Dodaj do ulubionych

Zakaz dresu w szkole

14.04.15, 11:35
Własnie przeczytałam tutaj że w Pabianicach dzieci nie mogą ubierać do szkoły dresów , a dokładnie spodni dresowych. Niby mnie to nie dotyczy ale jednak wkurzyło. No co za pozbawiony wyobraźni i empatii człowiek to wymyślił? A może się mylę i nauczyciele z każdym dzieckiem, które ma problem z motoryką i nie potrafi zapinać guzików, chodzą do toalety i pomagają się przebierać na wf? Rozumiem tez że młodsze klasy nie mają już zajęć na dywaniku jak w innych szkołach, gdzie spodnie na gumce sprawdzają się najlepiej?
Obserwuj wątek
    • dzikka Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:37
      kolejna paranoja......
    • nisar Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:38
      Na młodsze dzieci jest spory wybór dżinsów, które w pasie mają gumkę a nie pasek smile
      • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:47
        Na starsze też. Spokojnie widziałam spodnie jeansowe czy sztruksowe na 146 czy 152 z gumką w pasie, ale zakładam że dziecko 9-10 letnie ogarnia zamek błyskawiczny, guziki czy napy.
        • chipsi Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:51
          Nie każde, szczególnie to że ponoć szkoła z oddziałem integracyjnym.
        • misterni Jeansy z gumką są również dla dorosłych ;) 14.04.15, 20:22

          • aneta-skarpeta Re: Jeansy z gumką są również dla dorosłych ;) 15.04.15, 05:45

      • beata7305 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 18:31
        Jeszcze są dzieci, które mają zaburzenia SI i dżinsów nie ubiorą, bo są za sztywne, za twarde, bo je "gryzą".
        • edelstein Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 20:06
          Oprocz dresow i dzinsow istnieje cala gama spodni materialowych.
    • kropkacom Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:42
      Już było (o dresach w szkole) i wiekszość ematek stwierdziła, że nie uchodzi big_grin Jeszcze coś?
      • z_lasu Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:43
        Ja też uważam, że nie uchodzi, ale odgórny zakaz to absurd. Nie wątpię, że dla bardzo wielu rodzin będzie to ogromny problem finansowy.
        • kropkacom Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:52
          Ja sobie bardzo chwalę dowolność ubioru uczniów w szkole moich dzieciaków, więc ostatnia bym go poparła big_grin
    • zuleyka.z.talgaru Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:43
      Omg, jak to się rozniesie na cały kraj to już na pewno bedę musiała wziąć zaświadczenie od urologa. (młody tak ma, że jak mu się chce siku to musi iść do razu)
      • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:44
        Nie znacie innych spodni z gumką w pasie tylko dresowe?
        • zuleyka.z.talgaru Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:46
          Błagam Cię - jak sie układają spodnie na gumie niedresowe? Jak na grubej babie spódnica na gumie.
          • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:49
            Zależy od gabarytów dziecka. Zresztą, sorry, to mają się układać elegancko czy być wygodne?
            Bo jeśli to pierwsze, to dres jest wykluczony, a jeśli to drugie wówczas kwestia jak się układają jest trzeciorzędna.
            • lily-evans01 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:50
              Ale te dźinsy na gumie, zresztą bardzo fajne, nie są aż tak wygodne, jak mięciutki materiał dresowy... I wobec tych najmłodszych dzieciaków to trochę bez sensu, co komu przeszkadzają 5- i 6-latki w dresach?
              • aneta-skarpeta Re: Zakaz dresu w szkole 15.04.15, 08:01
                ja mam mieszane uczucia wobec dresów w szkole- choc jest tyle modeli ze mozna cos stosownego wybrac- tez inaczej jest u pierwszaków, a inaczej np w 4 klasie

                natomiast poza jeansami i dresami są jeszcze spodnie typu chinos i płótcienne, jeansowe róznej grubości
          • z_lasu Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:54
            Bardzo ładnie się układają jeśli to nie jest guma wciągnięta w dżinsowy tunel, tylko tzw. "golf" czyli dzianinowy ściągacz.
            • z_lasu Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:59

              O, coś takiego:

              https://www.51015kids.eu/media/photos/28/l/2/01/sam/1/150x225.jpg
              • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:59
                Bardzo wygodne.
              • mikams75 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 16:38
                tylko z chudego dziecka takie spodnie zjezdzaja jesli ten sznureczek zweza tylko na srodku.
                Jesli sznureczek idzie przez calosc to wowczas spodnie przestaja byc juz takie elastyczne i dziecko zazwyczaj mialo prpblemy z obsluga w toalecie i wiazaniem kokardek - trudniejsze to niz suwak i guzik.
                Ja sie bawilam w zwiezanie takich spodni ale talent mam sredni i srednio to wychodzilo big_grin
            • zuleyka.z.talgaru Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:00
              Nie wiem, mój chodzi albo w dresie albo w innych spodniach , które mają te cholerne gumki do regulacji, które muszę ścinać i na stałe przyszywać odpowiedni rozmiar. Bo zostawione tak jak są drażnią ciało.
              • z_lasu Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:04
                Czyli nosi koszulkę/podkoszulek na wierzchu, a nie w spodniach, czyli i tak nie widać góry spodni. To zamiast się użerać z gumkami wypróbuj raz "z golfem". Przy wypuszczonej koszulce golfa i tak nie widać.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:53
                  Przeważnie za szerokie są te spodnie z golfem. I nogawki i w tyłku. Jedne takie miał - nawet lubił ale były kupione nie w Polsce.
            • mag1_k Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 19:56
              a od kiedy strój typowy dla wypasaczy bydła w Stanach, czyli jeans jest bardziej elegancki od dresu? wink)))
          • shell.erka Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:58
            Moj syn jest skazany na takieuncertain zadne dzinsy bez gumy mu nie pasuja - jak sa wieksze w pasie, to mu wisza na pupie, albo sa za dlugie, dobre w tylku nie dopinaja sie w pasie.
            Plus ma nadwrazliwosc dotykowa i wszystko go uciska, plus problemy z motoryka mala i do niedawna ciezko mu bylo operowac przy guzikach i zamku.
            • chipsi Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:04
              Witam w klubie, moja córka ma to samo. Problem w tym że spodnie z gumką (nie dresowe) ciężko kupić dla starszych dzieci. Te z z założenia obsługują guziki więc takich ubrań się nie produkuje.
              • shell.erka Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:27
                Nic nie mow! Z dziewczynka masz przynajmniej do dyspozycji leginsy i tuniki.
                Najgorzej bylo z eleganckimi spodniami, takimi od garniakauncertain biedak sie przemeczyl.
                Dzinsy na gumie sa dokladnie tak jak piszesz do 5 lat najczesciej. Dla mojego kupuje jak tylko jakies dorwe, ostatnio w reserved byly. Ale to naprawde rzadkosc. Jest jeszcze takie targowisko w poznaniu Bema i tam jest jeden jedyny stragan gdzie sa.
                I najgorsze, ze te dzinsy maja najczesciej tez sciagacze na dole nogawekuncertain
                W znienawidzonym przeze mnie ogolnie smyku udalo mi sie dorwac fajne materialowe - w zeszlym tygodniu - z takiego grubego plotna - w karmelowym kolorze. Ale tu doszla alergia syna na zmiany - bo przeciez nie dzinsowy kolorwink - i mielismy mega buntuncertain
                Ma sa kra.
                • chipsi Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:44
                  Przypomniało mi się że jedyny sklep gdzie udało mi się ostatnio dostać dżinsy na gumce dla 9-latki to pepco. Może chłopięce też będąsmile
                  • shell.erka Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:29
                    Dziekismile do pepco zagladam regularnie - dla dziewczynek pelno (super leginsy za polowe tego co w h&m), dla syna daje rade tylko gore znalezc i bieliznesad
                    • kannama Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 16:07
                      Ja synowi kupuje u tego sprzedawcy. Są wygodne, tylko raczej nie na mega szczupłe dziecko.
                  • lily-evans01 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:57
                    A co powiesz na to? Może się skusisz? Są też inne kolory.
                    Z daleka to wygląda jak prawdziwe dżinsy, no i rozciągliwe są, wygodne, nie takie jak rurki:

                    www.zara.com/pl/pl/dzieci/dziewczynka-%283-14-lat%29/jeans/d%C5%BCinsowe-jegginsy-c358088p2403058.html
                    • chipsi Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 15:11
                      Własnie podobne kupiłam we wspomnianym pepco smile Dzięki.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 16:10
                      Pracujesz w zarze?
                      • lily-evans01 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 19:14
                        Nie big_grin big_grin big_grin.
                        Pracuję w domu wink.

                        A ogólnie bardzo lubię ich stylistykę dla dzieci i kupuję ciągle coś, odkąd mają sklepy w moim prowincjonalnym mieście wojewódzkim wink.
                    • pepitka_cb Re: Zakaz dresu w szkole 15.04.15, 11:48
                      Super. Mój syn potrzebuje minimum 5 par spodni. Jedna para spodni 70,00 - 350 zł na same spodnie. Dla mnie wydatek nie do przejścia.
                      • iwoniaw I jak sobie radzisz z tym "nie do przejścia"? 15.04.15, 11:52
                        Zakładam, że syn jednak w czymś chodzi, więc jakieś spodnie mu kupujesz? Przecież nikt nie mówi, że muszą być po 70 zł, jest mnóstwo tańszych.
                        • zuleyka.z.talgaru Re: I jak sobie radzisz z tym "nie do przejścia"? 15.04.15, 11:53
                          Nie mogą, bo ematkowe niuniusie z pałacy będą się wyśmiewać.
                          • iwoniaw Re: I jak sobie radzisz z tym "nie do przejśc 15.04.15, 11:57
                            Nie będą, bo ematkowy niuniuś chodzi w dresach. Eleganckich big_grin
                        • pepitka_cb Re: I jak sobie radzisz z tym "nie do przejścia"? 15.04.15, 17:49
                          W szkole syna nie ma obostrzeń dotyczących spodni, w związku z czym kupuje różne, w tym również dresowe, często także w ciucholandach. Spodni na gumkę w tozsądnej cenie oprócz dresowych jest jak na lekarstwo.
                • b.bujak Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 20:29
                  shell.erka napisała:

                  > Dzinsy na gumie sa dokladnie tak jak piszesz do 5 lat najczesciej.

                  do 176cm:
                  pl.nextdirect.com/pl/x552680s10#696407
                  • ichi51e Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 21:13
                    W czym zalinkowane dpodnie sa lepsze od dresu?
                    • b.bujak Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 23:38
                      lampasa nie mają wink

                      a tak serio to była odpowiedź dla shell.erki, która twierdzi, że oferta dżinsów z gumką kończy się na 5-latkach i ma kłopot z zakupem

                      dyskusji nt wyższości dżinsu nad dresem nie zamierzam toczyć
                    • shell.erka Re: Zakaz dresu w szkole 15.04.15, 08:12
                      Ichi, bo do spodni dresowych pasuja tylko gory sportowe. Koszuli (takiej w krate np juz nie zalozysz, bo wygladasz jak cwok) a do takich portek jak najbardziej.
                      Moje dziecko ma solidna budowe ciala - nie jest gruby. I takie portki fajnie na nim leza. Ma styl cos a'la Eminemwink
                      Dresy nosi najwyzej w domu.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 23:40
                    Obrzydliwe są te spodnie. Szerokie nogawy itp.
                    • iwoniaw Re: Zakaz dresu w szkole 15.04.15, 09:23
                      Dresy mają węższe nogawy? big_grin
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Zakaz dresu w szkole 15.04.15, 09:34
                        Oczywiście. Kupuję dresy tylko w jednym sklepie i są wąskie nogawki. Drugi rodzaj spodni, które na mojego chudziaka pasują to z HM jeden wzór. Mój syn nie założy spodni, które mają szersze nogawki...

                        www.kappahl.com/pl-PL/kappahl/kids/alla-barnplagg/714865/
                        www.kappahl.com/pl-PL/kappahl/kids/alla-barnplagg/852335/
                        • iwoniaw Re: Zakaz dresu w szkole 15.04.15, 09:41
                          Przecież one nie są wcale węższe niż zalinkowane dżinsy. Nie mówiąc już o tym, że obecnie w sklepach pełno chłopięcych spodni ze stretchem (dżinsów, sztruksów i innych), które wyglądają wręcz czasami jak rajty z kieszeniami, więc ktoś lubiący wąskie nogawki ma szerokie pole do popisu i bez dresów.
                          • zuleyka.z.talgaru Re: Zakaz dresu w szkole 15.04.15, 09:42
                            W rozmiarze 110 i 116 nogawki są przylegające do ciała.
                          • zuleyka.z.talgaru Re: Zakaz dresu w szkole 15.04.15, 09:43
                            A dlaczego mam dziecku do przedszkola nie dawać dresów? Nie pogibało mnie, żeby spodnie za stówkę dawać na dywanową wycierkę. W szkole naczej - siedzieć będzie w ławce i nie musi być w dresie, bo i tak ruchów za wiele nie będzie miał.
                            • iwoniaw Re: Zakaz dresu w szkole 15.04.15, 09:47
                              A czy ja ci bronię dawać dresy dziecku? Jeśli nie macie rejonu w owej pabianickiej szkole, to jaki problem?
                  • shell.erka Re: Zakaz dresu w szkole 15.04.15, 08:09
                    Dzieki. W Posen nie mam nexta, ale juz wiem gdzie zajrzec nastepnym razem. Baaaardzo dzieki!
                  • shell.erka Re: Zakaz dresu w szkole 15.04.15, 08:14
                    O! Przez net mozna kupic!suuuuper!
              • lily-evans01 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:51
                Hm, 9-latka nie woli legginsów?
                U nas w I i II klasie to jest szał.
                • chipsi Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:13
                  Tez lubi. Chociaż jakby się uczepić to legginsy to też dzianina na gumce, czyli dres wink
                • ichi51e Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:15
                  Jak zwykle niekonsekwencja dres nie legginsy wolno. A to to samo przeciez
              • agni71 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:05
                Dla chlopców wyobrażam sobie, że może byc większy problem, ale dla dziewczynek jest dużo teraz spodni typu jegginsy i tregginsy:

                www2.hm.com/pl_pl/productpage.0201529029.html
                www2.hm.com/pl_pl/productpage.0237700001.html
                www.zara.com/pl/pl/dzieci/dziewczynka-%283-14-lat%29/spodnie/jeginsy-z-kolekcji-basic-c358089p2451528.html
                www.zara.com/pl/pl/dzieci/dziewczynka-%283-14-lat%29/spodnie/spodnie-z-rozci%C4%99ciem-z-boku-c358089p2451557.html
                www.zara.com/pl/pl/dzieci/dziewczynka-%283-14-lat%29/jeans/d%C5%BCinsowe-jegginsy-c358088p2403058.html
                • chipsi Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:15
                  O, dzięki smile Następne zakupy - h&m
                  • agni71 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 14:13
                    polecam teraz, bo do 19.04 jest darmowa przesyłka, a za zapisanie się do newslettera masz -25%

                    Tak naprawdę, to chyba wszędzie są teraz tego typu spodnie, one mają ten mankament, że raczej nie miewają regulacji w pasie i dla bardzo szczupłego dziecka mogą byc za szerokie

                    Spodnie bez zapinania, np. bardzo fajne aksamitne (!), z elastanem, kupowałam tez w C&A online,
                    • kochamruskieileniwe Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 15:21
                      kurcze. mam kod do H&M, właśnie zrobiłam zakupy, ale.... nie było nigdzie mijsca na wpisanie tego kodusad
                      • agni71 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 15:50
                        jest, jest, w koszyku, w pierwszym kroku, po prawej stronie u góry
    • edelstein Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:43
      Wiekszosc dzinsy jest na zaczep albo na nap,Jesli dziecko nie jest w stanie ogarnac to nadaje sie do szkoly specjalnej.Moj syn chodzi w dzinsach i nie przeszkadzalo mu to nigdy w zajeciach na dywaniku.Dres to strój sportowy,nosi na boisku Li i wylacznie.
      • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:46
        Są jeansy, sztruksy czy nawet spodnie z grubej bawełny w typie bojówek z gumką w pasie.

        Spodnie dresowe - na boisko, po domu, do celów rekreacyjnych.
        • edelstein Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:53
          Bez przesady,wszystkie znane mi dzieci nosza zwykle dzinsy i zyja,nic ich nie gniecie,nic im nie przeszkadza.
          • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:56
            Owszem, u mnie też, podaję tylko informację dla tych z dziećmi które są mniej sprawne manualnie albo mają inne problemy.
          • paskudek1 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:37
            ale mój np NIE ZNOSI dżinsów. Nosi tylko w wyjątkowych okazjach, jak już innego wyjścia nie ma. I co w takiej sytuacji? Spodnie od garnituru? Debilne wymagania.
            • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:40
              Sztruksy. Bojówki. Spodnie z bawełny, płótna, lnu.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:41
                Bojówki też powinny być zabronione. Skoro dres szkodzi to i bojówki - w końcu to spodnie z założenia militarne więc namawiają do wojny big_grin
            • lily-evans01 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 14:01
              Jesssu, nie zapomnę, jak była moda na takie dość dopasowane dżinsy, choć jeszcze nie takie jak dzisiejsze rurki - i jak po 7 lekcjach siedzenia i uciskania sobie brzucha zamkiem i obowiązkowym paskiem czułam się nieźle obolała. Wcale nie dlatego, że byłam za gruba - po prostu krój był blisko ciała i w wymuszonej pozycji siedzącej przez ileś czasu robi się nieciekawie.
              Dlatego obecnie córce nie kupuję np. dżinsowych rurek, tylko miękkie tzw. jegginsy, które się dopasowują do pozycji ciała.
              Triss pisze poniżej o sztruksach, ale te spodnie też są dość sztywne - mają zamek, pas itp.
              A lniane spodnie po całym dniu lekcji.... buhahahaha.
              • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 14:05
                No więc jest do cholery i trochę modeli spodni, które nie są sztywne i nie są jednocześnie dresami.
                Aha, teraz sztruksy są też miękkie.
      • ichi51e Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:28
        Sa dresy i dresy tootsamacginty.com/wp-content/uploads/2015/01/Tootsa-MacGinty-SS-2015-249-682x1024.jpg media.tumblr.com/f33e0b8ae6cca2d93f3d7160b37480e3/tumblr_inline_nic5qfhqzJ1sqi0d4.jpg
        g.nordstromimage.com/imagegallery/store/product/Large/5/_9138285.jpg
        Komu to przeszkadza?
      • mag1_k Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 20:03
        a czego się uczą w szkole na tym dywaniku, wypasani bydła? Dżinsy nie są eleganckim strojem, nie lepszym niz taki dres. Zostały stworzone na potrzeby wypasaczy w USA.
    • mejerewa Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:44
      Pewnie dlatego, że dres kojarzy się w Polsce z "dresiarstwem" czyli źle.
      Racja, że od małego mamy uczyć dzieci zakładania stosownego do sytuacji stroju, ale jednak w zwykły dzień w szkole pozwoliłabym na jak najbardziej wygodne ubrania, czyli dresy, legginsy, bluzy i sportowe buty.
    • a.va Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:48
      Paranoja. W przypadku dorosłych dres uznaję tylko po domu i do sportu, ale dzieciaki to co innego, w czym przeszkadza dres na lekcji matmy?
      • mamma_2012 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:06
        Szkola to miejsce gdzie dzieci ucza sie nie tylko matmy, ale tez zasad dobrego zachowania, a pokazywanie sie osobom do których, choćby teoretycznie ma sie szacunek, w wyciagnietych spodniach sportowych, sie do dobrego zachowania nie zalicza.
        Nauczycielka matematyki tez w dresie przed dziecmi nie występujewink
        • dzikka Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:12
          A jaka różnica między dresem czyli spodniami bawełnianymi a sztruksowymi czy jeansami na gumce? Jeśli ma być z szacunkiem i elegancko to chłopcy powinni obowiązkowo nosić granatowe, szare lub czarne spodnie z materiału garniturowego a dziewczynki spódniczki lub sukienki, czyli wracamy do tematu mundurków szkolnych. W innym wypadku zakaz noszenia dresów a pozwolenie na np. legginsy jest od czapy.
          • mamma_2012 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:18
            Przyjmijmy, ze dzieci obowiązują te same zasady, co dorosłych. Mozna ubrać sie schludnie (np. tak aby poprowadzić wykład, szkolenie czy pójść do restauracji) z wykorzystaniem jeansów, a nie da sie tego zrobic z wykorzystaniem spodni dresowych.
            • chipsi Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:25
              Zależy co przyjmiemy jako spodnie dresowe.
              • z_lasu Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:43
                Zasadniczo spodnie z dzianiny. Chociaż muszę przyznać, że syn ma jedne spodnie sztruksowe na dzianinie, wygodne jak dres, a prawie nie widać po nich, że to dzianina. Na pierwszy rzut oka wyglądają jak zwykły sztruks, jednak w ruchu trochę inaczej się układają.
            • dzikka Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:46
              Da
              https://bryczesy.com.pl/photos/3207-spodnie-alladynki-skorzany-pas-eleganckie-1928089467.jpg
              • dzikka Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:48
                wkleiło ni się nie tam gdzie chciałam. Odpowiedź dla mamma_2012.
            • lily-evans01 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:54
              No widzisz, a jak dla mnie spodnie dźinsowe też nie są ani trochę eleganckie i kojarzą się ze swobodą...
              Dziecko ubrane w dżins nie jest eleganckie, jest ubrane swobodnie i najczęściej wygodnie.
              Jeśli chcemy dzieciom wpajać zasady kultury stroju, to powinny nosić mundurki takie, jak w szkołach brytyjskich (spodnie materiałowe, koszule, dziewczynki spódnice, sweterki, bluzki koszulowe).
              • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:55
                Stop, stop. Ten pomysł już był i umarł.
                • lily-evans01 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 14:03
                  Może szkoda wink.
                  Chociaż rozumiem argument finansowy, jak najbardziej.
                  Tak czy inaczej, dżinsy to taki sam rodzaj roboczych portek, jak i dres, bez względu na fason.
          • mag1_k Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 20:05
            w końcu jedna rozsądna osoba, bo już zaczęłam się zastanawiać, czy może jestem z innej planety big_grin
    • mynia_pynia Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:48
      o to bym miała problem bo dla mnie dresy to wszystko począwszy od leginsów a skończywszy na alladynkach wink
    • inguszetia_2006 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:50
      Witam
      Ale dyrektorka mówi przecież, że tego nie egzekwują.Ten zapis jest trochę sobie a muzom, nie sądzisz?
      Pzdr.
      Ing
      • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:52
        Czyli jak wszystkie i jak zwykle. tongue_out
      • chipsi Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:53
        Tym bardziej wydaje się zwyczajnie głupi.
      • bbkk Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:36
        W komentarzach jednak mama napisała że rodzice się na to nie zgadzają i że dzieciaki z klas 1-3 dostają regularnie uwagi za bawełniane spodnie.
    • oqoq74 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 11:56
      Kolejna głupota.
      Po co tworzyć zapis w statucie, który nie jest egzekwowany?
      Albo jest stosowany wybiórczo, co stawia pod znakiem zapytania zasadę równości wszystkich uczniów w tej szkole wobec prawa.

      P.S. smile najbardziej podoba mi się imię pani dyrektor. Tak w temacie ostatnich wątków na forum.
    • run_away83 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:00
      I słusznie. Dres to strój na boisko lub na salę gimnastyczną, a nie do pracy, szkoły, do miasta. Jest spory wybór spodni dziecięcych na gumce, które nie są dresowe, naprawdę można ubrać dziecko tak, żeby było mu wygodnie i żeby przy tym wyglądało jak człowiek.

      Moi synowie chodzą do szkoły w uniformach: koszulka polo, bluza, spodnie w kant. Spodnie są na regulowanej gumce, miłe w dotyku. Nie przeszkadzają ani w harcach na placu zabaw, ani w tarzaniu się po trawie, ani w siedzeniu po turecku na dywaniku, ani w korzystaniu z toalety.

      BTW. sześciolatek, który nie umie rozpiąć guzika to chyba nie ma "problemów z motoryką" tylko zaniedbane problemy z motoryką??? Dzieci zwykle uczą się ogarniać guziki, napy i suwaki jako 3-4latki. W przypadku zdrowego dziecka podejście w stylu: "mój niuniuś będzie do matury nosił dresy bo nie nie umie rozpinać guziczków i się zsiusia" to robienie z dziecka pierdoły.
      • chipsi Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:07
        Własnie że nie tak łatwo zakupić spodnie na gumkę inne niż dresowe czy getry, na dzieci większe niż 5-letnie.
        Doinformuj się proszę w temacie problemów z motoryką u dzieci a nawet dorosłych bo troszkę głupoty popisałaś.
        • mamma_2012 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:15
          Problemy z motoryka maja dzieci nie tylko w Polsce. Bardzo nasilone, uniemożliwiające odpowiednio "wycwiczonemu" np. siedmiolatkowi zapięcie guzika nie sa częstym problemem.
          • chipsi Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:26
            Ale są. Tak jak inne dolegliwości, schorzenia czy nawet kalectwo - nie częste a jednak występuje. I co wtedy? Utopić?
            • run_away83 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:57
              Napisałam, że problemy z zapięciem guzika wskazują na zaniedbanie w przypadku ZDROWEGO dziecka. Gdy dziecko ma zaburzenia motoryki na tle neurologicznym czy jakikolwiek inny problem zdrowotny, to zupełnie inna sprawa. I można się wtedy zastanowić czy np. normy ubioru powinny tego dziecka dotyczyć w takim samym stopniu jak jego zdrowych rówieśników.

              Problem w tym, że nie każdy siedmiolatek, który nie umie obsłużyć spodni z rozporkiem czy zawiązać butów, ma problemy neurologiczne. Większość to rozleniwione dzieci nadopiekuńczych rodziców. I takie dzieci mają szczęście, kiedy przynajmniej szkoła czegoś od nich wymaga w kwestii ubioru i saoobsługi, bo gdyby to zależało od rodziców, to do matury nosiłyby dresy i adidasy na rzepy.
              • 4inside Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:05
                to do matury nosiłyby dresy i adidasy na rzepy.
                No i co?To przestępstwo?
                • run_away83 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:10
                  Owszem - zaniedbanie nauki obsługiwania sznurówek, suwaków i guzików oraz dobierania ubioru stosownego do miejsca i okazji to robienie z dziecka totalnej pierdoły. Ergo, krzywdzenie dziecka. A więc tak, "przestępstwo".
                  • 4inside Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:13
                    To trzeba zgłaszać!
                  • cosmetic.wipes Re: Zakaz dresu w szkole 15.04.15, 08:06
                    Ejże, przecież wiązania sznurówek to w wojsku uczą, co się ma rodzić wysilać.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:12
        Czuje się wywołana. Problem nie jest z guzikiem tylko np. panią, która nie będzie chciała dziecka wypuścić z sali na siku. Mój syn ma tak, że jak zachce mu się siku to musi iść,
        (przebadany jest wszerz i wzdłuż bo myślałam, że ma jakieś problemy z układem moczowym- nie ma) i jak pójdzie od razu to jest ok, ale jak musi wstrzymać zbyt długo to potem jest różnie. Dlatego ten wątek utwierdził mnie w tym, że najlepiej śwignąć na początku pierwszej klasy stosownym zaświadczeniem od urologa, że dziecko jak mówi, że musi iść siku to ma iść niezwłocznie.
        • run_away83 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:38
          W kwestii umożliwienia małemu dziecku skorzystania z toalety od razu kiedy za sygnalizuje potrzebę całkowicie się zgadzam. Rodzaj spodni nie ma tu nic do tego. Inna rzecz, że dzieci w wieku późno przedszkolnym i szkolnym zwykle kumają już, że ubikacja nie zawsze jest na wyciągnięcie ręki i nie zawsze można pójść natychmiast (bo np. jedzie się autem/autobusem, stoi się z mamą w kolejce do kasy w sklepie, jest się na ulicy i trzeba znaleźć ubikacje), potrafią się wysiusiać niejako "na zapas" żeby potem nie trzeba było wszystkiego rzucać i biec do ubikacji na złamanie karku. Wierzę, że zdarzają się dzieci, które z jakiegoś powodu maja z tym problem, nie zazdroszczę, bo to faktycznie utrudnia okołotoaletową logistykę, a dla dziecka jest źródłm stresu...
    • mamma_2012 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:00
      Bardzo dobry pomysł i potrzebny jesli rodzice sami maja problem z zauważeniem, ze dres to stroj do szkoły, pod warunkiem, ze zakładany tylko ma wf.
      Skoro zadki królewskich, prezydenckich i sultanskich dzieci sa w stanie wytrzymać kilka godzin w niedresowych spodniach, to i polskie dadzą radę podołać tym niedogodnościom.
      Zreszta jest całkiem sporo jest krajów, gdzie w szkole obowiązują mundurki czy choćby zasady dotyczące ubioru. Dresy wszedzie to taki nasz lokalny folklor chyba.
      A fakt, ze dziecko w wieku szkolnym nie radzi sobie z guzikami, powinien dać do myślenia rodzicom.
      • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:02
        Mnie to strasznie śmieszy, że z jednej strony jest zachwyt nad angielskimi mundurkami i zasadą ujednoliconego stroju dla wszystkich dzieci, a z drugiej foch przy wskazaniu, że dres nie jest strojem ucznia do szkoły na lekcje.
        • kropkacom Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:06
          U jednej osoby jest zachwyt i foch? Wątpię.

          Jak oglądam zdjęcia klasowe to myślę, że nie miałoby sensu wprowadzać tam zakazy, czy tym bardziej mundurki. Jest ok.
          • kropkacom Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:07
            Z klasy moich dzieci.
      • chipsi Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:09
        >>> A fakt, ze dziecko w wieku szkolnym nie radzi sobie z guzikami, powinien dać do myślenia rodzicom.
        Ano dało do myślenia, szczególnie jak dziecię jest od małego pod opieką specjalisty. Pewnie powinnam swoje zutylizować, co?
        • edelstein Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:33
          Zrozum,ze takich dzieci jest garstka,a nie wiekszosc.
          • chipsi Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:43
            A gdzieś pisałam że jest inaczej? Ktokolwiek tak pisał? I co to zmienia?
            • edelstein Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:49
              Trzeba sie dostosowac do wiekszosci.Wszyscy maja chodzic w dreschen,bo Ania z 2b nie potrafi zapiac guzikow?
              • chipsi Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:22
                Naprawdę nie chciałam tego pisać ale... czytaj że zrozumieniem. Nikt nie mówi o nakazie chodzenia w dresach tylko o zakazie, dla wszystkich. Dlaczego rzeczona Ania NIE MOŻE założyć spodni z dresu, skoro tak jej wygodnie i ładniej niż w tym co akurat założyła Basia i Ola? Do tego być może Ania ma właśnie takie problemy o jakich wspominałam wyżej?
                • edelstein Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 20:11
                  Oprocz dresow I dzinsow nic nie sprzedaja?
    • mejerewa To i butów sportowych też 14.04.15, 12:03
      Jak wyżej pisałam, w zwykły szkolny dzień strój powinien być wygodny, schludny, czysty i skromny. I czy to będzie bluza od dresu czy sweterek z owczej wełny - to powinno zależeć od dziecka i rodziców.

      Ale skoro uważacie, że dres tylko na boisko, to analogicznie sportowe buty, biegowe szmaciaki, itp. również nie powinny mieć miejsca w szkole, bo służą do sportu. Dlatego konsekwentnie należałoby wprowadzić zakaz obuwia sportowego, do dżinsów i sztruksów mają być półbuty skórzane (mogą być na rzepy, dla tych którzy nie umieją wiązać sznurówek). Co wy na to? smile

      Założę się, że większość z was do dżinsów daje dzieciom sportowe obuwie na boisko. Gdzie konsekwencja?
      • z_lasu Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:08
        Jakich dżinsów? Toż to odzienie robocze. Do szkoły tylko wełniane spodnie o klasycznym kroju garniturowym zaprasowane na kant big_grin
      • triss_merigold6 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:08
        W szkole chodzą przecież w jakiejś wersji juniorków/kapci/trampek.
        A w czym chodzą PO SZKOLE, to już nikogo nie powinno obchodzić.
        • zuleyka.z.talgaru Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:13
          W naszej szkole dzieci nie zmieniają obuwia.
          • triss_merigold6 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:18
            Interesujące. We wszystkich szkołach jakie znam obowiązuje zmiana obuwia, przynajmniej w podstawowych.
            • z_lasu Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:24
              U nas też nie zmieniają.
        • oqoq74 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:16
          U nas nie ma zmiany obuwia w żadnej szkole.
          • triss_merigold6 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:19
            Ooo... i jak dzieciak przyjdzie zimą w śniegowcach czy ocieplanych traperach za kostkę albo kaloszach, to tak w nich siedzi kilka godzin?!
            • oqoq74 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:21
              Triss, obudź się, świat nie kończy się tam gdzie mieszkasz.

              Nie ma zmiany obuwia. Pewnie jak któreś dziecko chce, to może sobie wziąć buty na zmianę, ale nie ma szatni, szafek, więc nawet nie ma gdzie tego zostawić.
              • triss_merigold6 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:24
                To strasznie niehigieniczne i niewygodne.

                No, chyba że szkoła w miejscu w którym temperatura wynosi +20 stopni przez cały rok.
                • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:33
                  Tak samo chyba straszne na studentów,którzy nie zmieniają obuwia.
                  I innych,którzy przychodząc do pracy,nie zmieniają obuwia na zastępcze.
                  Ty zmieniasz?
                  • triss_merigold6 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:38
                    Tak, zimą na czółenka albo inne na obcasie.
                    • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:55
                      Fajnie.Masz warunki i możliwości.Myślisz zatem,że skoro ty tak masz,to cała reszta społeczeństwa również?
                      • triss_merigold6 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:58
                        Zdaje się, że rozmawiamy o szkole? Szkoła. Placówka dla dzieci, znajdująca się w budynku zaprojektowanym z szatniami.
                        • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:59
                          Ja piszę o Twoim wielkim zdziwieniu,że nie zmienia się butów.No są podstawówki,w których się nie zmienia, jak i gimnazja i licea i zakłady pracy.Obudź się.
                          • triss_merigold6 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:02
                            To bardzo sumtne, że część dzieci jest zmuszona uczyć się w tak złych warunkach. Bardzo. Nieefektywne władze samorządowe?
                            • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:09
                              Mi nie było smutno i nie uznawałam tego za złe warunki.Nie wpływało to na moją naukę i oceny,na koncentrację,higienę,estetykę stóp,czy ogólne samopoczucie(liceum).
                              Siedzenie w szkole srogą zimą w szkolnej ławie w zimowcach z futrem to faktycznie przesada-ale chyba u nas za często się nie zdarza?
                              • lily-evans01 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 14:08
                                No widzisz, a ja nie byłabym w stanie siedzieć w pomieszczeniu w jakichkolwiek butach wysokich i choćby z minimalnym ociepleniem.
                                W LO toczyłam boje z szatniarkami, które nie pozwalały mi zostawiać kozaków, a chciałam je przebrać na coś w stylu trampki itd. Miałam ze sobą nawet elegancką, dużą torbę plastikową, którą wystarczyło powiesić na haku razem z kurtką.
                                Z perspektywy dzisiejszej myślę, że coś nie halo z nimi było - jakby wymagały zmiany obuwia w zimie, to byłoby zdecydowanie mniej do sprzątania wink.
                                • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 17:35
                                  No to Ty, rozumiem,że można tak odczuwać.
                                  Ja podobne buty nosiłam i wiosną i zimą wink Nie odczuwałam raczej jakiegoś większego dyskomfortu,bo do dnia dzisiejszego ani razu o tym nie pomyślałam.
                            • kropkacom Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:10
                              Szkoła do której chodziłam akurat remont przeszła, ale jednak.
                            • lily-evans01 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 14:10
                              Też się zgodzę, że to po prostu smutne.
                              Jakby moje dziecko musiało uczyć się w podstawówce, w której w klasie wiszą zimowe kurtki i trzeba siedzieć w ocieplonych butach, to bym walczyła o zmiany.
                              Jestem w stanie zrozumieć, że gimnazjalistka czy licealistka nie chce zdjąć z siebie jakichś butów, bo są najmodniejsze i trzeba się lansować wink.
                        • kropkacom Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:01
                          Jak szkoła nie przechodziła remontu to może nie mieć szatni. Ja do takiej chodziłam. Po drugie, na wsiach szkoła nie musi być w specjalnym do tego celu przeznaczonym budynku.
                        • little_fish Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 16:56
                          szkoła mojego dziecka ma 130 lat - wtedy nie było juniorek, więc szatni do zmiany obuwia nie ma. Ja też nie zmieniałam butów w szkole. Nie twierdzę, że to jest fajne, ale są takie szkoły w naszym kraju
                • z_lasu Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:38
                  > To strasznie niehigieniczne i niewygodne.

                  Też tak uważam, ale co zrobić? Polska rzeczywistość.
                  • triss_merigold6 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:39
                    Ale czekaj, szkoła nie ma szatni?
                    • z_lasu Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:44
                      Nie ma. Wieszaki na korytarzu.
                      • oqoq74 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:46
                        W szkole syna, wieszaki są w klasach.
                      • triss_merigold6 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:47
                        Powiedz, że żartujesz... To niemożliwe żeby w szkole nie było szatni, przecież budynki szkolne projektowano z pomieszczeniami gospodarczymi - szatniami, schowkami, świetlicą, stołówką itd.
                        • z_lasu Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:56
                          A Ciebie nie nachodzi tak czasami ochota na wycieczkę krajoznawczą? suspicious

                          Szkoła to "tysiąclatka". Odremontowana, wyposażona, ale nie przebudowana.
                          • edelstein Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:03
                            Ciekawe,bo nawet na zapalnych wsiach istnieja szanse w szkolach.Tylko w szkolach ematek takowych brak.
                            • edelstein Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:04
                              Zapadlych,szatnie
                              • ailia Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 14:25
                                Ale na zgnilym Zachodzie zmiana obuwia w szkole juz nie jest taka oczywista
                                • triss_merigold6 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 15:23
                                  To również smutne. Ale tzw. Zachód nie zawsze jest dobrym wzorcem, na przykład w zamożnej Norwegii dzieci w żłobkach nie mają łóżeczek tylko muszą spać w wózkach.
                            • triss_merigold6 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:04
                              Qrde, ile razy jeszcze mam napisać, że Pabianice nie są wioską. Metropolia to nie jest, raczej bardziej mieścinka, ale nie wioska.
                          • agni71 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:12
                            ale co tu przebudowywać w kwestii szatni? Do podstawówki chodziłam w latach 70' - szatnie były, oczywiście, to samo w liceum.
                            • kropkacom Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:17
                              Na u mnie nie było, o toaletach nawet nie napiszę, bo ematki by palpitacji dostały. A to nie była szkoła na zapadłej wsi. Lata 80.
                              • zuleyka.z.talgaru Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:17
                                Nie było bidetu? Omg! Co to za zapadła podła szkoła? ;P
                                • kropkacom Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:23
                                  smile No myślę, ze ematki mają jeszcze dużo do odkrycia jeśli chodzi o warunki życia we własnym kraju. Dzisiaj i kiedyś.
                              • kropkacom Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:18
                                W liceum była szatnia, ale obuwia się nie zmieniało.
                          • lily-evans01 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 14:12
                            Napisz, gdzie to, bo wierzyć mi się nie chce.
                            W moim mieście też są raczej stare szkoły, ale miejsce na szatnie z klucza jest wygospodarowane w piwnicach, nie słyszałam o szkole bez szatni, zwłaszcza podstawówce.
                          • iwoniaw No bez jaj, właśnie w "tysiąclatkach" szatnie były 14.04.15, 16:34
                            od zawsze - i to dużo szatni, spokojnie mieściły się wyżowe, liczne roczniki. W tej, do której ja chodziłam, był to cały poziom suteren przeznaczony na boksy - szkoły te były specjalnie projektowane tak, by jedno wejście było główne (dla nauczycieli, gości, rodziców etc.), a drugie - używane przez uczniów - prowadziło właśnie przez szatnię i "na salony" (tzn. na parter i piętra) można było wejść po schodach dopiero po zostawieniu okrycia wierzchniego i zmianie butów. Co bystrym okiem kontrolowała woźna mająca swój "kantorek" u wyjścia z szatni na wspomniane schody i niech ktoś spróbował się przemykać w buciorach... wink
                            • memphis90 Re: No bez jaj, właśnie w "tysiąclatkach" szatnie 14.04.15, 18:03
                              To się zdziwisz, bo nie, nie było "zawsze".
                              • iwoniaw Re: No bez jaj, właśnie w "tysiąclatkach" szatnie 14.04.15, 18:05
                                Chodzi mi o to, że te budynki były zaprojektowane z miejscem przeznaczonym na szatnie - tak jak były tam łazienki, klasy, sala gimnastyczna, stołówka... Co zatem u was zrobiono w szatniach?
                                • kropkacom Re: No bez jaj, właśnie w "tysiąclatkach" szatnie 14.04.15, 19:40
                                  To był budynek z przeznaczeniem na szkołę, ale nie zaplanowano szatni, ubikacji i sali gimnastycznej. W ubiegłym roku skończono salę gimnastyczną big_grin
                                  • kropkacom Re: No bez jaj, właśnie w "tysiąclatkach" szatnie 14.04.15, 19:42
                                    Ubikację chyba były już jak chodziła tam moja najmłodsza siostra, a jest ode mnie duuużo młodsza. big_grin
                              • 4inside Re: No bez jaj, właśnie w "tysiąclatkach" szatnie 14.04.15, 18:08
                                Moja "tysiąclatka"była zupełnie inna,i kilka jej równieśniczek które odwiedziłam-również.
                                Jedno główne wejście dla wszystkich,hol,naprzeciwko głównego wejścia drugie-na ogród szkolny.
                                Dwa skrzydła.Na prawo szatnie dla chłopaków i korytarz,na lewo szatnie dla dziewcząt i korytarz zakończony świetlicą i stołówką.Na piętrze analogicznie,ale zamiast świetlicy i stołówki w tym miejscu były dobudowany pion z mieszkaniami dla nauczycieli.
                            • z_lasu Re: No bez jaj, właśnie w "tysiąclatkach" szatnie 14.04.15, 21:46
                              Nasza jest wg zupełnie innego projektu. Wejście główne (od ulicy) oraz wejście od strony boiska trafiają do tego samego holu (bezpośrednio). Z wejścia głównego przed wejściem do holu można skręcić do piwnicy. Drugie wyjście z piwnicy jest mniej więcej po środku korytarza. Z wejścia od strony boiska do piwnic droga jest dość zawiła. Nijak nie da się zrobić takiego podziału wejść jaki opisujesz.
                          • memphis90 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 18:01
                            O, ja też chodziłam do "tysiąclatki" smile Rzecz jasna żadnej szatni nie było, na korytarzach rzędy wieszaków na ścianach, które w późnych latach '90 zabudowano szafkami- po 2 szafki na klasę. Kurtki się mieściły, buty- nie.
                          • katriel Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 18:20
                            > Szkoła to "tysiąclatka". Odremontowana, wyposażona, ale nie przebudowana.

                            Ale tysiąclatki miały szatnie. W piwnicy.
                            • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 18:41
                              Moja tysiąclatka nie miała w piwnicy.
                              W piwnicy były warsztaty i pomieszczenia gospodarcze.
                              • z_lasu Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 21:39
                                U nas było tak samo. Nie było szatni, wieszaki na korytarzu, w piwnicy warsztaty i pomieszczenia niedostępne dla uczniów. Pierwotnie nie było też sali gimnastycznej, została dobudowana później.
                                • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 21:48
                                  Tak, u nas teżsmile
              • agni71 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:10
                >Triss, obudź się, świat nie kończy się tam gdzie mieszkasz.

                a na pytanie nie odpowiedziałaś
                • triss_merigold6 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:12
                  Jeso, do podstawówki chodziłam w latach 80-tych i w każdej szkole - a byłam w trzech podstawówkach (w przedwojennym budynku, w tysiąclatce i w nowej) - szatnie były.
                  • agni71 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:14
                    chodziło mi o to, że oqoq nie odpowiedziała na twoje pytanie, czy zimą chodzi się w śniegowcach po szkole
                    • triss_merigold6 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:18
                      Kij z zimą, wystarczy że mocno pada, są kałuże i dziecko wchodzi do szkoły w wilgotnych butach.
                    • oqoq74 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 14:03
                      Serio? Napisałam, że nie zmienia sie obuwia.
                      Chcesz to rozbijać na wiosnę, lato, jesień i zimę i konkretne modele obuwia?
                      • agni71 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 14:17
                        no ja np. bardzo jestem ciekawa jak czuja się dzieci w zimowym obuwiu przez wiele godzin w szkole (bo jeszcze świetlica po lekcjach, chociaz w takiej szkole świetlicy pewnie nie ma i problem rozwiązany)

                        ty się nad tym nigdy nie zastanawiałaś?

                        Chyba, że nie piszemy o Polsce, tylko jakims kraju ze stałymi temp. przez cały rok, bez opadów, ale takiego to chyba i na całej planecie Ziemi nie ma wink

                        Czy rodzicom to nie przeszkadza?

                        A jesli przeszkadza, to co robią, żeby zmienić?
                        • triss_merigold6 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 14:20
                          Fascynuje mnie to też w kontekście tych szkół przyjaznych sześciolatkom i organizacji lekcji w taki sposó, żeby dzieci nie siedziały non stop w ławkach - mają się bawić, odpoczywać, mieć zajęcia ruchowe.
                          • iwoniaw Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 16:37
                            Daj spokój, nie widziałam w PL szkoły bez szatni ani w mieście wojewódzkim, ani na wsi, gdzie jeden pekaes rano, a drugi wieczorem. Wszędzie jakoś ten problem rozwiązywano, a chodzenie w niezmienionych butach było, niezależnie od warunków pogodowych, jednym z najbardziej piętnowanych punktami ujemnymi z zachowania wykroczeń. Na długo przed sześciolatkami w I klasach.
                            • memphis90 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 18:06
                              W naszej "wiejskiej" szkole- pamiętającej czasy przedwojenne- szatni jako takiej nie ma, starsze roczniki mają indywidualne szafki, zerówka- wieszaki przed klasą. Maluchy obuwie zmieniają, starszaki- wg. uznania. Tak czy inaczej do szkoły wchodzi się w butach i tak też chodzi po korytarzach- choćby po to, żeby dostać się do swojej klasy i swojej szafki z obuwiem na zmianę.
                              • iwoniaw Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 18:12
                                Cytatszatni jako takie
                                > j nie ma, starsze roczniki mają indywidualne szafki, zerówka- wieszaki przed kl
                                > asą.


                                Dla mnie miejsce dedykowane dla pozostawiania tam ubrań i butów, mieszczące się poza salami lekcyjnymi wyczerpuje definicję "szatni".

                                CytatTak czy inaczej do szkoł
                                > y wchodzi się w butach i tak też chodzi po korytarzach- choćby po to, żeby dost
                                > ać się do swojej klasy i swojej szafki z obuwiem na zmianę.


                                Wchodzić to się wszędzie wchodzi - bo niby jak inaczej. Z tymi korytarzami już bardziej problematycznie. No ale może w małej szkole nie jest to aż tak dolegliwe jak byłoby w "molochu"?
                                Wyżej napisano jednak o "typowej tysiąclatce" bez szatni - i to mi się wydaje dziwne, wszak te szkoły z jednego projektu były budowane...
                                • z_lasu Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 21:55
                                  > wszak te szkoły z jednego projektu były budowane...

                                  A jednak nie: Większość z 1417 szkół zbudowanych w ramach tej akcji była zrealizowana według jednego z kilku standardowych projektów (na ogół jako 2- albo 3-kondygnacyjne pawilony), dostosowywanych do warunków lokalnych.

                                  > Dla mnie miejsce dedykowane dla pozostawiania tam ubrań i butów, mieszczące się
                                  > poza salami lekcyjnymi wyczerpuje definicję "szatni".

                                  Nie wydaje mi się, żeby korytarz można było nazwać "miejscem dedykowanym". No i na korytarzu dzieci nie zostawiają butów. Nie żadnych szafek, jest tylko rząd wieszaków na ścianie.
                            • z_lasu Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 21:58
                              Iwoniaw nie widziała, ergo nie ma takich szkół w Polsce. CBDO.
                        • ailia Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 14:29
                          U nas zimy sa lagodniejsze, praktycznie bezsniegowe. Szatni brak, zmiany obuwia nie ma. Ale szkoly wygladaja inaczej i inaczej funkcjonuja. Korytarz sluzy do przechodzenia z klasy do klasy, dzieci kazda przerwe spedzaja na dworze. Kurtki wiesza sie albo na wieszakach przed klasa albo z tylu sali. Gdy jest ulewa i dzieci przychodza w kaloszach, zostawiaja je przed klasa. Gdy proponowalismy w pierwszej klasie (5-6latki) wprowadzenie zmiany obuwia, patrzyli na nas jak na kosmitow. Natomiast w drugim budynku w swietlicy polekcyjnej sa szafki na buty, tylko tam bardziej jak w przedszkolu - jesli nie na dworze, to na dywanie.
                        • oqoq74 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 14:36
                          A to już musisz pofatygować się i sama zapytać dzieci, bo ja za wszystkie nie umiem odpowiedzieć.

                          Rodzice walczą, domagają się zmiany następują powoli.

                          Reszty nie komentuję, bo to żenujące, że są ludzie, którzy nie rozumieją, że różnie w różnych szkołach bywa.
                  • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:14
                    A w szkole średniej?
                    • triss_merigold6 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:38
                      W szkole średniej szatnie były. Przedwojenny budynek.
                      • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:45
                        Ale czy uczniowie zmieniali obuwie?
                        Bo u mnie w liceum-też przedwojenny budynek-szatnia była i nawet bufet, ale obuwia się nie zmieniało.
                        • iwoniaw Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 16:42
                          U nas w liceum za niezmienianie obuwia ścigano; część osób zmieniała dobrowolnie, część usiłowała się przemknąć w "jedynie słusznych i ukochanych" butach na górę, żywiąc pogardę dla regulaminowych "cichobiegów" z jasną podeszwą. Ale to nie w zimie, w zimie najbardziej zatwardziali buntownicy z własnej woli zmieniali śniegowce/kozaki/trapery na coś innego. Siedzieć przez 6-8 lekcji w kozakach w ogrzewanych salach? No bez przesady.
                          (Btw, nie znam też żadnej pracy w pomieszczeniach, gdzie ludzie (z własnej woli i pomysłu!) nie zmieniają obuwia. Wszyscy moi znajomi trzymają w pracy buty do chodzenia po tejże pracy (mniej lub bardziej formalne, w zależności od charakteru tejżze pracy).
                          • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 17:40
                            Różne placówki,różne regulaminy.

                            Te prace,których nie znasz to:
                            -strażak,
                            -policjant,
                            -żołnierz,
                            -pracownicy sektora handlowego (sprzedawcy,kasjerki,handlowcy różnej maści)
                            -nauczyciele
                            -lekarze przyjmujący prywatnie
                            tyle przychodzi mi na gorąco do głowy
                            • iwoniaw Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 18:14
                              Nie pisałam z oczywistych przyczyn o mundurowych, w dodatku nie pracujących często w pomieszczeniach (strażak). Natomiast nauczyciele, lekarze, sprzedawcy i kasjerki, których znam albo choć miałam okazję widywać w pracy, jak najbardziej zmieniają buty w pracy, często "pracowe" buty trzymając w miejscu pracy na stałe.
                              • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 18:37
                                Ok,przecież nie twierdzę,że kłamiesz.Ja po prostu nie znam takich osób osobiście,a tych u których bywam nie gapię się na nogi,więc nie potrafię powiedzieć.Ja w pracy butów nie zmieniałam,zdarzyło mi się kilka razy,ale dlatego żeby pasowało do całości ubioruwinkKoleżanki podobnie.
                            • dziennik-niecodziennik Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 19:02
                              ale sugerujesz ze te zawody nie zmieniają butów po przyjsciu do pracy??
                              mundurowi często mają w pracy nie tylko zapasowe buty, ale i mundury. do pracy przychodza w cywilkach i przebierają się w przydziałówkę.
                              sektor handlowy - o ile nie jest to przedstawiciel handlowy pracujący non stop w ruchu, to tez zmieniają buty na wygodniejsze. a i przedstawicielki często widze, ze wysiadają z samochodu w balerinach i zmieniają je na szpilki.
                              cała reszta jak najbardziej zmienia buty. a przynajmniej ma taką mozliwosc.
                              • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 19:29
                                > mundurowi często mają w pracy nie tylko zapasowe buty, ale i mundury. do pracy
                                > przychodza w cywilkach i przebierają się w przydziałówkę


                                Jesteś pewna tego co piszesz?To się zastanów raz jeszcze.

                                Sektor handlowy to tylko przedstawiciele handlowi i przedstawicielki?wink

                                cała reszta jak najbardziej zmienia buty
                                Jesteś pewna?

                                a przynajmniej ma taką mozliwosc.
                                Jesteś pewna?
                                • dziennik-niecodziennik Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 19:35
                                  > Jesteś pewna tego co piszesz?To się zastanów raz jeszcze.

                                  owszem, jestem pewna. mam to na codzien.

                                  > Jesteś pewna?

                                  owszem, jestem pewna. chyba ze ktos pracuje np w kiosku ruchu gdzie ie ma miejsca na nic, albo w jakims wolnostojącym pawiloniku gdzie nie ma ogrzewania. ale to sie kwalifikuje do "mania mozliwosci". bo jak nie ma to nie ma.
                                  ale nie znam osoby ktora MAJĄC MOZLIWOSC butów nie zmienia - nie na kapcie, ale przynajmniej na inne, wygodniejsze buty.
                                  • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 19:44
                                    Ale co?Jesteś strażakiem,żołnierzem i policjantem w jednym?Na każdym stanowisku i wydziale?Wyjaśnij,bo nie bardzo rozumiem,zwłaszcza że doświadczenia mam zupełnie inne.

                                    ktora MAJĄC MOZLIWOSC butów nie zmienia - nie na kapcie, ale
                                    > przynajmniej na inne, wygodniejsze buty


                                    Pomijając,że Ty nie znasz takiej osoby(może być,czemu nie),jaki jest sens zmieniana butów na wygodniejsze w pracy?Przecież buty powinny być przede wszystkim wygodne.Czy osoby,które znasz,w ogóle nie dbają o swoje stopy?
                                    • dziennik-niecodziennik Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 20:08
                                      > Ale co?Jesteś strażakiem,żołnierzem i policjantem w jednym?Na każdym stanowisku
                                      > i wydziale?Wyjaśnij,bo nie bardzo rozumiem,zwłaszcza że doświadczenia mam zupe
                                      > łnie inne.

                                      mam w rodzinie (takze najbliższej) dosc spora reprezentacje strazakow i zolnierzy. znakomita wiekszosc z nich do pracy jezdzi w cywilach i sie przebiera w pracy. strażacy - bo im tak wygodniej, mają szafki w pracy i jak najbardziej mozliwosci są, wojskowi wolą z prostej przyczyny - jak są w mundurze to moze ich skontrolować np ŻW, trzeba wtedy zachowac procedury, odpowiednie zachowanie, meldunek itd, a w cywilu nie muszą sie tym przejmowac.

                                      > jaki jest sens zmien
                                      > iana butów na wygodniejsze w pracy?Przecież buty powinny być przede wszystkim w
                                      > ygodne.Czy osoby,które znasz,w ogóle nie dbają o swoje stopy?

                                      chociazby taki ze:
                                      a) nawet najwygodniejsze szpilki po 8 godzinach "stania za kasą" dają ostro popalić;
                                      b) zimą trudno jest wytrzymac przez te sama ilosc godzin w kozakach czy innego rodzaju ocieplanym obuwiu, chocby było najwygodniejsze na świecie.
                                      • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 20:16
                                        Dzięki za wyjaśnienie.Tylko,że w ich przypadku przebieranki nie wynikają z tego,że ma być im wygodniej, chłodniej(latem nie wskakują w sandały),i nie dlatego,że chcą się przebierać,ale dlatego,że muszą-prawda?Zgodzisz się,że jednak mowa jest o czym innym,a mianowicie o zmienianiu obuwia, w zależności od warunków atmosferycznych?Wymienione zawody NIE ROBIĄ tego, z tych względów-prawda?

                                        nawet najwygodniejsze szpilki po 8 godzinach "stania za kasą" dają ostro pop
                                        > alić;

                                        Logiczne.Ale wiedząc o tym,która normalna założy do stania za kasą szpilki zamiast trampek?big_grin No proszę nie mów tylko,że dlatego,żeby ładnie wyglądać w drodze z domu do sklepu,w którym pracuje...proszę,nie sprowadzajmy sprawy do absurduwink
                                        b) zimą trudno jest wytrzymac przez te sama ilosc godzin w kozakach czy innego
                                        > rodzaju ocieplanym obuwiu, chocby było najwygodniejsze na świecie

                                        Ale jaką zimą?Bo w Polsce od dawna zim już nie ma.Kozaki,w których chodzą kobiety pełnią bardziej funkcje ozdobne niż ochronne przed zimnemwink
                                        Ja w swoich sztybletach chodzę od jesieni do teraz.Bywam i na dworze i kilka godzin w pomieszczeniu.Nie przyszło mi do głowy nawet, żeby się przebierać,gdy różnica temperatur wynosi zaledwie ok 10st
                                        • dziennik-niecodziennik Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 20:27
                                          > Dzięki za wyjaśnienie.Tylko,że w ich przypadku przebieranki nie wynikają z tego
                                          > ,że ma być im wygodniej, chłodniej(latem nie wskakują w sandały),i nie dlatego,
                                          > że chcą się przebierać,ale dlatego,że muszą-prawda?Zgodzisz się,że jednak mowa
                                          > jest o czym innym,a mianowicie o zmienianiu obuwia, w zależności od warunków at
                                          > mosferycznych?Wymienione zawody NIE ROBIĄ tego, z tych względów-prawda?

                                          owszem, poniekąd robią - bo np latem dojeżdzają w lzejszym obuwiu, a w cięzkie przebierają sie w pracy juz. a juz na pewno robią to z powodu wygody.

                                          > Logiczne.Ale wiedząc o tym,która normalna założy do stania za kasą szpilki zami
                                          > ast trampek?big_grin No proszę nie mów tylko,że dlatego,żeby ładnie wyglądać w drodze
                                          > z domu do sklepu,w którym pracuje...proszę,nie sprowadzajmy sprawy do absurdu;
                                          > )

                                          dla Ciebie absurd, dla innych nie. dajmy na to dziewczyna pracująca w eleganckim sklepie odzieżowym, gdzie w trampkach byc nie uchodzi, albo pani z banku, gdzie but na obcasie wpisany w dreskod - zakładam ze po pracy z chęcią wyskakują z tegoż obuwia i wskakują w wygodniejsze, zwłaszcza jak mają jechac samochodem (nie kazda lubi prowadzic w bucie na obcasie). czy też własnie przedstawicielki handlowe - jak pisałam, znakomitą częśc swojego czasu pracy spędzają w samochodach, na spotkaniu z klientem trzeba zawyglądac, nie wypada wyskoczyc w trampkach, wiec jeżdzą w balerinach, po zaparkowaniu zmieniają na szpilki, po spotkaniu w samochodzie z powrotem zmieniają na baleriny.

                                          > Ale jaką zimą?Bo w Polsce od dawna zim już nie ma.Kozaki,w których chodzą kobie
                                          > ty pełnią bardziej funkcje ozdobne niż ochronne przed zimnemwink

                                          To Twoje zdanie. ja na przykład zimą noszę oficerki i nie widze powodu dla ktorych mialabym sie w nich przez 8 godzin kisic w ogrzewanym biurze.

                                          > Ja w swoich sztybletach chodzę od jesieni do teraz.Bywam i na dworze i kilka go
                                          > dzin w pomieszczeniu.Nie przyszło mi do głowy nawet, żeby się przebierać,gdy ró
                                          > żnica temperatur wynosi zaledwie ok 10st

                                          według statystyk ogólnopolskich średnia zimowa temperatura w kraju to od -6 do 0. pracujesz w pomieszczeniach w ktorych jest od 6 do 10 stopni celsjusza?? no to sie nie dziwie że wolisz siedziec w butach.
                                          • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 21:23
                                            Nie rozumiemy się chyba.
                                            Przebierają buty,bo MUSZĄ, czy dlatego, że chcą?
                                            Na pewno z powodu wygody latem zamieniają sandały na ciężkie wysokie zakryte buty na 8 godzin?

                                            zakładam ze po pracy z chęcią wyskakują z
                                            > tegoż obuwia i wskakują w wygodniejsze, zwłaszcza jak mają jechac samochodem


                                            No tak.Ale tu nie piszemy,że w wygodne wskakuje się PO pracy,tylko o tym,że zmienia się obuwie W PRACY,na czas pracy,ponieważ jest to wygodne.

                                            To Twoje zdanie. ja na przykład zimą noszę oficerki i nie widze powodu dla ktor
                                            > ych mialabym sie w nich przez 8 godzin kisic w ogrzewanym biurze


                                            A to prawda.Ja nie noszę oficerek.Ani żadnych innych kozaków,tym bardziej ocieplanych.

                                            według statystyk ogólnopolskich średnia zimowa temperatura w kraju to od -6 do
                                            > 0. pracujesz w pomieszczeniach w ktorych jest od 6 do 10 stopni celsjusza?? no
                                            > to sie nie dziwie że wolisz siedziec w butach.
                                            >


                                            Nie.I nie kieruję się statystykami pogody ale...własną wygodąwinkJak jest zimniej zakładam cieplejsze skarpetki,grubsze rajstopy.Nie noszę ze sobą "zapasowych"butów.Ale może powinnam skoro większość osób tak robi?
                                            • dziennik-niecodziennik Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 21:30
                                              > Przebierają buty,bo MUSZĄ, czy dlatego, że chcą?

                                              chca. mogliby od razu jechac w sluzbowych przeciez.

                                              > No tak.Ale tu nie piszemy,że w wygodne wskakuje się PO pracy,tylko o tym,że zmi
                                              > enia się obuwie W PRACY,na czas pracy,ponieważ jest to wygodne.

                                              ogolnie piszemy o zmienianiu butów w szkole/pracy.
                                              • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 21:38
                                                W PRACY
                                                Przebierają bo muszą,czy dlatego, że chcą.
                                                Odpowiem-nie chcą.Bo gdyby chcieli tak bardzo to właśnie zakładaliby służbowy strój w domu,a nie dopiero w pracy.
                                                Mówimy o sytuacji,gdy ludzie zmieniają w pracy buty,ponieważ chcą, a nie są zmuszeni wymogami wynikającymi ze specyfiki pracy.
                                                Zamieszałaś się sama wink
                                                Poza tym-spytaj tychże mundurowych(ja wiem,że jest inaczej)czy u nich wszyscy w pracy są w mundurze.I czy mogliby sobie te mundury przed pracą wkładać i w nich jechać.

                                                ogolnie piszemy o zmienianiu butów w szkole/pracy.

                                                Dokładnie. Potwierdziłaś to,co napisałam.
                                                W PRACY
                                                A NIE
                                                PO PRACY
                                                • dziennik-niecodziennik Re: To i butów sportowych też 15.04.15, 00:05
                                                  sadze ze skupiasz sie niepotrzebnie na detalach.
                                                  opisałam tez sytuacje ktore pasują jak ulał do tego o czym piszesz - o zmienianiu butów bo sie chce. mozesz sie skupic na zmienianiu kozaków na pantofle zimą.

                                                  > Dokładnie. Potwierdziłaś to,co napisałam.
                                                  > W PRACY
                                                  > A NIE
                                                  > PO PRACY

                                                  ???????????
                                                  zeby zmienic buty po pracy, trzeba je najpierw zmienic w pracy. to chyba logiczne?...

                                                  PS. nie, nie wszyscy są w mundurach, zalezy od stanowiska pracy. tak, mogliby sobie do pracy jechac w mundurach, zasadniczo przeszkód nie ma.
                                • agni71 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 21:03
                                  4inside napisała:

                                  > > mundurowi często mają w pracy nie tylko zapasowe buty, ale i mundury.
                                  > do pracy
                                  > > przychodza w cywilkach i przebierają się w przydziałówkę

                                  >
                                  > Jesteś pewna tego co piszesz?To się zastanów raz jeszcze.

                                  nad czym ma się zastanowić? ja mam dokładnie takie samo spostrzeżenie
                        • turzyca Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 19:44
                          U nas byla zmiana obuwia. Po tym jak swiezo wybrany dyrektor zarzadzil noszenie kapci i oznajmil, ze ma na mysli naprawde kapcie, a obuwie typowo outdoorowe nie bedzie tolerowane, pierwszego dnia obowiaywania regulaminu zastal szkole przypominajaca dom wariatow, bo uczniowie przyszli w kapciach - najbardziej obciachowych i najbardziej kapciowatych, jakie tylko mogli znalezc (pluszowe kroliczki ofkors tez byly). Zarzadzenie zostalo od nastepnego dnia zmienienione i odtad uczen mogl nosic dowolne obuwie, z glanami wlacznie, o ile tylko na polecenie dyzurujacego pracownika byl w stanie przyniesc druga pare butow, te noszona na zewnatrz.
            • zuleyka.z.talgaru Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:25
              Tak. Właśnie tak. Może sobie zmienić na własną rękę, ale musi pilnować obuwia. O ile w 1-3 to jeszcze da radę bo dzieci mają zajęcia w tej samej klasie to już później...
              • triss_merigold6 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:27
                Jezusie, nie ma szatni? Z kurtkami też chodzą?
                • zuleyka.z.talgaru Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:19
                  są haczyki na kurtki w jednej części korytarza. Nie wiem jak sobie radzą dzieciaki od czwartej klasy. Wiem, że przy takiej ilości dzieci w szkole jest to pewnie problem - dobudować skrzydło specjalnie pod szatnie....
                  • lily-evans01 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 14:16
                    U nas w szkołach typu tysiąclatki szatnie są w piwnicach. W kilku nawet bardzo fajnie rozwiązano oddzielenie dzieci młodszych od starszych - starsze z powrotem wychodzą na parter i tam mają sale, a te młodsze idą bocznymi schodami z szatni na I piętro. W szatniach boxy z metalowej siatki, w środku na takiej siatce/kracie relingi z haczykami, jakoś strasznie dużo miejsca to nie kradnie.
                    • agni71 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 15:55
                      takie szatnie były w mojej podstawówce już w roku 77 ubiegłego stulecia smile
              • lily-evans01 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:08
                Chory kraj tongue_out.
              • agni71 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:13
                ale prymityw...

                sorry, ale naprawdę wam, rodzicom, nie zależy na higienie i wygodzie własnych dzieci

                to ja walczyłam o szafki w szkole, żeby dzieciaki nie musiały podręczników targać w te i wewte, a wam sie nie chce powalczyć o szatnie?
                • oqoq74 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 14:05
                  Słabo walczyłaś, nie wprowadzono tego w całym krajusmile

                  • agni71 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 14:19
                    niech każdy walczy u siebie, u nas szafki postawiono

                    a szatnia i mozliwośc zmiany obuwia, to tak podstawowe prawo dzieciaków w szkole, że wierzyc mi się nie chce, że rodzice przechodzą nad tym do porządku dziennego
                    • oqoq74 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 14:30
                      A gdzie napisałam, że nikt na to nie zwraca uwagi?
                    • ailia Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 14:31
                      No wyobraz sobie, ze nie dla wszystkich to jest takie oczywiste. Na przyklad w mojej czesci Niemiec zmiany obuwia nie ma.
      • mc30 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:24
        Noo, w ogóle 3/4 ciuchów wyeliminować, bo nie przystoi. Na zakupy do marketu pancie obowiązkowo w kostiumikach, a na spacer cala rodzina galowo , panowie pod krawatem...

        • krejzimama Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:31
          Popatrz sobie dziunia jak na spacery byli poubierani ludzie chocby w 20leciu miedzywojennym.
          Az przyjemnie popatrzeć na tak dobrze ubranych ludzi.
          Niestety teraz krolują bogowie polarka i królowe tandety które swój brak obciachu wyniosły z domu bo rodzinne korzenie mają w czworakach pod Grójcem.
          • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:35
            W 20 leciu międzywojennym nikt też,nie miałby śmiałości i tupetu zwracać się do obcej osoby,z którą dyskutuje per "dziunia"..
            • krejzimama Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:38
              Fakt. Chamstwo z czworaków po prostu się ignorowało.
              • ertyla Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:54
                Dlatego też spuszczamy krejzi wielkiego ignora, jako, że prezentuje iście chamski czworacki styl.
                • lily-evans01 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:08
                  100/100 wink
              • 4inside Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:57
                Kosz.
          • iwles Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:14

            krejzimama napisał:

            > Popatrz sobie dziunia jak na spacery byli poubierani ludzie chocby w 20leciu mi
            > edzywojennym.
            > Az przyjemnie popatrzeć na tak dobrze ubranych ludzi.


            wątek jest o dzieciach szkolnych, oto więc uczniowie z dwudziestolecia międzywojennego.

            na czym polega tu fenomen "dobrze ubranych ludzi"?
            (zdjęcie pozowane, więc pewnie każdy założył, co miał "najlepszego"

            https://labiszyn.archiwa.org/multimedia/biblioteki_max/b6deecfe1a8d2d50af3dec17df65f2f92ddb317610f46dbec35ca0908025accd.jpg
            • memphis90 Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 18:10
              Tja, po I wojnie wszyscy elegancko ubrani, ale buty "do kościoła" nosiło się w ręku i zakładało pod świątynią. A na codzień pepegi z szmat okręconych sznurkiem...
          • ichi51e Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 14:00
            Sama sobie panciu popatrz i zastanow sie kogo widzisz na tych zdjeciach. Ludzi zamoznych bo reszta - ta zawinieta w szmaty i koce nie zmiescila sie w kadrze. Akurat to jak sie przecietnie ludzie ubierali w 20leciu to niezla zgroza.
        • mejerewa Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:36
          Moje pytanie było złośliwe, bo mi dresy u dzieci w szkole nie przeszkadzają.

          I widzę, że nie ma konsekwencji smile
          Czyli do tych dżinsów i sztruksów dzieci noszą sportowe buty "na boisko i salę gimnastyczną". I to już paniom nie przeszkadza? Bo celebryci też chodzą w szmaciakach new balance na co dzień, więc to już wypada do szkoły? Czy jednak po prostu jest to najwygodniejsze obuwie dla dziecka?
          • edelstein Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 12:51
            Moje dziecko nie nosi butow sportowych przeznaczonym na sali i boisko do dzinsow.Nosi buty casual.
            • arkanna Re: To i butów sportowych też 14.04.15, 13:29
              edel napisz cos czego nie wiemyuncertain
    • lauren6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:09
      Ciekawe jak wyegzekwują ten przepis od dzieci pochodzących z biednych rodzin, gdzie dres jest podstawowym, bo najtańszym, strojem. Może dyrektor, który zaakceptował ten przepis, zapłaci za jeansy dla takich dzieci?
      • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:12
        Dzieci z bardzo biednych rodzin i tak są ubierane w szmateksach czy caritasie, a tam są chyba ubrania na wagę?
        • z_lasu Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:23
          Triss, mój syn załatwił kiedyś 5 par spodni w 3 tygodnie. I to nie były spodnie dresowe. Mimo najszczerszych chęci nie dało się tego w trybie pilnym uzupełnić w lumpeksach, chociażby z tego powodu, że ten rozmiar bardzo pokupny jest. Ja kupiłam 5 par spodni w sieciówce i po problemie, ale dla niejednej matki z klasy mojego syna byłby to prawdziwy dramat. A w caritasie też nie jest tak, że idzie się i mówi: "poproszę 5 par spodni chłopięcych w rozmiarze 122". Bierze się, co dają, a dają niekoniecznie to, co akurat jest najbardziej potrzebne.
          • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:26
            Mój darł na kolanach i dotąd mu się zdarza, przez co dostaję białej mgły, więc dresowe byłyby nieekonomiczne. Kupuję w sieciówkach jako łowca promocji
            • z_lasu Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:37
              Triss, na wsi nie ma sieciówek. A wyjazd do wojewódzkiego miasta to jest bardzo kosztowna wyprawa. I trudna logistycznie, jak się ma np. dwójkę maluchów przy spódnicy plus jedno w przedszkolu plus jedno w szkole (nie zapisane na świetlicę, bo matka nie pracuje). Więc nie ma w ogóle mowy o "łowieniu promocji". Ja też nie uważam dresów za stosowny strój szkolny i swojego do szkoły w dres nie ubieram nigdy, ale mam świadomość polskich realiów.
              • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:41
                Eee przez internet też nie można zamówić?
                No dobra, Pabianice nie są wioską (niezaleznie od tego co sądzę o Pabianicach).
                • z_lasu Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:49
                  A Ty myślisz, że kobiety na wsi takie biegłe w internetach są? Zwłaszcza te korzystające z pomocy społecznej? No i żeby korzystać z internetu to trzeba mieć na czym. Komputer z internetem to w wielu polskich domach nie jest oczywistość.
                  • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:52
                    Pabianice nie są wioską! To nie pomysł ogólnopolski tylko szkoły w Pabianicach.
                    • z_lasu Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:03
                      OK, ja Ci tylko próbuję pokazać rzeczywistość trochę inną niż ta, którą Ty znasz. A Pabianice są pewnie gdzieś po środku. Co nie zmienia faktu, że w Pabianicach też na pewno jest wiele rodzin, dla których zakaz dresowych spodni w szkole będzie problemem finansowym.
                      • 4inside Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:18
                        Pabianice mają 65tys.mieszkańców.Warszawa 3mln.To dwie skrajnie różne rzeczywistości w wielu kwestiach(co jest typowe dla tego typu miast).
                        • kalina_lin Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 15:20
                          Pabianice bezpośrednio sąsiadują z Łodzią, która jest trzecim co do liczby mieszkańców miastem w Polsce. Do Łodzi jeździ normalna komunikacja miejska.
                          A w odległości kilku kilometrów jest wielkie centrum handlowe (Port Łódź), z mnóstwem sieciówek. Natomiast kilkanaście kilometrów dalej w Rzgowie CH PTAK największe w Polsce centrum bazarowo-targowe z kilkunastoma halami handlowymi, outletami itp. Trudno chyba o lepiej położone miejsce pod względem możliwości zakupów odzieżowych. To nie jest wioska na zadupiu odcięta od świata.
              • edelstein Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:07
                Matko bosko,mieszkalam na wsi,miasto 80km dalej,w dresach nie chodzilam.Jakos matka ogarnia la wyjazd po dzinsy.Z tego watku wynika,ze polskie dzieci nie ogarniaja guzikow,a ich rodzice kupna innych spodni niz dresy.W Gdansku tez widzialam dzieci w dresach,na brak sieciowek nie mozna narzekac.Galerii jest wiecej niz w Düsseldorfietongue_out
                • lilly_about Re: Zakaz dresu w szkole 15.04.15, 10:59
                  Edel, wniosek jest prosty, w Polsce dres wyskoczy ci nawet z lodówki w Pcimiu Dolnym, za to jeansy to tylko w mieście wojewódzkim! W XXI wieku!
                  • edelstein Re: Zakaz dresu w szkole 15.04.15, 11:16
                    Przyznam,ze jestem w szoku.Ematki tak krytykowaly moje unrania,a tu proszetongue_out
            • lauren6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:42
              Promocje są raz na pół roku, a dziecko ubrania zużywa różnie. Czasami 5 par spodni starcza nam na pół roku, czasami poniszczą się w kilka tygodni. Samej zdarzało mi się uzupełniać garderobę dziecka o tanie bazarowe ubrania, gdy te z sieciówek się poniszczyły, bo nosi już na styk rozmiar 122, więc nie ma co kupować nowych drogich jeansów w tym rozmiarze, a rozmiar 128 jest jeszcze zbyt długi.

              Dlatego jestem w stanie sobie wyobrazić, że dla ubogich rodzin to jest konkretny finansowy problem jeśli szkoła odgórnie narzuca noszenie drogich ubrań.
              • ichi51e Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 14:03
                Dodam ze zeby obkupic dziecko na promocji nanpol roku trzeba miec odlozone sporo kasy - a u bidnych raczej sie nie odklada.
                • memphis90 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 18:14
                  Promocja w sieciówce to i tak spory wydatek dla Polski B. Gdyby był u nas Primark, to moglibyśmy rozmawiać o taniej sieciówce, ale kilkadziesiąt złotych za parę jeansów to nie jest niska, okazyjna cena.
      • edelstein Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:38
        Dopiero go kazalas mi isc sie ubierac gdzie indziej niz w "outletach dla biedoty",a teraz pochyasz sie nad dziecmi bez dzinsow.Wow.
    • incubus_0 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:12
      Mundurki były - było źle, dresów nie - źle.

      To jak w końcu? Generalnie warto dzieci uczyć, że w określonych sytuacjach nosi się określony strój.
    • krejzimama Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:14
      Dres to strój do uprawiania sportu. Noszenie go w innym celu to prostu brak obycia i tyle.
      Potem się nagle dziwmy, że ludzie nie potrafią poprawnie się ubrać skoro od dziecka chodzą w dresach.
      No, ale jak widać większość emam piszących w tym wątku to mentalne dresiary.
      Zreszta jak pojawia się jakikolwiek wątek dotyczący np męskiej mody to okazuje się, że dobrze ubrany męzczyzna to wyglądajak gej. Nie to co ich miś w dwa numery za dużym polarku z promocji Tyskiego, przydeptanych dzinsach i rozklapcianych adidaskach.
      • chipsi Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:23
        No tak, bo pomiędzy lalusiem w getrach a zapuszczonym żulem nie ma nic...
        To może ustalmy co to jest dres? Bo jak dla mnie to nie tylko naciągnięte ortalionowe gacie z paskiem na boku ale i bawełniane spodnie na gumce.
      • joaaa83 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:30
        Ja myślę, że ta szkoła miała na myśli właśnie nie dres jako strój do uprawiania sportu, tylko dres i styl jaki często preferują młodzi ludzie słuchający hip hopu. A hip hop to dla dyrekcji same bluzgi, a nie muzyka. Jakby w szkole były emo dzieciaki, czy jakieś tam inne, to pewnie zabroniliby elementów garderoby pasujących do ich stylu.

        Dla mnie dresy u młodych ludzi, to często styl ubierania się. Ponad 10 lat temu byłam w skateshopie i ubrania, które tam były (wszystko w stylu dresów) to na pewno nie ranga bluzy z promocji Tyskiego. Teraz też pewnie podobne sklepy funkcjonują i nie wydaje mi się, że ludzie ubierają się tam z powodu byle jakości, tylko właśnie chcą wyglądać w określony sposób.
        • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:31
          OMG, to spodnie z miejscem na pieluchę. big_grin Takie z obniżonym krokiem, obleśne niezależnie od tkaniny.
          • joaaa83 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:40
            Teraz obniżony krok to już chyba nie dla hip-hopowców, ale aż tak to się nie znam. Nieistotne, kiedyś takie zakładali, ale nie przypadkiem jak sugeruje krejzimama, tylko celowo i jeszcze płacili za nie więcej niż zwykłe jeansy. Dla niej dres to to samo poletko co miś w przydeptanych gaciach i polarku z Tyskiego, a ja myślę że nie o to tu chodzi dyrekcji tej szkoły. Nie o niedbalstwo, a o afiszowanie się z przynależnością do pewnej subkultury, która kojarzy im się z narkotykami i wulgaryzmami.
      • mejerewa Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:40
        > Dres to strój do uprawiania sportu. Noszenie go w innym celu to prostu brak obycia i tyle.

        A szmaciane new balance to buty do biegania, więc noszenie ich w innym celu to brak obycia i tyle.
        Więc się zdecydujcie, czy w szkole można na sportowo (wtedy dopuszczamy dresy, bluzy z kapturem, obuwie sportowe i trampki) czy ma być casualowo (wtedy dopuszczamy materiałowe spodnie, koszule, swetry i skórzane półbuty).

    • oqoq74 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:20
      Zapis w tym statucie dyskryminuje głównie chłopców. Bo to oni chodzą w spodniach dresowych najczęściej. Nie ma mowy o tym, że np. legginsy u dziewczynek też nie są strojem odpowiednim.
      Poza tym dopuszcza się bluzy sportowe.
      Z tego wynika, że ktoś tam ma problem z konsekwencją.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:22
        Czyli np. jakby chłopcom ubrać legginsy to by było ok? Zawsze to jakiś sposób na obejście regulaminu.
      • joaaa83 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:32
        Właśnie napisałam wyżej, co moim zdaniem autor miał na myśli. Źle skonstruował ten zapis i wyszło jak wyszło.
        • oqoq74 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:35
          Pani dyrektor doprecyzowała w wypowiedzi, że chodzi jej o takie spodnie z obniżonym krokiem. Tyle, że takie spodnie szyte są też z innych materiałów, np. dżinsu.
          Wyszła totalna głupota.
          • joaaa83 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:43
            Użyła słów: dresy, kaptury, obniżony krok - to się kojarzy z ludźmi słuchającymi hip hopu. IMO o to tej pani chodziło.
            • oqoq74 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:50
              Osobiście, uważam, że pani za bardzo sama nie wie o co jej chodzi. Jako rodzic, doprowadziłabym do unieważnienia tego zapisu.
              • joaaa83 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:07
                Ja myślę, że jednak wie, tylko jakoś nie potrafi się jasno wypowiedzieć. Oczywiście też bym dążyła do usunięcia zapisu w tej postaci, bo rodzi wiele wątpliwości (chociażby, czy getry u dziewczynek tez liczą się jako dres, a jeśli nie to gdzie tu równouprawnienie itp.)
                • ichi51e Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 14:18
                  Wie tylko sek w tym ze niepolitycznie jest sie przyznac ze tu nie chodzi o dres jako spodnie tylko o subkulture dresiarsko- hip hopowa jak mniemam. Slusznie lepiej zabronic dealerom wygladac jak dealerzy niz zrobic cos z problemem.
                  • agni71 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 16:40
                    zgadzam się, zamiast zwalczac prawdziwy problem, pozoruje się dzialania
      • bbkk Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:41
        Ale legginsy to dresy, tylko obcisłe.
        • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:50
          No i dziewczyna w legginsach i krótkiej koszulce w okolicznościach pozarekreacyjnych wygląda jakby czego zapomniała - spódnicy na przykład.
          • lily-evans01 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:11
            Eee, 5-latka też?
            Nie szalejmy wink.
            • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:13
              Rozmawiamy o szkole, tak?
    • dziennik-niecodziennik Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:38
      u nas w szkole tez nie wolno bylo nosic dresów. w liceum nie wolno było nosic butów sportowych.
      nikt nie umarł z tego powodu.
      • z_lasu Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:04
        Ale może ktoś musiał zmienić szkołę, żeby ją ukończyć.
        • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:08
          Ty sobie żarty robisz, prawda?
          • z_lasu Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:24
            Nie, Triss, niestety nie. Ja mieszkam na polskiej wsi. Od zawsze. I obserwuję z jakimi problemami ludzie się borykają. I jak często rezygnują z kształcenia dzieci, bo ich na to nie stać.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:27
              Zaburzasz jej światopogląd.
        • dziennik-niecodziennik Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:18
          nie. przynajmniej nie z powodu ciuchów.
      • przeciwcialo Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 17:57
        To w czym chodziliście po szkole?
        • dziennik-niecodziennik Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 18:22
          w butach innego typu. w półbutach, pantoflach, glanach itd. buty sportowe były na wf.
          z tym że wtedy trampki i tenisówki nie były specjalnie w modzie i sie ich nie nosiło.
    • gaskama Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:41
      Kretynizm. Mój syn dopiero w wieku 12 lat "wyrósł" ze spodni dresowych. Nigdy nie nosił takich typowych na wf, ale właśnie różnego rodzaju dresówki, nawet o kroju spodni normalnych. Syn ma AZS i jeansy czy sztruksy były dla niego niemiłe w dotyku. Teraz stan skóry się poprawił ale syn jeansów i tak nie założy.
      • edelstein Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:54
        Moj tez ma zaleczone AZS i nosi dzinsy.Po prostu wybieram te miekkie.Nie wierze,ze w Pl nie mozna dostac miekkich dzinsow.
        • ichi51e Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 14:18

        • przeciwcialo Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 18:11
          Cos się tak na te dżinsy zaparła. To wcale nie sa wygodne spodnie.
          • edelstein Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 20:17
            Dla mnie sa,dla dziecka sa,dla mego faceta sa.Nikt nie zabrania kupic materialowych jak dzinsy nieodpowiadaja,ja nie kupuje,bo:sa mniej odporne na zabrudzenia,szybciej sie dra.
        • gaskama Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 21:21
          Mam twoja wiare lub jej brak gleboko w doopie.
          • ichi51e Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 21:29
            Edel nie raz wymieniala markiw jakich chodzi jej dziecko - wierze ze RL robi jeansy jak puch miekkie.
          • edelstein Re: Zakaz dresu w szkole 15.04.15, 11:18
            Czyli nie ma miekkich dzinsow w Pl?wow
            • gaskama Re: Zakaz dresu w szkole 15.04.15, 12:43
              A ..uj mnie to obchodzi. Wow
              • edelstein Re: Zakaz dresu w szkole 15.04.15, 18:10
                Jakie rynsztokowe ubranie,takie i slownictwo.Dawaj dalej,lubie sie posmiac z patolstwa twego pokroju.Dzieciatko tez juz ch...Ami operuje jak mamuska?
    • kawka74 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 12:49
      Zapis jest, bo chcemy uniknąć sytuacji drastycznych i chodzi o dresy (takie, jak kiedyś były z kreszu) czy spodnie z krokiem na wysokości kolan

      Pani dyrektor chyba nie ma większych problemów, skoro dres na uczniowskim tyłku to dla niej sytuacja drastyczna. Chyba że problem jest zupełnie inny, a dyrektorskie marudzenie to przykrywanie słonia kołderką.
    • edelstein Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:00
      Dzieci chodzacy w dresach poza placem sportowym wygladaja mega badziewnie,pol biedy gdy jest wiosna i maja do nich buty sportowe,ale w zimie do kozakow,wyglada to obciacjowo.Jakos niemieccy rodzice nie maja problemu ze znalezieniem dzinsow.Moj syn ma jeden dres,ubieram przy okazji treningow,turniejow,jakos tragedii z powodu nie noszenia dresow ni ma.
    • majaa Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:08
      Już za głębokiej komuny było wiadomo, że "klient w krawacie jest mniej awanturujący się", czyli jak zakażesz noszenia dresów i zalecisz np. gustowny gajerek, to może uczniowie nie będą się tak naparzać na przerwach. A jak po wizycie w toalecie ktoś spodni nie dopnie, to tym bardziej nie będzie mógł fikać, bo mu opadną. wink
      • lily-evans01 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 13:12
        O o o big_grin big_grin big_grin
      • mejerewa Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 14:08
        Dresy nie, ale szmaciane buty do biegania tak (a jedno i drugie jest do sportu).
        Zimą pewnie do szkoły kurtka narciarska zamiast płaszcza, mimo że to placówka państwowa a nie stok smile
        No i oczywiście do komunijnego garnituru lub stroju galowego czarne lub białe trampki (w wielu wątkach znawczynie mody zgadzały się, że tak jest ok).

        Konsekwencji i znajomości zasad za grosz!

        • triss_merigold6 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 14:11
          Połowa kobiet na tym forum nie posiada czegoś takiego jak zimowy płaszcz, bo nie mają gdzie czegos takiego nosić więc dzieciom tym bardziej niepotrzebny.
          • iwoniaw Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 17:41
            Mnie bardzo zdziwił pamiętny wątek o płaszczach, wszak ematka najczęściej deklaruje, że wychodzi z domu przynajmniej do pracy i to nie przy odśnieżaniu ulic, wiele chodzi również do kościoła, teatru, filharmonii, na kolacje w miejsca elegantsze niż McDonald - jak można zatem w takich warunkach "nie mieć gdzie iść w płaszczu" w naszym klimacie?
        • majaa Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 14:24
          mejerewa napisała:

          > Konsekwencji i znajomości zasad za grosz!
          >

          No niestety. Jak od dziecka wprowadza się taki melanż modowy, to potem nie ma się co dziwić, że po ulicach chodzą różne dorosłe bezguścia.
        • edelstein Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 20:20
          Szmacianych butow syn nie posiada,narciarskiej kurtki tez nie,bo nie jezdzily na nartach.Po kiego mi narciarskiej w miescie?Trampek syn nie ma.
    • klubgogo Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 17:59
      Nareszcie. Nareszcie jakiś mądry pomysł. Szkoła to nie boisko, by dzieci chodziły do niej w dresie. Uczeń powinien odpowiednim strojem wyrażać szacunek nie tylko do szkoły, ale też do nauczycieli. A tłumaczenie, że najmłodszym jest wygodnie nie usprawiedliwia modowego niedbalstwa rodziców.
      • mejerewa Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 18:52
        > A tłumaczenie, że najmłodszym jest wygodnie nie usprawiedliwia modowego niedbalstwa rodziców.

        A potem tacy "modowi" rodzice wysyłają na wycieczkę do opery swoją pociechę w modnych dżinsowych rurkach, tunice i kozaczkach.
        To ja już wolę tych niemodnych, którzy na co dzień pozwalają iść do szkoły dziecku w bluzie od dresu i sportowych butach, ale za to na koniec roku ubiorą je na galowo jak trzeba, czyli białą koszulę i granatową spódnicę zamiast modnej czarnej sukienki w białe grochy, a na komunię chłopcu skórzane buty zamiast modnych trampek.
        • azja-od-kuchni Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 19:00
          Gdyby w szkole mojego dziecka obowiązywał zakaz noszenia dresów ponad połowa chodziłaby chyba nago.. wink
        • edelstein Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 20:21
          Tak jest,oraz zaraz,zmienia sie gust i dzieci chodzacy w dresach wbujaja sie w garniakbig_grin
    • memphis90 Re: Zakaz dresu w szkole 14.04.15, 18:22
      https://sklep.styleofjeans.pl/blog/wp-content/uploads/2013/10/dresy2-300x182.jpg

      A to się liczy jako dres czy jeansy? Mój mały ma takie w wersji dziecięcej. Generalnie dostał całą "wyprawkę" do przedszkola- kilka par jeansów, bawełniane spodnie itd. Wychowawczyni poprosiła o zakup kilku par dresów, bo w jeansach jest mu niewygodnie. Plus- strasznie wyciera kolana... Więc teraz ma dresy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka