Dodaj do ulubionych

Basen w szkole jasna ch...a

24.10.14, 11:20
Kuźfa znów po basenie dzieciak się skarży na ból ucha....
Od wyjścia z wody do wyjścia z budynku dają im 10 minut, suszarek na basenie jest 10, jednorazowo w wodzie 3 klasy. Na basen idą 1,5 km pieszo i pieszo wracają. Macie jakieś pomysły, żeby dziecko wypisać z obowiązkowego basenu, który jest w ramach lekcji w-f lub wymóc na szkole wynajem autokaru lub dopilnowanie by dzieci się dokładnie wysuszyły? Po wczorajszym basenie dziś w szkole jest 11 osób. Moja siedzi na lekcjach z pobolewającym uchem. Klasa IV.
Ps. w nawiązaniu do wątku o czapkach - może autorka widziała klasę mojego dziecka wracającą z basenu - tak kazałam córce po basenie nałożyć czapkę na głowę.

Wygadać się chciałam bo jestem wkurzona. Dyrektor nie chce słyszeć nic o autokarze (za który rodzice są chętni płacić ale opiekę w czasie dowozu musiałaby sprawować szkoła).
Dzieciaki z mokrymi głowami siedzą później w szkole na następnych lekcjach. Basen jest między lekcjami.
Obserwuj wątek
    • niktmadry Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:21
      11 osób jest w klasie, nie w szkole. Klasa liczy 24 osoby.
      • andaba Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:22
        A suszarki nie możesz dać?

        Basenowe suszarki są do luftu, nomen omen.
        • kozica111 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:23
          Niech wkłada sobie do uszu watę po basenie, serio.Wypisanie chyba nie jest dobrym pomysłem.
          • pomidorpomidorowy Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:29
            podczas plywania zatyczki do uszu a po basenie czapa i moze ta wata...dlaczego dyr nie chce slyszec o autokarze przeciez on nie placi?
            • chipsi Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:37
              Z tymi zatyczka mi to nie najlepszy pomysł. Nie będzie słyszał co do niego instruktor mówi a i bez zatyczek ciężko.
              • pomidorpomidorowy Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:44
                no to nie wiem...ja generalnie jestem przeciwniczka zajec na basenie organizowanym dla malych dzieci....szczególnie w zimie. jesli ide sama to przypilnuje 1 pani lub 2 nie za bardzo zawsze beda sie spieszyc a i ogarnac stadko jest ciezko
                • mruwa9 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:26
                  jakich malych dzieci?
                  Toz to 10-latki
                  • niktmadry Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:31
                    9-ciolatki. Ale mniejsze o to. Ja uważam, że jeśli szkoła miałaby możliwość zapewnić dzieciom odpowiednie warunki (dowóz na basen lub basen w budynku szkoły, odpowiedni czas na wysuszenie się, odpowiednia ilośc suszarek) to basen by był super sprawą. I te 9-latki by sobie poradziły. Gorzej, że szkoła wciska ten basen na siłę mimo zastrzeżeń rodziców.
                    • agaja5b Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:17
                      U nas na basen dzieciaki jeżdżą autokarem (mają tez ok półtora km) i jest to dobre rozwiązanie. Dlaczego dyrekcja u was się nie zgadza? BTW jak ktos juz pisał wyżej zwykle suszarki na basenach są do kitu, lepiej miec własną.Nie wyobrazam sobie iść zimą rozgrzana po pływaniu, z mokrymi włosami (nawet pod czapką) taki kawał, to jakiś nowy pomysł na hartowanie przez chorobę?
                      • niktmadry Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:21
                        Dyrekcja pozwala odwozić dziecko na odpowiedzialność rodzica - czyli bez nadzoru. Można podpisać oświadczenie, że dziecko może samodzielnie wracać do szkoły - wtedy może sobie jechać czym chce ale nikt go nie będzie pilnował. Własnych suszarek się nie używa bo korki wylatują.
        • niktmadry Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 13:50
          No właśnie jest zakaz użwania własnych suszarek bo jest przepięcie cz cuś innego....w każdym razie korki wywala
    • mondovi Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:26
      W klasie syna dzieciaki biorą swoje suszarki z domu. No ale oni wracają autokarem i mają wystarczająco dużo czasu, żeby wszyscy wysuszyli włosy. Wiem, że jedna mama załatwiła dziecku zaświadczenie od dermatologa, żeby zwolnić z basenu.
      • hanka20074 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:32
        "Dyrektor nie chce słyszeć nic o autokarze (za który rodzice są chętni płacić ale opiekę w czasie dowozu musiałaby sprawować szkoła). "
        A kto sprawuje opiekę w trakcie drogi do/z basenu? Idą sami?
        • niktmadry Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 13:53
          Nauczyciele wuefiści.
          Własnych suszarek nie wolno im uzywac bo na basenie korki wywala.
          Wpisać się nie da bo to są zajęcia obowiązkowe - w ramach lekcji w-f.
          • 1matka-polka Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 13:59
            Szkoda, że się nie da wypisać, przynajmniej byś swoimi wymysłami nie zawracała głowy normalnym rodzicom. Półtora kilometra z mokra głową a potem reszta dnia w ciepłej klasie, rzeczywiście tragedia.
            • natalia.nat Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:07
              Skoro na Tobie chodzenie z mokrą głową półtora kilometra jesienią i zimą nie robi wrażenia, to Twoja sprawa. Pozwól innym mieć swoje zdanie. Pępkiem świata nie jesteś.
              • maltry Re: Basen w szkole jasna ch...a 25.10.14, 00:08
                Jeden jedyny raz wyszłam z mokrą głową na moment na dwór odebrać zakupy od męża - takiego zapalenia zatok nie miałam nigdy więcej w życiu. Tak, przejście z mokrą głową z basenu do szkoły jest problemem, niezależnie od faktu siedzenia potem w ciepłej klasie.
          • aurinko Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:02
            No to gumowy czepek. Albo silikonowy, podszyty materiałem, są w decathlonie. Używałam taki i miałam włosy suche, poza paroma kosmykami. I pomyśl o czymś takim (są też innych firm)
            www.dolphiner.eu
            • niktmadry Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:08
              Dzięki za info - nie znałam tych kropli ale z pewnością je wypróbuję.
              • 1matka-polka Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:12
                Krople koniecznie, i jeszcze ze dwa syropki, jeden na kaszel suchy, drugi na mokry, witaminowe żelki, i z pół kilo cukru tak na zaś, bo cukier najlepiej krzepi. Potem pod kołdrę i tam siedzieć aż do lata.
                • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:16
                  1matka-polka napisała:

                  > Krople koniecznie, i jeszcze ze dwa syropki, jeden na kaszel suchy, drugi na mo
                  > kry, witaminowe żelki, i z pół kilo cukru tak na zaś, bo cukier najlepiej krzep
                  > i. Potem pod kołdrę i tam siedzieć aż do lata.

                  Żarty żartami, ale jeżeli dziecko boli ucho po kontakcie z wodą do laryngologa byłoby dobrze skonsultować...

                  Ksiadz Anatol
                  • 1matka-polka Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:24
                    Tu laryngolog już nie pomoże, tu szamana trzeba.
                • przystanek_tramwajowy Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:17
                  1matka-polka napisała:

                  > Krople koniecznie, i jeszcze ze dwa syropki, jeden na kaszel suchy, drugi na mo
                  > kry, witaminowe żelki, i z pół kilo cukru tak na zaś, bo cukier najlepiej krzep
                  > i. Potem pod kołdrę i tam siedzieć aż do lata.
                  >

                  Aleś ty głupia, aż strach! Czym ciebie mamuśka faszerowała, że cię tak odmóżdżyło?

                  • 1matka-polka Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:23
                    Z takimi tekstami to chyba do przedszkola powinnaś wrócić, tam są na twoim poziomie.
                    Dzięki takim wątkom wiem do kogo są kierowane te wszystkie reklamy leków w telewizji, i komu zawdzięczam to, ze moje dziecko już od tygodnia nie było na spacerze w przedszkolu.
                    • lady-z-gaga Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:48
                      A Ty powinnas wrócić do lasu, bo to jest miejsce dla trolli.
                      Przeciez ktos tak głupi nie może istniec naprawdę, to musi byc prowokacja.
                • niktmadry Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:24
                  Weź włóż dzieciaka do wanny, zamocz mu włosy a następnie ubierz go i takiego mokrego zaprowadź do przedszkola/szkoły. Tylko nie podwoź samochodem. Zobaczymy cz dziecko będzie szczęśliwe.
                  • 1matka-polka Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:28
                    Życie nie składa się z samych szczęśliwych chwil.
                    • jakw Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 22:03
                      1matka-polka napisała:

                      > Życie nie składa się z samych szczęśliwych chwil.
                      Ale unieszczęśliwiać na siłę chciałabyś pewnie co najwyżej wrogów.
    • joaaa83 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:28
      10 min to za mało, bo dzieci nadal są rozgrzane. JA bym po prostu wnioskowała o skrócenie lekcji na basenie i dłuższy czas na wysuszenie. No i daj dziecku suszarkę
      • chipsi Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:35
        Na naszym basenie nie można podłączać swoich suszarek, tak więc może i na innych tez są takie wymogi.
        W szkole córki tez mieli łazić na basen pieszo. Rodzice się nie zgodzili i wynajęto autokar. Nie rozumiem postawy dyrektora. Do tego byłoby więcej czasu na suszenie bo autokarem szybciej. Ciekawe jak dziewczynki maja się przebrać i wysuszyć długie włosy w 10 minut - samolotem?
        • joaaa83 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:55
          10 minut to jakiś absurd. Dla mnie samej to super expres, a co dopiero dla dziecka.
      • 1matka-polka Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:00
        Tym lepiej, że są rozgrzane, zanim wystygną, to już dojdą do szkoły. O wychodzeniu z sauny na śnieg słyszała?
        • kosheen4 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:05
          słyszała
          ale ty chyba nie słyszała, skoro nie pojmujesz różnicy między wyjściem z gorącej sauny w śnieg lub do lodowatej wody, a wyjściem z basenu i dylaniem z mokrymi włosami przez półtora kilometra.
          • 1matka-polka Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:08
            Oświeć mnie.
            • agaja5b Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 16:08
              Matka -polka a ty słyszałaś, że mieszkaniec Europy Zachodniej przykładowo Brytyjczyk w saunie wytrzyma przeciętnie do 5 minut, wychodzi umierający, serce mu wyskakuje, a dla powiedzmy Rosjanina z Syberii pół godziny to mało, powie że nic nie poczuł, wcale sie nie nagrzał? O czym to świadczy? Z Twoich postów wynika że tu w Polsce sami durnie zyja od wieków,powinni od Anglików sie uczyć, bo tam z gołymi nogami i cienko ubrani oraz mokrzy przez cały rok smigają i zyją. Tylko w Polsce Polacy kozuchy i czapki już od wrzesnia, durnie noszą.
    • mynia_pynia Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:40
      Ja po basenie czuje się jakbym była na księżycu wink. Na studiach mieliśmy basen przed zajęciami. 2h basenu a do zajęci godzina przerwy, starczyło na wysuszenie się, nawet oko zdążyłam pomalować i coś zjeść, ale przez kolejnych 6 godzin czułam się jakbym była na innej planecie wink, dlatego z premedytacją porzuciłam zajęcia basenowe i chodziłam odrabiać godziny na aerobik.
    • babsee Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:40
      Moja corka ma basen codziennie ale trener za brak czapki drze jape ze slychac go dwa osiedla dalej.Czapke noszą wiec wszyscy od polowy września. Oczywiscie, ze dziewczynki mają swoje suszarki.I nie ma szans, zeby przebrac sie i wysuszuc w 10 minut...
      Wnioskowac o wydluzenie tego czasu na kolejną lekcje.
    • run_away83 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:40
      Bol ucha po basenie to prawdopodobnie zapalenie ucha zewnętrznego a nie srodkowego, które nie ma raczej zwiazku z przemarznieciem i przeziębieniem tego ucha, tylko z bakteriami, które się do ucha dostały po basenie. Moje dziecko miewało oba typy infekcji usznych, jako profilaktykę infekcji ucha zewnętrznego stosujemy przed i po basenie krople bakteriostatyczne otoargent.

      Klasa mojego dzieckq też chodzi na basen piechotą, też ok 1.5 km i też nikt się z nimi nie cacka że ich deszcz zmoczy czy wiatr przewieje, ale tutaj przemoczone i porozbierane dzieci to norma. Większość dziewczynek z klasy mojego syna wciąż jeszcze chodzi bez rajstop (noszą spodniczki do kolan i podkolanówki), wynalazki typu czapka i szalik bywają w użyciu jak temperatura spadnie poniżej zera (czyli raz na ruski rok). W dodatku dzieciaki niezależnie od pogody (chyba że jest huraganowy wiatr albo leje jak z cebra, normalny wiatr i zwykly deszcz nikogo nie wzrusza) spedzają godzinną przerwę na zewnątrz. I jakimś cudem większośc dzieci nie choruje za wyjatkiem sporadycznego katsru i ma frekwencję na poziomie 95-100% w skali roku.
      • kochamruskieileniwe Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 13:43
        Tak tylko wspomnę, ze klimaty mamy inne...
        W UK dominuje typ klimatu morskie, u nas w dominuje kontynentalny...
        (poza poludniowym zachodem)
        Jak jest dzisiaj u Was temperatura?
        Tak zerknęłam na mapę - Londyn (przykładowo) 18 stopni.

        Dzis w Polsce jest ok 5 stopni Cyrulacje - generalnie północno wschodnia. Czylio wieje do nas zimne kontynentalne powietrze. W związku z tym temperatura na plusie - odczuwalna na minusie...

        Tak gwoli porównan kto jak ubrany.....
        • 1matka-polka Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 13:50
          A jaka odczuwalna temperatura jest w Drøbak , kiedy na termometrze -10?
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:03
          No nie wiem... Co z tego, że jest 10 stopni przykładowo, jak jest wilgotno i wieje tak, że łeb chce urwać uncertain To już wolę nasze kontynentalne i suche powietrze o temperaturze 0 stopni. A Londyn to w ogóle inna bajka, bo to wielka metropolia.
        • run_away83 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:05
          Dzis jest u nas około 12 stopni, ale większść tubylcow chodzi ubranych jakby było 20. Cienkie sweterki, gołe stopy. Odkąd się zaaklimatyzowałam (co w zasadzie oznacza przywyknięcie do urywającego łeb wiatru) też chodzę ubrana dużo lżej, niż kiedyś miałam w zwyczaju. Ubiegłą zimę przechodziłam w balerinkach na gołe stopy i cienkim płaszczu.

          W ostatni wtorek, kiedy moje dziecię miało akurat basen, było 9 stopni, ale wiało 60 km/h, w porywach do 90 i lało. Temperarura odczuwalna - 2 stopnie. Jak odebrałam syna ze szkoły, to ze spodni mu kapało do butów wink Przeżył, nie ma nawet kataru.

          Ahha - sama jako osmiolatka zaczęłam chodzić z klasą na basen. Basen nie byl kryty tylko pod tzw. "balonem" (jak korty tenisowe). Ogrzewanie bylo tam raczej symboliczne, woda o temperaturze nie przekraczającej 20 stopni. Chodziłam cały rok, w zimie wielokrotnie wracałam z soplami wystającymi spod czapki (miałam dlugie włosy). To był pierwszy rok, kiedy nie opusciłam ani dnia w szkole z powodu choroby smile
          • gazeta_mi_placi Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:33
            Któraś się tu wypowiadała, że ma w Londynie znajomą która pracuje jako opiekunka osób starszych i tam ponoć w porównaniu do Polski o wiele więcej "powykręcanych" reumatyzmem starszych osób, może jednak latanie w krótkich spodniach niezależnie od temperatury nie jest znowu aż tak super zdrowe jak nam się tu wmawia?
            • run_away83 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 16:31
              Tak tak, obserwacje pojedynczej koleżanki nieokreslonej forumowiczki poczynione na podstawie obserwacji kilku osób ktorymi się opiekowała to super wiarygodna statystyka porownująca odsetek osób dotkniętych schorzeniami reumatycznymi w różnych krajach.

              A klimat i sposob ubierania nie ma wpływu na zachorowanie na choroby reumatyczne, większość z bich ma bowiem podloże autoimmunologiczne lub infekcyjne. Jedyny związek jest taki, że zimno i wilgoć mogą zaostrzać dolegliwości bólowe, ale też nie u wszystkich - niektórym osobom na przyklad bardzo pomaga krioterapia smile
            • jowita771 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 17:20
              Ja to pisałam, to obserwacje mojej siostry i jeszcze jednej osoby z rodziny, która ma jeszcze więcej do czynienia, jest nawet żoną jednego takiego starszego Anglika, poznali się jak tam pracowała.
          • little_fish Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 21:43
            a czemu w Polsce nie chodziłaś zimą w balerinkach? Zakaz jakiś był? Nie wiedziałaś, że można i dopiero w UK ci powiedzieli?
          • lauren6 Re: Basen w szkole jasna ch...a 25.10.14, 08:54
            Zapraszam do Polski w tym cienkim sweterku. Większość tubylców by miała niezły ubaw obserwując cię jak szczękasz zębami z zimna w imię bycia hurra do przodu. Na złość mamie odmrożę sobie uszy big_grin

            Nie ma jak komentować sytuację pogodową w Polsce siedząc w innej strefie klimatycznej.
      • jakw Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 18:07
        run_away83 napisała:

        > wyna
        > lazki typu czapka i szalik bywają w użyciu jak temperatura spadnie poniżej zera
        > (czyli raz na ruski rok). (...)
        > I jakimś cudem większoś
        > c dzieci nie choruje za wyjatkiem sporadycznego katsru i ma frekwencję na pozio
        > mie 95-100% w skali roku.
        Może ten cud wynika z różnic klimatycznych. Bo w Polsce (bynajmniej nie na Kasprowym) już temperatura spadła poniżej 0. W górach wczoraj czy przedwczoraj spadł śnieg.
        A ja sobie też tak radośnie latałam w młodości z niewysuszoną głową po niezbyt ciepłym powietrzu. Po 30-tce przy takich samych próbach zaczęło mnie trafiać zapalenie zatok.
      • marianna72 Re: Basen w szkole jasna ch...a 26.10.14, 09:28
        A u nas we wloszech caly rok sie chodzi bez czapki chyba ze przeciwsloneczne a w zeszlym tyg dzieciaki smigaly w krotkim rekawku chociaz to pazdziernik a moja kolezanka byla w salento i nawet sie kapala w morzu wink tylko za bardzo nientenie rozumiem co to ma wspolnego z warunkami jakue panuja w polsce
    • demonii.larua Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:46
      W naszej szkole niby jest autokar, który opłacamy ale... po wyjściu z wody dzieciarnia ma zwyczajnie sine usta i większość jest zmarznięta. Rozważam właśnie załatwienie zwolnienia, bo już mam dość zagiloconego dzieciaka, a skargi na zbyt niską temperaturę dyrekcja zlewa.
    • aurinko Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:46
      Własna suszarka do włosów + specjalne krople do uszu dla pływaków.
    • maslova Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:55
      Pewnie to kwestia indywidualnych predyspozycji, ale moje dzieci w zeszłym roku chodziły na naukę pływania, NIGDY nie suszyły włosów, zimą zakładały jedynie czapkę/kaptur, jesienią jak nie było zbyt zimno wychodziły z gołą głową i nigdy nie miały nawet kataru. Także możliwe, że to wcale nie kwestia mokrych włosów a jakiejś infekcji, która nie chce odpuścić.
      • aurinko Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:58
        maslova napisała:

        > Pewnie to kwestia indywidualnych predyspozycji, ale moje dzieci w zeszłym roku
        > chodziły na naukę pływania, NIGDY nie suszyły włosów, zimą zakładały jedynie cz
        > apkę/kaptur, jesienią jak nie było zbyt zimno wychodziły z gołą głową i nigdy n
        > ie miały nawet kataru. Także możliwe, że to wcale nie kwestia mokrych włosów a
        > jakiejś infekcji, która nie chce odpuścić.

        Moja córka podobnie, jak chodziła na basen z klasą to włosów nie dosuszała (a miała bardzo długie), z czapką różnie bywało, dzieciaków było dużo, czasu mało, czasami nawet nie założyła podkoszulki pod bluzkę, dwa razy wracała bez jednej skarpetki bo zgubiła. Nie chorowała. To nie jest tak, że basen jest w 100% winny chorobom dziecka.
    • edelstein Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 11:55
      Czemu nie kupisz dziecku czepka?ja nosilam,byly b.szczelne
      • niktmadry Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:00
        Edel - nie wiem jak u Ciebie ale w Polsce bez czepka nie pozwolono by dziecku wejśc na pływalnię. Dostałaby -10 punktów do zachowania za brak przygotowania do zajęć i nakaz siedzenia w szatni.


        Co do suszarek - u nas jest zakaz używania własnch, ponieważ są jakieś przepięcia.
        • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:22
          niktmadry napisał(a):

          > Edel - nie wiem jak u Ciebie ale w Polsce bez czepka nie pozwolono by dziecku w
          > ejśc na pływalnię.

          Ale powiedz, że sobie jaja robisz? Byłem ostatnio na Warszawiance w Warszawie w Polsce na pływaniu i czepki nie są obowiązkowe....

          Ksiadz Anatol
          • niktmadry Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:25
            Nie wiem - u nas są obowiązkowe zarówno dla szkół jak i dla klientów indywidualnych. Dzięki temu nie pływają włosy w basenie. Dla mnie sprawa bezdyskusyjna. Tu nie mam zastrzeżeń.
            • pederastwa Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:29
              Nie jestem specjalną bywalczynią basenów, ale na dwóch byłam w ciągu ostatnich kilku lat. Nie widziałam nikogo w czepku.
          • edelstein Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 21:46
            Yyyy nigdy nie widzialam nikogo w czepku na plywania procz wyczynowcow.
            • niktmadry Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 22:05
              edel a na takich pływalniach gdzie czepki nie są obowiązkowe nie ma włosów w basenie? Serio pytam - nie złośliwie - zastanawia mnie to.
            • guderianka Re: Basen w szkole jasna ch...a 25.10.14, 09:03
              zależy czy to basen pływacki, gdzie ludzie przychodzą żeby PŁYWAĆ czy aquapark, który jest miejscem głównie relaksu, zabawy i moczenia się w wodzie
        • ola33333 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 17:43
          u nas dzieci na szczescie jezdza autobusem. Z tego co wiem, to tez wychodza niedosuszone z basenu i dlatego w klasach znajduja sie suszarki, zeby dzieci mogly sie juz w szkole szybko dosuszyc.
    • oqoq74 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 12:05
      Nasi są dowożeni na basen miejskimi autobusami.

      Ale z basenu, na który chodzimy prywatnie, wracamy pieszo. Wtedy obowiązkowo czapka na głowę i kaptur.
    • mamusia1999 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 12:14
      to moze niech nosi na basenie czepek? u nas basen byl w kl. 1-4, dwa kroki od szkoly. ale dlugowlose dzeiwczynki uzywaly czepkow, wlasnie zeby usprawnic suszenie. to byl moj drugi przebieg, z klasa Mlodego. pare lat wczesniej, w klasie Starszej, niepracujace mamy mialy dyzury "suszarkowe" i dogladaly wlasnie suszenia glow.
    • 1matka-polka Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 13:18
      Dzieci chorują, jak mają obniżoną odporność. Obniżona odporność bierze się głównie z niedożywienia (cukier zamiast warzyw), niedospania i braku ruchu na świeżym powietrzu. Myślisz, że ci ludzie chcą wykończyć swoje dzieci?
      Krasnojarsk:
      https://ocdn.eu/images/pulscms/MjI7MDQsMCwwLGQyMCw4Nzc7MDMsMzA3LDAsMSwx/fd154784db139d50758ca10507a654fe.jpg
      Drøbak:
      https://supermamy.mykmyk.pl/img/660/0/dz-80171519.jpg
      • jakw Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 22:07
        Napisz jeszcze, że potem dzieci idą sobie w parach półtora kilometra...
    • solejrolia Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 13:28
      nie wypisuj z basenu, tylko zrób aferę w szkole, bo to niedopuszczalne jest.

      podobną sytuację mieliśmy 2lata temu!

      dzieci po basenie wracały na jedną lekcję do szkoły, tyle, że basen mamy w mieście,a szkoła jest wiejska, więc dochodziła jazda autobusem (w styczniu oszronione szyby i te sprawy), i dziewczynki na matmie siedziały z mokrymi plecami bo im z warkoczów woda ciekła , tak normalnie kapało! bo po basenie nie było czasu na żadne, jakiekolwiek suszenie włosów. dosłownie: w szatni dzieci miały nakazane wyskakiwać z kostiumów, przetrzeć włosy ręcznikiem i wskakiwać szybko w ciuchy, właćznie z kurtkami i od razu marsz do autobusu. nie było żadnego suszenia. młoda nie nosiła suszarki "po co, mamusiu, nawet nie mam szans jej włączyć i użyć"
      afera wyniknęła dość potężna, bo bezmyślność wułefistów sięgnęła dna. na szczęście nie upierali się , i po awanturze zmienili zwyczaje. dzieci miały swoje suszarki i mogły ich użyć, lub mogły skorzystać z basenowych - ZNALAZŁ SIĘ NA TO CZAS! i autokar czekał, i okazało się, ze na matmę dzieci zdążały, pomimo suszenia.
      czyli da się.
    • beata985 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 13:29
      trochę daleko jak na basen w okresie jesienno zimowym.
      w mrozy też będą pieszo chodzić??
      u nas jeździł autokar/bus ale mimo, że basen w ramach wf był darmowy to za autokar trzebabyło płacić....
      skrzyknijcie się jako rodzice i wynajmijcie,
      • 1matka-polka Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 13:33
        Nieee, w mrozy będą latać.
      • niktmadry Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:07
        problem z wynajęciem autokaru jest taki, że rodzice musieliby napisać oświadczenia, ze dziecko ma samodzielnie wracać z basenu (chodzi głównie o powroty - jak suche ze szkoły wychodzą to przejdą ten odcinek bez problemu), czyli dzieciaki wracałyby bez jakiegokolwiek nadzoru .
        Czepki mają wszystkie dzieci, na basenie jest zakaz używania własnych suszarek.
        • joanna_poz Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:11
          ale czemu miałby jechac autokarem bez nadzoru?
          zawsze jedzie z dziecmi nauczyciel pod opieka ktorego dzieci udają się na basen.

          • niktmadry Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:13
            Bo taka odpowiedź dała nam dyrekcja. Dyrekcja umowy z firmą przewozową nie podpisze - BO NIE. Musiałby to zrobić jakiś rodzic na swoją odpowiedzialność a później zwolnić dzieci z powrotu pod opieką nauczyciela i samodzielnie doprowadzić/ dowieść do szkoły.
            • ailia Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:17
              no to jak tak milo, to od czego macie rade rodzicow?
            • jakw Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 18:14
              niktmadry napisał(a):

              > Bo taka odpowiedź dała nam dyrekcja. Dyrekcja umowy z firmą przewozową nie pod
              > pisze - BO NIE. Musiałby to zrobić jakiś rodzic na swoją odpowiedzialność a póź
              > niej zwolnić dzieci z powrotu pod opieką nauczyciela i samodzielnie doprowadzić
              > / dowieść do szkoły.
              Niech przedstawi jakieś podstawy prawne. To jest jakiś absurd. W szkole starszej córki jedyny problem z autokarem był taki, że nie wszyscy mieli ochotę płacić.
        • ailia Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:15
          nie rozumiem - wytlumacz. Czy jest tak, ze dzieci ida same na basen, gdzie czekaja na nich nauczyciele?
          Wracaja po basenie tez same?
          • niktmadry Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:18
            Nie - idą z wuefistami. Ale dyrekcja nie zgadza się na to, żeby z tymi wuefistami jeździły.
            Myślę, że może chodzić o to, że basen ma być darmowy, czyli jeśli choć jedno dziecko nie zapłaciłoby za autokar to szkoła i tak musiałaby temu dziecku zapewnić opiekę na czas dojścia i powrotu - czytaj zamiast jednej osoby prowadzącej potrzeba by było dwóch - jednej do autokaru i jednej do prowadzenia.
    • 1matka-polka Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 13:55
      Przez takie osoby jak ty właśnie, w polskich przedszkolach i szkołach dzieci przez pół roku nie wychodzą na dwór, przez głupie uprzedzenia i niepotwierdzone mity. Skoro mamy taki klimat, to powinniśmy się nauczyć z nim żyć a nie wymyślać wymówki, byle z domu nie wychodzić.
      • ladyjane Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 21:28
        Nieeee to na pewno przez takie jak ty...
      • jakw Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 22:12
        1matka-polka napisała:

        > Przez takie osoby jak ty właśnie, w polskich przedszkolach i szkołach dzieci pr
        > zez pół roku nie wychodzą na dwór, przez głupie uprzedzenia i niepotwierdzone m
        > ity.
        Jakie mity? Że woda jest mokra czy że znaczną część ciepła traci się przez głowę (przez mokrą bardziej)
        >Skoro mamy taki klimat,
        nie sil się, miejsca w Brukseli i tak zajęte...

        >to powinniśmy się nauczyć z nim żyć a nie wymyślać wymówki, byle z domu nie wychodzić.
        Właśnie przystosowaniem do klimatu jest wysuszenie głowy przed wyjściem na powietrze o dość niskiej temperaturze.
        Btw gdy czytam twoje posty to dochodzę do wniosku, że latanie z mokrą głową po mrozie w twoim przypadku mogło mieć ujemny wpływ na funkcjonowanie mózgu
    • ailia U nas jest tak: 24.10.14, 13:57
      Dzieci dowozi autokar - taka sama droga jak u was.
      Zadne dziecko nie wsiadzie do autokaru, jesli nie ma czapki.
      Po basenie ida sie przebrac i przetrzec wlosy recznikiem.
      Zakladaja czapki i do autokaru.
      Zostaje im jakies 15-20 min do nast lekcji.
      W klasie czeka juz kilka matek + 2 nauczycielki z wf i pomagaja suszyc dzieciakom glowy.
      • bei Re: U nas jest tak: 24.10.14, 14:16
        Ech......a u nas nie ma basenu w ramach w-fsad
        Jeździmy sami.
        A gdy zdarzy się kurs z GOKiS ( platny) to panie z domu kultury mimo, ze dzieci wsiadaja zaraz do autokaru dosuszają dzieciom głowy i pilnują zakladania czapek by mamy ńie mialy na co narzekać.
    • joanna_poz Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:05
      pomijając juz wszystkie wyżej wymienione absurdy, skrytykowane wyżej, mnie zadziwia jeszcze jedno - jakim cudem ten basen jest w srodku lekcji?
      u nas wszystkie klasy uczęszczające na basen ZAWSZE miały go na ostatniej lekcji, wiec byl czas i na spokojne wysuszenie, i po basenie nie bylo już zadnych lekcji.
      • ailia Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:13
        bo basen jest jeden w okolicy, a szkol kilka?
        grafik jest na dane polrocze
        pozniej to samo bedzie np. z lodowiskiem czy stadionem
      • niktmadry Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:16
        Bo szkoła ma jeden dzień w tygodni na zapewnienie zajęć na basenie wszystkim klasom.
    • agus-ka Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:31
      U nas w II klasie basen jest obowiązkowy. Klasy są dowożone po kolei autokarem, na piechotę sie nie da dość, bo to kilka kilometrów. Z dziećmi poza wychowawcą jeżdżą rodzice lub dziadkowie. Wolno miec wlasną suszarkę. Wszystkie dzieci mają suszone włosy, nie ma żadnego wychodzenia na dwor z mokra glową.
      Dla mnie to niepojęte, że dzieci chodzą z mokra glową na dwór przy temperaturze poniżej 10 stopni, a szczególnie w mróz. Ja nie chodzę i nie zamierzam fundowac tego mojemu dziecku.
      • niktmadry Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:40
        I tak się to powinno odbywać. Gdyby dzieci nie wracały mokre i mokre nie siedziały na kolejnych lekcjach w szkole to bym z radości dyrekcję po rękach całowała za to, ze dzieciaki mają basen.
        • joanna_poz Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:42
          > I tak się to powinno odbywać.

          tak to się odbywa we wszystkich szkołach.
          Wasza bije rekordy głupoty i ignorancji w zakresie organizacji tych zajęć.
          • lady-z-gaga Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:50
            Podpisuję się. To jest niedopuszczalna ignorancja kogoś, kto organizuje taki plan.
            Trzeba interweniowac w szkole, najlepiej w porozumieniu z innymi rodzicami.
        • jakw Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 18:21
          niktmadry napisał(a):

          > I tak się to powinno odbywać.
          Tak się nie odbywa chyba głównie w twojej szkole sad
          Szkoła starszej - nawet jeśli nie jeździli na basen autokarem to zawsze było najpierw porządne suszenie.
          Szkoła młodszej - basen jest tuż obok, więc autokarem nie jeżdżą. Mimo konieczności przejścia może ze 100 czy 150 metrów - głowy są suszone porządnie przed wyjściem z basenu.
          Może to też jest kwestia planu lekcji i zbyt małego czasu na całą operację ?
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:52
        agus-ka napisała:

        > Dla mnie to niepojęte, że dzieci chodzą z mokra glową na dwór przy temperaturze
        > poniżej 10 stopni, a szczególnie w mróz.

        A czemuż to takie niepojęte?

        Ksiadz Anatol
        • pederastwa Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:32
          Kiedyś z mokrą głową wyglądałam przez kilkanaście minut przez okno. Myślałam później, że mi łeb z bólu pęknie przez cały wieczór.
          • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:39
            pederastwa napisała:

            > Kiedyś z mokrą głową wyglądałam przez kilkanaście minut przez okno. Myślałam pó
            > źniej, że mi łeb z bólu pęknie przez cały wieczór.

            Ale to się chyba leczy, nie?

            Ksiadz Anatol
            • pederastwa Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:41
              Co się leczy? To, że boli głowa po przemarznięciu? Mi jakoś przez lata nie przeszło. Zawsze przy mrozie i wietrze odczuwam wręcz fizyczny ból z zimna. Z tego co wiem, nie tylko ja.
              • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:46
                pederastwa napisała:

                > Co się leczy? To, że boli głowa po przemarznięciu? Mi jakoś przez lata nie prze
                > szło. Zawsze przy mrozie i wietrze odczuwam wręcz fizyczny ból z zimna. Z tego
                > co wiem, nie tylko ja.

                Myślę, że może to świadczyć to o stanie chorobowym. Nie jestem lekarzem, więc się nie znam. Ale polecałbym konsultację, bo objawy są niepokojące.

                Ksiadz Anatol
                • pederastwa Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:51
                  Ja tak mam od zawsze. Na pewno od kilkunastu lat. Recepta na ten "stan chorobowy" jest prosta: 1. nie łazić z mokrymi włosami po mrozie, 2. jak wieje zakładać czapkę lub kaptur.
                  Nic poza tym mi nie dolega, nie łapię infekcji, antybiotyk brałam ze dwa razy w życiu.
                  • gazeta_mi_placi Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:59
                    Przecież od czapki (polskiej czapki) wszystkie choroby sad
                    • pederastwa Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 19:29
                      Widocznie noszę niepolskie czapki i to mnie uchroniło przed chorobami.
                      • jakw Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 22:13
                        pederastwa napisała:

                        > Widocznie noszę niepolskie czapki i to mnie uchroniło przed chorobami.
                        Zapewne nosisz jakieś chińskie wink
                  • karme-lowa Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 21:16
                    Ja też mam tak jak Pederastwa. Dziś wiało i było niemiłosiernie zimno. Wyszłam bez czapki/kaptura.
                    Teraz żaden lek p/bólowy nie pomaga.
                    Też mam tak od zawsze. Dlatego kocham czapkismile
    • ewcia1980 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 14:52
      Rozumiem cię doskonale i powiem szczerze w tej , konkretnej, sytuacji załatwiłabym jakieś zwolnienie od laryngologa skoro pojawiają się ciągłe problemy z uszami.

      Poza tym ja jestem przeciwna basenowi w trakcie zajęć szkolnych.
      Sama po basenie jestem zziębnięta, basenowymi suszarkami nie jestem w stanie wysuszyć sobie włosów, po powrocie z basenu w sezonie jesienno - zimowym od razu się przebieram w suchsze ubrania i rozgrzewam się herbatą. A spacer po basenie i siedzenie na lekcjach z niedosuszonymi włosami, w wilgotnej koszulce to dla mnie jakiś kosmos.

      I uprzedzając ataki - moje dzieci na basen chodzą 2 razy w tygodniu - raz na naukę pływania, raz chodzimy sami.
      Pływają bez czepków i na basenie wcale nie suszymy włosów ale wychodząc zakładają czapki (chociażby takie cienkie bawełniane) i wracamy samochodem od razu do domu .
      Przy niskiej temperaturze (jak dziś np.) po powrocie do domu rozgrzewająca kąpiel (generalnie chodzi o umycie głowy) i coś ciepłego do jedzonka (bo dzieci po basenie wygłodniałe.
    • kamunyak Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:12
      idzie sie do lekarza rodzinnego i prosi o zwolnienie z basenu. Ja tak zrobilam i żadnego problemu nie było.
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:19
        kamunyak napisała:

        > idzie sie do lekarza rodzinnego i prosi o zwolnienie z basenu. Ja tak zrobilam
        > i żadnego problemu nie było.

        Żadnego problemu, poza oczywiście kaleką w gratisie.

        Z reszty życia też mu wystawisz zwolnienie?

        Ksiadz Anatol
        • joanna_poz Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:22
          > Żadnego problemu, poza oczywiście kaleką w gratisie.
          >

          pojdzie na basen po lekcjach i tez sie nauczy pływać.
          w dodatku w cywilizowanych warunkach
          • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:28
            joanna_poz napisała:

            > > Żadnego problemu, poza oczywiście kaleką w gratisie.
            > >
            >
            > pojdzie na basen po lekcjach i tez sie nauczy pływać.
            > w dodatku w cywilizowanych warunkach

            Pójdzie albo i nie pójdzie... Zgodnie z prastarą polską zasadą "a na ch*j mu to"

            Po za tym, to nie są najtańsze zajęcia zwłaszcza z dobrym instruktorem...

            A wskaźniki utonięć wciąż wysokie....

            Ksiadz Anatol
            • joanna_poz Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:30
              niestety po tym 'szkolnym' basenie też mnostwo dzieciakow kiepsko pływa, wiec statystyk to nie poprawi.
              • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:37
                joanna_poz napisała:

                > niestety po tym 'szkolnym' basenie też mnostwo dzieciakow kiepsko pływa, wiec s
                > tatystyk to nie poprawi.

                Kiepsko to jedna znacznie lepiej niż wcale...

                Ksiadz Anatol
                • ladyjane Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 21:32
                  Tylko różnie takie zajęcia wyglądają. Jedni uczą pływać (no 1 wuefista 24 dzieci?), a inni bawią się w wodzie i podtapiają innych...
            • jakw Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 22:29
              najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):
              > A wskaźniki utonięć wciąż wysokie....
              Statystyki wskazują , że całkiem spory procent owych topielców spożył przedtem napoje procentowe. A potem płyną sobie na środek jeziora (zapewne pływać nie umieli...) i idą pod wodę. Albo wywala się wesoła łódka i towarzycho bez kamizelek asekuracyjnych idzie pod wodę.
        • kamunyak Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 16:32
          > Żadnego problemu, poza oczywiście kaleką w gratisie.

          no, jesli ty upatrujesz w szkolnym basenie wyłączna mozliwośc usprawnienia dziecka, to faktycznie, niech twoje chodzi na ten basen, koniecznie.
          Nie chcialam sie rozpisywac ale dopowiem , zeby rozjaśnic ci w głowie.
          Moje dziecko bało sie wody. W szkole, w 2 klasie, kiedy to basen jest obowiazkowy, chodził na basen z innymi dziećmi. Ja z nim, jako opiekun, do pomocy nauczycielowi nad dziećmi, m.in. w suszeniu włosów, ubieraniu sie. Tak to było zorganizowane w naszej szkole.
          Żal mi było patrzeć na moje dziecko, które było najgorsze w klasie. No, do spółki z jeszcze jedną dziewczynką, takie dwie sieroty. Syn zgryzał zęby, nie skarżył się, dzieci w klasie jakieś mądre były bo nie smiały się z nigo.
          Potem drektorce szkoły udało się załawic basen dla szkoły znowu, za darmo. Syn był już kilka lat starszy. Poprosił zebym załatwiła zwolnienie, co zrobiłam. kiedy miał 16 lat poszedł na indywidualne lekcje nauki plywania, nauczył sie, widocznie dojrzał. Wakacje często spędza z przyjaciólmi na jachcie, takze chodzą po gorach (Tatrach) a w ciągu roku, w mieście, uprawia parkour, co zreszta specjalnie nie za bardzo mi się podoba.
          Tak, ze trudno tu mówić o kalectwie a uogólnianie, na podstawie jednego zasłyszanego zdania, to naduzycie - tak na przyszłośc.
        • jakw Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 18:26
          najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):
          >
          > Żadnego problemu, poza oczywiście kaleką w gratisie.
          Przy takim lataniu z mokrą głową połowa klasy za 20 lat będzie miała w gratisie nawracające zapalenia zatok.
          • mruwa9 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 19:05
            bzdura.
            Latalam, latam i bede latala z mokra glowa (bez czapki) po basenie, bez wzgledu na pore roku , od dziecinstwa, czasem kilka razy w tygodniu. Problemow z zatokami itp nie obserwuje.
            Moje dzieci to samo, od lat na basenie co najmniej raz-dwa razy w tygodniu bezczapkowce,suszarki nie uzywamy i nie uznajemy. Czasem kaptur kurtki na glowe, w najsilniejsze mrozy. Na basen chodza piechota, co zajmuje ok. 30 minut w jedna strone.
            Srednia zachorowan (przeziebien) ponizej sredniej, odpukac, zapalenia ucha nie mialy od niemowlectwa, zapalenia zatok nigdy nie mialy.
            • gazeta_mi_placi Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 19:47
              A ja w ogóle nie chodzę na basen, właściwie nie uprawiam żadnego sportu, ubieram się nie patrząc co piszą na e-matce, raczej cieplej niż letnio (bynajmniej w jesień/zimę) i też nie choruję , patrz Pani...
              A w dzieciństwie też nie chorowałam praktycznie mimo, że w zimne dnie nie wychodziłam prawie na pole bo nie lubiłam. Za to lubiłam ciepełko...
              • najma78 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 22:16
                gazeta_mi_placi napisała:

                > A ja w ogóle nie chodzę na basen, właściwie nie uprawiam żadnego sportu, ubiera
                > m się nie patrząc co piszą na e-matce, raczej cieplej niż letnio (bynajmniej w
                > jesień/zimę) i też nie choruję , patrz Pani...
                > A w dzieciństwie też nie chorowałam praktycznie mimo, że w zimne dnie nie wycho
                > dziłam prawie na pole bo nie lubiłam. Za to lubiłam ciepełko...
                >
                I takie wlasnie tego efekty, mozg zlasowany, horyzonty poza widoczny w sloneczne dni koniec pola nie siegaja.
            • jakw Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 22:15
              mruwa9 napisała:

              > bzdura.
              > Latalam, latam i bede latala z mokra glowa (bez czapki) po basenie, bez wzgledu
              > na pore roku , od dziecinstwa, czasem kilka razy w tygodniu. Problemow z zatok
              > ami itp nie obserwuje.
              > Moje dzieci to samo, od lat na basenie co najmniej raz-dwa razy w tygodniu bezc
              > zapkowce,suszarki nie uzywamy i nie uznajemy. Czasem kaptur kurtki na glowe, w
              > najsilniejsze mrozy. Na basen chodza piechota, co zajmuje ok. 30 minut w jedna
              > strone.
              > Srednia zachorowan (przeziebien) ponizej sredniej, odpukac, zapalenia ucha nie
              > mialy od niemowlectwa, zapalenia zatok nigdy nie mialy.
              Przypomnij mi, jaki procent populacji stanowicie ty i twoje dzieci?
              • sko.wrona Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 22:53
                W tym samym czasie kiedy zaczyna się nauka pływania mojego pięciolatka, zajęcia kończą dziewięciolatki z pobliskiej szkoły (znam jednego z chłopców).
                Samo suszą włosy, ubierają się i wracają do domów. Nie ma mowy o rodzicach do pomocy i podstawianiu autobusów. To się organizuje dla przedszkolaków.
                Niemcy, studwudziestotysięczne miasto, pogoda jak w Polsce.
                • niktmadry Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 22:58
                  Moje dziecko też potrafi się samo wysuszyć. Tylko nie zrobi tego dokładnie jeśli ma 10 minut na umycie się pod prysznicem, przebranie się, wysuszenie włosów, zejście do szatni głównej i ubranie się w kurtkę (przebranie butów)....Nie da się.... 3 klasy (około 70 dzieciaków) mają do dyspozycji 10 suszarek....swoich mieć im nie wolno bo korki wsiadają....
                  • lily-evans01 Re: Basen w szkole jasna ch...a 26.10.14, 09:33
                    Obawiam się, że ja też nie wyrobiłabym się w tym czasie wink.
                • jakw Re: Basen w szkole jasna ch...a 26.10.14, 10:52
                  Moje dzieci też się same suszą. Ale młodsza w żaden sposób nie wysuszy się domową suszarką w ciągu 5 minut - mimo że włosy ma dość krótkie. Basenową nie wysuszy się tym bardziej. Doświadczalnie sprawdzone, że przy 7 dziewczynkach w klasie (połowa z długimi włosami) i 10 chłopcach, 5 osobach dorosłych i pełnej dyspozycji suszarek basenowych wyjście tej 1 klasy z basenu zajmuje 25-30 minut. Ostatni "egzemplarz" suszony jest zwykle na 3 suszarki, z czego 1 domowa. W opisywanym przypadku mamy 3 klasy (czyli pewnie z 75 dzieci), 10 suszarek i 10 minut na wszystko. Jest po prostu nierealne, żeby te łepetyny były w miarę suche.
              • mruwa9 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 23:37
                wiem, jaki procent moje dzieci i ja stawnowimy w naszej rodzinie, naszej malej populacji: 80%.
                Pozostale 20% (maz) na basen chadza sporadycznie i tez nie choruje...
                I wiem, mniej wiecej, ile dzieci znajomych treuje plywanie. I prawie nikt nie suszy wlosow, nieliczni podsuszaja, bo na basenie sa dostepne chyba dwie albo trzy suszarki .
                Nikt trupem nie pada z tego powodu.
        • czar_bajry Re: Basen w szkole jasna ch...a 25.10.14, 02:00
          Jak mnie wnerwiają takie debilne wątki.
          Zamknij dziecko w domu załatw mu indywidualny tok nauczania i będzie ok.
          Jeszcze się nie spotkałam aby jakieś dziecko po wyjściu z basenu miało mokre włosy- chyba że to już lato, żadna z klas nie opuszczała też basenu po 10 min.
          Dziecko pewnie nie umie pływać i stąd cała szopka.
          Załatw jej zwolnienie z wf na 100% lepiej jej to zrobi niż lekcje pływania.
          • kropkacom Re: Basen w szkole jasna ch...a 26.10.14, 07:30
            > Dziecko pewnie nie umie pływać i stąd cała szopka.

            A ty milusia jesteś...
    • kufferrek Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 15:57
      No to współczuję.

      Mi się podobają zajęcia na basenie, ale:
      - Basen faktycznie mamy blisko ( 500 m).
      - Idą ci rodzice którzy nie pracują / mają na 2 zmianę. Często idą też ciocie, siostry, babcie, itp.
      - Każda z matek ma swoją suszarkę ( można)
      - Wychodzimy wtedy, kiedy dzieci są wysuszone
      - każda z nas suszy przeciętnie 2,5 dziewczynki wink ( pod koniec 2 matki suszą
      1 dziewczynkę)
      - na początku miałam czepek z materiału, ale teraz używam silikonowego. Córka ma mokrą tylko grzywkę i z tyłu głowy. Jest jednak kilka dziewczynek, które mają czepki materiałowe, i ich suszenie zabiera najwięcej czasu.

      My się wyrabiamy z 24 dziećmi w 30 minut ( ze wszystkim), z czego najwięcej czasu zajmuje suszenie włosów dziewczynek.
    • lady-z-gaga Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 16:30
      Moja corka chodziła na obowiązkowy basen w II klasie, oprocz wychowawczyni zawsze były 2-3 osoby (mamy, babcie), ktore pomagały i pilnowały dokładnego wysuszenia włosów.
      Nie pamiętam, ile było czasu, ale dzieci zawsze zdążyły wysuszyć głowy, zjeść kanapkę i wypic łyk gorącej herbaty przed wyjściem na dwór. Wracały pieszo, do szkoły było ok 15 minut drogi.
      Wychowawczyni pilnowała, aby wszyscy mieli czapki i byli porządnie pozapinani.
      No ale Ty piszesz, że z dziećmi chodzą wuefiści, a to jest specjalna kasta nauczycieli-bezmózgów, wobec tego Twoj opis mnie nie dziwi.
      Nalezy zrobic dym na zebraniu i oprotestować sposob organizacji zajęc na basenie - zanim przyjdą duże mrozy i zrobi się naprawde niebezpiecznie.
    • mruwa9 Re: Basen w szkole jasna ch...a 24.10.14, 17:00
      dramat ukladasz..
      wlasnie przez takie chowanie pod kloszem, podwozenie, gacenie, chuchanie i dmuchanie rosna takie wrazliwe lelije, ktore byle podmuch powali..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka