
                        • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:18
                          Dokładnie tym samym co w przypadku każdej innej osoby. Nie rozumiem w ogóle tego pytania - możesz sypać jednymi przykładami - ja innymi. I co?
                          • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:23
                            No ale podaj przyklad chocby rozmowy w ktorej Aspie sie wykazal empatia.
                            To, ze wiem z praktyki ze Aspie nie maja umiejetnosci empatii.
                            To ty twierdzisz ze maja.
                            Jesli opowiesz o przykrym czy smutnym wydarzeniu ze swojego zycia jaka bedzie ich reakcja?
                            • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:35
                              konsta-is-me napisała:
                              > No ale podaj przyklad chocby rozmowy w ktorej Aspie sie wykazal empatia.
                              > To, ze wiem z praktyki ze Aspie nie maja umiejetnosci empatii.
                              > To ty twierdzisz ze maja.

                              A ja wiem z praktyki, że Murzyni są głupi. Bo wszyscy, których akurat JA poznałam tacy byli. Prawda?

                              > Jesli opowiesz o przykrym czy smutnym wydarzeniu ze swojego zycia jaka
                              > bedzie ich reakcja?

                              Przykład: Jak byłam wkurzona to kolega mnie uspokajał. Był w stanie odczytać wkurzenie i był w stanie prawidłowo zareagować. Wystarczy?

                              Dla Ciebie Aspie to jakiś jednorodny twór jak progam komputerowy. wszyscy tacy sami. Tym czasem nawet tu na forum są osoby z ZA, są żony/partnerki osób z ZA. I jak myślisz? Ich życie jest pozbawione emocji?
                              • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:50
                                Ale kto mowi ze sa pozbawieni emocji?
                                Ja twierdze ze sa pozbawieni EMPATII.
                                Jesli twierdzisz ze Murzyni sa glupi, to musisz miec jakies konkretne powody zeby tak twierdzic.
                                Brak empatii nie jest jakims moim wymyslem, tylko jednym z objawow ZA.
                                Skoro osoby z ZA sa na forum, zapytaj je jak (nie)rozumieja emocji innych.
                                Katja.asd bodajze , jesli nie pomylilam nika ma.
                                Na forum IS.Poczytaj jej bloga.
                                Brak empatii, to nie to cos wiecej niz emocje, albo nawet zdolnosc ich rozpoznawania na twarzy .
                                • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:55
                                  konsta-is-me napisała:
                                  > Jesli twierdzisz ze Murzyni sa glupi, to musisz miec jakies konkretne powody ze
                                  > by tak twierdzic.

                                  No takie jak Ty w stosunku do osób z ZA.

                                  > Brak empatii nie jest jakims moim wymyslem, tylko jednym z objawow ZA.

                                  Empatia to nie jest coś takiego jak nerka - masz albo nie. Empatię można zrozumieć, można wzbudzić, można jej nauczyć. To się robi terapią.

                                  > Skoro osoby z ZA sa na forum, zapytaj je jak (nie)rozumieja emocji innych.

                                  Nie mam ZA a też często nie rozumiem emocji innych ludzi. Czego to dowodzi?
                                  • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:39
                                    Nie mozna sie nauczyc, mozna co najwyzej ja rozwinac.
                                    Nie rozumiesz emocji, czy nie rozumiesz dlaczego te emocje powstaly?
                                    Dam ci przyklad z zycia Aspich, auyentyczna rozmowa.
                                    Nt-"chlopak chce mnie rzucicsad"
                                    -Aspie (zorientowany w sytuacji, wie ze nt jest bardzo zakochana, a zwiazek burzliwy)"wlasnie odkryli skale sprzed 500tys lat, bardzo stara , i ma 2jaskinie i.,"
                                    -Nt"Ale slyszysz co mowie?chlopak!chce mnie rzucic!co mam teraz zrobic?placze"
                                    -Asp"Aaa, jestes smutna tak?a dlaczego?czy nie?bo nie powiedzialas mi ze jestes smutna, czy jednak jestes wesola?to by pomoglo, jakbts szczegolowo opisala "
                                    Nt-"Tak , jestem SMUTNA!a jak mam sie czuc??"
                                    Aspie-"aha...Ale wiesz , te skaly, to one sa bardzo stare i.,
                                    Nt-"(brak reakcji)
                                    Aspie-"po dluzszej chwili gadania o grotach milknie, zdumiony brakiem.zainteresowania z drugiej strony
                                    Przyklad nr 2
                                    Nt-"chlopak mnie pobil.."
                                    Aspie-"jak sie czulas?to bylo nieprzyjemne czy jakie?bolalo?a w skali jeden do 10 to jak bardzo?"
                                    Jakis czas pozniej Aspie zdaje mi relacje z tej rozmowy
                                    -Ja"No zesz!!!Jak mogles jej tak powuedziec!!
                                    Jak myslisz co czuje ktos , kto jest bity???!!!"
                                    -Aspie-"Nie wiem..."
                                    Przyklad nr3
                                    -Aspie-"Powiedzialem szefowej ze wyglada staro"(fakt , ze rzeczywiscie tak wyglada)
                                    -Ja"Jak to ??"
                                    -Aspie-"No, bo to przeciez byla szczere spostrzezenie(honest observation)
                                    -Ja"Ale nie mozesz tak mowic ludziom, moze poczula sie obrazona"
                                    -Aspie"nie wiedzialem ze moze sie obrazic, przeciez ona naprawde wyglada staro".

                                    Przyklad trzeci moze jest zabawny, ale pierwszy i drugi juz nie.
                                    Jak dla was to jest empatia , albo wspolczucie , to ja sie poddaje.

                                    • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:43
                                      Ale na co Ty dajesz przykład? Bo ja mogę podać 10 innych i czego to ma dowieść? Odpowiesz mi w końcu?
                                      • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:02
                                        Hm... daje Ci przykład na to, że Aspergerycy nie potrafią posługiwać się kodami komunikacyjnymi, bo mają defekt mózgu, który nie został przynajmniej trochę zniwelowany ciężką pracą.
                                        Life is brutal, to Aspie ma nauczyć się żyć w świecie normalnych i dostosować, a nie odwrotnie.
                                      • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:07
                                        Odpowiedzialam.
                                        Daje ci konkretne przyklady BRAKU empatii u Aspich.
                                        Tak to wlasnie wyglada.
                                        Jesli twierdzisz ze znasz Aspich empstyczntch, to znaczy ze nie maja ZA,albo ...klamieszbig_grin
                                        • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:11
                                          konsta-is-me napisała:
                                          > Odpowiedzialam.
                                          > Daje ci konkretne przyklady BRAKU empatii u Aspich.

                                          To ja Ci podam konkretne przykłady GŁUPOTY u Murzynów. Czego to dowiedzie? Że Murzyni są głupi?

                                          Podam Ci przykłady kobiet nie umiejących matematyki. Uwierzysz, że kobiety są upośledzone matematycznie?

                                          > Jesli twierdzisz ze znasz Aspich empstyczntch, to znaczy ze nie maja ZA,albo ..
                                          > .klamieszbig_grin

                                          Kpisz? To, że TY poznałaś Aspiego bez empatii to już jesteś ekspertem od ZA? Wow smile Widziałam efekty po terapii u dorosłego z ZA. No ale jak widać tylko kłamię smile Błahahahahaha big_grin
                                          • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:16
                                            Skoro ZA jest zaburzeniem spowodowanym przez defekty neurologiczne o najczęściej nieznanym pochodzeniu, to jedyna skuteczna terapia może polegac na wytresowaniu Aspergeryka, żeby unikał określonych błędów w komunikacji.
                                            Czyli dokładnie na tym, co postuluję: pracować z uposledzonym neurologicznie dzieckiem tak, żeby w miarę możliwości dostosować je do reszty.
                                            • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:19
                                              Triss - ekspertka od terapii ZA smile

                                              Nie - skuteczna terapia (a takiej byłam świadkiem) nie polega na tresurze.
                                              • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:22
                                                Na uczeniu kodów komunikacyjnych? Unikaniu rażących błędów? Na zwróceniu uwagi na konieczność nasladowania neurotypowych?
                                                Wiesz, w zasadzie autysta może rozważać dlaczego wypada mówić dzień dobry nawet jeśli ów dzień nie był dla niego dobry albo dlaczegó mówić dziękuję, skoro wcale nie jest wdzięczny.
                                                Ale lepiej dla niego jeśli przyswoi, że tak jest przyjęte i że normalni ludzie tak się porozumiewają.
                                                • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:27
                                                  triss_merigold6 napisała:
                                                  > Na uczeniu kodów komunikacyjnych? Unikaniu rażących błędów? Na zwróceniu uwagi
                                                  > na konieczność nasladowania neurotypowych?
                                                  > Wiesz, w zasadzie autysta może rozważać dlaczego wypada mówić dzień dobry
                                                  > ] nawet jeśli ów dzień nie był dla niego dobry albo dlaczegó mówić [i]dziękuję[
                                                  > /i], skoro wcale nie jest wdzięczny.
                                                  > Ale lepiej dla niego jeśli przyswoi, że tak jest przyjęte i że normalni ludzie
                                                  > tak się porozumiewają.

                                                  Uczenie to tłumaczenie, które pozwala zrozumieć. Nie tresura. Owszem - zanim ktoś pojmie relacje, kody, zasady społeczne to lepiej, żeby przyjmował 'tak jest bo jest'. Ale po pierwsze - to nie jest terapia, po drugie - działa tylko na krótką metę.

                                                  Człowiekowi neurotropowemu wydaje się, że jak raz powie to Aspi to zrozumie i zastosuje w podobnych sytuacjach. A guzik! Aspie nie kojarzy podobieństwa. Powiedz 'Pani nauczycielowi trzeba mówić dzień dobry' to nie powie dyrektorowi czy szatniarce. Itd. Dlatego tresura jest nieskuteczna.
                                                  • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:32
                                                    No to jest ograniczony umysłowo. Sprawa maszyna licząca czy sprawny skaner z pamięcią fotograficzną, ale bystrym tego nie nazwiesz.
                                                  • rhaenyra Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:33
                                                    dlatego sie mowi wchodzisz do budynku to mowisz dzien dobry
                                                    i olewa ze "wita" tez puste mieszkanie
                                                  • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:38
                                                    rhaenyra napisała:
                                                    > dlatego sie mowi wchodzisz do budynku to mowisz dzien dobry
                                                    > i olewa ze "wita" tez puste mieszkanie

                                                    Po czy mówi 'dzień dobry' obcym ludziom i takie jak Triss uznają, że jest 'niebezpieczny' i pozwalają dzieciom go 'zbutować'.
                                                  • rhaenyra Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:42
                                                    a ty nie mowisz dzien dobry obcym ludziom ?
                                                    wchodzisz do sklepu i ani be ani me ?
                                                    wchodzisz do bloku tam ktos wyjmuje albo wklada cos do skrzynki i ani be ani me ?
                                                    przeciez to sa normalne sytuacje kiedy sie mowi dzien dobry komus obcemu ( i nawet te obce ludzie odpowiadaja)
                                                  • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:44
                                                    rhaenyra napisała:
                                                    > a ty nie mowisz dzien dobry obcym ludziom ?

                                                    Wchodząc do szkoły mówię portierce ale już mijanym rodzicom dzieci nie. W miejscach publicznych (na poczcie czy w sądzie) też wchodząc nie mówię 'dzień dobry' wszystkim obcym ludziom.
                                                  • rhaenyra Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:48
                                                    why ?
                                                    boisz sie ?
                                                  • asia_i_p Re: Wszyscy się mają dostosować 03.10.14, 07:39
                                                    A ja czasem mówię, przez pomyłkę, bo w małym mieście wszyscy są mniej więcej opatrzeni. Nikt się mnie nie boi.
                                                  • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:36
                                                    No wlasnie! A dlaczego Aspie nie widzi podobienstwa?
                                                  • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:36
                                                    Bo ma neurologiczny defekt.
                                                  • pade Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:08
                                                    Triss, brzmisz jakby ludzie z ZA budzili w Tobie lęk. Zresztą nie tylko ci z ZA, po prostu inni niż neurotypowi.
                                                  • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:28
                                                    Dla mnie są nieobliczalni i napastliwi w chwilach konwersacji. I nie wiem jak zareagują.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:35
                                                    Od zawsze zdrowi ludzie bali się tych psychicznych co ma swoje ewolucyjne uzasadnienie.
                                                    Ciekawe czy Ty byś chciała (prawdy i tak tu nie napiszesz bo zapewne byłaby mało polityczniepoprawna) gdyby Twoje dziecko związało się z osobą z poważnymi zaburzeniami psychicznymi i miało z nią dzieci....
                                                  • pade Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:12
                                                    Czym innym jest napisanie: boję się, dla mnie są nieobliczalni a czym innym nazwanie kogoś, człowieka, m.in. skanerem.
                                                    I nie, nie chciałabym, żeby moje dzieci związały się z osobami z poważnymi zaburzeniami psychicznymi, tak samo jak nie chciałabym, żeby związały się z ludźmi, którzy są leniwi, kłótliwi czy zapatrzeni w siebie (jak to się teraz ładnie mówi - narcyzami).
                                                  • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:40
                                                    Ktoś z fotograficzną pamięcią i bez umiejętności analizy przydatności danyc działa mniej więcej jak skaner - rejestruje i zapamiętuje wszystko. Mój facet poznał kiedyś w pracy gościa, który zapamiętywał każdą trasę, normalnie atlas drogowy w głowie (był w stanie opowiedzieć ze szczegółami dotyczącymi odległości, zakrętów, ograniczeń, mijanych miejscowości itd.). Bardzo piękne, tylko że facet nie doszedł wyżej niż piąty pomocnik murarza na najniższą krajową na czarno, bo kompletnie nie ogarniał rzeczywistości i miał zerowe umiejętności interpersonalne.
                                                  • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:37
                                                    Bo ma neurologiczny defekt, a nie dlatego że jest zbyt genialny.
                                                  • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:39
                                                    triss_merigold6 napisała:
                                                    > Bo ma neurologiczny defekt, a nie dlatego że jest zbyt genialny.

                                                    A co to ma do rzeczy?
                                                  • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:40
                                                    konsta-is-me napisała:
                                                    > No wlasnie! A dlaczego Aspie nie widzi podobienstwa?

                                                    Bo ważne są dla niego szczegóły a nie szukanie wspólnego mianownika.
                                                  • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:19
                                                    Ale to.nie chodzi o sxukanie wspolnego.przymiotnika, bo w ten sposob dojdziemy do absurdu, tylko w druga strone.
                                                    Chodzi o wyczucie kiedy i dlaczego (nie)mowimy Dzien dobry , na ten przyklad.
                                                    Ty masz to wyczucie naturalnie, a Aspie nie.
                                                    Pytanie brzmi, czemu Aspie nie ma?
                                                  • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:22
                                                    Nie przymiotnika tylko mianownika. Wspólny mianownik jest niezbędny do zrozumienia reguły.

                                                    A dlaczego nie ma już napisałam. Czytaj proszę zamiast się powtarzać.
                                          • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:33
                                            Znam kilku Aspich.
                                            W tym jednego BARDZO dobrze.
                                            Ja podalam konkretne, prawdziwe przyklady.
                                            Ty ani jednego.
                                            Zaprzeczasz OFICJALNYM , naukowym definicjom objawow autyzmu.
                                            Nie widzisz, ze robisz sie niepowazna coraz bardziej?
                                            TU masz opisy cech Zespolu Aspergera;www.akson-centrum.pl/zespol-aspergera/129-zycie-z-aspi-codziennosc-pelna-wyzwan.htmlhttp://www.jaspik.com/problemy-dzieci/zesp%C3%B3%C5%82-aspergera/?mobile=1
                                            Itd, itp, WSZYSTKIE definicje ZA mowia o braku empatii.

                                            P.S.Licze sie podepnie prawidlowo, bo nie mam jak kopiowac/wklejac.
                                            • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:34
                                              konsta-is-me napisała:
                                              > Znam kilku Aspich.
                                              > W tym jednego BARDZO dobrze.

                                              A ja znam kilu Murzynów big_grin

                                              > Ja podalam konkretne, prawdziwe przyklady.
                                              > Ty ani jednego.

                                              Podałam - nie przeczytałaś.
                                              • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:38
                                                Upierasz sie ze skoro tu znasz "empatycznego" to masz 100% racje, nstomiast jesli ja i nie tyllko znam nieempatycznego to mam 0% racji.
                                                Taka logikabig_grin
                                                • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:42
                                                  konsta-is-me napisała:
                                                  > Upierasz sie ze skoro tu znasz "empatycznego" to masz 100% racje, nstomiast
                                                  > jesli ja i nie tyllko znam nieempatycznego to mam 0% racji.
                                                  > Taka logikabig_grin

                                                  Logika jest taka, że jeżeli istnieją tacy Aspie to JEST TO MOŻLIWE nawet, jeżeli Ty akurat takich nie znasz. Rozumiesz?
                                                  • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:00
                                                    Wiec w takim razie jakie sa objawy ZA?
                                                    W ogole sa jakowes , czy wszystko jest widzimisie aracelli?
                                                    Bo wyjdzie ze wszyscy mamy ZA (jako ze objawy sa nieznane i nie ma zadnych kryteriow diagnostycznych.
                                                    Albo zaden Aspie nie jest Aspie , tylko jest...nie wiadomo czym, ale aracelli na pewno bedzie wiedziec na podstawie kryteriow...yyy, no, nie wiadomo.jakich.
                                                  • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:16
                                                    konsta-is-me napisała:
                                                    > Wiec w takim razie jakie sa objawy ZA?
                                                    > W ogole sa jakowes , czy wszystko jest widzimisie aracelli?
                                                    > Bo wyjdzie ze wszyscy mamy ZA (jako ze objawy sa nieznane i nie ma zadnych kryt
                                                    > eriow diagnostycznych.

                                                    Mylisz objaw z cechą. Empatia to nie jest coś, co się 'ma' albo 'nie ma' i już. Nawet neurotypowe osoby mają bardziej lub mniej rozwiniętą empatię. Znam osoby kompletnie bez ZA które empatią nie grzeszą. Empatię można rozwinąć nawet u osób z ZA - wiem bo widziałam na własne oczy.
                                                  • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:37
                                                    Oczywiscie ze osoby maja roznie rozwinieta empatie.
                                                    Jednak u Aspich ona nie wystepuje.
                                                    Jesli neurotypowej osobie powiesz "Zmarla mi matka", to chocby jej to kompletnie nie obchodzilo, wymamrocze jakies"Przykro mi"
                                                    Nawet jak za chwile o tym zapomni, to chocby zdawkowo, chocby w 1% bedzie ci wspolczula.
                                                    A nawet wiecej-jesli jest to wredny wrog moze pomyslec-"ha-dobrze jej tak, niech cierpi!"
                                                    To nie jest juz wspolczucie oczywiscie, ale to jest rodzaj empatii w pewnym sensie (ktos DOMYSLA SIE co czujesz, albo mozesz czuc)

                                                    Aspi nie pomysli nic z powyzszych.
                                                    Dla niego to bedzie po prostu suchy fakt, informacja.Cos jak stwierdzenie ze sie rozpadalo, bo jest pochmurno.
                                                    O tym ze mozesz miec jakiekolwiek uczucia zwuazane z tym nawet mu nie przyjdzie przez mysl.
                                                    Bo generalnie uczucia innych ludzi sa czyms w rodzaju UFO, kazdy o nich slyszal , a nikt nie widzial i nie wie co to jest tak naprswde.
                                                    Chyba ze mu wyjasnisz szczegolowo, cos jak wzor matematyczny
                                                    I on to zrozumie dokladnie tak jak wzor matematyczny, logicznie, ale bez cienia emocji.
                                                    Ot, nastepny suchy fakt i tyle.

                                                    Jeszcze jedno-jesli terapia u twojego kolegi dziala , to swietnie i tylko sie sie cieszyc.
                                                    Jesli rzeczywiscie nauczyl sie empatii , jak twierdzisz, a nie powtarza mechanicznie pewne wzorce.

                                                  • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:41
                                                    konsta-is-me napisała:
                                                    > Jednak u Aspich ona nie wystepuje.

                                                    Bo Konsta tak mówi? Myślisz, że jak powtórzysz ileś razy to stanie się to prawdą?
                                                  • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 22:00
                                                    Ale to.nie JA tak mowie tylko psycholodzy , ktorzy sie tym zajmuja, ile razy trzeba to powtorzyc tobie??
                                                    Wychodzi na to ze wszyscy diagnostycy sa w bledzie bo ARACELI tak mowi!
                                                  • jan.kran Re: Wszyscy się mają dostosować 05.10.14, 10:12
                                                    konsta-is-me napisała:

                                                    > Oczywiscie ze osoby maja roznie rozwinieta empatie.
                                                    > Jednak u Aspich ona nie wystepuje.
                                                    > Jesli neurotypowej osobie powiesz "Zmarla mi matka", to chocby jej to kompletni
                                                    > e nie obchodzilo, wymamrocze jakies"Przykro mi"
                                                    > Nawet jak za chwile o tym zapomni, to chocby zdawkowo, chocby w 1% bedzie ci ws
                                                    > polczula.
                                                    > A nawet wiecej-jesli jest to wredny wrog moze pomyslec-"ha-dobrze jej tak, niec
                                                    > h cierpi!"
                                                    > To nie jest juz wspolczucie oczywiscie, ale to jest rodzaj empatii w pewnym sen
                                                    > sie (ktos DOMYSLA SIE co czujesz, albo mozesz czuc)
                                                    >
                                                    > Aspi nie pomysli nic z powyzszych.
                                                    > Dla niego to bedzie po prostu suchy fakt, informacja.Cos jak stwierdzenie ze si
                                                    > e rozpadalo, bo jest pochmurno.
                                                    > O tym ze mozesz miec jakiekolwiek uczucia zwuazane z tym nawet mu nie przyjdzie
                                                    > przez mysl.
                                                    > Bo generalnie uczucia innych ludzi sa czyms w rodzaju UFO, kazdy o nich slyszal
                                                    > , a nikt nie widzial i nie wie co to jest tak naprswde.
                                                    > Chyba ze mu wyjasnisz szczegolowo, cos jak wzor matematyczny
                                                    > I on to zrozumie dokladnie tak jak wzor matematyczny, logicznie, ale bez cienia
                                                    > emocji.
                                                    > Ot, nastepny suchy fakt i tyle.

                                                    ----------> Jeszcze nie doczytalam wszystkich wpisow , gdzieś do trzystu doszlam ale przeczytam wszystkie.
                                                    Może ta długa dyskusja przybliży niektórym co to jest ZA i z czym muszą sie borykać na codzień najbliżsi Obcych.
                                                    Ale muśzę sie tu wpisać bo mam przykład zachowania Aspie podobny jak podała Autorka tego wpisu.
                                                    Kilku lat temu po długirj chorobie umarła moja Ukochana Bratwa. Mój syn bardzo kochał ciocię. Powiedziałm mu otym.
                                                    Nie zareagwal. po dłuzszej chwili przyszedł do mnei:
                                                    - Mamo to niedobrze że ciocia umarla?
                                                    - Tak.
                                                    - I powinienem być smutny ?
                                                    - Tak
                                                    - Ale ja nie jestem smutny to niedobrze , prawda ?
                                                    Pogadałam z synem , wytłumaczylam ze nie ma sie czuć winny.
                                                    Wiem że on na swój sposoļ przeżył odejście cioci. Ale poniewaz była chora przez wiele lat i mowiło się o tym że umrze dla neigo smierć była logiczną konsekwencja sytuacji.
                                                    Chyba tak to u niego funkcjonuje , nie wiem.

                                    • aandzia43 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:39
                                      No to Konsta, ciężki przypadek ten twój znajomy. Nie wiem, czy z powodu głębokości defektu, czy z braku odpowiedniej terapii. Moi znajomi dorośli WIEDZĄ, jak się.zachować w tak oczywistych sytuacjach. Bo opisywana przez ciebie sytuacja to nie jest jakiś szczyt niuansów.
                                      • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:52
                                        Jako diagnoze ma LEKKI Zespol Aspergera.
                                        No , ja diagnozy mu nie wystawialambig_grin
                                        Byc moze jakas terapia dziala, przynajmniej w powierzchownych spotkaniach spolecznych.
                                        O ile wiem takowej terapii owze znajomy nie przechodzil.W ogole nie slyszalam o takiej , w sensie uczenia empatii.
                                        Chociaz nie, mial jakiegos trenera , ktory mial mu pomoc w szukaniu pracy (rzecz sie dziala w Stanach),ale jakos nie bylo to zbyt pomocne.
                                        Nie wierze zeby dzialala jakos glebiej, ale moze ulatwia kontakty z ludzmi, to i dobrze.
                                        Szczegolnie dla neurotypowych.
                                • maadzik3 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:45
                                  ludzie z ZA mają upośledzoną empatię kognitywną (umiejętność odczytania emocji u innych) a nie umiejętnośc reakcji na emocje innych którą zauważą (empatię aktywną). Dokładni odwrotnie mają psychopaci - świetnie odczytują ale emocje innych nie wywołują empatii. Tyle badania. De facto każdy aspi jest inny i choć problemy z odczytaniem emocji (bądź ich natężenia) u innych mają w jakimś stopniu wszyscy (ale badzo różne) o tyle w zakresie empatii aktywnej bywają bardzo empatyczni
                                  • aandzia43 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:22
                                    O, to właśnie usilowalam nieporadnie wytłumaczyć gdzieś w tym wątku smile Więc jeśli aspi w końcu zajarzy, co ktoś czuje (np. drogą skojarzenia z tym, co sam by czuł w analogicznej sytuacji) , to współczuje, przejmuje się i stara się pomoc. Dlatego wydaje mi się, że pisanie w tytule artykułu w dużej gazecie o kompletnej niemożności odczwania empatii przez aspergeryków robi im złą prasę. W ogóle artykuł średni.
                                  • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 22:08
                                    Moj wspomniany znajomy dosc dobrze (choc nie doskonale) odczytuje emocje z twarzy.
                                    Gorzej , a wlasciwie beznadziejnie z tekstu pisanego(czatu)Raczej problem jest ze zrozumieniem , ze ktos sie czuje inaczej noz on w danej chwili("JA jestem zadowolony, wiec ty na pewno tez"), czy na odwrot.
                                    Taki brak zrozumienia ze ktos i zdziwienie ze ktos (w ogole)moze czuc cos innego niz on.
                          • rhaenyra Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:27
                            a mozesz wyjasnic jak rozumiesz pojecie emptia ?
                            bo moze problem w niezrozumieniu pojecia i myleniu empatii ze wspolczuciem
                            • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:30
                              A mozesz nie odpowiadac pytaniem na pytanie, tylko choc raz udzielic odpowiedzi??
                              • rhaenyra Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:49
                                nie zauwazylam zebys mnie o cos pytala suspicious
                                • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 17:51
                                  Fakt, nie doczytalam.
                                  Sorki.
                            • asia_i_p Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:00
                              Też mi się wydaje, że Araceli utożsamia empatię ze współczuciem. Dla mnie empatia to umiejętność wyczucia emocji innych bez pośrednictwa szarych komórek, tak, że patrzę na nich i czuję, co czują. I tego Aspi nie chyba nie mają, a mnie się zdarzyło może parę razy, zazwyczaj muszę przejść przez etap świadomej analizy, natomiast kiedy już dostrzegę czyjeś emocję, to potrafię współczuć, i Aspi jak sądzę też.
                              • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:01
                                asia_i_p napisała:
                                > Też mi się wydaje, że Araceli utożsamia empatię ze współczuciem. Dla mnie empat
                                > ia to umiejętność wyczucia emocji innych bez pośrednictwa szarych komórek,

                                Przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś. Myśleć bez mózgu się nie da - sercem nie czujesz big_grin big_grin big_grin
                                • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 18:05
                                  Gdzies czytalam , ze w sercu wykryto komorki , podobne do tych w mozgu, czyli cos jest w powiedzeniu "czuje sercem", a nie glowa
                                  Nauka ma jeszcze duzo do zbadania, moze nawet kiedys wykryja sposob na empatie u Aspichwink
                                • asia_i_p Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 19:34
                                  Mózg to nie tylko substancja szara, a za emocję odpowiada ciało migdałowate. I kiedy czułam to, co uważam za właściwą empatię - czyli byłam smutna, bo moja córka była smutna - to moje odczucie smutku było w ogóle nie zapośredniczone przez korę mózgową, nie było świadomej myśli, tylko najpierw przypłynęły emocje, a potem szukałam przyczyny.
                                  • pade Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:28
                                    Za emocjonalny aspekt empatii odpowiadają neurony lustrzane. Za poznawczy - kora przedczołowa, głównie przyśrodkowa. U Ciebie zatem zadziałały "lusterka"smile
                              • rhaenyra Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:06
                                empatia to jeszcze wiecej to umiejetnosc wczucia sie w czyjas sytuacje postawe przyjecia jej punktu widzenia
                                czyli jak tlumacze mojemu zrozumienia ze ktos inny ma "inne dane" i z tych danych wnioskuje ze ...
                                • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:22
                                  rhaenyra napisała:
                                  > empatia to jeszcze wiecej to umiejetnosc wczucia sie w czyjas sytuacje postawe
                                  > przyjecia jej punktu widzenia
                                  > czyli jak tlumacze mojemu zrozumienia ze ktos inny ma "inne dane" i z tych
                                  > danych wnioskuje ze ...

                                  Terapia polega właśnie na poznawaniu tych 'danych innych ludzi'. W gruncie rzeczy wszelkie emocje, zależności, kody społeczne są logiczne i wytłumaczalne tyle, że jest to niewyobrażalnie trudne dla osoby bez porządnego przygotowania.
            • mika2 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:23
              Nie masz racji. Mój Aspi jak mu wyjaśnisz przyjmie do wiadomości. Może nie wczuje się ale będzie wiedział kto, jak i dlaczego czuje. Powiedziałabym, ze najwięcej uczuć i emocji przejawia do zwierząt. Dużo ma wyuczone bo czyta od 5 roku życia.
    • 18lipcowa3 czekam na dzień 02.10.14, 16:10
      w ktorym w szkole jakiś asperger czy inny dysfunkcyjny dzieciak wbije mojemu cyrkiel w oko w ramach terapii ,a ja bede sie musiała dostosować i zamknąc paszczę
      Takie dzieci powinny byc w szkole specjalnej.
      • mirmunn Re: czekam na dzień 02.10.14, 16:18
        Ja bym się , kochanie w takiej sytuacji okazała jednostką kompletnie niedostosowaną społecznie- tocka w toćkę jak ten dysfunkcyjny. Zero empatii i zrozumienia, jedynie suche fakty, wyraziste procedury prawne i jednoznaczny rząd cyferek w kwocie odszkodowania. Taką ilość zer Aspi by spokojnie zakumał, może matkę trzeba byłoby cucić- nie wiem, nie znam się na emocjachsmile
        • mirmunn Re: czekam na dzień 02.10.14, 16:25
          A mówiąc poważnie- dysfunkcja dziecka nie jest absolutnie jego winą. Ja stuprocentowa winą obarczam nieodpowiedzialnych, roszczeniowych rodziców takich osób, którzy umywając ręce od ciężkiej pracy, obowiązków i odpowiedzialności za dziecko chcą to wszystko przerzucić na innych: nauczycieli, dyrektora, panią woźną i kogo tam jeszcze. A już zupełnie nie do zaakceptowania jest fakt przerzucania odpowiedzialności na inne dzieci- rówieśników, kolegów z klasy. Dziecko nie jest workiem treningowym ani terapeutą, ma czuć się dobrze i bezpiecznie, uczyć, pracować na lekcji, bawić się- a nie zastanawiać się, czy dostanie tym przysłowiowym cyrklem w oko, czy nie tym razem.

      • laquinta Re: czekam na dzień 02.10.14, 16:24
        18lipcowa3 napisała:

        > w ktorym w szkole jakiś asperger czy inny dysfunkcyjny dzieciak wbije mojemu cy
        > rkiel w oko w ramach terapii

        Uwazaj, zeby Twoje dziecko nie wbilo komus cyrkla w oko.
      • araceli Re: czekam na dzień 02.10.14, 16:25
        18lipcowa3 napisała:
        > w ktorym w szkole jakiś asperger czy inny dysfunkcyjny dzieciak wbije mojemu cy
        > rkiel w oko w ramach terapii ,a ja bede sie musiała dostosować i zamknąc paszcz
        > ę
        > Takie dzieci powinny byc w szkole specjalnej.

        Obawiam się, że zdecydowana większość sprawców przemocy w szkole to dzieci bez żadnych 'dysfunkcji'. Łącznie z dziewczynką, która atakowała nożem. Ale w prostym świecie niektórych ludzi prawda się nie mieści smile
        • mirmunn Re: czekam na dzień 02.10.14, 16:30
          Krakuska się kłania- no kotku, u nas sprawa była we wszystkich gazetach, więc jestem w temaciesmile.
          Okazało się, ze dziewczyna z nożem MIAŁA ZDIAGNOZOWANĄ CHOROBĘ PSYCHICZNĄ, , który to fakt RODZICE ZATAILI , gdy poszła do nowego gimnazjum ( tego, w którym wydarzył się ten wypadek). w poprzedniej szkole były już z nia problemy, rodzice- typ nieprzemakalny. Sprawa wyszłą w dochodzeniu.
          • bi_scotti Re: czekam na dzień 02.10.14, 17:05
            Nawet jesli zdarzaja sie wyjatki, to w znakomitej wiekszosci ofiarami bullying sa ci "inni" a wiec rozwniez AS czy autistic kids i to ich trzeba chronic przed "normalnymi" uncertain
            Jesli zas chodzi o wszelkiego typu accommodations, dostosowywanie sie czy ustepowanie jedni drugim, to celem jest dokladnie to, o czym wyzej napisala Asia_i_P: produktywne, relatywnie bezproblemowe zycie kazdego czlowieka, rowniez tego, ktory w jakis tam sposob odbiega od "normy". Poza tym przez cale zycie wszyscy sie wzajemnie wychowujemy i wzajemnie do siebie naginamy - ot, taki taniec. Life.
          • konsta-is-me Re: czekam na dzień 02.10.14, 17:05
            A jak myslicie dlaczego ten chlopiec z artykulu MOZE dzgac olowkiem inne dzieci??
            I to ONE maja sie dostosowywac do niego w imie tolerancji, oczywiscie.
            Bo nauczono go tego ze.,faktycznie wszystko moze!
            Dlaczego mialby nie dzgac skoro mu wolno ?
            To nie ma nic wspolnego z ZA.To nie jest zaden objaw.
            Ludzue z ZA tez moga byc ariganccy albo zlosliwi, w przeciwienstwie do lansowania mitu"biednych sierotek, ktore nie umieja klamac , bo sa takie szlachetne", nic z tych rzeczy.
            Co najwyzej ich manipulacje beda nieudolne, bo nie potrafia przewidziec reakcji emocjonalnej innych.
            Chlopak rozrabia , bo nikt go nie nauczyl ze nie wolno.Jesli.natomiast jest tak uposledzony ze nie rozumie, to trudno, powinien chodzic do szkoly specjalnej, w zadnym razie do integracyjnej nawet
            • mirmunn Re: czekam na dzień 02.10.14, 17:14
              No właśnie, to są efekty zaniedbań rodziców i kompletnego zignorowania wychowania społecznego
            • bi_scotti Re: czekam na dzień 02.10.14, 17:33
              konsta-is-me napisała:

              > A jak myslicie dlaczego ten chlopiec z artykulu MOZE dzgac olowkiem inne dzieci
              > ??

              Przyznam Ci sie szczerze, ze ja tego typu artykuly i detale w nich opisywane traktuje zawsze z duza (!) ostroznoscia. Najczesciej bowiem sa one zlepkiem ilus tam historii, ilus sytuacji wrzuconych do jednego worka na poparcie jakiejs tam tezy. Taki moj prywatny sceptycym ...
              W zadnym razie nie nalezy tolerowac jakichkolwiek form przemocy jednego dziecka wobec drugiego - dotyczy to obu stron, i tej z (nazwijmy to) problemami, i tej "normalnej". Jesli nauczyciel/wychowawca nie umie sobie poradzic z takim zachowaniem to ten profesjonalista (!) sam potrzebuje pomocy/extra wiedzy/wsparcia zeby byc bardziej skutecznym w klasie. Owszem, rodzice sa tymi, ktorzy daja dzieciom podstawy zachowan i sa pierwsi w stawianiu wymagan tudziez ich egzekwowaniu, ale w momencie gdy czlowiek wchodzi w tzw. "swiat" ta odpowiedzialnosc za wychowanie zaczyna byc dzielona, mnozona, rozklada sie etc. ... you need a village ... smile Nie wydaje mi sie zeby ktokolwiek w tym watku bronil prawa (???) dzieci z dysfunkcjami do krzywdzenia, zlego traktowania dzieci bez dysfunkcji. Raczej wstepna teza byla taka, ze to pojedynczy osobnicy maja sie dostosowywac do wiekszosci regardless of circumstances. Nie ma sensu popadac z jednej skrajnosci w druga: nie o to chodzi zeby bylo "albo albo" (albo dzieciom z dysfunkcjami wolno "wszystko" lacznie z krzywdzeniem classmates, albo maja byc izolowane od spolecznetwa i trzymane w psich budach) - dorosli, myslacy i zyczliwi sobie wzajemnie ludzie musza wkladac wysilek w znajdowanie optymalnych rozwiazan pozwalajacych na rozwoj, bezpieczny rozwoj wszystkich dzieci.
              • attiya Re: czekam na dzień 02.10.14, 20:45
                a nie powinnaś z dużą ostrożnością podchodzić także do relacji tej drugiej strony czyli osób opowiadających o swoich dzieciach z ZA? może oni także wyolbrzymiają problemy i pokazują inną rzeczywistość? i ukazują innych jako tych złych a siebie i dzieci jako tych pokrzywdzonych?
            • agaja5b Re: czekam na dzień 02.10.14, 17:34
              Z takim postawieniem sprawy jak najbardziej sie zgodzę. Gros zachowań nieakceptowalnych wynika nie z zaburzeń, a z zaniedbań. Skoro nie rozumie na poziomie emocji to mozna pewne zachowania wygasić np behawioralnie. Moze to się kojarzyć z psem Pawłowa, ale chyba dobro i bezpieczeństwo innych osób tez jest ważne, w tym ważny fakt, ze za szkody wyrządzone przez moje dziecko nawet jeśli jesa zaburzone dalej odpowiadam ja, swoim majątkiem, władzą rodzicielska, wolnością a przynajmniej tak powinien mysleć wg mnie normalny rodzic.
              • lauren6 Re: czekam na dzień 02.10.14, 18:30
                lipcowa ma mentalność prostej baby ze wsi. Zamknąć wszystkie dzieci autystyczne w szkołach specjalnych, to jej dzieciaki będą bezpieczne w szkole i włos z głowy im nie spadnie big_grin Myślenie życzeniowe. Jakby się okazało, że mimo wszystko jej córka któregoś dnia wróciła ze szkoły z obitą gębą zaraz by się znalazła nowa grupa do izolowania: murzyni, skośnoocy, albo tacy, którzy mają nazwisko na literę S (bo czemu nie big_grin).
                • ichi51e Re: czekam na dzień 03.10.14, 10:09
                  Ale ona nie mowi zeby wszystkich zamknac. Ona mowi ze nie zgadza sie na dziobanie swojego dziecka cyrklem. Gdyby nie dziobal to by jej nie przeszkadzal.
            • gazeta_mi_placi Re: czekam na dzień 02.10.14, 18:52
              Inne dzieciaki w ramach przysposabiania AS do życia wśród ludzi powinny każdorazowo oddawać mu owe dźganie, raz dwa by się nauczył mimo braku empatii że nie można bezkarnie zadawać innym bólu, ale zapewne wtedy mateczka poszłaby do sądu, że jej chore dziecko biją.
              • triss_merigold6 Re: czekam na dzień 02.10.14, 18:55
                A to akurat nie jest zła metoda. Upośledzeni umysłowo w stopniu lekkim i umiarkowanym tak bezpośrednie komunikaty rozumieją i szybko się uczą nie atakować fizycznie.
                • gazeta_mi_placi Re: czekam na dzień 02.10.14, 18:57
                  Lepiej jednak kazać innym dzieciom siadać w o wiele dalszych ławkach. A potem piać, że to tylko proste i łatwe udogodnienia uczące inne dzieci tolerancji (bezsilności i poczucia niesprawiedliwości) dla zaburzonych.
                • agaja5b Re: czekam na dzień 02.10.14, 19:02
                  Oczywiście tylko lepiej niech takie uczenie behawioralne przeprowadza doświadczony terapeuta wraz z rodzicami dziecka, a nie dzieci w klasie.
                  • triss_merigold6 Re: czekam na dzień 02.10.14, 19:05
                    Heloł, ale to dzieci w klasie są atakowane. Uczenie, że można oddać zaczepiającego Jasiowi, który jest normalny, a nie można Stasiowi, który teoretycznie ma IQ w normie tylko coś innego mu szwanuje, jest demoralizujące. Demoralizuje całą klasę.
                    • araceli Re: czekam na dzień 02.10.14, 19:06
                      triss_merigold6 napisała:
                      > Heloł, ale to dzieci w klasie są atakowane. Uczenie, że można oddać zaczepiając
                      > ego Jasiowi, który jest normalny, a nie można Stasiowi, który teoretycznie ma I
                      > Q w normie tylko coś innego mu szwanuje, jest demoralizujące.

                      Obawiam się, że obecnie nie można oddawać NIKOMU. Żaden normalny nauczyciel nie będzie uczył, że wolno bić.
                      • triss_merigold6 Re: czekam na dzień 02.10.14, 19:09
                        Nauczyciel nie musi, wystarczy że zrobią to zirytowani rodzice. Ja bardzo szybko nauczyłam się mówić synowi To weź i mu oddaj.
                        • araceli Re: czekam na dzień 02.10.14, 19:12
                          Ty na pewno nauczyć dzieci lać wszystkich jak leci niezależnie od orzeczenia big_grin
                          • triss_merigold6 Re: czekam na dzień 02.10.14, 19:17
                            Fakt, przy oddawaniu kwestię posiadania orzeczenia przez dzieciaka uważam za trzeciorzędną. Skoro dziecko trafiło do masowego przedszkola czy szkoły, do grupy nieintegracyjnej, to znaczy że funkcjonuje jak inni i na tych samych zasadach społecznych co inni.
                            • gazeta_mi_placi Re: czekam na dzień 02.10.14, 20:18
                              10/10
                              Rodzice bronią się przed szkołą specjalną czy nauczaniem indywidualnym a z drugiej strony żądają w zwykłej szkole specjalnego traktowania ich bachora i indywidualnego do niego podejścia,
                              • mika2 Re: czekam na dzień 02.10.14, 21:56
                                bachorem to może ty byłeś/aś. Kto się broni? Dziecka z IQ 140 nie przyjmą do szkoły specjalnej. Indywidualne podejście zapewnia orzeczenie - to ustawowo zapewnione - nie tylko dla dzieci z ZA, ale i dla innych dysfunkcji. I chęć i dobra wola szkoły ma tu kluczowe znaczenie - wtedy nie trzeba wymagać.
                                • black_halo Re: czekam na dzień 03.10.14, 10:28
                                  No ale co daje te IQ 140? Prawo, zeby wbic koledze olowek w oko? Indywidualne podejscie na pewno jest fajne ale inne dzieci, bez orzeczenia tez maja prawo do indywidualnego podejscia. Kazde dziecko ma jakies problemy i te dzieci, ktore maja rodzicow bez sily przebicia sa ograbiane z czasu nauczyciela, ktory musi sie zajac tym jednym z orzeczeniem.
                                  • ichi51e Re: czekam na dzień 03.10.14, 10:37
                                    Mozna tez ED zastosowac jak ktos nie chce potencjalu marnowac. Te dzieci tez sie socjalizuja ogon im nie wyrasta i ich rodzice twierdza ze na dobre im to wychodzi.
                                  • mika2 Re: czekam na dzień 03.10.14, 18:13
                                    Ale co ma IQ do wbijania ołówka - znam trochę ludzi/dzieci ZA - spotykam ich na rehabilitacjach syna, mam kontakt z rodzicami itd. Jeden na 30 ma zachowania agresywne - tak samo jak wśród nie mających ZA. Niezależnie kto przejawia zachowania agresywne - trzeba przeciwdziałać - tylko u osób z ZA będzie to innym sposobem.
                                    Każde dziecko ma prawo do indywidualnego podejścia owszem. Tylko akurat mój syn z ZA miał ten problem, że kiedy chciał iść z materiałem do przodu bo sie nudził, to Pani musiała tłumaczyć po kilka razy mniej zdolny uczniom, wszystko robił dużo szybciej, więc jak inni byli w połowie on juz wszystko skończył i sie nudził. Znalazłam na to sposób - pozwoliłam rysowac w dodatkowym zeszycie. Jednak inni uczniowie zamiast kończyć zadania tez chcieli rysować. Przystałam na to, że ma nie rysowac bo inni sie nie skupiają. I to w tej sytuacji on musiał sie dostosować do innych a nie inni do niego. On materiał 1 klasy zrobiłby w 1/3 roku. Nawet były propozycje przeskoczenia klasy - ale co z tego skoro emocjonalnie i społecznie byłaby jeszcze większą przepaść? Moje dziecko nigdy nie obrabiało (i wielu Aspich tak ma) innych z czasu. A dzięki orzeczeniu udało się załatwić wiele, na czym skorzystali inni w klasie np. stażystę, który pomagał innym a dla syna była potrzebna pomoc bardziej na przerwie - bo wielu widząc jego inność i wiedząc jak go sprowokować robili sobie z tego zabawę. A on nie wymagał wiele - żeby go zostawić w spokoju.
                                    • aandzia43 Re: czekam na dzień 03.10.14, 19:42
                                      Pozwolisz, ze.się.wetnę. Moim zdaniem nie ma nic, bo.zdaję sobie sprawę z tego, ze asperger to nie automatycznie agresja. Ale nawiązując do artykułu.(słabego i moim zdaniem szkodliwego miejscami): chodzi o sposób reagowania nauczyciela na agresję aspiego. Ewentualnie o przemilczenie czegoś istotnego przez autora artykułu. Przyznasz chyba, że li tylko i jedynie przesadzenie całej klasy pięć ławek do tylu, bo jedno dziecko.jest agresywne w sposób niebezpieczny, to jakaś gruba pomyłka? Poza tym co.z.dziećmi niedowidzącymi i niedoslyszącymi, które powinny siedzieć w pierwszych ławkach? Ja sobie zdaje sprawę, że aspi nie są gremialnie agresywni bardziej, niż reszta, ale takie artykuły, takie przedstawianie sprawy albo takie załatwianie spraw przez nauczyciela nie wprowadza pokoju i zrozumienia między aspergerykow a resztę społeczeństwa.
                        • lauren6 Re: czekam na dzień 02.10.14, 19:33
                          Dziecko niechcący popchnie syna triss, a ten mu wbije cyrkiel w oko.

                          Właśnie dlatego ja nie obawiam się dzieci z dysfunkcjami. Jeśli mają zdiagnozowane ZA to pewnie pracuje z nimi tabun terapeutów, dostają leki itd. Niebezpieczne mogą być za to dzieci matek-idiotek, które są uczone, by reagować przemocą, na to co im się WYDAJE być atakiem. Bo nie oszukujmy się 10 letnie dziecko to nadal dziecko, które nie zawsze potrafi odróżnić przypadkowe popchnięcie od celowego ataku. Za to jego matka włożyła mu do ręki pozwolenie na przemoc fizyczną.
                          • triss_merigold6 Re: czekam na dzień 02.10.14, 19:36
                            Nie bój się, 10-latek w znajomej grupie rówieśniczej (klasa, drużyna harcerska, koledzy z treningów czy kółek zainteresować) odróznia celowy atak, złosliwość od popchnięcia niechcący. O ile nie jest debilem oczywiście.
                          • konsta-is-me Re: czekam na dzień 02.10.14, 19:43
                            Chlopak dzga olowkiem rowiesnikow.
                            To jest przypadkowy atak?
                            Nauczyciel owszem reaguje-sadza klase 5 lawek dalej big_grin
                            • aandzia43 Re: czekam na dzień 02.10.14, 20:10
                              Reakcja nauczyciela na.dźganie ostrym narzędziem doprawdy przednia. Chociaż, co biedak miał zrobić, jak mu podrzucili do klasy agresywnego i nie reformowalnego ucznia. A zachwyt autorów artykułu tym "rozwiązaniem" jeszcze lepszy big_grin
                          • triss_merigold6 Re: czekam na dzień 02.10.14, 19:44
                            Od kiedy to na aspergerowców działają leki? Akurat leczenie farmakologiczne jest nieskuteczne.
                          • aandzia43 Re: czekam na dzień 02.10.14, 19:48
                            Otóż niekoniecznie z dzieckiem z ZA pracuje tabun terapeutów. Tak jak niekoniecznie z dzieckiem z dysleksja pracuje ktokolwiek. A już na pewno nie jest oczywiste, ze dziecko z.ZA jest odpowiednio prowadzone przez rodziców. Rodzice nieneurotypowych są z tej samej gliny, co rodzice neurotypowych. Głupich i leniwych też wśród nich nie brakuje.
                            • lauren6 Re: czekam na dzień 02.10.14, 20:14
                              Za to triss dobrze układa swojego syna dając mu przyzwolenie na przemoc wobec innych.
                              To się nazywają podwójne standardy. Rodzice dzieci niepełnosprawnych muszą być idealni. Jeśli za bardzo rozpieszczają to krzywdzą dziecko i przez nich w przyszłości nie założy rodziny big_grin Jak nie pracuje z dzieckiem tabun terapeutów też źle. Ale jak przeciętniak jest uczony przez matkę bicia innych dzieci to już cudowne jematki nie oburza. Bo bije dzieci dysfunkcyjne, które pewnie dało mu powód do tej przemocy (jak napisała niżej, wystarczy że dziecko skarży wychowawczyni i już jest powód do bicia).

                              Nie widzicie jak jesteście zakłamane? Atakujecie dzieci, które są inne nie z własnej winy, za to szczekacie jak wam każe matka hodująca przemocowca. Potem się panie dziwią jak się uchowali panowie bijący żony, wprowadzający przemoc ekonomiczną w związku itd. Pewnie mieli takie triss za matkę.
                              • gazeta_mi_placi Re: czekam na dzień 02.10.14, 20:20
                                Są inne nie z własnej winy, ale normalne dziecko też jest atakowane przez takiego dziwaka (jeżeli oczywiście jest) nie ze swojej winy, prawda?
                              • konsta-is-me Re: czekam na dzień 02.10.14, 22:14
                                W tym przypadku konkretnym chlopiec nie atakuje "bo jest inny", atakuje bo jest rozpuszczony i zaniedbany wychowawczo.
                              • aandzia43 Re: czekam na dzień 03.10.14, 01:35
                                > To się nazywają podwójne standardy. Rodzice dzieci niepełnosprawnych muszą być
                                > idealni.

                                Ja tylko napisałam, że nie każde dziecko, ktore powinno otrzymywać specjalną pomoc otrzymuje ją. Bo dzieci specjalnej troski (autystycy, upośledzeni, dyslektycy) mają różnych rodziców. Tak jak i dzieci bez specjalnych wymagań. Odniosłam się do naiwnego wyobrazenia, jakoby każdy aspi był na pewno intensywnie rehabilitowany.



                                > Nie widzicie jak jesteście zakłamane? Atakujecie dzieci, które są inne nie z wł
                                > asnej winy, za to szczekacie jak wam każe matka hodująca przemocowca.

                                Nie atakuję dzieci, bo są inne, tylko zżymam się na z d..y wzięte pomysły rodziców i systemu odnośnie życia tych dzieci i innych dzieci z nimi. Z grubsza. Poza tym sama jestem "inna" i mam "inne" dziecko, więc temat inności i wszystkich utrudnień, które z tego wynikają, nie jest mi obcy. Z tym że mam dystans do tematu i nie dostaję sraczki na każde wspomnienie o drugiej stronie medalu i nie węszę spisku na moje życie, kiedy wymaga się ode mnie pracy u podstaw. A tak poza tym: nie sądzę, by akurat Triss hodowała przemocowca.
                                • lauren6 Re: czekam na dzień 03.10.14, 07:32
                                  > Odniosłam się do naiwnego wyobrazenia, jakoby każdy aspi był na pewno intensywnie rehabilitowany.

                                  Naiwna to jesteś ty jeżeli myślisz, że dziecko z orzeczeniem może sobie bezkarnie terroryzować szkołę, a rodzice mogą to mieć w odwłoku. Mówimy o Polskiej szkole, która ma szeroki wachlarz możliwości. Włącznie ze skierowaniem sprawy do sądu rodzinnego, że rodzice nieodpowiednio zajmują się swoim niepełnosprawnym dzieckiem i należy im ograniczyć prawa rodzicielskie, a dzieciaka posłać na terapię.

                                  Dla mnie bardziej niebezpieczne są dzieci takich nowoczesnych Dulskich, a taką postawę właśnie prezentuje triss. Święcie oburzona każdym innym dzieckiem w klasie, najchętniej wysłała by je w kosmos, byle tylko nie było przeszkodą dla edukacji jej wychuchanego syneczka. Za tą całą fasadą tkwi jednak patologia, nauczanie dziecka pogardy wobec innych i przemocy. Czym taka triss różni się od matki aspi nie posyłającego go na terapię? Niczym. Tak samo krzywdzi swoje dziecko i hoduje jednostkę nieprzystosowaną do życia w społeczeństwie. Kolejnego orn-owca, który tępi wszelką inność, znajduje tysiące usprawiedliwień dla bicia innych (gej więc dostał po mordzie - już w końcu znalazła usprawiedliwienie dla bicia chłopca-skarżypyty).

                                  Jeśli uważasz, że triss nie wychowuje przyszłej patologii i przemocowca to ci tego nie przetłumaczę. Później takie jak ty się dziwią czemu Korwin ma takie poparcie społeczne i skąd się biorą naziści demolujący 11 listopada stolicę. Przemoc bierze się z wychowania w przemocy, a to jak widać, ma duże przyzwolenie na tym forum.
                                  • gazeta_mi_placi Re: czekam na dzień 03.10.14, 08:55
                                    Od kiedy to pogląd, że jak ktoś uderzy nasze dziecko to dziecko ma oddać to wychowywanie w przemocy?
                                    A myślę, że jej dzieci będą lepiej przystosowane do dorosłego życia niż każdy przeciętny Asperger co by nie powiedzieć, zwłaszcza taki który w szkole był nauczony, że każdy się będzie pod niego i jego dziwactwa dostosowywał.
                                    • ichi51e Re: czekam na dzień 03.10.14, 10:05
                                      Taaak - tyle ze problem z uczeniem odpowiadaniem agresja na agresje jest taki ze wygra zawsze ten ktore jest bardziej zdecydowane. Czyli o ile nie jestes wyznawca zasady ABC (always be crazier) to odpowiadajac agresja jestes na przegranej pozycji. Cos jak z bronia - po co ci ona jak i tak nie bylabys w stanie zastrzelic?
                      • konsta-is-me Re: czekam na dzień 02.10.14, 19:16
                        Ale w klasie tegochlopva uczy ze JEMU wolno!big_grin
                    • agaja5b Re: czekam na dzień 02.10.14, 19:20
                      No i to dzieci w klasie jak rozumiem maja go wychowac oddając mu? Bo to rozumiem norma że dziecko z ZA pierwsze w życiu inne dzieci widzi w szkole, wczesniej nie miał kontaktu z nikim? Moim zdaniem skoro rodzic wie, że pojawił sie problem i wie, że jego dziecko może tak zareagować to uprzedza niejako ten fakt( dla dobra swojego dziecka, swojego własnego i innych dzieci) korzystając z odpowiedniej terapii, na której pod opieką terapeuty nauczy się to dziecko prostej zasady bodziec-reakcja, skoro innego sposobu z racji swoich dysfunkcji nie ogarnie, a która pozwoli mu funkcjonowac w otoczeniu w miarę bezpiecznie i nie stwarzać zagrożenia dla innych.
                • konsta-is-me Re: czekam na dzień 02.10.14, 19:13
                  Otoz to wink
                  • konsta-is-me Re: czekam na dzień 02.10.14, 19:15
                    Mialo sie podpiac pod Triss a wyszlo jak zwyklebig_grin
      • marychna31 a dzieci ze schizofrenią ? 02.10.14, 19:51
        albo ze schizofrenią w najbliższej rodzinie? W jakiej szkole powinny być?
        • gazeta_mi_placi Re: a dzieci ze schizofrenią ? 02.10.14, 19:55
          Specjalnej lub nauczanie indywidualne, mojemu rodzonemu ojcu pracownik (zapewne pracodawca był z tych tolerancyjnych) groził w pracy nożem.
          • mirmunn Re: a dzieci ze schizofrenią ? 02.10.14, 19:59
            W czasie epizodów chorobowych- są zapewne nauczane na oddziale szpitalnym- jest taka możliwość.
            W okresach uśpienia choroby, przy zażywaniu odpowiednich leków- schizofrenicy funkcjonują w społeczeństwie bez większych problemów (tzn. nie są zagrożeniem).
            • gazeta_mi_placi Re: a dzieci ze schizofrenią ? 02.10.14, 20:01
              Rozumiem, tak samo jak rozumiem rodziców którzy mają obiekcje by do tej samej klasy co ich dziecko chodziła schizofreniczka.
              Ludzie od zawsze bali się chorych psychicznie, jakoś mnie to nie dziwi.
              Ja też się ich boję.
              • zofijkamyjka Re: a dzieci ze schizofrenią ? 02.10.14, 22:02
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Ja też się ich boję.
                a oni pewnie Ciebie...i co z tego wynika?
                • gazeta_mi_placi Re: a dzieci ze schizofrenią ? 02.10.14, 23:13
                  Raczej są agresywni sad
      • mika2 Re: czekam na dzień 02.10.14, 21:14
        A niejeden raz słyszałaś na pewno, że nie dysfunkcyjny/a pociął nożem, skopał, pobił, okradł - ja o dziecku z ZA, które by coś takiego zrobiło nie słyszałam. Szkoły specjalne nie są dla dzieci z ZA. Tak samo jak "niegrzecznych" tez tam nie posyłają.
        • gazeta_mi_placi Re: czekam na dzień 02.10.14, 21:22
          To prawda i nikt go nie bronił bo "chory".
      • zielonakrufka88 Re: czekam na dzień 03.10.14, 09:44
        Nie moja droga. Ty po prostu w swoim prostym małym swiatku tylko pogardzasz, dyskryminujesz i gardzisz dziecmi z Aspergerem czy inną dysfunkcją i nie możesz się doczekać dnia kiedy to "na legalu", pod pretekstem uczynienia krzywdy Twojemu "idelanemu dziecku bez żadnych dysfunkcji", bedziesz się mogła na takim dziecku po prostu wyżyć.
        Masz jakąś fiksakcje na punkcie dysfunkcyjnych dzieci bo udzielasz się w każdym watku na ten temat. Czemu? Skoro problem Ciebie nie dotyczy?
        Aha wiem! Małomiasteczkowe proste móżdzki muszą sobie jakoś upraszać siwatsmile
        • gazeta_mi_placi Re: czekam na dzień 03.10.14, 09:51
          Na czym niby taka dyskryminacja polega? Na zakazie bicia swojego dziecka?
    • marychna31 Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 19:12
      Tylko ci, którzy są w stanie. Tzn. którzy nie posiadają dysfunkcji, dla których zmiana będzie wiązała się z dyskomfortem oraz ci, którzy są wystarczająco dojrzali emocjonalnie i społecznie . Oraz wystarczająco inteligentni ( w szerokim znaczeniu tego słowa). Reszta oczywiście dostosowywać się nie będzie bo zwyczajnie nie będzie w stanie. I od takich osób, nikt niczego nie wymaga.

      Nie piszę tego ironicznie (choć pewnie niektórym będzie trudno w to uwierzyć). Prawda jest jednakże taka, że brak naturalnej umiejętności dostosowania się do słabszych i wymagających szczególnego traktowania jest równie dysfunkcyjny, jeśli nie bardziej, niż trudności ze zniesieniem hałasującego dzwonka szkolnego.
      • triss_merigold6 Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 19:19
        Sorry, nie wolno oczekiwać ani wymagać od innych dzieci, że będą terapeutami kolegów.
        • marychna31 Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 19:26
          > Sorry, nie wolno oczekiwać ani wymagać od innych dzieci, że będą terapeutami ko
          > legów.
          Jest to oczywista oczywistości ale nie ma żadnego związku z tym co napisałam.
          Żeby być terapeutą należy mieć ukończone specjalistyczne studia, kursy oraz odbyć wieloletni staż pod superwizją certyfikowanego superwizora. Nikt czegoś takiego od żądnego dziecka przedszkolnego czy szkolnego nie oczekuje.
          • triss_merigold6 Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 19:31
            Czyli jak rozumiem, dziecięce reakcje na pięćdziesiąte skarżenie z lataniem do nauczyciela A Jasio zrobił to, a Marysia powiedziała, a słyszałem że, a czy pani wie co Franek dzisiaj zrobił w postaci wpieprzenia koledze są dopuszczalne? To autentyk, nie z mojej klasy tj. syna ale z równoległej. Dzieciak zmienia po raz kolejny klasę, bo niemożebnie wk..ia rówieśników i ci go butują.
            • araceli Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 19:36
              triss_merigold6 napisała:
              > Czyli jak rozumiem, dziecięce reakcje na pięćdziesiąte skarżenie z lataniem do
              > nauczyciela A Jasio zrobił to, a Marysia powiedziała, a słyszałem że, a czy
              > pani wie co Franek dzisiaj zrobił
              w postaci wpieprzenia koledze są dopuszcz
              > alne? To autentyk, nie z mojej klasy tj. syna ale z równoległej. Dzieciak zmien
              > ia po raz kolejny klasę, bo niemożebnie wk..ia rówieśników i ci go butują.

              Triss - fanka przemocy uncertain
              • triss_merigold6 Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 19:39
                Cóż, jest bodziec, jest reakcja. Welcome to the jungle.
                • marychna31 Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 19:49
                  > Cóż, jest bodziec, jest reakcja. Welcome to the jungle.
                  Właśnie o to chodzi: chcemy żyć w dżungli czy na eleganckich salonach?

                  Dzieci dopiero się uczą. Będą zachowywać takie standardy, jakich ich nauczymy. I jakim sami dochowujemy wierności.
            • marychna31 Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 19:47
              > Czyli jak rozumiem, dziecięce reakcje na pięćdziesiąte skarżenie z lataniem do
              > nauczyciela A Jasio zrobił to, a Marysia powiedziała, a słyszałem że, a czy
              > pani wie co Franek dzisiaj zrobił
              w postaci wpieprzenia koledze są dopuszcz
              > alne?

              Nie wiem czy dobrze zrozumiałam: dzieci bija jakiegoś chłopca bo ten skarży nauczycielce?

              Absolutnie niedopuszczalne. Po pierwsze bo nie wolno nikogo bić. Po drugie- bo nie wolno uczyć, ze problemy rozwiązuje się poprzez przemoc.
              W takiej sytuacji nauczycielka powinna rozwiązać problem (skarżenia - jeśli jest nieuzasadnione- obracać w żart, rozładowywać emocje w całej klasie, pokazywać inne sposoby zachowania w danej sytuacji opisywanemu uczniowi, przeprowadzić po prostu trening umiejętności społecznych).
              Zareagować powinni też rodzice, ucząc dzieci, jak powinni się zachowywać w obliczu fałszywych oskarżeń (zachowanie spokoju, umiejętność spokojnego tłumaczenia sytuacji, podchodzenia z poczuciem humoru do różnych problemów etc). Przyda się również na potem, żeby jako dorośli umieli w sposób cywilizowany rozwiązywać swoje problemy a nie zachowywać się jak troglodyci.
              • lauren6 Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 20:17
                marychna31 komu to tłumaczysz? triss która wyżej się pochwaliła, że uczy swojego syna bić inne dzieci? Z chęcią wyzywa inne dzieci od upośledzonych, ale jakoś nie widzi, że jej metody wychowawcze są patologiczne i ze zdrowego dziecka kształtuje osobę upośledzoną społecznie, zwykłego przemocowca. Takiej nie przetłumaczysz jak bardzo krzywdzi własne dziecko.
                • gazeta_mi_placi Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 20:21
                  Nie bić, a oddawać jeżeli zostanie pierwszy zaatakowany co moim zdaniem słuszne.
                  • gazeta_mi_placi Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 20:21
                    Niby tak mało na tym forum prawdziwych katoliczek, a tu "nastawienie policzka bijącemu" częste ....
                • triss_merigold6 Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 20:32
                  Nie uczę bić tylko oddawać w razie konieczności.
                  Co do sytuacji ze skarżącym dzieckiem, to akurat namolne, upierdliwe skarżenie było najmniejszym problemem jaki miał w kontaktach z innymi. I nie wiem czy doczytałaś, ale to dziecko nie chodzi z moim do klasy i nie mają interakcji praktycznie żadnych więc nie ma konfliktów.
                  • riki_i [...] 02.10.14, 21:01
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • gazeta_mi_placi Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 21:11
                      10/10
                    • aandzia43 Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 21:31
                      No niestety, lojalność wobec grupy to jeden z elementarnych wymogów funkcjonowania społecznego. Nie da się tego objść ani przeskoczyć. Aspi musi się nauczyć przestać skarżyć, jeśli chce być częścią jakiekolwiek grupy. Tzn.musi powsxiągnąć swoje natręctwa i legalizm. Powściągnąć swój instynkt wink Skoro od wszystkich wymaga się opanowania w wielu sferach, to od aspich też chyba można?
                      • triss_merigold6 Dokładnie 02.10.14, 21:49
                        Dokładnie. Albo dziecko będzie starać przestrzegać podstawowych norm grupowych w grupie rówieśniczej albo zostanie izolowane.
                        To dziecko akurat znałam z przedszkola, bystre, kontaktowe ale potrafiło obcych dorosłych zatrzymywać i opowiadać co ich dzieci zrobiły/powiedziały dziś nagannego. Od niezjedzenia zupy, po zabranie zabawki. O ile w przedszkolu u 4-5-latków to mówienie pani było jeszcze w normie rozwojowej, o tyle w szkole zaczął się dramat.
                        • zofijkamyjka Re: Dokładnie 02.10.14, 21:57
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Dokładnie. Albo dziecko będzie starać przestrzegać podstawowych norm grupowych
                          > w grupie rówieśniczej albo zostanie izolowane.
                          > To dziecko akurat znałam z przedszkola, bystre, kontaktowe ale potrafiło obcych
                          > dorosłych zatrzymywać i opowiadać co ich dzieci zrobiły/powiedziały dziś nagan
                          > nego. Od niezjedzenia zupy, po zabranie zabawki. O ile w przedszkolu u 4-5-latk
                          > ów to mówienie pani było jeszcze w normie rozwojowej, o tyle w szkole za
                          > czął się dramat.

                          ale jak chcesz uczyc to dziecko funkcjonowania w grupie jesli nie byciem w tej grupie?. Nie ma innego sposobu.
                          • triss_merigold6 Re: Dokładnie 02.10.14, 22:07
                            Nie jestem terapeutą, nie jestem pedagogiem. Trenować z dzieckiem scenki? Wyjaśniać, że nie wolno z każdym drobiazgiem lecieć do nauczyciela, bo nawet nauczyciele na to źle reagują? Mniejsza grupa zamiast masowej szkoły publicznej?
                            • zofijkamyjka Re: Dokładnie 02.10.14, 23:19
                              triss_merigold6 napisała:

                              > Nie jestem terapeutą, nie jestem pedagogiem. Trenować z dzieckiem scenki? Wyjaś
                              > niać, że nie wolno z każdym drobiazgiem lecieć do nauczyciela, bo nawet nauczyc
                              > iele na to źle reagują?

                              gdyby to działało tak prosto i szybko to nie byłoby problemu smile
                      • marychna31 Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 21:53
                        > No niestety, lojalność wobec grupy to jeden z elementarnych wymogów funkcjonowa
                        > nia społecznego.
                        Wobec jakiej grupy? Siatki pedofilów? Gangsterów wymuszających haracze, grupie lokalnych biznesmenów korumpujących polityków? "Lojalność wobec grupy" to za ogólne pojęcie. Czasami najbardziej pożądaną wartością może być właśnie przeciwstawienie się grupie. Poza tym można funkcjonować w danej grupie będąc z nią związanym w różny sposób. Niekoniecznie bardzo mocno. Czy w pracy musimy się przyjaźnić ze wszystkimi by móc z nimi współpracować?

                        > nia społecznego. Nie da się tego objść ani przeskoczyć. Aspi musi się nauczyć p
                        > rzestać skarżyć, jeśli chce być częścią jakiekolwiek grupy.
                        Może ktoś nie chcieć być częścią jakiejś grupy, w taki sposób, że jest zmuszony być bezwględnie posłuszny i lojalny? Można chciec być w klasie obok grupy i po prostu wymagać szacunku dla swojej odrębności.

                        > Skoro od wszystkich
                        > wymaga się opanowania w wielu sferach, to od aspich też chyba można?
                        Oczywiście, jest na to mnóstwo technik. To nie jest trudno, dla kogoś, kto wie jak to zrobić.
                        • aandzia43 Re: Oczywiście, że nie wszyscy 03.10.14, 01:09
                          Czasami najbardziej pożądaną wartością może być właśnie przeciwst
                          > awienie się grupie.

                          Czasami tak. Wtedy, kiedy stwierdza się, ze bardziej od przynależności do grupy ceni się wartości, którym grupa zaprzecza. Wybór należy do zaitneresowanego. Wolna wola. Ale trudno się chyba dziwić, że po takiej decyzji jest się na aucie. A czasem to nawet z nożem w plecach tongue_out Ja nie wartosciuję tylko wyjaśniam mechanizm. Jak aspi stwierdzi, że bliższe jest mu kompulsywne napi....ie do każdego o każdym pier...iu członka grupy do której aspiruje, to może zapomnieć o aspirowaniu. To oczywiście dotyczy nie tylko aspergeryków.


                          > Może ktoś nie chcieć być częścią jakiejś grupy, w taki sposób, że jest zmuszony
                          > być bezwględnie posłuszny i lojalny? Można chciec być w klasie obok grupy i po
                          > prostu wymagać szacunku dla swojej odrębności.

                          Można chcieć i można wymagać, oczywiście. Ale grupa też wymaga szacunku dla swoich zasad. A jedną z zasad każdej grupy jest lojalność polegająca na niewynoszeniu pewnych informacji poza nią. Nawet bujanie po jej obrzeżach wymaga trzymania języka za zębami. Jak się nie spełnia tych warunków, to i na obrzeżach nie jest się tolerowanym.
                      • guderianka Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 21:54
                        No niestety, a kobiety po mastektomii powinny ukrywać , ze nie mają piersi, te na wózkach-nie występować w reklamach rajstop, a te bez włosów, rzęs i albinoski występować w tv.
                        • gazeta_mi_placi Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 23:10
                          No raczej tak jest, większość modelek i aktorek to osoby pełnosprawne, z włosami i rzęsami. Taki life.
                          • guderianka Re: Oczywiście, że nie wszyscy 03.10.14, 10:00
                            a Ty ze swoim upośledzeniem jakoś funkcjonujesz w przestrzeni publicznej
                        • q_fla Re: Oczywiście, że nie wszyscy 04.10.14, 21:13
                          To samo chciałam napisać.
                          Najlepiej wszystkich, którzy w najmniejszym stopniu pod każdym względem odstają od ogólnie przyjętych norm zamurujmy jak trędowatych, albo strącajmy ze skały wzorem Spartan - będzie ekonomiczniej.
                          Świat schodzi na psy, delikatnie rzecz ujmując... uncertain
                          • mika2 Re: Oczywiście, że nie wszyscy 04.10.14, 21:15
                            Nie świat...takich jest na szczęście niewiele...
                            • q_fla Re: Oczywiście, że nie wszyscy 04.10.14, 21:16
                              Moim zdaniem większość, niestety...
                          • gazeta_mi_placi Re: Oczywiście, że nie wszyscy 04.10.14, 21:18
                            Już teraz strącamy - jak myślisz czym się kończą w dużej części badania prenatalne które wykrywają ciężkie wady? big_grin
                            • riki_i Re: Oczywiście, że nie wszyscy 04.10.14, 21:54
                              No chyba, że się leczymy w klinice świętej rodziny u profesora Chazana. Tam rodzimy i cierpimy jak Pan Bóg przykazał.
                            • q_fla Re: Oczywiście, że nie wszyscy 04.10.14, 22:10
                              Ani ZA, ani większość chorób nabytych nie wykryjesz w okresie prenatalnym.
                              W przypadku badań prenatalnych i wykrywaniu ewentualnych ciężkich wad dochodzi kwestia światopoglądu, oraz egzekwowanie prawa.
                              • gazeta_mi_placi Re: Oczywiście, że nie wszyscy 04.10.14, 22:12
                                Mam dziwne wrażenie, że gdyby to było możliwe znaczna część ciąż porodem raczej by się nie kończyła.
                                • mika2 Re: Oczywiście, że nie wszyscy 04.10.14, 22:15
                                  Masz racje to tylko wrażenie....Nie zamieniłabym swojego syna na nikogo innego. Ma 100% inteligencji i człowieczeństwa niż ty.
                                  • mika2 100% więcej n/t 04.10.14, 22:16
                                    • guderianka Re: 100% więcej n/t 05.10.14, 13:06
                                      Dokładnie!!
                              • q_fla Re: Oczywiście, że nie wszyscy 04.10.14, 22:16
                                Poza tym pamiętaj, że nikt nie ma patentu na wieczne zdrowie.
                                Ty też możesz zachorować i ktoś ciebie będzie chciał strącić...
                                Ale to już kwestia empatii, którym tobie i kilkoro innym w tym wątku brakuje.
                                EOT, bo nie mam już ochoty kopać się z koniem.
                          • zofijkamyjka Re: Oczywiście, że nie wszyscy 04.10.14, 22:20
                            q_fla napisała:

                            > Świat schodzi na psy, delikatnie rzecz ujmując... uncertain

                            sorki, nie ubliżaj psom.
                            • q_fla Re: Oczywiście, że nie wszyscy 04.10.14, 22:23
                              Przepraszam wszystkie psy i konie.
                • gazeta_mi_placi Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 20:40
                  Manipulujesz, pisała tylko o sytuacji gdy ktoś pierwszy podniesie rękę na jej dziecko.
                  Upośledzona społecznie osoba to taka którą nauczono żeby napastnikowi nadstawiała drugi policzek.
            • totorotot Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 22:07
              triss_merigold6 napisała:

              > Czyli jak rozumiem, dziecięce reakcje na pięćdziesiąte skarżenie z lataniem do
              > nauczyciela A Jasio zrobił to, a Marysia powiedziała, a słyszałem że, a czy
              > pani wie co Franek dzisiaj zrobił w postaci wpieprzenia koledze są dopuszcz
              > alne? To autentyk, nie z mojej klasy tj. syna ale z równoległej. Dzieciak zmien
              > ia po raz kolejny klasę, bo niemożebnie wk..ia rówieśników i ci go butują.

              No tu widze, ze akurat nauczyciel po-any. Wystarczy powiedziec: Jasiu, nie kabluj, bo cie dzieci będą butować. Jak czujesz niemożebną potrzebę kablowania, to mów do piórniczka i wszyscy będą zadowoleni, najwyżej Plastuś dostanie jeszcze większych uszu.


              ps. moderacja kasuje za delikatne inwektywy?
              • triss_merigold6 Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 22:12
                Nie wiem jaka była reakcja nauczycieli, najwyraźniej nieskuteczna skoro dziecko po raz kolejny zmieniło klasę. Z drugiej strony: nauczyciel musi stopniować "Tak, trzeba powiedzieć jesli ktoś kradnie, próbuje wyłudzić kasę, niszczy cudze rzeczy, wyzywa wulgarnie" ale "Nie mów dziecko o tym, że Kasia i Basia się pokłóciły o pet shopy, Janek powiedział że samochód taty Franka to złom, a Zosia przepisała pracę domową". Aspi ogarnie, że trzeba byc legalistą, ale nie do końca i nie zawsze?
                • totorotot Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 22:39
                  Wydajemi sie, ze moj ojciec do aspie. Powoli, powoli, ale ogarnie. Nie wiem, jak dziecko. Ojciec ogarnał, ze nie nalezy sie wypowiadac nt bolu porodowego i paru innych rzeczy bliskich mu jak koszula ciału.
                  • triss_merigold6 Re: Oczywiście, że nie wszyscy 02.10.14, 22:48
                    Przypuszczam, że dorosły Aspie ogarnia dlatego, że w dzieciństwie i młodości został boleśnie zsocjalizowany i tysiąc razy dostał zj..ę za niewłaściwy komunikat.
                    • totorotot Re: Oczywiście, że nie wszyscy 03.10.14, 00:51
                      Niekoniecznie. On dalej wygłasza swoje pie...ty, mnie udało sie go naprostowac w kilku jedynie kwestiach i -być może- tylko przy mnie. Chociaz mam nadzieje ze jednak nie tylko.
    • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:03
      A czemu ich bardziej napiętnować niż ojców którzy odeszli od matek zdrowych dzieci skoro zdaniem niektórych tutejszych Pańć AS to "tylko większa inteligencja i większy geniusz matematyczny"?
    • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:19
      riki_i napisał:
      > A potem ci wspaniali Aspi idą na humanistyczne studia,

      Nie - nie idą. Tak jak ja nie poszłam, choć ZA nie mam ale świat 'co pan X miał na myśli pisząc na haju sonet Z' kompletnie mnie przerasta. Do wszystkiego trzeba mieć predyspozycje.
    • konsta-is-me Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 20:56
      No , nie ale ro nie ta sama sytuacja.
      Poza tym gdzie matki maja oddac dzieci ?
    • aandzia43 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:05
      No.weź Riki, jak to bez rozumienia metafor na studia humanistyczne? surprised
      • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:33
        Nowa matura + przyjmowanie każdego kto oddycha. Proste.
      • riki_i Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:43
        Życie rodzi sytuacje, o których nie śniło się filozofom. Niestety, napisałem prawdę.
    • krambambuli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:18
      Wiecie co - ten watek jest tak absurdalny, ze az niewiarygodny.
      Grupa babeczek, ktore sa calkowicie pozbawione umiejetnosci wczucia sie w sytuacje innych osob - i ktora (ta grupa babeczek znaczy) zupelnie nie zdaje sobie sprawy ze swojego uposledzenia - zarzuca tym 'innym' osobom przede wszystkim... brak empatii wlasnie.

      Dziewczeta, o czym wy mowicie? Przeciez wyscie kolo empatii nawet nie staly.
      I nawet nie widzicie, ze jestescie czegos pozbawione. Czyli, znacznie mniej rozumiecie niz wiele osob z ZA.

      Hm, mowa byla jeszcze o zdolnosci rozumienia ironi... Czujecie ironie tej sytuacji?
      • araceli Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:26
        krambambuli napisała:
        > Wiecie co - ten watek jest tak absurdalny, ze az niewiarygodny.
        > Grupa babeczek, ktore sa calkowicie pozbawione umiejetnosci wczucia sie w sytua
        > cje innych osob - i ktora (ta grupa babeczek znaczy) zupelnie nie zdaje sobie s
        > prawy ze swojego uposledzenia - zarzuca tym 'innym' osobom przede wszystkim...
        > brak empatii wlasnie.
        >
        > Dziewczeta, o czym wy mowicie? Przeciez wyscie kolo empatii nawet nie staly.
        > I nawet nie widzicie, ze jestescie czegos pozbawione. Czyli, znacznie mniej roz
        > umiecie niz wiele osob z ZA.

        Dobrze napisane smile Kto normalny niech pierwszy rzuci kamień.
        • guderianka Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:29
          podpisuję się
        • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:30
          No to ja.
      • zofijkamyjka Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 21:59
        dokładnie, absurd.
      • rosapulchra-0 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 22:27
        Zgadzam się prawie w 100%. To nie są babeczki, ani tym bardziej dziewczęta. To stare babska, które swoje frustracje odbijają sobie na innych.
        • gazeta_mi_placi Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 23:12
          Racja, bo dziewczęta są jeszcze naiwne i da się im wcisną różne górnolotne pierdy o lepszości rzekomej tych de facto gorszych, na szczęście z wiekiem nabierają i one doświadczenia.
    • triss_merigold6 Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 22:12
      Emigracja czeka! big_grin
      • krejzimama Re: Wszyscy się mają dostosować 02.10.14, 22:14
        Ni ch... Trzeba ten kraj cywilizować. Za dużo tu mentalnego ku...nowstwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka