Dodaj do ulubionych

Rozmowy telefoniczne

26.01.15, 12:37
Jak odbieracie taką sytuację:

Jedna osoba dzwoni do drugiej (bliskiej) osoby. Praktycznie NIGDY ta druga nie odbiera (uprzedzam: nie pracuje, nie ma rodziny, ma full czasu), w najlepszym wypadku oddzwania, ale często dopiero po 2-3 dniach, kiedy jej wygodnie. Oczywiście nie wie, w jakiej sprawie ta pierwsza dzwoni - na ploty, z zaproszeniem czy z ważną sprawą.
Pierwsza osoba zaczyna po jakimś czasie czuć się urażona i ignorowana i postanawia odpłacić tym samym, czyli nie jest "na zawołanie" i nie odbiera telefonu. Spotyka się to z dzikimi pretensjami tej drugiej, pojawiają się zarzuty o robienie komedii, cyrku. No ale to nie ta pierwsza zaczęła się tak zachowywać.
Wiem, przypomina to dziecinadę, na szczęście nie mnie to dotyczy. Ale co doradzić? W sumie rozumiem "obrazę" tej pierwszej.
Obserwuj wątek
    • kukulkao Re: Rozmowy telefoniczne 26.01.15, 12:37
      Ta druga, co nie odbiera to stary dziad z baba na emeryturach?
      • liliawodna222 Re: Rozmowy telefoniczne 26.01.15, 12:39
        Nie sprawa dotyczy dwóch dziewczyn około 30-tki.
    • tonik777 Re: Rozmowy telefoniczne 26.01.15, 13:28
      Znam osobiście taką osobę co nie odbiera z sytuacją podobną do opisanej (nie pracuje, ma full czasu, ale ma rodzinę - męża bez dzieci). Powód jest dla mnie całkowicie niezrozumiały, ale ta osoba twierdzi, że się boi. Nie potrafi dokładnie określić czego się tak boi. Tyle tylko, że w tym "moim" przypadku to ta osoba praktycznie nigdy nie oddzwania. Od wielkiego dzwonu puści jeden sygnał, żeby tamta jeszcze raz zadzwoniła. Moim zdaniem ta osoba ma problemy psychiczne, ale leczyć się nie chce.
      • liliawodna222 Re: Rozmowy telefoniczne 26.01.15, 13:31
        W opisanej przeze mnie sytuacji nie chodzi o strach, prędzej lenistwo, wygodę, no - czysty egoizm. A potem narzeka, że jest sama, nie ma znajomych i przyjaciół...
        • tonik777 Re: Rozmowy telefoniczne 26.01.15, 13:36
          No cóż... w tym "moim" przypadku także jest narzekanie na brak znajomych i przyjaciół. Ta osoba nie potrafi zrozumieć, że sama się do tego przyczynia.
    • mysz-83 Re: Rozmowy telefoniczne 26.01.15, 13:49
      A nie można po prostu zapytać dlaczego nie obiera?
      • liliawodna222 Re: Rozmowy telefoniczne 26.01.15, 13:53
        Z tego co wiem, to z reguły: nie słyszała telefonu, była zajęta itd. Oczywiście, to się może zdarzyć, ale za każdym niemal razem? Ja tak sobie myślę, że sama głupio bym się czuła, gdybym za każdym razem tak ignorowała daną osobę. Napisałabym chociaż smsa "jestem na spotkaniu/prowadzę samochód/ łeb mnie boli, oddzwonię później".
        • sanrio Re: Rozmowy telefoniczne 26.01.15, 15:07
          wiesz, ja w przeszłości nie odbierałam telefonów od bardzo męczącej znajomej, nie miałam siły i czasu na jej wywody, ponadto chciałam jakąś ukrócić tą znajomość. Może tu jest problem, może ta pierwsza jest zbyt męcząca, prawi długie monologi od których zaczyna boleć głowa, może dzwoni nie w porę, może nie potrafi przestać lub dzwoni codziennie, może gada tylko o sobie nie dając możliwości wypowiedzieć się tej drugiej stronie i nic ją to de facto nie obchodzi?
    • vi_san Re: Rozmowy telefoniczne 26.01.15, 13:52
      Zaczęłabym traktować identycznie - czyli odbierać wg kaprysu. A na pretensje ewentualnie zrobiłabym zdumioną minę i najniewinniej na świecie powiedziałabym coś w stylu: "Wiesz, ponieważ ty regularnie tak robisz, to myślałam, że masz po prostu luźny stosunek do odbierania telefonów". big_grin
      • liliawodna222 Re: Rozmowy telefoniczne 26.01.15, 13:54
        No mnie by też kusiło takie rozwiązanie. Niestety - moja kumpela ma obiekcje (czyli ta "pierwsza").
        • vi_san Re: Rozmowy telefoniczne 26.01.15, 14:23
          Może się obawia, że w razie pretensji nie będzie umiała "wyprodukować" odpowiedniej dawki niewinnego zdumienia? A serio: moja rada nie jest na pewno grzeczna. Ale nie widzę innej metody: osoba nr. 2 ewidentnie "ustawia" osobę nr. 1 w pozycji "podległej" - sama lekceważy, ale na ślad "nieposłuszeństwa" reaguje złością, pretensjami, irytacją. Jeśli nie ma konieczności utrzymywania stosunków - poleciłabym osobie nr. 1 ich rozluźnienie lub wręcz całkowite zaniechania. Ale ja mam uraz na osoby, które mi narzucają na siłę cokolwiek i usiłują wymuszać.
    • evolene Re: Rozmowy telefoniczne 26.01.15, 14:25
      Może zwyczajnie nie lubi za często rozmawiac przez telefon?
      Może robi w tym czasie coś z czego wcale nie chce sie tłumaczyć dzwoniącej koleżance?
      Może wcale jej w tym czasie nie ma w domu?
      I powodów można wymienić jeszcze wiele. Ludzie ogłupieli z tymi telefonami - wg niektórych to człowiek powinien być non stop dostępny i prowadzić chętnie pogawędki lub pisać na komunikatorach(bo przecież każdy jakiś tam na komórce posiada).
      Czasem tęsknię za czasami, gdy nie było widać kto dzwoni.
      Gdy do kogoś dzwonię, a ta osoba nie odbiera, to nie wnikam dlaczego, po prostu nie odbiera. Jak moja sprawa jest ważna, to dzwonię później(mogę też wysłać smsa lub maila), nie oczekuję by ta osoba do mnie oddzwaniała.

      Liliawodna, to że ktoś nie pracuje, mieszka sam(bo to miałas na myśli pisząc że nie ma rodziny?) i ma full czasu, nie znaczy, że siedzi znudzony w fotelu i będzie prowadził godzinne rozmowy przez telefon.
      Może też ta która nie odbiera, ma dość telefonów tej dzwoniącej, rozumiesz?
      • liliawodna222 Re: Rozmowy telefoniczne 26.01.15, 14:30
        Rozumiem doskonale, sama kiedyś zakładałam wątek o nachalnych telefonach. Ale tu akurat nie ma mowy o narzucaniu się, uwierz, znam sytuację.
    • eve-lynn Re: Rozmowy telefoniczne 26.01.15, 14:46
      Ja też często nie odbieram jak "mi się nie chce" - i nie ma to nic wspólnego z czasem, pracą czy rodziną. Patrzę kto dzwoni i czasem sobie myślę "o fak", odwracam się na pięcie i tyle. Bardzo często mam też wyłączony dzwonek w telefonie, bo... tak. Jak ktoś ma mega pilną sprawę to może wysłać potem SMSa (i tak też robią, bo wiedzą, że Evelynn odbiera jak i kiedy jej się podoba - obowiązku nie ma) Jest tylko kilka miejsc z których telefony odbieram "natychmiast i na baczność", to między innymi przedszkole, pogotowie i policja. No - odbieram też od męża i dość często od rodziców.

      Z tym, że jak ktoś nagle ma dość i przestaje do mnie dzwonić to nie mam pretensji smile
    • sfornarina Re: Rozmowy telefoniczne 26.01.15, 14:50
      Tez nie odbieram. Po pierwsze mam zawsze wylaczony dzwiek w telefonie, po drugie potrafie przez caly dzien nie wyciagnac telefonu z torby, po trzecie nie zawsze mam ochote na pogaduchy.
      Czesc znajomych sie obrazila i usunela z grona znajomych, natomiast reszta wie, ze ja tak po prostu mam i potrafie sie tygodniami nie odzywac. Wiedza tez, ze jesli napisza "oddzwon, to wazne" to zawsze oddzwonie asap.
      Tak po prostu mam i albo ktos sie z tym pogodzi, albo mowi sie trudno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka