Od miesiąca korci mnie, żeby zajść w ciążę... Przepraszam, ze to mowie, nie śmiałabym tego powiedzieć na głos, straszny wstyd, ale tak mi się chce, że czuje radość od patrzenia na dzieci, zwłaszcza takie nowo-narodzone... A posypały się ostatnio strasznie
Chciałabym raz córkę, raz synka. Robiłabym mu fotki przy choince, ubierała w garniturek, bujała! Mam już pomysł jakby to wyglądało. Przestałam oddawać ubranka

Mam już dziecko, duże, odchowane, mam niespełna 30 lat, czy to nie za wcześnie na takie myśli? Zarzekałam się, ze nigdy więcej i trwałam kilka lat w tym postanowieniu. Zresztą, czułam, ze NIE.
Może przeczekać ten stan, aż wróci rozum..? Może poczekac aż skończę chociaż te 30 lat. Glupio mi. Nigdy taka nie byłam.. Miałam sie zając soba, a tu mam takie zapędy. Chyba nikt mnie nie podejrzewa.