goodnightmoon Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 09.12.14, 08:03 Wspieram, przytulam i zycze powodzenia na rozprawach Odpowiedz Link Zgłoś
kowalka33 Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 09.12.14, 08:39 Przytulam mocno Raczku i jestem pewna że sobie poradzisz , bo kobiety sobie radzą z natury (może dlatego bo muszą ). Myślę jednak że choć w pełni rozumiem twoją złosć i chęć zemsty doradzałabym ci jednak podejście do sprawy na zimno. Możesz wystąpić o winę przy rozwodzie ale to długa i bolesna droga. Efekt moze byc różny , sądy lubią orzekać winę wspólną. Jeżeli istnieje możliwość zawarcia układu z mężem , czyli rozwodzicie się szybko bez prania brudów a on przepisuje na dzieci dom czy mieszkanie (swoją część) do tego nie marudzi przy alimentach to ja bym na to poszła. Długa wojna niszczy dzieci , para kochanków ma wspólnego wroga i zwiera razem szyki i za jakiś czas nawet rodzina męża uzna cię za wariatkę i awanturnicę. A tak zaczynasz nowe życie , a pan zaczyna życie z pania i zapewniam cię ze wszystkie jego wady wylezą prosto tej pani na łeb. Do tego alimenty , dwójka dzieci (oby śliczne, ułożone i dobrze uczące się ) babę trafi szlag a męża zaczną gnębić wyrzuty z powodu dzieci. Teraz mąż jest w amoku, próbuje sobie sam uzasadnić swoją decyzję , próbuje się wybielić (pewnie w jego mniemaniu to jest twoja wina , to ty wszystkiemu winna bo jakbyś lepiej dbała i była lepsza ....)Twój mąż to gnój , jego pani niestety nie lepsza , musiała dostarczyć dowodów żeby misio się określił po 5 latach (ot wielka miłość) a i posiadanie 2 własnych dzieci i radosne przymykanie oczu na brak wkładu finansowego w dzieci misia to zwykła granda. Między ludzmi zdarzają się jazdy niestety ale machanie rękę na to zeby mój facet nie płacił alimentów to już dno dna. Przy okazji wspólne prowadzenie firmy i wojna z zakochanych z tobą , skutkować może brakiem dochodów u misia , zaniżaniem ich , pomyśl o tym . Dobrze byłoby gdybyś znalazła kogoś z rodziny czy znajomych kto by na spokojnie był mediatorem między wami , kogoś kogo twój stary szanuje. I na koniec znam parę dziewczym którym to sie przydarzyło....kazda wyglada zajebiscie , kazda ułozyła sobie zycie , kazda dzisiaj ma swiadomosc ze ich maleznstwo nie bylo jakims cudem i kazda wie co zrobila dla sibie w tym malzenstwie nie tak .. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 09.12.14, 10:00 Układ z mężem, że nie będzie kombinował z obniżaniem alimentów w zamian za rozwód bez orzekania o winie to frajerstwo. Pan dostanie, co chce, a alimenty za jakiś czas pobiegnie obniżyć, jak zapłodni panią. A Raczek będzie się wkurzać, że jest jeleniem. W życiu bym na to nie poszła. Odpowiedz Link Zgłoś
alpha.sierra Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 09.12.14, 09:06 Powiedz proszę że ten list jest napisany odręcznie. Jeżeli nie jest to nie masz dowodu. Masz tylko smsa. Będziesz potrzebować świadków. Dogadaj się z prawnikiem, czy bardziej Ci się opłaca iść z mężem na ugodę, czy walczyć - biorąc pod uwagę dowody jakie realnie masz. Wynajmij detektywa, żeby mieć kilka aktualnych fotek. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 09.12.14, 17:03 Nie żaluj, że wzięła fallicznego faceta. Podziękować mozesz w duchu. Żadnych kontaktów, zadnych rozmów, listów, bilecików, gestów. Przecież masz klasę. Teraz kusi by sypać wiązankami, a później glupio Ci będzie. oczywiście, ze kazdy zrozumiałby Twoje emocje, ale wówczas dasz satysfakcję mężowi, powie, ze skoro z Ciebie wychodzi chamstwo, to dowodzi, ze zawsze w Tobie było. Po co ma sobie fałszywy obraz domalowywać? Weź adwokata. Bezczelność męża może wprowadzić Cię w takie osłupienie, ze dobrze będzie gdy będziesz miala obok fachowe wsparcie. Qrcze Myślalam, ze u Ciebie dobrze. Ze nielojalność męża to przeszłość, ze pogodziliście się... Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 09.12.14, 17:06 I tak myślę.......ze istnieje wysokie prawdopodobieństwo, ze ten podlec nie będzie szczęśliwy w nowym związku. Mam nadzieję, ze ta jego nowa lady umęczy go odpowiednio I przytulam. Pamiętaj, ze masz dzieci, dla nich pokaż klasę, dla nich i dla siebie. Chłodne, wyniosłe milczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 09.12.14, 09:08 Mozesz wnioskowac o to, zeby dzieci byly przy ojcu. Ty jestes w depresji, nie dajesz rady, tak oczywiscie alimenty bedziesz placic. Pol roku i zwiazek sie rozpadnie. Tylko nie wpadnij na pomysl przygarniecia misiaczka jak sie rozstanie z kochanka. Pusc z torbami, zarzadaj polowy wartosci firmy, w koncu zostala zalozona w czasie trwania malzenstwa. Wytocz wszystkie dziala jakie mozesz. Gdyby rozstal sie kulturalnie to wiadomo, ale tak to sam na siebie bat ukrecil. Sir Walter Scott napisał kiedyś: "Zemsta jest dla ust najsłodszym kęskiem, jaki kiedykolwiek ugotowany został w piekle" Odpowiedz Link Zgłoś
ofelia1982 Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 11.12.14, 09:44 Chyba nie masz dzieci...nigdy przenigdy bym ich nie oddala, a juz na pewno nie ojcu, który ich zawiódł i z ktorym nie chca rozmawiać! Poświęcić dzieci by cos udowodnić komuś???? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 11.12.14, 12:34 Tym bardziej ze ani ojciec ani dzieci ani nowa pani ze seoimi dziecmi sie nie wyrywaja do takiego rozwiazania... Odpowiedz Link Zgłoś
muta001 Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 16.06.15, 14:29 raczek24, co u Ciebie? Złożyłaś pozew? Mam podobna sytuację więc ciekawa jestem wygląda sytuacja u Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 09.12.14, 09:17 Dobrze, że się ogarnęłaś. Po zachowaniu męża widać, że nie ma facet za grosz klasy. W takich wątkach sporo osób radzi, żeby się rozwieść bez orzekania o winie, żeby nie rozdrapywać ran. Ja uważam, że to niedobre rozwiązanie. Nie chodzi o to, żeby się zemścić, tylko zabezpieczyć. Różnie bywa, jak on zachoruje i nie będzie mógł się sam utrzymać, to jeszcze by Tobie zasądzili alimenty na takie zero, po co Ci to? Nie daj się i walcz o orzeczenie o jego winie. Odpowiedz Link Zgłoś
isa_bella1 Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 09.12.14, 09:32 Generalnie współczuję. szczególnie dzieciom, natomiast w innym wątku jeszcze niedawno pisałaś że jakby wrócił to byś go może przyjęła, więc mam nadzieję że ten etap masz za soba, czy jeszcze nie? Odpowiedz Link Zgłoś
mom3x Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 09.12.14, 09:43 Dla każdej kobiety - matki taka sprawa to wielka porażka życiowa. Wiem, że to trudne bo sama coś takiego przeżyłam. Teraz z perspektywy kilku lat mogę tylko powiedzieć że po trudnych chwila przyjdą lepsze a czas zagoi rany. Odpowiedz Link Zgłoś
joaaa83 Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 09.12.14, 09:48 Nie znam się na tych sprawach, chyba podobnie jak Ty, dlatego zainwestowałabym w dobrego prawnika. Nawet pożyczyła pieniądze od kogoś, bo wydaje mi się że "inwestycja" Ci się szybko zwróci. Najlepiej dla Ciebie, jeśli wszystko będzie jak najkrócej trwało, ale niech on się godzi na Twoje warunki, a nie odwrotnie. Wydaje mi się, że jesteś za mało pewna siebie, aby dobrze to rozegrać, więc oprócz konkretnego prawnika przydałoby Ci się wsparcie jakiejś przyjaciółki, która potrafi trzeźwo spojrzeć na sprawę. Nie chcę Cię urazić, ale jak dałaś się robić w bambuko przez 5 (!) lat, to pewnie dasz się zrobić przy rozwodzie, dlatego poszukaj wokół siebie ludzi życzliwych i poproś o wsparcie, radę. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 09.12.14, 10:10 Wynajmij prawnika, który wywalczy dla Ciebie i dzieci wysokie alimenty. I oczywiscie złóż pozew o rozwód z jego winy. Innego wyjścia nie masz. Odpowiedz Link Zgłoś
jesienna.nuta Raczku 09.12.14, 10:45 Porada prawna przyda Ci się z pewnością, ale jeśli masz problemy finansowe, spróbuj się najpierw dowiedzieć czegoś o swojej sytuacji gratis. Na forum Rozwód i co dalej i na Samodzielnej mamie pisze Annakate - jest sędzią i bardzo mądrą, empatyczną kobietą po przejściach. Napisz do niej, a z pewnością nie odmówi Ci pomocy. Oczywiście wystąp NATYCHMIAST o zabezpieczenie alimentacyjne na dwoje dzieci - wzory do bezpłatnego pobrania znajdziesz w Internecie. Na Samodzielnych mamach znajdziesz wzory obliczania kosztów na dzieci. Wnieś o obciążenie męża kosztami sądowymi oraz powództwa. Napisz, że do tej pory ojciec nie uczestniczy w kosztach utrzymania dzieci. Wnieś o rozwód z winy męża. Masz list od kochanki. Zdjęć nie musisz mieć. Detektyw Ci do niczego nie jest potrzebny. Masz adres kochanki - powołaj ją na świadka. Pani MUSI przyjść i musi powiedzieć prawdę. To ja wkurzy, Twojego męża także. Nie kontaktuj się z panią w żaden sposób - co najwyżej w sądzie lub listownie. Listy zachowuj. W odpowiednim czasie wnieś o alimenty na dzieci. Sąd bierze pod uwagę MOŻLIWOŚCI ZAROBKOWE. Dzieci nie zmuszaj do wizyt u ojca jeśli to dla nich stres. Nie wpuszczaj go do domu, chyba, że jest właścicielem nieruchomości. Ureguluj sprawy majątkowe. Poproś Annękate o poradę. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
alpha.sierra Re: Raczku 09.12.14, 11:05 Pytanie, czy list jest pisany odręcznie. Bo jak wydrukowany, to jak udowodni, że wysłała go kochanka? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Raczku 09.12.14, 11:43 Jeśli sąd na wniosek Raczka powoła panią na świadka, to sąd będzie pytał o list i inne dowody. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Raczku 09.12.14, 12:11 a pani na pewno bedzie odpowiedac prawde i tylko prawde tjaaa. wszem i wobec wiadomo ze siwadkowie na sparwach , szcsegolnie cywilnych kłamią az furczy i szczypie w oczy i nigdy nie są za to karani no chyab ze aktualnej kochance zalezy aby szybko rozwieźć pana wiec moze powie prawdę ? Odpowiedz Link Zgłoś
jesienna.nuta Re: Raczku 10.12.14, 17:40 "> a pani na pewno bedzie odpowiedac prawde i tylko prawde" Pani będzie odpowiadać pod przysięgą. Kłamstwo w sądzie ma bardzo przykre konsekwencje. Odpowiedz Link Zgłoś
pomidorpomidorowy Re: Raczku 10.12.14, 15:04 idac tym torem to jak udowodni ze M ma wogole kochanke? Odpowiedz Link Zgłoś
october.fest Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 10.12.14, 14:51 Postaram się napisac krótko. Jesteś w bardzo trudnej i traumatycznej sytuacji, naprawde nie zazdroszczę. Dziwię się tym wszystkowiedzącym, najmądrzejszym, ciekawa jestem, jak one zachowałyby się w takiej sytuacji. Połowa tych pseudo wyzwolonych nowoczesnych pań pewnie siadłaby i w ryk. Co do kobiety Twojego męża - takie panie były, są i będą i nie rusza ich czyjeś małżeństwo i cudzie dzieci. Przypomniał mi się znajomy, który po rozwodzie z żoną też przynosił córce prezenty typu bluzka z second handu za 3 zł. Za to córki jego nowej żony stały sie priorytetem. Pierwsza w dużej mierze sama sobie winna, wredna baba jest i nigdy jej nie lubiłam. Co nie zmienia faktu, ze druga klasycznie pod..liła jej męża, spotykając się latami w "przyjacielskim" gronie i udając przyjaciółkę. Cóż można poradzić? Walcz o swoje w sądzie, nie zgadzaj się na rozwód bez orzekania o winie. Wyobrażam sobie jak ciężko jest spojrzeć prawdzie w oczy, że najbliższa osoba okazała się nieczułym s...synem. Trzymaj się i nie poddawaj. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 11.12.14, 10:00 october.fest napisała: Dziwię się tym wszystkowiedzącym, najmądrzejszym, cie > kawa jestem, jak one zachowałyby się w takiej sytuacji. Połowa tych pseudo wyzw > olonych nowoczesnych pań pewnie siadłaby i w ryk. 100/100 Odpowiedz Link Zgłoś
elle.hivernale Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 11.12.14, 11:49 october.fest napisała: > Postaram się napisac krótko. Jesteś w bardzo trudnej i traumatycznej sytuacji, > naprawde nie zazdroszczę. Dziwię się tym wszystkowiedzącym, najmądrzejszym, cie > kawa jestem, jak one zachowałyby się w takiej sytuacji. Połowa tych pseudo wyzw > olonych nowoczesnych pań pewnie siadłaby i w ryk. No i dobrze, bo to prawidłowy odruch. Ale czas na ryk się kiedyś kończy i trzeba pewne sprawy pozałatwiać, jak przy żałobie. Raczku, poczytaj o psychologicznych aspektach rozwodu i przygotuj się na krętą jazdę. Odpowiedz Link Zgłoś
asiamalpa Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 17.06.15, 13:57 Raczek47 no to jak u Ciebie? Zebrałaś się już do tej kupy. Daj znać, jaka sytuacja u Ciebie na froncie z Panem i jego zołzą Odpowiedz Link Zgłoś
kruche_ciacho Re: Piszę, co u mnie-jeśli ktoś ma ochotę poczyta 17.06.15, 15:57 ano tez wrocilam do tego watku, tez zem ciekawa pozdrawiam Raczka Odpowiedz Link Zgłoś