Dodaj do ulubionych

Problem z panią sprzątającą

09.03.15, 20:59
z Ukrainy. Nie dosc ze kasuje jak za zloto, to przychodzi czesto spozniona i zaczyna od ploteczek, wlaczenia TVN24, kawki i sniadanka. Niedawno dolaczyla do mnie, gdy jadlam i obruszyla sie, ze nie ma masla wink Potem spragniona zeszla do kuchni (jada tez u mnie) i pyta mnie gdzie jest ten sok, ktory wyciagalam z lodowki dla dzieci - taki 100 proc. swiezych pomaranczy, bo ona wody nie pije wink Raz stwierdzila, ze chleb nieswiezy, innym razem nie smakowala jej szynka. Na poczatku sprzatala porzadnie, teraz byle jak. Pod poduchami kanapy masa okruchow, niektore czesci domu nietkniete. Raz byla wsciekla, ze odwolalam sprzatanie, bo wyladowalam z dzieckiem w szpitalu i wydzwaniala do mnie na komorke, gdy czekalam pod sala operacyjna synka, ze moze moja mama dowiezie jej klucze... Szok po prostu. Nie ma oporow by poprosic mnie o zawiezienie do centrum handlowego, choc mam dwoje dzieci na glowie. Chyba musze poszukac nowej... Wszystkie te Ukrainki takie sa jak widze - mam juz trzecia, najpierw mile, chetne do pracy, dokladne, potem sie spoufalaja i dochodzi do sytuacji, gdzie ja obok dzieci musze nakarmic sprzataczke, wysluchac wiesci o calej rodzinie, zrobic jej kawke i pogadac, bo ona przezywa wojne na Ukrainie a moja praca czeka... A ostatnio przegiela, gdy po wreczeniu honorarium, zazadala dodatkowo 3 zl na autobus, bo ona nie bedzie rozmieniac 100 zł. Gdy ja nie mialam drobnych to zgarnela 100 zl bo "bedzie na nastepny raz". Tupet i roszczeniowosc pod plaszczykiem urokliwego "Bedzie pani zadowolona, zadbam o pani dom jak o wlasny". Jestem wsciekla, bo czuje sie wykorzystana i znowu musze szukac kogos, kto pomoze ogarnac dom sad
Obserwuj wątek
    • naomi19 Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:04
      Polki sa takie same, ale po co zwlekałaś tak długo ze zwolnieniem? I dalej zwlekasz? Ja nie mam skrupułów, zmieniam, jak coś mi się nie podoba. To ja mam być zadowolona, nie pani. Ja wywiązuję się z moich obowiązków, płacę na czas, tyle ile się umówiłyśmy. A ze sprzątaniem bywa różnie...
      • tol8 Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 13:45
        No nie wiem, ja dorabiam od kilku lat sprzątaniem domów i mieszkań i taka nie jestemsmile Ba, nawet muszę odmawiać kolejnym osobom.
        • bergamotka77 Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 14:01
          nie nakręcam hejtu ale co poradzę, że na trzy dwie okazały się z czasem być zbyt nachalne i chciwe? Choć moja moze na opiekunkę ta moja byłaby lepsza bo pewnie sprzata z musu, za to widac ze lubi dzieci i moje dziecko mlodsze bardzo ją polubiło. Ale z tym nagraniem to przegiecie, bo mi nie powiedziała, że to zrobiła, syn sie wygadal. Jeszce ktos z Ukrainy przyjedzie i go porwie dla okupu...
    • pelissa81 Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:04
      E... i ty jej jeszcze placiszsmile Podziekuj Pani i tyle. Wolalabym sama ogarmiac chate niz takiego babona znosic i to za wlasne pieniadze.
    • ichi51e Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:10
      Niestety. Z wielu roznych pan z ktorymi mialam doczynienia Ukrainki czesto wykazuja sie cwaniactwem i chytroscia - coz poradzic zycia latwego nie mialy one je tak nauczylo. Ale wkurw rozumiem. Mnie tez wkurza - ma byc o 8.30 jest o 10... I siedzi siedzi i siedzi... Tak o niczym innym nie marze jak o gadce z nia i wypelnianiu jej PITow... A koszuli jakos wyprasowac nie zdaza... Pod lodowka nie odkurza... Kurz sciera na okolo przedmiotow...
      Twoja juz do zwolnienia imho albo do ustawienia do pionu bo sie we lbie przewalilo
      • fornitta69 Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:14
        Sama sie ustaw. W kolejce po rozum. To nie sluzaca tylko sprzataczka, nie podoba sie to zwalniasz a nie "ustawiasz".
        • naomi19 Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:18
          to pracownik.
          • cosmetic.wipes Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 09:09
            Bez umowy jak mniemam suspicious
        • ichi51e Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:28
          Mysle ze pani sprzatajaca wolalaby zostac ustawiona niz zwolniona... Jak kazdy pracownik. Zeolnienie jest dla pracodawcy latwuejsze. Ustawienie do pionu zeby odbylo die bez obrazy wymaga wysilku
          • naomi19 Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 22:30
            zgadza sie tylko, ze jak ktos jest leniem i niechlujem to ustawianie pomoze tylko na chwile. przerabialam, dziekuje, postoje.
    • koronka2012 Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:14
      Nie lubię generalizowania. Moja pani sprząta szybko, dokładnie - jesli jestem, to chwilę kurtuazyjnie pogadam, zaproponuję kawkę - i to wszystko. Przynosi swoje jedzenie, bo ja nie gotuję. Płacę ryczałtem, za dzieło, więc nie interesuje mnie jej tempo pracy.

      Dałaś sobie wejść na głowę, bez urazy - ale może wyczuwają twoją słabość, skoro nie jest to jednostkowa sytuacja? przy takich akcjach ja bym zareagowała już dawno.
      • bergamotka77 Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:25
        No wlasnie to tak narastalo i dopiero ostatnim razem sobie uwiadomilam ze weszla mi na glowe gdy pogadalam z mama i jej opowiedzialam akcje mojej pani. Ona ma inna, ale ja przywolala do porzadku. Ja mam taki charakter, ze mi szkoda tych ludzi, ich sytuacji zyciowej, politycznej i spolecznej i staram sie pomoc - dac prace z godziwym wynagrodzeniem, oddaje im ubrania i zabawki po dzieciach dla rodziny i znajomych z Ukrainy. Poprzednia pani byla dobra, tez z Ukrainy, ale musiala zrezygnowac, bo dostala stala prace w restauracji i nie miala czasu.
        • naomi19 Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 22:31
          kasjerkom w tesco i lostonoszon tez tak wszystko oddajesz? przeciez pisalas ze kasuje jak za zloto, to jaka ciezka sytuacja? ogarnij sie!
    • szamanta Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:17
      Nie dowierzam aż , jak można mieć tak niską samoocenę o godności własne nie wspominając, aby tyle czasu pozwalać dosłownie robić siebie w uujaaa i tak po sobie jeździć . Asertywność kuleje z wielkim kwikiem. Łatwo dajesz sobą sterować najwyraźniej i to jest dramat
      • marina2 Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:20
        absolutnie nie wierze w historyjkę założycielską wątku
        trolling
        • ann.38 Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:26
          marina2 napisała:

          > absolutnie nie wierze w historyjkę założycielską wątku
          > trolling

          Też mnie zaciekawiło- pani wyjada szynkę, zasadza się na sok dla dzieci, wyciąga pracodawczyni z ręki stówę... wink
        • szamanta Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:31
          marina2 napisała:

          > absolutnie nie wierze w historyjkę założycielską wątku
          > trolling

          Jak dla mnie duzy przesyt zbyt bardzo przekoloryzowanych wydarzeń,aż po oczach daje .
          Mi tez się wydaje ,że wymyslona sensacja która z realnością się mija .
        • bergamotka77 Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:32
          jezu jaki trolling jestem pelnoprawna i wiarygodna forumka od dawna - niektorzy znaja mnie osobiscie np. riki czy triss merigold. To prawda, przysięgam!
          • ichi51e Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:36
            Ja ci wierze smile ale mnie jedena z pan tak wlazla na glowe ze ludzie nie wierzyli :p np jak siedzialam i pracowalam przy kompie sprzatajac rzucala w powietrze "na tapczanie siedzi lennicnie robi caly dzien" albo zrywala mnie z lozka po zarwanej nocy zdzierajac koldre i wrzeszczac ze zycie przespie. Jak wyjezdzalilsmy do uk to rozaniec przyniola klekla sciagnela mnie na podloge i kazala odmawiac w intemcji powrotu na ojczyzny lono...
          • marina2 Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:48
            i bywalczynię może ponieść ułańska fantazja wink))

            mam doświadczenie z paniami sprzątającymi i ich zwalnianiem za mniejsze "przestępstwa"
            cóż ,ale ja jestem heksa baba jaga asertywna ot co.
    • klamkas Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:35
      Nie obrażaj WSZYSTKICH Ukrainek. Zatrudnij sprzątaczkę legalnie, z agencji, albo z działalnością - chcesz przyoszczędzić, to masz efekty (nie wierzę, że jakakolwiek legalnie zatrudniona i zadowolona z zatrudnienia pani pozwala sobie na takie zachowania, bo rynek pracy u nas trudny i mało kto chętny płacić "legalnej" sprzątaczce/gosposi).
      • ichi51e Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:38
        Ja zatrudniam na legalu i powiem ci ze to nie kwestia trudnego rynku tylko trgo ze co miesiac musze dymac do zusu i skladac co miesiac te same formularze bo nic sie automatycznie nie przedluza... Zus oczywiscie 8-15
        • bergamotka77 Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:46
          Nie przyoszczedzam place jej ciezkie pieniadze - 20 PLN za godzine, z wstyd przyznac. Plus swiateczne bonusy itp. Moj brat mnie dzisiaj wysmial, placi dwa razy mniej Polce i ma idealnie czysto- ale taki aniola jak jego pani Jadzia rzadko sie trafia i nie przyjmuje nowych chetnych smile
          • klamkas Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 22:26
            Czyli szukasz łosia, który za nierynkową cenę i bez umowy zrobi ci dom na błysk?
            • naomi19 Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 22:33
              10zl na godzine to normalna stawka za najatwiejsze domowe prace
              • claudel6 Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 00:24
                może na prowincji. my naszej pani płacimy 150 zł za ok. 6 godz pracy. ale sprząta idealnie i nie wtrąca nam się w prywatne życie.
                • naomi19 Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 07:56
                  jesli za prowincje uznajemy najwieksza aglomeracje miejska w polsce to ok, niech bedzie
            • bergamotka77 Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 22:33
              klamkas jestes chora 200 zl za dzien pracy - 7-8h to wg ciebie nierynkowa cena? kobieto zejdz na ziemie
              • klamkas Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 22:47
                Nie jestem chora. Tu nie chodzi o stawkę, bo za tą kwotę możesz mieć legalną sprzątaczkę, na umowie. Chodzi o ciebie i twoje podejście do bycia pseudobohaterką i szlachetną "panią" (och, ach, dałam posprzątać Ukraince, powinna mi całować stopy, ale trafiłam na sfaniaczkę, która ich nie całuje).
                • aurita Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 11:34
                  klamka 20 zl za godzine na reke to ja zarabiam po studiach i doktoracie, pracujac na wyzszej uczelni. Pani zapewne nie chcialaby miec mniejszej pensji i oplaconego ZUS bo raczej mieszkac w Polsce na starosc nie bedzie.
                • ciezka_cholera Re: Problem z panią sprzątającą 11.03.15, 12:47
                  klamkas napisała:

                  > możesz mieć legalną sp
                  > rzątaczkę, na umowie.

                  Klamko, z calym szcunkiem, ale niektore ematki to troche pogielo z tym robieniem pracodawcy z kazdego uslugobiorcy. Bez przesady, niedlugo jak pojde dorobic klucze, to ematka mnie obsztorcuje, czy aby mam umowe z kluczodorabiaczem i czy uwzglednia ona urlop, zas pensja jest godna. Guzik mnie obchodzi umowa, ja kupuje usluge i oczekuje jej wykonania. Uslugodawca z Zusami, krusami czy innimi usami niech sie sam rozlicza, mi nic do tego.
                  Do moich rozblazowanych sasiadow niemal codziennie podjezdza van, jak nie do mycia okien, to do ogarniania ogrodu, albo sprzatania domu, czy myslisz, ze oni ich wszystkich zatrudniaja i prowadza w tym celu specjalna firme "ogarniam wlasna haupe"?
        • klamkas Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:46
          Ja daję radę, chociaż pracuję. Nie masz czasu na zus - istnieją agencje, które załatwią to za ciebie, odpowiednio droższe, ale skoro to brak czasu jest problemem...
          • ichi51e Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 22:03
            No dla mnie nie jest - przeciez laze. Ale dla osoby pracujacej juz gorzej. Agencja faktycznie jest wygodniejsza i w sumie uwazam ze w tym kierunku powinno sie dryfowac - tylko ze zeby pracowac w agencji trzeba dwojga tj pani musi miec dzialalnosc. Ile znasz Ukrainek z dzialalnoscia?
            • klamkas Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 22:14
              Znam Polki z działalnością. Odpowiednio droższe. Nie ma obowiązku zatrudniać Ukrainki.

              Nikomu nie żałuję sprzątaczki. Ale zatrudnianie na gębę i zdziwko, że ktoś nie spełnia oczekiwań, albo co gorsza jawnie oszukuje/kradnie i nic się nie da zrobić, mnie śmieszy. Bo nie znam żadnej śliskiej sytuacji z legalnym zatrudnieniem, za to znam wiele z szarą strefą, szczególnie wśród imigrantek - kradzieże, nadużycia, niepojawianie się w pracy, dziwne ąsy i ęsy. W przypadku spisania prawdziwej umowy to się nie zdarza (albo zdarza odpowiednio rzadko, w granicach błędu).
              • ichi51e Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 06:32
                Ale to nie chodzi o kradzieze tylko wlazenie na glowe. To raczej kwestia charakteru pracodawczyni (np nie wierze ze istnieje sprzataczka ktora by wlazla na glowe mojej matce suspicious) to taki typ zr granic stawiac nie umie. Pretensje nalezy miec glownie do siebie i z tego kata z tym walczyc.
              • aurita Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 11:37
                co to znaczy "odpowiednio drozsze" ile wedlug ibie powinno sie placic za sprzatanie?
    • kota_marcowa Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 21:56
      To po co się spoufalasz.
      • bergamotka77 Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 22:04
        nie chce kogos traktowac jak niewolnika - ona jest pielegniarka z wyksztakcenbia i wiem, ze Polki tez tak zarabiaja na chleb w De czy we Wloszech. Mie chce ich traktowac jak sluzbe ale to sie msci, bo wchodza na glowe. A [potrzebuje kogos do pomocy bo mam spory dom i 10 h codziennie jestem poza nim w tygodniu. Na sprzatanie nie mam czasu po prostu ale nie mam ochoty placic za nic
        • kota_marcowa Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 22:14
          To nie jest twoja koleżanka tylko pracownik. Owszem, powinnaś być uprzejma, ale zachować dystans. Ja wiem, że bycie dobrą panią poprawia samopoczucie, ale jak widzisz przynosi więcej szkody niż pożytku. Sytuacja, którą opisujesz w 1 poście, to jakiś kosmos, dlatego część osób posądziło cię o trollowanie.
        • gaskama Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 08:57
          Wszystkie Ukrainki są pielęgniarkami z wykształcenia wink
          Ja znam 5, cztery to pielęgniarki i jedna po pedagogice. Tak twierdzą.
          • bergamotka77 Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 09:15
            haha to by się zgadzało wink Wziela mnie troche na litosc bo to wojna na Ukrainie, wiec musi ogladac programy informacyjne, jej synow wezma zaraz w kamasze, wiec musi ich sciagnac do Polski, za wszystko placi sie lapowki, wiec ona nie moze odwolywac sprzatania bo wyliczyla sobie ile zarobi, maz alkoholik, ona sama tu biedna wiec tzreba jej pomoc, nakarmic, pocieszyc. I tak sie spoufalila zanadto... Moja wina, teraz to widze. Maz tez zapowiedzial, ze jej widziec nie chce na oczy wink Kolo niego skakala na poczatku i tez nie lubie tego kultu faceta u Ukrainek - maz pan i wladca, glowa rodziny, klekajcie narody pan idzie wink To byla babka z polecenia wiec potraktowalam ja z zaufaniem. Te Ukrainka na pozor delikatne, lagodne a w srodku twarde sa, cawane i robia co moga by wycisnac czlowieka jak cytryne. Koncze z Ukrainkami, zatrudniam Polki od teraz
            • gaskama Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 09:50
              To życiorys każdej ze znajomych mi pań z Ukrainy.
              Niestety chyba musisz się z Panią pożegnać. Teraz już moim zdaniem nic nie zmienisz. Wszystko, co będziesz chciała teraz wprowadzić jako unormowanie sytuacji ona potraktuje jako atak.
              Spoufalanie się jest problemem. ja akurat mojej ukochanej L. nawet nie widuję. Ma klucze i sprząta, jak ja jestem w pracy. Widujemy się tylko, jak siedzę w domu z powodu choroby ... to było ostatnio dwa lata temu.
            • gazeta_mi_placi Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 11:40
              Miałaś pecha i tyle, u mnie Ukrainka zajmuje się kimś z dalszej rodziny od kilku lat (w innym mieście) i jest naprawdę świetnie, mamy wewnętrzny spokój, że obok jest ktoś odpowiedzialny i życzliwy. Pani nawet w dniach gdy nie miała być w pracy, ale zaszło coś nieoczekiwanego np. gorsze samopoczucie rzucała wszystko i przychodziła, złego słowa nie powiem. I świetnie gotuje. Jak miała wyjechać na dwa tygodnie do rodziny (jeszcze przed tym wszystkim) dawała znać kilka miesięcy wcześniej by spokojnie znaleźć zastępstwo. I jeszcze do kina zawiezie (starsza osoba, schorowana, ale jeszcze chodząca).
            • fornitta69 Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 12:32
              Nie pisz tak bo to jest nakrecanie hejtu na Ukrainki. "wziela mnie na litosc bo to wojna na Ukrainie"- to nie jest zabawne. I nie lituj sie nad ludzmi tylko im wspolczuj, warto pojac roznice. I nie, nie uwzam, ze wspolczucie powinno oznaczac dawanie sobie wchodzic na glowe pracownikowi, sytuacja ktora opisalas o ile jest prawdziwa to rzeczywiscie kuriozum. Ale nie generalizuj tak obrzydliwie.
          • aurita Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 11:38
            moja jest ksiegowasmile
        • dziennik-niecodziennik Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 09:39
          ale wiesz, wszystko ma swoje granice.
          moja sprzątaczka to osoba ktora znam od prawie trzydziestu lat, mam do niej pełne zaufanie, ona mi mowi po imieniu a ja do niej "pani" (no bo jak inaczej, z jej synem do klasy chodziłam!...), jest ukochaną ciocią mojej córki i w ogóle jest prawie rodziną - a takich numerów nie robi.
          ustaw sprzątaczkę do pionu albo ja zmien i nie spoufalaj sie z następną.
        • rosapulchra-0 Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 09:41
          Nie traktuj nikogo jak niewolnika czy służącą, ale zachowaj odpowiedni dystans. Kota ma rację - niepotrzebnie się spoufalasz. Chce pogaduszek, to odpowiedz, że nie masz czasu. Chce z tobą oglądać tv, to go wyłącz.
    • mynia_pynia Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 22:26
      Ja po info od kolezanki ze pani sprzatajaca przychodzi raz w tygodniu na 3 h i kasuje 120 zl. wymieklam u nas w pl, wiocha obok Wroclawia.
    • valtho Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 23:16
      Mam wrażenie, że to Ty masz problem ze stawianiem granic pani od sprzątania. Ja po tym jak opiekunka do dziecka stołowała sie u nas, bo uznałam, że nie może głodna 10h zajmowac sie moim dzieckiem, a efekt byl taki, ze jak przychodziła to zaczynała od śniadania, a kilka minut przed wyjsciem robiła sobie kanapki, zdecydowałam, że pozostaję w większym dystansie z osobami, które mi pomagają w domu. Sprawdza sie znakomicie - wszyscy zadowoleni.
    • aankaa Re: Problem z panią sprzątającą 09.03.15, 23:35
      nie wczytując się w odpowiedzi - każda pani obiecuje złote góry, posprząta po poprzedniczkach tak, że Ci szczęka opadnie a potem... potem - po łebkach, byle jak, byle wór ze śmieciami wywalić i naczynia pochować do szafki
      czy Ukrainka, czy Polka, czy jakakolwiek inna - 2-3 pierwsze razy masz mieszkanie/dom wylizane do czysta a później do ...y
      • kremka2014 Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 07:47
        Pędem na kurs asertywności! Siadasz z panią z wcześniej przygotowaną karteczką i mówisz czego oczekujesz. Co nalezy do jej obowiązków, ile ma czasu na przerwe, co jest dopuszczalne a co nie. Jeśli tego nie umiesz, zwolnij albo.... Zaakceptuj😊. Może ważniejsze dla Ciebie jest pomaganie niż czysta chata?😉😉😉. Pani ewidentnie Ciebie wyczula i jedzie na Tobie jak na łysej kobyle!
      • rosapulchra-0 Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 09:43
        Owszem, zdarzają się takie, o których piszesz, ale na pewno nie wrzucaj wszystkich do jednego wora.
    • gazeta_mi_placi Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 11:05
      Moja rada - Pani w średnim wieku, po 40 czy nawet po 50-tce, z polecenia innego znajomego. Albo jak u znajomej sprzątała Pani sprzątająca ich klatkę, robiła to porządnie więc zagadnęła o możliwość dorobienia u niej.
      • bergamotka77 Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 11:13
        A moze ktos poleci jakas fajna pania z okolic Warszawy ? wink Dobra, zaufana i nie spoufalajaca sie wink Ha przypomnialam sobie jeszcze, ze kiedys nagrala moje dziecko komorka "bo on jest taki rezolutny na swoj wiek i musi pokazac swoim znajomym na Ukrainie bo nie uwierza jaka ma wiedze" ghrrr co za sucz!
        • aurita Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 11:40
          bergamotka troche sie zagalapowalas... widac, ze targaja Toba emocje: powinnas jak najszybciej z pania sie pozegnac
          • gazeta_mi_placi Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 11:42
            Dokładnie, niech znajdzie kogoś innego, do tego czasu może niech zatrudni kogoś z profesjonalnej firmy sprzątającej, nie na stałe bo to pewnie drogo, ale do czasu znalezienia kogoś.
        • ann.38 Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 18:39
          bergamotka77 napisała:

          > wink Dobra, zaufana i nie spoufalajaca sie

          Do tego, to potrzeba dwóch stron. Nie wyobrażam sobie, że ktoś bez wyraźnej zachęty w cudzym domu maszeruje do telewizora i do lodówki. Ile ona godzin u Ciebie siedzi? Przecież jak ona się spóżnia, je i ogląda tv, to Ty masz cały dzień zdezorganizowany. Ja jestem mało asertywna, ale na coś takiego bym się nie zgodziła. Teraz masz już nauczkę, że nie można zakładać, że wszystko ułoży się na zdrowy rozsądek, że ludzie mysśą podobnie jak Ty, co wypada, a co nie wypda. W zależności od tego, ile czasu trwa sprzątanie, trzeba zaznaczyć, że oferujesz coś ciepłego do picia, a pani jak ma życzenie, to może skonsumować przyniesione przez siebie kanapki. To nie chodzi o to, że zbiedniejesz, jak kogoś poczęstujesz, ale ludzie nie mają wyczucia i lepiej mieć jasne zasady. Może Ty dajesz sobie wchodzić na głowę, bo gdzieś tam czujesz się troszkę "lepsza", bo pani wykonuje akurat taką pracę. Zupełnie niesłusznie. To pani zajęcie zarobkowe, Ty jesteś jej klientką i tyle.
          • bergamotka77 Re: Problem z panią sprzątającą 11.03.15, 11:28
            Nie czuje sie lepsza ale nie chcialam by ona czula sie gorsza. To narastalo stoponiow na poczatku bylo oka asprzat juz od roku zczsaem zaczeal po prostu chceciec sie ze mna zaprzyjaznic? Ja tralktuje ludzi serdezcnie, skracam, dystans no i mam, poczula sie jak czlonek rodziny a nie pomoc domowa. Tylko ze on ama taki charakter - wydawala mi sie bardzo mila, bylo mi jej szkoda bo sama mam synow... Mysle ze to taki typ bo poprzednie sie az tak nie zblizaly i nie czuly jak moje kolezanki. A ona jezdzi ze swoja pracodawczynia na wakacje wiec widocznie tak ma, ze stara sie stac czescia rodziny, przyjaciolka domu a n ie tylko osoba do wynajecia. Musze przyznac ze to mnie przeroslo i taka podejelismy decyzje - zwalniamy ja, meczy mnie jej obecnosc i ciagle prosby - a to moze odkupie od niej buty bo zauwazyla ze mam taki sam rozmiar a to to, a to tamto. Mam jej dosyc, absorbuje mnie i stala sie zbyt meczaca a sprzata coraz gorzej i pokazuje jak sie umeczyla i ile jest pracy w domu. To akurat sama wiem i nie mam na to czasu wiec zlecam komus.
            • bergamotka77 Re: Problem z panią sprzątającą 11.03.15, 11:29
              sorry, za wcześnie się wysłało z literówkami i błędami
    • quelquechose Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 11:34
      Odlicz jej czas na tv, kawke i pogaduchy (jesli oczywiscie sa zbyt dlugie - jakas przerwe od pracy powinna miec, w koncu nie robot) od wyplaty. Ale rozmowa to cie oczywiscie czeka...
    • valtho Re: Problem z panią sprzątającą 10.03.15, 12:04
      Moim zdaniem powinnaś usiąść i powiedzieć "pani x - dalej tak nie może być, jeśli chce Pani u mnie pracować to 1.2.3 i tyle. I egzekwować to co potrzebujesz. Ja jestem bardzo zadowolona z osoby, która mi pomaga w domu to pracowita i miła osoba, ale zdarza się, że zrobi coś nie tak - wtedy po prostu mówię "proszę zrobić to w taki, a nie inny sposób"
    • dziennik.odchudzania Re: Problem z panią sprzątającą 11.03.15, 00:25
      W swoim życiu zatrudniałam kilkanaście sprzątaczek i żadna nie zachowywała się tak, jak to opisujesz. Żadna. Jedna zaczęła z czasem gorzej sprzątać, poprosiłam ją o dokładniejsze sprzątanie, a kiedy nie pomogło, zrezygnowałam z usług. Ponad połowa to były Ukrainki. Przyznaję, że źle się czuję, kiedy czytam takie uogólnienia, wydają mi się mocno niesprawiedliwe. Naprawdę trudno uznać, że tupet to ukraińska cecha narodowa, tak jak twoja pierdołowatość i pozwolenie wchodzenia sobie na głowę nie jest cechą wszystkich Polek zatrudniających sprzątaczki. Pani Antosia sprząta u mnie od ponad trzech lat, cały czas tak samo perfekcyjnie i solidnie, miło nam się rozmawia, ale nigdy nie wprawiła mnie w zakłopotanie czy zirytowała. Nigdy też nie czułam się wykorzystana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka