Dodaj do ulubionych

specjalistki od prawa kościelnego

06.11.14, 19:06
- o ile coś takiego istniejetongue_out, bo mam czasem wrażenie, że w KK to wójt na zagrodzie równy wojewodzie i co się proboszczowi na parafijce w głowie ubździ, to jest w tej parafijce obowiązującym prawem boskim. Wolałabym więc wiedzieć, co na moje pytanie Watykan, a nie bardzo mam jak zapytać, to może ktoś inny przy jakiejś okazji słyszał:

1. czy chrztu można udzielić dziecku, którego rodzice są niewierzący/innej wiary (zakładam, że nie protestują)
2. czy I komunii można udzielić dziecku, którego rodzice są niewierzący/innej wiary (zakładam j.w.)
3. czy są wtedy jakieś wymogi (jakie???), które muszą zostać spełnione, poza standardowym przygotowaniem dziecka, jak wszystkich innych dzieci


Proszę się nie pozabijać i nie zaśmiecać wątku, pytam z potrzeby wiedzy i zrozumienia zagadnieniatongue_out
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 19:07
      Oczywiscie ze mozna
    • niktmadry Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 19:32
      Udziela się go ( chrztu) w nadziei, że dziecko będzie wychowane po katolicku w środowisku, w którym jest wychowywane. Dlatego jeśli nie ma do niej żadnych podstaw (niewierzący rodzice, bądź opiekunowie), chrzest odkłada się aż do czasu jej zaistnienia! (KPK kan. 868 § 1.2.). Oznacza to, że nie udzielamy chrztu dzieciom ludzi niewierzących.
      • pederastwa Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 19:55
        Ale katolickie wychowanie mogą (i powinni) zapewnić rodzice chrzestni.
        • ichi51e Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 19:57
          Albo dziadkowie. Mysle ze takie sprawy bardzo indywidualnie sie rrozpatruje - ktos musi sie zdeklarowac ze bedzie odpowiedzialnynp
      • kolter Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:21
        niktmadry napisał(a):

        > Udziela się go ( chrztu) w nadziei, że dziecko będzie wychowane po katolicku w
        > środowisku, w którym jest wychowywane.

        To najgłupszy i abiblijny powód do chrztu.

        Dlatego jeśli nie ma do niej żadnych po
        > dstaw (niewierzący rodzice, bądź opiekunowie), chrzest odkłada się aż do czasu
        > jej zaistnienia! (KPK kan. 868 § 1.2.). Oznacza to, że nie udzielamy chrztu dzieciom ludzi niewierzących.

        No popatrz chyba nie doczytałaś do końca smile);

        Kan. 868 - § 1. Do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się:
        1 aby zgodzili się rodzice lub przynajmniej jedno z nich, lub ci, którzy prawnie ich zastępują;
        2 aby istniała uzasadniona nadzieja, że dziecko będzie wychowane po katolicku; jeśli jej zupełnie nie ma, chrzest należy odłożyć zgodnie z postanowieniami prawa partykularnego, powiadamiając rodziców o przyczynie.
        § 2. Dziecko rodziców katolickich, a nawet i niekatolickich, znajdujące się w niebezpieczeństwie śmierci, jest godziwie chrzczone, nawet wbrew woli rodziców.
    • 7dosia Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 19:33
      Można. W przypadku chrztu konieczne jest, żeby rodzice chrzestni byli wierzący, rodzice "właściwi" mogą być niewierzący lub innej wiary, to nie ma znaczenia.
      Do komunii może być dopuszczone każde ochrzczone dziecko, to, że rodzice są niewierzący nie jest przeszkodą.
      • manala Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 20:31
        1.Teoretycznie pewnie można; praktycznie to (u mnie w mieście) nie.
        2. Nie ma chrztu, nie ma komunii.
        3. Jeśli chrzczone dziecię ma więcej niż 7 lat to musi przejść przez "neokatechumenat".
        • anorektycznazdzira Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 20:53
          a co to jest neokatechumenat?
          • niktmadry Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 20:58
            Mnie się wydaje, że chodzi o katechumenat - czyli przygotowanie osoby dorosłej do chrztu. Neokatechumenat to wspólnta w Kościele mająca na celu to by jej członkowie na nowo odkryli - teraz już swiadomie - jakim bogactwem zostali obdarzeni na chrzcie świętym.
          • cosmetic.wipes Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 20:59
            Katechumenat
          • aqua48 Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:00
            Jestem matką chrzestną dziecka, które było ochrzczone chyba pół roku przed pierwszą komunią - jako 8 latek. Rodzice niewierzący. Warunkiem udzielenia chrztu była przede wszystkim poważna rozmowa (niejedna) z księdzem i zapewnienie, że będziemy wszyscy dbali o wiarę dziecka i wspierali jego rodziców w działaniach w tym kierunku. Aha, dziecko chodziło do katolickiego przedszkola i na religię szkolną - to też ważyło na zgodzie. Warunkiem dopuszczenia dziecka do pierwszej komunii oczywiście jest wcześniejszy chrzest. Tak, że w praktyce dużo zależy i od księdza i od postawy rodziców i od rozmowy z chrzestnymi.
            • nickbezznaczenia Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:05
              Bardzo przepraszam, ale ci rodzice w końcu byli wierzący, czy nie, skoro postanowili wspierać dziecko w czymś, w co nie wierzyli?
              • ichi51e Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:12
                Moze dziecko wierzylo?
                • aqua48 Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:14
                  ichi51e napisała:

                  > Moze dziecko wierzylo?

                  Może to nie oczywiste, ale tak, dziecko wychowane w przedszkolu prowadzonym przez zakonnice wierzyło. Rodzice też nie twierdzą, że Boga nie ma. Mówią, że nie wiedzą, a po prostu nigdy w wierze nie byli wychowywani.
                • kolter Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:16
                  ichi51e napisała:

                  > Moze dziecko wierzylo?

                  Ta , na pewno na 100% rozumiało doskonale aspekty wiary nauczanej w ewangeliach a nauczyli je tego rodzice buddyści smile)
                  • aqua48 Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:24
                    kolter napisał:

                    > > Moze dziecko wierzylo?
                    >
                    > Ta , na pewno na 100% rozumiało doskonale aspekty wiary nauczanej w ewangeliach
                    > a nauczyli je tego rodzice buddyści smile)

                    Skąd wziąłeś rodziców-buddystów? Dziecko nie musi rozumieć aspektów wiary, ani nawet znać doskonale Ewangelii..
                    • kolter Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:32
                      aqua48 napisała:

                      > kolter napisał:
                      >
                      > > > Moze dziecko wierzylo?
                      > >
                      > > Ta , na pewno na 100% rozumiało doskonale aspekty wiary nauczanej w ewang
                      > eliach
                      > > a nauczyli je tego rodzice buddyści smile)
                      >
                      > Skąd wziąłeś rodziców-buddystów? Dziecko nie musi rozumieć aspektów wiary, ani
                      > nawet znać doskonale Ewangelii..

                      Fakt katolickie nie musi ,ale nie plujcie na swojego boga Jezus mówiąc ze jesteście mu wierni w nauczaniu smile) Ew Marka 16,16 Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony." Tak dokładnie chrzcili apostołowie.
              • aqua48 Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:12
                nickbezznaczenia napisał(a):

                > Bardzo przepraszam, ale ci rodzice w końcu byli wierzący, czy nie, skoro postan
                > owili wspierać dziecko w czymś, w co nie wierzyli?

                Tak, byli niewierzący, a wspieranie polegało na wysyłaniu dziecka na religię, oraz do kościoła na msze z okazji świąt, a potem na konsekwentne doprowadzenie do bierzmowania.
                • nickbezznaczenia Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:16
                  Ciekawa jestem jak się to wszystko skończyło z punktu widzenia dziecka.
                  • aqua48 Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:22
                    nickbezznaczenia napisał(a):

                    > Ciekawa jestem jak się to wszystko skończyło z punktu widzenia dziecka.

                    Dziecko jest dorosłe, z tego co się orientuję jest wierzące niepraktykujące.
                    • nickbezznaczenia Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:24
                      Czyli tak jak podejrzewałam.
            • anorektycznazdzira Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:32
              >Warunkiem dopuszczenia dziecka do pierwszej komunii oczywiście jest wcześniejszy chrzest.

              Tak, a jak reszta? Czy rodzice muszą w ogóle być wierzący, CZY WYSTARCZY, ŻE WIERZĄCE JEST DZIECKO?
              Czy aby dziecko zostało dopuszczone do komunii RODZICE muszą praktykować? Czy wystarczy, że "puszczają" dziecko na religię i nie mają nic przeciwko?
              • aqua48 Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:36
                anorektycznazdzira napisała:

                > Tak, a jak reszta? Czy rodzice muszą w ogóle być wierzący, CZY WYSTARCZY, ŻE WI
                > ERZĄCE JEST DZIECKO?
                > Czy aby dziecko zostało dopuszczone do komunii RODZICE muszą praktykować? Czy w
                > ystarczy, że "puszczają" dziecko na religię i nie mają nic przeciwko?

                Napisałam Ci przecież, przeczytaj uważnie moje wcześniejsze wpisy. Rodzice nie muszą być wierzący, a skoro nie są wierzący to jak mają praktykować?
                Ważna jest rozmowa/y rodziców i chrzestnych z księdzem mającym ochrzcić dziecko. No i rozmowa z dzieckiem, które ma być ochrzczone też oczywiście.

                • anorektycznazdzira Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:44
                  Decyduje rozmowa- czyli jednak ksiądz decyduje według swojego uważania???

                  Nie ma czegoś, co byłoby wiadome, np. rodzice nie, ale chrzestni wtedy muszą zadeklarować katolicki model życia, czy cokolwiek innego?
                  Cały czas chciałabym zrozumieć, czego ksiądz oczekuje, bo "będzie rozmowa" nie mówi nic. Założyłam z Twoich wpisów, że skoro oczekuje, to jakieś wytyczne są- jestem ich właśnie ciekawa.
                  • aqua48 Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 22:03
                    anorektycznazdzira napisała:

                    > Decyduje rozmowa- czyli jednak ksiądz decyduje według swojego uważania???

                    Tak, ksiądz musi być pewny, że nie robi błędu chrzcząc dziecko niewierzących rodziców, znać dokładnie powody, a one muszą być głębsze. Bo na przykład rodzice mogą mieć taką chwilową fanaberię, nie chcą aby dziecko odstawało od klasy, chrzestni nie są w stanie czuwać nad nim, dziecko robi awanturę, że chce mieć ładną sukienkę i prezenty na komunię, a rodzice nie są w stanie odmówić, jest mnóstwo czynników, które mogą spowodować odmowę.

                    • kolter Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 22:09
                      aqua48 napisała:

                      > anorektycznazdzira napisała:
                      >
                      > > Decyduje rozmowa- czyli jednak ksiądz decyduje według swojego uważania???
                      >
                      > Tak, ksiądz musi być pewny, że nie robi błędu chrzcząc dziecko niewierzących rodziców, znać dokładnie powody, a one muszą być głębsze. Bo na przykład rodzice
                      > mogą mieć taką chwilową fanaberię, nie chcą aby dziecko odstawało od klasy, chrzestni nie są w stanie czuwać nad nim, dziecko robi awanturę, że chce mieć ładn
                      > ą sukienkę i prezenty na komunię, a rodzice nie są w stanie odmówić, jest mnóstwo czynników, które mogą spowodować odmowę.

                      Piękna laurka dla kleru , chcesz żeby ktoś uwierzył w heroiczną misje a nie prusacką walkę o grosz ?
                      • aqua48 Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 22:10
                        kolter napisał:

                        >chcesz żeby ktoś uwierzył w heroiczną misje

                        Jeśli o mnie chodzi nie musisz w nic wierzyć. Ja nie mam misji.

                        • kolter Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 22:15
                          aqua48 napisała:

                          > kolter napisał:
                          >
                          > >chcesz żeby ktoś uwierzył w heroiczną misje
                          >
                          > Jeśli o mnie chodzi nie musisz w nic wierzyć. Ja nie mam misji.

                          Masz, twój serwilizm aż oślepia smile)
                          • aqua48 Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 22:27
                            kolter napisał:

                            > aqua48 napisała:

                            > > Jeśli o mnie chodzi nie musisz w nic wierzyć. Ja nie mam misji.
                            >
                            > Masz, twój serwilizm aż oślepia

                            Jeśli ci to ma sprawić przyjemność, to niech Ci tam będzie..


                            • kolter Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 22:43
                              aqua48 napisała:

                              > kolter napisał:
                              >
                              > > aqua48 napisała:
                              >
                              > > > Jeśli o mnie chodzi nie musisz w nic wierzyć. Ja nie mam misji.
                              > >
                              > > Masz, twój serwilizm aż oślepia
                              >
                              > Jeśli ci to ma sprawić przyjemność, to niech Ci tam będzie..

                              Nie mam zamiaru nikogo obrażać , opisuje tylko to co widzę w twoich opisach; wprost idealnych kapłanów pilnujących zasad.Problem w tym ze takich idealistów jest garstka ,reszta to pragmatycy którzy mają np na utrzymaniu jakieś konkubiny czy konkubenta.No a o chciwym biskupie wyciągającym łapę po haracz nawet słowem nie wspomną
                              • aqua48 Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 23:03
                                kolter napisał:

                                > opisuje tylko to co widzę w twoich opisach; wp
                                > rost idealnych kapłanów pilnujących zasad.Problem w tym ze takich idealistów je
                                > st garstka

                                Ludzie są ułomni, nie tylko kapłani i nie tylko KK. Tak samo można oceniać dyrektorów, nauczycieli, czy lekarzy. Nie osądzam jaki procent społeczeństwa dochowuje zasad, opisuję to z czym się spotkałam osobiście, a miałam szczęście do księży nie tylko uczciwych, ale i po prostu fajnych. Chciwych i okrutnych niestety też znałam. Zapamiętałam na całe życie to co mówił mój ksiądz na religii - pamiętajcie - księża to nie Kościół, Kościół to wierni. Ale nie o tym jest ten wątek.

                                • kolter Re: specjalistki od prawa kościelnego 07.11.14, 08:44
                                  aqua48 napisała:

                                  > Ludzie są ułomni, nie tylko kapłani i nie tylko KK. Tak samo można oceniać dyre
                                  > ktorów, nauczycieli, czy lekarzy.

                                  No popatrz ale jak to się ma do kłamstw kleru ze do sukienki sam bóg powołuje , ułomow powołuje ?? Skoro sam duch święty czuwa nad naboremsmile0 No to skąd np; taka tam nadreprezentacja homoseksualistów ,według specjalistów aż 30 % księży ma słoności homoseksualne ?

                                  >Nie osądzam jaki procent społeczeństwa dochowuje zasad, opisuję to z czym się spotkałam osobiście, a miałam szczęście do księży nie tylko uczciwych, ale i po prostu fajnych.

                                  Sorry ale to standardowy tekst stu% katolików którzy mi opowiadają jakie to mieli szczęście trafiać na tylko normalnych !!! Więc wybacz ze nie biorę tego co piszesz za poważne !!!
                                  Niektórzy ludzie po prostu nawet do głowy nie dopuszczają myśli ze ich pleban to zwykła szuja.

                                  Chciwych i okrutnych niestety
                                  > też znałam. Zapamiętałam na całe życie to co mówił mój ksiądz na religii - pamiętajcie - księża to nie Kościół, Kościół to wierni. Ale nie o tym jest ten wątek.

                                  No skoro są i tacy to czy aby Krk jest tym dobrym drzewem ??

                                  "Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach."
                      • burina Re: specjalistki od prawa kościelnego 07.11.14, 01:00
                        Kolter, a Ty z jakiej choinki się urwałeś?
                        Na tych kilkadziesiąt tysięcy w Polsce to trafi się i taki, co przetłumaczy rodzicom, że nie ma sensu chrzić tylko dlatego, że babcia szantażuje, i taki, co to mu powieka nawet nie drgnie przy wypowiadaniu '2500 PLN za tę usługę poproszę'.

                        Swoją drogą tak krawiec kraje, jak mu materii staje: gdyby sami wierzący prosili o sakramenty z potrzeby serca, wiedząc jakie są przepisy i reguły, to żaden pleban by nie śmiał cennika usług przedstawiać.
                        • kolter Re: specjalistki od prawa kościelnego 07.11.14, 08:51
                          burina napisała:

                          > Kolter, a Ty z jakiej choinki się urwałeś?

                          Nic mi o choince nie wiadomo , ponoć to była palma w afryce 3 miliony lat temu smile)

                          > Na tych kilkadziesiąt tysięcy w Polsce to trafi się i taki, co przetłumaczy rodzicom, że nie ma sensu chrzić tylko dlatego, że babcia szantażuje, i taki, co to mu powieka nawet nie drgnie przy wypowiadaniu '2500 PLN za tę usługę poproszę

                          Jak bozie kocham sensu tej wypowiedzi nie łapie ??

                          > Swoją drogą tak krawiec kraje, jak mu materii staje: gdyby sami wierzący prosili o sakramenty z potrzeby serca, wiedząc jakie są przepisy i reguły, to żaden pleban by nie śmiał cennika usług przedstawiać.

                          Znam kilku majstrów co własne matki do burdeli by za parę groszy oddali ,wiec nie martw sie czego jak czego ale bezczelnych księży nie brak
    • kolter Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:07
      anorektycznazdzira napisała:

      > 1. czy chrztu można udzielić dziecku, którego rodzice są niewierzący/innej wiary
      (zakładam, że nie protestują)

      Czasem nawet nie zamierzają o to pytać;

      Kan. 868 -
      § 2. Dziecko rodziców katolickich, a nawet i niekatolickich, znajdujące się w niebezpieczeństwie śmierci, jest godziwie chrzczone, nawet wbrew woli rodziców.
    • plater-2 Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:32
      Dziecko, ktore ukonczylo 7 rok zycia jest chrzczone jak osoba dorosla. Samo prosi o chrzest.
      • kolter Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:39
        plater-2 napisała:

        > Dziecko, ktore ukonczylo 7 rok zycia jest chrzczone jak osoba dorosla. Samo prosi o chrzest.

        Żałosna to sekta która musi tak wiernych nabywać ,choć przyznaje ze tak na początku nie było .W prawdziwym chrześcijaństwie ;

        Chrzest w Kościele

        1226 Kościół celebrował chrzest i udzielał go od dnia Pięćdziesiątnicy. Istotnie, św. Piotr mówi do tłumu poruszonego jego przepowiadaniem: "Nawróćcie się i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego" (Dz 2, 38). Apostołowie i ich współpracownicy udzielają chrztu każdemu, kto wierzy w Jezusa: Żydom bojącym się Boga i poganom 20 . Chrzest zawsze wiąże się z wiarą: "Uwierz w Pana Jezusa, a zbawisz siebie i swój dom" - oświadcza św. Paweł strażnikowi w Filippi. Opowiadanie mówi dalej: "Natychmiast przyjął chrzest wraz z całym swym domem" (Dz 16, 31-33).

        Wtajemniczenie chrześcijańskie

        1229 Gdy ktoś chciał stać się chrześcijaninem, musiał - od czasów apostolskich - przejść pewną drogę i wtajemniczenie złożone z wielu etapów. Można tę drogę przejść szybciej lub wolniej. Zawsze powinna ona zawierać kilka istotnych elementów: głoszenie słowa, przyjęcie Ewangelii, które pociąga za sobą nawrócenie, wyznanie wiary, chrzest, wylanie Ducha Świętego, dostęp do Komunii eucharystycznej.

        1230 Wtajemniczenie to w ciągu wieków ulegało wielu zmianom, zależnie od okoliczności. W pierwszych wiekach Kościoła wtajemniczenie chrześcijańskie było bardzo rozbudowane i obejmowało długi okres katechumenatu oraz szereg obrzędów przygotowawczych, które wyznaczały liturgicznie drogę przygotowania katechumenalnego. Jego zwieńczeniem była celebracja sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego.

        Jak rozumiem 7 latek spełnia warunek "Długiego i okresu katechumenatu" ?
    • katriel Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:33
      > - o ile coś takiego istnieje
      Istnieje. Możesz sobie sama poczytać Kodeks Prawa Kanonicznego.
      Choć oczywiście, jak każde prawo, bywa łamane, i jak każde podlega czasem nieoczywistym interpretacjom.

      > 1. czy chrztu można udzielić dziecku, którego rodzice są niewierzący/innej wiar
      > y (zakładam, że nie protestują)

      Zasadniczo można. Kanon 868, § 1 głosi:
      Do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się:
      1 aby zgodzili się rodzice lub przynajmniej jedno z nich, lub ci, którzy prawnie ich zastępują;
      2 aby istniała uzasadniona nadzieja, że dziecko będzie wychowane po katolicku; jeśli jej zupełnie nie ma, chrzest należy odłożyć zgodnie z postanowieniami prawa partykularnego, powiadamiając rodziców o przyczynie.


      Skoro rodzice nie protestują, to warunek 1 jest spełniony. Wszystko rozbija się więc o warunek 2; "uzasadnioną nadzieję" mogą zapewnić wierzący dziadkowie, ciocia, czy choćby chrzestni. Ale oczywiście może się zdarzyć, że zdaniem proboszcza w sytuacji gdy rzeczeni chrzestni mieszkają na drugim końcu Europy, a na miejscu dziecko będzie miało wyłącznie niewierzącą rodzinę, to nadzieja na wychowanie w wierze jest żadna i chrzcić póki co nie należy.

      > 2. czy I komunii można udzielić dziecku, którego rodzice są niewierzący/innej w
      > iary (zakładam j.w.)

      Zasadniczo można. Kanon 913, § 1:
      Dzieci wtedy można dopuścić do Komunii świętej, gdy posiadają wystarczające rozeznanie i są dokładnie przygotowane, tak by stosownie do swojej możliwości rozumiały tajemnicę Chrystusa oraz mogły z wiarą i pobożnością przyjąć Ciało Chrystusa.
      Następny kanon precyzuje, że ocena rozeznania i przygotowania należy do proboszcza. O wierze i przygotowaniu rodziców nic tu nie ma; dzieci pierwszokomunijne mają zazwyczaj więcej niż 7 lat, co jest tradycyjną w kościelnej interpretacji prawa granicą "używania rozumu" (tj. przyjmuje się, że dziecko powyżej lat siedmiu ma własny rozum i prawo decyzji w sprawach własnej wiary; dzieci młodsze funkcjonują w Kościele niejako "na kredyt", z racji wiary rodziców, i np. chrzci się je bez przygotowania i bez pytania o zdanie).
      Oczywiście znowu może trafić się jakiś nadgorliwy proboszcz, który uzna, że dziecko rodziców niewierzących z definicji jest przygotowane niedokładnie.

      > 3. czy są wtedy jakieś wymogi (jakie???), które muszą zostać spełnione

      Nie ma żadnych odgórnych. Sądzę, że proboszcz lub biskup może, w ramach troszczenia się o należyte przygotowanie dziecka, nałożyć jakieś dodatkowe wymogi w przypadku rodziców niewierzących, ale nie znam takiego przypadku i nie wiem, co by to mogło być.
      Znam przykład pokrewny, ale jednak inny: w rejonach, gdzie istnieją żywe jeszcze kulty pogańskie, w formule chrztu oprócz ogólnego wyrzeczenia się grzechu, zła i szatana, uwzglednia się jeszcze wyrzeczenie się - konkretnie i z imienia - lokalnych bóstw.
      • anorektycznazdzira Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 21:50
        O, to jest ciekawa odpowiedź- dziękuję! Rozumiem z tego, że, z grubsza biorąc, chrztu udziela się "patrząc na rodziców", a komunii "nie patrząc na rodziców", coś w tym stylu?
        • aqua48 Re: specjalistki od prawa kościelnego 06.11.14, 22:07
          anorektycznazdzira napisała:

          > O, to jest ciekawa odpowiedź- dziękuję! Rozumiem z tego, że, z grubsza biorąc,
          > chrztu udziela się "patrząc na rodziców", a komunii "nie patrząc na rodziców",
          > coś w tym stylu?

          No nie do końca, bo przed komunią sprawdza się np czy rodzice dziecka mają ślub kościelny i dlaczego nie, jeśli nie. Czy przyjmują w domu księdza po kolędzie. Czy dziecko chodzi do kościoła regularnie, czy rodzice lub chrzestni dbają o to. Takie podstawowe sprawy.

          • anorektycznazdzira Re: specjalistki od prawa kościelnego 07.11.14, 20:58
            Ej, no naprawdę? Jak w domu jest konkubinat, to o komunii mowy nie ma (?!), czy tez jest mowa, a dokładniej przesłuchanie i ustalanie detali? Trochę to dziwne, czasy mamy takie, że księdzu by czasu nie tylko na odprawianie mszy, ale nawet na spanie i jedzenie nie zostało, jakby tak miał każdemu dziecku rodzinę prześwietlać. Na prawdę, nie chce mi się wierzyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka