cherry.coke
07.10.14, 15:23
Mam w rodzinie dziewczynke w wieku przedmaturalnym. W wakacje dorabiala sobie w kwiaciarni w centrum handlowym, takiej ambitniejszej. Niby miala glownie utrzymywac kwiaty w dobrym stanie, skladac i rozkladac obszerna wystawe kwiatowa, skladac i odbierac zamowienia itp., ale okazalo sie, ze ma zdolnosci do ukladania kwiatow i pod koniec wakacji pracowala juz w ten sposob. Bardzo ja to wciagnelo i teraz zastanawia sie, czy moze ma w tym jakas przyszlosc. Wlascicielka sklepu (juz w srenim wieku) nauczyla sie wszystkiego praktykujac i dziewczynka pewnie tez by mogla, ale jej rodzice zdecydowanie woleliby dla niej wyzsze wyksztalcenie i wiecej opcji na wszelki wypadek. Czy florystyka to kierunek studiow i czym sie rozni jako zawod od "zwyklego kwiaciarstwa"? Czy mozna to polaczyc z jakimis studiami o roslinach, uprawach, projektowaniu krajobrazu? A moze lepiej biznes, w sensie przygotowania do wlasnej firmy? Znacie jakies przyklady?