Dodaj do ulubionych

Żałosne prezenty

01.04.15, 14:51
W nawiązaniu do wątku o starych gazetach - czy i jakie dostałyście prezenty tego typu ? Tzn. skąpe, "na odwal się", takie co niby miały być śmieszne czy dowcipne, a raczej sprawiły przykrość/rozczarowanie ?
Mój przykład - moja szwagierka organizowała kiedyś takie eventy we Włoszech dla klientów swojej firmy, byliśmy z mężem zaproszeni (mąż też był odbiorcą jej produktów). Po przyjeździe szwagierka zaprosiła mnie do swojego pokoju w hotelu : "Mam prezent dla ciebie i dla mojego brata też". Po czym wręczyła mi reklamówkę zawierającą....kilka używanych (bardzo) kostiumów kąpielowych. Mój mąż został lepiej potraktowany, bo dostał rzeczy nowe, ale marnej jakosci - kilka par najtańszych gaci, podkoszulków i bluz, kupionych na wyprzedaży (rzeczy były przykurzone i wymiętolone, metki wielokrotnie pokreślone).
Do dziś pamiętam jak głupio się wtedy poczułam....
Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 15:03
      Ja nie, ale moja matka dostawała regularnie takie prezenty od swojej teściowej, a mojej babki. Dziadkowie byli bardzo majętni, tak więc wszyscy członkowie rodziny dostawali wypasione, drogie prezenty (ja i mój ojciec też) natomiast moja matka dostawała np nie używane co prawda, ale zleżałe przez ładnych parę lat i już babci niepotrzebne wsypy na pierze, na poduszki albo jakieś perfumy z kiosku typu gazela za 5 zł, kapcie, które babka kupiła dla siebie, ale okazały się za małe itp. Dodam, że mąż siostry ojca, czyli ich zięć, był nieco lepiej traktowany.
      • lafiorka2 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:46
        kota_marcowa napisała:

        > Ja nie, ale moja matka dostawała regularnie takie prezenty od swojej teściowej,
        > a mojej babki. Dziadkowie byli bardzo majętni, tak więc wszyscy członkowie rod
        > ziny dostawali wypasione, drogie prezenty (ja i mój ojciec też) natomiast moja
        > matka dostawała np nie używane co prawda, ale zleżałe przez ładnych parę lat i
        > już babci niepotrzebne wsypy na pierze, na poduszki albo jakieś perfumy z kiosk
        > u typu gazela za 5 zł, kapcie, które babka kupiła dla siebie, ale okazały się z
        > a małe itp. Dodam, że mąż siostry ojca, czyli ich zięć, był nieco lepiej trakto
        > wany.


        ja pierdziu...okropne sad
    • stacie_o Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 15:07
      Chyba nic nie przebije exmęża zebry, który podarował ich dziecku kabanosa owiniętego w papierek....
      • gaga-sie Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 15:59
        Mój wtedy roczny bratanek dostał od swojej chrzestnej pusty kartonik po soczku z rurką.
        • kalina_lin Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:16
          ???
          A rodzice spytali darczyni czemu daje dziecku śmieci?
        • goodnightmoon Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:34
          Nie wierze ... ciekawa jestem, jak zareagowali rodzice!
          • gaga-sie Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 17:08
            Rodzice zdębieli i z tego co wiem, nic nie powiedzieli. Dodam, że to nie była taka codzienna wizyta-specjalny przyjazd.
        • peonka Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:48
          A już chciałam pisać, że mój kuzyn dostał jogurt... 1 z czteropaku. No ale kartonik przebija jogurt, kabanos zresztą też smile
      • mallard Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 10:27
        stacie_o napisała:

        > Chyba nic nie przebije exmęża zebry, który podarował ich dziecku kabanosa owiniętego w
        > papierek....

        Jeżeli papierek był zielony i była na nim liczba "100", to spoko prezent ja uważam...
    • stacie_o Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 15:10
      Moja znajoma w wieku 30 plus wtedy dostała od pasierba preparat na menopauzę, ojciec dziecka, jej partner tak się wkurzył, że z radosnej atmosfery świąt nic nie zostało.
      • mozambique Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 15:18
        jestem pewna ze pomysł byl Exi smile
        jak widac trafione w punkt
        • zuleyka.z.talgaru Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 15:22
          Zależy ile lat miał pasierb. Bo jak nastolatek to pewnie sam wpadł na taki pomysł big_grin trafny zresztą big_grin
          • stacie_o Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 15:31
            Nie wiem czy trafny, bo się doczekał rodzeństwa przyrodniego, może na zasadzie pokażę gó...arzowi, jak bardzo się myli.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 15:33
              Chodziło zapewne o to, żeby się wyzłośliwić i tyle. Wiadomo, że miłość do macochy normą nie jest.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 15:34
                I jako złośliwy prezent - bardzo trafny smile skoro pani się przejęła a tatuś wkurzył.
                • finalna Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 22:11
                  Kiedy mój mąż był dzieckiem przechodzącym w młodzieńca, jego mamusia pasła go geriavitem - czegoś tam nie dosłuchała i zostało jej w pamięci ze to cudowny zestaw witamin. Więc jeżeli kupował pasierb osobiście, to mógł nabyć preparat w dobrej wierze.
                  • klawiatura_zablokowana Re: Żałosne prezenty 04.04.15, 21:52
                    Ja dostałam od babci narzeczonego preparat witaminowy dla kobiet w ciąży. W której nie byłam i do tej pory nie jestem tongue_out
                    Teraz myślę, może to była a) taka delikatna sugestia pt. "Już czas", b) babcia kupiła w "super okazji" i żal, żeby się zmarnowało...
    • morgen_stern Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 15:12
      Od eks-szwagierki dostałam kiedyś na gwiazdkę koszmarnie brzydki kubek w kształcie mikołaja z ulicy wiązów, kicz nad kicze. Mojemu mężowi było tak za nią wstyd, że długo mnie przepraszał i od razu wyniósł to cudo na śmietnik. Ale ona była specyficzna. I mnie nie lubiła smile
    • edelstein Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 15:12
      Nie,podejrzewam,ze wszyscy wiedza jakbym zareagowalatongue_out
    • zuleyka.z.talgaru Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 15:24
      Ja dostałam miotłę od niedoszłej teściowej big_grin na imieniny. "Bo stara Ci się zużyła" big_grin mina niedoszłego teścia - gdyby mógł to by się zapadł pod ziemię - mnie to generalnie ubawiło.
      • wrednarzeka Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 21:46
        Ja bym rzuciła coś w stylu "O! To mamusia już odlatuje? A dopiero co przyszliście!" lub "bardzo dziękuję! Ten model jest świetny na miejskie korki!"
        • zuleyka.z.talgaru Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 22:04
          E nie smile ja tam ją lubię - do dziś.
    • nenia1 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 15:28
      Kiedyś, dawno temu, jedna z moich ciotek przywiozła mi z podróży nawilżoną papierową chusteczkę do twarzy zalakowaną w sreberko z logiem linii lotniczych, do tego w podobnych malutkich sreberkach sól i pierz, aż miałam na końcu języka pytania czy nie było mydełka w hotelu. Co ciekawe i dość częste w tego typu historiach ciotka była (jest) bardzo majętna.
      • lafiorka2 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:49
        nenia1 napisała:

        > Kiedyś, dawno temu, jedna z moich ciotek przywiozła mi z podróży nawilżoną papi
        > erową chusteczkę do twarzy zalakowaną w sreberko z logiem linii lotniczych, do
        > tego w podobnych malutkich sreberkach sól i pierz, aż miałam na końcu języka py
        > tania czy nie było mydełka w hotelu. Co ciekawe i dość częste w tego typu histo
        > riach ciotka była (jest) bardzo majętna.

        >

        o taaak,taaaak.... moja mama od koleżanki dostała hotelowe kosmetyki big_grin
        • zona_mi lafiorka2 01.04.15, 18:14
          Nie cytuj całych wpisów poprzedników, jedynie ew. fragmenty, do których się odnosisz.
          Jeśli do całości - to bez cytowania.
          • sasanka4321 Re: lafiorka2 01.04.15, 19:40
            > Nie cytuj całych wpisów poprzedników, jedynie ew. fragmenty, do których się odn
            > osisz.
            > Jeśli do całości - to bez cytowania.

            Ja tylko chcialam zauwazyc, ze mnie czesto wkurza jak ktos odpisuje zupelnie bez cytowania, bo forum mam ustawione od nastarszego do najnowszego postu i nie lapie wtedy, do jakiego postu sie dana odpowiedz odnosi. No nie podoba mi sie ta regula.
            • zona_mi Re: lafiorka2 01.04.15, 20:03
              > z cytowania, bo forum mam ustawione od nastarszego do najnowszego postu i nie lapie wtedy, do jakiego postu sie dana odpowiedz odnosi.

              Masz możliwość zmienić ustawienie postów, więc to jest wyłącznie kwestia Twojego wyboru.
              Ustawienie w drzewko daje przejrzystość i widać kto komu odpowiada, nawet jeśli nie zacytuje się ani kawałka.

              Ale co do meritum - wystarczy zacytować fragment, jeden-dwa wersy, a nie kilkanaście/kilkadziesiąt linijek i dopisać się jednym słowem czy zdaniem. Szczególnie przy długich wątkach to utrudnia, przewija się kilometry niepotrzebnie kopiowanego tekstu.
              • sasanka4321 Re: lafiorka2 01.04.15, 20:25
                > Masz możliwość zmienić ustawienie postów, więc to jest wyłącznie kwestia Twojeg
                > o wyboru.

                I w jaki sposob wtedy rozpoznaje nowe posty, te ktore dochodza? Da sie to jakos?
                • aankaa Re: lafiorka2 01.04.15, 20:35
                  I w jaki sposob wtedy rozpoznaje nowe posty, te ktore dochodza? Da sie to jakos ?

                  można "na potrzebę chwili" ustawić "od najnowszego" i chcąc się dopisać wrócić do "drzewko"
                  • sasanka4321 Re: lafiorka2 01.04.15, 20:51
                    > można "na potrzebę chwili" ustawić "od najnowszego" i chcąc się dopisać wrócić
                    > do "drzewko"

                    Dobra, jak to ma praktycznie wygladac?
                    Czytam sobie ten watek, ustawiony chronologicznie. Dochodze do postu forumki X, cyt: "Ładnie wymyślone smile ". (Pomijam tu merytoryczna wartosc postu - to tylko przyklad zaczerpniety z tego watku). Zastanawiam sie, do czego forumka sie odnosi... pewnie do calosci jakiegos postu, nie musial byc wcale dlugi, ale zacytowac jej w tej sytuacji nie wolno. Przewijam watek do gory, gdzie moge wybrac ustawienie drzewka. Wybieram. I teraz pojecia nie mam, w ktorym miejscu ten post jest. I co? Czytam calosc od nowa, zeby go odnalezc?

                    Ja bym rozumiala, gdyby regula brzmiala "Postarajcie sie nie cytowac dlugich postow w calosci, jesli nie jest to absolutnie konieczne". Ale juz ktorys raz tu czytam "Nie wolno cytowac postow w calosci". I tyle. Albo rzeczywiscie jest jakis sposob obslugi forum, jakiego nie znam, albo ta regula jest niemadra.

                    • kitek_maly Re: lafiorka2 01.04.15, 21:00

                      > Ja bym rozumiala, gdyby regula brzmiala "Postarajcie sie nie cytowac dlugich po
                      > stow w calosci, jesli nie jest to absolutnie konieczne". Ale juz ktorys raz tu
                      > czytam "Nie wolno cytowac postow w calosci". I tyle. Albo rzeczywiscie jest jak
                      > is sposob obslugi forum, jakiego nie znam, albo ta regula jest niemadra.

                      Jest to jedyne forum, na którym co jakis czas widzę nożyczki wałkujące ten tekst. Rozumiem, gdyby ktoś z uporem maniaka cytował km posty, ale coś takiego?..
                      • sasanka4321 Re: lafiorka2 01.04.15, 21:05
                        > Jest to jedyne forum, na którym co jakis czas widzę nożyczki wałkujące ten teks
                        > t. Rozumiem, gdyby ktoś z uporem maniaka cytował km posty, ale coś takiego?..

                        I dlaczego to jest w ogole taki straszny problem? Zabraknie nam miejsca na monitorze na pisanie jak ludzie wrzuca post, do ktorego sie odnosza?

                        Ja w tej chwili cytuje caly Twoj post. Zaraz mnie zona upomnie. Lepiej gdyby to byla zagadka, do czego sie odnosze? W kazdym razie dla tym z chronologicznym ustawieniem postow...
                        • zona_mi Re: lafiorka2 01.04.15, 23:48
                          Nie użyłam sformułowania "nie wolno". Po prostu gdy widzę, że ktoś robi to uporczywie, i na dobrą sprawę bez sensu - bo czy w rozmowach gdziekolwiek indziej, powtarza się najpierw kwestię dyskutanta? - daję mu sygnał, bo może nie wie, że istnieje opcja odpowiadania bez cytowania 20 wersów, by dopisać dwa słowa.

                          Takie są zasady, wystarczy zajrzeć do netykiety, której stosowanie się deklarowało przy zakładaniu konta na Gazeta.pl, i jak widać z moich dziesięcioletnich obserwacji forum, wielu użytkownikom to przeszkadza. Bo to może być niekomfortowe, szczególnie przy długich wątkach.

                          Ustawienia wątku można zmieniać na bieżąco, nie jest problemem domyślne ustawienie od najnowszego, więc jeśli masz kłopot z połapaniem się, kto komu odpisuje, możesz to zmienić w każdej chwili.
                          • sasanka4321 Re: lafiorka2 02.04.15, 00:08
                            - bo czy w rozmowach gdziekolwiek indziej,
                            > powtarza się najpierw kwestię dyskutanta?


                            Ten argument to jest zupelnie nieprzemyslany

                            - daję mu sygnał, bo może nie wie, że
                            > istnieje opcja odpowiadania bez cytowania 20 wersów, by dopisać dwa słowa.

                            >
                            Ja mowie o cytowaniu postow 4-5 wersowych...

                            > Takie są zasady, wystarczy zajrzeć do netykiety, której stosowanie się deklarow
                            > ało przy zakładaniu konta na Gazeta.pl,


                            moze moznaby pomyslec nad zmiana? Moze teraz jest wiecej dyskutujacych, wiekszy chaos, trudniej polapac sie bez cytowania?

                            i jak widać z moich dziesięcioletnich o
                            > bserwacji forum, wielu użytkownikom to przeszkadza. Bo to może być niekomfortow
                            > e, szczególnie przy długich wątkach.

                            >
                            A pytalas kiedys forumowiczki, co im bardziej przeszkadza? Czy cytowanie kilkuwersowych postow czy odpowiedzi bez cytowania? I jak najczesciej uzywaja forum: drzewko czy chronologicznie? Interesuje Cie to?

                            > Ustawienia wątku można zmieniać na bieżąco, nie jest problemem domyślne ustawie
                            > nie od najnowszego, więc jeśli masz kłopot z połapaniem się, kto komu odpisuje,
                            > możesz to zmienić w każdej chwili.


                            Moj problem co do tego juz opisalam, ale widocznie nie przeczytalas, wiec wkopiuje tutaj jeszcze raz:
                            Dobra, jak to ma praktycznie wygladac?
                            Czytam sobie ten watek, ustawiony chronologicznie. Dochodze do postu forumki X, cyt: "Ładnie wymyślone smile ". (Pomijam tu merytoryczna wartosc postu - to tylko przyklad zaczerpniety z tego watku). Zastanawiam sie, do czego forumka sie odnosi... pewnie do calosci jakiegos postu, nie musial byc wcale dlugi, ale zacytowac jej w tej sytuacji nie wolno. Przewijam watek do gory, gdzie moge wybrac ustawienie drzewka. Wybieram. I teraz pojecia nie mam, w ktorym miejscu ten post jest. I co? Czytam calosc od nowa, zeby go odnalezc?
                            • zona_mi Re: lafiorka2 02.04.15, 00:24
                              > Ten argument to jest zupelnie nieprzemyslany

                              Przeciwnie - forum to komunikator zastępujący zwykłą rozmowę, dopuszczalny jest tu język potoczny, więc i pewne zasady z rozmowy na żywo mogą być analogiczne. Nieraz powtarzam po kimś, np. wyrażając zdumienie albo coś w rodzaju:
                              - Nie mam pieniędzy.
                              - Mówisz, że nie masz pieniędzy. A ja widzę stówę wystającą z twojej kieszeni.
                              Czy coś w tym rodzaju smile
                              Ale zasadniczo po prostu wypowiadam swoją kwestię i tyle. Tu też tak można.

                              > Ja mowie o cytowaniu postow 4-5 wersowych...

                              Ja mówię o zasadzie.
                              Bo jeśli uznamy, ze pięciowersowe mogą być, to sześciowersowe różnią się tylko jedną linijką, więc w czym problem itd., zaraz rozpocznie się jałowa dyskusja. Tu jest sprawa jasna - zasadniczo nie cytujemy całych postów i tak jest bezpiecznie. Jeśli czasem się zdarzy - nikt nie cenzuruje masowo takich wpisów. Ale jeśli moderator widzi, ze ktoś nadużywa tego, powinien zwrócić mu uwagę, co też czyni.


                              > A pytalas kiedys forumowiczki, co im bardziej przeszkadza?

                              Spotkałam się wiele razy z uwagami emam w stosunku do cytujących bez opamiętania, by zaprzestali. Nie ma potrzeby pytać, co im bardziej przeszkadza, bo na niecytowanie jest już rozwiązanie - opcja ustawienia w drzewko.

                              > chaos, trudniej polapac sie bez cytowania?

                              Jak wyżej - drzewko.

                              > Dobra, jak to ma praktycznie wygladac?

                              Klikasz w tytuł postu, który chcesz sprawdzić, do czego się odnosi - wtedy reszta wpisów w wątku Ci się zwija, widzisz tylko ten jeden. W tej chwili zmieniasz ustawienia na drzewko -wciąż wątek zwinięty, widzisz tylko ten jeden post, ale już możesz sprawdzić, pod czyim jest podpięty. Sprawdzasz i gotowe.
                              W bardzo długich wątkach, kiedy potrzebuję przeczytać np. kilka sąsiadujących wpisów, czyli jedną gałąź, rozwijam całą setkę, a szukam wpisu np. po nicku lub godzinie, klikając ctrl+f.
                              • sasanka4321 Re: lafiorka2 02.04.15, 00:44
                                > > Ten argument to jest zupelnie nieprzemyslany
                                >
                                > Przeciwnie - forum to komunikator zastępujący zwykłą rozmowę [...]
                                > Ale zasadniczo po prostu wypowiadam swoją kwestię i tyle. Tu też tak można.

                                Zona, prosze Cie! Naprawde trakie rzeczy trzeba tlumaczyc? Czy w zwyklej rozmowie uczesnicza dziesiatki osob jednoczesnie 24 godziny na dobe, przy czym pierwsza cos mowi, potem cztery nastepne, za dwie godziny trzecia odpowiada szostej, za trzy godziny stopierwsza odpowiada drugiej, ktora z kolei mowi cos do osiemnastej?

                                > Ja mówię o zasadzie.

                                Ach... chyba ze tak. Dlaczego tak? Bo tak zawsze bylo. Acha big_grin

                                > Klikasz w tytuł postu, który chcesz sprawdzić, do czego się odnosi - wtedy [...]

                                Cos, jakis sposob to jest. Upierdliwy, skomplikowany i czasochlonny. Jak Ci sie kiedys moze bedzie nudzilo, to przejrzyj ten watek, ustaw chronologicznie, i policz ilosc wpisow co do ktorych za nic nie zorientujesz sie o co chodzi jesli nie przelaczysz na drzewko. I wyobraz sobie, ze za kazdym razem wykonujesz czynnosci, ktore mi tu przedstawilas. I pomysl, czy nie prostsze byloby przewiniecie myszka ekranu tych nieszczesnych cytatow.
                                • zona_mi Re: lafiorka2 02.04.15, 00:59
                                  Serio, dla mnie jest zupełnie niezrozumiałe cytowanie całych postów, nie tylko jako admina, ale jako użytkownika forum zawsze to dziwiło.
                                  Jeśli masz pomysł na usprawnienie w postaci zrezygnowania z zasady o niecytowaniu całych wpisów, zawsze możesz przedstawić go na forum@gazeta.pl.

                                  > Jak Ci sie kiedys moze bedzie nudzilo,

                                  Dlatego mam ustawione domyślne drzewko i spokój.
                                  A ostatnie wpisy sygnalizuje mi czerwona cyferka po prawej.
                                  • nanuk24 Re: lafiorka2 02.04.15, 01:51
                                    Od zawsze wygodniej mi korzystac z drzewka, bo wtedy mam zaznaczone przeczytane i spokojnie moge sobie wrocic do watku, ktory wzrosl do 300tongue_out bez nerwowego szukania i przewijania.
                                  • whitney85 Re: lafiorka2 02.04.15, 17:21
                                    serio? trzeba tyle pisać nie na temat żeby mi się dalej wątku nie chciało czytać???
                                • rosapulchra-0 Re: lafiorka2 02.04.15, 05:52
                                  Skomplikowany? Czasochłonny? Chyba tylko dla ciebie. Żona_mi już jaśniej nie mogła ci tego wyjaśnić. Serio, serio.
                                  • beata985 Re: lafiorka2 02.04.15, 07:27
                                    nie tylko, ja też nie ogarniam tylko się głośno do tego nie przyznaję..suspicious
                                    jak chcę w długaśnym wątku np. o ciastach zobaczyć do kogo odpowiedż się odnosi to też wyknuję ewolucje niemalże alpejskie tongue_out
                          • totorotot Re: lafiorka2 04.04.15, 10:25
                            Jezu, już daj spokój. Tylko Tobie to przeszkadza, jakoś ogni uczestnicy forum nie zgłaszają obiekcji w tym temacie. Sama mam forum ustawione od najnowszego i wygodniej mi się czyta posty, które odnoszą się do czyjejś wypowiedzi i zawierają jej cytat.
                        • rosapulchra-0 Re: lafiorka2 02.04.15, 05:48
                          Nie przeczytane posty podświetlają się na niebiesko, przeczytane na granatowo. To naprawdę jest do odróżnienia. I drzewko to najbardziej optymalne rozwiązanie, aby śledzić dyskusję.
                          • rosapulchra-0 *nieprzeczytane ofkors n/t 02.04.15, 05:48

                    • nanuk24 Re: lafiorka2 02.04.15, 01:45
                      I teraz pojecia nie mam, w ktorym miejscu
                      > ten post jest. I co? Czytam calosc od nowa, zeby go odnalezc?
                      >

                      Nie. Post zaznaczony bedzie na czarno, wiec latwo go znalesc w tlumie przy przewijaniu. Przeczytane posty zaznaczone sa na fioletowo, nieprzeczytane niebiesko.
          • lafiorka2 Re: lafiorka2 01.04.15, 22:30
            zona_mi napisała:

            > Nie cytuj całych wpisów poprzedników, jedynie ew. fragmenty, do których się odn
            > osisz.
            > Jeśli do całości - to bez cytowania.


            ale jaki miałoby sens cytowanie kawalka skoro żeby wszystko miało "ręce i nogi" musiałam zacytowac całość big_grin
            • zona_mi Re: lafiorka2 01.04.15, 23:51
              Właśnie nie, jeżeli odnosisz się do całości wypowiedzi poprzednika, w ogóle nie ma potrzeby cytować, przy drzewku widać wyraźnie kto komu odpowiada. Można ew. zaznaczyć nick, do którego się zwracasz i to powinno wystarczyć.
      • iwoniaw Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:58
        CytatCo ciekawe i dość częste w tego typu histo
        > riach ciotka była (jest) bardzo majętna.


        Nie rozdaje po utracjuszowsku ekstrawaganckich (= zakupionych za pieniądze) prezentów na prawo i lewo, to i majętna big_grin
        • kota_marcowa Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 17:10
          Ja myślę, że to raczej kwestia charakteru, są osoby niezamożne, które chytrzą tak samo, tylko u zamożnych bardziej się rzuca w oczy wink
        • mozambique Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 10:47
          no to jzu wiadomo czemu jest majętna
      • skat_0 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 22:12
        ciotka mojej kumpeli była stewardesa w Locie, też dostawała różności z logiem; a te chusteczki nawilżane pamiętam ich zapach do dziś smile
    • una_mujer Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 15:29
      Ja mam koszmarne wspomnienia z dzieciństwa z tym związane - do dziś nie znoszę niespodzianek. Otóż moja mama wychodziła z założenia, że prezent ma być przede wszystkim praktyczny, więc dostawałam na Święta czy urodziny rzeczy, które i tak mi musiała kupić (kurtka, buty, bluzka). Wybierała to według własnego gustu, który mniej więcej od 10 roku mojego życia rozmijał się z moim i z tym "co się nosi", więc dostawałam np, różową bluzeczkę w czasie, kiedy róż był największym obciachem, albo sweterek ze srebrną nitką... Wiele Świąt przez to przepłakałam, mama była absolutnie niereformowalna i ciężko obrażona, że nie jestem wdzięczna...
      • stacie_o Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 15:33
        ojej biedna.
      • kai_30 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 20:15
        una, siostro! Nie zliczę nawet, ile razy jako dziecko beczałam, otrzymawszy jakieś paskudne kozaki pod choinkę, w których potem musiałam chodzić, bo innych nie miałam. Do tej pory tak jest, praktyczny prezent to podstawa - ponieważ głośno protestuję i nie chcę przyjmować uroczych barchanów "z rynku", mamusia potrafi mi je ukradkiem podrzucić do szuflady, skarpety podobnie. Niereformowalna jest, ale na szczęście nie muszę już w tym chodzić.

        Aha, na nowe mieszkanie dostałam od niej mop z wiadrem big_grin
        • goodnightmoon Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 07:54
          kai_30 napisała:

          > Do tej pory tak jest, praktyczny prezent to podstawa

          Czasem ustalamy z mezem, ze "w tym roku kupujemy sobie pod choinke cos praktycznego", ale my jestesmy juz dorosli smile Dac cos takiego dziecku pod choinke, to juz ... nie wiem jak nazwac sad

          > Aha, na nowe mieszkanie dostałam od niej mop z wiadrem big_grin

          Akurat jako prezent na parapetowe to git smile
    • goodnightmoon Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 15:43
      Takich debilizmow, jak opisujecie, sobie nie przypominam, zawsze dostawalam adekwatne (tansze lub drozsze) prezenty.

      Raz tylko znajomy sie wyglupil - na moje urodziny przekazal przez kolezanke ladnie opakowany, dosc duzy prezent (sam nie przyszedl na impreze). Okazalo sie to cos w rodzaju matrioszki - duzo warstw, pudeleczek, a w srodku jakis drobiazg.
      W sumie byl ubaw przy rozpakowywaniu, ale bylam troche rozczarowana, bo spodzielalam sie jakiejs fajnej niespodzianki smile
      • lafiorka2 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:56
        goodnightmoon napisała:


        >
        > Raz tylko znajomy sie wyglupil - na moje urodziny przekazal przez kolezanke lad
        > nie opakowany, dosc duzy prezent (sam nie przyszedl na impreze). Okazalo sie to
        > cos w rodzaju matrioszki - duzo warstw, pudeleczek, a w srodku jakis drobiazg.
        > W sumie byl ubaw przy rozpakowywaniu, ale bylam troche rozczarowana, bo spodzie
        > lalam sie jakiejs fajnej niespodzianki smile
        >

        a mój bratanek się cieszył....Tez tak zrobiłam, na samym spodzie kinder jajko....a w kinder jajku kasa smile
        • a1ma Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 01:07
          Jak włożyłaś kasę do kinder jajka?
          • nanuk24 Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 01:53
            Zjadla czeklade, a oddala mu same plastikowe jajkowink
    • zazou1980 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:03
      Na 18-tke dostalam od ciotki ojca szampon johnson?s baby,duza butle
      • gaga-sie Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 17:14
        Może na pożegnanie z dzieciństwemwink
    • anorektycznazdzira Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:11
      No to po podobnym schemacie co u Ciebie:
      szwagierka musiała najwyraźniej posprzątać u siebie w domu szafę, bo znienacka nas odwiedziła z reklamówką używanych (bardzo) ciuchów zawierających m.in. skarpety, jakieś gacie jej męża (dla mojego męża, jej brata) etc.
      Niestety mam taki kij w tyłku że poczułam się autentycznie obrażona. Uznałam że jej wtedy ewidentnie padło na głowę.
    • sanciasancia Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:22
      Na siedemnaste (chyba) urodziny dostałam od babci kasetę magnetofonową, o tym jak się uchronić przed zarażeniem kiłą i dlaczego kiła jest niebezpieczna. Byłam wtedy bardzo nieszczęśliwie zakochana i nie wiedziałam, czy śmiać się czy płakać.
      • goodnightmoon Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:32
        sanciasancia napisała:

        > dostałam od babci kasetę magnetofonową, o tym jak się uchronić przed zarażeniem kiłą i dlaczego kiła jest niebezpieczna.

        Eeeee, no ten prezent mial przynajmniej jakas wartosc edukacyjna big_grin
        • sanciasancia Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:43
          Oczywiście. Babcia była jednym z najlepszych wenerologów w mieście i to był świetny materiał edukacyjny na temat kiły.
          • goodnightmoon Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:48
            Kurcze, po prostu wymarzony prezent dla 17-latki smile
            • gaga-sie Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 17:10
              Jeszcze do kompletu preparat do zwalczania grzybicy stóp i byłoby gitbig_grin
      • najma78 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 17:24
        sanciasancia napisała:

        > Na siedemnaste (chyba) urodziny dostałam od babci kasetę magnetofonową, o tym j
        > ak się uchronić przed zarażeniem kiłą i dlaczego kiła jest niebezpieczna. Byłam
        > wtedy bardzo nieszczęśliwie zakochana i nie wiedziałam, czy śmiać się czy płak
        > ać.
        >
        Bardzo praktyczny prezent. A w koncu jak zareagowalas, smiechem czy placze
        • sanciasancia Re: Żałosne prezenty 02.04.15, 00:49
          E, tam, jak się ma w rodzinie wenerologa, to się wie w wieku jakichś dziesięciu lat, że należy używać prezerwatyw, bo krętek blady to o tyle pikuś, że nie jest penicylinooporny (przynajmniej nie był, jak miałam te siedemnaście lat). Prezent dostałam dobre dziesięć lat za późno.
          Babci oczywiście podziękowałam, śmiałam się już w domu.
      • atena12345 Re: Żałosne prezenty 03.04.15, 07:48
        sanciasancia napisała:

        > Na siedemnaste (chyba) urodziny dostałam od babci kasetę magnetofonową, o tym j
        > ak się uchronić przed zarażeniem kiłą i dlaczego kiła jest niebezpieczna.

        big_grin
    • mejerewa Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:25
      Dostałam dla mojej nowonarodzonej córki niemowlęcy ręcznik z kapturem, zakupiony w lumpeksie. Śmierdzący i zszarzały, natychmiast wylądował w przedpokoju jako szmata do podłogi. Co ciekawe, kupiła go lekarka, niebiedna, wiedząca, że ja w ogóle w ciucharniach nie bywam i nie kupuję. I wiedziała, że mam całą porządną wyprawkę po starszej córce, więc na pewno nie potrzebuję ręcznika. Było mi głupio i przykro.
    • heca7 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:34
      Gdzieś tu przeczytałam- chyba na Forum Humorum jak dziewczyna wyprawiała swoje imieniny. Podkreślam to były JEJ imieniny. Przyszła teściowa i przyniosła jej prezent- patelnię a jej mężowi (swojemu synowi nie obchodzącemu nic) koszulę i wino big_grin
      • sanciasancia Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:42
        O, moja teściowa dała mi wino na imieniny, jak byłam w ciąży. Przyniosła je i stwierdziła, że "marzy,  żeby wypić moje zdrowie". Moja teściowa nie jest alkoholiczką. Nie jest też złośliwa. Po prostu jest skoncentrowana na sobie.
        • kai_30 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 20:22
          sanciasancia napisała:

          > O, moja teściowa dała mi wino na imieniny, jak byłam w ciąży.

          O, to przypomniało mi dwa prezenty big_grin Jeden od cioci (ciocia dość zamożna, ale baaardzo oszczędna, normą bywały prezenty w rodzaju napoczętego mydła w płynie itd), drugi od teściowej. Ciocia odwiedziła nas, kiedy byłam w siódmym miesiącu ciąży, brzuchol miałam naprawdę pokaźny, biust takoż. I wręczyła mi koronkowe body zapinane w kroku, rozmiar S, używane, ale to juz szczegół. Model lata osiemdziesiąte, na oko big_grin

          I prezent od teściowej - odwiedziwszy świeżo narodzonego wnuka, wręczyła mi (3 dni po porodzie) pudełko czekoladowych baryłek z alkoholem big_grin
      • ga-ti Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 18:02
        Żeby synkowi przykro nie było smile
    • mona_mayfair Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:41
      Od ex-teściowej dostałam kiedyś pokaźne pęto salami... 3 m-ce po terminie;p Dobrze, że stała się ex zanim zdążyła mnie ex-terminowac ;p
      • mona_mayfair Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:43
        Tak sobie mysle, ze to określenie chyba do salami nie bardzo pasuje, ale wiadomo o co chodzi ;p
        • kota_marcowa Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:54
          O ja pierdziu, chciała cię otruć big_grin
          • mona_mayfair Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:56
            Ewidentnie, ale uparcie sie wypierała;p
    • cauliflowerpl Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 16:56
      Świetny wątek, uśmiałam się smile

      Jako nastolatka dostałam od ówczesnego chłopaka:
      - patyk w ciekawym kształcie (tak, patyk)
      - bukiet róż zajumanych sprzed Urzędu Miasta, licznie zamieszkany przez mszyce.
      • cauliflowerpl Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 17:04
        Ach! I od cioci na komunię walkmana i kasetę, nówkę, czystą, żebym sobie mogła nagrywać piosenki. Zaklejoną folią. Do dziś nie wiem, jak ciotka zakleiła, bo jak raz przez przypadek włożyłam ją odwrotnie, to okazało się, że jest na niej nagranie, w którym sama kilka miesięcy wcześniej brałam udział.
        Najbardziej żałosne było to, że ciotka była bardzo zamożna.
    • fomica Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 17:30
      Babcia mojego męża lubi rozdawać edukacyjne ulotki pobrane np. z osiedlowej przychodni. Ładnie je pakuje, owija papierem i sznureczkiem i wręcza. Ostatnio dostałam taki pakunek na temat żywienia niemowląt, kilka broszurek, które po przyjrzeniu okazały się materiałami reklamowymi.
      • ghrtth Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 18:52
        To akurat mnie rozczuliło wink Nadawałaby się do Amelii wink "Babcia męża fomicy lubi segregować broszurki reklamowe tematycznie, starannie je pakować i dawać bliskim w prezencie (końcowe ujęcie: zadowolona babcia poprawiająca wstążkę na pakunku). Babcia męża fomicy nie lubi kiedy dzieci w poczekalni wykradają broszurki, zgniatają je w kulki i wyrzucają do kosza (babcia stoi nad koszem i kręci głową)"
        • evolene Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 19:51
          Ładnie wymyślonesmile
        • ofelia1982 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 21:48
          brawosmile zobaczyłam to oczyma wyobraźni!
        • mishkoo Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 22:41
          Piękne!!! Świetnie to wymyśliłaś💕
    • ga-ti Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 17:56
      Miałam napisać, że nic takiego mi się nie przytrafiło, ale sobie przypomniałam. W prezencie ślubnym od siostry teściowej dostaliśmy komplet sztućców na 6 osób, taki zwyczajny, ze sklepu 'wszystko dla domu' wink I jeszcze byłoby ok. no do wytłumaczenia, gdyby nie to, że ciotka z zagranicy przyjechała, z przyjacielem (nie zaproszony, niepoliczony, bo nikt o jego istnieniu nie wiedział, znaczy teściowa może i wiedziała, tylko wstydziła się przyznać, czy jak?), trzy dni przed weselem siedzieli na głowie mojej mamie. Mąż z nadzieją szukał w pudełku jakiś euro... nie znalazł. Było mu cholernie przykro i wstyd za ciotkę uncertain

      Tak poza tym to prezenty dla dzieci nie zawsze trafione w wiek dziecka, czy taka koszmarna chińszczyzna rozwalająca się zaraz po rozpakowaniu sad
    • wuika Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 17:59
      Babcia ze swoją siostrą odwiedziły mnie kiedyś w szpitalu - akurat byłam po operacji okulistycznej. Dostałam:
      - paczkę zleżałych rodzynek,
      - długopis firmówkę - reklamówkę.
      Bo przecież jak nic przez kilka dni nie widziałam, to się nie zorientuję!

      Mój brat na komunię w latach 90-tych dostał wybrakowaną (brak stron od 700 do 750) encyklopedię z lat 70-tych.

      Raz dostałam piżamę mocno dziecięcą - ja miałam z lat 12-13? - z tekstem, że dla córki obdarowującej jest już za mała (dziewczynka młodsza ode mnie lat 2 czy 3).
      • aqua48 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 18:17
        Moja Mama celowała w takich prezentach. Typu - skarpety pod choinkę. Bardzo była zdziwiona , że obraziłam się na nią kiedy dostałam na urodziny.. plastikowy nocnik dla mojego dziecka. Wszak dziecko było w takim wieku, że już niedługo miał się przydać smile
        Mam też koleżankę, która uwielbia dawać takie prezenty, albo przychodzić w ogóle bez niczego twierdząc, że... nie miała czasu nic kupić. Pod domem mam sklep otwarty do 21 i bez problemu można choć butelkę wina, albo czekoladki w nim kupić.
    • beata985 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 18:15
      i tam..
      moja chrzestna obiecała mi, że jak zdam maturę to na studniówkę dostanę piękną sukienkę...
      wink
      maturę zdałam a sukienkę kupiłam sobie sama....
      • iwoniaw Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 18:16
        Cytatmoja chrzestna obiecała mi, że jak zdam maturę to na studniówkę dostanę piękną
        > sukienkę...


        Cwana chrzestna, wszak przed studniówką to na bank nie mogłaś zdać matury big_grin
        • beata985 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 18:26
          najlepsze jest to, że ja do dzisiaj się zastanawiam czy ona faktycznie wiedziała co zaproponowała czy po prostu walnęła co jej slina na język przyniosła i nie skojarzyła tej kolejności....
    • iwoniaw Zastanawiające, że takim ludziom nie jest 01.04.15, 18:23
      zwyczajnie wstyd dawać takie rzeczy jako prezenty. Jak można nie czuć, że - nawet zakładając, iż celowo chcą zrobić przykrość obdarowanemu albo "po prostu" totalnie go lekceważą - przecież sami w ten sposób wychodzą na idiotów wyjątkowego sortu?
    • arwena_11 Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 18:24
      Moja koleżanka o niewielkim biuście dostała na 18 od kolegów sztuczny biust. No szczęśliwa nie byłasad
    • hamerykanka Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 18:29
      Moja ciotka byla w tym mistrzem (byla, bo wyemigrowalam i juz sie nie spotykamy). Dodatki z gazet jako prezenty na urodziny, plastikowe koraliki na zylce, bluzeczki z ciuchlandow zupelnie nie w moim guscie, stare ubrania po sobie (ciotka z tym co latwiej przeskoczyc niz obejsc, a ja bardzo szczupla w tym czasie), smierdzace naftalina.
      Moja przyjaciolka sprezentowala mojemu mezowi drewniana figurke Murzyna z wielkim...w rekach. Maz nie docenil, chociaz ma duze poczucie humoru.
    • kosmos_pierzasty Re: Żałosne prezenty 01.04.15, 19:30
      W dziwnych prezentach z lumpeksu celuje teściowa, chodzi o prezenty dla jej wnuczki: zwykle zniszczone zabawki, pęknięte kubki, sprane za duże ubrania, itp, itd.
      Ja z kolei mam jedną ciocię o fatalnym guście i skromnych zasobach. Prezenty zwykle z bazarku, chińskiego sklepu... Z czasem nauczyłam się je lubić - ot taka ekstrawagancja. Używam tych niepięknych drobiazgów, bo ciocię lubię i już smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka