Dodaj do ulubionych

Zaproszenie do CH

17.10.14, 10:56
Mam problem, z gatunku niepoważnych.

Miła znajoma robi urodziny córki w sali zabaw. Zaprasza moją i zapraszając, mówi coś w rodzaju "a ty sobie w tym czasie możesz iść do CH". Mieszkamy średnio daleko, czy przez to czuje się może zobligowana do zaproponowania mi atrakcji na czas zabaw dzieci?

W zeszłym roku było identycznie, choć przez chwilę wspomniała, że może na kawę na salę zabaw wejdę. Pomyślałam, że przypadkowo tak niezręcznie z tym CH wyskoczyła, albo że wyolbrzymiam. Zostawiłam córkę, poszłam sobie, wróciłam pół godziny przed końcem zabawy na tę kawę, żeby nie było, że nie mam ochoty się ze znajomą widzieć.

Ale w tym roku jest identycznie i identyczne sformułowanie... Szczerze, to czuję się trochę urażona.
Jak oni z córką przyjeżdżają do nas, żeby dzieci się pobawiły, ja nie mówię "wykorzystajcie okazję, że jesteście na świeżym powietrzu i idźcie sobie na spacer po polach i lasach" wink. Rozumiem, że nie chce mnie na tej sali zabaw (dobrze rozumiem?), ale może ładniej by wtedy brzmiało coś w rodzaju "zabawa rozpoczyna się o..., a po odbiór dzieci zapraszamy wszystkich rodziców o..."?

Trochę się chciałam wygadać (tak, szczęśliwie nie mam teraz akurat większych zmartwień), a trochę zapytać o opinię o takim zachowaniu. Bo znajomą ogólnie bardzo lubię, jednak te sytuacje każą mi się zastanowić, jaki ona ma stosunek do mnie.
Obserwuj wątek
    • marychna31 Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 10:58
      może sama miałaby ochotę wyskoczyć do CH bez dziecka ale nie ma takiej możliwości więc jak sie nadarza taka okazja dla ciebie to ci ja podsuwa bo sama uważa ją za atrakcyjną?
      • eo_n Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 11:01
        Nie, nie. Raczej żyje sobie spokojnie i w razie potrzeby ma z kim zostawić małą. Przynajmniej tak to wygląda z zewnątrz. Z resztą też mówiła, że z tym problemu nie ma, nie jest uwiązana do dziecka.
        • beata985 Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 11:03
          ale może po prostu ta Twoja forma jej do głowy nie wpadła....
          i mówi jak mówi..serio Cie to obraża, ??
          ja bym nawet uwagi nie zwróciła.
          a zaproszenia formułowałam na Twoj sposób smile
          • eo_n Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 11:07
            Obraża to nie, ale dziwnie mi trochę.
            Czyli to prostu znaczy "zabawa tylko dla dzieci, rodzice dostarczają i odbierają", tyle że ujęte tak "luzacko"? OK, to tak do tego podejdę.
            • ja204 Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 15:56
              Eon no prosze cie, to ma powaznie? Jak byly urodziny to zostawialam dziecko i szlam na zakupy, pospacerowac. A ty sie domagasz czego? Chcesz sie z dziecmi bawic?
      • falka_85 Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 19:03
        W pierwszym odruchu pomyślałam właśnie to co marychna31: koleżanka sama nie ma za bardzo kiedy pochodzić po sklepach i przedstawia Ci tą super fantastyczną opcję.
    • slonko1335 Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 11:04
      A mi się wydaje, że próbowała dać znać, że musi na tych urodzinach zając się dziećmi i żeby dorośli jej głowy nie zawracali-no bo jak przyjdzie dobra znajoma to wypada z nią pogadać, itd. a że urodziny w Ch to tak wyszło i tyle, nie doszukiwałabym się niczego.
      • joanna_poz Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 12:36
        > A mi się wydaje, że próbowała dać znać, że musi na tych urodzinach zając się dz
        > iećmi i żeby dorośli jej głowy nie zawracali-no bo jak przyjdzie dobra znajoma
        > to wypada z nią pogadać, itd. a że urodziny w Ch to tak wyszło i tyle, nie dosz
        > ukiwałabym się niczego.

        albo tez na zasadzie - zostaw dzieciaka i masz wolne, luz przez 2 godziny.
        tez nie doszukiwałabym się tu złosliwosci czy niezrecznosci.
    • dziennik-niecodziennik Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 11:18
      lekki offtop
      moze jestem skrzywiona ale nieodmiennie CH odczytuję jako Clan Hall. zanim sie przestawie ze to centrum handlowe to mam ciekawe skojarzenia...
    • zazou1980 Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 11:25
      może to ukłon w twoją stronę, żebyś tego czasu (czekania na dziecko) nie uznała za stracony?
    • zlotarybka_1 Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 11:34
      ja nie wiem w ogole o co Ci chodzi.
      Weszlam na watek, bo myslalam, ze dostalas zaproszenie do Szwajcarii i chcialam podpowiedziec co warto zobaczyc...
      • eo_n Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 12:14
        big_grin Niestety nie smile

        No dobra, już rozumiem, że za tym nie kryją się złe intencje. Przynajmniej taka mam nadzieję smile
    • lafiorka2 Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 12:25
      ja w ogóle te zabawy na tych placach zabaw to za głupie uważam.
      Znaczy nie neguję...ale...to chyba musi kosztować?
      Wczoraj, o! wczoraj byłam ze starszym synem na urodzinach kolegi z klasy i zabrałam swojego mniejszego,bo nie miałam co z nim zrobić.
      Ale spoko..zapłąciłam za niego,choć mi Pani z placu powiedziała,że mogę go "dokoptować" do tych z urodzinek.Ale nie chciałam,bo to nie fajnie wygląda.
      Sala zabaw odrębna,nie w żadnym CH.Fajna,przestronna itp.
      I teraz.Było chyba z 10/12 osób w rodzicach i każdy dostał kawę i ciasto.
      Czy to się opłaca?
      Pewnie,że jak mam kasę to robię,ale...nie ma lepszych atrakcji jak się ma kasę?

      No nie wiem,bo ja nie mam tego problemu smile

      moze ta twoja znajoma robi urodziny po prostu tylko dla dzieci...bo pewnie córka chce?Ja poszłabym na te sklepy...raz nie zawsze.
      • memphis90 Re: Zaproszenie do CH 18.10.14, 17:02
        > I teraz.Było chyba z 10/12 osób w rodzicach i każdy dostał kawę i ciasto.
        > Czy to się opłaca?
        Nie, dlatego rodzicom mówi się "macie 2h na wizytę w CH" big_grin
    • wielkanocnaniespodzianka Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 12:53
      w przeciwieństwie do wypowiadających się w tym wątku dziewuch uważam, iż masz słusznie niesmaczne uczucia: babce jubilata brakuje elementarnych zasad dobrego wychowania. idiotyczne są tłumaczenia chęcią zajęcia się tej matki dziećmi - bo od tego są pracownicy i to oni zajmują się dziećmi oraz organizowaniem im zabaw w trakcie urodzin, i przede wszystkim taka kawa ( czy też 20 kaw, zależy ilu rodziców) to nie są duże koszty.
      z góry złożona propozycja latania po CH pod pozorem odciążenia, dania wolnego, itp. bzdur to żenujące tłumaczenie. Po prostu wypada, by organizujący zaproponował kawę.
      • olikol Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 13:13

        znam taką osobniczkę zdarzyło się kilka razy, że mówiła co mamy na prezent kupić bo impreza będzie, a okazywało się że obiecanej imprezy jednak nie robi wink
      • zlotarybka_1 Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 13:30
        ale jakiej babce?
      • beata985 Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 13:59
        wielkanocnaniespodzianka napisała:

        > w przeciwieństwie do wypowiadających się w tym wątku dziewuch uważam, iż masz s
        > łusznie niesmaczne uczucia: babce jubilata brakuje elementarnych zasad dobrego
        > wychowania.

        no i co z tego, ??
        są na tym świecie ludzie nieokrzesani, i co im zrobisz?? zabronisz orgnizować urodzin czy może zaczniesz wychowywać?? z tym trzeba życ.. i można
        i przede wszystkim taka kawa ( czy też 20 kaw, zależy ilu
        > rodziców) to nie są duże koszty.
        dla Ciebie może nie są, a innych są to duże koszty-tak piszę o 1-10-20 kawach.
        może budżet napięty do granic, żeby dziecku zorganizować urodziny-dziecku, nie dorosłym.

        Po prostu wypada, by organizujący zapropon
        > ował kawę.
        niekoniecznie, to są urodziny dziecka w założeniu a nie spęd dorosłych.
        jak ktoś ma ochotę to czemu nie ale, że wypada???
      • slonko1335 Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 14:53
        diotyczne są tłumaczenia chęcią zajęcia się tej matki dziećmi - bo
        > od tego są pracownicy i to oni zajmują się dziećmi oraz organizowaniem im zaba
        > w w trakcie urodzin,

        na żadnej z imprez urodzinowych w kulkowni na jakiej byliśmy żadne panie z obsługi nie obsługiwały dzieci przy stole, owszem rozkładały jedzenie i rozstawiały picie, potem zbierały brudne talerzyki, czasami zdarzało się, że podawały tort i to by było na tyle, owszem czasami organizowały zabawy dla chętnych lub malowały buzie-reszta dzieci po prostu bawiła się w kulkach.. Toalety, naklejania plasterków, zmieniania mokrej bluzki zawsze pilnowali rodzice jubilata.

        przede wszystkim taka kawa ( czy też 20 kaw, zależy ilu
        > rodziców) to nie są duże koszty.
        ale jakie ma to znaczenie? na urodziny dziecka są zaproszone dzieic a nie dorośli-nie ma obowiązku kupowania rodzicom kawy i organizowania pcozęstunku-jasne można ale rodizc równie dobrze moze sobie tą kawę kupć sam-wyjdzie mu jeszcze taniej niż rodzicom jubilata organizowanie imprezy dla dzieci i rodziców...
      • memphis90 Re: Zaproszenie do CH 18.10.14, 17:04
        A jak zapraszam dzieci do domu, to też mam obowiązek szykować kawę, słodkie i kolację dla rodziców i opiekunów, bo komuś przyjdzie do głowy się wprosić na kinderbal dla 10-latków?
      • zona_mi Re: Zaproszenie do CH 18.10.14, 17:14
        > Po prostu wypada, by organizujący zaproponował kawę.

        Nie sądzę.
        Nie oczekuję nigdy, że rodzice dzieci, do których chodzi mój syn, zaproszą mnie na kawę - przeciwnie, nieraz zupełnie nie mam na to ochoty (kojarzy mi się z przymusową integracją w pracy - tu: w szkole/przedszkolu).
        Sama też nigdy nie zapraszałam na żadne kawy rodziców dzieci, które gościły na urodzinach syna, nie uważam, że to obowiązek organizatora.
    • olikol Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 13:04
      Może znajoma ma taki styl, że wszystkimi rządzi.
      Może nie uważa siedzenia na sali zabaw za coś atrakcyjnego, zakłada że się tam będziesz nudzić i uważac czas za zmarnowany więc ci go organizyje ciekawiej wysyłając na sklepy. A zajęta dziećmi nie będzie mieć czasu się zając tobą.
      Jak pozostali rodzice? Też chodza po sklepach czy siedza z nią.

      Jesli masz ochotę posiedzieć z nią na sali to zwyczajnie to jej powiedz "wiesz, nie chce mi się po sklepach chodzić , chętnie zostanę z dzieciakami, będziemy razem mieć na nich oko, a przy okazji wypijemy kawkę i poplotkujemy trochę".
      Rozumiem, chcesz by znajoma się tobą przy tej okazji więcej zajęła. Chcesz jej towarzystwa. Czyjesz się odrzucona, że cię nie gości.
      Może po prostu się z nią częściej umawiaj na zwykłe odwiedziny.
      Myślę, że gro rodziców by było zadowolonych, że zostawiaja dzieciaki i mają czas dla siebie.

      Ale rozumiem cię, że może odrzucać tak podana informacja i decydowanie o twoim czasie, szufladkowanie co możesz robić. Też miałam taką znajomą i zaczynałam się przy niej źle czuć bo tak dyrygowala mną jakby mnie za ubogą na umyśle uważała, zanim ja cos zaproponowalam to ona już zadecydowala co ja powinnam zrobić..wkurzające. Ona przejmowala władzę i ustawiała wszystkich tak, żeby jej było z tym wygodnie. Niby fajnie było ale zdarzaly się takie niuanse które cięgle drażniły. Wymagała mojego towarzystwa gdy ona go potrzebowała, gdy miała "lepsze" to o mnie nie pamiętała. Itd itp. Ma tanie bilety do kina, zaprasza mnie, zamierzałam jej się zrewanżować postawieniem piwka, zanim to zrobiłam to ona w kinie mnie instruuje, ze w zamian za ten bilet mam jej piwo postawić. No musiała głośno zadbać o swój interes... Zniechęcające do zacieśniania więzi. Bardzo nastawiona na zaspokojenie jej i przede wszystkim jej potrzeb. Takie ustawienie innych by to jej było wygodnie. Nie lubię się czuć czyims pionkiem więc odpuściłam tę znajomość.
    • 18lipcowa3 Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 14:10
      z kategorii ''problem z d '''
      to jest oczywiste że na takich urodzinach , dzieci się zostawia i się ulatnia, no chyba że znasz sie dobrze z matką, to mozna posiedzieć przy kawie
      • eo_n Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 15:30
        No i tu jest chyba pies pogrzebany. Bo ja sądziłam, że znamy się dobrze, a znajoma najwyraźniej inaczej klasyfikuje nasze kontakty.
        To nie jest mama dziecka z przedszkola, a koleżanka jeszcze z czasów panieńskich. Nie przyjaciółka, ale właśnie koleżanka, dobra znajoma... Przynajmniej ja tak to widziałam.

        Wyżej padła propozycja, żeby powiedzieć, że mam ochotę na kawę i ploty, ale ja szczerze mówiąc tego nie widzę w sytuacji, kiedy dostaję jasny komunikat, że mam się zmyć.

        I nie, nie chodzi o kasę za kawę. Zauważyłam, że ta "kawa" to bardziej przysłowiowa, bo faktycznie nikt jej nie zamawiał w zeszłym roku. Ani ja, ani inni obecni rodzice. Chodziło o wspólne posiedzenie, pożartowanie. Dzieciaki raczej samobieżne - zerówkowicze.
        • wielkanocnaniespodzianka Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 16:16
          eo_n, dokładnie tak jak piszeszsmile
          jak mówiła moja babcia: niektórzy są bez rasy i klasy - to się ma, ale tego się nie nauczysz.
          koleżance po prostu słoma z butów wystaje i wszystko.
          dobre wychowanie - tego po prostu społeczeństwu brakuje, ale o tym ematki już wielokrotnie upewniały w swych wypowiedziach (oczywiście nie wszystkie).
          • najma78 Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 17:07
            Nie przejmowalabym sie tym wogole ani nie szukala drugiego dna. Kolezanka pewnie tak powiedziala bo moze pomyslala ze sprawilby ci przyjemnosc spacer po sklepach. Przeciez mozesz posiedziec na tej sali zabaw. U mnie zawsze sa wydzielone stoliki dla rodzicow/opiekunow zaproszonych gosci. Mozna posiedziec a mozna zostawic dziecko i wrocic pozniej. Co kto woli. Mozna zamowic cos do picia i jedzenia. Rodzice/opiekunowie za posiedzenie nie placa.
          • zona_mi Re: Zaproszenie do CH 18.10.14, 17:18
            Naprawdę uważasz, że w imię tej Twojej "klasy" koleżanka ma się zmusić do zaproszenia na kawę i kwitnąć na niej z kimś, z kim nie ma ochoty się zbliżać?
            Tak, wysyła wyraźne sygnały i z tym chyba należy sobie poradzić (odrzucenie, coś tam), a nie doszukiwać słomy w butach.
        • minor.revisions Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 17:15
          nie wiem, jak tam jest przyjęte, ale zazwyczaj takie kinderbale mają w cenniku wyszczególnione, ile ma być dzieci a ilu dorosłych (są jakieś tam widełki). To może byc taka sytuacja i wtedy jest logiczne, że w pierwszej kolejności są zaproszone jakieś ciocie czy wujkowie.
        • aankaa Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 21:15
          I nie, nie chodzi o kasę za kawę. Zauważyłam, że ta "kawa" to bardziej przysłowiowa, bo faktycznie nikt jej nie zamawiał w zeszłym roku. Ani ja, ani inni obecni rodzice. Chodziło o wspólne posiedzenie, pożartowanie. Dzieciaki raczej samobieżne - zerówkowicze.

          a może znajoma nie ma ochoty na "posiedzenie, pożartowanie" a odwala imprezę dla dziecka bo uparło się na taką ?
          urodziny dziecka - przyprowadzasz/odbierasz na konkretną godzinę
          nie wpraszaj się tam gdzie cię nie chcą
        • aka10 Re: Zaproszenie do CH 18.10.14, 01:40
          eo_n napisał:

          >
          > I nie, nie chodzi o kasę za kawę. Zauważyłam, że ta "kawa" to bardziej przysło
          > wiowa, bo faktycznie nikt jej nie zamawiał w zeszłym roku. Ani ja, ani inni obe
          > cni rodzice. Chodziło o wspólne posiedzenie, pożartowanie. Dzieciaki raczej sam
          > obieżne - zerówkowicze.

          Na poczatku myslalam, ze jestes zaproszona do..Szwajcarii smile
          A tak serio, to, to po prostu znajoma uznala, ze dzieci duze i latwiej bedzie jak rodzice przywioza i odwioza. Centrum handlowe to pewnie byl synonim wolnego czasu, ktorym bedziesz mogla wedlug uznania dysponowac. U nas od czasu jak dzieci pokonczyly 3 lata, to nikt z rodzicow nie zostawal u kogos w domu czy na sali zabaw. Po prostu dzieci sie przyprowadzalo i odbieralo. Przez 3 godziny rodzice dzieci mogli nawet na jakies wieksze zakupy pojechac.
    • lady-z-gaga Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 20:19
      Jak dla mnie, czy to na sali zabaw, czy w domu solenizanta, urodziny dzieci są dla dzieci i już. Trzeba byc wyjątkowym sobkiem żeby wyliczać matce solenizanta "a co szkodzi jedna/trzy osoby dodatkowo , a co szkodzi kupic kawę i zabawiac dodatkowych gości".
      Bo rodzice w takiej sytuacji, to są dodatkowi goście, i już. Nie ważne, ile kosztują, nie wazne, że są dorośli i nie wymagają szczególnej opieki. Nie ma żadnego sensu robienie z nich głownych bohaterów imprezy, ktorych uczucia mogą byc zranione tym, że zostali pominięci albo otwarcie spławieni. Jak ktos sam tego nie rozumie, to trzeba mu otwartym tekstem powiedziec - a ewentualna przykrość to juz jego problem.
      Ja robiłam urodziny córki przeważnie (choć nie zawsze) w domu, mamuski przychodzące po odbiór dzieci zawsze sadzałam przy stole i częstowałam czymś, jesli chciały. To był ten moment, kiedy można było chwile porozmawiać. Nawet na sali zabaw nikomu nie przychodziło do głowy, aby tkwić tam przez całe dwie-trzy godziny.
      • najma78 Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 22:02
        lady-z-gaga napisała:

        >Nawet na sali zabaw nikomu nie przychodziło do głowy, aby tkwić tam przez całe dwie-trzy godziny
        > .
        A dlaczego nie? To jak wygladaja te urodziny na sali zabaw? Ja organizowalam swoim dzieciom i nachodzilam sie ze swoimi dziecmi i zawsze bylo tak samo zorganizowane czyli bukowalo sie impreze, ustalalo ilosc dzieci, a a dniu imprezy zawsze byly zarezerwowane stoliki w jednej czesci sali i zawsze ci rodzice/opiekunowie ktorzy chcieli zostawali na te 2, 2.5 albo 3 godziny. Napoje, posilek jesli mieli ochote kupowali sobie sami. Czasem rodzice jubilata proponowali cos do picia. Albo sie rozmawialo z innymi rodzicami, albo sie czytalo, albo przeszukiwalo internet itp. co kto lubi. Za rodzicow/opiekunow sie nie placi, komu wiec to przeszkadza? Na sali zreszta zazsyczaj przychodzili normalnie inne dzieci no chyba ze byla mala albo ktos zarezerwowal tylko dla swojego dziecka ale za rodzicow nigdy sie placi.

        • memphis90 Re: Zaproszenie do CH 18.10.14, 17:10
          Na sali zabaw są miejsca dla rodziców, mogą sobie posiedzieć i pogadać, jeśli chcą. IMO jeśli są to po prostu anonimowi rodzice zaproszonych dzieci, to kawę kupują sobie sami. Jeśli zapraszam rodzinę i przyjaciół, to wtedy dorośli są moimi gośćmi i ja stawiam kawę i słodkie - i razem sobie siedzimy. Co wychodzi dość kosztownie, bo jedno latte kosztuje 10-12zł, przy 10 dzieci i 20 rodzicach koszty rosną dwukrotnie, niestety.
          • najma78 Re: Zaproszenie do CH 18.10.14, 17:34
            memphis90 napisała:

            > Na sali zabaw są miejsca dla rodziców, mogą sobie posiedzieć i pogadać, jeśli c
            > hcą. IMO jeśli są to po prostu anonimowi rodzice zaproszonych dzieci, to kawę k
            > upują sobie sami. Jeśli zapraszam rodzinę i przyjaciół, to wtedy dorośli są moi
            > mi gośćmi i ja stawiam kawę i słodkie - i razem sobie siedzimy. Co wychodzi do
            > ść kosztownie, bo jedno latte kosztuje 10-12zł, przy 10 dzieci i 20 rodzicach k
            > oszty rosną dwukrotnie, niestety.

            A skad ten wewnetrzny obowiazek ze ta kawe przyjaciolom czy rodzinie trzeba kupic i to slodkie postawic? Skad to oczekiwanie przez rodzicow zaproszonych dzieci ktorzy jednoczesnie sa znajomymi rodzicow ze ta kawa powinna byc kupiona i slldkie postawione? Naprawde nie mozna kupic sobie samemu tej kawy (albo nie kupowac) posiedziec i pogadac?
            • slonko1335 Re: Zaproszenie do CH 18.10.14, 17:52
              A skad ten wewnetrzny obowiazek ze ta kawe przyjaciolom czy rodzinie trzeba kup
              > ic i to slodkie postawic?
              przecież wyraźnie napisała, że zaprasza rodzinę i przyjaciół -są gośćmi na imprezie urodzinowej.

              • najma78 Re: Zaproszenie do CH 18.10.14, 18:23
                slonko1335 napisała:

                > przecież wyraźnie napisała, że zaprasza rodzinę i przyjaciół -są gośćmi na impr
                > ezie urodzinowej.

                goscmi na imprezie dziecka robionej w sali zabaw sa DZIECI i ich sie zaprasza a nie rodzicow/opiekunow, bo to dzieci bawia sie w tej sali zabaw i dla nich sa atrakcje. Jesli sie zaprasza dzieci wraz z rodzicami to zazwyczaj nie do sali zabaw, a jesli juz to wtedy sie im organizuje atrakcje. Nigdy bym nie wpadla na to ze gdy moje dziecko zaproszone na urodziny kolegi idzie tam ze mna bo inaczej nie moze to ja chocby jako przyjaciolka rodzicow jestem zaproszona i bede oczskiwac poczestunku. Zostawalam aby pogadac z przyjaciolka ale np kawe kupowalam sobie sama. Bliscy znakomi albo przyjaciele zazwyczaj wczesniej uzgadniali ze po imprezie na sali zabaw zapraszaja najblizszych do domu. W domu bylo to co przygotowali.
                • slonko1335 Re: Zaproszenie do CH 18.10.14, 18:33
                  b]goscmi na imprezie dziecka robionej w sali zabaw sa DZIECI[/b] i ich sie zap
                  > rasza a nie rodzicow/opiekunow, bo to dzieci bawia sie w tej sali zabaw
                  > i dla nich sa atrakcje.
                  ale co Ty chrzanisz? jak mamy ochotę żeby na imprezie urodzinowej byli dziadkowie, ciocia i chrzestna to możemy sobie zaprosić i nic Ci do tego-nasza sprawa...nie Ty decydujesz kogo zaprasza na urodziny moje dziecko...

                  Jesli sie zaprasza dzieci wraz z rodzicami to za
                  > zwyczaj nie do sali zabaw, a jesli juz to wtedy sie im organizuje atrakcje.
                  kurka głowę bym dała że atrakcje to się w dniu urodzin zapewnia jubilatowi którym jest dziecko a dla dziadków odśpiewanie sto lat i zjedzenie z dzieckiem torta to przyjemność...

                  . Nig
                  > dy bym nie wpadla na to ze gdy moje dziecko zaproszone na urodziny kolegi idzie
                  > tam ze mna bo inaczej nie moze to ja chocby jako przyjaciolka rodzicow jestem
                  > zaproszona i bede oczskiwac poczestunku.
                  ale ona wyraźnie napisała, że zapraszała rodziców dzieci także a nie że zapraszała tylko dzieci. Bywałam na imprezach u znajomych i rodziny gdzie były zaproszone wyłączenie moje dzieci bez nas rodziców i wtedy zazwyczaj zostawiałam tam dzieci i korzystałam z wolnego czasu albo siedziałam sobie na sali czytając książkę i na takich gdzie byliśmy zaproszeni cała rodziną i ona o czymś takim własnie pisze-na urodziny dziecka byli zaproszeni także dorośli znajomi i rodzina.
                  • najma78 Re: Zaproszenie do CH 18.10.14, 18:46
                    slonko1335 napisała:

                    > ale co Ty chrzanisz? jak mamy ochotę żeby na imprezie urodzinowej byli dziadkow
                    > ie, ciocia i chrzestna to możemy sobie zaprosić i nic Ci do tego-nasza sprawa..
                    > .nie Ty decydujesz kogo zaprasza na urodziny moje dziecko...

                    Alez mozesz zaprosic kogolwiek chcesz do tej sali zabaw, mozesz ciociom, babciom i dziadkom zalozyc pioropusze na glowy i zagnac do malpiego gaju, mozesz kupic kawe albo przyniesc a termosie, placki i miche bigosu. Jednak standardowo goscmi na urodzinach w sali zabaw sa dzieci bo dla nich w takim miejscu organizuje sie impreze a nie dla babc, cioc, dziadkow i wujkow Zenkow.

                    > kurka głowę bym dała że atrakcje to się w dniu urodzin zapewnia jubilatowi któr
                    > ym jest dziecko a dla dziadków odśpiewanie sto lat i zjedzenie z dzieckiem tort
                    > a to przyjemność...

                    A twoim miejscu glowy bym nie dawala, bo impreze w sali zabaw robi sie glownie ze wzgledu na dzieci aby uniknac zapraszania ich do domu gdzie czesto nie ma nawet miejsca i warunkow na gromade dzieciakow.

                    > ale ona wyraźnie napisała, że zapraszała rodziców dzieci także a nie że zaprasz
                    > ała tylko dzieci. Bywałam na imprezach u znajomych i rodziny gdzie były zaprosz
                    > one wyłączenie moje dzieci bez nas rodziców i wtedy zazwyczaj zostawiałam tam d
                    > zieci i korzystałam z wolnego czasu albo siedziałam sobie na sali czytając ksią
                    > żkę i na takich gdzie byliśmy zaproszeni cała rodziną i ona o czymś takim własn
                    > ie pisze-na urodziny dziecka byli zaproszeni także dorośli znajomi i rodzina.

                    I mieli biesiade przy zastawionych jadlem stolach.
                    >
                    • slonko1335 Re: Zaproszenie do CH 18.10.14, 18:53
                      Jednak standardowo gos
                      > cmi na urodzinach w sali zabaw sa dzieci bo dla nich w takim miejscu organizuje
                      > sie impreze a nie dla babc, cioc, dziadkow i wujkow Zenkow.
                      ale memphis wyraźnie napsiała, że ona chce niestandardowo zaprosić wraz z dziećmi dorosłych i tego jej wpisu się czepiłaś...


                      > I mieli biesiade przy zastawionych jadlem stolach.
                      no mieli, żałujesz im czy jak? Ty kupiłaś to jedzenie dla zaproszonych przez nią gości czy memphis? wolno jej, to jej wybór, nie ma zakazu robienia takich imprez w sali zabaw...
                      • najma78 Re: Zaproszenie do CH 18.10.14, 19:02
                        slonko1335 napisała:

                        > ale memphis wyraźnie napsiała, że ona chce niestandardowo zaprosić wraz z dz
                        > iećmi dorosłych
                        i tego jej wpisu się czepiłaś...

                        Ja dyskutuje ty sie czepiasz. Na post memphis odpisalam ponizej. Ona zreszta wspomniala ze kupno kawy drogo wychodzi dla np 10-15 rodzicow prawda wiec dlatego zapytalam skad ten obowiazek kupowania tej kawy w sali zabaw. Jesli zaprasza sie dzieci wraz z ich rodzicami plus rodzenswem to lepiej taka impreze zorganizowac w innym miejscu.


                        > no mieli, żałujesz im czy jak? Ty kupiłaś to jedzenie dla zaproszonych przez ni
                        > ą gości czy memphis? wolno jej, to jej wybór, nie ma zakazu robienia takich imp
                        > rez w sali zabaw...

                        Wiesz idz zaczerpnij swiezego powietrza slonko.
                        • slonko1335 Re: Zaproszenie do CH 18.10.14, 19:48
                          ?Ja dyskutuje ty sie czepiasz.
                          nie Ty się czepiasz, tego że ktoś chce zaprosić znajomych i rodzinę na salę zabaw, że chce ich czymś poczęstować i tonem wyższości oznajmiasz gdzie i jak lepiej organizować imprezy nie swoich dzieci w dodatku.....

                          Ona zreszta w
                          > spomniala ze kupno kawy drogo wychodzi dla np 10-15 rodzicow prawda
                          owszem bo drogo wychodzi i dlatego nie ma zamiaru tej kawy kupować dla anonimowych rodziców którzy nie są zaproszeni tylko są zaproszone ich dzieci i stawia tą kawę i słodkosci tylko tym którzy są zaproszonymi na urodziny gośćmi.

                          Jesli zaprasza
                          > sie dzieci wraz z ich rodzicami plus rodzenswem to lepiej taka impreze zorgani
                          > zowac w innym miejscu.
                          znaczy lepiej Tobie? czy memphis? czy komu? bo zdaje się, że memphis i wielu innym osobom lepiej zorganizować w sali zabaw najwidoczniej-wolno im? czy nie bo najma ma inną wizję?
            • memphis90 Re: Zaproszenie do CH 18.10.14, 18:36
              Najma, następnym razem zaproszenie wyślę Tobie big_grin Jesteś idealnym, niekłopotliwym gościem! A na poważnie: kiedy zapraszam moich znajomych z dziećmi, to mówię wyraźnie "zapraszam was z jasiem/stasiem/marysią na urodziny".
              • najma78 Re: Zaproszenie do CH 18.10.14, 18:56
                memphis90 napisała:

                > Najma, następnym razem zaproszenie wyślę Tobie big_grin Jesteś idealnym, niekłopotliw
                > ym gościem!

                Hmmm, no ale ja nie jestem gosciem na urodzinach kelegow moich dzieci robionych w sali zabaw ani nawet w domu o ile rodzice wyraznie nie zaznacza ze zapraszaja wszyatkich czyli dzieci wraz z rodzicami. Dlatego owszem, moge posiedziec, pogaxac ale nie oczekuje poczestunku.

                A na poważnie: kiedy zapraszam moich znajomych z dziećmi, to mówię
                > wyraźnie "zapraszam was z jasiem/stasiem/marysią na urodziny".

                Ja tez mowie wyraznie, albo zapraszam tylko dzieci albo wraz z rodzicami i np rodzenstwem. Jednak jesli zapraszam wraz z dorkslymi to nie urzadzam dla nich imprezy w sali zabaw tylko wybieram miejsce odpowiednie dla wszystkich. Nie wyobrazam sobie sytuacji ze zapraszam czesc rodzicow tych ktorych dobrze znam plus rodzine i dla nich jest poczestunek a dla tych znanych z widzenia nie ma i jest tylko dla ich dzieci.
    • inguszetia_2006 Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 20:27
      Witam
      Dała ci do zrozumienia, że nie zaprasza na kawę i ciastko. Może spłukana jest. A może obawia się, że za dużo jesz i pijesz;-P
      Pzdr.
      Ing
    • eo_n Re: Zaproszenie do CH 17.10.14, 23:37
      Nie wpraszam się.
      Nie objadam na imprezach smile
      Uważam, że informację o tym, że dzieci bawią się bez opiekunów, można wyrazić zręczniej.

      Najwyraźniej to ja jestem niedzisiejsza - jak robię urodziny, to wręcz zapraszam rodziców, bo wydaje mi się, że a) łatwiej im się zorganizować bez jeżdżenia wte i wewte b) będą spokojniejsi mając swoje dzieci na oku c) nie objedzą mnie nadmiernie smile d) mam okazję poznać ludzi, których dzieci lubi moje dziecko - a to czasem się przydaje - tudzież sama pobyć w znanym towarzystwie osób, które lubię. Ale oczywiście nikogo nie zatrzymuję na siłę wink

      Ale ja też z tych, dla których poczęstowanie bawiących się z córką dzieciaków obiadem nie stanowi problemu. Taki dinozaur tongue_out

      Jednak tak jak pisałam wyżej: obrażać się nie zamierzam - oczywiście że nie - jednak nieco poubolewać sobie chyba można, nieprawdaż? tongue_out

      • aankaa Re: Zaproszenie do CH 18.10.14, 00:18
        prawdaż big_grin

        moje, nieco starsze
        robiąc kinderbale nigdy nie zapraszaliśmy "rodziców z pociechami"
        przywozili, na sygnał odbierali i nie mieli pretensji, że w międzyczasie nie zostali poczęstowani obiadem/kolacją/czymkolwiek/ nie pilnowali dzieci / nie "poznawałam ludzi, których dzieci lubi moje dziecko"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka