Dodaj do ulubionych

Wizerunek palacza

22.11.14, 10:31
W watku o dobrej cioci wyszlo ze dzieci pala papierosy - i takie mam pytanie SERIO? Przeciez palenie jest takie obciachowe... No rozumialabym jakby marichuane popalaly ale pety!?

Jak wyobrazacie sobie typowego palacza? Daodam ze znajomi palacy z pokolenia moich rodzicow w wiekszosci juz nie zyja albo sa powaznie chorzy uncertain
Obserwuj wątek
    • hanka20074 Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 10:35
      Typowy palacz ma żółte,często popsute zęby, żółte końcówki palców i całe ubranie jego śmierdzi tytoniem.
      Młodzi palacze za krótko palą by tak wyglądaćsmile
      • hanka20074 Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 10:35
        A i nałogowy palacz z iluś tam letnim stażem palenia, kaszle jak gruźlik.
        • nickbezznaczenia Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 10:48
          Kaszlu brak, czyli chyba nie palę. tongue_out
        • zuleyka.z.talgaru Re: Wizerunek palacza 22.04.15, 12:29
          Nie zgodzę się. Moja babcia palaczka, jara 2 paczki fajek dziennie i NIC jej nie jest. 82 lata i jest tak zakonserwowana, że głowa mała. Oczywiście zęby, palce żółte, skóra masakryczna, nie idzie u niej w chacie usiedzieć, no ale, fizycznie nic jej nie dolega.
      • nickbezznaczenia Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 10:48
        Zęby w normie, palce niezażółcone, ubranie rzeczywiście lekko przydymione.

        • memphis90 Re: Wizerunek palacza 22.04.15, 19:26
          Ale śmierdzi jak od każdego innego palacza- oddech, ciuchy, włosy. Fuj.
      • triismegistos Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 11:22
        Nie mam żółtych zębów, ani tym bardziej popsutych, nie mam pożółkłych palców. Szczerze mówiąc palacza z żółtymi paluchami nie widziałam od lat. Na temat zapachu papierosów się nie wypowiem, bo i tak będzie komentarz "tak ci się tylko wydaje". Od osoboby, która w życiu mnie nie widziała na oczy, nie wspominając o wachaniuwink
      • pederastwa Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 12:04
        >Typowy palacz ma żółte,często popsute zęby

        Zęby się psują od palenia?
        • priszczilla Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 14:28
          Dziąsła z pewnością cierpią bardzo przez toksyczne substancje zawarte w dymie papierosowym, a ich kondycja ma wpływ na zęby czy ogólnie stan jamy ustnej.
      • rosapulchra-0 Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 14:05
        Bajek się naczytałaś big_grin
    • sfornarina Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 10:37
      > Jak wyobrazacie sobie typowego palacza?

      To pytanie jest na SERIO? Malo to palaczy widac na co dzien, ze trzeba sobie go wyobrazac? big_grin
      • ichi51e Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 12:12
        No wlasnie - ja nie widuje. Owszem moja sprzataczka pali niestety i czasem jakis zasapany mis w polarze w tesco rzuca "i jeszcze marsy" ale tak to palczy nie widuje... I to juz tak z 15 lat...
        • rosapulchra-0 Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 14:06
          Siedzisz zamknięta w domu 24/7??
          • sfornarina Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 14:14
            Mnie jeszcze na mysl przyszla niesmialosc albo agorafobia. W kazdym razie na pewno wykluczenie spoleczne.
        • jola-kotka Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 14:15
          Nie nakrecaj na siłę wątku,nie osmieszaj sie,marsow to już nie sprzedają od lat. A palaczy widujesz codziennie tylko nie wiesz o tym bo palacz nie wygląda tak jak go opisujesz,piszesz o menelach z pod budy z piwem. Chyba nie sądzisz,że ja jako palaczka staje na ulicy i pale fajkę. Ty poprostu nie odrozniasz osoby palacej od niepalacej a co za tym idzie,twoje opinie na ich temat to bzdury.
          • sfornarina Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 14:19
            > Nie nakrecaj na siłę wątku,nie osmieszaj sie,

            Dokladnie. Pytanie w watku rownie idiotyczne jak na przyklad "jak sobie wyobrazacie rowerzyste?" big_grin
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Wizerunek palacza 22.04.15, 19:18
          Pomijając palaczy w rodzinie, to ludzi z papierosem w ustach widzę za każdym razem, jak wychodzę z domu. Jakiś rok temu widziałam dziewczynę w ciąży palącą papierosa. uncertain Więc myślę, że palenie ma się całkiem dobrze...
    • cauliflowerpl Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 10:37
      Nie muszę sobie wyobrażać, mam takiego w pracy.
      Śmierdzą mu łapy, ma żółte zęby i paznokcie. Ma wszystkich w d**ie, bo najważniejsze jest to, żeby mógł sobie zapalić, co w zimie z radością czyni w służbowym, dzielonym przez wszystkich samochodzie, mimo próśb, gróźb, szantaży i wyśmiewania.
      "Chodź na kawę. Ale chodźmy na zewnątrz, bo muszę zapalić. Pada? Ojej, to tam, pod ten daszek". A idź do diabła ze swoją kawą.
    • solejrolia Wy tak serio??? 22.11.14, 10:48
      buhaha


      paliłam przez kilkanaście lat, bliżej 20 niz 10, może początkowo nie jakoś bardzo duzo, ale jednak paliłam od II klasy szkoły średniej, od 16roku zycia, i w zeszłym roku skutecznie rzuciłam z dnia na dzień i bez wspomagaczy. bo przyszedł ten moment, to rzuciłam.
      ani wczesniej ani teraz nie widać mojego (byłego juz) nałogu po cerze, nie maiłam i nie mam żółtych paluchów, moje zęby są zdrowe, i koloru A1, i NIE KASZLĘ.

      jedyne co, to owszem po fajce było czuć, ale to po fajce, a nie stale.

      jesteście nienormalne big_grin
      • dziennik-niecodziennik Re: Wy tak serio??? 22.11.14, 10:56
        ano własnie smile
        ja tez paliłam, ponad 10 lat po kilka papierosów dziennie (do pół paczki dziennie nie dojeżdżałam, chyba ze była impreza) i tez tego nie widac było w zaden sposób.
        • sfornarina Re: Wy tak serio??? 22.11.14, 11:01
          Tez palilam ponad 10 lat, rzucilam, a i tak wygladam na mlodsza niz jestem smile
          • marzeka1 Re: Wy tak serio??? 22.11.14, 11:10
            Wiedziałam, że tak odpowiecie, że laaaata całe paliłyście i nic nie widać po was, ba- nie czuć było też tego charakterystycznego zapachu (a połączeniu z perfumami baaardzo specyficznego)- big_grin - gadacie jak paląca ponad 20 lat moja szwagierka też przekonana, ze "po mnie w ogóle tego nie widać" big_grin - a jest zgrabną, zadbaną kobietę, ale po której widać palenie.
            • sfornarina Re: Wy tak serio??? 22.11.14, 11:19
              Chyba sie zle podpielas. PIszesz pod osobami, ktore od dawna nie pala.
              • marzeka1 Re: Wy tak serio??? 22.11.14, 11:20
                Niepalenie , rzucenie palenia tylko na plus wypada, ale nie wierzę, że ciągle palący człowiek laaaata całe nie ma wpływu na swój wygląd, bo widzę, co widzę; rzucenie palenia po jakimś czasie działa na +.
                • sfornarina Re: Wy tak serio??? 22.11.14, 11:37
                  Bosz, czytaj ze zrozumieniem, a nie dopowiadaj sobie miedzy wierszami.

                  Czy ja powiedzialam, ze palenie na moj wyglad nie wplynelo? Zdaje sie, ze napisalam, ze mimo ponad 10 lat palenia wygladam na mlodsza niz jestem i ludzie, ktorzy mnie nie znaja z okresu palenia, nie moga uwierzyc, ze kiedykolwiek mialam w reku papierosa.

                  Moze dlatego, ze dbamo zeby, o skore tez, odzywiam sie zdrowo nalogowo, mam niezla sylwetke, bo cwicze intensywnie od prawie 10 lat, maluje sie delikatnie i cwierc zycia spedzam na swiezym powietrzu (w lesie lub nad morzem, nie w miescie). I wygladam dobrze, mimo tych lat palenia w mlodosci, co nie znaczy, ze nie wygladalabym lepiej, gdybym nigdy nie palila.
                  • black_halo Re: Wy tak serio??? 22.11.14, 15:16
                    Nie chce tu byc brutalna ale wez umyj lusterko. Nawet na najdrowszej diecie, przy najwiekszej ilosci cwiczen i regularnym przebywaniu na swiezym powietrzu - nie ma szans wygladac na mlodasz niz jestes a najwyzej na swoj wiek. I to tylko w wypadku gdy masz 30 lat. Zreszta nie wiem jak mozesz uprawiac sport palac. Palacze maja fatalna kondycje.
                    • rosapulchra-0 Re: Wy tak serio??? 22.11.14, 15:28
                      No przeca napisała, że rzuciła palenie dawno temu, więc o co kaman?
                    • sfornarina Re: Wy tak serio??? 22.11.14, 15:46
                      To, ze Tobie sie nie wydaje, wcale nie znaczy, ze cos nie jest smile

                      Teraz, z perspektywy czasu, widze ze to glupi i paskudny nalog i wcale go nie pochwalam. Ale 10 lat palenia nie robi z czlowieka prochna. (Rzucilam tuz przed skonczeniem trzydziestki i mow, co chcesz, ale wygladam lepiej od wiekszosci moich rowiesniczek)

                      Nie da sie cwiczyc i palic? Palacze maja fatalna kondycje? No wiec ja, moja droga, dwa razy w miesiacu przez kilka lat uprawialam przebiezki po 26km. Po zakonczonym biegu siadalam na balkonie z butelka gazowanej wody mineralnej i wypalalam 2 papierosy, jeden po drugim.
                      Lubilam tez zapalic na szczycie trzytysiecznika. Potrafilam zdobyc do czterech takich trzytysiecznikow w ciagu jednego dnia. Niepalacze wymiekali tongue_out
            • cauliflowerpl Re: Wy tak serio??? 22.11.14, 11:19
              No przecież to forum emama - napiszesz, że pieluchy śmierdzą, zaraz się okaże, że czyjeś potomstwo s*a lawendą wink
      • bella_roza Re: Wy tak serio??? 22.11.14, 11:02
        solejrolia napisała:


        > jedyne co, to owszem po fajce było czuć, ale to po fajce, a nie stale.
        każdy palacz tak my sli wink tymczasem niepalący od razu wyczują że ktoś pali nawet jak nie jest bezpośrednio po fajce. żeby nie było, sama popalam imprezowo ale nie udaję że tego nie czuć.
        • serei Re: Wy tak serio??? 22.11.14, 13:11
          tu się zgodzę, kobiety często myślą, że jak mocno pachną perfumami, że jak wrzucą do ust mocną gumę miętową to nikt nie wyczuje, że ona pali a to bzdura, w latach kiedy pracowałam z klientem spokojnie mogłam wyczuć kto pali a kto nie, kobiecie to łatwiej ukryć mocniejszymi perfumami( co też dawało efekt powalający bo niektóre kobiety obsesyjnie sie polewały zapachem aby tylko dymu nie było czuć) ale ja jako osoba niepaląca nie mam niestety problemów z okresleniem osoby palącej.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Wy tak serio??? 22.04.15, 19:24
          Ja nie palę i o ile osoba nie jest od razu po fajce, albo nie jest to jakiś robotnik, który jara 2 paczki dziennie i wygląda tak jak ten stereotypowy palacz opisany przez założycielkę wątku, to nie wyczuję czy ktoś pali papierosy czy nie.
        • demonii.larua Re: Wy tak serio??? 22.04.15, 22:57
          > każdy palacz tak my sli wink
          Dokładnie. Sama palę i potrafię wyczuć kto pali, a kto nie. Ciuchy tez dają fajkami. Cudów nie ma.
      • nanuk24 Re: Wy tak serio??? 22.11.14, 17:35
        Ja, osoba nie palaca nie jestem w stanie rozpoznac palacza od niepalacza, wiec tez mnie smieszastwierdzenia o przygaszonych cerach, przyweglonych wlosach i zoltych palcachbig_grin
        • echtom Re: Wy tak serio??? 22.11.14, 18:10
          Takiego z dłuższym stażem łatwiej poznać - choć najszybciej po tym, że długo przy Tobie bez fajki nie wytrzyma wink
      • natalia.nat Re: Wy tak serio??? 23.04.15, 11:10
        buhaha
        "po fajce było czuć, ale to po fajce, a nie stale"
        Tylko palacz może coś takiego napisać.
    • dziennik-niecodziennik Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 10:51
      typowy palacz ma z reguły żółte paluchy, poszarzała cerę i zęby i smierdzi.
      ALE
      to musi byc ktoś kto pali duże ilosci papierosów dziennie od wielu, wielu lat.
      taki 20-30latek nie bedzie tak wyglądał. no, smierdział fajami bedzie, ale raczej bezposrednio po "konsumpcji" albo jak pali w domu (co w sumie niewiele osób obecnie robi).

      palenie marihuany jest jeszcze bardziej obciachowe.
      • rosapulchra-0 Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 14:42
        dziennik-niecodziennik napisała:
        >
        > palenie marihuany jest jeszcze bardziej obciachowe.
        >

        I zdecydowanie bardziej widoczne - zachowanie i wygląd buchacza plus bardzo charakterystyczny zapach.
    • malwa51 Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 10:56
      taaa... bo maryska dymu nie wydziela big_grin
      • purchawkapuknieta Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 11:20
        a nawet jak wydziela, to wg autorki wydziela dym nieobciachowy. I palacz maryski jest nieobciachowy.
    • triismegistos Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 11:18
      Czy wizerunek palacza trzeba sobie jakoś specjalnie wyobrażać? Wystarczy wyjść na ulicę. Kupę ludzi bali. Żule, korposzczury, matki dzieciom, staruszkowie i gimnazjaliści. Nie zauważyłam, by ich wizerunek jakkolwiek odbiegał od niepalących.
    • menodo Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 11:23
      Chyba nie ma jednego wizerunku palacza, bo to bardzo demokratyczny nałóg.
      Dla uzupełnienia tego, o czym było już wyżej - znam środowisko zamożnych dzieciaków z Warszawy, licealistów i studentów z prestiżowych szkół/kierunków w Polsce i za granicą, wśród których palenie jest bardzo modne. Marek Hłasko, egzystencjaliści, lewicowi intelektualiści i tym podobne klimaty big_grin

      Aha, palą też starsze nobliwe panie i one też nie wyglądają jak klasyczny śmierdziel - menel, chociaż śmierdzą podobniebig_grin


    • sl-14 Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 11:27
      A wiesz, że rzeczywiście coś w tym jest i ten wizerunek się zmienia? Piszę to, chociaż sama czasami popalam na imprezach. Nawiązując do wątku o "Seksie w wielkim mieście" - Carrie z nieodłącznym papierosem, 10 lat temu jak najbardziej naturalne, a teraz myślę sobie - po co ona tyle kopci? Chyba tylko w Mad Men papierosy bardzo pasują. smile
      A co do ludzi, to znam młode, modne i atrakcyjne osoby, będące palaczami, więc nie ma reguły. smile
    • echtom Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 11:36
      Mnie w paleniu fascynuje co innego - to jedyny nałóg, który nie zmienia psychiki i funkcjonowania i dotyka również ogarniętych i stabilnych emocjonalnie ludzi.
      • menodo Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 13:15
        - to jedyny nałóg, który nie zmienia psychik
        > i i funkcjonowania i dotyka również ogarniętych i stabilnych emocjonalnie ludzi"

        Jak nie zmienia, jak zmienia big_grin
        Wieloletni nałogowi palacze funkcjonują znacznie poniżej swoich możliwości emocjonalnych i intelektualnych. Mam przyjaciółkę, która jest pulmonologiem - wypala 2 paczki dziennie, znam pediatrę, która karmiła swoje dziecko z petem w ustach (paliła również w ciąży) - one naprawdę wiedzą, że nie powinny palić i dlaczego nie powinny palić - ale palą.
        Niedawno rozmawiałam z osobą, która wygląda na ogarniętą i stabilną emocjonalnie - wylądowała w szpitalu z ciśnieniem 200/120 i nadal pali, a kiedy pytam, czy zamierza rzucić mówi, że nie, bo to by ją zabiłobig_grin

        I ja rozumiem te osoby, bo sama paliłam prawie 30 lat (z przerwą na 2 ciąże i karmienie) - ale dopiero kiedy przestałam, uświadomiłam sobie, jaki ja zryty beret kiedyś miałambig_grin
        • kropkacom Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 13:21
          Każdy nałóg ryje beret. Czemu dla palaczy miałby być tu wyjątek? Bo nie trzeba być menelem aby być palaczem? Bo rodzina przy tym nałogu się rozpada?
          • kropkacom Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 13:29
            Nie rozpada oczywiście.
          • echtom Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 14:46
            No dokładnie - silnie uzależnia fizycznie i niszczy zdrowie, ale życie społeczne się nie rozpada. Piszę to jako obserwator, nigdy nie paliłam, ale miałam w otoczeniu sporo palaczy.
            • menodo Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 15:22
              Może się nie rozpada, ale powoduje wiele konfliktów.
              Poza tym ogłupia, jak wszystkie nałogi - i utrudnia funkcjonowanie.
              Dla mnie palacze to ludzie słabi, jacyś tacy ogólnie niedorobieni; w dzisiejszych czasach tyle już wiadomo o szkodliwości palenia, że naprawdę co światlejsi mogliby się ogarnąćsmile
              • kropkacom Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 15:34
                Najgorsze w nałogach, moim zdaniem, jest to ciągle targowanie się z sobą, innymi smile Pani, która pali idzie ze sobą na układ, że w ciąży będzie paliła jednego papieroska na dzień. Potem, ze jednak dwa... Będzie palić tylko na balkonie. Tylko na imprezach i tak dalej.
                • kropkacom Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 15:39
                  I dlatego pomijając już wszystko, nie chciałabym aby moje dzieci paliły. To, ze są gorsze nałogi mnie nie pociesza.
                  • menodo Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 15:53
                    Moje na szczęście nie palą, sama nie wiem, jak to się stało, bo papierosów u nas w domu zawsze było pod dostatkiem big_grin
                • menodo Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 15:49
                  Ja pamiętam laski, które paliły w kiblach na porodówkach big_grin
                  Strasznie mi ich żal było, zwłaszcza tych, które potwornie wstydziły się tego, jak nisko upadłysad
                  W dodatku lekarze i pielęgniarki traktowali je jak szmaty. Dno.

                  Co trzeba mieć w głowie - aby dobrowolnie skazywać siebie na takie upodlenie?
                  • kropkacom Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 15:52
                    W głowie ma się nałóg. Proste.
                  • echtom Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 15:58
                    To chyba kwestia wejścia nikotyny w metabolizm, a jej największym mankamentem jest krótki czas działania wink Funkcjonujący alkoholik może się nachlać w domu wieczorem, niektórym wystarcza w weekend, a w dzień normalnie pracować, nie pić i długo kryć się z nałogiem. Nałogowy palacz "musi" zapalić przynajmniej raz na godzinę.
              • fornitta69 Re: Wizerunek palacza 22.04.15, 19:43
                Pierwszy z brzegu przyklad "ogolnie niedorobionego" - s.p. Religa. mnostwo jest ogolnie baaardzo "dorobionych" palaczy tongue_out
            • aka10 Re: Wizerunek palacza 22.04.15, 23:04
              echtom napisała:

              > No dokładnie - silnie uzależnia fizycznie i niszczy zdrowie, ale życie społeczn
              > e się nie rozpada. Piszę to jako obserwator, nigdy nie paliłam, ale miałam w ot
              > oczeniu sporo palaczy.
              >
              Echtom, palacz bez dostepu do papierosa tu i teraz robi sie definitywnie niestabilny psychicznie. Zycie spoleczne, powiadasz...W obecnych czasach malo kto, jesli sam nie pali, chce miec kontakt z palacym towarzystwem.
        • rosapulchra-0 Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 14:45
          menodo napisała:

          > I ja rozumiem te osoby, bo sama paliłam prawie 30 lat (z przerwą na 2 ciąże i k
          > armienie) - ale dopiero kiedy przestałam, uświadomiłam sobie, jaki ja zryty ber
          > et kiedyś miałambig_grin

          Tak pozostało do dziś.
          • menodo Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 15:09
            Rosa, przestań mnie hejtować big_grin
    • inguszetia_2006 Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 12:00
      ichi51e napisała: Jak wyobrazacie sobie typowego palacza?
      Witam
      Rozbawiłaś mnie tym pytaniemwink No... jest cały kosmaty, żółty, nie, nie, raczej czarny, i zieje siarką;-P A smród jaki od niego bije powala całe Legiony. Od razu, nie na raty. Gdzie się pojawi tam od razu Apokalipsa. Gorszy jest od islamskiego terrorysty;-P A ty jak sobie wyobrażasz?
      Pzdr.
      Ing
      • nickbezznaczenia Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 12:06
        Zapomniałaś dopisać, że porywa dzieci.
      • ichi51e Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 12:15
        Moi znajomi palacze juz nie zyja - przeciez napisalam big_grin
    • eilian Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 12:38
      Coż, mój wizerunek palacza jest jeden: śmierdzący z poszarzałą cerą dziad/ dziadówa. Naoglądałam się ostatnio takich typów (remont miałam - wszyscy wykonawcy jak jeden mąż kopcili niemożebnie). Moja matka własna też paliła wiele lat i wbrew temu co piszą tutaj niektóre panie, takie wieloletnie palenie wychodzi, oj wychodzi. Może teraz jeszcze tego nie widzą (albo im się tak wydaje), ale odbija się to na urodzie, cudów nie ma.
      Niezmiennie bawi mnie przekonanie, że ja nie śmierdzę przecież. Otóż palacze, uświadomcie sobie, że to jest tylko takie wasze wyobrażenie, bo NAPRAWDĘ ŚMIERDZICIE i niekoniecznie bezpośrednio po zapaleniu, w ogóle też, to czuć bardzo wyraźnie. Każdy niepalący to wyczuwa. Nie wyobrażam sobie mieć palącego małżonka, całować się z takim śmierdzielem, przytulać, fuj!
      A to palenie przy dzieciach, patologia.
      • eilian Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 12:45
        A jeśli do tego pali ktoś niezamożny, to patrzę na niego jak na głupka, skoro tyle kasy puszcza z dymem, szkodząc sobie dodatkowo, to naprawdę trzeba być idiotą.
        • priszczilla Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 14:41
          Też mnie ten aspekt zawsze dziwi. Znam skądinąd bardzo fajnych ludzi, którzy jarają całe wagony mimo mocno ograniczonych funduszy i nawet nie próbują rzucać. Przecież w skali roku to w tysiące idzie.
    • kropkacom Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 12:52
      Znam wielu fajnych palaczy, ale tych których osobiście nie znam, a widuje najczęściej określiłabym jednym słowem - syfiarz.
    • guderianka Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 13:00
      Wczoraj mijałam chłopaka/sąsiada - 15 lat, odpalał papierosa. Akurat szedł też tam gdzie ja sąsiad-starszy pan. Mówi do mnie : on ma 15 lat a jak pali....A ja na to-15lat i skąd tyle pieniędzy na papierosy?!
      Fajki są koszmarnie drogie.

      Papierosy kojarzą mi się z patologią -z ludźmi ubogimi duchowo, mentalnie, emocjonalnie
      • roks30 Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 13:08
        Boże, niepalące księżniczki z wieży się znalazły i założyły najbardziej bzdurny wątek dzisiejszego dnia. Nie macie co robić czy co ? Może któraś założy wątek pt. Wizerunek alkoholika smile. Jesteście kompletnie oderwane od rzeczywistości. Może zróbcie dżihad wszystkim, którzy odbiegają od jedynego słusznego(waszym zdaniem) wizerunku człowieka.
        • guderianka Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 13:20
          Pytanie brzmiało : Jak wyobrażacie sobie..

          No bardzo mi przykro, że w wyobrażeniach palacz śmierdzi i ma defekty urody tongue_out
        • lilly_about Re: Wizerunek palacza 22.04.15, 12:46
          Zapal sobie, to może wyluzujesz.
    • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 13:23
      Śmierdzi, ma żółte zęby i żółtą. starą twarz. Przepalony głos, bez przerwy kaszle. Jest śmieciarzem: ręka w górę kto nie widział walających się petów na ulicy mimo iż obok kosz.
    • barbibarbi Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 13:38
      Typowa palaczka to moja teściowa, pali ponad 40 lat. Głos matowy obniżony z chrypką, cera matowa, zapach maskowany perfumami ale bardzo dobrze wyczuwalny, w domu, na ubraniach, wszędzie, kąciki ust z wiecznymi zajadami, zębów brak jest za to proteza, jedyna zaleta że jest szczupła. Skóra na twarzy nie jakoś drastycznie pomarszczona, ale za to szyja jak u indyka, skóra na całym ciele w drastycznym stanie sucha, odwodniona.

      Druga mocno od lat paląca to koleżanka, lat 40, bardzo szczupła. Bardzo widać po niej palenie, głos palacza, cera matowa, ciemna, odwodniona, pierwsze wyraźne zmarszczki, zęby takie ciemnawe, widać i słychać na kilometr niestety, a taka ładna dziewczyna kiedyś była. Parę lat temu rzuciła na pół roku ale zaczęła tyć, i dlatego wróciła do palenia, duuuuży błąd moim zdaniem.

      Trzecia to kuzynka, lat 45, chorobliwie wręcz chuda, obraz nędzy i rozpaczy, zmarszczek więcej jak u mojej 70 letniej mamy, zęby tragiczne z przebarwieniami, na twarzy sieć zmarszczek, cała jest wręcz poorana tymi bruzdami, wygląda na dużo starszą niż jest. Walnie sobie makijaż i myśli że to coś pomoże, ale to jeszcze gorzej wygląda, to jest prawdziwa tragedia jak ona wygląda, nie wiem czy to tylko wina jarania, czy ona ma może jakieś genetyczne predyspozycje do takich zmarszczek, wygląda na wyniszczoną więźniarkę albo narkomankę w ostatnim stadium. Gdyby nie jej wredny charakter to bym nawet jej współczuła.
      • black_halo Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 15:12
        No wlasnie. U mnie w rodzinie pala wszyscy procz mnie i mojej siostry. Nie pali jeszcze jedna ciotka ale programowa fanka wszelkakich terapii naturalnych, glodowek, ziolek i alg hodowanych na rodzynkach. Ja z siostra jestesmy genetycznie sklonne do nadwagi i obie musialbysmy byc na mocno restrycyjne diecie typu 800 kcal zeby utrzymac wzglednie szczupla sylwetke czyli max. rozmiar 40. Moje kuzynki tez maja ta sklonnosc ale od wczesnych lat nastoletnich pala i wlasnie te szczupla figure tak utrzymuja. Zamiast sniadania fajki i kawa, zamiast drugiego sniadania dwie fajki i kawa. Nie dziwne, ze jesc im sie nie chce. Natomiast cera - tragedia. Tyle ile wydaja na fluidy, podklady, bazy - nie miesci sie w glowie a sa to osoby w wieku 26 i 28lat, mlode w sumie. Zmarszczki na twarzy i szyi, okropnie sucha skora, poszarzala. Pala odkad skonczyly nowa, szescioletnia podstawowke wiec spory staz. Znam tez kilka wieloletnich palaczek, po 50tce. Wszystkie wygladaja juz mocno babciowato.
    • kira02 Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 13:43
      Chcą, to niech palą - ich wybór, znają chyba konsekwencje. Natomiast nie mają prawa zmuszać innych do biernego palenia - w klubach/ kawiarnianych ogródkach/ na przystankach i na ulicy.
    • mary_lu Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 14:00
      Chodzę teraz na zajęcia z kobietami w wieku 25-55, od razu widać, która pali, choć po niektórych poniżej trzydziestki jeszcze nie widać, tylko czuć. Te starsze palaczki często są ładnymi kobietami, z fajnymi figurami, fryzurami, makijażami, po ich zachowaniu widać, że mają się za super laski wyglądające 10 lat młodziej, ale niestety... Mają bardzo zniszczona cerę, przydymiony koloryt, worki pod oczami, a smrodek mokrego tytoniu po nich w łazience rano wywołuje mdłości.

      Twarz nikotynowa to termin, który nie wziął się znikąd, ale palacze próbują zaklinać rzeczywistość.
      • kira02 Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 18:25
        Kiedyś w pracy nachyliłam się nad koleżanka, żeby jej pomóc z komputerem. Dziewczyna lat ok. 24, młoda i ładna. Smród papierosów wymieszanych z wonią skóry i perfumami przyprawił mnie o mdłości. Zapach jak dla mnie równie obrzydliwy co smród przetrawionego alkoholu od menela z autobusu. Na pewno jej partnerowi to nie przeszkadzało, natomiast ja nie potrafiłabym być z facetem, który pali.
    • rosapulchra-0 Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 14:04
      ichi51e napisała:

      > W watku o dobrej cioci wyszlo ze dzieci pala papierosy - i takie mam pytanie SE
      > RIO? Przeciez palenie jest takie obciachowe... No rozumialabym jakby marichuane
      > popalaly ale pety!?
      Maryśki w kiosku nie kupisz, prawda?
      >
      > Jak wyobrazacie sobie typowego palacza? Daodam ze znajomi palacy z pokolenia mo
      > ich rodzicow w wiekszosci juz nie zyja albo sa powaznie chorzy uncertain
      No jak wygląda palacz? Trzyma papierosa w ręku i od czasu do czasu się nim zaciąga.
      A ci znajomi, co nie palili, to okazy zdrowia, tak? big_grin
    • larrisa Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 14:51
      Palacz dla mnie to ktoś kto bardzo, odpychająco śmierdzi. Najgorzej jak palaczem jest ktoś w miarę bliski i wylewny, zbliża twarz do mnie, chce pocałować na powitanie - no trudno sę wyrywać, ale smród jaki wydostaje się z jego ust jest nie do opisana. Palacze wieloletni prócz tego, że oczywiście śmierdzą, mają wysuszoną skórę i dość często brzydki kaszel plus zadyszkę.
    • black_halo Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 15:04
      Palacy z rocznikow moich rodzicow, zblizajacy sie do 60tki zyja i maja sie dobrze. Oczywiscie moi rodzice tez pala no i niby tylko na balkonie a prawda jest taka, ze ich cale mieszkanie smierdzi, zima popalaja czasem w kuchni przy wyciagu. Sufit w kuchni jest zolty, trzeba malowac co dwa lata srednio, moja matka twierdzi, ze wyciag nad kuchenka zle dziala choc jest prawie nowy.

      Jak od nich wracam to musze prac wszystkie ubrania bo wszystko jest przesiatkniete smrodem. Oni twierdza, ze mam nadwrazliwy nos a prawda jest taka, ze z powodu alergicznego niezytu nie czuje wielu slabszych zapachow. Ale zoltych palcow nie maja.

      Palacze smierdza i to sie da wyczuc chocby twierdzili, ze nie bo myja sie piec razy dzien i perfumuja a wogole pala tylko na zewnatrz.
    • kkalipso Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 16:43
      Nie pale od jedenastu lat. Rzuciłam cholerstwo jak zauważyłam zły wpływ na zdrowie. Teraz jak widzę palacza to jakoś mi jego szkoda lata do kiosku po te pety wydaje sporo pieniędzy brzydko pachnie. Chrząka zazwyczaj kaszle pluje flegmą brrr....Kobietom zmienia się barwa głosu. U mnie w towarzystwie mało kto pali większość rzuciła. Jedna bliska mi osoba zmarła na raka krtani od tego świństwa.
    • attiya Re: Wizerunek palacza 22.11.14, 17:20
      typowy palacz, jak mu zwrócę uwagę, że pali np. w obrębie przystanku autobusowego, na którym jest zakaz palenia, to śmieje się/pali dalej/obraża zwracającego uwagę itp i uważa, że nic złego nie robi
    • lilly_about Re: Wizerunek palacza 22.04.15, 12:39
      Strasznie mnie rozbawił twój wątek. Piszesz o wyobrażaniu sobie typowych palaczy, jakbysmy miały co najmniej dinozaury wymarłe sobie wyobrażać. Przecież palą i panowie spod budki z piwem i wykształcone nauczycielki. Osobiście jestem bardzo przeciwna paleniu, ale nie robiłabym z palaczy dziwolagów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka