Tak sobie podczytuję różne fora, w tym i ematkę i zawsze korciło mnie, żeby napisać to. No to piszę.
Jestem trochę po 30, jestem singielką (dla niektórych starą panną, niech będzie) i nie zamierzam tego stanu zmieniać. Nie wydaje mi się, żebym weszła jeszcze kiedyś w typowy, długoletni związek, o małżenstwie nawet nie wspominam. Dzieci także nie przewiduję, bo już za stara się czuję na ciąże i opiekę nad małym. Jest mi dobrze z tą świadomością, to nie jest pogodzenie się z okrutnym losem

tylko wierzcie lub nie, mój wybór. Mam bardzo absorbującą pracę, która jest jednocześnie moją pasją, wymaga ona ode nie ciągłego kształcenia się w temacie, przyzwoite dochody, pozwalające na satysfakcjonujące mnie rozrywki, podróże, przyjemności,własne, dla mnie komfortowe mieszkanie, samochód. Jestem szczęśliwa i zadowolona z takiego stanu rzeczy, ale czemu innym to tak przeszkadza??
Nie mówię już o najbliższej rodzinie, rozumiem, że rodzice czy rodzeństwo życzyłoby (hehe) sobie innej rzeczywistości. Chodzi mi bardziej o wszystkich innych ludzi. Ile ja się nasłuchałam , że pewnie jestem nieszczęśliwa, zgorzkniała, że nic nie robię tylko na chłopa poluję, już nieważne jakiego; że na pewno mam jakiś ukryty feler, skoro dotąd się nie ustatkowałam, a z pozoru jestem normalną, atrakcyjną kobietą; że miałam jakieś traumatyczne przeżycia, albo poważne zaburzenia; wiele dawnych zajętych koleżanek usunęło mnie z grona znajomych, widząc we mnie zagrożenie dla ich związku i świata.
A ja po prostu chcę żyć tak jak chcę i być szczęśliwa. Miałam kilka związków w życiu, dłuższych i krótszych, choć przyznaję, nie byłam nigdy dobrą partnerką i zawsze ceniłam niezależność. Spotykam się czasem z kimś, ale nigdy nie traktuje tego poważnie, ot taki dodatek do życia, umilanie czasu. Ale jestem też szczera i zawsze jasno przedstawiam swoje podejście i jednocześnie niczego nie oczekuję.
Ja musiałam i muszę tolerować i akceptować wybory swoich bliskich, kontrowersyjne relacje itp. Czemu nie można zaakceptować kobiety, która jest sama i chce być sama?I jeszcze się z tego cieszy

.