Dodaj do ulubionych

Nagonka na nauczycieli

22.12.14, 20:25
Tak, nie mam co zrobic z dzieckiem w moje dni pracy od 13 w okresie swiateczno-noworocznym.
Tak, to nie jest pod wieloma wzgledami moja ulubiona grupa zawodowa.
Ale robienie z jakiekolwiek grupy kozła ofiarnego jest zwyczajnie glupie.
Teraz nauczyciele, były już pielęgniarki, kto tam jest jeszcze w budżetowce?
Obserwuj wątek
    • araceli Re: Nagonka na nauczycieli 22.12.14, 20:27
      Tak - pracowanie w trybie jak 90% społeczeństwa to 'nagonka', 'nienawiść' i 'upodlenie' nauczycieli. OJP - ILE MOŻNA?????
      • tryggia Re: Nagonka na nauczycieli 22.12.14, 23:38
        Ile mozna? Tyle ile trzeba (samodzielnie myśleć, choc tego od ciebie, biedna araceli, nie oczekuje).
        • rosapulchra-0 Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 07:22
          tryggia napisała:

          > Ile mozna? Tyle ile trzeba (samodzielnie myśleć, choc tego od ciebie, biedna a
          > raceli, nie oczekuje)


          100/100!!!
        • araceli Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 15:34
          Samodzielne szczekanie 'nagonka na nauczycieli' w wykonaniu Tryggia big_grin Hahahahahaha big_grin
    • szamanta Re: Nagonka na nauczycieli 22.12.14, 20:27
      ale o so chosi? ze co?
      Znów odgrzewamy kotleta?
      • lafiorka2 Re: Nagonka na nauczycieli 22.12.14, 20:30
        to juz nie ma innych kotletów? swieta,karp,choinka,tesciowa pod choinka?
    • m_incubo Re: Nagonka na nauczycieli 22.12.14, 20:29
      Litości, ile można?
      • atena12345 Re: Nagonka na nauczycieli 22.12.14, 21:34
        m_incubo napisała:

        > Litości, ile można?

        w sumie, to fakt big_grin
    • atena12345 Re: Nagonka na nauczycieli 22.12.14, 21:32
      No patrz! A ja nie mam swojej nieulubionej grupy zawodowej smile szanuję nauczycieli, pielęgniarki, brukarzy i piekarzy...każdego, kto swoją pracę wykonuje "porządnie"
      Co nie oznacza, że nie mogę im przekazać swojego punktu widzenia, albo tego, że nie mają racji smile
    • lauren6 Re: Nagonka na nauczycieli 22.12.14, 21:58
      Kto robi z nauczycieli kozła ofiarnego? Wyjaśnij mi.
    • klubgogo Re: Nagonka na nauczycieli 22.12.14, 22:40
      > Teraz nauczyciele, były już pielęgniarki, kto tam jest jeszcze w budżetowce?

      No ja jestem, biedny szeregowy urzędas utrzymywany z "waszych" podatków, z pensją zamrożoną 6 rok big_grin
      • wegatka Re: Nagonka na nauczycieli 22.12.14, 23:43
        Dodaj jeszcze, że w pracy nic nie robisz, tylko kawę pijesz i pazury malujesz wink
      • pulcino3 Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 00:03
        To jeszcze z 6 kolejnych lat powinnaś mieć zamrożoną ;p, tak dla zasady tongue_out

        Panie urzędniczki nic nie robią tylko pierdzą w stołek całe osiem godzin więc nie wiem za co ci płacę tę kupę tego szmalu suspicious
        A! jeszcze ŻĄDAM! żeby urzędy były otwarte kiedy mi pasuje i kiedy ja mam wolne, mogę być np do 20: 00 ( będę łaskawa)

        big_grin)))))))))))))))))))
        frustratki do garów! smile
        • pulcino3 Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 00:04
          A propos do jakiego ministra/stry mogę zadzwonić w tej sprawie z donosem? big_grin
          • 7dosia Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 22:29
            To zależy o jakie konkretnie urzędy chodzi. Ale generalnie, jeśli chodzi o urzędy administracji rządowej, to zawsze można donieść do premierasmile
        • mirmunn Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 07:17
          To by się akurat przydałosmile pindzie wychodzą sobie do domu o 15.00, a ty człowieku kombinuj, jak coś załatwić. Powinny być czynne na 2 zmiany- ranną i popołudniową (nota bene chyba jak większość szkół, hehe).
          • araceli Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 15:35
            Większość urzędów ma dzień w którym pracuje dłużej. Trzeba wiedzieć zanim się splunie.
            • mirmunn Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 16:00
              Taa, wiem poniedziałek. Szpilki się nie da wcisnąć w milionwym mieście. A niby dlaczego biurwy nie pracują, jak wszyscy do 18.00? Broisz biurw?
              • araceli Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 16:06
                A skąd do główki przyszło, że 'wszyscy pracują do 18'? Niektórzy do 15 a niektórzy do 22. Takie ciasne horyzonty?

                I skąd przekonanie, że 'biurwy nie pracują'? Tak sobie plujesz, żeby pluć? Urzędy czynne, banki czynne, infolinie nie raz 24h/dobę. REALNY ŚWIAT.
                • mirmunn Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 16:10
                  Ja akurat nie lubię urzędów czynnych do 15.00, a w takich godzinach pracują te, które mnie interesują. I nie lubię biurw, bo w większości przypadków (doświadczenie) są leniwe i niekompetentne. Wolno mi.

                  > A skąd do główki przyszło, że 'wszyscy pracują do 18'? Niektórzy do 15 a niektó
                  > rzy do 22. Takie ciasne horyzonty?
                  >
                  > I skąd przekonanie, że 'biurwy nie pracują'? Tak sobie plujesz, żeby pluć? Urzę
                  > dy czynne, banki czynne, infolinie nie raz 24h/dobę. REALNY ŚWIAT.
                  >

                  Przeczytaj ze zrozumieniem (to trudne wiem, jak zaślepia wściekłość- pytanie na co?) i odpowiedz, kto tu pluje?
                  • araceli Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 16:16
                    mirmunn napisała:
                    > Ja akurat nie lubię urzędów czynnych do 15.00,

                    Tego dnia, w który pracują do 18 pewnie też nie lubisz big_grin
                    • mirmunn Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 16:23
                      A nie lubię, bo jest tłok. A i tak się czasem nie zdąży załatwić wszystkiego.
                      A wystarczą 2 zmiany- i git.
                      • araceli Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 16:27
                        Zapłacisz (w podatkach) za 2 zmiany - będziesz miała 2 zmiany big_grin Ja wolę jeden dzień - nie spędzam w urzędach życia.
                        • mirmunn Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 16:30
                          Wystarczy zgodnie z KP po 8 godzin- niekoniecznie od 8.00 do 15.00- to chyba Twój argument, co?
                          A niech będzie nawet od 12.00 do 20.00.

                          Co to, urzędniczki święte krowy? Nie mają KP?
                          • araceli Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 16:33
                            No ale przecież tak jest więc o co się ciskasz? 4 dni w tygodniu od 7 do 15 a raz od 10 do 18. Dzięki temu i Ci co pracują 7-15 i Ci co pracują 10-18 mogą swoje sprawy załatwić.

                            Praca na 2 zmiany jednocześnie wymaga 2 etatów. Puk, puk! Dochodzi?
              • ichi51e Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 15:22
                Moze sie myle ale u mnie urzad jest do 18. Tyle ze petenci do 15.
    • lily-evans01 Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 14:11
      Kiedyś było o górnikach i ich wczesnych emeryturach wink.
    • julita165 Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 14:20
      Bo to wszystko jest skutkiem braku jasnych zasad. Powinno wynikać z przepisów rangi przynajmniej rozporządzenia MEN, że poza sobotami, ndz i dniami ustawowo wolnymi od pracy szkoły zapewniają opiekę nad dziećmi w godzinach np. 7-17. Reszta jest w gestii dyrektora jako pracodawcy komu i kiedy udzieli urlopu, a kto normalnie musi przyjść do pracy
      • marzeka1 Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 14:29
        Och, ze dwa dni temu był na Gazecie taki cudny artykulik o 13 DLA NAUCZYCIELI i zaskakujące było, że w kontekście tej 13 pisano tylko o nauczycielach, tak jakby tylko oni 13 otrzymywali, a nie też inni pracownicy w budżetówkach- więc wpisy pod tym artykulikiem były wiadome w większości.
        Nie znoszę jednego: uogólniania, wrzucania wszystkich nauczycieli/lekarzy/polityków/księży/policjantów itd. do jednego z góry założonego "bycia" tym nauczycielem/lekarzem itd.
      • asia_i_p Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 20:34
        Jako nauczycielka przychylam się i potwierdzam, że to świetny pomysł. Czas pracy nauczycieli jest związany z realizacją programu z uczniami, więc powinien być dyktowany przez ministerstwo, nie przez samorządy. Byłaby jakaś jasność.
        • chocolate_cake Re: Nagonka na nauczycieli 26.12.14, 17:39
          Nie czuję jakiejś szczególnej nagonki na siebie wink
          Piszą takie same bzdury o urzędnikach czy lekarzach.
          Aha. Jestem nauczycielką i nie mam trzynastki.
    • tatrofanka Tak, tak 23.12.14, 14:39
      Jakbym slyszała szwagra męża:
      On dodaje jeszcze, ze jest nagonka na Kościół Katolicki, za każdym razem jak wyjdzie szwindel (pedofilia, pijaństwo, złodziejstwo), którego dopuścił sie ksiądz.

      Coś Ci powiem,- słowa bym nie rzekła przeciw nauczycielom, gdyby nie to że sa wiecznie jeczący.
      Ze kompletnie nie doceniaja przywilejów, które daje ten zawód i korzysci. Skupiają się wyłacznie na negatywach, które przecież są w KAŻDYM zawodzie.
      A jakoś pracy nie zmieniają.

      A pielęgniarki- różny stopień trudności: jak leżałam na endokrynologii gin- mialy luzy- same pacjentki na badaniach- ot pobrac krew, zaprowadzić na badanie.

      A na geriatrii, gdzie 40 osób, z tego 30 niesamodzielnych kompletnie (karmienie, pampersy, sondy, cwniki), zap...ły jak woly w karecie.
      • marzeka1 Re: Tak, tak 23.12.14, 14:47
        Chwila, chwila, WSZYSCY nauczyciele są wiecznie jęczący? Bo ja np. odniosłam się do uogólniania- i tak, zgodzę się, że są i nauczyciele wiecznie jęczący, należący do tego gatunku ludzi, którzy będą widzieć prawie pustą szklankę, zamiast "o jest jeszcze połowa napoju".
      • little_fish Re: Tak, tak 23.12.14, 14:47
        a nie-nauczyciele skupiają się jedynie na tych przywilejach, nie widząc negatywów. I tak sobie odbijają tę piłeczkę. Nie-nauczyciele też jakoś pracy nie zmieniają.
        Jako żyję na tym forum nie widziałam ani jednego wątku założonego przez jęczącego nauczyciela ( no chyba że zaliczymy do nich prowokujący wątek Grave-digger o wycieczkach). Za to w ciągu ostatnich dwóch tygodni chyba z pięć wątków najeżdżających na nauczycieli.
        • sarah_black38 Re: Tak, tak 23.12.14, 15:28
          little_fish napisała:
          > Jako żyję na tym forum nie widziałam ani jednego wątku założonego przez jęczące
          > go nauczyciela ( no chyba że zaliczymy do nich prowokujący wątek Grave-digger o
          > wycieczkach).

          Ja też. Za to jak napisałam ironicznego posta o ciężko balujących przedstawicielach handlowych to z miejsca zostałam nazwana kretynką big_grin big_grin big_grin
        • tatrofanka Re: Tak, tak 23.12.14, 15:29
          Jako żyję na tym forum nie widziałam ani jednego wątku założonego przez jęczące
          > go nauczyciela


          Forum to nie całe życie- ja pisze na podstawie tego co slysze w realu
          W bliskim otoczeniu 5 nauczycieli=5 jęczy.


          Nie-nauczyciele też jakoś pracy nie zmien
          > iają

          W moim otoczeniu- znam kilkanascie osob, ktore nie były zadowolone ze swej pracy- np. mój maż- otworzył swoją dział. jest zachwycony, ja sie przebranzowilam bo tez mi nie do konca zawód odpowiadał. I kilkanascie znanych mi osób w przeciagu ostatnich kilku lat zmieniło prace.

          Znani mi z reala nauczyciele (podobno mają przerąbane-=wiecznie stękają) siedza sobie dalej i nic nie zmieniają. Dla mnie proste-nie jest tak źle. Jako kwiat inteligencji, nie powinni mieć wszak zadnych problemow żeby zdobyć nowy zawod i zbijac bąki jak inni nie-nauczyciele. Droga wolna.
          • little_fish Re: Tak, tak 23.12.14, 15:33
            a no to masz problem ze znajomymi nauczycielami, uwierz mi nie dotyczy to wszystkich. Ja na przykład nie narzekam. I wielu moich znajomych nauczycieli również - jesli już to na jakieś oświatowe idiotyzmy, a nie na pracę. Nie rozumiem, dlaczego dokonujesz tak daleko idącej generalizacji.
            A ty, twój mąż it e kilkanaście innych przebranżowionych osób nie zostaliście nauczycielami, dlaczego skoro to taka świetna fucha? Normalnie same plusy...
          • julita165 Re: Tak, tak 23.12.14, 15:34
            Ja znam dwóch nauczycieli - moją przyjaciółkę i jej męża. Uczą w publicznym gimnazjum, ona polskiego i nie narzeka, w ogóle jakoś mało mówi o swojej pracy, po nastu latach chyba ją to znudziło, a on ( wuefista ) wręcz mówi, że mają złote życie - dużo wolnego i jak za tą niewielką ilość pracy kasa też nie najgorsza
      • araceli Re: Tak, tak 23.12.14, 15:41
        tatrofanka napisał(a):
        > Coś Ci powiem,- słowa bym nie rzekła przeciw nauczycielom, gdyby nie to że
        > sa wiecznie jeczący.

        Ja bym dodała - jęczący na to co dla 90% społeczeństwa jest całkowitą normą. Jak właśnie praca w okolicy świąt. O matko i córko! Jaki jazgot, że dyżury będą i do pracy trzeba przyjść! Jakie plucie na rodziców, że 'nawet w wigilię by dzieci wypchnęli z domu' jak dla normalnego człowieka to zwykły dzień pracy. I chyba to ludzi drażni najbardziej - robimy coś a dla nauczycieli to nagle 'upodlenie'.
    • wielkanocnaniespodzianka nie nagonka lecz stwierdzenie faktu-są leniwi, 23.12.14, 15:44
      a ich nadmierne uprzywilejowanie nadmierną ilością wolnego w porównaniu z innymi zawodami nie ma żadnego logicznego uzasadnienia.
      • marzeka1 Re: nie nagonka lecz stwierdzenie faktu-są leniwi 23.12.14, 15:51
        A lekarze to chleją w pracy i zabijają pacjentki
        Bankowcy okradają swoich klientów
        - w tym samym stylu teksty.
        • araceli Re: nie nagonka lecz stwierdzenie faktu-są leniwi 23.12.14, 15:57
          Stawiasz się na równi z przestępcami? O_O tongue_out
        • sarah_black38 Re: nie nagonka lecz stwierdzenie faktu-są leniwi 23.12.14, 15:58
          marzeka1 napisała:

          > - w tym samym stylu teksty.

          Sędziowie narzekają, że też spłacają kredyty hipoteczne, a państwo nie dokłada im nawet do rachunków za prąd ani nie zapewnia pracy małżonkom. Boskie ... tak mi się ten tekst o pracy małżonków i o rachunkach za energię podoba, że chyba wstawię go do sygnaturki.

          Cały tekst: lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,17117307,Chca_zabrac_sedziom_kilometrowki___Mamy_jezdzic_autobusami__.html#ixzz3MjVQHt99
          • little_fish Re: nie nagonka lecz stwierdzenie faktu-są leniwi 23.12.14, 16:04
            wiecie co - WESOŁYCH ŚWIĄT big_grin
        • wielkanocnaniespodzianka Re: nie nagonka lecz stwierdzenie faktu-są leniwi 23.12.14, 16:06
          bardzo ograniczone spojrzenie, zważywszy na ilość tych "chlających" lek, a ilość wolnego polskich "uczycieli."

          marzeka1 napisała:

          > A lekarze to chleją w pracy i zabijają
          > pacjentki

          > Bankowcy okradają swoich klientów
          > - w tym samym stylu teksty.
          • araceli Re: nie nagonka lecz stwierdzenie faktu-są leniwi 23.12.14, 16:07
            I tak w ogóle jakby chlejących nauczycieli nie było wink
            • marzeka1 Re: nie nagonka lecz stwierdzenie faktu-są leniwi 23.12.14, 16:11
              Wszyscy nauczyciele chleją, są też przecież leniwi, jęczą + proszę sobie dopisać cechy, jakie ma się ochotę.
              No i kobiety- wystarczy być kobietą- a jest się głupią do razu.
              A i faceci wszyscy- chleją i są prawie alkoholikami. Itp. Itd.
              • mirmunn Re: nie nagonka lecz stwierdzenie faktu-są leniwi 23.12.14, 16:14
                I leniwce- leniwe som tyko wiszo i wiszo...
                I misie koala, narkomany jedne, eukaliptuśniki uzależnionesmilesmile

              • araceli Re: nie nagonka lecz stwierdzenie faktu-są leniwi 23.12.14, 16:19
                Ależ nie wszyscy - to Ty wyciągnełaś ten 'argument' więc o co się czepiasz?

                Swoją drogą - baaardzo chcecie być oceniani indywidualnie a bronicie Karty Nauczyciela, która robi z Was święte krowy jak niepodległości co najmniej. Skoro Was nie można ocenić indywidualnie, nie da się Was ruszyć, solidarność zawodową macie na poziomie 10000% to co się dziwicie, że jesteście postrzegani jako grupa?
                • mirmunn Re: nie nagonka lecz stwierdzenie faktu-są leniwi 23.12.14, 16:20
                  To do mnie? To pomyłka w takim raziesmile
                  • araceli Re: nie nagonka lecz stwierdzenie faktu-są leniwi 23.12.14, 16:28
                    Oczywiście, że nie do Ciebie.
              • wielkanocnaniespodzianka Re: nie nagonka lecz stwierdzenie faktu-są leniwi 23.12.14, 16:22
                to jest tylko twój, zawężony pogląd. po prostu przyjmij do wiadomości, że część społeczeństwa myśli inaczej. tak więc z tobą dyskusja dalsza naprawdę nie ma sensu.
                będziesz się bronić na Wielkanoc, nie nudź więcej wyświechtanymi banałami.

                marzeka1 napisała:

                > Wszyscy nauczyciele chleją, są też przecież leniwi, jęczą + proszę sobie dopisa
                > ć cechy, jakie ma się ochotę.
                > No i kobiety- wystarczy być kobietą- a jest się głupią do razu.
                > A i faceci wszyscy- chleją i są prawie alkoholikami. Itp. Itd.
                • marzeka1 Re: nie nagonka lecz stwierdzenie faktu-są leniwi 23.12.14, 16:30
                  Ależ jeśli czegoś jestem pewna to tego, ze wiele osób ma różne podejście do wielu rzeczy, ze po prostu ludzie są różni. Wg Ciebie nie- jest jedna wizja danego człowieka wykonującego taki, a nie inny zawód.
                  Czy pisząc "część społeczeństwa myśli inaczej"- co jest oczywistością , może masz na myśli ja= społeczeństwo, jak kiedyś król Ludwik myślał Francja to ja.
    • anorektycznazdzira Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 16:20
      Ale czemu "nagonka"?
      Ja miałam raczej wrażenie, że na przeciętny zupełnie list grupa zawodowa zareagowała więcej niż emocjonalnie.
      Bo chyba tego, że na ematce jak zawsze są jatki i drapanie oczu o to co kto napisał nie liczysz poważnie?
    • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 16:25
      jaka nagonka? że Minister uświadomiła rodzicom jakie mają prawa i czego mogą sie domagać?
      U mnie szkoła w okresie okołoświątęcznym zamknięta na trzy spusty była zawsze.
      • maurra Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 17:44
        minister wprowadziła rodziców w błąd informując że mają prawa, których akurat w tym przypadku nie mają
        • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 20:12
          maurra napisała:

          > minister wprowadziła rodziców w błąd informując że mają prawa, których akurat w
          > tym przypadku nie mają

          do czego nie mają prawa?
          • aga-mona Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 20:25
            Ile można wałkować wkoło to samo? Rzygać się chce....
          • maurra Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 21:56
            > do czego nie mają prawa?>

            do oczekiwania od szkoły, że w okresie przerwy świątecznej zorganizuje opiekę dla ich dzieci
            akurat w tym przypadku szkoły nie mają takiego obowiązku, nie ma na to podstawy prawnej

            Ministra JKR jednakowoż na temat tego, że nie sprawdziła przepisów (zanim napisała list do rodziców) się nie zająknie
            a naród i tak skupiony na zbiorowym hejcie nauczycieli, więc problem pomyłki jakby przestał być istotny
            • wielkanocnaniespodzianka Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 22:01
              ty puknij się w łepetynę, nim coś napiszesz i podaj pdst. prawną zakazującą "uczycielom" dyżurów..??
              KN wyraźnie mówi o 40 godz. pracy "uczyciela" , w tym 18 godz. przy tablicy, zaś pozostałe godz. to narady, konferencje, dyżury. nie ma mowy o dniach wolnych poza feriami i wakacjami.
              kolejna mundra uczycielka. właśnie przez takie zawężone "myślenie uczycielek" stopniowo coraz bardziej tracę do was szacunek. (na szczęście jeszcze nie do wszystkich)

              maurra napisała:

              > > do czego nie mają prawa?>
              >
              > do oczekiwania od szkoły, że w okresie przerwy świątecznej zorganizuje opiekę d
              > la ich dzieci
              > akurat w tym przypadku szkoły nie mają takiego obowiązku, nie ma na to podstawy
              > prawnej
              >
              > Ministra JKR jednakowoż na temat tego, że nie sprawdziła przepisów (zanim napis
              > ała list do rodziców) się nie zająknie
              > a naród i tak skupiony na zbiorowym hejcie nauczycieli, więc problem pomyłki ja
              > kby przestał być istotny
              • nickbezznaczenia Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 22:12
                Dlaczego stosujesz rusycyzm?!
                Już kolejny wpis z tym.
              • maurra Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 22:24
                w tych 40 godzinach pracy nauczyciela nie mieści dowolny zestaw oczekiwań rozjuszonych mamusiek, co to nie zaczną szanować póki n-le nie będa robić tego, co one za właściwe
                zakres obowiązków pracownika ustalają przepisy a nie ulica bo jej się widzi "że tak"
                przepisy w tej sprawie już podawałam, w bardzo podobnym wątku
                • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 10:10
                  maurra napisała:

                  > zakres obowiązków pracownika ustalają przepisy a nie ulica bo jej się widzi "że
                  > tak"

                  I zakres obowiązków zakazuje pracy nauczycielom w okresie okołoświątecznym?
                  Gdyby tak było to juz by nauczyciele podniesli larum, a nawet oni jakos o tym nie mówią. O innych zbdurach owszem o tym, że Pani minister nie zna prawa jakos nie.
                  • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 10:47
                    nie zakazuje, ale też NIE NAKAZUJE ORGANIZACJI OPIEKI NAD DZIEĆMI. I o to cały dym. Rozumiem że wszystkie zawody (poza leniwymi nauczycielami) robią to czego prawo im nie zakazuje? Urzędniczki dostosowują godziny pracy do klienta, który zadzwonił że będzie po 18? Bo prawo chyba tego nie zakazuje??? Pani w sklepie otwiera pół godziny przed czasem, żeby ci co idą na szóstą do pracy zdążyli bułki kupić, bo prawo tego nie zakazuje? Wszystkie wypowiadające się w tym wątku (z wyjątkiem prowadzących DG) przychodzą do pracy w niedziele, bo prawo tego nie zakazuje???
                    NIKT nie podał podstawy prawnej NAKAZUJĄCEJ organizację opieki w dni okołoświąteczne, za do argumenty padają coraz idiotyczniejsze - nauczyciele mają robić to czego prawo nie zabrania big_grin
                    • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 11:04
                      otóz mylisz się, prawo zakazuje pracy w niedzielę i święta. Czas okołoświateczny nie jest prawnie wolny od pracy dla nauczycieli.
                      • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 11:43
                        naprawdę???? to dlaczego sklepy są czynne? i niektóre punkty usługowe? i kina? i teatry?
                        Czas świateczny nie jest wolny dla nauczycieli (choć sama pani minister w tym temacie kręci) ale nie ma przepisu NAKAZUJĄCEGO organizację zajęć opiekuńczych. Nauczyciel może pisać dokumentację, mieć radę pedagogiczną, posiedzenia zespołów itp itd
                        • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 12:44
                          little_fish napisała:

                          > naprawdę???? to dlaczego sklepy są czynne? i niektóre punkty usługowe? i kina?
                          > i teatry?

                          poczytaj kodeks pracy to będziesz wiedziała.

                          > Czas świateczny nie jest wolny dla nauczycieli (choć sama pani minister w tym t
                          > emacie kręci) ale nie ma przepisu NAKAZUJĄCEGO organizację zajęć opiekuńczych.
                          > Nauczyciel może pisać dokumentację, mieć radę pedagogiczną, posiedzenia zespołó
                          > w itp itd

                          A jest nakaz prowadzenia dokumentacji, rad pegagogicznych itd? Organizacja pracy w dni wolne od zajec dydaktycznych nalezy do dyrektora szkoły wiec jesli jest zapotrzebowanie na zorganizowanie opieki to sie ja powinno zorganizować, nie sądzisz? I o tym pani minister poinformowała rodziców, bo szkoły o tym nie informują /może nie wszystkie ale wiele szkół!/i rodzice myslą że nauczyciele maja wolne.
                          • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 12:57
                            kodeks pracy znam - nie zabrania pracy w niedzielę z tego co mi wiadomo. Skoro jak napisałaś w dni wolne organizacja pracy zależy od dyrektora, to do niego kierować pretensje, a nie do wszystkich jak leci nauczycieli. A jeśli chodzi p zapotrzebowanie - to po pierwsze wielokrotnie usiłowałam się dowiedzieć czy ktoś z rodziców zgłosił dyrektorowi takie zapotrzebowanie i on odmówił? A po drugie to jak widać w sąsiednich wątkach, zapotrzebowanie nie było aż tak wielkie, bo frekwencja w szkołach znikoma.
                            I po trzecie wreszcie - jesli mam pracować zgodnie z zapotrzebowaniem, to czułabym się usprawiedliwiona nie idąc do pracy w przerwę świateczną, bo w mojej szkole nie ma żadnego zainteresowania taką opieką smile
                            • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 13:10
                              little_fish napisała:

                              > kodeks pracy znam - nie zabrania pracy w niedzielę z tego co mi wiadomo.

                              zatem nie znasz, sa w kodeksie nawet wymienione branże i zawody lub sytuacje, które zezwalają wyjątkowo w niedziele pracować. Normalnie nie można zatrudniac w niedzielę.

                              >Skoro
                              > jak napisałaś w dni wolne organizacja pracy zależy od dyrektora, to do niego ki
                              > erować pretensje, a nie do wszystkich jak leci nauczycieli.
                              Bo to nauczyciele tak wspaniale ustalają zapotrzebowanie na dyzury i przekazuja dyrektorowi. Ponadto dyrektor to też grono szanowne. Nie rozdzielam grona na pojedyńcze egzemplarze. Cóz zła opinia idzie na całą branżę. Taki laif.
                              > I po trzecie wreszcie - jesli mam pracować zgodnie z zapotrzebowaniem, to czuła
                              > bym się usprawiedliwiona nie idąc do pracy w przerwę świateczną, bo w mojej szk
                              > ole nie ma żadnego zainteresowania taką opieką smile

                              no jasne już Wy sie o to zatroszczyliście. Jesteście specjalistami w tej dziedzinie, jak skutecznie zniechęcic rodzica do wysłania dzieciaka do szkoły w przerwie okołoświatecznej wink
                              • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 13:35
                                nie obrażaj mnie proszę, dobrze? Naprawdę nie jestem personalnie odpowiedzialna za całe zło w oświacie. Pracuję w specyficznej placówce - z dziećmi niepełnosprawnymi i upośledzonymi, mamy TROJE dzieci (na 190) których obydwoje rodzice pracują. (prowadząc własną działalność gopodarczą,nie byli zainteresowani opieką )- reszta ma przynajmniej jedno z rodziców niepracujące. Więc nie mają problemu z opieką w dni wolne od zajęć.Więc łaskawie zaprzestań mierzenia wszystkich swoją miarą i uogólniania.
                                P.S. mimo braku zgłoszeń szkoła jest otwarta,nauczyciele pełnią dyżury, we wszystkie dni nieświąteczne, również w wigilię i sylwestra
                                • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 14:30
                                  little_fish napisała:

                                  > nie obrażaj mnie proszę, dobrze? Naprawdę nie jestem personalnie odpowiedzialna
                                  > za całe zło w oświacie.

                                  To że Ty personalnie odbierasz moje zarzuty to juz Twój problem, jeżeli Ty nic nie masz sobie do zarzucenia to podziękuj swym rozlicznym koleżankom że robia Ci zła robotę smile
                                  • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 14:38
                                    skoro na MOJĄ wypowiedź, że u mnie w szkole dzieci nie ma, ty odpowiadasz "Wy się o to zatroszczyliście" to jak przepraszam bardzo mam to odbierać? Skoro to ze mną rozmawiasz? Chyba,że to znowu było szerokie uogólnienie.
                                    I jest dokładnie tak jak mówisz - ja nie mam sobie nic do zarzucenia. Na szczęście moją pracę oceniają realni rodzice moich uczniów a nie pyszczące byty forumowe.
                                    • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 14:52
                                      little_fish napisała:

                                      > I jest dokładnie tak jak mówisz - ja nie mam sobie nic do zarzucenia. Na szczęś
                                      > cie moją pracę oceniają realni rodzice moich uczniów a nie pyszczące byty forum
                                      > owe.

                                      to i bardzo dobrze że nie masz więc bądź łaskawa wyjrzec poza czubek swego nosa i poczytać co mają rodzice do powiedzenia na temat opieki organizowanej w szkołąch ich dzieci. Jeżeli jest takie narzekanie i ogólne niezadowolenie to może cos w tym jest? Może cos trzeba zmienić a nie okopywać się i bronic do upadłego. To że w nielicznych placókach jest przyzwoita i dobrze zorganizowana opieka nie oznacza że w większosci szkoły zamkniete na sto spustów a nauczyciele wyspecjalizowali sie wręcz w zniechecaniu rodziców do przyprowadzania dzieci. Większość rodziców wtedy zorganizuje dziecku jakac opiekę. Mam koleżankę która zatrudniała opiekunkę na ten czas żeby tylko pańcie nauczycielki sobie odpoczęły bo wydzwaniały do niej i zniechecały do zostawienia syna w szkole. Dziwisz sie że rodzice nie mają dobrego zdania a nauczycielach? Nie martw sie, dobrego nauczyciela rodzic doceni napewno wink
                                      • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 15:06
                                        ja się nie martwię, nie ma powodu. Moja szkoła funkcjonuje dobrze i rodzice są zadowoleni z jakości świadczonych usług. A skoro nie wszędzie tak jest to może pora zająć się bezpośrednio placówkami które zaniedbują swoje obowiązki zamiast pyszczyć na forum na cała grupę zawodową? Jestem ciekawa dlaczego żadna matka nie spytała w szkole swojego dziecka w jakich godzinach jest owa szkoła czynna 23 grudnia? A na zdziwienie dyrektora nie wskazała stosownych zapisów które obowiązek organizowania opieki nakładają i nie zażądała ich realizacji? Bo łatwiej opluwać na forum. Tylko że to do niczego nie doprowadzi. Tak jak list pani minister.
                                        • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 15:45
                                          little_fish napisała:

                                          > ja się nie martwię, nie ma powodu. Moja szkoła funkcjonuje dobrze i rodzice są
                                          > zadowoleni z jakości świadczonych usług. A skoro nie wszędzie tak jest to może
                                          > pora zająć się bezpośrednio placówkami które zaniedbują swoje obowiązki zamiast
                                          > pyszczyć na forum na cała grupę zawodową?

                                          Bo to forum słuzy do popyszczenia. To co sie zadzialo w realu to druga sprawa. Krok ku dobremu jest i to sie liczy ale pewnie musi sporo wody upłynąć zanim dotrze co powinno dotrzeć do tej grupy zawodowej.Zobaczymy jak to sie rozwinie...
                                          • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 20:41
                                            tyle,że od pyszczenia na forum nic się nie zmienia. Ale jest to o wiele łatwiejsze niż realne działania. Tak jak napisanie listu jest łatwiejsze od wprowadzenia konkretnych i sensownych zmian w oświacie.. Ten list to takie samo pozorowane działanie jak kłapanie buzią na forum, zamiast zwrócić się w sprawie opieki bezpośrednio do konkretnej szkoły, ewentualnie odpowiedniego organu prowadzącego lub nadzorującego. Jestem pewna, że przyniosłoby to o wiele więcej korzyści.
                  • maurra Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 10:54
                    > I zakres obowiązków zakazuje pracy nauczycielom w okresie okołoświątecznym?

                    podstawowa zasada dowodzenia jest taka, że należy wykazać że coś jest, a nie że coś nie istnieje
                    prawo szkolne nie zabrania też nauczycielowi w ramach 40 godzin gotować obiadów dla klasy, odśnieżać boiska czy organizować urodzin dzieci z 3a w Kinderplanecie. Fakt, że nie ma zakazu nie znaczy, że ma to zrobić na życzenie rodzica












                    • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 11:10
                      maurra napisała:

                      > prawo szkolne nie zabrania też nauczycielowi w ramach 40 godzin gotować obiadów
                      > dla klasy, odśnieżać boiska czy organizować urodzin dzieci z 3a w Kinderplanec
                      > ie. Fakt, że nie ma zakazu nie znaczy, że ma to zrobić na życzenie rodzica

                      zatem jakie obowiązki ma nauczyciel w ramach tych 40 godzin? Bo może w ogóle nic mu nie można nakazać ani miec jakichkolwiek wymagań? tongue_out Państwo nauczyciele sami sobie sterem i okrętem wink
                      • maurra Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 12:16
                        no właśnie - skoro nie chcą robić tego, co rodzic nakazuje/ rodzic wymaga to już są jaśnie państwo
                        nauczyciele nie mają obowiązku służebności
                        ich obowiązki (ogólnie) określa KN a doprecyzowuje zylion rozporządzeń dostępnych na stronie MEN
                        co mogą (lub muszą - decyzja dyrektora) robić w czasie tej akurat przerwy świątecznej, podała wyżej little-fish. NIE MA tam nakazu organizowania opieki dla dzieci, sorry takie mamy prawo, taki mamy MEN i taką minister
                        • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 12:52
                          maurra napisała:

                          > no właśnie - skoro nie chcą robić tego, co rodzic nakazuje/ rodzic wymaga to ju
                          > ż są jaśnie państwo

                          Boże, rodzic nakazuje? co Ty bredzisz? Szkoła oprócz nauki pełni tez funkcje wychowawczo-opiekuńczą prawda? Dlatego są organizowane świetlice, zjaecia pozalekcyjne. Jesli jakis nakaz orgaznizowania tego wszystkiego? Prace nauczycieli /także opieke nad dziećmi!!!!!/organizuje dyrekcja więc jesli jest zapotrzebowanie na opieke /a jest!/ to nalezy ją zorganizować i tyle. Tego domaga sie ministerstwo i o tym przypomina.
                          > nauczyciele nie mają obowiązku służebności
                          otóz mają, na tym polega ich zawód. Przeciez to nie chodzi o to, że rodzic przyrowadza do szkoły nagle dziecko i żąda opieki. Rodzic żądac może odpowiedniego zorganizowania pracy placówki budżetowej, na która płaci zreszta podatki aby ta wywiązywała się ze swoich zadań i obowiązków jak najlepiej.
                          • maurra Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 13:23
                            nie ja bredzę, o nakazywaniu i wymaganiach ty sama pisałaś:
                            może w ogóle nic mu nie można nakazać ani miec jakichkolwiek wymagań?

                            obowiązek organizowania świetlicy i prowadzenia zajęć opiekuńczych funkcjonuje na określonych zasadach i w określonych sytuacjach zawartych w rozporządzeniach MEN a nie na bazie świątecznego koncertu życzeń.

                            Rodzic żądac może odpowiedniego
                            > zorganizowania pracy placówki budżetowej, na która płaci zreszta podatki aby ta
                            > wywiązywała się ze swoich zadań i obowiązków jak najlepiej.

                            w granicach prawa a nie uznaniowości "bo ja wiem lepiej co jest twoim obowiązkiem"
                            • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 14:40
                              maurra napisała:

                              > w granicach prawa a nie uznaniowości "bo ja wiem lepiej co jest twoim obowiązki
                              > em"

                              a ktos nawołuje do łamania prawa? Niech zorganizują należycie opiekę wtedy nie będzie trzeba im przypominac i listów pisać. Ten list, który wywołał taka burzę najprawdopodobniej miał swoją genezę. Nalezy sie zastanowić dlaczego rodzice sa tak niezadowoleni i niedoinformowani a nie bronić bezrefleksyjnie swojego prawa do lenistwa jak twierdzy i zapominać po co i dla kogo jest sie tym pedagogiem.
                              • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 15:10
                                wiesz co, rodzice są w wielu kwestiach niedoinformowani - ciekawe ilu rodziców zna status szkoły do których uczęszcza ich dziecko? Ilu systematycznie pojawia się na zebraniach? Co ciekawe, rodzice bardzo chętnie zdobywają informacje w zakresie swoich praw, gorzej jeśli chodzi o obowiązki (rodzica lub dziecka)
                                • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 15:47
                                  little_fish napisała:

                                  > wiesz co, rodzice są w wielu kwestiach niedoinformowani
                                  i owszem i to jest wykorzystywane przez placówki. Nieładnie! Pani minister poinformowała i tez źle.
                                • maslova Re: Nagonka na nauczycieli 25.12.14, 09:44
                                  ittle_fish napisała:

                                  > wiesz co, rodzice są w wielu kwestiach niedoinformowani - ciekawe ilu rodziców
                                  > zna status szkoły

                                  A co to takiego? Chyba, że chodziło ci o statut. suspicious
                                  • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 25.12.14, 09:55
                                    oczywiście,że statut - przepraszam za literówkę wink
                              • maurra Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 15:35
                                nie zorganizują należycie opieki bo nie mają takiego obowiązku, czy jest szansa że to do ciebie kiedykolwiek dotrze? a to ze ty chcesz, żądasz, życzysz sobie i jesteś niezadowolona nie obliguje dyrektora do natychmiastowego podjęcia działań które poprawią twoje rodzicielskie samopoczucie (tak a'propos przewracania się w d...)
                                podobnie kasjerka po skasowaniu nie zaniesie ci zakupów do bagażnika bo jesteś niezadowolona że musisz targać takie ciężkie toboły, a urzędniczka nie poczeka na ciebie do 18 bo inaczej będziesz niezadowolona.
                                Nie ma podstawy prawnej do zapewniania ww opieki. Obraza i niezadowolenie rodzica NIE JEST podstawą prawną.
                                • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 15:55
                                  maurra napisała:

                                  > nie zorganizują należycie opieki bo nie mają takiego obowiązku, czy jest szansa
                                  > że to do ciebie kiedykolwiek dotrze?
                                  Daj juz spokój. Nic do Ciebie nie dociera. Nauczycielka czy co?
    • aagnes Re: Nagonka na nauczycieli 23.12.14, 22:06
      Ta nagonka jest w ogole skierowana nie w ta strone gdzie potrzeba. trzeba zaczac od ukrocenia przerw swiatecznych trwajacych 18 dni - przy czym w tej puli sa raptem 4 dni swiateczne. rozumiem - wolne 23, 24 grudnia, ale po swietach - normalne lekcje, pozniej przerwa na nowy rok i finito. ciekawe swja droga ze przedszkola funkcjonuja w tym czasie i faktycznie - zawsze padalo ptanie - czy dziecko przyjdzie czy nie, zeby wszystkie panie nie siedzialy bez sensu, ale zawsze zbierala sie duza grupa dzieciakow.
      mysle, ze po tegorocznym cyrku z 18 dniowa przerwa swiateczna w przyszlym roku bedzie normalniej.
      • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 10:15
        ja tez mam nadzieje że przerwy będa poprostu krótsze. W Warszawie dzieci po przerwie przychodza na 8 dni i ferie....A kiedy te dzieci będa sie uczyć? Przed ta przerwą w szkole u córki poprostu było szaleństwo kartkówkowo, sprawdzianowe. Dzieciaki już rady nie dawały.
        • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 11:48
          myślę, że gdyby po świętach dzieciaki miały normalne lekcje i 29 grudnia pisały sprawdzian i kartkówkę to zaraz byłoby kilkadziesiąt postów o tym jak to nauczyciele powariowali i biedne dzieci w święta odpocząć i pobyć z rodziną nie mogą, bo muszą się uczyć.
          A to że w warszawie ferie zaczynają się tak wcześnie to też wina nauczycieli, przepraszam bardzo? Czy może któregoś ministra? Bo o ich roli w całej tej szopce jakoś łatwo się zapomina uncertain
          • natalia.nat Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 12:41
            Nie no, oczywiście tak długim przerwom winni są rodzice... A nauczyciele to rękami i nogami zapierają się przed tak długim wolnym. Tak bardzo się zresztą rwą do roboty, że jojczą, bo w normalne pracujące dni dla każdego obywatela oni powinni być na dyżurze w szkole. A poza tym to się zdecydujcie. Raz słyszę, że przecież od zawsze szkoły pracują w dni okołoświąteczne, a teraz się okazuje że nie mają takiego obowiązku i w szkole ich nie ma.
            • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 12:48
              zawsze pracują w dni dyrektorskie, w które organizowane są zajęcia opiekuńcze. W dni okołoświateczne też pracują, ale nie muszą opiekować się dziećmi. przynajmniej w świetle aktualnie obowiązujących przepisów. Przepisy zmienić może minister - do niej proszę kierować skargi i wnioski. Zaraz będzie czat, to można to zrobi od razu.
              I choćby nie wiem jak odwracać kota ogonem, to nie nauczyciele a MINISTER ustala długość przerwy świątecznej, ferii oraz czas ich odbywania się
              • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 13:00
                little_fish napisała:

                > I choćby nie wiem jak odwracać kota ogonem, to nie nauczyciele a MINISTER ustal
                > a długość przerwy świątecznej, ferii oraz czas ich odbywania się

                no i zapewno to ukruci widząc jak bardzo rodzi do problemy ze zorganizowanie opieki dla dzieci w te przerwy.
          • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 12:57
            little_fish napisała:

            > A to że w warszawie ferie zaczynają się tak wcześnie to też wina nauczycieli, p
            > rzepraszam bardzo?

            a czy ja piszę, że to wina nauczycieli? ale jak mają tyle wolnego to by chociaz sie zamknęli a nie pyszczą że im pani minister każe zorganizować dyżury smile
            • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 13:16
              nigdzie nie "pyszczę". I jak już wielokrotnie wspominałam, nie podoba mi się jedynie sposób w jaki pani minister to załatwiła. Bo zrobiła to w sposób nieprzemyślany, a jedyny efekt jaki osiągnęła to ostre kłótnie między nauczycielami i resztą społeczeństwa. A można to było zrobić normalnie - tylko wtedy nie miałaby takiego PRu. Zresztą może i zrobiła to w sposób przemyślany, a jej zamysłem było właśnie wywołanie tych kłótni. Opieka nad dziećmi to tylko pretekst.
              • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 15:41
                a ja mysle że zamysłem było uświadomienie rodziców, czego moga sie domagać bo "dyskretne" listy do dyrektorów szkół nic by nie dały. I cenię pania Minister że sie nie boi szanownego grona i ich fochów.Jest urzednikiem państwowym a nie fircykiem który musi zabiegac o wzgledy szanownych.
                • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 19:41
                  ale pani minister nie jest od pisania dyskretnych listów!!!! Co ona jest, cichy wielbiciel??? Pani minister powinna dać podwładnym jej dyrektorom jasny przekaz, wydać polecenie a potem rozliczyć z realizacji. Koniec, kropka i po sprawie Listy to niech se pisze do narzeczonego. Teraz tylko czekać na list ministra zdrowia do pacjentów, że maja prawo nie czekac w kolejce do specjalisty 10 miesięcy!
                  • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 23:02
                    little_fish napisała:

                    > ale pani minister nie jest od pisania dyskretnych listów!!!!

                    no właśnie nie jest. Napisała list otwarty i otworzyła specjalna infolinie dla rodziców.
                    Okazuje si też że listy były także do dyrektorów szkół, kuratoriów i samorzadów.
                    • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 23:47
                      no widzisz - ja uważam,ze pani minister nie jest od pisania listów. Powinna wydać rozporządzenie. Tylko wtedy musiałaby powołać się na podstawę prawną - a tej nie potrafiła podać również dzisiaj w słynnym "czacie z nauczycielami". (żenującym swoją drogą) Odpowiedziała jedynie na pytanie jaką zupę gotuje na dzisiejszą kolację. Gdyby taka podstawa istniała to juz dawno zamknęłaby nią usta wszystkim nauczycielom. Takiej podstawy nie podał również nikt w wieluset postach na tym forum. Może należy w końcu otwarcie powiedzieć,że pani minister dała ciała, przepisy są nieprecyzyjne i nie spełniają oczekiwań społeczeństwa. I zamiast pisać listy jak pensjonarka po prostu wydać stosowne rozporządzenia? Miała na to odpowiednią ilość czasu.
                      No chyba że u ciebie w firmie i wielu innych firmach tak wygląda wydawanie poleceń podwładnym - pisze się do nich listy. Na papeterii w serduszka!
                      I jak się kasjerka w sklepie nie wywiązuje ze swoich obowiązków to kierownik sklepu zamiast wydać jej konkretne polecenie ze wskazaniem stosownych zapisów w umowie niech napisze listy do niej i do klientów.
                      • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 25.12.14, 11:27
                        little_fish napisała:

                        > no widzisz - ja uważam,ze pani minister nie jest od pisania listów.

                        Przyjęła taka forme co zresztą nie jest nowością w MEN. Chwała jej za to że poruszyła ważny i nurtujący wielu rodziców problem.
                        • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 25.12.14, 11:37
                          ale ta forma nic nie wnosi!!!
                          Ona nie powinna "poruszać problemu" tylko go rozwiązywać No chyba że nie potrafi.Albo kompletnie o tym nie pomyślała i próbuje zakryć swoją niekompetencję
                          Czy jako pacjentka ucieszyłabyś się z listu ministra zdrowia czy z konkretnych rozwiązań systemowych i prawnych?
                          • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 25.12.14, 12:03
                            little_fish napisała:

                            > Czy jako pacjentka ucieszyłabyś się z listu ministra zdrowia czy z konkretnych
                            > rozwiązań systemowych i prawnych?

                            jeżeli ten list uświadamiałby mi jakies moje prawa, o których nie wiedziałam to bardzo bym sie ucieszyła.
                            Rozwiązania systemowe są: nauczyciele pracują tylko kwestia tego co bedą robić....a to już jest w gestii dyrektora placówki.
                            Być może trzeba to lepiej dograć i byc może Minister nie spodziewała sie takiej histerii nauczycieli.
                            W tym sporze postawiła się bardziej w roli rodzica niz nauczyciela. Ona ma chyba trójke dzieci....
                            • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 25.12.14, 12:22
                              w prywatnych szkołach ma te dzieci.... to niewiele wie o funkcjonowaniu placówek
                              co z tego,ze ktoś uświadomiłby ci twoje prawa jak nie miałabyś szansy z nich skorzystać?
                              Jak ci minister napisze że masz prawo do wizyty u specjalisty za tydzień a terminy są za pół roku, co da ci taka wiedza???
                              Gdyby pani minister wydała rozporządzenie, to rodzice i dzieci mieliby sensowną opiekę, a nie farsę która się odbyła - dyżury w godzinach 8-13 co pracującemu rodzicowi nie daje kompletnie nic, lub nauczyciele dyżurujący w pustych szkołach.
                              Gdyby pani minister dysponowała wiedzą o funkcjonowaniu placówek to działania na rzecz organizowania opieki w przerwie świątecznej rozpoczęłaby już w momencie podpisywania kalendarza roku szkolnego (czyli w sierpniu! ) a nie trzy tygodnie przed feriami. Każdy średniointeligentny człowiek ogłaszając przerwę trwającą od poniedziałku do czwartku następnego tygodnia wpadnie na to,że szkoły skorzystają w możliwości ogłoszenia dnia dyrektorskiego 2 stycznia. Ale ten drugi stycznia sam w sobie nie jest problemem, bo według obowiązujących przepisów szkoła MUSI w tych dniach zapewnić opiekę. NIE MUSI natomiast (jak sugerowała p.minister) robić tego 22,23,24 grudnia. I tego dotyczy protest (który ty nazywasz histerią) nauczycieli. Gdyby wszystko zostało wprowadzone z głową - tzn. pani minister ogłaszając długaśną przerwę świąteczną jednocześnie zobligowała dyrektorów do zorganizowania opieki, to nie byłoby całej tej sprawy. I niech wtedy pisze w listopadzie listy do rodziców. Ale w momencie kiedy zostały wprowadzone działania mające zapewnić zorganizowaną opiekę. Bo teraz to nikt na tym nie skorzystał.
                              • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 25.12.14, 20:56
                                little_fish napisała:

                                > Bo teraz to nikt na tym nie skorzy
                                > stał.

                                Skąd Ty wiesz czy działania pani minister nie przyniosły jakichkolwiek pozytywnych skutków? skad wiesz że nikt nie skorzystał?

                                dla mnie juz samo to, że wielu rodziców zostało uswiadomionych o przysługujacych im prawach jest pozytywem i to dużym.

                                Generalnie odnosze wrażenie, że co by nie zrobiła to Ci sie nie spodoba. A mi wręcz przeciwnie, coraz bardziej podoba sie ta kobieta na tym stanowisku.
                                • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 25.12.14, 21:09
                                  wielokrotnie napisałam, co moim zdaniem pani minister powinna zrobić. Może przyniosły te działania jakieś tam skutki , ale przemyślane przyniosłyby o wiele lepsze efekty. Poczytaj w wątkach ilu rodziców jest niezadowolonych ze sposobu organizacji opieki. Dobrze,ze ci się podoba,mam nadzieję że stworzy satysfakcjonujący dla twoich dzieci system edukacji.
                                  • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 25.12.14, 21:30
                                    little_fish napisała:

                                    > wielokrotnie napisałam, co moim zdaniem pani minister powinna zrobić.
                                    to wiesz co? może ja zastąp jak to takie proste wg Ciebie?
                                    >Poczytaj w wątkach ilu rodziców jest niezadowolonych ze sposobu or
                                    > ganizacji opieki.
                                    I za to winisz tez te kobietę? Ze opieka była kiepska?
                                    • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 25.12.14, 21:37
                                      dziękuję - w przeciwieństwie do pani minister znam swoje możliwości.
                                      Ja jej za nic nie winię - jest super ministrem, zna się na tym co robi jest po prostu rewelacyjna, w przeciwieństwie do tych wszystkich durnych , beznadziejnych i leniwych nauczycieli.
    • lilly_about Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 10:21
      A ja bardzo lubię nauczycieli, bo to jedyna tak stała w uczuciach, opiniach i zapatrywaniach grupa zawodowa. Ile by nie mieli, ile by nie dostali, zawsze narzekają. Trzeba to doceniać!
    • tryggia Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 11:40
      Mnie dziwi/boli, ze część społeczeństwa zlosci sie na kogoś na komendę.
      Rok temu tez byla przerwa swiateczna, 5 kat temu i 10. Pamietam, ze kiedys w tej samej sorawie czytałam "tu nue o nauczycieli chodzi, to przede wsztstkim dzieci mają prawo do odpoczynku".
      A w tym roku jtis ousze list i dzieci juz nie muszą odpoczywać, a zasranym obiwiazkiem nauczycieli jest orowadzic ochronke na czas pracy rodziców. Choc zawsze myslalam, ze uczyc.
      • aagnes Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 11:47
        Nikt nie mowi o ochronce, tylko o tym, zeby wykonywali swoja prace w dni nieswiateczne takie jak: 22, 23, 29,30,31 grudnia (pominelam wigilie, ktora dla wiekszosc ludzi pracujacych jest normalnym dniem pracy), rowniez mowie o dniach 2 i 5 stycznia.
        • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 11:50
          wykonywali swoją pracę, czyli....uczyli! No to zlikwidujmy te wolne dni w cholerę, niech dzieci chodzą do szkoły i się uczą, nie będzie problemów!
          • tryggia Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 11:54
            Taaaa. To zaraz beda gardlowac, ze ktos tam chcial jechac z rodzina na narty akbo do krewnych na koncu Polskii nie może, bo glupi nauczyciele każą przyjsc do szkoly.
            • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 12:03
              trudno. Coś za coś. Przynajmniej nie będzie gadania że się nauczyciele lenią.
            • beata132 Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 12:14
              A ja mam w nosie zawistne ematki, które zieją jadem na każdego nauczyciela. Traktuję je z pobłażaniem. Jeśli dorosła osoba NIE ROZUMIE, że za organizację roku szkolnego NIE ODPOWIADA nauczyciel to to nic na to nie poradzę. Mogę się tylko uśmiechnąć z politowaniem.
              Musicie mieć bardzo smutne i nieciekawe życie, jeśli jedyne co wam sprawia radość to jazda po nauczycielach smile
              Ale życzę Wam na te święta żebyście się wszystkie skrzyknęły, poszły do waszej ulubionej minister i poprosiły o likwidację wszystkich nauczycielskich przywilejów, w tym karty nauczyciela. Za chwilę Wasza ukochana p. minister rozpoczyna czat. Do dzieła Bojowniczki o Sprawiedliwość. Niech te nieroby nie myślą, że mogą wam podskoczyć smile Muszą znać swoje miejsce w szeregu.
              Bardzo chciałabym pracować od 8.00 do 16.00. Proszę, wy takie mądre jesteście. Na pewno przekonacie Kluzik do tego, że to będzie dla wszystkich najlepsze rozwiązanie.
              Zaciskam kciuki i do dzieła!!! kiss
              Radosnych Świąt bez jadu i żółci kiss

              Ps. Uwielbiam swoją pracę i nigdy na nią nie narzekałam (ani na dzieci, ani na zarobki, nawet rodziców mam fajnych-pewnie nie ma ich na ematce tongue_out)

              • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 13:18
                beata132 napisała:

                > Bardzo chciałabym pracować od 8.00 do 16.00.

                To chyba nikt nie zabrania... smile
                • beata132 Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 13:25
                  Widzę, że z myśleniem ciężko, więc jeszcze raz wytłumaczę. Tym razem łopatologicznie. Oczywiście, że nikt mi nie broni. I pracuję często więcej niż 40 godz. tyg., ale ematka w to wierzy.
                  Dlatego BARDZO chciałabym aby minister ustaliła mój czas pracy odpowiednim ustawą/rozporządzeniem. Praca w SZKOLE (a nie w domu) od 8-16.
                  Mam nadzieję, że teraz zrozumiałaś.
                  • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 13:38
                    wątpię sad
                  • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 15:32
                    beata132 napisała:

                    > Widzę, że z myśleniem ciężko, więc jeszcze raz wytłumaczę. Tym razem łopatologi
                    > cznie. Oczywiście, że nikt mi nie broni. I pracuję często więcej niż 40 godz. t
                    > yg., ale ematka w to wierzy.
                    Przeciez ja wiedziałam że to napiszesz. Jesli jestes taka nadgorliwa to co to zmieni czy Ci minister napisze od której do której, przecież i tak bedziesz pracować od 6.00 do 22.00 prawda? tongue_out
                    • little_fish Re: Nagonka na nauczycieli 24.12.14, 19:48
                      to zmieni, że zawistnicy z forum i ci w realnym świecie wreszcie przestaną pyszczyć że nauczyciele obiboki pracują zbyt krótko. Wtedy bedą mogli co najwyżej popyszczyć,że pracują w niedogodnych dla innych ludzi godzinach. Trudno, na coś w końcu trzeba ponarzekać prawda?
                      Ja wychodzę z tego samego założenia - kończę pracę 4 dni w tygodniu po 16, w mojej pracy wprowadzenie 8 godzinnego dnia pracy w placówce niewiele zmieni, a przynajmniej zamknie buzie tym, co wątpią w czas pracy nauczyciela. /i nie zamierzam pracować więcej niż to konieczne, nie muszę nikomu nic udowadniać
                    • beata132 Re: Nagonka na nauczycieli 25.12.14, 21:44
                      Cytat Przecież ja wiedziałam że to napiszesz.
                      Wróżbita Maciej? tongue_out

                      zofijkamyjka
                      Czytając twoje "mądrości" trudno nie zgodzić się z Lemem.
                      CytatDopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.
                      • zofijkamyjka Re: Nagonka na nauczycieli 26.12.14, 11:04
                        beata132 napisała:

                        > Wróżbita Maciej? tongue_out

                        poprostu klepiecie zawsze to samo, nie trudno przewidzieć tongue_out
    • glowka-sodowka Re: Nagonka na panią minister 25.12.14, 18:45
      to raczej nagonka na panią minister, bo jak śmiała napisać list do rodziców, że mają swoje prawa

      no i to sprawdzanie, co pani minister robi w Wigilię i do której pracuje.... żałosna akcja nauczycielek........
      • zofijkamyjka Re: Nagonka na panią minister 25.12.14, 20:59
        glowka-sodowka napisała:

        > no i to sprawdzanie, co pani minister robi w Wigilię i do której pracuje.... ża
        > łosna akcja nauczycielek........

        no, dokładnie, pewnie powinna jeszcze dyżurowac w jakiejś szkole wink
        • little_fish Re: Nagonka na panią minister 25.12.14, 21:11
          wystarczy żeby wiedziała co mówi i co robi. Jak ktoś zajmuje wysokie stanowisko to chyba spodziewa się oceny (także krytycznej) swoich działań.
          • glowka-sodowka Re: Nagonka na panią minister 26.12.14, 15:05
            a co takiego powiedziała i co zrobiła , że niegodne to było wysokiego stanowiska, jakie zajmuje??

            przypomnienie rodzicom o ich prawach w zakresie opieki nad dziećmi w szkole, mieści się chyba w uprawnieniach ministra edukacji, nieprawdaż???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka