Dodaj do ulubionych

Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w Wwie

08.03.15, 23:59
Wagony nowoczesne jednoprzestrzenne niemieckie.

Stacje zrobione ze smakiem, artystyczne, ładnie podświetlone ledami.

W metrze sami biali ludzie, żaden czarny czy ciapaty nie patrzył na mnie wzrokiem jakby mnie chciał zamordować (standard w Londynie, Paryżu i Zagłębiu Ruhry).

Na powierzchni też ładnie - syfny Wileniak przykryty nowoczesną galerią handlową, Stadion Narodowy i najbliższe otoczenie ok - nawet stacja PKP wyrychtowana na cacy, Centrum Nauki Kopernik - piękna okolica, aż serce rośnie gdy porówna się to ze stanem sprzed 25 lat, śmierdzącą Wisłą i Wisłostradą w otoczeniu budek z piwem, Nowy Świat - porządny wielkomiejski deptak, Świętokrzyska - centrum miasta, okolica jeszcze w przebudowie, Rondo ONZ - zadziwiająca przemiana, rondo 1, hotel intercontinental, niedaleko złote tarasy , całe otoczenie na poziomie, Rondo Daszyńskiego - plac budowy, powstaje reprezentacyjny biurowiec, obok dzielnica białych kołnierzyków na miejscu dawnej robociarni upadłych wielkich fabryk. Wszędzie widać progres , pozytywną zmianę - CZYSTO, PIĘKNIE I NA BOGATO.

A teraz moje kochaniutkie wyjechane spójrzcie sobie na metro, którym wy codziennie jeździcie i waszą okolicę na powierzchni tegoż metra.

Tak... ulało mię się. Mam szczerze dość emigracyjnych fekaliów wylewanych regularnie na tym forum na Polskę oraz postponowania naszego kraju jako wyłącznie syfu. Syfu ci u nas owszem, multum, ale coś tam czasem się udaje i warto to dostrzec. Dziękuję za uwagę.
Obserwuj wątek
    • nanuk24 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 01:39
      Juz pisze. Malo tego, ze "u mnie" tak nie ma, to moj stan slynie z najwiekszej liczby wykolejonych pociagow. Strach jezdzic.
    • zonaczolgisty Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 02:29
      Cud miod i malina. Jako ze w Polsce dawno nie bylam i byc nie planuje, przypomnij mi - ktora to juz linia metra? 3cia? czy 4ta? Plany o ile sie nie myle egzystuja od 19go wieku smile Rozsmieszaj mnie dalej, blagam!
      • murwa.kac Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 05:33
        jaka trzecia, prosze Cie! big_grin
        DRUGA!
        a pierwsza 25 lat budowali. nic tylko pękać z dumy big_grinbig_grinbig_grin
        • kozica111 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 05:37
          Czasem cos warto zrobić wolno a porządnie.
          Jak ktos ma troche więcej wiedzy to wie z czego wynika wolna budowa metra w Polsce.
          Metro w Polsce jest rzeczywiście ładne, co do zawartości sie nie wypowiadam bo nie wiem kto jak na kogo patrzy za granicą, jak byłam nie zwróciłam uwagi.
          • rosapulchra-0 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:37
            Było budowane 25 lat, bo nie było na nie kasy!
            • black_halo Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 20:07
              Za to znalazla sie kasa na zdezelowane F-16, swiatynie opatrznosci i wczesniejsze emerytury dla mundurowki. Powiedz mi jak to jest, ze nawet w Czeskiej Pradze sa 4, w Budapeszcie tez 4, nawet w Buareszcie sa 4 i buduja sie kolejne dwie linie.
              .
              • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 20:10
                Na szczęście już nie z Twoich ta kasa, więc możesz spać spokojnie i bardziej zainteresować się na co idą Twoje obecne podatki, może w ramach terapii (jak w jednym z zachodnich państw) na darmowe piwa dla alkoholików albo zasiłki dla zdrowych byczków islamskiego pochodzenia?
                • black_halo Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 20:15
                  Nadal przesylam kase do Polski a przy kazdym wyjezdzie wydaje wiec jednak z moich podatkow troche tez bo przypominam Ci, ze VAT jest na poziomie 23%. Nadal tez mam polski paszport i obywatelstwo wiec mam prawo sie interesowac. Zanim wyjechalam tez podatki placilam wiec to mam prawo sie obuzac, ze w dwumilionowej stolicy jest jedna linia metra a druga w budowie. W innych krajach poradzono sobie z budowa juz kilkadziesiat lat temu. W kuaju gdzie jest 17 politechnik nie mozna wybudowac ani porzadnej obwodnicy ani metra ani w ogole nic.
                  • joa66 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 20:22
                    rzy kazdym wyjezdzie wydaje wiec jednak z moich podatkow troche tez bo przypominam Ci, ze VAT jest na poziomie 23%

                    ups..jak sobie pomyślę, w ilu krajach buduję dobrobyt swoimi podatkamiwink
                  • menodo Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 20:36
                    Zanim wyjechalam tez podatki placilam wiec to mam prawo sie obuzac, ze w dwumilionowej stolicy jest jedna linia metra a druga w budowie. W innych krajach poradzono sobie z budowa juz kilkadziesiat lat temu"

                    Masz rację black halo. Przecież już prezydent Starzyński obiecywał, że zbuduje w W-wie metro. I co? I pstro. Mówią, że to taki wielki prezydent, a gdzie to jego metro? Jak zwykle w Polsce - naobiecują, a potem same "obiektywne przeszkody". Wojna wojną, ale jednak bez przesady.
                  • chocolatemonster Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 21:15
                    Eeee. ..zaraz ci napisza, ze twoja kasa sie nie liczy bo nie wysylasz z pobudek patriotycznych (i ciul, ze emigranci maja niemaly udzial w napedzaniu gospodarki ),ze wysylasz za malo (a gazeciarz zalozy watek pt 'ILE?') a paszport powinnas oddac bo jestes zdrajczynia, ktora zamiast jak ten Judym w pocie czola haruje za dwoch, pojechalas na gotowe (czyt. zasilki ).
                    • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 21:21
                      W dalszym ciągu do wspólnego worka więcej wkładają tubylcy niż emigranci przyjeżdżający do kraju dwa razy do roku. Kiedyś to nawet obliczono, emigranci produkują około 1-2% PKB ( w w wysyłanych do Polski pieniądzach itp.), zatem co by nie powiedzieć nie są głównymi "żywicielami" naszej Ojczyzny. Wypisali się z tego układu dobrowolnie, wypadałoby więc nie szczekać tylko zająć się sprawami w swoim nowym kraju.
                      • black_halo Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 20:43
                        Miej swiadomosc, ze sporo tych ludzi nie generowalo zadnego PKB albo bardzo malo bo nie bylo dla nich pracy albo byla slabo platna. Ci co prace mieli ale sie zwolnili, zrobili miejsce innym. Przypominam, ze przed 2004 rokiem bezrobocie bylo na poziomie 22%, w niektorych rejonach Polski siegalo 35-40%. Dzisiaj jest na poziomie 11.5%.

                        Teraz eksperyment myslowy. 3 mln wraca z emigracji. Albo chociaz milion. I co sie dzieje?

                        Drugi eksperyment myslowy. Podaja, ze w pierwszym polroczu 2014 emigranci wyslali 2mln euro czyli mozna zalozyc, ze przez caly rok 4 mld. 16 mld zlotych wpompowanych w gospodarke. Co by sie stalo gdyby tej forsy nie bylo? Komu zabrac? Mozna zalozyc, ze tylko VAT od tej kowty to 23% czyli 4 mld wplywow do budzetu, o akcyzie nie wspomne. Ale niech wam bedzie, 4 mld w budzecie mniej. Na czym rzad moglby przyciac?
                        • baltycki Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 21:02
                          > Podaja, ze w pierwszym polroczu 2014 emigranci wyslali 2mln euro
                          Zrodlo poprosze.

                          > Podaja, ze w pierwszym polroczu 2014 emigranci wyslali 2mln euro
                          > czyli mozna zalozyc, ze przez caly rok 4 mld.
                          > 16 mld zlotych wpompowanych w gospodarke.

                          Nie rozumiem tej matematyki.

                        • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 21:12
                          Ale komu przysłali te 2 mln euro? Rządowi polskiemu? Albo wpłacili na polskie fundacje? Czy raczej na utrzymanie rodziny, dzieci - co jest przypominam - zarówno za granicą jak i w Polsce ich psim obowiązkiem jako rodzica.
                          • baltycki Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 21:36
                            > Czy raczej na utrzymanie rodziny, dzieci
                            2mln emigrantow przyslalo 2mln Euro/pol roku
                            1 emigrant przyslal 1 Euro/pol roku
                            2 Euro/rok
                            16zl/rok

                            Kogo Ty chcesz utrzymac za te kwote?
                            • black_halo Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 21:58
                              Ah, male typo: 2 mln emeigrantow przeslalo 2mld, srednio 1000 euro na emigranta na pol roku a wez pod uwage, ze sporo wyjechalo calymi rodzinami i nic juz nie wysylaja. A czesc jednak wciaz utrzymuje rodzine w Polsce i czesto wysyla 6 razy tyle. Nie wlicza sie do tej kowty gotowka przywieziona w portfelu a tej jest znacznie wiecej niz rejestrowanej w przelewach bakowych.
                              • baltycki Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 22:00
                                > Ah, male typo: 2 mln emeigrantow przeslalo 2mld, srednio 1000 euro na emigranta
                                Zrodlo poprosze.
                                • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 22:04
                                  Proszę:

                                  www.polishexpress.co.uk/emigranci-przesylaja-kraju-coraz-wieksze-kwoty-w-tym-roku-2-mld-euro/

                                  Kwota niby wydaje się duża, ale w rzeczywistości podwyższyła PKB zaledwie o 2% smile
                              • baltycki Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 22:10
                                Polska Diaspora na świecie (dane szacunkowe 2007)

                                Dane oparte są na aktualnych szacunkach organizacji polonijnych, Ambasad RP, publikacji o tematyce emigracyjnej oraz narodowych spisów powszechnych i obejmują państwa, gdzie jest minimum 10 Polaków. Wiemy jednak, że praktycznie w każdym kraju żyje co najmniej jeden Polak. Według najnowszych danych Polonia stanowi 35% narodu polskiego tj. ok. 21 mln; 39 mln Polaków mieszka w Polsce.

                                liveweb.archive.org/web/20141016141109/http://archiwum.wspolnotapolska.org.pl/?id=pwko00
                                • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 22:17
                                  To wobec tych danych ile średnio taki emigrant przysyła do Polski w ciągu roku euro? 10 rocznie?
                        • araceli Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 21:25
                          black_halo napisała:
                          > Teraz eksperyment myslowy. 3 mln wraca z emigracji. Albo chociaz milion.
                          > I co sie dzieje?

                          No jak to co! 'Kwiat narodu' przywozi wiadra ojro, zakłada biznesy, edukuje biednych Polaczków jak żyć! Czyż nie? big_grin
                          • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 21:30
                            I zabiera się ochoczo do reformy edukacji, służby zdrowia, prawa etc.
                            Skoro to takie proste przenieść jedne rozwiązanie z jednego kraju na grunt innego to czemu nikt tego nie robi w praktyce tylko gada w internecie lub wśród swoich znajomych co najwyżej?
                            • rosapulchra-0 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 22:17
                              No zgadnij, gazeciarzu, dlaczego?
              • pani.jezowa Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 20:41
                Słyszałaś kiedyś o zaborach?
                • black_halo Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 21:05
                  Polska odzyskala wolnosc 97 lat temu. Rozumiem, ze prawie cale stulecie to za malo na wybudowanie 3-4 linii metra? Napisalam juz, Praga, Budapesz, Bukareszt maja po 4 linie, koljne w budowie lub w planach. Nawet Sofia ma 52 linie. Metra nie ma w Tiranie ale dwie linie sa w Tibilisi. Celowo porownuje do krajow, ktore startowaly z podobnego poziomu abo nizszego. Jezdzmy dalej. 2 minie metra ma Minsk, na Bialorusi. 3 linie metra sa w Kijowie, pierwsza otwarta w 1960. Co tam, w tym roku wybudowali metro w Addis Abbeba, w kraju zniszczonym wojnami.
                  • black_halo Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 21:08
                    Poprawka, Sofia ma 2 linie.

                    Nie ma to jak wyciagnac zabory jako wymowka dla nierobstwa kolejnych rzadow. Wszystkie wymienione kraje byly podobnie doswiadczone jak Polska. Nadal sie pytam jak to mozliwe, ze w kraju jest 17 politechnik a nie ma metra; wlasnej marki samochodow czy nawet porzadnej sieci autostrad. Inzynierow brakuje? Unia za malo daje? No czego brakuje? I dlaczego w innych krajach mozna a w Polsce nie mozna bylo za poprzedniego systemu (ale dlaczego Bialorus i Ukraina mogly) i w tym tez sie nie da.
                    • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 21:14
                      Ponownie nieśmiało spytam - jak ma się ogólny rozwój gospodarki Ukrainy, Białorusi, Rumunii (wspomnianej niżej) do rozwoju gospodarczego Polski? Który kraj jest ogólnie lepiej rozwinięty gospodarczo i jest bardziej zamożny? Dziękuje.
                    • triss_merigold6 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 21:20
                      Mam nadzieję, że wspominając Ukrainę nie masz na myśli jej sieci dróg?
                      • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 21:31
                        Albo rozwoju gospodarczego smile I ogólnego poziomu zamożności przeciętnego obywatela.
                    • araceli Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 21:50
                      black_halo napisała:
                      > Poprawka, Sofia ma 2 linie.

                      A Dublin żadnej - nawet z tramwajami kiepsko. Będącego przedmiotem pożądania emigtranteczki pociągu na lotnisko też. I?
                      • joa66 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 21:54
                        nawet z tramwajami kiepsko

                        no co Ty, chyba teraz łączą 2 linie i ludzie się zastanawiają dlaczego nie zrobili tego przy budowie 10 (?) lat temusmile

                        https://c1.staticflickr.com/1/243/449380341_ff31d03400.jpg
                        • triss_merigold6 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 22:02
                          O ile dobrze kojarzę Dublin, to mocno prowincjonalne miasteczko.
                          • joa66 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 22:08
                            O ile dobrze kojarzę Dublin, to mocno prowincjonalne miasteczko

                            ale morze ma!
                            • triss_merigold6 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 22:12
                              Bardzo pięknie.wink
                            • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 22:13
                              A metro też ma?
                              • joa66 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 22:36
                                nie ma - ma coś w rodzaju wkd/kolejki podmiejskiej. Zdecydowana większość transportu publicznego to autobusy - często jak na załączonym wczesniej obrazku.
                          • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 22:12
                            Aż sprawdziłam ilość mieszkańców, mniej niż w Krakowie.
                          • cherry.coke Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 16:56
                            triss_merigold6 napisała:

                            > O ile dobrze kojarzę Dublin, to mocno prowincjonalne miasteczko.

                            Zdecydowanie nie Warszawa, bardziej Trojmiasto (gdyby bylo stolica), szczegolnie z racji usytuowania miedzy morzem a gorami. Transport podobny bardzo do trojmiejskiego, mniej tramwajow, wiecej linii kolejki... Do lat 80 na zadne metro nie bylo miasta stac, potem bylo w planach pociagi podziemne pod samym centrum, ale dopiero ostatnio sie znow o tym mowi.
                            • joa66 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 20:15
                              mniej tramwajow, wiecej linii kolejki...

                              Tak konkretnie to 2 linie tramwajów i praktycznie jedna linia kolejki (dart)
                              • cherry.coke Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 21:33
                                Jeszcze sa z dwie czy trzy linie commutera. Nie ma przystankow tak gesto jak dart, ale to jeszcze nie dalekobiezne...
                      • snakelilith Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 22:07
                        araceli napisała:

                        > A Dublin żadnej - nawet z tramwajami kiepsko. Będącego przedmiotem pożądania em
                        > igtranteczki pociągu na lotnisko też. I?
                        >

                        Ale to nie emigranteczka zaczęła wątek o chwale polskiego narodu mierzonego fantastyczną, nową linią warszawskiego metra, więc o czyim przedmiocie pożądania ty piszesz? Piszesz do riki_i?
                        • chocolatemonster Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 22:15
                          smile
                  • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 21:17
                    Polska odzyskała wolność 25 lat temu gwoli ścisłości. Nadrobiła szybciej gospodarcze zaległości niż zakładały nawet Wasze zagraniczne kraje, nawet Niemcy to docenili pisząc o szybkim tempie rozwoju Polski w jednej ze swoich gazet. W sumie nie wiem który kraj z byłego bloku może pod względem rozwoju przewyższać Polskę.
                  • morekac Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 21:45
                    Warszawa pierwszą przymiarkę do metra miała w latach 20 tych ubiegłego stulecia, ale nadszedł rok 1929. Po drugiej przymiarce był rok 1939. Kolejny raz rozpoczęto budowę w latach 50-tych- moja mama pamięta wykopy na Kasprowicza. Ale zdaje się, że technologicznie nie można było przedostać się przez Wisłę, tradycyjnie doszły kłopoty z pieniędzmi, więc po prostu zaprzestano budowy. Odczekano 10 czy 15 lat i zabrano się za kolejne projekty...
                    A za budowę w 1982, przy czym cały czas były kłopoty z kasą, od 1992 budowa przeszła głównie na utrzymanie miasta. II linię zaczęto budować po zagwaratowaniu dotacji rządowej (chyba) i dofinansowaniu z UE.
                    Być może to, że gdzie indziej jest więcej metra wynika ze sposobu finansowania i braku kilku innych przeszkód typu globalne kryzysy i wojny, zwłaszcza na początku budowy.
                  • kochamruskieileniwe Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 09:51
                    Budapeszt - pierwsza linia 1896 rok
                    Bukareszt 1948
                    Praga 1974
                    Sofia 1998

                    Jezeli chodzi o Tibilisi - po osią‼gnięciu 1 miliona mieszkańców miasto w "nagrodę dostawało" metro. był to rok 1966...

                    A teraz spojrzyjmy na mapy geologiczne....
                    big_grin
                    polecam uwadze ten artykuł.
                    www.sgpm.krakow.pl/newsysn/UserFiles/File/2014-05-13-metro-krakow-prof-tajdus.pdf
                    Dotyczy to budowy metra w Krakowie, ale są zamieszczone szczegółowe profile geologiczne dla metra warszawskiego, podło,za w Krakowie, oraz porównania z innymi obszarami

                    Sporo tu wyjaśnień dlaczego metro w Warszawie tak duzo kosztuje
                    (aż zacytuję)
                    ..W korzystniejszych warunkach geologicznych niż występujące w Warszawie drążono metro w:
                    Madrycie - średni koszt 160mln zł za 1km,
                    Sofii - średni koszt 160mln zł za 1km,
                    Bukareszcie - średni koszt 180mln zł za 1km,
                    Lyonie - średni koszt 220mln zł za 1km
                    Dla porównania Metro warszawskie II odcinek część centralna, drążone w bardzo słabych zawodnionych gruntach średni koszt 500mln zł za 1km



                    na marginesie:
                    z problemem kurzawki borykali sie budowniczowie tunelu pod Tamizą. Budowa 406 metrów trwała w latach 1825-1846. Pochłonęła wiele ofiar. Ktoś może powiedziec, że technika się zmieniła. Owszem. Ale problem kurzawek sie nie zmienił...
                    • gogologog Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 13:40
                      "W korzystniejszych warunkach geologicznych niż występujące w Warszawie drążono metro w:
                      Madrycie - średni koszt 160mln zł za 1km,
                      Sofii - średni koszt 160mln zł za 1km,
                      Bukareszcie - średni koszt 180mln zł za 1km,
                      Lyonie - średni koszt 220mln zł za 1km
                      Dla porównania Metro warszawskie II odcinek część centralna, drążone w bardzo słabych zawodnionych gruntach średni koszt 500mln zł za 1km"

                      Hmmm
                      A maja tam zestawienie ile razy drozszy jest stadion w Polsce?
                      • morekac Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 14:33
                        A maja tam zestawienie ile razy drozszy jest stadion w Polsce?

                        Tańszy niż na Ukrainie.
                        • riki_i Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 20:16
                          Ale za Donbas Arenę w Doniecku zapłacił jeden oligarcha - Rinat Achmetow.
                      • kochamruskieileniwe Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 17:56
                        kluczowe jest to zdanie:

                        Metro warszawskie II odcinek część centralna, drążone w bardzo słabych, zawodnionych gruntach

                        niestey - utwory czwartorzędowe w których kopane jest metro warszawskie, często w pradolinach rzecznych - osady! - (kto pamięta, jak wyglądały pierwsze drązenia np przy pl Wilsona???)
                        załatwiają cenę.
                        duzo taniej drązy sie w skale...(wymienione lokalizacje)

                        Myslisz, zer tam nie było zawyżonych cen?
                        • kochamruskieileniwe Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 18:00
                          zerknij do linka podanego przeze mnie. Zobacz przekrój geologiczny utworów warszawskich. (serio, laik nawet sie połapie)
                          Nigdzie nie ma takiego. Raczej drązy sie w skale.

                          Lodowiec szwedzki nas załatwił sad
              • morekac Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 21:27
                W Pradze są 3 linie, chyba że coś ostatnio przybyło.
        • morekac Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 05:57
          Hehe, jakie typowo polskie narzekanie.😄
        • 7ewa.krakowska Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 07:43
          Jakimi nowymi wagonami jechales? Ja jezdze nimi od 20 lat ido tego ruskie są
          • ola Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:42
            Inspiro ani nie jest ruskie, ani nie ma 2o lat
    • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 05:52
      >W metrze sami biali ludzie, żaden czarny czy ciapaty nie patrzył na mnie wzrokiem jakby mnie chciał zamordować (standard w Londynie, Paryżu i Zagłębiu Ruhry).

      Niedawno czytałem w Angorze (Rosa - wersja papierowa, więc linka nie podam) o miejscach gdzie transport publiczny jest najbardziej niebezpieczny dla kobiet, w czołówce oprócz Bogoty czy stolicy Meksyku i tym podobnych miejsc był Nowy Jork, Paryż i Londyn. Warszawy nie było, nie wiem czemu, przecież Polska to taki dziki kraj?
      • to_ja_caryca_katarzyna Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 07:47
        Bo metra nie macie! O, przepraszam, macie jedna linie i pol big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:01
          W artykule była mowa o niebezpiecznym transporcie publicznym, nie tylko metrze. Transport publiczny to też autobusy i tramwaje.
          • to_ja_caryca_katarzyna Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:14
            No tak, tu w kraju to sam miod i malina, zapomnialam. Wiesz dlaczego Polski nie ma? Bo moze policji nikt nie wzywa, ze wzgledu na znikoma skutecznosc i zaufanie spoleczne ? W statystykach widnieja dane polcyjne, moj drogi.
    • melancho_lia Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 06:02
      Ja tam tez sie cieszę. Obsuwa i wieloletnie budowanie mnie niespecjalnie razi, a metro (i 1 i 2 nitka mi sie podoba).
      Tez mi przykro czytać emigracyjne pomyje, ale coz- jakos ta emigracje trzeba samemu przed sobą uzasadnić.
      Owszem jest wiele spraw, które źle sie dzieja, ale jest multum pozytywnych zmian.
      • kropkacom Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 06:28
        A mi czasami przykro czytać takie wątki. I co? I nic tongue_out Kapitał forumowy świetnie się zbija jak widać na swoich frustracjach. I to jeszcze w tak obrzydliwy sposób jak riki. Biały pan w swoim białym metrze w centrum białej Warszawy tongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 07:19
          Kolorowe multi kulti już teraz mści się.
          • kropkacom Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 07:22
            Chyba na tobie. Wygnaj jeszcze może wszystkich nie białych i nie katolików z Polski.
            • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 07:35
              Gdzie piszę o wygnaniu? Akurat w Polsce jest dobra liczba takich osób, to jest nie za dużo.
              • kropkacom Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 07:56
                A u mnie jest za dużo? Swoją drogą, polscy Tatarzy już komuś wadzili. Podwaliny są.
                • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:00
                  Polscy Tatarzy są ok. A czy u Ciebie jest dużo? Nie wiem, bywałam sporadycznie i też głównie białe twarze więc chyba podobnie jak u nas.
                  • kropkacom Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:03
                    Białe twarze big_grin Dobra, uwłacza mi ta dyskusja.
                    • riki_i Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 12:23
                      Proponuje zamienic na blade twarze. Bedzie lepiej? wink
      • black_halo Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 20:11
        Nie wyjechalam z powodu metra bo w moim miescie nie bylo, natomiast autobusy chodza jak w zegarku i zlego slowa bym nie powiedziala. Teraz to juz w ogole full wypas z nowym taborem.

        Problemem w Polsce jest nie tyle to, ze nie dajemy rady dogonic zachodu, tylko ze nawet wschod nas przegania. Rumunia, kraj duzo biedniejszy od Polski ma 4 linie metra w stolicy, wybudowane w latach 80tych poprzedniego stulecia. Ja nawet nie wiem czym wytlumaczyc polskie zapoznienie w tym temacie.
        • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 21:12
          A jak ogólnie pod względem gospodarczym ma się rozwój Rumunii do rozwoju gospodarczego Polski?
          • baltycki Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 21:35
            Im wiecej metrow, tym wieksze rozwinieciebig_grin
            • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 21:36
              Cóż, może ma to jakąś głębszą logikę niewidoczną gołym okiem smile
              • black_halo Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 20:48
                Logika jest taka, ze rozmawiamy o warszawskim metrze, jakie to jest fajne i piekne i jacy w nim biali ludzie podrozuja. W pierwszym poscie nie ma nic rozwoju gospodarczym Polski, nie ma o sieci drog, lotnisk, bezrobociu, zaawansowaniu technologicznym ... jest o metrze. I porownujemy z innymi panstwami. celowo podaje tylko takich na wschod od nas bo wczeniej mi zarzucano, ze porownuje nas do lepszych wiec teraz porownuje do takich co startowali z podobnego lub nizszego poziomu. I ja sie pytam jak w Rumunii mogly powstac dwie linie i to cale lata temu w Polsce buduje sie ledwo druga i konca nie widac.
                • morekac Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 10.03.15, 21:03
                  I ja sie pytam jak w Rumunii mogly powstac dwie linie i to cale lata temu

                  To proste: jeśli tamtejszy dyktator , Gwiazda Dacji, Słońce Karpat etc uznał, że metro ma być, to nic innego nie było już istotne.
                  U nas , jeśli nie starczało kasy na metro, to nie statczało, tam nie miało prawa nie starczyć.
                  -------------------------------------------------------------
                  "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
    • kropkacom Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 06:20
      No dupa, nie ma tu metra. big_grin Powierzchnia jednak całkiem, całkiem...
      • iskierka3 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 06:37
        Sami biali ludzie, hoho. To rzeczywiscie musi byc luksus panie i skok cywilizacyjny. Co z tego ze metro ładne jak pelne burakow ( bialychwink. Ble.
        • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 07:19
          Za granicą dzielnice opanowane głównie przez osoby o ciemniejsze karnacji uważane są za mniej bezpieczne.
          • to_ja_caryca_katarzyna Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 07:48
            Uwazane, przez takich burakow jak ty.
            • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 08:59
              Niestety, statystyki tamtejszej policji też potwierdzają tę korelację. Ceny mieszkań w "białych" dzielnicach są też wyższe niż w tych głównie "ciemnych", ciekawe czemu.
              • to_ja_caryca_katarzyna Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:09
                Prosze o statystyki. Problemem nie jest kolor skory, przyjmij to wreszcie do wiadomosci, a poziom ubostwa. Biedne dzielnice sa zawsze niebezpieczniejsze. W Polsce nie ma innego koloru niz bialy, a dzielice gdzie strach na ulice wyjsc istnieja. Wy tam w Krakowie tez ma cie takie strefy, wiesz przeciez.
                • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:12
                  Jesteś z Paryża to sama wiesz lepiej i znajdziesz prędzej ode mnie smile
                  • to_ja_caryca_katarzyna Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:16
                    Wiem, ze nawet w rynku mozna dostac nozem pod zebro. Malo to sie czyta o takich przypadkach ?
                    • joa66 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:18
                      A jednak wróciłaś...czyżby wymarzony kraj nie zrewanżował się miłością ?

                      p.s. madre? wink
                      • to_ja_caryca_katarzyna Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:32
                        Wymarzony kraj moja droga, dal mi tyle ze w Polsce bym mogla tylko pomarzyc. Nawet czeka na mnie z praca. Wroce do niej jak ostatecznie rozczaruje sie tym krajem, co pewnie nie zajmie dlugo.
                        • joa66 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 12:40
                          To jeszcze sie nie rozczarowałaś? Gdybym ja widziała jakikolwiek kraj tak jak widzisz Polskę Ty, to bym zwiewała z predkością światła.

                          Tylko jestem dziwnie przekonana, że to nie PL jest Twoim problemem, ale zupełnie coś innego. I wcale bym się nie zdziwiła gdyby to bylo coś związane z bliską osobą/bliskimi osobami
                    • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:26
                      Tak, mało się słyszy, pierwszy raz się z Tobą zgodzę.
                      • to_ja_caryca_katarzyna Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:33
                        Pewnie, male miasto to i przypadkow malo, ale proporcjonalnie do liczby ludnosci radzicie sobie calkiem, calkiem.
                • araceli Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:42
                  to_ja_caryca_katarzyna napisała:
                  > Problemem nie jest kolor skory, przyjmij to wreszcie do
                  > wiadomosci, a poziom ubostwa.

                  Ale jak to! W Paryżu, krainie mlekiem i miodem płynącej, gdzie nawet g..o pachnie perfumami jest... UBÓSTWO???? Szok!
                  • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 10:31
                    Zapewne jest to jakiś rodzaj lepszego ubóstwa,
                    • cosmetic.wipes Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 13:12
                      Pewnie, że lepsze - paryżewskie.
                      I francuskie kupy pachną fiołkami.
                      • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 13:59
                        Nie wiem jak kupy, ale moczem wali.
                        • cosmetic.wipes Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 14:39
                          Jak wali, to na pewno jest polski mocz. Siuśki tambylców sa butelkowane i sprzedawane jako Chanel 5 tongue_out
    • eve-lynn Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 06:50
      Właśnie ostatnio o tym myślałam: czemu zamiast 2 marmurowych "dzieł sztuki" nie zbudują 4 zwykłych, funkcjonalnaych stacji. Przecież tu o wygodna komunikacje chodzi a nie dzieła sztuki, to metro a nie galeria narodowa.

      To tak jakbyś miał x kasy która starczy na mały, wygodny domek a wybudował za to tylko jedną izbę -'za to z marmurowymi kolumnami a potem lata czekał aż uzbierasz na następny pokój.
      • morekac Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 07:15
        E tam, jakie dzieła sztuki, chociaż są istotnie ładne. Ale myślę, że wykończenie stacji kosztowałoby bardzo podobnie, gdyby były brzydkie - ściany i stropy muszą być, perony, oświetlenie, bramki i schody też. I czy to będzie piękne czy paskudne, będzie to kosztowało.
        Główne koszty to i tak drążenie tuneli.
        • jakw Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 11:52
          Ale te daszki nad metrem to naprawdę mogli zrobić wyglądające na mniej badziewiaste. Oglądam toto od wielu m-cy i w żaden sposób nie jestem w stanie się przyzwyczaić.
          • riki_i Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 12:26
            Daszki to jedyny minus, faktycznie sa szpetne.
    • nickbezznaczenia Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 06:53
      Jako nie emigrantka napiszę tylko, że w Polsce zdarza mi się spotykać często nieprzyjemne spojrzenia tubylców.
      • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 07:17
        Może jesteś przewrażliwiona na swoim punkcie albo w depresji? Jak mam zły humor też wydaje mi się, że każdy tylko patrzy krzywo.
        • nickbezznaczenia Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 07:20
          Nie, nie jestem, ale często mam wrażenie, że spotykam kogoś w Twoim typie. tongue_out
        • to_ja_caryca_katarzyna Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 07:49
          Mam podobne spostrzezenia. Pewnie depresja dopadla mnie po powrocie do Polski big_grin
      • lauren6 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:28
        Osobiście wole krzywe spojrzenie rodzimych drechow czy moherow, niz ciapatych, ktorzy jeżdżą na szkolenia do ISIS jak niewiernemu najłatwiej odciąć głowę.
        • to_ja_caryca_katarzyna Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:34
          Taaa, jestes jak zaba w cieplej wodzie. W tym kraju jest gorzej i gorzej a mohery wplywaja na codzienne zycie. No ale skoro tobie to nie przeszkadza...?
          • lily-evans01 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 19:11
            Hm, wolę mohery niż Muslim Watch.
            Mohery nie odrąbią mi głowy, nie ukamienują ani nie strzelają do ludzi.
            • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 19:41
              Dokładnie, dodatkowo mają całkiem ładne nakrycie głowy smile
    • pade Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 07:02
      Gratulacje dla Warszawy!
    • krecik Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 07:18
      > W metrze sami biali ludzie, żaden czarny czy ciapaty nie patrzył na mnie wzroki
      > em jakby mnie chciał zamordować (standard w Londynie, Paryżu i Zagłębiu Ruhry).

      Moze sie powinienes zastanowic, co z toba nie tak, skoro w tylu miejscach na ciebie patrza, jakby cie chcieli zamordowac. Sa na to leki, podobno dosyc skuteczne.

      Ag suspicious
    • to_ja_caryca_katarzyna Do riki_i 09.03.15, 07:45
      Jak jeszcze mieszkalam w Paryzu, zaden "czarny" czy "ciapaty" jak ich nazywasz, nie byl dla mnie tak chamski, jak biali rozowiutcy rodacy, wsrod ktorych przyszlo mi dzis zyc. Ogolnie nie kolor skory jest tu problemem ale poziom chamstwa i agresji, zadziwiajaco wysoki w naszym narodzie, a przynajmniej w tym regionie gdzie osiadlam. O liczbie linii metra nie bede pisac, bo od czegos trzeba zaczac, to logiczne. Dzis macie jedna i pol, jutro beda dwie big_grin

      To ja opowiem ci jak wygladalo moje polskie doswiadczenie wczoraj. Pojechalam ci ja na basen. Mam 20 km, nie mieszkam w stolicy, ale zapewniam cie ze tam gdzie mieszkam to dalej jest Polska. Po drodze na basen, na poboczu lezaly sterty smieci, kilometrami. Kominy kopcily, ze czasem trzeba bylo wlaczac przeciwmgielne. Droga byla tak dziurawa, jak dobry szawajcarski ser. Musielismy jechac przepisowo, bo przyspieszenie na tej nawierzchni grozilo utrata kontroli nad pojazdem. Co tez nie spotkalo sie ze zrozumieniem kierowcow za nami, ktorzy wyprzedzali na ciaglej, a jeden o malo nie urwal lusterka. Zajechalismy na parking basenu, jakis cwok zajechal jednoczesnie, jakies 80km/h i zahamowal z piskiem zdartych opon. Na basenie szafka sie nie domykala, musialam p...lnac drzwiczkami. Potem poszlam na duzy basen zrobic pare dlugosci, sufit byl tak zmasakrowany, ze farba odchodzila platami. Acha, po drodze napatrzylam sie na panow o czerwonych twarzach, dla ktorych 13h to nie zawczesnie by lyknac z pare "drinkow". Gdzie ta super Polska ??? Chyba nie tu gdzie mieszkam....
      • cosmetic.wipes Re: Do riki_i 09.03.15, 08:25
        Cos stoi na przeszkodzie, żebyś wybyła z syfu do wymarzonego raju?
        • to_ja_caryca_katarzyna Re: Do riki_i 09.03.15, 08:31
          Cos stoi, a co to nie twoja sprawa. Jest czas na rozmowe o sprawach publicznych, jak smrod nad polskim krajobrazem, fatalny stan drog, przestrzennny nielad... a jest czas na rozmowe o sprawach prywatnych. Nie tutaj i nie z toba.
          • cosmetic.wipes Re: Do riki_i 09.03.15, 08:39
            Nie pytam co, tylko czy, więc nie rozumiem po wuj sie tak szczegółowo tłumaczysz.

            I z twoim podejściem wcale się nie dziwię, że coś ci przeszkadza. Są ludzie, którym całe zycie wszystko przeszkadza. Biedna caryca, świat oferuje ci tylko kłody pod nogami i smog na oczętach.
            • to_ja_caryca_katarzyna Re: Do riki_i 09.03.15, 08:45
              No wyobraz sobie ze nie. Jeszcze dwa lata temu poziom mojego zadowolenia byl wysoki. Niestety nie wytrzymal konfrontacji z zyciem tutaj.
            • to_ja_caryca_katarzyna Re: Do riki_i 09.03.15, 08:49
              No rzeczywiscie, najgorsze powietrze w Europie, brud i smrod, brzydota, fatalne drogi... no przeciez z tym da sie zyc!!! Juz rozumiem dlaczego tyle osob tu pieje z zachwytu nad tymi 28 fotografiami ktore ktos tam zamiescil w sieci by rozslawic nasz kraj... Bo jestescie wszyscy znieczuleni, syf wam nie przeszkadza. Widujecie go na codzien, a raczej nawet juz go nie widujecie, bo wg ciebie i tobie podobnych tak wyglada normalne zycie. Dla mnie juz nie. Przeszlam odwyk.
              • joa66 Re: Do riki_i 09.03.15, 09:13
                biedna kasia.....
              • cosmetic.wipes Re: Do riki_i 09.03.15, 09:16
                Wbrew temu na kogo się kreujesz, charakteryzujesz się bardzo stereotypową polską cechą - wiecznie narzekasz i wszystko widzisz w czarnych kolorach. Twoje życie musi cholernie smutne, współczuję.

                -
                "You only get one shot, do not miss your chance to blow.
                This opportunity comes once in a lifetime."
                • to_ja_caryca_katarzyna Re: Do riki_i 09.03.15, 09:19
                  No i poziom smutku w moim zyciu jakos umniejsza wady tego kraju ? Nie widze korelacji.
                  Jestem u siebie, pracuje tu i place podatki, wcale nie male. Mam wiec prawo wymagac, by to co nalezy do przestrzeni publicznej wygladalo tak jak wygladac powinno. Co z tego, skoro tacy jak ty sa malo wymagajacy. Smrod im nie przeszkadza, brud im nie przeszkadza, dziury w drogach.... no doslownie nic! Za bardzo przyzwyczajeni do czworakow.
                  • cosmetic.wipes [...] 09.03.15, 09:22
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • gazeta_mi_placi Re: Do riki_i 09.03.15, 09:24
                      To troll, jej wcześniejszy nick Ma_dre, jak jej wierzyć ma niepełnosprawne dziecko, więc w sumie należy jej tylko współczuć, bo żaden kraj zamieszkania tego nie zmieni sad
                      • to_ja_caryca_katarzyna Re: Do riki_i 09.03.15, 09:35
                        Gazeta juz to o trollach wiesz najwiecej.
                • to_ja_caryca_katarzyna Re: Do riki_i 09.03.15, 09:20
                  "Jak juz nie mam co powiedziec to sie chociaz przypier...e personalnie, a co miszkodzi ?" by cosmetic.wipes.
                  • cosmetic.wipes Re: Do riki_i 09.03.15, 09:23
                    Poziom przewrazliwienia na swoim punkcie masz równie wysoki jak poziom pesymizmu. Ale skoro lubisz się umartwiać...
                    • to_ja_caryca_katarzyna Re: Do riki_i 09.03.15, 09:39
                      Pokaz mi choc jeden watek, gdzie pisze o SOBIE. Wtedy bedziemy mogly rozwazyc czy jestem przewrazliwiona na swoim punkcie. Jesli jestem przewrazliwiona to na punkcie srodowiska w jakim zyje. Za glupia by to zauwazyc?
                      • cosmetic.wipes Re: Do riki_i 09.03.15, 09:49
                        Trzy posty wcześniej napisałaś: "Jak juz nie mam co powiedziec to sie chociaz przypier...e personalnie, a co miszkodzi ?" by cosmetic.wipes.

                        Pisałam, że ci współczuję, a ty tam atak personalny zobaczyłaś. Niezbadane są meandry kasinej interpretacji tongue_out
        • anetchen2306 Re: Do riki_i 09.03.15, 08:49
          Zyj i nie marudz (czyt. dostrzegaj tylko to, co najlepsze) albo spie...j? Bierz wszystko bezkrytycznie, boc to nasza Najukochajniejsza Ojczyzna?
          Wybylam z Polski 10 lat temu. I puchne z dumy gdy widze, ile zmienilo sie w tym czasie!
          Jak moje rodzinne miasteczko (male, powiatowe w Wielkopolsce) rosnie, sie rozwija, modernizuje. Ile pieknych ulic i osiedli przybylo, jak pieknie odnowiono stare, zapuszczone kamienice. Nastapil doslowny boom. I to mnie ogromnie cieszy. Jednoczesnie widze, ze to "upiekszanie" to takze zaklinanie innej, nieco mniej pieknej i uroczej rzeczywistosci, np. marnych polaczen komunikacyjnych, zwlaszcza regionalnych. Chcielismy zrezygnowac z auta i pociagiem pojechac do Wroclawia. Do pokonania ok. 100 km. W podrozy (w te i z powrotem) spedzilibysmy prawie 7 godzin. sad Zrezygnowalismy.
          Moze warto ludzi zachecac do tego, by mieli wiekszy wplyw na likwidacje tego "syfu", zamiast radzic im "jak sie nie podoba, to wyjedz"? Bo z taka "Rada" wystrzelil wlasnie burmistrz mojego kiedys rodzinnego miasteczka: likwiduje obecnie 4 przedszkola i 2 szkoly. A na pytanie rodzicow, GDZIE ich dzieci maja chodzic odpowiada, ze moga nawet do Bydgoszczy wozic (200 km), jak im sie okoliczne przedszkola nie podobaja ... I w takiej sytuacji nawet te pieknie wyremontowane ulice nie sa w stanie ukryc rozprzestrzeniajacego sie buractwa. Bo za ta fasada kryja sie najczesciej znacznie wazniejsze, za to mniej chetnie podejmowane sprawy i tematy. Ulice i fasady sie zmieniaja: jednak w sporej ilosci glow panuje nadal szary beton. sad
          • cosmetic.wipes Re: Do riki_i 09.03.15, 09:21
            > Zyj i nie marudz (czyt. dostrzegaj tylko to, co najlepsze) albo spie...j? Bierz
            > wszystko bezkrytycznie, boc to nasza Najukochajniejsza Ojczyzna?

            Nie wiem skąd te skrajności w twojej wypowiedzi, ale chyba nie zagłebiałaś się w posty przedmówczyni - ona na WSZYSTKO co polskie narzeka. Wg niej, tu jest WYŁACZNIE syf, smród, brud i ubóstwo. W przeciwieństwie do tego, co jest gdzie indziej - tam z kolei raj i tylko same cuda.

            A ja widzę i jedno i drugie, tylko wiecznego malkontenctwa nie lubie.
            • anetchen2306 Re: Do riki_i 09.03.15, 09:34
              To wszystko zalezy od tego GDZIE czlowiek zyje. Bo ja zylam i zyje na prowincji. Metrem nie jezdze, duzy miejski swiat omijam szerokim lukiem (nie liczac wakacyjnego zwiedzania). I niestety wiekszosc moich znajomych rodakow zyje na polskiej prowincji, gdzie wielkomiejski swiat "przepychu" zwyczajnie nie dociera. Wiec nic dziwnego, ze postrzegaja te rzeczywistosc, w ktorej zyja. A tam, na prowincji jest czesto dosc paskudnie, szaro, burakowato ... (akurat smieci wpisane sa niejako w nasz polski krajobraz sad). Maja wiec powod do narzekania. I maja prawo narzekac. Tak samo, jak Warszawiacy maja prawo "chwalic" sie nowa nitka metra wink Ludzie narzekaja bo widza, ze te zmiany, ktore owszem, widac golym okiem, to tylko zmiany powierzchowne. Umilaja oko swym widokiem, jednak do poprawy komfortu zycia sie malo co przyczyniaja. Za to dodaja lokalnej wladzy splendoru. I ludzie to widza.
              Zachwycamy sie tym, co gdzie indziej jest juz dawno oczywista oczywistoscia.
              Pomijamy lub wrecz nie chcemy widziec tego, co gdzie indziej tez jest oczywista oczywistoscia, jednak nie tak spektakularnie rzucajaca sie w oczy.
              I ja tylko to dostrzeglam w jej postach. Doradzanie jej "zmiany otoczenia" tego jej otoczenia nie zmieni, prawda? Ona wyjedzie, inni nadal beda tam zyc i beda narzekac (i slusznie!).
              • cosmetic.wipes Re: Do riki_i 09.03.15, 09:46
                Narzekajcie sobie, jeśli lubicie. Ja nie narzekam specjalnie na moje najblizsze otoczenie, bo ponieważ mi się jakiś czas temu nie bardzo podobało, więc namówiłam sasiadów i zaczęliśmy je zmieniać. Ale oczywiscie mozna TYLKO jęczeć.
                • anetchen2306 Re: Do riki_i 09.03.15, 10:39
                  Inny przyklad, z "segregacja" smieci. W mojej bylej gminie bylo o tym baaardzo szumnie, szumne "otwarcie" terminu segregacji, i o to wlasnie chodzi: o duszo szumu o ... NIC sad
                  Bo w zasadzie ta segregacja jest ... na papierze. Moi rodzice czekali na nia z utesknieniem (widzac jak MALO mamy odpadow mieszkajac w De). Cieszyli sie, ze nie beda juz musieli tachac toreb ze szklem, makulatura do pojemnikow w centrum wsi. Jak to wyglada w praktyce? Ano tak, ze segreguja znikoma czesc smieci, bo jest tysiacpincset ograniczen, czego nie mozna do worka wrzucic (na palcach jednek reki mozna wymienic, co mozna wrzucic do worka przeznaczonego na tworzywa sztuczne). Ojciec nadal tacha rowerem worki ze smieciami, coby je wrzucic do kontenera, gdzie sloiki moga byc z nakretkami, nie musza byc wymyte na polysk itd. i metal mozna wrzucic razem ze szklem. Do worka nie mozna wrzucic butelki pet po oleju jadalnym, nie mozna wrzucic opakowan tetra po mleku. Przyklad ten pokazuje, jak po "lebkach" caly system funkcjonuje i ze ludzie maja tego serdecznie dosc i daja temu upust: narzekaja po znajomych, sasiadach, bo wladze lokalne ich narzekan slyszec nie chca, dla nich wszystko jest cacy. Ludzie narzekaja po to, by ich wreszcie KTOS uslyszal. Bo moj ojciec sam z siebie ustalen co do segregacji smieci nie jest w stanie ustawa zmienic. Klna na te pozorna "segregacje" wszyscy: a wladze nadal pozostaja slepe i gluche i uwazaja, ze lepsza taka, niz zadna, wazne ze "cos" jest, niewazne ze to "cos" to kompletny niewypal i z prawdziwa segregacja ma niewiele (poza szumna nazwa) wspolnego. Narzekaja przewaznie ci, ktorzy maja jakies porownanie (np. moi rodzice widzieli, co my do workow na smieci wrzucamy i jak malo pozostaje tego, czego posegregowac nie mozna. I nadziwic sie nie moga, DLACZEGO tak prosto i przyjemnie nie moze byc w ich gminie?). Ci, ktorzy nie maja, sa zazwyczaj zadowoleni z tego, co widza i maja (bo nie znaja innego).
                  Ogolnie jestem zachwycona poziomem zmian dokonujacych sie w Polsce. Nie oznacza to, ze nie ma potrzeby krytyki. Bo krytyka sprzyja na ogol udoskonaleniom. Samozachwyt to stagnacja.
                  • gazeta_mi_placi Re: Do riki_i 09.03.15, 11:03
                    No widzisz, ja od lat krytykuję z Polski głód w Afryce i jakoś nic się tam nie zmienia od mojej krytyki na lepsze sad
                    • araceli Re: Do riki_i 09.03.15, 11:18
                      gazeta_mi_placi napisała:
                      > No widzisz, ja od lat krytykuję z Polski głód w Afryce i jakoś nic się tam nie
                      > zmienia od mojej krytyki na lepsze sad

                      Ja w wątku obok zapytałam o rozwiązania w sprawie ściągalności alimentów za granicą ale nietety - emigrantki zajęte pluciem na Polskę jakoś nie chcą się dobrymi pomyłami ze swoich krajów dzielić sad
                      • snakelilith Re: Do riki_i 09.03.15, 11:28
                        araceli napisała:

                        > Ja w wątku obok zapytałam o rozwiązania w sprawie ściągalności alimentów za gra
                        > nicą ale nietety - emigrantki zajęte pluciem na Polskę jakoś nie chcą się dobry
                        > mi pomyłami ze swoich krajów dzielić sad

                        Bo emigrantki nie mają obowiązku czytania każdego wątku. Nie bardzo wiem o co i gdzie pytałaś, poza tym nie byłam też w podobnej sytuacji, więc się na ten temat nie wypowiadam. Informacje można znaleźć poza tym w necie. Rzuca się do googla hasło alimenty plus nazwa dowolnego kraju i powinno być coś sensownego. Nie ma? To trzeba powtórzyć w innym języku, ja po angielsku albo niemiecku wszystko sobie znajdę.
                        • araceli Re: Do riki_i 09.03.15, 11:34
                          snakelilith napisała:
                          > Informacje można znaleźć poza tym w necie. Rzuca się do googla
                          > hasło alimenty plus nazwa dowolnego kraju i powinno być coś sensownego

                          To po co emigrantki uzasadniają swoje wieczne plucie chęcią 'pokazania' rozwiazań z innych krajów, jak można zrobić, żeby było lepiej? Kłamczuzki, oj kłamczuszki sad
                          • anetchen2306 Re: Do riki_i 09.03.15, 11:58
                            ... przeczytaj to, co napisalam ponizej.
                        • anetchen2306 Re: Do riki_i 09.03.15, 11:44
                          Sciagalnosc alimentow w Niemczech jest jedna z najwyzszych w Europie, szacuje sie ja na 95%. Wyskokosc alimentow nie jest uzalezniona od kaprysu rodzica, sedziego, tylko wyznaczana jest tabelarycznie, odpowiednio (tu by mozna bylo podyskutowac, co to znaczy "odpowiednio") do zarobkow i wieku dziecka. Migajacy sie od OBOWIAZKU alimentacyjnego ma do czynienia NATYCHMIAST z armia adwokatow (adwokat w sprawach alimentacyjnych/rodzinnych jest dla osob malo zarabiajacych za darmo, koszta ponosi Panstwo), ze slynnym Jugendamtem. I odczuwa skutki nieplacenia: odsetki, naloty Jugendamtu w pracy, w domu, skrupulatne przeswietlanie majatku i dochodu (obowiazkowo trzeba przedstawic wyciagi z konta), kara pozbawienia wolnosci. Jakie skutki nieplacenia na wlasne dzieci odczuwaja ci, ktorzy migaja sie od tego obowiazku w Pl? No wlasnie ... praktycznie zadnych, jeszcze sie tym chwala.
                          Nalezaloby sie zapytac odwrotnie: dlaczego w Polsce jest tak mala sciagalnosc alimentow?
                          Ja bym sie upatrywala przyczyn przede wszystkim w mentalnosci (spoleczne przyzwolenie na cwaniactwo alimentacyjne "misiow"), slabej koordynacji sad-komornik i wreszcie braku podstawowego poczucia odpowiedzialnosci za swoje potomstwo (bo z nimi nie mieszkam, to nic mnie juz obchodzic nie musza).
                          • araceli Re: Do riki_i 09.03.15, 11:58
                            anetchen2306 napisała:
                            > Sciagalnosc alimentow w Niemczech jest jedna z najwyzszych w Europie, szacuje s
                            > ie ja na 95%.

                            Po pierwsze - ten post powinien znaleźć się w wątku obok.

                            Po drugie - 'ściągalność' to % ludzi płacących a ja pytałam o działania wobec niepłacących. I te wymienione przez Ciebie są stosowane w PL akurat.

                            > Ja bym sie upatrywala przyczyn przede wszystkim w mentalnosci (spoleczne przyzw
                            > olenie na cwaniactwo alimentacyjne "misiow"), slabej koordynacji sad-komornik i
                            > wreszcie braku podstawowego poczucia odpowiedzialnosci za swoje potomstwo (bo
                            > z nimi nie mieszkam, to nic mnie juz obchodzic nie musza).

                            Mentalność i owszem. Zaklęte koło 'dzieci to sprawa kobiet'.
                            • anetchen2306 Re: Do riki_i 09.03.15, 12:05
                              Sa stosowane w JAKIM stopniu? Bo widocznie w malo zadowalajacym, skoro sciagalnosc lezy na takim a nie innym poziomie. Padlo pytanie o konkrety: to sa konkrety, czyli stosowanie sie do prawa, do ustaw. W Pl one sa, owszem, na papierze. Wykonalnosc kuleje. A dlaczego kuleje? Bo w glowach musi sie pozmieniac.
                              Sciagalnosc jest tak duza (te 95% placacych), bo reakcja organow jest natychmiastowa, bo na kazdym szczeblu urzedniczym alimenty sa swojego rodzaju swietoscia.
                              Problemem nie jest prawo: problemem jest jego egzekucja. Marna egzekucja srodkow przymusu, srodkow nadzoru. To jest problemem w Pl.
                              • araceli Re: Do riki_i 09.03.15, 12:35
                                Mylisz ściągalność ze ścigalnością.
                                • anetchen2306 Re: Do riki_i 09.03.15, 18:36
                                  Nie, nie myle.
                                  W De nie ma kogo scigac, bo sciagalnosc wynosi 95% (od tych migajacych sie, nie placacych w terminie itd, chcacych ukryc rzeczywiste dochody lub majatek.). W Polsce sciagalnosc wynosi 0,5%? Nie pamietam zrodla, gdzie te dane publikowano. uncertain
                                  I znam problem z autopsji: od 10 lat zadna polska instytucja nie jest w stanie sciagnac naleznych (z 10 minionych lat) alimentow od ojca mojego starszego dziecka (bylismy 7 lat malzenstwem, zasadzone mial i ma AZ 200 zl).
                            • rosapulchra-0 Re: Do riki_i 09.03.15, 12:15
                              Sama zaczęłaś temat alimentów w tym wątku, więc się teraz nie pluj, że powinien post Anetchen być gdzie indziej suspicious
                              • araceli Re: Do riki_i 09.03.15, 12:35
                                Nie zaczełam tematu alimentów tylko temat plucia emigrantek z wymówką, że to dla naszego dobra, bo możemy się czegoś nauczyć.
                                • rosapulchra-0 Re: Do riki_i 09.03.15, 12:37
                                  I znowu kłamiesz.
                                  • araceli Re: Do riki_i 09.03.15, 13:05
                                    Jak zwykle nic nie zrozumiałaś ale muszisz (bo inaczej się udusisz) doczepić się personalnie smile
                          • baltycki Re: Do riki_i 09.03.15, 13:23
                            > Sciagalnosc alimentow w Niemczech jest jedna z najwyzszych w Europie,
                            > szacuje sie ja na 95%.
                            Zrodlo poprosze.

                            > wyznaczana jest tabelarycznie,
                            Zadnego sedziego nie wiaza ta tabela, to tylko wytyczne.

                            A wiesz Ty, ze pomoc panstwa germanskiego w formie FA, to tylko 60 miesiecy lacznie i dla dziecka do 12. lat?






                            • anetchen2306 Re: Do riki_i 09.03.15, 17:56
                              Na szybko nie jestem w stanie sobie przypomniec, GDZIE to czytalam. Na pewno bylo to porownanie kilku europejskich krajow, w tym Wloch, Niemiec, Szwecji. Sciagalnosc w tamtych panstwach byla cos ok. 80-90%. W Polsce jakies 0,5% (od notorycznie uchylajacych sie od platnosci).

                              Owszem, tabela nie jest wiazaca, jednak nie znam ani jednego przypadku, gdzie alimenty bylyby zasadzane w innej kwocie niz ta z DT.

                              Moj byly ex mieszkajacy w Polsce od 10 lat nie placi na syna ani zlotowki: zadna instytucja do ktorej sie zwracalam nie byla w stanie go do tego zmusic ...

                              Nie dyskutujemy tutaj o przejeciu obowiazku alimentacyjnego przez panstwo (FA).
                              Dyskutujemy o uchylaniu sie rodzica od odpowiedzialnosci za wlasne dziecko.
                              Nie rozumiem, dlaczego jakiekolwiek panstwo mialoby przejmowac pelna odpowiedzialnosc finansowa za ulatniajacych sie rodzicow? I to az do pelnoletnosci dziecka ...
                      • nanuk24 Re: Do riki_i 09.03.15, 14:32
                        > Ja w wątku obok zapytałam o rozwiązania w sprawie ściągalności alimentów za gra
                        > nicą ale nietety - emigrantki zajęte pluciem na Polskę jakoś nie chcą się dobry
                        > mi pomyłami ze swoich krajów dzielić :

                        Ktory watek? Ja Ci chetnie odpowiem.
                        • araceli Re: Do riki_i 09.03.15, 14:35
                          nanuk24 napisała:
                          > Ktory watek? Ja Ci chetnie odpowiem.

                          Tu:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,567,156879548,156895672,A_jak_jest_gdzie_indziej_.html
                    • anetchen2306 Re: Do riki_i 09.03.15, 11:27
                      Ale moi rodzice nie krytykuja rzeczy dziejacych sie w Afryce. Mieszkaja w Polsce, krytykuja polskie rozwiazania. Chyba maja prawo? Podobnie jak dziesiatki ich sasiadow i znajomych. I tez malo kogo to obchodzi. Burmistrza najmniej.
                      • araceli Re: Do riki_i 09.03.15, 11:35
                        A burmistrza to dzieci z Afryki wybierają czy narzekanie Twoich rodziców?
                        • anetchen2306 Re: Do riki_i 09.03.15, 11:48
                          Moi rodzice tez go nie wybrali. Mimo to chca cos zmienic, chca z nim wspolpracowac, burmistrz nastepnej kadencji pewnie nie doczeka (zwlaszcza po aferze z likwidacja przedszkoli i jego buraczanym zachowaniem).
                          Maja zamknac usta i wychwalac go pod niebiosa, bo zrobil "cos"?
                          Ludzie nie maja juz prawa do skrytykowania czegokolwiek?
                          Bo wszystko ma byc pieknie, optymistycznie i najlepiej problemu nie zauwazac?
                          Bo wybudowano nowe Centrum handlowe, nstepne sie buduje i czego tak w ogole ludzie chca?
                          • araceli Re: Do riki_i 09.03.15, 11:52
                            anetchen2306 napisała:
                            > Maja zamknac usta i wychwalac go pod niebiosa, bo zrobil "cos"?
                            > Ludzie nie maja juz prawa do skrytykowania czegokolwiek?
                            > Bo wszystko ma byc pieknie, optymistycznie i najlepiej problemu nie zauwazac?
                            > Bo wybudowano nowe Centrum handlowe, nstepne sie buduje i czego tak w ogole lud
                            > zie chca?


                            A skąd takie histeryczne wnioski?
                            • anetchen2306 Re: Do riki_i 09.03.15, 11:57
                              To twoje wypowiedzi zachecaja do wyciagniecia takich wlasnie pesymistycznych wnioskow. wink
                              Wszystko jest piekne, krytykowanie nie jest politycznie poprawne. Jak ktos krytykuje, cos mu sie nie podoba, to wylacznie sam sobie jest winny. Bo przeciez swietnie jest. No, nie?
                              • araceli Re: Do riki_i 09.03.15, 12:02
                                anetchen2306 napisała:
                                > Wszystko jest piekne, krytykowanie nie jest politycznie poprawne. Jak ktos kryt
                                > ykuje, cos mu sie nie podoba, to wylacznie sam sobie jest winny. Bo przeciez sw
                                > ietnie jest. No, nie?

                                Krytykowanie jest ok tyle, że:
                                1. Większość krytykujących nie ruszy 4 liter, żeby cokolwiek zmienić - nawet raz na 5 lat na wybory nie pójdzie
                                2. Od krytykowania bez ruszenia 4 liter nic się nie zmienia - dokładnie tak samo jak napisała Gazeta - od krytykowania głodu w Afryce.
                                • anetchen2306 Re: Do riki_i 09.03.15, 12:11
                                  Ale to przypadku, o ktorym pisze nie dotyczy, prawda?
                                  Pisalam tylko o prawie do wyrazania tego, co zwykli ludzie, tacy jak moi rodzice, mysla.
                                  Bylo zebranie mieszkancow, byly propozycje konkretnych rozwiazan (coby ta segregacja naprawde nia byla). I co? No i mieszkancy uslyszeli, ze przeciez segregacja jest, ze gmina sie dostosowala i ze w ogole problem wydumany, bo przeciez dobrze jest, nawet jak nie jest wink
                                  No wiec pytanie zasadnicze, kto ma prawo do krytyki.
                                  Bo okazuje sie, ze emigrantki nie maja.
                                  Ci mieszkajacy w mojej bylej gminie tez nie maja.
              • to_ja_caryca_katarzyna Re: Do riki_i 09.03.15, 09:47
                Dzieki za zrozumienie anetchen. Lepiej bym tego nie ujela. Dodam jeszcze, ze zatrwaza mnie poziom swiadomosci spolecznej na prowincji, gdzie ktos kto domaga sie ograniczenia emisji dymu, to oszolom. NIGDY nie wyrzucam niczego gdzie indziej niz do kosza, przez co moja torebka wyglada jak smietnik. Niestety chyba jestem jedyna, ktora wyrobila sobie ten glupi zwyczaj.
                • araceli Re: Do riki_i 09.03.15, 09:52
                  to_ja_caryca_katarzyna napisała:
                  > NIGDY nie wyrzucam niczego gdzie indziej niz do kosza,
                  > przez co moja torebka wyglada jak smietnik. Niestety chyba
                  > jestem jedyna, ktora wyrobila sobie ten glupi zwyczaj.

                  Zwyczaj robienia sobie z torebki śmietnika? Owszem - rezta wyrzuca do kosza tongue_out
            • to_ja_caryca_katarzyna Re: Do riki_i 09.03.15, 09:42
              Nie wszystko mi przeszkadza, g... prawda, polskie ceny produktow spozywczych uwazam za ok i usprawiedliwione, polskie skladki ubezpieczeniowe sa ok, jest pare fajnych zabytkow. Co z tego, skoro to co dobre, pokrywa gruba warstwa syfu, opadlego z powietrza, w ktorym sie unosil a mieszkancy tego kraju, oslepieni tym co czytaja w prasieo zielonej wyspie stracili calkiem sens krytyczny ?
    • naomi19 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 08:02
      ile lini metra mial Londyn przed drugą wojną światową?
    • najma78 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 08:03
      big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin OJP
      Riki wiesz co ja wogole nie korzystam z zadnej zbiorczej komunikacji, jezdze sobie wygodnym, cichym, cieplutkim autem, cale 15 min do pracy, nie tylko ze nie musze patrzec na inne twarze ale nie musze wachac cudzych smrodow (bo co z tego ze u ciebie same biale jak smierdzace na co ematki czesto tu narzekaja). A miasto mam bardzo ladne, czyste, po drodze mijam kilka miejsc zielonych i moge popatrzec na piekne kwitnace kwiaty juz teraz.
      serio uwazasz ze podroze metrem to taki luksus? Dla mnie smutna koniecznosc zycia w duzych miastach gdzie sa okropne korki i brak miejsc parkingowych.
      • morekac Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 16:50
        W dużym mieście z korkami to konieczność. Przecież nie budują metra w małych miastach i wsiach, bo są niepotrzebne. Tam za to czasami trzeba mieć samochód.
        • najma78 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 18:51
          morekac napisała:

          > W dużym mieście z korkami to konieczność. Przecież nie budują metra w małych mi
          > astach i wsiach, bo są niepotrzebne. Tam za to czasami trzeba mieć samochód.
          >
          Mieszkam w miescie a wlasciwie pomiedzy dwoma, do centrum jednego mam 10 min autem (jezdze codzinnie), do centrum drugiego ma 15-20 min autem (jezdzilam codzinnie przez dwa lata do pracy), jedno ma 800 tys mieszkancow a drugie ok 500 tys wiec nie sa to male miasta ani wsie. Komunikacja istenieje, pociagi dojezdzaja do centrum jednego i drugiego miasta plus w inne miejsca, autobusy. Pociagi jak autobusy sa bardzo wygodne, nowoczesne, i co z tego, dla mnoe to zadna atrakcja, raczej przykry przymus bylby gdybym nie miala innej alternatywy. Nie wiem czym sie riki podnieca.
          • riki_i Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 18:58
            Miasto 800 tys. i miasto 500 tys. to nie jest dwumilionowa Warszawa o dużej gęstości zaludnienia w centrum.
            • morekac Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 19:28
              2 miasta 800 i 500 tys generują nieco inny ruch niż miasto mające 1300 tys. mieszkańców. W takiej Pradze (1,3 mln) są korki na powierzchni i 3 linie metra. Warszawskie metro przewoziło 500 tys ludzi dziennie - do przewiezienia tych ludzi trzebaby użyć ok 2,9 tys autobusów (pasażerowie upchani pewnie jak sardynki) , które poruszałyby się wolniej niż metro. Dużo wolniej.
    • ewa_mama_jasia Inny aspekt 09.03.15, 08:12
      Zapomniałeś dodać - PUSTO. Pusto w wagonach, pusto na stacjach...... to się szczególnie docenia po tym, jak człowiek się gniótł w 105 czy 102.
      • to_ja_caryca_katarzyna Re: Inny aspekt 09.03.15, 08:14
        A dlaczego pusto ? Nie stac was na jazde metrem ??? To po co bylo budowac ?
        • ewa_mama_jasia Re: Inny aspekt 09.03.15, 08:17
          Ej, nie dokładaj mi. Ja się nie chwale, po prostu się cieszę. smile Po korkach ulicznych i ścisku w autobusach doceniam dzisiejszy luksus. A za 4 lata będę miała kolejną stację pod samym blokiem smile Pusto pewnie dlatego, że metro omija ulicę, gdzie się mieści kilka szkół i uniwersytet. Wspomniane przeze mnie autobusy zatrzymują się obok tych szkół i uniwersytetu. A metro - ulicę dalej.
          • to_ja_caryca_katarzyna Re: Inny aspekt 09.03.15, 08:21
            Dobrze, dobrze, juz bede mila. Ale szkoda publicznych miliardow, kiedy dobry rozklad autobusowy pewnie by wystarczyl i to z nawiazka. Ja tam wole autobusy wink
            • ewa_mama_jasia Re: Inny aspekt 09.03.15, 08:29
              Nie wiem czy by wystarczył. Np. autobus 105 jeździ po 5 minut w godzinach szczytu a korki na ulicach takie, że przyjeżdżają hurtem 3 - 4 autobusy razem.
              • to_ja_caryca_katarzyna Re: Inny aspekt 09.03.15, 08:35
                W Paryzu istnieja "tunele auobusowe" pasy ruchu wylacznie przeznaczone dla autobusow, ktore zazwyczaj nie stoja w korkach. Ulice tam w Warszawie macie szerokie (nie wszystkie, wiem), wiec takie rozwiazanie moze byloby lepsze niz miliardowe roboty na rzecz metra... bo ja wiem ? W dodatku autobusem przyjemniej.
                • cosmetic.wipes Re: Inny aspekt 09.03.15, 09:27
                  > W Paryzu istnieja "tunele auobusowe" pasy ruchu wylacznie przeznaczone dla auto
                  > busow, ktore zazwyczaj nie stoja w korkach.

                  A u nas panie dzieju to o takich cudach-niewidach nikt nawet nie słyszał. Tu tylko furmanki po kocich łbach się nieśpiesznie toczą big_grin
                  • to_ja_caryca_katarzyna Re: Inny aspekt 09.03.15, 09:36
                    no jak widac nie, skoro piszecie o autobusach tkwiacych w korkach
                    • cosmetic.wipes Re: Inny aspekt 09.03.15, 09:41
                      Ja nie pisałam. Warszawski autobus 105 to nie cała Polska.
                  • gazeta_mi_placi Re: Inny aspekt 09.03.15, 13:54
                    I dorożki smile
            • morekac Re: Inny aspekt 09.03.15, 16:55
              Metro chodzi 2 dzień (w tym pierwszy roboczy), pewnie jeszcze nie wszyscy się spostrzegli, zwłaszcza że II linię otworzyli trochę znienacka. wink
              Co do autobusów, to już na pewno ztm zadba, żeby metro nie jeździło za puste - po prostu jeszcze nie pozmieniali linii i rozkładów.
        • arista80 Re: Inny aspekt 09.03.15, 08:19
          Wow Riki metrem się przejechał no to się teram musi na forum emama pochwalić. Ja jak jestem w Rzymie metra nie używam tylko autobusy. Widoki mam takie, że Warszawa może się tylko schować.
        • przystanek_tramwajowy Re: Inny aspekt 09.03.15, 08:38
          Pusto, bo niedziela była. Nie zauważyłaś, czy u ciebie jakiś inny dzień tygodnia? W niedzielę w metrze zawsze jest mniej ludzi. No i przecież dopiero wczoraj było wielkie otwarcie.
          • ewa_mama_jasia Re: Inny aspekt 09.03.15, 08:40
            Dziś rano jechałam.
            • best_bej Re: Inny aspekt 09.03.15, 17:14
              Bez przesady z nowego swiatu na kampus jest rzut beretem wiec te pare krokow moznaby przejsc a jak kto leniwy to tlucze sie w autobusie pod sama brame.
      • jakw Re: Inny aspekt 09.03.15, 11:46
        ewa_mama_jasia napisała:

        > Zapomniałeś dodać - PUSTO. Pusto w wagonach, pusto na stacjach...... to się szc
        > zególnie docenia po tym, jak człowiek się gniótł w 105 czy 102.
        Ja w tych 105 najczęściej gniotłam się w miejscach, gdzie i tak metra nadal nie ma...
    • ailia Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 08:23
      Super, że ci się poranek udał.
      Pamiętaj - jaki poniedziałek, taki cały tydzień smile
      • bei Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 08:38
        Zazdroszczęsmile
        Ja co prawda jak wychodzę z domu to od razu na łono jurajskiej przyrody, ale dzieci dojeżdżają na uczelnię 20 km busami, czasami miejskim autobusem.
        Poza wakacjami jeżdżą w tłoku , którego nie znają nawet sardynki.

        Wracając do polskiej wsi- obejścia idealnie uporządkowane, czyściutkie, każdy ogród moze stawać do konkursu
        Chelsea flower show smile, w przychodni bez kolejek, w szkole bez tłoku a wnętrza jak z drogiej szkoly prywatnej, w markeciku pani przy kasie ma czas zapytać o nasze samopoczucie i życzyć mi milego dnia, popoludnia, wieczoru i nocy big_grin
        • to_ja_caryca_katarzyna Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 08:52
          Nie, no przestan, jesli to jura krakowsko-czestochowska, to poprosze o dowody w postaci fotek tego idealnego porzadku big_grin Czesto jezdze w tamte okolice i czego oni nie maja na podworkach !!? No chyba ze mieszkasz w Chelsea, to nie bede sie wyklocac, bo nie znam.
          • cosmetic.wipes Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:39
            Sąspów

            Wola Kalinowska

            Łazy

            Karniowice

            To tyle, jesli chodzi o syf na podwórkach.
            • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 10:28
              Znam Karniowice, piękna miejscowość smile
        • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 08:57
          Zabierzów? wink
          • karola1008 Offtopik :) 09.03.15, 16:49
            Słuchaj, Gazeta, czy Bei to Twoje alter ego smile ? Bo sygnaturki macie takie same big_grin
            • gazeta_mi_placi Re: Offtopik :) 09.03.15, 16:51
              Nie, to moja przyjaciółka forumowa.
              • karola1008 Re: Offtopik :) 10.03.15, 09:06
                Acha. Dzięki za odpowiedź smile.
    • 7dosia Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:45
      Hehe, a ja jechałam w piątek samochodem z Warszawy do Darłowa. Droga na mapie zaznaczona na czerwono, czyli taka, która w Europie jest najczęściej wygodną, szeroką, dwupasmową jezdnią, okazała się być zapiździałą dróżką o szerokości dwóch samochodów. Do tego z fatalną nawierzchnią. Chwilami miałam wrażenie, że zabłądziłamsmile
      • to_ja_caryca_katarzyna Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 09:50
        Ani chybi przenioslas sie do mojej rzeczywistosci rownoleglej, ktora przeciez nie istnieje, jesli wiezyc paniom z tego forum. Szkoda ze nie wiedzialam bo bysmy sie spotkaly big_grin
      • mdro Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 10:14
        Gdzie w Europie? W Czechach np.? A może na Słowacji? Albo na Litwie?

        I co, cała droga była taka? A w ogóle po kiego grzyba jechałaś przez Bydgoszcz?
      • morekac Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 13:41
        , a ja jechałam w piątek samochodem z Warszawy do Darłowa. Droga na mapie zaznaczona na czerwono, czyli taka, która w Europie jest najczęściej wygodną, szeroką, dwupasmową jezdnią, okazała się być zapiździałą dróżką o szerokości dwóch samochodów

        Jesteś pewna, że zapoznałaś się z legendą mapy?
        • riki_i Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 15:39
          > , a ja jechałam w piątek samochodem z Warszawy do Darłowa. Droga na mapie zazna
          > czona na czerwono, czyli taka, która w Europie jest najczęściej wygodną, szerok
          > ą, dwupasmową jezdnią, okazała się być zapiździałą dróżką o szerokości dwóch sa
          > mochodów

          To miałaś jakiegoś niegramotnego kierowcę, albo dusigrosza co chciał oszczędzić na paliwie. Aż za Grudziądz jedzie się z Warszawy bardzo wygodną autostradą , dopiero ostatnie 190 km od zjazdu z autostrady A-1 do Darłowa jest wąska droga (za to pusta i bez korków).

          Jak ktoś jest głupi i chce oszczędzić 59 km jadąc przy tym GODZINĘ DŁUŻEJ trasą przez Płońsk i dalej DK-10 na Toruń to sam jest sobie winien. Głupich nie sieją.

          Informuję Cię, że z Warszawy do Darłowa przez DWIE TRZECIE całej drogi jedzie się NOWĄ AUTOSTRADĄ. Czas przejazdu całej trasy (535 km) wynosi wg googla 5 h 50 min. Imho całkiem europejsko.
    • mdro Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 10:18
      "W metrze sami biali ludzie"

      No popatrz, a ja w warszawskim metrze wcale często widuję dalekowschodnich Azjatów czy Murzynów, o Arabach (nb. taki sam "biały" jak i Ty) czy ludziach z Kaukazu (bądź co bądź "czarni" wg rosyjskiej nomenklatury) nie wspominając.
    • obrus_w_paski Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 10:34
      ZPrzede wszystkim gratulacje dla Warszawy!! Pisalam kiedys o moich okropnych doswiadczeniach zwiazanych z transportem publicznym w wawie i nagminnymi korkami wszedzie i o prawie kazdej porze (oprocz 3 am), wiec super, szkoda tylko ze najpewniej nigdy z tej linii nie skorzystam..sad
      A teraz kilka ciekawostek z tzw „wielkiego swiata”: podczas mojego tygodniowego pobytu w Paryzu mialam cztery (4!) niebezpieczne sytuacje w metrze. Prowodyrem tych niebezpiecznych sytuacji byli zawsze, uwaga!!! Polacy!! Moj chlopak sie smial, ze w kogo on sie wzenia, poznawal ich po wyciu naszego pierwszego przeklenstwa narodowego, cale szczescie ze reszty nie rozumial. Sytuacje byly naprawde grozne i na tyle anegdotyczne, ze tutaj nie napisze- zbyt charakterystyczne.
      Niebezpieczenstwo transportu publicznego wynika ni e tyle z metra, co z godzn funkcjonownia. W moim miescie np nie ma problemu (od jakis kilku lat) w transporcie pubicznym poniewaz ZAWSZE, bez wzgledu na pore, w co drugim wagonie (a wagony sa oczywiscie laczone- tj metro to jeden wielki wagon ze tak powiem) jest para ochroniarzy. Na kazdy pociag przypada tez przynajmniej jedna para z owczarkiem niemieckim. Najgorsze co cie moze spotkac w naszym miescie to kieszonkowiec.
      No i oczywiscie podroz metrem nocnym nie jest przyjemna, ja akurat zawsze jezdze taksami.
      I pytanie: po wuj centrum handlowe na stacji metra?!?!?!
      • jakw Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 11:40
        obrus_w_paski napisała:


        > Niebezpieczenstwo transportu publicznego wynika ni e tyle z metra, co z godzn f
        > unkcjonownia. W moim miescie np nie ma problemu (od jakis kilku lat) w transpo
        > rcie pubicznym poniewaz ZAWSZE, bez wzgledu na pore, w co drugim wagonie (a wag
        > ony sa oczywiscie laczone- tj metro to jeden wielki wagon ze tak powiem) jest p
        > ara ochroniarzy. Na kazdy pociag przypada tez przynajmniej jedna para z owczark
        > iem niemieckim
        Prawdę mówiąc w Wwie nie musi komunikacją publiczną jeździć policja z owczarkami, żeby czuć się w miarę bezpiecznie... Kieszonkowcy, owszem, są.


        > I pytanie: po wuj centrum handlowe na stacji metra?!?!?!
        Centrum handlowe jest przy stacji metra, bardziej na dworcu PKP Wwa Wielńska.
      • asmarabis Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 11:40
        obrus_w_paski napisała:

        > ZPrzede wszystkim gratulacje dla Warszawy!! Pisalam kiedys o moich okropnych do
        > swiadczeniach zwiazanych z transportem publicznym w wawie i nagminnymi korkami
        > wszedzie i o prawie kazdej porze (oprocz 3 am), wiec super, szkoda tylko ze naj
        > pewniej nigdy z tej linii nie skorzystam..sad

        Serio- tylko w warszawie widzisz te korki a w innych stolicach nie? to gdzie ty mieszkasz?
    • rosapulchra-0 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 10:54
      Wielkie gratulacje!
      Oby jak najszybciej dobudowano kolejne nitki, to ludziom mocno ułatwi życie.
      Co do porównania piękności stacji, nowiutkiej do starej londyńskiej, paryskiej czy moskiewskiej to bym się tak chwaliła, bo nie ma co porównywać rozbudowanych i od wielu lat linii metra w tych miastach z warszawskim. Polska się cały czas rozwija, więc powstają nowe centra handlowe, nowe stacje, nowe supermarkety itp. A na Zachodzie wszystko to istnieje od lat, więc nie ma mowy, żeby cały czas było nowe, prawda? wink
      Caryca ma dużo pisząc o tych śmieciach i opadających tynkach - jest jeszcze wiele do zrobienia i pewnie będzie kiedyś zrobione, byleby unijne pieniądze nie zostały rozkradzione przez włodarzy. Ja myślę sobie, że i mentalność trzeba zmienić, bo jakby nie patrzeć, buractwo wśród Polaków jest wielkie. Przykład dosłownie sprzed pół godziny - pojechałam do sklepu, autobusem. Gdy dochodziłam do przystanku, to zobaczyłam, że kobieta dosłownie centralnie na tym przystanku, pod wiatą wysadza kilkuletnią dziewczynkę. Dzieciak się wysikał, ona mu rajtki zaciągnęła, a potem się do niej odezwała.. po polsku.
      Autentycznie czułam się zażenowana.
      • morekac Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 19:36
        Co do porównania piękności stacji, nowiutkiej do starej londyńskiej, paryskiej czy moskiewskiej to bym się tak chwaliła, bo nie ma co porównywać

        Oj, daj się pocieszyć, że takie ładne.😉
        • rosapulchra-0 Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 19:46
          Ależ ja się bardzo cieszę i cieszę się, że warszawiacy również mają powód i do dumy i kolejne udogodnienie życia. Naprawdę. Pięć lat mnie nie było w kraju i tęsknię straszliwie, widziałam zdjęcia moich ulic - cudownie pozmieniane - marzę o tym, żeby zobaczyć je osobiście smile
    • snakelilith Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 11:16
      Super, jedna linia metra w jednym mieście jako dowód na bogactwo kraju. Kurcze jaki rozmach. Teraz zagranicznych gości trzeba zapraszać, by podziwiali to cudo. Najlepiej zamknąć od razu dla publicznego ruchu, bo jeszcze coś się uszkodzi albo ubrudzi i niedługo nie będzie czym się chwalić.
      I tak tylko dla porównania - samo Zagłębie Ruhry w roku 2010 posiadało 965 linii komunikacji zbiorowej, w tym 20 linie to metro, a 43 linie tramwajowe. Codziennie w tym regionie ze zbiorkomu korzystają 4 miliony ludzi. Uuuu, ciasno w tym warszawskiej linii metra by się zrobiło i szybko byś przestał się cieszyć artystycznymi stacjami.
      • wt.opek Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 11:43
        Nie dziwne, Polacy to lenie, a Niemcy to taki pracowity i kulturalny naród...

        www.dsh.waw.pl/galerie_photo/_20110622133420/faed_121006_245.jpg
        • gazeta_mi_placi Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 13:56
          He he....
      • mdro Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 12:07
        Wiesz, rzadko używam takiego argumentu, ale zgadnij dlaczego budowy metra w Warszawie nie rozpoczęto w połowie lat 40. II wieku (jak było planowane w 1938). I jaki związek z tym mają m.in. ci z Zagłębia Ruhry.
        • mdro Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 12:08
          Oczywiście miało być XX (ostatnio w starożytności siedzę wink).
    • antyideal Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 11:23
      Nie wiem po co zakładasz takie wątki wiedzac z góry, ze sciagnie nieszczesliwe
      w swoim zyciu frustratki. Niech sobie ida na jakąs Psychologie czy inna Depresje wink
      Frustrat zawsze bedzie widzial szklankę do połowy pustą.
      • baltycki Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 12:52
        Wygralbym spora kase, gdybym mogl typowac te sfrustrowane jak w lotku big_grin
    • princess_yo_yo Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 11:24
      > W metrze sami biali ludzie, żaden czarny czy ciapaty nie patrzył na mnie wzroki
      > em jakby mnie chciał zamordować (standard w Londynie, Paryżu i Zagłębiu Ruhry).

      ach tan nastoletni fenomen audience. u kogos kto ma juz dobrze ponad 20 lat to dosc powazny problem i ogolnie zal ale co tam wink dobrze ze udalo ci sie przemoc problem percepcji dwu/trzylatkow i zdajesz sobie juz sprawe ze jak czegos nie doswiadczasz wlasnymi zmyslami to te cosie nie traca na egzystencji big_grin

      a co do nowej lini metra, jak najbardziej jest sie z czego cieszyc. transport publiczny to wazna rzecz i powinno sie tenze transport rozwijac ile sie da.
    • ailia łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 11:40
      Popatrz, Riki, z czyich podatków to Twoje metro powstało...i przestań obrażać bogu ducha winnych emigrantów.

      budowametra.pl/umowa-o-dofinansowanie-budowy-ii-linii-metra-ze-srodkow-ue-podpisana/
      W moim mieście buduje się kolejna linia metra - skromne stacje bez fajerwerków i marmurów, a częściowo nawet (o zgrozo!) na powierzchni. Tak jest taniej i skuteczniej.
      • wt.opek Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 11:45
        z czyich?

        bo bogactwo krajów zachodnich raczj jnie powstało z pracy forumowych emigrantek big_grin
        • ailia Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 11:51
          Ale zdajesz sobie sprawę, że to idzie nie z mitycznych bogactw, tylko z bieżących podatków wypracowanych przez obywateli z krajów zachodnich? Czy chcą, czy nie chcą płacą na byłe NRD, na polskie autostrady, na jabłuszka czy mleko w szkole, na bzdurne szkolenia i konferencje robione za unijne pieniądze. Tak, te emigrantki opluwane też na to się składają.
          • wt.opek Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 11:57
            także podatków płaconych w Polsce

            a polscy podatnicy składajuą się na subwencje dla francuskich rolników...zaprzeczysz?
          • baltycki Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 12:39
            Gdyby germania nie widziala w tym wlasnego ineresu, nie dazylaby do powiekszania Unii o kraje biedniejsze.
            • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:03
              baltycki napisał:

              > Gdyby germania nie widziala w tym wlasnego ineresu, nie dazylaby do powiekszani
              > a Unii o kraje biedniejsze.

              I znowu kolejny argument by wybrać ten kraj, jako kraj emigracji. Przynajmniej dba on o własnych obywateli. A jaki interes widzi Polska w wysyłaniu ludzi na emigrację? Według szacunków statystyków na emigracji żyje dziś już 2,2 mln Polaków. 2,2 mln ma naturę frustrata? Frustracja musi być więc wybitnie polską cechą, skoro co 10 Polak w wieku produkcyjnym nie wytrzymuje we własnym kraju.
              • baltycki Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:09
                Powiem Ci na ucho..
                Zyje w germanii dluzej od Ciebie..
                I mi nie p.......................
                • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:45
                  baltycki napisał:

                  > Powiem Ci na ucho..
                  > Zyje w germanii dluzej od Ciebie..
                  > I mi nie p.......................

                  No i co z tego, że dłużej? Jakiejś lepszej ważności urzędowej przez ten czas nabrałeś? A może laurkę i bon pieniężny od tych agresorów Niemców za wytrzymanie tego czasu w tym nieprzyjemnym dla ciebie kraju dostałeś? Siłą cię może tam trzymają? A może wiek i długa emigracja przesłaniają ci właśnie racjonalne spojrzenie na Polskę i sobie starą ojczyznę idealizujesz? Też tak czasem robię. Kupuję sobie słoik ogórków kiszonych marki Krzętle w moim Rewe i pogryzając przypominam sobie czasy dzieciństwa i bardzo wczesnej młodości - o jak fajnie i dobrze mi wtedy w Polsce było, żadnych dorosłych problemów. Funduję sobie taką jazdę za jedyne 1,99 euro, czasem dopcham Ptasim Mleczkiem, czy innym Grzesiem, także z Rewe, a potem wracam do rzeczywistości i każdego dnia potwierdzam się, że ta szalona decyzja 27 lat temu była najlepszą mojego życia. Więc mi to też nie p.....................
                  • wt.opek Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:47
                    i dalej siedzisz na polskim forum w przerwie między szparagami, a truskawkami big_grin
                    • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:56
                      Miła Pani której sprząta dom pozwala jej korzystać w czasie przerwy z internetu.
                      • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:27
                        gazeta_mi_placi napisała:

                        > Miła Pani której sprząta dom pozwala jej korzystać w czasie przerwy z internetu
                        > .

                        Jasne, jak kończą się argumenty, to zaczyna się obrzucanie błotem. Nie muszę ci udowadniać, co robię zawodowo, nie zrozumiałbyś nawet co to za profesja.
                        Poza tym, żadna praca nie hańbi, w Polsce też ktoś wywozi śmiecie i musi grzebać się w gó...e. Tylko, że za wiele niższą płacę.
                    • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:29
                      wt.opek napisał:

                      > i dalej siedzisz na polskim forum w przerwie między szparagami, a truskawkami :
                      > D

                      Ale że co? Zabronisz? suspicious
                  • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:51
                    A może wiek i długa emigracja przesłaniają ci właśnie racjonalne spojrzenie na Polskę i sobie starą ojczyznę idealizujesz

                    to nie chodzi o idealizację, ale o proporcjesmile

                    Jeżeli chcesz rozmawiac w kategoriach czarno-białych, to każdy kraj da się opisac tak, że nic tylko się powiesic.


                    Kupuję sobie słoik ogórków kiszonych

                    Wiesz każdemu coś innego pomaga " idealizować" Polskę (czy inny kraj). Tobie akurat pomagają ogórki. Ale nie wszyscy tak mają. Ja mam jednak więcej pozytywnych wpsomnien z Berlina niż tylko 'wurst" wink
                    • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:21
                      joa66 napisała:

                      > to nie chodzi o idealizację, ale o proporcjesmile

                      A co mnie obchodzą proporcje? Nie porównuję tutaj Puerto Rico z Hawajami z turystycznego punktu widzenia, tylko kieruję się kryteriami, które są dla mnie decydujące o komforcie codziennego życia. I tak samo jak nowa linia metra w Berlinie mi zwisa i powiewa, bo do Berlina mam 600km, tak samo moim znajomym żyjącym na Śląsku ta nowa linia metra w Warszawie do niczego nie jest potrzebna. O wiele ważniejsze są dla nich czystość powietrza w regionie, możliwość pracy w okolicy, komunikacja miejska na miejscu, wysokość zarobków, sprawiedliwe prawo, dobra służba zdrowia, wolność sumienia i wiele wiele innych rzeczy, które zdarza mi się krytykować i porównywać z tymi w moim kraju emigracji. Jeżeli mówimy jednak o proporcjach, to radzę co niektórym zejść lepiej z wysokiego konia, bo "Warszafka" to nie cała Polska, większość Polaków mieszka na prowincji.


                      > Wiesz każdemu coś innego pomaga " idealizować" Polskę (czy inny kraj). Tobie ak
                      > urat pomagają ogórki. Ale nie wszyscy tak mają. Ja mam jednak więcej pozytywnyc
                      > h wpsomnien z Berlina niż tylko 'wurst" wink

                      Bosz, nie bardzo wiem co ci mam tłumaczyć, ale może słyszałaś o Prouście i jego magdalenkach. Ja nie jestem Proustem, pochodzę z pragmatycznego Śląska i dlatego u mnie są to ordynarne kwaśne ogórki z czosnkiem. Proste.
                      • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:30
                        O wiele ważniejsze są dla nich czystość powietrza w regionie, możliwość pracy w okolicy, komunikacja miejska na miejscu, wysokość zarobków, sprawiedliwe prawo, dobra służba zdrowia, wolność sumienia i wiele wiele innych rzeczy, które zdarza mi się krytykować i porównywać z tymi w moim kraju emigracji.

                        Proponuję zejść z wysokiego konia I pozwolić mieszkancom mówić o tym co ich boli, ok? I przypominam, że 'warszafka" to taka sama Polska jak "ślunsk" - ani lepsza ani gorsza. Nikt nie przeczy, że zarobki w Niemczech są wyższe niz w Pl ,ale np "sprawiedliwe prawo" jest mocno dyskusyjne - przypominam, że nie tylko Polska oskarża Niemcy o niemal nazistowską politykę jezykową po rozpadzie rodzin dwujezycznych. A więc to 'sprawiedliwe prawo" bywa mocno dyskusyjne. Wolność sumienia w Polsce jest, a jak ktoś się boi opinii teściowej czy sąsiada to wybacz, ale to jego problem a nie państwa.


                        większość Polaków mieszka na prowincji

                        I co z tego? Nie czytałaś wpisów mieszkańców prowincji, że im się podoba tam gdzie mieszkają? Fakt, bywają zakrzyczeni, że zyją w wirtualnym swiecie.

                        BTW Ile czasu zajeło bogatym Niemcom przywracanie zagłębia Ruhry do przyzwoitosci?
                        • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 16:04
                          joa66 napisała:

                          al
                          > e np "sprawiedliwe prawo" jest mocno dyskusyjne - przypominam, że nie tylko Pol
                          > ska oskarża Niemcy o niemal nazistowską politykę jezykową po rozpadzie rodzin d
                          > wujezycznych. A więc to 'sprawiedliwe prawo" bywa mocno dyskusyjne.

                          Acha, więc jesteś zdania, że pojedyncze przypadki spraw, o których szczegółach mamy małe pojęcie, usprawiedliwia na przykład problemy matek walczących o alimenty w Polsce? To tylko jeden z przykładów, który pokazuje jako słabe i źle zorganizowane jest polskie prawo.

                          >Wolność sum
                          > ienia w Polsce jest, a jak ktoś się boi opinii teściowej czy sąsiada to wybacz,
                          > ale to jego problem a nie państwa.

                          Ha, ha, ha, a opowieść o modlitwach w szkole, w których muszą brać wszyscy uczniowie pod presją społecznego ostracyzmu, to wyciągnięte są oczywiście z d..py. No i ja nie krytykuję tylko jakieś tam wyimaginowane "państwo". Mnie się to społeczeństwo w Polsce też nie podoba. Nie mam zamiaru być ciągle na świeczniku, bo nie robię jak sąsiad, czy teściowa. Wolę żyć w kraju, w którym takie sprawy już dawno przestały kogoś obchodzić.


                          > BTW Ile czasu zajeło bogatym Niemcom przywracanie zagłębia Ruhry do przyzwoitos
                          > ci?

                          Nikt nie każe Polakom robić natychmiastowo z Polski bogatego kraju na rangę Niemiec, ale wybacz, 2 miliony ludzi uciekających z Polski, świadczą nie o potwierdzeniu, że Polska znajduje się na właściwej drodze, a raczej o braku perspektyw na przyszłość.
                          • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 16:10
                            Twój problem polega na tym, że ekscytujesz się dosyć niezdrowo każdym błędem w PL a lekcewazysz problem u innych np w Niemczech. Tutaj problem modlitw w jednej szkole urasta do narodowego problemu, w Niemczech są 'pojedyncze przypadki" spraw.

                            • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 16:25
                              joa66 napisała:

                              > Twój problem polega na tym, że ekscytujesz się dosyć niezdrowo każdym błędem w
                              > PL a lekcewazysz problem u innych np w Niemczech. Tutaj problem modlitw w jedne
                              > j szkole urasta do narodowego problemu, w Niemczech są 'pojedyncze przypadki" s
                              > praw.
                              >

                              No bo w Polsce to jest narodowy problem, a w Niemczech pojedyncze przypadki. Niestety. To nie w Niemczech KK wtrąca się do polityki i ma wpływ na ustawy podejmowane podobno w świeckim kraju. To nie ja ekscytuję się każdym błędem, tylko ty reagujesz niezdrową agresją na każde słowo krytyki. Nie możesz napisać, że kochasz ten kraj, ot tak po prostu, za nic, i zastanowić się, gdzie i jak można go ulepszyć i zmienić to, co jest w nim ciągle paskudne. Zawsze musisz leczyć kompleksy. Sorry, ale komu chcesz coś udowadniać? W Europie są lepsze kraje do życia i tego na razie nie zmienisz.
                              • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:12
                                Bo dla mnie jest bleee.
                                No bo w Polsce to jest narodowy problem, a w Niemczech pojedyncze przypadki

                                Wiesz, przypominasz mi przedszkolaka, który jak widzi, że inne dziecko je szpinak to się krzywi i krzyczy "bleeee, tfu" . Dorosły człowiek takich rzeczy nie robi. Chyba, że ma nieprzepracowane problemy.
                                • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:23
                                  joa66 napisała:

                                  Dorosły człowiek takich rzeczy nie r
                                  > obi. Chyba, że ma nieprzepracowane problemy.

                                  Mnie "nieprzepracowanymi problemami" nie przestraszysz. Stare i nudne. Pewnie za młoda jesteś i nie wiesz, ale to taka stalinowska metoda. Ludzi z poglądami odmiennymi od ustrojowo wymaganych uznawano za wariatów i wsadzano do psychiatryka. Zachowaj sobie ten "psychologiczny" chwyt dla jakiejś młodej naiwniary, takiej, która boi się jeszcze własnego cienia.
                                  • morekac Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:30
                                    Pewnie za młoda jesteś i nie wiesz, ale to taka stalinowska metoda.

                                    Joa66, czy poczułaś się za młoda? wink
                                    • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:08
                                      Joa66, czy poczułaś się za młoda? wink

                                      Młoda to ja się czuję zawsze smile Nie przypominam sobie jednak sytuacji kiedy byłam na coś "za młoda" - ale to pewnie gdzieś za stalina było big_grin
                            • kandyzowana3x Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:35
                              To chyba dosc naturalne u emigracji ktora silniejsze wiezi wciaz czuje z krajem pochodzenia niz tym w ktorym mieszka. Mnie np polityka I afery w UK ani grzaly ani ziebily przez pierwszych 8 lat smile.
                              • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:40
                                To chyba dosc naturalne u emigracji ktora silniejsze wiezi wciaz czuje z krajem
                                > pochodzenia niz tym w ktorym mieszka. Mnie np polityka I afery w UK ani grzal
                                > y ani ziebily przez pierwszych 8 lat smile.


                                bingo
                      • nenia1 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:35
                        Ma nadzieję, że pisząc o sprawiedliwym prawie nie masz na myśli tego przypadku:

                        natemat.pl/81169,dyplomatyczny-skandal-niemcy-odnalazly-kolekcje-skradzionych-podczas-wojny-dziel-ale-ich-nie-upublicznia
                  • nenia1 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:51
                    snakelilith napisała:

                    > a potem wracam do rzeczywistości i każdego dnia potwierdzam się, że
                    > ta szalona decyzja 27 lat temu była najlepszą mojego życia.

                    Poważnie, od 27 lat utwierdzasz się CODZIENNIE w tym, że podjęłaś dobrą decyzję.
                    To by w sumie wiele wyjaśniało...
                    • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:44
                      nenia1 napisała:


                      > To by w sumie wiele wyjaśniało...

                      A niby co wyjaśnia psycholożko? Myślisz, że pierwszą moją myślą po urodzeniu było: opuszczam ten sasr....y kraj jak tylko nauczę się chodzić? Myślisz, że nie wolałabym mieszkać w mojej ojczyźnie, blisko mojej rodziny, moich coraz starszych rodziców, posługiwać się na co dzień ojczystym językiem? Myślisz, że nie wolałabym studiować w polskim języku, a nie martwić się podczas egzaminów czy dam radę powiedzieć wszystko co myślę? Nie rozumiesz, że mogę mieć żal do tego kraju, że potraktował mnie po macoszemu, nie dbał o mnie, nie dał mi perspektyw, nie dał możliwości życia po swojemu i przyduszał swoją zaściankowością i stęchlizną? Nie słyszałaś o emigrantach, co to ciągle planują powrót i nigdy jakoś nie wracają? Ja nie planuję, bo jestem realistką, za mojego życia nic się w Polsce się nie zmieni w taki sposób, bym się przekonała, że to dobry kraj do stałego zamieszkania. Przez 25 lat wiele się nie stało, a za następne 25 lat mnie nie będzie się już chciało.
                      • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:48
                        Nie rozumiesz, że mogę mieć żal do tego kraju, że potraktował mnie po macoszemu, nie dbał o mnie, nie dał mi perspektyw, nie dał możliwości życia po swojemu i przyduszał swoją zaściankowością i stęchlizną?

                        Wiesz, chyba nie z krajem masz problem..sad I to po tylu latach.....
                      • baltycki Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:51
                        Kasa lub sentyment.
                        Wybor nalezy do Ciebie.
                        Gdyby ten zas.. ny kraj zapewnil Ci porownywalna kase, nie pomyslalabys o emigracji.
                        Sprzedalas sie..

                        Owszem, ja tez,
                        ale mam tego swiadomosc i nie na zawszesmile
                        • chocolatemonster Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 16:02
                          Nie przesadzasz z tym sprzedawaniem sie? Kazdy uklada sobie zycie tak,zeby mu bylo jak najlepiej. Co za roznica czy w Polsce to czy w Timbuktu?
                          • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 16:56
                            Dopóki nie ma poczucia wyższości z racji zamieszkania w obecnym kraju i nie poucza innych którzy wybrali inną drogę (pozostanie w Polsce) nikomu nic do tego.
                        • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 16:43
                          baltycki napisał:

                          > Sprzedalas sie..

                          Pochodzę z zamożnej rodziny, miałam rodzinę w rajchu, marki szły regularnie na konto. Moi rodzicie nigdy nie chcieli wyjeżdżać i dziś jako emeryci mają całkiem fajnie. Studiowałabym w Polsce, miałam już zdany egzamin w Katowicach i gdybym weszła komuś bez wazeliny do tyłka, to zajęłabym fajne stanowisko zaraz po zmianie ustroju. Cała kupa moich znajomków z liceum to dzisiejsza miastowa prominencja, roztyli się, rozpili, zdradzają na lewo i prawo, rozgrywają polityczne gierki na plecach biednych ludzi i podkładają sobie świnie. Moralne dno. Finansowo dałabym bym sobie więc radę, ale forsa mnie nie kręci. Sprzedałabym bowiem duszę diabłu, gdybym została w Polsce. Pewnie szukałabym ujścia dla gryzącego mnie sumienia, zostałabym terrorystką i podkładała bomby pod kościoły, czy coś w ten deseń. wink
                          • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 16:50
                            W Polsce nie ma terrorystów z bombami, pomyliłaś z zagranicą, tam faktycznie masz większe możliwości (kontakty z multi-kulti) aby się wysadzić smile
                            • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:04
                              gazeta_mi_placi napisała:

                              > W Polsce nie ma terrorystów z bombami, pomyliłaś z zagranicą, tam faktycznie ma
                              > sz większe możliwości (kontakty z multi-kulti) aby się wysadzić smile
                              >

                              Ach, zapomniałam, że Polacy są wielcy i pełni deklaracji tylko w internecie, w życiu podkulają ogony i pozwalają się doić przez wierchuszkę każdej maści. No więc widzisz, jak bardzo do tej Polski nie pasuję. Bądź zadowolony, że ludzie z poglądami innymi niż twoje wyjechali z kraju. Zakłócaliby rodzinny obrazek w jednolitej szarości. Mnie multi -kullti osobiście nie przeszkadza, bo nie jestem ksenofobką z faszystowskimi zapędami.
                              • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:08
                                Zakłócaliby rodzinny obrazek w j
                                > ednolitej szarości


                                Lepiej Ci ?wink
                              • riki_i Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:17
                                snakelilith napisała:

                                > Ach, zapomniałam, że Polacy są wielcy i pełni deklaracji tylko w internecie, w
                                > życiu podkulają ogony i pozwalają się doić przez wierchuszkę każdej maści.

                                Polemizowałbym. Kombinatorstwo Polaków i przeciwstawianie się wszelkiej władzy jest powszechnie znane co najmniej od czasów zaborów.

                                > No więc widzisz, jak bardzo do tej Polski nie pasuję.

                                Przyjeżdżając co jakiś czas aby odwiedzać rodzinę, niestety nie wiesz, czy pasujesz, czy nie. Spróbowałabyś pomieszkać przez rok lub dwa, to może wtedy by się co nieco okazało.

                                > Bądź zadowolony, że ludzie z poglądami innymi niż twoje wyjechali z kraju. Zakłócaliby
                                > rodzinny obrazek w jednolitej szarości.

                                W Polsce już raczej nie ma szarości - pomijam enklawy biedy i wykluczenia.

                                > Mnie multi -kullti osobiście nie przeszkadza, bo nie jestem ksenofobką z faszystowskimi
                                > zapędami.

                                Multi kulti przeszkadza dziś raczej zwykłym ludziom , a nie "ksenofobkom z faszystowskimi zapędami". Ideologia ta poniosła całkowitą klęskę, a w dzisiejszym świecie przeciwstawiają się jej powszechnie szanowane osobistości, np. premier Wlk. Brytanii Cameron. To też jest faszystowski ksenofob?
                                • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:59
                                  riki_i napisał:

                                  > Polemizowałbym. Kombinatorstwo Polaków i przeciwstawianie się wszelkiej władzy
                                  > jest powszechnie znane co najmniej od czasów zaborów.

                                  Kombinatorstwo i każdy sobie rzepkę skrobie, to nie to samo, co otwarta i uczciwa walka o interesy całego społeczeństwa, czy grup społecznych. Solidarność była takim społecznym ruchem, obcokrajowcy pieją z zachwytu, gdy przypomną sobie ten czas, ale Polacy nawet to potrafią zaprzepaścić dla warholskich interesów.


                                  > Przyjeżdżając co jakiś czas aby odwiedzać rodzinę, niestety nie wiesz, czy pasu
                                  > jesz, czy nie. Spróbowałabyś pomieszkać przez rok lub dwa, to może wtedy by się
                                  > co nieco okazało.

                                  Dziękuję, postoję. Ja cenię sobie komfort i bezproblemowość mojego życia i nie mam zamiaru się też truć wydzielinami z polskich kominów. Nic, ale naprawdę nic mnie w Polsce nie przekonuje do powrotu.


                                  > W Polsce już raczej nie ma szarości - pomijam enklawy biedy i wykluczenia.

                                  Ach, masz na myśli tą zaśmieconą reklamami przestrzeń publiczną? Sorry, ale smartfon, papierowy kubek z kawą i kolorowy ciuch z Zary, to nie jest dla mnie ubarwione życie.


                                  > Multi kulti przeszkadza dziś raczej zwykłym ludziom , a nie "ksenofobkom z fasz
                                  > ystowskimi zapędami". Ideologia ta poniosła całkowitą klęskę, a w dzisiejszym ś
                                  > wiecie przeciwstawiają się jej powszechnie szanowane osobistości, np. premier W
                                  > lk. Brytanii Cameron. To też jest faszystowski ksenofob?

                                  A żyjesz za granicą, czy skąd te poglądy? Oczywiście, że są u mnie ludzie z odmiennymi poglądami, tak jest w krajach opartych na wolności słowa i poglądów. Ja osobiście żyję w Zagłębiu-Ruhry i nie przeszkadza mi multi- kulti, W codziennym życiu to prostsze niż myślisz. Łatwiej dogaduję się też z Turkiem z warzywniaka, niż z osobą przybyłą z Monachium. On jest tu już całe życie, ja 27 lata, rozumiemy się jak łyse konie, mówimy tym samym językiem i śmiejemy z tych samych dowcipów. Południe Niemiec to dla mnie innym kraj, inni ludzie, inna mentalność. A Cameron, to populista kierujący się własnymi politycznymi interesami, w Niemczech nikt nie traktuje go zbyt poważnie. Poza tym, nic nie je się tak gorąco, jak się gotuje, nieważne są słowa, tylko czyny i to co zostaje na końcu.
                                  • riki_i Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:51
                                    @ snakelilith

                                    1. Jeśli tak piejesz z zachwytu nad pierwszą Solidarnością to może sięgnij do jej postulatów. I sprawdź jaki miał być wg nich np. wiek emerytalny dla mężczyzn i kobiet (podpowiem - mężczyźni 55 lat, kobiety 50 lat big_grin ). W wymiarze socjalnym (polityczny akurat pomijam), był to ruch masowy, który rozwaliłby gospodarczo każde państwo świata, może poza Sułtanatem Brunei. Owszem, stworzył wspaniałe więzi społeczne i kapitał kulturowy o którym pięknie napisał prof. Karol Modzelewski. Ale trudno rozpatrywać ówczesną "otwartą i uczciwą walkę o interesy całego społeczeństwa" jako działanie konstruktywne i państwowotwórcze.

                                    2. Nie wszędzie w Polsce trują dziś kominy. Elektrociepłownia węglowa Siekierki pokrywała samochody w mojej dzielnicy grubym pyłem jakieś 35 lat temu. Co najmniej od 25 lat nie mam świadomości, że istnieje.

                                    3. Nie, nie chodzi mi o reklamy na ulicach. Bardziej o takie widoki - tutaj rondo ONZ w Warszawie https://i152.photobucket.com/albums/s173/moozgpeople/wawa090608_07x.jpg

                                    4. Jak mieszkałem w Niemczech, też się lepiej dogadywałem z innymi cudzoziemcami niż z rodowitymi. To jest całkowicie naturalne. Niechęć reszty kraju do Bawarii też mi jest doskonale znana, choć średnio ją rozumiem (z Bawarii znam tylko Monachium, które style życia nie różni się ekstremalnie od innych niemieckich miast). Camerona może w Niemczech nie traktuje się poważnie, ale PEGIDĘ i jej mutacje (LEGIDA) chyba już tak, co nie? W papierowym Bildzie zauważyłem autentyczny ton przestrachu...
                                    • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 20:41
                                      riki_i napisał:

                                      > 1. Jeśli tak piejesz z zachwytu nad pierwszą Solidarnością to może sięgnij do j
                                      > ej postulatów.

                                      Ja nie pieję. Doceniam jednak fakt pozytywnego wspólnego społecznego zrywu. To rzadkie w Polsce, gdzie jak sam napisałaś/napisałeś króluje kombinatorstwo i chęć wykiwania każdej społecznej normy i reguły.

                                      > 2. Nie wszędzie w Polsce trują dziś kominy. Elektrociepłownia węglowa Siekierki
                                      > pokrywała samochody w mojej dzielnicy grubym pyłem jakieś 35 lat temu

                                      Polska ma najgorsze powietrze w Europie. To jest fakt. Twoja anegdota mnie więc rozczula.

                                      > 3. Nie, nie chodzi mi o reklamy na ulicach.

                                      Trudno żeby stolica europejskiego miasta prezentowała się jak dziura. W końcu gdzieś ta forsa z Unii musiała się podziać. Polecam jednak częściej wycieczki w inne części Polski.


                                      > 4. Jak mieszkałem w Niemczech, też się lepiej dogadywałem z innymi cudzoziemcam
                                      > i niż z rodowitymi. To jest całkowicie naturalne. Niechęć reszty kraju do Bawar
                                      > ii też mi jest doskonale znana,

                                      Nie mam żadnej nięchęci do Bawarczyków. To piękny i bogaty region, niskie bezrobocie, dobre szkoły i natura, mają być z czego dumni. Ale to inni ludzie, którzy nie rozumieją problemów ludzi powyżej ekwatoru białej kiełbasy i odwrotnie. Równie ciężko dogaduję się z mieszkańcami Lipska, bo to dla mnie zupełny inny świat.

                                      >Camerona może w Niemczech nie traktuje się poważnie, ale PEGIDĘ i jej mu
                                      > tacje (LEGIDA) chyba już tak, co nie? W papierowym Bildzie zauważyłem autentycz
                                      > ny ton przestrachu...

                                      Gdyby wierzyć tej gazecie dla analfabetów, to mielibyśmy już milion razy koniec świata. I skoro czytałeś o Pegidzie to powinieneś wiedzieć, że w Niemczech organizowane były też wielkie marsze przeciwko Pegidzie. Zresztą Pegida siedzi teraz trochę cicho, bo jakoś nie wzbudziła takiego zainteresowania społeczeństwa na jakie liczyła. Niemcy to wielki, heterogenny kraj, więc znajdziesz komunistów, faszystów i innych odmieńców. Reguluje się od lat jednak samo. Niemcy się zrażeni do ekstremalnych rozwiązań.
                              • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:27
                                A co sądzisz o manifestacjach w niemieckich miastach przeciwko islamizacji? Raczej nie tworzą tych marszów wyłącznie Polacy, a nawet jeśli (widziałam na jednym z takich marszów także polską flagę) to są to raczej emigranci tacy jak Ty, a nie Polacy mieszkający w Polsce, którzy specjalnie przyjechali by wziąć udział.
                            • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:21
                              Nie było, nie ma i nie będzie big_grinbig_grinbig_grin
                          • baltycki Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:09
                            > Pochodzę z zamożnej rodziny, miałam rodzinę w rajchu, marki szły regularnie na
                            > konto. Moi rodzicie nigdy nie chcieli wyjeżdżać i dziś jako emeryci mają całki
                            > em fajnie. Studiowałabym w Polsce, miałam już zdany egzamin w Katowicach i gdyb
                            > ym weszła komuś bez wazeliny do tyłka, to zajęłabym fajne stanowisko..
                            Z tak dobrej rodziny pochodzac,
                            dlaczego masz misje uswiadamiania Polakow mieszkajacych w Polsce,
                            ze mieszkaja w zas...nym kraju, syf kila i mogila?

                            Juz kiedys napisalem,
                            jesli komus naprawde powodzi sie, to ma w d..., czy w Wawie sa 2 czy 4 linie metra..
                            Najbardziej narzekaja na Polske emigranci ktorym nie wyszlo.
                            Ja tu bide klepie, a oni tam sobie metro buduja..
                            A mialo byc tak, ze bide zostawilam, ze juz zawsze bede ta lepsza i zawsze tam gdzie lepiej..
                            W Polsce przed 27 laty zarabialo sie 50 DM miesiecznie.. wyjechalam zeby zarabiac 1.500, czyli 30 razy wiecej..
                            I co te swinie zrobily? Gdzie moje 30 razy wiecej? Jak oni (Polacy) tak mogli? No jak?
                            Jeszcze pare lat, i beda zarabiali tyle co ja.. No jak tak mozna? Boga w sercu nie maja? To po kiego ja wyzezdzalam? Gdzie moje 30 razy wiecej??
                            Wredna Polska, tak mnie oszukala.
                            • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:29
                              10/10
                            • chocolatemonster Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:36
                              Blagam, tylko nie ty!Zapamietalam Cie z wpisow w innych watkach jako fajnego, zrownowazonego faceta. Nie wrzucaj wszystkich emigrantow do jednego wora.
                              • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:46
                                Nie wrzucaj wszystkich emigrantow do jednego wora.

                                ba, ci "inni" emigranci powinni być widzialni i słyszalni. Jeżeli nie będą reagować na postawę "kolegów" to niestety twarzą polskiej emigracji będą caryce rosy i tym podobne.
                                • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:49
                                  Edelsteiny, Carmity, Najmy, Ma_dre, Ashrafy, Kropki itp.
                                • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 19:07
                                  Od Rosy to ty się odwal, manipulantko jedna.
                                  • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 19:11
                                    manipulantko jedna.

                                    i kłamczucho, zapomniałaś dodać, rosawink .. kłamczuchowink
                                    • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 19:16
                                      Dobrze, że mi przypomniałaś wink
                                • chocolatemonster Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 20:02
                                  Chwila, chwila. A co to za odpowiedzialność zbiorowa? Dlaczego ja mam odpowiadać za to, co piszą inne osoby na forum , za innych emigrantów. Pogięło do reszty czy jak? Czy ja mam obowiązek czyhać na forum na każdy post 'niezgodny z polityką Rikiego i świty' ? I napominać 'caryce i rosy' aby pisały tak,jak Joa & company sobie życzą?Stworzyliście sobie jakąś hydrę z napisem 'emigrant\ na cielsku i chlastacie tym 'jacy ONI źli' bez opamiętania. Ja odpowiadam za siebie i ani na tym ani na innym forum (ani w realu) nie mam sobie nic do zarzucenia: nie mówię o Polsce źle, nie 'postponuję', cieszę się, jak jest dobrze i smucę, jak jest źle. I nie życzę sobie aby jeden frustrat z drugim wycierali sobie mną twarz.
                                  • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 20:08
                                    Akurat jesteś z tej samej gliny co Rosa, Najma i reszta "elity", tyle że udzielasz się mniej od nich i tyle. Ja w każdym razie kojarzę Cię z antypolskich wątków. Fakt - jesteś mniej prymitywna od Rosy czy Edelstein.
                                    • chocolatemonster Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 20:41
                                      To zle kojarzysz gazeciarz ale to mnie nie dziwi. JAKIES LINKI DO MOICH POSTOW W WATKACH ANTYPOLSKICH ?Klamiesz, gazeciarz, klamiesz.
                                      • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:05
                                        Zawsze kłamie. To coś nigdy w życiu jeszcze prawdy nie powiedziało. Ale co się dziwić? Matka musiała to coś znielubić zaraz po urodzeniu. Nieszczęśliwa kobieta..
                                    • chocolatemonster Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 20:50
                                      I jeszcze:ja cie bardzo dobrze kojarze z roznych watkow na tym forum i nie ma nikogo tak prymitywnego, jak ty. Z chamstwa i rzucania oszczerstw moglbys wszystkim na tym forum udzielac korepetycji.
                                      • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 20:51
                                        smile

                                    • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:04
                                      Nie-prymityw się odezwał big_grinbig_grinbig_grin
                                  • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 20:25
                                    ok, wytłumaczę.

                                    Nie zaregowałaś np na tekst , że "szczerość do rzadkośc u Polaków" a potem masz pretensje , że wszystkich emigrantów wrzuca się do jednego worka? Pretensje bo dotyczy to "emigrantów"?

                                    Nie dziw się wiecej, proszę smile
                                    • chocolatemonster Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 20:44
                                      Paradne! Jako emigrantka mam wedlug ciebie reagowac na kazdy post w tej i innej dyskusji? Ty czytasz to,co piszesz?
                                      • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 20:50
                                        Nie , nic "nie masz" - to Twoja sprawa jak i na co reagujesz (skoro mówimy o wątku, który czytasz). smile Po prostu Twoje reakcje ( lub ich brak) pokazują czy jakiś problem traktujesz wybiórczo czy nie. Na ile oburzenie na "wrzucanie do jednego worka" jest hipokryzją a na ile nie.
                                        • chocolatemonster Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 21:01
                                          Po raz ostatni : nie mam obowiazku komentowania kazdego postu, nawet w watkach, w ktorym sie udzielam .Ty tez tego nie robisz. NIE mam obowiazku pilnowania kazdej innej emigrantki na tym forum. Gdybym miala np na podstawie popisow gazeciarza ocenic tych,ktorzy nie wyjechali doszlabym do wniosku, ze zostali nierozgarnieci frustraci.
                                          Dosc mam juz udowadniania, ze nie jestem wielbladem(bo moglas napisac X, ze nie ma racji a nie napisalas wiec pewnie myslisz tak,jak X).
                                          • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 21:03
                                            ależ nikt nie twierdzi, że masz taki obowiązek - tłumaczyłam wcześniejsmile
                                            • chocolatemonster Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 21:07
                                              To czemu czepiasz sie tego, czego ja nie napisalam?
                                      • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 20:56
                                        chocolatemonster napisał(a):

                                        > Paradne! Jako emigrantka mam wedlug ciebie reagowac na kazdy post w tej i innej
                                        > dyskusji? Ty czytasz to,co piszesz?

                                        Tak, masz obowiązek być zawsze na baczności i wyczulona na każdy objaw najmniejszej krytyki, bo jako emigrantka jesteś przedłużeniem patriotycznego ramienia Polski na obczyźnie i twoim zdaniem życiowym powinno być dbanie o dobre imię Ojczyzny. Coś takiego jak komisarze biura politycznego, których wysyłano wraz z celebrytami za granicę w czasach PRL-u. Zawsze czujni, zawsze gotowi. wink
                                        • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 21:01
                                          och, znowu obsesja ojczyzny, patriotyzmu i Bóg wie czego jeszcze..... zatrzymałaś się na Klossie i panu wołodyjowskim? Świat poszedł do przodu, serio smile
                                          • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 21:27
                                            Dla większości emigrantów Polska zatrzymała się w roku w którym wyemigrowali, przyznam się, że i ja nie jestem lepsza, kiedyś znajomy mnie wyśmiał gdy wspominałam pewne miasto w którym nie byłam z 7 lat bo pamiętałam je takim jak wtedy (mordownia, zaniedbane osiedla, nic ciekawego), tymczasem wiele się zmieniło, on to wiedział bo codziennie tam bywał w pracy, mój ostatni kontakt z 7 lat. Tyle, że ja zdałam sobie po tym "wyśmianiu" przez znajomego sprawę z tego, że wszystko się zmienia, nawet jeśli tam mnie od dawna nie ma i świeższe informacje będzie miał ktoś inny - tubylec.
                                            • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 21:47
                                              gazeta_mi_placi napisała:

                                              > Dla większości emigrantów Polska zatrzymała się w roku w którym wyemigrowali, p
                                              > rzyznam się, że i ja nie jestem lepsza, kiedyś znajomy mnie wyśmiał gdy wspomin
                                              > ałam pewne miasto w którym nie byłam z 7 lat bo pamiętałam je takim jak wtedy (
                                              > mordownia, zaniedbane osiedla, nic ciekawego),

                                              Nie dziwię się, że tak robisz, masz bowiem wiele deficytów mentalnych. Ja jednak za każdym razem oglądam sobie dokładnie rzeczy, które były do duszy i dziś ciągle są do duszy. Porównując z czasem, kiedy wyjeżdżałam, to wiele rzeczy zmieniło się nawet na niekorzyść. W moim mieście było kiedyś przynajmniej czysto i można było wyjść wieczorem bez poczucia strachu na spacer. Zzeszłej jesieni nawet taksówkarz zaproponował, że poczeka aż wejdę do domu, bo ta grupka agresywnej młodzieży wykrzykującej wulgarności na ulicy go zaniepokoiła. On tam żyje, więc on chyba wie lepiej. I to w normalnej dzielnicy, gdzie mieszkają podobno solidni Polacy, żadne tam multi-kulti.
                                              • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:21
                                                Pokrzyczą sobie i tyle tego albo w gronie własnym poszarpią, lepsze to niż ucięty łeb, poderżnięte gardło w biały dzień białego reżysera śmiącego zrobić film o znęcaniu się nad kobietami w tamtejszej kulturze i wystrzelenia jak kaczki w centrum stolicy całej redakcji tygodnika, w biały dzień, lokal podobno pod ochroną tamtejszej policji, ze względu na wcześniejsze pogróżki sympatycznych Panów lubiących zapinać kozy w zadek.
                                                • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:36
                                                  krakow.naszemiasto.pl/artykul/brutalny-atak-maczeta-w-nowej-hucie,578044,art,t,id,tm.html
                                                  www.gazetakrakowska.pl/tag/pseudokibice-krakow.html
                                                  A to same fajne historyjki, co?
                                                  • riki_i Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:46
                                                    Oj Rosa, wypadałoby sprawdzić te linki.

                                                    Ja kliknąłem w pierwszy i oto co mi się ukazało big_grin big_grin big_grin
                                                    www.krakow.po.gov.pl/oskar%C5%BCona-o-oszustwo.html
                                                  • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 23:10
                                                    big_grin big_grin big_grin

                                                    Swoją drogą przedstawicielki tej samej narodowości i tego samego zawodu spotkałem i w Londynie smile
                                                  • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 21:29
                                                    To poczytaj sobie inne smile
                                        • chocolatemonster Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 21:02
                                          Zabawne, nie? Juz nie wiedza czego sie czepic.
                                      • araceli Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 21:46
                                        chocolatemonster napisał(a):
                                        > Paradne! Jako emigrantka mam wedlug ciebie reagowac na kazdy post w tej i
                                        > innej dyskusji? Ty czytasz to,co piszesz?

                                        Ty nie miałaś się już w ŻADNEJ dyskusji tutaj udzielać. Tyle widać warte Twoje słowa big_grin
                                        • chocolatemonster Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 21:57
                                          No pacz pani wiele nickow odchodzi i wraca (twoj intelektualny blizniak gazeta chociazby )i jakos aj waj nie robisz.
                                          • araceli Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:01
                                            Takich co odstawiają melodramat z odejściem nie ma wcale wielu tongue_out
                                            • chocolatemonster Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:17
                                              Taki melodramat,że i ty z lubością brałaś w nim udział więc już się tak nie sadź,madralineczkosmile
                                        • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:38
                                          Za to ty nie dosięgasz jej do pięt ze swoim poziomem wypowiedzi. Jakież paradne, co? suspicious
                                      • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:07
                                        Nie. Ona jest z tych, co tylko i wyłącznie mąci, odwraca kota ogonem, kłamie i manipuluje.
                            • black_halo Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 20:49
                              Generalnie to mi wisi czy w Warszawie sa 2 czy 5 linii i czy w ogole jakies sa bo ja w tym miescie nigdy nie mieszkalam i nie ma takiej sily, zeby mnie zmusic do mieszkania tam gdybym sie nawet zdecydowala wrocic do Polski. Natomiast to co wiekszosci emigrantow lezy na sercu to dobro ich bliskich, ktorzy z roznych wzgledow zostali w kraju. I czlowieka po prostu szlag trafia, ze w innych krajach mozna a w Polsce nie. To nie z zadnej zazdrosci. Statystycznemu emigrantowi na zmywaku wciaz jest zwykle lepiej niz w Polsce, kiedy pracowal za mediane.
                              • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 20:59
                                I czlowieka po prostu szlag trafia, ze w innych krajach mozna a w Polsce nie.

                                w dawnych, dawnych czasach kiedy nie było internetu, ludzie nie znali języków, nie podróżowali po świecie, a informacje o nim czerpali z listów od cioci w Hameryce, można było sobie opowiadać różne bajki. Teraz jest trudniej wink
                                • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 21:06
                                  joa66 napisała:

                                  > w dawnych, dawnych czasach kiedy nie było internetu, ludzie nie znali języków,
                                  > nie podróżowali po świecie, a informacje o nim czerpali z listów od cioci w Ham
                                  > eryce, można było sobie opowiadać różne bajki. Teraz jest trudniej wink

                                  Miałam ci już nie odpowiadać, ale tym razem mnie przekonałaś. To musiałoby być straszne dla ciebie, takie rozczarowanie na tej wrednej emigracji, wszystkie marzenia o lepszym życiu w du..pie. Ale zdradzę ci tajemnicę sukcesu, wrednych ludzi się nigdzie nie lubi i w żadnym kraju im się nie uda. Przynajmniej pozory trzeba było zachowywać. Udałoby się i nie musiałabyś wracać do Polski z niczym. Nie byłabyś dziś w tym podeszłym wieku tak zgorzkniała.
                                  • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 21:17
                                    wszystkie marzenia o lepszym życiu w du..pie

                                    pudło .. nigdy nie byłam "emigrantką" bo nigdy nie planowałam pozostania w Kanadzie - wyjechałam (na)uczyc się języka.

                                    wrednych lu
                                    > dzi się nigdzie nie lubi i w żadnym kraju im się nie uda.


                                    znowu pudło smile ja widocznie trafiałam na takich ludzi na obczyźnie, którzy widocznie wrednych lubią, bo przyjaźnie trwają od ponad 20 latsmile Poza tym - mnie się generalnie udało smile
                                    • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 21:32
                                      joa66 napisała:

                                      > pudło .. nigdy nie byłam "emigrantką" bo nigdy nie planowałam pozostania w Kana
                                      > dzie - wyjechałam (na)uczyc się języka.

                                      No to nie byłaś nigdy emigrantką i nie masz o emigracji pojęcia. W jakim celu ktoś podkreślał, że byłaś dłużej zagranicą jak chodziło o turystykę? A ja myślałam już, że masz pojęcie o stałym życiu w kraju innym niż Polska. No o i Kanada, to może być faktycznie szok, ja do Polski mam 45 minut samolotem z czego korzystam, więc nie porównuję końca świata z Polską, tylko sąsiednie kraje w podobnych europejskich warunkach.
                                      • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 21:38
                                        nie byłam turystką. Pracowałam i zapewniam cię , że dłużej niż miesiąc smile

                                        Pracowałam też w UK. I też nie przez miesiącwink

                                        • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 21:43
                                          I uczyłam się w Irlandii. Też dłużej "niż miesiąc"smile

                                          Pomijam już stały kontakt z 3 "krajami" - mam na myśli i stały kontakt wirtualny i fizyczne pobyty i "wspólne" wzrastanie dzieci , itp itd.
                                      • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 21:38
                                        45 minut samolotem o ile nie mieszkasz przy lotnisku ani Twój cel podróży nie mieści się bezpośrednio koło lotniska to łącznie z odprawami minimum 4 godziny podróży.
                                        • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:00
                                          gazeta_mi_placi napisała:

                                          > 45 minut samolotem o ile nie mieszkasz przy lotnisku ani Twój cel podróży nie m
                                          > ieści się bezpośrednio koło lotniska to łącznie z odprawami minimum 4 godziny p
                                          > odróży.
                                          >

                                          No ale o co chodzi? Każdy musi jakoś dojechać do lotniska, a ja mam nawet komfortowo, bo blisko mam do Düsseldorfu albo Dortmundu, a w Polsce mogę wybierać pomiędzy Wrocławiem a Katowicami. .Poza tym spróbuj dostać się z Bydgoszczy do Zakopanego, to na pewno dłużej niż moja podróż do Polski.
                                          • triss_merigold6 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:08
                                            No wiesz, z prowincji to wszędzie daleko.
                                            • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:12
                                              triss_merigold6 napisała:

                                              > No wiesz, z prowincji to wszędzie daleko.

                                              Większość ludzi w Polsce mieszka na prowincji warszawska arogantko.
                                              • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:13
                                                A większość ludzi w Niemczech mieszka w dużych miastach?
                                              • triss_merigold6 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:20
                                                I nie narzekają. big_grin
                                                Ja tam nie narzekam, na lotnisko mam 2 autobusy, a samochodem jakieś 25 minut. No, teraz dłużej, bo most out of order.
                                                Tatko rodzony mojego partnera, obywatel hamerykański i mieszkaniec Manhattanu, żywcem z NYC przylatuje regularnie i też nie narzeka.
                                                Trochę mnie bawi w kontekście tej dyskusji, że Warszawa nie zaskakuje negatywnie mieszkańca 12-milionowego miasta, a budzi krytykę pań, wyniosły się do jakichś miasteczek tyle, że za granicą. Naprawdę, to nie lata 80-te, żeby hasło "zagranica" budziło orgazm zacchwytu i zawiść.
                                                • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:24
                                                  Ale by chciały co niektóre szpanować paczką pomarańczy wysłaną łaskawie do ubogich krewnych, a tu nie dość, że od dawna pomarańcze i setki szynek do wyboru to jeszcze po kawę nie trzeba stać w kolejce smile A polskie bachory mają tak samo wyczesane nowoczesne komórki jak zagraniczniaki. No, jakże to tak.... Bezczelność...
                                                  • chocolatemonster Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:29
                                                    Nie dość,że jesteś kłamcą i oszczercą to jeszcze psycha ci siada. Projektujesz swoje własne frustracje na 'NICH'. Mityczni 'ONI' są ucieleśnieniem zła i twojej niedoli. Zaraz się w tym swoim jadzie utopisz. Szkoda mi ciebie,gazeta. Zawsze mi szkoda nieszczęśliwych ludzi.
                                                  • riki_i Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:42
                                                    gazeta_mi_placi napisała:

                                                    > Ale by chciały co niektóre szpanować paczką pomarańczy wysłaną łaskawie do ubog
                                                    > ich krewnych, a tu nie dość, że od dawna pomarańcze i setki szynek do wyboru to
                                                    > jeszcze po kawę nie trzeba stać w kolejce smile A polskie bachory mają tak samo
                                                    > wyczesane nowoczesne komórki jak zagraniczniaki.

                                                    No i to nowe metro niestety znacznie lepsze od większości linii w krajach starej UE.

                                                    > No, jakże to tak.... Bezczelność...

                                                    Tak, to jest bezczelność. Zamiast sromoty i upodlenia w nędzarskich klimatach rodem z XIX wiecznych powieści Jacka Londona, zamiast chwytającej za serce niedoli nieszczęsnej Siłaczki , zamiast umierającego Łyska z pokładu Idy, zamiast wolnego najmity Marii Konopnickiej... zamiast tego wszystkiego, co można by w Polsce oczekiwać, skoro już się wzięło dupę w troki i wyjechało 4ever, niestety jest tutaj całkiem do rzeczy. No przecież to się w głowie nie mieści!!! Jak na tym tle wyglądam ja, obywatelka drugiej kategorii w mojej nowej ojczyźnie? Uuuuu, trzeba strzyknąć jadem, inaczej nagły zawał gotowy...
                                                  • chocolatemonster Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:46
                                                    Riki? Ale kto konkretnie pisze,że w Polsce nie jest do rzeczy? Które to są te 'one'?
                                                  • riki_i Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:49
                                                    Przeczytaj pierwsze kilkadziesiąt postów tego wątku. Tam jest imho podważanie rozwoju cywilizacyjnego Polski.
                                                  • chocolatemonster Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:54
                                                    Twój post startowy miał na celu wywołać sraczkę- sam to przyznałeś. Ok, masz zły dzień, musiałeś ulać, bywa i tak. Skąd pomysł, że normalnemu człowiekowi na emigracji sprawi przykrość rozwój jego kraju ojczystego? Czy twoim zdaniem 'X,Y,Z' na tym forum to wspólny głos emigracji?



                                                    Oglądałam wczoraj w wiadomościach na jakimś kanale
                                                  • chocolatemonster Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:57
                                                    Ostatniego zdania nie dokończę bo mnie obowiązki wzywająsmile
                                                  • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 00:36
                                                    riki_i napisał:

                                                    > Przeczytaj pierwsze kilkadziesiąt postów tego wątku. Tam jest imho podważanie r
                                                    > ozwoju cywilizacyjnego Polski.

                                                    Bo ty masz małe wymagania. Jak dla mnie Polska była zawsze krajem cywilizowanym czekającym tylko na sygnał startowy. I przyszła ta długo wyczekiwana wolność, kasa z Unii płynęła, potencjał ludzki też był, bo ludzie nieźle wykształceni. I co? 25 lat, ponad 2 miliony już podziękowały, końca na razie nie widać, trend trwa. Możesz naturalnie mówić, że 2 miliony nic nie znaczą, ale to głównie młodzi, utalentowani, odważni i ambitni ludzie. Jeżeli Polska jest zdania, że może z nich zrezygnować, to sorry, nie jest warta by nazywać ją ojczyzną.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 11:14
                                                    Znajomy policjant widząc spadek przestępczości po masowych wyjazdach zagranicznych ma chyba inny pogląd co do samych "młodych i utalentowanych" smile Chcesz czy nie całkiem sporo polskiego tałatajstwa zabrało się wraz z Wami smile
                                                  • krecik Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 09:23
                                                    No wiesz, jak mozesz. Ja nic nie podwazalam, ja tylko zatroskalam sie twoim zdrowiem. smile

                                                    Ale skoro juz zaczales...

                                                    https://1.bp.blogspot.com/-G0lBC_m52zI/UTCfH6PjSeI/AAAAAAAABIE/7Kw7VrLLnJ8/s1600/3.jpg

                                                    Ag
                                                  • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 11:12
                                                    Ile ma ludnośći Nowy Jork, a ile Warszawa? Bo mogę porównać np. sieć komunikacyjną Krakowa i Wieliczki i napawać się jaka to Wieliczka zacofana bo ma tylko 2 autobusy miejskie.
                                                  • krecik Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 13:47
                                                    > Ile ma ludnośći Nowy Jork, a ile Warszawa? Bo mogę porównać np. sieć komunikacy
                                                    > jną Krakowa i Wieliczki i napawać się jaka to Wieliczka zacofana bo ma tylko 2
                                                    > autobusy miejskie.

                                                    Czekaj, czekaj, poddam ci jeszcze inne argumenty:
                                                    Zadne z tych miast, Nowy Jork, Paryz czy Londyn:
                                                    - nie bylo pod zaborami ani
                                                    - nie przebylo kilkudziesieciu lat komunizmu.
                                                    A dodatkowo:
                                                    - jest tam multi-kulti,
                                                    - muzulmany biegaja z granatami i maczetami,
                                                    - patrza z mordem w oczach,
                                                    - zmywak,
                                                    - brud-smrod-ubostwo,
                                                    - nie ma Polski.

                                                    Cos pominelam?

                                                    Smiac mi sie chce, Gazeciu. Mnie metro warszawskie ani grzeje ani ziebi, co bys zauwazyla, gdybys zwracala uwage na to, co kto pisze w watku, zamiast rzucac sie i odpisywac w trybie automatycznym wszystkim, o ktorych wiesz, ze w kraju nie mieszkaja.

                                                    Jest mi calkowicie obojetne, bo nigdy w Warszawie nie mieszkalam i ma zerowy wplyw na zycie moich znajomych i rodziny w Polsce. O ile ekscytacja nowa linia jest czyms naturalnym, gdy ulatwia ona komus zycie badz jest zwyczajnie kolejnym osiagnieciem rozwoju kraju, to zabawne wydaje mi sie podniecanie nia w kontekscie emigracyjno-terrorystycznym, co uczynil Riki. Bo ranga wydarzenia tego wcale nie potrzebuje.

                                                    Nie musisz, Gazeciu, sie wysilac i odpisywac. Wiem, ze potraktujesz powyzsze jako kolejny przyczynek do walki z wrogiem ustroju. Ale znakomicie realizujesz swoja misje w kilkudziesieciu innych podwatkach, wiec jakos przezyje, jesli mnie zignorujesz.

                                                    Ag
                                                  • nenia1 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 14:46
                                                    Nie wiem co jest śmiesznego w kilkudziesięciu latach komunizmu? Gdyby to było bez znaczenia jak wytłumaczyć różnicę pomiędzy były RFN a NRD? Tu nie można mówić o mentalności, nieudolności, złodziejstwie, niechlujności mieszkańców bo po jednej i drugiej stronie znalazł się ten sam naród, przedzielili go murem nie według cech charakteru ludności przecież.
                                                    Skoro lata komunizmu to nic, czym tłumaczysz fakt, że po ćwierćwieczu rozwój gospodarczy byłego NRD jest znacznie niższy niż zachodnie części Niemiec, mimo że tam to dopiero wpompowano kasy? Masz jakąś ciekawą teorię, czy też ci się śmiać chce?
                                                  • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 16:49
                                                    W wątku o tyciu polskiej młodzieży debigrantka dziwiła się, że wystarczyło "tylko" 25 lat od upadku komunizmu by polskie dzieci zaczęły tyć, w inny wątku - o rozwoju gospodarczym, zamożności itp. ta sama debigrantka pisała ile trzeba czekać by coś w Polsce się tu poprawiło, w końcu minęło "JUŻ" 25 lat.
                                                    P.s. Ponieważ są też normalni emigranci nie należy ich wsadzać do jednego wora, dlatego na własny użytek tych drugich nazywam w wątkach debigrantami bo nie ma co obrażać ogółu.
                                                  • black_halo Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 20:11
                                                    nenia1 napisała:

                                                    > Nie wiem co jest śmiesznego w kilkudziesięciu latach komunizmu? Gdyby to było
                                                    > bez znaczenia jak wytłumaczyć różnicę pomiędzy były RFN a NRD? Tu nie można mów
                                                    > ić o mentalności, nieudolności, złodziejstwie, niechlujności mieszkańców bo po
                                                    > jednej i drugiej stronie znalazł się ten sam naród, przedzielili go murem nie w
                                                    > edług cech charakteru ludności przecież.
                                                    > Skoro lata komunizmu to nic, czym tłumaczysz fakt, że po ćwierćwieczu rozwój go
                                                    > spodarczy byłego NRD jest znacznie niższy niż zachodnie części Niemiec, mimo że
                                                    > tam to dopiero wpompowano kasy? Masz jakąś ciekawą teorię, czy też ci się śmia
                                                    > ć chce?

                                                    Za tej parszywej komuny wybudowano wiele przesiebiorstw a w czasie zaborow, szczegolnie w czesci pruskiej wybudowano tysiace linii kolejowych, ktore teraz wladze z uporem maniaka zamykaja. Bo nierentowne. A za cesarza rentowne jakos byly. Mam wrazenie, ze gdyby nie komuna to w Polsce nic by sie nie budowalo a tak centralne planowanie wyposazylo nas chociaz w pare elektrowni a towarzysze budowali tysiac szkol na tysiaclecie panstwa. Teraz szkoly sie zamyka ... Ja uwazam, ze od 25 lat Polska podupada a to, ze pewnej grupce jest lepiej to nic znaczy. Duze miasta to nie cala Polska.
                                                  • morekac Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 20:25
                                                    Bo nierentowne. A za cesarza rentowne jakos byly

                                                    Litości, za cesarza było mniej samochodów, toteż kolej była bardziej niezbędna jako środek transportu. Teraz ludzie swoje potrzeby przemieszczania się/ przewozu towarów załatwiają często w inny sposób.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 21:09
                                                    Szkoły się zamyka bo jest niż demograficzny.

                                                    > Ja uwazam, ze od 25 lat Polska podupada a to, ze pewnej grupce jest lepiej to nic znaczy.

                                                    Statystyki, oficjalne dane i inne sprawdzalne rzeczy mówią niestety co innego.
                                                  • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 21:34
                                                    Ciekawe, dlaczego w Polsce jest niż demograficzny? Może wyjaśnisz?
                                                  • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 22:07
                                                    A w którym kraju europejskim nie ma niżu? Podaj takie kraje wraz ze współczynnikiem dzietności.
                                                  • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 22:22
                                                    Proszę odpowiedzieć na moje pytanie. Czekam.
                                                  • krecik Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 11.03.15, 07:13
                                                    Po argumentach zakladam, ze odpisalas mi - drzewko sie mi rozjechalo. I tlumacze:
                                                    Smiac mi sie chce z Gazeci i jej standardowych argumentow w podobnych watkach. Ja nie dyskutuje w ogole na temat metra jako takiego, bo mi zwisa. Odezwalam sie w zupelnie innym kontekscie.

                                                    Ale widze, ze nie tylko Gazeci wskakuje tryb automat.

                                                    Ag
                                                  • morekac Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 11:21
                                                    Warszawa może grać z Glasgow w kółko i krzyżyk.
                                                  • chocolatemonster Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:49
                                                    I czy ty czujesz potrzebę dowartościowania się pisząc o emigrantach, że są obywatelami drugiej kategorii? Czemu to ma służyć? Bo, widzisz, ja emigrantka zarobkowa o nikim tak bym nie napisała.
                                                  • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 00:23
                                                    gazeta_mi_placi napisała:

                                                    > Ale by chciały co niektóre szpanować paczką pomarańczy wysłaną łaskawie do ubog
                                                    > ich krewnych, a tu nie dość, że od dawna pomarańcze i setki szynek do wyboru to
                                                    > jeszcze po kawę nie trzeba stać w kolejce smile

                                                    Pierdzielisz jak moja znajoma z Polski, pewna starsza pani. Jak pytałam co jej przywieść, to nic, bo u nas już przecież jak na Zachodzie, wszystko jest. Jak ostatnio zapytałam dlaczego nie idzie ze swoim problemem z zatokami do laryngologa, to odpowiedziała, że ma termin za 6 miesięcy, a prywatnie jej nie stać. No tak, ale najważniejsze że pomarańcze są i po kawę stać nie trzeba. Niech głupi lud się cieszy.
                                                  • menodo Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 01:37
                                                    Jak ostatnio zapytałam dlaczego nie idzie ze swoim problemem z zatokami do laryngologa, to odpowiedziała, że ma termin za 6 miesięcy, a prywatnie jej nie stać. "

                                                    No patrz, a ja wyleczyłam swoją córkę z przewlekłego zapalenia zatok w prywatnej klinice na NFZ, a na pierwszą wizytę czekałam tydzień.
                                                  • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 01:49
                                                    menodo napisała:

                                                    > No patrz, a ja wyleczyłam swoją córkę z przewlekłego zapalenia zatok w prywatne
                                                    > j klinice na NFZ, a na pierwszą wizytę czekałam tydzień.

                                                    Czyli moja znajoma kłamie i w Polsce nie ma problemów z terminami u lekarzy i nikt nie chodzi już do nich prywatnie?
                                                  • menodo Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 01:54
                                                    > Czyli moja znajoma kłamie i w Polsce nie ma problemów z terminami u lekarzy i n
                                                    > ikt nie chodzi już do nich prywatnie? "

                                                    To zależy, gdzie mieszka i jaki ma dostęp do informacji o usługach prywatnych klinik w ramach NFZ.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 11:10
                                                    I czy koniecznie choroba jest aż tak strasznie skomplikowana, że wymaga konsultacji u najlepszego w mieście neurologa czy wystarczy zwykły dobry (choć nie - najlepszy w mieście) neurolog. U większość prywatnych lekarzy termin jest krótki, nawet ten sam dzień lub kilka dni najdalej. U najlepszych z najlepszych wierzę, że można czekać i miesiąc na wizytę.
                                                  • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 08:00
                                                    Czyli moja znajoma kłamie i w Polsce nie ma problemów z terminami u lekarzy i n
                                                    > ikt nie chodzi już do nich prywatnie?


                                                    Biedna Ty jesteś , oj biedna, snakelilith big_grin

                                                    Trzeba było nie wyjeżdżac skoro to odcisnęło to taki ślad na Twojej psychice.

                                                    p.s. I jak tu nie omijać Polonii szerokim łukiem ?
                                                  • kropkacom Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 08:07
                                                    Joa, czemu z niej drwisz?
                                                  • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 08:35
                                                    kropko - tak długo mi towarzyszyszwink , że powinnas już to dawno wiedzieć dlaczego "drwię" . Jeżeli nie wiesz lub nie chcesz wiedzieć, to nie sądzę, że mój wpis cokolwiek zmienismile
                                                  • kropkacom Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 08:39
                                                    Bo taki mamy klimat? Ok, rozumiem.
                                                  • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 08:45
                                                    No własnie to miałam na myśli pisząc o sensie tłumaczenia big_grin
                                                  • black_halo Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 20:14
                                                    No popatrz, ja zadzwonilam do panstwowego laryngologa u siebie 2 tygodnie temu i wizyte mialam na nastepny dzien a gdybym pomyslala o nieco wczesniejszej godzinie to mialabym tego samego dnia. U trzech roznych lekarzy.
                                                  • nenia1 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 11:31
                                                    snakelilith napisała:


                                                    > Pierdzielisz jak moja znajoma z Polski, pewna starsza pani. Jak pytałam co jej
                                                    > przywieść, to nic, bo u nas już przecież jak na Zachodzie, wszystko jest. Jak
                                                    > ostatnio zapytałam dlaczego nie idzie ze swoim problemem z zatokami do laryngo
                                                    > loga, to odpowiedziała, że ma termin za 6 miesięcy, a prywatnie jej nie stać

                                                    I co gdyby powiedziała, przywiozłabyś jej laryngologa w paczce?
                                                  • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 12:38
                                                    Tak, przez Jolkę-Paczkę.
                                                • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:38
                                                  Naprawdę, to nie lata 80-te, żeby hasło "zagranica" budziło orgazm zacchwytu i zawiść.

                                                  smile
                                                • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 00:12
                                                  triss_merigold6 napisała:

                                                  > Trochę mnie bawi w kontekście tej dyskusji, że Warszawa nie zaskakuje negatywni
                                                  > e mieszkańca 12-milionowego miasta, a budzi krytykę pań,

                                                  A kto krytykuje Warszawę? Najwyżej trochę podśmiewa, bo najwyraźniej komuś Warszawa myli się w pojęciem Polska. To nie te czasy też, kiedy przyjazd do stolicy to wydarzenie na miarę święta stróża, dla mojego taty w latach 50-tych to faktycznie coś takiego jeszcze było. Ma dumną fotkę spod domu kultury. wink Dziś jednak ludzie prosto z głębokiej polskiej prowincji wyjeżdżają dokąd chcą i odnajdują się w Londynie, Paryżu, Hamburgu, Amsterdamie, czy Zurychu. Nie muszą więc dostawać orgazmu na widok Warszawy. A dla zagranicznych gości ciągle większą renomę mają Budapeszt i Praga, w Polsce wolą też do Krakowa, bo wieżowce z szkła i metalu to malownicze są na pocztówkach, ale w nikim o zdrowych zmysłach nie wzbudzają już zachwytu.

                                                  > a budzi krytykę pań, wyniosły się do jakich
                                                  > ś miasteczek tyle, że za granicą. Naprawdę, to nie lata 80-te, żeby hasło "zagr
                                                  > anica" budziło orgazm zacchwytu i zawiść.

                                                  Ja akurat mieszkam w jednym z najbardziej zaludnionych regionów Europy, więc mnie sny o metropoliach nie męczą. Czasem marzy mi się nawet chatka daleko od ludzi, takie maleńkie miasteczka jak w Danii na przykład, to prawdziwy luksus i może kiedyś się dorobię. Wielkie miasta są fajne dla turystów, dla stałych mieszkańców na dłuższą metę mogą być męczące. Więc wierzę, że ktoś przyjeżdżający z Nowego Yorku jest nieco prowincjalną dla niego i świeżo wyremontowaną Warszawą zachwycony. Gorzej tylko, gdy z Warszawy się wyjedzie w głąb kraju i zostanie zmuszonym żyć tam dłużej.
                                                  • morekac Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 06:43

                                    • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:46
                                      Przyjaźń? Nie używaj takich wielkich słów, skoro ich nie rozumiesz tongue_out
                              • araceli Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 21:53
                                black_halo napisała:
                                > Natomiast to
                                > co wiekszosci emigrantow lezy na sercu to dobro ich bliskich, ktorzy z roznych
                                > wzgledow zostali w kraju. I czlowieka po prostu szlag trafia, ze w innych kraja
                                > ch mozna a w Polsce nie.

                                Tak tak, oczywiście leży Ci dobro bliskich dlatego spe..liłaś od nich jak najdalej big_grin

                                A te Twoje płacze jak Ci 'lepiej' na zmywaku nadal są w archiwach forum gazety więc przestań perfidnie kłamać OK?
                                • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:18
                                  A konkrety jakieś? smile Ja kojarzę tylko sytuację z tanim mieszkaniem o papierowych ścianach gdzie zza ściany co noc płakało niemowlę przez dobre kilka miesięcy, ale ze względu na taniość lokum nie istniała opcja wyprowadzki i że w Hiszpanii by spokojnie wypić wino (tu akurat ją rozumiem) bez wrzasków tamtejszych bachorów trzeba iść do lokalu puszczającego porno. Ty masz jeszcze coś?
                                • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 22:58
                                  araceli, ty jednak jesteś strasznie prymitywna.
                          • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:15
                            gdybym weszła komuś bez wazeliny do tyłka, to zajęłabym fajne stanowisko zaraz po zmianie ustroju

                            widzę, że zabrałaś ze sobą "polską mentalność" - fajne stanowiska tylko przez włazenie do tylka itd.

                            Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że brzmisz jak bardzo nieszczęsliwy czlowiek.

                            • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:30
                              Polską mentalność i to tą przed zmianą ustroju.
                              • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:31
                                gazeta_mi_placi napisała:

                                > Polską mentalność i to tą przed zmianą ustroju.
                                >

                                A gazeciarz cały rozogniony tłucze w klawiaturę, ile może, te swoje bzdury.. sciana
                            • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:39
                              joa66 napisała:

                              > widzę, że zabrałaś ze sobą "polską mentalność" - fajne stanowiska tylko przez w
                              > łazenie do tylka itd.
                              >
                              > Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że brzmisz jak bardzo nieszczęsliwy czlo
                              > wiek.

                              Wiesz co, to będzie mój ostatnia odpowiedź dla ciebie, bo jesteś słaby Bolek w dyskusji. Lubię sobie pogadać, lubię jak ktoś inteligentnie odpowie i nawet znajdzie jakąś niespójność w moim wpisie i mi sprytnie przywali. Ale ty tego nie potrafisz. Bo czego w moim wpisie o włażeniu do tyłka i sprzedawaniu duszy diabłu nie zrozumiałaś? Nie zakapowałaś, że coś takiego mnie mierzi i nie taką drogę chciałam wybrać? Innej szansy jednak moja kochana ojczyzna mi na godziwe życie nie dawała. Więc jej pokazałam też wała. Widzisz ja jestem szczęśliwa, bo nie żyję iluzjami i wiem, że wszystkiego w życiu czasem mieć nie można. Coś straciłam, ale wiele też zyskałam. Pod kreską mam więcej pozytywów. Zostałabym w Polsce, mój bilans wypadłby zdecydowanie mniej korzystnie. Nie lubię wyciągać argumentów starego dziadka, ale poczekaj jak dożyjesz mojego wieku. Zobaczymy jak ocenisz wtedy swoje życie w Polsce. Obyś nigdy nie miała uczucia, że nie dano ci szansy na coś, co było ci ważne.
                              • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:47
                                Ale Joa była kilka lat za granicą. Mamy otwarte granice i wolny wybór. I z tego wolnego wyboru korzystamy zostając w Polsce. Nikt nas tu siłą nie trzyma. Poza Stanami gdzie potrzebna wiza możemy wszędzie emigrować, ale nie chcemy bo tu nam dobrze.
                                • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:05
                                  gazeta_mi_placi napisała:

                                  > Ale Joa była kilka lat za granicą. Mamy otwarte granice i wolny wybór. I z tego
                                  > wolnego wyboru korzystamy zostając w Polsce. Nikt nas tu siłą nie trzyma. Poza
                                  > Stanami gdzie potrzebna wiza możemy wszędzie emigrować, ale nie chcemy bo tu n
                                  > am dobrze.
                                  >

                                  Ale za kogo ty mówisz? Czy w uszach tych 2 milionów emigrantów nie brzmi coś takiego jak szyderstwo? Dobrze, że możecie podróżować, ale wolne granice to żaden wyczyn.
                                  • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:10
                                    Dwa miliony to około 5% ludności, faktycznie strasznie dużo smile
                                    • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:34
                                      gazeta_mi_placi napisała:

                                      > Dwa miliony to około 5% ludności, faktycznie strasznie dużo smile
                                      >

                                      Normalnie drobiazg do przeoczenia.. big_grinbig_grinbig_grin
                                      • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:37
                                        5% to 5%, ani większość, ani połowa, ani jedna trzecia, ani nawet ćwiartka smile
                              • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:11
                                Nie lubię wyciągać argumentów starego dziadka, ale poczekaj jak dożyjesz mojego wieku. Zobaczymy jak ocenisz wtedy swoje życie w Polsce.


                                wszytsko wskazuje na to, że jestem od Ciebie starsza smile a i na emigracji byłam dalej i wczesniej niż Tysmile
                            • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:30
                              joa66 napisała:

                              > widzę, że zabrałaś ze sobą "polską mentalność" - fajne stanowiska tylko przez w
                              > łazenie do tylka itd.
                              >
                              > Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że brzmisz jak bardzo nieszczęsliwy czlo
                              > wiek.
                              >

                              Weź przestań już manipulować po swojemu, co? suspicious
                              • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:32
                                rosa, lecz się.
                                • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:37
                                  W przeciwieństwie do ciebie to robię.
                        • anetchen2306 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:10
                          A ja zarabialam tyle samo w Polsce co i tutaj w Niemczech.
                          I co teraz?
                          I przeprowadzajac sie teraz tez zarabialabym porownywalnie.
                          Mimo to wracac nie zamierzam.
                          Mam swiadomosc, ze sie nie sprzedalam, ze to byl moj wybor, ze CHCE (a nie jestem zmuszona) mieszkac w Niemczech. Moi rodzice tez chca zamieszkac "na strarosc" z nami tutaj, w Niemczech (choc w Polsce mam jeszcze dwojke rodzenstwa, wiec rodzice nie sa tam pozostawieni sami sobie).
                          Moj germanski maz co prawda przebakuje, zeby na jego "stare lata" do Polski sie przeprowadzic. Tylko ze on zna Polske glownie z urlopow: pobyc 2-3 tygodnie, niczym sie nie przejmowac i wracac do domu.
                      • riki_i Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:53
                        snakelilith Polska 27 lat temu i teraz , to naprawdę różne kraje. W 1988 roku byliśmy gospodarczo na poziomie Ukrainy, tkwiąc w szarzyźnie dychającej komuny. Mam swoje zdjęcia z Sylwestra na Nowym Świecie w 1994 roku - nie da się uwierzyć, jak kosmicznie wręcz zmieniła się od tego czasu ta warszawska ulica. Moja ciotka ma działkę i domek 60 km od Warszawy, jeżdżę tam od dziecka. Śmiem twierdzić, że mazowiecka wioska wokół tego domku zmieniła się jeszcze bardziej niż ul. Nowy Świat w Warszawie. Nowe domy, chodniki, czysto, elegancko. A kiedyś snuli się w gumofilcach pijani chłopi i dziady kalwaryjskie.
                        • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 16:15
                          riki_i napisał:

                          > snakelilith Polska 27 lat temu i teraz , to naprawdę różne kraje

                          A ty myślisz, że ja Polskę tylko w telewizji oglądam? Ja tam mam rodziców i przyjaciół, których często odwiedzam i biorę udziałw normalnym życiu. Wszelkie zmiany przeżyłam sama i owszem dla mnie jako turystki z portfelem wiele zmieniło się pozytywnie. Ale wiele z tego smrodu zostało i to dosłownie. Moje rodzinne miasto wiele się nie zmieniło, oprócz tego, że przybyło tam sklepów spożywczych, w których mogę kupić te same produkty co u siebie. To dla mnie nie jest jednak wymiarem zamożności i znaczących zmian społecznych. Owszem, Warszawa poraża, ale ludzie opanujcie się, Warszawa to nie jest cała Polska i czasem pytam się, czy ludzie na prowincji mają w ogóle internet, moi rodzice mają, bo nic tylko Warszawa, Warszawa, Warszawa, ewentualnie okolica Warszawy. Nudne to już.
                      • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:54
                        "prawie" w Niemczech :

                        ec.europa.eu/esf/main.jsp?catId=375
                        To tylko przykład.
                      • iwles Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 16:07
                        > mogę mieć żal do tego kraju, że potraktował mnie po macoszemu, nie dbał o mnie, nie
                        > dał mi perspektyw, nie dał możliwości życia po swojemu i przyduszał swoją
                        > zaściankowością i stęchlizną?


                        z twojego wpisu wynika, że wyjechalaś z Polski mając jakieś 18-19 lat, tak?
                        I naprawdę przez te 19 lat doświadczyłaś tego wszystkiego ?
                        Nie chce mi się wierzyć, mam wrażenie, że raczej teraz próbujesz usprawiedliwić siebie przed samą sobą ze swojej decyzji.
                        • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 16:30
                          iwles napisała:

                          > z twojego wpisu wynika, że wyjechalaś z Polski mając jakieś 18-19 lat, tak?

                          Ciut później.

                          > Nie chce mi się wierzyć, mam wrażenie, że raczej teraz próbujesz usprawiedliwi
                          > ć siebie przed samą sobą ze swojej decyzji.

                          Jak wyjeżdżałam, to nie był to wyjazd na zawsze. Byłam młoda, szukałam przygód. Ale jak raz otworzą ci się oczy, to nie możesz już ich zamknąć. Po prostu, dla mnie emigracja, to było objawienie, że można myśleć i żyć inaczej. I to wcale nie chodziło o zawalone towarem półki. W Polsce bym się chyba już udusiła i jak widać masa ludzi ciągle się w niej dusi, o czym świadczą tematy wątków na tym forum.
                          • iwles Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 16:42

                            wątki na forum świadczą tylko i wyłącznie o tym, że są ludzie, mający różne problemy i o tym chcą pisać, bo do tego służy forum (a tacy ludzie są wszędzie, nie uwierzę, że na podobnych forach niemieckich, angielskich, francuskich i innych ludzie piszą tylko o tym, co jest piękne i wspaniałe)
                            A to, że zachłysnęłas się zagranicą nie jest jednoznaczne z tym, że tutaj byłaś tłamszona przez kraj. Może przez środowisko ? przez otoczenie, rodzinę itp. ale nie przez cały naród odgórnie.
                            Byłaś młoda, szukałas przygód, znalazłaś swoje miejsce na ziemi. I super, i na tym powinnaś zakończyć dyskusję i nie szukac usprawiedliwienia, że musiałaś wyjechać, bo ta Polska jest taka bleeee.
                            • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 16:47
                              iwles napisała:

                              I super, i na
                              > tym powinnaś zakończyć dyskusję i nie szukac usprawiedliwienia, że musiałaś wyj
                              > echać, bo ta Polska jest taka bleeee.

                              Bo dla mnie jest bleee. Dla ciebie być nie musi, dlatego ciągle w niej tkwisz. Sprawa potrzeb i wyboru. Ale ja mam też prawo do swojego zdania, podobnie jak mają prawo te 2 miliony Polaków z wątpliwościami podobnymi do moich.
                              • iwles Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:06

                                podobnie jak tkwi tutaj cała twoja rodzina.
                                Ich tez uważasz za "nieuaczników", którym ten okropny kraj się nie podoba, no ale w nim tkwią i dają się tłamsić itp. ?
                                • anetchen2306 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 18:28
                                  Ja czesciowo tak.
                                  Przyklad?
                                  Moja kolezanka, czworka dzieci, maz (kierowca ciezarowki), mieszka z nimi jeszcze jej matka. Siodemka ludzi na 50 metrach kwadratowych.
                                  I caly czas narzeka, ze Polska to po....ny kraj, ze nic tylko brac dzieciaki pod pache i zwiewac ... Pomagalam jej jak moglam. Niemiecki zna swietnie, razem studiowalysmy germanistyke.
                                  Caly czas narzekala, jak swietnie to by bylo wyjechac, zostawic to malomiasteczkowe zycie, ze wscibskimi sasiadami, z zagrzybiala lazienka i kuchnia. No wiec zaczelam sie starac (wraz z nasza niemiecka parafia, bo parafia pomaga rodzinom wielodzietnym) o prace dla niej. Dowiedzialam sie szczegolow na temat szkoly (dla dwoch starszych), przedszkola (dla dwojki mlodszych). No i wtedy sie zaczelo: rodzina doslownie chciala ja zjesc. Juz za sam pomysl wyjazdu (byc moze na Jakis czas, zeby zarobic, wyjsc z dlugow, w ktorych tkwia po szyje).
                                  No i zostala. I nadal narzeka w jakim to podlym kraju mieszka, jacy ludzie zawistni, ze grzyb przelazl do pokoju najmlodszych, ze na leki dla dzieciakow wydala znowu polowe swojej wyplaty ... Mialam tez nieprzyjemna rozmowe z jej matka, ze jak chce tak koniecznie jej pomoc, to niech ta nasza parafia przelewa jej na konto co miesiac mala sumke, paczki tez by sie rozne przydaly, bo po co ona z dooopa po swiecie bedzie latac.
                          • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 16:53
                            A ja nie musiałam emigrować by mieć oczy szeroko otwarte i otwarty umysł, największe ograniczenia są w naszym własnym mózgu, a nie miejscu zamieszkania.
                            • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 10.03.15, 21:36
                              gazeta_mi_placi napisała:

                              > A ja nie musiałam emigrować by mieć oczy szeroko otwarte i otwarty umysł, najwi
                              > ększe ograniczenia są w naszym własnym mózgu, a nie miejscu zamieszkania.
                              >

                              No to fakt. twój musk jest zamknięty na wszystko.
                  • baltycki Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:59
                    > Siłą cię może tam trzymają?
                    Do emerytury zaliczyli lata pracy w Polsce, i przeliczyli, a mialem dobresmile)
                    Doczekam emerytury, zatrzymam "miejsce stalego pobytu" w germanii i.. w nogiiiiiiibig_grin

                    > każdego dnia potwierdzam się, że ta szalona decyzja 27 lat temu
                    > była najlepszą mojego życia.
                    Nie wiesz, nie wiesz, kim bylabys teraz w Polsce gdybys nie wyjechala..
                    Moze bezdomna,
                    moze cpunka,
                    moze prezeska,
                    moze ministrowa..
                    moze zona Kulczykabig_grin
                    albo zenskim odpowiednikiem Kulczyka..
                    Nie wiesz.





                    • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:51
                      baltycki napisał:

                      > > Siłą cię może tam trzymają?
                      > Do emerytury zaliczyli lata pracy w Polsce, i przeliczyli, a mialem dobresmile)
                      > Doczekam emerytury, zatrzymam "miejsce stalego pobytu" w germanii i.. w nogiiii
                      > iiibig_grin

                      Doliczam ci plus za szczerość, bo to rzadkie dla Polaków. Pewnie lata emigracji zrobiły swoje. wink Ale z drugiej strony, to jakoś tak marnie wszystko przeliczać na srebrniki. Ja jestem w Niemczech z innego powodu i na początku wiodło mi się finansowo nawet gorzej niż w Polsce u rodziców. Za to uczucie wolności myśli i wyborów życiowych- bezcenne. I z tego nie potrafię zrezygnować, nawet gdybym miała spać tu kiedyś pod mostem. Na razie się jednak nie zapowiada.
                      • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:57
                        Doliczam ci plus za szczerość, bo to rzadkie dla Polaków

                        o sobie piszesz?
                  • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:01
                    każdego dnia potwierdzam się, że ta szalona decyzja 27 lat temu była najlepszą mojego życia.

                    Decyzja o emigracji może byc najlepszą decyzją z wielu powodów - np spotkalo się miłość życia, albo uciekło się skutecznie od toksycznej rodziny albo z wioski popegerowskiej. Tylko to świadczy o niedojrzałości lub o problemach emocjonalnych jeżeli osobiste doświadczenia przekłada się na cały kraj, a po 27 latach emigracji dostaje się białej gorączki kiedy ktoś coś pochwali w macierzystycm kraju. Ja wiem, że forum może pełnić rolę terapeuty ale chyba na króka metę?

                    Były miejsca na świecie, w ktorych mi się nie podobało, wyjechałam więc, zamknęłam nielubiany rozdział, ale średnio mnie wzrusza, jeżeli ktoś ten rejon lubi.
                  • riki_i Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:22
                    snakelilith napisała:

                    > Też tak czasem robię. Kupuję sobie słoik ogórków kiszonych marki Krzętle w moim Rewe i >pogryzając przypominam sobie czasy dzieciństwa i bardzo wczesnej młodości - o jak fajnie i >dobrze mi wtedy w Polsce było, żadnych dorosłych problemów. Funduję sobie taką jaz
                    > dę za jedyne 1,99 euro, czasem dopcham Ptasim Mleczkiem, czy innym Grzesiem, ta
                    > kże z Rewe, a potem wracam do rzeczywistości i każdego dnia potwierdzam się, że
                    > ta szalona decyzja 27 lat temu była najlepszą mojego życia.

                    Gdyby faktycznie była najlepszą decyzją Twojego życia, to byś nałogowo nie przesiadywała na polskim forum , żeby to sobie -we własnym mniemaniu- potwierdzić. Przypominasz mi taką moja kochankę z DE, co to nawet do mnie mówiła cały czas po niemiecku, bo po ślubie z Niemcem 'zapomniała' polskiego.
                    • rosapulchra-0 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:27
                      Riki, proszę Cię - nie schodź do poziomu gazeciarza.
                      • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 16:48
                        To bardzo wysoki poziom więc to komplement.
                    • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 16:52
                      riki_i napisał:

                      > Gdyby faktycznie była najlepszą decyzją Twojego życia, to byś nałogowo nie prze
                      > siadywała na polskim forum , żeby to sobie -we własnym mniemaniu- potwierdzić.
                      > Przypominasz mi taką moja kochankę z DE, co to nawet do mnie mówiła cały czas p
                      > o niemiecku, bo po ślubie z Niemcem 'zapomniała' polskiego.

                      Według jakich kryteriów oceniasz, że jestem tu nałogowo? Ile postów trzeba wysmarować, by był nałóg? Co niektórzy musieliby się chyba już leczyć, gdyby sprawdzili, ile czasu stracili na tym forum, także ty. I jak widzisz, pomimo ślubu z Niemcem nie zapomniałam języka i mam do niego nawet większy szacunek, niż niektórzy patrioci zapominający o polskich znakach.
                      • riki_i Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:01
                        Według kryteriów zacietrzewienia w obronie własnych racji wink a tak poważniej, to w wątkach emigracyjnych widzę Cię któryś raz (a ja nie uczestniczę we wszystkich !).

                        Ps. Gdy piszę ze smartfona nie mam polskich znaków, niestety.
                        • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:15
                          riki_i napisał:


                          > to w wątkach emigracyjnych widzę Cię któryś raz (a ja nie uczestniczę we wszyst
                          > kich !).

                          Biorąc pod uwagę ilość powstających każdego dnia wątków i liczbę wpisów, to mój udział wypadłby na tym forum bardzo, ale to bardzo marnie. Możliwe, że sobie moją osobę przypominasz, bo co tu ukrywać, są nicki, które się pamięta i takie, które znikają w nirwanie banalności.


                          > Ps. Gdy piszę ze smartfona nie mam polskich znaków, niestety.

                          Bo nałóg nie pozwala na powstrzymanie się od korzystania z plotkarskiego forum w tramwaju? wink
                          • riki_i Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:20
                            Nie, gdy mam chwilę np. czekając do lekarza, albo w knajpie na posiłek, to sobie czytam forum w telefonie. Piszę ze smartfona krótko i generalnie mało, bo to jest upierdliwe. Tramwajami nie jeżdżę.
              • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:19
                2,2 mln ma naturę frustrata

                w PL jest o wiele wyższe bezrobocie. I to by było na tyle.....wink

                Poza tym byłabym ostrożna z tym "wysyłaniem na emigrację", bo tutaj 90% z ciekawosci świata i checi przygody wyjechało wink
                • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:58
                  I za miłością życia wink
              • nenia1 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:21
                snakelilith napisała:

                > I znowu kolejny argument by wybrać ten kraj, jako kraj emigracji.

                No, czyli jak Polska bierze kasę z Unii to też dba o własnych obywateli, prawda?
                I znowu kolejny argument by zostać smile
                • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:59
                  nenia1 napisała:

                  > No, czyli jak Polska bierze kasę z Unii to też dba o własnych obywateli, prawda
                  > ?
                  > I znowu kolejny argument by zostać smile

                  Dla ponad 2 milionów obywateli jednak jak widać niewystarczający. Ale oczywiście lepiej wyśmiewać niż spojrzeć gorzkiej prawdzie w oczy. A ta prawda jest taka, że ten Wielki Patriota wychowany na romantycznej zbitce fantazji, z wieczną modlitwą na ustach Ojczyznę Wolną Racz Nam Wrócić Panie, nagle, gdy sny jego ginących w licznych zrywach niepodległościowych przodkach się spełniają, to nagle dusi się tą wolnością i opuszcza kraj tłumami. Halo? Coś tu chyba nie gra? Ale nie, lepiej brnąć ślepo w to bagno dalej i ogłosić emigrantów zdrajcami Jedynie Słusznej Moralnie Nigdy Niczemu Nie Winnej.
                  • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:05
                    snakelith - sama budujesz jakieś chore mity o ojczyźnie, przodkach itp. Pobudkasmile Mamy XXI wiek wink

                    Ludzie mają tutaj pracę, domy, żyją nie gorzej niż Ty, płaca podatki, wyjeżdzają na wakacje , ucza się, chodzą do kina i restauracji, kochaja się, kupuja moden ciuchy, chodzą na koncerty I do teatru itd. Tak wiem, nie wszyscy, ale podasz mi może nazwę kraju gdzie dobrze żyje się wszystkim?
                    • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:09
                      Oficjalnie? To Korea Północna.
                  • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:07
                    Dla ponad 2 milionów obywateli jednak jak widać niewystarczający

                    a wiesz dla ilu wystarczający?wink
                  • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:08
                    Pamiętam rozmowę z pewnym policjantem po fali emigracji w 2004 roku, stwierdził że przestępczość znacznie spadła smile Tak, że dość sporo wyemigrowało społecznych mętów, kiboli, alimenciarzy, którzy myślą, że za granicą się ukryją przed roszczeniami itp.
                  • nenia1 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:25
                    snakelilith napisała:

                    > Dla ponad 2 milionów obywateli jednak jak widać niewystarczający.

                    A dla 38 milionów jak widać wystarczył.
                    • gazeta_mi_placi Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 17:00
                      Oj, zostały same złodzieje, k....wy i nieudacznicy.
        • snakelilith Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 13:52
          wt.opek napisał:

          > bo bogactwo krajów zachodnich raczj jnie powstało z pracy forumowych emigrantek
          > big_grin

          Ja żyję 27 lat na emigracji. Wyjechałam w czasie, kiedy Polacy nawet nie widzieli jeszcze, że dostaną jakieś pieniądze z Unii. I tak, dziś korzystają także z moich podatków i z moich podatków wybudowano także nową linię metra w Warszawie. Nie szkodzi, spłacam dług za polską maturę i skorzystam gdy odwiedzę Polskę. Od niedawna można w końcu dojechać czymś sensownym z Warszawy do lotniska, bo kilka lat temu wstyd wielki jeszcze był, stolica, a nie miała bezpośredniego kolejowego połączenia z głównym portem lotniczym.
          • baltycki Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:02
            Myslisz, ze germania tak bezinteresownie zabiegala o rozszerzenie Unii?
          • wt.opek Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:03
            Dublin też nie ma...\

            i Florencja...

            z naszych podatków utrxzymujemy waszych rolników big_grin
          • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:13
            To nie wiesz, że polscy podatnicy też dokładają się do budżetu Unii? I ja finansuje "Twoje" projekty" ze swoich podatków?
            • ailia Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:17
              joa66 napisała:

              > To nie wiesz, że polscy podatnicy też dokładają się do budżetu Unii? I ja finan
              > suje "Twoje" projekty" ze swoich podatków?

              Nie, króliczku. Bo tu takich projektów po prostu prawie nie ma.
              Za mleko w szkole się płaci, dodatkowych zajęć z mindstormów czy innych dyrdymałów nie ma, białych tablic interaktywnych w szkołach nie ma. Są dofinansowania do remontów dróg, ale to nie idzie z budżetu dla trzeciego świata.
              • joa66 Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:30
                'tu" to znaczy gdzie, króliczku?smile

                poza tym jak wiemy, "prawie" robi różnicę
              • wt.opek Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 14:43
                www.interreg4c.eu/programme/country-specific-information/germany/
                ec.europa.eu/regional_policy/videos/video-details.cfm?vid=444&LAN=EN
                jaki trzeci świat, madziu?
          • kochamruskieileniwe Re: łatwo się buduje za nieswoje pieniądze ;) 09.03.15, 15:03
            no nie - wystarczy autobus. Miejski. 175 i 188.
            Okęcie leży bardzo blisko centum miasta.Chyba jest tak w niewielu stolicach.big_grin
            Zwykle to znacznie dalej...
    • cauliflowerpl Cale szczescie mieszkam w malym miescie... 09.03.15, 13:32
      ...i do pracy moge nawet rowerem pojechac.
      Ale fajnie wiedziec, bedzie milo na wakacjach.
      • konwalka Re: Cale szczescie mieszkam w malym miescie... 09.03.15, 14:02
        PIEKNIE!
        powiem starym, zeby sie teraz przeniesli do wawy, to bedzie mi latwiej mi ich odwiedzac z angielskiej prowincji
        bo ostatnio. kiedy próbowałam dostac się pociągiem ze sporego miasta do dużego miasta, to dziecinstwo mi stanelo przed oczami
        i te wakacje, kiedy do pociagu wsiadało sie oknami albo łądując stówe w lape panu w pomarańczowym
        pociag wypasik
        mial ekranik, z którego dowiadywałam się bez przerwy, ze imieniny obchodza Liliana i Walenty
        nie było tam za duzo innych informacji, np takich przydatnych dla pasażerów, ale imieniny wazna rzecz
        i to wszytsko oglądaliśmy z synkiem z pozycji podłogi
        fajnie było
        • joa66 Re: Cale szczescie mieszkam w malym miescie... 09.03.15, 14:16
          bo ostatnio. kiedy próbowałam dostac się pociągiem ze sporego miasta do dużego miasta, to dziecinstwo mi stanelo przed oczami
          i te wakacje, kiedy do pociagu wsiadało sie oknami albo łądując stówe w lape panu w pomarańczowym
          pociag wypasik


          Kiedy chyba w zeszlym roku kupowałam bilety na pociąg we Francji ukazała mi się informacja, ze nie mogę dostac biletu on line tylko muszę go odebrac na stacji (pomimo uiszczenia opłaty kartą). Ok. W dniu X udałam się na stację gdzie wisiała kartka "Dworzec w niedzielę nieczynny"big_grin (biletomatów też nie było)."Miś" mi sie pprzypomniał smile
        • cauliflowerpl Re: Cale szczescie mieszkam w malym miescie... 09.03.15, 14:23
          Nie zapominaj o kiblu, do ktorego nie sposob pojsc w sandalach, bo sie porozlewane na podlodze szczyny przelewaja miedzy palcami smile
        • jakw Re: Cale szczescie mieszkam w malym miescie... 09.03.15, 16:22
          konwalka napisała:

          > PIEKNIE!
          > powiem starym, zeby sie teraz przeniesli do wawy, to bedzie mi latwiej mi ich o
          > dwiedzac z angielskiej prowincji
          > bo ostatnio. kiedy próbowałam dostac się pociągiem ze sporego miasta do dużego
          > miasta, to dziecinstwo mi stanelo przed oczami
          No cóż, kiedy jakieś pół roku temu usiłowałam dostać się pociągiem z małego miasta do średniego miasta to stwierdziłam , że za mojego dzieciństwa koleje działały jakby lepiej. Np. były spore rozbieżności między : rozkładem jazdy na ścianie i w internecie, panią w kasie, konduktorem nr 1 i konduktorem nr 2. W rezultacie: część ludzi z pociągu biegała między "peronami" z bagażami usiłując przesiadać się na pociąg, na który nie musieli się przesiadać; część ludzi biegła z jakimiś bagażami do przesiadki bo w ostatniej chwili dowiedzieli się, że powinni się przesiąść, a kilkoro , zaufawszy rozkładom jazdy została z przysłowiową ręką w nocniku czyli w niedzielę w środku lasu, bo pociąg , do którego powinni się przesiąść , już odjechał.
    • bi_scotti Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 14:03
      riki_i napisał:

      > W metrze sami biali ludzie, żaden czarny czy ciapaty nie patrzył na mnie wzroki
      > em jakby mnie chciał zamordować (standard w Londynie, Paryżu i Zagłębiu Ruhry).
      >
      > A teraz moje kochaniutkie wyjechane spójrzcie sobie na metro, którym wy codzien
      > nie jeździcie i waszą okolicę na powierzchni tegoż metra.

      W Toronto metro jest okropne i przede wszystkim jest go ZA MALO na potrzeby tak wielkiego miasta ale ... cudem, pieknem, najwieksza wartoscia mojego miasta sa ludzie, ktorzy je tworza. Diversity, ktore mamy i ktore wspolnie tworzymy, wspolnota ludzi z calego swiata, muzyka dziesiatkow jezykow slyszanych w metrze i na ulicach, niezliczona ilosc ethnic backgrounds, ktore mozna obserwowac codziennie, mnogosc kultur i zwyczajow, ktore mamy wokol siebie sa po prostu nieporownywalne z wiekszoscia miejsc na swiecie. I dlatego, choc w sumie paskudne i malo-inspirujace, choc czesto nie tak czyste jak by sie chcialo i na dodatek z fatalna komunikacja publiczna (including subway uncertain), Toronto jest cudowne. Fajnie, ze Warszawa ma kolejna nitke metra, good for Warszawa smile Ale to, co piszesz o "bialych ludziach" zniecheca do podrozowania ta nitka nie dlatego, ze mam cokolwiek przeciwko "bialym ludziom" ale dlatego, ze trudno sie zyje wsrod ludzi, ktorzy na te "bialosc" zwracaja uwage tak jak Ty. Shame on you suspicious
      • riki_i Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 15:15
        bi_scotti napisała:

        > cudem, pieknem, najwieksza wartoscia mojego miasta sa
        > ludzie, ktorzy je tworza. Diversity, ktore mamy i ktore wspolnie tworzymy, wsp
        > olnota ludzi z calego swiata, muzyka dziesiatkow jezykow slyszanych w metrze i
        > na ulicach, niezliczona ilosc ethnic backgrounds, ktore mozna obserwowac codzie
        > nnie, mnogosc kultur i zwyczajow, ktore mamy wokol siebie sa po prostu nieporow
        > nywalne z wiekszoscia miejsc na swiecie. I dlatego, choc w sumie paskudne i mal
        > o-inspirujace, choc czesto nie tak czyste jak by sie chcialo i na dodatek z fat
        > alna komunikacja publiczna (including subway uncertain), Toronto jest cudowne. Fajnie,
        > ze Warszawa ma kolejna nitke metra, good for Warszawa smile Ale to, co piszesz o
        > "bialych ludziach" zniecheca do podrozowania ta nitka nie dlatego, ze mam cokol
        > wiek przeciwko "bialym ludziom" ale dlatego, ze trudno sie zyje wsrod ludzi, kt
        > orzy na te "bialosc" zwracaja uwage tak jak Ty. Shame on you suspicious

        Zobaczymy jakim "cudem", "pięknem" i "największą wartością" będzie Twoja diversity, jak się któryś obywatel z ethnic backgrounds od Proroka pięknie wysadzi na Twoich oczach. O ile w ogóle fizycznie przeżyjesz bliskie spotkanie z tak fascynującą odmiennością kulturową, to nabierzesz szacunku dla białych ludzi. Oraz tęsknoty za homogenicznością kulturową.

        • bi_scotti Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 16:00
          riki_i napisał:

          > Zobaczymy jakim "cudem", "pięknem" i "największą wartością" będzie Twoja divers
          > ity, jak się któryś obywatel z ethnic backgrounds od Proroka pięknie wysadzi na
          > Twoich oczach. O ile w ogóle fizycznie przeżyjesz bliskie spotkanie z tak fasc
          > ynującą odmiennością kulturową, to nabierzesz szacunku dla białych ludzi. Oraz
          > tęsknoty za homogenicznością kulturową.

          Only Thing We Have to Fear Is Fear Itself
          Franklin D. Roosevelt
          • riki_i Re: Dla emigrantek - jechałem nową linią metra w 09.03.15, 17:08
            Nawet Japończycy, którzy mają u siebie zero islamu, zostali dotknięci problemem ścinania głów swoim obywatelom przez islamskich fanatyków. Więc jeśli bredzisz mi, że to tylko strach, a u was w CA jest wielokulturowa sielanka, to pozwolę się z Tobą nie zgodzić.
            Btw jakoś od początku istnienia Kanady coś nie wychodzi z tą diversity nawet wśród przybyszów z Europy Link

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka