Dodaj do ulubionych

Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ematka??

    • volta2 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 15:22
      mój poszedł do komunii jako jedyny z klasy, i dwóch z całej szkoły. przeżył i na ceremonii się skupił a nie na kolegach. co polecam tobie i twojemu dziecku.

      jeśli chcesz dziecko posłać z klasą w obcej parafii to masz rozwiązaną sytuację, rezerwujesz co ci odpowiada i gites, najwyżej będzie mniej gości.
      jeśli chcesz do swojej parafii - mimo zamieszania - też rezerwujesz co ci odpowiada i też ok.

      nie wchodź w jakieś konkurencje okołokomunije a będzie dobrze

      ps. wątek był już chyba omawiany?
    • moofka Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 15:37
      jeszcze raz przegadalym sprawe wspolnej imprezy skoro ci zalezy
      chociaz nie wydaje mi sie to do konca dobre
      to jak wspolny slub dwoch par
      w ten dzien kazde dziecko ma prawo byc bohaterem - oddalas im ten termin, rodzina ma problem z glowy -i juz i dobrze i trudno
      nie demonizowalabym posylania w inne parafii
      na proby zazwyczaj chodzi sie z rodzicami
      gadac i tak nie wolno
      wiec kwestia grupy czy kolezanek w tym dniu jest naprawde malo wazna
      dziecko idzie otoczone goscmi, rodzina
      nie ma czasu nawet pogadac w kolejce ani w lawce, kazde soba przejete
      u nas byl bardzo kontrowersyjny proboszcz, ktory wiele osob do siebie zrazil i dzieci z klasy mialy w roznych parafiach komunie, bo ze wzgledu na niego rodzice nie chcieli w szkolnej
      najcudniej wypadlo to w tych malenkich, gdzie dzieci szlo kilkanascioro a nie w tlumu i scisku jak u nas np
      bo ja wrazenia z mszy komunijnej mojego dziecka mam jak najgorsze
      skup sie na tym zeby corka czula sie ksiezniczka , a odnosnie bialego tygodnia mozesz doagac sie tak, zeby z klasa chodzila
      nie wiem, ktory termin jest szybszy - wasz, czy brata
      lepiej by bylo, gdyby to wasza byla pierwsze, jak sadze
      • lelija05 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 15:50
        Jak księżniczka? Chyba ci się imprezy pomyliły smile
        • moofka Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 15:53
          wcale nie
          • lelija05 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 15:57
            Masz na myśli imprezę religijną?
            • moofka Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 16:00
              oczywiscie
              i nie mam zamiaru tutaj debatowac o duchowym wymiarze imprezy
              jest to dzien szczegolny dla dziecka i WAZNA jest dla niego cala otoczka
              goscie, stroj itd
              to nie jest mniszka w ascezie tylko dziewczynka 9 latka
              kto tego nie jest w stanie przyznac jest albo hipokryta albo oderwany od rzeczywistosci
              pannie mlodej tez wiecej glowy zajmuje suknia i menu niz sakrament
              sorry
              • lelija05 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 16:02
                U nas dzieci idą do komunii w albach, więc bycie księżniczką w tym dniu odpada.
                Ale na pewno poczucie wyjątkowości mają.
                • moofka Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 16:06
                  no to co ze w albach?
                  a do tego powroz, papcie na zmiane i kanapki po mszy?
                  czy rajstopki, buciki, wianuszki, tort i morze gosci
                  nie mow mi, ze to nie jest wazne
                  • lelija05 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 16:13
                    Jest ważne, ale ty to tak przedstawiasz, że mam przed oczami cygańską imprezę z programów na TLC.
                • ichi51e Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 17:52
                  Tu nie bedzie grupowo wiec matka moze sobie pojechac - beza diadem i karoca. I duzo zdjec zeby idacym w albach kapcie spadly - wszystko co sobie dzieciak zamarzy.
    • eilian Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 15:45
      O co w ogóle te ceregiele? Ludzie, robicie z tych komunii cyrk na kółkach a przecież nie o to chyba powinno w tym chodzić. Jeśli się nie mylę najważniejsza w tym dniu jest msza, prawda? Zatem jeśli córka przystąpi do komunii w tym samym dniu i kościele co bratanek, to mszę będą mieli wspólną, czyli goście będą jednocześnie u obojga dzieci. A przyjęcie to już sprawa wtórna, poskoczą dwie imprezy, albo wybiorą tę, która im bardziej pasuje. Nie rozumiem dlaczego uważałaś, że to oczywiste, że będziecie mieć wspólne przyjęcie, oni widocznie uważali za oczywiste, że przyjęcia będą osobne. Trzeba było najpierw porozmawiać a nie robić plany a potem rozczarowanie.
      • ladyjane Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 13:26
        A przeczytaj jeszcze raz 1 post, potem to co napisałaś, a potem jeszcze raz 1 post i pomyśl, to nie boli.
    • serei Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 15:47
      dziecko pójdzie do komuni bez swoich koleżanek, kolegów, wychowawczyni? z obcymi dzieciakami? oczywiście że ci sie zgodziła a co ma zrobic 9-letnie dziecko! zrzuciliście na nia ogromna decyzje pokładając nadzieję że się zgodzi i naprawde czujecie się z tym dobrze?!~
      Poslij dziecko jak trzeba z jej klasą z jej bliskimi koleżankami i kolegami i albo dogadaj sie z bratem albo zrób imprezę osobno i każ wybierać, do nich pójda na dwie godziny do was na dwie godziny i już.
      Biedne dziecko, a co ze zdjęciami? będzie mieć zdjęcia w Kościele z obcymi dzieciakami? bez jaj! kobieto w te pędy załatwiaj jej komunię z cała klasą i nie skazuj jej na przeżycie tego dnia z obcymi tylko dlatego, że zgodziła sie aby wam nie było przykro! jak można taką decyzje zrzucac na 9-letnie dziecko! albo sie dogadaj z bratem albo zasięgnij rady rodziców może oni go ustawią do pionu.
    • ni.mi Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 15:57
      Tak, na Twoim miejscu bym się obraziła , powiedziała dlaczego i faktycznie na przyszłość miałabym gdzieś ich problemy. Miałabym gdzieś taką rodzinę. Córkę koniecznie wysłałabym do komuni z całą klasą a dziadkom powiedziałabym o chamskim zachowaniu brata i bratowej i poprosiła by koniecznie znaleźli czas by przyjść też na komunię do twojego dziecka. nie rób dziecku tego i nie wysyłaj jej samotnie do komuni. będzie jej strasznie przykro gdy zaczną się przygotowania, wspólny temat i tylko ona będzie odizolowana.
    • burina Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 16:03
      Prosto i jasno im zakomunikuj, o co masz żal, żeby jakby co, to nie wyszło na to, że się czepiasz o to, że dziecko w swojej parafii do komunii byłaś zmuszona posłać a przecież im się wydawało, że to oczywiste.

      Bez wdawania się w szczegóły, bez apeli o wczucie się w to, jak się czuje córka (no bo znów Ty robisz zamęt a córka nie widzi problemu) mówisz im: Zawiodłam się na Was, bo myślałam że równo traktujemy nasze dzieci a wy za moimi plecami zorganizowaliście sobie imprezę na waszych warunkach, nie mieliście mnie nawet zamiaru o tym poinformować i mi nie pozostało nic innego, jak tylko dostosować się do was, żeby nie było kwasów. Po czym jeszcze zapytaj, jak wyobrażają sobie funkcjonowanie rodziny, gdybyś postępowała tak samo jak oni. W tym wypadku, gdybyś też miała już zamówiony lokal na komunię klasową.

      Po prostu jasne i wyraźne ostrzeżenie, że zachowali się nie w porządku. A w zasadzie jak gó...arze, którzy nie potrafią powiedzieć wprost, że im na czymś bardzo zależy.
      • rene1311 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 16:13
        wiesz co, jak sobie myślę co im powiem to dokładnie to samo przychodzi mi do głowy...jakbyś czytała w moich myślach...
        a finał będzie taki że się obrażą że ja robie problem,bo w sumie to dalej udają że nie wiedzą o co chodzi - najłatwiej jest w życiu rżnąć głupa
        • serei Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 16:25
          przenies dziecko na "waszą" klasowa komunie, zaklep salę, rozdaj zaproszenia, pierwsza zaprosisz pierwsza zaklepujesz smile

          a na serio zawalcz kobieto o swoje dziecko bo ona będzie cierpieć tylko dlatego, że Ty bratu na odcisk nie chcesz nadepnąć?
        • burina Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 01:41
          No będą rżnąć głupa, bo to rekacja obronna. Ale coś tam do nich dotrze.

          Na teraz po prostu musisz działać tak, żeby :
          a) piłeczka była po ich stronie
          b) żeby reszta rodziny widziała, że to Ty się poświęciłaś i jesteś wspaniała a Twoja córka taka dzielna a nie, że brat miał rację, Tobie i tak było na rękę wysyłać w swojej parafii a ty się jego i biednej bratowej czepiasz i robisz z igły widły.
      • misterni Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 16:14
        Właśnie o to chodzi. Rene chciała być w porządku, zaproponowała wspólne przyjęcie, tak aby cała rodzina mogła być w tym dniu razem, a żadne z dzieci nie musiało być wyrywane ze swojego środowiska na czas przygotowań i ceremonii.
        Natomiast brat i bratowa pokazali, że mają rodzinę w czterech literach. Nie liczą się z tym, że goście będą kursować miedzy dwoma imprezami, albo że mała dziewczynka będzie musiała pójść do komunii gdzie indziej. Oni po prostu podjęli decyzję, a że ktoś poniesie tego niemiłe konsekwencje, to ich nie interesuje.
    • aurita Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 16:24
      masz glupia bratowa i glupiego brata, ktory nie potrafil wlasnej zonie do rozumu przemowic. Na szczescie masz madre dojrzale dziecko. Po imprezie porozmawialabym z bratem, zeby sie troche ogarnal bo takie zachowanie to poprostu wstyd!!!
      • aurita Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 16:32
        PS. wlasciwie to przedmowczynie maja racje, Twoje dziecko ponosi cala odpowiedzialnosc za doroslych. Powinna isc do komunii z klasa. Imprezy zrobicie dwie, tlumaczac gosciom, ze brati bratowa nie chcieli wspolnej. Mam nawet pomysl: zrobcie imprezy na te sama godzine, do brata i bratowej pojdzie najpierw jej rodzina, sama, zeby dobrze sie czzula a po 1,5 godziny sie zmyje, i przyjdzie od was wasza rodzina. i wszyscy beda zadowolenismile
        • moofka Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 16:35
          moze to jest mysl
          zrobcie, tylko na pozniejsza godzine
          w tym czasie mozecie isc z dzieckiem na sesje albo plac zabaw
          rodzina posiedzi u brata
          ale nie za dlugo, no bo musi do was
          a u was zostana juz do konca bez pospiechu i wszyscy beda zadowoleni
      • 3-mamuska Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 16:35
        Dokładnie brat glopol Stawiasz sprawę jasno. Córka idzie z klasą i proponujesz bratu wspólne przyjęcie. Jeśli odmówi, to robisz swoje i zapraszasz całą rodzinę zaznaczając, że chciałaś im ułatwić życie żeby nie musieli stawać przed wyborem i zrobić jedno przyjęcie, ale brat się nie zgodził, bo woli osobno, więc muszą wybrać.
        Myślę, że w takiej sytuacji rodzina wybierze waszą imprezę, bo to brat nie chce żeby wszyscy w tym dniu świętowali razem.

        Ja bym zrobiła dokładnie tak wszyscy dowiedzieliby sie jaka rodzinka.

        Mysle ze im chodziło o kase i prezenty, zeby przypadkiem ich synalek nie dostał miej przez to ze rodzina musi kupic 2 prezenty, a nie jad Boże ze rodzina bratowej kupiłaby cos twojej córce.
    • heca7 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 17:12
      Zaraz, zaraz. Po kolei.
      Twoja córka i bratanek chodzą do tej samej klasy.
      Mieliby komunię w tym samym dniu.
      Brat zażądał abyś przeniosła swoją córkę z komunią do innej parafii ze względu na termin?
      Czy termin i tak byłby ten sam?
      Twój brat jest zwyczajnie bezczelny i potraktował Cię per noga.
      Wyobrażasz sobie dalsze , dobre stosunki z nim i bratową? Pewnie nie. Skoro i tak są zepsute to bym się nie oglądała tylko posłała córkę z klasą w tym samym terminie.
      • rene1311 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 17:43
        nie zażądał, wtedy musiałby przynajmniej mi o tym powiedzieć...zarezerwował lokal bez naszej wiedzy i to taki w którym dwie komunie to już ścisk straszny - malutka salka - no i uznał że nie ma o czym gadać bo skoro my z innej parafii to przecież córka może iść tam, a nie z klasą. Dowiedziałam się o tym dopiero wtedy jak sama zaproponowałam żebyśmy szukali lokalu na wspólną Komunię....no bo ja naiwnie założyłam, że będzie razem skoro dzieci w tej samej szkole/klasie/ta sama rodzina w większości
        no i sęk w tym że teraz nie wyobrażam sobie właśnie tych dobrych stosunków.....
        • serei Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 17:57

          dziewczyno przestań juz przeżywać tylko załatw to jak trzeba smile nie rób ani z siebie ani z dziecka ofiary, jej też sie należy komunia z własna klasą
      • jadis76 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 17:53
        Corka powinna isc ze swoja klasa. Impreze zrob i tyle. Wszyscy krytykuja brata i bratowa ale skad zalozenie ze przyjecie powinno byc wspolne? Rozumiem ze ekonomiczniej i wygodniej ale mam teraz podobna sytuacje wsrod znajomych i kolezanka odmowila wspolnego przyjecia komunijnego kuzynce (komunia tego samego dnia, w dwoch roznych kosciolach ale polozonych blisko siebie, mieszkaja tez blisko siebie). Odmowila z konkretnych powodow i moze tak samo jest z twoim bratem. Macie dobre relacje w ogole?
        • aurita Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 19:00
          czy ty masz problem ze zrozumieniem, ze dziadkowie sa ci sami i sie nie rozerwa? podobnie z chrzestnym i ogolnie, ze taka sytuacja w rodzinie gdzie dwojka dzieci jest w JEDNEJ klasie i ma w tym samym czasie komunie i w tym samym kosciele, a rodzina nie umie sie dogadac co do wspolnej imprezy jest co najmniej dziwna? To, ze masz takich znajomych nie oznacza to normy.
          • heca7 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 19:25
            Ja zresztą będę miała prawie identyczną sytuację. Za dwa lata mój syn i bratanek z tej samej klasy pójdą do komunii. Oczywiście część rodziny jest ta sama i przyjęcie "po" zrobimy wspólne.
    • fomica Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 17:51
      Do tych wszystkich którzy doradzają "olej brata, zrób własną konkurencyjną imprezę".
      Pomyślcie jak to teraz wygląda z punktu widzenia brata: "umówilismy się z siostra że żeby nie robic problemów gościom zrobimy osobne przyjęcia w róznych terminach. Siostra się zgodziła. Teraz gdy juz wszystko zarezerwowane, goście zaproszeni, ona zmienila zdanie i jednak chce miec swoja komunie w tym samym dniu. Stawia nas w bardzo głupiej sytuacji, bo przecież wcześniej sie umówilismy".
      Można sie oburzac na niechęc brata go wspólnej imprezy, ale sorry, skoro autorka już się zgodziła, czyli obie rodziny cos tam zaczeły sobie planowac, to teraz zmiana zdania wprowadzi zamęt. I raczej wyjdzie na to że to ona "jest winna", bo przeciez było coś między nimi ustalone a ona robi wbrew ustaleniom.
      Na przyszłośc nie zgadzac się tak od razu, tylko na spokojnie przemyślec sprawe i dopiero potwierdzać. Możesz miec żal tylko do siebie że uległas sugestiom wbrew sobie.
      • aurita Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 17:53
        przeciez brat sie nie umawial z siostra tylko sam ustalil za nia i za siebie.....
        • jadis76 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 17:56
          Brat ustalil przyjecie dla swojego dziecka. Ma do tego prawo.To autorka watku uwaza ze podjal za nia jakies decyzje.
          • misterni Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 22:40
            Tak, ma prawo do własnych decyzji, nawet tych bezrefleksyjnych. Tylko że on niosą za sobą przykre konsekwencje dla rodziny. Może czasem po prostu warto wznieść się ponad postępowanie zgodne ze swoim "prawem" i znaleźć kompromis. KOMPROMIS, a nie stawianie najbliższych pod ścianą.
      • jolunia01 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 14:28
        fomica napisał:

        > Pomyślcie jak to teraz wygląda z punktu widzenia brata: "umówilismy się z siost
        > ra że żeby nie robic problemów gościom zrobimy osobne przyjęcia w róznych termi
        > nach. Siostra się zgodziła. Teraz gdy juz wszystko zarezerwowane, goście zapros
        > zeni, ona zmienila zdanie i jednak chce miec swoja komunie w tym samym dniu. St
        > awia nas w bardzo głupiej sytuacji, bo przecież wcześniej sie umówilismy"....

        Właśnie, że się nijak NIE umówili. Autorka CHCIAŁA SIĘ UMÓWIĆ NA WSPÓLNĄ imprezę, ale brat z bratową się na nią wypięli.
        Na jej miejscu w żadnym wypadku nie szukałabym alternatywnego miejsca i terminu, tylko posłała dziecko razem z klasą. Przyjęcie zrobiłabym oddzielnie, dla porządku na zaproszeniach prosząc o potwierdzenie obecności, żeby wiedzieć, ilu osób się spodziewać. Buraczanego brata i takąż bratową zostawiłabym z ICH imprezą w spokoju, niech się kiszą w swoim gronie. Obecność na którymś z przyjęć dziadków i chrzestnego (oraz ewentualnie wujków i ciotek) pozostawiłabym do ich decyzji i w zależności od ich zachowania wyciągnęłabym wnioski na przyszłość. Nie ma obowiązku utrzymywania serdecznych stosunków ze wszystkimi.
    • majka003 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 17:54
      rene1311 napisała:

      No i się okazało, że oni mają
      > już dawno zarezerwowaną i w ogóle to nie bardzo wyobrażają sobie wspólną imprez
      > ę, bo ich goście(czyli rodzina bratowej) mogą się źle czuć itp. No i wyszło że
      > oczekują że nasza córka pójdzie do swojej parafii czyli nie tu gdzie cała klasa
      > , bo jak powiedzieli na pewno jeszcze ktoś z nią z klasy pójdzie i będzie git.


      Sorry,ale bym nie ustąpiła!Dlaczego to TWOJE dziecko ma iść do innej parafii?? JA bym zmieniła teraz zdanie i skoro sama ma iść to bym wróciła do opcji pierwotnej,znalazła knajpę a rodzice niech wybierają albo niech trochę tu będą trochę tam.To nie wy problem stworzyliście. Patrz na siebie i miej ich w d....(oczekują?co to jest).Dla mnie to nie jest argument.Rób jak córce będzie najlepiej.Nikt nie ma prawa mówić ci jak masz postępować.
    • ixiq111 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 18:06
      Córka powinna iść do Komunii ze swoją klasą.

      Rodzinie (wspólnej) dać zaproszenia jutro ewentualne w najbliższy weekend. Pierwsi "zaklepcie" gości.

      Oczywiście o odmowie wspólnej imprezy powiedzieć - jak ktoś poruszy temat bratanka
      Jest dużo czasu, może zmienią zdanie.
      • mysz1978 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 18:31
        niech idzie ze swoja klasa oczywiscie!!! I jak ktos radzil - zaproszenia dajcie juz wkrotce i nie przejmujcie sie zupelnie bratem.

        P.S. Nie chce Ci sprawiac przykrosci, ale masz brata buraka uncertain
        • 77kunda Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 19:01
          Brat ma prawo nie chcieć wspólnego przyjęcia ale nie ma prawa zabronić twojemu dziecku iść do komunii z całą klasą.
          Ja bym puściła z całą klasą, dala zaproszenia a jakby ktoś się pytał to powiedziałabym że proponowałam wspólne przyjęcie ale brat nie chciał.
    • eulalia_przecietna Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 19:06
      Omg, co za bezsensowna sytuacja. Oczywiscie, ze bratowa ma prawo planowac przyjecie jak sobie chce, ale ona jest tez czescia rodziny, (do ktorej nalezysz ty, dziadkowie, twój brat i wasze dzieci) i na te rodzine sie calkowicie wypiela nie biorac pod uwage komplikacji, jakie moga wyniknac z jej decyzji...

      Poza tym zupełnie nie miesci mi sie w glowie, ze zamiast postawic doroslych przed wyborem do kogo pójść i jak to wszystko zorganizowac, zeby kazdemu bylo dobrze, ty kazalas podejmowac decyzje 8 letniemu dziecku!

      Powiedziala ci ze jest ok, bo co miala zrobic? Ona i tak świetnie wyczuwa, ze przez ta komunie sa same problemy i zeby nie martwic mamy i nie robic kłopotów dziadkom bierze to na klate.

      Ja w ogole jestem przeciwna tym calym komuniom, ale jesli juz posylacie dziecko to na boga (nomen omen) niech idzie z cala klasa a nie jak sierota sama i w atmosferze rodzinnego kwasu...
    • pajac_ynka Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 19:18
      Ja bym zorganizowała tego samego dnia, tylko przyjęcie np gdzieś w miarę blisko i powiedzmy 3 godziny później. Wspólni goście jakoś się zorganizują (jak z kolacją Wigilijną smile ), a gościom ze strony męża zorganizowałabym jakąś atrakcje na ten czas, żeby nie było atmosfery oczekiwania na tamtych. Dorosłym powiedzieć czemu tak wyszło. Twoje dziecko będzie wtedy w centrum uwagi, bo jej przyjęcie, jej dzień będzie w zasadzie bez ograniczeń czasowych
      Pozdrawiam
    • oteczka Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 19:27
      Ale to już było ,nie wiem jak znaleźć ? ale ten tekst już czytałam a pamięć mam dobrą.
    • lukas.2004 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 22:25
      Ja miałam swoją I Komunię właśnie we własnej parafii, nie z klasą, która miała Komunię w parafii szkoły, właśnie ze względu na pokrywający się termin. I tylko my mieliśmy taki wybór, bo u siostry na wsi jest tylko jedna parafia. Mimo, że rozumiałam sytuację, to zdecydowanie nadrabiałam miną. Do dziś pamiętam, ze to wszystko nie tak powinno wyglądac. Było mi przykro na próbach, gdzie były tylko takie dalsze koleżanki i one naturalnie trzymały się razem, a ja z boku (mimo, że nie miałam problemu z nawiązywaniem kontaktów). Było mi przykro i smutno. Wtedy były inne czasy, te nasze komunie były dość daleko od siebie, w rodzinie było mało aut. Faktycznie to było jedyne rozwiązanie, ale do dziś mam pewien niedosyt tej uroczystości.
    • klamkas Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 23:01
      Czyli, że brat powiedział "wydawało mi się, że dzieci idą do komunii w różnych parafiach i terminach" a ty w związku z tym posłałaś dziecko do komunii w parafii domowej? Bo jemu się wydawało? I do niego masz pretensje, a nie do siebie?
      • rene1311 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 23:12
        mam do siebie pretensje, jestem wkurzona na swoją naiwność i brak asertywności w wielu tematach, ale to jest dla mnie lekcja którą na pewno zapamiętam na długo
        • ladyjane Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 13:37
          Przecież to są twoi rodzice, to nie możesz na spokojnie z nimi porozmawiać i powiedzieć, że postanowiłaś nie krzywdzić swojego dziecka i bardzo byś chciała, żeby przyszli do Twojej córki na przyjęcie, a skoro bratowa z bratem się na nich (bo to właśnie na rodziców i drugiego brata się wypieli, nie na was, czy waszą córkę i postawili ich w sytuacji wyboru) wypięli i postawili w niezręcznej sytuacji to rodzice mogą ich olać. Ja bym się wkurzyła jako babcia dwojga wnucząt przede wszystkim, że kazali mi wybierać...
          Porozmawiaj z rodzicami, że posyłasz dziecko z klasą, a na propozycję wspólnego przyjęcia brat się wypiął.
    • aamarzena Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 23:28
      Dziecku będzie przykro jeśli nie pójdzie z klasą. Wiadomo, Komunia to uroczystość duchowa itede itepe, ale dzieciaki w szkole będą to przeżywać, opowiadać, że na próbie było tak, a Staś powiedział to, a Ola się pomyliła i poszła w lewo zamiast w prawo. Nie wykluczone, że na lekcjach religii będą ćwiczyć jakieś pieśni z tej okazji, ustalać kto będzie czytał podczas Mszy Pismo Św., tym bardziej, że idzie cała klasa. Jak będzie się czuło twoje dziecko wtedy?
      Ja bym posłała razem z klasą. Na samej uroczystości przecież wspólni goście też będą, a przyjęcia obskoczą dwa. Można zrobić przyjęcie później planując na czas od mszy do przyjęcia jakieś ciekawe atrakcje dla Komunistki i rodziny ze strony ojca dziecka, albo goście będą trochę tu, trochę tam na zmianę.
      Dla ciebie było naturalne, że przyjęcie będzie wspólne, dla twojego brata nie. Takie jest życie, ludzie mają różne spojrzenia na tę samą sprawę. Pomyśl o pozytywnych aspektach zaistniałej sytuacji: obędzie się bez zgrzytów między dzieciakami, które lepsze prezenty dostało i bez zgrzytów między dorosłymi o wybór menu i smaku tortu.
    • czar_bajry Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 23:34
      Nie bardzo wiem czemu masz karać swoją córkę za to że Twój brat jest debilem...
      Moje dziecko poszło by do komunii razem ze swoją klasą i zrobiłabym osobne przyjęcie skoro bratowa sobie nie życzy wspólnego a rodzice musieli by jakoś podzielić się na pół skoro maja za syna półgłówka ...
    • malaidka Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 02.10.14, 23:35
      Nie chce mi się czytać wszystkich odpowiedzi, Ale uważam, że to chora sytuacja. Niebardzo rozumiem dlaczego twoja córka nie może iść do komunii razem z całą klasą. Ma do tego takie samo prawo, jak i tamten chłopiec. To dziecka uroczystość, to jego święto, w dupie miej zdanie innych, rób tak, żeby to wam było dobrze a przede wszystkim dziecku.
      Wyjścia są dwa. Zrobić imprezę tam gdzie się tobie podoba i zupełnie olać brata, a gościom pozostawić decyzję co zrobić, może będziesz pierwsza i na przykład to do was przyjdą jako pierwsi, to opcja nr 1. Ale na prawdę zrobić, a nie przejmować się, że ze względu ok rodziców. Może to właśnie oni przemówią im do rozsądku, że to bez sensu, żeby komunia miała poróżnić rodzeństwo. Do brata nie idźcie pod żadnym pozorem!
      A drugie rozwiązanie jest takie, żeby porozmawiać z bratem i powiedzieć, że w nosie masz samopoczucie rodziny bratowej, niech pomyśli jak bogu ducha winne dzieci mają na tym cierpieć. Wytłumacz, że ich syn też nie będzie się czuł komfortowo, jeśli babcia i dziadek, czy tam inni członkowie rodziny będą musieli wybierać albo zamiast być na całej imprezie będą zmuszeni jechać i tu na trochę, i tu. Zapytaj czy na ślubie też nie czuli się komfortowo? Cholera, dla dziecka może się poświecić.
      Nie dziwię się, że jesteś zła. Gdyby mimo wszystko was olali, chyba nie zastanawiaj się co robić, tylko odpłać się pięknym za nadobne. Miej żal, otwarcie mów o tym, że zachowali się jak świnie, a o nich zapomnij.
      Mam nadzieję, dla dobra dzieci, że się ułoży... Współczuję brata i jednocześnie gratuluję córci, że dzielnie to znosi i się poświęca. Zróbcie wszystko, żeby to ona była gwiazdą tego dnia i nikt tej nie schował w cień.
      • burina Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 02:03
        Można jeszcze próbować dotrzeć do rodziców i siostry bratowej i zapytać ich o to, dlaczego nie zgadzają się na wspólną imprezę, przecież wiedzą, że to dla Ciebie kłopot, wożenie dziecka na osobne spotkania przeygotowawcze, rezygnacja ze wspólnego świętowania z całą klasą i jak już oni zapewnią, że ależ nie i skąd w ogóle pomysł, że im łączone party przeszkadza zapytać brata i jego żonę, o co tak naprawdę im chodzi smile
    • jola-kotka Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 02:23
      Ale to już było.
    • lea_223 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 05:13
      Do komunii jeszcze sporo czasu. Przede wszystkim pogadać z bratem i poszukać sojuszników w osobie rodziców. Szczerze powiedzieć, że takie rozwiązanie boli cię i uwiera. Córka wysłać razem z klasą do komunii. Znaleźć inny, większy lokal na wspólną imprezę pokomunijną. Ale chyba musisz się liczyć z tym, że twoja bratowa zechce być wodzem w sprawach organizacji np. godziny, menu, wystroju nastawialabym się na kompromisy. Współczuję bratowej, mam niestety podobną. Całe szczęście że na ogół mogę dogadać się z bratem. Próbuj!
      • kietka Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 08:49
        nie obraz sie rene, ale to przerazajace, co robisz własnemu dziecku.
        wyrywasz ja z grupy, bo tak pasuje rodzinie.
        karzesz ja za głupotę własną i brata/bratowej.

        jeszcze masz czas, zrob dziecku normlana komunie z kalsa, niech ona bedzie gwiazda tego dnia, a nie rodzice i chrzestni. inaczej moze ci to wypomniec w najmniej oczekiwanym momencie.
        nie chrzan po forach, tylko wez sie za siebie i sprawe, pokaz, kto jest tuaj najwazniejszy. nawet nie wiesz, jak jedzeisz po psychice dziecku, warto?
        • gazeta_mi_placi Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 09:16
          Dokładnie. Bratowa to bezmyślny małostkowy babon. Zrób komunię dziecku wraz z jego klasą, co się będzie dzieciak po obcych grupach poniewierał.
          Poszukaj lokalu, najlepiej takiego by w razie czego bez większych dopłat zmieściła się i rodzina bratowej bo coś czuję że jak postawisz na swoim i dziecko pójdzie ze swoją klasą do komunii bratowej rura zmięknie bo będzie miała mniej lub krócej gości na swojej komunii i może wtedy zgodzi się na wspólną imprezę.
        • afro.ninja Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 09:31
          kietka napisała:


          > nie chrzan po forach, tylko wez sie za siebie i sprawe, pokaz, kto jest tuaj na
          > jwazniejszy. nawet nie wiesz, jak jedzeisz po psychice dziecku, warto?

          A nie pomyslalas, ze dziecko moze miec poczucie wlasnej wartosci, a takze byc zrownowazone emocjonale w odwrotnosci do swojej matki i ciotki, i naprawde dziecku nie robi roznicy gdzie ma komunie??
          • kietka Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 09:36
            tak, jasne, 9 latka ma poczucie własnej wartosci i nie obchodzi ja wyrwanie z grupy, skoro matka, tak przezywa, ze sie rodzina obrazi, to penie nie pierwszyraz, kiedy dziecko jest na n tym miejscu, wiec wie, ze MUSI sie zgodzic, zeby mama nie płakałą po katach.
            nie robcie z 9 latki doroslego ponad miare.
            jak mozna wogole dziecku cos takiego zaproponowac. OKRUTNE!
            • kietka Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 09:40
              jest taki typ relacji rodzic-dziecko, ze to dziecko jest emocjonalnym opiekunem rodzica i tutaj mamy chyba do czynienia z takim przypadkiem.
              matka złamuje rece nad obraza rodziny, łazi po forach, radzi sie i jęczy, a dziecko okazuje sie nad wiek dojrzałe i opanowane...wspolczuje dzieciom tw tej rodzinie słabej emocjonalnie matki.
              przepraszam rene, ale chociaz dla mnie w tej historii twoje dziecko jest najwazniejsze, bo to jego swieto i zal, jak sie czyta o twoich watpliwosciach.
              • afro.ninja Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 10:01
                kietka napisała:

                > jest taki typ relacji rodzic-dziecko, ze to dziecko jest emocjonalnym opiekunem
                > rodzica i tutaj mamy chyba do czynienia z takim przypadkiem.
                > matka złamuje rece nad obraza rodziny, łazi po forach, radzi sie i jęczy, a dzi
                > ecko okazuje sie nad wiek dojrzałe i opanowane...wspolczuje dzieciom tw tej rod
                > zinie słabej emocjonalnie matki.

                Dziecko nie jest nad wiek dojrzałe, tylko jest NORMALNE. Wyszło jak wyszło, rodzina ojca jest nienormalna, ale ja bym wolała jak to dziecko mieć normalna komunię, niż jakąś chryję.
                Poza tym, ona pierwsza będzie mieć komunię, co też jest plusem.


                • kietka Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 11:13
                  mierzysz dziecko miarą dorosłego, tak, jak matka bohaterki wątku.
                  jak masz pisac takie durnoty, to lepiej sie nie oddzywaj.
                  dziewieciolatka, wyrwana z grupy, dzieciaki przygootowywujace sie do komunii klasowo, pewnie ne lekcji religii, wybieranie tego, a dziecko, jako JEDYNE z klasy poza nawiasem..faktyznie NORMALNE
                  • afro.ninja Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 12:57
                    kietka napisała:

                    > mierzysz dziecko miarą dorosłego, tak, jak matka bohaterki wątku.
                    > jak masz pisac takie durnoty, to lepiej sie nie oddzywaj.

                    Ty masz jakis prywatny problem, zwiazany z tym tematem?

                    Przeciez to wlasnie dorosli nie radza sobie z sytuacja, a nie dziecko!
                    Jak na razie cierpi autorka watku, bo myslala, ze rodzina jest inna, a tu zonk. Ma sie kopac z koniem?? Dwie imprezy w jeden dzień? Po co robić takie szopki?


                    > dziewieciolatka, wyrwana z grupy, dzieciaki przygootowywujace sie do komunii kl
                    > asowo, pewnie ne lekcji religii, wybieranie tego, a dziecko, jako JEDYNE z klas
                    > y poza nawiasem..faktyznie NORMALNE

                    Tak, dziecko wejdzie w nowa grupe, moze pozna kogos nowego, bedzie przeciez w swojej parafii, co niedziela jest msza, na pewno pozna nowe kolezanki. Co do przygotowania do komunii, to przeciez wszedzie jest tak samo, wiec nie ma problemu, ze czego innego naucza jej w szkole.


                    Wypowiadaja sie tu matki, ktore posyłaja gdzie indziej swoje dzieci do komunii, niz cala klasa i dzieci nie maja z tego powodu zadnej traumy! Tu chodzi raczej o problem rodzinny, a nie oto, ze dziecko ma gdzie indziej komunię niz reszta klasy.



                    • ann.38 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 15:07
                      afro.ninja napisała:
                      > Wypowiadaja sie tu matki, ktore posyłaja gdzie indziej swoje dzieci do komunii
                      > , niz cala klasa i dzieci nie maja z tego powodu zadnej traumy! Tu chodzi racze
                      > j o problem rodzinny, a nie oto, ze dziecko ma gdzie indziej komunię niz reszta
                      > klasy

                      Dla rodziców Komunia poza szkolną parafia jest małym problemem organzacyjnym. Pamiętam, że w szkole często były przekazywane informacje organizacyjne, szkoła dostosowywała się czasem z zajęciami popołudniowymi do spotkań w kościele, na zebraniu klasowym były też rozmowy nt Komunii ale to wszystko jest do przeskoczenia i na raczej problem dla rodzica, a nie dziecka. Może w jej parafii będą miały ładniejsze kiecki, to jeszcze skorzystawink
    • lianis Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 09:37
      Zdecydowanie dziecko powinno pojsc z klasa w warunkach przez nie znanych, inaczej to nie bedzie dzien dla niej taki jak powinien byc, pokazujesz corce ze kuzyn jest wazniejszy niz ona, ze ona ma sie dostosowac do niego bo jak nie to bedzie kara. Przyklad na zycie dajesz jej rewelacyjny, rosnie kolejna sierotka ktora zamiast walczyc o swoje bedzie klaniajac sie w pas ustepowac, bo braknie jej poczucia wlasnej wartosci wyniesionego z domu.
      Ogarnij sie kobieto, nie kaz malemu dziecku podejmowac decyzji ktora zwalnia ciebie z odpowiedzialnosci!!!!

      Brata poinformuj ze robicie impreze w tym samym dniu, ze nie bedzie twoje dziecko z obcymi szlo dla jego wygody, wcale bym sie nie zdziwila, gdyby brat w takiej sytuacji poszedl po rozum do glowy, rozwazyl mozliwe warianty, i zeby nie ryzykowac braku gosci na komunii swojego syna, zaproponowal wspolna impreze.
      • ann.38 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 14:59
        lianis napisała:

        > Zdecydowanie dziecko powinno pojsc z klasa w warunkach przez nie znanych, inacz
        > ej to nie bedzie dzien dla niej taki jak powinien byc,

        Będzie chodziła na przygotowana, to pozna warunki. To jej domowa parafia, a nie jakieś okrutne, obce miejsce.
    • ann.38 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 14:56
      Autorko, być może przeoczyłam, ale nie znlazłam informacji, gdzie Wy chodzicie do kościoła. Jeżeli do Waszej parafii, to dziecko pewnie zna trochę środowisko i nie dziwiłoby wtedy, że brat pomyślał, że tam posyłacie dziecko. Czy wiesz, że sakrament przyjmuje się w swojej parafii? W innej sytuacji trzeba dostać zgodę od proboszcza. Chyba, że coś się zmieniło. Fakt, że większość dzieci idzie do Komunii z klasą, ale naprawdę niektóre przesadzają z tym, co ona zrobiła dziecku i jak to tak z obcymi podejść do ołtarza. Zresztą nie jest tak, że ustapiła bratowej kosztem dziecka, bo przecież dziecko też chce mieć w gościach dziadków i wujków, a nie jakieś przepychanki, kto pierwszy da zaproszenia i do kogo goście najpierw przyjdą. A skoro to oni (autorka z rodziną) są z innej parafii, to trudno żeby tamci (brat z bratową) poszli do jakiejś innej obcej parafii. Ja też nie chciałabym wspólnej imprezy, wolałabym kameralną w gronie własnej rodziny, wolłabym sama decydować czy chcemy skromniej czy wystaniej itd, tyle, że siostrze gdyby mnie prosiła, to bym ustąpiła i poświęciła się.
      • misterni Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 16:05
        Kuzynostwo chodzi razem do klasy, wiec w sumie nie wiem, na jakiej podstawie brat pomyślał, że akurat córka siostry pójdzie do komunii nie z klasą. Zakładam, ze w ogóle nie myślał, tylko poddał się decyzji żony.
      • rene1311 odpowiadam zbiorczo 03.10.14, 16:22
        Przeczytałam wszystkie posty, raz jeszcze porozmawiałam wraz z mężem i córką o całej sytuacji biorąc pod uwagę to co tu napisałyście..no i sprawy mają się tak
        Ma rację ta, która napisała, że bardziej chodzi tu o sytuację w rodzinie a nie o osobną Komunię - choć to też było i jest dla mnie stresem. Do Kościoła chodzimy do naszej parafii, córka poza tym uczęszcza jeszcze na scholkę, a tam też są dzieci które pójdą do Komunii, księdza przygotowującego do Komunii zna - bo ten sam prowadzi ową scholkę. Więc nie jest tak, że jest zupełnie obca, ale bądź co bądź macie racje, że klasa będzie się częściowo przygotowywać w szkole, na religii no i tu może córka się źle czuć. No i potem, po uroczystości (u nas na drugi dzień) klasy robią sobie zdjęcia, a ona nie będzie miała kim. Wiem, że to nie są najważniejsze rzeczy, ale jednak...Co do strojów to akurat są identyczne alby różniące się tylko kolorem wstążki.
        Rozmawiałam z córka....powiedziałam jej, że może bez problemu iść z klasą a zrobimy osobną imprezę, ale ona mówi że bardziej chce żeby przyszli goście np. kuzyn( syn brata) niż żeby iść z klasą.
        No i nie twierdze że brat nie miła prawa chcieć własnej imprezy dla swojego dziecka - każdy ma prawo, ale uważam, że należy rozmawiać, szczególnie w rodzinie - mam żal o forme załatwienia sprawy, o to że zostałam jak słusznie powiedziałyście - potraktowana z buta, i ja i moja córka. Zresztą nie pierwszy raz, ale ja dalej naiwnie myślę że w końcu to najbliższa rodzina więc powinniśmy być wobec siebie w porządku...wiem, wiem - jestem naiwna jak dziecko i mało asertywna - macie racje, myślę że ta lekcja mnie dużo nauczy
        Nie wiem jak dalej ułożą się nasze stosunki - ale skłaniam się ku temu żeby traktować ich tak, jak oni nas - spotkać się czasem, porozmawiać o pogodzie i nie angażować się w ich sprawy ani problemy, nie oczekując też ich najmniejszej pomocy...
        dzięki
        • minor.revisions Re: odpowiadam zbiorczo 03.10.14, 16:31
          a tego kuzynka, co też ma komunię, ktoś pytał o zdanie? bo w sumie on ważniejszy od bratowej.
        • minor.revisions Re: odpowiadam zbiorczo 03.10.14, 16:34
          >ona mówi że bardziej chce żeby przyszli goście np. kuzyn( syn brata)

          to jest ten drugi komunista, tak? Zrobiłabym komunię z klasą, w tym samym dniu, imprezę osobno, a synowi brata wręczyła zaproszenie suspicious
        • budyniowatowe Re: odpowiadam zbiorczo 03.10.14, 16:44
          rene1311 napisała:


          > Rozmawiałam z córka....powiedziałam jej, że może bez problemu iść z klasą a zro
          > bimy osobną imprezę, ale ona mówi że bardziej chce żeby przyszli goście np. kuz
          > yn( syn brata) niż żeby iść z klasą.
          > No i nie twierdze że brat nie miła prawa chcieć własnej imprezy dla swojego dzi
          > ecka - każdy ma prawo, ale uważam, że należy rozmawiać, szczególnie w rodzinie
          > - mam żal o forme załatwienia sprawy, o to że zostałam jak słusznie powiedziały
          > ście - potraktowana z buta, i ja i moja córka. Zresztą nie pierwszy raz, ale ja
          > dalej naiwnie myślę że w końcu to najbliższa rodzina więc powinniśmy być wobec
          > siebie w porządku...wiem, wiem - jestem naiwna jak dziecko i mało asertywna -
          > macie racje, myślę że ta lekcja mnie dużo nauczy

          A Ty dalej niereformowalna i do tego tchurzliwa i zrzucasz podejowanie decyzji na barki 9-cio letniego dziecka.
          To Ty powinnas wziac na klate kiepskie stosunki w rodzinie i zarzadzic, ze corka idzie z klasa, a nie chowac sie za jej plecami.
          A co Ci corka ma powiedziec jak widzi, ze trzesiesz portkami przed cala rodzinka i wazniesze jest dla Ciebie co bratowa powie inz dobro wlasnego dziecka.
          • ann.38 Re: odpowiadam zbiorczo 03.10.14, 16:55
            budyniowatowe napisała:


            > A Ty dalej niereformowalna i do tego tchurzliwa i zrzucasz podejowanie decyzji
            > na barki 9-cio letniego dziecka.
            > To Ty powinnas wziac na klate kiepskie stosunki w rodzinie i zarzadzic, ze cork
            > a idzie z klasa, a nie chowac sie za jej plecami.
            > A co Ci corka ma powiedziec jak widzi, ze trzesiesz portkami przed cala rodzink
            > a i wazniesze jest dla Ciebie co bratowa powie inz dobro wlasnego dziecka.

            O matko, weź nie przesadzaj. Bratowa nie wygania jej z kościoła. Po prostu nie chce wspólnej imprezy, a z tego wynika, że rozsądniej/wygodniej mieć Komunię w innym terminie. Nic nam o tym nie wiadomo, że kiedy autorka wspomniała o równoległej imprezie, to bratowa zabroniła. Prawdopodobnie na wątpliwości autorki, jak rozwiązać problem wspólnych gości, bratostwo odparli, że mysleli, że dziewczynka idzie w swojej parafii. Nie mamy powodu przypuszczać, że koszmarna bratowa będzie przytrzymywać drzwi kosciała żeby małej nie wpuścić do kościała w dniu klasowej komunii.
        • ann.38 Re: odpowiadam zbiorczo 03.10.14, 16:47
          Ja tu nie widzę Twojego problemu z asertywnością. Zmusić ich do wspólnej imprezy wiadomo, że nie możesz, a robienie osobnej w tym samym dniu to stwarzanie problemu dla siebie samej i swojej rodziny. Utrzesz nosa bratowej, a małej będzie przykro, że dziadkowie i chrzestny najpierw pójdą do kuzyna a potem wpadną na chwilkę do niej, bo tak niestety może być. Skoro uczestniczycie w życiu swojej parafii, to naprawdę nie widzę, to jakiegoś ustępowania, uciekania czy krzywdzenia swojego dziecka.
    • karola1008 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 16:09
      Powiem tak: gdyby moje dziecko i dziecko rodzeństwa mojego lub męża chodzili do tej samej klasy i mieli komunię tego samego dnia, to impreza wspólna byłaby oczywistością - ze względu na to, że część gości jest wspólna. Każde inne rozwiązanie jest uciążliwe i bez sensu. Gdyby druga strona, tzn. rodzice bratanka/siostrzeńca, stanęli okoniem, to, szczerze mówiąc, posłałabym dzieciaka z jego własną klasą i zrobiłabym osobne przyjęcie- tego samego dnia. Trudno. Posyłanie dziecka do komunii indywidualnie, tzn. nie ze swoją klasą jest niekomfortowe dla dziecka i dla rodziców też. Niestety, ale w roku "komunijnym" wiele aspektów życia klasy podporządkowane jest temu, że się komunia zbliża, są dodatkowe zajęcia, próby itp., uzależnione od tego choćby, o której dana klasa kończy lekcje, ma godz. wychowawczą itp. Jak dziecko ma iść do komunii w innej parafii, to można się po prostu godzinowo nie zgrać. Zawracanie tyłka.
      Pozostaje problem wspólnych gości: tym na których dziecku zależy, typu wspólni dziadkowie, ukochana, wspólna ciocia, wyjaśniłabym sytuację i bardzo poprosiła, żeby postarali się dotrzeć na "moje" przyjęcie. Ze względu na dziecko. Jeśli tę prośbę by olali, to ja ich też bym sobie na przyszłość odpuściła.
      A w ogóle Twoja bratowa to wstrętny, małostkowy babsztyl, a brat to ci... bez jaj. Wybacz, ale tak to wygląda.
    • asia06 Re: Komunia i problem rodzinny - co zrobiłabe ema 03.10.14, 18:45
      Dziecko powinno pójść z klasą. Imprezę zrobić w innym terminie. Przecież jedna impreza komunijna nie będzie trwała od 13 do 20.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka