Na jakimś specjalistycznym forum kawoszy wyczytałam kiedyś, że dobry młynek to połowa sukcesu, jeśli chodzi o smak kawy. Potwierdzacie to?
Zawsze kupowałam kawę mieloną, parzyłam w kawiarce lub dzbanku, więc temat mi nie spędzał snu z powiek. Ale wspominam z sentymentem drewniany, ręczny młynek, który miała moja babcia. I pomyślałam, że jakbym gdzieś takiego starocia znalazła, to bym go przygarnęła. Ale z drugiej strony, czy on mi nieodwołalnie nie popsuje smaku kawy?
Czy czasem ta ogromna waga przyłożona do odpowiednio drogiego sprzętu to nie jest chwyt marketingowy? Czym może się różnić kawa zmielona w dwóch różnych młynkach - oprócz grubości kawowego pyłu? I jak to wpływa na smak?
Co o tym sądzicie?