serei 25.02.15, 20:13 Myślę, że tyle starczy, aby światem zawładnęła wojna. I proszę mi nie pisać, że histeryzuję. W każdym bądź razie, plan ucieczki na Islandię już mam, dzięki niebiosom rodzinę tam też. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sumire Re: 6 miesięcy 25.02.15, 20:21 Po pierwsze - czemu zakładasz, że w dobie broni masowego rażenia, satelitów i samolotów odrzutowych taka Islandia ma być bardziej bezpieczna niż reszta świata? Też leży na kuli ziemskiej. Po drugie - na świecie wojny toczą się ciągle. Po trzecie - kompletnie nie kumam, po co zakładać takie wątki. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: 6 miesięcy 25.02.15, 20:25 sumire napisała: > Po trzecie - kompletnie nie kumam, po co zakładać takie wątki. Najbardziej fascynujacy element pierwszego wpisu to ten pomysl ucieczki akurat na Islandie. Bardzo jestem ciekawa rationale ... dlaczego akurat Islandia Juz chocby zeby o tym poczytac, watek wart otwarcia i kontynuacji Odpowiedz Link Zgłoś
serei Re: 6 miesięcy 25.02.15, 20:28 Bo jest daleko od tego co teraz mi się dzieje praktycznie za plecami . A wątek jak wątek teraz pytanie nie jest w formue czy wojna wybuchnie tylko kiedy. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: 6 miesięcy 25.02.15, 20:37 serei napisała: > Bo jest daleko od tego co teraz mi się dzieje praktycznie za plecami Row Marianski tez daleko - czemu sie tam nie wybierasz? Sam pomysl ucieczki przed jakkolwiek nie wydumana wojna akurat na Islandie jest tak abstrakcyjny, ze az piekny. Keep going ... napisz cos jeszcze! Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: 6 miesięcy 25.02.15, 21:00 Było takie opowiadanie sf, że jakiś straszny kataklizm był i tylko na Islandii ludzie ocaleli. Może to było inspiracją? A swoją drogą jestem bardzo ciekawa tego planu, kajakiem za daleko... Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: 6 miesięcy 25.02.15, 21:07 Afryki raczej nie zbombardują, ale ryzyko złapania dziwnej choroby większe. Nie wiem, może uważa, że w igloo łatwiej przeżyć atak nuklearny? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: 6 miesięcy 26.02.15, 10:07 "Fermi i mróz", Frederik Pohl. Acz też nie było za różowo, bo Reykjavik również zaliczył atomówką. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: 6 miesięcy 26.02.15, 07:22 przecież napisała, dlaczego - bo ma tam rodzinę. Najwyraźniej w rowie mariańskim nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: 6 miesięcy 26.02.15, 09:45 bo do rowu trzeba miec wypasiona uć podwodna Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: 6 miesięcy 25.02.15, 21:36 serei napisała: ... teraz pytanie nie jest w formue czy wojna wybuchnie tylko kiedy. Też niestety tak uważam. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: 6 miesięcy 25.02.15, 21:40 sumire napisała: > Po pierwsze - czemu zakładasz, że w dobie broni masowego rażenia, satelitów i samolotów odrzutowych taka Islandia ma być bardziej bezpieczna niż reszta świat ? Też leży na kuli ziemskiej. Syria czy Ukraina też leżą na kuli ziemskiej, wojny tam trwają już jakiś czas i jeszcze chyba potrwają. Niestety nie jest to tak: raz, dwa, trzy i po wojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: 6 miesięcy 25.02.15, 21:57 rhaenyra napisała: > trzymaj się cieplutko to się akurat przyda na tej Islandii ja bym też waliła jak w dym na Islandię, w końcu tam mają Prince Polo - no i kto mi powie, że to nie jest argument ZA ?? Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: 6 miesięcy 25.02.15, 20:49 I proszę mi nie pisać, że > histeryzuję. Rozumiem, że ta cała reszta która nie ma tyle szczęścia co ty, nie ma również prawa do przetrwania tego pólrocza we względnym spokoju, który może zapewnić dyskredytowanie osób będących przekonanymi o wybuchu wojny np. przez nazywanie tego histerią. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: 6 miesięcy 25.02.15, 20:57 mid.week napisała: > nazywanie tego histerią. A czy pani Orzeszkowa nie nazywala tego "globusem" w "Nad Niemnem"? O ilez bardziej a propos idei ucieczki na Islandie Jak Bolek i Lolek: krecisz globusem (nie mylic z histeria!) i ... oooo ... jest Islandia - safe refuge Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: 6 miesięcy 25.02.15, 21:17 Islandia jest bardzo dobra. Tam ciągle tak wieje, że pierdut atomowego nawet nie zauważą. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Bardarbunga? 25.02.15, 22:18 mid.week napisała: > Islandia jest bardzo dobra. Tam ciągle tak wieje, że pierdut atomowego nawet ni > e zauważą. No i te wulkany zaciemniają sprawę. Można się łatwo do wybuchów i innych katastrof przyzwyczaić. Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: Bardarbunga? 26.02.15, 09:43 no wlasnie. Wieksze ryzyko, ze zle wyceluja tym atomem Odpowiedz Link Zgłoś
karolciab125 Re: 6 miesięcy 26.02.15, 10:29 No właśnie sobie przeczytałam artykuł: wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Jurij-Felsztinski-Ukraina-to-dopiero-poczatek-Nastepne-beda,wid,17289310,wiadomosc.html?ticaid=114693 i miałam założyć wątek an ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: 6 miesięcy 25.02.15, 21:10 Jak wojna zawładnie światem, to Ci Islandia nie pomoże. Troszkę jednak histeryzujesz ;p Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: 6 miesięcy 25.02.15, 22:25 Ameryki nie odkryłaś, już wszyscy wiedza ze bedzie wojna we wrzesniu... Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: 6 miesięcy 25.02.15, 23:20 A dlaczego we wrześniu? Z przywiązania do tradycji? Mam takie wrażenie, że już tutaj nas straszyli wojną jakiś czas temu - i za diabła sobie nie mogę przypomnieć z jakiej to było okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: 6 miesięcy 26.02.15, 01:22 asia_i_p napisała: > A dlaczego we wrześniu? Z przywiązania do tradycji? Ja mysle, ze to ma jakis zwiazek z rozpoczeciem roku szkolnego Jak sie zaczyna szkola, to w wielu domach zaczyna sie tez ...www.youtube.com/watch?v=EHjORayeky4 Nawet na Islandii nie ma azylu od tego typu wojny Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: 6 miesięcy 26.02.15, 09:49 a nie przypadkiem z okazji 2012, kalendarza Majów i (chyba) przepowiedni jakiegos jasnowidza? mój maz wierzy w takie rzeczy, kosmici, planety nibiru, ale jak mu sie przypomni o dacie "wybuchu", ktory mial byc ja nie jest to idzie w zaparte ze nic takiego nie mówil i ze to nie o TAKI wybuch chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: 6 miesięcy 26.02.15, 12:20 Wtedy też coś było, ale to było już później. Też perspektywy były miesięczne. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: 6 miesięcy 25.02.15, 23:06 www.filmweb.pl/film/Ostatni+brzeg-2000-36591# Islandia za blisko Europy Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: 6 miesięcy 25.02.15, 23:47 A ja uwazam, ze tymi nowoczesnymi rakietami rzucac beda daleko, wiec ja sobie zamieszkam blisko. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: 6 miesięcy 26.02.15, 05:40 W dobie broni atomowej i jądrowej próba ukrycia sie na wyspie jest zwyczajnie nierozsądna /delikatnie to ujełam/ i to nie tylko ze względu na to ze to żadna odległosc dla rakiet ale też ze względu na to ze wszelkie ewentualne powybuchowe tsunami są szczególnie niebezpieczne dla wysp i rejonów nadmorskich.Naiwnoscia tez jest sądzić że w przypadku wojny granice pozostaną otwarte a serei odleci radośnie machając pozostałym. Ja uważam że wojna juz trwa /zresztą okresów bez wojny w ostatnich latach chyba nie było/wbrew pozorom Polska nie jest wg mnie zbyt zagrożona i to nie Putin jest największym problemem.Dużo bardziej zagrożone są rejony gdzie jest pozorny spokój ; Francja, Włochy, Niemcy , Wielka Brytania kalifat ma je na oku. Odpowiedz Link Zgłoś
siebiatynska_m Re: 6 miesięcy 26.02.15, 06:23 Coz-zwyklym ludziom nie pozostaje niż innego,jak czekać na dalszy rozwój sytuacji.A jest nie ciekawie. Niemcy się przygotowują do realnej wojny y,Litwa także. Jestem przekonana,ze w razie agresji NATO nie Polskę krwi za nas-jestesmy zbyt słabym i maloloczacym się krajem. Miejmy nadzieje,ze do konfliktu zbrojnego nie dojdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: 6 miesięcy 26.02.15, 06:55 Ja już robię przekop do Australii. Być może na jakiś czas zamieszkam we wnętrzu Ziemi - tak najbezpieczniej Odpowiedz Link Zgłoś
serei Re: 6 miesięcy 26.02.15, 08:44 Cieszę się, że Was tak rozbawiłam chciałabym umieć się z tego śmiać, ale nie potrafię za bardzo. Dziwią mnie komentarze typu Polska Rosji nie obchodzi a inne kraje europejskie czyli co? rosyjscy żołnierze przejdą przez nasz kraj mówiąc "przepraszamy, proszę się spokojnie opalać my tylko na Francję przejdziemy"? Naprawdę myślicie, że nic nam nie grozi bo nie jesteśmy dla innych żadnym przeciwnikiem ani zdobyczą? Może i daleka Islandia nie jest wyjściem ale JEST daleko od Europy gdzie jak na razie bliskie granice z Ukraina i Rosją są realnym zagrożeniem dla naszego kraju oraz Europy. W moim mieście jest już dużo uchodźców z Ukrainy, miałam tam też znajomych, tam jest regularna wojna, kobiety i dziewczyny są masowo gwałcone, dzieci i cywili giną tam gdzie stoją a czytałyście może o tym w gazetach? bo ja nie. Wojna będzie czy nie, ja zamierzam chronić swoją rodzinę i mam nadzieję, że za jakiś czas pośmieje się z Wami z mojej głupoty, a na razie mój strach jest mniejszy bo mam jakiekolwiek wyjście awaryjne... Kraje się zbroją, na Ukrainę wysyłani są żołnierze innych narodowości i czy w to wierzycie czy nie coś się już zaczyna. Mój partner tylko czeka aż dostanie wezwanie do mobilizacji z wojska Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: 6 miesięcy 26.02.15, 09:04 Nie śmieję się z Ciebie, bo sama trzęsę portkami, że będzie wojna, ale pomysł, że w razie wkroczenia wojsk radzieckich uda ci się szybko i bezpiecznie uciec do Islandii jest...zabawny. Pierwsze co zrobią to zamkną granicę, zarekwirują auta, loty zostaną wstrzymane, lotniska zamknięte wpław przez Bałtyk tam dotrzesz? A brałaś pod uwagę scenariusz typu bomba atomowa na Rygę, Tallin i Warszawę? Gdy fala uderzeniowa zastanie cię w łóżku o 3 nad ranem to ci ta Islandia pomoże jak umarłemu kadzidło. Odpowiedz Link Zgłoś
serei Re: 6 miesięcy 26.02.15, 09:08 A gdzie ja napisałam, że zrobię to po fakcie? dziecku już jakiś czas temu wyrobiłam paszport, swój odnowiłam, cenniejsze rzeczy zabezpieczam, dom wynajmuję i mnie nie ma. Islandia piękny kraj, pracę mam juz nagraną przez szwagra więc dam radę. Zawsze mogę wrócić za jakiś czas jak jakims cudem do niczego nie dojdzie lub tam zostać Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: 6 miesięcy 26.02.15, 09:18 Jasne, bo uprzedzą w prasie i na internetach, że za dwa miesiące będzie wojna i akurat wtedy się spakujesz i polecisz. Mhm, jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
serei Re: 6 miesięcy 26.02.15, 09:32 Ja uważam, że nie ma co czekać na pogorszenie sytuacji i jak napisałam jestem JUŻ w trakcie wyprowadzania się. Dwa lata temu już dostałam propozycje wyniesienia się stąd, zrezygnowałam bo zakładałam firmę, zmieniałam miejsce zamieszkania, ale skoro ani firma mnie tu nie trzyma ani rodziny nie mam to na co czekać? To idealny moment aby szukać bezpieczniejszego ( chociaż chwilowo) miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: 6 miesięcy 26.02.15, 09:42 Zmieniasz zdanie moja droga, najpierw był plan awaryjny, potem przygotowania, jeszcze jeden post i będzie, że z lotniska piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: 6 miesięcy 26.02.15, 09:48 Powiedz, ze żartujesz, bo mam wrażenie, że żyjemy w innych krajach.... Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: 6 miesięcy 27.02.15, 12:32 Komu ten dom wynajmniesz? Ruskim? Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: 6 miesięcy 27.02.15, 12:46 zuleyka.z.talgaru napisała: > Komu ten dom wynajmniesz? Ruskim? nie wiem, czy jest jakiś sens wynajmować dom. to już nie lepiej zamknąć go na cztery spusty? w końcu jak ma byc wojna, to dom i tak obróci się w ruinę. no i komu wynająć? przecież wszyscy mają zamiar wiać "za granicę" Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: 6 miesięcy 27.02.15, 12:58 No toż autorki pytałam komu wynajmie Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: 6 miesięcy 26.02.15, 09:34 Ja odpowiem serio - wojny boję się panicznie. Zwłaszcza że mieszkam w Krakowie - na linii frontu, do Medyki stąd blisko. I tak właściwie to nie mam gdzie uciec. Dalsza radzina mojego męża mieszka w Przemyślu i oni też są zaniepokojeni (rozmawiałam niedawno o tym z teściową). Chciałabym i mam nadzieję, że to histeria, że Polska będzie bezpieczna. 2 lata temu zajęcie Krymu też było abstrakcją, a teraz realizują się coraz bardziej kosmiczne scenariusze. Putin jest nienormalny, nie wiadomo, czego chce Orban (Węgry mają spór terytorialny z Ukrainą), być może powstanie jakiś chory pomysł przyłączenia zachodnich obwodów do Polski (de facto rozbioru Ukrainy). Tak, boję się, bo nie mam na sytuację żadnego wpływu. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: 6 miesięcy 26.02.15, 09:56 wojny chyba boją się wszyscy. ja sama nie należę do histeryczek, ale mieszkam zaledwie 6 km od granicy z obwodem kaliningradzkim i to niestety spędza mi sen z powiek. prawda jest taka, że nasi politycy niepotrzebnie kłapią dziobami a jak nie daj boże wybuchnie wojna, zawiną dupy w troki i wypierdzielą za granicę. w Europie są takie kraje, które siedzą cicho. niby dlaczego? wszyscy się boją i tyle. jak Rosjanie zaatakują Polskę, nikt nawet palcem nie kiwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rossmary Re: 6 miesięcy 27.02.15, 11:18 a Ty myslisz ze "nie klapanie" pomoze?Rosji-Putinowi zachód powinien pokazac ze sa gotowi na uzycie sily...Putin wie ze zachód tego nie zrobi , beda sie zbierac, organizowac kolejne szczyty NATO i nic wiecej....bo nikt nie chce tego uznac za jawna wojne....to jest nowosc wojna hybrydowa. gdyby zielone ludziki napadly na Polske byloby tak samo! szczyty, narady, odgrazanie sie .... Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: 6 miesięcy 26.02.15, 15:19 > Ja odpowiem serio - wojny boję się panicznie. Zwłaszcza że mieszkam w Krakowie Się nie bój, czakram wawelski nas chroni Odpowiedz Link Zgłoś
depompadur Re: 6 miesięcy 27.02.15, 13:13 Raczej to, że przez smog rakieta będzie mieć problem z trafieniem Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: 6 miesięcy 26.02.15, 09:54 Myślę, że nie. Pamiętam już tu taką jedną panikę, kiedy wojna miała być zaraz natychmiast. Co zabawne, nie pamiętam kiedy to było, i między kim a kim ta wojna miała być. Gdyby Putin chciał wojny, to na Ukrainę by wkraczał otwarcie, a nie separatystami. Gdyby chciał zająć kraje nadbałtyckie, to by je zajął, a nie urządzał pokazy siły pod ich granicami. Sprawdza, ile może, sądząc z tego, że robi show nadgraniczny zamiast uruchamiać w krajach nadbałtyckich "separatystów", to się przekonał, że tak dużo jednak nie może, a sankcje uwierają go bardziej, niż chce to pokazać. Owszem, kiedy myślę o wyjeździe brytyjskich i polskich żołnierzy na Ukrainę, czuję powagę sytuacji. Ale nie należy traktować tego jak wypowiedzenie wojny Rosji, w każdym razie nie bardziej niż dotychczas. Takiego traktowania najwyraźniej nie chce sama Rosja, skoro wciąż udaje, że separatyści nie są centralnie sterowani. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: 6 miesięcy 26.02.15, 10:05 Oczywiście też się trochę denerwuję. Z drugiej strony jednak myślę, że dużej groźby wojny nie ma. Gdyby Putin chciał wojny, to działając z zaskoczenia zająłby Ukrainę, a następnie kraje nadbałtyckie, potem ewentualnie nas (chociaż nie jestem pewna, czy akurat do nas coś go szczególnie ciągnie). Tymczasem Ukrainę zajmuje separatystami, oficjalnie pozostając neutralny, a pod granicami państw nadbałtyckich robi pokazy siły. Czyli najprawdopodobniej nie chce państw nadbałtyckich, chce części Ukrainy i chce zniesienia sankcji. Pokazuje, na co go stać, żeby pozbierać sojuszników, ale nie liczy, że z Orbanem wkroczy do Warszawy, tylko że nazbiera dość sojuszników, żeby Unia zniosła sankcje. No i nie zapominajmy, że musi się pokazać we własnym kraju. To z naszego punktu widzenia jego pozycja w Rosji wygląda stuprocentowo bezpiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: 6 miesięcy 26.02.15, 10:12 Asia, to, co piszesz, jest racjonalne. A problem polega na tym, że Putin nie jest racjonalny. Gdyby był, zająłby się budowaniem dobrobytu i rozwiązywaniem problemów wewnętrznych w Rosji (których nie brakuje), a nie ekspansją terytorialną (Krym). Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: 6 miesięcy 26.02.15, 11:55 Też był moment, że się bałam, że Putin nie jest racjonalny, ale jak posłuchałam wywiadów z Rosjanami, to się uspokoiłam. Jest racjonalny, tylko jest s . . . synem. Rozwiązywanie problemów wewnętrznych nic mu nie da oprócz frustracji społeczeństwa, show wojenny odciąga uwagę społeczeństwa od problemów. Jeżeli się nie liczy z ludzkim życiem, a on się nie liczy, to jest tańsza metoda i dużo mniej kosztowna wizerunkowo (w azjatyckim społeczeństwie, w europejskim byłaby katastrofalna). Rosjanom się mówi, że wszystkie kłopoty to wina złego zachodu. Krym wziął, bo Krymem się dało popisać przed społeczeństwem, Rosjanie mieli zawsze zapędy w tamtą stronę. Przy czym trzeba było dać jakiś pokaz siły po tym, jak wymknęła mu się Ukraina. Ukraina ma przechlapane, bo w pojęciu rosyjskim zawsze była ich, więc Putin, jeśli chce być nadal bezpieczny, czyli nadal być bogiem (bo teraz to już jest ta alternatywa - albo bóstwo, albo nic), to swojego z ręki wypuścić nie może. Wojna z Polską nie jest mu propagandowo potrzebna, a koszta za duże. Putin tak naprawdę, jak każdy władca Rosji, walczy przez cały czas o przetrwanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kill.emall Re: 6 miesięcy 27.02.15, 09:03 Zgadzam się z Tobą. To dlatego mówi się o Putinie - Putler, bo działa podobnymi metodami jak Hitler przed wojną. Hitler przed wojną umiejętnie posterował umysłami Germanów, wmawiając im, że popierwszowojenny kryzys jest winą Żydów. A przy tym nie mówił wcale otwarcie o ich eksterminacji, otwarcie mówił jedynie o wysiedleniu ich na wschód. I po to była tez ekspansja na wschód, żeby budować tu obozy pracy (a w rzeczywistości zagłady), i żeby czysta aryjska niemiecka krew miała gdzie się rozprzestrzeniać, bo przecież Słowanie to podludzie i żyzne polskie ziemie zajmują bez sensu. Putler ma trochę inną filozofię - stara się zajmować po kawałku tereny byłego ZSRR, bo w umysłach wielu Rosjan wciąż tkwi przekonanie, że wtedy byli kimś. Te akcje w Gruzji w 2008, obecnie Ukraina - IMO to właśnie nic innego. Trochę inaczej ma się sprawa z Bałtami, bo oni jednak przez lata zapatrywali się na trochę inne wzorce (miałam okazję zwiedzić Łotwę i Estonię, poczytać historię tych krajów, to złożony problem). Problemem ZSRR było to, że w całym jego obrębie można było migrować i się osiedlać. A po upadku ZSRR nikt tym ludziom nie kazał wracać na tereny właściwej FR, jak np. po II wojnie wysiedlano Polaków z kresów. I ludzie sobie zostali. I dlatego w tych wszystkich byłych republikach jest mnóstwo Rosjan, i dlatego Putin ma się na kim oprzeć i na kogo powołać (uciskanie mniejszości). Zupełnie inne powody musiałyby zaistnieć, żeby on chciał wejść tu, na Słowację czy do Czech (inna rzecz że Pepiki z wielusetletniego przyzwyczajenia tak trzęsą dupami, że w ogóle oficjalnie nie zajmują żadnego stanowiska w sprawie). To już musiałaby być otwarta wojna, otwarty konflikt o coś. I ja jednak wierzę, że sytuacja mimo wszystko, mimo że Zachód na razie słabo wypada, byłaby w naszym przypadku inna. Chociażby dlatego, że o ile mi wiadomo, Niemcy w obecnym swoim kształcie nie bardzo mają ochotę graniczyć z Rosją. Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: 6 miesięcy 27.02.15, 00:09 Putin nie je > st racjonalny. Gdyby był, zająłby się budowaniem dobrobytu i rozwiązywaniem pro > blemów wewnętrznych w Rosji Ematka to jednak potrafi poprawić humor. Putin, który posypuje głowę popiołem i mówi "narodzie rosyjski, popełniłem błąd stawiając na wizje mocarstwowe i zielone ludziki, czas rozliczyć przeszłość i podjąć trudne oraz bolesne reformy, które jednakowoż przyniosą nam korzyści w perspektywie jednego-dwóch, najwyżej trzech pokoleń" Ja uważam, że nie tylko nie będzie u nas wojny, ale w niedalekiej przyszłości nawet UE się powiększy o (okrojoną) Ukrainę. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: 6 miesięcy 27.02.15, 13:03 Cieszę się, że poprawiłam Ci humor. Po przemyśleniu przyznaję, że w mojej definicji racjonalności był błąd - ja jako obywatel miałabym w nosie to, że "Krym wrócił do macierzy" jeśli w domu nie miałabym łazienki, a po wodę musiałabym chodzić do studni. Ale zgadzam się, że dla Rosjan (także tych z prowincji) poczucie, że są mocarstwem jest ważniejsze niż ta łazienka. Inna mentalność (zresztą za caratu też tak było). W tym kontekście faktycznie Putin jest racjonalny. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: 6 miesięcy 26.02.15, 10:14 A ja metody drobnych kroczków bym nie bagatelizowała. Wiadomo że zachód nauczony II wojną musiał by jakoś zareagowac na duży najazd na inny kraj. A tak mamy powolne działanie małymi kroczkami, wszystko pod osłona separatystów. Zachód nie wie co zrobić i bawi się w sankcje (bolesne ale bez przesady) i zobacz jaki efekt. Putin powolutku posuwa się coraz dalej. Zachód szura nogami jednocześnie coraz bardziej ustepując. Nic się nie zmienia. Są kolejne rozmowy pokojowe a strzały wciąż padają. I za każdym razem zachód straszy że jak Putin zrobi cos jeszcze to reakcja będzie stanowcza. Potem Putin to robi a zachód mówi że to okropne i straszne i że jak Putin zrobi coś jeszcze to reakcja będzie naprawdę stanowcza. A za chwilę Putin to robi... Ja się boje bo myślę że mamy do czynienia z bardzo inteligentnym szaleńcem. I nie wiadomo gdzie go poniesie. A ruscy go kochają i pójdą za nim... Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: 6 miesięcy 26.02.15, 10:21 Ja uważam, że Zachód (i USA dopóki rządzi tam Obama) nie kiwnie palcem w razie otwartej agresji Rosji chociażby wobec państw nadbałtyckich czy Polski. Nie mam złudzeń. A ile warte są deklaracje NATO na papierze, to powiedział już były minister Sikorski (oczywiście nieoficjanie) Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: 6 miesięcy 26.02.15, 12:17 Oczywiście, że nie można tej strategii bagatelizować. Rzecz w tym, że ani krajów nadbałtyckich ani Polski tą strategią zająć się nie da. A moim zdaniem Putin nie porwie się na inną. Zwłaszcza, że on też stosuje strategię pustych gróźb, jak Zachód. Ostatnio zaczął grozić, że odetnie gaz Ukrainie - dlaczego tego po prostu nie zrobi? To byłby najprostszy sposób przecież, żeby zdusić opór. Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: 6 miesięcy 26.02.15, 10:11 Mnie tez ta Islandia rozczuliła. Jak juz spieprzać to do Kanady, ewentualnie do USA, bo mam tam rodzine, ale blisko granicy z Kanada. Teraz w dobie terroryzmu, to chyba i na zachodzie czlowiek nie czulby sie bezpiecznie, pisze o uk, Francji. Moze Szwajcaria?! Jednak jak widac po Ukraincach, to nie jest takie prost, ot tak sobie wyjechac do innego kraju, bo mnei wojna nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: 6 miesięcy 26.02.15, 10:36 A wiesz że taka Islandia może nie być w sumie głupim pomysłem. Mała wysepka średnio atrakcyjna. Mało zyskownych złoży naturalnych. Wysiłek który trzeba włożyć w najechanie jej może się nie kalkulować w kategoriach potencjalnych zysków. Może się uchować. Choć z drugiej strony wystarczy jedna bombka i mamy załatwioną prawie całą ludność wyspy. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: 6 miesięcy 26.02.15, 12:14 A tu do przeczytania ciekawa przepowiednia z roku 1888 biskupa Cieślaka/Cieplaka wolnemedia.net/ezoteryka/przepowiednia-jana-cieplaka/ Mozna sie śmiać jak ktos chce ale śmiech przechodzi jak sie przeczyta jej początek i uświadomi ze była napisana w 1888 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: 6 miesięcy 26.02.15, 12:28 Jednoznaczna jest do końca drugiej wojny światowej i mam takie sceptyczne przeczucie, że wtedy została napisana. Jak niewierny Tomasz mówię - dopóki nie zobaczę rękopisu wraz z opisem historyka, który potwierdził datę jego powstania, nie uwierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: 6 miesięcy 26.02.15, 12:58 Po przeguglaniu i zastanowieniu: - zaakceptuję także odniesienia w dziennikach osób, które przeżyły pierwszą i drugą wojnę światową, pod warunkiem, że autentyczność dzienników jest potwierdzona; - bez tego datuję wiersz na lata 60-te dwudziestego wieku, bo wtedy były napięcia między Rosją a Chinami, a on wyraźnie sugeruje wojnę nuklearną między tymi dwoma krajami. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: 6 miesięcy 26.02.15, 12:59 W 1888 to Jan Cieplak miał 31 lat i jeszcze długo nie był biskupem. Ponadto podejrzewam, że jako człowiek wykształcony potrafiłby napisać coś lepszego niż te częstochowskie rymy . Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: 6 miesięcy 26.02.15, 13:43 Wilk z krwawą paszczą, zewsząd osaczony Choć wszystkim groził, dokoła ściśnięty, Próżno się miotać będzie jak szalony – W bitwie nad rzeką w pień będzie wycięty! to luzik, wystarczy unikać rzek. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: 6 miesięcy 26.02.15, 13:45 Jeśli coś się dzieje, zawsze wyskakują jakieś przepowiednie, i to tak napisane, że da się dopasować wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: 6 miesięcy 26.02.15, 14:01 To stare przepowiednie, podobnie jak ta z ta z Tegoborza która jest zbliżona tematycznie, co wiecej jej data jest potwierdzona publikacja przed wybuchem II w światowej. Można wierzyć można nie wierzyć, jak kto chce. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: 6 miesięcy 26.02.15, 14:17 Klimuszko swoja droga ale popatrzcie tutaj, było to - treść przepowiedni publikowane przed 1 wojną światowa; www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2016 Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: 6 miesięcy 26.02.15, 14:38 Ja znalazłam w Wikipedii informację, że była opublikowana w roku 1939 z adnotacją, że była publikowana "ostatnio" w prasie pomorskiej. O jej wcześniejszej publikacji (1912) mówił Miłosz, ale nie podał na to żadnych dowodów. Zresztą, jak widać, się nie sprawdziła, bo gdyby się sprawdziła, to w 1943 chyba powinniśmy mieć Polskę od morza do morza. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: 6 miesięcy 26.02.15, 14:45 Była opublikowana na początku 1939 czyli sporo przed wojną. I masz tam na tyle miesięcy pzred wojna przepowiednie; Gdy czarny orzeł znak krzyża splugawi, Skrzydła rozłoży złowieszcze, Dwa padną kraje, których nikt nie zbawi, Siła przed prawem jest jeszcze. Lecz czarny orzeł wejdzie na rozstaje; Gdy oczy na wschód obróci, Krzyżackie szerząc swoje obyczaje, Z złamanym skrzydłem powróci. Krzyż splugawiony razem z młotem padnie. Zaborcom nic nie zostanie. Mazurska ziemia Polsce znów przypadnie, A w Gdańsku port nasz powstanie. O Polsce od morza do morza jest w odniesieniu do późniejszych czasów i juz sie zaczęło; W ciężkich zmaganiach z butą Teutona Świat morzem krwi się zrumieni. Gdy północ wschodem będzie zagrożona W poczwórną jedność się zmieni. Wg mnie chodzi o państwa nadbałtyckie 3 plus 1 tylko nie wiem kto jest tym czwartym moze Białoruś, a Teuton to Niemcy które jak wiemy teraz kombinują. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: 6 miesięcy 26.02.15, 15:10 Czyli trafnie przewiduje, że Niemcy zaatakują - ale wtedy już się o tym mówiło; że jeśli spróbują z Rosją, to połamią sobie zęby na Rosji. Nietrafnie - że równocześnie padnie Rosja, że wojna potrwa 30 lat, że Niemcy zaanektują tylko dwa kraje, że 'zaborcom nic nie zostanie" - od wschodniej strony im jak najbardziej zostało. Nie wiem, dlaczego odnosisz "butę Teutona" do czasów obecnych, nie ma najmniejszego sygnału, że to miałoby być później, to jest dalej o drugiej wojnie światowej. Przewiduje, że USA nie pomoże Anglii, natomiast pomoże jej Francja (nietrafnie), że pod koniec drugiej wojny światowej upadnie ZSRR (nietrafnie), a jako zwieńczenie tej wojny sojusz krajów słowiańskich pod wodzą polski (nietrafnie to delikatnie powiedziane). Pomazaniec z Krakowa dałby się odnieść do Jana Pawła II gdyby nie triumfalny kontekst. Ogólnie nieliczne ziarna w morzu plew. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: 6 miesięcy 26.02.15, 15:25 A dlaczego uważasz że to o 2 wojnie, skąd to założenie? Wg mnie to sie odnosi juz do czasów obecnych a informacja o 2 wojnie zamyka sie na odzyskaniu Gdańska.Upadek młota miał miejsce, po upadku komunizmu - tu nie musi byc jedności czasowej z Niemcami wg mnie."zaborcom nic nie zostanie" - w odniesieniu do sytuacji sprzed 1 i 2 wojny mało zostało. "Lew na zachodzie nikczemnie zdradzony Przez swego wyzwoleńca Złączon z kogutem dla lewka obrony Na tron wprowadzi młodzieńca." Tu wg mnie jest o tym co sie teraz bedzie działo w Wielkiej Brytanii /Lew/ i Francji /Kogut/ - wyzwoleniec to dla mnie mieszkańcy z byłych kolonii - wiadomo kogo mam na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: 6 miesięcy 26.02.15, 15:35 Z braku sygnałów, że jakikolwiek czas upłynął i z "Teutońskiej buty". Gdyby to miało się sprawdzić, to Niemcy powinni wywołać teraz trzecią wojnę światową, a na to się nie zanosi. Te przepowiednie mają stały sposób rozwijania się - zaczynają się od faktów znanych przepowiadającym albo łatwo przewidywalnych i wtedy są względnie jednoznaczne, ale nadal pisane szyfrowanym językiem, nie wiadomo w sumie, po kiego grzyba. Po co pisać lew, jak każdy wie, że to Anglia, młot, jak każdy wie, że to Rosja? To trochę jak licytacja w brydżu sportowym, nie wiadomo, dlaczego sobie po prostu nie powiedzą, jakie mają karty. Jedyny cel używania takiego języka, jaki widzę, to utrzymanie jedności stylistycznej z częścią odnoszącą się do bliżej niesprecyzowanych dalszych czasów, kiedy już nie można pisać jasno, bo a nuż nie będzie pasowało. Nie przekonuje mnie - gdyby Bóg miał nas ostrzegać przez proroków, to czemu nie po prostu "Uważajcie, bo Rosja chce wam przykopać?" Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: 6 miesięcy 26.02.15, 15:43 Jak to mówią pożyjemy zobaczymy Co do obecnego konfliktu i roli Niemiec myślę że możemy bardzo się zdziwić, no ale to moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: 6 miesięcy 26.02.15, 23:14 A jakie jest Twoje zdanie w temacie polityki niemieckiej dot. ewentualnej wojny? Odpowiedz Link Zgłoś
monika3500 Re: 6 miesięcy 26.02.15, 23:09 Do kawka74 cześć, znalazłam na necie twoją wypowiedz ( dość dawno temu) na temat astygmatyzmu u dziecka, pisałaś, że twoje dziecko ma dużą wadę. U mojego syna 5 latka wykryto astygmatyzm mieszany - duży. Chciałam coś podpytać się ciebie, bo mało informacji na ten temat w necie. Przepraszam wszystkich od razy, że tu na forum piszę, ale jakoś nie wychodzi mi wysłanie wiadomosci na priv. do kawka74. Mam nadzieję, że odczytasz. Może jakieś namiary na siebie, jeśli zechciałabyś popisać. dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: 6 miesięcy 26.02.15, 12:41 ja bym zwiewała do Kanady albo Australii, jak już. nawet jak wojna wybuchnie, to co? Polska i tak jedyne co może zrobić to od razu się poddać, żadne walki nie wchodzą w grę. wcielą nas do Rosji i tyle, mamy to już przećwiczone. jedyny problem będzie, jak facetów będą brali do wojska, to jest jedyne, co mnie martwi, chociaż mój mąż w wojsku nie był, bo ma chore nerki. i tylko przed tym bym uciekała. Odpowiedz Link Zgłoś
kill.emall Re: 6 miesięcy 26.02.15, 14:24 ja mam prawo do starania się o obywatelstwo w pewnym kraju bliskowschodnim zaprzyjaźnionym z US i jednocześnie będącym w stanie wojny z większością krajów arabskich... Nie wiem co gorsze Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Islandia to akurat wyjątkowo głupi pomysł. 26.02.15, 14:49 W przypadku konfliktu o zasięgu globalnym, strategiczne położenie Islandii wystawia ją na praktycznie pewny atak - na 99% któraś ze stron założyłaby tam bazę pozwalającą na kontrolę całego północnego Atlantyku, a druga starałaby się ją odbić. > Myślę, że tyle starczy, aby światem zawładnęła wojna. I proszę mi nie pisać, że > histeryzuję. Ależ dlaczego nie miałbym pisać prawdy? Przecież jesteś histeryczką. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Islandia to akurat wyjątkowo głupi pomysł. 26.02.15, 15:01 No a przede wszystkim tam nic nie rosnie - goraca woda z gejzerow nie wystarczy zeby przetrwac a rybolostwo i tak bedzie screwed jak sie wody potruje i/albo zaczna sie walki na morzach i oceanach. Naprawde nikt nie czyta zadnych distopii? Jak juz gdzies uciekac i osiedlac sie to tam gdzie da sie wyzyc z ziemi, gdzie sie da cos hodowac (rosliny i zwierzeta), gdzie klimat pozwala zyc jako-tako chociaz przez czesc roku etc. Gardeners will survive Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: 6 miesięcy 26.02.15, 23:15 Moze wzorem naszych najwiekszych przyjaciol politycznych, bedziemy walczyc tylko na goscinnych wystepach. Mniej ludzi zginie. Odpowiedz Link Zgłoś
buuenos Re: 6 miesięcy 26.02.15, 23:15 Moze lepiej isc do psychiatry? Co wy z ta wojna? A rodzina juz sie cieszy na twoj przyjazd Przeciez ematki nienawidza odwiedzin a nie daj boze z noclegiem! Szukaj hotelu Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: 6 miesięcy 26.02.15, 23:40 Putin nie chce żadnej wojny. Chce tylko pokazać UE, że Ukraina jest jego strefą wpływów i do żadnej Unii ani żadnego NATO nie wejdzie. Kiedy tylko Ukraina to przyzna, wojska się poddadzą, a politycy ukraińscy porzucą bratanie się z Zachodem, konflikt się skończy. Odpowiedz Link Zgłoś