Dodaj do ulubionych

Fobie u innych

08.11.14, 13:27
Czy macie tolerancje na irracjonalne leki innych ludzi czy sie obrazacie?
Nawiazuje do watku o bratowej.
Bratowa nie chce zapraszac 5-latki do noworodka z obawy o zarazki. Z drugiej strony - obraza.
Inne przyklady:
Ciocia, wlascicielka duzego psa, chce zaprosic do siebie nasze dziecko na weekend. Nie zgadzam sie, bo obawiam sie o dziecko. Obraza.
Dziecko uczulone na mleko, gluten i orzeszki nie sprobuje ciasta u cioci. Obraza.
Znajomi chca zeby przyleciec na ich slub na Korfu. Ale ja sie boje latac samolotem. Obraza.
Znajoma organizuje urodziny dziecka na basenie. Nie puszczam swojego dziecka. Obraza.
* Sytuacje hipotetyczne.

Czy akceptujecie fobie/leki u innych ludzi czy tez sie obrazacie? A moze to na was ktos sie obrazil? Podobno z fobiami/lekami/uczuciami nie wolno dyskutowac i jesli ktos tak ma to tak ma i juz i nie ma sie co obrazac w stylu wujka Zenka "Co, ZE MNA sie nie napijesz?" Kazdy ma prawo do swoich fobii i inni powinni to uszanowac, a nie zgrywac obrazonych. Jak myslicie?
Obserwuj wątek
    • girl.anachronism Re: Fobie u innych 08.11.14, 13:36
      Nie wiem co ma fakt uczulenia do fobii, ale to pomińmy tongue_out

      Akceptuję, ale może po prostu dlatego, że nigdy nie miałam w zwyczaju nikogo do niczego namawiać. Jeśli ktoś mi odmawia, to nie ma znaczenia z jakiego powodu - czy z powodu prawdziwej fobii, czy jakichś wydumanych obaw, czy po prostu zwyczajnego "nie chce mi się". Nie to nie, nie obrażam się.
    • helufpi Re: Fobie u innych 08.11.14, 13:40
      Fobia to zaburzenie nerwicowe, którego objawem osiowym jest uporczywy lęk przed określonymi sytuacjami, zjawiskami lub przedmiotami, związany z unikaniem przyczyn go wywołujących i utrudniający funkcjonowanie w społeczeństwie. Tak przynajmniej głosi Wikipedia.
      Niechęć do przyjmowania licznych gości z szeroko pojętej rodziny w połogu z noworodkiem nie spełnia tej definicji. Nawet jeśli przesłanki są fałszywe (dziecko krewnych na wszystko zaszczepione, zdrowe itp.) to nadal jest to racjonalna obawa, tyle że oparta na fałszywych przesłankach. Tym bardziej nie spełnia tej definicji niechęć do podawania dziecku z alergią na gluten i orzeszki tychże produktów.
      Ale rozumiem twój punkt widzenia - większość ludzi, którzy nie mieli do czynienia z alergią i nie widzieli np. duszącego się dziecka albo dziecka we wstrząsie uważa, że to przesada, bo co komu szkodzi jeden orzeszek?
    • allatatevi1 Re: Fobie u innych 08.11.14, 13:47
      Ci Państwo młodzi którzy nie potrafią zrozumieć że inni mają w d... wyjazd na Korfu (nawet jeśli to młodzi za wszystko płacą) to przypadki kwalifikujące się do intensywnej terapii psychiatrycznej (autyzm i narcyzm w takim nasileniu że uniemożliwia im podstawowe koegzystowanie w społeczeństwie).

      Ale niech zgadnę - przynajmniej jedno z pary młodej to jedynak/jedynaczka?
      Mam 100% pewność że tak.

      No jak to skomentować - niektórym rodzice wyrządzają ogromną krzywdę przez całe dzieciństwo wpajając że cały świat ma tańczyć wokół nich.
      A na taki ślub nawet nie warto jechać do kościoła za rogiem.
      Przy takim stopniu popie.rzenia Państwa młodych, rozwód przed 3. rocznicą jest pewnikiem.
      • sfornarina Re: Fobie u innych 08.11.14, 13:52
        Prawda smile

        Nam polowa zaproszonych na slub nie przyjechala, wlasnie dlatego, ze wesele mielismy w innym kraju niz mieszkamy. W zyciu nie przyszloby nam do glowy sie obrazac, wrecz przeciwnie - liczylismy sie z tym, ze sie nie pojawia i postaralismy sie z nimi spotkac przed lub po slubie.
      • bei Re: Fobie u innych 08.11.14, 13:56
        Szanuję zdanie innych, nawet wówczas, gdy to jest takie widzimisię ( nie przyjdę bo nie)
        Reakcje alergiczne to bardzo poważna sprawa, sama zawsze wypytuję, czy nie jest ktoś na coś uczulony.
        Lęki rozumiem, tym bardziej fobie.
        Jestem tolerancyjna, lubie też, gdy goście dobrze się u mnie czują.
      • pederastwa Re: Fobie u innych 08.11.14, 16:09
        >Ale niech zgadnę - przynajmniej jedno z pary młodej to jedynak/jedynaczka?
        >Mam 100% pewność że tak

        Masz jakąś obseję na punkcie jedynaków? Przeczytałam dziś dwa wątki i w obu plujesz na osoby bezz rodzeństwa.
        Muszę cię uspokić - opisane sytuacje są zmyślone na potrzeby wątku, co autorka postu jasno na początku zaznaczyła.
        • gazeta_mi_placi Re: Fobie u innych 08.11.14, 16:10
          Może jakiś jedynak ją wydymał analnie bez jej zgody sad
    • triss_merigold6 Re: Fobie u innych 08.11.14, 14:22
      To nie są irracjonalne lęki. Akceptuję i nie obrażam się.
    • mid.week Re: Fobie u innych 08.11.14, 14:22
      Dla mnie te przykłady w większości świadczą o zwykłym niedogadaniu się. Pani od szwagierki z niemowlakiem nawet aię nie zająknęła na temat ewentualnej rozmowy ze szwagierką. Być może gdyby zadzwoniła, powiedziała ze jej przykro, że jej dziecko tak się cieszyło na spotkanie, wytłumaczyła że w jej opinii to bezpieczne bo córka zdrowa jak koń to szwagierka zmieniłaby zdanie. A jeśli nie to może usłyszałaby argumenty drugiej strony - może są jakies inne powody takiej decyzji, a może zwykłe "nie chciałam was urazić" zmieniłoby nastroje pomiędzy paniami. Ludziom się nie chce konfrontować w takich sytuacjach z drugą stroną, bo to kosztuje trochę emocji, trzeba wiedzieć jak nie urazić a jednocześnie wyrazić swoje stanowisko. Obrazić się jest łatwiej.
    • gazeta_mi_placi Re: Fobie u innych 08.11.14, 15:59
      Nie rozumiem przykładu z ciocią z dużym psem - kto ma mieć w tym przykładzie fobię - matka dziecka czy dziecko? Bo ciocia zaprasza dziecko.
      Duży pies równie dobrze może być bardzo łagodnym labradorem (te psy są duże) - dogoterapeutą.
      A mały - agresywny szczekacz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka