Dodaj do ulubionych

Udane dzieci

09.04.15, 20:15
Padł w którymś wątku postulat, by zdefiniować to pojęcie, ale nikt się nie podjął, więc może tutaj. Tak, mam co robić, ale mi się nie chce tongue_out
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:18
      Well no napisałabym, że to takie co mają dwie ręce, dwie nogi, głowę, korpus, brak papierów z ppp ;P ale za chwile rozpocznie się jatka. Więc nie napiszę ;P
      • slonko1335 Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:24
        Cholera idę jutro z moim do ppp wychodzi, że nieudany...poza tym ma dwie ręce, nogi, głowę, korpus i generalnie byłam przekonana do tej pory, że jest całkiem udany ale jak zwykle na ematce można się dowiedzieć, że żyłam w nieświadomościwink
        • zuleyka.z.talgaru Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:26
          Ale dlaczego doczepiasz się mojej koncepcji udanego dziecka? Przecież wiadomo,że żadna sroka do swego gniazda nie nasra smile więc nie ma sensu ciągnąć tematu. smile
        • lily-evans01 Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:27
          Cóż, zawsze jest opcja, że ppp zdiagnozuje go jako wyprzedzającego swój rocznik gieniusia big_grin big_grin big_grin.
          • slonko1335 Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:33
            wysłała go szkoła idzie na badanie dzieci zdolnych....taki niezbyt udanywink
            • lily-evans01 Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:35
              A nie mówiłam big_grin.
              • slonko1335 Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:37
                czekaj, czekaj wyniku tego badania jeszcze nie ma, może wcale aż taki zdolny z tego nie wyjdzie a w szkole tylko udajewink
        • to_ja_caryca_katarzyna Re: Udane dzieci 11.04.15, 10:20
          No nie mow, ze nie wiesz co autorka miala na mysli. No i nie obnos sie juz tak z tym geniuszostwem. Osoby, ktore maja do czynienia z ppp, to raczej z innych powodow.
          • slonko1335 Re: Udane dzieci 11.04.15, 10:33
            Ha,ha,ha do geniusza to mu daleko ale papiery z poradni mieć będzie ten mój "nieudany" syn. "Nieudana" córka też ma, w dodatku niezupełnie zdrowa i z wadą wrodzoną-normalnie pochlastać się idziewink
            A powodów "czynienia" z poradnią jest całe mnóstwo i tylko niektórym ignorantom się wydaje, ze dotyczą "nieudanych" dzieci .......
        • to_ja_caryca_katarzyna Re: Udane dzieci 11.04.15, 10:21
          i w sumie zgadzam sie z przedmowczynia
      • mas.uka Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:27
        Z przykładów w rodzinie to z "problematycznych" dzieci wyrośli rozgarnięci dorośli a z "grzecznych, spokojnych i ułożonych" dzieci problematyczni, wiecznie użalający się i zapatrzeni w siebie egoiści. Więc nie wiem jaka powinna być definicja udanego dziecka. Zwłaszcza że moje jeszcze stosunkowo małe, zupełnie różniące się charakterami. Może dopiszę się w wątku za jakieś 10-15 lat?
      • joaaa83 Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:36
        Moja też ma nabrudzone w papierach w ppp, więc niby nie powinna się kwalifikować, a jednak mam ja za udaną i to bardzo.
    • triss_merigold6 Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:26
      Kryteria zależne od wieku.
      Takie za które rodzic się nie wstydzi, z których może być dumny, inteligentne, ciekawe świata, niesprawiające większych problemów.
      W wypadku dorosłych dzieci - samodzielne finansowo, z własnymi rodzinami, spełnione życiowo.
      • lily-evans01 Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:28
        To wstydzenie się/nie wstydzenie się rodzica czasami bywa bardzo subiektywne... wink.
        • to_ja_caryca_katarzyna Re: Udane dzieci 11.04.15, 10:22
          oj, bardzo, niektorym rodzicom ciezko dogodzic
          • lily-evans01 Re: Udane dzieci 11.04.15, 15:46
            I odwrotnie, i odwrotnie - chamstwo dzieciątek niejednokrotnie jest postrzegane jako umiejętność "radzenia sobie" wink.
      • marychna31 zgadzam się nt 09.04.15, 20:36

      • menodo Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:06
        W wypadku dorosłych dzieci - samodzielne finansowo, z własnymi rodzinami, spełn
        > ione życiowo."
        A w jakim wieku te dorosłe dzieci powinny mieć już własne rodziny, bo zaczynam się martwić, czy przypadkiem moi dwudziestoparolatkowie nie są "nieudani" big_grin
        • triss_merigold6 Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:14
          Nie wiem, zależy od możliwości tych dorosłych dzieci, preferencji, kodów rodzinnych, otoczenia w jakim mieszkają.
          Każdy ma swoje kryteria, dla mnie 25-letnia córka która np. nigdy nie miała chłopaka i pozostaje dziewicą byłaby powodem do martwienia się, tak samo jeśli 25-letni chłopak nigdy nie spotykał się z panną, nie zauroczył, nie ma doświadczeń seksualnych.
          • lily-evans01 Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:19
            Ale spotykanie się z kimś i doświadczenia seksualne nie muszą automatycznie oznaczać, że ktoś ma parcie na rodzinę wink.
            • triss_merigold6 Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:22
              Od czegoś trzeba zacząć, a im człowiek młodszy, tym łatwiej trenować relacje męsko-damskie.
              • lily-evans01 Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:28
                Ale założenie rodziny naprawdę świadczy o "udałości"?
                Sądząc np. z mnogości wątków o wadliwych relacjach małżeńskich czy rodzicielsko-dziecięcych choćby tutaj czy na innym tam życiu rodzinnym, szczerze w to wątpię...
                • triss_merigold6 Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:32
                  Świadczy o tym, że przynajmniej próbowali, a dziecko - wnuk jest wartością dodaną.
                  • lily-evans01 Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:50
                    A to jakiś odgórny obowiązek jest - próbować? wink
                    I dlaczego ma to świadczyć o czymkolwiek wyróżniającym kogoś na plus?
                    (dla mnie raczej o tym, że wszyscy prędzej czy później ulegamy pierwotnym, biologicznym atawizmom, czyli instynktowi rozmnażania się i budowania własnego stada, ale to robią także zwierzątka wink )
                    BTW, samo staranie się i próbowanie nie jest specjalnym sukcesem tongue_out.
                    • triss_merigold6 Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:54
                      Tematem wątku jest co rozumiemy pod pojęciem udane dzieci, jak interpretujemy. Subiektywnie.
                      Ja interpretuję w taki sposób.
                      Jeśli ktoś nie odczuwa tych pierwotnych biologicznych atawizmów, to jest zaburzony, ma ze soba jakiś problem.
                      • lily-evans01 Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:56
                        Dlaczego?
                        Może właśnie jest na wyższym, ponadzwierzęcym poziomie rozwoju wink.
                        • echtom Re: Udane dzieci 09.04.15, 22:00
                          Wylatując nad poziomy, zdrowo jest zachować łączność z ziemią wink
                          • lily-evans01 Re: Udane dzieci 09.04.15, 22:07
                            Hm, cenię sobie ludzi, którzy potrafią określić swoje priorytety i w ten sposób zapobiegają krzywdzeniu innych, np. mają świadomość, że rodzicielstwo czy małżeństwo nie wywołają w nich specjalnego entuzjazmu... i trzymają się tego.
                            Zdecydowanie lepsze to niż zakładanie wątku pt. nie znoszę mojej nastoletniej córki, odkąd się urodziła sad.
                            Czasem warto popatrzeć krytycznie na siebie i samodzielnie zadecydować, czy robimy coś, bo tego naprawdę chcemy, czy po prostu realizujemy jakiś kod kulturowy (właśnie widzę taką kobietę umęczoną małżeństwem i chorującym maluchem, kandydata na męża szukała przez kilkanaście lat, potem dziecko z IV, ogromne starania i koszty - i wielkie rozczarowanie i znużenie jedynym, i drugim).
                        • triss_merigold6 Re: Udane dzieci 09.04.15, 22:02
                          Tia... nie ma czegoś takiego, jest najwyżej sublimacja popędów których nie można zrealizować, wyparcie albo defekt.
                          • lily-evans01 Re: Udane dzieci 09.04.15, 22:10
                            No cóż, przyznaję się.
                            Nie miałam nigdy popędu założenia rodziny, a tym bardziej posiadania dziecka wink.
                            Nic nie wypierałam, nic nie sublimowałam, żyło mi się wygodnie, natomiast mężczyźni zaspokajali potrzeby seksualne i emocjonalne (ale te ostatnie nie były gigantyczne).
                            Co nie znaczy, że nie kocham własnego dziecka.
                            Ale sądzę, że jako bezdzietna i mająca dochodzącego kochanka bez konieczności dzielenia z nim domu i dnia codziennego byłabym do dziś zadowolona - choć oczywiście w zupełnie odmienny sposób wink.
                            • menodo Re: Udane dzieci 09.04.15, 22:31
                              No cóż, przyznaję się.
                              > Nie miałam nigdy popędu założenia rodziny, a tym bardziej posiadania dziecka wink

                              Ja podobnie.
                              I jakoś nie czuję się z powodu posiadania dzieci ani lepsza, ani bardziej "udana" od osób, które dzieci nie mają.
                              • to_ja_caryca_katarzyna Re: Udane dzieci 11.04.15, 10:28
                                idem
                • agni71 Re: Udane dzieci 10.04.15, 09:45
                  >Ale założenie rodziny naprawdę świadczy o "udałości"?

                  a założenie szczęśliwej rodziny? Moim zdaniem świadczy o "udałości", jak to określasz.
                  • lily-evans01 Re: Udane dzieci 10.04.15, 12:17
                    Triss nic nie pisze o szczęściu tejże rodziny, a na moją uwagę, że nie wszystkie związki małżeńsko-rodzinne są udane, stwierdza, że cóż, przynajmniej próbowali wink.
                    Dla mnie całe to próbowanie kończące się rozwodem/rozstaniem rodziców jest diabła warte akurat tongue_out.

                    Oczywiście, że zdolność do założenia udanego, szczęśliwego i spełnionego związku dwojga ludzi jak najbardziej świadczy o psychicznych zaletach tego związku uczestników.
                    Nie zapominajmy jednak, że istnieje mnóstwo ludzi mających też udane i spełnione życie, a nie zakładających rodziny pełną gębą ani nie mających dzieci.
                    Pielęgnowanie udanych relacji w związku to owszem jeden z PRZEJAWÓW bycia poukładanym, sensownym człowiekiem - ale nie konieczny WARUNEK tego, a tak wynika z wypowiedzi Triss.
                  • aquella Re: Udane dzieci 12.04.15, 08:04
                    Moim zdaniem świadczy o "udałości", jak to określasz.

                    o udaniu
          • menodo Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:30
            Też bym się martwiła, gdyby moje dwudziestoparoletnie dzieci nigdy jeszcze nie miały chłopaka/dziewczyny, ale fakt, że niespieszno im do zakładania rodzin jakoś mi snu z powiek nie spędza.
            • triss_merigold6 Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:33
              Że dwudziestoparolatkom niespieszno, to akurat się nie dziwię, to świetny wiek na zabawę i zbieranie doświadczeń.wink
    • ichi51e Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:34
      Moim zdaniem tz jest udanym dzieckiem.
      Przystojny zdrowy wysportowany ma dobra prace w ktorej jest szczesliwy i ktora daje mu duzo satysfakcji. Ma rozmaite hobby ktore rozwija duzo czyta wie o swiecie sporo mase rzeczy go interesuje. Lubi sie uczyc dla samego siebie i robi to ciagle mimo ze juz 40 na karku. Zawsze pomaga rodzicom babciom i kazdemu kto potrzebuje pomocy (tez finansowo). Z eks rozstal sie pokojowo i wspieral ja tez dlugo finansowo nim stanela na nogi i ulozyla sobie zycie. Mial tez dosc rozumu ze zwiazal sie ze mna a ja jedynie dbam o niego jak umiem i nadaje mu (do spolki z dzieckiem) ostateczne szlify.
    • kopiko-lol Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:36
      Udane dziecko to zdrowe i szczęśliwe dziecko smile
      • to_ja_caryca_katarzyna Re: Udane dzieci 11.04.15, 10:23
        10/10
    • mid.week Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:46
      W odróżnieniu od rodziców każde dziecko jest udane.
      • t.tolka Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:51
        I po takich watkach niektore mamy nie-zdrowych dzieci .......


        Dla mnie udane to takie, co sobie w zyciu poradza i do tego beda szczesliwe.
        Np. JA.

        • slonko1335 Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:52
          >to takie, co sobie w zyciu poradza i do tego beda szczesliwe
          otóż to, taka jest i moja definicja
          • kosmos_pierzasty Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:53
            Moja też.
        • kopiko-lol Re: Udane dzieci 10.04.15, 11:24
          No masz racje. Wycofuje sie z tego zdrowia. Ale szczęście mozna tez do tego kosza wladowac. Co jesli dziecko jest nieszczęśliwe, to nie udalo nam sie? Hmm ogólnie to chyba dla każdego rodzica jego dziecko jest udane. Na pewno dzieci rodzą sie udane a w jakim kierunku pójdą to zalezy najpierw od rodziców, później od szkoły i znajomych no i oczywiście od samego dziecka tez.
      • to_ja_caryca_katarzyna Re: Udane dzieci 11.04.15, 10:24
        bzdura
        powiedz to rodzicom tego dziecka od Chazana
        • mid.week Re: Udane dzieci 11.04.15, 19:47
          jak jestem za abrocją tak nazywanie dzieci chorych, z wadami rozwojowymi dziećmi nieudanymi mnie obrzydza.
          • gazeta_mi_placi Re: Udane dzieci 12.04.15, 10:05
            Ale niestety trudno nazwać je udanymi.
            • lily-evans01 Re: Udane dzieci 12.04.15, 10:16
              Zależy, jaka jest Twoja definicja UDANEGO człowieka (dziecka też).
              Bo tak jak już napisało tu kilka osób, dla mnie udany człowiek to człowiek samodzielny, umiejący rozwiązywać problemy, pozytywnie nastawiony do świata i życia, i wchodzący w prawidłowe interakcje z innymi ludźmi.
              Braki w urodzie lub problemy zdrowotne nie muszą w tym być żadną przeszkodą.
              • gazeta_mi_placi Re: Udane dzieci 12.04.15, 10:29
                Zależy jakie braki w urodzie i jakie problemy ze zdrowiem, co innego posiadanie alergii czy nawet cukrzycy, co innego upośledzenie umysłowe w stopniu średnim i głębokim w połączeniu często z kalectwem fizycznym, co innego lekka nadwaga i garbaty nos, co innego poważna deformacja twarzy.
                • lily-evans01 Re: Udane dzieci 12.04.15, 10:32
                  Cóż, dziecka ciężko upośledzonego pewnie nikt nie nazwie "udanym".
                  Ale z kolei podkreślanie przez ileś tam wypowiadających się, że dziecko udane = dziecko ładne trochę mnie zadziwia...
                  Powiedzmy sobie szczerze, że więcej jest ludzi przeciętnych lub po prostu nieładnych niż zdeformowanych. I co, wszyscy oni są nieudani?
                  • gazeta_mi_placi Re: Udane dzieci 12.04.15, 10:45
                    Nie, ale mają gorzej w życiu niż ci bardziej udani sad
        • zuleyka.z.talgaru Re: Udane dzieci 11.04.15, 20:14
          Ale przecież oni chcieli usunąć wadliwy płód....
    • kkalipso Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:53
      Zdrowe.
      Mądre.
      Bystre.
      Urodziwe.
      Miłe.
      Kochane.
      Bezgranicznie kochające rodziców- dziecko.
      • marychna31 Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:55


        > Zdrowe.

        Czyli np alergik odpada?
        • kkalipso Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:56
          A to choroba?
          • marychna31 Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:29

            > A to choroba?
            nie jestem lekarzem ale według google i wikipedii- tak.
            To inaczej:
            Stephena Hawkinga trudno uznać za zdrowego ale chyba jeszcze trudniej za "nieudanego"?
            • kkalipso Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:54
              Ciekawa jestem co by z niego wyrosło gdy urodził się w biednej, prostej rodzinie. Miał szczęście, czyli mądrych, wykształconych rodziców i rozum.
              • lily-evans01 Re: Udane dzieci 10.04.15, 12:22
                Czyli sama widzisz, że warunkiem "wyhodowania" udanego dziecka jest sensowne, wspierające je otoczenie. Niekoniecznie bogate i mega wykształcone, choć w wypadku chorego przewlekle i trwale, im więcej kasy mają rodzice, tym lepiej oczywiście.
                Zdrowie i uroda są cechami, na które nie mamy wpływu, dostajemy to w spadku genetycznym i już, więc nie za bardzo to powinno świadczyć o "udaniu się" dziecka - zdrowie raczej świadczy o szczęściu rodziców, a braki urody niejednokrotnie idzie nadrobić wink.
                • kkalipso Re: Udane dzieci 10.04.15, 22:06
                  Zdrowie i uroda są cechami, na które nie mamy wpływu, dostajemy to w spadku gen
                  > etycznym i już, więc nie za bardzo to powinno świadczyć o "udaniu się" dziecka
                  > - zdrowie raczej świadczy o szczęściu rodziców, a braki urody niejednokrotnie i
                  > dzie nadrobić wink.

                  Dlatego właśnie mówimy o tych małych szczęściarzach "udane dzieci" bo np. odziedziczyli rozum po wybitnie inteligentnej matce a urodę po pięknej babci. Jak w loterii.
                  Mój siostrzeniec np. nie dość że był łobuzem od małego to na dodatek był bardzo podobny wizualnie do babci od strony matki. Wyjątkowo brzydki. No cóż trudno tu mówić o udanym dziecku, same kłopoty.
                  • echtom Re: Udane dzieci 10.04.15, 22:19
                    A propos dziedziczenia przypomniało mi się to wink

                    "Wszyscy chyba znają anegdotę o tym, jak pewna niezbyt mądra, ale ładna dama namawiała George’a Bernarda Shaw do małżeństwa. - Nasze dzieci - argumentowała - będą miały pański intelekt i moją urodę! - A co będzie - odparł Shaw - jeśli odziedziczą moją urodę i pani intelekt?"
            • to_ja_caryca_katarzyna Re: Udane dzieci 11.04.15, 10:29
              ale nikt by sie z nim nie zamienil
        • zuleyka.z.talgaru Re: Udane dzieci 09.04.15, 20:57
          Wiadomo. Generuje koszty apteczne. suspicious
      • nanuk24 Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:40
        > Zdrowe.

        Zdrowie w ogole nie powinno podchodzic pod kategorie udane/nieudane. Bo rozumiem, ze dzisiaj jestes udany, bo zdrowy, a jutro juz nie, bo zdiagnozowano raka?
        • triss_merigold6 Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:46
          NEUROTYPOWE. Zwykłe. Przystosowane. Zsocjalizowane. Można z nimi iść do ludzi i nie narobią obory. Można je wysłać samodzielnie do ludzi i też się zachowają poprawnie. Nie absorbujące przez 24/7. Komunikatywne. Miłe.
          • lily-evans01 Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:52
            Ależ bez przesady.
            Tych nietypowych i faktycznie mających ze sobą problemy wcale nie ma zbyt wiele.
            Cała reszta (czyli te absorbujące i robiące oborę) to po prostu rozpuszczone, pozbawione empatii i hamulców bachory roszczeniowych mamusiek.
            W związku z tym - udany rodzic zdecydowanie zwiększa szanse na udane dziecko wink.
          • nanuk24 Re: Udane dzieci 09.04.15, 22:02
            A to sa dywagacje rodzica zdrowych(nie-nuerotypowych) dzieci.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Udane dzieci 09.04.15, 22:03
            No ale neurotypowe to jednak niezdrowe. Zaburzenia behawioralne to jednak.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Udane dzieci 09.04.15, 22:09
              Dobra. Sorry. Przeczytałam "neurotyczne".
              • triss_merigold6 Re: Udane dzieci 09.04.15, 22:10
                Nie, neurotyczne zdecydowanie nie. Potem wyrastają dziunie histeryczne attention whores i emo młodzieńcy.
        • kkalipso Re: Udane dzieci 09.04.15, 22:01
          Wiedziałam o o te ZDROWIE to się ktoś przyczepi.
          Dla mnie to najważniejszy aspekt jeśli ma być mowa czy "udane".
          Nie chcę żeby ktoś zrozumiał mnie źle bo wyobrażam sobie jak kochane są chore dzieci i jak trzeba się poświęcić będąc rodzicem takiego- więc szanuję całym sercem.
          • to_ja_caryca_katarzyna Re: Udane dzieci 11.04.15, 10:26
            nie martw sie, rodzice chorych dzieci dobrze wiedza ze cos sie nie udalo i nie zaklinaja rzeczywistosci
    • asia_i_p Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:30
      Dobre (według definicji minimum - czyli nikogo nie krzywdzi) i szczęśliwe (najlepiej nie wskutek zbiegu okoliczności, tylko potrafiące w zdrowy sposób podchodzić do życia). Oczywiście przez większość czasu a nie przez cały czas, bo gorsze dni i rzeczy leżące na sumieniu zdarzają się każdemu.
    • kropkacom Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:55
      Takie, które w życiu dorosłym nie są powodem do zmartwień dla rodziców. Pomijam choroby.
      • kropkacom Re: Udane dzieci 09.04.15, 21:57
        Z zaznaczeniem, że rodzic normalny smile
      • triss_merigold6 Re: Udane dzieci 09.04.15, 22:03
        Przyjmijmy, że rodzic nie ma hobby "martwię się, bo lubię". big_grin

        Pasuje mi taka definicja.
        • kropkacom Re: Udane dzieci 09.04.15, 22:06
          Dopisałam - rodzic normalny smile
    • anorektycznazdzira Re: Udane dzieci 09.04.15, 22:09
      Samodzielne, pozytywnie nastawione do świata i ludzi, w dobrym kontakcie z rodzicami.
      • lily-evans01 Re: Udane dzieci 09.04.15, 22:12
        O, ta wypowiedź najbardziej podoba mi się i mogłabym się pod nią podpisać smile.
    • dyzurny_troll_forum Re: Udane dzieci 09.04.15, 22:09
      echtom napisała:

      > Padł w którymś wątku postulat, by zdefiniować to pojęcie,

      To ja, to ja chciałem definicję!

      > ale nikt się nie podjął, więc może tutaj. Tak, mam co robić, ale mi się nie chce tongue_out

      Proste to to nie jest widać....
    • joa66 Re: Udane dzieci 09.04.15, 22:49
      Niedawno było modne pojecie "wystarczająco dobra matka" . Myślę, że ok jest kiedy dzieci są "wystarczająco dobre" smile
      • aandzia43 Re: Udane dzieci 10.04.15, 01:01
        Zgadzam się smile
    • aandzia43 Re: Udane dzieci 10.04.15, 01:00
      Zdrowe na umyśle, nie skrzywione psychicznie, optymalnie rozwijające swój potencjal intelektualny i społeczny, ze stosowną do wieku sytuacją życiową. Poza tym poglad Triss na sprawę uważam za bardzo zbliżony do mojego.
      • marzeka1 Re: Udane dzieci 10.04.15, 12:19
        A ja się tylko do Was dopiszę smile
        I dodam coś jeszcze: aby miały szczęście pożyć trochę na tym świecie- bo dziś idę na pogrzeb swojego ucznia, którego z liceum tak dobrze pamiętam, zginął w wypadku , a miał tylko 27 lat- i współczuję jego matce takiego doświadczenia.
        • tumigutek5 Re: Udane dzieci 10.04.15, 12:54
          Żadko tu piszę ale normalnie aż się zdenerwowałam nooo ....

          Moje, orzeczenie z ppp o potrzebie ks , czyli równiez orzeczenie o niepełnosprawności a uważam je przynajmniej na tym etapie za jak najbardziej udane i wcale nie pisze tego jako matka kwoka, bo chyba mus orzeczenia nie sugeruje nie udanego dziecka smile

          a poza tym jako matka już dorosłych tez dzieci uważam że dopiero wtedy można powiedziec czy dzieci są udane , czy nie smile
          • zuleyka.z.talgaru Re: Udane dzieci 10.04.15, 12:59
            Masz też orzeczenie o dysortografii?
    • derena33 Re: Udane dzieci 10.04.15, 12:53
      Udane dzieci- dotyczy raczej dzieci juz nieco starszych, to takie ktore dzieki zabiegom wychowawczym nas rodzicow( to ma byc nasz sukces, a nie szczesliwy traf), wyrastaja na szczesliwych umiejacych poradzic sobie z zyciem doroslych.
      Udane dziecko to raczej ocena obserwujacych innych, rodzicowi trudno zachowac obiektywizm w ocenie.
    • 18lipcowa3 Re: Udane dzieci 10.04.15, 21:17
      zdrowe na umyśle, w emocjach, neurotypowe, zsocjalizowane, wstydu nie przynoszące, obliczalne, pogodne, ciekawe świata, nawiązujące normalne relacje
    • ruda.anka2 Re: Udane dzieci 10.04.15, 21:26
      Mojesmile
      Gdzie miłość, tam poczucie, że dzieci udane.
    • awesome810 moje są udane, ale 10.04.15, 21:43
      na razie są małe, to się liczy, że zdrowe, ładne i mądre.
      Na etapie edukacyjnym "udane dzieci" kojarzą mi się z tymi studentami, którzy wygrali konkurs NASA na łazik marsjański (aczkolwiek ja się przy studiach nie upieram, raczej przy zadowoleniu z wykonywanej pracy).
      Jak dorosną to fajnie byłoby gdyby były zadowolone z życia, zdrowe, mądre (i przystojne wink) nikogo świadomie nie krzywdzące, samodzielne.
    • awesome810 od razu doprecyzuję 10.04.15, 21:48
      mówiąc "zdrowe" mam na myśli: "życzę im, żeby dokuczał im, co najwyżej, katar", to chyba takie myślenie życzeniowe każdej matki.
    • foringee Re: Udane dzieci 11.04.15, 10:25
      Udane dzieci to dzieci posiadające udanych rodziców.

      I tyle w temacie tongue_out
      • to_ja_caryca_katarzyna Re: Udane dzieci 11.04.15, 10:29
        Niekoniecznie
        • gazeta_mi_placi Re: Udane dzieci 11.04.15, 18:30
          No, niestety. To loteria.
    • rycerzowa Re: Udane dzieci 11.04.15, 10:54
      "Udane" w stosunku do dziecka używane jest przynajmniej w dwóch znaczeniach.

      1. "Udał się" nam taki - taki się urodził, z określonymi cechami, na które nie mieliśmy wpływu.
      Jeśli dzieciak ma jakieś zaburzenia, problemy, niezależne od naszych działań wychowawczych, to się właśnie tak o nim mówi - taki się udał, przez przypadek.

      Tak samo mówi się, gdy niektórym rodziców "udał się " egzemplarz wybitnie zdolny, bardzo empatyczny - że to przez przypadek.

      Czyli raczej geny, niż wychowanie.

      2. Na równi z tym używa się określenia "udane dzieci" w stosunku do dzieci, których rodzicom udało się dobrze je wychować, odnosić zwykłe życiowe sukcesy.
      Albo niezwykłe.

      Jednym słowem, gdy ktoś powie ci, "udał ci się ten syn", to nie wiesz, czy masz być dumna, że dobrze go wychowałaś, czy zadowolona, że los ci takiego dał.
      • echtom Re: Udane dzieci 11.04.15, 14:19
        > Tak samo mówi się, gdy niektórym rodziców "udał się " egzemplarz wybitnie zdolny, bardzo empatyczny - że to przez przypadek.

        Koleżance "udało się" dziecko wybitnie empatyczne i dobre - i ona sama jest tym zdumiona smile
    • woman_in_love nie może być homo, musi chodzić do kościoła i 11.04.15, 11:25
      ochrzcić dzieci, jego żona/mąż nie może być ateistą, musi sobie radzić w życiu - czyli najlepiej żeby zostało urzędnikiem lub politykiem lub złodziejem.
      • marychna31 i oczywiście cyganem /nt 11.04.15, 15:50

        • triss_merigold6 Re: i oczywiście cyganem /nt 11.04.15, 15:51
          No, tego to akurat najłatwiej uniknąć. tongue_out
          • gazeta_mi_placi Re: i oczywiście cyganem /nt 11.04.15, 17:11
            big_grin
            • lily-evans01 Re: i oczywiście cyganem /nt 11.04.15, 17:51
              Pola Negri, Charlie Chaplin, Rita Hayworth, Zlatan Ibrahimović - osoby o romskich korzeniach.
              Ale macie rację, udane dziecko nie może być Cyganem tongue_out.
              • gazeta_mi_placi Re: i oczywiście cyganem /nt 11.04.15, 17:55
                Lepiej napisz o kimś współczesnym smile U mnie stoi plakat - Iksiński Igrek - doktorant (czasem wersja - górnik) - jeden z wielu. Rom. Problem w tym, że jeden z wielu pracujących ludzi, ale jeden z niewielu pracujących uczciwie Romów (czego na plakacie niestety nie uwzględnili).
                P.s. Masz jakieś pozytywne lub normalne doświadczenia z Romami?
                • lily-evans01 Re: i oczywiście cyganem /nt 11.04.15, 18:19
                  Ja nie mam praktycznie żadnych, nie widuję ich nawet na ulicach (kiedyś było ich więcej)
                  Poza festiwalem romskim raz do roku, wtedy jest oczywiście cudnie i ciekawie, są zespoły, poczęstunek itp.
                  Z kolei znajoma mieszkająca na strzeżonym osiedlu (drogie mieszkania) jest sąsiadką romskiej rodziny. Bogaci Romowie, żyją "po europejsku", są bezproblemowi.
                  BTW, Zlatan Ibrahimović to całkiem współczesny piłkarz wink
                  • gazeta_mi_placi Re: i oczywiście cyganem /nt 11.04.15, 18:28
                    Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Ta Twoja znajoma wie może czym się zajmuje ci bogaci Romowie? Mają własną firmę? Są adwokatami/lekarzami? Założę się, że nie wie skąd są bogaci, ja zaś patrząc na to co wyrabiają (wysyłanie kobiet z dziećmi, często naszpikowanymi środkami nasennymi by były spokojne) mam szpetne podejrzenia. Może znajoma mi je rozwieje chociaż odnośnie tej jednej rodziny?
                    • lily-evans01 Re: i oczywiście cyganem 11.04.15, 18:47
                      Nie wiem, czym się zajmują, ale dzieci chodzą do szkoły po drugiej strony ulicy razem z córką mojej koleżanki - normalne, obecne na lekcjach, sprawnie mówią po polsku, dobrze ubrane i wyposażone w gadżety wink.
                      Nikt tam nie wygląda na domowego niewolnika wink.
              • echtom Re: i oczywiście cyganem /nt 11.04.15, 19:05
                Zapomniałaś o Edycie Górniak wink Ale przecież nikt nie podał serio takiego argumentu.
                • marychna31 Re: i oczywiście cyganem /nt 11.04.15, 19:43
                  dzięki echtom. Myślałam, ze to oczywiste ale jak nie dla każdego to doprecyzuję:

                  > Ale przecież nikt nie podał serio takiego argum
                  > entu.
                  a nawet wręcz przeciwnie.
                  • lily-evans01 Re: i oczywiście cyganem /nt 12.04.15, 08:36
                    marychna, Ty nie, ale gazeciarz rzucił się na to - i do niego kierowałam swoją odpowiedź, śledźcie drzewko, dziewczęta wink.
                • gazeta_mi_placi Re: i oczywiście cyganem /nt 11.04.15, 20:19
                  Ona jest w połowie Polką. Ojciec był Romem i porzucił rodzinę więc główny wpływ miała matka.
      • 7dosia Re: nie może być homo, musi chodzić do kościoła i 12.04.15, 13:34
        woman_in_love napisała:

        > ochrzcić dzieci, jego żona/mąż nie może być ateistą, musi sobie radzić w życiu
        > - czyli najlepiej żeby zostało urzędnikiem lub politykiem lub złodziejem.
        >
        >Jeżeli urzędnikiem i politykiem to najlepiej prezydentem Słupska.
        >
    • ewa_mama_jasia Re: Udane dzieci 11.04.15, 11:44
      Dla każdego to pojęcie znaczy co innego.Dla mnie to znaczy:zdrowe, inteligentne ale nie wybitnie, które łatwo polubić, w miare bezkonfliktowe i z którego ma szanse wyrosnac fajny, dający sobie rade dorosly.
    • gazeta_mi_placi Re: Udane dzieci 11.04.15, 13:38
      Zdrowe, ładne, inteligentne, grzeczne, umiejące sobie radzić w życiu, sympatyczne, neurotypowe, empatyczne.
    • rhysmeyers22 Re: Udane dzieci 12.04.15, 09:26
      Po pierwsze zdrowe.fizycznie i psychicznie.bez ułomności,zaburzeń,syndromów ect.po drugie ładne.po trzecie ciekawe świata,bystre,samodzielne .
      • gazeta_mi_placi Re: Udane dzieci 12.04.15, 10:04
        A jak się trafi brzydsze i/lub przytępawe (ale nie chore, mieszczące się w normie intelektualnej) to co?
        • rhysmeyers22 Re: Udane dzieci 12.04.15, 20:25
          To za nóżkę i ze skaly.pasuje?xd.tematem wątku jest zdaje sie zdefiniowanie pojęcia udane dziecko wiec odpowiadam.i na szczęście akurat nie muszę sie zastanawiać co by było gdyby ,odpukać.dziekuje za uwagę.
    • anoresk Re: Udane dzieci 12.04.15, 12:42
      Udane dzieci to moje dzieci wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka