Dodaj do ulubionych

Żałosne prezenty

    • redheadfreaq Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 19:49
      W prezentach jak z koszmaru zawsze celowała moja babcia - m.in. moja mama na bardzo okrągłe i uroczyście świętowane urodziny dostała sztuczną perełkę na żyłce, dodawaną jako gratis do jakiegoś magazynu. Nie było to nigdy powodowane jednak złośliwością, raczej zerowym wyczuciem.

      Osobiście też dostałam od niej kilka cudów "z braku laku", ale jakichkolwiek szczególnych kuriozów, jak używane skarpety czy mydło z hotelu nie przypominam sobie.
    • aamarzena Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 19:49
      Moja teściowa ma zwyczaj odkładania czekoladek, które dostaje z różnych okazji. Później te czekoladki puszcza dalej w obieg jako prezenty/dodatki do prezentów. Nie sprawdza przy tym dat przydatności do spożycia. Kilka razy posmialismy się z mężem po jej wyjściu, ale w końcu maz zasugerował jej by sprawdzała daty. Jak nam da to pół biedy, ale dalszej rodzinie czy znajomym to jednak obciach. Teściowa "na stanowisku", żadna biedna emerytka czy rencistka.
      • aamarzena Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 19:51
        Oczywiście chodzi o przeterminowane czekoladki.
    • euro18 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 19:53
      Przypomniał mi się jeden prezent, otóż od mojej teściowej dostałam na imieniny bluzkę o kroju mocno ciążowym (taką odcinaną pod biustem). Nie byłoby to może aż tak dołujące, gdyby nie to że byłam właśnie tydzień po poronieniu. Do dziś nie wiem co chciała tym wyrazić.
      • bea.mal Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 20:12
        ... moja córka (8 l.) właśnie pochwaliła się, że dostała od babci prezent na święta wielkanocne do koszyczka- przyniosła 3 papierowe serwetki świąteczne - każda inna - poskładane w trójkąt, wyglądające tak, jakby nie tylko stały w serwetniku
      • forumologin Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 22:46
        Pewnie kupila zanim poronilas I szkoda jejbylo kupowac cos nowego...
        • mankencja Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 08:31
          A może nic nie chciała wyrazić, tylko akurat była taka moda i nie pomyślała, że możesz mieć z tym krojem złe skojarzenia.
    • fornitta69 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 20:42
      Od bylego dostalam pendriva z maaasa jego roznych zdjec (z wycieczek,imprez,roznych)-zebym sobie mogla popodziwiac jego osobe wink ale byly tam tez nagrane spiewane przez niego piosenki, to akurat fajne bylo.
      • malwa51 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 20:53
        A byly byl juz wtedy bylym? wink Imo od bliskiej osoby prezent calkiem fajny smile
        • fornitta69 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 22:02
          Byly wtedy byl swiezo upieczonym ukochanym. Ale az taki piekny nie byl zeby ogladanie dziesiatek jego zdjec mialo sens tongue_out
    • xxxtabxxx Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 22:24
      Jako dziecko dostałam paczkę wypisanych pisaków od ciotki, a w dorosłym życiu za małe wyszczuplające majtki -miesiąc po porodzie - od własnej matki smile
    • lily-evans01 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 22:28
      W porównaniu do Waszych wypowiedzi pewnie słabo to wyjdzie, ale co tam wink.
      Kiedyś odwiedziła mnie kuzynka na stałe mieszkająca w DE, a odkąd tam mieszka widziałyśmy się dosłownie raz do roku. Odwiedziła mnie wraz z ciotką i swoją córką.
      Mojej córce przyniosły w prezencie... napoczęte opakowanie jakichś tam Kinder-łakoci (chyba takich batoników z ziarnami).
      Kuzynka stwierdziła z rozbrajającym uśmiechem, że... to było dla mojego dziecka, ale jej córka dorwała się i zjadła tak z 1/3 zawartości.
      Mojego dziecka nie widziała wtedy od dwóch lat.
      Dodajmy, bardzo zamożna osoba wink.
    • anoresk Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 22:29
      Moja ciotka , już leciwa , spytała się mojej kuzynki , czy ona lub ktoś w jej rodzinie lubi orzechy laskowe. Po dokładnym zastanowieniu kuzynka stwierdziła , że orzechy lubi je tata. Ciotka zaprowadziła ją do kuchni , gdzie w 2 dużych litrowych słojach były orzechy laskowe - wygryzione z czekolad - dosłownie z resztkami czekolady i śladami zębów.
      • triss_merigold6 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 22:30
        Po co ja to przeczytałam, po co. uncertain
        • daisy Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 00:08
          Trudno będzie wyrzucić tę wizję z pamięci. big_grin
      • zuleyka.z.talgaru Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 22:32
        o jezuuuu
      • lafiorka2 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 22:32
        anoresk napisała:

        > , spytała się mojej kuzynki , czy ona lub ktoś w
        > jej rodzinie lubi orzechy laskowe. Po dokładnym zastanowieniu kuzynka stwierdz
        > iła , że orzechy lubi je tata. Ciotka zaprowadziła ją do kuchni , gdzie w 2 duż
        > ych litrowych słojach były orzechy laskowe - wygryzione z czekolad - dosłownie
        > z resztkami czekolady i śladami zębów.



        dobra...wygrałas big_grin
      • lily-evans01 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 23:00
        I'm dead !!!
        Zdecydowanie należy Ci się medal z kartofla za najlepszy post w tym wątku!
        • triss_merigold6 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 23:12
          Ja bym wolała, żeby już nikt nie próbował przebić tego prezentu.
          • goodnightmoon Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 08:14
            Byl kiedys podobny watek na innym forum i dziewczyna "chwalila sie" prezentem od tesciowej - kostkami toaletowymi ... uzywanymi ... tesciowej zapach nie podpasowal uncertain
      • fornitta69 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 23:16
        Super patent bede stosowac big_grin taki recykling prezentowy big_grin
      • koza_w_rajtuzach Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 08:35
        Haha, jestem fanką Twojej ciotki smile.
      • redheadfreaq Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 10:03
        Dobry boże... był taki dowcip z orzeszkami z Tofifee... ale w prawdziwym życiu? O matko surprised
      • wioskowy_glupek Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 12:07
        OJP - wygrywasz big_grin
      • emka_waw and the Oscar goes to... 02.04.15, 14:28
        ...twojej cioci smile
      • atena12345 Re: Żałosne prezenty 03.04.15, 07:57
        wygrywasz big_grin
    • forumologin Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 22:41
      z okazji slubu dostalismy z mezem jednoosobowy zestaw poscieli. Byl to prezent Od mojej kuzynki ktora brala slub 2 miesiace przedemna I ewidentnie byl to odpad z jej presentow slubnych.wkurzylo mnie to wtedy nie powiem.
      Prezenty slubne z tego wesela pojawily sie jeszcze przynajmniej raz.

      A Od tesciowej raz dostalam papierowa zakladke do ksiazek.
    • siven1987 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 22:48
      W dzieciństwie standardem była paczka przeterminowanych cukierków czekoladowych kupionych u ruskich przez prababcię, ktora zreszta i tak nie bardzo lubiłam... Druga była super.
      W zeszłym roku na urodziny od teściowej dostałam czapkę na zime- urodziny mam 30 marca juz dawno było ciepło...
      Od chrzestnej mojego chłopa dostaliśmy na gwiazdkę po breloczku ze zdjęciem naszego syna. W mojej opinii dziecko nie napis na dorosnąć hit breloczek to troche przegięcie. Rozumiem kubek czy koszulke ale breloczek?? Aaa ja dostałam jeden, moj chłop dwa jeden na imieniny - Adam mu dali wiec w BN ma akurat.
      Na nowy dom dostaliśmy od innej ciotki mojego partnera kosz na smieci 60l z tekstem ze przy dzieciach nam sie przyda... (Jakbyśmy od przeprowadzki kosza nie mieli). Aaa i kilka reklamówek z totalnie wyswiechtanymi butami i ciuchami po jej trzech wnukach z tekstem, ze miała spalić w piecu ale nam jednak przywiozła... Od razu wylądowały na śmietniku.
      Tez pamietam z dzieciństwa prezenty z kategorii praktycznych - biała podkoszulka i białe babcine gacie na Boże Narodzenie od chrzestnego... Szczyt marzeń 15 letniej dziewczyny.
    • heca7 Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 00:08
      Jeszcze mi się przypomniało.
      Kiedyś jakaś dziewczyna wspominała, że jej babcia w prezencie ślubnym podarowała jej i mężowi ... wykupioną, podwójną kwaterę na cmentarzu big_grin
      • bachtin Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 00:29
        A to jest akurat praktyczne i rozczulające. Wiecie jaki jest ścisk na cmentarzach? Babcia ma trochę inną perspektywę na życie wink o ile w tle nie byłoby jakichś zawirowań zdrowotnych/wypadków, to bym się śmiała serdecznie.
      • goodnightmoon Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 08:12
        heca7 napisała:

        > babcia w prezencie ślubnym podarowała jej i mężowi ... wykupioną, podwójną kwaterę na cmentarzu big_grin

        BOSKIE!!! big_grin
      • monikaj21 Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 13:51
        Czy mógłby być bardziej trwały prezent? Babcia przebiła wszystkich smile
    • bachtin Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 00:27
      Znajomy z pracy pochwalił się na którymś wieczorze integracyjnym, że wręczył swojej dziewczynie przy okazji rozstania wibrator z tekstem "żebyś miała, jak się za mną stęsknisz". Facetowi całe biuro z rękami na czołach, że jest burakiem. Facet uważa, że wszyscy się nie znają, a on ma zajebiste poczucie humoru. A biedna laska, jak plotkuje się w pokoju śniadaniowym, była ponoć naprawdę zakochana.
      • bachtin Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 00:27
        errata: tłumaczyło, że jest burakiem.
    • jan.kran Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 04:22
      Ja nie lubię drzewka , bez cytatu nie wiem często do czego odnosi sie wpis.Dodam ze wpis Lafiorki był jeden i nie spowodował dyskomfortu.Natomiast dyskusja z energiczna i uparta moderatorka zasmiecila wątek bez sensu.Na innych forach , a pisze na portalu od 2003 roku , w życiu nie spotkałam sie z tym żeby moderator sie wcinał w wątek z takimi bzdurami .Poza tym popieram Sasanke smile))))



      • totorotot Re: Żałosne prezenty 04.04.15, 10:29
        Cała przyjemność z wątku zmarnowana irytacja na Zonami
    • sadosia75 Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 10:44
      Ooo wątek dla mnie ! smile
      Jestesmy wegetarianami, nie kupujemy też produktów odzwierzęcych do noszenia typu skorzane buty czy pasek.
      Tesciowa przysłała nam tzn mojej młodszej córce futro z królików. Do tego kilka ciuchów po córce szwagierki. Min sukienkę, której kupiłam młodej jakiś czas temu.
      Kilka lat temu moje dziewczyny dostały kserokopię ( fakt, że zabindowaną big_grin ) tych małych książeczek, które się daje dzieciom przed I Komunią ( ważnym faktem jest to, że jesteśmy prawosławni z czym teściowa nie pogodziła się do dziś )
      Do tego można dopisać :
      - szmelcowe zabawki typu pistolecik na wodę na Lany Poniedziałek . Prezent wręczony w listopadzie z okazji urodzin córki
      - kilkanaście książeczek Rycerz kogośtam ( no nie pamiętam czyj ale ogólnie katolicka gazetka dla dzieci ) gazetka wydana chyba w latach 90' a prezent podarowany dużo później
      - używane ubrania z okazji BN w czasie kiedy moje dziewczyny rozpakowywały prezent dzieci szwagierki dostały wypaśne rzeczy
      - ja zostałam obdarowana ulotkami o aborcji, mięsem wieprzowym ( co bym miała co na obiad robić chociaż teściowa wiedziała, że go nie jemy w ogóle )
      - majtki ( brudne big_grin ) też ja dostałam smile takie wielkie antygwałty. Po kuzynce teściowej, która zmarła.
      A po śmierci przyjaciółki teściowej dostałam w "spadku" pończochy takie jak to nosiły babcie smile
      oj dużo tego było. i każdy wspominam z rozczuleniem. no może poza futrem.
      • wioskowy_glupek Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 12:13
        Moja mama od ciotki na święta, bombonierkę - była akurat miesiąc po operacji wyrostka na półrocznej diecie z tej okazji. Ciotka oczywiście wiedziała o tym.
        Ta sama ciotka zaprosiła nas obie na urodziny do lokalu gdzie podają tylko słodkie naleśniki z masą cukru - mam cukrzycę wink (żeby nie było, zaproszone byłyśmy tylko my 2, nie że dla całej rodziny)
        • sernikpiernik Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 13:20
          Z okazji pierwszej rocznicy ślubu postanowiłam zakupić seksowną bieliznę i w ten sposób "obdarować" męża. Wybrałam czarny, koronkowy, wiązany gorset, kabaretki samonośne, nawet czarne szpilki na niebotycznie długich obcasach zakupiłam.Na całość wydałam majątek. Wieczorem wyszliśmy do restauracji na kolację i po konsumpcji mięliśmy wręczyć sobie prezenty. Odsłoniłam trochę bluzeczki i powiedziałam :"weź sobie prezent sam"; mąż uradowany i podniecony. Pytam: a co masz kotku dla mnie?Wyciągnął z kieszeni mały pakunek.Odpakowałam i moim oczom ukazała się: kieszonkowa książka kucharska.Nie umiałam uwierzyć w ty co widze...
          • wioskowy_glupek Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 14:50
            Dobre xD a sex po tym był wink w tej nowej bieliźnie?
            • sernikpiernik Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 15:02
              Był...ale jakby to powiedzieć...serca w to nie włożyłam ;-/
              • daisy Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 15:13
                Mógł sobie chociaż gacie Calvina Kleina kupić na tę okazję! wink
              • wioskowy_glupek Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 15:52
                big_grin
          • zuleyka.z.talgaru Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 15:05
            A jaki prezent byłby dla Ciebie satysfakcjonujący?
            • yuka12 Re: Żałosne prezenty 05.04.15, 17:17
              Moglaby byc chocby jedna, ale wielka, swieza, pachnaca roza. Ksiazke kucharska to mozna na imieniny dac.
    • agaja5b Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 13:29
      Mogłabym wyliczać i wyliczać bo właściwie wiekszość prezentów od siostry mojego m, które nasze córki, a zwłaszcza ta która nie jest chrześnicą ciotki, dostały była w spadku po ... jej synach. Od ubranek po zabawki wszystko wynikające nie z chęci obdarowania i sprawienia radości dziecku ale z chęci pozbycia się. Dla mnie też szło wszystko to co jej nie pasowało i zbywało np jakis komplet koszmarnej bielizny (niby sexi pewnie miał być?) w rozmiarze xl podczas gdy ja noszę m, ale najlepsze i tak miałam dostać od teściowej bo mi kiedyś zaproponowała stanik, taki dawniejszy, którym mogłabym się ze dwa razy owinąć. Grzecznie podziekowałam, powiedziałam że ja sobie kupię sama i zasugerowałam że może na jej córkę będzie bardziej pasowny, ale z szoku długo wyjść nie mogłam.
      • agaja5b Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 13:38
        A zapomniałam dodać że mo mąż też co roku dostaje na urodziny za małe koszule, choć już od 10 lat nie nosi tego rozmiaru i nie raz mówiłam o tym ja albo on, ale cóż mąż jego siostry ma akurat taki rozmiar więc musi sie mój biedaczek zadowolić tym co mu skapnie, albo parę lat temu dostał od mamy majty, takie jak kiedyś panowie nosili (pewnie po ojcu) A raz w przypływie wielkoduszności teściowa z córką zabrały mojego m na zakupy, na bazar, z okazji imienin, za które to sam musiał zapłacić ( 2 chamskie, poliestrowe, chińskie koszule oczywiście)
    • kill.emall Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 13:42
      Moje życie jest bez sensu.
      Nigdy nie dostałam takiego obciachowego prezentu sad
      Nie mam czym się pochwalić w tym wątku.
      Ale Wasze historie ciekawe.
      • daisy Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 14:00
        Jezu, czytam to i nie mogę wyjść ze zdumienia. Co tacy ludzie mają w głowach? O co tu chodzi, czego im brakuje - albo czego mają za dużo?
        Mnie kiedyś kuzynka obdarzyła jakimś fajansowym koszmarkiem, ale stwierdziłam, że to pewnie po prostu zły gust i tyle. Ale takie jazdy, jakie tu opisujecie...
        Aaaa, nie, przepraszam! Raz jeden jeszcze-nie-teściowa podarowała nam swoją zepsutą pralkę, bo mechanik jej powiedział, że nie warto naprawiać i kupiła sobie nową! big_grin No ale to był prezent bez okazji, nie urodzinowy. smile
        • goodnightmoon Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 15:10
          daisy napisała:

          > Jezu, czytam to i nie mogę wyjść ze zdumienia. Co tacy ludzie mają w głowach?

          Nad tym samym sie zastanawiam.
          Albo kolezanki troche koloryzuja, albo ... trzeba byc chorym psychicznie, zeby np. dac dziecku kartonik po soczku czy jakis stary ciuch uncertain
      • zuleyka.z.talgaru Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 14:34
        Mogę Ci coś wysłać big_grin
    • mallard To wszystko byłoby może i śmieszne, 02.04.15, 15:58
      gdyby nie działo się naprawdę...
      Wiecie, po czytaniu takich "rewelacji" prawie że doła dostaję, tak jak kiedyś po wątku z Forum Humorum o najbardziej skąpym człowieku.

      Pozdro.
      • agus-ka Re: To wszystko byłoby może i śmieszne, 02.04.15, 17:13
        mój ulubiony wątek
        forum.gazeta.pl/forum/w,16,72618380,,Najbardziej_skapy_facet_ranking_.html?v=2
        • bei Re: To wszystko byłoby może i śmieszne, 02.04.15, 20:47
          Wpadlo do nas kiedys dwoje mlodych ludzi, on i ona.

          Wpadli na moment, by dać mi prezent.
          Z okazji urodzin, ktore minęły juz miesiąc wcześniej.
          W pudeleczku apaszka, sztuczny jedwab, kremowa, w czerwone groszki.
          Fajna, tylko od razu przypomnialo się mi, ze apaszkę dziewczyna dostala od swojej teściowej na walentynki, bylam wtedy świadkiem obdarowywania.
          Prezent wręczany prawie w progu, spieszyło sie im .
          Obejrzalam, na apaszce 5 ( słownie pięć) skaz, takich przez całą chustkę.
          Nie jestem pewna, czy dostalam apaszkę, bo byla wadliwa, czy tylko dlatego, ze ofiarodawczyni nie miala pomyslu , czasu kaski i oddala swoj prezent nie wiedząc o jego wadliwości.

          Ech, przecież nic by się nie stalo, jakby o tych urodzinach zwyczajnie zapomnieli, wcale nie musieli wręczać prezentu.
          • aanula5 Re: To wszystko byłoby może i śmieszne, 02.04.15, 21:43
            Ja dostałam sweterek z psiej wełny...nawet pachniał mokrym psemsmile
            • zuleyka.z.talgaru Re: To wszystko byłoby może i śmieszne, 02.04.15, 21:48
              Import z Chin? big_grin
              • aanula5 Re: To wszystko byłoby może i śmieszne, 02.04.15, 21:56
                Nie! Zrobony na drutach z wyczesanej sierści psów hodowanych przez obdarującego.
                • zuleyka.z.talgaru Re: To wszystko byłoby może i śmieszne, 02.04.15, 22:01
                  Napisz,że żartujesz...
                  • aanula5 Re: To wszystko byłoby może i śmieszne, 02.04.15, 22:06
                    NIE!
                    Nawet było zalecenie prania w szamponie dla psów...
                    • chipsi Re: To wszystko byłoby może i śmieszne, 03.04.15, 10:03
                      Ide zwymiotowywać tongue_out
            • atena12345 Re: To wszystko byłoby może i śmieszne, 03.04.15, 10:09
              aanula5 napisała:

              > Ja dostałam sweterek z psiej wełny...nawet pachniał mokrym psemsmile

              big_grin
          • goodnightmoon Re: To wszystko byłoby może i śmieszne, 05.04.15, 17:31
            O, sweterek z psiej wełny to fajna rzecz, działa przeciwreumatycznie! Chciałabym taki dostać.
            • aanula5 Re: To wszystko byłoby może i śmieszne, 05.04.15, 20:42
              Wierz mi! Nie chciałabyś... nie będąc w przedziale wiekowym 20+
        • heca7 Re: To wszystko byłoby może i śmieszne, 02.04.15, 22:06
          Mój też smile
        • rosapulchra-0 Re: To wszystko byłoby może i śmieszne, 03.04.15, 06:20
          Za każdym razem, gdy czytam ten wątek, to śmieję się przez łzy.
    • kitkat22 Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 15:59
      Wiecie co zastanawia mnie co kieruje ludźmi, którzy takie prezenty wręczają. Ciekawa jestem czy któraś z was oddała taki prezent?
      • agaja5b Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 16:19
        A wiesz co mnie zawsze najbardziej zaskakuje? Że się okzauje że takie prezenty potrafią wręczyć ludzie, którzy zdawałoby się jakis poziom soba reprezentują, bo nie mówię o osobach starszych, czy z demencją, którzy mogą już nie ogarniac tematów, albo miec swoje naleciałości wynikajace z tejże demencji. Nie mówię też o ubogich, bo nie o koszt prezentu tu chodzi. Nie, to dotyczy też ludzi młodych, wykształconych, którzy w rozmowie wydają się być normalni i nie wiem sama czy to jakiś deficyt, brak wyobraźni czy wychowania? Czy nie zwracają uwagi na jakość gestu,a moze widzą w prezencie tylko swoją ewentualną stratę związaną z wydaniem pieniedzy (lub innej energii) czy może to celowe działanie mające obrazić?
    • piepe Re: Żałosne prezenty 03.04.15, 00:29
      Wielokrotnie przez wiele lat rodzina dawała mi żałosne prezenty, ja zawsze sie starałam. Planowałam, dopytywałam w sposób podchwytliwy, od wrzesnia zbierałam kase jako uczennica. Dostawałam zawsze dezodorant, spinkę, długopis za 3 złote. Co ciekawe rodzina pierwsza postanowiła zrezygnowac z prezentów, mimo ze sie nie skarzyłam. Chyba dawanie nie cieszyło ich tak jak mniesmile Czego żałuję.
      Stare gazety jednak to na 100% pomyłka - w stare gazety pakuje sie cos cennego, kruchego. Najprawdopodobniej z tego wszystkiego zapomnieli dołączyc. I teraz przez 100 lat analizowanie zamiast zwyczajnie zapytac, hahasmile
    • atena12345 Re: Żałosne prezenty 03.04.15, 08:09
      od szwagierki moje dzieci dostają jakieś odpady zwykle. Powtórzę jak tu wiele osób, że bogata szwagierka. Ma dwójkę dzieci obojga płci, więc i rozeznanie powinna mieć.
      Były to:
      - paczka z mandarynkami i wrzuconymi pomiędzy to landrynkami w papierkach - dla mojej 7-miesięcznej córki
      - zbieranina typu: orzechy włoskie i laskowe w łupinach + jakieś pojedyncze czekoladki + czapka używana + maskotka świąteczna jaką dodają do kubków - wszystko zapakowane w wiklinową doniczkę
      - innych badziewi było pełno
      Nasze prezenty na początku wypasione, potem coraz mniej i od dwóch lat przestałam całkiem kupować
      • ad.a6 Re: Żałosne prezenty 03.04.15, 08:29
        Pierwszy prezent od (byłej już) teściowej na urodziny, zaraz po ślubie: 2 metalowe łyżki oraz fartuch non-iron w kwiatki, 2 rozmiary za duży. Byłam tak wściekła (w ciąży), że prezent na jej oczach wylądował w podwórkowym śmietniku. Inna sytuacja: prezent od ex teściowej dla mojej córki na Mikołajki, córka miała wtedy roczek: banan, jabłko i mandarynka. smile
        • zuleyka.z.talgaru Re: Żałosne prezenty 03.04.15, 09:25
          I co złego w takim prezencie? Owoce zdrowe są, a normalne dzieci w tym wieku mogą taki zestaw jeść.
        • peonka Re: Żałosne prezenty 03.04.15, 16:39
          O matko sad nie znam twojej ekstesciowej, może była złośliwa, ok. Ale może po prostu prezent był nieprzemyślany a mimo to w dobrej wierze, wtedy musiało jej być strasznie przykro, jak to wyrzuciłaś sad
          A owoce dla dziecka to prezent po prostu skromny, a nie żałosny...
    • niebieskakornelia Re: Żałosne prezenty 03.04.15, 14:13
      Dostałam "prześliczny" zestaw plastikowej biżuterii ze sklepu za 5 zł. Naszyjnik i kolczyki z przezroczystego plastiku miały imitować kryształy. Każda wizyta u teściowej zaczynała się pytaniem: dlaczego nie założyłaś korali i kolczyków?
      Moje nowo narodzone dziecko dostało czekoladę.
    • kagrami Re: Żałosne prezenty 05.04.15, 17:01
      Prezent ślubny - komplet ruskich sztućców - posrebrzanych??? nie w moim stylu zupełenie, takie ciężkie i toporne. Ale pudełko do nich, taka walizeczka.. w środku częściowo zniszczona przez mole ..
      big_grin
    • mynia_pynia Re: Żałosne prezenty 05.04.15, 17:42
      Niektóre prezenty są naprawdę straszne, jak czytałam to mi było wstyd.
      Nie wiem kim trzeba być, żeby obdarować kogoś starymi gaciami?
      Niepełnosprawnym umysłowo? Czy to może świadomie ale wówczas chyba czas zakończyć znajomość/odwiedzanie się
      Oczywiście też czułam zażenowanie z powodu prezentu, np szlafrok koloru morskiego z obszyciem w panterkę lekko za dupę, który to dostałam od mojej mamy - po 1. wie że nie chodzę w szlafrokach, po 2. wie, że nie chodzę w szlafrokach, po 3 wie, że nie chodzę w szlafrokach wink - co ją pokusiło - mam na zbyciu jakby która chciała wink.
    • feniks_z_popiolu Re: Żałosne prezenty 05.04.15, 17:57
      Moja teściowa czasem przynosiła nam takie prezenty, ot tak bez okazji. Np. odpakowany szampon płyn do mycia herbatę czy kawę. Z komentarzem: wiesz, jak dla mnie to śmierdzi, uczula, jest gorzkie czy zjełczałe. Ale może wam akurat będzie pasować. Przyjmowałam stwarzając pozory, że się cieszę. Ale jak kiedyś przyniosła mi torbę ścierek ze starych ubrań to już było za dużosmile zapytałam tylko czy po drodze nie było kosza na śmiecie i przy niej walnęłam nimi do kosza. Jakiś czas były kwasy ale ostatecznie rozeszło się po kościach
      • gazeta_mi_placi Re: Żałosne prezenty 05.04.15, 20:46
        Chciała dobrze, ja nie mam takich prezentów, czasem dostaję skromne, ale z klasom.
      • ofelia1982 Re: Żałosne prezenty 05.04.15, 23:28
        akurat mogła zrobić to w dobrej wierze - miała sporo szmat i stwierdziła, że potnie na ściereczki, w koncu zawsze się przydadzą, jeśli to bawełna. Ja bym ładnie podziękowała i była wdzięczna, że nie muszę kupować przez jakiś czas...
        Akurat prezenty "bez okazji" mogą być chyba takim: "mi nie pasuje, może Tobie się spodoba" - to przecież nic złego! Notorycznie z mamą się wymieniamy jakimiś kosmetykami jak nie pasują...nie widzę w tym nic strasznego...
    • werona7 Re: Żałosne prezenty 08.04.15, 15:09
      A ja uważam, że powinniśmy cieszyć się praktycznie ze wszystkiego co dostajemy w ramach prezentu, ponieważ są różne gusta i różne mogą być intencje, może np. ktoś faktycznie uważał., że ucieszy nas dany prezent, może jemu by się po prostu podobał. Nigdy nie wiadomo, a łatwo kogoś skrzywdzić. No chyba, że to coś wręcz obraźliwego, to rozumiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka