Dodaj do ulubionych

Angielski.

28.10.14, 09:10
Moja córka ma problemy z angielskim, a to dopiero pierwsza klasa..Koleżanki i koledzy chodzą na lekcje angielskiego. Nie wiem czy wszyscy, ale większość. Ja nigdy angielskiego się nie uczyłam. Czy zapisać córkę na korepetycje, czy zapisać do szkoły językowej?
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: Angielski. 28.10.14, 09:14
      jeśli nie umiecie jej pomóc to nie ma wyjścia. Pamiętam, że u mojego dziecka już czasy wchodziły ,co prawda poglądowo, ale prawidłowości ich użycia należało go uczyć.
      • najma78 Re: Angielski. 28.10.14, 09:21
        Wiesz ja tez nie znam hiszpanskiego a moja corka nie ma zadnych problemow. Jej przyjaciolki rodzice tez nie znaja a ona jest jedna z najlepszych w szkole. Nie chodza na dodatkowe zajecia. Mamy przyjaciol Hiszpanow ale rozmawiamy po angielsku gdy sie spotykamy, ich dzieci (syn w wieku corki i corka roka starsza od naszej) tez po angielsku. uncertain
        Pierwsza klasa i sa problemy? Ty masz pomc? Problem lezy w nauczycielu i tam nalezy sie zglosic a nie wydawac kase na prywatne lekcje.
        • mx3_sp Re: Angielski. 28.10.14, 09:33
          widocznie nie ma kto dziecku pomóc nawet z otoczenia skoro matka tak twierdzi.
          • najma78 Re: Angielski. 28.10.14, 09:36
            mx3_sp napisała:

            > widocznie nie ma kto dziecku pomóc nawet z otoczenia skoro matka tak twierdzi.

            Pomoc w czym? Przeciez dziecko chodzi do szkoly i to jest pierwsza klasa
            • mx3_sp Re: Angielski. 28.10.14, 09:41
              na nauce, napisała wyraźnie. Nie rzucaj się tak skoro to nie Twój problem.
        • mamma_2012 Re: Angielski. 28.10.14, 09:39
          Weź tylko pod uwagę, ze klasa twojej córki zapewne zaczynała uczyć sie od zera. Z angielskim jest tak, ze większość dzieci w pierwszej klasie ma za sobą już kilka lat nauki języka.
          Nauczyciel jeśli zacznie zupełnie od zera i wolniutko, nie zapanuje nad klasa, bo cała reszta będzie sie nudzić, a dodatkowo, chodząc na dodatkowe zajęcia dzieciaki, które już potrafią sporo bedą zwiększaly swoją przewagę nad tymi, które dopiero zaczynaja.
          Jeśli nie ma szansy na podział według poziomów, a akurat rodzice mogą sobie pozwolić na dodatkowe lekcje, to jak najbardziej warto.
          Nauczyciel, nawet najlepszy, nie nauczy od tak i natychmiast, tego co reszta opanowywala przez lata.
          • najma78 Re: Angielski. 28.10.14, 10:00
            mamma_2012 napisała:

            > Nauczyciel, nawet najlepszy, nie nauczy od tak i natychmiast, tego co reszta opanowywala przez lata.

            big_grinbig_grinbig_grin przez jakie lata? Ile te dzieci w pierwszej klasie maja lat 6-7? Biorac pod uwage ze wiekszosc nie chodzila do przedszkola oraz to ze mniejszosc ktora chodzila uczyla sie kolorow i piosenek bez zrozumienia to wszyscy zaczynaja na tym samym poziomie. Nauczyciel pewnie do doopy i jak zwykle rodzic musi uczyc (taki standard). W pierwszej klasie te dzieci maja 3-4 lekcje dziennie ogolnie, coz takiego maja z czym dziecko sobie nie radzi z angielskiego. Jesli w tej klasie znajdzie sie chocby jedno ktore zna troche wiecej slowek bo tata albo mama nauczyli to tyle.
            • mamma_2012 Re: Angielski. 28.10.14, 10:19
              Nie dziw sie za mocno.
              Wszystko zależy od środowiska, a autorka napisała, ze większość dzieci w klasie uczy sie tez poza szkoła.
              W klasie mojej córki nie wiem czy były jakieś dzieci, które naukę angielskiego zaczynały od zera.
              Moje dziecko, które uczyło sie od początku przedszkola w przedszkolu i na zajęciach w szkole językowej, nie było żadnym wyjątkiem. Wiadomo, ze już idąc do szkolnej zerówki costam umiała, a w tej zerowce mieli 4 czy 5 godzin tygodniowo, plus nadal zajęcia poza szkoła.
              Nie oczekuj cudów, ze ktos nadrobi to z dziećmi, które przychodzą i zaczynaja od zera i nie oczekuj, ze rodzice całej reszty przestaną posylac dzieci na lekcje, zeby zmniejszyć różnice w poziomach.
              Jesli sie da, to warto zorganizować dziecku dodatkowe lekcje języka, postępy bedą szybsze, a praca nauczyciela i pozaszkolna mogą sie uzupełniać.
              • makurokurosek Re: Angielski. 28.10.14, 13:24
                > Nie oczekuj cudów, ze ktos nadrobi to z dziećmi, które przychodzą i zaczynaja o
                > d zera i nie oczekuj, ze rodzice całej reszty przestaną posylac dzieci na lekcj
                > e, zeby zmniejszyć różnice w poziomach.

                Nikt nie każe nikomu rezygnować z dodatkowych zajęć, ale szkoła nie jest prywatnym folwarkiem rodziców,obowiązuje podstawa programowa.
                • najma78 Re: Angielski. 28.10.14, 13:48
                  makurokurosek napisała:

                  > Nikt nie każe nikomu rezygnować z dodatkowych zajęć, ale szkoła nie jest prywat
                  > nym folwarkiem rodziców,obowiązuje podstawa programowa.

                  Szkola nie jest prywatnym folwarkiem i czy prywatna czy panstwowa musi zachowac standardy edukacyjne czyli ta podstawe programowa. Nie mozna rodzicow zmuszac do oplacania korepetycji ani szkol jezykowych, tak jak nie mozna rownac poziomow. Zawsze beda uczniowie o roznych poziomach i powinni pracowac na odpowiednich to jest zadanie szkoly. Dzieci w pierwszej klasie nie roznia sie poziomami a jesli nawet to moze byc kilkoro ktore gdzies tam liznely wiecej w szkolach jezykowych. W takich wypadkach nauczyciel nie rowna innych uczniow do ich poziomu a daje im inne zadania, reszta czyli zdecydowana wiekszosc uczy sie wg tego co przewiduje program.
                  • bei Najma 28.10.14, 16:50
                    obowiązuje podstawa programowa.
                    >
                    > Szkola nie jest prywatnym folwarkiem i czy prywatna czy panstwowa musi zachowa
                    > c standardy edukacyjne czyli ta podstawe programowa. Nie mozna rodzicow zmuszac
                    > do oplacania korepetycji ani szkol jezykowych, tak jak nie mozna rownac poziom
                    > ow. Zawsze beda uczniowie o roznych poziomach i powinni pracowac na odpowiednic
                    > h to jest zadanie szkoly. Dzieci w pierwszej klasie nie roznia sie poziomami a
                    > jesli nawet to moze byc kilkoro ktore gdzies tam liznely wiecej w szkolach jezy
                    > kowych. W takich wypadkach nauczyciel nie rowna innych uczniow do ich poziomu a
                    > daje im inne zadania, reszta czyli zdecydowana wiekszosc uczy sie wg tego co p
                    > rzewiduje program.


                    Taka edukacja w szkołach obowiązkowych to MARZENIEsmile!
                    Masz rację, tak powinno być.
                  • agni71 Re: Angielski. 28.10.14, 20:22
                    Jak rzadko wink - muszę się z najmą zgodzić
              • ewa_mama_jasia Re: Angielski. 28.10.14, 13:50
                > Nie oczekuj cudów, ze ktos nadrobi to z dziećmi, które przychodzą i zaczynaja o
                > d zera i
                Ale nauczyciel nie robi łaski, ucząc od zera. To jego obowiązek. Niewazne, kto i gdzie się uczy poza szkołą. Nauczyciel ma zrobić z dziećmi program i koniec. A program w I klasie zaczyna od podstaw - kolory, zwierzęta, części ciała, ubrania i takie tam. A po 6 czy 7 tygoniach nauki naprawdę tych słówek nie było tak dużo.
              • lily-evans01 Re: Angielski. 31.10.14, 16:52
                No bez jaj, czego się te dzieci uczyły w zerówce czy na kursach dla maluszków?
                Jakichś tam piosenek, wyliczanek, może kolorów, części ciała.
                Metodyka nauczania języków na poziomie przedszkolnym nie jest nastawione na szybkie konwersacje w sprawie zatrudnienia czy o fizyce kwantowej, ale raczej na osłuchanie się z wymową, zapamiętanie podstawowych słówek, a i to przeważnie metodą piosenek, wyliczanek itp.
                Nadzwyczajna znajomość angielskiego u zerówiaków to tylko wyobrażenie rodziców wink.
                Ewentualnie efekt pobytu rodziny w kraju anglojęzycznym lub chodzenia do szkoły dwujęzycznej.
          • makurokurosek Re: Angielski. 28.10.14, 10:23
            > Nauczyciel jeśli zacznie zupełnie od zera i wolniutko, nie zapanuje nad klasa,
            > bo cała reszta będzie sie nudzić, a dodatkowo, chodząc na dodatkowe zajęcia dzi
            > eciaki, które już potrafią sporo bedą zwiększaly swoją przewagę nad tymi, które
            > dopiero zaczynaja.

            Niezależnie od tego co nauczyciel by chciał, i jak mocną klasę posiada w pierwszej klasie zaczyna uczyć angielskiego od zera. Tak samo jak wychowawca od zera uczy czytania niezależnie od tego, że połowa klasy litery zna i czytać lepiej czy gorzej potrafi.

            "> Jeśli nie ma szansy na podział według poziomów, a akurat rodzice mogą sobie poz
            > wolić na dodatkowe lekcje, to jak najbardziej warto.

            Jakich poziomów to jest pierwsza klasa podstawówki, a nie gimnazjum. Co ty za pierdoły wypisujesz.W pierwszej klasie dzieciak ma sie nauczyć nazw kolorów, kilku zabawek, kilku słów dotyczących domu i zwierząt oraz dosłownie I konstrukcji
            It is ...

            "> Nauczyciel, nawet najlepszy, nie nauczy od tak i natychmiast, tego co reszta op
            > anowywala przez lata.

            Owszem nauczy, bo przestaje to być taka bezmyślna nauka jak w przedszkolu
            • mamma_2012 Re: Angielski. 28.10.14, 10:31
              A co jeśli zdecydowana większość dzieci w klasie, to co wymieniasz jako materiał dla pierwszej klasy ma już dawno opanowanie? Sądzisz, ze zacznie jeszcze raz?
              Akurat córka chodziła do szkoły prywatnej, więc może nie do końca reprezentatywny przykład, ale jej przedszkolna przyjaciółka poszła do rejonowej szkoły publicznej i tez okazało sie, ze tylko pojedyncze osoby, w zerowce nie potrafią, tego, co miało być nauczane w zerowce. Wybuchła nawet mała aferę, kiedy rodzice zobaczyli co jest w książce, bo uznali to za zbyt banalne, a książki już były zakupione.
              • makurokurosek Re: Angielski. 28.10.14, 11:32
                > A co jeśli zdecydowana większość dzieci w klasie, to co wymieniasz jako materia
                > ł dla pierwszej klasy ma już dawno opanowanie? Sądzisz, ze zacznie jeszcze raz?

                Jeżeli większość klasy świetnie liczy do 20, to czy wychowawca pomija podstawę programową i w październiku w pierwszej klasie wprowadza mnożenie ?

                "> Akurat córka chodziła do szkoły prywatnej, więc może nie do końca reprezentatyw
                > ny przykład, ale jej przedszkolna przyjaciółka poszła do rejonowej szkoły publi
                > cznej i tez okazało sie, ze tylko pojedyncze osoby, w zerowce nie potrafią, teg
                > o, co miało być nauczane w zerowce.

                Nie znam ani jednej szkoły która pomijałaby podstawę programową. Cztery lata temu w Poznaniu nauczycielka nauczania początkowego za to, że mając klasę sześciolatków wybrała trudniejszy podręcznik i nie chciała zwolnić tema dostosowując go do klasy sześciolatków wylądowała na dywaniku u kuratora. Po tej rozmowie okazało się, że jednak potrafi uczyć sześciolatki w tempie dostosowanym do nich. Jeżeli nauczyciel nie przerabia podstawy programowej należy to zgłosić do kuratorium i domagać się zmian, a nie szaleć z korepetycjami od pierwszej klasy podstawówki
                • mamma_2012 Re: Angielski. 28.10.14, 12:13
                  Tu chyba nie chodzi o realizacje podstawy programowej, a o tempo realizacji. Mając dzieci, ktore juz cos umieją pewnie nauczyciel robi to szybciej, realizuje dodatkowe rzeczy i osoba, ktora nie uczyła sie wczesniej, a jeszcze niekoniecznie ma predyspozycje do nauki języka (np. moja corka wcale nie miala i tego bo potrafi musiała sie nauczyć, bo języki w nią nie wsiąkają jak w niektóre dzieci) moze nie nadążać, zwłaszcza, jesli reszta ma nie dwie, a np. 6 godzin języka tygodniowo (np. dwie w szkole i dwie podwójne poza szkola).
                  Oczywiście mozna cisnac nauczyciela, zeby zwolnił i skupił sie na pp, ale w tym wypadku chyba w interesie dziecka jest, zeby sie szybciej nauczyło, wszelkimi dostępnymi metodami.

                  Sytuacja, ktora opisałam miała miejsce 8 lat temu, a koleżanka była wsród zaniepokojonych zerowym poziomem z ktorego mieli startować, wiec interesu w zgłaszaniu nie miała.
                  Podejrzewam, ze wiele czasu zajęło zrównanie poziomów, bo te, ktore uczyły sie poza szkola szły i tak duzo szybszym trybem.
                  Ktos tu pisał o kilku slowkach miesięcznie w ramach pp, to w ramach zajęć w szkole językowej dzieciaki tygodniowo musiały opanowywac minimum dwadzieścia słówek(10 z każdej lekcji, ale "rozliczane" były tygodniami), wiec widzisz jak różnica sie pogłębiala.
                  Nie potrafię rozpatrywać pozaszkolnego angielskiego w kategoriach korepetycji.

                  Zreszta fajnym rozwiązaniem jest uczenie sie z dzieckiem. Ja kiedys tak odświeżającym sobie niemiecki, kiedy corka rozpoczęła nauke.
                  • makurokurosek Re: Angielski. 28.10.14, 13:09
                    > Oczywiście mozna cisnac nauczyciela, zeby zwolnił i skupił sie na pp, ale w tym
                    > wypadku chyba w interesie dziecka jest, zeby sie szybciej nauczyło, wszelkimi
                    > dostępnymi metodami.

                    Jest to działanie na szkodę dziecka, bo dajesz dziecku jasny sygnał że jest dzieckiem gorszym. Szkoła państwowa nie jest prywatnym folwarkiem.

                    "> Ktos tu pisał o kilku slowkach miesięcznie w ramach pp, to w ramach zajęć w szk
                    > ole językowej dzieciaki tygodniowo musiały opanowywac minimum dwadzieścia słówe
                    > k(10 z każdej lekcji, ale "rozliczane" były tygodniami), wiec widzisz jak różn
                    > ica sie pogłębiala.

                    Szkoła do której chodziła moja córka była dość elitarna, o wysokim poziomie nikt jednak nie robił rabanu, że w pierwszej klasie zarówno z edukacji wczesnoszkolnej jak i angielskiego robili podstawę programową.


                    "> Zreszta fajnym rozwiązaniem jest uczenie sie z dzieckiem. Ja kiedys tak odśwież
                    > ającym sobie niemiecki, kiedy corka rozpoczęła nauke.

                    Dla mojej teściowej fajne jest odstresowanie się w kuchni przy gotowaniu, dla mnie jazda na rowerze, ani ja nie jestem jej w stanie przekonać do mojej metody ani ona mnie do swojej. Nie planuj życia innym i nie narzucaj obowiązkowych korepetycji czy szkół językowych bo tak według cienie jest fajnie.
                    Jeżeli nauczyciel nie wypełnia podstawy programowej tylko dostosowuje poziom do części klasy zamiast wydawać kasę na szkoły językowe należy napisać pismo do kuratorium z prośbą o interwencje.

                    • mamma_2012 Re: Angielski. 28.10.14, 13:50
                      Zapisanie dziecka na dodatkowy angielski nie ma nic wspólnego z wartościowaniem lepszy/gorszy. Tamci potrafią, bo sie nauczyli, nie spadło im z nieba, tylko wczesniej zaczęli. Ty bedziesz sie uczyć, to tez sie nauczysz. To jest właściwy przekaz.

                      Niemniej jednak, nie mozna nie zauważyć, ze jesli tamci beda sie uczyc na dodatkowych lekcjach, to trudno bedzie o zrównanie poziomów, a reszcie rodziców nie zabronisz posyłać dzieci na kursy, niezależnie co bedzie na szkolnych lekcjach. Nauczyciel zrealizuje podstawę, corka opanuje ja nawet na 6, ale i tak prawdopodobnie bedzie umiała mniej niż ci, którzy ucza po lekcjach.
                      W obecnym gimnazjum dzieciaki maja chyba z 10-12 godzin angielskiego, a i tak chodzą po szkole na dodatkowe lekcje, ile czasu nie poświęcają i tak duzo nauki przed nimi. W państwowych gimnazjach podobnie. W państwowych szkołach na każdym poziomie edukacji nauka języka jest obowiązkowa, a szkoły językowe nie narzekają na brak klientów, tego sie nie da powstrzymac i nie ma sensu.

                      Zreszta, nikomu życia nie układam, pisze jak jest i ewentualnie to sobie moge pogdybac na forum, poopowiadac co ja bym zrobiła i dlaczego. Nie jestem ani ministrem edukacji ani kuratorem, a Autorka sama podejmuje decyzje i zrobi co uzna za stosownesmile
                      • najma78 Re: Angielski. 28.10.14, 14:04
                        mamma_2012 napisała:

                        > Zapisanie dziecka na dodatkowy angielski nie ma nic wspólnego z wartościowaniem
                        > lepszy/gorszy. Tamci potrafią, bo sie nauczyli, nie spadło im z nieba, tylko w
                        > czesniej zaczęli. Ty bedziesz sie uczyć, to tez sie nauczysz. To jest właściwy
                        > przekaz.

                        Nie ma obowiazku zapisywania na dodatkowe zajecia bo one nie maja nic wspolnego z podstawa programowa a to tego co w niej jest maja uczyc sie uczniowie. To ze ktos chce wiecej to jego sprawa ale to nie moze byc brane pod uwage w klasie przez nauczyciela. Rownanie poziomow to najgorsze co mozna zrobic i szkodzi wszystkim, tym zdolniejszym i tym mniej bo zawsze sa tacy i tacy. Az sie wierzyc nie chce ze sa szkoly w ktorych dazy sie do zrownania poziomow. Zrownanie szans tak ale nie poziomow. Lekcje w szkole plus praca w domu to podstawa, jesli ktos chce wiecej to moze ale szkola nie moze sugerowac sie tym co nauczyli sie nieliczni uczniowie na prywatnych lekcjach, a inni rodzice nie powinni czuc presji posylania dzieci do szkol jezykowych czy korepetycje bo inaczej sie nie da. Toz to jakies szalenstwo.
                        • mamma_2012 Re: Angielski. 28.10.14, 14:26
                          Nie ma obowiązku i być nie moze.
                          Jednak autorka ma realny i dość powszechny problem, tu i teraz, czyli większość dzieci uczy sie poza szkola, wiec jej dziecko odstaje. Moze zdać sie na nauczyciela, ktory zrealizuje pp, a jej dziecko opanuje ja nawet i w 100 procentach, co nie zmieni faktu, ze na tle reszty wypadac bedzie blado.
                          Dla mnie języka człowiek uczy sie dla komunikowania sie, a nie realizacji założeń programu. Im wiecej pracuje tym szybciej to sie uda. Dlatego jesli jest możliwość warto wspomóc dziecko. To moje prywatne zdanie, a nie stanowisko kuratora.

                          Akurat z angielskim jest problem, bo na dodatkowa matematykę, rozszerzająca program po szkole chodzi niewielki odsetek dzieci (tudzież rodzice pracują w domu, bo maja kaprys), odsetek dzieci mających dodatkowe godziny języka jest bardzo duży, a podział na grupy w młodszych klasach chyba nie jest praktykowany i dochodzi do takich trudnych w sumie sytuacji.
                          • najma78 Re: Angielski. 28.10.14, 14:32
                            mamma_2012 napisała:

                            > Nie ma obowiązku i być nie moze.
                            > Jednak autorka ma realny i dość powszechny problem, tu i teraz, czyli większość
                            > dzieci uczy sie poza szkola, wiec jej dziecko odstaje.

                            Nie uczy sie wiekszosc tylko nieliczni i to nie moze byc problem dla nikogo bo w szkole obowiazuje podstawa programowa i jesli nauczyciel zapomnial to nalezy mu przypomniec a nie zapisywac dziecko na prywatne lekcje.
                          • slonko1335 Re: Angielski. 28.10.14, 14:34
                            Ale to pierwsza klasa dopiero-nawet jeśli inne dzieci jako przedszkolaki uczyły się gdzieś języków to przecież to polegało głownie na zabawie, nie wkuwały raczej pisowni słówek czy angielskich czytanek. Moje dziecko zanim poszło do szkoły języka się nie uczyło, angielski nie sprawia jej najmniejszych trudności mimo, że chodzi razem z dziećmi które uczyły się go kilka lat wcześniej-jasne nie umiała angielskich nazw kolorów czy zwierząt jak pani wprowadzała podczas gdy inne dzieci i owszem ale przecież to prościzna- a co oni więcej mogli przez te dwa miesiące przerobić strasznego?
                          • makurokurosek Re: Angielski. 28.10.14, 14:55
                            Na język może chodzi i spora grupa dzieci, ale uczy się tam tylko niewielu stąd większość tych chodzących na dodatkowy angielski i tak niewiele umie.
                      • makurokurosek Re: Angielski. 28.10.14, 14:36
                        Nauczyciel zrealizuje podstawę, corka opanuje ja nawet na 6, ale i tak prawdop
                        > odobnie bedzie umiała mniej niż ci, którzy ucza po lekcjach.

                        Nie dyskutujemy tu o tym co kto umie ponad program, bo tak naprawdę każdego powinno interesować jego własne dziecko a nie to czy Kasia chodzi na akrobatykę, a Staś na francuzki i niemiecki

                        " W obecnym gimnazjum dzieciaki maja chyba z 10-12 godzin angielskiego, a i tak c
                        > hodzą po szkole na dodatkowe lekcje,

                        Rozmowa dotyczy szkoły państwowej, a nie szkoły prywatnej. W państwowych gimnazjach nie ma 10 czy 12 godzin angielskiego.

                        "W państwowych szkołach na każdym
                        > poziomie edukacji nauka języka jest obowiązkowa, a szkoły językowe nie narzeka
                        > ją na brak klientów, tego sie nie da powstrzymac i nie ma sensu.

                        korki z angielskiego w klasach 1-3 jeżeli dziecko nie będzie codziennie ćwiczyło w domu jest po prostu wywalaniem kasy w błoto. Zdobycie wiedzy i umiejętności na poziomie podstawowym czyli opanowanie materiału z 6 lat podstawówki, przeciętnemu 12 latkowi zajmuje maksymalnie rok ( 12 miesięcy tyle ma maksymalnie czasu uczeń speak up na opanowanie tego poziomu).

                        "> Zreszta, nikomu życia nie układam,

                        Owszem układasz, uważasz że cała klasa ma sie dostosować do grupy wyprzedzającej program. Ciekawe czy takie ambicje masz tylko co do angielskiego czy co do wszystkich przedmiotów. Już widzę tą radość i poparcie rodziców pierwszaków którym byś zakomunikowała, że dzieci mają się uczyć tabliczki mnożenia i dzielenia bo twoje dziecko chodzi na dodatkowe zajęcia.
                    • lily-evans01 Re: Angielski. 31.10.14, 16:56
                      Śledzę ten wątek z zainteresowaniem, rozbawieniem i ... lekkim przerażeniem wink.
                      I wiesz co, jako osoba będąca z wykształcenia nauczycielką języka, po praktykach zawodowych, po dziesiątkach ludzi w różnym wieku i o różnym poziomie, którzy trafiali do mnie na naukę face to face - jak nigdy muszę podpisać się pod każdym Twoim słowem wink.
    • loqia Re: Angielski. 28.10.14, 09:22
      Ja bym zapisała do szkoły językowej to fajna sprawa i dużo wnosi.
    • burina Re: Angielski. 28.10.14, 09:27
      Na tak wczesnym etapie nauki (kiedy nadal uczy się podstaw, a nie trzeba łatać dziury), to wysłałabym dziecko do szkoły językowej. Dziecko będzie uczyć się w grupie zbliżonej poziomem, nabierze śmiałości a nie utwierdzi w tym, że jest kompletnym matołkiem, któremu ktoś musi tłumaczyć to samo, co było na lekcjji. A poza tym, to kolejna więcej okazja, do zapoznania się z rówieśnikami, do socjalizowania się.
    • rosapulchra-0 Re: Angielski. 28.10.14, 09:35
      Ja bym najpierw do szkoły zapisała.
    • makurokurosek Re: Angielski. 28.10.14, 10:01
      Nie zapisywałabym. W klasie córki prawie wszyscy chodzili na dodatkowy angielski, większość po trzech latach stwierdziła że to wywalanie kasy w błoto, jeżeli dziecko w domu nie będzie utrwalało materiału to dodatkowe lekcje nic nie dadzą. Prawdopodobnie do książki masz dołączoną płytę z piosenkami, puszczaj córce codziennie piosenki z działu który przerabiają, w ten sposób oswoi się ze słownictwem i nauczy poprawnej wymowy. Na youtubie również są dostępne piosenki dla tej grupy wiekowej wystarczy wpisać temat działu z książki .
      My zdecydowaliśmy się, że poślemy młodą na kurs np do speak up dopiero w 5 lub 6 klasie. W tedy dziecko idzie już na normalny kurs i przyswaja dość dużą wiedzę, tak naprawdę według mnie adekwatną do wydanej na kurs kwoty.

      Ja zamierzam zapisać młodą dopiero
      • viola_tricolor Re: Angielski. 28.10.14, 10:16
        Dziękuję za Wasze opinie. Zastanowię się co zrobić. Chciałam w domu z nią jeszcze raz przerobić i utrwalić materiał, ale jak pytam co było na angielskim to odpowiada....że nic. Może jeszcze porozmawiam z nauczycielką, zobaczymy co powie.
        • asia_i_p Re: Angielski. 28.10.14, 10:24
          A wasz podręcznik ma płytkę z wersją elektroniczną? Bardzo fajnie się z nich korzysta, wiele można utrwalić, a koszty zerowe.
        • b-b1 Re: Angielski. 28.10.14, 10:24
          Zapisz na korepetycje-wtedy nauczyciel będzie widział co przerabiają i wychwytywał dokładnie to, co córce sprawia problem i będzie ćwiczył do skutku. Szkoła językowa idzie swoim trybem niekoniecznie współgra z tym co się dzieje na lekcjach. Mają swoją ustaloną strategię-nasza ma niewiele wspólnego z programem szkoły-po kilku latach różnice się zacierają, na początku było je widać-na lekcjach i w szkole językowej zaczynali zupełnie inaczej.
          • makurokurosek Re: Angielski. 28.10.14, 13:14
            > Zapisz na korepetycje-wtedy nauczyciel będzie widział co przerabiają i wychwyty
            > wał dokładnie to, co córce sprawia problem i będzie ćwiczył do skutku.

            I co będzie ćwiczył nazwy kolorów czy nazwy zabawek. Program z angielskiego klasy 1- 3 uczeń czwartej klasy jest w stanie opanować w max 2 miesiące. Kasa wydana na korki przez te trzy lata to coś koło 10 000, a dziecko bez pracy w domu i tak niewiele z tego skorzysta. Pytanie więc po co wydawać taką kasę, po to to by nauczyciel nie musiał uczyć, czy może po to by zadowolić kilka mamusiek z klasy dziecka.
    • ewa_mama_jasia Re: Angielski. 28.10.14, 10:34
      To dopiero drugi miesiąc nauki. Co oni przerobili, 10 słówek? Czy 20? Z jednego - dwóch tematów. Na pewno nie więcej. Daj sobie spokój ze szkołą, przejrzyj ksiązke, zeszyt, niech córka nauczy się tych 10 czy 20 słówek i wystarczy. Pisanie załatwicie w swoim zakresie, wymowa - w internecie. Jeśli inne dzieci chodziły wcześniej na lekcje, to pewnie większość w przedszkolu, gdzie były głównie zabawy i spiewane piosenki. Tym się nie przejmuj. Dopilnuj, żeby córka znała słowa z podręcznika i tyle. A tak w ogółem, jeśli ma problemu, skonsultuj się z nauczycielem. Co to znaczy, że dziecko ma problemy po raptem 6 czy 7 tygodniach nauki. To nauczyciel do d...y jeśli tak twierdzi. On ma wykonać pracę zgodnie z programem, od zera, a nie sugerować się tym ze inne dzieci znają.
      • zuzanna56 Re: Angielski. 28.10.14, 10:38
        Poszukaj jakiejś pomocy, koleżanki, sąsiadki, siostry. Chyba w pierwszej klasie podstawówki przez 7 tygodni nie ma jeszcze za wiele materiału? Porozmawiaj z nauczycielką.
      • mx3_sp Re: Angielski. 28.10.14, 10:38
        wiesz, że polecenia w książce są w jeż angielskim? Tam też są już konstrukcje zdań, pytań, sformułowań (trochę później). Jeśli rodzic nie zna języka to niech siada razem z dzieciakiem i wspólnie zaczynają przygodę.
        • ewa_mama_jasia Re: Angielski. 28.10.14, 10:43
          To zalezy jakim podręcznikiem dziecko idzie. U syna od początku sa polecenia w języku angielskim. U kolegi syna - jeszcze w III klasie były po polsku. Poza tym nie mówimy tutaj o wykonywaniu poleceń, ćwiczeń, tylko o nauce materiału. A materiał to raptem parę słówek miesięcznie. I są w podręczniku.
    • anika772 Re: Angielski. 28.10.14, 10:42
      Powiedz z czym ona ma konkretnie te problemy? Podstawa programowa w nauczaniu zintegrowanym jest śmieszna, wszystko można ogarnąć na lekcji, niepotrzebne są nawet zadania domowe- no dobra, posłuchać piosenki na CD.
      No chyba że nauczyciel PP nie zna i, na przykład, wymaga od dzieci zapisu wyrazów/zdań?
      • viola_tricolor Re: Angielski. 28.10.14, 11:01
        Był sprawdzian ze słówek , sprawdzian wyszedł do doopy.Podobno była jakaś afera, w związku z tym sprawdzianem,dwie dziewczynki się rozpłakały. Do podręcznika mamy płytę, ale tam są tylko piosenki.
        • mx3_sp Re: Angielski. 28.10.14, 11:06
          to ściągnij sobie z netu podręcznik. Jaki macie Bugsa? Wersję dla dziecka i nauczyciela. Będziesz na bieżąco.
        • makurokurosek Re: Angielski. 28.10.14, 13:22
          I tych piosenek niech sie córka uczy, dodatkowo fajnie by było gdyby uczyła sie z pokazywaniem, w ten sposób zapamięta wymowę i znaczenie słówka, oraz konstrukcje zdań.
          Na twoim miejscu porozmawiałabym z nauczycielką, o tym czego ona oczekuje, jak wygląda lekcja i jak według niej powinna wyglądać praca w domu. Jeżeli dziecko na sprawdzianie miało wysłuchać słówka i następnie zamalować obrazek to ok , ale jeżeli miało połączyć słówko z jego polskim odpowiednikiem to należy panią zwyczajnie opieprzyć i postawić do pionu, a w razie dalszego oporu nauczycielki przed stosowaniem podstawy programowej napisać pismo do dyrekcji i kuratorium.
        • slonko1335 Re: Angielski. 28.10.14, 13:24
          Pani pierwszoklasistom kazała pisać słówka po angielsku? przecież te dzieci uczą się dopiero o polsku pisać....mam dziecko w drugiej klasie dwujęzycznej i dopiero w tym roku mieli w zeszłym tygodniu sprawdzian z pisaniem słów...
          • ewa_mama_jasia Re: Angielski. 28.10.14, 13:45
            Mój pisał w pierwszej klasie.
            • slonko1335 Re: Angielski. 28.10.14, 13:52
              No ale to bez sensu przecież...u nas też pisali-po śladzie....Młoda miała w pierwszej klasie 8 angielskich tygodniowo i praca byłą głownie z magnetofonem, tablicą interaktywną i angielskim mówionym a nie pisanym osluchiwali się-pisanie mają wprowadzane bardzo powoli teraz-tego co uczyl się mówic i rozumieć w zeszłym roku na początek. W zeszłym tygodniu miel i sprawdzian z pisania zwrotów podstawowych , typu
              I'm from ......... My name's ......... I'm...(wiek)
              Jak dziecko uczące się pisac po polsku ma mieć pojęcie, że biały to po angielski pisz esię white-przecież to kosmos dla kogoś kogo katują gloskowaniem póki co...
              • ewa_mama_jasia Re: Angielski. 28.10.14, 13:58
                To nie było po śladzie. Nie pamiętam dokładnie co i kiedy zaczęli, na pewno nie od początku roku, ale pamiętam że w listopadzie czy grudniu nauczycielka napisała uwagę żeby kupić zeszyty. I zaczęli pisać, wklejać obrazki i podpisywać.
                • slonko1335 Re: Angielski. 28.10.14, 14:12
                  No właśnie, kurka nie uczą języków u nas odpowiednio do wieku i programu szkolnego. Dzieciaki musiały wykuć na pamięć po prostu pisownię kompletnie tego nie rozumiejąc. Chciałam wkleić sprawdzian mojej drugoklasistki bo przyniosła do domu wczoraj ale skaner nie działa, może wieczorem wkleję jak mąż zajrzy co się nim stało i naprawi. Sprawdzianów z pierwszej klasy nie mam ale z grubsza polegał na zaznaczaniu krzyżyków przy obrazku lub otaczaniu pętelką a podejrzewam ,że jednak tego angielskiego mieli wiecej niż córka autorki wątku.
            • lily-evans01 Re: Angielski. 31.10.14, 16:58
              U mnie pisali w II półroczu - ale same słówka. Bardzo fajnie pani to robiła, bo grali np. w szubienicę, zaczynali od słów typu "cat" albo "dog", a kończyli na "teacher" wink.
              Na początku klasy II pani zaczęła pisemne sprawdziany ze słówek.
              W nowej szkole jest identycznie, teraz był sprawdzian z dni tygodnia.
        • alexa0000 Re: Angielski. 28.10.14, 13:40
          Co to znaczy "sprawdzian ze słowek"?
          • mamma_2012 Re: Angielski. 28.10.14, 14:08
            Dla niepiszacych to np. rządek obrazków, pani mowi "dog", a dzieci zaznaczają obrazek z pieskiem.

            Pani czyta krótki dialog, a dzieci zaznaczają na obrazku właściwa scenkę.

            Dopisywanie brakujących liter do wyrazu. D...G
        • anika772 Re: Angielski. 28.10.14, 15:02
          Ze słówek na tym etapie, to jedynie dopasować wymawiane słowo do obrazka. Z tym był problem?
          Bo jeśli to była lista słówek do zapisu, to nie dziecko ma problem, tylko pani. Ze znajomością podstawy programowej.
    • slonko1335 Re: Angielski. 28.10.14, 13:22
      Ale co oni mają na angielskim po dwóch miesiącach pierwszej klasy ,że dziecko ma z nim problemy? masz kontakt z innymi rodzicami? też mają problem z angielskim? może pani przesadza z wymaganiami albo nie dostosowała materiału do wieku dzieci? a z innymi zajęciami Twoje dziecko sobie radzi?
      • swidnica05 Re: Angielski. 01.11.14, 20:25
        Moja siedmioletnia córka chodzi do Szkoły Języków Obcych Mała Lingua w której wykorzystywane są pacynki oraz bajka rodziny Blabbersów. Dzieci uczą się mówić całymi zdaniami i jestem bardzo zadowolona z efektów. Polecam Wam tą szkołę w Świdnicy
    • nanuk24 Re: Angielski. 28.10.14, 13:52
      O matko. To co robi nauczycielka na lekcjach, ze wiekszosc ma dodatkowe korepetycje? Kto w szkole jest od nauczanie? Mam wrazenie, ze wszyscy, tylko nie nauczyciele.
      • mx3_sp Re: Angielski. 28.10.14, 13:58
        jak właśnie jest w klasach wyższych. Najpierw w domu kucie z rodzicami, a jak rodzic już nie daje rady wchodzą korki lub szkoły. To nie tylko z języka. Szkoda tylko, że egzaminy końcowe nie pokazują tego ogromnego nakładu pracy.
        • najma78 Re: Angielski. 28.10.14, 14:07
          mx3_sp napisała:

          > jak właśnie jest w klasach wyższych. Najpierw w domu kucie z rodzicami, a jak r
          > odzic już nie daje rady wchodzą korki lub szkoły. To nie tylko z języka. Szkoda
          > tylko, że egzaminy końcowe nie pokazują tego ogromnego nakładu pracy.

          Bo ta praca nie daje efektow. Moze lepiej zastanowic sie nad zmiana metod. Juz samo 'kucie z rodzicami' brzmi dziwnie.
          • mx3_sp Re: Angielski. 28.10.14, 14:14
            wiesz nie każdy rodzic potrafi np fizykę na poziomie gimnazjum więc najpierw uczy się sam, a potem dziecku przekazuje. Nadchodzi i taki czas, że już rodzic nie pomoże nic i dzieciak leci na korki. Zmiana metod powinna zacząć się od szkoły, ale te nastawione sa na wyniki nie na metodykę.
            • najma78 Re: Angielski. 28.10.14, 14:28
              mx3_sp napisała:

              > wiesz nie każdy rodzic potrafi np fizykę na poziomie gimnazjum więc najpierw uc
              > zy się sam, a potem dziecku przekazuje.

              nie, rodzic nie jest od tego aby uczyc przedmiotow szkolnych bo od tego sa nauczyciel, profesjonalnie przygotowani do tego (w Polsce nawet za darmo), ktorzy w dodatku nie robia tego za darmo. Rodzic ma obowiazek stworzyc dziecku odpowiednie warunki do rozwoju oraz robienia prac domowych, dopilnowac ze sa zrobione (nie zrobic z dzieckiem czy za nie) oraz nauczyc systematycznosci aby wspomoc wysilki szkoly.
              • mx3_sp Re: Angielski. 28.10.14, 14:46
                pięknie, ale praktyka jest niego smutniejsza.
            • makurokurosek Re: Angielski. 28.10.14, 16:25
              > wiesz nie każdy rodzic potrafi np fizykę na poziomie gimnazjum więc najpierw uc
              > zy się sam, a potem dziecku przekazuje.

              Jeżeli rodzic sam ma braki i nie ma podstaw z danego przedmiotu, to nic dziwnego że nauka z nim przynosi mierne efekty.
          • mamma_2012 Re: Angielski. 28.10.14, 14:41
            Oczywiście, ze dziwnie, bo kiedys dzieci tez "zakuwaly" tyle, ze same czy z kolegami.
            Jak czegoś nie umiałam, to brałam książkę i sie uczyłam. Jesli był to przedmiot, w którym ktos mógł mi pomoc, zeby było szybciej, to oczywiście korzystałam, a jak nie to siedziałam i sie glowilam.
            To samo praktykuje z własnym dzieckiem, działa bez korepetycji.
            • makurokurosek Re: Angielski. 28.10.14, 16:27
              Nic dziwnego, że "zakuta" chemia, fizyka czy matematyka daje mierne efekty. To przedmioty ścisłe należy je zrozumieć , a nie zakuć.
        • nanuk24 Re: Angielski. 28.10.14, 15:02
          To jest chore. Cyba juz nic innego nie pozostalo, niz rzucenie granatem oswiatetongue_out
          • nanuk24 chyba n/t 28.10.14, 15:03

          • mx3_sp Re: Angielski. 28.10.14, 15:10
            uważaj bo te groźby przypominają te w kierunku Zusu słane przez pewnego starszego pana. Poza oświatą masz jeszcze duuużo roboty.
    • heca7 Re: Angielski. 28.10.14, 14:03
      Moja córka uczy się angielskiego od 4 roku życia( ma teraz 12,5). Od 3 klasy przychodzi dwa razy w tygodniu nauczyciel i siedzi z nią indywidualnie w domu. Na lekcjach trzyma cały czas rękę w górze. Cokolwiek by pani nie zapytała ona jest w stanie odpowiedzieć poprawnie. Właśnie przed 5 minutami wróciła do domu - dostała 40 punktów na 40 możliwych z testu próbnego z angielskiego. Oprócz niej 40 punktów dostał tylko kolega, którego ojciec jest Londyńczykiem wink
      • najma78 Re: Angielski. 28.10.14, 14:09
        heca7 napisała:

        > Moja córka uczy się angielskiego od 4 roku życia( ma teraz 12,5). Od 3 klasy pr
        > zychodzi dwa razy w tygodniu nauczyciel i siedzi z nią indywidualnie w domu. N
        > a lekcjach trzyma cały czas rękę w górze. Cokolwiek by pani nie zapytała ona j
        > est w stanie odpowiedzieć poprawnie. Właśnie przed 5 minutami wróciła do domu -
        > dostała 40 punktów na 40 możliwych z testu próbnego z angielskiego. Oprócz ni
        > ej 40 punktów dostał tylko kolega, którego ojciec jest Londyńczykiem wink
        wszyscy mieli ten sam test?
        • heca7 Re: Angielski. 28.10.14, 18:17
          Tak. Cała klasa została podzielona na dwie grupy aby nie siedzieć po dwoje w ławkach. Pisali więc w dwóch salach.
          • najma78 Re: Angielski. 28.10.14, 18:39
            heca7 napisała:

            > Tak.

            Czyli wszyscy sa na tym samym poziomie? Jesli twoja corka i jej kolega dostali 40 pkt to ressta nie mniej niz 35-33?
            • heca7 Re: Angielski. 28.10.14, 20:16
              Reszta niestety wypadła różnie. Od dwudziestu paru do trzydziestu paru punktów.
              • najma78 Re: Angielski. 28.10.14, 22:05
                heca7 napisała:

                > Reszta niestety wypadła różnie. Od dwudziestu paru do trzydziestu paru punktów.

                No dobrze w tej grupie (twojej corki) wszyscy sa na zblizonym poziomie skoro pisali te same tasty w takim razie sa inne grupy (klasy) w ktorych wszyscy sa na nizszym ale zblizonym poziomie i pisali inne testy tzn dostosowane do poziomu? Zrownac sie przeciez wszystkich nie da a 12-latki juz dlugo sie ucza wiec wiadomo na jakich poziomach jacy uczniowie pracuja. No chyba ze to elitarna szkola i jest tylko jeden poziom a kto nie daje rady wylatuje?
                • pani.balcerkowa Re: Angielski. 31.10.14, 13:22
                  najma78 napisała:

                  > heca7 napisała:
                  >
                  > > Reszta niestety wypadła różnie. Od dwudziestu paru do trzydziestu paru pu
                  > nktów.
                  >
                  > No dobrze w tej grupie (twojej corki) wszyscy sa na zblizonym poziomie skoro pi
                  > sali te same tasty w takim razie sa inne grupy (klasy) w ktorych wszyscy sa na
                  > nizszym ale zblizonym poziomie i pisali inne testy tzn dostosowane do poziomu?
                  > Zrownac sie przeciez wszystkich nie da a 12-latki juz dlugo sie ucza wiec wiado
                  > mo na jakich poziomach jacy uczniowie pracuja. No chyba ze to elitarna szkola i
                  > jest tylko jeden poziom a kto nie daje rady wylatuje?

                  Kluczową sprawą według mnie jest jednolitość poziomu w grupie i niestety moja córka w normalnej szkole nudzi się na lekcjach, marnotrawienie czasu, bo gdyby zrobiono nawet 2 grupy to juz byłoby lepiej. Jedynym wyjście było zapisanie ją do szkoły językowej, bo tak to by się chyba niczego nei nauczyła. W sumie wyszło jej i nam to na dobre, bo mając tez 15 lat dziecko musi chłonąć póki jest to łatwe. Wysłaliśmy ją do Speak Up 2 razy w tygodniu, wiec ona się uczy a my mamy trochę ciszy w domu w tym czasie. wink
    • grave_digger Re: Angielski. 28.10.14, 14:06
      Może nie będzie to popularne co teraz napiszę, ale jako nauczyciel ang. powiem Ci, że nie - nie zapisuj dziecka nigdzie. Na razie.
      Czy dziecko dopiero zaczęło uczyć się języka? Spokojnie. Zaczęła pierwszą klasę. Teraz uczy się wielu nowych rzeczy.
      Dwa. Jeśli masz wątpliwości, idź porozmawiaj z nauczycielką.
      Trzy. Do każdego podręcznika są dołączone płyty. Często są tam piosenki i 'coś' do odtworzenia na komputerze. Sięgnijcie najpierw do tego.
      Na koniec - puszczaj bajki w wersji językowej. Albo coś na youtube. Może sama też coś złapiesz smile
      • grave_digger Re: Angielski. 28.10.14, 14:07
        Aha - dla tak małych dzieci to nie indywidualne korepetycje, które będą dla nich harówką, tylko aktywizujące zajęcia w małych grupach w szkołach językowych.
        • viola_tricolor Re: Angielski. 28.10.14, 14:30
          Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Też myślałam, żeby dać sobie jeszcze spokój z dodatkowymi lekcjami.Poszukam tych bajek po angielsku, porozmawiam z Panią i zobaczymy za miesiąc,dwa. Ja miałam niemiecki i oczywiście rosyjski, problemów nie było, dodatkowych lekcji tez nie. " Za moich czasów" mało kto chodził na dodatkowe lekcje. Poziom był równy i było o.k. Pozdrawiam
    • alexa0000 Re: Angielski. 28.10.14, 15:08
      Co do szkól jezykowych, to u nas jest filia czegos co sie nazywa kraina bajek czy basni. Moja przyjaciólka ma dziecko w przedszkolu, w którym podpisano chyba kontrakt i angielski tam jest uczony poprzez bajki. dzieci opowiadaja całe historie, pomagajac sobie gestami itp. Bardzo mi sie to podoba, u nich pieciolatki były w stanie zrobic cale przedstawienie ,
      • bei Zajęcia wyrównawcze 28.10.14, 17:02
        Zapytaj, może już są , moze dopiero dasz sygnał, ze trzeba je zrobić.
        W szkolach moich synow zazwyczaj tak było, ze organizowane były zawsze z j. Ojczystego, z matematyki i z języka obcego.
        Jeśli zdecydujesz się na rozszerzenie godzin nauki języka obcego w prywatnym zakresie, to musisz wykazać się dyplomacją.
        Dziecko nie powinno odczuć, ze odstaje od klasy dlatego ma zajęcia dodatkowe.
        Niech będą przygodą, przyjemnością, czym fajnym i w nagrodę.
        Myślę, ze lepiej już teraz pomoc dziecku, by poczulo się pewnie.
        Dobrze, ze juz teraz zauwazylas problem.
        Ech....rację ma Najma, nauka w szkole powinna całkowicie inaczej wyglądaćsad
    • lily-evans01 Re: Angielski. 31.10.14, 17:01
      Tylko spokojnie.
      Jakie to są właściwie problemy?
      Wspominasz coś o pisaniu wyrazów.
      A czy dzieci znają wszystkie litery i są w stanie napisać wszystko po polsku? Bo jeśli nie, to pisanie po angielsku to absurd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka