19.01.15, 12:37
Z przykrością stwierdzam, że jeden pan, który (noż, kuźwa, jest bardzo przystojny!suspicious) okazuje mi nadmierne zainteresowanie, zupełnie nie rozumie mojej niezgody na jego zaloty. Ja z tych, co jak mnie kto zobaczy podczas snu, to pół kołdry zjada ze strachu, więc tym bardziej nie rozumiem.
Ale nie o tym.

Pytanie do was, emamy - miałyście romanse? Udawało się wam uciec od nich? A może jednak poległyście i dałyście się uwieść? A może skutecznie odstraszyłyście takiego pana? Dodam, że od kilku tygodni sytuacja trwa i, możecie się teraz śmiać do upęku, zaczynam się czuć bezradna.
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Romans 19.01.15, 12:51
      Nie miewam-nie dopuszczam. Jestem uczciwa.

      A pan nie rozumie : "odpier^&*)l się ch...^&*Iu" ?
      • morgen_stern Re: Romans 19.01.15, 12:53
        Daj się dziewczynie pochwalić smile
        • rosapulchra-0 Re: Romans 19.01.15, 12:56
          Wiedziałam, że mogę na ciebie liczyć tongue_out
        • paul_ina Re: Romans 19.01.15, 16:59
          Morgen 100/100
      • rosapulchra-0 Re: Romans 19.01.15, 12:56
        No właśnie nie rozumie!
        • guderianka Re: Romans 19.01.15, 12:58
          to niech Twój mąż mu to powie
        • mx3_sp Re: Romans 19.01.15, 12:58
          może sprzeczne sygnały mu ślesz.
        • una_mujer Re: Romans 19.01.15, 12:59
          Ja akurat z tych asertywnych do bólu (jakbym teraz była dzieckiem, to bym miała zdiagnozowane ZA...) i faceci się mnie często boją; nie mam problemu ze spławieniem niechętnego amanta (jak już któryś w ogóle się odważy smile)
          W przypadku, jak facet nie rozumie, może opowiedz o sytuacji mężowi i poproś o męską rozmowę?
          • rosapulchra-0 Re: Romans 19.01.15, 13:01
            No zbieram już ze dwa tygodnie z tym powiadomieniem i trochę się obawiam reakcji po prostu, w sensie.. braku reakcji uncertain
            • jola-kotka Re: Romans 19.01.15, 18:28
              Brak reakcji męża też ma dobre strony,będziesz wiedziała,że ma cię gdzieś i czas zakończyć super związek. Ale raczej reakcja będzie ostatecznie jakiś czas temu został jednak z tobą pomimo że miał wybór.
      • sanrio Re: Romans 19.01.15, 13:01
        > A pan nie rozumie : "odpier^&*)l się ch...^&*Iu" ?

        to mi przypomina historię, jaką to mój znajomy z pracy sprzedał wszystkim chcącym słuchać. Ustawił w Sylwestra status na FB "w związku" po czym 1.01 go usunął.
        Okazało się, że....na imprezie sylwestrowej spotkał jakąś kobietę, która bardzo miała się ku niemu. Tak bardzo, że prawie go zgwałciła a on, biedny miś nic nie mógł zrobić. Napastowała go całą noc, chciała z nim tańczyć i pójść w tango, nie wierzyła że ma kobietę, chciała sprawdzać telefon. Więc on, szybciutko, ukradkiem, włączył sobie na komie FB (pewnie drugą ręką odganiając tą namolną babę) i rach-ciach ustawił status po czym pokazał jej aby się wreszcie odczepiła.
        Na moje pytanie, brzmiące podobnie jak Twoja sugestia, Gude, nie potrafił udzielić odpowiedzi.
    • klamkas Re: Romans 19.01.15, 13:07
      Jestem typem, którego mężczyźni boją się podrywać wink. Echhh ("pochwalę się", a co tam) - parę lat temu spotkałam kolegę ze szkoły na wyjeździe służbowym, więc mieliśmy dużo czasu na pogawędki. I wyznał mi, że całą szkołę i przez całe studia (czasami się widywaliśmy, bo mieszkaliśmy w tym samym mieście) się we mnie kochał tak, że nie był w stanie myśleć o żadnej innej dziewczynie. Z niedowierzaniem pytam "czemu nigdy nie próbowałeś mnie poderwać?!" (nie powiem, podobał mi się, może bez przesady, ale byłabym chętna). Na co odpowiedział "ciebie? ciebie nie da się podrywać..." ;p. Nie wiem co miał na myśli, ale coś w tym jest.
      • lafiorka2 Re: Romans 20.01.15, 10:56
        klamkas napisała:

        > Jestem typem, którego mężczyźni boją się podrywać wink. Echhh ("pochwalę się", a
        > co tam) - parę lat temu spotkałam kolegę ze szkoły na wyjeździe służbowym, więc
        > mieliśmy dużo czasu na pogawędki. I wyznał mi, że całą szkołę i przez całe stu
        > dia (czasami się widywaliśmy, bo mieszkaliśmy w tym samym mieście) się we mnie
        > kochał tak, że nie był w stanie myśleć o żadnej innej dziewczynie. Z niedowierz
        > aniem pytam "czemu nigdy nie próbowałeś mnie poderwać?!" (nie powiem, podobał m
        > i się, może bez przesady, ale byłabym chętna). Na co odpowiedział "ciebie? cieb
        > ie nie da się podrywać..." ;p. Nie wiem co miał na myśli, ale coś w tym jest.

        hahahah...jakbym czytała o sobie.Na szczęście mój mąz też wpadł mi w oko,więc poszło łatwiej .
    • lauren6 Re: Romans 19.01.15, 13:11
      Maz nie był wierny to nad czym sie zastanawiasz? big_grin

      Pan pobzyka i się znudzi, więc masz patent na pozbycie się go.
    • lilly_about Re: Romans 19.01.15, 13:12
      Ty od razu szumne hasła o romansie. Może pan po prostu poflirtować chce.
    • default Re: Romans 19.01.15, 13:14
      rosapulchra-0 napisała:

      >>
      > Pytanie do was, emamy - miałyście romanse? Udawało się wam uciec od nich?

      Jak chciałam to miałam. Jak nie chciałam, to ucinałam temat kategorycznie i naprawdę nie rozumiem jak dorosła kobieta może nie umieć spławić absztyfikanta, którym NAPRAWDĘ nie jest zainteresowana. No chyba że absztyfikant jest psychopatycznym stalkerem, ale to już inna sprawa.
      • capa_negra Re: Romans 20.01.15, 22:08
        > Jak chciałam to miałam. Jak nie chciałam, to ucinałam temat kategorycznie

        Pod tym stwierdzeniem mogę się nawet nogą podpisać
    • triss_merigold6 Re: Romans 19.01.15, 13:17
      Rosa, to że facet mówi Ci dzień dobry, nie oznacza że pragnie zbliżenia towarzyskiego.
      • wtopeq Re: Romans 19.01.15, 13:21
        Ja młodej sąsiadce w sobotę pomogłem domknąć zacięte drzwi garażowe, a że mąż na robotach w Niemczech, ani chybi pani myśli, że trafi się romansik, tym bardziej że kłaniam jej się regularnie big_grin
      • dyzurny_troll_forum Re: Romans 19.01.15, 16:05
        triss_merigold6 napisała:

        > Rosa, to że facet mówi Ci dzień dobry, nie oznacza że pragnie zbliżenia towarzy
        > skiego.

        100/10

        Rosa tak pragnie zainteresowania, że może nawet dzień dobru nie być konieczne....
        • aquella Re: Romans 19.01.15, 16:17
          a może po prostu inaczej rozumie słowo romans wink

          • tak_to_nowy_nick [...] 19.01.15, 17:42
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • zona_mi tak_to_nowy_nick 19.01.15, 19:35
              Nie dociera, trudno:
              forum.gazeta.pl/forum/w,567,155954548,155965387,.html
              • tak_to_nowy_nick Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 03:06
                A mogę poprosić o definicję tego całego 'hejtowania'? Bo widzę, że post zawierający zwykły żart sytuacyjny, absolutnie pozbawiony choćby jednego określenia mogącego uchodzić za obraźliwe, nagle także pod tę tajemniczą definicję podpadł.

                Jest to szczególnie interesujące w świetle postów o bardzo ostrym wyrazie regularnie zamieszczanych na forum przez pewną inną forumkę - zapewne domyślasz się, o którą mi chodzi? Jednak posty owej forumki nie wywołują żadnej reakcji moderacji.
                • rosapulchra-0 Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 03:13
                  Takie zapytania powinny iść drogą mailową, a nie forum. Za długo tu jesteś, żeby o tym nie wiedzieć.
                • cosmetic.wipes Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 07:15
                  Aż strach cokolwiek rosie odpowiedzieć.
                  Być może zdarzy się tak, że wszyscy w konsekwencji działań moderacji rośkę wygaszą. A rośka bez publiki uschnie.
                  Moderacjo, nie idź tą drogą big_grin
                  • snakelilith Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 10:36
                    cosmetic.wipes napisała:

                    > Aż strach cokolwiek rosie odpowiedzieć.
                    > Być może zdarzy się tak, że wszyscy w konsekwencji działań moderacji rośkę wyga
                    > szą. A rośka bez publiki uschnie.
                    > Moderacjo, nie idź tą drogą big_grin

                    Dlaczego nie? Odcięcie świeżej krwi, to najlepsza terapia. Może o to chodzi? Rozpaczliwe wołanie o pomoc? Należałoby pokazać odrobinę litości i pomóc zainteresowanej. wink
                    • cosmetic.wipes Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 11:05
                      Co ja biedna zrobię, kiedy rosia wymięknie? Zabraknie mi codziennej dawki humoru co rano suspicious
                      • rosapulchra-0 Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 15:39
                        Strasznie smutne to twoje życie, gdy rozrywkę uzależniasz od Rosy.. Żal.pl.
                        • kamika0 Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 16:28
                          Wcale się nie dziwię. Nikt inny tu tak nie pajacuje.....jakby nie było.
                        • cosmetic.wipes Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 17:45
                          Och już tak nie kokietuj, nie jesteś moja jedyną rozrywką, ale ponieważ przed pierwszą kawą bywam wku#$%na, to twoje nocne wypociny odpalam na rozruch big_grin
                          • rosapulchra-0 Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 17:55
                            Bidula sad
                            • cosmetic.wipes Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 18:07
                              No bidula z ciebie, bidula. Żeby się tak na byle co napalać...
                              • kamika0 Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 18:12
                                Tak sobie myślę, że gdyby autorka tematu, dała mu namiary na swojego bloga, to ten po przeczytaniu go, sam by się zniechęcił.
                                • rosapulchra-0 Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 18:39
                                  Kolejna bidula, której się wydaje, że wie więcej.. Kolega zna mojego bloga, jest jego fanem tongue_out
                                  • kamika0 Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 18:45
                                    W takim razie jedyne wyjście to chyba ulec jego zamiarom, wtedy pewnie się odczepi. Jakoś innego wyjścia nie widzę.
                                  • viviene12 Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 18:51
                                    rosapulchra-0 napisała:

                                    > Kolejna bidula, której się wydaje, że wie więcej.. Kolega zna mojego bloga, jes
                                    > t jego fanem tongue_out

                                    A napalil sie tak po przeczytaniu?
                                  • mary_lu Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 19:01
                                    A co obecnie masz na tapecie: samobójstwo, czy rak? Na moim komputerze Twój blog wyświetla się w dziwnych kolorach, prawie nie widać tekstu i już nie jestem na bieżąco sad

                                    Jak facet taki chętny, a do tego zorientowany, to bierz. Trafienie na takiego w Twoim przypadku to jak wygrana w Lotto, jestem pewna, że Twój mąż też od razu to zrozumie, więc nie popadaj w rozpacz jak nie będzie robił scen.
                                  • cosmetic.wipes Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 19:57
                                    Kolega zna mojego bloga, jes
                                    > t jego fanem
                                    tongue_out

                                    big_grin big_grin big_grin
                                    To musi być cholernie interesujący facet.



                                    Interesujący psychiatrycznie tongue_out
                                    • latarnia_umarlych Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 20:39
                                      nie atakuj tak znienacka, parsknęłam herbatą na czysty sweter big_grin
                                      • capa_negra Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 22:13
                                        ahahahhahhaha ja też i psy się na mnie dziwnie patrzą
                • lady-z-gaga Re: tak_to_nowy_nick 20.01.15, 10:57
                  No widzisz? sama sobie odpwiedziałas na pytanie i nie musisz juz zawracać głowy adminom smile
                  czego się spodziewałaś? że jak napiszesz to, o czym wszyscy wiedzą, a co bardzo brzydko pachnie, to moderacja się zawstydzi? nie licz na to wink
      • lafiorka2 Re: Romans 20.01.15, 10:56
        triss_merigold6 napisała:

        > Rosa, to że facet mówi Ci dzień dobry, nie oznacza że pragnie zbliżenia towarzy
        > skiego.

        buhahahaha big_grin big_grin big_grin
    • lady-z-gaga Re: Romans 19.01.15, 13:24
      Myślę, że gdybyś napisała o ciemnym kolorze skory tego pana, to cały post nabrałby prawdopodobieństwa tongue_out smile
      Na zadane pytanie odpowiem: Nawet zakładając moje osobiste zauroczenie nie miałam nigdy problemu z postawieniem granic tam, gdzie chciałam. Jesli facet nie rozumie niezgody, to albo wyczuwa, że niezgoda jest pozorowana, albo jest psychopatą, co na szczęście zdarza się bardzo rzadko.
    • tonik777 Re: Romans 19.01.15, 13:25
      Pomaluj se ze dwa zęby na czarno i zalotnie uśmiechnij się do niego.
    • cosmetic.wipes Re: Romans 19.01.15, 13:27
      Pan robi sobie jaja, a ty się napaliłaś bidulko.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Romans 19.01.15, 13:31
      Nie miałam, nie mam i nie sądzę że będę miała.
    • kkalipso Re: Romans 19.01.15, 15:10
      Zdarzyło mi się nie byłam jeszcze mężatka on wolny. Tak się przyczepił że aż mnie rozkochała w sobie-można powiedzieć. Było fajnie ale i ciężko tak żyć na dłuższą metę. Pogoniłam raz a porządnie znów po jakimś czasie się odezwał i tak w kółko. Aż usunęłam z fb/skypa/zablokowałam numer w telefonie. Jakieś niewinne flirciki czy sprośne myśli na widok jakiegoś przystojniaka są oj są a i nie wiem czy mojej pierwszej miłości dałbym się oprzeć on zresztą też.
    • anika772 Re: Romans 19.01.15, 15:56
      Owszem, póki co udaje mi się unikać romansów, nie powiem żeby to zawsze było łatwe i lekkie i przyjemne. Też wymyślili z tą monogamią...wink
    • snakelilith Re: Romans 19.01.15, 16:15
      Pomijając już kolejną absurdalną konfabulację autorki wątku, to zastanawiam się jak z pierwszego lepszego męskiego zainteresowania przechodzi się od razu do romansu? Atrakcyjne kobiety to czasu na jedzenie i spanie by nie miały, tylko ciągle musiałaby być uwikłane w jakieś romanse. A jak autorka wątku nie uważa się jeszcze za szczególnie pociągającą i takie doświadczenia spotykają ją rzadko lub prawie nigdy, to tym bardziej nie powinna dopatrywać się tu możliwości romansu, a brać pod uwagę ewentualną zaburzoną psychikę u pana, zagrożenie własnego życia i uciekać gdzie pieprz rośnie.
    • d.o.s.i.a Re: Romans 19.01.15, 16:22
      Nie pitu-pitaj tu o romansach, tylko moze wreszcie sie wypowiedz w temacie Arabii Saudyjskiej I religii pokoju.
      • dyzurny_troll_forum Re: Romans 19.01.15, 16:25
        d.o.s.i.a napisała:

        > Nie pitu-pitaj tu o romansach, tylko moze wreszcie sie wypowiedz w temacie Arab
        > ii Saudyjskiej I religii pokoju.

        Będzie romans z Arabem na kanapie w pokoju. W imię pokoju....
    • bei Re: Romans 19.01.15, 16:23
      Romans to za dużo powiedziane, ale flirtowałam.
      Późniejsze kłopoty wyleczyły mnie z kokietowania.
      Trafilam na mężczyzn, którzy myśleli- jest dla mnie miła, poświęca mi czas czyli leci na mnie!
      • morgen_stern Re: Romans 19.01.15, 16:36
        > Trafilam na mężczyzn, którzy myśleli- jest dla mnie miła, poświęca mi czas czyl
        > i leci na mnie!


        To jest sposób myślenia BARDZO wielu mężczyzn. Jestem dość otwarta, łatwo nawiązuję kontakty, jestem miła, uśmiechnięta i to wystarczyło, by pomyśleć, że zaraz wskoczę kolesiowi do wyrka smile temu typowi nie przychodzi do głowy, że kobieta może być po prostu miła, uśmiechnięta i NIC od niego nie chcieć.
        • rosapulchra-0 Re: Romans 19.01.15, 17:49
          Wydaje mi się, że to właśnie taki typ kolesia.
    • semihora Re: Romans 19.01.15, 17:32
      Ty nie kokietuj, tylko bierz go jak swojego.
    • jolie Re: Romans 19.01.15, 17:38
      Nie miałam i nie zamierzam. Jestem na to za leniwa z jednej strony, a z drugiej szkoda mi czasu.
    • iza232 Re: Romans 19.01.15, 18:32
      rosapulchra-0 napisała:

      możecie się teraz śmiać do upęku

      Możemy?? Buhahahaha.......
    • kosheen4 Re: Romans 19.01.15, 19:22
      rosapulchra-0 napisała:

      > zaczynam się czuć bezradna.

      solidny kawał kiełbasy czosnkowej popity szklaneczką coli, jedno przypadkowe soczyste beknięcie w kierunku natręta, i pocwałuje w innym kierunku. no, chyba że jednak się chwalisz, a nie żalisz?
      • rosapulchra-0 Re: Romans 19.01.15, 19:51
        To absolutnie nowa sytuacja, więc raczej nie powód do chwalenia..
    • shell.erka Re: Romans 20.01.15, 07:21
      Nie. Flirtow sporo, kilka zauroczen, ale zawsze wiedzialam, kiedy sie wycofac. Raz uratowalo mnie chyba zajscie w ciaze z mezemsmile
      To glupota moim zdaniem, o ile kocha sie meza.
    • lafiorka2 Re: Romans 20.01.15, 10:54
      ja już nie mam słów....Hołowczyc cię napastuje?
    • demonii.larua Re: Romans 20.01.15, 11:09
      Dorosła kobieta... I pozwalasz, żeby to trwało kilka tygodni? Osobiście szkoda nerwów by mi było. Adoracja schlebia i owszem, ale nie kosztem stresu. U mnie by była krótka piłka, jeśli do pana nie dociera "nie dziękuję" tudzież "od***rdol się", to mówię chłopu jaka jest sytuacja i proszę o pomoc.
    • mary_lu Re: Romans 20.01.15, 11:10
      Daj mu link do swoich wypowiedzi na forum.
    • jesienna.nuta Re: Romans 20.01.15, 16:46
      Owszem, dość często dawałam się uwieść i romansowałam ile wlezie do czasu, aż spotkałam moje Ukochanie i przeszło mi jak ręką odjął.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka