Dodaj do ulubionych

Dobra odporność?

03.03.15, 19:53
W nawiązaniu do kilku ostatnich wątków...co to jest dobra odporność..

- jeśli sie nigdy nie choruje?

- jeśli się łapie infekcje łatwo ale tez szybko z nich wychodzi i nie przechodzi to w jakieś zapalenia płuc, oskrzeli, anginy...

- jeśli się łapie infekcje nieczęsto ale organizm od razu wali z grubej rury gorączka fest i po kilku dniach spokój....bez leków...

bo spotkałam sie z różnymi opiniami..jak myślicie?

Obserwuj wątek
    • bei Re: Dobra odporność? 03.03.15, 19:57
      Opcja bez łapania infekcji jest najmilsza, a jeśli już to szybkie , latwe wychodzenie- bez powikłań bakteryjnych.
      Gorączka to objaw odporności, ale lepsza odporność bez bonusow natury smile
      • aguar Re: Dobra odporność? 03.03.15, 20:01
        dobra odporność jest np. jeśli ktoś ze świeżą infekcją wirusową nakicha Ci na twarz, a Ty nie zachorujesz
        • allatatevi1 Re: Dobra odporność? 03.03.15, 20:18
          10/10
    • marzeka1 Re: Dobra odporność? 03.03.15, 20:00
      Raczej odbieram to jako "rzadko choruję", mam takie szczęście, że moim synom jakieś przeziębienie trafia się raz na 2-3 a czasami nawet 4 lata, przeszli żłobek, przedszkole kiedyś i też tak było.
      Ja w sumie z kolei łapałam z reguły raz w roku anginę jakąś i problem z kręgosłupem (musiała być seria zastrzyków + masaże)- i to też chyba niezbyt często, ale może się mylę.
    • sundry Re: Dobra odporność? 03.03.15, 20:07
      Uważałam swoją odporność za dobrą, kiedy przytrafialy mi się 2 przeziębienia rocznie, takie które nie wymagały leżenia w łóżku i dawały się wyleczyć w parę dni.
    • kalina_lin Re: Dobra odporność? 03.03.15, 20:09
      Dla mnie punkt 1 i 3.
      Ja tak mam. Rzadko choruję, czasem się trafi jakiś katar. Powazniejsze infekcje z temperaturą - raz na kilka lat, wystarczy wylezec i przechodza, nigdy nie był potrzebny antybiotyk.
      Raz w zyciu chyba miałam anginę. Piszę "chyba" bo do lekarza nie poszłam, ale parę dni wczesniej zdiagnozowano anginę u mojego męża. Mąż musiał brać dwa antybiotyki po kolei, ja akurat karmiłam piersią, więc postanowiłam przeczekać. Przeszło.

    • grave_digger Re: Dobra odporność? 03.03.15, 20:37
      U mnie się wszystko odwróciło.
      Za dziecka strasznie chorowałam. Do studiów aż, że aż zostałam zdiagnozowana jako astmatyczka i się na to leczyłam.
      W każdym razie, wszystko się chyba zmieniło 10 lat temu po pierwszym porodzie. Dziś nie choruję wcale. Raz zachorowałam poważnie na grypę w 2008 jak się wszyscy odrobaczaliśmy i nas choróbska dopadły, wtedy też brałam antybiotyk pierwszy raz od dziecka, no i ostatni raz tfu tfu.
      Obecnie jestem jedyną osobą w rodzinie, która nigdy nie chorowała na rotawirusa. A to ja zbieram rzygowiny, raz córa nawet w szpitalu przez to cholerstwo trafiła. Ja nic. Obecnie przechodzimy w mieście jakąś epidemię grypy. Przyznam, że nie pamiętam takiej pandemii. Wszyscy z mojej rodzinie byli chorzy. Wszyscy dookoła. Ja nic. Nawet w szkole młodzież nie jest mnie w stanie zarazić.
      Ja nawet sportów nie uprawiam i niezbyt zdrowo się odżywiam. Piję kawę i lubię wódkę wink
      Ja chyba się już po prostu wychorowałam wink
      • kozica111 Re: Dobra odporność? 04.03.15, 05:19
        Może to ta wódka?wink
        • grave_digger Re: Dobra odporność? 04.03.15, 16:26
          Na pewno wink
    • koronka2012 Re: Dobra odporność? 03.03.15, 20:50
      Ja ostatnio chorowałam tak z temperaturą jakieś 8 lat temu, zaliczam co najwyżej katar.
      Odpukać, nie choruję nawet jak obok w rodzinie ktoś ma wirusówkę.
    • inguszetia_2006 Re: Dobra odporność? 03.03.15, 20:57
      Witam
      Mój dziadek nigdy nie chorował. Miała prawie sto lat jak zginął. Powtarzam - zginął, nie zmarł ot tak. Był palaczem, płuca miał czyste. Lubił chlapnąć. Wątrobę miał zdrową. O wirusach i innych takich to nawet nie wspominam. Przeżył Pawiak i roboty w fabryce u Niemca. Bomby alianckie też się go nie imały. Aha, był niejadkiem. Od małego. Jadł mięso, warzyw niewiele. Słodził kawę czterema łyżkami. Bez mleka pił tę kawę, czarną jak smoła. To jest odporność! Liczę na te geny;-D
      Pzdr.
      Ing
      • marzeka1 Re: Dobra odporność? 03.03.15, 21:00
        Inguszetia, no tylko pozazdrościć takiego dziadka smile
        Mój dziadek dożył 87 roku życia, mocno paląc codziennie, nie chorował, a jego syn, a mój wujek zmarł na raka płuc w wieku 38 lat zaledwie, więc chyba jakoś mało tych genów ojca musiał wziąć.
        • sarah_black38 Re: Dobra odporność? 03.03.15, 21:12
          U palacza płuca czyste? To jakiś oksymoron, albo cuś z tarczycą big_grin
        • heca7 Re: Dobra odporność? 04.03.15, 08:30
          Mój palił po dwie paczki dziennie i narzekał, że teraz nie można kupić takich bez filtra wink Po czym umarł na zapalenie płuc w wieku 84 lat.
          Tylko, że jego dzieci narażone na ten dym przez całe dzieciństwo i niektóre same palące płacą za to dzisiaj. Moja mama ma PoChP. Sama nigdy nie wzięła papierosa do ust.
      • kozica111 Re: Dobra odporność? 04.03.15, 05:23
        Tak sobie teraz przypomniałam że moja prababka długowieczna i nie chorująca oraz ciotka, obie zmarły w wieku 87 lat lubiły wódeczkę, jeść dużo nie jadły ale preferowały tłuste mięso, wędliny typu słoninka, kiełbasa.
    • memphis90 Re: Dobra odporność? 03.03.15, 21:11
      Po trochu wszystkiego wink
      Nie łapiesz chorób mimo częstego kontaktu z nimi (wszyscy wokół smarkają, sraczkują i kichają, a Ty nie), a te złapane przechodzisz lekko, szybko i bez powikłań. I nie musisz z powodu tegoż banalnego kataru brać tygodnia zwolnienia, bo inaczej bankowo "na płuca przejdzie".
    • klubgogo Re: Dobra odporność? 03.03.15, 21:22
      Odporny to chyba taki, który po prostu nie choruje, może jakiś jeden krótki katar raz na 2 lata. Odporne dziecko to takie, które zalicza maksymalnie tydzień (albo wcale) absencji chorobowej w roku szkolnym.

      Odporny był i mój dziadek, który wprawdzie dożył tylko 70-tki, pracując do ostatnich dni na roli, ale nigdy na nic nie chorował (nawet raz nigdy nie kichnął), ale tez nigdy do lekarza nie chodził, bo nie miał z czym. Parę dni przed śmiercią nagle poczuł się gorzej. Jak się później okazało przyczyną dość szybkiego zgonu była nigdy nie zdiagnozowana cukrzyca i rak jelita grubego, które nigdy nie dawały żadnych objawów. On chyba nawet nigdy morfologii nie miał zrobionej.
    • default Re: Dobra odporność? 04.03.15, 08:33
      Dobrą odporność to miała moja córka od urodzenia aż do wieku dojrzewania. Oprócz ospy wietrznej (którą przeszła - pomijając krosty - niemal bez dolegliwości) nie chorowała na nic, żadne przeziębienia, anginy, grypy. W okresach największego sezonu grypowego miewała najwyżej katar. W przedszkolu bywała zawsze, czasem niemal tylko z opiekunkami smile
      Niestety, wraz z rozpoczęciem burzy hormonalnej skończyła się odporność (przynajmniej ta "żelazna") i od tamtego czasu zalicza 2-3 infekcje przeziębieniowo-grypowe rocznie.
      • kozica111 Re: Dobra odporność? 04.03.15, 11:47
        Co do hormonów to ja zdecydowanie bardziej jestem podatna na kichanie zaraz po okresie.
    • hema14 Re: Dobra odporność? 04.03.15, 11:51
      Dobra odporność to jak wcale nie choruje lub jeśli się zachoruje to coś w stylu przeziębienia, parę "Gripexów" czy "Febrisanów" i po 3-4 dniach przechodzi. Ja tak mam smile Dzieci ostatnio też ale moje dzieci nie są super zdrowe bo mają astmę i alergie, więc pod stałą kontrolą specjalistów.
    • anorektycznazdzira Re: Dobra odporność? 04.03.15, 17:40
      dla mnie wszystkie trzy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka