Dodaj do ulubionych

Przezwiska w szkole

29.11.14, 14:01
W nawiazaniu do watku o "murzynie". Jak byscie zareagowaly, gdyby dzieci w klasie przezywaly wasze dziecko epitetem - malo wazne jakim - ktory go rani? Podsuwacie dziecku jakas cieta riposte w odpowiedzi na przezwisko? Poruszacie problem z nauczycielem? Ignorujecie?
Obserwuj wątek
    • najma78 Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 14:23
      mala_truskawka napisała:

      > W nawiazaniu do watku o "murzynie". Jak byscie zareagowaly, gdyby dzieci w klas
      > ie przezywaly wasze dziecko epitetem - malo wazne jakim - ktory go rani? Podsuw
      > acie dziecku jakas cieta riposte w odpowiedzi na przezwisko? Poruszacie problem
      > z nauczycielem? Ignorujecie?

      Zglosilabym problem w szkole.
      • majka003 Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 14:25
        Zgłosiłabym wychowawczyni,a dziecko uczyła ignorować i tłumaczyć,że lepiej jest mieć jedną koleżankę niż tuzin fałszywych.
    • mondovi Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 14:27
      Tłumaczę dziecku, ale również zgłaszam wychowawczyni.
    • edelstein Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 14:54
      Nauczylabym go riposty wujka starszka i mu powtarzala,by uzywal dyskretnie,z dala od usuniętej doroslych.
      • edelstein Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 15:01
        Uszu...
        • mala_truskawka Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 15:33
          Sledzilam twoje odpowiedzi w poprzednim watku i ciesze sie, ze tutaj tak odpowiedzialas. Ja zrobilabym wlasnie to samo. Moj syn jest Mulatkiem. Gdy bylam w ciazy, chcialam, zeby urodzila sie dziewczynka. Myslalam, ze najwyzej moze bedzie miala wieksze powodzenie w warszawskich dyskotekach, a chlopiec ciemnoskory moze byc wyzywany, opluty, pobity... O ile moj maz nawet w Polsce nie ma takich problemow, bo rzadko kto odwazy sie zaczepic dwumetrowego, umiesnionego faceta, o tyle dziecko-jesli kiedykolwiek bedzie chodzic do szkoly w Polsce- bedzie narazone na ataki i bezbronne. Jaka riposte zaproponowalabys dla mojego synka? To fajny dzieciak, sliczny i madry. Jesli ktokolwiek go zrani ze wzgledu na kolor skory- pozna gniew matki. A ja nie przebieram w srodkach, jesli chodzi o moje dziecko.
          • aurita Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 17:02
            Pociesz sie, ze syn zapewne i wzrost odziedziczy po tatusiu i beda sie go bali. Tylko prostacy wysmiewaja sie z czyjegos wygladu, zapewnij mu "lepsze" towarzystwo.
          • mdro Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 18:12
            Wyjaśnij mi, proszę, dlaczego sama używasz określenia "Mulat" (w dodatku w mogącym być odebrane jako lekceważące zdrobnieniu, nb. bardzo rzadko używanym), a przeszkadza Ci "Murzyn".
            • mala_truskawka Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 19:11
              Dyskusja nie jest o tym, co mnie obraza. Dyskusja jest o tym jak zareagujesz, gdy sie dowiesz, ze koledzy uzywaja wobec twojego dziecka okreslenia, przez ktore ono cierpi. Nie jest to tez dyskusja o poprawnosci badz niepoprawnosci politycznej. Wyobraz sobie, ze chodzi o zupelnie inny epitet o odpowiedz mi na pytanie. Przychodzi twoje dziecko z placzem, ze koledzy wolaja na niego... Siadasz i tlumaczysz placzacemu maluchowi, ze to wcale nie jest obrazliwe? Czy robisz cos innego? Takie bylo moje pytanie.
              • mdro Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 22:21
                Czyli nie wiesz. A temat tego wątku mnie nie interesuje - zainteresowała mnie jedynie kwestia, dlaczego słowo Mulat - identyczne przecież z Murzynem - Ci nie przeszkadza..

                Nb. językoznawcy twierdzą, że słowo Murzyn nie pochodzi - wbrew temu, co piszesz niżej - od murzyć, ale od Maur. A nawet jeśli od owego "murzenia" by pochodziło, to słowo to wcale nie oznaczało brudzenia, ale czernienie, ciemnienie (od prasłowiańskiego mur? - coś ciemnego). Zatem jeśli przyjąć tę etymologię, Murzyn oznaczałby po prostu kogoś o ciemnej/czarnej skórze.
                • mala_truskawka Re: Przezwiska w szkole 30.11.14, 00:04
                  A, to sorry. Przekonalas mnie big_grin
          • asia_i_p Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 21:25
            Nie bój się na zapas, nie nastawiaj negatywnie.

            W klasie mojej córki jest Mulat. Nikt mu nigdy nie dokucza, jego wygląd nie jest w żaden sposób komentowany. Jest ulubionym kolegą zwłaszcza dla dziewczynek, bo jest spokojny i nie ma oporów, żeby grać z nimi w gumę, był wybrany na najsympatyczniejszego chłopaka w klasie, jest zapraszany na wszystkie klasowe urodziny. A mówimy nie o Warszawie, z natury wielokulturowej, tylko o zapadłej prowincji, 12-tysięcznej Trzebnicy.

            Dzieci patrzą inaczej, normalniej, przez pierwsze trzy lata w ogóle nie zauważały, że on wygląda inaczej (w sumie logiczne, bo od mojej ciemnowłosej i śniadej córki kolorystyką różni się znacznie mniej niż ona od swoich blond koleżanek).
          • edelstein Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 22:37
            Niepotrzebnie zakladasz,ze bedzie.No chyba,ze mu wpoisz,ze kazdy pytajacy o kolor jego skory,pochodzenie,z gory chce go obrazic.Moj syn ma kolezanke mulatke i sam spytal skad ona pochodzi.Wiki odpowiedziala,ze jest brazylijczykow i tyle bylo tematu.W wielu reprezentacji ch przeciw którym gra mój syn sa murzyn i i mu lach i jakos nie zauwazylam,by ktos im dokuczal czy atakowal.Ludzie atakuja tych,ktorzy sa przewrazliwieni na swoim punkcie.Zaszczep dziecku wysoka samo i cene i slowo odwal sie i tyle.
        • rosapulchra-0 Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 16:10
          Cięta riposta może doprowadzić do eskalacji agresji przezywającego. Nie ryzykowałabym bezpieczeństwa dziecka tylko po to, aby komuś nagadał za przezwiska.
    • pomidorpomidorowy Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 14:57
      problemem jest czesto to i tutaj riposta nie pomoze ze ten epitet jest czesto podchwytywany przez kilku kolegów czy kolezanek i co dla kazdego , codziennie ma miec inna cieta riposte?
    • a.va Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 15:02
      Pogadałabym z wychowawcą, a dziecku tłumaczyła, że ma reagować, głośno mówić, że mają go tak nie nazywać, nie pozwalać na to, bronić się. Broń Boże nie przekonywałabym go, że ma się nie przejmować albo że to takie niewinne, koledzy nie mają nic złego na myśli, a przezwisko w gruncie rzeczy nie jest takie złe - mnie tak mama przekonywała i pamiętam, że tylko nabrałam przekonania, że ona nic nie rozumie.
    • szamanta Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 15:53
      Nie będę opisywać jak moje dzieci mają prawo się zachować w razie nękania i krzywdzenia ich,tym bardziej jeśli ktoś odważy się przekroczy wszelkie granice, bo to wzbudziłoby niepotrzebną kontrowersje poszedłby off top,ale napisze jakbym się zachowała gdyby moje dziecko stało się prowodyrem i oprawca gnębienia jakiegoś dziecka
      Leje i patrzę czy oddycha
      A na poważnie , odbyłaby się baaardzo sroga dyskusja na ten temat + nakaz przeproszenia w oczy tego dziecka ( zapewne pojechałabym do domu "ofiary" i sama w własnym imieniu przeprosiłabym jego rodziców za przykra sytuacje, a dziecko poszkodowanego przy nas , wraz z obietnica ,ze takiego zajścia już nie będzie )
      Akurat jest to coś, czego nie mogę zdzierżyć u dzieci w szkole, a tym bardziej ignorancji i bierności ich rodziców na tego typu zachowania własnych dzieci . Jak można na to przymykać oko? to trzeba tępić i ganić ,a nie lekceważyć problem
      • najma78 Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 16:22
        Szamanta ty zareagowalabys prawidlowo ale wiekszosc rodzicow tak by nie zrobila, niestety. Zreszta w przypadku slowa 'murzyn' wielu nie widzi nic zlego bo np zaslania sie slownikiem jesyka polskiego i generalnie przekonaniem ze to slowo zwyczajnie okreslajace osobe o ciemnym kolorze skory. Slownik jezyka polskiego PWN podaje 4 znaczenia w tym jedno oficjalne uzywajac slowa 'rasa'.... oficjalnie wiec jest to okreslenie neutralne no
        • a.va Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 16:28
          Masz jakieś lepsze źródło swoich twierdzeń niż słownik języka polskiego? Nie masz, bo to właśnie słownik określa konotacje i znaczenia słów, które są używane z danym języku.
          Słowo Murzyn nie jest obraźliwe.
          Ale jeśli jakieś słowo, nawet nieobraźliwe, jest przezwiskiem, to należy dziecko przed nim bronić.
          • najma78 Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 16:47
            a.va napisała:

            > Masz jakieś lepsze źródło swoich twierdzeń niż słownik języka polskiego? Nie ma
            > sz, bo to właśnie słownik określa konotacje i znaczenia słów, które są używane
            > z danym języku.
            > Słowo Murzyn nie jest obraźliwe.

            owszem moze byc i jest bo od dawna jest uzywane w negatywnym znaczeniu, na co rzyklady zostaly podane w tamtej dyskusji. Jezyk ewoluuje i slowo Murzyn kiedys czyli od czasu kiedy wogole zaczelo funkcjonowac w jezyku polskim (XIV w) zapozyczone ze j niemieckigo okreslalo osoby o ciemnym kolorze skory, mieszkancow Polnocnej Afryki, czasem okrslalo sie tak wtdy Muzulmanow. Przez wieki wiele sie zmienilo na swiecie, a to ma tez wplyw na jezyk. To slowo nie okresla tylko w neutralny sposob osob o ciemnej skorze ale ma tez wydzwiek rasitsowski, obrazliwy. Analogicznie jak z nazywaniem kogos down (dołn) w celu obrazenia tej osoby, jest to bardzo ciezko obrazliwe slowo dlatego ze osoby majace ZD sa w roznym stopniu uposledzone umyslowo. Okreslenie osoby z ZD ze ten zespol ma nie jest obrazliwe ale powiedzenie o takiej osobie 'down' owszem ze wzgledu na uzywanie tego slowa w stosunku do ludzi nie majacych tej choroby ale w celu obrazenia ich. Za chwile na osoby zachowujace sie niezgodnie z normami przyjetymi w okresloych grupach bedzie sie mowilo 'aspi' bo osoby majace zespol aspergera zachowuja sie inaczej itd.
            • a.va Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 17:17
              Każde słowo może być obraźliwe, jeśli użyje się go w obraźliwym kontekście, ale to nie znaczy, że samo z siebie takie jest.
              Słowo Murzyn nie jest i masz to w słowniku. To kończy dyskusję.
              • najma78 Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 18:12
                a.va napisała:

                > Każde słowo może być obraźliwe, jeśli użyje się go w obraźliwym kontekście, ale
                > to nie znaczy, że samo z siebie takie jest.

                big_grin nie kazde slowo ale owszem mozna wmawac sobie ze 'murzyn' to slowo nie majace negatywnego znaczenia i osoby ktore sa wyzywane oczywiscie nie powinny czuc sie urazone.

                > Słowo Murzyn nie jest i masz to w słowniku. To kończy dyskusję.

                Dyskusja faktcznie nie ma sensu a slownik nie wyrocznia zwlaszcza gdy nie wszystko co tam napisane przystaje do terazniejszosci.
                • ichi51e Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 18:19
                  Jak slownik nie jest wyrocznia to co jest? Twoje poczucie jezykowe? A w czym ono lepsze od poczucia osob ktore twierdza ze nie jest obrazliwe?
                  • baltycki Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 18:48
                    > Jak slownik nie jest wyrocznia to co jest? Twoje poczucie jezykowe?
                    Poczucie jezykowe osoby ktorej sie tyczy?

                    Wg sjp "wacek" nie jest obrazliwy, ale nie zyczylbym sobie, zeby zwracano sie do mnie "wacek jestes", Ty wacku", skoro nie mam na imie Waclaw tongue_out))
                    • a.va Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 19:12
                      Toteż właśnie napisałam, że każde słowo może być obraźliwe w danym kontekście i w danej konotacji. Słowa: ruda, babcia, żyrafa - nie są same w sobie obraźliwe, ale mogą być, jeśli ktoś poczuje się urażony, że go tak nazwano (rude dziecko, kobieta w średnim wieku, wysoka dziewczyna).
                      Więc jeśli dziecko nie życzy sobie, żeby do niego mówić Ruda, to jest to przezywanie. Ale to nie znaczy, że nie można powiedzieć - Ania to ta ruda dziewczynka z II c.
                    • mama303 Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 21:53
                      baltycki napisał:

                      > Wg sjp "wacek" nie jest obrazliwy, ale nie zyczylbym sobie, zeby zwracano sie d
                      > o mnie "wacek jestes", Ty wacku", skoro nie mam na imie Waclaw tongue_out))

                      A jakbys sie Wacław nazywał?
                  • mala_truskawka Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 20:00
                    Ichi, zaapeluje bezposrednio do ciebie, bo jestes jednym z rozsadniejszych nickow na forum, wiec mam cicha nadzieje, ze cie przekonam. Przyjmijmy nawet, ze pierwotnie okreslenie Murzyn bylo neutralne (co nie jest prawda, bo pochodzi od czasownika "murzyć" czyli brudzic). Nawet jesli by tak bylo, to w tej chwili jest nacechowane negatywnie: Murzyn zrobil swoje, Murzyn moze odejsc, ciemno jak w doopie u Murzyna, 100 lat za Murzynami, itp. Skoro jest to niby okreslenie neutralne, to dlaczego nie mowiono "Barack Obama jest pierwszym Murzynem, ktory zostal prezydentem USA" tylko "pierwszym czarnoskorym prezydentem USA"? Jezyk sie zmienia. W tej chwili juz nigdzie sformulowanie Murzyn nie wystepuje w pozytywnej konotacji (w odroznieniu od np. Zydow, ktorzy byli przywolywani w poprzednim watku).
                    Nie wiem czy choc troche wplynelam na twoje postrzeganie. Byloby milo smile
        • najma78 Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 16:31
          W praktyce to slowo jest bardzo czesto uzywane aby obrazic. Dlatego ze rodzice czesto nie reaguja a w dodatku sami daja dzieciom zle wzorce szkola powinna wlaczac sie czynnie aby to zmienic. Nie chodzi tylko o rasizm ale bullying jako taki. Wiadomo ze to zjawisko zawsze istanialo i isteniec bedzie ale trzeba przeciwdzialac. Odnosnie tamtej dyskusji dziwie sie jak trudno niektorym osobom zresygnowac z uzywania jednego slowa.
    • saszanasza Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 21:34
      Ja ostatnio poinstruowałam swoją 6 latkę, że gdy znów pewien 7 latek będzie się z niej śmiał, że jest maluszkiem z zerówki (córka chodzi do pierwszej klasy i bardzo ją wkurza, gdy ktoś wmawia jej że jest przedszkolakiem), to ma mu powiedzieć, żeby się tak nie śmiał, bo mu krzywe zęby wtedy za bardzo widać😛
    • ingryd Re: Przezwiska w szkole 29.11.14, 22:15
      Byl to od zawsze gdy urodzilam na emigracji moje ( teraz juz dorosle) dzieci, duzy stres. Co zrobie, gdy uslysza w szkole, n'a podworku, obelge zwiazana z ich pochodzeniem ?
      Zaczelam od podstaw, wpajalam im od zawsze poczucie ich wartosci : ze sa piekne, madre i dobre (sama, obiektywna matczyna parawda wink ). Staralam sie dac im wszystkie mozliwe narzedzia do obrony przed ewentualna agresja à przede wszystkim przekonac je ze ich "innosc" jest walorem à nie bron boze uposledzeniem.
      I tak w sumie nie wiem czy to mnie sie udalo, czy najzwyczajniej moje leki byly bezpodstawne bo nigdy nie doszly do mnie echa jakichkolwiek tego typu problemow.
      Wiec nie musialam nigdy wkraczac z miotaczem ognia ani inna palna bronia w mury szkolne, choc arsenal broni ostrej w piwniczce mialam przykitrany wink
    • e-kasia27 Re: Przezwiska w szkole 30.11.14, 02:18
      Po pierwsze uczę dziecko od początku, że nikt nie jest w stanie powiedziec nic takiego, co by go mogło obrażac, dopóki ono samo nie uzna, że to jest obraźliwe.
      A czy można uznac za obraźliwe, coś co mówi jakiś idiota???
      Można się co najwyżej z tego pośmiac - to najlepsza obrona, bo dokuczającym wytrąca broń z ręki i nie mają po co kontynuowac przezywania, skoro to nie działa.

      Po drugie owszem, podpowiadam ciętą ripostę, ale nie złośliwą, tylko śmieszną i radzę zachowywac się tak, jak gdyby to przezwisko bardzo dziecko bawiło i się mu podobało.

      W żadnym wypadu nie interweniuję u nauczyciela, ani u rodziców dziecka, ani u samego przezywającego dziecka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka