Dodaj do ulubionych

czy czekanie na faceta ma sens?

01.03.15, 13:15
Opowiadałam juz tu na forum o moich randkach internetowych, bo nie wiem gdzie poznac faceta. Sprawa na dzien dzisiejszy wyglada tak, ze najbardziej przypadł mi do gustu chłopak, który póki co uwaza że powinniśmy się przyjaznic. Spotkałam się poza tym z włochem mieszkającym w austrii i on zupełnie inaczej do tego podchodzi, od razu powiedział, ze nie ma byłej zony, dzieci jak zapytałam o stały zwiazek to jest na tak, od razu chciał poznać moj a rodzinę i taki podchodzący do mnie z entuzjazem. Drugi mój kolega z którym znam się od dawna też mnie podrywa i też widać chciałby związku. Ale właśnie najbardziej przypadł mi do gustu ten który chce się narazie przyjaznic, zobaczyc na spokojnie jak to sie rozwinie, a ja szukam zwiazku. Nie wiem czy ogolnie jest sens czekac na faceta, a po roku powie mi sluchaj to jednak przyjazn...teraz dopiero sie poznajemy i latwiej zerac relacje. Wloch jest extra tez, bardzo zabawny, swietnie sie dogadujemy ale boje sie roznic kulturowych. Zaprsza mnie juz na randki do kina, chce zebym przyjechała do Wiednia. Jednak boj e się, że oni inaczej niż my podchodzą do związków, że to południowy temperament. Juz sama nie wiem co robić, a tak zle mi samej.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:22
      A masz w ogóle świadomość, że na poznanie drugiej osoby potrzeba czasu (przynajmniej ja potrzebuję i np. miałam podejście podobne jak Twój nowy pan, który chce zobaczyć, jak to się rozwinie). Owszem, można na hip hip hurra zaraz za mąż wyjść i dziecię szybciutko urodzić tak, jakby poczekanie trochę, by zobaczyć, o co chodzi, miało w czymś przeszkodzić.

      Moim jednym z ulubionych słówek króla Juliana z Madagaskaru jest powiedzenie: "Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu.".
    • zeldaf Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:22
      Dlaczego nie umawiasz się z ludźmi z własnego miasta, skoro chcesz znaleźć kogoś do stworzenia związku? Zawieranie "światowych" znajomości pachnie jednak poszukiwaniem przygód, a nie stabilizacji. I na poszukiwaczy przygód bedziesz trafiać.
    • lauren6 Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:25
      Nie ma. Na świecie jest zbyt wielu ciekawych ludzi by zestarzec sie jako ksiezniczka czekajaca na księcia.
    • rhaenyra Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:27
      kota sobie kup
    • mamusia1999 Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:29
      moze to tylko ja jestem taka pokrecona, ale ponoc to znany fenomen: na prawde pociagaja cie faceci "niedostepni". to tak na wszelki wypadek.
      a roznice kulturowe? fajna sprawa, moim zdaniem. wszak to nadal kultura europejska. owszem moze machismo etc. nie przekonasz sie dopoki nie sprobujesz. inne podejscie do zwiazkow? wykorzystaj to, spotykajac sie z nim, odwiedzajac, poznajac rodzine etc nie jestes z automatu "narzeczona". ciesz sie chwila a nie zawracaj glowy planowaniem przyszlosci. i tak wyjdzie inaczej. zwiazki to zywa, wrecz wybuchowa materia, nie ma co planowac, tylko zdac sie na zywiol. no i co, jak z tego wlocha nie wyjdzie wieloletni zwiazek? tu i teraz swietnie spedzasz z nim czas, zyjesz teraz i juz.
      • marzeka1 Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:33
        Och, Mamusia, mówisz jak moja krewna, rozwódka dwukrotna i wieeeelu panów pomiędzy i teraz po i ciągle i ciągle szukanie związku, bo szybciutko sama zostawała. Teraz ma 45 lat i dalej szuka wytrwale.

        "ciesz sie chwila a nie zawracaj glowy planowaniem przyszlosci."- no tak, przemyślenie pewnych rzeczy jest takie złe big_grin
        • najma78 Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:38
          Skoro jeden chce sie przyjaznic to sie z nim zaprzyjazij a z tym drugim (Wlochem) sie spotykaj. Nie bedziesz robic nic zlego. Za Wlocha tez nie wyjdziesz od razu za maz, mozesz przeciez zwolnic jesli on bedzie spieszyc za bardzo. Czekac nie ma na co bo ten pierwszy niczego nie obiecuje wiec do niczego moze nie dojsc, stracisz czas a moze i szanse na fajny zwiazek, jesli nie z Wlochem to z kims innym.
          • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:49
            Tylko rozmawialam z tym wlasnie kolegą i powiedziałam, ze w takim razie przyjaznimy sie ale ja sie bede po drodze spotykac z innymi ludzmi, a on na to, ze nie, ze nie chce byc na lawce rezerwowej, ze jak w ogole moge cos takiego proponowac. Wloch jest naprawde super. Juz dzisiaj zadzwonil, ze wraca do Wiednia, ze mnie zaprasza. Ja ze jak bedzie cieplej, a on ze jest cieplo w Wiedniu zebym sie pakowala i przyjezdzala. Jest tak po prostu otwarty na zwiazek. Niczego nie komplikuje, chce sie po prostu poznac i moze sprobowac. A tamten fajny jest bardzo go lubie wlasnie nie chce narazie zadnego zwiazku, chce przyjazni ale tez mojej wylacznosci.
            • najma78 Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:24
              jablkomalina napisała:

              > Tylko rozmawialam z tym wlasnie kolegą i powiedziałam, ze w takim razie przyjaz
              > nimy sie ale ja sie bede po drodze spotykac z innymi ludzmi, a on na to, ze nie
              > , ze nie chce byc na lawce rezerwowej, ze jak w ogole moge cos takiego proponow
              > ac.

              no coz, to ja bym sobie dala spokoj bo facet raczej nie wie o co mu chodzi. Proponuje przyjzan ale chce cie na wylacznosc?
              • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:25
                właśnie tak i to też mnie dziwi
                • sundry Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 16:09
                  To się nazywa pies ogrodnika smile
            • peonka Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:51
              Za dużo gadasz. Trzeba było powiedzieć po prostu "ok, zobaczymy". I robić swoje. Facet to nie koleżanka, nie omawiaj z nim wszystkich swoich wątpliwości.

              Niestety, ale na odległość bije od Ciebie desperacja. Jeśli nie odstraszy to potencjalnych facetów, to jest niebezpieczeństwo, że ktoś Cię wykorzysta,bo widać, że jesteś gotowa na wiele, żeby z kimś być.
        • mamusia1999 Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 16:25
          No widzisz jak to punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Moja przyjaciolka, rozwodka bardzo pragnaca ponownego malzenstwa o malo nie puscila kantem faceta z ktorym bylo jej bardzo dobrze, bo wg tego czy innego kryterium nie rokowal na to upragnione malzenstwo. No i co? Lata juz ze soba sa szczesliwi w formule pozamalzenskiej i w niczym jej to nie przeszkadza. A ja sama zadnego zwiazku nie zaczynalam od nastawienia, ze ten to bedzie na dluzej i z wzajemnymi zobowiazaniami. Czasem wyszlo, czasem pozostalo flirtem. A teraz....20lat w zwiazku, 18 po slubie. Okazal sie miloscia mojego zycia i vice versa.
          Niezaprzeczalnym faktem jest, ze wiekszosc z nas zyje ciaglym planowaniem przyszlosci, ktora nigdy nie nadchodzi, bo w kazdej terazniejszosci jest przyszlosc, ktora trzeba miec na oku zamiast ZYC.
          Autorka jest aktualnie singlem, milo spedza czas i zamiast odczekac, co z tego wyniknie, martwi sie o niewiadome (wszak nie wie, czy to macho, czy bon vivant czy inny diabel) majace ew. wplyw na przyszlosc. Zamiast tu i teraz stwierdzic z kim ma do czynienia.
          Bo niby madrzej jest na 1/2/3 randce uznac faceta za rokujacego ?
          I co sie takiego stanie, jak spedzi mile czas, a przy okazji dowie o swoim flircie wiecej? A tak swoja droga, tego zycia trazniejszoscia to ja sobie z palcow nie wyssalam. To madrzy ludzie uwazaja za podstawe "szczescia" (nota bene w niektorych szkolach jest to przedmiot wykladowy), bo szczescie to nie cel, a sposob podrozowania przez zycie.
    • asmarabis Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:40
      A czemu Włoch mieszka w Wiedniu?
      • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:53
        Pracuje. Do Włoch do jego rodziny tez jestem zaproszona. Oczywiscie jeszcze wiadomo, ze go poznam i zobacze. Na spokojnie.
        • asmarabis Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:56
          o ja cie, po jednym spotkaniu juz do rodziny? Jesli ma wiecej niz 17 lat to bym byla bardzo ostrozna, bo to normalne nie jest. Jak nic, posrednik do werbowania prostytutek albo handlarz organami.....sorry
          • asmarabis Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:57
            A gdzie do tych wloch zaprasza, jakie rejony?
            • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:00
              Mieszka miedzy Turynem, a Mediolanem zapomniałam nazwę miejscowości. Wiadomo, ze to z uprzejmosci zaprasza, a narazie sie poznajemy.
              • asmarabis Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:05
                No wlasnie duzo gada, ciekawe co by bylo gdybys powiedziala ze chcesz przyjechac na nastepny weekend, czy by sie wycofal czy dalej by zapraszal....
          • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:58
            Nie po jednym spotkaniu po 3. Moja rodzine tez chciał poznać. Po prostu taki otwarty. Nie nie jestem glupia zeby pakowac sie jechac do wiednia czy do wloch. Narazie sie poznajemy. Bedzie za 2 tyg u mnie znowu sie pospotykamy.
            • asmarabis Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:02
              To wez go przedstaw swojej rodzinie jak najszybciej, nic nie stracisz jak by coś sie stalo to beda wiedzieli kogo szukac, otwarcie otwarciem ale jak na normalnego, doroslego faceta to troche dziwne zachowanie, przynajmniej wedlug moich doswiadczen....
              • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:04
                Jeśli będę miała zamiar jechać do Włoch czy Wiednia to napewno poznają chłopaka.
                • asmarabis Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:06
                  I bardzo dobrze
    • m_incubo Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:41
      Moim zdaniem nie ma, w każdym razie nie w tym przypadku, facet bierze cię pod uwagę tylko jako ewentualną opcję, więc na co właściwie ty chcesz czekać?
      Do tego za bardzo skupiasz się na "zaklepaniu" związku, zamiast przystopować, pospotykać się, porandkować tak po prostu, na miejscu facetów też bym się wycofywała, bo spora desperacja wychodzi z twoich postów.
    • blond_suflerka Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:41
      Już Ci to pisalam. Jak dla mnie to Ty masz za duże ciśnienia na związek a co za tym idzie trudno Ci postępować sensownie. Za dużo naraz robisz-kilku facetow, ten chce, ten podrywa, ten nie chce i Ty w tym wszystkim.
      Weź skoncentruj się na sobie-stwórz sobie fajne życie, następnie zdecyduj czego chcesz-jaki to ma być związek, jaki facet, co jest dla Ciebie wazne, co mozesz odpuścić.
      Poza tym-są takie pioruny gdzie dwoje ludzi się poznaje i od razu wiedzą, że tak, ze to to. Tylko trzeba uwazac, żeby tego nie pomylic z nadzieją i desperacjąwink Poki nie spotkalas faceta z piorunem poznawaj ludzi powoli. A nie szybko i na raz.
      I ktoś tu napisal o sklonnosciach do facetow niedostępnych. Warte przeanalizowania. Psychologia mowi tak-jak ktos chce miec związek i nie ma ku temu zadnych ograniczen to go ma. A jesli chce i nie ma to są duze szanse, że ma jakies przekonania, które sprawiają, że sam sabotuje realizacje tego marzenia. Moze jakies niewlasciwe przekonia dotyczące facetow i związkow? A moze lęk przed bliskoscią?
      Tak czy tak-powodzenia!
    • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:41
      Z włochem się poznałam u mnie w mieście, bo szukałam blisko. W katowicach, a ze on robi tutaj interesy to sie poznalismy. Jest bardzo czesto w Katowicach. I przekonuje mnie, ze do Wiednia autobus jedzie tylko 5godzin wiec nie jest zle, a za 2 tyg znowu przyjezdza do mnie na śląsk.
      Natomiast z tym kolegą z którym jest przyjazn jestesmy daleko bo poznalismy sie na forum stricte dotyczacym naszej pracy.
      • asmarabis Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:45
        Ale czemu mieszka w Wiedniu? Jestes pewna ze to Wloch, moze Hindus, ktory podrywa laski "na wlocha"?
        • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:50
          Jestem pewna, spokojnie co do tego
          • asmarabis Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:53
            A czemu do Włoch cię nie zaprasza? Tam jest milion razy fajnie niż w prowincjonalnym wiedniu. A bilet Ryanairem kosztuje taniej niz autobus do Wiednia.....dziwne jak dla mnie.
            • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:55
              Do Włoch też mnie zaprasza. Teraz aktualnie mieszka i pracuje w Wiedniu. Jednak do Włoch tez jestem zaproszona kiedy tylko mam ochotę możemy jechać do jego rodziny. Tylko wiadomo, ze my sie dopiero poznajemy.
        • 3-mamuska Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 21:10
          asmarabis napisała:

          > Ale czemu mieszka w Wiedniu? Jestes pewna ze to Wloch, moze Hindus, ktory podry
          > wa laski "na wlocha"?

          Ja tez tak uważam, mam kolege Włocha z paszportem.
          Jego Ojciec Egipcjanin matka Włoszka, on ma na imie Mohamed,ma zonę Rosjankę ,3 letniego syna tez Mohamed.
          Po 3 "spotkaniach " w szkole, zaczął wypisywać teksty typu tęsknie, kocham, jestes moim aniolem, sprawiasz ze wariuje.
          Ciagle pytał czy jestem szczęśliwa z mężem, zaczął byc napastliwy. Az w koncu maz musiał mu powiedzieć zeby sie odczepił.
          Tez był otwarty nikt wesoły .

          Tak wiec uważaj.
    • rasowa_sowa Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:43
      Ja bym brała tego we Wiedniu, bo to piękne miejsce smile
      A tak na serio, to spuść trochę ciśnienia z opon. Nie możesz się rzucać z welonem na każdego faceta z którym rozmawiasz.
    • aguar Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:47
      Co do tego, który chce się przyjaźnić, obawiałabym się, że on może chcieć się poprzyjaźnić jeszcze z innymi, a potem wybierze. Nie podobałoby mi się to na Twoim miejscu, że nie jesteś dla niego taką fajną okazją, której nie można przepuścić. Pozostali dwaj lepiej rokują.
      • blond_suflerka Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:52
        No ale ona dokladnie to samo robi. Do rozwazania jest trzech i zaden z nich nie jest dla niej wart tego, że na razie zaprzestać kontaktu z pozostalymi.
        • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 13:56
          Bo najpierw rozmawialam tylko z tym jednym ale kiedy zaczal sie ahac, mowic o przyjazni zaczelam tez poznawac innych zeby na jednego sie nie zamykac
          • blond_suflerka Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:10
            No wlasnie o tym mowa. Jeden mowi, że chce spokojnie się poznawac a Ty od razu panika i szukanie następnego. Ty chcesz miec związek juz, za szybko, troche desperacko. A taka postawa czasem prowadzi do klopotow.
    • azja001 Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:09
      Normalnie brazylijska telenowela. Idź choć troche za głosem serca. Skoro ten chcący poczekać najbardziej ci pasuje to podążaj za tym, daj sobie troche czasu, pospotykajcie się i zobaczysz jak sie to rozwinie. Resztę odstaw bo sie pogubisz we własnych uczuciach lub tym co ci sie wydaje być uczuciem.
    • edelstein Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:17
      Jakies to takie wszystko oparte na czystej kalkulacji,zero uczucia.Przyznam szczerze,ze nigdy nie szukalam faceta,wiec moge sie nie znac.
      • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:19
        No zero uczucia, bo uczucie przychodzi u mnie z czasem, a nie moge czekac w nieskonczonosc na ten piorun sycylijski, ktory moze sie nie pojawic
        • edelstein Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:25
          Piorun sycylijski to jest fascynavja erotyczna,a nie zakochanie.Zobaczylam mego faceta i widzialam,ze to ten.Do glowy mi nie przyszlo z nim isc do lozka,juz,teraz,jemu tez nie.Od pierwszego Dnia jestesmy nierozlaczni,spedzal u mnie noce,na kanapie.
    • mandolinka.bramborova Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:22
      Nie sądzę, aby facet mówiący, że nie chce się wiązać, a tylko przyjaźnić, zmienił zdanie w ramach wdzięczności za to, że czekasz na niego. Inna sprawa, że jeśli na pierwszym spotkaniu pytasz o możliwość stałego związku i stosunek do dzieci, to mógł się po prostu przestraszyć.
      Może sprawdź, czy równie chętnie przyjaźniłby się z Tobą, gdybyś była zajęta - wiedziałabyś, czy ma na Ciebie chrapkę, czy jednak myśli o przyjaźni absolutnie platonicznej.
      • edelstein Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:26
        Wg mnie jak facet chce sie przyjaznic to chce sie tylko przyjaznic.
        • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:28
          No i to byloby spoko moglabym sie z nim dalej przyjaznic zobaczyc jaki jest tak do konca ale on zada wylacznosci, wkurzyl sie jak mu powiedzialam, ze bylam z wlochem w kinie
          • asmarabis Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:34
            jak wygladalo to wkurzenie?
            • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:36
              Tak, ze obraził się tak, ze sie do mnie nie odzywa i mowi ze to nie ma sensu bo czego innego oczekujemy. Nie wiem czy sie jeszcze odezwie, podejrzewam, ze tak jak mu przejdzie.
              • rasowa_sowa Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:39
                To ten, którego molestowałaś telefonicznie w pracy pretensjami że on ci nic nie chce obiecać na odległość?
                Jeśli tak to macie poważny problem z komunikacją. A granie mu na nosie tym Włochem tylko pogarsza sprawę.
                • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:41
                  Tak to ten, nie wiem czy sie juz do mnie odezwie wiec i tak problem juz nie istnieje
                  • rasowa_sowa Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:44
                    Bo Ty się przecież nie odezwiesz, prawda?

                    Ach, lubisz gierki smile Pasowałabyś do wątku o tym "Co robi wasz facet jak zaczynasz się pakować i mówisz mu: odchodzę!"
                    • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:46
                      Zadzwoniłam do niego to powiedział, ze nie wie, ze moze za kilka dni, ze to chyba nie ma sensu bo czego innego oczekujemy wiec juz nie bede wydzwaniac, bez przesady
                      • rasowa_sowa Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:47
                        OK, przepraszam. Widocznie to on lubi gierki.
                        Zapomnij o nim, strasznie uciążliwa cecha.
                      • asmarabis Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:49
                        Pogubilam sie, czego w koncu oczekuje kazde z was?
              • asmarabis Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:40
                O ludzie, ty chyba wymyslasz to co piszesz, bo rozumiem trafic na jednego wariata na raz, ale na kilku? No chyba ze macie po 11 lat, to wtedy normalne zachowania....
                • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:43
                  Dlaczego na kilku wariatów na raz, kto jest takim wariatem?
                  • asmarabis Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:48
                    No wedlug mnei facet ktory po 1-3 randkach zaprasza do rodziny/ wprasza sie do twojej oraz facet ktorego nie widzialas na oczy i ktory obraza sie jak panna na wydaniu nie wiadomo o co.
                    No ale to wedlug moich doświadczen, ale przeciez nie znam wszystkich facetow na swiecie....
                    • riki_i Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:54
                      Spokojnie, ona jeszcze nie wie, że trafiła na Wyspę Doktora Moreau wink
                    • konsta-is-me Re: czy czekanie na faceta ma sens? 02.03.15, 01:10
                      Eee twm, poludniowcy sa tacy.
                      Znalam Francuza , ktory robil to samo, znajac mnie tylko przez internet, wyslal z 50 zdjec domu, ogrodu, dzieci, a w dodatku nie znal ang ani polskiego
                      Takie przeciwienstwo skandynawskiej gory lodowej.
                • peonka Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:56
                  Niestety, na portalach randkowych natężenie dziwakow jest duże sad
                  • riki_i Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:58
                    Łagodnie powiedziane wink
          • edelstein Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:38
            Po kiego mu zdajesz relacje ze spotkan z innymi facetami?
            • rasowa_sowa Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:39
              Zazdrość chce wzbudzić, to chyba oczywiste.
              • edelstein Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:58
                Ma lat 15?
        • mandolinka.bramborova Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 16:40
          Ale różni faceci mają różne definicje przyjaźni. Dla jednych przyjaźń to pogadanie o problemach przy piwku, inni nie wykluczają seksu i lubią być jedynymi przyjaciółmi dla swoich przyjaciółek. Jeśli ten strzelił focha o kino z Włochem, to wygląda mi trochę na tę drugą opcję.
    • riki_i Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:41
      Jak jedziesz samochodem, to nie dostrzeżesz szczegółów krajobrazów za oknem. Radziłbym przesiadkę na rower, a najlepiej żebyś przeszła się pieszo.

      Jeśli nie zrozumiałaś analogii, to tłumaczę łopatologicznie - przerzucasz kopy facetów, a do wszystkich masz stosunek letni , tak naprawdę nie znasz lepiej żadnego z nich, tworzysz jakieś kalkulacje oparte na strzępach wiedzy i wyrachowaniu. Góvvno z tego będzie, najwyżej sobie ulepisz kulkę gnoju.

      Problem leży w Tobie, a także w necie jako źródle męskich połowów. W Wiśle w Warszawie nie złapiesz rekina.

      Ale co ja tu się produkuję...sens tłumaczenia czegokolwiek takim osobom jak Ty jest ZAWSZE kompletnie daremny. Obowiązuje zasada z nauki jazdy na nartach "Jak się nie wywrócisz, to się nie nauczysz" wink
      • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:45
        co za daremny teskst..czy ja pisze ze szukam rekina? i na jakim wyrachowaniu? w pracy mam ludzi ponad 20lat starszych to dlaczego nie moge umawiac sie przez internet z kims kto jest w podobnej sytuacji?
        • riki_i Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:56
          Masz oczekiwania, których ci faceci nie spełnią. Portale randkowe z punktu widzenia Panów to taki lepsiejszy lunapar, a nie matrymonium.
          • 0ldjoanna Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 16:22
            riki_i napisał:
            Portale randkowe z punktu widz
            > enia Panów to taki lepsiejszy lunapar, a

            Co Ty masz z tym lunapar(ki)em? Już drugi raz to widzę . Jak chodzi Ci o burdel, to chyba raczek lupanar wink
            • 0ldjoanna Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 16:23
              Raczej lupanar smile
            • alexa0000 Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 16:27
              OMG. Własnie odkryłam dzieki Tobie w 38 wiosnie zycia, ze to rzeczywisiie lupanar jest.
        • edelstein Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 15:00
          I poza praca nie masz zadnych zainteresowan,nigdzie nie wychodzisz?siedzisz na 4 literach w domu.
          No coz taka kobieta dla mnie nie jest atrakcyjna.
          • triismegistos Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 18:35
            Ale jablkomalina chyba nie jest lesbijką, więc to czy dla ciebie jest atrakcyjna chyba niespecjalnie ją interesuje?
      • alexa0000 Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:54
        W punkt.
      • peonka Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 14:59
        Nic dodać, nic ująć. Podpisuje się pod tym obiema rękami. Łącznie z ostatnim punktem, który przetestowalam na sobie. Niestety. A trzeba było słuchać mądrzejszych.. .
      • kosc_ksiezyca Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 15:32
        Oh well.

        Z naciskiem na ostatnie zdanie - 10/10.

        Poza tym, Autorko, naprawdę, desperację czuć nawet przez Internet.
        • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 16:05
          A czy ja pisze, ze nie jestem w desperacji? ze nie mam cisnienia? oczywiscie, ze mam i to wielkie, bo najlatwiej sie ocenia z perspektywy mezatki, a jak sie jest wolnym przez jakis czas bez zwiazku to to zupelnie inaczej wyglada.
          • peonka Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 16:16
            Mieć parcie możesz, ale nie wolno Ci tego pokazywać, kupujesz? Bo im bardziej widać, tym bardziej zniechęcasz facetów, czyli oddalasz się od celu!
            • blond_suflerka Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 16:22
              Oj tu raczej nie chodzi o pokazywanie. To mozna wyczuć nawet jak się nie pokazuje. Bo ta desperacja dyktuje pewne wybory, dzialania ale tez sprawia, że pewnych rzeczy się nie widzi albo pewnych rozwiązan nie stosuje. To powazniejsza praca anizeli ukrywanie. Poza tym--ukrywanie siebie to kiepska technika na znalezienie faceta.
              Na przykladzie-jak laska wie, że jesli będzie miec swoje sprawy to będzie ciekawsza dla faceta to będzie udawac, że jest zajęta chociaz caly czas będzie się nudzic i cierpieć, ze jego nie ma obok. Wygra ta, ktora naprawde jest zajęta swoimi sprawami chociaż z pozoru obie będą niedostępne w pewnych momentach.
              • peonka Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 16:40
                Masz racje, nawet jak się nie pokazuje, to czuć. Ale ona właśnie pokazuje - wydzwania, opowiada specjalnie o innych, snuje jakieś dalekosiezne plany... Jeśli ci faceci nie uciekają, to moim zdaniem z nimi tez coś nie teges.
              • kosc_ksiezyca Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 18:13
                Blond, dawno Cię nie widziałam i nie czytałam. Ponownie 10/10.
                • blond_suflerka Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 22:00
                  czescsmile Malo forumuję ostatnimi czasy. Czytalam nizej Twoj wpis, gratuluję szczęsliwych zmian!
                  • kosc_ksiezyca Re: czy czekanie na faceta ma sens? 02.03.15, 07:37
                    Forumuj więcej koniecznie wink dzięki i pozdrawiam!
              • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 18:18
                Tylko ja do psychologa chodze ze wzgledu na depresję i o tym tez rozmawiam, ze boje sie samotnosci, ze boje sie ze zostane sama, ze kogos szukam na juz. Jednak terapia poki co nic nie daje. Potrzebuje kogos to jak mam te potrzebe wyeliminowac, jak potrzebuje? smile I desperacje nap[ewno po mnie widac, z tym, ze np Wloch sie nie wystraszyl, Polak mieszkajacy w Norwegii tez nie moze oni tez potrzebuja zwiazku i wiedza co znaczy samotnosc?
                I nie riki oni nie pieknieja w moich oczach, normalni faceci.
          • asmarabis Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 16:24
            jak masz parcie to jedz do rodzicow tego wlocha i pobierzcie sie, jak wam nie wyjdzie to bedziesz juz rozwodka a nie stara pannna i bedziesz miala lepszy status i na spokojnie bedziesz mogla szukac prawdziwej milosci, to chyba najlepsze wyjscie
            • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 16:28
              W czewrcu pojade z kolezanka do niego do wiednia, z wolna kolezanka on ma wziac jeszcze wolnych kolegow smile. Naprawde sympatyczny sie wydaje, no zobaczymy. W kazdym razie nie nie bede bawila sie w czekanie na kogos kto ma byc moim przyjacielem i nie zyczy sobie zebym sie spotykala z kim innym bo to jest nie fair
              • asmarabis Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 17:26
                Oj do czerwca to jeszcze DUUUUZO sie moze zdarzyc, czekamy na nowe wątki wink
                • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 17:40
                  za dwa tyg bedzie w Polsce, ja chce przyjechac w czerwcu bo kolezanka jest w Niemcech do czerwca na kursie jezyka, a ona tez chce jechac, a mi bedzie razniej
          • kosc_ksiezyca Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 18:15
            Bo wszystkie mężatki urodziły się mężatkami i nigdy nie były samotne, w desperacji i z ciśnieniem. Z tym, że to Ci w niczym nie pomoże - no, być może przy dobrych wiatrach, pozwoli przyszpilić mniej uważnego faceta, któremu w zasadzie będzie obojętne, czy jest z Tobą, czy nie.
            • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 18:19
              Tylko co ja mam zrobic? juz na terapie chodze i to nic nie daje nadal szukam faceta z cisnieniem, choruje zreszta na depresje i jak jestem sama to sie od razu zle czuje psychicznie, tak zle ze nawet sertra;lina nie dziala
              • kosc_ksiezyca Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 18:35
                Ile masz lat?
                • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 18:36
                  27lat ale rocznikowo 28lat
                  • kosc_ksiezyca Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 18:59
                    Czyli jesteś w moim wieku.

                    Wyszłam za mąż pół roku temu, po 2,5 roku związku oraz po wielu miłosnych zawodach. Dokładnie tuż przed tym, jak poznałam miłość mojego życia, bo tydzień wcześniej - rzuciłam faceta, z którym związek przeczołgał mnie przez prawie rok. A byłam z nim tylko dlatego, że tak bardzo nie chciałam być sama. Zafundował mi dwa epizody depresyjne, pikującą w dół samoocenę oraz niezliczoną ilość łez. Zmarnowany, smutny czas.

                    Miałam też epizod z randkami internetowymi. W mojej opinii służą przede wszystkim nie znalezieniu miłości, ale właśnie niezobowiązujących relacji, z których i tak nic nie wychodzi. Spotykałam się z fajnym rozwodnikiem, który jednak zupełnie nie przepracował rozstania z żoną, a także z facetem, który wieszczył porozumienie dusz, a po dwóch miesiącach... po prostu przestał się odzywać. Poza tym cała masa gości, którzy portale randkowe traktują jak sport, hobby, wciąż tam są, wciąż wracają, chociaż ponoć "szukają miłości"...

                    Męża poznałam w realu - leczyłam psa w klinice, w której pracuje.

                    Ja wiem, że w momentach samotności, która pojawia się coraz częściej, człowiek by tak bardzo, chciał, ma tak wiele miłości do dania, tak bardzo potrzebuje bliskości, że jest w stanie zrobić dla niej bardzo wiele. Niestety, to często uniemożliwia odróżnienie ziarna od plew i sprawia, że inwestujemy czas, uczucia i energię w ludzi, którzy zupełnie na to nie zasługują.

                    Moja rada jest taka - zacznij od wyjścia z neta do reala. To pomoże zarówno na depresję, jak i na poznawanie nowych ludzi. Bo w portalach randkowych często jest tak, że wiążesz nadzieję z osobą, która w pisaniu jest fajna, budzi ekscytację, a przy spotkaniu... bywa różnie. Poznając osobę od razu w świecie rzeczywistym eliminujesz to ryzyko, wiesz od razu, czy zaiskrzy, czy nie.

                    Co do depresji - jak długo bierzesz sertralinę? Dobrze ustawione leki powinny dawać wyraźną poprawę po ok. miesiącu stosowania. Jeżeli nie dają - powrót do lekarza i zmiana.

                    Powodzenia!
                    • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 19:20
                      Biorę od poł roku. Miałam taki epizod depresyjny, ze wyladowałam w szpitalu. Teraz juz jest wszystko w porzadku, na szczescie chociaz sa lepsze i gorsze momenty. Przyjaciolka ma niedlugo ślub i to tez mnie tak dołuje, ze ja wciaz sama. Oczywiscie jej zycze wszsyetkiego co najlepsze. Na ślubie ma być jej kolega z pracy, całkiem przystojny, samotny, rok starszy po tych samych studiach co my i wypytywal o mnie bo tez mnie na fb widzial czy z kims przychodze, czy sama wiec jest jakas kolejna nadzieja na zwiazek. Jednak ja chce sie tak naprawde mocno zakochac bo byc z facetem to nie jest problem. Wiem jak to z internetem bywa juz zdazylam sie troche przekonac, chociaz ten włoch naprawde bardzo sympatyczny i jak szuka czegos stalego to nie bede sie zastanawiac tylko sprobuje. Ja dwa lata temu rozstalam sie z facetem ktory mi sie oświadczył, a ja oswiadczyn nie przyjelam bo go w sumie nie kochalam. Od tego zaczela sie choroba, bo sie zle czulam i po rozstaniu i pozniej. Potem bylam zakochana bez wzajemnosci i stracilam czas. No zobaczymy jak to bedzie. Mam nadzieje ze ok. Fajnie masz ze masz juz spokojny zwiazek i jest ktos kto Cie wspiera.
                    • riki_i Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 20:40
                      kosc_ksiezyca napisała:

                      > Miałam też epizod z randkami internetowymi. W mojej opinii służą przede
                      > wszystkim nie znalezieniu miłości, ale właśnie niezobowiązujących relacji, z kt
                      > órych i tak nic nie wychodzi. /.../ Poza tym cała masa gości, którzy portale randkowe traktują jak sport, hobby, wciąż tam są, wciąż wracają, chociaż ponoć "szukają miłości"...
                      /.../
                      > Ja wiem, że w momentach samotności, która pojawia się coraz częściej, człowiek
                      > by tak bardzo, chciał, ma tak wiele miłości do dania, tak bardzo potrzebuje bli
                      > skości, że jest w stanie zrobić dla niej bardzo wiele. Niestety, to często unie
                      > możliwia odróżnienie ziarna od plew i sprawia, że inwestujemy czas, uczucia i e
                      > nergię w ludzi, którzy zupełnie na to nie zasługują.

                      Dokładnie tak.

                      Co prawda żyć złudzeniami można baaaardzo długo. Moja Ex na pierwszą randkę z internetu z gangsterem umówiła się jak miała 18 lat, obecnie ma 30 i nadal grasuje na wszelkich portalach randkowych. Z jednym facetem z netu bujała się 4 lata, z innym rok, ale większość były to b. krótkie związki, również one night standy. Zupełnie nie rozumiem tej bezbrzeżnej wiary w siłę internetu - i co z tego, że daje turbodoładowanie w ilości facetów (w czasach swej największej świetności ona miewała w niecały tydzień 250 zaczepnych maili od zainteresowanych randkowiczów), skoro zarazem powoduje powierzchowność relacji, wybrzydzanie, rozkminianie i dylematy typu "osiołkowi w żłoby dano". Moja Ex jako autentyczna lukstorpeda wybierała najlepszy możliwy towar - młodych, pięknych i bogatych- no i co z tego? Pan wielce ozdobny architekt z koncepcyjną willą na osiedlu zamkniętym okazał się niezdecydowanym życiowo pozerem z dyplomem kupionym przez tatusia, również architekta. Pieniądze też nie były jego, a tatusia, do tego wyszły z niego kosmiczne ilości rozlicznych wad , od łóżkowych począwszy. W desperacji zaczęła pod koniec związku korespondować z jego wcześniejszymi dziewczynami, co tylko potwierdziło całkowitą felerność tego męskiego towaru. Ex do tej pory jest singielką, jeśli coś się u niej zmienia, to tylko moc kosmetyków zamawianych na allegro oraz ilość doczepianych włosów.
              • triss_merigold6 Może najpierw się wylecz 01.03.15, 19:06
                Może najpierw się wylecz i przestań brać antydepresanty, a potem szukaj faceta.
                • jablkomalina Re: Może najpierw się wylecz 01.03.15, 19:36
                  Od marca mam odstawiac antydepresanty, a jesli bedzie kolejny nawrot choroby to bede brala chyba 5lat, a jak kolejny to sie bierze do konca zycia. To jest tylko biochemia mozgu i niedobor sertraliny.
                  • triss_merigold6 Re: Może najpierw się wylecz 01.03.15, 19:43
                    Mam nadzieję, że informujesz o tym tych facetów, że jesteś od lat na lekach i pewnie będziesz na lekach?
                    • jablkomalina Re: Może najpierw się wylecz 01.03.15, 19:45
                      Oczywiście, żadnemu nie przeszkadzało smile w marcu odstawiam, w polowie marca
              • claudel6 Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 22:41
                ale po co chodzisz na terapię?? bycie singlem to nie jest choroba, to jest stan, ktory nalezy wykorzystać z najlepszym pożytkiem dla siebie
    • antyk-acap Efekt ostatniej godziny 01.03.15, 14:51
      To ma nawet nazwę - efekt ostatniej godziny. Nazwa wzięła się od tego że gdy zbliża się godzina zamknięcia baru to kobiety pięknieją w oczach mężczyzn bo lepiej poznać i zaliczyć brzydką niż nie zaliczyć wcale. Ale wg mnie to kiepski pomysł. W końcu i tak taki związek nie ma szans.
    • allatatevi1 Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 16:36
      Jeśli do tej pory nic nie poczułaś do tego Włocha to już nie poczujesz... taka prawda.
      Gdybyś naprawdę go kochała to nie dbałabyś o jakieś wydumane różnice kulturowe.
      Zresztą w naszych czasach różnice kulturowe to mit, najgorsze są tak naprawdę różnice klasowe.

      Jestem zdania, że Polką prędzej byłaby szczęśliwa z Urugwajczykiem czy Irańczykiem ze swojej klasy społecznej, niż z Polakiem z innej niż ona klasy społecznej.

      W każdym razie - Włoch Ci się nie podoba, więc nic na siłę.
      Tego frajera od "przyjaźni" na Twoim miejscu zlałabym w ułamku sekundy - poblokuj go w telefonie, na what's upie, na facebooku i zerwij kontakt.

      Myślę że powinnaś szukać kogoś nowego w kim Ty się zakochasz i kto zakocha się w Tobie.
      A w międzyczasie, póki nie znajdziesz kogoś lepszego możesz poromansować z Włochem - wspólny weekend w Wiedniu, w Wenecji, w Polsce, może jakieś wspólne wakacje na Malediwach albo na Karaibach, czemu nie?
      Nigdy nie wiadomo... może tego właściwego spotkasz dopiero za np. 5 lat.
      Nie ma co tracić tych 5 lat, baw się dobrze, zabezpiecz dokładnie przed ewentualną ciążą, ciesz się życiem i powoli spokojnie rozglądaj za wielką miłością.
      • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 16:48
        Dziękuję za rozsądną radę. Właśnie tak myślałam. Juz usunełam z maila wszystkie rozmowy, z watsapp itd. Pewnie znowu sie za jakis czas odezwie nie wiem o co mu chodzi. Wloch podoba mi sie. Jest calkiem zabawny i fajny. Juz umowilismy sie na ogladanie filmow za 2tyg, nawet stanelo na romansie tylko ma byc nie za slodki wink. Naprawde jest ok. Z klasy chyba mojej. Obydwoje jestesmy po studiach. Nie wiem nie zauwazylam wiekszych roznic pomi co na spotkaniach. Tak tez tak mysle z wlochem bede flirtowac, zobaczymy co bedzie, moze bedzie tak, ze sie po drodze w nim zakocham. A moze spotkam innego i sie zakocham.
        • asmarabis Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 17:27
          A jak wygladaja wasze spotkiania? idziecie do tego kina a potem co?
          • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 17:36
            Na pierwszym spotkaniu czekał az skoncze prace poszlismy do starbuksa na kawę, proponował pozniej kino ale byłam po pracy zmeczona więc odprowadził mnie na przystanek autobusowy, nawet chciał odwiezc autobusem ale nie chcialam go faktykowac tam i z powrotem, na drugim spotkaniu podobnie, a na 3 spotkaniu bylismy w kinie. Rozmawiamy, smiejemy sie i tyle, nie, nie ciagnie mnie do lozka. Raczej rozmowa i smiechy i mowi, ze jak sie wkurzac bedzie to bedzie mowil po wlosku zebym nie rozumiala smile. Troche uczy mni włoskiego, a ja go polskiego. Jestesmy juz umowieni na ogladanie wspolnych filmow. I w czerwcu na wieden razem z moja kolezanka, mozemy u niego nocowac jesli mamy ochote, bo rozmawialismy przed chwila o tym. No jest po przyjacielsku poki co.
            • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 17:39
              ale ja widze roznice nastawienia, jak on chcial mnie wyciagac z domu jak byl w Polsce, jak mnie zaprasza, nie wiem jeszcze czy zalezy mu na zwiazku, no ale kawaler bez dzieci 5lat starszy , no a tamten to co sie jakos zblizam to sie oddala. I jeszcze z jednym sie mam spotkac z Norwegii ale Polak. Tylko juz widze po naszych rozmowach ze nie wiem czy tak pasujemy do siebie. Naprawde na miejscu facetow brak, no nie ma.
            • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 17:42
              Ale nie nie wyglada jak typowy włoch. Jest wysoki i szczupły, a nie niski i pyzowaty tongue_out
    • jolie Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 16:56
      Wiesz, nie jestem ekspertem od związków i randek internetowych, ale na podstawie własnych doświadczeń powiem Ci, że jak na wstępie facet miał jakieś dylematy, problemy, rozkminy to de facto nigdy nie okazywał się mężczyzną dla mnie i z tej mąki chleba nie było. Zasada była taka - jak mu zależało, to działał i ja też nie miałam wątpliwości, o co mu chodzi. Aha, ja należę też do osób, które od razu wiedziały, czy facet podoba mi się, czy nie (mam na myśli fizyczność), nie zdarzyło mi się zmienić zdania ( o tym decydują często pozaracjonalne biologiczne kwestie jak chociażby zapach tej osoby).
      Podsumowując: za dużo kalkulujesz, daj się życiu zaskoczyć (pozytywnie!).
    • memphis90 Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 20:39
      Może to szowinistyczne i seksistowskie, ale jak facet chce "przyjaźni", to nic z tego nie będzie.Mogę uwierzyć, że chłop nie chce się od razu deklarować w kwestii małżeństwa, dzieci i wspólnej kwatery na Powązkach, ale żeby nawet do seksu nie dążył? Eeeee....
      • riki_i Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 20:43
        No jest jeszcze przyjaźń erotyczna. Na taką jest wielu chętnych.
        • sundry Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 20:49
          Mam wrażenie, że w większości przypadków to zwykły seks bez zobowiązań, a z przyjaźnią nie ma nic wspólnego.
          • riki_i Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 20:52
            Nazywanie rzeczy na opak pozwala nadać takiej relacji nowy sens. Przynajmniej werbalnie big_grin
            • sundry Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 21:09
              Wygodne szczególnie dla facetów, którzy potrafią wciskać kity wink
              • 3-mamuska Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 21:20
                Nie oczekuj od tego "przyjaciela "nic poza przyjaznia.

                Moja koleżanka miała takiego, niby sie umawiali , niby byli razem, choc on nie chciał był bardzo niezdecydowany, raz zachowywał sie jak jej facet ( był zazdrosny, wściekał sie ze ona sie umawia ze starymi przyjaciółmi facetami, a pojechali razem na wycieczkę to spędził cały czas z koleżanka) chciał jej zabraniać wychodzenia itp.

                Bujali sie tak z 6 miesiecy ona sie zakochała choc mowilam jej ze taki facet niezdecydowany to znaczy ze ona mu sie nie podoba nie chce z nia byc.
                Potem zerwała z nim całkowity kontakt ale jeszcze długo nie mogła o nim zapomnieć.


                Mysle ze za duzo kalkulujesz takie związki z rozsądku.
                Ja jak poznałam meza to wiedziałam ze to ten.
                On tez chciał byc ze mna , a nie moze tak mize nie.

                Powinnas stworzyć sobie fajne zycie, a nie największym twoim celem jest uganianie sie za chłopem.
                Takie podejście często odstrasza.
              • triss_merigold6 Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 21:24
                Geee... a każe pannie ktoś łykać ów kit?
                Naprawdę, nadal istnieje możliwość rozpoczęcia związku od randek, spotykania się przez chwilę bez konsumpcji, deklaracji uczuciowych zanim do konsumpcji dojdzie itd. Zwłaszcza zdesperowana laska na psychotropach nie powinna sypiać z facetem tylko dlatego, że on coś niezobowiązująco o przyjaźni brzdąknął. Qźwa jakieś BHP erotyczno-związkowe chyba mają panny wpojone. uncertain
                • jablkomalina Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 21:46
                  no coś Ty nie będę z nikim sypiać bez deklaracji związku, w życiu
                • memphis90 Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 21:47
                  No ale randki i spotykanie się bez konsumpcji mają ostatecznie doprowadzić do tejże konsumpcji, mam rację? Jak idziesz z nowym "przyjacielem" do kina, a on zajęty jest wyłącznie żarciem popcornu i nawet ramieniem się nie otrze, za rękę nie złapie, kolana przypadkiem nie dotknie - to nic z tego nie będzie. Nie ma chemii, nie będzie uczucia, nie będzie związku.
                  • triss_merigold6 Re: czy czekanie na faceta ma sens? 01.03.15, 21:50
                    Nie wiem, nie pamiętam, stara jestem. Pewnie tak. Zasadniczo w wieku 20+ lat etap randek bez konsumpcji wydawał mi się męczący.
    • jablkomalina na czym staneło.. 01.03.15, 21:45
      Na dzień dzisiejszy odzywa się ten, który chce być przyjacielem ale ja się do niego nie odzywam. Rozmawiałam z Włochem przez telefon, rozpłakałam mu się, że jestem samotna, chce jutro brać wolne w pracy i do mnie przyjezdzac. Nakrzyczałam na niego, że zapewnie każdą tak podrywa ale powiedział, że on szuka poważnego związku i że się o tym wkrótce przekonam.
      • triss_merigold6 Re: na czym staneło.. 01.03.15, 21:48
        Rób tak dalej, płacz, histeryzuj, zwisaj emocjonalnie na gościu widzianym 2x w życiu, zadawaj ciężkie pytania, domagaj się określenia i planów już natychmiast.
        Nigdy nie wyjdziesz za mąż.
        • jablkomalina Re: na czym staneło.. 01.03.15, 21:52
          ale jest mi jakos lepiej, ze byc moze niedlugo bedzie zwiazek smile i lepiej ze wyrzucilam to z siebie, ze ja szukam powaznego zwiazku
          • triss_merigold6 Re: na czym staneło.. 01.03.15, 21:53
            Ty nie możesz być prawdziwa.
      • riki_i Re: na czym staneło.. 01.03.15, 21:57
        jablkomalina napisała:

        > Rozmawiałam z Włochem przez telefon, rozpłakałam mu się, że
        > jestem samotna, chce jutro brać wolne w pracy i do mnie przyjezdzac.

        Ufff..... i Ty uważasz, że to normalny facet?
        • triss_merigold6 Re: na czym staneło.. 01.03.15, 21:58
          Przecież to Włoch. Pogada spontanicznie rzewne bzdury, zadeklaruje zryw i laska poczuje romantyczne uniesienie. Gadanie nic nie kosztuje.
          • jablkomalina Re: na czym staneło.. 01.03.15, 22:01
            Nie no poznam go, poobserwuje smile
        • jablkomalina Re: na czym staneło.. 01.03.15, 22:03
          wiesz riki ja tez nie jestem normalna, biore psychotropy to chyba tym bardziej nie jestem normalna
          • riki_i Re: na czym staneło.. 01.03.15, 22:09
            uważasz, że dwa minusy dadzą razem plus? zabawne... poza tym, tu bardziej chodzi nie o jego odbieganie od normy psychiatrycznej, tylko o niepoważne zamiary. łykasz wszystko na poważnie, tymczasem portale randkowe to fun. faceta kręci, że jakaś laska się nim jara, więc dosypuje do pieca. ale zamiary ma takie, jak napisała Triss
      • peonka Re: na czym staneło.. 02.03.15, 00:35
        Trzeba było mu pozwolić przyjechać jutro. I byś się przekonała od razu... Ale tak to możesz się jeszcze łudzić, spoko smile
      • beverly1985 Re: na czym staneło.. 02.03.15, 23:28
        Czekam na kolejny odcinek. Wział wolne w pracy i przyjechal? nie przyjechał?
        Może jakis nowy pojawił się na horyzoncie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka