liliawodna222
26.01.15, 12:37
Jak odbieracie taką sytuację:
Jedna osoba dzwoni do drugiej (bliskiej) osoby. Praktycznie NIGDY ta druga nie odbiera (uprzedzam: nie pracuje, nie ma rodziny, ma full czasu), w najlepszym wypadku oddzwania, ale często dopiero po 2-3 dniach, kiedy jej wygodnie. Oczywiście nie wie, w jakiej sprawie ta pierwsza dzwoni - na ploty, z zaproszeniem czy z ważną sprawą.
Pierwsza osoba zaczyna po jakimś czasie czuć się urażona i ignorowana i postanawia odpłacić tym samym, czyli nie jest "na zawołanie" i nie odbiera telefonu. Spotyka się to z dzikimi pretensjami tej drugiej, pojawiają się zarzuty o robienie komedii, cyrku. No ale to nie ta pierwsza zaczęła się tak zachowywać.
Wiem, przypomina to dziecinadę, na szczęście nie mnie to dotyczy. Ale co doradzić? W sumie rozumiem "obrazę" tej pierwszej.