Dodaj do ulubionych

Pokolenie 2 tys netto

    • 7dosia Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 09:52
      Polska to bardzo biedny kraj, rezerwuar taniej siły roboczej, nic więcej. Wynagrodzenia za pracę zawsze były tu marniutkie i z roku na rok jest coraz gorzej. Pokolenie naszych dzieci to już w ogóle będzie pracowało za miseczkę kartofli, a i tak będą się ciszyć że mają pracę.
      • kietka Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 09:59
        pokazcie mi absolwenta zachodniej uczelni, ktory podejmujac pierwsza prace od razu samodzielnie wynajmuje mieszkanie.
        nie wspomne o absolwentce politocostam w Polandii.
        mamy do czynienia z bardzo roszczeniowym pokoleniem absolwentów, nakładą do głow banialuk na studiach i potem rozczarowanie.
        2000 na reke dla absolwenta wlasciwie bez zawodu, to poziom bardzo ok.
        co robie sie po politologii? nie ma to, jak wybrac studia, aby byly, a potem plakac, ze malo placa, trzeba bylo isc na informatyke, to by miala 10 na reke.
        • kietka Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:01
          potem przychodzi taki na rozmowe, dostaje konkretne-podstawowe wzgledem dyplomu zadanie do wykonania i co slysze?
          "nie mialem tego na studiach"
          nie wspomne o oczekiwaniach finansowych, sa bardzo wysokie 2000 to pikus, a umiejetnosci ZADNE! ale piatka na dyplomie i praktyka w korporacji jest!
          • kim5 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:14
            Ręka w górę, kto chce płacić fryzjerce, ogrodnikowi, płacić wyższą marżę w sklepie itp., żeby osoby pracujące miały wyższą pensję.
            Jednym z powodów niskich płac w usługach jest presja klienta na to, żeby było tanio, a jeszcze lepiej za darmo.
            Drugim powodem jest fakt, że właściciele firm niechętnie dzielą się owocami pracy z pracownikami. Za Polityką "Więc pracownicy się frustrują. Bo chociaż jesteśmy „zieloną wyspą”, to pracodawcy nawet w krajach bardziej dotkniętych kryzysem dzielą się ze swoimi pracownikami bardziej sprawiedliwie. Widać to dopiero, gdy się spojrzy z góry. Wtedy przychodzi nawet do głowy słowo „wyzysk”. W Polsce w 2012 r. udział płac w produkcie krajowym brutto stanowił 46 proc. W ciągu ostatnich 10 lat zmniejszył się aż o 16 punktów procentowych – wyliczył na podstawie danych Eurostatu Piotr Żakowiecki z POLITYKI INSIGHT. Badania NBP jego wnioski potwierdzają. Bardziej oszczędni od naszych są tylko pracodawcy na Litwie, Łotwie i Słowacji. W tych krajach udział wynagrodzeń w PKB jest jeszcze mniejszy. Średnia unijna wynosi natomiast aż 58 proc."
            • triss_merigold6 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:19
              Ależ wyższe ceny usług nie przełożą się na wyższe wynagrodzenia tylko na większą kwotę podatku vat, który przedsiębiorca musi odprowadzić.
              • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:22
                triss_merigold6 napisała:

                > Ależ wyższe ceny usług nie przełożą się na wyższe wynagrodzenia tylko na większ
                > ą kwotę podatku vat, który przedsiębiorca musi odprowadzić.

                Interesująca teoria. Myślę, że idzie nobel z ekonomii tegoroczny....

                Ksiadz Anatol
                • triss_merigold6 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:29
                  Czego nie zrozumiałeś? Wyższa kwota zafakturowana = większa w sumie kwota 23% vat do odprowadzenia. Od zafakturowanych 5 tysięcy vat wyniesie 1150 zł, od 7 tysięcy odpowiednio 1610, do tego zusy/srusy. Podniesienie cen za usługi nie przełoży się na wyższe wynagrodzenia dla pracowników, zysk będzie za mały - w mikro i małych firmach - żeby dołożyć pracownikowi legalnie i na umowę np. te 500 zł.
                  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:56
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Czego nie zrozumiałeś? Wyższa kwota zafakturowana = większa w sumie kwota 23% v
                    > at do odprowadzenia.

                    Pomijasz taki drobny fakt, ze VAT zawsze płaci klient końcowy i pracodawcę/przedsiębiorcę kwota VATu, delikatnie mówiąc, wali.

                    To chciałem delikatnie zauważyć, że dalej pozostaje 77% z przyrostu kwoty do podziału pomiędzy pracownika, pracodawcę czy nowy sprzęt do strzyżenia....

                    > Od zafakturowanych 5 tysięcy vat wyniesie 1150 zł, od 7 ty
                    > sięcy odpowiednio 1610, do tego zusy/srusy. Podniesienie cen za usługi nie prze
                    > łoży się na wyższe wynagrodzenia dla pracowników, zysk będzie za mały - w mikro
                    > i małych firmach - żeby dołożyć pracownikowi legalnie i na umowę np. te
                    > 500 zł.

                    Rozumiem, rozumiem... 77% to za mało, żeby dołożyć pracownikowi musi być przynajmniej 120%....

                    Ksiadz Anatol
            • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 11:08
              Nie dziwi mnie to że pracodawcy niechętnie się dzielą owocami pracy z pracownikami, a to dlatego że i pracownicy nie dzielą się z nim kosztami czynszu biur czy magazynów, prądu, nie mówiąc już o ryzyku gdy jednak coś pójdzie nie tak, oszuka kontrahent i będą długi.
              Niech ci biedni pracownicy powiadam Wam Siostry i Siostry założą własną działalność gospodarczą w końcu i wówczas niech chętnie dzielą się ze swoimi wówczas pracownikami owocami swej pracy.
              Oto Słowo Gazetki.
        • fadilla Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:03
          Jest błąd w tytule to jest 2000 brutto. To teraz zacznij od początku swoje rozkminy.
        • triss_merigold6 Inaczej 05.11.14, 10:07
          Inaczej.
          Wskutek reformy oświaty, połączonej z hurraoptymistycznymi założeniami na temat rozwoju gospodarczego, całe pokolenie urodzonych w latach 90-tych łyknęło kit, że wyższe wykształcenie jest niezbędne, konieczne i gwarantuje awans społeczny. Efekt jest taki, że studiuje/skończyło jakieś studia 50% młodzieży w tych roczników.
          Zapomniano biedakom powiedzieć, że nawet w bardzo rozwiniętych technologicznie krajach, rynek nie wchłania tylu osób po studiach. Nie wchłania, bo nie potrzebuje. Gros absolwentów będzie musiało zadowolić się pracą niebiurową, nieintelektualną i poniżej aspiracji. CBDU.
          Spora część z nich zrobiłaby lepiej kończąc zawodówki czy technika + praca od razu + studium zawodowe, bo na rynku rozpaczliwie brakuje np. fachowców majstrów, kierowników robót.
          • fnutaki Re: Inaczej 05.11.14, 12:19
            Dokładnie... Mieszkam w mieście z uczelniami. Poziom studentów w wielu przypadkach jest poniżej krytyki. Wiele osob nie powinno wcale iśc na studia-powinny one byc dla dużo węższej grupy (intelektualnie inny poziom).
            Obserwuję taką tendencję np u dawnych "badylarzy" którzy się dorobili na pracy fizycznej i drobnym handlu - w większości pchają swoje dzieci na studia bo to prestiż i ich ego rośnie mogąc się studiującymi dziećmi chwalić. Inni jeszcze mlodzi ludzie-chcą koniecznie na studia bo "wszyscy znajomi studiują" no i przed dziewczyną na dyskotece wstyd powiedzieć, że się jest fizycznym robotnikiem budowlanym ..
            • triss_merigold6 Oni akurat mogą 05.11.14, 12:52
              Ci, jak piszesz badylarze i dorobieni na handlu, akurat mogą pchać dzieci na studia. Dyplom sobie powiesi w ramkach, a pracę dostanie w firmie rodzinnej.
        • mag1982 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:12
          Znam trochę infornatyków i poza jednym, pracującym w Warszawie, żaden nie zarabia 10 tys. netto. Nawet brutto tyle nie zarabiają. I nawet nie dla wszystkich starczyło pracy w zawodzie.
          W naszym kraju jest tyle osób z wyższym wykształceniem, że pracodawcy mogą wybierać i przebierać. Nie rozumiem tej presji wywieranej na młodych ludzi, zeby szli na studia. To przykre ale dziewczyna powinna się cieszyć, że ktoś chce jej dać te 2 tys. Bo znam przypadki, że tyle zarabiają ludzie z wieloletnim doświadczeniem.
      • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:03
        Powtarzaj to swoim dzieciom, a potem się (nie) dziw, że faktycznie będą pracować za miskę kartofli
        • kim5 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:27
          Jeśli fryzjerka ma 30 złotych zamiast 15, to płaci 15 zł VAT? Osobliwe...
    • kobieta_z_polnocy Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:02
      To są bardzo smutne obserwacje, tragiczne nawet.

      To, że świeżo upieczona absolwentka nie będzie zarabiać kokosów, jest oczywiste. Tym niemniej jako dorosły pracujący człowiek powinno ją być stać na pewne standardy życia. To nie musi być od razu własne mieszkanie w centrum miasta i najnowszy iphone. Ale jakieś przyzwoite warunki do życia, jedzenie, bilet, przyjemność raz na jakiś czas (co za fanaberie, naprawdę) - tak, bo w innym wypadku jest to po prostu niemoralne.
      I jeszcze jedna sprawa, perspektywa poprawy. Jasne, niech zacznie od stażów, drobniejszych prac, itd., ale niech to do czegoś prowadzi! Bo jeśli za dwa, trzy i pięć lat wciąż ma zarabiać marne grosze, to jest to naprawdę sytuacja patologiczna.
      I nie mówcie, że to są fanaberie, bo wystarczy trochę poznać styl życia równolatków z krajów Północy i już człowiekowi zamiera serce. Okazuje się, że istotnie nawet jako kasjer w sklepie można zarabiać na tyle uczciwie, by nie klepać biedy.
      Zarobki są w Polsce fatalne, było to dokumentowane nie raz. Ceny, z punktu widzenia siły nabywczej, wysokie. I nie rzucajcie się teraz przeliczać cenę bochenka chleba we Frankfurcie i Wrocławiu, bo przecież nie o to chodzi.
      Szkoda ludzi, zarówno tych młodych jak i starszych, bo wielu z nich to naprawdę dobrzy pracownicy, wykształceni i przedsiębiorczy, a nie pozwala im się rozwinąć skrzydeł.
      Podsumowując, nazywanie tej dziewczyny roszczeniową jest obrzydliwe.
      • solange54 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:59
        Jest bezrobocie w Polsce. Ale jeśli już ma się tą wymarzoną pracę, to rzadkie dobro, to niech wynagrodzenie będzie godne, takie żeby sie dało skromnie wyżyć. Bo czy się da wyżyć za 1500 na miesiąc? W wieku 36 lat, z żoną i dzieckiem? Od siedmiu lat bez podwyżki? Praca fizyczna, na trzy zmiany, z przymusowym urlopem w listopadzie (bo przestój). To jest niemoralne i patologiczne. Więcej dzieci nie będzie, bo ich nie stać! Żona wróci do pracy w sklepie na prowincji za 1200 jak tylko mała pójdzie do przedszkola. Będzie im trochę lżej, ale o własnym mieszkaniu nie ma mowy, nawet na wynajem ich nie stać.
    • princess_yo_yo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:42
      kawalerka zaraz po studiach? gdzie takie cuda? powiedz mi prosze w jakim kraju absolwent przecietnie przydatnych bez zadnego doswiadczenia ma takie mozliwosci. studia podyplomowe zaraz po skonczeniu magistra, kiedy dziewczyna nie ma zadnego doswiadczenia zawodowego i nie ma pojecia co chce robic w zyciu i jakie studia podyplomowe jej pomoga w karierze ktora dopiero musi zaczac?
      rzeczywiscie nalezy sobie poprzestawiac priorytety i to szybko.
      • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 10:51
        studia podyplomowe zaraz po skonczeniu magistra, kiedy dziewczyna nie ma zadnego doswiadczenia zawodowego i nie ma pojecia co chce robic w zyciu i jakie studia podyplomowe jej pomoga w karierze ktora dopiero musi zaczac

        10/10

        W dodatku będzie płacz, bo jest "jeszcze lepiej" wykształcona.
      • kietka Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 11:20
        niesetety w Pl studenci, to nadal dzieciuchy pod spodnica mamusi.
        dlaczego na zachodzie, jak osobnik jedzie na studia, to znaczy, ze wkracza w dorosłosc i albo ma kase od rodzicow na studia i ma wywalone na cene kawalerki, albo ma stypendium i musi zap... i nie kawalerki mu w glowie zaraz po studiach.
        u nas 25 letnim dzieciakom trudno zamienic wille/mieszkanie rodziców na pokój juz nie w wypasionym akademiku (dwojka/trojka z łazienka na 2 pokoje to obecnie juz slums) albo stancji, na marny pokoj w marnym mieszkanku.
        widze, bo zatrudniam ludzi, to sa dzieci, przekonane o swojej wyjatkowosci, zero przygotowania merytorycznego, zyciowego i zero kreatywnosci, jak nie postymulujesz, to nie pomysli...pokolenie bezstresowcow stymulowanych zylionem zajec i warsztatow...a w glowie sianko.
        • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 11:35
          Chyba za bardzo uogólniasz big_grin I owszem jest sporo takich, o których piszesz, ale to tylko jedna grupa.
          • kietka Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 11:44
            bardzo, jako pracodawca chciałabym spotkac na swojej drodze, tą drugą grupę. moze to specyfika zawodu...ale podsumowujac, najmniej mlodziezy zalezy na zdobyciu wiedzy, na przyuczeniu sie, na zdobyciu fachu, wiedzy...wiec sie nie dziwie, ze potem trafiaja do korpo, gdzie w zamian za impreze w zameczku daja sobie gwozdzi w tylek nawbijac i pracuja za 1500, ale korporacja i integracja i maja piłkarzyki w pokoju w pakiecie z praniem mozgu.
          • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 11:49
            p.s. Z mojego doswiadczenia: dwie skrajne typy abolwenta "słabego" to:

            -byle jakie studia na byle jakiej uczelni, zero zainteresowania tematem ukonczonych studiów, z rozmowy wynika, że na "jakieś" trzeba było iść. Zero chęci, żeby sprawdzić czym się zajmuje firma, do której się idzie na rozmowę. Słaba znajomośc angielskiego, bo "pani w podstawówce nie umiała uczyć"

            -najlepsze uczelnie, 2-3 fakultety, praktyki i staże w największych światowych korporacjach, studia zagraniczne ( w tym też Erasmus), 2-3 języki na poziomie C2 i...tadam, oto jestem,chce się ROZWIJAĆ. Generalnie mało mnie interesują potrzeby firmy, za to , że zaszczycam Was swoją chęcią pracy, oczekuję pasjonujących i rozwijających zadań. Tylko takich.
            • kietka Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 11:52
              AMEN
              jednych i drugich omijam z daleka.
              najleszymi pracownkami sa studenci z 4 na dyplomie i praca dorywcza na koncie w czasie studniow. sa inteligentni, zaradni i chca sie uczyc, dlatego zarabiaja u mnie najwiecej.
              • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:22
                Ale pewnie sama wiesz, że absolwenci są różni - nie ma co załamywać rąk.

                I dotyczy to obu stron - pracodawców i absolwentów (studentów)
            • fnutaki Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:26
              Tu bym dorzuciła jeszcze trzecią grupę-chyba najmniej liczną
              - tych statystycznie średnich, którzy studiowali bo zawsze chcieli się rozwijać, są z niezamożnych rodzin więc wiedzieli, że muszą zapieprzać od razu bo nikt im nic nie da.
              Oni biorą pracę jaka jest, bo muszą za coś przeżyć. I starają się solidnie pracować. Bo nie zamierzają wracać do mamusi na utrzymanie, nie stać ich na wybrzydzanie.
        • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 11:39
          Serio? Ja akurat nie mam specjalnie doczynienia z ludźmi akurat w tym przedziale wiekowym, ale to co opowiadają znajomi jeży włos na głowie, myślałem że przesadzają.
          Zresztą czasem wystarczy i w sklepie czy biurze obsługi trafić na taką niunię, jak jest jakiś większy problem lub wymagający pomyślunku to tragedia.Dlatego wolę wybierać (jak mam wybór) pracownika w średnim wieku czy nawet starszym.
        • jan.kran Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 11:40
          kietka napisała:

          > niesetety w Pl studenci, to nadal dzieciuchy pod spodnica mamusi.
          > dlaczego na zachodzie, jak osobnik jedzie na studia, to znaczy, ze wkracza w do
          > rosłosc i albo ma kase od rodzicow na studia i ma wywalone na cene kawalerki, a
          > lbo ma stypendium i musi zap... i nie kawalerki mu w glowie zaraz po studiach.
          > u nas 25 letnim dzieciakom trudno zamienic wille/mieszkanie rodziców na pokój j
          > uz nie w wypasionym akademiku (dwojka/trojka z łazienka na 2 pokoje to obecnie
          > juz slums) albo stancji, na marny pokoj w marnym mieszkanku.
          > widze, bo zatrudniam ludzi, to sa dzieci, przekonane o swojej wyjatkowosci, zer
          > o przygotowania merytorycznego, zyciowego i zero kreatywnosci, jak nie postymul
          > ujesz, to nie pomysli...pokolenie bezstresowcow stymulowanych zylionem zajec i
          > warsztatow...a w glowie sianko.

          ------------> Wielokrotnie mi sie oberwało na ematce , co mi zwisa kalafiorem poniewaz ja wiem jak jest naprawdę , za moja córkę.
          Opcja niejednej ematki nie majacej pojęcia o realnym zyciu dorosłych dzieci w dzisiejszym świecie to studia rachu - ciachu ... i co dalej drogie Bravo ?
          Potem takie cielę w wieku 23 lat ma wprawdzie dyplom ale z to zero doswiadczenia
          i realnego spojrzenia na zycie.
          Moja córka i dzieci mooich znajomych na tzw.Zachodzie wybrały drogę może dłuższą ale bardziej sensowna. Studia PLUS doświadczenie zawodowe i dodatkowo odrobina pokory i realnego spojrzenia na życie.

          • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:38
            Co za idiotyzmy. Na mitycznym zachodzie od absolwentow nie wymaga sie zadnego doswiadczenia. Przyklady z zycia. Moj osobisty TZ ? studia ekonomia stosowana, w czasie studiow pracowal jedynie w wakacje w fabryce jogurtow dosypujac jakis proszek do balii gdzie sie te jogurty mieszaly i tylko dlatego, ze byla to praca gdzie mozna bylo wygodnie poczytac ksiazke w miedzyczasie i dobrze placili. Jego kuzynka ? finanse i bankowosc, cale studia w wakacje sprzedawala lody na plazach Hiszpanii, Grecji i Wloch. Bo oprocz studiowania jej wielka pasja jest paradowanie w bikini po plazy. Wiekszosc moich kolegow inzynierow w czasie studiow dorabiala podobnie jak moj facet. Wiem, ze na ematce ipmlikuje to, ze zachodni inzynierowie sa do dupy bo od pierwszego rok unie zdobywali doswiadczenia ale badzmy szczerzy ? wiekszosc R&D jest na zachodzie a nie w Polsce. Zeby nie byc goloslowna, niedawno rekrutowalismy dwoch nowych design engineers w Niemczech, na 5 kandydatow zaden nie mial zadnego doswiadczenia poza studiami. Wybralismy dwoch, obaj dostali pensje pozwalajace na swobodne utrzymanie sie samodzielnie, w miescie oddalonym od rodzinnego o 400 km i 360 km.
            • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:42
              Ale MIELI doświadczenie. To zwykle nie chodzi o doświadczenie kierunkowe, tylko jakiekolwiek - coś co pokaże, że absolwent chodził do pracy, wstawał, nie spóxniał się specjalnie, nie wyrzucli go itp
      • kobieta_z_polnocy Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:06
        Wiesz, w panstwach skandynawskich sporo mlodych osob juz na studiach mieszka w kawalerkach. To nie jest wcale taki ewenement.

        Ostatnio kolega z pracy pochwalil sie, ze jego syn lat 20 jest teraz na jakims szkoleniowym wyjezdzie w Australii i akurat zwiedza wyspy Oceanii. W odpowiedzi na zart, czy jego pozostale dzieci tez czekaja na taki prezent, powiedzial, ze syn wyjazd sfinansowal sobie sam, wykorzystujac nagromadzone oszczednosci z czasow dorywczej pracy jako licealista i student.

        Uwierzcie mi, jest mnostwo dwudziestoparolatkow, ktorzy zwiedzili z plecakiem polowe swiata badz po licencjacie wyjechali na rok do Afryki, by tam odbyc jakies staze w rozwijajacych sie przedsiebiorstwach.
        Nie wszyscy rzecz jasna maja tak dobrze, ale tu gdzie mieszkam te 'fanaberie' sa dostepne rowniez klasie sredniej, a nie tylko waskiej smietance spolecznej.

        Dlatego uwazam, ze wymagania tej dziewczyny wcale nie sa wygorowane. A ze realia sa takie a nie inne, to juz jest dramat tych mlodych ludzi.
        • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:19
          kobieta_z_polnocy napisała:

          > Dlatego uwazam, ze wymagania tej dziewczyny wcale nie sa wygorowane. A ze reali
          > a sa takie a nie inne, to juz jest dramat tych mlodych ludzi.

          Zasadniczo masz rację, ale ludziom z wdrukowaną mentalnością niewolników nie przetłumaczysz...

          Ma być miska ziemniaków i łóżko w sali ośmioosobowej, inaczej to fanaberie. I wszędzie tak jest! I tak ma być, bo początki muszą być trudne...

          Ciężko się czyta takie pier*olenie....

          Ksiadz Anatol
        • princess_yo_yo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:22
          dwie rozne sprawy, podroze z plecakiem w przerwie miedzy studiami, przed studiami albo tuz po, to jest element edukacji ktory sie potem bardzo w zyciu przydaje ale oznacza cos co w pl jest traktowane jako blad albo porazke a wiec rozpoczynanie studiow pozniej niz rocznik albo konczenie ich pozniej i 'tracenie' czasu na prace zarobkowa zeby na podroz zarobic.
          nie jest to wiec fanaberia. taka podroz oznacza hostele i ogolnie stndard podrozy ktory wg ematki i mi znanego polskiego standardu jest kompletnie nie do przyjecia dla wychuchanego studenta nie mowiac juz o absolwencie.
          w krajach skandynawskich moze kawalerka na studiach fanaberia nie jest, u mnie w uk jak najbardziej.

          • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:33
            Myślę, że jesteśmy społeczeństwem na dorobku i gap year traktuje się często jako fanaberię (albo ukrywanie porażki). Chcemy się jak najszybciej dorobić, usamodzielnić. Myślę, ze nie ma prostej odpowiedzi - imho jezeli ktoś ma sprecyzowane plany, to może niech lepiej od razu zaczyna studia. Jeżeli maturzysta nie ma pojęcia co chciałby w zyciu robić, taka przerwa (i praca) dobrze mu zrobi - zwłaszcza gdzieś na swiecie.
            • princess_yo_yo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:41
              jak najbardziej, odnioslam sie do postu ktory wydawal sie twierdzic ze gap year to jest naturalne oczekiwanie podobnie jak kawalerka na studiach i tuz po.
              gap year to jest w mniejszym stopniu kwestia mozliwosci finansowych niz podejscia do zycia i kariery ktore w pl jest inne niz np w uk.
              • princess_yo_yo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:44
                aha, a bezrobocie i relatywna pensja startowa wsrod absolwentow smiesznych studiow w warszawie i londynie jest podejrzewam podobne.
        • fnutaki Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:46
          > syn wyjazd sfinansowal sobie sam, wykorzystujac nagromadzone oszczednosci z cz
          > asow dorywczej pracy jako licealista i student.

          > Dlatego uwazam, ze wymagania tej dziewczyny wcale nie sa wygorowane. A ze reali
          > a sa takie a nie inne, to juz jest dramat tych mlodych ludzi.

          ano właśnie. to pokaż mi ilu z tych narzekających polskich absolwentów dorabiało w liceum i na studiach i odkladalo by mieć na później....
    • gaskama Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 11:52
      Ja jako najlepsza studentka na roku otrzymałam jeszcze w trakcie studiów propozycję pisania doktoratu. Moja pierwsza umowa o pracę na uczelni opiewała na zabójczą kwotę 760 zł brutto. To było prawie 20 lat temu, ale było to wtedy mniej więcej 1/2 średniej krajowej. Mój mąż dostał wtedy podobną kwotę na uczelni technicznej. Wytrzymaliśmy rok i prace zamieniliśmy na 4 razy lepszą, każde z nas. Ale jedno i drugie należało do najlepszych absolwentów swoich kierunków. Średniak rzadko dostawał na start dobre pieniądze. No chyba, że w firmie rodziców. Artykuł z doopy wzięty.
      • kietka Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:08
        dobre pieniadze na start, za co? za brak doswiadczenie i wiedze czysto teoretyczną, rzadko przydatna i rzadko zgodna z ocena na dyplomie?
        chcieliscie byc naukowcami z noblem w 1 roku pracy? nie udało sie, okazaliscie se jednymi z milona? takie zycie. ja tez bylam jedna z najlepszych, odznaki, dyplomy, ale wiedzialam jedno, zadnych doktoratów i uczelni, nie interesowala mnie nauka, ani noble sroble smile studiowalam po to, zeby zarabiac i miec fajny komfort zycia, a moje dzieci moga juz bawic sie w doktoraty i profesury i zmieniac swiat na lepszesmile
        zapomnialas dodac, ze 20 lat temu socjal dla doktorantów był inny niz teraz i inne zasady robienia doktoratu, czesto połaczone z pracami zleconymi z przemyslu (jak promotor mial uklady i chcial zarobic, to doktorant wykonywal i tez dorabial)
        • gaskama Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:17
          Noż do cholery, to właśnie napisałam. Teraz ujadają, że nie ma dobrych pieniędzy na start wiec piszę, że nie ma co ujadać, bo kiedyś też nie było. Na start w firmach zachodnich też nieraz dostaje się bezpłatne praktyki. Nie wiem skąd przeświadczenie, że po studiach każdy od razu powinien dostać co najmniej średnią krajową.
          A dla mnie uczelnia była punktem wyjścia. Nie byłam typem naukowca i nigdy nie żałowałam decyzji o odejściu z uczelni. Maż niekiedy żałuję, mimo że zarabia kasę, której nigdy by nie dostał na uczelni.
      • cosmetic.wipes Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:54
        Moja pierwsza umowa o pracę na uczelni opiewała na zabó
        > jczą kwotę 760 zł brutto. To było prawie 20 lat temu, ale było to wtedy mniej w
        > ięcej 1/2 średniej krajowej.

        W 1995 roku przecietne wynagrodzenie wynosiło 702,62 zł.
        • gaskama Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 15:55
          No prawie 20 lat wink, było to jednak trochę później.
    • fnutaki Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:11
      > Ula, 24-letnia absolwentka politologii z Warszawy, jest załamana wynikami. - Po
      > liczyłam, że na wynajęcie kawalerki, opłatę studiów podyplomowych, bilet komuni
      > kacji miejskiej i skromne jedzenie potrzebuję 2,5 tys. zł na rękę. W tej kwocie
      > nie ma fanaberii typu wakacje czy nowe ubrania co miesiąc - tłumaczy.


      Sorry, ale gdy ja skończyłam studia to dostałam pracę na umowę zlecenie, pracowałam po 10 godzin dziennie bo się praca przejmowałam, zależało mi być solidną, wieczorami lub w weekendy robiłam podyplomowki, było dużo gorzej znaleźć pracę niż teraz, nawet nie marzyłam o samodzielnym mieszkaniu w kawalerce, szukałam mieszkania wspólnego ze znajomymi lub pokoju przy jakiejś starszej babci. I większośc moich znajomych miało podobnie, jesli nie dostali mieszkania od rodziny to się tułali latami po wynajętych pokoikach. Dopiero po ok 4 latach solidnej harówy miałam pieniądze na cokolwiek więcej niż bilet na przejazdy, pokoik u obcych i najtańsze wyżywienie w barze mlecznym.

      Jak słyszę o tym ile chcą zarabiać młodzi i narzekania jak to im źle to mnie pusty śmiech ogarnia. Roszczenia roszczenia roszczenia i nic więcej. 22letni syn znajomej studia rzucił, a teraz rzuca trzecią z rzędu pracę. Choć jako niewykwalifikowanemu fizycznemu dostawał w pierwszym roku prawie 2 tys netto. Woli siedzieć na garnuszku rodziców niż pracować za taką pensję..... ręce opadają. Jego brat podobnie, tylko dorywcze prace by mieć na przyjemności. W żadnej stałej pracy nie chce mu się być -gdzie trzeba się solidniej przyłożyć i zaczynając od niskich kwot- dojść kiedyś do wyższych jesli się będzie dobrym. Chcą mieć na piękne oczy na początek na przyuczeniu tyle, ile starsi pracownicy zaangażowani od lat w firmę...
      Nie twierdzę, że jest dobrze z pracą. Nie twierdzę, że pracodawcy płacą godziwie. Często jest to zwyczajny wyzysk.
      Ale na litość co absolwentka politologii ma do zaoferowania swojemu pracodawcy? Ilu ma potencjalnych pracodawców? Co robiła na studiach, że nie wiedziała jaki ma dostępny "rynek zbytu" ? Tłumy młodych ludzi studiują dla studiowania. Bo to prestiż, ładnie wygląda że się ma "wyższe", przedłużenie młodości i niezła zabawa. A co po skończeniu? Nikt ich nie chce. Bo jest nadprodukcja na kierunkach po których nie ma pracy.
      Niech pani studiuje pielęgniarstwo, lub programowanie. Bo płacz "ja jestem taka wykształcona po renomowanej uczelni" a jakoś nikt mnie nie chce - wiele tu nie zmieni.
      Ale jeśli ja będą studiować kierunek "obserwacja życia płodowego dżdżownicy" to nie mam prawa się dziwić, że mało kto mnie chce zatrudnić za dobrą stawkę, chyba-że jako "panią do sekretariatu" odpowiedzialną za kawę i porządek w papierach...
    • mx3_sp Nie ukrywajmy, część tutaj ma tyle. n/t 05.11.14, 12:13
    • chipsi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:24
      Też mi odkrycie. Nie znam nikogo kto na początku zarabia więcej i niewiele osób, które zarabiają więcej po latach pracy. I teraz niech mi ktoś namaluje jak taki singiel bez pomocy rodziców ma się usamodzielnić bo tu wszystkie ematki krzyczą że dzieci muszą się jak najszybciej od rodziców wynieść smile
      • kietka Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:28
        czy usamodzielnienie musi oznaczac wynajmowaną kawalerkę i podyplomówkę i pieniadze na zabawę, ciuchy itd?
        • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:36
          kietka napisała:

          > czy usamodzielnienie musi oznaczac wynajmowaną kawalerkę i podyplomówkę i pieni
          > adze na zabawę, ciuchy itd?

          Rozumiem wiec, ze absolwent ma mieszkac pod mostem, zywic sie najtanszymi kajzerkami a za rozrywke ma sluzyc film sciagniety u kolegi bo internet we wlasnym domu to luksus. Ubierac zas moze sie w lumpeksach nawet jesli dress code wymaga gajeru.
          • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:39
            Rozumiem wiec, ze absolwent ma mieszkac pod mostem

            a nie może mieszkac tam gdzie mieszkał na studiach?
            • fadilla Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:42
              Czyli u rodziców wink
            • memphis90 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 18:16
              Po studiach akademik się nie należy.
            • jakw Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 23:30
              joa66 napisała:

              > Rozumiem wiec, ze absolwent ma mieszkac pod mostem
              >
              > a nie może mieszkac tam gdzie mieszkał na studiach?
              Jeśli mieszkał w akademiku - to nie bardzo. Chyba że "na waleta".
              Ale fakt, że nie musi też od razu wynajmować sam jeden mieszkania.
          • fnutaki Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:46
            Zdajesz się nie zauważać, że pomiędzy samodzielną kawalerką za 1200zł a mieszkaniem pod mostem, jest masa pokoi do wynajęcia po 300-400zł.
            Jak rozumiem, jestes też z tych, którzy uważają że na ścianie każdego absolwenta studiów ma wisieć plazma za 5 tys zł bo inaczej to jest pokrzywdzony i rozrywki nie ma..
            • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:55
              fnutaki napisała:

              > Zdajesz się nie zauważać, że pomiędzy samodzielną kawalerką za 1200zł a mieszka
              > niem pod mostem, jest masa pokoi do wynajęcia po 300-400zł.
              > Jak rozumiem, jestes też z tych, którzy uważają że na ścianie każdego absolwe
              > nta studiów ma wisieć plazma za 5 tys zł bo inaczej to jest pokrzywdzony i rozr
              > ywki nie ma..

              No juz nie przesadzaj, za 300-400 to mozna wynajac pokoj przy wscibskiej babci albo ze studentami. A czlowiek chodzacy do pracy nie zniesie imprez do rana codziennie.

              Ja jestem z tych co uwazaja, ze telewizor w ogole nie jest potrzebny do szczescia, natomiast uwazam, ze powinno byc tak, ze dorosly czlowiek powinien byc w stanie utrzymac sie za swoja pensje i wmawianie komukolwiek, ze jesli chce miec pelna miske, jakis przyodziewek (nie mowie buty od Prady, wystarczy zeby styknelo na CCC 3 razy do roku i pare przyzwoitych sztuk do nalozenia do pracy) i odorbine rozrywki (kino raz na miesiac) to ze to jest postawa rozszczeniowa. Wiem, ze miliony ludzi w Polsce pracuja za jalmuzne i ochlapy i nie stac ich na kino nawet raz na rok ale to jest szerwszy problem rynku pracy a nie tych mlodych ludzi. Zycie ma sie tylko jedno i nie ma zadnych powodow, zeby martyrologicznie wspierac polskich pracodawcow, ktoryc h kazda podwyzka minimalnej o kilkanascie zlotych zmusza do przeniesienia swoich uslug do Bangladeszu.
              • araceli Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:56
                Opowiesz jak to utrzymywał Cię facet w tym Twoim raju bo sama nie byłaś w stanie?
                • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:05
                  araceli napisała:

                  > Opowiesz jak to utrzymywał Cię facet w tym Twoim raju bo sama nie byłaś w stani
                  > e?
                  >

                  No i? Absolwent po studiach utrzymywal niepracujaca partnerke, wynajmowalismy samodzielne mieszkanie i zamiast jajecznicy mielismy mieso na stole, nie codziennie wprawdzie ale tez nie mniej niz 4 razy na tydzien. Chyba nie taka nedza, co? Teraz napisz czy to mozliwe w Polsce za pensje ponizej sredniej.
                  • araceli Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:06
                    Absolwentka po studiach w zagranicznym raju nie mogła znaleźć pracy nawet na zmywaku? Cuuuuudo big_grin
                    • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:10
                      araceli napisała:

                      > Absolwentka po studiach w zagranicznym raju nie mogła znaleźć pracy nawet na zm
                      > ywaku? Cuuuuudo big_grin

                      Mogla ale miala ten luksus, ze przez pierwsze miesiace mogla sie nauczyc przyzwoicie jezykow tu obowiazujacych i potem miala juz z gorki.

                      Zanim mi wyciagniesz kryzysowa historie tu na forum, to napisze, ze 2009 i 2010 byly trudne, nie moglam znalezc pracy w zawodzie ale NADAL mielismy wystarczajaca na utrzymanie pensje mojego faceta.
                      • araceli Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:13
                        black_halo napisała:
                        > Mogla ale miala ten luksus, ze przez pierwsze miesiace mogla sie nauczyc przyzw
                        > oicie jezykow tu obowiazujacych i potem miala juz z gorki.

                        Kłamczuszka smile Mam znów przywołać wątek, gdzie ryczałaś, że Cię nie chcą?
                        • araceli Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:14
                          Dodam - nie chcą NAWET NA ZMYWAKU a nie 'w zawodzie;'?

                          Kłamczuszka, kłamczuszka big_grin
                          • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 15:51
                            Dawaj, chętnie poczytam smile
              • fnutaki Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:59
                > ze miliony ludzi w Polsce pracuja za jalmuzne i ochlapy i nie stac ich na kino
                > nawet raz na rok ale to jest szerwszy problem rynku pracy a nie tych mlodych ludzi.

                otóż to. Nie widzę powodu rozczulac się w kółko nad "biednymi absolwentami" jeśli mnóstwo ludzi w polsce musi się utrzymac za tyle samo albo i mniej jak ci jeszcze-niczego-nie-umiejący-absolwenci.
                • triss_merigold6 Tym bardziej że 05.11.14, 13:01
                  Tym bardziej, że taki 24-25-latek nie ma jeszcze dzieci, ma za to oceany czasu i wydolność konia. Spokojnie może pracować znacznie więcej niż 40 godzin w tygodniu, łapać każdą fuchę, odkładać, zmieniać prace.
                  • black_halo Re: Tym bardziej że 05.11.14, 13:07
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Tym bardziej, że taki 24-25-latek nie ma jeszcze dzieci, ma za to oceany czasu
                    > i wydolność konia. Spokojnie może pracować znacznie więcej niż 40 godzin w tygo
                    > dniu, łapać każdą fuchę, odkładać, zmieniać prace.

                    Oczywiscie, ze moze. Tylko ile. I kiedy przyjdzie ten czas na dzieci? Po 30stce jest juz ciezko, po 35 jeszcze trudniej. Jesli dwoje mlodych musi zasuwac po 60-80 godzin tygodniowo zeby w ogole miec te minimm potrzebne do egzystencji to dzieci miec nie beda w Polsce nigdy. Max. 1 sztuke a moze i nie. Ostatni gasi swiatlo.
                    • triss_merigold6 Re: Tym bardziej że 05.11.14, 13:08
                      Pochwal się ile masz dzieci na tej fantastycznej emigracji, bo ja mam dwójkę i tę dwójkę spokojnie utrzymujemy na przyzwoitym poziomie.
                      • black_halo Re: Tym bardziej że 05.11.14, 13:11
                        Nie mam ale nigdy tez nie chcialam.
                        • triss_merigold6 Re: Tym bardziej że 05.11.14, 13:17
                          Tak sądziłam, że niewiele wiesz na temat kosztów utrzymania rodziny za granicą. Rodziny, a nie jakiegoś singla.
                      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Tym bardziej że 05.11.14, 14:03
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Pochwal się ile masz dzieci na tej fantastycznej emigracji, bo ja mam dwójkę i
                        > tę dwójkę spokojnie utrzymujemy na przyzwoitym poziomie.

                        Zdefiniuj przyzwoity poziom, proszę...

                        Jak czytam, ze miska ziemniaka i miejsce w sali ośmioosobowej to zupełnie spoko na początek, to aż boję się wyobrazić sobie przyzwoity poziom....

                        Ksiadz Anatol
                        • triss_merigold6 Re: Tym bardziej że 05.11.14, 14:10
                          Przepraszam, nie mam wpływu na Twoje urojenia.
                          • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Tym bardziej że 05.11.14, 14:16
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Przepraszam, nie mam wpływu na Twoje urojenia.

                            Ależ nie gniewam się...

                            Ale widzę, że się nie pochwaliłaś "przyzwoitym poziomem"... Czyżby w obawie, że poziom okazałby się granicą wegetacji przy której przysługuje zasiłek tuż za zachodnią granicą?

                            Ksiadz Anatol
                            • joa66 Re: Tym bardziej że 05.11.14, 14:22
                              Ale widzę, że się nie pochwaliłaś "przyzwoitym poziomem

                              Nie ma sensu się "chwalić" przyzwoitym poziomem , bo i tak usłyszsz, że:

                              kłamiesz
                              pijesz i masz urojenia
                              jesteś ubekiem/Żydem/cyklistą/masonem


                              i tak dalej big_grin

                              • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Tym bardziej że 05.11.14, 14:26
                                joa66 napisała:

                                > Ale widzę, że się nie pochwaliłaś "przyzwoitym poziomem
                                >
                                > Nie ma sensu się "chwalić" przyzwoitym poziomem , bo i tak usłyszsz, że:
                                >
                                > kłamiesz
                                > pijesz i masz urojenia
                                > jesteś ubekiem/Żydem/cyklistą/masonem

                                Zamiast antycypować może po prostu opiszesz przyzwoity poziom? I wtedy popaczymy co się stanie...

                                Ksiadz Anatol
                                • joa66 Re: Tym bardziej że 05.11.14, 14:55
                                  to nie antycypowanie, tylko doświadczeniebig_grin

                                  Ale jak chcesz to mogę troche informacji udzielić:

                                  własne ładne mieszkanie, każdy ma swój pokój
                                  samochód
                                  wszelkie koszty związane z edukacją dziecka , też w placówkach prywatnych
                                  w przypadku (rzadkiej na szczęście) choroby z gorączką itp wzywamy lekarza do domu
                                  nie patrzę się na ceny w sklepach spożywczych
                                  krótsze i dłuższe wyjazdy zagraniczne kilka razy w roku

                                  to tylko garstka podstawowych informacji , nie uwzględniająca nieruchomości nabytych w spadku.

                                  Jeżeli to dla Ciebie "micha z ziemniakami" to sorry, ale ja mam widocznie skromniejsze wymagania.
                                  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Tym bardziej że 05.11.14, 15:04
                                    joa66 napisała:

                                    > własne ładne mieszkanie, każdy ma swój pokój
                                    > samochód
                                    > wszelkie koszty związane z edukacją dziecka , też w placówkach prywatnych
                                    > w przypadku (rzadkiej na szczęście) choroby z gorączką itp wzywamy lekarza do d
                                    > omu
                                    > nie patrzę się na ceny w sklepach spożywczych
                                    > krótsze i dłuższe wyjazdy zagraniczne kilka razy w roku

                                    No dopsze.... a ile na to potrzeba pieniążków w przypadku rodziny 2+2?

                                    Ksiadz Anatol
                                    • joa66 Re: Tym bardziej że 05.11.14, 15:18
                                      He, he, pytasz mnie o pensje? big_grin Chyba nie liczysz, że Ci odpowiem big_grin

                                      Moge tylko napisać, że oboje jesteśmy etatowcami i "robimy u kapitalisty', wymiarze godzin ok 38-40 h tygodniowo)
                                      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Tym bardziej że 05.11.14, 15:35
                                        joa66 napisała:

                                        > He, he, pytasz mnie o pensje? big_grin Chyba nie liczysz, że Ci odpowiem big_grin

                                        Nie pytam Cię o pensję. Jednakże zastanawiające jest dlaczego Polacy w przeciwieństwie do innych narodów wstydzą się mówić o swoich pieniądzach... Czego Ty się wstydzisz?

                                        > Moge tylko napisać, że oboje jesteśmy etatowcami i "robimy u kapitalisty', wymi
                                        > arze godzin ok 38-40 h tygodniowo)

                                        Nie interesują mnie Twoje CV, nie zatrudniam.

                                        Pytałem ile w skali miesiąca rodzina 2+2 potrzebuje na uzyskanie zdefiniowanego przez Ciebie przyzwoitego poziomu? 12kPLN, 15kPLN, 20kPLN? Tak mniej więcej bez robienia apteki....

                                        Ksiadz Anatol
                                        • joa66 Re: Tym bardziej że 05.11.14, 15:57

                                          Pytałem ile w skali miesiąca rodzina 2+2 potrzebuje na uzyskanie zdefiniowanego przez Ciebie przyzwoitego poziomu? 12kPLN, 15kPLN, 20kPLN? Tak mniej więcej bez robienia apteki....


                                          ale to przcież kazdy sam może sobie policzyć - w zależnosci od cen mieszkań w swoim rejonie, samochodu, czy tego czy jeździ na AI na Dominikanie czy wędruje z plecakiem po Alpach.

                                          Czego Ty się wstydzisz?

                                          Nie wstydzę się, bo nie mam czego, ale pytania o wynagrodzenia uważam za niestosowne i tyle.
                              • triss_merigold6 Re: Tym bardziej że 05.11.14, 14:30
                                Nie jest źle z tendencją do jest coraz lepiej. A absolwenci nierynkowych kierunków?
                                Cóż, nawet do ciężej pracy fizycznej się niespecjalnie nadają, bo delikatne toto, pracować po 10 godzin nie będzie (w przeciwieństwie do takich inżynierów po politechnikach na budowach, bo dzień pracy w tej branży to standardowo 7-17) i są mało wydajni, przy akordzie nie zarobią nawet na suchy chleb.
                                • menodo Re: Tym bardziej że 05.11.14, 14:55
                                  Nie jest źle z tendencją do jest coraz lepiej. A absolwenci nierynkowych kierunków? "

                                  A które to kierunki są "rynkowe" albo "nierynkowe' twoim zdaniem?

                        • joa66 Re: Tym bardziej że 05.11.14, 14:18
                          Jak czytam, ze miska ziemniaka i miejsce w sali ośmioosobowej to zupełnie spoko na początek

                          Gdzie Ty to czytasz? Piszesz na jakim równoległym forum?wink
                        • volta2 Re: Tym bardziej że 05.11.14, 14:29
                          toś ty emigracyjny kołchoźnik, więc o co chodzi? nie polecasz jednak?
                    • joa66 Re: Tym bardziej że 05.11.14, 13:29
                      Po 30stce jest juz ciezko, po 35 jeszcze trudniej. Jesli dwoje mlodych musi zasuwac po 60-80 godzin tygodniowo zeby w ogole miec te minimm potrzebne do egzystencji to dzieci miec nie beda w Polsce nigdy. Max. 1 sztuke a moze i nie. Ostatni gasi swiatlo

                      a kiedy zwykle ludzie na zachodzie majá dzieci? Czy mi się zdaje, że niedawno była dyskusja, że tylko w PL ludzie się spieszą a w "raju" czekają co najmniej do 30.

                      Ostatni gasi swiatlo

                      Na razie wielokrotniej więcej decyduje się nie wyjeżdżać, mimo, że nie ma z tym żadnego problem..ciekawe dlaczego
                      • triss_merigold6 Przypomnijcie... 05.11.14, 13:32
                        Która to korporacja oferowała ostatnio mrożenie jajeczek pracownicom do 40-tki?
                      • gazeta_mi_placi Re: Tym bardziej że 05.11.14, 15:40
                        Często czytałam jak emigrantki wspominały, że one rodząc w wieku 30-35 lat były najmłodsze na porodówce.
                    • araceli Re: Tym bardziej że 05.11.14, 13:36
                      black_halo napisała:
                      > Oczywiscie, ze moze. Tylko ile. I kiedy przyjdzie ten czas na dzieci? Po 30stce
                      > jest juz ciezko, po 35 jeszcze trudniej.

                      Tyle, żeby zdobyć doświadczenie. Sama pisałaś, że jak już Ci się robotę udało w tym raju dostać to dojeżdżałaś dziesiątki (>100?) kilometrów dziennie w jedną stronę co odbiło się negatywnie na Twoim zdrowiu. W Belgii poświęcić się dla kariery można - w PL to wyzysk big_grin
                      • black_halo Re: Tym bardziej że 05.11.14, 19:38
                        > Tyle, żeby zdobyć doświadczenie. Sama pisałaś, że jak już Ci się robotę udało w
                        > tym raju dostać to dojeżdżałaś dziesiątki (>100?) kilometrów dziennie w je
                        > dną stronę co odbiło się negatywnie na Twoim zdrowiu. W Belgii poświęcić się dl
                        > a kariery można - w PL to wyzysk big_grin

                        Ale ja dzieci miec nie chce wiec dla mnie to rybka. Natomist dojazdy to inna rzecz, mnie pracodawca placil 34 centy za kilometr, pomnoz razy 160 km i razy 20 dni w miesiacu. Nieopodatkowany dodatek do dobrej pensji. 3 razy tyle ile wydawalam na paliwo. Ile jest firm w Polsce gdzie mozna dojechac 80 km przynajmniej teoretycznie w 50 minut i gdzie pracodawca zwroci chociaz koszty dojazdu? Czy da sie zdobywac doswiadczenie za 2 tysie na reke i wydawac 1200 na paliwo?
                        • araceli Re: Tym bardziej że 05.11.14, 23:16
                          black_halo napisała:
                          > Ale ja dzieci miec nie chce wiec dla mnie to rybka.

                          Chcenie czy niechcenie dzieci nie miało nic wspólnego z chwyceniem się pracy tak daleko. Po prostu innej nie miałaś.

                          Kasa za dojazdy zdrowia nie wróci.
                          • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Tym bardziej że 06.11.14, 09:36
                            araceli napisała:

                            > Kasa za dojazdy zdrowia nie wróci.

                            Możesz nam nakreślić jak siedzenie 50 minut w cieplutki aucie i słuchanie muzyczki negatywnie wpływa na zdrowie?

                            Ksiadz Anatol
                            • gazeta_mi_placi Re: Tym bardziej że 06.11.14, 09:39
                              Hemoroidy.
                            • joa66 Re: Tym bardziej że 06.11.14, 09:43
                              Nie wiem, ale black halo sama skarżyła się na zdrowie z tego powodu.
                    • princess_yo_yo Re: Tym bardziej że 05.11.14, 13:37
                      chyba ci sie cos poprzestawialo. jesli pracujesz jako professional to nie wiem gdzie mozesz sobie pozwolic czasowo i fiansowo na dziecko przed 30stka.
                      co do tego ze jest ciezko po 30stce to akurat to przekonanie jest warte dokladnie tyle samo co inne medyczne pomysly ktore teraz zostaly kompletnie zdyskredytowane (np debatowane niedawno na forum lezenie plackiem po operacji)
                  • jakw A potem 30-latek słyszy 06.11.14, 18:57
                    triss_merigold6 napisała:
                    Jest pan/pani za mało dyspozycyjny, za mało wydajny, nie można ciągle wychodzić w porze nominalnego końca pracy. Proszę brać przykład z naszych młodych pracowników - oni nie biegną po dzieci do przedszkola czy szkoły i z uśmiechem na ustach wyrabiają nadgodziny.

                    > Tym bardziej, że taki 24-25-latek nie ma jeszcze dzieci, ma za to oceany czasu
                    > i wydolność konia. Spokojnie może pracować znacznie więcej niż 40 godzin w tygo
                    > dniu, łapać każdą fuchę, odkładać, zmieniać prace.
        • chipsi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:36
          Jak dla mnie nie. Tu jednak panuje straszne parcie na wyprowadzkę od rodziców. I jest to niewykonalne z pensją jaką realnie otrzymują młodzi ludzie.
          • fnutaki Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:41
            Jest wykonalne ale mało komu się chce obniżyć standard swojego życia bez rodziców.
            Zamiast dużego domu do dyspozycji z plazmą na ścianie - mały pokoik z łóżkiem i biurkiem i wspólna kuchnia z obcymi.
            Zamiast ciepłych obiadków codziennie mięsko przyrządzane przez mamusię - jajecznica własnoręcznie zrobiona albo pierogi w barze mlecznym a mięso raz w tygodniu.
            I tak przynajmniej rok-trzy, zanim się fachu nie nauczy.
            No mało komu się chce zmieniać na gorsze.



            • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:46
              fnutaki napisała:

              > Jest wykonalne ale mało komu się chce obniżyć standard swojego życia bez rodzic
              > ów.
              > Zamiast dużego domu do dyspozycji z plazmą na ścianie - mały pokoik z łóżkiem i
              > biurkiem i wspólna kuchnia z obcymi.
              > Zamiast ciepłych obiadków codziennie mięsko przyrządzane przez mamusię - jajecz
              > nica własnoręcznie zrobiona albo pierogi w barze mlecznym a mięso raz w tygodni
              > u.
              > I tak przynajmniej rok-trzy, zanim się fachu nie nauczy.
              > No mało komu się chce zmieniać na gorsze.

              Wiec po pol roku takiego zycoa pozycza na bilet od rodzicow, pakuje walizke i jedzie do UK na zmywak, gdzie po pierwszej wyplacie stac go na mieso, po miesiacu na tv a po pol roku na wycieczke do Tajlandii. W miedzyczasie douczyl sie jezyka i szef go wysyla na szkolenie na managera, po dwoch latach jest managerem zmiany w jednej z wiekszych restauracji w Londynie. True story. Bez zycia jak szczur przez 3 lata.
              • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:48
                True story

                są też inne "true story" i nie po co udawać, że ich nie ma.
              • fnutaki Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:51
                Kituś bajduś. Żeby ktoś chciał w ciebie inwestować to musisz być dobry i przebojowy. Jak ktoś w kraju się nie chce wysilać to za granica mu się charakter nie zmieni. Pooglądaj programy o bezdomnych Polakach w Anglii.
              • princess_yo_yo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:53
                serio? ale true story rozumiem obejmuje fakt ze wtedy praca kilkanascie godzin na dobe, jedzenie kompletnie byle czego i dzielenie pokoju a nie tylko mieszkania z innymi juz jakos dziwnie ujma nie jest?
                bo minimalna pensja lub living wage to sa takie wlasnie warunki na poczatku.
                • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:01
                  Hellloooou? Przeciez tu sie postuluje dokladnie to samo, mieszkanie z innymi, zywienie sie jajecznica i prace po kilkanascie godzin zeby zdobyc doswiadczenie. Dlaczego nie robic tego w kraju gdzie szef nie tratuje cie jak trutnia, ktory przyszedl go okrasc? Nawet jesli warunki poczatkowe sa te same to wystarczy popatrzec na tych, ktorzy po paru latach wyjechali. Sypne Ci jeszcze dwiema historyjkami. Kolezanka po ochronie srodowiska wyjechala do UK, zaczela jak pracownik tasmowy, dzisiaj jest glownym inzynierem jakosci. 8 lat jej to zajelo, firma wylslala ja na trzyletnie studia. Inne true story - kolega wyjechal, zaczal od pracy w restauracji, doszkolil jezyk, poszedl do szkoly (pracodawca pochwalil, ze chce sie uczyc i ulozyl mu grafik tak zeby mogl chodzic na zajecia), po 2 latach zatrudnil sie w urzedzie. Znajoma - wyjechala jako kasjerka do Tesco, dzisiaj jest managerem regionu.
                  • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:02
                    Naprawdę nie znasz innych "true stories" ?
                    • nanuk24 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 18:58
                      Nie starcza ci az trzy true stories na kilkadziesiat milionow populacji, no wez!tongue_out
                  • princess_yo_yo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:33
                    tylko ze to co piszesz opiera sie na systemie gdzie absolwent chowa dyplom do kieszeni i pnie sie w gore w pracy gdzie ten dyplom jest nie potrzebny.
                    zaczyna tak samo jak osoba bez studiow i bardzo dobrze ze tak robi, tylko ze ten dyplom ma dokladnie taka sama 'ujemna' wartosc w obu krajach.
                    tak podejscie pracodawcow jest ogolnie inne bo firmy sa zazwyczaj wieksze. prawo pracy jest bardziej elastyczne i przeladowane glupimi przepisami wiec ogolnie jest latwiej wszystkim.
                    • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:38
                      Bo we współczesnym kryzysowym świecie problemem mlodych jest praca po studiach w tzw zawodzie lub jego okolicach, za wynagrodzenie nie mniejsze niż oferowano 10-15 lat temu (uwzgledniając inflację itd)

                      I nie dotyczy to tylko PL. Niestety, bo wtedy emigracja dla wielu byłaby być może jakąś sensowną opcją.
                      • princess_yo_yo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:43
                        dotyczy to praktycznie calego pierwszego swiata wiec zale sa malo produktywne. akurat pchanie calych pokolen na studia rozwiazalo 'problem' bezrobocia mlodych podczas jednej kadencji w wielu krajach ale teraz jest tego taki a nie inny efekt. w pl efekt jest nadwidoczny bo wzrost liczby studentow byl relatywnie wiekszy niz w krajach starej uni.
                        • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:49
                          I nie można zapominać, że szczyt nadwyżek absolwentów studiów wyższych zbiegł się w czasie z kryzysem.
            • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:46
              A to jest kolejny aspekt smile Zwłaszcza , że wspólczesni rodzice są zwykle mniej upierdliwi niż kilka pokolen temu.

              Poza tym - sama mam mieszane uczucia (na szczęście nie j muszę podejmowac decyzję) - czy lepiej pomieszkac u rodziców przez 2-4 lata i uzbierać na "wkład" na mieszkanie czy lepiej te pieniądze wydać na szybka wyprowadzke i wynajem.
            • chipsi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:53
              Jest wykonalne powiadasz? To wylicz mi proszę jak za minimalną płacę opłacić mieszkanie, rachunki i jeść? Zakładamy że wyprowadzamy się od mamy goli i weseli.
              • kietka Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:57
                od czego sa weekendy, kiedy to mozna dorobic z 1000 zl miesiecznie, tylko trzeba pokelnerowac, skrzynki ponoscic, sprzatac, dzieci pilnowac...normalnie ponad mozliwosci 25 latka/i i nie tylko, jak widac.
                • kietka Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:01
                  mowimy o filolocos tam, bo konkretne zawody, zaczynaja od 2500 brutto i to bez łaski.
                  • chipsi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:12
                    Jo Cie prosza...
                • nowi-jka Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:18
                  weekendy sa po to zeby pozyc, a nei zasuwac zeby wegetowac
                • chipsi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:22
                  A gdzie to dają 250 zeta za dniówkę dorywczo? Może się skuszę smile
                  • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 15:49
                    Agencja - czterech klientów dziennie a po podziale z "kierownikiem" masz te 250 zł.
                    • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 15:57
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Agencja - czterech klientów dziennie a po podziale z "kierownikiem" masz te 250
                      > zł.

                      Specjalnie dla opóźnionych w rozwoju. W miesiącu są zwykle 4 weekendy. Weekend ma zwykle dwa dni: sobotę i niedzielę czyli mamy 8 dniówek. Nadążasz na razie?

                      Dniówka w markecie ma najmarniej 10 a często 12 godzin czyli 8x12=96h. Założyliśmy, że zarobi 1000PLN czyli 1000/96 = 10.41 PLN na godzinę.... czyli standardowa płaca ze prostą pracę w Polsce. Ogarniasz?

                      Bez rewelacji zawłaszcza, że praca w weekendy jest w normalnym świecie płatna przynajmniej 150%....

                      Ksiadz Anatol
                      • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 16:13
                        btw - skąd Twoim zdnaniem biorą się "dzielnice słoikowe" w Warszawie? Z problemami z przedszkolami I szkołami podstawowymi, bo dzielnica nie nadąża nad budownictwem mieszkaniowym? W totolotka wygrywają te mieszkania?
                        Celowo użyłam przykładu "słoików", zeby wykluczyć tych, którzy ewentualnie dostali mieszknie bo babci , itp.
                        • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 16:24
                          joa66 napisała:

                          > btw - skąd Twoim zdnaniem biorą się "dzielnice słoikowe" w Warszawie? Z problem
                          > ami z przedszkolami I szkołami podstawowymi, bo dzielnica nie nadąża nad budown
                          > ictwem mieszkaniowym? W totolotka wygrywają te mieszkania?

                          - Z danych GUS wynika, że deweloperzy oddają do użytkowania coraz mniejsze mieszkania. Statystyczny mieszkaniec dużego miasta, szukając lokum, celuje w 40-50 m kw. Jest szansa, że trend się odwróci?

                          - Według mnie powinien. Wielkość budowanych mieszkań zależy od zasobności portfela potencjalnych kupców. Nie chodzi o to, że klientom podobają się mniejsze metraże. Młode małżeństwo szukające dwupokojowego mieszkania będzie bardziej zwracać uwagę na jego cenę, a nie to, czy jeden pokój będzie miał np. tylko 9 m kw. Od ceny będzie zależało, czy bank udzieli kredytu. 95 proc. naszych klientów kupuje nieruchomość na kredyt. Mimo negatywnej tendencji wychwyconej przez GUS mamy też inwestycję w dobrej dzielnicy Katowic, w której wzięciem cieszą się duże metraże.

                          Read more: wyborcza.biz/finanse/1,108340,16905687,Szef_J_W__Construction__Czas_duzych_upustow_cen_mieszkan.html#ixzz3ICxdP1qs

                          Ksiadz Anatol
                          • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 16:45
                            Ależ oczywiście młodzi ludzie zwykle mogą sobie pozwolic tylko na małe mieszkania, ale nie widzisz różnicy miedzy małym mieszkaniem circa 50m 2 a łózkiem w 8osobowej sali i michą ziemniaków, co tak uporczywie lansujesz? My zaczynalismy od 35kw, potem było 50, aż doszliśmy do docelowego
                            • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:06
                              joa66 napisała:

                              > Ależ oczywiście młodzi ludzie zwykle mogą sobie pozwolic tylko na małe mieszkan
                              > ia, ale nie widzisz różnicy miedzy małym mieszkaniem circa 50m 2

                              Ale ja nie wymagam, żeby ktokolwiek cokolwiek sobie kupował. Natomiast minimalna pensja powinna wystarczyć na wynajęcie skromnego, samodzielnego lokum typu kawalerka 30 metrów.

                              > a łózkiem w 8o
                              > sobowej sali i michą ziemniaków, co tak uporczywie lansujesz?

                              A to nie ja lansuję to rozwiązanie, to koleżanki ematki. Ja jestem stanowczo przeciwny takiemu życiu, ponieważ to nie życie to jakiś obłęd!

                              Ksiadz Anatol
                              • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:10
                                Ty lansujesz teorię, że tak wygląda zycie a bedzie jeszcze gorzej.

                                I czy jesteś pewien, że minimalna pensja UK pozwala na wynajęcie kawalerki w Londynie, opłacenie studiów podyplomowych, transport, do jedzenia na coś więcej niz micha ziemniakow?
                                • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:17
                                  joa66 napisała:

                                  > Ty lansujesz teorię, że tak wygląda zycie a bedzie jeszcze gorzej.

                                  Absolutnie nie, ja się śmieję z tego z jednej strony, a z drugiej jestem przerażony, że propozycje, że można tak "żyć" są składane na poważnie. Zastanawia również powszechne pogodzenie z taką wersją "życia" .

                                  > I czy jesteś pewien, że minimalna pensja UK pozwala na wynajęcie kawalerki w L
                                  > ondynie, opłacenie studiów podyplomowych, transport, do jedzenia na coś więcej
                                  > niz micha ziemniakow?

                                  UK zostało jakimś wzorcem raju? Czy co?

                                  Ksiadz Anatol
                                  • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:57
                                    Tak, można tak żyć prze rok czy dwa, trzy (oczywiście nie mówię o wersji karykaturanej) i stopniowo się dorabiać - tak samo jak na całym świecie.
                                    • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 09:40
                                      joa66 napisała:

                                      > Tak, można tak żyć prze rok czy dwa, trzy (oczywiście nie mówię o wersji karyk
                                      > aturanej) i stopniowo się dorabiać - tak samo jak na całym świecie.

                                      Nie wiem, czemu cały czas wraca jak mantra "jak na całym świecie". Nie, tak nie jest, przynajmniej w cywilizowanej części Europy.

                                      Znaczy wiem, prosty mechanizm, u nas jest syf, ale u nich też nie najlepiej. Otóż nie, Polska razem z Bułgarią jest Bangladeszem Europy. Chociaż Bułgaria ma przynajmniej zajebiście niskie podatki. I trzeba się z tym pogodzić. I próbować to zmienić.

                                      Ksiadz Anatol
                                      • triss_merigold6 Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 09:42
                                        Tak jak zmieniają kawiorowi socjaliści z "KP", którzy w kawiarni Nowy Wspaniały Świat zatrudniali na śmieciowkach, a potem i tak zbankrutowali?
                                        • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 09:53
                                          To samo dotyczy mediów , bez wymieniana nazw. Media, które bardzo głośno krzyczą o problemie zatrudniają w podobny sposób. Tak naprawdę , w realu, jedyne miejsce gdzie bezczelnie i masowo wykorzystują studentów I absolwentó to własnie media.
                                          • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 09:58
                                            Przypomniał mi się dowcip rysunkowy - mąż i żona.
                                            Żona mówi do męża:

                                            - I co? Powiedziałeś już szefowi co sądzisz o Twojej umowie śmieciowej za 2000 zł i gdzie on sobie może taką umowę wsadzić?

                                            Mąż:

                                            - Powiedziałem.

                                            Żona:

                                            - I co?

                                            Mąż:

                                            - Szef się ze mną zgodził i teraz mam umowę na stałe za 1200 zł.
                                      • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 09:56
                                        A jak z takimi krajami jak Litwa, Łotwa, Estonia, Białoruś?
                                • jamesonwhiskey Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:26
                                  jesteś pewien, że minimalna pensja UK pozwala na wynajęcie kawalerki w L
                                  > ondynie, opłacenie studiów podyplomowych, transport, do jedzenia na coś wi

                                  w edynburgu czy belfascie jak najbardziej
                                  uk to nie tylko london
                                  • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:55
                                    a PL to nie tylko Warszawa. Jesteś pewien, że studia podymlomowe też uwzgledniłeś?smile
                                    • jamesonwhiskey Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 18:27
                                      Jesteś pewien, że studia podymlomowe też uwzglednił
                                      > eś?smile

                                      nie wiem czy wogole wystepuje kuriozum pod tytulem studia podyplomowe
                                      zreszta nie po to sie studiuje zeby potem studiowac cos innego
                                      troche to debilne i zalatuje strata czasu
                                      po trzecie w szkocji studia sa darmowe

                                      • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 18:37
                                        po pierwsze w Szkocji studia są darmowe (paradoksalnie nie dla Anglików!) tylko na poziomie undergraduate.

                                        po drugie - studia podyplomowe to mniej więcej to co postgraduate certificate/diploma

                                        po trzecie - zgadzam się, że robienie studiów podyplomowych w ramach kolekcjonowania papierków jest pomysłem delikatnie mówiąc bezsensownym , ale to jest własnie przypadek Uli - i co jej zrobisz? Nic i na tym polega problem, bo ona chce .
                                      • riki_i Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 09:32
                                        Lyskacz ma racje, studia podyplomowe to zazwyczaj pic na wode, sa doskonale zbedne.
                                        • triss_merigold6 Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 09:36
                                          No, chyba że sponsoruje pracodawca, bo są potrzebne do konkretnych zadań. Pracodawca wtedy każe podpisać taką fajną lojalkę, że przez 4-5 lat pracownik się nie zwolni.
                                        • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 09:46
                                          No nie, pewnie zdarzają się sytuacje kiedy studia podyplomowe mają sens, ale raczej nie w tym przypadku, jako kolekcja kwalifikacji na papierku.
                                        • princess_yo_yo Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 10:11
                                          ogolnie tak, akurat system w uk czyli 3 lata bachelors, praca i ewentualnie masters jako cos co jest efektem wyboru kariery zawodowej jest bardzo dobrym systemem
                                          kolekcjonowanie papierow w pl to jest wypadkowa malo rzeczywistego i przeladowanego programu studiow i nadal chyba dziwnego przekonania pracodawcow ze im wiecej papierow tym lepszy kandydat tudziez ze studia sa potrzebne do wykonywania wiekszosci prac gdzie wystarczylaby maturra. chociaz to juz sie chyba zmienia mam nadzieje.
                                          • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 10:31
                                            Myślę, że studia "normalne" (licencjackie, magisterskie) i studia podyplomowe to jednak troche inne problem.

                                            Te piewrsze są kontynuacją wczesniejszej edukacji, która jest teraz oparta na LO, a nie na zawodówkach czy technikach. Są więc w pewnym sensie naturalnym wyborem.

                                            Studia podyplomowe bardzo częśto wynikają z -imho - braku pomysłu na siebie i naiwnej wiary, że po takich studiach, jako "lepiej wykształcony" mam większe szanse na rynku pracy. A to, że w CV widać gołym okiem, że kandydat nie ma pojecia co chciałby robić , nie wydaje się wzbudzać większej refleksji zainteresowanego.

                                            Przy czym podkreślam, że na pewno są sytuacje kiedy takie studia mają sens, np w przypadku absolwenta finansów/rachunkowości, który chce się specjalizować w podatku X , itd
                                      • princess_yo_yo Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 10:02
                                        darmowy jest bachelors degree
                                        za masters i wszystko inne sie placi
                              • jakw Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 23:22
                                najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):
                                > Ale ja nie wymagam, żeby ktokolwiek cokolwiek sobie kupował. Natomiast minimaln
                                > a pensja powinna wystarczyć na wynajęcie skromnego, samodzielnego lokum typu ka
                                > walerka 30 metrów.
                                A kiedykolwiek minimalna pensja w Polsce wystarczała na wynajęcie takiej kawalerki?
                      • kliplo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 16:26
                        Tobie chyba zależy, żeby równać do dołu.
                        Znajomy remontował mi mieszkanie - za 10 dni pracy x 10 godzin dziennie (bez weekendow bo wtedy odpoczywa) dostał 6tys zł na rękę.
                        Naprawa piecyka gazowego (sprawdzenie, odkręcenie ze ściany, zespawanie, przykręcenie-ok 1 godz pracy z dojazdem 1,5 godz - 250 zł na rękę.
                        pomalowanie 2 pokoi - 600zł (pędzle jego, farba i folia nasza)
                        przegląd roweru (sprawdzenie, nasmarowanie łańcuchów) - 140zł
                        zasadzenie 20 krzewów na działce -800zł
                        korepetycje szkolne - 30-80 zł godz
                        nauka gry na instrumencie- 50zł godz
                        pielęgniarka za prywatną "nockę"(czuwanie przy indywidualnym pacjencie w szpitalu)200-350zł
                        kursy rysunku, malarstwa, fotografii - 80zł za 1,5 godz.
                        prowadzenie KPiR 80-500zł (1-3 godz/mc)
                        fryzjerka-obcinanie w domu klienta 30zł, z farbą 80zł
                        wstawienie drzwi z futryną w mieszkaniu - 200zł od sztuki
                        itd itp
                        tylko trzeba cos umieć i chcieć poszukać klientów...
                        • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 16:53
                          Z malowaniem daliście się wydymać analnie sad
                          Fryzjerka - te ceny spokojnie znajdziesz w salonach krakowskich.
                          Krzewy na działce - kumpel by Ci zrobił spokojnie za 400-500 zł.
                          Jak lubisz być dymana we wszystkie dziury to już trudno sad
                        • jamesonwhiskey Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 16:58
                          grzyby
                        • jamesonwhiskey Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 16:59
                          widzisz liczba mankaow ktorzy placa 140 za przesmarowanie lancucha czy 600 za pomalowanie pokoju jest mocno ograniczona
                          zlapac takiego jelenia to jak 5tka w totka
                          • kliplo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:05
                            To są normalne stawki w mojej okolicy. Na rękę, bo przypuszczam nikt za fuchy podatku nie odprowadza.
                            Ludzie płacą bo ich stać. A stać ich nie dlatego, że tak mało zarabiają jak to wszędzie się trąbi. Chyba, że chodzi o zarobki na papierze od ktorych idzie ich zus, to owszem, tam wszyscy jak leci zarabiaja 1680zł brutto a niekórzy nawet część tego.
                            Ps. Znajomy pracuje w budowlance, właśnie się żalił, że tyle nabrał prywatnych robót, że nie wyrabia na zakrętach (takie zapotrzebowanie).


                            • jamesonwhiskey Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:29
                              > To są normalne stawki w mojej okolicy. Na rękę, bo przypuszczam nikt za fuchy p
                              > odatku nie odprowadza.
                              > Ludzie płacą bo ich stać.

                              gdzie ta okolica , pakuje sie i jade bede sparowal lancuchy po 150 zeta od lebka
                              • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:34
                                Może Konstancin pod Warszawą?
                              • kliplo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:36
                                Problem w tym, czy jestes w czyms dobry. Bo partacz nie dorobi choćby bardzo chciał. Do prawdziwych fachowców-fuchowców są kolejki.
                                • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 18:00
                                  Do malowania pokoju nie trzeba być super fachowcem, moja nastoletnia sąsiadka potrafiła to zrobić, a Ty dałaś się wydymać w kakao na 600 zł.
                                  Co inne skomplikowane bardziej rzeczy np. kładzenie fliz czy podłóg, ale 600 zł za malowanie dwóch pokojów?
                                  Chyba że malarz robił usługi dodatkowe gospodyni wink
                                  Tak samo fryzjer - w Krakowie w legalnie działającym salonie podcięcie spokojnie 10-30 zł, ale 30 zł to już w wypasionym salonie np. na Rynku Głównym.
                                  • kliplo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 18:46
                                    Bzdurzysz. za 10 złotych to u mnie na wsi żaden fryzjer nawet męskiego strzyżenia nie zrobi.
                                    A krakowska koleżanka obcięcie z farbą robi za 140zł. U fryzjerki do której trzeba się umawiać z wyprzedzeniem a nie takiej po której wyczynach wyglądasz gorzej niż przed wizytą - taka to faktycznie bierze 10 zł modląc się by nikt jej nie kazał dopłacać za szkody.
                                    • triss_merigold6 Ceny usług 05.11.14, 18:55
                                      Przykładowe ceny usług w Warszawie:
                                      - podcięcie długich włosów + farbowanie - 180 zł, osiedlowy salon, nic renomowanego
                                      - wymiana suwaka w męskiej kurtce zimowej (wyprucie i wszycie nowego) - 50 zł
                                      - skrócenie rękawów w żakiecie z podszewką - 40 zł
                                      - pedicure z malowaniem - 80 zł

                                      W kwestii malowania 2 pokoi. 600 zł za malowanie to niezbyt wysoka stawka, jeśli policzyć przygotowanie pokoi, dwukrotne malowanie, poprawki, sprzątnięcie. Czasowo zajmuje to 2,5 dnia. Fachowiec musi z takiej fuchy mieć minimum te 250 -300 zł za dniówkę, inaczej nie bardzo się kalkuluje takie drobiazgi brać.
                                      • gulcia77 Re: Ceny usług 05.11.14, 23:02
                                        Ceny usług w Bytomiu:
                                        -farbowanie i cięcie długich włosów - 90 PLN
                                        -wymiana zamka w kurtce zimowej damskiej - 20 PLN (oczywiście krawcowa daje własny zamek)
                                        -zwężenie wełnianych spodni, z wymianą zamka w tychże - 20 PLN
                                        -naprawa podszewki i wszycie kawałka nowej skóry w karczek ramoneski z licowanej skóry - 35 PLN
                                        - podklejenie zamszowych butów i wymiana fleków -18 PLN
                                        Budowlankę i hydraulikę załatwiam w zakresie przyjacielsko-rodzinnym i tu cen nie znam, ale powyższe ceny to moje wydatki na usługi z miesiąca października smile
                                    • gulcia77 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 22:56
                                      Mam fryzjerkę, do której umawiam się z dwutygodniowym wyprzedzeniem, choć jest moją koleżanką serdeczną i salon ma prawie pod moimi oknami. Farbowanie, cięcie, jakaś maska keratynowa czy inne cudo, plus masaż głowy, regulowanie i henna na brwi i rzęsy - 120 PLN. Jedna z najlepszych w okolicy, dla mnie osobiście - najlepsza, jaką znalazłam po latach prób i błędów. To nie jest cena "dla koleżanki", tylko normalny cennik usług. Więc chrzanisz waść. P.S. Włosy mam do łopatek, więc podpadają pod kategorię "długie". Do tego jestem naturalnie już całkiem siwa, więc trochę farby schodzi.
                                    • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 08:46
                                      Dziwną macie wieś. W Krakowie w zwykłym niemarkowym salonie męskie strzyżenie znajdziesz za 15 zł, za 20 zł to już większy wybór salonów.
                                      Obcięcie z farbą zależy jakie ma włosy - jak długie to cena jest ok.
                                      • riki_i Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 09:26
                                        W Warszawie 40-60 zl. No, niby mozna taniej w jakims malutkim zakladzie fryzjerskim na promocji, ale to jest hard core. Wole sie ostrzyc np. w takim Klifie i wygladac jak czlowiek. Wbrew pozorom dobre ostrzyzenie faceta to jest sztuka.
                                        • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 09:30
                                          Jest taki jeden zakład fryzjerski (dokładnie zakład), Panie sądząc po wieku pamiętają jeszcze PRL. Ale strzyżenie lepsze robią niż nie jedna młoda laska ze stylowych salonów. Cena 15 zł, dla stałych klientów - mniej wink Wystrój PRL-owski, miodzio, można się cofnąć w czasie.
                                          40 zł za męskie cięcie to na Rynku Głównym w tamtejszych salonach - wiadomo miejscówka taka a nie inna.
                                          I w sieciowych salonach typu Trendy które nie mogą zejść poniżej danej ceny.
                          • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:34
                            10/10
                  • gulcia77 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 22:45
                    200 ostatnio dawałam za szybkie i sprawne załadowanie 12 naczep tekturą smile Panowie się w 4 godziny uwinęli, trzech ich było, jeden zasuwał wózkiem, dwóch paleciakiem mu palety ustawiało smile Mnie to kosztowało 600 PLN, a znajomi emeryci dorobili na browarek. Z przyjemnością zatrudniałabym młodych ludzi, ale oni się za bardzo do takiej roboty nie garną.
                • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 14:09
                  kietka napisała:

                  > od czego sa weekendy, kiedy to mozna dorobic z 1000 zl miesiecznie, tylko trzeb
                  > a pokelnerowac, skrzynki ponoscic, sprzatac, dzieci pilnowac..

                  Pozostają jeszcze noce, spokojnie można drugie 1000 albo nawet 1500 dorobić, tylko trzeba chemię wyłożyć z Tesco albo pociecować na budowie...

                  Spokojnie przy pracy 24h/7 to 1000 euro się zarobi na miesiąc, a 1000 euro to już panie nie ma co narzekać....

                  Ksiadz Anatol

                  PS. Wy naprawdę nie widzicie absurdów tych waszych pomysłów?! Przecież to tak chore jest, że trzeba pacjenta od razu izolować....
                  • kietka Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 11:43
                    ej, nie patrz na spoleczenstwo ze swojego punktu widokowego, nie kazdy ma pape biskupa smile niektorzy pracuja w weekendy, pewnie czesc tej kasy dostajesz na tace, wiec nie narzekaj wink
              • fnutaki Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:03
                Normalnie. Tak samo jak tysiące ludzi to robi od dawna.
                • chipsi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:15
                  No to normalnie napisz, bo znam te kilka tysięcy osób, z których żaden nie jest w stanie sam się utrzymać - mówimy o mieszkaniu w nieco lepszym standardzie niż dworzec PKP czy przytułek dla bezdomych.
                  • fnutaki Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:22
                    >- mówimy o mieszkaniu w nieco lepszym standardzie niż dworzec PKP czy przytułek dla bezdomych


                    czyli ciągle chcesz udowadniać, że absolwentowi należy się samodzielna kawalerka gratis, bo przeciez pokoj przy babci albo wspólne mieszkanie w kilka osób to już niczym dworzec i bezdomność.
                    Ludzie żyją za tyle za ile ich stać. Jak miałam 25 lat to nie siedziałam 8 godzin w pracy, jęcząc że mało zarabiam, tylko szukałam dodatkowych zarobków.
                    jesli chcesz udowodnić, że za minimalną krajową (tak naprawdę prywaciarze rzadko tyle płacą, to jest na papierze, a do ręki zawsze więcej) ma być absolwenta stac na samodzielne mieszkanie, rozrywki cały weekend(bo się zmęczył 40godzinnym dniem pracy) i obowiązkowy wyjazd na wakacje - to tak, na to takiego delikwenta nie stać.


                    • chipsi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:32
                      Niesłuszne wnioski wyciągasz. Nie wiem gdzie wyczytałaś że powinno się komuś coś za darmo dawać. Pisze o tym że realnie bardzo trudno się usamodzielnić bez pomocy innych zarabiając minimalną pensję. I nie pisze tu o wyjazdach i imprezach tylko o podstawowych potrzebach człowieka. Nawet wynajmując mieszkanie z innymi będzie ciężko. I zarabia tak więcej ludzi niż chyba Ci się wydaje.
                      • fnutaki Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:40
                        Realnie - mało osob po studiach zarabia miesięcznie najniższą krajową dlużej niż kilka mcy, a jeśli tak mają to znaczy, że są kompletnymi nieudacznikami lub leniami i ich pójście na studia było pomylką. Owszem, taka pensję zarabia pracownica fizyczna na kasie w koziej wólce. Bo jakby mieszkała w dużym mieście, to za sprzątanie domów zgarnęłaby parę tysięcy w miesiącu .
                        Problem ze studentami jest ten, że im się wydaje, że dostana kasę za to że studiowali a nie za to co umieją. Dodatek za wyższe wykształcenie to na ogół pozostał tylko w państwowych instytucjach, uczelniach, szpitalach, itd. Oni mają wywalone ile wydają, bo wszak to publiczne pieniądze.
                        • chipsi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 14:17
                          Jesteś zwyczajną ignorantką albo kosmitką. Innego wyjaśnienia nie widzę, przepraszam. Realia o których piszesz to jednak inna planeta niż ta, na której ja żyję. A pomyłką jest moja z Tobą dyskusja i Twoje drugie imię. Idź sobie po obrażać kolegów w piaskownicy, ja sobie nie życzę.
                          • fnutaki Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 14:26
                            Że co proszę? W którym miejscu cię obraziłam? Czy może chodzi o to, że sama zarabiasz najniższą albo twoje dzieci więc się uważasz za ciężko pokrzywdzoną opinią, że człowiek wykształcony i pracowity na ogół zarabia więcej, a jeśli zarabia tak mało to studia po grzyba mu były potrzebne.
                            • chipsi Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 10:14
                              Wyskoczyłaś z tezą, poprosiłam o udowodnienie a ty zamiast tego wyskakujesz z obelgami. Nie mamy o czym rozmawiać, może nie jestem bogata ale takiego dna jeszcze nie osiągnęłam jak Ty.
                          • madzioreck Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:26
                            Chipsi, dobrze, że to napisałaś. Ja czytając fora też czuję się, jakbym na innej planecie żyła.
                        • riki_i Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 14:47
                          fnutaki napisała:

                          > Dodatek za wyższe wykształcenie to na ogół pozostał tylko w państwowych instytucjach,
                          > uczelniach, szpitalach, itd.

                          No i w pokoleniu 40+ Studia liczą się do emerytury w kapitale początkowym, ale jako jedna trzecia okresów składkowych (więc załapał się tylko ten kto odpowiedni długo pracował przed 1999 rokiem)
                        • mamameg Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 20:36
                          Bo jakby mieszkała w dużym mieście, to
                          > za sprzątanie domów zgarnęłaby parę tysięcy w miesiącu

                          Proponuję pisać książki fantasy tongue_out
      • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:42
        No jak to jak, wyprowadza sie do mieszkania wynajmowanego w 10 osob (krytykowane jesli chodzi o emigracje ale w Polsce spokojnie mozna zyc jak szczur), je suche bulki z keczupem (moze schudnie ten wychuchany i wypasiony student od tego), pracuje za darmo, ewentualnie miske kartofli i zdobywa mityczne doswiadczenie po czym juz po trzech latach moze sie starac o najnizsza krajowa.
        • fadilla Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:46
          Prawda jaka schizofrenia... na emigracji to źle zyc jak w kołchozie, ale w kraju ok. Coż za pokrętność, zwłaszcza, że tych standardów bronią tu dokładnie te same forumki, ktore krytykują emigracje.
          • kietka Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:52
            tak, kazdy absolwet emigrant od razu samodzielnie wynajmuje kawalerke w londynie i leci na wakacje do tajlandii.
            mowimy o pracy w zawodzie w kraju i ciezkim poczatku vs zmywak na wyspach...fakt celne porownanie smile
        • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 15:48
          Ja krytykowałam, ale krytykowałam pewien dokumentalny film o emigrantach gdzie średnia wieku żyjących w kołchozie była 40-45 lat.
          Tak, uważam że (bez względu na kraj) normalne jest wynajmowanie w kilkoro w wieku studenckim, powiedzmy do 28 lat maks.
          Ale to samo w wieku 40 lat to nieporozumienie (tak samo w kraju jak za granicą).
          Tyle.
          Poza tym emigrantki same pieją jak za najniższą tamtejszą pensję można żyć "jak król", a tu wynajem w kołchozie, trochę mi to zgrzyta wink
          • black_halo Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 15:59
            Nie jak krol tylko normalnie co w sumie oznacza po krolewsku w porownaniu porej czesci polskiego spoleczenstwa. Pomijam juz gleboka hipokryzje, emigrant w jednym mieszkaniu z trzema wspolokatorami to kolchoz ale w Polsce to normalny start.
            • joa66 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 16:02
              Pomijam juz gleboka hipokryzje, emigrant w jednym mieszkaniu z trzema wspolokatorami to kolchoz ale w Polsce to normalny start.
            • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 16:19
              Jeszcze raz piszę - mi chodzi jedynie o wiek.
              40-latka w kołchozie (wg mnie) bez względu na kraj to nieporozumienie, ale 20-28 latka - w porządku.
              Tyle w temacie.
      • mag1982 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:57
        Ja co prawda singielką nie byłam ale na początku po studiach chyba razem z mężem mieliśmy 3 tys. Wynajmowaliśmy kawalerkę 16 m2, gdzie w kuchni pełniącej funkcję korytarza mieściły się dwie szafki, (na jednej stała kuchenka dwupalnikowa), i lodówka. Zlew jednokomorowy był w łazience. No ale wszystkie opłaty za to cudo mieściły się w 700 zł. Samochodu nie mieliśmy. Byliśmy więc w stanie wyżyć i jeszcze coś odłożyć.
      • jagienka75 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:06
        bo tu wszystkie ematki krzy
        > czą że dzieci muszą się jak najszybciej od rodziców wynieść smile


        pewnie chodzi o to, żeby była jedna gęba do karmienia mniejsmile
        mam takich rodziców dorosłych już dzieci na osiedlu, którzy wypychali z domu swoje dzieci, gdy tylko te ukończyły 18 rok życia.
        kiedy córka przychodziła do nich ze swoim dzieckiem na obiad, ci się skarżyli sąsiadom, że musieli tyyyyyyyyle kotletów narobić na obiad, bo ten dzieciak przecież tyle jeeeeeeeee.
        • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 15:44
          Różnie bywa, moja była sąsiadka z rodzinnego osiedla przyjęła do siebie około 35 letnią córkę. Córka pracuje w budżetówce, ale na niższym stanowisku. Dopóki mieszkała z konkubentem dawała rady, jak związek się nie udał to niestety za pensję z budżetówki (około 2000 zł) nie była w stanie samodzielnie wynająć mieszkania, a w tym wieku raczej średnio wychodzi pomieszkiwanie w kilkoro ze studentami.
          Akurat od mieszkania matki do pracy ma mniej więcej tyle samo co wcześniej. Ma własny pokój, a matce pewnie na emeryturze lżej że ktoś dokłada do czynszu.
    • jagienka75 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:51
      a ematki głupio się jeszcze dziwią, że młodzi mieszkają z rodzicami.
      • kietka Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 12:53
        od razu staje mi przed oczyma 45 letni syn znajomej, ktory wisi na rekaiwe matce i ma pretensje, ze ma juz 45 lat, a mamusia mu jeszcze mieszkania nie oddala na wlasnosc. głupota, mentalnosc, czy zuo?
        • jagienka75 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:01
          już pomijając jego "roszczeniowość", ile zarabia ten facet a jaką emeryturę ma jego matka?
          a mieszkanie prędzej czy później i tak będzie pewnie jego, chyba że matka zdecyduje inaczej , albo facet ma rodzeństwo.
          mój brat też będzie miał po naszej mamie mieszkanie i ja walczyć z nim o nie, nie mam zamiaru.
          na dodatek braciszek mieszka z mamusią i to nawet dobrze, bo gdyby moja mama mieszkała sama, przymierałaby głodem, ze względu na swoją "wysoką" emeryturę.
          • kietka Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:10
            nie ogarniam takiej roszczeniowosci, skad wiesz, ze ieszkanie i tak bedzie jego?
            matka jest poki co samowystarczalna i zyciowo i finansowo.
            • jagienka75 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:35
              ietka napisała:

              > nie ogarniam takiej roszczeniowosci, skad wiesz, ze ieszkanie i tak bedzie jego
              > ?

              przecież tego nie wiem. nie napisałam, że tak będzie na pewno.
              to ich sprawa.
              jej widocznie tak dobrze, że syn na niej "wisi".
              • kietka Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:58
                pewnie dobrze, co sie głupia wogole zali i probuje zmienic sytuacje, ajak wiadomo nie takłatwo kogos wyrzucic z domu, kiedy jest zameldowany od dziecka.
                powiem jej, ze mam dla niej diagnoze.
          • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 15:42
            Jagienko, o ile nie jesteś super zamożna, a Twój brat np. niepełnosprawnym nie zrzekaj się spadku.
            Wiele osób popełniło ten błąd.
            • jagienka75 Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 20:50
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Jagienko, o ile nie jesteś super zamożna, a Twój brat np. niepełnosprawnym nie
              > zrzekaj się spadku.


              jestem przeciętną panią Zielińską, czyli ani zamożną, ani biedną.
              to co mam teraz, w zupełności mi wystarczy a ja i braciszek nie z tych, co to by sukę do Warszawy za parę groszy gonili.
              nie będę z mu się o "spadek" do gardła rzucała.
              bez jajbig_grin
        • fnutaki Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 13:09
          No ja spotkałam takiego 45+ któremu mamusia niestety dom przepisała by go zachęcić do aktywności zawodowej. I teraz pluje sobie w brodę, bo synek ma nadal na wszystko wywalone, domu nie utrzymuje, a ona nie może już sprzedać dorobku swojego życia i by sobie samej zapewnić wygodniejszą starość w ogrzewanym c.o. bloku.
    • ruda_owca Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 16:26
      Ula popelnila strategiczny blad podczas wyboru kierunku studiow i teraz ponosi tego konsekwencje. Doradzic mozna tylko przekwalifikowanie sie.
    • 7dosia Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 17:16
      śmieszne są teksy o "roszczeniowej postawie" absolwentów, w ogóle pracownikówsmile Co to w ogóle znaczy "roszczeniowość"? Jaka roszczeniowość do koorwy nędzy? To chyba normalne, że każdy chce godnie żyć i woli zarabiać więcej niż mniej. Pensja 1600 zł na rękę (czyli niecałe 400 euro) to wystarczający powód do dania w mordę pracodawcy i wypięcia się raz na zawsze na ten chory kraj, który daje tak pomiatać swoimi obywatelami.
      • kietka Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 08:38
        hej, my tu mowimy o ludziach z wyzszym wykształceniem? czy cos mi sie pomyliło?
        jak pacan nic nie umie, to niech sie nie osmiesza i sie cieszy, ze ma 1600, bo nie powinien miec nic.
    • figrut Re: Pokolenie 2 tys netto 05.11.14, 19:03
      > Ula, 24-letnia absolwentka politologii z Warszawy, jest załamana wynikami. - Po
      > liczyłam, że na wynajęcie kawalerki, opłatę studiów podyplomowych, bilet komuni
      > kacji miejskiej i skromne jedzenie potrzebuję 2,5 tys. zł na rękę.
      2000 zł. brutto to jest dołująca pensja, ale jeśli na starcie nie ma się kokosów, to trzeba poprzestawiać priorytety i wtedy się da. Kiedyś w końcu zarobki wzrosną. Moja córka lat 24 żyje za 1500 zł., ale nie wynajmuje całej kawalerki dla siebie, tylko pokój w mieszkaniu na spółę z dwiema osobami. Stać ją na bilet komunikacji miejskiej, co 3 - 4 tygodnie przyjazd do domu rodzinnego (ponad 220 kilometrów) i od czasu do czasu wypad z znajomymi na piwo (za studia jednak nie płaci). Na skromne, krótkie wakacje też jedzie co roku.
      Tak swoją drogą, to politologia jest dość oklepanym kierunkiem, więc jak jest przesyt absolwentów politologii, to można było pomyśleć o bardziej chodliwym na rynku pracy kierunku.
    • sonia_bra Po studiach pracę mają ci 05.11.14, 19:05
      który się nią interesowali już w czasie studiów.
      Znajomi którzy w trakcie studiów pracowali, szukali okazji, robili staże, działali aktywnie by zaistnieć u potencjalnych pracodawców lub zdobyć lepsze doświadczenie, wyrabiali sobie znajomości w branży lub chociażby dorabiali w weekendy gdziekolwiek, mają solidne pensje. Zaczęli od 3 tys netto, po kilku latach już mają naście. Dużo daje np wpisany w cv zagraniczny staż. Wiadomo, że większość na takie zarobki się nie załapie nigdy, ale w okolicach średniej krajowej i trochę wyżej już tak. Dużo zależy od pracodawcy, inżynier po studiach w dużej korporacji dostaje 2800netto na początek, a taki sam w prywatnej małej firmie 1600zł z obietnicą podwyżki jak się sprawdzi.
      Dziewczyn jak ta studentka znam wiele, które kończąc studia są dziewicze jeśli chodzi o pracę zarobkowo/zawodową. Nie umieją się odnaleźć na trudnym rynku pracy. Studia wzięte trochę z sufitu nie wybierane pod kierunkiem przyszłych zarobków. Zajmowały się tylko studiowaniem, za bardzo nie umiejąc wykorzystać swoich atutów lub...nie mając ich. Wiele z tych dziewczyn z ulgą przyjęło zamążpójście i macierzyństwo, pilnując męża by on o swoją pensję walczył jak lew. Z tym, że o takiego obrotnego męża też najczęściej trzeba się było postarać już na studiach..
    • paul_ina Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 09:35
      Wiecie co, ja jeszcze pamiętam, co umie zrobić w pracy człowiek świeżo po studiach, a po tak odrealnionych jak politologia - potrafię sobie wyobrazić.
      Panna powinna po rękach całować za taką płacę. Dostała więcej niż: jaka praca, taka płaca.
    • ashraf Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 11:32
      Coz, Ula sama powinna sobie odpowiedzieca pytanie co konkretnie moze (a nie chcialaby albo wydaje jej sie, ze moglaby) robic po politologii i dlaczego to ona ma zostac zatrudniona. Czy w czasie studiow pracowala, zdobywala doswiadczenie, co ma w cv? Wtedy mozna rozmawiac o proponowanych jej kwotach.
      • kietka Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 11:44
        niech to bedzie nauczka dla wszystkich przyszlych politologow, socjologow, i podobnych...
        po takich studiach pracy nie ma, labo kasa marna, lepiej uczyc sie na fryzjerke.
        • joa66 Tak na marginesie 06.11.14, 12:47
          to podejrzewam, że ta cała Ula jest wymysłem dziennikarza, który stworzył bohatera artykułu na podstawie stereotypu absolwenta wkraczającego na rynek pracy. Takich materiałow powstało mnóstwo, każdy bliźniaczo podobny do siebie. Nie zdziwiłabym się gdyby był pisany przez kolejnego ..stażystęsmile
          • damodia Re: Tak na marginesie 06.11.14, 12:53
            >Nie zdziwiłabym się gdyby był pisany przez kolejnego ..stażystęsmile

            I to stażystę który tyra za darmo, na śmieciówce, lub na etacie najniższej krajowej big_grin
            No chyba, że jest znajomym szefa to pensję ma okrąglutką nawet za takie bzdury wink
          • jakw Re: Tak na marginesie 06.11.14, 19:03
            joa66 napisała:

            > to podejrzewam, że ta cała Ula jest wymysłem dziennikarza, który stworzył bohat
            > era artykułu na podstawie stereotypu absolwenta wkraczającego na rynek pracy. T
            > akich materiałow powstało mnóstwo, każdy bliźniaczo podobny do siebie. Nie zdzi
            > wiłabym się gdyby był pisany przez kolejnego ..stażystęsmile
            Też to podejrzewam od momentu przeczytania. A podejrzewam dlatego, że Ula skończyła politologię i chce iść na studia podyplomowa - takie to strasznie stereotypowe. Ale wymyślanie perypetii absolwenta zarządzania i marketingu , młodego inżyniera na śmieciówce czy lekarza na jakiejś rezydenturze widocznie nie mieści się w głowach.
        • menodo Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 15:22
          niech to bedzie nauczka dla wszystkich przyszlych politologow, socjologow, i podobnych... "

          Brednie.
          Pracy nie ma również po prawie, biotechnologii, chemii, wielu kierunkach inżynierskich, a i po kiepskiej informatyce można wylądować w sklepie komputerowym na śmieciówce.
          Akurat humaniści mają świadomość, że nikt nie czeka na nich z etatem, więc musza mieć pomysł na swoją przyszłość. I znani mi absolwenci "głodowych" kierunków - jeśli nie przesiedzieli czasów studenckich na Placu Zbawiciela - nieźle sobie radzą.
          Prawdziwą tragedię przeżywają Ule po budownictwie albo Ule po farmacji, zwłaszcza że zazwyczaj słabo u nich z językami, umiejętnością autoprezentacji i talentem do sprzedaży. I oni są naprawdę rozczarowani , zwłaszcza że decyzję o wyborze studiów podejmowali często pod presją rodziów, z rozsądku - że idą na "przyszłościowy" kierunek. Kolega syna uwierzył, że elitą biznesu są fizycy - pracuje w muzeum za grosze, bez szansy na awans. Szukał pracy w szkolnictwie, ale w Warszawie nie znalazł. W bardzo bliskim kręgu znajomych mam załamanych rodziców absolwentki biotechnologii - nawet na przedstawiciela medycznego się nie załapała, bo przegrywa z rezolutnymi pannami po awf-ie.
          Ci po historii, filozofii, psychologii, lingwistykach nie narzekają - wylądowali różnie, ale przynajmniej mieli ciekawe studia smile
          • catleen Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 16:56
            Bo fizyka, farmacja albo budownictwo to nudne kierunki sa...
            • menodo Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 17:07
              Nie są nudne dla kogoś, kto interesuje się fizyką, budownictwem czy farmacją. Ale mogą być katorgą dla kogoś, kto marzył np. o historii - ale rodzice uznali, że to nie jest "przyszłościowy" kierunek.
              • catleen Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 21:03
                A to jest trochę inny problem. Żaden kierunek nie jest przyszłościowy jak się go traktuje jak przykry obowiązek i "bo trzeba studiować". Tylko mam wrażenie jednak, że częściej z braku pomysłu na siebie ląduje sie na socjologii, politologii itp niż na fizyce.
                Przynajmniej teraz, kiedy już nie ma obowiązkowej służby wojskowej smile
        • princess_yo_yo Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 15:41
          nie zgadzam sie, trzeba tylko rozstac sie z mitem pracy 'w zawodzie' kierunku studiow bo studiow ktore daja jakiekolwiek przygotowanie zawodowe jest bardzo niewiele.
          kierunki humanistyczne jak najbardziej maja wartosc pod warunkiem ogolnego obycia, otwartej glowy i nie lansowania sie na czlowieka ktoremu od nawet podsluchania slowa matematyka i excel odpadaja uszy.
    • beverly1985 Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 16:40
      Znalezienie dobrej pracy to bardziej sprawa charakteru niz kierunku studiów. Tak, jest bezrobocie, co oznacza, ze jest mniej miejsc pracy niż chętnych. Zawsze znajdą się Ule, Zosie i Maćki, które pracy nie znajda i będą narzekać. Mogą to być absolwenci zaocznej socjologii w Zalesiu Górnym, mogą to być absolwenci politechniki w Radomiu.

      Ludzie, którzy znajduja pracę to ci ciut bardziej wygadani, bardziej odważni, uczyli się trochę lepiej w liceum (niekoniecznie z wszystkiego, wystarczyło, zę znali 1-2 przedmioty), dostali się na uczelnię w duzym mieście (tam jest więcej staży i praktyk). Na tej uczelni patrzyli na kologów, którzy od drugiego-trzeciego roku szukali pracy. Zapisywali się na dodatkowe kursy, choćby excela, fotografii. Oprócz wiedzy mają umiejętności- moze nie duże, ale jednak coś umieją. Wygadani, weselsi, nie bojący się zmian. Gotowi wynajmowac pokój, byleby złapać staż w dużej firmie, nie narzekają, że nie stać ich na kawalerkę.

      W tym samym czasie w Radomiu grupa cichutkich studentek potulnie uczyła się do kolejnej sesji. Wykuła formułki. Nie potrafi ich przełozyć na rzeczywistość. Jedyny staż to roznoszenie ulotek. Po skonczeniu stuiów przygotowały ładne CV, zgodnie z poradnikami. Zapisały sie na płatne studia podyplomowe, bo coś te obecne pracy nie dają. Znalazły narzeczonych. Piszą listy do gazet.

      • catroux Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 16:54
        ditto!
        chyba najtrafniejsza diagnoza problemu.
      • gazeta_mi_placi Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 18:33
        Właściciel jednej firmy znajomy Gazetko zapytał Gazetko:

        - Gazetko, z grona kandydatów wybrałem dwóch - z tych dwóch miałem wybrać ostatecznie jednego. Jeden z nich pewny siebie, wygadany, sprawiający dobre wrażenie, drugi - podobne kwalifikacje ale mruk, kogo wybrałby Gazetko?

        Gazetko poskrobało się po łbie aż łupież zaczął się sypać i powodowane smutnym doświadczeniem życiowym rzekło:

        -Wybrałoby "mruka", ten drugi może tylko umieć sprawiać dobre wrażenie i nic ponadto, jak ktoś dużo umie i chce robić - gada mało.

        Rzekło Gazetko.

        Właściciel firmy odrzekł:

        - Miałoś racje Gazetko, wybrałem bowiem pierwszego, ale okazało się jak przyszło co do czego, że do roboty ostatni, kiepski. W związku z tym podziękowałem i zadzwoniłem do "mruka". "Mruk" robi u mnie i jest może nie super najlepszy, ale dobry w tym co robi i pracowity, taka branża że to wystarcza.

        Oto słowo Gazetki.

        Historyjka powyższa miała miejsce naprawdę.
        • mamameg Re: Pokolenie 2 tys netto 06.11.14, 20:47
          W sumie najbardziej leniwą osobą jaką poznałam, całymi dniami w pracy dosłownie patrzącą się w sufit(jak nie było szefa), był wygadany, pewny siebie facet o wyglądzie prezesa firmy. I nie wylali go, gdzie tam, znalazł lepszą pracę gdzie indziej. Ja się dziwiłam, że z nudów czegoś nie zrobił, 6 czy 7 godzin kompletnej, totalnej bezczynności mnie by zabiło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka