jaka63
30.11.14, 18:43
Z zycia wzięte..
Mieszkacie u teściów (!). Mieszkanie jest 3 pokojowe. Jeden pokój ich, drugi wasz, trzeci wspólny. Teściowie zapraszają znajomych. Chca pokazać swoje wnuki, a wasze dzieci/was. Nie uzgadniają z wami niczego, tylko informują, ze w poniedziałek przyjdą ci i tamci. Wy siedzicie za ścianą w drugim pokoju..
Czy normalne jest, ze nie chcecie w tym uczestniczyć, pokazywać dzieci, sami tez sie witać i obchodzić calej tej uroczystości?
Czy tez to faux pas? Teściowie uważają, ze jesteście ich gośćmi (mimo, ze mieszkacie z nimi od 4 lat i raczej jesteście domownikami) i waszym obowiązkiem jest przyjście i przywitanie się. Odsiedzenie. Wy, nie chcecie w tym brac udziału, bo wam się nie chce, chcecie mieć spokój. Nie planowaliście tego i sie na to nie zgodziliście. To niegrzeczne? Inne wnuki teściów i dzieci również sie wymówiły np. chęcią odpoczynku..
Pikanterii dodaje fakt, ze mówiliście wstępnie, ze będziecie, ale wam sie odmieniło, bo jesteście zmęczeni tygodniem i nie chcecie żadnych gości - nie waszych. Nie chcecie byc niejako "skazani" na to , ze jak oni kogoś zaproszą to macie być.
Sami do teściów nikogo nie przyprowadzacie. Nigdy.