stacie_o
23.03.15, 10:38
domowe. Nie samochodowe. Co macie? Bez konkretnych nazw, raczej substancję aktywną lub na co to. Z okazji przeprowadzki jakieś 2 lata temu pozbyłam się większości środków zalegających w apteczce, a te niezbędne ograniczyłam do minimum: czyli przeciwbólowe dla dorosłych i dla dzieci, na biegunkę oraz na ból gardła + plastry. Z pojawieniem się córki lista suplementów i otc znów zaczęła rosnąć i oprócz powyższych mam jeszcze krople do uszu, do nosa, syropek na kaszelek taki i śmaki, maść na odparzenia, witaminę d3, probiotyki, czopki, na wzdęcia, węgiel, wapno, jakieś na alergię, płyn do inhalacji, maść rozgrzewającą i coś mnie bierze, że tego tyle, pogubić się można. Większość użyta raz a potem zalega, bo może kiedyś będzie potrzebna. Zastanawiam się czy nie zrobić z tym fruu do kosza. Ponoć Polacy kupują i zażywają najwięcej leków otc w Europie, ale jak tu zachować umiar, kiedy co wizyta u lekarza dostaje się długą listę środków do kupienia.