Dodaj do ulubionych

Piekne osiemnastki

19.10.14, 12:52
Czesto tu na forum sie pisze, ze mloda dziewczyne to sama mlodosc zdobi, moze sie ubrac w tani podkoszulek i dzinsy i wygladac swietnie, malowac tez sie nie musi bo cera rozana... I w ogole kazda ematka byla piekna i mloda (teraz tylko piekna).
A tymczasem ja nie powalalam uroda w wieku 16-20 lat. Czesalam sie w konski ogon, nie malowalam sie, nosilam jakies bluzy i spodnie - ni to szerokie, ni to waskie. Bylam typowa szara myszka.
A jak bylo u was? Wygladalyscie jak mloda Britney Spears?
Obserwuj wątek
    • jak-nie-ja-to-kto Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 12:54
      Błyszczałam smile ale blask z czasem przygasał. A później dochodzące kilogramy gaszą blask i wchodzi się w dorosłość.
    • sanrio Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 13:00
      w mojej opinii jako nastolatka byłam wyjątkowo niekorzystna, ale powodzenie jakie miałam całkowicie temu przeczy. Inne czasy były i dziewczyny się wtedy w ogóle nie pacykowały, a ja i tak zawsze byłam jedną z lepszych partii (patrząc na ówczesne fotki zupełnie nie rozumiem dlaczego).
      Za to od 20 roku życia wyszłam zupełnie z okresu brzydkiego kaczątka i, owszem, młoda Britney Spears w pełnej krasie big_grin
      • ina_nova Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 22:03
        Ile masz lat? Bo ja 18 lat przeżywałam 13 lat temu i wtedy grono mocno wymalowanych dziewczyn w moich okolicach wiekowych było spore
    • ola Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 13:01
      Moim skromnym zdaniem wyglądam teraz o niebo lepiej niż wtedy.
      Miałam bardzo nietwarzową fryzurę - po ojcu mam zakola i wysokie czoło, powinnam mieć grzywkę, a wtedy miałam długie włosy i czekałam się w koński ogon,tak że świeciłam tym czołem na prawo i lewo. Zawsze byłam drobna, ale teraz uprawiam sport, wtedy byłam jakaś taka niekształtna.
      Ubierałam się fatalnie - skrzyżowanie grunge z gotykiem - długie czarne sukmany, swetry do kolan. Wyglądałam jak Mała Mi na odwyku.
      Teraz prezentuję się chyba znacznie atrakcyjniej wink
    • beverly1985 Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 13:07
      Nie, nie wyglądalam dobrze w liceum. Włosy wiazalam w przerozne kucyki/warkocze. Nosilam niedopasowane jeansy i t-shirty albo spódnice i t-shirty. Nie malowalam się, bo nie umiałam. Chyba teraz wygladam najlepiej, gdy w koncu mam dobrane ciuchy i wyprostowane zęby. Z wloami wciąz problem- dobrze wyglądają tylko swiezo po wysuszeniu i ulozeniu na szczotce.

    • gulcia77 Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 13:09
      Jak patrzę na siebie z czasów nastoletnich to stwierdzam, że miałam ogromny potencjał, a żadną miarą go nie doceniałam. Moją największą ozdobą były włosy, ale ubierałam się dość jednostajnie smile Zresztą miłość do dżinsów i skóry została mi do dziś.
      Klimaty dziewczęce nie były dla mnie. A i dość wcześnie zaczęłam się malować, ale używałam mega ilości tuszu i czarnej szminki big_grin
    • agnieszka77_11 Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 13:25
      W wieku 18lat w porównaniu do niektórych moich koleżanek wyglądałam jak szara myszka, nieco zakompleksiona. Choć zgrabna byłam (mimo, że wzrostem modelki obdarzona nie zostałam) i miałam dosyć ładną delikatną buzię. Malowałam się subtelnie, nosiłam głównie dżinsy, powyciągane swetry, bluzy, glany. Jakoś specjalnie nie podkreślałam swojej kobiecości. Chociaż na brak powodzenia nie narzekałam. Zawsze ktoś się kręcił. Gwiazdą klasową jednak nie byłam.
      Kobietę odkryłam w sobie dopiero jak poszłam na studia i to też nie od razu. Dopiero jak miałam jakiś przypływ gotówki, ponieważ 2 ostatnie lata studiów spędziłam pracując i ucząc się w systemie zaocznym. Pojawiła się kasa, miałam fajniejsze ubrania i zaczęłam błyszczeć. Do tego stałam się bardziej pewna siebie, idąc ulica już patrzyłam przed siebie, a nie pod nogi i zauważyłam, że jestem na prawdę ładną dziewczyną. Miałam bardzo duże powodzenie, mimo, że nie nigdy ubierałam się prowokująco. Po prostu modnie i na czasie. I chyba przez to, że zaczęłam się więcej więcej uśmiechać i zapomniałam o wielu kompleksach.
    • run_away83 Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 13:28
      Ja w wieku 16 lat byłam szarą myszą - chudą, z potwornym trądzikiem i włosami, których przetłuszczanie doprowadzało mnie do rozpaczy.

      Dopiero w okokicy dwudziestki, jak przy pomocy pigułek nieco okiełznałam probleny z cerą i włosami, to uswiadomiłam sobie, że nie jestem taka znowu najbrzydsza.

      Dziś mam trzydziestkę na karku, alabastrową cerę (z każdą kolejną ciążą coraz ładniejszą) i figurę o jakiej nie śniłam jako nastolatka smile
    • mayaalex Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 13:35
      w liceum bylo ok ale bez jakis wielkich fajerwerkow. Wg mnie rozkwitlam kolo dwudziestki, wtedy tez mialam swoje pierwsze pieniadze wiec zaczelam sie troche ciekawiej ubierac (mialam czas na przeszukiwanie lumpkow, czasem cos sobie z zagranicy przywiozlam). Ale jak teraz patrze na swoje zdjecia z tych czasow to widze, ze i tak czulam sie mniej atrakcyjna niz wtedy bylam. Teraz moze nie jestem taka swieza i nie mam tak doskonalej figury ale za to jestem bardziej pewna siebie i szczesliwa.
    • landora Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 13:44
      Dużo lepiej wyglądałam w wieku około 25 lat, kiedy przestałam być potwornie nieśmiała, nauczyłam się ubierać i pokazywać swoje atuty i zamieniłam okulary na soczewki. Jako osiemnastka byłam brzydkim, zahukanym kaczątkiem.
    • derena33 Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 13:54
      ja bylam piekna osiemnastkasmile stroje nosilam raczej zgodne z owczesna moda, nie moglam tez byc szara myszka bo bylam swietnie widoczna z daleka (mialam juz wowczas 174cm wzrostu) aczkolwiek mniemanie o sobie nie zawsze szlo w parze z wyglademsmile
      Potem przezywalam rozne czasy by rozkwitnac kolo 40kismile
    • rhysmeyers22 Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 14:16
      jestem mloda ale sie wypowiem.to sa brednie,jest pelno nastolatek i 20 paro którym daleko do idealu zarówno pod względem figury jak i urody.mlodosc zdobi ale tylko w pewnym sensie,jak się ma ku temu warunki.rzecz w tym ze na niektórych metryka działa jak afrodyzjak i nieważne czy brzydka czy nie ,ważne ze mloda.
      ja wyglądam w zasadzie caly czas tak samo nie miałam jakiś drastycznych epizodow w sensie pryszczate brzydkie kaczątko czy inna slonica.
    • klubgogo Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 14:49
      W wieku 17 lat miałam 3 mm wlosów na głowie i glany na nogach, do 18-tki wcale nie wypiękniałam, dopiero po 20-tce, jak zapuściłam włosy i odkryłam soczewki kontaktowe, stałam się piękną kobietą.
      • zlotonaiwnych Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 15:01
        A ja nieskromnie napiszę - byłam piękna - nie to co teraz sad Miałam długie, kręcone włosy, cerę jak opalona brzoskwinia i byłam bardzo zgrabna (tylko nogi zostały mi piękne jak dawniej) i wysportowana. A jakie piękne dłonie miałam, a jaki uśmiech.... Gdybym żyła w dzisiejszych czasach pewnie zostałabym modelką. Dziś jestem tylko cieniem siebie samej z tamtych lat, choroby, ciężka praca, niełatwe życie zrobiły swoje. No i wiek.
    • jagienka75 Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 15:03
      w tym wieku byłam przeciętną dziewczyną, chociaż nie powiem, bo powodzenia miałam, ale mnie nie randki były w głowie.
      dziś wyglądam lepiej, niż 20 lat temu i podobam się sobie dużo bardziej, niż gdy miałam te 18 lat. "wyrobiłam" się po prostu.
    • eo_n Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 15:13
      Nie, nie byłam jakaś wystrzałowa w wieku lat (jeszcze) -nastu.

      Trudno być atrakcyjną w tym wieku, bo trzeba mieć świetny gust i wyczucie , a najlepiej też kasę. Bez kasy też oczywiście... gust może wystarczyć, ale to jeszcze trudniejsze. Zdarzają się takie dziewczyny, ale wg mnie to zdecydowana mniejszość.



      • azja001 Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 18:43
        Ja miałam duzy i niewykorzystany potencjał. Niestety. Ale i tak powodzenie miałam ale z tego też wtedy nie umiałam korzystać. Nie miałam świadomości swojej dziewczęcości i atrakcyjnosci. Na szczęście z wiekiem figura nie zmieniła mi się znacznie więc teraz mogę nadrabiać noszeniem sukienek, spódniczek i obcasów chociaż od czasu do czasu.
    • thea19 Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 20:54
      ja najlepiej wygladalam na studiach i pare lat po. w liceum to mi specjalnie na wygladzie nie zalezalo, nosilam za duze, bezplciowe ubrania, glownie sportowe buty. oczywiscie byla w klasie grupka dziewczyn wypicowanych jak stroz w boze cialo ale od liceum uplynelo drugie tyle czasu i dalej mysla i zachowuja sie jak 18latki
    • lola211 Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 21:19
      Ja byłam zjawiskowa.W tamtych czasach nie trzeba bylo sie poprawiac ,wlosow doczepiac, ust powiekszac, by tak byc odbieraną.Byłam naturalnie bardzo ładna.Zewszad słyszalam ochy i achy na temat swojej urody.
      Sama, owszem, podobalam sie sobie, ale kompleksów mi nie brakowało.
      Ostatnio moja córka odkryła album z moimi zdjeciami z lat licealnych i z czasów studiów.I powiedziala, ze zdecydowanie wyroznialam sie uroda na tle rówiesniczek.
      Sama jak ogladam te zdjecia to sie zachwycam, he he.
      Ale nie eksponowalam wdziekow,bardzo nie lubilam byc w centrum zainteresowania.Do dziś lubie urode dyskretna,bez epatowania.Umiar.
    • nanuk24 Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 21:31
      Eksperymentowalam z makijazem, fryzura, kolorem wlosow, z ubiorem raczej tez, choc nie przesadzalam, znaczy nie pokazywalam pepka, dekoltu po pepek(matka natura mi biustu poskapila) i nigdy nie uwazalam, ze moje nogi to taka rewelacja, ze mozna je pokazywac w krotkich spodenkach i minispodniczkach.
      • lillaj Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 21:58
        Akurat Britney Spears szczęśliwie nigdy mi się nie podobała. Byłam drobna, niewysoka, włosy jasnoblond, obcięte na pazia, uwielbiałam hippisowskie ciuchy, nosiłam długie sukienki i spódnice w kwiaty. Nie malowałam się prawie wcale, odrobinę tylko rzęsy. Teraz u młodych dziewczyn najbardziej podoba mi się naturalność, długie włosy w naturalnym kolorze, minimalny makijaż, prosty strój: dżinsy, trampki i t-shirt lub fajne dziewczęce sukienki, taki styl Jane Birkin.
        • andaba Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 22:00
          Piękna nie piękna, na pewno ładniejsza niż stara baba tongue_out
    • solejrolia Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 22:18
      Dlugie wlosy, szczuple dlugie nogi i duzy cycbig_grin
      to na facetów działało tongue_out w tym wieku zdecydowanie nie bylam szara mycha, przeciwnie, wtedy górą była moja natura przekory i zadziory, i owszem lubilam prowokowac, strojem, ale nie mini, a duzy dekold- lubilam, czy makijażem, ale nie przesadnym, albo chociaz pazurami,
      I eksperementowalam z kolorami włosów (czasem kilka kolorow jednocześnie)
      O, mialam tez faze na mega krótką grzyweczke, ale tu juz mialam, o ze 20 lat wink
      • riki_i Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 23:12
        Jak tak czytam ten wątek, to wydaje mi się, że prawie wszystkie byłyście na tej scenie. No przyznawać mi się zaraz!
        • agnieszka77_11 Re: Piekne osiemnastki 19.10.14, 23:20
          riki_i napisał:

          > Jak tak czytam ten wątek, to wydaje mi się, że prawie wszystkie byłyście na tej scenie. No przyznawać mi
          > się zaraz!

          Młodsza byłam wtedy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka