Dodaj do ulubionych

Pies zagryzł ratującego życie

11.03.15, 15:05
Na pewno już o tym słyszałyście:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17550745,Pit_bull_zagryzl_mezczyzne__ktory_probowal_reanimowac.html?lokale=local#BoxNewsLink
Trafiłam na to w kilku miejscach i jestem ZASZOKOWANA ilością komentarzy litujących się nad "biednym pieskiem", który "chciał dobrze" i zrozpaczonych ludzi, bo biedny piesek będzie najpewniej uśpiony. Czy to świat zwariował, czy ja? Zginął człowiek, "zawsze łagodny i kochany" pies jest po prostu niebezpieczny dla otoczenia, a wszyscy litują się tylko nad psem. Pies jest zdaje się zwierzęciem udomowionym, a skoro jest nie do opanowania w takich sytuacjach to do domowego życia z ludźmi się nie nadaje, koniec kropka, o czym tu dyskutować? Co się dzieje z tymi ludźmi?
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:08
      Okropna sytuacja.Tragiczny zbieg okoliczności.
    • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:10
      Z czysto biologicznego punktu widzenia pies zachował się zgodnie z cechami przypisanymi do jego gatunku - bronił członka stada.

      Natomiast mając na względzie ogromną tragedię, zgadzam się z toba w całej rozciagłosci.
      • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:13
        Nie można przecież tego tłumaczyć, bo "piesek chciał dobrze". Słoń też może chcieć dobrze, kiedy będzie cię chciał obronić przed listonoszem i rozłupie mu głowę, czy to znaczy, że możemy go sobie trzymać w ogrodzie?
        • pe.tronela Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:18
          > Nie można przecież tego tłumaczyć, bo "piesek chciał dobrze". Słoń też może chc
          > ieć dobrze, kiedy będzie cię chciał obronić przed listonoszem i rozłupie mu gło
          > wę, czy to znaczy, że możemy go sobie trzymać w ogrodzie?

          Niestety, takie rzeczy sie i ludziom zdarzaja. Statystycznie znacznie czesciej. Odstrzelili komus makowke, w glebokim przekonaniu, ze ratuja zycie sobie lub komus bliskiemu. I co z nimi zrobic?
          • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:22
            Chyba się nieco zagalopowałaś z tymi porównaniami.
        • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:23
          Oczywiście, że nie. Z tym, że trudno "winić" psa. Co nie zmienia mojego zdania, że taki pies powinien zostać uśpiony.
          • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:26
            Nie chodzi o "winienie" psa. Ale pies jest niebezpieczny w tych swoich szlachetnych "obronach" i to jest fakt.
            • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:46
              Jest to fakt.
              Pies jest niebezpieczny i jako taki bezwzglednie powinien zostać uśpiony. Pomimo to, pies także wydaje mi się byc ofiarą. Ofiarą nieodpowiedzialności człowieka.
              • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:49
                cosmetic.wipes napisała:

                > Ofiarą nieodpowiedzialności człowiek
                > a.

                o to, to! Potencjalnie niebezpieczna rasa w połączeniu ze złym wychowaniem.
              • mondovi Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:46
                Mam beagla - po szkoleniach, przyjacielski z natury - włamywacza zalizałby na śmierć. Alfą w domu - wg psa - jestem ja, tylko na spacerze z synem można ją spuścić bez obaw, że złapie trop i popędzi w nieznane - mieszkamy blisko lasu i pod dom podchodzą sarny, lisy, dziki - tropów mnóstwo, dla gończego to wielkie wyzwanie, żeby się opanować , ale zawsze pilnowała, żeby dziecko się nie oddaliło smile. I pewnego dnia rozmawialiśmy z synem, jak to kiedyś był dzidzią, to mi "pierdział" na brzuchu. Syn się zapytał, czy może tak spróbować (ma 8 lat), ja się zgodziłam. Pies łagodny - wśród członków stada zareagował ostro - nie ugryzł syna, ale stał przed nim pokazując wszystkie zęby i warcząc. Z psiego punktu widzenia - syn właśnie wyżerał mi jelita i chciał mnie bronić. Gdyby ktoś obcy to zrobił (kochanek świeży wink ) - pewnie by ugryzła. Pies to po prostu pies.
    • kota_marcowa Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:13
      Szkoda mi wszystkich. Biedny pies widząc umierającego pana, masaż serca odebrał jako atak agresji. W artykule przeczytałam, że w schronisku czekają, czy jakiś członek rodziny nie odbierze psa, smutne, ale moim zdaniem taki pies powinien zostać uśpiony, bałabym się go oddać komuś pod opiekę.
      • aandzia43 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 09:42
        Szkoda wszystkich, paskudna sytuacja. Oczywiście, że psa należy uśpić. Tym bardzej, że nie żyje człowiek, który był całym jego światem i przypuszczalnie jako jedyny panował nad jego zachowaniami. Co psu po życiu bez pana, dla którego wydobył z siebie nigdy nie ujawnione pokłady agresji?
        Dlatego właśnie zachowuję rezerwę wobec dużych psów i nie sprawiłabym sobie takiego. Obojętnie jakiej rasy. Małego, jak mu nagle coś odbije, jestem w stanie spacyfikować i sprawa kończy się na kilku łatwych do załatania pogryzienach. Przed małym psem obroni się nawet dziecko. Duży to żywioł nie do ogarnięcia nawet dla dorosłego człowieka.
    • wuika Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:13
      Ludziom na łby pada i tyle.
    • mozambique Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:13
      ale dalej na tym m forum znajdą sie takei co bedą twierdzic ze rasy stworzone jako bojowe lub do walk to czystej krwi przytulaśki do spania z dziećmi

      identyczny znam przypadek z pinczerem srednim - rzucil sie na lekarza z pogotowia wezwanego przez wlascielkę , tylko ze na szczescie pielegniarze sobie poradzili
      • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:14
        Gdyby to był silniejszy pies z rasy agresywnej byłaby kolejna tragedia. No ale "chciał dobrze".
        • kota_marcowa Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:17
          Bo zacznijmy od tego, że ludzie biorą sobie psy, nad którymi potem nie panują. Sama znam takie przypadki niestety.
          • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:22
            No i własnie to mam na myśli.
          • gazeta_mi_placi Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:39
            No wiesz, jak nieprzytomny mężczyzna miał panować nad swoim psem?
            • aqua48 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:49
              gazeta_mi_placi napisała:

              > No wiesz, jak nieprzytomny mężczyzna miał panować nad swoim psem?

              Miał go wyszkolić tak, żeby obezwładnił napastnika, a nie zagryzał go na śmierć.

            • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:50
              Gdyby panował wcześniej, to prawdopodobnie pies byłby prawidłowo zsocjalizowany i do tragedii by nie doszło.
    • jatojagodnik Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:15
      Zdarzały sie sytuacje, że pies po wypadku samochodowym nie pozwalał się zbliżyć ratownikom do samochodu w którym byli ranni jego państwo. Takie zachowanie z punktu widzenia psa świadczy o jego wierności, przywiązaniu i poczuciu odpowiedzialności za stado. Jeśli na filmie przyrodniczym widzisz jak stado zasłania rannego osobnika przed atakiem drapieżników to nie zachwycasz się inteligencją i instynktem? W tym przypadku instynkt był przyczyną tragedii, ale zadziałał w sposób idealny. Pies z miłości do pana zrobił wszystko co mógł (w swoim rozumieniu świata) aby go ratować
      • kota_marcowa Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:18
        I dlatego napisałam, że to jest bardzo smutne, ale nie zmienia faktu, że taki pies jest po prostu niebezpieczny.
      • aqua48 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:19
        jatojagodnik napisała:

        > Zdarzały sie sytuacje, że pies po wypadku samochodowym nie pozwalał się zbliżyć
        > ratownikom do samochodu w którym byli ranni jego państwo. Takie zachowanie z p
        > unktu widzenia psa świadczy o jego wierności, przywiązaniu i poczuciu odpowiedz
        > ialności za stado.

        Nie, takie zachowanie psa świadczy o fatalnym wyszkoleniu lub jego braku. Pies domowy, zwłaszcza jeśli jest duży i/lub groźny powinien być odpowiedzialnie szkolony bo inaczej może być i bywa często zagrożeniem i dla właścicieli i dla osób postronnych. I już.
        • jatojagodnik Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:26
          Na sytuacje tak kryzysowe jak opisana nie wyszkolisz psa w żaden sposób. Może psy policyjne na służbie dały by radę jakoś oszacować sytuację, ale też wątpię. Jak chcesz wyszkolić psa na wypadek śmierci przywódcy stada? Każdy pies zareaguje instynktownie, zależnie od swojego charakteru. Niektóre schowają się pod krzesłem a inne zaatakują. I to jest niezależne od rasy i wielkości. Tyle, że agresywny yorczek dostanie kopa i sam będzie wymagał reanimacji, a pitbula jednak nie zignorujesz sad
          • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:29
            Przecież są określone rasy, które są bardzo silne, trudniejsze do opanowania i jeśli trafią w nieodpowiednie ręce są niebezpieczne. Ale jak tylko zaczyna się dyskusja o ograniczeniu dostępu do tych ras podnosi się krzyk, bo mój jest łagodny jak owieczka, a córcia go ciąga za ucho, a on nic.
            Tylko darujmy sobie dyskusje o wałęsających się stadach agresywnych kundli, bo to jeszcze inny problem.
            • jatojagodnik rasy agresywne 11.03.15, 15:45
              Jest opinia, że rasy agresywne maja wytatuowane karki i że maja te psy dla postrachui szpanu. A to jest nie do końca prawda. Ja mam 3 psy. Jeden kundelek - typowy kundelek. Drugi - wzięty ze schroniska jako 6 tygodniowy szczeniak - wyrósł na owczarka anatolijskiego (zgadza się opis rasy, identyczny jak na zdjęciach w necie) - wpisany na listę psów agresywnych. Trzeci - znaleziony na trasie gdańskiej po koszmarnym wypadku w stanie agonalnym - amstaf prawdopodobnie zbiegły z hodowli psów do walk (spiłowane zęby, typowa obroża, ogromna ilość zaleczonych blizn na ciele itp). Stadem rządzi najmniejszy, najstarszy i najsłabszy kundelek. Oba psy - potencjalni mordercy - są łagodnymi barankami w stosunku do ludzi. I mam nadzieję, że nigdy nie zostaną wystawione na próbę charakteru. Bo są z nami z przypadku - ale są częścią rodziny i nie widzę możliwości żeby się ich pozbyć.
              • morgen_stern Re: rasy agresywne 11.03.15, 15:51
                No i długo nie musiałam czekać na opowieści o łagodnych barankach z ras niebezpiecznych, nie wiem tylko, kto zagryza ludzi, chyba te małe kundelki i agresywne pinczerki rządzące stadem.
                • atena12345 Re: rasy agresywne 11.03.15, 15:54
                  Z głupoty się nie leczy niestety uncertain
                • mozambique Re: rasy agresywne 11.03.15, 15:56
                  no wlasnie - jakos jescze nbie bylo przypadku by stado cziłała zagryzlo kogokolwiek
                • jatojagodnik Re: rasy agresywne 11.03.15, 15:59
                  No ale co ja na to poradzę, że opowieści o niebezpiecznych psach agresywnych ras znam tylko i wyłącznie z mediów. Na co dzień spotykam się właśnie z agresywnymi pinczerkami...
                  • clio_1 Re: rasy agresywne 11.03.15, 16:11
                    To ja ci opisze historię z życia wziętą: mój osobisty tesc został dotkliwie pogryziony przez własnego psa. Pies zaatakował widząc gwałtowny ruch - tesc potknął się na schodach. Gdyby nie interwencja dziadka, pies pewnie by teścia zagryzł. Pies był po szkoleniach, zabrany przez teściów od znajomych którzy chcieli oddać go do schroniska.
                    Pies został uśpiony. Wcześniej był izolowany jak przyjeżdżaliśmy ze starszym synem, bo jak przywieźliśmy małego pierwszy raz, pies rzucił się na męża trzymającego syna na rękach.
                    • kota_marcowa Re: rasy agresywne 12.03.15, 11:23
                      To ja tez ci opiszę historię z życia wziętą. Moi byli sąsiedzi mieli owczarka niemieckiego, pies pani by krzywdy nie zrobił, karmiła go, ale tak naprawdę słuchał się tylko pana. Pies generalnie spokojny. Aż po jakimś czasie urodziło im się dziecko. Pies dziecka ewidentnie nie tolerował powarkiwał, ale, że pana się słuchał nic dziecku nie robił. Pech chciał, że pan dostał zawału i umarł. Jak dziecko miało jakieś półtora roku na oczach właścicielki rzucił się na dziecko, gdyby nie moja matka, która akurat była u sąsiadki i odciągnęła psa (miała kupę szczęścia, że pies nie przerzucił swojej agresji na nią) to by temu dziecku odgryzł głowę. Dziewczynka miała na twarzy kilkadziesiąt szwów.
                      I teraz najlepsze, pani miała dylemat, czy tego psa w ogóle oddać! Nie uśpić, tylko oddać, o uśpieniu w ogóle nie było mowy, bo jej go szkoda, ona go będzie pilnować, to drugi raz nie ugryzie! IDIOTKA. W końcu znalazł się leśniczy, bezdzietny kawaler, który wziął tego psa do leśniczówki, facet miał doświadczenie z agresywnymi psami.
                  • morgen_stern Re: rasy agresywne 11.03.15, 16:16
                    I te pinczerki przegryzają tętnice? Zagryzają noworodki w wózkach?
          • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:34
            > Na sytuacje tak kryzysowe jak opisana nie wyszkolisz psa w żaden sposób.

            Ależ oczywiście, że wyszkolisz. Szkolenie psa (nie tygodniowy kursik siadania i podawania łapy) polega na wieloetapowych ciągłych ćwiczeniach i w przypadku niektórych ras próbach pracy.
            Niestety wiedza ta nie jest powszechna wśród właścicieli.
        • maadzik3 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:32
          Sorry, ale zszokowany po wypadku, może sam ranny pies zachowa się instynktownie a nie zgodnie z abstrakcyjnym szkoleniem. Bywało że do martwych dzieci rodzice nie dopuszczali służb ratunkowych, bywało że ludzie w szoku i bólu atakowali ratowników. Takie rzeczy się zdarzają. Po prostu. Nie da się wyszkolić człowieka/ zwierzęcia na każdą okazję. To można mieć tylko mając robota z pilotem. To ja dziękuję!
          • kozica111 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:35
            Pewne rasy psów powinny być zwyczajnie zakazane, przeznaczone jedynie do służby policyjnej, ratowniczej itp;
            • maadzik3 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:52
              Ale pies każdej rasy mógłby się w szoku i bólu zachować niezwykle (jak i człowiek). Widziałam potrąconego przez samochód labradora który próbował gryźć ratującą go właścicielkę. Nie dlatego że przestał być jej ukochanym psem czy dlatego że labradory to bestie. Dlatego że wariował z bólu i nie wiedział co się dzieje. To jak kopiący wszystkich (także ratownikó) poparzony przedszkolak (a i dorosłym się dkładnie to zdarza).
              • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:57
                Nie wiem, ile razy to jeszcze tu napiszę - mówimy o psach, które są tak silne, mają tak silny ucisk szczęki i tyle agresji, że raz pobudzone nie odpuszczają, dopóki ofiara nie przestanie oddychać. Tu już nie chodzi o pogryzienie, ale o czyjeś życie.
                • minor.revisions Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:11
                  > Nie wiem, ile razy to jeszcze tu napiszę - mówimy o psach, które są tak silne, mają tak silny ucisk szczęki i tyle agresji, że raz pobudzone nie odpuszczają, dopóki ofiara nie przestanie oddychać. Tu już nie chodzi o pogryzienie, ale o czyjeś życie.

                  ależ to samo można powiedzieć o samochodach - mają taką masę i taką bezwladność, że raz rozpędzony nie zatrzyma się w miejscu i jak ktoś mu wejdzie w drogę, to raczej przestanie oddychać. Tu też chodzi o życie.
                  • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:17
                    Opadły mi ręce.
                    • hipinka Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:34
                      opadają Ci ręce, bo ktoś nie rozumuje tak jak Ty?
                      bo tylko Ty masz monopol na prawdę i "mój punkt wiedzenia jest najmojszy"
                      ja osobiście mniej niż groźnych psów bardziej boję się ludzi, którzy potrafią BEZINTERESOWNIE zrobić krzywdę drugiemu człowiekowi, ale jakoś nie domagam się eliminacji ich ze społeczeństwa
                      • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:37
                        Porównywanie agresywnego psa do samochodu? Ma to sens tylko z jednego punktu widzenia - w obu winny jest człowiek. Tylko że samochód idzie po prostu na złom, człowiek zostaje ukarany, jeśli jest winny, a tu jest tylko "biedny piesek".
                        Reszta to brednie, wybacz.
                        • hipinka Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:54
                          "Reszta to brednie, wybacz."
                          co nazywasz konkretnie "bredniami"? Zdanie inne niż Twoje? Niezbyt udane kontrargumenty?
                          może trochę zbaczam z tematu, ale strasznie rażący jest Twój sposób dyskutowania: albo zgadzasz się ze mną, albo bredzisz, gadasz głupoty, nie znasz umiaru itp
              • mozambique Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:58
                ale w opisywanym przypadku psu osobiscie nic nie bylo
                oprócz odruchu przegryzienia tetnicy czlowiekowi ( czy zlamanai karku)
              • nanuk24 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:06
                > Ale pies każdej rasy mógłby się w szoku i bólu zachować niezwykle (jak i człowi
                > ek).

                Pies to nie czlowiek jednak i dziala na innych zasadach jednak. Szkolony pies jest nauczony nie reagowac, kiedy mu sie gmera w ciele. Juz na pierwszych lekcjach treningu tego ucza.
                • pe.tronela Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:10
                  > Pies to nie czlowiek jednak i dziala na innych zasadach jednak. Szkolony pies j
                  > est nauczony nie reagowac, kiedy mu sie gmera w ciele. Juz na pierwszych lekcja
                  > ch treningu tego ucza.

                  Powiedzialabym, ze te "zasady dzialania psa" sa jednak duzo przyjemniejsze niz czlowieka. U nas strach albo obrona wlasna to pomijalny ulamek przypadkow zabijania.
      • mozambique Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:22
        wszystko sie zgadza - tylko na litosc boską - bez tej "miłości" bo to śmieszne
      • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:25
        Nie musisz mi tłumaczyć mechanizmu, ja go doskonale rozumiem, miałam psy. Rzewne kawałki średnio na mnie działają.
        Pies jest niebezpieczny dla otoczenia, a z jakiego powodu to robi to mnie jakoś mniej interesuje. Nie wytłumaczysz mu- słuchaj piesku, tutaj nie ratujemy pana, bo inny pan chciał dobrze. Chcesz czekać do następnej tragedii?
        • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:32
          Ale to jest ryzyko, które człowiek powinien wkalkulować w to co robi. Jeśli szkoli psa do obrony to musi się liczyć z tym, że pies go będzie bronił nawet wtedy, gdy ktoś go będzie ratował. Dlaczego karać za to psa? Idąc twoim torem myślenia to każdy pies obronny jest niebezpieczny do otoczenia. Kwestia przypadku tylko, że jeden pogryzie gwałciciela a drugi ratownika. Tego co zagryzie gwałciciela też uśpisz? Bo powinnaś.
          • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:54
            Pies SZKOLONY do obrony nie atakuje bez komendy.
            • aqua48 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:56
              cosmetic.wipes napisała:

              > Pies SZKOLONY do obrony nie atakuje bez komendy.

              A atakując w obronie nie zagryza na śmierć, tyko obezwładnia.

              • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:12
                Też prawda.
            • misterni Bzdura 12.03.15, 07:59
              Na szkoleniu obronnym pies jest uczony również ataku bez komendy, np gdy właściciel jest nieprzytomny albo zaatakowany z zaskoczenia, zakneblowany itd

              cosmetic.wipes napisała:

              Pies SZKOLONY do obrony nie atakuje bez komendy.



              • cosmetic.wipes Re: Bzdura 12.03.15, 10:56
                Na którym etapie IPO, albo gdzie w TSB jest możliwość ataku bez komendy przy założeniu, że pies ma bronić nieprzytomnego przewodnika?
                • misterni Re: Bzdura 12.03.15, 12:47
                  Mój pies przeszedł wieloetapowe szkolenie obronne, i owszem, jednym z jego elementów był atak bez komendy. Oczywiście atak i obezwładnienie, a nie zagryzienie.
                  • atena12345 Re: Bzdura 12.03.15, 12:52
                    misterni napisała:

                    >Oczywiście atak i obezwładnienie, a nie zagryzienie

                    to tak jakby wiele zmienia wink
        • maadzik3 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:37
          Znaczy co? Zakazać psów, wybić słonie (owszem, tam gdzie żyją dziko albo się z nich korzysta do prac zabijają ludzi - w zemście, szoku czy źle oceniając sytuację, co roku), wybić lwy w Parku Krugera (dosc mocno żywią się uchodźcami z Mozambiku nocą nielegalnie próbującymi przekraczać granicę przez park, tajemnica poliszynela) i zdecydowanie wybić większość hipopotamów (w Afryce pierwsze zwierzę pod względem przyczyn zwierzęcych śmierci ludzi, a na tym kontynencie powiązanych ze zwierzakiem śmierci jest najwięcej). Doprowadzimy sytuację do absurdu. Co konkretnie proponujesz (poza, jak rozumiem, uśpieniem tego konkretnego psa)
          • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:44
            No wybacz, ale przykład słonia podałam, by zwrócić uwagę, że naprawdę nie każde zwierzę nadaje się do trzymania w domu, ściśle wśród ludzi. Wypadki z dziko żyjącymi zwierzętami to kompletnie inna kwestia i to ty doprowadzasz właśnie dyskusje do absurdu. Pies jest zwierzęciem UDOMOWIONYM i nie jest w naszym prawie traktowany jak zwierzę dzikie, więc o czym w ogóle mowa?
            • maadzik3 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:50
              Słonie w Tajlandii i INdiach (gdzie najczęściej powodują wypadki śmiertelne) to zwierzęta robocze, jak nasz koń kiedyś.
              Przejaskrawiłam celowo, ale brzmisz jakbyś postulowała zakazanie w ogóle trzymania psów. Ten wypadek to po prostu fatalny zbieg okoliczności, tragedia jakie sięw życiu zdarzają. I bez względu na to co stanie się z tym konkretnym psem nie ma co rozszerzać i generalizować. Bo dojdziemy do zakazu używania noży kuchennych i samochodów lub właśnie jeździectwa rekreacyjnego (niekonieczne a dużo bardziej ryzykowne niż posiadanie psa)
              • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:53
                Uważam jednakowoż, że niektóre rasy nie powinny być trzymane w domu. Nie wiem dlaczego uważasz, że chcę zakazać trzymania psów w ogóle, od początku wątku piszę o rasach niebezpiecznych.
                • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:02
                  Rozwiązanie proponowane przez ciebie (niektóre rasy psów) jest niesprawdzalne. Raz, że pies rasowy a w typie razy to dwa różne pojęcia, dwa - nieszkolony mieszaniec niewiadomego pochodzenia trzymany na łańcuchu może być tysiąc razy groźniejszy od prawidłowo prowadzonego doga argentyńskiego. Mała sąsiadka mojego szwagra została pogryziona przez dwa, w pełnym tego słowa znaczeniu rasowe owczarki niemieckie.
                • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:09
                  niestety to utopia. Mieszańce już nie są zaliczane do rasy niebezpiecznej, a mogą być dużo groźniejsze. Tu potrzebny jest rozsądek właścicieli psów, a tego niestety jest deficyt.
                  • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:38
                    Niestety obawiam się, że macie rację.
      • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:28
        Dokładnie. Dlatego chyba stoimy (przynajmniej naszym zdaniem) na szczycie drabiny ewolucyjnej, żeby urzywać mózgu i móc odróżnić motywację danego zachowania i czynu. Ten pies chciał ratować swojego pana, nie mógł odróżnić czy ktos mu robi krzywdę czy go ratuje. Gdyby to nie był ratownik tylko np. dusiciel, wszyscy bili by brawo i zachwycali się wiernością psa i jego inteligencją. W sumie pies zostanie uśpiony a za to, że zrobił to do czego stworzyła go natura i ludzie.
        • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:30
          To co teraz proponujesz? Wzięłabyś pieska do domu? Dałabyś bez mrugnięcia okiem go komuś do domu? Zamknąć do końca życia w schronisku? Bardzo to wszystko piękne, piesek spisał się dzielnie, ale co teraz z nim począć?
          • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:34
            A co proponujesz zrobić z pieskiem, który zaatakuje np. złodzieja? Uśpisz swojego pieska, który pogryzie gwałciciciela, gdyby cię (co nie daj boże) jakiś zaatakował? Czy się rożni zachowanie jednego psa od drugiego. Oświeć mnie.
            • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:37
              Ale ja pytam cię o tego konkretnego psa.
              • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:44
                Ale ja ci odpowiadam o konkretnym psie. Który akurat miał tego pecha, że zagryzł ratownika. Gdyby zagryzł mordercę media pokazywały by go jako bohatera. A ci którzy chcą go uśpić robiliby zrzutkę na pyszną kiełbasę.
                • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:45
                  Czyli nadal nie wiesz, co właściwie należałoby z nim począć, rozumiem.
                  • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:52
                    Nie, nie wiem, nie zajmuję się psami, więc się nie będę wymądrzać. Co nie powoduje z automatu, że twoje "uśpić go" nabiera większego sensu. Zdaje się, że tż jakoś nie w smak ci pytanie co zrobić z psem, który zagryzł mordercę. Nie możemy porozmawiać hipotetycznie? A może słyszałaś o konkretnym przypadku, jeśli chcesz rozmawiać o konkretach. Chyba gdzieś jakiś pies zagryzł włamywacza, mordercę czy gwałciciela. I co, tłum skandował "uśpić go"?
                    • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:54
                      Szczerze? Nie czytałam o takim wypadku smile ale może ty coś znajdziesz. Z pewnością miałabym dysonans poznawczy, to chyba oczywiste?
                    • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:16
                      Pies, który by zagryzł mordercę/gwałciciela/złodzieja byłby dokładnie tak samo niebezpieczny jak ten z linku.
                      Pies ma atakować na komendę.
                      I jak słusznie zaznaczyła aqua, nie mordować, a obezwładniać.

                      Już nie wpomnę o tym, jakie odszkodowanie musiałby zapłacić właścicel psa rodzinie zagryzionego.
                    • ingryd Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:18
                      alez oczywiscie, gdyby pies ZAGRYZL kogokolwiek, nalezy go uspic, bowiem jest potencjalnie niebiezpieczny dla zycia ludzkiego,
                      wiesz jak to dziala chyba. pies broni atakowanego pana (przez gwalciciela, zlodzieja, wlamywacza czy ratownika) poslugujac sie swoimi atutami (zeby, pazury, masa ciala), lecz jest moment gdy jego ofiara jest obezwladniona, lub unieszkodliwiona i wtedy pies powinien sie zatrzymac,Gdy tego nie potrafi to jest to przestaje byc zwierzeciem domowym, staje sie maszynka do zabijania
                      • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:27
                        Dziękuję ingryd za sensowne wytłumaczenie zamiast egzaltowanych wywodów. Jak pisałam, nie znam się dobrzena psach. Jeśli faktycznie usypia się również psy, które w obronie ludzkiego życia zagryzają przestępców, bo po takim wydarzeniu nie można psa, ze tak powiem "zresocjalizować" i świadczą o tym sensowne badania to faktycznie takiego psa trzeba uśpić. Moje wątpliwości wzięły się stąd, że nie słyszłam nigdy o przypadku uśpienia psa z powodu zagryzienia przestępcy, który nastawał na życie jego właściciela.
                        • triss_merigold6 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:09
                          Bo takich przypadków nie ma albo są bardzo nieliczne i rzadkie?
                          Psy policyjne są trenowane z pozorantami i owszem, rzucają się ale na komendę i mają przytrzymac/obezwładnić, a nie zagryźć.
                    • nanuk24 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:33
                      Pies nie moze zagrysc. Byl przypadek, ze pies nie wypuscil zlodzieja z posesji.
            • nanuk24 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:40
              Chwila, piesek nie zagryzl obacej osoby, tylko wspollokatora swojego pana, czyli osobe, z ktore rozniez piesek mieszkal.

              To tak jakby pies zagryzl dzieczyne jego pana, bo rzucila mu sie w ramiona i zaczela calowac.
              • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:46
                Możemy dywagować czy mieszkał, jak długo mieszkał, jak traktował psa i co tam się działo. Wiemy tyle ile napisano, więc nie mnóżmy bytów nad potrzebę. Pies jest zwierzęciem stadnym, swoich opiekunków traktuje jak rodzinę i swoją rodzinę broni. Między innymi dlatego właśnie miliony ludzi trzymają psy. Trudno je teraz karać, że postępują zgodnie z tym co im wpaja człowiek.
                • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:48
                  Czyli idąc twoim tokiem myślenia, jeśli jakiś człowiek wpoi psu, że ma bronić domu przed absolutnie każdym wchodzącym na jego teren, a pies będzie się rzucać wszystkim do gardeł i przegryzać tętnice też będziesz zachwycona, jak wspaniale pies realizuje to, do czego był szkolony przez człowieka? Ludzie, znajcie umiar.
                  • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:53
                    Dobrze wyszkolony pies nie zagryzie tylko dlatego, że ktoś wszedł na posesję.
                    • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:54
                      Ale przecież ten pies z linka też nie był dobrze wyszkolony!
                      • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:00
                        morgen_stern napisała:

                        > Ale przecież ten pies z linka też nie był dobrze wyszkolony!
                        >

                        gdyby był, nie zagryzłby osoby ratującej życie jego panu.
                        Profesjonalne szkolenia przewidują takie sytuacje.
                        • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:14
                          No przecież o tym piszę - wyżej nenia przekonuje, że pies zachował się zgodnie z tym, do czego był "szkolony" czyli prawidłowo. A ja piszę, że nieprawidłowo i pies nie nadaje się do zamieszkania z ludźmi. I co teraz z psem? Obrończynie psa nadal milczą w tej kwestii, natomiast podnosi się krzyk, kiedy pada kwestia uśpienia. To co ZAMIAST uśpienia? Nie dowiem się już chyba.
                          • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:16
                            A twoim zdaniem jak powinien zachować się twój pies gdyby ktoś próbował cię zabić. Otworzyć barek i zaproponować drinka? Odpowiesz na choć jedno moje pytanie, czy będziesz powtarzać, że nie o tym mówimy,
                            • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:22
                              Poczekaj. Założyłam linka z opisem konkretnego problemu. Zapytałam, co w takim razie z psem. ŻADNA z zagorzałych obrończyń psa nie zaproponowała konkretnego rozwiązania, czyli co teraz z psem należałoby zrobić, za to prześcigacie się w wymyślaniu wyimaginowanych sytuacji typu a jak ci zgwałci córkę, a piesek go zagryzie, to czy będziesz się cieszyła czy uśpisz. To jest zwykłe wykręcanie się od odpowiedzi i manipulacja, a pytanie zadałam jako pierwsza smile
                            • ingryd Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:29
                              moj pies powinien mnie bronic, ale w zadnym wypadku nie ma przyzwolenia do zabijania, u mnie dzialo sie to etapami
                              1/ostrzezenie ze tak powiem wokalne, czyli warczenie
                              a) warczenie zwykle
                              b) warczenie "podniesionym glosem"
                              c) bulgot z gardla
                              2/ natarcie fizyczne
                              a) zblizenie sie do agresora
                              b)parcie masa ciala z kontaktem fizycznym
                              c) naskok z przewroceniem)
                              3/ zlapanie zebami za kostki , przy ucieczce za tylek

                              najczesciej konczylo sie na 1/ c)

                              pies ktory skacze do gardla lezacemu czlowiekowi jest absolutnie do odstrzalu
                              • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:39
                                Czyli jednym słowem został źle wyszkolony? Zawinił człowiek? Czy w taki razie nie powinniśmy prócz uspiania psów stworzyć wymogów typu: obowiązkowe profesjonalne szkolenie psa, o ile chcesz mieć w domu psa? Bez tego nie można by wejść w posiadanie psów, szczególnie tych bardziej grożnych. Choć z tymi groźnymi gatunkami też różnie bywa, gdzieś czytałam że najczęściej sprawcami pogryzień dzieci były kundelki i labradory.
                                • ingryd Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:11
                                  najprawdopodobniej byl zle wyszkolony,
                                  lecz problem jest bardziej zlozony,
                                  jak slusznie pisze morgen istnieja rasy (czesto "wyprodukowane" przez czlowieka) ktore sa bardzo agresywne i ktore genetycznie maja problem miesniowy (ze sie tak wyraze) tzn ich ucisk szczekowy jest oblednie mocny i czesto dochodzi u nich do spazmu ktory im te szczeki blokuje i pies nie moze fizjlogicznie nad tymi odruchami panowac.
                                  Sa to psy cholernie niebezpieczne i uwazam ze ich rozrodczosc powinna byc bardzo kontrolowana przez prawo jak rowniez ich posiadacze ktorych powinno sie monitorowac, z bardzo bliska (obowiazkowe tresury okresowe i ewaluacje przez specjalitow)
                                  i opowiesci o milutkich amstafach wsrod gaworzacej gawiedzi wzbudzaja we mnie ciarki, bo jezeli nawet coreczce one krzywdy nie zrobia to moga poturbowac jej kolege jasia gdy ten bedzie chcial jej w piaskownicy przygrzmocic lopatka.
                                  uwazam wiec ze ze wzgledow bezpieczenstwa powinna istniec lista ras psow scisle kontrolowana z tendencja do sterylizacji w celu ograniczenia lub wygasniecia gatunku.
                                  oraz lista ras ktorych wlasciciele mieliby obowiazek tresury i kontroli przez specjalistow (taki tradycyjny doberman czy owczarek niemiecki moga rowniez bardzo "narozrabiac" przy nieodpowiedzialnych wlascicielach)
                                  • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:14
                                    www.fakt.pl/w-wielkiej-brytanii-pies-zagryzl-spiace-dziecko,artykuly,427606,1.html
                                    • triss_merigold6 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:19
                                      Jak bardzo trzeba mieć naptane w głowie, żeby tak dużego i dorosłego psa brać ze schroniska do domu w którym jest dziecko?! Bez powodu rasowy pies do tego schroniska nie trafił.
                                      • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:21
                                        trzeba mieć bardzo na..ane, żeby w ogóle brać tak dużego psa do domu, gdzie są dzieci
                                        • ingryd Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:37
                                          z dziecmi czy bez, brac molosa ze schroniska nie znajac jego przeszlosci jest mocno ryzykowne, przeciez ten dziubdzius moglby rownie dobrze przemielic na befsztyk np narzeczonego tej pani w momencie gdyby nie spodobala mu sie jego obecnosc w lozku swojej panci
                                          • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:39
                                            W sumie to racja.
                                  • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:18
                                    No więc właśnie, szkoda że cała para idzie i kończy się na"uśpić psa". Przecież to nie pierwszy przypadek. Tu akurat dość nietypowy i przez to kontrowersyjny.
                                    • ingryd Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:29
                                      tu gdzie mieszkam takie rozwiazania wlasnie istnieja,
                                      i nie ma opcji zeby sie wymigac,
                                      kazdy dres z pitbulem na spacerku ma interes posiadac wszystkie certyfikaty,
                                      bo policja reaguje natychmiast a i spoleczenstwo jest bardzo uczulone,
                                      bylam swiadkiem jak ludzie dzwonili po policje widzac nacpanego (lub podpitego) mlodzienca z molosem na smyczy.
                                      co nie zmienia faktu ze jesli jakikolwiek pies(labrador, jamnik czy pekinczyk) pogryzie (nie mowiac o zagryzieniu) czlowieka lub innego psa powinien byc uspiony bez wzgledu jaka miloscia go darzymy sad
                                    • nanuk24 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:40
                                      Takie prawo w stanach: pies ugryzie/zagryzie idzie z automatu do uspienia.
                                      • kota_marcowa Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 11:38
                                        Podobno w niektórych stanach, w ogóle zabronione jest trzymanie pitbulli/amstafów i to nie koniecznie z rodowodem, ale w typie rasy też i takie psy są z automatu odbierane, choćby były łagodne jak baranek.
                          • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:21
                            Ja byłam zmuszona uśpić psa z powodu jego niekontrolowanej agresji. Pies po przejściach, bity przez poprzedniego właściciela. Smutne, ale konieczne. Nie dało się go wychować.
                            • gazeta_mi_placi Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 19:21
                              Niestety tak też bywa i to często jedyne rozsądne wyjście.
                  • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:56
                    Po co ta egzaltacja słowna? Czy ja gdzieś piszę, że jestem zachwycona tym co zrobił pies? Ja po prostu nie lubię prostego myślenia na zasadzie - zabijajmy wszystko co zagraża nam, panom stworzenia wszelkiego. Może tak wreszcie wziąć odpowiedzialność na klatę, za to do czego zmuszamy zwierzęta a nie tylko pokazywać paluszkiem i "tego uśpić, tamtego zastrzelić". Co ci daje prawo do tego? Jesteś silniejsza, masz więcej środków do zabijania? Tylko tyle. Chcesz zabić psa dlatego, że zrobił to czego uczył go człowiek.
                    • pe.tronela Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:05
                      W zasadzie, to w porownaniu z innymi gatunkami zamieszkujacymi te planete to najwiekszym moralnym dnem jestesmy my...
                      Az strach myslec, co sie stanie, jak w wyniku ewolucji pojawi sie jakis inny gatunek, ktory opanuje zabijanie i dreczenie lepiej niz my. I zacznie nas hodowac na szynke i boczek i trzymac w ogrodzie do pielenia i grabienia lisci... suspicious
                      Dobrze ze mnie juz tu nie bedzie suspicious
                    • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:07
                      Mam wrażenie jakbym mówiła do ściany. Źle kierujesz swoje słowa, bo ja myśliwych nienawidzę i jestem myślistwu przeciwna, więc ocenianie mnie jako zachęcającą do zabijania zwierząt niemal na oślep jest bardzo krzywdzące.
                      Natomiast do teraz nie otrzymałam odpowiedzi ani od ciebie ani od innych w tym wątku - co z takimi psami robić? Piękne słowa łatwo wypowiedzieć, trudniej zaproponować coś sensownego.
                      • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:14
                        morgen_stern napisała:

                        > Natomiast do teraz nie otrzymałam odpowiedzi ani od ciebie ani od innych w tym
                        > wątku - co z takimi psami robić?

                        sporo osób napisało przecież, że psa powinno się uśpić
                        • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:24
                          Mam na myśli 2-3 osoby najgłośniej gardłujące za biednym pieskiem.
                      • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:19
                        Czy ty rozumiesz, że nie jestem specjalistą od psów? Ty jesteś? Bo miałaś kiedyś psa? W takim razie ja jestem ogronikiem, bo kiedyś zasiałam słonecznik. Z tym psem powinni zrobić dokładnie to samo co robią z posami, którzy zagryzają bandytów napadających na ich właścicieli. Nie słyszałam, żeby ktoś uśpił z tego powodu psa.
                        • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:23
                          To skoro nie uważasz się za osobę kompetentną w tej kwestii po co się wypowiadasz w temacie, w dodatku oceniając innych rozmówców? Nie rozumiem.
                          • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:31
                            Może tak. Nie jestem specjalistą od psów. Jak mniemam ty też nie. Od polowań też specjalistą nie jesteś, prawda? A jednak się wypowiadasz.
                            • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:45
                              Gdybyśmy mieli rozmawiać tylko i wyłącznie na tematy, z których jesteśmy specjalistami i na forum i w realu panowałaby cisza. Niemniej rozbawiło mnie, że przyznajesz, że się nie znasz, ale ostro dyskutujesz.
                              Nie jestem żadną udokumentowaną psią specjalistką, ale dużo o psach wiem, interesuję się zwierzętami, behawiorystyką zwierząt, przyrodą, więc się wypowiadam. Przy okazji dowiedziałam się tu paru ciekawych rzeczy od mądrzejszych ode mnie. Po to właśnie są rozmowy, ale niestety mój bullshit detector również dobrze działa.
                              • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:50
                                Tak, wiem to raczej rzadkość. Większość ludzi się na wielu rzeczach nie zna, ale się do tego nie przynaje. Podobnie jak większość, będzie udowadniać do usranej śmierci, że moja racje jest najmojsza. Nie mam takich potrzeb, by udawać kogoś kim nie jestem i bronić jak niepodległości mojej opinii. Wolę mieć pewną pokorę w wymądrzaniu się na każdy temat i otwarty umysł na argumenty innych.
                        • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:26
                          pies, który zagryzł człowieka jest usypiany. Niezależnie od tego, kim był zagryziony. Oświecę cię również bardziej:
                          jeśli twój pies pogryzie osobę, która wtargnęła na twoją posesję, to odpowiadasz za to karnie.
                          • pe.tronela Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:31
                            > jeśli twój pies pogryzie osobę, która wtargnęła na twoją posesję, to odpowiadas
                            > z za to karnie.

                            A to juz zalezy od tego w jakim kraju zyje.
                            • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:33
                              pe.tronela napisała:

                              > > jeśli twój pies pogryzie osobę, która wtargnęła na twoją posesję, to odpo
                              > wiadas
                              > > z za to karnie.
                              >
                              > A to juz zalezy od tego w jakim kraju zyje.

                              O rzesz.... teraz kolejna odsłona wątku big_grin
                              • pe.tronela Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:35
                                > O rzesz.... teraz kolejna odsłona wątku big_grin

                                Jakby nie bylo, wiekszosc emam to emigrantki big_grin
                            • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:41
                              Jeśli masz na mysli Stany, to tam tym bardziej. Była taka sprawa, gdzie złodziej dostał odszkodowanie od ofiary, bo ukradziony samochód był niesprawny i doszło do wypadku.
                              • pe.tronela Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:47

                                To juz zalezy od prawa w konkretnym stanie. Roznie jest. W niektorych trzeba wykazac, ze sie najpierw probowalo uciekac, zanim wyslalo sie wlamywacza na tamten swiat. Ale chocby w Idaho mozesz go wyslac na tamten swiat od razu, bez zadnych ucieczek czy innej ekwilibrystyki. Twoj pies ma dokladnie to samo prawo.
                                • nanuk24 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 18:43
                                  Niestety prawo z psem jest bardziej skomplikowane. Twoim obowiazkiem jest umieszczenie na wszystkich furtkach tabliczek z informacja o psie.
                                  A prawo z psem jest dlatego skomplikowane, ze wszyscy, ktorzy spisuja liczniki maja prawo wejsc na Twoj teren bez powiadomienia. W moim przypadku, liczniki znajduja sie na ogrodzonym terenie. Jezeli moj pies skoczy na osobe, ktora wykonuje swoje obowiazki - ja za to odpowiadam.
                                  • gazeta_mi_placi Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 19:13
                                    Może u Was, u nas jak inkasent nie zastaje domownika to nie wchodzi na krzywy ryj tylko przychodzi w innym terminie.
                              • triss_merigold6 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:11
                                To zależy od stanu. Jeśli posesja jest oznakowana no trespassing, to w wielu stanach możesz strzelać bez ostrzeżenia.
                          • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:32
                            Nie musisz mnie oświecać. Doskonale o tym wiem. To jest dla mnie logiczne, że za psa odpowiada człowiek. Przecież cały czas o tym piszę.
                            • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:33
                              nenia1 napisała:

                              > Nie musisz mnie oświecać. Doskonale o tym wiem. To jest dla mnie logiczne, że z
                              > a psa odpowiada człowiek. Przecież cały czas o tym piszę.
                              >

                              serio??? jakoś to nie wynika z twoich postów
                              • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:41
                                A to już kwestia twojej błędnej interpretacji. Nie widzę ani jednego zdanie, w którym twierdzę, że za psa nie odpowiada człowiek.
                          • miarka71 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 18:43
                            nie bardzo , zwierzeta.wm.pl/105822,Psy-pogryzly-mezczyzne-Nie-pomogla-tabliczka-Grozny-pies.html#axzz3U6GMTL2v
                • nanuk24 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:55
                  Na razie to Ty dywagujesz. Mieszkal? Mieszkal. A jak mieszkal, to siedzieli wspolnie na kanapie i ogladali film popijajac piwo. Wspollokatorstwo to jest wlasnie jak rodzina. I dla psa wspolokator powinien byc czlonkiem stada, bo inaczej pies jest niebiezpieczna bronia. Kropka.
                  • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:59
                    To, że siedzieli na kanapie, pili piwo i że pies go traktował jak członka stada to są właśnie dywagacje.
                    • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:06
                      No nie dońca, bo jednak określenie "współlokator" zakłada współmieszkanie. Gdyby tylko od czasu do czasu siadywali wspólnie na kanapie, to prawdopodobnie ratujacy byłby okreslony jako kolega.
                      • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:09
                        To są dywagacje. Nie wiadomo jak wygladała codzienność tych osób. Nie wiadomo czy wlasciciel nie wydawał jakiś odgłosów, nie rzęził itd. itd. Oczywiście okoliczności te są istotnie dla oceny całej sytuacji, ale MY ICH NIE ZNAMY w tej chwili. W każdym razie pies nie zaatakował ni z gruszki ni z pietruszki, ale najwyraźniej w sytuacji, którą zinterpretował jako zagrożenie życia swojego właściciela.
                        • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:18
                          Żadne okolicznośćią nie sprawią, że pies, który zagryzł człowieka na śmierć może być uznany za prawidłowo wyszkolonego.
                          • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:33
                            Ja nigdzie nie piszę, że pies był prawidłowo wyszkolony? Kolejny raz po prostu źle wyszkolił człowiek, a odpowie za to pies.
                            • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:43
                              Czy widzisz jakieś sensowne rozwiązanie kto i przede wszystkim w jaki sposób miałby zresocjalizować tego konkretnego psa?
                              Zagryzienie człowieka to najwyższy kaliber agresji.
                    • nanuk24 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:09
                      Nie no, na pewno kazdy mial swoja kanape i osobna lodowke, a wchodzil przez okno wprost do swojej sypialni, zeby nie denerwowac pieska, bo piesek warczy na kazdego, kto probuje wejsc drzwiami.
                  • gazeta_mi_placi Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 19:11
                    Niekoniecznie, miałam znajomego, który wraz ze swoją dziewczyną przeszukiwali rzeczy w pokoju współlokatorki i potem jeszcze się z tego nabijali, oczywiście współlokatorka nie wiedziała. Zresztą nawet w rodzinie bywają różne sytuacje i czasem bardzo daleko jest od sielanki.
            • asia_i_p Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 08:41
              Trochę zależy jak pogryzie.
              Ugryzie, obezwładni - OK, niezależnie od tego, czy pies dobrze czy źle zrozumiał zagrożenie.
              Zagryzie na śmierć - niestety pies do permanentnej izolacji albo uśpienia, nieważne kogo zagryzł, bo nie chodzi o to, czy ofierze się należało, tylko o to, że mogą być następne ofiary. Chyba, że jakiś behawiorysta zagwarantuje, że po jego szkoleniu pies już nie będzie zagryzał - ale musiałby gwarantować całym swoim majątkiem, a nie słowem.

              A ta sytuacja tragiczna, bo człowiek usiłował ratować drugiego i zginął, psa mi też żal, ale jeżeli ma się psa fizycznie zdolnego do zabicia człowieka, to trzeba zapłacić za takie szkolenie, jak przechodzą psy policyjne - być może zamiast zakazu trzymania psów określonych ras, co się obchodzi mieszańcami, należałoby wprowadzić nakaz odpowiednich szkoleń przy psach określonej wielkości i masy i w razie braku szkoleń pies byłby odbierany. Wiem, że to uderzyłoby we właścicieli ras permanentnie łagodnych, ale biorąc pod uwagę, że w każdej rasie może się trafić osobnik narwany, a duży pies i tak nie jest finansowo dostępny dla ubogich, byłoby to moim zdaniem rozsądne rozwiązanie.
          • nanuk24 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:34
            Pieski w stanach nie siedza w schroniskach do konca zycia. One maja, ze tak sie brzydko wyraze, shelf life - bez wyjatku.
            • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:24
              Co to jest shelf life?
              • nanuk24 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:32
                W tym sensie, pies znajdujacy sie w schronisku, jezeli do okreslonego terminu nie znajdzie domu, zostaje uspiony.
              • agni71 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:43
                termin przydatności
            • gazeta_mi_placi Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 19:09
              Okrutne.
        • pe.tronela Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:38
          > Dokładnie. Dlatego chyba stoimy (przynajmniej naszym zdaniem) na szczycie drabi
          > ny ewolucyjnej

          Obawiam sie, ze tylko naszym zdaniem... wink
          • wioskowy_glupek Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:46
            10/10
    • majenkir Re: 11.03.15, 15:37
      morgen_stern napisała:
      > Trafiłam na to w kilku miejscach i jestem ZASZOKOWANA ilością komentarzy litują
      > cych się nad "biednym pieskiem", który "chciał dobrze"


      Przepraszam, co Cie tak strasznie szokuje? Ze ludzie maja inne zdanie niz Ty?

      Mnie tez jest szkoda psa i mam nadzieje, ze nie zostanie uspiony.
      • mozambique Re: 11.03.15, 15:41
        zgłos sie po niego , moze ci go dadzą
        • majenkir Re: 11.03.15, 15:43
          Tylko na taka zlosliwosc cie stac?
          Nie jestem z rodziny, poza tym glowe daje, ze juz jest kolejka chetnych.
          • morgen_stern Re: 11.03.15, 15:46
            Ale ona i nanuk mają rację - pies zagryzł DOMOWNIKA. Serio uważasz, że nadaje się do mieszkania z ludźmi??
          • mozambique Re: 11.03.15, 16:01
            chetni pewnei są co żyją z walk psów = idelany materiał do spariingów
          • cosmetic.wipes Re: 11.03.15, 16:19
            > poza tym glowe daje, ze juz jest kolejka chetnych.

            Pewnie, że jest. Mało to psycholi na świecie...
    • nanuk24 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:38
      Zastanawia mnie w tej historii jedno. Pies mieszkal z osoba, ktora zagryzl, wiec go znal. Wiec raczej wychodzi na to, ze pies szkolony nie byl i byl cykajaca bomba.
      • gazeta_mi_placi Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:42
        Pies ma tylko jednego Pana.
        • aqua48 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:47
          Tyle, że dobrze wyszkolony pies rasy obronnej nie zagryza napastnika na śmierć, ale go przewraca, obezwładnia i nie pozwala mu się ruszyć.
          • jatojagodnik Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:51
            Podejrzewam, że ten przewrócony ratownik nie chciał leżeć grzecznie, tylko uporczywie próbował ratować - czyli atakować - właściciela
            • aqua48 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:54
              jatojagodnik napisała:

              > Podejrzewam, że ten przewrócony ratownik nie chciał leżeć grzecznie, tylko upor
              > czywie próbował ratować - czyli atakować - właściciela

              Bzdury waćpani piszesz - ratował z psem uwieszonym własnej tętnicy? Czy odgryzającym rękę? smile
            • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:12
              jatojagodnik napisała:

              > Podejrzewam, że ten przewrócony ratownik nie chciał leżeć grzecznie, tylko upor
              > czywie próbował ratować - czyli atakować - właściciela

              Gdzie to wyczytałaś?
          • zarin Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:17
            To jest fatalny zbieg okoliczności i ta sytuacja musiała się skończyć źle bez względu na wyszkolenie psa. Jakby obezwładnił ratownika, ten nie mógłby reanimować, właściciel by zmarł - teoretycznie mniej ofiar, ale nadal tragedia. No i instynkt może być silniejszy niż szkolenie, przecież nawet ludziom w sytuacjach skrajnych odbija szajba.

            Nie widzę innego wyjścia niż uśpienie psa, ale to nie zapobiegnie takim sytuacjom, jeśli pozwalamy na trzymanie w domu niebezpiecznych ras.
        • nanuk24 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:58
          Wyasjnij moze, co oznacza, ze pies ma jednego pana?
          • gazeta_mi_placi Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 19:08
            U psa jest hierarchia i w tej hierarchii na samym czubku jest miejsce na jedną osobą - Pana/Panią.
            • nanuk24 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 19:13
              Piszesz totalne bzdury.
            • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 07:43
              A to dziwne gazet, co piszesz, bo u wilków na samym szczycie jest para alfa. PARA czyli dwa osobniki. A następnie każdy członek stada po kolei. Pies w stadzie ludzkim powinien być umiejscowiony na końcu.
        • kota_marcowa Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:08
          > Pies ma tylko jednego Pana.
          >

          Bzdura, dobrze ułożony pies wie, że jest w hierarchii stada niżej od ludzkich domowników.
    • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:47
      Pies zachował się zgodnie ze swoim instynktem, nawet przewidywalnie odnośnie do rasy.
      Szkoda tego człowieka sad Pies powinien być uśpiony.
    • vocativa Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 15:55
      No zachowanie psa było zrozumiałe- w swoim mniemaniu bronił właściciela ALE nieporównywalnie bardziej jest mi żal zagryzionego mężczyzny sad
      • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:02
        Ale tu nie chodzi o to kogo bardziej żal. Ratujący już nie żyje, Zabicie psa, mówiąc brutalnie, go nie wskrzeszy. Czy w takim razie zabicie psa ma być zemstą? Inne psy obronne wezmą sobie tą historię do serca?
        • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:08
          Zabicie psa ma uchronić innych ludzi przed ewentualnym pogryzieniem/zagryzieniem.
          • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:13
            To na wszelki wypadek proponuję zabić wszystkie psy, które kiedykolwiek okazały agresję, albo pogryzły kogokolwiek broniąc swoich właścicieli. Powinniśmy być konsekwentni. Inaczej wygląda to jednak na pewien rodzaj zemsty. Pies ma pecha - zagryzie ratownika - czapa, pies ma szczęście - zagryzie pedofila - medal z kiełbasy. Widzisz w tym jakiś sens?
            • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:25
              Czy tylko fantazjujesz, czy był już wypadek, kiedy pies zagryzł na śmierć pedofila?
            • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:29
              > To na wszelki wypadek proponuję zabić wszystkie psy, które kiedykolwiek okazały
              > agresję, albo pogryzły kogokolwiek broniąc swoich właścicieli.

              Rozgraniczmy okazywanie agresji od pogryzienia.
              Pies, który warczy czy "uszczypnie" zębami człowieka, bo mu się zdaje że broni pana jest źle prowadzony. Dla takiego zwierzęcia istnieje szansa na resocjalizację.
              Pies, który zagryza człowieka na śmierć jest śmiertelnie niebezpieczny.

              Pies ma pecha
              > - zagryzie ratownika - czapa, pies ma szczęście - zagryzie pedofila - medal z k
              > iełbasy.

              Powtarzam raz jeszcze - pies zagryzający człowieka na śmierć, bez wzgledu na zamiary tego człowieka, jest niebezpieczny i powinien zostać wyeliminowany. Pies bezpieczny to taki, który obezwładni, nie czyniąc wielkiej krzywdy fizycznej. W ten sposób szkoli się psy policyjne. Gdyby którykolwiek pogryzł pozoranta czy przestepcę, a już szczególnie bez komendy, zostałby natychmiast zdyskwalifikowany, jako nienadający sie do służby.
            • asia_i_p Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 08:46
              Pies, który na śmierć zagryzł pedofila, nadaje się tak samo do permanentnej izolacji albo uśpienia, jak pies, który zagryzł ratownika.
              Przecież to nie ma być kara za zabicie człowieka, tylko zlikwidowanie zagrożenia dla innych ludzi. Jako że generalnie nie jestem zwolenniczką kary śmierci wobec ludzkich jednostek trwale niebezpiecznych, więc przy psie też zakładam dożywotnią izolację jako alternatywę - tylko nie wiem, czy ta dożywotnia izolacja nie jest w przypadku psa znęcaniem się.
              • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 09:49
                O właśnie, ubrałaś w słowa to, co sama myślę.
        • vocativa Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:11
          A czy ja gdziekolwiek napisałam żeby zabić psa?
        • jowita771 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:57
          Uśpienie psa nie ma być zemstą, tylko ma zapobiec zagryzieniu innej osoby przez tego psa.
        • demonii.larua Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 14:25
          Uśpienie psa nie ma na celu wskrzeszenia osoby, którą zagryzł. Pies, który zagryzł człowieka (nie ważne z jakich powodów), nie nadaje się do życia z ludźmi. I tyle.
      • mozambique Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:02
        jak widac - duzo forumowiczek w zalinkownaej sytuacji zajęłąby sie biednym pieskiem a nie neiprzytomnym facetem

        cieakwe czy tak samo by pialy gdyby piesek zagryzł dziecko
        • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:04
          Ciekawe czy tak samo byś piała, gdyby pies zagryzl faceta, który chciał zgwałcić twoje dziecko.
          • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:11
            I tak sprowadza się dyskusję do absurdu. Teraz "piejemy" o psie, który zabił domownika. Może coś na ten temat?
          • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:11
            nenia1 napisała:

            > Ciekawe czy tak samo byś piała, gdyby pies zagryzl faceta, który chciał zgwałci
            > ć twoje dziecko.
            >

            Ciekawe jak ty byś się czuła gdyby pies zagryzł twoje dziecko, które weszło na posesję sąsiada po piłkę
            • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:26
              I tak możemy prowadzić przerzucankę bez końca - to bez sensu od samego początku.
              • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:31
                morgen_stern napisała:

                > I tak możemy prowadzić przerzucankę bez końca - to bez sensu od samego początku
                > .
                >

                no wiem właśnie. Stąd ten przykład
          • jowita771 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:04
            > Ciekawe czy tak samo byś piała, gdyby pies zagryzl faceta, który chciał zgwałci
            > ć twoje dziecko.

            Matka siedzi z tyłu.
    • fornitta69 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:05
      pies powinien zostac uspiony wg mnie. Zaostrzylabym tez przepisy dot posiadania psow w ogole a juz zwlaszcza niektorych ras moze to by pomoglo uniknac kilku tragedii. Ale czemu autorke watku szokuje, ze ludziom zal psa??? Coz w tym dziwnego, pies tez biedny w tym wszystkim.
      • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:09
        Hmm, może to, że 90% wypowiedzi dotyczy "biednego psa", a nie zabitego?
        • fornitta69 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:36
          Moze dlatego,ze zalowanie zabitego jest oczywiste? wink i dlatego o tym nie pisza tylko o psie? Powodow do szokingu nie dostrzegam...
    • heca7 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:08
      Moja matka miała dawno temu takie zdarzenie.
      Miała wtedy 2 miesiące. To był '45 rok. Do mojej babci przyjechała jej matka (moja prababcia) aby zobaczyć dziecko. Prababcia przyjeżdżała rzadko i pies , ogromny wilczur jej nie znał.
      Moja babcia korzystając z obecności swojej matki postanowiła zostawić ją w kuchni razem z malutkim dzieckiem i gotującymi się ziemniakami. I wyjść na chwilę po jakieś sprawunki. Rzecz się przedłużała, prababcia próbowała zajrzeć do dziecka i do ziemniaków na węglowej kuchni. Kiedy próbowała się podnieść pies też się podnosił z zębami na wierzchu. Próbowała parę razy, pies też. A był wielki. Woda się się wygotowała, garnek się przypalał. Dymu w kuchni było pełno. Prababcia wstać nie mogła do niemowlaka, wyjść nie mogła, dziecko płakało. Mało się nie spalili. Na szczęście babcia wróciła bo dym już wychodził oknami.
      I tak pies by zabił ludzi i siebie w imię źle pojętego pilnowania dziecka przed obcą niby babcią.
      • 3-mamuska Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:26
        maczyć, bo "piesek chciał dobrze". Słoń też może chcieć dobrze, kiedy będzie cię chciał obronić przed listonoszem i rozłupie mu głowę, czy to znaczy, że możemy go sobie trzymać w ogrodzie?


        No i co w związku z tym?
        Nie należy miec wcale psow???
        • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:30
          Oczywiście, że można mieć psy. Tylko w pakiecie dobrze byłoby mieć pewną wiedzę i uzywać mózgu.
        • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:32
          Wybacz, ale nie będę 5 raz tłumaczyć tego, co miałam na myśli, bo nie chce ci się doczytać, albo nie rozumiesz prostych słów.
        • nanuk24 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 16:54
          Jak sie czyta, ze pies ma tylko jednego wlasciciela, obcych ma prawo zagryzac, to jednak tacy ludzie psow nie powinni miec.
          • gazeta_mi_placi Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 19:05
            Piszę tylko, że pies ma tylko jednego Pana, to jest, że mimo mieszkania np. w 5 osób tylko jedną osobę traktuje jak swojego Pana, tyle w temacie. Nie histeryzuj bo jeszcze popuścisz i nawet wkładka z zieloną herbatą Ci nie pomoże.
            • nanuk24 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 19:10
              Ale wylumacz, co wedlug ciebie to oznacza.
              • gazeta_mi_placi Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 19:17
                To, że w przypadku ataku któregoś z domowników na swojego Pana może pokazać ząbki, mimo że oboje są domownikami. Zwykła hierarchia, tak jak dla Ciebie na pierwszym miejscu jest dziecko, na drugim mąż, na trzecim rodzice itp.
                • nanuk24 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 19:20
                  Nie bierz sobie psa pod swoj dach.
                • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 07:48
                  Gazet czasem warto się powstrzymać z pisaniem, jak się nie ma pojęcia o temacie.
                • kota_marcowa Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 11:53
                  Gazeta poprawnie ułożony pies jest w tej hierarchii na szarym końcu, poniżej ludzkich członków stada, trollujesz?
    • a.va Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:04
      Miałam w życiu kilka psów niebezpiecznej rasy i jest dla mnie oczywiste, że są kochane, cudowne, grzeczne (jeśli się je wychowa), ale też wielkie, silne i przez to potwornie niebezpieczne. Nigdy w życiu nie zostawiłam żadnego z moich psów sam na sam z nikim poza domownikami, nigdy nie spuszczałam ze smyczy między ludźmi, zawsze miałam świadomość, że to tylko pies i może się zachować zaskakująco. Moim zdaniem są rasy, których w ogóle nie powinno się trzymać w domu (np. kaukazy), i takie, na które powinno się mieć odpowiednie pozwolenia (żeby debile nie mogli mieć takich psów) i obowiązek szkolenia. I powinno to obejmować nie tylko określone rasy, ale też psy w typie oraz psy przekraczające określone rozmiary.
      • jagienka75 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 19:38
        gdy bylam nastolatka to na sasiedniej ulicy mlode malzenstwo mialo suke kaukaza. pamietam, ze nie pozwalali jej glaskac. w sumie sie nie dziwie. gdyby cos sie stalo, ich by ciagali po sadach.
        ja natomiast jestem posiadaczka ok 3 letniego mixa amstaffa. to takie ciele, ze wszystkich gosci zalizalby na smierc. spi calymi dniami z kopytami do gory a jak nie spi to sie z nami wyglupia albo zebrze o zarcie u dzieci. u weterynarza nawet nie musialam zakladac mu kaganca.
        nie jest agresywny. jestesmy zrownowazonymi ludzmi. nie draznimy go,.nie pobudzamy do agresji. nie izolujemy od nikogo. jedna z sasiadek i kolezanek sa w nim zakochane. ze wzajemnoscia zreszta.
        jednak jest to bardzo silny pies z czego zdajemy sobie sprawe.
        zanim do nas trafil, stracil dom. ktos go najprawdopodobniej wyrzucil z auta i paletal sie po jakiejs wsi.
        czemu tak sie stalo? bo to tylko mieszaniec a nie prawdziwy amstaff? bo taki pies mieszanka wybuchowa? bomba z opoznionym zaplonem?
        czy takie zwierze nie zasluguje w ogole na dom?
        • kk345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 21:49
          >u weterynarza
          > nawet nie musialam zakladac mu kaganca.

          i weterynarz nie nalegał???

          nie jest agresywny. jestesmy zrownowazonymi ludzmi. nie draznimy go,.nie pobudz
          > amy do agresji. nie izolujemy od nikogo.

          Czy pies przeszedł szkolenie?
          • jagienka75 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 22:34
            szkolenia nie przeszedl. nawet nie wiem, czy by sie nadawal ze wzgledu na swoje lenistwo. z nim nawet pobiegac na dworzu sie nie da. pomimo zachet z mojej strony nie da rady.
            co do weta, mialam przy sobie kaganiec. jednak podczas zabiegu byl spokojny. blagalnym wzrokiem wpatrywal sie we mnie, zebym zabrala go go domu.
            moja mama i ciotka maja psy. ciotka ma rasowego, ktory ich gryzie. wujka w ogole nie toleruje, dzieci nie lubi.
            mojej mamy psy pokazuja zeby u weta. jeden z nich nie da sobie nic z paszczy wyjac. predzej ugryzie. ja mam w polowie psa zwanego morderca i mozna z nim zrobic wszystko. do tego kocha dzieci i na to zwracalam uwage, gdy chcielismy adoptowac psa.
            jak widac nie taki diabel straszny, jak go maluja.
            • kk345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 23:08
              jagienka75 napisała:

              > szkolenia nie przeszedl. nawet nie wiem, czy by sie nadawal
              Nieodpowiedzialność. A reszta postu to potwierdza
              • jagienka75 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 05:40
                nie znasz mnie, wiec daruj sobie paplanie o mojej nieodpowiedzialnosci. gdybym napisala,ze mam zwyklego kundelka to podejrzewam, ze nawet bys sie nie odezwala a juz na bank nie pytala o szkolenie psa.
                nieodpowiedzina to byla osoba z Warszafki, ktora wywiozla tego psa za miasto i wywalila x auta i tyle w temacie.
                nie dziwota, ze psy typu TTP zasilaja schroniska.
            • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 07:10
              > szkolenia nie przeszedl. nawet nie wiem, czy by sie nadawal ze wzgledu na swoje
              > lenistwo.

              Branie psa w takim typie w dodatku z nieznaną przeszłością, do domu w którym sa dzieci to nawet nie jest nieodpowiedzialność. To proszenie się o nieszczęście.

              > do tego kocha dzieci i na to zwracalam uwage, gdy chcielismy adopt
              > owac psa.

              Ciekawe jak badałaś tę miłość do dzieci i ile czasu ci to zajęło.

              Pan własciciel tytułowego psa też zapewne uważał, że jego pimpuś jest słodki, łagodny i wszystkich kocha, bo to dość charakterystyczna cecha dla ludzi, którzy mają nikłe pojęcie o psach.
              Każdy pies jest cudowny i łagodny, do pierwszego ugryzienia. Tylko kiedy rzuci się na ciebie cziłała, to będziesz mieć dziurkę w rękawie, a twój piesiunio może jednym szarpnięciem zdjąć ci z czaszki twarz.
              • jagienka75 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 07:23
                > Pan własciciel tytułowego psa też zapewne uważał, że jego pimpuś jest słodki, ł
                > agodny i wszystkich kocha, bo to dość charakterystyczna cecha dla ludzi, którzy
                > mają nikłe pojęcie o psach.


                nie wiadomo, jaki ten pies miał stosunek do obcych , w tym do współlokatora.
                po prostu co niektórym w głowie się nie mnieści, że psy TTB mogą być łagodne i przyjazne w stosunku do ludzi, jak i do zwierząt.
                przy odpowiednim prowadzeniu i takie rzeczy są możliwe a ugryżć to może każdy pies.
                rozumiem, że powinnam swojego psa wywieżć daleko za miasto i przywiązać gdzieś w lesie do drzewa, albo najlepiej do dwóch.
                proponuję swoje mądrości głosić wobec nieodpowiedzialnych właścicieli szczekających na wszystko co się rusza yorkami.
                z moje strony to tyle i jak będę chciała, to w przyszłości sprawię sobie pit bulla.
                co niektórym proponuję poczytać, do czego psy typu pit bull/amstaff/stafford zostały stworzone.
                • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 07:47
                  już linkowałam, ale jeszcze Tobie podepnę:
                  www.fakt.pl/w-wielkiej-brytanii-pies-zagryzl-spiace-dziecko,artykuly,427606,1.html
                  słodki piesio...
                  • jagienka75 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 07:58
                    no tak a teraz proszę, oświeć mnie, kiedy mój piesio pozagryza nas wszystkich?
                    rozumiem, że tego nam wszystkim zyczysz i z niecierpliwością czekasz na dzień, w którym to się staniesmile
                    • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 08:31
                      jagienka75 napisała:

                      > no tak a teraz proszę, oświeć mnie, kiedy mój piesio pozagryza nas wszystkich?
                      > rozumiem, że tego nam wszystkim zyczysz i z niecierpliwością czekasz na dzień,
                      > w którym to się staniesmile

                      odnoszę wrażenie, że nic nie rozumiesz niestety
                      • jagienka75 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 09:02
                        dobrze, że ty rozumiesz.
                        a przed chwilką znalazłam info o zakatowanej na śmierć suce amstaffa. masz fejsika? mogę ci linka podrzucić.
                        www.facebook.com/media/set/?set=a.922721947762335.1073742200.630957330272133&type=1
                • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 08:00
                  > po prostu co niektórym w głowie się nie mnieści, że psy TTB mogą być łagodne i
                  > przyjazne w stosunku do ludzi, jak i do zwierząt.

                  Niektórym się w głowie nie mieści, że pies pochodzi od wilka, wilk jest drapieżnikiem, w jakim celu zostałay stworzone takie rasy jak pitbull czy amstaf, na wzmocnieniu jakich cech polegała praca hodowlana, oraz czemu słuzy szkolenie.
                  Każdy pies przez naturę został stworzony do zabijania. Szkolenie polega na tym, żeby pewne instynktowne zachowania wyrugować. Wyobraź sobie, że to co robią (uważana za jedne z łagodniejszych) owczarki w trakcie zaganiania stada, to nie taka miła zabawa tylko część polowania. Dzięki długoletniemu, prawidłowemu i selektywnemu doborowi osobników przeznaczonych do rozrodu, oraz intensywnemu szkoleniu ta druga część polowania czyli zabicie została wyeliminowana.
                  Niestety twój pies został genetycznie zaprogramowany tak, że wzmocnić cechy odpowiedzialne za zabijanie, a co najśmiejsze wszystkie psy do walk, obronne i do polowań na grubego zwierza mają bardzo daleko przesunięty próg bólu i agresji (to niezbędne w walce) - dlatego zdają się być łagodne. Jednakże przy braku odpowiedniego prowadzenia, po przekroczeniu tej granicy stają się mordercami. Ty dając psu żebrać o żarcie i przesiadywać na kanapie dajesz mu wyraźnie do zrozumienia, że jest alfą. Alfa przy najmniejszym zgrzycie w hierarchii stada zaatakuje bezwzględnie. Więc módl się, żeby twoje dziecko kiedyś nieświadomie nie zagroziło władcy.
                  • jagienka75 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 08:15
                    kobieto, ty się módl o rozum i nie pouczaj starej krowy, która od urodzenia wychowuje się z potomkami wilków.
                    i jeszcze raz POCZYTAJ, do czego zostały stworzone psy TTB, bo jak widać, nie masz o tym bladego pojęcia.
                    póki co, kończę dyskusję z osobą, która jest zielona w temacie posiadania jakiegokolwiek psa.
                    • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 08:29
                      Oświeć mnie zatem specjalistko, do czego zostały stworzone krzyżówki buldogów z terierami. Do siedzenia na kanapie zapewne?
                      Rhodesian do biegania za motykami, akita to taki Hello Kitty w psim wydaniu, a mastif neapolitański ma nadmiar skóry na szyi i karku wyłącznie dla ozdoby big_grin
                      • jagienka75 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 09:04
                        osmetic.wipes napisała:

                        > Oświeć mnie zatem specjalistko, do czego zostały stworzone krzyżówki buldogów z
                        > terierami. Do siedzenia na kanapie zapewne?


                        wręcz przeciwnie, bo nie do siedzenia na kanapie, ale i tak pewnie nie zadałaś sobie trudu, żeby się dowiedzieć, więc sobie daruje tłumaczenie i "oświecanie".
                        fobie sie leczy.
                        • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 11:02
                          Rzucanie haseł, że mam fobię jest nieudolnym odwracaniem uwagi od własnej ignorancji. Jak myślisz dlaczego buldog ma w nazwie bull i do czego służą teriery?
                          • mozambique Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 11:24
                            nadmiar skory u psów słuzy do granai w reklamach przeciez - tam te fałdy udają zmarszczki smile)))

                            bo to ze to cecha ulatwiająca im zwarcie szczęka-kark z innym psem to jzu malo który wlascieil wie
                  • sadosia75 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:06
                    Niektórym w głowie się nie mieści, że człowiek pochodzi od małpy. Ale to nie znaczy, że 99% społeczeństwa rzuca się na drzewo czy większy konar jak tylko je zobaczy na swojej drodze. O banany chyba też nie walczą w sklepie? W końcu coś z przodka musi mieć ale ja to pewnie się nie znam.
                    Mam dwa psy, obydwa szkolone do innej pracy. Obydwa siedzą z nami na kanapie, obydwa na siebie pracują. Młodszy pies potrafi czasem żebrać o jedzenie, starszy śpi dniami w naszym łóżku. Żadne nie myśli, że jest Alfą, żadne nigdy nie stawiało oporu, nie walczyło o przywództwo w domu.
                    Być może to zasługa odpowiedniego szkolenia, być może to zasługa nasza i naszego wspólnego odpowiedzialnego życia a być może powinnam się modlić, żeby moje dziecko ( jedno z trzech wychowywanych z tymi psami ) nie zagroziło kiedyś nieświadomie władcy. Nie wiem tylko co na to mąż albo ja bo w końcu w naszym domu to jednak my jesteśmy Alfa ( skoro już takie określenia lubisz )

                    Podstawą dobrego psa jest nie tylko dobre szkolenie ( metodami pozytywnymi ) ale też i dobry dom, opieka, wychowanie i podtrzymywanie efektów szkolenia.
                    Pies agresywny ( a takim zdecydowanie wg mnie jest pies,który zagryzł człowieka ) powinien zostać uśpiony. Człowiek, który nie ma pojęcia o psach, szkoleniach, metodach podtrzymywania efektów szkoleń powinien zająć się hodowlą rybek. Złotych najlepiej.
                    I owszem temu psu stała się krzywda i to z rąk człowieka - jego właściciela. Nie zadbał człowiek o to, żeby pies był towarzyszem w domu i poza nim.
                    • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:19
                      Sadosiu, tylko jedno zdanie sprostuję - człowiek nie pochodzi od małpy, mamy jedynie wspólnych przodków. Ale to tez się niektórym nie mieści w głowie smile
                      • sadosia75 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:43
                        No to to to. Zapomniałam, że na forumie trzeba być dosłownym smile) dosłownie big_grin

                        Ech pamiętam jak Giertych senior ze swoimi teoriami wyskoczył. Urocze czasy trzeba przyznać .
                    • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:25
                      > Mam dwa psy, obydwa szkolone do innej pracy. Obydwa siedzą z nami na kanapie, o
                      > bydwa na siebie pracują. Młodszy pies potrafi czasem żebrać o jedzenie, starszy
                      > śpi dniami w naszym łóżku. Żadne nie myśli, że jest Alfą, żadne nigdy nie staw
                      > iało oporu, nie walczyło o przywództwo w domu.
                      > Być może to zasługa odpowiedniego szkolenia, być może to zasługa nasza i naszeg
                      > o wspólnego odpowiedzialnego życia

                      Bardzo się rozpisałaś, ale jednak umknął ci najważniejszy szczegół, o którym rozmawiamy.
                      Czy może w ramach eksperymentu masz też psy nieszkolone, które zachowują się dokładnie tak samo jak szkolone, żeby mieć pewność co i w jaki sposób wpływa na psie zachowanie?
                      Pozwolisz, że kwestii "myslenia" u psa nie będę poruszać.
                      • sadosia75 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:41
                        Miewałam psy na BDT. Nieszkolone. Nic w tym dziwnego, ale te nieszkolone dość szybko łapały zasady życia w stadzie. Od tych szkolonych. Psy to mądre zwierzęta, szybko się uczą. Ale też nie ukrywam,że bycie BDT ( bezpłatny dom tymczasowy ) to odpowiedzialność za zwierzę a w ramach tej odpowiedzialności jest też podstawa szkolenia. Więc chcąc nie chcąc psy się uczyły nowych rzeczy. Do nowych domów trafiały zawsze z wiedzą podstawową i już w rękach nowych właścicieli leżała decyzja czy będą psa szkolić dalej. Wg mnie szkolenie psa powinno być obowiązkowe.
                        Nie wzięła bym do swojego domu ( na stałe ) psa bez szkolenia. Nawet tego podstawowego. Uważam, ze to jest jeden z wielu sposobów na naukę dla człowieka i dla psa jak wspólnie żyć.

                        W kwestii myślenia u psa ( bo nie wiem czy masz psa czy nie masz ) to ja się jednak rozpiszę. Pies pokazuje swoim zachowaniem czy uważa się za przywódcę czy nie. Nasze tego nigdy nie pokazały. A są z nami kilkanaście ładnych lat.
                        • kk345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 16:19
                          >Wg mnie szkolenie psa powinno być obowiąz
                          > kowe.
                          > Nie wzięła bym do swojego domu ( na stałe ) psa bez szkolenia. Nawet tego podst
                          > awowego.
                          I to jest odpowiedzialne podejście- w odróżnieniu od wynurzeń jagienki parę postów wyżej pt."nie szkolę psa, ale to słodki pieszczoch i nikomu nic nie zrobi".
                    • gazeta_mi_placi Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 13:22
                      > O banany chyba też nie walczą w sklepie?

                      Wpisz w Google "Lidl, torebki Wittchen" wink albo "Lidl, karpie" i potem zobacz smile
      • asia_i_p Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 08:50
        I to - czyli bezwzględny obowiązek specjalnego szkolenia psów od jakichś rozmiarów wzwyż - to jest chyba najsensowniejsze rozwiązanie.

        Plus jednak rozpowszechnianie pewnej wiedzy w społeczeństwie - tak samo jak najpierw ustawiasz trójkąt, a potem zaczynasz ratować ofiary wypadku, tak i najpierw izolujesz psa, a potem zaczynasz reanimować jego pana.
    • evolene Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:28
      Zdziwiłam się, że Ty założyłaś taki temat i w ten sposób w nim dyskutujesz.
      Trochę styl Lipcowej, niestety.
      • triss_merigold6 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:33
        Morgen się chyba przelało, bo Animalsów z misją na forum trochę dużo. uncertain
        • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 18:26
          Gdybyś przeczytała komentarze pod dwoma różnymi notkami o tym zdarzeniu, też by ci się ulalo. Ojej biedny piesek, będą usypiac, a to bohater przeciez. Ludzie, ja kocham zwierzęta, ale znajmy proporcje. Pies,ktory zagryza na śmierć to nie jest żaden bohater, tylko bomba zegarowa na 4 lapach.
          • triss_merigold6 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 18:41
            Maila masz.
            Ludzie są porąbani i tyle.
            Taki pies nie nadaje się do oddania czy na sprzedaż, w schronisku bez sensu trzymać więc IMO należy uśpić. Krotka piłka.
    • rhaenyra Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:31
      "Do zdarzenia doszło w USA w stanie West Virginia. Właściciel psa rasy pit bull, będąc w domu, dostał zawału serca. Na pomoc przyszedł jego współlokator. Kiedy próbował go reanimować, pies rzucił się na niego, myśląc, że jego właściciel jest atakowany - pisze Huffington Post.

      Obu mężczyzn zabrała z domu karetka. W szpitalu stwierdzono ich zgon."

      czyli w domu sa dwaj faceci i pies
      przyjezdza karetka zabiera dwóch martwych gości

      skad wiadomo co się tam stało ?
      kamera w domu była?
      pies zeznawal ?suspicious
      jak karetka zabrala ciala skoro tam był pies zabojca ?
      • pe.tronela Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:42
        > czyli w domu sa dwaj faceci i pies
        > przyjezdza karetka zabiera dwóch martwych gości
        >
        > skad wiadomo co się tam stało ?

        I jeszcze wiedza, co pies m y s l a l ... big_grin
      • nanuk24 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 18:06
        hmmm... poczekaj, moze dlatego, ze medycy maja narzedzia i wiedze, by stwierdzic co bylo przyczyna zgonu?
        • rhaenyra Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 18:18
          wynikow sekcji jeszcze nie było
          • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 18:22
            W sumie notatka jest nieprecyzyjna,bo napisano, że w szpitalu stwierdzono zgon. Równie dobrze mógł któryś z nich żyć, kiedy przyjechało pogotowie.
          • nanuk24 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 18:28
            W domu byly trzy osoby: dwoch mezczyzn i kobieta.
            • gazeta_mi_placi Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 19:02
              Trzy osoby, nie licząc psa.
          • baltycki Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 18:59
            Przy obrazeniach zewnetrznych nie wystarcza ogledziny?
            • kk345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 21:52
              Co prawda ofiara miała rozszarpaną tętnicę szyjną, ale tak naprawdę zabiło ją zakażenie po zacięciu się przy goleniu miesiąc wcześniej...
      • anorektycznazdzira Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 19:23
        >skad wiadomo co się tam stało ?

        No fakt, jeszcze mogło być tak, że właściciel dostał zawału, jak na jego oczach jego pies rozszarpał pół współlokatoratongue_out
        Bo chyba nie pytasz skąd kolesie z karetki wiedzą, że ktoś został zagryziony suspicious
    • lafiorka2 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 17:43
      morgen_stern napisała:


      > Trafiłam na to w kilku miejscach i jestem ZASZOKOWANA ilością komentarzy litują
      > cych się nad "biednym pieskiem", który "chciał dobrze" i zrozpaczonych ludzi, b
      > o biedny piesek będzie najpewniej uśpiony. Czy to świat zwariował, czy ja?



      ludzie są poy...bani na tle piesków.Niestety.


      Zgin
      > ął człowiek, "zawsze łagodny i kochany" pies jest po prostu niebezpieczny dla o
      > toczenia, a wszyscy litują się tylko nad psem.



      postaram się w ogóle tego nie skomentować bo mi się zaraz ciśnienie podniesie...


      Pies jest zdaje się zwierzęciem
      > udomowionym, a skoro jest nie do opanowania w takich sytuacjach to do domowego
      > życia z ludźmi się nie nadaje, koniec kropka, o czym tu dyskutować? Co się dzie
      > je z tymi ludźmi?
      >
    • woman_in_love hehe, nigdy przenigdy nie pomogę 11.03.15, 19:00
      właścicielowi psa w takiej sytuacji (właścicielowi tygrysa i słonia również). I wiem to od dawna, a nie że od czasu tego artykułu. Jakby był atak padaczki, zawał, czy wypadek i pies był w samochodzie uwięziony z właścicielem to tak samo bym im nie pomogła, kto wie co by tam kundlowi do łba strzeliło po otworzeniu drzwi. Chyba, że pod ręką byłyby widły i można było nimi tego psa najpierw dziabnąć żeby go unieszkodliwić to może. Ale nie, sorry, jakby kundlofil przeżył, to pewnie by mnie pozwał. No to trudno, niech go pies reanimuje.
    • anorektycznazdzira Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 19:09
      Morgen, mogę się tylko podpisać pod całym Twoim pierwszym postem- reszty wątku na razie nie czytałam, głównie po to, żeby się nie denerwować. Pierdylion razy już się przekonałam na ematce, że piesiunio ma zawsze rację i cokolwiek się wydarzy to piesiunio jest ofiarą a jego komfort w ludzkim społeczeństwie ma absolutne pierwszeństwo przed potrzebami ludzi. O ile ludzie są/bywają niekiedy źli, głupi, psychicznie uszkodzeni, o tyle piesiuniom się to nie zdarza, są one z defaultu chodzącą niewinnością a w ludzkim społeczeństwie mają mieć prawa i tylko prawa, i jeszcze więcej praw. Nigdy kary ani nawet konsekwencje.
    • lauren6 Re: Pies zagryzł ratującego życie 11.03.15, 19:32
      Czytałam o tym i zbierałam szczękę z podłogi widząc ile "lajków" mają posty pod artykułem w obronie biednego pieska. Podzielam Twoje zaszokowanie morgen.
    • misterni Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 07:43
      Ale to był nieszczęśliwy zbieg okoliczności.
      Pies zobaczył "atak" na swojego pana i go bronił.
      • iskierka3 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 08:31
        Owszem, zal mi psa. I owszem - uwazam, ze powinien zostac uspiony. Nie widze w tym zadnej sprzecznosci. I nie znam sie ale chyba nie da sie kazdego psa wytresowac na taka okolicznosc. Ktos pisal o tresurze do obrony - ale nie kazdy pies sie do tego nadaje i tez wcale nie wiemy czy ten byl tak szkolony. Do policji nue biora przeciez psow jak leci byle byl duzy i silny. Musi byc opanowany, pewny siebie itd. Podobno pies byl przyjazny, wiec prawdopodobnie gdyby wszystko toczylo normalnie zdechlby jako mily, niegrozny psiak. Zgadzam sie, ze nie mozna przewidziec jak pies zachowa sie w tak ekstremalnej sytuacji - nawet szkolony. Czlowiek sam swojego zachowania czasem nie przewidzi a co dopiero psa. Nie sadze by tu byl jakikolwiek winny, jesli pies nie bywal wczesniej agresywny.
        • asia_i_p Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 09:03
          Winny to rzeczywiście za dużo powiedziane, ale dałoby się tragedii uniknąć, gdyby pies był szkolony przynajmniej do tego stopnia, żeby pozwolić odprowadzić się do innego pokoju/ przywiązać, a częścią szkolenia na ratownika byłoby poinstruowanie, że jak nie odciągamy gołymi rękami kogoś, kto jest właśnie rażony przez prąd, tak nie reanimujemy przy psie. Co dwa lata mam powtarzane szkolenia z udzielania pierwszej pomocy i pomimo nacisku na to, żeby najpierw zapewnić bezpieczeństwo ratownikowi, ani razu nie padło ostrzeżenie dotyczące psa należącego do ratowanego. A myślę, że jednak zawodowi ratownicy stykali się już z agresją psów w takich sytuacjach - więc o tym się powinno mówić.
          • iskierka3 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 09:15
            Chcialam to samo napisac ale troche sie balam, ze wyjdzie ze oskarzam ratujacegowink podstawa dla ratownika to zapewnic SOBIE bezpieczenstwo. Powinien byl psa wyprowadzic z pokoju zanim zaczal reanimowac. Prawdopodobnie w ogole o tym nie pomyslal skoro pies wczesniej byl lagodny. Czyli czlowiek tez nie byl wyszkolonywink
          • hipinka Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 09:23
            I wreszcie głos rozsądku
            • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 09:54
              Zapominacie tylko o jednym - w opisanym wypadku to był po prostu domownik, a nie żaden ratownik.
              • iskierka3 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 10:41
                A to byl zwykly pies domowy a nie wyszkolony pies policyjny. I czlowiek i pies w krytycznej sytuacji stracili glowe i skonczylo sie tragicznie.
                • iskierka3 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 10:43
                  Z tym, ze jesli CZLOWIEK stracil glowe i zareagowal impulsywnie, to czego wymagac od przerazonego zwierzecia.
                  • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 11:06
                    Ależ nikt nie "oskarża" psa. Jak juz napisałam pies także jest ofiarą, nawet nie wiem czy nie najtragiczniejszą, właśnie dlatego, że nie miał szans na ocenę sytuacji.
              • asia_i_p Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 10:53
                Ale umiał udzielać pomocy - czyli ktoś go jednak szkolił. I nie powiedział podczas szkolenia, że zagrożeniem może być pies, a o tym, żeby nie startować z gołymi rękami do rażonego prądem jednak mówią. To nie zarzut, bo to nie jest częste zagrożenie i można nie wziąć pod uwagę, bardziej postulat, żeby teraz już jednak brać pod uwagę.
    • default Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 08:17
      Ależ Wy (ematki) macie zacięcie do rozwijania do pierdyliona postów każdej dyskusji o agresywnym psie ! I po co ? Wypadki się zdarzają. To był wypadek, ten akurat z udziałem psa – jak widać wyjątkowy, bo opisywany w mediach. W przeciwieństwie do tysięcy innych wypadków, np. samochodowych, o których w ogóle się nawet już nie pisze, o ile nie są jakoś szczególnie dramatyczne.
      Oburza Was, że ludzie użalają się nad psem – no owszem, użalają się, ja także, bo w jego psim życiu wydarzyła się tragedia, której on nie pojmuje i na pewno cierpi. Także dlatego powinien być uśpiony, nie tylko dlatego że ze swoimi „zdolnościami” już zawsze będzie podejrzany i potencjalnie niebezpieczny. Chociaż osobiście uważam, że ten wypadek wcale nie musi świadczyć o tym, że pies jest agresywny i dalej tę agresję będzie przejawiał. On działał w stanie wyższej konieczności i mimo że „przekroczył granice obrony koniecznej”, to jednak gdyby był człowiekiem mógłby liczyć w procesie na uniewinnienie lub wyrok w zawieszeniu . Człowiek, który zabije w takich okolicznościach (obrony koniecznej) nie jest sądzony jako morderca i nikt nie zakłada, że skoro zabił raz, to na pewno od teraz będzie chodził po mieście i strzelał do wszystkich.
      No ale to jest pies i dlatego nie będzie procesu, nie będzie uniewinnienia, tylko uśpienie. I to jest oczywiście słuszne i rozsądne, niemniej psa mi żal. Czemu tak to niektórych oburza ???
      • iskierka3 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 08:35
        Default, zgadzam sie z Toba calkowicie w kwestii psa, nie zgadzam w kwestii dyskusjiwink ludzie ( nawet ematkiwink chca sie powymieniac opiniami to i dyskusja sie rozrasta, co w tym zlego?
        • hipinka Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 08:46
          masz całkowitą rację
          niektórych ludzi (ematki) nienawiść po prostu zaślepia, nie tylko nienawiść do psów, ale też do innych ludzi
          wystarczy tylko popatrzeć na poziom dyskusji: bredzisz, nie masz umiaru, kundlofil, posrana pańcia pieska i cała masa innych. Słowo "empatia" jest wielu osobom zupełnie obce, o ile nie chodzi oczywiście o ich kochane dziateczki
          i jeszcze jedno, za psa i jego zachowanie zawsze odpowiada człowiek, tyle w temacie
          • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 09:53
            Nie nienawidzę psów, pisałam o tym wiele razy. Wy natomiast jesteście zaślepione na racjonalne argumenty w dyskusji, a padały tu wielokrotnie. W odpowiedzi piszecie w kółko "to co, nie można mieć psów??" i "nienawidzicie zwierząt", no sorry, ale racjonalna dyskusja na tym poziomie jest nierealna.
            • default Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 10:25
              Ale jakie racjonalne argumenty i za czym niby ? Za usypianiem zwierzęcia w takim przypadku ? Przecież tu się raczej wszyscy zgodzili. Za obowiązkiem takiego wyszkolenia każdego psa rasy niebezpiecznej, żeby działał jak ściśle zaprogramowany komputer i nie ulegał nigdy i w żadnym wypadku emocjom ? To nie jest realne (ani wyegzekwowanie takiego obowiązku, ani takie wyszkolenie), więc rozwodzenie się na ten temat to takie pitu-pitu i bicie piany. A ograniczenia i obowiązki dla włascicieli takich psów jak najbardziej istnieją, ale wiadomo że żaden przepis, choćby najsurowszy, nie wykluczy możliwości wydarzenia się WYPADKU.
              Mnie chodziło głównie o to, że z potępieniem i inwektywami spotykają się osoby, które śmiały wyrazić współczucie dla psa, dla sytuacji w jakiej się znalazł. Tylko współczucie, bez upierania się, że należy go bezwzględnie zachować przy życiu, bo każdy zgadza się, że to rozsądne wyjście.
              • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 10:30
                Nie zauważyłam, aby "wszyscy" się z tym zgadzali, kilka osób pisało o uśpieniu jako zemście na biednym psie, a już w ogóle nie wspominam o tonie wypowiedzi pod wiadomością na portalach na gazecie i tvn24 - bo właśnie to mnie zaszokowało.
                • default Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 11:34
                  No to sorry, może akurat tego nie doczytałam, o tej "zemście". Ja w ogóle nie rozpatruję tego wypadku w kategoriach "winy" i "kary" czy "zemsty".
                  A psa mi żal, tak po prostu, dlatego że stracił swojego pańcia i to w tak dramatycznych i stresujących okolicznościach, a teraz siedzi bidak w zamknięciu, tęskni i w ogóle nie wie o co chodzi. Naprawdę lepiej dla niego, by go uśpiono.
                • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 11:36
                  Czytasz co chcesz, ja nie pisałam że to zemsta, ale pytałam czy psy zagryzjące przestępców w obronie np. dzieci też są usypiane. Bo gdyby nie były, to uśpienie tego psa wyglądało by jak zemsta. Nikt nie to pytanie nie odpowiedział, padła sugestia, że nigdy się nie zdarzyło by pies zabił przestępcę (w co akurat trochę wątpię)
                  • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 11:39
                    Przecież ci kilka razy dziewczyny odpowiedziały, co się dzieje, gdy pies zagryzie przestępcę...
                    Ja ci nie odpowiedziałam, bo nie wiem smile i nie pisałam, że to się "nigdy nie zdarzyło", ale że o tym nie słyszałam i pytałam, czy ty znasz taki wypadek. Przecież wystarczy przewinąć do góry i przeczytać, nie wiem, o czym ty w ogóle piszesz...
                    • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:47
                      Morgan, coraz częściej mam wrażenie, że ty po prostu musisz mieć świat trochę tak cepem podzielony, żadnych subteności, żadnych meandrów, zagryzl to zagryzł itd. Podobnie tutaj. Piszesz dwa posty wyżej, że "kilka osób pisało o zemście na biednym psie". Tlumaczę ci więc, że nie pisałam o tym że zabicie psa jest zemstą , a jedynie zadałam pytanie, co się dzieje z psami zagryzającymi np. przestępców w obronie właścicieli. Pytałam wlaśnie po to by rozwiać wątpliwości co do ewentualnej zemsty. To też pewna subtelność którA widzę, że nie wyłapujesz.
                      • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:56
                        szczerze powiedziawszy wolę wyraziste poglądy, nawet różne od moich, niż takie rozmycie i brak zdania jak Twoje. Ciągle mielisz o tym samym i trochę bez związku wink Niby już zrozumiałaś, niby powiedziałaś: "aha" i znów od nowa piszesz to samo, czyli nic.
                        • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 16:01
                          Tak, atena, z pewnością wolisz, bo masz podobną przypadłość. Nie mielę ciągle o tym samym, bo poruszałam dwie kwestie, jedną - czy psa należy uśpić i tu odpowiedziałam "aha" po wypowiedzi ingrid, i drugą - czy to , że ludziom żal tego psa jest SZOKUJĄCE.
            • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 11:32
              Dajże spokój morgen. Od samego początku wprowadzasz agresywny i zacietrzewiony ton dyskusji. Ty jesteś otwarta na jakiekolwiek argumenty w tym wątku? Od razu obrażasz i nie masz nawet krzty zrozumienia dlaczego ludzie mogą miec w tej sprawie inne zdanie.
              • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 11:37
                Owszem, jestem otwarta na ROZSĄDNE argumenty kogoś, kto wie, o czym mówi. Na brednie jestem uczulona, przykro mi.
      • anusia_magda Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 10:53
        default napisała:

        > No ale to jest pies i dlatego nie będzie procesu, nie będzie uniewinnienia, tyl
        > ko uśpienie. I to jest oczywiście słuszne i rozsądne, niemniej psa mi żal. Cze
        > mu tak to niektórych oburza ???

        bo to jest tylko pies
        • default Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 11:38
          Czyli wg Ciebie psa nie może być żal ? A dlaczego ? Pies (w ogóle - zwierzę) nie zasługuje na współczucie ?
          Jeśli tak naprawdę uważasz, to jesteś paskudnym człowiekiem sad
          • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 11:45
            Ojejej dobrze, że wy jesteście takie dobre i mądre i empatyczne, że wystarczy napisać, że to tylko pies i od razu dostaje się łatkę "paskudnego człowieka", może jeszcze jakieś ciekawsze inwektywy? Nigdzie nie napisała, że nie żal jej psa, to chyba oczywiste, że sytuacja jest przykra ALE jeszcze raz to napiszę i wyraźnie, choć pewnie zaraz mi się dostanie - szczerze? Pies zagryzający człowieka na śmierć nie wywołuje we mnie większego współczucia, mimo, że kocham zwierzęta. Nie wiem, ale ja w takim wypadku skupiam się bardziej na człowieku - i tych, którzy niepotrzebnie zginęli (bo zmarł "dzięki" swojemu kochanemu pieskowi także jego właściciel) i EWENTUALNYCH przyszłych ofiarach, bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że pies nie powinien trafić z powrotem do jakiegoś domu, do ludzi. To straszne, jestem tak bezwzględnie nieempatyczna - myślę o ludzkim życiu.
            • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:02
              To ty wprowadzasz ten podział, że inni uważają się za mądrych i empatycznych i przeklejają łatki. Po raz kolejny sprawdza się teoria, że zarzucamy najczęściej innym to co sami robimy. Spójrz na swoje posty - niestety, ale to właśnie ty ciągle uważasz się za tą światłą i mądrą, jesteś ZSZOKOWANA bredniami innych. W tobie ten pies nie wywołuje współczucia, w innych tak. Czy są lepsi, głupsi, mądrzejsi? Mają po prostu inny tok rozumowania. Nie wiesz wcale czy wlaściciel zmarł dzięki pieskowi. Ale brzmi dramatyczniej i chyba sądzisz, że dodaje wagi twoim argumentom. Ale nawet jeśli właściciel faktycznie przez to zmarł, to on już nie żyje. Nie wskrzesi się go. Do tego dochodzi fakt INTENCJI, na co każdy logicznie myślący sąd powinien zwracać uwagę. Jeśli przekroczysz prędkość by zdążyć ratować ofiary wypadku, to jednak jest to co innego niż gdy przekroczysz prędkość bo się założyłeś z kolegami kto będzie szybszy. Fakt ten sam - przekroczenie prędkości, ale INTENCJE zupełnie różne, dlatego tan sam fakt w zależności od INTENCJI będzie również inaczej oceniany. Przedstawiasz sprawę jakby ten pies zagryzł człowieka. No bo zagryzł. Ale przecież okoliczności tej sytuacji były wyjątkowe. Ludzie dlatego współczują temu psu, litują się nad nim. Bo ten pies nie miał kaprysu skoczyć sobie na kogoś i zagryżć ale mylnie ocenił sytuację. Chciał ratować swojego właściciela, zrobił to z miłości. To prawie jak antyczna tragedia grecka, tyle że psia. Poważnie, tak trudno to zrozumieć, że aż trzeba przeżywać SZOK?
              • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:15
                Nie chce mi się nawet tego komentować, są pewne granice, naprawdę. Wszystko, o czym piszesz było już tu omawiane po kilka razy, musisz mieć wiele złej woli albo po prostu nie rozumieć tego, co czytasz, żeby wciąż uparcie to ignorować.
                • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:32
                  Właśnie, są pewne granice. Na przykład takie, że fajnie jak ktoś z kim rozmawiając nie pisze o jego wypowiedziech per brednie. Parę osób zwracało ci uwagę na twój agresywny ton wypowiedzi.
              • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:19
                Nenia, proszę cię...
                O jakich intencjach u psa ty mówisz? Tu zadziałał wyłącznie instynkt, a tego się moralnie nie da ocenić.
                • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:30
                  Czyli twoim zdaniem pies nie myśli?
                  • iwles Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:45

                    w sensie, że tak jak człowiek ? z przewidywaniem konsekwencji ?
                    to nie.
                    • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:53
                      Czy myślał, że jego panu dzieje się krzywda?
                      • iwles Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 13:01

                        Nenia, ty serio myślisz, że zadając pytania jak przedszkolak, dostaniesz na nie prawdziwą odpowiedź?
                        Na te pytania musiałby ci odpowiedzieć sam zainteresowany, czyli pies.
                        To może jeszcze zdefiniuj, co rozumiesz pod pojęciem "myślał".
                        A jesli już tak się wgłębiasz, to może jeszcze taki przykład:
                        Czy ty, widząc, że twoje dziecko wbiega na jezdnię bezpośrednio pod samochód, myślisz, że trzeba je uratować, bo grozi mu niebezpieczeństwo? czy raczej jest to instynkt, odruch bezwarunkowy, chwytasz je (albo i wybiegasz za dzieckiem), żeby je uratować ?
                      • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 13:29
                        Problem polega na tym, że właśnie gdyby myślał, to by sie domyślił, ze jego panu ktoś próbuje uratować życie.
                  • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 13:26
                    > Czyli twoim zdaniem pies nie myśli?

                    Nie w ludzkim sensie. Oczywiście, że jakieś procesy umysłowe przeprowadza, ale myśleniem tego nazwać nie można.
            • iskierka3 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 13:18
              Raczej nikt tu nie pisze zeby psa nie usypiac bo ani nikt go nie wezmie ani nikt nie wezmie odpowiedzialnosci za oddanie go komus. Ale Ty jakos strasznie personalizujesz tego psa, mam wrazenie. "Dzieki psu" umarl wlasciciel. "Dzieki swojemu kochanemu pieseczkowi". Jesli juz dzieki komus to moze bardziej dzieki bezmyslnemu wspollokatorowi! Pies to tylko pies. I czlowiek bardziej powinien przewidziec, ze taka sytuacja moze wyzwoluc agresje i to jest naturalne. Czlowiek nie pomyslal bo byl w emocjach. Ale jemu "wolno"? Nie napiszesz, ze dzieki niemu nie uratowano wlasciciela psa? Bo co? No umarl? Notabene ja tez go nie winie, czlowiek moze stracic rozum w takiej sytuacji. Ale tym bardziej nie jest to wina psa. Trudno winic zwierze, ze reaguje jak zwierze.
          • anusia_magda Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 15:27
            Swego czasu nazywana byłam psiarą, hehe, nie zabolał mnie to co powiedziałaś gdyż akurat trafiłaś jak kulą w płot , ale może jednak życie ludzkie jest ważniejsze niż życie zwierzęcia albo bardziej humanitarnym będzie je uśpić niż miałoby żyć samo klatce, może wypadałoby spojrzeć na to z innej strony ( jeśli mu tak współczujesz to sobie go weź, niech bawi się z dziećmi). Prawda jest taka że większość ludzi nie powinno posiadać takich ras, gdyż jak widać wynikają z tego same nieszczęścia.
    • inguszetia_2006 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 09:34
      Witam
      Ja bym z litości uśpiła. Życie w izolacji, za kratami a śmierć? Wybieram śmierć. Czy taka litość jest lepsza czy gorsza? Czy może jestem wariatką?
      Pzdr.
      Ing
    • anusia_magda Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 10:51
      Nie czytałam odpowiedzi, nie mam czasu, ale z tego co pamiętam z zajęć z kynologii, to pies z takiej rasy może być całe życie potulny jak baranek aż do czasu kiedy zdarzy się coś ( jak w tej sytuacji) gdzie odezwie się w nim instynkt. Nie będę podawać przykładów, ale takie są. Nie rozumiem po co ludziom agresywne rasy. Druga sprawa, o ile rasa jest przewidywalna i wiadomo że kiedyś w takim psie może odezwać się instynkt o tyle jeszcze gorsze są mieszańce takich ras, bo nie wiadomo jakie geny uległy połączeniu .
    • jesienna.nuta Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 11:43
      PIES BRONIŁ WŁAŚCICIELA. Jak można tego nie rozumieć?
      • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 11:52
        Ja po prostu wysiadam. Zapewniam cię, że wszyscy w tym wątku wiedzą, że bronił, ale pies, który "broni" właściciela zabijając innych ludzi nie nadaje się do mieszkania i przebywania z ludźmi.
        Jak można tego nie rozumieć?
        • jesienna.nuta Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 11:53
          My się po prostu nie zrozumiemy, więc szkoda dalszej wymiany zdań.
          • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 11:54
            Tak, nie płaczę z żalem nad psim mordercą - rzeczywiście nasz ogląd sprawy jest różny.
        • iskierka3 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 13:22
          Ale to chyba tu wszyscy rozumieja?
      • iwles Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 11:56
        jesienna.nuta napisała:

        > PIES BRONIŁ WŁAŚCICIELA. Jak można tego nie rozumieć?

        Na marginesie, skoro już tak racjonalizujesz postępowanie psa, to, o ironio, prawdę powiedziawszy, pies przyczynił się bardziej do śmierci swojego pana, niż go ratował.
        Więc z łaski swojej nie stawiaj wyżej psiego instynktu nad ludzkim rozumem.
        • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:01
          O rany, dzięki iwles, że to napisałaś, bo już myślałam, że zwariowałam.
        • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:06
          K..a, ludzie słyszeliście kiedyś o intencji? Co jest bardziej prawdopodobne - pies atakuje i w efekcie zabija ratownika, bo nie chce by jego pan został uratowany, czy pies atakuje i zabija ratownika, bo sądzi, że jego pan jest atakowany i grozi mu niebezpieczeństwo?
          • iwles Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:08
            nenia1 napisała:

            > K..a, ludzie słyszeliście kiedyś o intencji?

            chciałam cos napisac, ale nie będę się powtarzac, przeczytaj Sadosię.
            • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:10
              Sadosia pisze o czymś innym niż ty.
              • iwles Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:16

                nie, pisze to samo
                Chodzi ci o słowo "intencje"?
                No więc uważam, że pies, który ma "intencje" zabić człowieka, jest agresywny i powinien ponieść konsekwencje, bo pies nie ma intencji takich, jak człowiek, jak sobie Ty racjonalizujesz, on ma instynkt.
                Szkolenie może go nauczyć panować nad instynktami, ale ja osobiście też nie wierzę tak do końca, że w niektórych sytuacjach instynkt u psa zwycięży.
                Pies to tylko pies, zwierzę, nie potrafi "zracjonalizować swoich intencji i przewidzieć konsekwencji".
          • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:13
            A co zmienia intencja psa w tej sytuacji. Nie żyje dwoje ludzi. Jeden zagryziony przez psa, drugi - właściciel - też nie żyje, bo pies to skutecznie uniemożliwił. Gdyby czyjś pies zagryzł członka twojej rodziny w źle pojmowanej "obronie" swojego właściciela też pisałabyś, by zwrócić uwagę na jego intencję? Śmiem wątpić.
            • 3-mamuska Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:27
              Dziwne to wszystko w domu 3 osoby i pies.
              Jedna na zawał druga reanimuje, a co robi 3? Nie mogła przypilnować psa?

              Jesli współlokator był to znaczy ze psa znał?
              i jakim cudem lekarze zabrali mężczyzn soro był tam pies niebezpieczny i rzucający sie na ludzi?
            • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:29
              Zmienia to co cię tak szokuje. Właśnie z powodu tych intencji ludzie odczuwają litość i współczucie wobec tego psa. Odczuwają żal, bo pies chciał dobrze, zrobił to z miłości.
              • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:32
                Odczuwają żal, bo pies chciał dobrze, zrob
                > ił to z miłości.
                >
                Tak, zdecydowanie nie wszyscy powinni mieć psy.
                • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:54
                  Po pierwsze nie mam psa, bo nie mam na niego czasu. Po drugie - psy twoim zdaniem nie kochają?
                  • triss_merigold6 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 13:00
                    Nie wartościują dobrze- niedobrze.
                  • cosmetic.wipes Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 13:20
                    Zdefiniuj miłość wink

                    Nie chcę cię rozczarować, ale żadne zwierze nie kocha. Człowiekowi tylko się zdarza tłumaczyć pewne instynktowne zachowania poprzez swój pryzmat.
                    • misterni Tutaj wypowiedź dość emocjonalna 12.03.15, 13:39
                      ale ze strony zoopsychologa, czyli jakby nie było specjalisty.
                      • morgen_stern Re: Tutaj wypowiedź dość emocjonalna 12.03.15, 14:06
                        Hmm, pan skończył "studium" w Europejskim Studium Praktycznego Zielarstwa i Wiedzy Przyrodniczej w Budach Michałowskich... jakby ci to powiedzieć... kiepski autorytet.
                        Samo to, że zoopsycholog rozpisuje się o "miłości zwierzęcia" go dyskwalifikuje jako specjalistę, przykro mi.
                        • misterni Ale że co? 12.03.15, 14:49
                          Nie prawdą jest, że psy są w większości przypadków oddane bezgranicznie swoim właścicielom? Czego to jest oznaka, jeśli nie zdolności kochania?
                          Nagle zaczęłaś się zgadzać z Terlikowskim w tym względzie? Serio, czy tylko na potrzeby tego wątku?
                          • cosmetic.wipes Re: Ale że co? 12.03.15, 14:56
                            Prawda, są oddane.
                            Ale czy to miłość?
                            Sam pan przez ciebie zacytowany, twierdzi, że niezupełnie kochają tak jak ludzie i ze wszystko zależy od interpretacji słowa 'miłość".
                            • misterni Re: Ale że co? 12.03.15, 15:08
                              Ale czy ja twierdzę, że kochają tak samo? Kochają na pewno inaczej, chociażby już to, że ich miłość jest całkiem bezwarunkowa i bezkrytyczna, odróżnia ją od miłości człowieka.
                              • cosmetic.wipes Re: Ale że co? 12.03.15, 15:21
                                No cóż, w obliczu tego, że trudno wytłumaczyć czym jest ludzka miłość, tym bardziej nie mam odwagi zabierać się za definiowanie psiej.
                                • morgen_stern Re: Ale że co? 12.03.15, 15:27
                                  Dokładnie, to jest kompletnie jałowa dyskusja dyletantów.
                          • morgen_stern Re: Ale że co? 12.03.15, 15:06
                            Z Terlikowskim? smile Bo nie jestem zdania, że zwierzęta "kochają"??
                            Zwierzęta odczuwają przywiązanie do człowieka, silniejsze lub mniejsze, ale to NIE JEST takie uczucie, jakimi ludzie obdarzają się nawzajem. Szanuję zwierzęta, ale ich nie antropomorfizuję. Powiem więcej - uważam, że antropomorfizowanie zwierząt i uparte przypisywanie im ludzkich odczuć, ludzkiego myślenia i ludzkich oczekiwań przynosi im więcej złego niż dobrego. Zwierzęta będą wystarczająco szczęśliwe, jeśli będziemy pamiętać, że są tylko zwierzętami i traktować je zgodnie z ich własną naturą.
                            • misterni Re: Ale że co? 12.03.15, 15:10
                              Ja nie twierdzę, że te uczucia są takie same, ale są. Twierdzenie, że kochać potrafią tylko ludzie, to uzurpatorstwo. wink
                              • iwles Re: Ale że co? 12.03.15, 15:16

                                No to jestem uzurpatorem smile
                                uważam, że psia wierność i posłuszeństwo nie mają nic wspólnego z miłością.
                                • morgen_stern Re: Ale że co? 12.03.15, 15:26
                                  Oczywiście, że nie. Uzurpatorzy to ci, którzy każde zwierzęce zachowanie przekładają na własne, jakby ludzki sposób odczuwania i postrzegania świata było jedynie słuszne smile nawet nazwać musicie to "po ludzku" bo inaczej macie problem z percepcją. Po co? Tylko problemy z tego są, choćby z kastracją zwierząt, bo sobie biedaczek "nie użyje", jakby to co najmniej był kawaler na wydaniu.
                                  • nenia1 Re: Ale że co? 12.03.15, 15:52
                                    Chwilunia, bo galopujesz coraz bardziej. Zalożyłaś wątek o tym, że SZOKUJĄ cię LUDZKIE reakcje. LUDZKIE, a nie psie, prawda? Dla ciebie sprawa jest prosta "pies zagryzł człowieka" i nie ma się nad czym zastanawiać, mało zastanawiać, SZOKUJĄCE jest dla ciebie, że jacyś idioci żałują i litują się nad psem. Dlatego piszę, o intencji, bo ludzie według tego oceniają. Nie piszę przecież, że pies usiadł na fotelu i dokonał skomplikowanej analizy myślowej po której podjął stosowne działania. Ja na tą sprawę patrzę w ten sposób - żal mi psa, ponieważ zadziałał zgodnie z tym co oczekiwali od niego ludzie i zgodnie z tym czego go nauczyli lub z tym czego nauczyć zapomnieli. Pies zapłaci za to życiem. Życie jest dla mnie wartością samą w sobie. Także psa. Dlatego żal mi psa, ponieważ jego działanie było zgodne z tym do czego stworzyła go natura i zgodnie z tym jak wychował go człowiek. Żal mi po prostu psiego życia, właśnie dlatego jak tu piszecie. Nie mógł przewidzieć, że robi coś złego, że szkodzi swojemu panu i że w gruncie rzeczy wyda również wyrok na siebie. Właśnie dlatego jest mi go żal, bo doskonale sobie zdaję sprawę, że pies to nie człowiek. To ludzie stworzyli tą sytuację, ale pies również za nią zapłaci, swoim życiem. W swoim prostszym od ludzkiego myśleniu działał zgodnie z tym jak go wychowano. Może to są bzdury, może to głupie - twoim zdaniem. Ja jednak oceniam nie według intencji psiej, ale według tego jak sprawę wizą ludzie. Pies zachował się zgodnie z tym czego go nauczono lub zgodnie z tym czego zapomniano nauczyć przez niewiedzę, głupotę, lekkomyślność - nie ważne. Nie zmienia to faktu, że w stresujących i dla niego okolicznościach, zachował się ZGODNIE Z INTENCJĄ CZŁOWIEKA. I zapłaci za to życiem.
                                  • nenia1 Re: Ale że co? 12.03.15, 15:58
                                    I do kogo te wykłady o jedynym słusznym postrzeganiu świata, to przecież ty zakładasz wątek, w którym się pienisz, ponieważ SZOKUJĄ cię inne od twoich reakcje na to samo wydarzenie.
                                    • morgen_stern Re: Ale że co? 12.03.15, 16:04
                                      Ponieważ jak zwykle w tym wątku piszesz właściwie jedno i to samo nie przyjmując do wiadomości tego, co się do ciebie pisze odniosę się tylko do tej ostatniej wypowiedzi - wypowiadałam się o postrzeganiu świata przez mój własny gatunek, z mojego kręgu kulturowego (i to mnie zaszokowało), a teraz pisałam o dwóch różnych gatunkach - człowieka i psa. I o ogromnej różnicy w ich postrzeganiu świata. Nie udawaj, że nie rozumiesz, pliz, bo zaczyna mnie ta dyskusja po prostu żenować. Żenuje mnie, że w ogóle muszę pisać tak proste i oczywiste rzeczy.
                                      • nenia1 Re: Ale że co? 12.03.15, 16:15
                                        zupełnie niepotrzebnie tłumaczysz mi to co ja dobrze wiem. Po prostu widzisz rzeczy oczywiste, łatwe do zauważenia, dlatego pisalam wcześniej o świecie podzielonym cepem. Widzisz, że pies i człowiek się różnią, bo to oczywista oczywistość ale nie widzisz że ludzie też się różnią między sobą i mogą myśleć w różny sposób nawet jeśli wywodzą się z tego samego kręgu kulturowego. Jak pisałam wcześniej - im substelniej się dzieje tym mniejszą masz zdolność zauważania różnic i akceptowania prawa do ich istnienia. Inaczej po prostu nie byłabyś ZSZOKOWANA, tylko być może zastanowiłabyś się nad przebiegiem odmiennego od twojego sposobu rozumownia. Niekoniecznie głupszego i pełnego bredni. Po prostu innego. Bo można zachować własne zdanie, a jednocześnie rozumieć, dlaczego ktoś może myśleć i oceniać inaczej.
                                        • atena12345 Re: Ale że co? 12.03.15, 16:17
                                          jessuuu nenia big_grin
                                          Masz zacięcie big_grin
                                          • nenia1 Re: Ale że co? 12.03.15, 16:19
                                            a ty oczywiście nie masz.
                                            • morgen_stern Re: Ale że co? 12.03.15, 16:23
                                              Ja wiem, o co chodzi atenie i tez mnie to bawi wink
                                              • nenia1 Re: Ale że co? 12.03.15, 16:27
                                                Ja też wiem, mimo wszystko takie uwagi są niegrzeczne i tendencyjne. Ty też cały czas piszesz i dużo i to samo. Również kompletnie nic nie wycągasz z tego co ja piszę. Niczym się nie różnisz w takim razie ode mnie.
                                                • morgen_stern Re: Ale że co? 12.03.15, 16:34
                                                  Cóż, skoro zadajesz mi wciąż te same pytania i zdajesz się nie rozumieć, to tłumaczę jak dziecku, ale najwidoczniej to błąd. Jestem zabójczo konkretna i naprawdę nie można tego napisać o tobie.
                                                • atena12345 Re: Ale że co? 12.03.15, 16:38
                                                  nenia mam zdanie takie samo jak morgen i pisałam Ci to już powyżej. Po prostu nie masz żadnego zdania, mielisz cały czas to samo i na prawdę nie piszę to po to, by Cię obrazić. Zwyczajnie dyskusja z Tobą przypomina dialog z czterolatkiem
                                                  • nenia1 Re: Ale że co? 12.03.15, 16:50
                                                    To nie dyskutaj ze mną. Szczerze mówiąc ja ciebie zupełnie nie kojarzę, więc jesteś dla mnie jeszcze bardziej przeźroczysta niż ja dla ciebie bezbarwna, Oczywiście, że mam swoje zdanie, a brzmi ono, ludzie mają prawo odczuwać litość wobec tego psa i bawi mnie, że kogoś bulwersują takie proste sprawy. Ale morgen jak kojarzę jest z frakcji "marceli szpak dziwi się światu". A to ja dziwi jak można nosić balerinki, a to ją dziwi, jak się można nie malować, więc to , że ją dziwi że można odczuwać w tej sytuacji smutek w sumie wpisuje się w jej tok myślenia dość spójnie.
                                  • anorektycznazdzira uzurpatorstwo 12.03.15, 17:46
                                    Zauważ Morgen, że ci, którzy na psa czy inne zwierzę projektują ludzkie cechy, jakoś zawsze ograniczają się do tego tylko i wyłacznie, że "kocha" i że "tęskini", oraz że coś zinterpretował tak czy inaczej ("pomyślał" czyli). Nie kojarzę ani jednej osoby walczacej o takie postrzeganie zwierząt, która by przyznawała (ale tak w praktyce- jak tu, gdzie oceniamy konkretne zdarzenie), że skoro mają ludzką emocjonalność, to nierzadko są zwyczajnie wredne, złośliwe, egoistyczne, albo głupie w sposób skutkujący kłopotami/zagrożeniem.
                                    • morgen_stern Re: uzurpatorstwo 14.03.15, 08:51
                                      Za to bardzo chętnie pisze się tak o kotach.
                                    • mama303 Re: uzurpatorstwo 14.03.15, 09:00
                                      anorektycznazdzira napisała:

                                      > to nierzadko są zwyczajnie wredne, złośliwe, egoistyczne
                                      > , albo głupie w sposób skutkujący kłopotami/zagrożeniem.

                                      wrednośc i złośliwośc to cechy wyłącznie ludzkie niestety.
              • iwles Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 12:33

                ale zrozum, że ludzie przypisuja temu psu swoje intencje.
                • nenia1 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 15:54
                  Nie tyle przypisują, co wedlug nich oceniają.
                  • morgen_stern Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 16:06
                    Cóż, a nie powinni.
              • default Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 13:48
                nenia1 napisała:

                > Zmienia to co cię tak szokuje. Właśnie z powodu tych intencji ludzie odczuwają
                > litość i współczucie wobec tego psa. Odczuwają żal, bo pies chciał dobrze, zrob
                > ił to z miłości.

                No nie, ja nie użalam się nad tym psem z powodów przez Ciebie wymienionych. Kocham psy i wszystkie zwierzaki, ale nie przypisuję im ludzkich odczuć, intencji i motywacji. Ani ludzkiego sposobu myślenia, bo choć pies faktycznie myśli, to jednak z myśleniem w ludzkim pojęciu to ma niewiele wspólnego.
                Mnie żal psa po prostu dlatego, że aktualnie przeżywa stres i cierpienie - stracił pana, tęskni, jest w obcym miejscu, odizolowany, w szoku. A mnie żal każdego zwierza, który cierpi. I tyle. Na pewno nie podejrzewam go o gorzkie rozkminki p.t. "przecież chciałem dobrze, a oni mnie tak potraktowali, auuuu!" wink
                • anusia_magda ok 12.03.15, 20:21
                  , widzę że bardzo się wczuwasz w to co ten pies przeżywa a czy tak samo wczuwasz się w sytuację chorych, biednych i głodnych dzieci, często samotnych?
                  • default Re: ok 13.03.15, 08:06
                    A skąd, los chorych i samotnych dzieci w ogóle mnie nie wzrusza, mam to gdzieś.
                    Takiej odpowiedzi się spodziewałaś ?
                    Swoją drogą, ciekawa rzecz - jak to się ludziom dzieci z psami automatycznie kojarzą...
        • iskierka3 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 13:24
          No ratownik to sie akurat rozumem nie popisal. Czemu to psa bardziej winimy za smierc wlasciciela?
          • iskierka3 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 13:28
            A jakby faceta ktos zaczal ratowac w ogolnie niebezpiecznych okolicznosciach. Niezdefiniowanych. To bylaly to "wina" okolicznosci, ze obaj zgineli czy braku wyszkolenia/paniki ratujacego? Jesli juz tak szukamy winnego bo widze, ze musimywink
            • iwles Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 13:37

              no, skoro już musimy...
              Zboczeniec zgwałcił kobietę, biegającą po parku. Wina jest okoliczności, bo "sprzyjające" krzaki były w pobliżu ?
              • iskierka3 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 13:40
                Eeee, przepraszam co? To co napisalas nijak sie ma do mojej wypowiedzi.
            • iskierka3 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 13:38
              I jeszcze jedno. Nie podjelabym reanimacji w obecnosci duzego psa, nawet gdyby to byl moj pies. Bo sytuacja wykracza daleko poza jakiekolwiek szkolenia dla zwyczajnych psow. Ale pisze to na zimno i z kanapy. Prawdopodobnie gdyby reanimacji wymagal ktos znajomy a pies bylby mi znany jako lagodny i przyjazny tez moglabym pominac jego obecnosc. Dlatego nie winie ratownika absolutnie. Ale "winienie" psa to juz zupelny kosmos. Z artykulu wynika, ze byl spokojny i nieagresywny a sytuacja kompletnie nie do przewidzenia.
              • default Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 15:06
                Każdy pies źle reaguje na takie akcje jak szarpanie, popychanie kogoś. Nawet niekoniecznie musi to być w wykonaniu obcej osoby. Pies mojej koleżanki, miniatura sznaucera, rzucił się na nią z zębami, gdy ściągała swojej córce spodnie (córka leżała na łóżku, matka szarpała za nogawki). Pies mojego pierwszego męża (ON) skoczył mu z warczeniem na plecy, gdy ten gwałtownie potrząsał córką i odsysał jej ustami zupę z nosa (zakrztusiła się).
                Często nawet żartobliwe przepychanki czy poszturchiwania są przez psa źle odbierane- spróbujcie zamachnąć się na właściciela w obecności jego psa : większość psów zareaguje na taki gest, okazując gotowość do obrony, czyli np. poderwie się, zbliży, będzie czujnie się przyglądać, szczeknie ostrzegawczo, czy nawet – jak mniej zrównoważony - skoczy na agresora i natrzaska zębami czy uszczypnie. Przy dużych psach ras niebezpiecznych nie ryzykowałabym tego eksperymentu smile

                • atena12345 Re: Pies zagryzł ratującego życie 12.03.15, 15:23
                  Wszystko co napisałaś potwierdza teorię, że szczególnie duże i silne psy powinny być na takie okoliczności przeszkolone
                  • anusia_magda Re: generalnie 12.03.15, 15:43
                    chodzi o to , że mając do wyboru życie ludzkie czy życie psa ( np. jak uśpiono psa pielęgniarki chorej na ebolę) należy chyba wybrać życie ludzkie, czy się mylę?
                    • fornitta69 Re: generalnie 12.03.15, 16:15
                      Nie mylisz sie i nikt nie twierdzi inaczej. Cala ta dyskusja jest...absurdalna delikatnie mowiac.
                    • nenia1 Re: generalnie 12.03.15, 16:19
                      Ale tu nikt nie wybiera psiego czy ludziego życia. Wątek dotyczy głównie stwierdzenia, że litowanie się nad psem z tej historii jest SZOKUJĄCĄ BREDNIĄ.
                      • morgen_stern Re: generalnie 12.03.15, 16:24
                        Tylko tyle wyciągnęłaś z tego, co tu powypisywałam? czyli cały mój wysiłek poszedł na marne, przynajmniej jeśli chodzi o ciebie, nie miało to najmniejszego sensu, bo ty po prostu nic nie rozumiesz. Wysiadam smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka