mnb0
08.11.14, 13:27
Czy macie tolerancje na irracjonalne leki innych ludzi czy sie obrazacie?
Nawiazuje do watku o bratowej.
Bratowa nie chce zapraszac 5-latki do noworodka z obawy o zarazki. Z drugiej strony - obraza.
Inne przyklady:
Ciocia, wlascicielka duzego psa, chce zaprosic do siebie nasze dziecko na weekend. Nie zgadzam sie, bo obawiam sie o dziecko. Obraza.
Dziecko uczulone na mleko, gluten i orzeszki nie sprobuje ciasta u cioci. Obraza.
Znajomi chca zeby przyleciec na ich slub na Korfu. Ale ja sie boje latac samolotem. Obraza.
Znajoma organizuje urodziny dziecka na basenie. Nie puszczam swojego dziecka. Obraza.
* Sytuacje hipotetyczne.
Czy akceptujecie fobie/leki u innych ludzi czy tez sie obrazacie? A moze to na was ktos sie obrazil? Podobno z fobiami/lekami/uczuciami nie wolno dyskutowac i jesli ktos tak ma to tak ma i juz i nie ma sie co obrazac w stylu wujka Zenka "Co, ZE MNA sie nie napijesz?" Kazdy ma prawo do swoich fobii i inni powinni to uszanowac, a nie zgrywac obrazonych. Jak myslicie?