Dodaj do ulubionych

Otóż drogie panie

03.04.15, 08:59
OECD (kto nie wie co to jest to sobie wygugluje) wytknęło właśnie naszym kochanym rządzącym, że powinni skupić się na tworzeniu instytucji opieki nad dziećmi, a nie wydłużać matkom urlopy rodzicielskie. W OECD nie pracuję, ale już dawno mówiłam, ze należy matkom pomóc w opiece nad dziećmi, tworząc np. żłobki, przedszkola itd. tak aby mogły pracować. Nie wiem jak dla Was ale rządzący dla mnie się kompletnie skompromitowali swoimi ostatnimi działaniami prorodzinnymi: najpierw ulga w PIT - tzw. ulga na dzieci, potem wydłużenie urlopów, teraz rozdawanie 1000 zł tzw świadczenie rodzicielskie. Chyba nie tędy droga.
Obserwuj wątek
    • incubus_0 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 09:27
      Podstawową instytucją do opieki nad dziećmi do ok. 3 lat jest jego rodzina. A żłobek? Jeśli absolutnie nie ma innego wyjścia, to coś musi być.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 09:35
        inc - takie myślenie jest nieeuropejskie ;P takie francuskie kobiety rodzą i wracają do pracy - najlepiej 3 dni po porodzie....
        • to_ja_caryca_katarzyna Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 22:40
          Nie truj. Osiemnascie tygodni po porodzie zostaje sie z dzieckiem w domu. Potem dziecko idzie do niani albo do zlobka. Mozna tez isc na wychowawczy i dostawac zasilek. Mozesz pluc jadem, ale takiego socjalu jak we Francji to w najpiekniejszych snach nie bedzie w Polsce i za sto lat. Tam czlowiek nie boi sie co do garnka wlozy jak dziecko przychodzi na swiat.
      • kk345 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 10:08
        incubus_0 napisała:

        > Podstawową instytucją do opieki nad dziećmi do ok. 3 lat jest jego rodzina.
        HOWGH. Tak od wieków bywało, dziecko zabierało się w pole i było stale przy matce. No, chyba, ze dzieckiem zajmował sie jego 4-5 letni brat, sąsiadka, kiedy matka-praczka musiała biec nad rzekę, albo niańka, kiedy mamusia była ze szlachty. Można też było 2-3 latka posadzić na łące i przyuczać do pasienia gęsi, przynajmniej był na powietrzusmile
        Tak czy inaczej ludzie o żłobkach nie słyszeli i mieli o wiele lepiejsmile
        • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 10:14
          Proponuje zabrac dziecko ze soba do pracy, mozna wstawic wozek i kojec do biura albo postawic obok kasy w sklepie, jesli ktos w fabryce pracuje to moze stroz albo ktos pracujacy na zewnatrz sie zajmie..
          rzadko ktora rodzina moze powozowlic sobie aby kobieta nie pracowala przez 3 lata ale to opcja przy jednym dziecku. Widac polskie panstwo moze zobie pozwolic na placenie kohietom niepracujacym.
          • kk345 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 10:16
            najma78 napisała:

            > Proponuje zabrac dziecko ze soba do pracy
            Yyyyy, ale to do mnie???
            • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 10:22
              kk345 napisała:


              > Yyyyy, ale to do mnie???

              Yyyyyyy a jak myslisz?
              • kk345 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 10:31
                Myślę, ze nie- bo przecież przeczytałaś mój post, pod którym sie dopisałaś i go zrozumiałaś. prawda? I wiesz, ze odpowiedziałaś bez sensu, prawda?
                • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 10:39
                  kk345 napisała:

                  > Myślę, ze nie

                  Skoro tak myslisz to po co zapytalas?

                  I wiesz, ze odpowiedziałaś bez sensu, prawda?

                  Bez sensu? Skork ty nie rozumiesz mojej wypowiedzi to nie moj problem. Naprawde nie muszisz odpowiadac na kazdy post ktory jest wpisany pod twoim smile
                  • kk345 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 10:45
                    Tak sądziłam, masz zaburzony ogląd świata i brak umiejętności łapania kontekstu. Bywa.
                    • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:01
                      kk345 napisała:

                      > Tak sądziłam, masz zaburzony ogląd świata i brak umiejętności łapania kontekstu
                      > . Bywa.

                      big_grinbig_grinbig_grin masz misje odpowiadania na posty ktore nie sa skierowane do ciebie (a tylko sa pod twoimi) plus dodatkowo misje psudopsychologicznych analiz wypowiedzi na forum. Baw sie dobrze. Z mojej strony EOT
                      • kalina_lin Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:04
                        Wiesz, jeśli podpinasz się bezpośrednio się czyjąś wypowiedź, to autor słusznie uważa, że piszesz do niego.
                        Gdybyś chciała ogólnie wypowiedzieć się do tematu dyskusji, wtedy klikasz "odpowiedz" przy pierwszym poście w wątku. Tyle lat na forum i jeszcze nie łapiesz zasad?
                        • kk345 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:06
                          Drzewko przerasta wiele forumek, nie tylko najmę, bądzmy wyrozumiałe przed świętamibig_grin
                          • lilly_about Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:08
                            Przecież najma ci odpowiedziała: a jak myślisz? Skoro pomyślałaś, ze to do ciebie, to świadczy to o twoim poziomie kumania, nie jej smile
                            • kk345 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:10
                              Nie tylko ja widze, ze najma nie bardzo wie ani co, ani komu chciała napisaćbig_grin
                              • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:14
                                kk345 napisała:

                                > Nie tylko ja widze, ze najma nie bardzo wie ani co, ani komu chciała napisaćbig_grin

                                big_grin to raczej ty nie wiesz, bo pomimo ze uwazasz ze post nie byl odpowiedzia na twoj a ja nie zaprzeczylam to nadal masz problem. Moze idz na spacer, to czasem pomaga zdystansowac sie.
                        • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:11
                          kalina_lin napisała:

                          > Wiesz, jeśli podpinasz się bezpośrednio się czyjąś wypowiedź, to autor słuszni
                          > e uważa, że piszesz do niego.
                          > Gdybyś chciała ogólnie wypowiedzieć się do tematu dyskusji, wtedy klikasz "odpo
                          > wiedz" przy pierwszym poście w wątku. Tyle lat na forum i jeszcze nie łapiesz z
                          > asad?

                          Wiesz, nie zawsze odpowiedz umiejscawia sie tam gdzie chcesz nawet wybierajac odpowiedz na na konkretny post. Tak bywa. Daruj sobie wiec instruowanie innych.
                          A kk345 najpierw zapytala czy to do niej, potem odpowiedziala ze uwaza ze nie wiec nie wiem po co dalej sie wysila na dyskusje probujac obrazic wspoldyskutanta.
                          • kalina_lin Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:13
                            Czyli jak rozumiem nie klinkęłaś odpowiedz na ostatni post w wątku tylko na pierwszy? A złośliwe drzewko źle podpieło?
                            • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:18
                              kalina_lin napisała:

                              > Czyli jak rozumiem nie klinkęłaś odpowiedz na ostatni post w wątku tylko na pie
                              > rwszy? A złośliwe drzewko źle podpieło?

                              Wybralam opcje 'odpowiedz cytujac', bo ta zazwyczaj umiejscawia odpowiedz tam gdzie sie chce. Wykasowalam jednak cytata bo nie chcialam go uzywac. Jednak pomimo wybrania tej opcji nie umiejscowil tam gdzie bylo zamierzone. Bywa, ale kk345 i ty robicie z tego big deal. Takze radze spacerek i ochloniecie.
                              • kalina_lin Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:27
                                Bo jako czytelnik również byłam przkonana, że odpowiadasz na post, pod którym się podpiełaś, a odpowiedź ta była cokolwiek nieadekwatna. A zamiast od razu wyjaśnić "źle mnie podpieło" tworzysz jakieś zagadki ("yyy, a jak myślisz ").
                                Ok, sprawa wyjaśniona.
                                • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:34
                                  kalina_lin napisała:

                                  > Bo jako czytelnik również byłam przkonana, że odpowiadasz na post, pod którym s
                                  > ię podpiełaś, a odpowiedź ta była cokolwiek nieadekwatna. A zamiast od razu wyj
                                  > aśnić "źle mnie podpieło" tworzysz jakieś zagadki ("yyy, a jak myślisz ").

                                  nie ja tworze tylko odpowiadalam na pytanie. Jakos kk345 nie miala watpliwosci ze post nie byl do niej ale musiala dodac idiotyczne komentarze zamiast ograniczyc sie do zapytania czy to napewno nie do niej.
                              • chipsi Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:44
                                Opcja "odpowiedz" jest po każdym postem - i pod głównym (na który jak mniemam chciałaś odpowiedzieć) i pod każdą wypowiedzią w wątku (gdzie najwidoczniej kliknęłaś ). Wystarczyło się przyznać do błędu, ot, zdarza się.
                          • wegatka Re: Otóż drogie panie 04.04.15, 00:38
                            najma78 napisała:

                            > Wiesz, nie zawsze odpowiedz umiejscawia sie tam gdzie chcesz nawet wybierajac o
                            > dpowiedz na na konkretny post.

                            To zabrzmiało trochę tak, jak tłumaczenie urzędniczek sprzed 20 lat, gdy wkradł im się gdzieś błąd. Zazwyczaj mawiały "komputer się pomylił" big_grin

                            Piszę na forum od ponad 10 lat i nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby post podpiął się sam pod wypowiedzią osoby innej, niż niż ta, obok której wypowiedzi kliknęłam na "odpowiedz".
    • stacie_o Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 09:45
      To samo mówię. Urlop fajny, co z tego, skoro okazało się, że mimo zapisania dziecka zaraz po urodzinach, na państwowy żłobek nie ma co liczyć sad
      • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 10:00
        Slusznie wytknieto blad. Wydluzanie urlopow macierzynskich spowoduje izolacje zawodowa kohiet. Nie mam na mysli ematek waskich specjalistek ktore to pracuja z domu i zarabiaja po 6 tys ale kohiety wykonujace najprzerozniejsze zawody. Lepiej byloby aby uelastyczniano rynek pracy, czyli mozlowosc pracy na niepelny etat (12, 16, 20, 24 h tygodniowo itp), prace w roznych godzinach np biurowe z mozliwoscia wykonywania wieczorami itp, w weekendy itd. Zamiast wydluzac urlopy i rozdawac tysiace powinno sie zainwestowac w tworzenie legalnych miejsc pracy.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 14:29
          A co da praca na niepełny etat? Przecież ta kobieta dostanie proporcjonalnie mniejszą kasę i co z tym zrobi?
          • kk345 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 14:33
            > i co z tym zrobi?
            Wyda na poł etatu dla niani, albo pół żłobkasmile
          • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 15:28
            zuleyka.z.talgaru napisała:

            > A co da praca na niepełny etat? Przecież ta kobieta dostanie proporcjonalnie mn
            > iejszą kasę i co z tym zrobi?

            Ale cos za cos prawda? Czy to podatnik ma placic takiej kobiecie za to ze ona bedzie przez 10; lat (minimum) w domu z dziecmi? Praca na czesc etatu daje mozliwosc spedzenia wiecej czasu z dziecmi, jesli w dodatku w tym czasie kiedy kobieta jest w pracy zajmuje sie maz lub ktos bliski to sa to oszczednosci dla rodziny, bo pracujac na caly etat oplacanie opieki jest czesto nieoplacalne. Oprocz tego pracujac na czesc etatu jest sie aktywnym zawodowo, co jest korzyscia gdy przechodzi sie na caly etat kiedy dzieci sa juz odchowane.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 15:31
              Kto bliski? Babcia? Babcia nie jest od niańczenia zawodowego wnuków. A i nawet babci się zapłata należy jakby jakaś matka chciała ją bezczelnie wykorzystywać.
              • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 15:42
                zuleyka.z.talgaru napisała:

                > Kto bliski? Babcia? Babcia nie jest od niańczenia zawodowego wnuków. A i nawet
                > babci się zapłata należy jakby jakaś matka chciała ją bezczelnie wykorzystywać.

                Nie musi to byc babcia, moze byc maz, siostra, kuzynka, ktos z rodziny, ze znajomych na zasadzie pomocy wymiennej bez zbytniego obciazania. Wiele znanych mi rodzicow zwlaszcza gdy dzieci sa ponizej 3-go roku zycia (czyli niemaja jeszcze darkowych godzin w przedszkolu) pracuje wtedy gdy drugi rodzic jest po pracy lub przed. Na czesc etatu nie jest to obciazajace a ma konkretne korzysci.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 15:45
                  Jasne, a Ci inni ludzie nie pracują? Czy mają mieć obowiązek posiadania dzieci w tym samym wieku i pracy w innych godzinach, żeby Twoje dziecko jeszcze ogarnąć? Paranoja....

                  • zuleyka.z.talgaru Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 15:46
                    Aha, i jeszcze Ci wszyscy ludzie mają mieszkać w jednym mieście i najlepiej w jednej dzielnicy, żeby jednej mamci było wygodnie. Co za tupet.
                    • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 16:33
                      zuleyka.z.talgaru napisała:

                      > Aha, i jeszcze Ci wszyscy ludzie mają mieszkać w jednym mieście i najlepiej w j
                      > ednej dzielnicy, żeby jednej mamci było wygodnie. Co za tupet.

                      zal mi cie, bo ty zwyczajnie jestes gl...pia.

                      • zuleyka.z.talgaru Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 17:02
                        Tia, bo nie wykorzystuje rodziny do opieki nad dziećmi? Bo uważam, że skoro mam dzieci to NA MNIE a nie na mojej rodzinie (jakkolwiek chciałaby być pomocna) spoczywa OBOWIĄZEK wychowania i zapewnienia opieki podczas gdy jestem w pracy? Bo nie mam żalu, że ktoś dostanie tysiaka przez rok?
                        • to_ja_caryca_katarzyna Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 22:42
                          Zalu to mozna i nie miec, ale mozna tez widziec ze nie tedy droga.
                      • minor.revisions Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 18:03
                        > zal mi cie, bo ty zwyczajnie jestes gl...pia.

                        nie, ona ma rację. Z jakiej pyty krewni i znajomi matki mają za darmo poświęcać swój czas na to, żeby jej pracodawca miał taniego pracownika? Bo wychowanie dziecka to koszt. Ja wiem, że skoro to tłumaczył Marks, to dla ematki z założenia to brednia, ale koszt zatrudnienia człowieka to koszt jego utrzymania przy życiu ORAZ koszt utrzymania jego następców (oraz następców obecnych klientów). Na tej zasadzie, na jakiej żeby krowa dała mleko, najpierw trzeba ją karmić, aż osiągnie odpowiedni wiek.
                  • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 16:32
                    zuleyka.z.talgaru napisała:

                    > Jasne, a Ci inni ludzie nie pracują? Czy mają mieć obowiązek posiadania dzieci
                    > w tym samym wieku i pracy w innych godzinach, żeby Twoje dziecko jeszcze ogarną
                    > ć? Paranoja....
                    >
                    Nie, nie paranoja tylko zycie. My nie mamy rodziny wiec dzieci byly w przedszkolu, korzystalismy tez z opiekunki. Pomagalismy tez sobie wzajemnie ze znajomymi.
                    Podalam w tym watku przyklady znajomych ktorsy pracuja np 10-14 wiec dzieci sa wtedy w szkole a maja 5:lat, inna osoba 18-24 czyli ona w dzien dostepna a wieczorem maz itp. Jesli ktos ma rodzine to czesto pomoc jest na zasadzie wzajemnosci.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 17:03
                      Ale nie każdy ma ochotę angażować rodzinę w opiekę nad dziećmi które powołał na świat - dla mnie to wysługiwanie się. Co innego okazjonalna opieka a co innego codzienna.
                      • to_ja_caryca_katarzyna Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 22:44
                        Daltego dobrze byloby zeby panstwo, w ktorym zyje i place wysokie podatki pomyslalo jak pomoc MNIE, a nie tym, ktorzy do budzetu nie dokladaja, a chetnie z niego biora.
    • klubgogo Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 10:13
      I bardzo dobrze, dla mnie pomysł tego tysiaka jest po prostu chory tak, jak wydłużanie urlopów. Matka, która wypada z obiegu na dłużej niż rok całkiem sporo traci na rynku pracy.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 15:33
        Rzeczywiście sporo biorąc pod uwagę, że zapitalać będzie 43 lata... co najmniej.
    • fadilla Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 10:22
      Przedszkola jak najbardziej, gdy dzieciak osiągnie odpowiedni wiek, żeby do niego isć. Złobki - raczej zło konieczne. Więc te pierwsze dwa, trzy lata zycia dziecko powinno byc z mamą, tatą.
      Świadczenia 1000 zł. maja pomóc osobom zatrudnionym na umowy śmieciowe, którym po urodzeniu dziecka nic nie przysługuje, a wykonuja taką samą pracę, w takim samym wymiarze jak zatrudnieni na umowy. Więc może OECD wytknęłoby patologię zatrudniania na takich warunkach.
      • chipsi Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 10:29
        Jak mnie nie stać na dziecko to się na nie nie decyduję a nie siedzę w domu na utrzymaniu państwa w imię dobra dziecka, które w końcu posiada tez ojca.
        • fadilla Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 10:45
          A osoby zatrudnione na umowy o pracę to po urodzeniu dziecka siedzą na czyim utrzymaniu?
          • chipsi Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 10:58
            Widzę drobna różnicę pomiędzy kilkoma tygodniami a rokiem. Jak połamiesz nogi dłużej siedzisz na L4, tak więc ...
            I tak jak pisałam - pracuje, stać mnie, mogę się rozmnażać. Bo po macierzyńskim dziecko raczej nie przestaje kosztować.
      • to_ja_caryca_katarzyna Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 22:46
        No i zamiast pomoc ludziom zyc godniej to sie napedza patologie. Cudnie.
    • chipsi Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 10:27
      Świadczenie rodzicielskie to jeden z najgłupszym pomysłów o jakich słyszałam. I znowu zamiast wspierać tych co chcą pracować (i płacić podatki) wspierać się będzie patologię. Oczywiście z podatków rodziców, którzy pracować muszą.....
    • e-kasia27 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 10:29
      OECD(co by to nie było, nie chce mi się googlać)jest głupie, jak but.
      Dla dziecka najlepsza opcja to bycie z mamą, a nie w żłobku.
      Żłobki powinny w ogóle zostać zlikwidowane, a matki, powinny dostać dużo więcej niż 1000zł, za wychowywanie nowych obywateli i to nie przez rok, a przez trzy lata, aż dziecko dorośnie do przedszkola.
      • chipsi Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:01
        oj nie troluj.
        • e-kasia27 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 16:45
          Nie trolluję, naprawdę tak uważam.
          Oddawanie dzieci do żłobka, to według mnie barbarzyństwo.
          Trochę lepsza jest niania, ale po co w ogóle rodzić dzieci, skoro się ich nie chce wychowywać, tylko oddaje się je do żłobka, przedszkola, niani...?
          Nie rozumiem, jak można własne dziecko oddać na wychowanie do jakiejś instytucji i nie mieć w zasadzie żadnego wpływu na jego rozwój, tylko dlatego, że kariera w pracy ważniejsza.
          Przez trzy lata kariera się nie zawali, jeśli się jest taką wąską specjalistką, a jak się w biedronce pracuje, to tym bardziej nic się nie zawali przez trzy lata.
          Więc czemu matki rodzą dzieci, a potem się ich jak najszybciej pozbywają?

          • memphis90 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 18:23
            Kasiu, dziecko, a Ciebie kto będzie utrzymywał przez te 3 lata niańczenia potomka?
            • e-kasia27 Re: Otóż drogie panie 04.04.15, 02:55
              Ja już swoje potomstwo odchowałam i trwało to znacznie dłużej niż trzy lata, a i tak nadal nie pracuję, chociaż dzieci już niańczenia od dawna nie potrzebują, bo mnie kariera wąskich specjalistek nigdy nie kręciła, wolę robić inne rzeczy, niż praca.
              Pracą zajmuje się mój mąż, który bardzo lubi pracować i bez pracy żyć by nie mógł. Do tego stopnia lubi, że twierdzi, że nigdy na emeryturę nie pójdzie i będzie pracował aż do setki.
              • memphis90 Re: Otóż drogie panie 04.04.15, 15:46
                Ach, czyli nigdy nie pracowałaś i zawsze byłaś na czyimś utrzymaniu? I zwyczajnie nie mieści Ci się w głowie, że większość rodzin nie jest w stanie utrzymać się z pensji jednej osoby i obydwoje rodzice muszą pracować?
      • lilly_about Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:06
        Ze 4000 bym im dała, bo skoro już siedzą w domu, to niech tez za pieniądze podatników obiadki gotują dla swoich miśków.
      • nutella_fan Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 13:17
        Ja akurat nie mam ochoty siedziec trzy lata w domu i nie chcialab abys ktos tak autorytarmie twierdzil ze to najlepsze rozwiazanie. Sama siedz jak musisz.
    • lady-z-gaga Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 10:31
      Moim zdaniem najlepiej skupic się na jednym i drugim, aby kobiety wybierały to, co w ich konkretnej sytuacji jest najlepsze.
      Różne kobiety z różną psychiką i zawodowym potencjałem, różne dzieci i ich stan zdrowia, różna sytuacja rodzinna i materialna - wszystko mamy pakowac do jednego wora i narzucać, jaką drogę ludzie mają wybrać?
      • stacie_o Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 10:44
        Bingo, zgaga.
      • fomica Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:13
        Hehe, no co ty, przecież wszyscy wiedzą co dla kobiet jest najlepsze - maks pół roku przerwy i zasuwać do roboty! Bo jak nie to izolacja, wykluczenie i w efekcie śmierc głodowa. Kto śmie nawet pomysleć inaczej?
        • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:30
          fomica napisał:

          > Hehe, no co ty, przecież wszyscy wiedzą co dla kobiet jest najlepsze - maks pół
          > roku przerwy i zasuwać do roboty! Bo jak nie to izolacja, wykluczenie i w efek
          > cie śmierc głodowa. Kto śmie nawet pomysleć inaczej?

          Wiele kobiet izolacja zaowodowa i uzaleznienie finansowe od partnera dotyczy, wiecej niz sie niektorym wydaje. Bezrobocie dotyka czesciej kobiet, nizsze place, w pl dodatkowo brak elastycznosci rynku pracy plus niechec pracodawcow do zatrudniania mlodych kobiet ktore maja male dzieci na umowach z uwagi na ryzyko czestych zwolnien z puli opieki nad dziecmi. Po tzw odchowaniu dzieci do wieku kiedy sa one w miare samodzielne czyli 10-13 lat kobiety maja gorsza sytaucje na rynku pracy ze wzgledu na wiek i kolo sie zamyka.
          Chyba najlepiej zeby same decydowaly ile czasu chca poswiecic wychowaniu dzieci ale bez sugesti typu do 3 lat dziecko powinno byc tylko z matka (ewentualnie tata).
          • beataj1 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:49
            Masz rację częściowo. A le biorąc pod uwagę to jak dziecko komplikuje zycie kobiet to najlepiej by było by tych dzieci w ogóle nie miały. Wtedy niemuszną z niczego rezygnowac, moga pracować ile chcą i są od nikogo zależne. A nie o to chodzi.
            Nie chodzi tez o to by mieć dzieci i upychać je po placówkach.
            Sa kobiety (i to wcale nie taka mniejszość) które po prostu chcą być ze swoimi dziećmi na początku. Chcą im dać swoją bliskość i uwagę. I zależy im na tym by przez te pierwsze lata gdy matka (lub ojciec to kwestia umówienia się ) jest najbardziej potrzebna z nim być.
            Nie ciocia z placówki, nie niania na godziny, ale rodzic.
            Psychologia mówi dosyć jasno że to jest optymalne rozwiązanie.
            Nie lubie tego argumentu ale aż się prosi by go użyć: nie po to rodziłam dziecko by widzieć je po 2 godziny dziennie i by mi go pani z placówki wychowywała/tuliła i dbała o nie. Zachodząc w ciąże liczyłam sie z tym że pierwsze lata z nim spędzę bo dla niej i dla minie to najlepsze rozwiązanie. I było to dla mnie ważniejsze od pracy. Jakby praca była ważniejsza to bym dzieci nie miała - w dzisiejszych czasach da się tak zrobić..
            • fomica Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:01
              Podpisuje sie pod każdym słowem, zwłaszcza ostatnim akapitem. I pisze to jako "korpoczłowiek" po paru latach intensywnej pracy, wyjazdów słuzbowych, integracji i tej całej otoczki. Naprawdę, nie samą pracą żyje człowiek smile Powtarzanie mentorskim tonem jaka to krzywde robi kobietom urlop macierzyński i jak to kluczowa sprawa w życiu kobiety żeby jak najszybciej popędzić do pracy przyprawia mnie o mdłości.
              • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:14
                fomica napisał:

                >Naprawdę, nie samą pracą żyje człowiek smile Powtarzanie mentorskim tonem jaka to krzywde robi kobietom urlop macierzyński i jak to kluczowa sprawa w życiu kobiety żeby jak najszybciej popędzić do pracy przyprawia mnie o mdłości.

                Ale ty (jak wiekszosc kobiet w pl) znasz tylko wersje 8h + pracy. Rok macierzynskiego moze krzywdy nie zrobi ale jesli z tego roku zrobi sie wiecej bo babci na full time do opieki brak a koszt opiekunki pochlonie prawie to co zarobi matka plus widzi sie dziecko 2 h dziennie to soe okazuje ze rezygnacja z pracy jest jedyna opcja. Dlatego wlasnie jak napisalam w poscie ponizej powinien byc dostep do elastycznego rynku pracy, zwlaszcsa gdy pieniadze nie sa priorytetem.
                • minor.revisions Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 16:07
                  > Rok macierzynskiego moze krzywdy nie zrobi ale jesli z tego roku zrobi sie wiecej bo babci na full time do opieki brak

                  Klimat frikowej babci na full time to jest w ogle granda, bo co to w praktyce oznacza? Że babcia [racuje za friko na pracodawcę matki, który czerpie profity z pracy ich obu, ale płaci tylko jednej.
                  • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 16:39
                    minor.revisions napisała:

                    > > Rok macierzynskiego moze krzywdy nie zrobi ale jesli z tego roku zrobi si
                    > e wiecej bo babci na full time do opieki brak
                    >
                    > Klimat frikowej babci na full time to jest w ogle granda, bo co to w praktyce o
                    > znacza? Że babcia [racuje za friko na pracodawcę matki, który czerpie profity z
                    > pracy ich obu, ale płaci tylko jednej.

                    w praktyce tak to wlasnie jest.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 17:00
                      Więc tego należy unikać.
            • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:06
              beataj1 napisała:

              > Nie lubie tego argumentu ale aż się prosi by go użyć: nie po to rodziłam dzieck
              > o by widzieć je po 2 godziny dziennie i by mi go pani z placówki wychowywała/tu
              > liła i dbała o nie. Zachodząc w ciąże liczyłam sie z tym że pierwsze lata z nim
              > spędzę bo dla niej i dla minie to najlepsze rozwiązanie. I było to dla mnie wa
              > żniejsze od pracy. Jakby praca była ważniejsza to bym dzieci nie miała - w dzis
              > iejszych czasach da się tak zrobić..

              Nie chodzi o to aby byc zmuszonym wybierac pomiedzy praca zawodowa a macierzystwem. Rynek pracy powienien byc na tyle elastyczny aby umozliwic tym rodzicom ktorzy chca prace nie ograniczajac radykalnie ich czasu spedzonego z dziecmi. Podajac swoj przyklad ja pracuje nadal 30h tyg w godzinach kiedy dzieci sa w szkole plus mam wolne wakacje. Dla mnie jest bardzo wygodna opcja tak dlugo jak mlodszy (7lat) bedzie dojrzewal do wiekszej samodzielnosci. Mam czas aby z nimi byc po zajeciach w szkole, odebrac corke (12) ze szkoly gdy konczy pozniej, ogarnac zajecia dodatkowe, poczytac, pocwuczyc tabliczke mnozenia itp, przygotowac posilek (to juz przejmuje maz bo pracue od 6-14) i zjesc go wspolnie, zazwyczaj ok 5 itp.
              Inna znajoma ma dwoje dzieci (blizniaki) w wieku 5 lat, pracuje od 10-14 czyli jest w stanie zawiesc i odebrac ze szkoly a w wakcje zajmuje sie tesciowa nauczycielka ktora ma wtedy wolne, maz pracuje od 8.30 do 17.30. Im taki uklad pasuje.
              Inna znajoma pracuje tylko wieczory, jest sekretarka w firmie prawniczej, jej praca to od 18-24. Ona w dzien jest dostepna, wieczory ogarnia maz. Itp.
              • beataj1 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:10
                Zgadzam się. Ale też nie mam złudzeń że te zmiany trzeba poniekąd wymusić na pracodawcach. Oni sami z dobrego serduszka tego nie zrobią. Zwłaszcza przy dzisiejszym rynku pracy gdzie zamiast potencjalnie problematycznej kobiety można zatrudnić mróweczkę faceta który nawet jak ma dzieci to jakby ich nie miał. Pewnie rozwiązania trzeba narzucić bo samo się nie zrobi.

                Sama korzystam z podobnego rozwiązania - mam dziecko, pracuje w domu. Ale nie mam złudzeń takie rozwiązanie to nic oczywistego to po prostu moje bardzo duże szczęście bo trafiłam na genialnego pracodawcę.
                • kk345 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:18
                  No i masz zawód, który można wykonywać w domu, bo to wcale nie jest oczywistość- ta przysłowiowa sprzedawczyni z Biedronki pracy do domu nie zabierze...lekarka, czy pracownica farbyki łożysk też nie.W sumie dość niewiele jest zawodów, które to umożliwiają.
                  • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:29
                    kk345 napisała:

                    > No i masz zawód, który można wykonywać w domu, bo to wcale nie jest oczywistość
                    > - ta przysłowiowa sprzedawczyni z Biedronki pracy do domu nie zabierze...lekark
                    > a, czy pracownica farbyki łożysk też nie.W sumie dość niewiele jest zawodów, kt
                    > óre to umożliwiają.

                    No i wlasnie, jesli praca na czesc etatu to tylko z domu. O to chodzi zeby kasjerka w supermarkecie mogla pracowac np od 10-14 (tak jak moja znajoma), zeby leakrz mogl pracowac 3 dni w tygodniu albo tylko 4h dziennie, a pracownica w fabryce mogla pracowac np tylko w soboty i niedziele po 8h.
                    • kk345 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 13:09
                      Nie dość, ze odpowiadasz na posty, niekierowane do ciebie, to jeszcze bez zrozumienia ich treści.

                      Pisałam do Beataj, w odpowiedzi na jej stwierdzenie:
                      >Sama korzystam z podobnego rozwiązania - mam dziecko, pracuje w domu

                      Czego nie rozumiesz i skąd argument z czapy o części etatu w jej przypadku?
                      • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 13:21
                        kk345 napisała:

                        > Nie dość, ze odpowiadasz na posty, niekierowane do ciebie, to jeszcze bez zrozu
                        > mienia ich treści.
                        >
                        > Pisałam do Beataj, w odpowiedzi na jej stwierdzenie:
                        > >Sama korzystam z podobnego rozwiązania - mam dziecko, pracuje w domu
                        > ]
                        >
                        > Czego nie rozumiesz i skąd argument z czapy o części etatu w jej przypadku?

                        Hehehe, widze ze nie bylas na spacerze i nie ochlonelas, wiec idz a jak worcisz to napisj sie herbaty na uspokojenie.
                        Skomentowalam twoj post ale jak widac masz problem z rozpoznaniem tego i rozumieniem.
                    • minor.revisions Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 18:27
                      > O to chodzi zeby kasjerka w supermarkecie mogla pracowac np od 10-14 (tak jak moja znajoma)

                      To rozwiązanie ma sens tylko wtedy, kiedy praca jest blisko domu, bo inaczej czas spędzony na dojazdy po to, żbey popracować za połowę kasy, pochłania za dużo (i mam tu na myśli również kasę, którą trzeba odpalić za opiekę, również podczas dojazdu matki do pracy).
                  • beataj1 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:36
                    Wiem. Dlatego napisałam że mam bardzo dużo szczęścia.
                    I dlatego uważam że nie ma co czekać aż rynek sam z siebie się tym zajmie - bo się nie zajmie. Tu trzeba zmusić pracodawców do zmian.
                    • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:39
                      beataj1 napisała:

                      Tu trzeba zmusić pracodawców do zmian.

                      Zaczac trzeba od prawodawcow czyli rzadzacych, to oni powinni zachecic pracodawcow do uelastycznienia rynku pracy.
                      • beataj1 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:44
                        Zgadzam sie.
                        Tylko zauważ - oni wszyscy solidarnie na ten temat milczą. NIKT nie podejmuje tego tematu.
                        Nawet gdybym chciała na kogoś takiego zagłosować - nie ma go.
                        • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 13:05
                          beataj1 napisała:

                          > Zgadzam sie.
                          > Tylko zauważ - oni wszyscy solidarnie na ten temat milczą. NIKT nie podejmuje t
                          > ego tematu.
                          > Nawet gdybym chciała na kogoś takiego zagłosować - nie ma go.

                          Rozumiem ale to nie oznacza ze nie mozna im tego zaproponowac ale zabrac sie za to osobiscie.
                • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:20
                  beataj1 napisała:

                  > Zgadzam się. Ale też nie mam złudzeń że te zmiany trzeba poniekąd wymusić na pr
                  > acodawcach. Oni sami z dobrego serduszka tego nie zrobią. Zwłaszcza przy dzisie
                  > jszym rynku pracy gdzie zamiast potencjalnie problematycznej kobiety można zatr
                  > udnić mróweczkę faceta który nawet jak ma dzieci to jakby ich nie miał. Pewnie
                  > rozwiązania trzeba narzucić bo samo się nie zrobi.

                  Oczywiscie. Jednak kobiety w pl ciesza sie ze oferuje im sie rok macierzynskiego 100% platnego plus 60 dni opieki na dziecko ale to tylko tym szczesciarom ktore maja umowy na etat plus babcie do opieki nad wnukiem kiedy one wroca do pracy. Te ktore nie sa w tak komfortowej sytuacji (calkiem spora grupa) musza zapitalac po nim 8h dziennie i bulic za opieke nad dziecmi co czesto przestaje sie rodzinie oplacac i w efekcie kobieta (najczesciej mniej zarabiajaca) zostake w domu na lata. To dziala na niekorzysc kobiet ktore staja sie zalezne od mezczyzn.
                  • beataj1 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:33
                    A dziwisz się że się cieszą? Maja tą kasę tu i teraz.
                    Zauważ że żaden polityk czy poważny działacz nie zajmuje się tym tematem. Większość działań w tym kierunku ma charakter pozorowany. Nawet nie wkładają wysiłku by cos obiecać wyborcom (ze świadomością że nie zrealizują obietnic). Związki zawodowe też milczą jak zaklęte.
                    Zajmują się pierdołami a naprawdę ważne rzeczy jakby nie istniały.
                    Skoro nic się nie dzieje w tym kierunku to lepsze te 1000 zł niż nic. Ja się nie dziwę.
              • minor.revisions Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 18:16
                > Nie chodzi o to aby byc zmuszonym wybierac pomiedzy praca zawodowa a macierzystwem.

                Przecież dopóki płaci się wyłącznie za pracę *zawodową*, to nie ma żadnego wyboru.
            • wiu Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:43
              Beataj, i skończy się na tym, że dzieci będą miały tylko osoby które na to stać...? Dziecko - luksusem dla burzujów??
              • beataj1 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:56
                Nie no własnie nie. Dlatego ja jestem za pomocą. Dlatego ten 1000 zł mnie nie boli. Bo jeśli ten 1000 zł pomoże niezamożnym (a nie patologii) zdecydować się na dziecko i przetrwać to genialnie.
                Żłobki oczywiście są potrzebne , ale jeśli można pomóc matce by została przy dziecku w tym początkowym etapie to jeszcze lepiej. Naprawdę wolę ta kase wydać na te matki niż na kolejny pomnik, świątynie czy inne F16.
            • nutella_fan Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 13:24
              Widzisz, a ja akurat nie po to rodzilam dzieci aby trzy lata z nimi w domu siedziec. Ludzie sa rozni.
            • to_ja_caryca_katarzyna Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 22:51
              No wez przestan z tym slodzeniem, motylki i jednorozce...! W wiekszosci kobiety chca siedziec w domu nie po to by pracowac nad rozwojem dziecka i wiezia z nim, ale dlatego ze nie maja pomyslu na zycie i kariere. Tak im wygodniej, o nic nie musza sie martwic. Facet pojdzie i zarobi. A potem budza sie z reka w nocniku jak pan sie skusi na bardziej przedsiebiorcza kobiete, ktora moze byc dla niego partnerem a nie utrzymanka.
              Sa kraje, gdzie zlobki funkcjonuja bardzo dobrze, a opieka jest wzorowa i pobyt wnich rozwija dziecko. No ale rozumiem twoje zdanie, po tym co sie czyta o polskich zlobach i przedszkolach...
      • beataj1 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:41
        No właśnie. Jakoś najbliższy mi jest model skandynawski. Wspierający OBOJE rodziców w opiece nad dzieckiem i nad powrotem do pracy.
        Faktem jest że do około 3 rż dziecka najlepiej jest by dziecko było domu z rodzicem bądź bliską osobą. Żłobek jest protezą rodziny. Oczywiście sprawdza się ale nie jest rodziną.
        Czasem faktycznie z rożnych względów nie ma wyjścia. I wtedy jest rozwiązaniem.

        Ja bym chciała by prawa kobiet i mężczyzn były zrównywane i na polu pracowniczym i na polu opieki nad dzieckiem.
        Jeśli rodzice chcą zostać z dzieckiem trzeba obojgu ułatwić organizacje tego. Jeśli chcą pracować trzeba obojgu ułatwić organizację tego.

        Ja wiem że takie rzeczy tylko w erze ale może wypadałaby poszukać jakiś odpowiednich rozwiązań. Mądrzejszym od nas ( i niestety bogatszym) powoli sie to udaje.

        Tak długo jak dziecko będzie wyłącznym problemem kobiet nawet milion żłobków nie poprawi ich sytuacji...
        • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:52
          Zapewne dobrze jest gdy jedno z rodzicow (lub oboje) beda mogli spedzic z dzoecmi jak najwiecej czasu jak najdluzej, i byloby fantastycznie gdyby mogli odpowoedni wplyw na konto co miesiac. Niestety swiat nie jest taki jakbysmy sobie zyczyli a pieniadze nie wystarczy wydrukowac. Uwazam ze dobrym rozwiazaniem jest nie rezygnacja z pracy na czas odchowaniadzieci a praca na czesc etatu jednego rodzica. Pozwoli to spedzac czas z dziecmi ale i zachowac ciaglosc pracy i zasilic choc w mniejszym stopniu ale jednak budzet rodzinny.
          • beataj1 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:07
            Ja uważam podobnie. Zdaje się że właśnie skandynawskie rozwiązania realnie wspierają dzielenie się opieką przez oboje rodziców.
            Dla mnie optymalnym rozwiązaniem byłoby wypracowanie takiego systemu który nie tylko zdejmuje ciężar opieki nad dzieckiem z kobiet (jedynie przy pomocy żłobków) ale angażuje tez ojców.
            Dlatego uważam że obowiązkowe (w jakimś stopniu) urlopy ojcowskie o wiele bardziej by pomogły kobietom. Bo na razie mamy dychotomie - faceci świetni pracownicy bo nie pójdą na urlop rodzicielski a kobiety to źli pracownicy bo za chwile urwą się na urlop. Tak i ojcowie i matki by poszli na urlop rodzicielski i wszyscy by zyskali. I dziecko bo by miało oboje rodziców, i ojcowie bo mieli by szansę się tymi ojcami stać i kobiety bo nie były by tymi jedynymi co na upory chodzą. I pracodawcy bo mieliby jasną sytuację - że taką nieobecności pracowników obojga płci po prostu trzeba brać pod uwagę.
          • monique_alt Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:11
            A ja uważam że to nie jest najlepsze wyjście.
            Pracowałam w taki sposób przez pół roku jak moja córka miała 6-12 miesięcy.
            Mój pracodawca umożliwił mi pół etatu wykonywane w domu. Wtedy wydawało mi się to idealnym rozwiązaniem. Niestety nie było bo sprowadziło się do tego że po powrocie męża z pracy oddawałam mu dziecko i 4 godziny zasuwałam przed komputerem. Praktycznie od rana do nocy pracowałam (bo wbrew temu co niektórym się wydaje siedzenie w domu z raczkującym niemowlakiem też jest pracą). Nie było łatwo, po pół roku z przyjemnością wróciłam do pracy w normalnym trybie oddając dziecko opiekunce. Gdybym mogła to pół etatu wykonywać w czasie kiedy moje dziecko jest z opiekunką to ok, ale w takim układzie jak mój nie sprawdziło się to.
            • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:25
              monique_alt napisała:
              Gdybym mogła to pół etatu wykonywać w czasie kiedy moje dziecko jest z opiekunką to ok, ale w takim układzie jak mój nie sprawdziło się to.

              No wlasnie, polski rynek pracy rzadko przewiduje prace na czesc etatu, w roznych godzinach i w nie z domu. Dlatego kobiety powinny wywierac nacisk na rzad aby pracowal nad umozliwoeniem tego.
              • nenia1 Re: Otóż drogie panie 04.04.15, 01:14
                Najma o czym ty piszesz? Przecież w Polsce nie istnieją przepisy, które uniemożliwiały by zatrudnienia na część etatu i w różnych godzinach. Niby jak rząd miałby tu jeszcze naciskać? Są przepisy, które pozwalają zawierać umowy na taki wymiar etatu na jaki masz ochotę. Mało tego, kobieta wracając z urlopu macierzyńskiego ma prawo złożyć wniosek o obniżenie wymiaru etatu o połowę i pracodawca nie dość, że nie może jej tego odmówić to jeszcze przez rok nie może jej zwolnić.
    • lauren6 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:35
      W życiu czeka mnie 45 lat pracy zawodowej. 1 rok macierzyńskiego faktycznie taaak bardzo zmieni moją sytuację zawodową i wyrzuci mnie z rynku pracy - forever and ever.

      Jak już kiedyś pisałam ulga pit na dzieci jest dla mnie sprawiedliwa. Jako bezdzietne małżeństwo dużo podróżowaliśmy za granicą i tam wydawaliśmy pieniądze. Teraz pieniądze wydajemy w Polsce na artykuły okołodzieciwe, więc zachęcenie nas do posiadania większej ilości dzieci jest dla państwa opłacalne.

      Państwowych żłobków jak najbardziej powinno być więcej (choćby dlatego, że opieka w nich jest lepsza niż w klubach malucha), ale oprócz, a nie zamiast, urlopów rodzicielskich.
      • chipsi Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 11:49
        Dobrze piszesz. Pozwolę sobie tylko zauważyć że urlop (rodzicielski czy wypoczynkowy) należy się osobom pracującym. A projekt ustawy zakłada że świadczenie rodzinne będzie dostępne dla każdego. Czyli "nie pracuję, nudzi mi się to se zrobie dziecko, bedzie więcej kasy przez rok".
        • jdylag75 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:29
          Dziecko utrzymuje się 20-25 lat, więc te 12 tysięcy wielkiej różnicy nie robi w ogólnym rozrachunku. Ja tam nie żałuję ludziom tego tysiaka miesięcznie przez rok, dobrze by było gdyby potem rodzic miał gdzie dziecko posłać żeby móc iść do pracy. Jest dziura pomiędzy rocznym rodzicielskim i przedszkolem i to często nie jest 2-2,5 r tylko 3-3,5 roku bo nierzadko 3-latki się nie dostają do przedszkola.
          • chipsi Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:33
            No własnie, nie ma co potem z dzieckiem zrobić. Kasa się skończy a żłobków niema bo Państwa nie stać na wszystko. Trzeba wybierać na co przeznaczyć kasę i rozdawanie jej komu popadnie nie jest dobrym pomysłem.
            • jdylag75 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:47
              Ja mam wrażenie że łatwiej byłoby jednak ogarnąć i finansowo i mentalnie ten pierwszy rok czy kilka miesięcy na jednej pensji ( bez dotacji) by potem mieć gwarancję systemowej opieki nad dzieckiem niż właśnie na odwrót, kiedy ten czas bez dochodów po zakończeniu wypłacania jest w sumie nieprzewidywalny no i dłuższy.
              • chipsi Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 13:28
                o to to
    • przeciwcialo Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:10
      Ten tysiąc mogliby zainwestowac w żłobki i przedszkola, długie urlopy dla chetnych.
      • beataj1 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:29
        Tak. Ja też nie jestem za wspieraniem patologii. Ale.

        Zapominamy o naprawdę olbrzymiej rzeczy pracowników pracujących uczciwie i ciężko ale na dzieło albo przez agencję. Ci ludzie nie mają prawa do niczego. I nie mają szans na zmianę sytuacji. Pracują ze świadomością że z dnia na dzień mogą stracić pracę i nie mieć nic.
        Dla mnie te 1000 zł to własnie próba pomocy tym ludziom.
        • chipsi Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:35
          Wiesz, fajnie wspierać ludzi w ciężkiej sytuacji. Tylko że tysiąc przez rok tej sytuacji nie zmieni, pieniądze się skończą a dziecko i problemy zostaną.
          • beataj1 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:42
            Wiesz, ja rozumiem to tak (choć moge się mylić). Pracujesz na dzieło. Zachodzisz w ciąże i rodzisz dziecko. Nie masz prawa do żadnego urlopu macierzyńskiego zwolnienia itd. I w tym czasie państwo daje ci te 1000 zł. CO nie jest kwotą która wzbogaca a pozwala przetrwać.
            Jak tylko to jest możliwe wracasz do pracy (jak nie tu to gdzie indziej) najprawdopodobniej znowu na dzieło i znowu jakoś tam od pierwszego do pierwszego wegetujesz. Ale w tym krytycznym momencie gdy pracować nie możesz (ciąża jeśli problematyczna, połóg, pierwsze miesiące zrycia dziecka) państwo daje Ci minimalne wsparcie.
            Tysiące ludzi tak zyje i jakoś trzeba im pomóc - nie mają na tyle siły przebicia by jakoś samemu sobie pordzić.
            • ofelia1982 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 14:54
              To niech ustawa pomoże tym kobietom - zatrudnionym na umowę o dzielo. A nie wszystkim jak leci.
              • minor.revisions Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 18:24
                > To niech ustawa pomoże tym kobietom - zatrudnionym na umowę o dzielo. A nie wszystkim jak leci.

                ale czy naprawdę nei widzicie, że to skrajnie idiotyczne rozumowanie? Że koszty czegoś takiego ponoszą wszyscy z uciśnionymi pracodawcami włącznie? Czyli, żeby matka zasłużyła w oczach ematki na jakieś ochłapy, to musi w danym momencie pracować zawodowo, na taką czy inną umowę? Czyli muszą wcześniej być poniesione koszta na jej rekrutację, wdrożenie do pracy, a potem na jakieś zastępstwa czy ponowną rekrutację, nie mówiąc o jakichś zwolnieniach w czasie ciąży, które, jeśłi krotkie, to są płacone przez pracodawcę czy tam branie wolnego na badania w ciąży. A to wszystko tylko po to, żbey ematka spala spokojnie, że nei placi patologii. A taniej i zdrowiej dla wszystkich by było, gdyby okres macierzyństwa był okresem chronionym i matka nei musiałaby najpierw szukać etatu, żeby potem mieć prawa do świadzceń. A pracodawcy by wiedzieli, że jeśli młoda kobieta aplikuje o pracę, to robi to, żeby pracować, bo gdyby jej zależało na kasie za macierzyński, to by po prostu zaszłq w ciążę i wypełniła odpowiedni formularz z wnioskiem o wypłatę świadzceń? Pzrecież to właśnie wymóg pracy, żeby otrzymać macierzyński, jest źródłem patologii. Bo patologią nie jest to, że młoda matka chce być z dzieckiem, tylko to, że szuka zatrudnienia tylko po to, żeby zaraz zajść w ciążę, póki ma gwarantowane świadczenia.
                • memphis90 Re: Otóż drogie panie 04.04.15, 15:53
                  Jeśli dorosła kobieta świadomie decyduje się nie pracować, to jej sprawa. Ale czemu ktoś ma sponsorować jej siedzenie w domu? Ma męża, niech ją utrzymuje.
                  A jeśli kierujemy się zasadą sporsoringu, to czemu dodatki ma dostawać tylko ta niepracująca, z podatków pracującej? Skoro już rozdajemy, to mi też przyda się 1000zł, nie będę musiała tyle w pracy siedzieć, z dziećmi pobędę...
            • memphis90 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 18:29
              A jak masz DG i płacisz składki to ile teraz dostajesz na macierzyńskim- 600zł?
          • minor.revisions Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 16:11
            > Tylko że tysiąc przez rok tej sytuacji nie zmieni, pieniądze się skończą a dziecko i problemy zostaną.

            tak może mówić tylko ktoś, dla kogo tysiąc to jak splunąć.
        • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:36
          beataj1 napisała:

          > Tak. Ja też nie jestem za wspieraniem patologii. Ale.
          >
          > Zapominamy o naprawdę olbrzymiej rzeczy pracowników pracujących uczciwie i cięż
          > ko ale na dzieło albo przez agencję. Ci ludzie nie mają prawa do niczego. I nie
          > mają szans na zmianę sytuacji. Pracują ze świadomością że z dnia na dzień mogą
          > stracić pracę i nie mieć nic.
          > Dla mnie te 1000 zł to własnie próba pomocy tym ludziom.

          Tez nie wiem dlaczego ta grupa pracownikow w pl jest pokrzywdzona. Ustawodawca powinien to regulowac ustalajac jakies minimum np 6m-cy pracy w wymiarze minimalnym 16h tygodniowo uprawniajacym do zasilku macierzyskiego w okreslonej kwocie przes okreslony czas.
        • to_ja_caryca_katarzyna Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 22:54
          To moze dobrze byloby ukrocic te pirackie praktyki, ktore powstaly by pracodawca mogl sie nachapac wiecej i wiecej a nie zwalac na panstwo obowiazku, jaki powinien poniesc pracodawca? Za duzo wymagam ?
        • nenia1 Re: Otóż drogie panie 04.04.15, 01:18
          A ile to konretnie jest ludzi, ta o"ogromna resza pracowników" pracujących na umowę o dzieło?
    • jdylag75 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 12:23
      Kilka lat temu za czasów 16 tygodniowego urlopu macierzyńskiego rozmawialiśmy z mężem na temat prawdziwych ułatwień dla rodziców i oprócz wydłużenia macierzyńskiego do 20 tygodni ( jednak 16 to było bardzo mało....) były postulaty żłobków dostępnych od 5 m. ż i przedszkoli w z bardziej elastycznymi godzinami w sensie żeby dzieciaki nie musiały koniecznie być przyprowadzane na 8.15, tylko tak mniej więcej do 9.00 i w ogóle dostępności miejsc w placówkach. Do tego niższy VAT na ciuchy i inne duperele dziecięce.
      Szczerze mówiąc wiele więcej nie potrzebowalibyśmy.
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 13:05
      Urlopy rodzicielskie są dla rodziców, nie dla matek, to po pierwsze.
      Już mi się rzygać chce tymi samotnymi wyizolowanymi od rynku pracy matkami.
      Jak się nie potrafi podzielić opieką nad dziećmi z ojcami, tak, żeby nie tracić na innych niż domowy frontach, to trzeba płacić za głupotę.
      • kk345 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 13:13
        Królowo teoriibig_grin
    • zuleyka.z.talgaru Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 14:37
      Śmieszny jest argument o wypadnięciu na rok z rynku pracy, który powoduje dalsze komplikacje. Biorąc pod uwagę, że kariera zawodowa trwa 43 lata.. (zakładając,ze do pracy się idzie po skończeniu studiów a na studiach się nie miało umowy o pracę). Co to jest rok czy nawet 5 w ogólnym rozrachunku?
      • najma78 Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 15:37
        zuleyka.z.talgaru napisała:

        > Śmieszny jest argument o wypadnięciu na rok z rynku pracy, który powoduje dalsz
        > e komplikacje. Biorąc pod uwagę, że kariera zawodowa trwa 43 lata.. (zakładając
        > ,ze do pracy się idzie po skończeniu studiów a na studiach się nie miało umowy
        > o pracę). Co to jest rok czy nawet 5 w ogólnym rozrachunku?

        Rok moze i niewiele ale kiedy po roku decyduje sie zostac jeszcze minimum dwa a w tym czasiw rodzi sie nastepne dziecko i z tego robi sie piec lat, potem wraca sie (albo i niewink) na etat ale okazuje sie ze jest sie po 10-12h poza domem przez 5 a czasem 6 dni w tygodniu, dzieci choruja a zwolnienia lekarskie w ramach opieki niemile widziane, babcie niechetne do pomocy albo same pracuja a prywatne nianie to wysoki koszt to sie okazuje ze ze rezygnacja z pracy to czesto najlepsze wyjscie. Roczny macierzynski mija po roku a pozniej bywa roznie czesto nie tak kolorowo. Kobiety lepiej zachecac do pracy uelastyczniajac rynek pracy niz wydluzac urlopy macierzynskie. Wlasciwie to dosc oczywiste.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 15:39
          Mi się bardziej będzie opłacać zatrudnić jednego pana na cały etat niż dwie panie na część etatu.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 15:40
            Albo panie po 50tce. (bez wnuków).
    • gazeta_mi_placi Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 16:32
      Może pomoc, ale dla naprawdę samotnych rodziców lub tych którzy są inwalidami lub mieli pecha urodzić ciężko chore dziecko? A cała reszta niech się sama ogarnie ze swoim potomstwem we własnym zakresie, tak byłoby najuczciwiej.
    • mynia_pynia Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 16:53
      A no jasne, skróćmy urlopy macierzyńskie do 3 miesięcy i pootwierajmy po 3 żłobki na dzielnice. My matki będziemy wdzięczne wink, zapewne zrobię sobie jeszcze z piątkę wink, he, he.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 17:05
        najma będzie w 7 niebie smile ale tylko pod warunkiem jak pociotki w tym czasie będą się zajmować Twoim dzieckiem a Ty na lajcie będziesz pracować 4h (no bo po co Ci pełen etat i pełna wypłata...)
        • zuleyka.z.talgaru Re: Otóż drogie panie 03.04.15, 17:05
          Bo przecież wiadomo, że jak pracujesz na pół etatu, to Ci obniżą o połowę czynsz i wszystkie inne opłaty...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka