24.03.15, 15:54
nie jadłam nigdy i nie znam się.... na prawdę trzeba to wciągnąć w całości? nie można pokroić? dostałam w prezencie, jeszcze nie otwarte czekają, ale całej to na pewno nie dam rady na jeden raz, a chciałabym spróbować.
w necie znalazłam tylko jak otwierać, jak przyprawić i żeby całą do ust....
ktoś próbował przeciąć na pół?
Obserwuj wątek
    • berber_rock ale co ty chcesz ciac? 24.03.15, 16:00
      Przeciez to jest konsystencja rzadkiej galarety w 98% zlozona z morskiej wody.

      What do you mean "czekaja"? Przeciez ostrygi to sie od razu po zlowieniu jada, najlepiej zywe jeszcze. Moze lepiej nie probuj, skoro one juz czekaly ...
      • myszomle Re: ale co ty chcesz ciac? 24.03.15, 16:06
        Jeśli nie masz pewności, że są absolutnie świeże, to wywal. Zatrucie nieświeżymi ostrygami to paskudna sprawa.

        ---
        truskawkiwmilanowku.blox.pl/html
        najlepszepolskiefilmyiseriale.blox.pl/html
        • ingryd Re: ale co ty chcesz ciac? 24.03.15, 18:43
          jak je skropisz cytryna, to dobrze by bylo gdyby sie ciutke skurczyly wink
          ukroic sie tego nie da za cholere,
          kromeczka ciemnego chlebka ze slonym maslem i bon apetit
      • to_ja_caryca_katarzyna Re: ale co ty chcesz ciac? 24.03.15, 16:31
        Z twojego opisu wnosze ze ostrygi znasz raczej z obrazka. A wiesz ze ostrygi sa w stanie przezyc 2 tygodnie bez wody, zamkniete w muszlach, jesli sa przechowywane w odpowiednich warunkach?
        • ichi51e Re: ale co ty chcesz ciac? 24.03.15, 16:33
          Ja raz zjadlam stare i nie polecam w kazdym razie
          • to_ja_caryca_katarzyna Re: ale co ty chcesz ciac? 24.03.15, 16:35
            Od starych to mozna i zejsc, no ale kto jada ostrygi, ktore sie nie ruszaja ?
        • berber_rock Re: ale co ty chcesz ciac? 24.03.15, 17:28
          > Z twojego opisu wnosze ze ostrygi znasz raczej z obrazka.

          Taaak smile Zwlaszcza ze mieszkam nad Morzem Polnocnym i widuje je codziennie na targu rybnym z tego-dniowego polowu smile

          O tym, ze sa w stanie przezyc nie wiedzialam. Ale to raczej nie dziwne - tu gdzie mieszkam nikt ich tak nie meczy. Po co? Skoro mozna miec zywe codziennie ...
          • to_ja_caryca_katarzyna Re: ale co ty chcesz ciac? 24.03.15, 17:43
            No i co z tego ze mieszkasz nad Morzem Polnocnym ? To jeszcze nie znaczy ze je jadasz. To wlasnie chcialam przekazac. Galaretka rozpuszcza sie, ostryga nie. Dobre ostrygi sa dosc jedrne. Nijak im do galarety. No chyba ze ktos lubi chudziaki nr 5, albo, pozal sie Boze, 6. Ale nawet i te sie nie rozpuszczaja, a dla odmiany sa dosc "gumowe".
            • ingryd Re: ale co ty chcesz ciac? 24.03.15, 18:49
              zalezy, zalezy,
              w jakim okresie zlowione, (czy nie sa "mleczne")
              Jaki numer, czy sa "tluste" czy chudzinki,
              ja preferuje huitre d'Oléron, ale normandes i bretonnes tez sa pyszne,
              choc oczywiscie na glowe wszystkie bija dzikie, huitre sauvages, ktore czasami mozna znalezc u rybakow mniammmmmmm
              • to_ja_caryca_katarzyna Re: ale co ty chcesz ciac? 24.03.15, 19:16
                Jak sa male to raczej i w sezonie rozrodczym malo mleczne sa. Zreszta i tak powyzej trojki nie kupuje bo co to za przyjemnosc. A czytalas o ostrygach "triplo?des" ? Troche mi to odjelo smak na nie, ale nie na dlugo... Ja bardzo lubie jak sa mleczne, ate triplo?des sa "chudsze" nawet w sezonie rozrodczym, ktory ich nie dotyczy. Mozna je jesc w lecie, tak wiec upada regula by je jadac tylko w miesiacach z "R". Ponoc 80% produkcj swiatowej to triplo?des.
            • berber_rock Re: ale co ty chcesz ciac? 24.03.15, 21:14
              Galaretka rozpuszcza sie, ostryga nie.

              > fantastycznie !!! a piwo fermentuje!!! Dociera do ciebie, co zacz przenosnia? czy do szkol nie chadzalas?
              • to_ja_caryca_katarzyna Re: ale co ty chcesz ciac? 24.03.15, 21:19
                No i co sie tak sierdzisz? Dotknelam jakiejs czulej struny czy jak? No i jakie znaczenie ma tu moj stopien wyksztalcenia ? Histeryczka.
    • asmarabis Re: ostrygi 24.03.15, 16:04
      A co chcesz zrobic z druga polowka? ja jad
      • makahopsa Re: ostrygi 24.03.15, 16:06
        zjeść jak już połknę pierwszą, albo wyrzucić jak mi nie zasmakuje.....
        • asmarabis Re: ostrygi 24.03.15, 16:10
          A nie mozesz po prostu wypluc?
    • zuleyka.z.talgaru Re: ostrygi 24.03.15, 16:08
      Jak długo już masz te ostrygi?
    • evolene Re: ostrygi 24.03.15, 16:11
      To na pewno są ostrygi?wink
      Zastanawiam się co tam chcesz przecinać i kroić
    • to_ja_caryca_katarzyna Re: ostrygi 24.03.15, 16:25
      Odetnij nozke od muszelki i jak ci tak straszno chlupnac w calosci to odetnij sobie lyzeczka fragment z tej czesci najbardziej nieprzezroczystej, jasnokremowej. Jesli nigdy nie jadlas to ja bym nie ryzykowala jedzenia wiecej niz jednej na raz... no moze tak do trzech. Podziel sie z kims jeszcze, kto je lubi albo ma ochote wink
      Tylko kto ci je otworzy ? A nozyk do otwierania masz chociaz? No i nie zapomnij kesa chleba z maslem i cytryny do polania. Latwiej bedzie ci je zaakceptowac. Przyjdz po konsumpcji i powiedz jak bylo wink
      • makahopsa Re: ostrygi 24.03.15, 16:35
        ostrygi dostałam dzisiaj, na pewno są świeże, tzn na tyle na ile mogą być świeże w Polsce. trzymane jak trzeba na lodzie, dobrą stroną. muszla całkowicie zamknięta.
        dostałam 3 sztuki, razem z nożykiem smile

        to_ja_caryca_katarzyna
        dziękuję za odpowiedź, tak zrobię. otworzy mąż, ale on nie jada owoców morza. myślałam o cytrynie i tabasco....
        jutro opowiem jak mi było po pierwszy razie smile
        • to_ja_caryca_katarzyna Re: ostrygi 24.03.15, 16:40
          Nie, prosze cie, o tabasco zapomnij ! Zalej cytryna, zobacz czy rzesy im sie ruszaja, jak tak, to dziabnij kawalek i zagryz chlebkiem z maslem, najlepiej takim pszenno-zytnim. Spoko, mozna dostac w Polsce swieze ostrygi, ja zazwyczaj kupuje w Auchan. Czasem sa juz takie ledwie zywe, ale nie zdazylo mi sie jeszcze zeby mi sprzedali jakas martwa. Personel maja przeszkolony i sprzedawczyni zawsze sprawdza czy zipia.
          Trzy to w sam raz na pierwszy raz! Tylko przygotuj apteczke, coby meza opatrzyc, bo otwieranie ostryg to sport wysokiego ryzyka. Nigdy nie otwieralam, raz probowalam i wiecej nie bede.
          • daisy Re: ostrygi 24.03.15, 16:47
            Jak to "żywe" i "ruszają"??? Naprawdę kroicie, zjadacie i w ogóle stworzenie, które jeszcze żyje i sie rusza? Brzmi to strasznie niehumanitarnie. Nie można jej wcześniej jakoś zabić, tej ostrygi biednej?
            • to_ja_caryca_katarzyna Re: ostrygi 24.03.15, 16:54
              Oh, kaman, jak kurczaka wieszaja za nogi na haku do przemyslowego skubania to tez sie jeszcze rusza.
              No wlasnie sie ja zabija sokiem z cytryny.
              • rasowa_sowa Re: ostrygi 24.03.15, 17:03
                no ale nie zjadasz takiego wierzgającego kurczaka na haku big_grin
                a ostrygę trzęsącą rzęskami owszem
                • to_ja_caryca_katarzyna Re: ostrygi 24.03.15, 17:19
                  No i co to zmienia jesli chodzi o cierpienie zwierzat? No chyba ze chodzi ci tylko i wylacznie o osobiste odczucia... ? Mnie wierzgajaca ostryga nie przeszkadza. Robi to zaiste dyskretnie.
                  • rasowa_sowa Re: ostrygi 24.03.15, 17:29
                    O osobiste odczucia właśnie.
                    Wiem, że nie wszystkim przeszkadza jak jedzenie rusza rzęskami na talerzu, ale nie wiem jak to można porównać do kurczaka na hakubig_grin
                    Właśnie na braku tej porownywalności można ewentualnie ostrygi zaakceptować.
                    • to_ja_caryca_katarzyna Re: ostrygi 24.03.15, 18:00
                      Daisy nie chodzi o odczucia konsumenta a zwierzat, przeczytaj jeszcze raz. Do tego wlasnie odnosi sie moj post o kurczaku.
                      • daisy Re: ostrygi 24.03.15, 22:34
                        Jezu, jezu, zabijanie sokiem z cytryny brzmi w tym chyba najgorzej!!!!!
                        Bardzo bym nie chciała, żeby ktoś mnie zabijał sokiem z cytryny...
                        A nie można by ich jakoś humanitarnie zabić przed spożyciem, może zamrozić na chwilkę czy coś?
                        • kk345 Re: ostrygi 25.03.15, 11:44
                          > Bardzo bym nie chciała, żeby ktoś mnie zabijał sokiem z cytryny...
                          Wolałabyś jako kurczak być powieszona za nogi na haku i trafić żywcem bezpośrednio do wrzątku w oparzarkce piór? Bo spora część kurczaków jest ogłuszana nieskutecznie i dalsza obróbka idzie na żywca, nie mów, ze nigdy tego nie słyszałaś. Zresztą nie dotyczy to wyłącznie kurczaków.
                          To ja jednak wolę sok z cytryny...
                          Dla formalności jadam zarówno kurczaki, świnki jak i ostrygi.
                • mayaalex Re: ostrygi 24.03.15, 17:23
                  eee tam, ja nie jestem jakas wielka fanka ostryg (moj maz by sie za nie dal pokroic smile ale naprawde nie wygladaja one jak zwierzatka wiec oporow moralnych nie mam.
              • kicia7 Re: ostrygi 24.03.15, 21:18
                W temacie kurczaka, to że on wierzga to wcale nie znaczy, że żyje. Kurak może się całkiem żwawo poruszać nawet jak ma całkowicie urżnięty łeb. Nawet biegać i podfruwać potrafi bez łba. To może i ostryga się rusza, a nie żyje? Tylko gdzie u niej ten łeb do urżnięcia?
                • to_ja_caryca_katarzyna Re: ostrygi 24.03.15, 21:23
                  Wiem, wiem o odruchach posmiertnych. Z tym ze kurczaki sie wiesza jeszcze z glowa, z tego co widzialam na drastycznych filmach... Obawiam sie ze ostryga co prawda ma otwor gebowy, ale glowy jakby nie... Zawsze mozna jej uciac "noge" big_grin
          • szeera Re: ostrygi 24.03.15, 16:48
            O tak, otwieranie to też sport zdecydownie nie dla mnie. Autorko, jakby się otworzyć jednak nie udało, to możesz je zrobić na grillu, wtedy sie same otworzą. Oczywiście to już nie to, ale lepiej niż zmarnować. Ja się kiedyś tak ratowałam i było całkiem smacznie.
          • lieu Re: ostrygi 24.03.15, 19:49
            "Personel maja przeszkolony i sprzedawczyni zawsze sprawdza czy zipia."

            a jak to się sprawdza?
            • to_ja_caryca_katarzyna Re: ostrygi 24.03.15, 20:17
              Przede wszystkim czy szczelnie zamkniete. Jesli jest jakakolwiek szczelina, ze paznokiec sie da wlozyc, to znaczy ze miesnie juz nie trzymaja, a ostryga albo agonizuje, albo juz jest martwa. Inaczej sie chyba nie da. I tak po otworzeniu trzeba sprawdzic czy sie ruszaja, jak dziabniesz rzeski nozem. Jesli nie, to ostryga idzie do kosza. Poza tym wechowo... ale to w przypadku nie zyjacych od jakiegos czasu...
        • mayaalex Re: ostrygi 24.03.15, 17:21
          jak masz nozyk to juz polowa sukcesu smile
          zakladam, ze nie masz rekawiczki do otwierania ostryg wink wiec wez (albo maz niech wezmie) grubsza rekawiczke skorzana albo jakas robocza. Na youtube sa filmiki jak otwierac, trzeba naprawde uwazac.
          Potem skropic sokiem z cytryny (sporo tego soku) albo octem winnym z drobniutko posiekanymi szalotkami, do tego pieczywo z maslem (dobrze pasuje solone maslo) i szampan/biale wino. mozesz wybierac ostryge ze skorupki nawet widelczykiem do ciasta, jest najbardziej podobny do tego "ostrygowego". Nie gryz, polykaj smile
          Moj maz doszedl do takiej wprawy ze dwa tuziny w kilka minut otworzy (no ale u nas to ostrygi sa w kazdym wiekszym supermarkecie smile
          • szeera Re: ostrygi 24.03.15, 17:39
            Zazdroszczę męża smile
          • to_ja_caryca_katarzyna Re: ostrygi 24.03.15, 18:03
            Moj trzyma ostryge przez zlozona w kostke sciereczke, tez chroni przed zranieniem.
          • lieu Re: ostrygi 24.03.15, 19:51
            "Nie gryz, polykaj"

            myślałam, to jak poczuć ich smak?
            • to_ja_caryca_katarzyna Re: ostrygi 24.03.15, 20:18
              polykaja w calosci "drobni gracze". Prawdziwy smakosz pogryzie, wlasnie po to by poczuc smak.
          • aka10 Re: ostrygi 24.03.15, 20:52
            A jeżowce jadacie?
            • to_ja_caryca_katarzyna Re: ostrygi 24.03.15, 21:25
              Jadamy, ale od kiedy jestesmy w Polsce, to jakby mniej uncertain Pyszne! Tylko troche ciezkie jak dla mnie.
    • ichi51e Re: ostrygi 24.03.15, 16:30
      Ale po co przecinac? Duzo ich tam nie ma. Wazne zeby swieze byly- Tylko takie sa smaczne.
      • to_ja_caryca_katarzyna Re: ostrygi 24.03.15, 16:34
        A to zalezy od kalibru. Jesli chodzi o trojki to ewentualnie moge sie zgodzic, ale juz jedynki sa calkiem spore o zerowkach nie wspominajac.
        • karme-lowa Re: ostrygi 24.03.15, 19:56
          O matulu, to ostrygi mają rzęsy? Oczy teżsuspicious? Bardzo widać że się ruszają?
          Nie jestem fanką owoców morza a teraz wiem na pewno że ostryg nigdy nie zjemtongue_out
          • to_ja_caryca_katarzyna Re: ostrygi 24.03.15, 20:35
            No i dobrze, bedzie wiecej dla mnie tongue_out
            No widac, jak sie przyjrzysz. Te rzeski sie ruszaja wlasnie. Kurcza sie.
            • karme-lowa Re: ostrygi 24.03.15, 20:49
              to_ja_caryca_katarzyna napisała:

              > No widac, jak sie przyjrzysz. Te rzeski sie ruszaja wlasnie. Kurcza sie.
              Dzięki za ostrzeżenietongue_out
              • to_ja_caryca_katarzyna Re: ostrygi 24.03.15, 21:26
                juuelkom big_grin
    • makahopsa Re: ostrygi 25.03.15, 11:36
      mąż otworzył bez problemu. miał rękawiczkę i małą ściereczkę.
      tabasco sobie darowałam, polałam cytryną tylko. jadłam łyżeczką, podzieliłam się z dziećmi, nawet mąż się dał namówić. wszyscy gryźliśmy wink uratował nas jedynie chleb z masłem....
      nikomu nie smakowała sad
      dwie pozostałe podarowałam od razu sąsiadom, byli zachwyceni smakiem. jedli przy nas (mój mąż otwierał).
      • kk345 Re: ostrygi 25.03.15, 11:49
        To się nazywa ekonomiczne gospodarstwo domowe-podzielić jedną ostrygę na dwoje dorosłych i przynajmniej dwójkę dzieci to wyższa szkoła jazdy- pod mikroskopem kroiłaś? big_grin
        • makahopsa Re: ostrygi 25.03.15, 12:43
          prawie smile ale wystarczyła malusia łyżeczka i spokojnie się dało podzielić, lepsze kąski dostały 2 córki, mąż odrobinkę, ja więcej. była duża, na sto procent bym jej sama nie "wciągnęła" smile
      • to_ja_caryca_katarzyna Re: ostrygi 25.03.15, 11:53
        Milosc do ostryg moze przyjsc z czasem wink Na dzien disiejszy brakuje wam enzymow by to strawic... U mnie upodobanie do ostryg roslo z czasem. Dzis nie moge i nie chce sie bez nich obejsc. Wiem, ze sa pelne metali ciezkich, przez zanieczyszczenie srodowiska, no ale coz, trudno.
        • makahopsa Re: ostrygi 25.03.15, 13:00
          Milosc do ostryg moze przyjsc z czasem

          na to liczę smile
          dopiero od 2 lat mam ochotę skosztować owoców morza, zaprzyjaźnić się z nimi smakowo. pokochać.
          próbuję różnych, ale domowo najpierw, bo mi szkoda kasy na całe danie w restauracji gdy nie mam pewności, że go zjem wink
          nie mówię ostrygom "nie". poczekam do lata, będę wtedy nad morzem północnym, może się uda kupić od rybaka taką od razu złowioną, albo na targu. porównam smaki, a smaki pamiętam długo.....
          dziękuję wszystkim za wskazówki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka