Dodaj do ulubionych

A singielka 30+, która chce singielką pozostać?

30.11.14, 21:13
Tak sobie podczytuję różne fora, w tym i ematkę i zawsze korciło mnie, żeby napisać to. No to piszę.
Jestem trochę po 30, jestem singielką (dla niektórych starą panną, niech będzie) i nie zamierzam tego stanu zmieniać. Nie wydaje mi się, żebym weszła jeszcze kiedyś w typowy, długoletni związek, o małżenstwie nawet nie wspominam. Dzieci także nie przewiduję, bo już za stara się czuję na ciąże i opiekę nad małym. Jest mi dobrze z tą świadomością, to nie jest pogodzenie się z okrutnym losem wink tylko wierzcie lub nie, mój wybór. Mam bardzo absorbującą pracę, która jest jednocześnie moją pasją, wymaga ona ode nie ciągłego kształcenia się w temacie, przyzwoite dochody, pozwalające na satysfakcjonujące mnie rozrywki, podróże, przyjemności,własne, dla mnie komfortowe mieszkanie, samochód. Jestem szczęśliwa i zadowolona z takiego stanu rzeczy, ale czemu innym to tak przeszkadza??
Nie mówię już o najbliższej rodzinie, rozumiem, że rodzice czy rodzeństwo życzyłoby (hehe) sobie innej rzeczywistości. Chodzi mi bardziej o wszystkich innych ludzi. Ile ja się nasłuchałam , że pewnie jestem nieszczęśliwa, zgorzkniała, że nic nie robię tylko na chłopa poluję, już nieważne jakiego; że na pewno mam jakiś ukryty feler, skoro dotąd się nie ustatkowałam, a z pozoru jestem normalną, atrakcyjną kobietą; że miałam jakieś traumatyczne przeżycia, albo poważne zaburzenia; wiele dawnych zajętych koleżanek usunęło mnie z grona znajomych, widząc we mnie zagrożenie dla ich związku i świata.
A ja po prostu chcę żyć tak jak chcę i być szczęśliwa. Miałam kilka związków w życiu, dłuższych i krótszych, choć przyznaję, nie byłam nigdy dobrą partnerką i zawsze ceniłam niezależność. Spotykam się czasem z kimś, ale nigdy nie traktuje tego poważnie, ot taki dodatek do życia, umilanie czasu. Ale jestem też szczera i zawsze jasno przedstawiam swoje podejście i jednocześnie niczego nie oczekuję.
Ja musiałam i muszę tolerować i akceptować wybory swoich bliskich, kontrowersyjne relacje itp. Czemu nie można zaakceptować kobiety, która jest sama i chce być sama?I jeszcze się z tego cieszy smile.
Obserwuj wątek
    • mandziola Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:26
      Aha.. Ciesz się ciesz.. Ja tam Ciebie akceptuję.. tylko.. co powiesz jak będziesz miała lat 60 - 70 a nie 30. Żyjesz chwilą.. żyj. Ja wiem, że są źli rodzice, którzy i tak wsparcia od dzieci nie maja i złe dzieci, które rodziców maja w dupie. Jednak to statystycznie bardziej pewnie, że na starość przynajmniej będą z Toba, koło Ciebie dzieci. Ty zostaniesz sama.
      • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:34
        Zawsze mnie bawiło, że ludzie zakładają, że będą same rodziny z dziećmi i jedna jedyna singielka.
        A za chwilę w Polsce singli w wieku rozrodczym będzie 7 milionów. Część ludzi nie sparuje się nigdy i nigdzie.
        Więc jak będzie chciała to nie zostanie sama, może sobie spokojnie zamieszkać z koleżanką/kolegą/w komunie. Bo to będzie coraz częstsza sytuacja, tak jak obecnie dzieje się w innych, bardziej cywilizacyjnie rozwiniętych krajach.
        • 7dosia Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:42
          wyznawczyniiwielkiegoczerwia napisała:


          > Więc jak będzie chciała to nie zostanie sama, może sobie spokojnie zamieszkać z
          > koleżanką/kolegą/w komunie. Bo to będzie coraz częstsza sytuacja, tak jak obec
          > nie dzieje się w innych, bardziej cywilizacyjnie rozwiniętych krajach.
          >
          Ojp, komuna staruchów! Najpierw ostro popijemy sobie ziółek, a potem wzajemnie zmieniamy sobie pampersysmile
          • nutella_fan Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 16.11.15, 23:02
            big_grin
          • fornitta69 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 16.11.15, 23:26
            W sumie czy to komuna przyjaciolek, czy stare dobre malzenstwo, to w pewnym wieku juz tylko te ziolka i pampersy nam wszystkim zostana tongue_out Byle nie w samotnosci zlopac to juz bedzie dobrze smile
      • dotokiko Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:35
        Dobrze, być może będę wyciągać samotną,starczą rękę po szklankę wody, bo nikt inny mi jej nie poda.
        A może pozna w sanatorium miłego starszego pana i nawzajem będziemy o siebie dbać.
        A może, dzięki odkładanym pieniądzom, będę mogła opłacić sympatyczną opiekunkę.
        Chodzi mi o to, że to czy będę samotna, stara i szczęśliwa czy stara i nieszczęśliwa (kombinacji jest jeszcze trochę), to to będzie wynik mojego wyboru, ewentualny mój problem. Mój i tylko mój, nikogo innego sprawa. Więc zwyczajnie nie życzę sobie rad od innych, dociekania, obrażania, szydzenia, litowania się czy zwyczajnie niezdrowego fascynowania.
        • mandziola Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 22:09
          Ależ to będzie Twój wybór. Część z nas chce Ci po prostu powiedzieć ile on jest wart. Bądź na razie zadowolona. Nikt nie broni. Ale Ta uśmiechnięta sympatyczna osoba do obsługi - nie będzie Ciebie kochać. Będzie wycierac Twoja zas...ą du..ę bo jej za to płacą - a nie z miłości. I proszę mi tu nie pisać o patologiach typu - domo do oddania itp. Moi rodzice tego nie maja - a ja będe im podawać szklankę wody i wycierac tyłki bo ich kocham a oni mnie. A pierdy pod tytułem daleko nam do zachodu - proszę sobie w majty wsadzić - bo ja do zachodu, gdzie nie ma więxi rodzinnych to ja nie chcę.. wola moja pierwotna, rodzinna dzicz.
          • agnieszka77_11 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 22:18
            Mandziola, co Ty chcesz, żeby Ci dzieci na starość tyłek podcierały? Decydować się na dziecko tylko dlatego, żeby mieć zapewnioną opiekę na starość i robienie z dzieci niewolników to poroniony pomysł. Ja kocham swoje dzieci, ale od podcierania tyłka mam nadzieję, ze będę miała opiekunkę. A od swoich dzieci niczego nie oczekuję. Chcę tylko, żeby były szczęśliwymi ludźmi. To jak takie dzieci wyjadą na drugi koniec świata i będą rodziców widywać raz od święta to wyrodne?
            • leanne_paul_piper Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 22:28
              Mandziola, co Ty chcesz, żeby Ci dzieci na starość tyłek podcierały? Decydować
              > się na dziecko tylko dlatego, żeby mieć zapewnioną opiekę na starość i robienie
              > z dzieci niewolników to poroniony pomysł.

              Ano, zwłaszcza, że można się na tej swojej filozofii przejechać. Moja mama urodziła troje dzieci - jedno od lat za oceanem (widywane średnio co 2-3 lata), drugie 300 km od niej (widują się nie częściej niż raz na kwartał), trzecie nie żyje. Wnuków niet.
              Żadne nie wróci by podcierać tyłki. Co najwyżej możemy się złożyć na jakiś sensowny dom opieki, jak będzie trzeba. Ot, życie.
            • mandziola Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 22:48
              Jezu kobiety - to przenośnia. Tak.. według mnie starość to zas...ny tyłek.. no pomyślcie... To świeta razem, to wnuki, itp itd..
              • morekac Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 06:15
                Ale napisałaś o skupie, nie o świętach.
        • ofelia1982 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 17.11.15, 09:01
          No to juz opinii nie możemy wyrazić? Żyj sama jak chcesz, nikomu nic do tego. Ale zakładasz temat to ludzie Ci piszą z czym wiąże sie takie podejscie do zycia. Z mojego doświadczenia wynika, ze większość znajomości w zyciu przychodzi i odchodzi. Na różnych etapach masz różnych ludzi. I tylko ta rodzina jest stała. Czasem jeszcze może 1-2 przyjaciół..a samemu trudno byc. Bo nie sztuka byc samotna 30-latka. Sztuka jest byc samotna 70-latka
          • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 17.11.15, 09:07
            Następna. big_grin Powtórzę, to co pisałam rok temu: już jest prawie 7 mln singli w naszym kraju, a tendencja jest taka, że będzie ich więcej i więcej. Nie rozumiem zatem skąd bierze się przekonanie, że wśród mnóstwa rodzin z dziećmi będzie jeden jedyny singiel.
            • ofelia1982 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 17.11.15, 20:09
              I co bedziesz miała z tego, ze gdzies tam będzie singiel? Widzę ze w celu racjonalizacji swojej decyzji juz nawet statystyki przytaczasz
      • semihora Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 07:11
        OJP. Boli cię to? Daj innym żyć jak chcą i nie wciskaj takich farmazonów.
      • ponis1990 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 09:59
        Wiesz co, obserwując niejedną znajomą staruszkę/starca, który pomimo licznego potomstwa i tak na starosć zostaje sam bo dzieci mają przecież własne życie, to juz wolałabym być świadomie sama, niż mieć świadomość że własne dzieci i tak mają mnie w doopie. Więc bo ja wiem czy to taki koronny argument.. btw mam synasmile
      • dobrochna00 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 18.11.15, 17:25
        Tak patrząc tylko na wątki na tym forum to raczej dzieciaci nie mają co liczyć na spokojną starość. Szczegolnie, jak ich dzieci się sparują. Wtedy oni zostaną tymi wrednymi i okropnymi teściowymi, od których trzeba się trzymać jak najdalej tongue_out
    • agnieszka77_11 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:30
      Najważniejsze to być szczęśliwą i nie przejmować się innymi. Każdy żyje jak mu się podoba. Tobie wmawiają, że jesteś nieszczęśliwa, że nie masz męża i dzieci, a zobacz ile młodych małżeństw się w obecnych czasach się rozchodzi, ile kobiet żyje cicho przy mężu bawidamku, przemocowcu i alkoholiku. Rób to co czujesz i nie przejmuj się innymi.
      Wiele kobiet decyduje się na dziecko, bo tego wymagają od nich ogólnie przyjęte wzorce, a później te dzieci są biedne i niekochane. Albo wypominają tym dzieciom w dorosłym życiu jak zmarnowały dla nich swoją młodość, karierę, jak się poświęciły.
      Nie każda kobieta jest stworzona do bycia matką. Ważne co czujesz i ważne, żebyś nie żałowała swoich decyzji w przyszłości.
    • 7dosia [...] 30.11.14, 21:30
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • dotokiko Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:39
        Hehe, a ta agresja to pewnie ze strony zajętej swoim życiem, spełnionej żony i matki?
        A na brak "..uja w c..pie" akurat nie narzekam.
        • 7dosia Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:46
          dotokiko napisała:

          > Hehe, a ta agresja to pewnie ze strony zajętej swoim życiem, spełnionej żony i
          > matki?
          > A na brak "..uja w c..pie" akurat nie narzekam.

          To nie agresja, tylko szczera troska o twoje samopoczuciesmile Do usługsmile
          • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:50
            Troll z ciebie, ale napiszę:
            znalezienie chętnego faceta do r..ania to akurat najmniejszy problem.
            Faceci w ogromnej większości są łatwi po prostu.
            • agnieszka77_11 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:57
              wyznawczyniiwielkiegoczerwia napisała:

              > Troll z ciebie

              Dlaczego twierdzisz, że troll? Myślisz, że spełnieniem marzeń każdej kobiety jest posiadanie dzieci? Moja kuzynka ma 41 lat i nie ma dzieci i do tego jest mega szczęśliwa. Nie jest sama. Jest w stałym związku od kilku lat. Twierdzi, że dzieci nie lubi i nie chce ich mieć. I wiem, że tak jest. To typ kobiety wolnej, dla której najważniejsze miejsce zajmuje samorealizacja. Najgorsze co mogłoby się stać to gdyby się na te dzieci zdecydowała bo tak oczekują znajomi i rodzina. Byłyby one mega nieszczęśliwe. A tak i ona nie cierpi (ma super fajne życie) i nie cierpią dzieci. I nie musi na starość im wypominać, że tak się poświęciła.
              • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 22:01
                Troll, czyli 7dosia. Patrz na drzewko big_grin
                • agnieszka77_11 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 22:03
                  wyznawczyniiwielkiegoczerwia napisała:

                  > Troll, czyli 7dosia. Patrz na drzewko big_grin

                  smile
            • rosapulchra-0 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 09:53
              wyznawczyniiwielkiegoczerwia napisała:

              > Troll z ciebie, ale napiszę:
              > znalezienie chętnego faceta do r.. to akurat najmniejszy problem.
              > Faceci w ogromnej większości są łatwi po prostu.
              >
              A ty znowu snujesz bajeczki na podstawie obejrzanych seriali wenezuelskich, co?
      • morgen_stern Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:42
        Cytat> Chyba za braku ..uja w ci..pie masz juz omamy

        Jesteś z patologii? U ciebie na dzielni tak się rozmawia?
        • 7dosia Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:44
          morgen_stern napisała:

          > Cytat> Chyba za braku ..uja w ci..pie masz juz omamy
          >
          > Jesteś z patologii? U ciebie na dzielni tak się rozmawia?
          >
          Dokładniesmile piejmy właśnie z ziomalami, czytam im te bzdury, a oni dyktują mi co mam odpisaćsmile Hehe, niezła zabawasmile
    • kkalipso Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:34
      No i super! Nie rozumiem dlaczego się tłumaczysz ....Na dodatek piszesz jak stara babka a masz ledwo trzydzieści lat na karku. W twoim wieku podobnie myślałam choć już byłam mężatką ale odnośnie dzieci i rodziny dwa lata później totalnie mi się odmieniło i Dzięki Bogu! To już nie te czasy że trzeba się tłumaczyć komukolwiek....
      • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:39
        Rili? To skąd te ciotki, wujkowie, matki, koledzy, koleżanki którzy pytają?
        Moja kuzynka bierze ślub w maju- wiedzą trzy osoby na krzyż- cała reszta podczas spotkań rodzinnych wypytuje ją kiedy ślub. Mnie- kiedy dzieci (mimo, iż od dziecka powtarzam, że nigdy). Mojego 23letniego brata kiedy znajdzie dziewczynę (a zaczął się właśnie spotykać z jedną, ale jakoś się tym jeszcze nie chwali) i czy przypadkiem nie woli chłopców big_grin.
        • kkalipso Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:45
          Wiesz mnie ciocia pyta dlaczego mam dziury w spodniach ....,no i ???
        • agnieszka77_11 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:45
          wyznawczyniiwielkiegoczerwia napisała:

          > Rili? To skąd te ciotki, wujkowie, matki, koledzy, koleżanki którzy pytają?

          Pytają się i komentują, niestety. Ja jeszcze nie miałam 30-tki, a wkoło słyszałam, kiedy ślub, kiedy dziecko. Też miałam tego dość. Urodziłam jedno dziecko. Za chwilę pytania, kiedy drugie. Na szczęście o trzecie się już nie pytają. W naszym kraju jest tak, że jak nie pasujesz do ogólnego wzorca to znaczy, ze coś jest nie tak. Nie można być wolnym człowiekiem, bez dzieci. Od razu, pewnie nikt jej nie chce, jest bezpłodna, pewnie mega nieszczęśliwa. Albo na starość będzie sama, nikt jej szklanki wody nie poda. Tylko przecież dzieci nie gwarantują spokojnej starości. Ludzie lubią rozkminiać dlaczego nie jest tak jak według nich powinno być.
        • rosapulchra-0 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 10:09
          A jakby wolał, to co byś zrobiła?
    • triss_merigold6 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:39
      Jak będziesz tak 2-3 lata przed 40-tką, to już ani rodzina, ani znajomi nie będą wspominać, że powinnaś się ustatkować, za mąż wyjść czy coś w tym rodzaju. Nawet takich krępujących życzeń światecznych nie będą Ci składać, żeby nie robić przykrości.
      • gauad Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:56
        Moja ciotka aktywistka rodzinna w temacie presji ślubnej - zagorzałym starym pannom z rodziny w okolicach ich 40tki przestała mówić o ślubie, za to oświadczyła "już nieważny ten ślub, ale dziecko sobie zrób.." big_grinbig_grinbig_grin
        • triss_merigold6 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:59
          Im bliżej 40-tki tym o tych dzieciach ciszej i rzadziej, bo to na ogół zbyt bolesny temat i do rodziny dociera, że prawdopodobieństwo już niewielkie.
          • araceli Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 00:18
            Czyli rodzina wie lepiej co delikwentka czuje. Jakież to... durne.
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 17.11.15, 19:20
              No, ale przynajmniej zamyka japę tongue_out
    • leanne_paul_piper Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:41
      A ja Cię rozumiem, mimo, że mam jeszcze męża na stanie i od prawie dwóch lat nowego partnera. Ale samodzielność i niezależność są dla mnie bardzo ważne, bez tego nie potrafiłabym oddychać. I w sumie jak słyszę takie opinie, że mam 'uporządkować sprawy' lub 'ustatkować się' to serio nie wiem, co mam zrobić i po co.
      Bo wszystko co potrzebne do życia ja już mam. My mamy w sumie 3 mieszkania, które dzielimy między siebie zawodowo i prywatnie, 3,5 kota oraz parę samochodów, więc wszystko co potrzebne w sumie jest. Do tego każde z nas wyjeżdża w delegacje, ogarnia swoje sprawy oraz wspólne poletko, więc tylko się zgrywamy logistycznie, kto co kiedy robi. Ale mieszkać razem chyba nie będziemy, dzieci mieć nie chcemy. No więc żyjemy nie po Bożemu i co poniektórym się to nie podoba. No cóż, ich problem.
      Więc ja Cię rozumiem i wierzę, jeżeli mówisz, że teraz nie chcesz związku i masz jakiegoś tam ff do tarmoszenia. A za parę lat albo Ci się zmieni, albo nie. No i git. Ale nie oczekuj zrozumienia od polskiego społeczeństwa, mentalnie jesteśmy jakieś 50 lat za zachodnią Europąwink.
      • kannama Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 00:05
        co to jest 3,5 kota?
        • echtom Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 08:14
          Może trzy domowe i jeden dochodzący?
          • ofelia1982 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 17.11.15, 20:12
            Cha cha you made my day!
    • 18lipcowa3 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:45
      wspolczuje ci serdecznie
    • maadzik3 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:45
      no i ciesz się. Każdy ma prawo wyboru (znaczy nie każdy i jest to straszne ale fajnie by było żeby każdy miał). I nie daj sobie wmówić że jest inaczej niż czujesz że jst (po poście sądząc spokojnie, nie dasz sobie nic wmówić). Żyjmy jak lubimy. A zrywanie znajomości z kimś z uwagi na jego bycie/ nie bycie w związku mnie śmieszy
    • gauad Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 21:52
      Chyba jesteś nieszczęśliwa i zgorzkniała że chce ci się takie tematy zakładać...
    • kobieta_z_polnocy Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 22:05
      Powiem ci dlaczego: otoz ludziom naprawde ciezko uwierzyc w to, ze ktos moze celowo wybrac samotnosc i brak partnera i dzieci. Pewnie sa przekonani, ze nie wiesz o czym mowisz i ze gdy tylko trafi ci sie jakis facet to z niezaleznej singielki staniesz sie kwoka wiercaca mu dziure w brzuchu o slub i dzieci smile

      Sporo jest takich kobiet, wierz mi i dlatego wielu ludzi z automatu juz nie traktuje takich o komentarzy o wolnosci wyboru i niezaleznosci na powaznie. To jest rzeczywiscie krzywdzace, ale z drugiej strony nie ma sie czemu dziwic.
      • riki_i Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 22:21
        Możesz dożyć końca swych dni w stanie ducha Marii Czubaszek (czyli zbliżonym do obecnego), a możesz za parę lat poczuć, że coś Cię ominęło. Reguły nie ma.
        • araceli Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 00:25
          Może też związać się z kimś i być szczęśliwą albo po paru latach rozstać się i być nieszczęśliwą i zgorzkniałą. Reguły nie ma wink
    • echtom Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 30.11.14, 22:56
      Cóż, jak to ładnie ujął pewien ksiądz - wbrew temu, co ludziom się wydaje, do małżeństwa też trzeba mieć powołanie, a nie każdy je ma. A innym trudno to zaakceptować, bo ludzie generalnie mają instynkt łączenia się w pary, samotnych z wyboru jest niewielu, więc są postrzegani jako dziwni.
    • araceli Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 00:27
      Bardzo niewielu ludzi potrafi pojąć, że istnieje szczęście poza schematem w którym żyją. Ba! Nawet te, które są nieszczęśliwe w swoich związkach często nie potrafią wyobrazić sobie, że bez portek w domu może być dobrze tongue_out Także - nie przejmuje się.
    • a.va Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 00:42
      Trudno jest ludziom to zaakceptować, bo przez całe stulecia małżeństwo było najlepszą możliwą drogą życiową. Ludziom trudno się przestawić, instynkt jest silniejszy. Zresztą prawda jest taka, że i dziś we dwójkę żyje się po prostu łatwiej. Oczywiście pod warunkiem, że jest to sensowna dwójka, a nie tworzona z przemocowcem, leniem czy pijakiem. Jeśli ktoś wybiera trudniejszą drogę życiową zamiast łatwiejszej, to nic dziwnego, że jest traktowany podejrzliwie (pewnie nikt jej nie chciał, bo z własnej woli by sobie samotnego, a więc trudniejszego, życia nie wybrała).
    • saszanasza Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 07:09
      Pamiętam, że jak byłam nastolatką perspektywa opuszczenia domu rodzinnego, wyjazdu i w ogóle samodzielności, podjęcia pracy była dla mnie tak absurdalna i straszna, że na samą myśl robiło mi się słabo.
      Cóż...wyjechałam, zaczęłam pracować, założyłam rodzinę. Chyba dorosłam.
      Nie wątpię że są osoby które zatrzymały się na pewnych etapach swojej własnej "życiowej ewolucji", bo im tak wygodnie, lub osiągnęły swoisty błogostan. Ty do nich należysz. To wyłącznie Twój wybór. Nie mogę się jednak pozbyć wrażeniu, że za kilkadziesiąt lat zadasz sobie pytanie: co by było, gdyby....?
      • k1k2 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 07:31
        Dlaczego zakladasz ze to autorka się "zatrzymała w rozwoju", w odróżnieniu od Ciebei na dodatek?
        • saszanasza Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 09:23
          k1k2 napisała:

          > Dlaczego zakladasz ze to autorka się "zatrzymała w rozwoju", w odróżnieniu od C
          > iebei na dodatek?

          dlatego ujęłam stwierdzenie "życiowej ewolucji" w cudzysłów, by nikt nie zinterpretował tego jako "zatrzymania w rozwoju", bo jest to nadużycie.
          tak. uważam że autorka zatrzymała się na pewnym etapie życia, według niej najlepszym, ale nie końcowym. kolejnym etapem w życiu ludzi, zresztą nie tylko ludzi, co innych organizmów jest rozród. Prokreacja to naturalna, naukowo udowodniona skłonność.
      • madzioreck Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 18.11.15, 22:14
        Nie mogę się jednak pozbyć wrażeniu, że
        > za kilkadziesiąt lat zadasz sobie pytanie: co by było, gdyby....?

        A ja nie mogę się pozbyć wrażenia, że nie jedna sparowana matka, z tego forum i nie tylko, chętnie wybrałaby co innego, gdyby mogła cofnąć czas. Ba, wprost o tym pisały.
        Jaka jest w życiu recepta, aby mieć pewność, że nigdy nie pojawi się "co by było, gdyby...", o wyrocznio?
    • wielkanocnaniespodzianka Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 08:17
      między byciem singielką a starą panną nie ma żadnej różnicy, to oznacza to samo tyle, że nazwa "singielka" jest bardziej nowoczesne, i takie tam .....
      a co do istoty: znam osobę, która do wszelkich związków miała identyczne podejście jak ty: że praca, że świetne dochody, że się dokształca, rozwija, ma hobby,podróżuje że robi co chce, kiedy chce i z kim chce, że ma pełną niezależność, itd., itd. ale w wieku 45 lat poznała pewnego faceta (choć wcześniej oczywiście też się spotykała z osobnikami płci męskiejsmile) i cóż - piorun trafił w oboje..smile od 3 lat są w stałym związku, razem mieszkają, wszystko między nimi układa się jak najlepiej. i teraz twierdzi, że dziwi się swoim poglądom sprzed tych 3 latsmile
      nie potępiam wyboru bycia starą panną, staram się nie komentować takiego trybu życia - niech każdy żyje wg własnego wyboru.
      • bumbunierka1 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 09:56
        > między byciem singielką a starą panną nie ma żadnej różnicy, to oznacza to samo
        > tyle, że nazwa "singielka" jest bardziej nowoczesne, i takie tam .....

        Zabawne jest to, ze na drugim biegunie sa mezatki i one jakby nigdy nie sa stare smile . Zawsze mamy "stare panny" kontra "mezatki". Dziwnym zbiegiem okolicznosci to nigdy nie sa "stare panny" kontra "stare mezatki" big_grin
        • wielkanocnaniespodzianka Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 10:25
          może się nie mowi : stare mężatki, ale b. często się mówi: starsza kobieta, starsza pani, kobieta z długim stażem małżeńskim. a wszystko oznacza jedno i to samosmile
          bumbunierka1 napisała:

          > > między byciem singielką a starą panną nie ma żadnej różnicy, to oznacza t
          > o samo
          > > tyle, że nazwa "singielka" jest bardziej nowoczesne, i takie tam .....
          >
          > Zabawne jest to, ze na drugim biegunie sa mezatki i one jakby nigdy nie sa star
          > e smile . Zawsze mamy "stare panny" kontra "mezatki". Dziwnym zbiegiem okolicznos
          > ci to nigdy nie sa "stare panny" kontra "stare mezatki" big_grin
          • bumbunierka1 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 11:08
            > może się nie mowi : stare mężatki, ale b. często się mówi: starsza kobieta, sta
            > rsza pani, kobieta z długim stażem małżeńskim. a wszystko oznacza jedno i to sa
            > mosmile


            No nie bardzo. "starsza kobieta", "starsza pani" to i mezatka i panna i rozwodka. "Kobieta z dlugim stazem malzenskim" to i owszem. Dlatego pytam, dlaczego nie mowimy "stara mezatka" czy "stara rozwodka" (w opozycji do "stara panna") a "kobieta z dlugim stazem malzenskim"? Bo to brzmi "bardziej nowoczesnie i takie tam..."? wink
      • maugorzata2008 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 17.11.15, 20:07
        No powiem ci, że historia tej osoby jest dokładnie dowodem na to, że nie powinno się nic na siłę. Przecież gdyby 3 lata temu twierdziła, że ona to koniecznie chce mieć faceta i wyjść za mąż to byłaby prawdopodobnie teraz w jakimś samowymuszonym małżeństwie i nigdy nie związałaby się ze swoim obecnym partnerem. Albo (tym gorzej) związała, ale kosztem jakiegoś solidnego piekiełka z rozwodem, zdradą itp.
    • princy-mincy Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 09:43
      Ja Cie rozumiem. Wolałabym byc sama niz z byle kim.
      Jakis czas temu rozmawiałam z mezem o zbliżającym sie rozwodzie w mojej rodzinie i uznalalam, ze gdybym z jakiegokolwiek powodu go straciła, to nie znam obecnie żadnego faceta, z którym chciałabym byc.
      Ja dzieci akurat mam bo zawsze chciałam miec, ale potrafię zrozumieć, ze nie kazdy je chce miec.
    • rosapulchra-0 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 09:51
      Nie dziwię się, że nie masz zamiaru zmieniać swoje stanu - po prostu nie masz możliwości i już się pogodziłaś z tym, że jesteś singielką. Tylko proszę, nie wmawiaj innym, że od dziecka marzyłaś o staropanieństwie - nikt rozsądny ci w to po prostu nie uwierzy.
      • szalona-matematyczka Rosa, jak zwykle rzuca pierwsza kamieniem 01.12.14, 11:19
        rosapulchra-0 napisała:

        > Tylko proszę, nie wm
        > awiaj innym, że od dziecka marzyłaś o staropanieństwie - nikt rozsądny ci w to
        > po prostu nie uwierzy.

        A ty nie wmawiaj nam, ze od dziecka marzylas o tym, zeby zabrac innej kobiecie i jej dziecku meza i ojca, i ze marzylas o tym, ze twoim mezem i ojcem twoich dzieci bedzie rozwodnik. NIi wmawiaj nam tez, ze marzylas o tym, ze urodzisz nieslubne dzieci i dopiero potem bedzie slub (z dzieciatym rozwodnikiem). Nie rzucaj pierwsza kamieniem, bo bycie singieka/stara panna nie doprowadza do lez u innej kobiety/dziecka.
    • joaaa83 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 10:05
      Myślę, że otoczenie Ci nie wierzy, że w pełni jesteś zadowolona z takiego stanu rzeczy. Rozumiem , że możesz nie pragnąć dzieci i zakładać, że nigdy matką nie zostaniesz. Rozumiem, że nie chcesz wychodzić za mąż. Rozumiem też, że potrzebujesz dużo czasu i swobody, ale to i tak nie wyjaśnia, czemu zakładasz że nigdy nie będziesz mieć partnera. Znam singielki w tym wieku i mówią wprost, że nie spotkały nikogo z kim chcą stworzyć trwały związek - "Jak się znajdzie to super, a jak nie to trudno". Przecież możesz mieć partnera, który też ceni swoją niezależność, który ma również absorbującą pracę. Nie znajduje w Twojej wypowiedzi nic, co by przemawiała za tym, że lepiej dla Ciebie żyć samotnie.
    • lelija05 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 10:15
      Najważniejsze, to żyć w zgodzie ze sobą i nie udawać. A tłumaczyć się nikomu nie musisz, bo skoro dobrze ci tak jak jest, to po co?
      Ale swoją drogą, to różnie w życiu się układa i nie warto się zarzekać, bo może trafisz kiedyś na kogoś , kto tak ci w głowie zamiesza, że poglądy mogą się zmienić o 180 stopni smile
    • goodnightmoon Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 10:19
      dotokiko napisała:

      > A ja po prostu chcę żyć tak jak chcę i być szczęśliwa.

      No i to jest najwazniejsze!
      A co do zdania/fochow innych - coz, wszystkich dookola nie uszczesliwisz i kazdemu sie nie wytlumaczysz. Rob swoje i badz szczesliwa smile

      Faktycznie, jest troche ludzi, ktorzy wola singielstwo, dlaczego komus mialoby to przeszkadzac?
      • paniszelka Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 11:18
        Ja tez jestem singielka od 3 lat i dobrze mi z tymsmilenaprawde!
        Kiedys tu na emamie zalozylam watek o nie chceniu dzieci,odpisala mi mama emmy: cyt."nie masz dziecka,nie masz nic"-poczytaj jej watki jak tu placze,ze jej byly nie placi alimentow na dziecko(rozwiodla sie z bylym i teraz ma nowego chlopa)-dziekuje za takie problemy,jestem sto razy szczesliwsza od niej!
        • agnieszka77_11 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 01.12.14, 11:57
          paniszelka napisał(a):

          > Ja tez jestem singielka od 3 lat i dobrze mi z tymsmilenaprawde!
          > Kiedys tu na emamie zalozylam watek o nie chceniu dzieci,odpisala mi mama emmy:
          > cyt."nie masz dziecka,nie masz nic"-poczytaj jej watki jak tu placze,ze jej by
          > ly nie placi alimentow na dziecko(rozwiodla sie z bylym i teraz ma nowego chlop
          > a)-dziekuje za takie problemy,jestem sto razy szczesliwsza od niej!

          Lepiej być samemu niż wiązać się byle z kim. Ile moich znajomych jest w beznadziejnych małżeństwach. Ma mężów leni, dusigroszy czy kobieciarzy. O awanturnikach już nie wspomnę. Męczą się okrutnie. A macierzyństwo przestało być przyjemnością, a obowiązkiem, bo często mąż nie angażuje się w nic. W ich domach nie ma czegoś takiego jak wspólne rodzinne kolacje, rozmowy, uczucia itp. Są tylko awantury, obwinianie się i mega znudzenie sobą. I rzekome poświęcanie się matki dla dzieci.
          Ile moich znajomych zbliżając się do magicznej 30-stki lub już po jej przekroczeniu na gwałt szukała kandydata na ojca swoich dzieci. A że w pewnym wieku mężczyźni są albo zajęci albo zas.rani to nie miały możliwości wybrzydzania, a teraz płaczą.
          Na prawdę czasem lepiej być samemu niż żyć w porąbanym małżeństwie, a swoje dzieci za 30 lat obwiniać o wszystkie niepowodzenia życiowe i wypominać jak to matka się poświęcała, miała niedobrego męża, a teraz dzieci na kres świata uciekły.
    • vox_principalis Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 02.12.14, 09:26
      Zadziwiające, że dorosłe, dojrzałe, sprawne umysłowo osoby, nie są w stanie pojąć jednej prostej rzeczy ? LUDZIE SĄ RÓŻNI. Mają różne potrzeby, pragnienia i pomysły na życie. Ktoś żyje inaczej i na dodatek ma czelność twierdzić, że jest szczęśliwy, to kłamie, oszukuje siebie, albo jest nienormalny. No inaczej być nie może! Trzeba ?współczuć? nieszczęśnikowi, uświadomić go jak bardzo błądzi i jak straszna przyszłość go czeka. Z czystej troski oczywiście. Bo przecież to inni wiedzą lepiej co czujemy, czego pragniemy i co jest dla nas dobre. Co was tak boli drogie panie?
      Na koniec, czym znowu różni się na niekorzyść stara panna od równie starej mężatki, o wielokrotnej rozwódce nie wspominając?
      • bumbunierka1 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 02.12.14, 09:38
        Na koniec, czym znowu różni się na niekorzyść stara panna od równie starej mężatki, o wielokrotnej rozwódce nie wspominając?

        No, mnie wyzej powiedziano, ze mowimy "kobieta z dlugim stazem malzenskim" a nie "stara mezatka". Starzeja sie tylko panny. Mezatki i rozwodki sa zawsze mlode, piekne, maja brzoskwiniowa cere i cialo 20latki big_grin
        • vox_principalis Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 02.12.14, 09:50


          Mezatki i rozwodki sa zawsze mlode, piekne, maja brzoskwiniowa cere i cialo 20latki big_grin


          no wiadomo wink co się pytam...
        • wielkanocnaniespodzianka Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 02.12.14, 10:35
          między singielką i starą panną jest taka sama różnica, jak między przedszkolanką a nauczycielką przedszkola -czyli żadna - wszystkie nazwy funkcjonują w języku potocznym.
          stare panny chcą być nazywane singielkami ( słowo modne i używane po 1989r, zaś przedszkolanki się pienią na te słowo, i podkreślają, że są "uczycielkami". przed 1989 nikomu nie przeszkadzało,że były przedszkolankami. hehehe



          [/b]bumbunierka1 napisała:

          > Na koniec, czym znowu różni się na niekorzyść stara panna od równie starej m
          > ężatki, o wielokrotnej rozwódce nie wspominając?

          >
          > No, mnie wyzej powiedziano, ze mowimy "kobieta z dlugim stazem malzenskim" a ni
          > e "stara mezatka". Starzeja sie tylko panny. Mezatki i rozwodki sa zawsze mlode
          > , piekne, maja brzoskwiniowa cere i cialo 20latki big_grin
          • vox_principalis Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 02.12.14, 10:47
            między singielką i starą panną jest taka sama różnica
            nie nad tym jednak rozważamy...
    • kwiat_w_kratke Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 02.12.14, 09:47
      Są różne dziwactwa i spaczenia - nawet takie, że trzydziestolatka nigdy w życiu nie przeżyła prawdziwej, spełnionej miłości i wmawia sobie i otoczeniu, że wcale do takiej miłości nie tęskni. O dzieciach się nie wypowiadam to osobny temat - zresztą temat nie tego wątku. Tematem wątku jest bycie samemu. Cóż - twój wybór, nie wiem tylko, po co się z tego tłumaczysz na ematce. Dla mnie to temat do przeniesienia na inne forum.
      • default Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 02.12.14, 10:55
        kwiat_w_kratke napisał(a):

        > Są różne dziwactwa i spaczenia - nawet takie, że trzydziestolatka nigdy w życiu
        > nie przeżyła prawdziwej, spełnionej miłości i wmawia sobie i otoczeniu, że wca
        > le do takiej miłości nie tęskni.

        Są nawet takie dziwactwa, że kobieta przeżyła prawdziwą i spełnioną miłość, ale ta miłość się skończyła, bo ona doszła do wniosku, że do stałego, ścisłego związku się po prostu nie nadaje. Bo (cóż za spaczenie!) męczy ją stała obecność faceta, bo nie jest w stanie zaakceptować, że bycie w związku to nieustanne kompromisy, dopasowywanie się do innej osoby. Z punktu widzenia kogoś, kto w związku doskonale się odnajduje, dla kogo dzielenie z kimś życia to podstawa szczęścia, jest to niepojęte.
        A to po prostu kwestia innych zapatrywań, innych oczekiwań w życiu.
        • echtom Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 02.12.14, 12:00
          > Są nawet takie dziwactwa, że kobieta przeżyła prawdziwą i spełnioną miłość, ale ta miłość się skończyła, bo ona doszła do wniosku, że do stałego, ścisłego związku się po prostu nie nadaje. Bo (cóż za spaczenie!) męczy ją stała obecność faceta, bo nie jest w stanie zaakceptować, że bycie w związku to nieustanne kompromisy, dopasowywanie się do innej osoby.

          No ja dokładnie tak miałam i, szczerze mówiąc, uważam to za dziwactwo tongue_out lecz o szkodliwości społecznej na tyle niskiej, że otoczenie nie powinno się tym niepokoić.
    • arwena_11 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 02.12.14, 10:00
      Rodzeństwo to się pewnie cieszy, że nie masz i nie będziesz miała dzieci. będą po tobie dziedziczylismile
      • agnieszka77_11 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 02.12.14, 10:15
        arwena_11 napisała:

        > Rodzeństwo to się pewnie cieszy, że nie masz i nie będziesz miała dzieci. będą
        > po tobie dziedziczylismile

        Do grobu ze sobą nie zabierze. Dobrze, że w rodzinie zostanie.
        • arwena_11 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 02.12.14, 10:17
          tylko jakby miała dziecko to rodzeństwu przejdzie obok nosatongue_out, a tak bogata ciocia bezdzietna to skarbtongue_out
          • agnieszka77_11 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 02.12.14, 10:21
            arwena_11 napisała:

            > tylko jakby miała dziecko to rodzeństwu przejdzie obok nosatongue_out, a tak bogata cio
            > cia bezdzietna to skarbtongue_out

            A co to za różnica kto dziedziczy? Ważne, żeby ona zdążyła poużywać życia.
            • agnieszka77_11 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 02.12.14, 10:23
              Ma urodzić dzieci specjalnie, żeby jej rodzeństwo nie dostało spadku??? Matko, co za filozofia.
        • triss_merigold6 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 02.12.14, 10:17
          Zawsze może zdążyć wszystko wydać i zostawić długi. big_grin
          • agnieszka77_11 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 02.12.14, 10:29
            triss_merigold6 napisała:

            > Zawsze może zdążyć wszystko wydać i zostawić długi. big_grin

            Długów bym nie zostawiała, ale starość spędziłabym na bogato big_grin
            • k1k2 Re: A singielka 30+, która chce singielką pozosta 02.12.14, 16:54
              Bez wydatkow na dzieci to nawet mlodosc i doroslosc mozna bogato spedzac wink
    • melisaa4 wolność przede wszystkim 16.11.15, 20:39
      Każdy ma prawo wyboru jeden chce byc sam, drugi w zwiazku, jeden chce gromadkę dzieci, drugi żadnego dziecka. Kazdy niech bedzie szczesliwy i wybierze drogę życia zgodną ze sobą, ze swoimi potrzebami.
      • kamyk.w.skarpecie słynny argument szklanki wody 16.11.15, 21:12
        Owszem, nikt nie zagwarantuje, że na starość dziecko tę szklankę poda. Ale szansa jest. Bez dzieci szansy nie ma.

        A mityczne grono przyjaciół to tylko w reklamach big_grin
        • antyk-acap2.0 Re: słynny argument szklanki wody 16.11.15, 21:19
          Bo ja wiem? Z obserwacji to większa szansa jest na to że rodzina usiądzie na rurce z tlenem niż poda szklankę wody. Idyllicznie to tylko w serialach jest a w życiu staruchów niańczy się tylko w nadziei na spadek. Poza tym o czym gadać z bachorami którzy mają inne idee i słuchają innej muzyki?
        • melisaa4 Re: słynny argument szklanki wody 16.11.15, 21:25
          oj powiem Ci, ze pracuje w miejscu takim, ze codziennie widze ile staruszkow majacych dzieci jest samotnych na starosc. Jednej ostatnio wnuczka(dzieci nie zyja) z Niemiec wynajela dwie opiekunki. Babcię nie odwiedzała, a babcia niestety zaniedbana, a opiekunki pieniadze kasowaly. Zmarła w sepsie z odelżyn do których wdarło się zakazenie, była skrajnie ZANIEDBANA i wyniszczona. Widuje to codzinnie. Na dzieci bym nie liczyła. Wychowanie się nie liczy. Czasami jest zbieg okolicznosci. Dzieci wyjezdzaja za ocean i nie maja mozliwosci.
          • 3-mamuska Re: słynny argument szklanki wody 16.11.15, 22:23
            Powiem tak, twoj wybór moze byc i fajny.
            Problem polega na tym ,ze praca sie kiedyś skończy, przestaniesz żyć praca ktora cie napędza i zobacz co ci zostanie .
            Czy zostaną przyjaciele, ludzie ,czy cztery ściany i "koty"
            Oczywiście posiadanie rodziny nie gwarantuje super starości.
            I ja nie mowię o czasach kiedy bedziesz potrzebować szklankę wody czy podetrzeć tyłek. Ale o czasach 65+
            Czy masz cos poza praca? Przyjaciół pasje hobby ?
            Co masz z tego życia ?

            Fajnie jest byc samemu masz czas ,kase, jestes panią swojego losu. Ale nia ma ludzi niezastąpionych mozesz stracic prace byc miej wydajna czy juz za stara, czy choćby poważniejsza choroba i zostajesz sama, bo nic poza praca nie masz.

            Nie twierdze ze kazdy musi miec dzieci meza, ale fajnie by było zeby ktoś sie toba zaopiekował w razie czego.
            I nie bedą to ludzie którzy bedą patrzeć na kase i za podanie wody bedzie trzeba zapłacić, którzy nie przytula nie pociesza powiedzą nie jestes sama.
            • antyk-acap2.0 Re: słynny argument szklanki wody 16.11.15, 22:31
              A ty robiąc za praczko - kucharkę co masz z życia? Mąż pewnie dyma na boku dzieci mają cię za głupiego robola domowego.
              • 3-mamuska Re: słynny argument szklanki wody 16.11.15, 22:50
                A ty robiąc za praczko - kucharkę co masz z życia? Mąż pewnie dyma na boku dzieci mają cię za głupiego robola domowego.

                Wiesz mam dzieci w tym wieku ze same pranie wstawia suszarkę tez wiedza jak użyć.
                Obiad gotujemy na zmiany z mężem i czasem dziećmi.
                Wiec ja mam towarzystwo do rozmowy do wyjscia z psami do parku posiedzenia na kanapie pod kocem z książka i mam sie do kogo przytulić.
                Tak maz duma z siatami ze sklepu.
                Mam kogoś kto odetkał odpływ w wannie gdy po chemi wypadały mi włosy, miał mi kto pomoc isc do łazienki i zrobic zakupy, kto po prostu mnie przytulił ,gdy wyłam ze mam dosc i dłużej nie wytrzymam. Miałam dla kogo żyć gdy dopadały mnie myśli samobójcze. A miałam ledwo 28 lat.
                Mam hobby które uwielbiam i meza który mnie w tym wspiera.


                Kobieta sama napisała ze ma absorbująca prace, i cieszy sie ze moze sie poświecić pracy i jest niezależna.
                Pojawia sie pytanie co bedzie jak nie bedzie tej pracy?
                I wcale to nie musza byc dzieci i maz.
                Wystarczy jeszcze jakies zycie poza praca.
                I nie ma gwarancji ze za 15 lat nie pożałuje swojego wyboru, tylko to moze spotkac każdego z nas.
                Albo jeszcze sie jej odmieni i zakocha sie w człowieku który ma podobne podejście do życia.
          • ola_dom Re: słynny argument szklanki wody 16.11.15, 22:24
            melisaa4 napisał(a):

            > codziennie widze ile staruszkow majacych dzieci jest samotnych na starosc.

            No właśnie, jak się ma dzieci, a mimo to jest się opuszczonym na starość.... to chyba przykrzej, niż jak się ich wtedy nie ma.
            • yoma Re: słynny argument szklanki wody 16.11.15, 23:06
              Kobitki, to jest wącior sprzed prawie dwóch lat smile
              • roksanka_3 Re: słynny argument szklanki wody 17.11.15, 18:46
                no wlasnie, skad sie nagle wyciagaja te watki kilkuletnie nie mam pojecia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka