Dodaj do ulubionych

dziwna sprawa

13.09.04, 08:27
Sprawa jest stara i przedawniona, ale brak rozwiazania meczy mnie nadal.
Mialam kolezanke, Ewe. Zaprzyjaznilysmy sie juz w pierwszej klasie
podstawowki. Do liceum tez poszlysmy razem, chociaz nasz drogi troche sie
rozeszly. Mialysmy inne towarzystwa, ale nadal sie przyjaznilysmy. Studia i
praca spowodowaly, ze widywalysmy sie sporadycznie, ale czasem do siebie
pisalysmy maile lub gadalysmy przez telefon. Do pewnego momentu.
Momentem przelomowym bylo moje zamazpojscie. Wychodzac za maz bylam w ciazy i
Ewa o tym wiedziala. Byla na moim slubie i weselu. I na tym urwal sie nasz
kontakt. Przez caly okres ciazy nawet raz nie zadzwonila, zeby zapytac, czy
wszystko jest OK. Nie zadzwonila tez z gratulacjami, jak juz urodzilam
coreczke. Potem spotkalysmy sie przypadkiem, ona przepraszala, ze nie miala
czasu itp. Powiedziala, ze przyjdzie za tydzien. Ja czekalam, ona nie
przyszla. I nie zadzwonila. Rok pozniej umowilam sie na spotkanie u mnie w
domu z nasza wspolna kolezanka. A ta kolezanka namowila Ewe, zeby zabrala sie
z nia, co Ewa przyjela niby z entuzjazmem. Kolezanka przyszla, Ewa nie. Potem
przyslala mi maila, ze przeprasza, ale miala gosci i zapomniala.
Teraz nie widujemy sie w ogole, nawet na ulicy (mieszkamy w tym samym
miescie) i moze dobrze, bo mam do niej zal o jej niejasne dla mnie
zachowanie. Ma oczywiscie prawo do tego, ale wolalabym, zeby wyjasnila mi
dlaczego nie ma ochoty widziec mnie ani mojego dziecka (ktorego nigdy nie
widziala mimo, ze corka ma juz 4 lata). Jak myslicie, dlaczego ona skonczyla
nasza znajomosc w momencie jak ja zalozylam rodzine? Dodam,ze ona jest wciaz
samotna... Z zazdrosci?
Obserwuj wątek
    • oyate Re: dziwna sprawa 13.09.04, 08:47
      Witaj w klubie. W prawdzie moja "przyjaciółka" widziała moje córeczki, jest
      nawet chrzestną jednej. Ale od kąd wyszłam za mąż (w czerwcu tego roku dopiero
      jak dzieci skończyły 2 lata), to ona przestała przychodzić. Niby ma dużo pracy
      i nie ma czasu ale z inną koleżanką wędruje sobie po mieście. Ja osobiście
      stwierdziłam, że jeśli nie dla mnie to mogła by przynajmniej przyjść do swojej
      chrześnicy. Ja już straciłam ochotę na spotykanie się z nią.
    • koleandra Re: dziwna sprawa 13.09.04, 09:06
      Tak, z zadrości, ale nie tylko.
      Będąc juz w ciąży Ty na pewno sie mocno zmieniłaś, juz nie byłas tą dawną
      zwariowaną osobą, wolną i w ogóle. Zobaczyła, że Ty juz jesteś inna, że masz
      juz swoja rodzinę, swój świat tak różny od jej świata, od Waszego starego
      wspólnego świata. Może to to, o czym pisała kiedyś lipiec - że zwariowałaś na
      punkcie dziecka, rodziny, że juz nie ma takich głupotek, z których sie mozna
      śmiać, że juz nie ma po prostu o czym gadać bo Ty tylko o swoim dziecku. A może
      zwyczajnie masz ciągle jakieś problemy, takie, których ona nie rozumie...
      Ale to tylko moje takie przypuszczenia....

      Mogło to też nastąpić z zazdrości. Co innego jak Ty miałąs chłopaka, ona miała
      chłopaka, mogłyście o nich plotkować, nie traktowałyście tych związków całkiem
      serio. Mąż to juz całkiem co innego, przyjaciółka poszła w odstawkę, stała sie
      mniej ważna, na pierwszym planie jest dziecko i mąż.
      Ona teraz ma całkiem inny świat... a może zwyczajnie też chciałaby miec męża i
      dziecko? tak bardzo chce ale nie może, nie ma takiej szczęśliwej rodziny jak Ty.
      Może ona czuje tak jakbyś Ty "awansowała" a ona została w szarym tyle?

      To proste jest, wystarczy sie postawić na miejscu Twojej przyjaciółki,
      wyobrazić sobie co Ty bys czuła.
      • rewolucja128 Re: dziwna sprawa 13.09.04, 09:28
        Wiesz, to byloby logiczne gdyby nie to, ze ona w ogole od slubu mnie nie
        widziala, nie rozmawiala ze mna wiec w ogole nic o mnie nie wie. Nie ma
        pojecia, czy sie zmienilam, czy zwariowalam czy nie smile Od mojego wesela mozna
        powiedziec, ze w ogole ze soba nie rozmawialysmy.
    • gagunia Re: dziwna sprawa 13.09.04, 09:17
      wydaje mi sie, ze jednak to nie byla przyjazn tylko zwykle kolezenstwo. odnosze
      wrazenie, ze niewiele wiesz o ewie, jej problemach, zyciu osobistym. byc moze
      nie uklada jej sie w zyicu i spotkania z toba sprawiaja jej przykrosc. i nie
      chodzi tu o zawisc, zazdrosc, tylko zwykle poczucie osamotnienia....
    • wrokk Re: dziwna sprawa 13.09.04, 11:20
      Może po prostu boi się opowieści o zupkach i kupkach...
      A może - jeśli jest samotna - boi się odwiedzać "szczęsliwe rodzinki" bo ją to
      dołuje.
      Pozdrawiam
      Kasia
      • alex05012000 Re: znam jeszcze dziwniejszą... 13.09.04, 16:36
        otóż na studiach miałam przyjaciółkę, byłyśmy jak papużki nierozłączki, zawsze
        razem, naprawdę blisko, ona założyła rodzinę, urodziła dziecko, rozwiodła
        sie... byłam przy niej, potem po kilku latach ja wyszłam za mąż, nie mieliśmy
        dzieci, nie byliśmy bogaci... była świadkiem na naszym ślubie, potem bywała u
        nas kilka razy, czasami sie widywałyśmy w kawiarni.. stopniowo coraz rzadziej,
        potem kontakt sie całkiem urwał, ja akurat byłam w upragnionej ciąży, wiedziała
        jak bardzo mi zależy na dziecku, nie odezwała sie ani podczas ciąży, ja
        wysłałam jeszcze list z wakacji, ani potem... wielka przyjażń zmarła, do dziś
        zadaje sobie pytanie DLACZEGO? i nie umiem na nie odpowiedzieć ... nie chodziło
        o dziecko, bo ona dziecko miała... zrobiłam wszytsko żeby podsycić gasnącą
        przyjaźń i nic z tego nie wyszło, zagadka, ciężko powiedzieć dlaczego.... -
        maria mama oli

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka