pytam.sie
08.04.15, 11:09
Pisalam wam ze spotykam sie z obcokrajowcem. Zareczylismy sie. Jestem nalrawde szczesliwa mimo duzych przeszkod ktore nas czekaja. Poniewaz nie bedzie to dla nas latwe. Glownie chodzi o przeprowadzke. Nie bede pracowac bo jezyka zaczynam sie uczyc chcemy dziecko a on konczy studia. Jednak mamy pewne rozwiazania i damy rad. Moj tata akceptuje moj zwiazek mimo ze konserwatywny katolik niezgadzajacy sie z polityka panstwa do ktorego wyjezdzam i mimo innej religii. Wspiera na bardzo. Natomiast mam ogromny problem z mama histeryzuje, placze ze marnuje sobie zycie. Juz nie wiem jak z nia rozmawiac. Uwaza ze czeka nas rozwod mimo ze lubi chlopaka uwaza ze ha duzo nas dzieli. Mysle ze boi sie tez ze dziecko jej wyjedzie z Polski. Jak z nia rozmawiac co robic. Bo naprawde tez sie o nia martwie.