Dodaj do ulubionych

Czuję irytację

06.11.14, 08:33
Jedno z najbardziej drażniących odczuć jakich doświadczam w życiu jest to gdy widzę że ktoś obok mnie poddaje się manipulacji ze strony innych,daje wiarę jakims bzdurom, po czym tworzy w głowie obraz ktory obiektywnie ma niewiele wspolnego z tym jak jest w rzeczywistości,Nigdy się nie wtrącam( z wyjątkiem gdy rzecz dotyczy dotyczy mojego męzatongue_out) Mysle swoje ale jesli to ociera o jakąs moją sferę życia, czuję jakaś ogromną irytacje, choc nadal sie nie odzywam.Teraz wlasnie swoją drogą zaburzony osobnik, urabia i manipuluje jedną z bliskich mi osob, a ze to starsza pani, ktora ma swoja specyficzną percepcje, nie wszystko dobrze ogarnia,manipulant trafia w punkt i osiaga efekt.Oczywiscie nie reaguję bo to nie moja sprawa, mimo ze gdzis tam ociera o moją sfere zycia ale czasami mam ochote podejść do niektorych z młotkiem i pukać ich w głowę że robią głupoty,poddają sie manipulacji,są w błedzie, bardzo tego nie lubię.Ktos z was ma podobnie?Chcialabym osiagnac taki stan ktory pozwalalby mi miec olewkę na to jakie brednie inni mają w głowach,w co wierzą, jakim manipulacjom sie poddają, póki co nie umiem jesli dotyczy to bliskich mi osob. Jakies rady?
Obserwuj wątek
    • 1matka-polka Re: Czuję irytację 06.11.14, 09:26
      Tez kiedyś czułam irytację z tego powodu. Kiedyś próbowałam wszystkich uświadamiać, czasem do kogoś dotarło. Taka głupota bierze się często z braku oczytania, więc czasem ktoś inteligentny ale nieczytający, przyjmie wiedze w pigułce. A głupiemu nic nie pomoże. Jednak im jestem starsza tym bardziej mi to zwisa. Przestałam być również taka nachalna z misją uświadamiającą, bo wiem, że wielu ludzi sobie tego nie życzy. Wolą zostać w swojej krainie teorii spiskowych, zabobonów i magicznych sposobów na katar, bo twierdzą, że tak im łatwiej.
      • guderianka Re: Czuję irytację 06.11.14, 09:42
        Byłam w identycznej sytuacji. Próby racjonalizowania , wyjaśniania, udowadniania absurdów dziwnych osób i dziwnych opowieści powodowały złość i wrogość. Najlepszym wyjściem jest 1) próba szczerej rozmowy i ukazania pewnych zachowań 2) z pewnością to nic nie da więc dyskretne wycofanie się i ignorowanie.
        Starsza pani jest dorosła, ma swój rozum, jeśli Twoje racje do niej nie trafią-jej wybór i jej ewentualne konsekwencje
        • kariwitch00 Re: Czuję irytację 06.11.14, 10:02
          No tak mogłabym tak usiąśc i otwierac jej oczy, punkt po punkcie udawadniac absurdy bo nie tylko wiem jak jest ale tez mam większą wiedzę niz ona na temat sprawy i nieco szerszy obraz ale co to da,wyjdę na wtrącającą sie babę ktora chce siedzieć w głowach innych i kontrolować co myślą na dany temat.Nie wchodze w to więc ale bardzo mnie wku że ludzie nie myslą trzezwo i ze niestety nie jest w zyciu tak, ze prawda zawsze sie obroni i ze zawsze wychodzi na wierzch wystarczy poczekać i ktos sie przekona jak sie mylił, przekonalam sie a żyje juz troche ze tak byc wcale nie musi.
          • guderianka Re: Czuję irytację 06.11.14, 10:09
            Może da a może nie
            Ale to Ty będziesz się borykała z konsekwencjami-w każdym przypadku i poczuciem winy. Możesz spróbować i mieć to poczucie winy mniejsze, poczucie że próbowałaś, chciałaś pomóc albo nie robić nic. Tylko wtedy też poniesiesz konsekwencje.
            U mnie kroplą, która przelała czarę były groźby od tych osób "trzecich"-po których odpuściłam próby uświadamiania. Stoję z boku, skręca mnie z irytacji, przegaduję sprawę z bliskimi osobami i...tyle mogę
            • gazeta_mi_placi Re: Czuję irytację 06.11.14, 10:11
              A o co konkretnie chodziło jak można spytać?
    • chipsi Re: Czuję irytację 06.11.14, 10:20
      Znam ten ból. Kiedyś próbowałam tłumaczyć ale osoba była tak zmanipulowana że tylko wychodziłam na idiotkę i oszustkę w mniemaniu tejże osoby. Teraz ograniczam się do "a nie mówiłam" co i tak obraca się przeciwko mnie. Też mam ochotę użyć młotka.
      • kariwitch00 Re: Czuję irytację 06.11.14, 10:29
        Nie ma na to rady, chipsi z młotkiem bym pobiegła także do manipulanta bo on choc wie że nagina rzeczywistość( siebie nie oszuka)to jest z siebie naturalnie dumny i zadowolony ze mu sie udaje oszukiwac innych ,tak to zazwyczaj bywa.
        • kariwitch00 Re: Czuję irytację 06.11.14, 10:44
          ... bo zapomniałam dodać że rowniez bardzo mnie irytuje radość osobnika manipulana że dopina swego.
          • ponis1990 Re: Czuję irytację 06.11.14, 10:58
            Ja mogę to powiedzieć z drugiej strony, gdyż sama jestem naiwnasmile Najpierw jest tak zwany dysonans, jedna strona mówi to, druga tamto, ja oczywiście chcę bardziej wierzyć tej, której mi pasuje. Inni, którzy sie wtrącają ,zostają uraczenie przeze mnie tekstem ,,nie wtrącaj się, to móje g*wno'', jeśli się przejadę to ja ,ale to moja decyzja i sama musze do tego dojść''. Niemniej jednak zależy, jak i od kogo próby tych racjonalizacji wychodzą. jeśli widzisz ,ze ten ktoś sobie tego nie życzy, daj mu niestety spokój bo i tak będziesz zawsze najgorsza, wtrącająca się. Chyba że widzisz że dzieje się już jawna krzywda, trudno mi mówić bo gadasz oględnie.
            • chipsi Re: Czuję irytację 06.11.14, 11:10
              Wiesz, póki sama ponosisz konsekwencje swoich decyzji to ok. Gorzej jak osoba zmanipulowana się natnie i przyłazi z podkulonym ogonem "pomóż bo tamten mnie okłamał" albo jeszcze gorzej "dlaczego nic nie powiedziałaś?!"
              • aqua48 Re: Czuję irytację 06.11.14, 11:26
                chipsi napisała:

                > Gorzej jak osoba z
                > manipulowana się natnie i przyłazi z podkulonym ogonem "pomóż bo tamten mnie ok
                > łamał" albo jeszcze gorzej "dlaczego nic nie powiedziałaś?!"

                Wtedy się mówi: bo byłaś tak zaślepiona i zachwycona, że nic by to nie dało. Ja ograniczam się w drastycznych przypadkach do uwagi, że JA postąpiłabym zupełnie inaczej.
                Przestałam "naprawiać" ludzi, nie biorę za nich odpowiedzialności za ich życie i działania. Z reguły wszelkie "dobre rady" nic nie dają. Nawet jeśli ktoś o tę radę prosi.
                >
                • damodia Re: Czuję irytację 06.11.14, 12:41
                  Jedyny komunikat jaki warto dać to właśnie "JA postąpiłabym tak i tak, a ty rób jak uważasz",
                  albo jeszcze -z dozą życzliwości -"zwróć uwagę jakie konsekwencje może wywołać to co robisz i uważaj, bądź ostrożna, nie ufaj ślepo, nie śpiesz się z decyzjami, pomyśl pięć razy wcześniej"
                  • ponis1990 Re: Czuję irytację 06.11.14, 14:38
                    To jest dobra radasmile
    • mgla_jedwabna Re: Czuję irytację 06.11.14, 15:01
      Pytanie, czy będziesz osobiście ponosić konsekwencje naiwności starszej pani - jeśli nie, to olej, chce być głupia, niech będzie, widać jej z tym dobrze.
    • yuka12 Re: Czuję irytację 06.11.14, 15:39
      Pracuje z osobami, ktore juz ulegly roznym manipulacjom, chociaz zadna z nich nie osiagnela wieku emerytalnego. Ostatnio probowalam z kolezanka nieco otworzyc umysl i rozszerzyc swiadomosc takiej osobie, co niestety skonczylo sie dla tej osoby zle. Nie tylko nie poszerzyla swoich horyzontow myslowych, co w dodatku obrocila wszystkie slowa przeciwko nam i w rezultacie sama sie pograzyla. Bo my wystapilismy z choragiewka pokojowego wspolistnienia, a ona wyciagnela w konsekwencji i za naszymi plecami sztandar do walki na bagnety, kiedy tej walki nie bylo w zadnej formie. No i teraz bedzie musiala sie z tego tlumaczyc.
      W zasadzie nie wiem, jak takim osobom pomoc, jezeli same nic nie chca w sobie zmienic. I nie czuje juz zadnej irytacji, po prostu szkoda takich ludzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka