Dodaj do ulubionych

alkohol i problem

27.03.15, 13:18
Jak mnie tu zjedziecie to zmienię nicka, zresztą i tak nie pisze tu za często.
Mam problem z alkoholem jak to się ładnie mówi.
Problem trwa krótko ale jest już poważnie.

Ja potrzebuję jakiejś pomocy i napisałam na jednym forum, a tam natrafiłam na skorych do zabawy imprezowiczów, którzy nie uważają, że maja jakiklwiek problem,a potrzebuja chyba kompanów do picia.

Zresztą ja nie chcę forum tylko realnych ludzi,a boje się iśc na spotkanie AA. Jestem nieśmiała i zjedzą mnie tm nerwy.
Pomóżcie mi zrobic pierwszy krok sad

Obserwuj wątek
    • falundafa Re: alkohol i problem 27.03.15, 13:24
      ale na którym forum spotkałaś imprezowiczów, bo chyba nie na "uzależnieniach" ?
      • anula_anka Re: alkohol i problem 27.03.15, 13:29
        tam, ale też na innym które znalazłam nie na gazecie. Na prv dostawałam wiadomości przedziwne, a w tym propozycje seksu itp.
        Nie tego szukam sad
        • falundafa Re: alkohol i problem 27.03.15, 13:33
          to pozostaje po prostu pójście na spotkanie AA- przecież Cię nie zjedzą, a przedtem może poszukaj jakiegoś terapeuty uzależnień, pokieruje Cię
    • marychna31 Re: alkohol i problem 27.03.15, 13:25
      Może wpadnie grudniowa, katus118, lestrange_e albo basia_400 to ci odpiszą bo one mają podobne problemy.
      • lafiorka2 Re: alkohol i problem 27.03.15, 13:40
        marychna31 napisała:

        > Może wpadnie grudniowa, katus118, lestrange_e albo basia_400 to ci odpiszą bo
        > one mają podobne problemy.

        aż tak kojarzysz nicki???
        ja nie będę pamietała kto mi przedwczoraj dopie..ł w wątku a co dopiero co komu dolegabig_grin
        • mynia_pynia Re: alkohol i problem 27.03.15, 14:54
          Wiesz, ja mam tak samo kojarzę tylko 5 ników z forum a jestem już tutaj ponad 10 lat.
          • anorektycznazdzira Re: alkohol i problem 28.03.15, 07:56
            Ja 7 kojarzę. Może.
    • incubus_0 Re: alkohol i problem 27.03.15, 13:31
      Nikt Ci nie pomoże, jeśli sama nie zrobisz pierwszego kroku. To zależy tylko od Ciebie. Masz dzieci? Widziałaś rodziny, gdzie matka pije na umór? Wyobraź sobie swoje dzieci i siebie...
      • anula_anka Re: alkohol i problem 27.03.15, 13:33
        No to mi pomogłaś.
        Wyobrażać sobie mogę i nic mi to nie daje.
        Dziecko mam.
        • incubus_0 Re: alkohol i problem 27.03.15, 13:42
          Nie będę Cię głaskać po główce. Tak się składa, że mam i miałam do czynienia z alkoholikami w różnych stadiach. I generalnie widzę, że alkoholik musi sięgnąć dna, żeby uświadomić sobie problem i zacząć działać. Ale u każdego to dno jest gdzie indziej. Tobie może wystarczy wyobrażenie sobie, inny musi przez to przejść. A jeśli masz dziecko, to walcz o siebie i normalne życie dziecka, bo warto, bo zniszczysz mu życie.

          Ale pociesze Cię - sama znam kilku alkoholików, którzy nawet po kilkunastu latach picia potrafili się z dna wyciągnąć i mijają lata, a są trzeźwi.
        • incubus_0 Re: alkohol i problem 27.03.15, 14:32
          Wyobraź sobie, jak leżysz zarzygana, pijana, a Twoje głodne dziecko na to patrzy, Jak na nie wrzeszczysz, lejesz, jak się Ciebie wstydzi w szkole. Bo jeśli teraz czegoś nie zrobisz, to Twoja przyszłość tak będzie wyglądała.
          • mamaemmy Re: alkohol i problem 27.03.15, 15:48
            incubus_0 napisała:

            > Wyobraź sobie, jak leżysz zarzygana, pijana, a Twoje głodne dziecko na to patrz
            > y, Jak na nie wrzeszczysz, lejesz, jak się Ciebie wstydzi w szkole. Bo jeśli te
            > raz czegoś nie zrobisz, to Twoja przyszłość tak będzie wyglądała.

            Chrzanisz.
            Nie każdy alkoholik tak kończy..Chyba nie za bardzo masz pojęcie o tej chorobie.
            Wiele osób nigdy nie dochodzi do stadium "leżysz zarzygana, pijana " a jednak są na tzw dnie.
            Co do pytania autorki-nie pomogę ,nie jestem ekspertem. Jeśli jestes wierząca spróbuj teraz w Wielkim Tygodniu po prostu pic CO INNEGO .Dasz radę ?
            Jeśli nie potrafisz-zgłoś się do poradni .
            • incubus_0 Re: alkohol i problem 27.03.15, 16:31
              Nie chrzanię. Bo jeśli tego nie widać na zewnątrz latami, to nie znaczy, że tak się w końcu nie dzieje, czasem w domu, gdzie nikt nie widzi. Wybacz, ale mam i miałam z alkoholikami do czynienia i wiem, co mówię.

              Pocieszaj autorkę, pocieszaj, że tak nie skończy. Na pewno ją to zmotywuje.
              • kamunyak Re: alkohol i problem 28.03.15, 01:00
                > Nie chrzanię.


                moim zdaniem, chrzanisz.
                Alkoholik wykańcza swój organizm, fizycznie i psychicznie ale to wcale nie znaczy, ze lezy we własnych rzygowinach, odchodach i wrzeszczy na domowników.
                Moja matka zmarła z powodu powikłań alkoholowych. Nigdy nie widziałam jej zarzyganej i w takim stanie, jak opisujesz. Nigdy nie przyznała się, że jest alkoholiczką i ma problem z piciem. To doprowadziło ją do grobu, wolała umrzeć niż sie przyznać i dac sobie pomóc.
                W zwiazku z tym bardzo się zastanawiam, czy rzeczywiście alkoholik musi dosiegnąc dna i sam się z niego chcieć podnieśc. Niektórzy wola umrzeć niż się przyznać. Może jeśli wzięłabym matke za fraki i zaprowadziła do specjalisty, w odpowiednim czasie, to żyłaby dzis. Niestety, ja wtedy tez taka mądra byłam, czekałam kiedy sie przełamie, przyzna i poprosi o pomoc.
                Dla autorki może właśnie otrzeźwieniem będzie to, że alkoholik, każdy, wykańcza śmiertelnie swój organizm. Że nawet jeśli nie będzie przypominała menela, a nie musi pijąc, to z łatwoscia może trafic do grobu. Jest tak wiele powikłań w chorobie alkoholowej, że w ciągu kilku minut mozna przenieśc się na tamten świat. Podobno lepszy, ku pocieszeniu.
                Nie wiem jaka pomoc dla autorki bylaby najlepsza. Każdy potrzebuje czegoś innego. Jedni np. rzucają papierosy z dnia na dzień, inni, w tym ja, wolą powoli; mnie to zajęło kilka lat.
                Najważniejsze, że ma świadomość.
                Może warto zadzwonic na jakiś telefon zaufania? skoro osobista wizyta w AA jest zbyt deprymująca.
                Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę, np tu, lub poszukaj w swoim mieście
          • ichi51e Re: alkohol i problem 28.03.15, 08:03
            To tak nie dziala - udowodnione ze na na palacza (czy innego nalogowca) nie dziala niegatywna motywacja - ona dziala na ludzi ktorzy nie sa uzaleznieni (ktorych to odrzuca) slynne kampanie ze zgnilym plucem etc nalogowcow tylko wkurzaja i okopuja na pozycji. Duzo lepsza jest motywacja pozytywna - przedstawianie plusow niepalebia czy niepicia. Tak samo na miesozernych lepiej dziala kampania o szczesliwych zwierzetach niz zamkniete klatki
          • zona_mi Re: alkohol i problem 28.03.15, 10:28
            incubus_0 napisała:

            > Wyobraź sobie, jak leżysz zarzygana, pijana, a Twoje głodne dziecko na to patrz
            > y, Jak na nie wrzeszczysz, lejesz, jak się Ciebie wstydzi w szkole.

            To dość stereotypowe wyobrażenia i wcale nie tak wielu alkoholików kończy właśnie w ten sposób.

            Czasem łatwiej podejmować decyzje, gdy mieszka się z kimś wyraźnie agresywnym i działającym, jak to opisujesz (chronię dziecko, więc uciekam od widocznej, fizycznej przemocy), niż ze spokojną, pijącą niewiele i nieawanturującą się osobą, za to w latami coraz gorzej funkcjonującej rodzinie, gdzie destrukcja postępuje niepostrzeżenie - bo przecież nikt "nie bił i pieniądze przynosił".
    • margotka28 Re: alkohol i problem 27.03.15, 13:39
      jak nie chcesz iść na grupową terapię to idź na indywidualną. Żadne forum nie pomoże ci wyjść z nałogu. Pierwszy krok masz za sobą - przyznałaś się sama sobie, że masz problem z piciem, czas na kolejny. Trzymam kciuki.
    • barbara.borowiec Re: alkohol i problem 27.03.15, 13:56
      Mój wujek alkoholik błogosławi AA. Nie pije od 10 lat, ciągle chodzi na spotkania, udziela się, pomaga.
      Idź do AA, czego się boisz? Nic nie musisz mówić ani robić, po prostu idź i zobacz.
      • bei Re: alkohol i problem 27.03.15, 14:11
        www.wiecjestem.us.edu.pl/chce-zyc-w-trzezwosci-latwo-powiedziec-ale-jak-zrobic
    • apara-jita Re: alkohol i problem 27.03.15, 14:21
      Boisz się spotkań AA? to siedz dalej na doopie, popijając w ukryciu i nie udawaj,ze chcesz zażegnać problem. Albo zaczynasz działać,albo staczasz się dalej na dno.
      • aqua48 Re: alkohol i problem 27.03.15, 14:28
        Na spotkaniach AA z tego co wiem nie ciągną za język i nie każą Ci się spowiadać. Idź, zobacz, posłuchaj, to najlepsze co możesz zrobić dla siebie i dziecka. Jak sama zaczniesz próbować wychodzić z tego uzależnienia to możesz łatwo wpaść w inne. Chodzi też o to żebyś nauczyła się radzić sobie ze stresem i problemami, a nie tylko z piciem.
      • fadilla Re: alkohol i problem 28.03.15, 00:52
        O jaka pomoc! Myślę, że alkohol pomagał maskować jej nieśmiałość, zdenerwowanie i poczucie niepewności w towarzystwie. To nie wymówka tylko być może przyczyna alkoholizmu. A opieprzając ja z to, że jest nieśmiała wpędzasz w większe poczucie winy, bo przecież powinna byc śmiała, żeby pokonać nałóg. Jakby była, to nie zaczęłaby pić.
    • rosapulchra-0 Re: alkohol i problem 27.03.15, 14:32
      Znajdź w swoim mieście Poradnię Leczenia Uzależnień. Tam zostaniesz skierowana na badania i do lekarza, a ewentualnie potem na terapię. I niczego nie musisz się bać. Lata temu zaprowadziłam do takiej poradni mojego kolegę, nie pije do dziś i świetnie sobie radzi.
      • dzikka Re: alkohol i problem 27.03.15, 14:36
        zajrzyj tutaj:
        www.aa.org.pl/main/viewpage.php?page_id=1

        odwagi, walcz bo warto dla siebie i dziecka....trzymam kciuki
    • priszczilla Re: alkohol i problem 27.03.15, 14:37
      Gdzie mieszkasz?
    • ewa_mama_jasia Re: alkohol i problem 27.03.15, 14:40
      Zalezy, jak poważny jest problem. Może Ci wystarczy pójście na spotkanie AA. Pamiętaj, ze tam wszyscy są w Twojej sytuacji i każdy kiedyś pewnie wchodził tam z różnymi obawami. Zawsze możesz pojechac na spotkanie w innej dzielnicy / miejscowości, jeśli boisz się spotkać znajomych. Jeśli nie czujesz się na siłach walczyć z problemem w domu, możesz wyjechać do jakiegoś ośrodka. Znajomy leczył się w ośrodku prywatnym w Krakowie, drogim jak cholera, ale problem był tak zaawansowany, że sam z pomocą AA by sobie nie poradził. Tam było odtrucie i bardzo duża pomoc psychologa.
    • laquinta Re: alkohol i problem 27.03.15, 14:43
      anula_anka napisał(a):

      > Mam problem z alkoholem jak to się ładnie mówi.
      > Problem trwa krótko ale jest już poważnie.

      Może jeszcze nie jesteś alkoholikiem, bo oni na ogol zadnego problemu w piciu nie widza, zwłaszcza gdy pija krotko. Zroibilas już pierwszy krok, najważniejszy - przyznalas przed sobą, ze masz problem. Teraz wystarczy isc do poradni gdzie lecza uzależnienia i tam Toba pokierują. Nie wstydz sięi nie boj. Poradnie powstaly dla ludzi z problemami takimi jak Twoje. Poradnia jest dla CIEBIE.
    • mynia_pynia Re: alkohol i problem 27.03.15, 14:58
      A może czas na zmiany, nie jestem najlepsza w rzucaniu nałogów (papierochy) ale swojego czasu końcówka studiów i początek pracy też sporo piłam - oczywiście zwale to na wiek i po prostu okazje do picia.
      Część towarzystwa od imprez się rozjechała po Polsce, zmienił się mój tryb życia i nawet nie pamiętam kiedy ostatnio piłam - oj, wstydzę się, wczoraj robiłam sos i wypiłam z pół szklanki półsłodkiego czerwonego winka wink.
    • best_bej Re: alkohol i problem 27.03.15, 17:08
      Anula skad jesteś?
      • roks30 Re: alkohol i problem 27.03.15, 19:43
        Zadzwoń w poniedziałek rano do Poradni leczenia Uzależnień i umów się na spotkanie z terapeutą. Możesz iść na miting AA. Nie trzeba nic mówić na takim mitingu. Oni generalnie bardzo się cieszą jak przychodzi ktoś nowy. Nie bój się i NIE WSTYDŹ. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak wielu ludzi ma z tym problem i jak niewielu z nich jest przysłowiowo "zarzyganym". Nie ma innego sposobu by przestać pić jak tylko terapia i AA. Jak chcesz pogadać to napisz na priv.
    • estelka1 Re: alkohol i problem 27.03.15, 20:43
      Anula, zacznij od wizyty u terapeuty uzależnień, żeby określił czy i jak mocno jesteś uzależniona, a potem kieruj się jego wskazówkami. Nie broń się w każdym razie przez zamkniętą terapią, bo ta jest najskuteczniejsza. Spotkania AA, czy inna terapia ambulatoryjna bardziej się sprawdzają jako kontynuacja leczenia, ale czasem tak długo czeka się na miejsce, że warto zacząć od niej, żeby nie marnować czasu. Najważniejsze, żebyś zaczęła się leczyć z własnej woli, bo wtedy masz znacznie większą szansę na skuteczne zaleczenie alkoholizmu, W każdym razie terapia nie jest tak straszna jak Ci się to wydaje smile
      • ichi51e Re: alkohol i problem 28.03.15, 08:06
        Ale po co w sumie jej terapeuta? Jak uwaza ze ma problem to ma problem - przeciez nie pojdzie i sie nie dowie ze co prawda pije ale jeszcze w normie i jej sie wydajeuncertain
        • zona_mi Re: alkohol i problem 28.03.15, 10:38
          > Ale po co w sumie jej terapeuta?

          Żeby pomógł jej się nauczyć, jak regulować emocje bez pomocy alkoholu?
          Bo że ma problem, to sama czuje, ale ustalenie, że się jest alkoholikiem to tylko pierwszy krok na drodze zdrowienia.
    • lilla77a Re: alkohol i problem 27.03.15, 22:37
      Już zrobiłaś pierwszy krok, przyznałaś się do tego że masz problem, najlepiej idź do jakiejś poradni psychologicznej w okolicy, nie ma się czego bać smile
      • karme-lowa Re: alkohol i problem 27.03.15, 23:32
        Anula - trzymam za Ciebie kciuki. Tak jak piszą dziewczyny - zadzwoń do Poradni Uzależnień.
    • echtom Re: alkohol i problem 28.03.15, 07:33
      A zastanawiałaś się nad przyczyną? Jeśli jest "zewnętrzna", to czasem wystarczy ją usunąć, żeby przestać pić, jeśli problem tkwi głębiej w środku, to tak, jak piszą dziewczyny, zdecydować się na AA czy inną formę terapii. Z tego, co wiem, spotkania AA mają bezstresową formułę i nie trzeba tam od razu na początku produkować się publicznie.
    • ichi51e Re: alkohol i problem 28.03.15, 07:39
      Najtrudniejszy pierwszy krok. Mozesz nie isc i liczyc ze bedzie lepiej. Zapewne o ile nie zmienisz totalnie srodowiska bedzie tylko gorzej. Albo mozesz pojsc do AA i przynajmniej bedzie z kims pogadac i znajdziesz wsparcie bez osadzania.
    • anorektycznazdzira Re: alkohol i problem 28.03.15, 07:55
      Może idź najpierw na rozmowę samodzielną, bez grupy, z terapeutą?
      Jeśli masz problem gdzie, to możesz zacząć od Ośrodka Interwencji Kryzysowej i tam prosić psychologa na spotkaniu o radę, pokierowanie, jakieś podpowiedzi. Powinno pomóc. Najważniejsze to zacząć coś robić, pierwszy krok nie musi być wielki smile

    • ewekub Re: alkohol i problem 28.03.15, 12:00
      Pierwszy krok zrobiony - widzisz problem.
      Teraz znajdź w okolicy dobrą poradnię leczenia uzależnień, umów się na pierwszą wizytę z terapeutą.
      Określi on, czy to już uzależnienie czy jeszcze picie szkodliwe.
      Teraz dobre poradnie są naprawdę na wysokim poziomie, terapeutami są psycholodzy po specjalnych szkoleniach lub niepijący alkoholicy, którzy również musieli się długo szkolić.
      Terapia ambulatoryjna najczęściej polega na spotkaniach indywidualnych z terapeutą prowadzącym, a wieczorami na spotkaniach grupowych, gdzie pacjenci na wzajem dają sobie ogromne wsparcie.
      Nikt nie ciągnie za język, sama zadecydujesz, czy chcesz się udzielać.
      Spotkania Anonimowych Alkoholików są kontynuacją zakończonej terapii, ale nie są warunkiem koniecznym.
      Prowadzą je niepijący alkoholicy, psychologowie i terapeuci uzależnień nie uczestniczą w nich.
      Spotkania odbywają się w kościołach, świetlicach itp.
      Uważam, że na początku trzeba zwrócić się do specjalistów w poradniach, a nie do AA.
      W poradniach terapeuci pracują w nurcie poznawczo-behawioralnym - jest to najskuteczniejsza metoda leczenia uzależnień.

      Napisz skąd jesteś, pomogę znaleźć Ci odpowiednią poradnię, bo sama jestem terapeutą uzależnień, ale nie pracuję w zawodzie.
      Reszta zależy od Ciebie.
      Trzymam kciuki!

      P.s. Mnóstwo osób jest w abstynecji, pomimo picia przez wiele, wiele lat.


      T. 2006r.
      T. 2009r.

      www.kochamylaure.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka