Dodaj do ulubionych

Jakie są granice

23.04.15, 14:17
poza którymi dobry interes przestaje być dobrym interesem, a zaczyna być świństwem?
Skończyło się w aptekach mleko Bebilon Pepti, rodzice, którzy mają niemowlaki tolerujące tylko to mleko mają poważny problem. Następna dostawa na początku maja - był pożar w fabryce, była przerwa w produkcji. Zajrzałam z ciekawości na Allegro, bo myślałam, że problem jest tylko z ceną - bo na Allegro nie kupisz na receptę. I lekko mi szczęka opadała. Na 25 aukcji (czyli i tak mało) 21 to licytacje zamiast kup teraz. Czyli popatrzymy, ile jesteś w stanie zapłacić, żeby twoje dziecko nie było głodne/chore.

Czy to jest normalna reakcja - luka na rynku, korzystam, trafił się złoty interes - czy ja jednak mam prawidłowe wrażenie, że ktoś tutaj przekracza granice przyzwoitości?
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Jakie są granice 23.04.15, 14:21
      Masz prawidłowe wrażenie. Pamiętasz sprzed kilku chyba lat awantury wokół cukru, co spowodowało, że ten cukier , który teraz chyba ok 3 zł. kosztuje, zaczął kosztować 6 zł i więcej. To samo, tylko przykład z mlekiem koszmarny dla rodziców, których dzieci takie mleko potrzebują.
    • kosmos_pierzasty Re: Jakie są granice 23.04.15, 14:23
      Moim zdaniem przekracza sad
    • nowel1 Re: Jakie są granice 23.04.15, 14:23
      Po pierwsze, to masz rację - zawsze znajdą się cwaniaki żerujące na cudzym nieszczęściu.
      Po drugie - cały temat zupełnie niepotrezbnie rozdmuchany. Dziecko głodne/chore? Bebilon Pepti 2 jest dla dzieci po 5 mż, czyli - nie jest to dziecko karmione wyłącznie mlekiem, a jeśli mleko jest mu niezbędne - może przez te 2 tyg dostać Pepti 1 albo Nutramigen.
      • kalina_lin Re: Jakie są granice 23.04.15, 15:54
        Dzieci w wieku 5-6 miesięcy stałe posiłki jedzą w ilości ok. 1-5 łyżeczek dziennie. O ile w ogóle jedzą. Mleko stanowi podstawę ich wyżywienia. Nutramigen ma inny skład (o smaku nie wspomunając), nie każdemu dziecku będzie odpowiadał. Zostaje tylko to Pepti 1.
        • nowel1 Re: Jakie są granice 23.04.15, 17:04
          Aha.
          A z czym konkretnie w mojej wypowiedzi się nie zgadzasz? Bo wygląda, że polemizujesz, a napisałaś to samo, co ja smile
          • kalina_lin Re: Jakie są granice 23.04.15, 18:14
            Ze stwierdzeniem, że można bez problemu Bebilon Pepti zastąpic Nutramigenem. I ze stwierdzeniem, że skoro dziecko ma ponad 5 mscy, to nie jest karmione wyłącznie mlekiem (nawet jeśli ma już rozszerzaną dietę, to posiłki pozamleczne są spozywane w ilości pomijalnej i mleka nie zastąpią przez dwa tygodnie). Ergo - nie jest to sztucznie rozdmuchany problem, jak twierdzisz. Już rozumiesz, czy wyjaśnić jeszcze raz?
            • edelstein Re: Jakie są granice 23.04.15, 19:21
              Nutramigen nie jest jedynym na rynku dostepnym mlekiem.
              • memphis90 Re: Jakie są granice 25.04.15, 20:26
                Taa, jest jeszcze Pepti.
            • nowel1 Re: Jakie są granice 23.04.15, 19:35
              Obawiam się, że to ty nie rozumiesz.
              Pokazałam, że żadne dziecko nie musi byc głodne ani chore z powodu kilkutygodniowego braku Pepti 2 na rynku. 5-miesięczne - bo może dostać jedynkę albo Nutramigen, 12-miesięczne - bo ma dietę różnorodną i nie opartą wyłącznie na mleku.
              I daj już spokój, bo nie masz racji
              • kalina_lin Re: Jakie są granice 23.04.15, 20:27
                Skoro rodzice walczą o to mleko na Allegro, płacąc nawet powyżej ceny rynkowej, to znaczy, że problem jednak jest. 12 miesięczny alergik często je jeszcze niewiele produktów i 2 tygodnie bez mleka które toleruje spowoduje, że dziecko będzie głodne. Zresztą nawet jak ma rozszerzoną dietę, to powinien jeść 3 posiłki mleczne w ciągu dnia, takie dziecko wciąż większość substancji odżywczych czerpie z mleka. Dodatkowo mleka dla alergików mają specyficzny smak, dziecku nie jest łatwo na nie się przestawić.
                W bliskiej rodzinie mam dziecko (z silną alergią i awersją do części produktów), które do 18 miesięcy lat jadło właśnie Bebilon, suchy chleb i chrupki kukurydziane. I tylko tyle. Nic więcej. Powiedz teraz rodzicom takiego dziecka, że to nie problem, że przez dwa (lub więcej) tygodni mleka nie kupią i muszą natychmiast znaleźć zamiennik.
                • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 23.04.15, 20:56
                  Kupią, ale za odpowiednią cenę.
                • kitty4 Re: Jakie są granice 23.04.15, 21:09
                  Ale to chyba ich dziecko ich problem ? Pewnie właśnie znajdą mu zamiennik i już. Chyba nie chcesz powiedzieć ze przez 2 tygodnie będą głodzić to dziecko ?! Trzeba by w takim razie gdzieś to zgłosić !
                  • kalina_lin Re: Jakie są granice 23.04.15, 22:21
                    No jasne że kupią. Aktualnie widziałam na allegro ofertę 4 puszek za ponad 250 zł i licytacja jeszcze trwa. Takich aukcji jest mnóstwo. Jak widać licytujący nie wiedzą że "ich problem jest wydumany".
                    allegro.pl/mleko-bebilon-pepti-2-dha-termin-2016-4-puszki-i5287148379.html
                    • d.o.s.i.a Re: Jakie są granice 24.04.15, 00:33
                      Strach pomyśleć ze za granica to pewnie wszystkie dzieci gloduja bo tam Bebilonu nawet na allegro nie kupisz. To co one tam jedzą matko boska???!!!
                      Problem tak wydumany, zeby nie powiedziec z dupy, ze aż slabo sie robi. Pare razy rodzice kupią po cenie rynkowej zamiast doić podatnika i nic im nie będzie.
                      • ichi51e Re: Jakie są granice 24.04.15, 07:53
                        Otoz to. 2 tygodnie max nie ma buc tego mleka. Ile to jest jedna puszka? Dwie?
                        • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 24.04.15, 09:23
                          wiesz, opisywałam, juz , ze jakies (? nie pamiętam dokładnie, czas leci szybko) nie było nutramigenu. ani1 ani 2, tez mia,o go nie byc ze dwa tygodnie. Problem sie ciąnął kilka miesięcy sad

                          tez były klopoty w fabryce....
                      • ichi51e Re: Jakie są granice 24.04.15, 07:58
                        Na ebay kupuja od polskiego sprzedawcy suspicious m.ebay.com/itm/281658940867?nav=SEARCH
                    • nadia000 Re: Jakie są granice 24.04.15, 20:56
                      Poszło za 470 zł !!! Szok...
                • nowel1 Re: Jakie są granice 24.04.15, 07:57
                  Nie będzie głodne, jeśli dostanie Bebilon 1 smile
                  Problem alergii pokarmowych jest w Polsce niebotycznie rozdmuchany.
                  Nie ma tygodnia, żebym nie miała w gabinecie rozmowy z mamusią, która przyszła po recepte na Pepti, a jako uzupełnienie diety podaje Danonki.
                • arwena_11 Re: Jakie są granice 24.04.15, 08:03
                  Wiesz co, moje dzieci były na mm, co prawda zwykłym ale jednak.
                  Nigdy nie było tak, że miałam w domu ostatnią puszkę/pudełko. Zawsze minimum 3 do przodu.
                  Poza tym skoro fabryka się spaliła, to chyba nie była to tajemnica. Na rynku była stara produkcja i można było zrobić zapas. Jak widać ci co handlują na allegro taki zapas zrobili. Chcieli zarobić. Przewidzieli niezapobiegliwość rodziców.
                  • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 24.04.15, 09:06
                    Szczęściarze.
                  • asia_i_p Re: Jakie są granice 24.04.15, 09:57
                    Czyli rodziców wyprzedzili w sklepach handlarze - nic dziwnego, mają pewnie więcej czasu - a teraz na tym korzystają.
                    Oczywiście mają prawo, ale strasznie to jest marne zachowanie.
                    • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:01
                      kwestia, tylko, czy kupowali z pełną odpłatnością, czy z refundacją = pisałam o tym niżej.
                    • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:04
                      Dlaczego? Załóżmy że nie są bogaci, a dla nich i ich rodzin byłby to dodatkowy zarobek? Nie rozumiem o co tyle hałasu, to mleko "normalnie" chyba też nie jest za darmo, prawda? I pewnie w zwykłej cenie części osób też nie stać. Sprzedają pełnowartościowy, nie przeterminowany, nie ukradziony produkt i tyle. Nikogo do zakupu nie zmuszają.
                      • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:08
                        nie dokńca. Refundacja idzie z NFZ. Czyi sa to pieniądze podatnika. Przysługujące tym, co mają zalecenia do refundacji. Ktoś , kto kupuje refundowane bo "sprytny i załatwił recepte" oszukuje - w sumie tych co skladki NFZ placą.
                        Jest to rodzaj kradzieży.
                        • dziennik-niecodziennik Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:36
                          nie mówiąc o tym że jesli dziecko naprawde ma alergię to to mleko mu przysluguje na zniżke. na Allegro na receptę ze zniżką nie kupi.
                  • aneta-skarpeta Re: Jakie są granice 24.04.15, 22:35
                    jak ma sie dziecko z tak ciezką alergią pokarmową, ze mozna dawac doslownie jeden rodzaj mleka, a uzupełnienie diety dziecka polega na dawaniu mu łyżeczki innego posilku, to dziwię się, że rodzice nie robią zapasów
                    • dziennik-niecodziennik Re: Jakie są granice 24.04.15, 22:54
                      ale mleka refundowanego nie da sie kupic na zapas. to jak z lekami refundowanymi - lekarz moze wypisac konkretną ilosć opakowań - na ściśle określony czas, uwzględniając konkretne dawkowanie. zbyt duża ilosc recept zbyt często wypisywanych bedzie zaznaczona w systemie i NFZ moze ścignąć lekarza za nadużycia. owszem, jakis zapasik mozna zrobic, naciagając troche to ile dziecko je, ale to zbyt dużo nie bedzie, zapewne ze dwie, moze trzy puszki. to na długo nie starczy.
    • mynia_pynia Re: Jakie są granice 23.04.15, 14:30
      Jak była powódź w 2010 r. to worek na piasek który normalnie kosztuje w okolicach 50 groszy kosztował 4 złote. Pamiętam że potrzebowaliśmy kilkunastu tysięcy (bo nasze kilka tysięcy na wszelki wypadek poszły w 2h) i załatwialiśmy te worki z zażądania kryzysowego (w sumie z różnych instytucji), później im odkupiliśmy w okolicach zimy jak akcja powódź była już wspomnieniem i znowu worki kosztowały 50 groszy.
      A wiesz ile kosztowała butelka wody niegazowanej, czy baniaczek 5 litrów? X 3 normalna cena, a z kranu ścieki leciały.
    • alsk9 Re: Jakie są granice 23.04.15, 14:37
      To mnie najbardziej przeraża w ludziach. Krwiożerczość.
      W obecnych czasach nie jesteś w stanie się wzbogacić bez bycia świnią.
      • mozambique Re: Jakie są granice 23.04.15, 14:38
        nie jest zadnym odkryciem ze najlepszym okresem do robienia interesów jest wojna

        zgadnij dlaczego
      • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 23.04.15, 20:54
        Bez przesady, czy te dzieci naprawdę umrą z głodu lub dostaną ciężkich komplikacji jeśli od jutra to konkretne mleko w ogóle nie byłoby nigdzie dostępne? Nie przesadzajmy, czytam właśnie o Powstaniu Warszawskim i niemowlaków które przeżywały (i potem - w dalszej części książki dożywały dorosłego wieku) o wodzie z cukrem.
      • anusia_magda Re: Jakie są granice 24.04.15, 09:05
        alsk9 napisała:

        > To mnie najbardziej przeraża w ludziach. Krwiożerczość.
        > W obecnych czasach nie jesteś w stanie się wzbogacić bez bycia świnią.
        a to nieprawda...można i bez bycia świnią
        • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:01
          Same byście wystawiły to mleko w licytacji (jakbyście same nie potrzebowały) aż by furczało, a że nie macie to cnotki z siebie robicie.
          • rosapulchra-0 Re: Jakie są granice 25.04.15, 10:57
            gazeta_mi_placi napisało:

            > Same byście wystawiły to mleko w licytacji (jakbyście same nie potrzebowały) aż
            > by furczało, a że nie macie to cnotki z siebie robicie.
            >

            Nie mierz wszystkich swoją miarką.
    • zana781 Re: Jakie są granice 23.04.15, 14:43
      Tak to malo przyzwoite.Wykorzystuja sytuacje.
      Z drugiej strony, pan b ma firme, z niej bardzo wysokie dochody, spokojnie moglby dac kazdemu pracownikowi 1tys wiecej, ale nie da bo moze miec pracownikow za najnizsza krajowa, ba nawet na czarno, to jest przyzwoite?
      • aankaa Re: Jakie są granice 23.04.15, 15:31
        wiesz, pan "b" założył firmę żeby jemu było dobrze a nie pracownikom wink
        • zana781 Re: Jakie są granice 23.04.15, 15:39
          To tak samo z sprzedajacymi mleko, zadna roznica.
          • anusia_magda Re: Jakie są granice 24.04.15, 09:06
            zło wyrządzone innym , wraca...
            • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 24.04.15, 16:33
              Jakie zło? Ktoś sprzedaje swój towar, nie ukradziony, nie narkotyki, gdzie tu zło? Powinien oddać za darmo?
      • anorektycznazdzira Re: Jakie są granice 24.04.15, 16:42
        "pan b ma firme, z niej bardzo wysokie dochody, spokojnie moglby dac kazdemu pracownikowi 1tys wiecej, ale nie da bo moze miec pracownikow za najnizsza krajowa, ba nawet na czarno, to jest przyzwoite?"

        Albo: pan b przez ileś lat nie dosypiał i nie dojadał, od 10 lat nie był na wakacjach i wszystko poświęcił swoje firmie. Pracuje w weekendy, wieczory i święta jeśli trzeba i poręcza majątkiem rodziny kredyty i co tam trzeba. Dzięki temu dwadzieścia osób ma pracę i płacę zamiast wpieprzać kit z okien i szczaw a nasypów. Ale te 20 osób (chociaż g*** wie o finansach firmy i pana b oraz g*** do kwadratu o tym ile poświęcił aby ta firma istniała) jednocześnie WIE, że pan b to świnia i kanalia, bo "na pewno może" wypłacać im dwa razy tyle co wypłaca, tylko nie chce. Pewnie może i 5 razy tyle, ale jest pazerną świnią, która nie dba o ludzi i wszystko zagarnia dla siebie.
        • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 24.04.15, 17:00
          Pięknie napisane, ale i tak obawiam się, że nie dotrze, pracodawca to chłopiec do bicia, kanalia, na pewno ma, ale nie da bo kanalia. Ciężko pracują pracownicy, pracodawcy - nigdy bo to kanalie. Pieniądze im z nieba spadają (albo z przekrętów lub wykorzystywania pracowników).
    • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 23.04.15, 14:47
      przekracza. Pdobna sytuacja była ze 3,5-4 lata temu z Nutramigenem. I było to samo sad
      (Bebilon Pepti jest na serwatce, nutramigen jest na kazeinie. U nas Bebilon pepti odpadał)

      Po tych doświadczeniach, zawsze miałam w domu zapas nutrmigenu. tak na 3 miesiące.
      Przydał sie, gdy skończyła sie refundacja - do 3 roku życia, bo NFZ uznał, ze wtedy dziecko już wyrośnie suspicious

      Niestey - niedlugo skonczy 5 lat, a alergia jak jest, tak jest.
      Na szczęćie od jakiegoś czasu moze sojowe smile
      • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 23.04.15, 14:53
        a z ciekawości - ile kosztuje refundowany Bebilon Pepti?
        • nowel1 Re: Jakie są granice 23.04.15, 15:01
          34 nierefundowany, 10 refundowany.
          • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 23.04.15, 15:03
            ok. dzieki.
            co do nutramigenu - od tego roku nfz zlikwidował limit wiekowy.
            Moja alergolog zdziwiła sie, jak to usłuszała... suspicious
            no w sumie co to za różnica pomiedzu 36 zł, a 17 zł...
    • edelstein Re: Jakie są granice 23.04.15, 14:49
      Wszystko kosztuje tyle ile ktos sjlonny jest zaplacic.Oprocz Pepti jest na rynku pare mlek dla alergikow.
      • ichi51e Re: Jakie są granice 23.04.15, 16:53
        Zgadzam sie. Nie ma obowiazku kupowac na alle. Jest popyt jest cena odpowiednia.
        • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 23.04.15, 20:55
          Tylko głupi (mając taką możliwość) nie zrobiłby na tym interesu, gdybym teraz miała np. 100 opakowań tego mleka bez mrugnięcia okiem wystawiłabym w licytacji.
          • kitty4 Re: Jakie są granice 23.04.15, 21:13
            Ja bym wystawiała w krótkiej licytcaji po np. 10 opakowań pod różnymi nickami.
            • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 23.04.15, 21:22
              Ja też, mam trzy konta Allegro plus dwóch zaufanych przyjaciół również z kontami na Allegro, dalibyśmy sobie radę, szkoda, że nie można takich rzeczy przewidzieć.
              • moofka Re: Jakie są granice 23.04.15, 21:26
                przewidziec moze nie, ale zaaranzowac? ...
                uczyc sie od polokoktowcow wink
      • memphis90 Re: Jakie są granice 25.04.15, 20:31
        Oprocz Pepti jest na rynk
        > u pare mlek dla alergikow.
        A konkretnie jakie?
    • d.o.s.i.a Re: Jakie są granice 23.04.15, 15:52
      Co za różnica czy aukcja czy opcja kup teraz? I tak dla wszystkich nie wystarczy. To przynajmniej kupią ci ktorym najbardziej zależy.
      • aneta-skarpeta Re: Jakie są granice 24.04.15, 22:39
        nie tyle ci którym najbardziej zalezy co ci których stac

        zakladam, że są rodziny których po prostu nie stac zeby zaplacic za mleko prawie 500 zł, za ktore normalnie placili nie wiem 1/10?
    • dyzurny_troll_forum Re: Jakie są granice 23.04.15, 16:01
      asia_i_p napisała:

      > Czy to jest normalna reakcja - luka na rynku, korzystam, trafił się złoty inter
      > es - czy ja jednak mam prawidłowe wrażenie, że ktoś tutaj przekracza granice pr
      > zyzwoitości?

      Kapitalizm się przestał podobać? Socjalizm wróć i ratuj nas generale?
      • asia_i_p Re: Jakie są granice 23.04.15, 17:23
        Spekulacji cenami żywności nie lubili już za czasów wojny secesyjnej - być może był to objaw tęsknoty bogatych ludzi z Południa za socjalizmem.
      • forkos Re: Jakie są granice 23.04.15, 20:10
        W kapitalizmie poczucie przyzwoitości nie obowiązuje?
        A socjalizm tylko Ci się ,tak ubogo, z generałem kojarzy?
    • 18lipcowa3 Re: Jakie są granice 23.04.15, 17:05
      kolejny minus dla karmienia mm
      • edelstein Re: Jakie są granice 23.04.15, 19:23
        Lepiej karmia mlekiem z piersi,które szkodzi.Paradne.
        • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 23.04.15, 21:29
          no pewnie. Powiedz, matkom dzieci z nietolerancją laktozy by karmiły piersią.
          Niektórym to juz naprawdę odbija. No przepraszam, ale...
          • marychna31 Re: Jakie są granice 23.04.15, 21:35
            > no pewnie. Powiedz, matkom dzieci z nietolerancją laktozy by karmiły piersią.
            > Niektórym to juz naprawdę odbija. No przepraszam, ale...
            spokojnie, nie sadzę, żeby lipcowa znała takie rudne słowa jak laktoza czy nietolerancja więc należy wielkodusznie wybaczyćwink
            • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 23.04.15, 21:42
              wdech, wydech...
              wkurzona jeste, jak czytam takie teksty.
              Tak. Wolałabym karmic piersią.
              Tak - wołałabym nie wydawać na jedzenie dla jednego dziecka tyle co na czy trójkę.
              To samo na srodki myjące - spokojnie dwojkę a nawet trójke bym w tych kosztach zmiesciła.

              Wolałabym, przede wszystkim by moje dziecko było ZDROWE.
            • rosapulchra-0 Re: Jakie są granice 25.04.15, 11:02
              marychna31 napisała:

              > spokojnie, nie sadzę, żeby lipcowa znała takie rudne słowa jak laktoza czy niet
              > olerancja więc należy wielkodusznie wybaczyćwink

              Głupoty się podobno nie wybacza, chociaż..? wink
          • zuleyka.z.talgaru Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:02
            Hm, przez 10 miesiecy byłam na diecie bezbiałkowej, żeby młody mógł pić moje mleko. Nie umarliśmy.
            • edelstein Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:05
              Tylko,ze nietolerancja laktozy laczy sie czasem z innymi alergiami.Moj syn byl uczulony doslownie na wszystko.Musialabym pic tylko wode i jesc bezglutenowy chleb zagrazaja miesem bez przypraw.
              • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:07
                Na zdrowie by Ci wyszło, chleb bez glutenowy kupię wszędzie, raz kupiłam i nawet dość smaczny był.
                • edelstein Re: Jakie są granice 24.04.15, 11:15
                  Jeszcze jak mi powiedz jak odfiltrowac laktozy to bede b.szczesliwatongue_out gazet ty masz zero pojecia w tych tematach.
                  • rosapulchra-0 Re: Jakie są granice 25.04.15, 11:03
                    Ale wypowiedzieć się musi..
            • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:30
              a jak zrobiłabyś, żeby pozbyc sie laktozy ze swojego mleka, jezeli syn by miał dodatkowo jej nietolerancje????
              Jakis sposób cudowny znasz?
              • zuleyka.z.talgaru Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:33
                Ale sprawdziłaś czy tak gdybasz? Ja znam pełno lasek, którym wygodniej było podać mm. I ok - spoko. Tylko chrzanienie o tym, że to był JEDYNY sposób - cóż. Mi to nie szkodzi, że cudze dzieci są karmione paszą. Dopóki w moje dziecko nikt nie wpycha syfu to ok.
                • edelstein Re: Jakie są granice 24.04.15, 11:14
                  Oczywiscie,ze sprawdzilam,moim mlekiem wymiotowal dalej niz widzial i byl niedozywiony.Ba Pepti i nutramigenem tez.Dopiero neocate w wersji specjalistycznej pomogl.Oprocz nietolerancji laktozy mial uczulenie na wiekszosc produktow plus chemie.Soja by go zabila.Wiec takie gadanie o paszy jest b.nie na miejscu.
                • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 24.04.15, 11:14
                  wyobraź sobie , ze sprawdziła.
                  Ale już sie wyjaśniło. Wg ciebie - mojemu dziecku należy pozwolić umrzec. Byłam na tyle felerna, by urodzić dziecko z alergią na białko mleka krowiego, tudziez inne skladniki oraz z nietolerancją laktozy. Felerna matka, felerne dziecko. Do eliminacji.

                  Ps. Powtarzam, z alergii i nietolerancji laktozy sie wyrasta (o ile sie stosuje pewien reżmim).
                  Syn z nietolerancji laktozy wyrósł. Na szczęście nie mial alaktazy.
                  Z alergii na różne skladniki powoli wyrasta.


                  A teraz - spajrzalabys mu w oczy i powiedziała w twarz, ze powinnam go była sie pozbyc, bo urodził sie felerny i nie miał prawa przeżyc?

                  Nie ma co - pojechałaś sad.

                  • aneta-skarpeta Re: Jakie są granice 24.04.15, 22:44
                    nie przejmujcie sie takim gadaniem
                  • kochanaurwiska13 Re: Jakie są granice 25.04.15, 21:50
                    Nie przejmuj się głupim gadaniem.
                    Wiem o czym mówisz,bo mam na stanie już trzeciego alergika i mogłabym napisać o tym książkę.
                    Osoby,które tego nie przeżyły,nie są w stanie zrozumieć sad

                    A co do mleka,to uważam,że ci sprzedawcy na allegro są podli.
                    Ja też używam Babilonu pepti 2,na szczęście mam w tej chwili zapas i nawet nie wiedziałam,że są braki na rynku.
                    • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 26.04.15, 07:39
                      Nie przejmuję sie. Przejmowałabym sie, gdyby wypowiadał sie ktoś , kto wie co mówi, Niestety - jak widac , tu mowi (pisze ) ktoś, komu wydaje sie, ze wie co mówi.
                      Juz sam fakt mylenia mleka modyfikowanego (fakt,0 sporo na rynku, również w wesji HAm czyli hypoalergicznym) z preparatem mleko zastępczym wskazuje na to, ze wypowiada sie osoba, która nie ma pojęcia o czym mówi.
                      Poza tym, moja wypowiedz odnosiła sie również do pożniejszej wypowiedzi o samicach, których dzieci nie toleruja ich mleka.
                      Ktoś, kto pisze takie słowa - sam wystawia sobie świadectwo. Mam zwyczaj - poniżej pewnego poziomu- nie dyskutuję smile
            • madzioreck Re: Jakie są granice 24.04.15, 11:58
              zuleyka.z.talgaru napisała:

              > Hm, przez 10 miesiecy byłam na diecie bezbiałkowej, żeby młody mógł pić moje ml
              > eko. Nie umarliśmy.

              Czy Ty masz blade choć pojęcie czym różni się nietolerancja laktozy (cukru) od alergii (uczulają białka)? Odróżniasz w ogóle nietolerancję od alergii?
            • ichi51e Re: Jakie są granice 24.04.15, 21:03
              I co kadlas w sumie?
            • aneta-skarpeta Re: Jakie są granice 24.04.15, 22:42
              mojej znajomej syn byl strasznym alergikiem, a ona uparła sie ze zawalczy o karmienie piersią

              drogą eliminacji zostalo jej do jedzenia jakis ryż i woda

              wytrzymała kilka dni, ale potem poszła po rozum do glowy, ze takim karmieniem robi wielką krzywdę i sobie i dziecku
          • memphis90 Re: Jakie są granice 25.04.15, 20:32
            > no pewnie. Powiedz, matkom dzieci z nietolerancją laktozy by karmiły piersią.
            Akurat Pepti jest z laktozą, więc w tym wypadku nie pasuje wink
            • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 26.04.15, 07:31
              wiem, ale moja wypowiedz dotyczyła tego zboczenia tematu dotyczącego karmienia piersią....
    • nangaparbat3 Re: Jakie są granice 23.04.15, 19:55
      W 1979 roku wiele pociągow utknelo w zaspach, w tym pociągi z dziećmi wracającymi z ferii, ludzie potwornie marzli. Opowiadano, ze mieszkańcy pobliskich wsi dowozili gorącą herbatę i winszowali sobie 100 zl od szklanki. Oczywiście dzieci nie miały pieniędzy, często w gole, a już na pewno nie tyle.
      • jesienna.nuta Re: Jakie są granice 24.04.15, 12:11
        Żydzi jadący do obozów śmierci w bydlęcych wagonach płacili chłopom brylantami za pół butelki brudnej wody...
    • klamkas Re: Jakie są granice 23.04.15, 20:44
      Oczywiście, ze przekracza granice, ale to nic nowego... W trakcie powodzi w 1997 roku we Wrocławiu bochenek chleba chodził za 15 zł, cen wody już nie pamiętam, ale też były dramatycznie wysokie, jeszcze dobrze, jak ktoś zdążył zabezpieczyć odpowiednią ilość gotówki w domu.
      • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 23.04.15, 20:51
        Porównujesz powódź do kaprysu Pańci której nie chce się karmić piersią własnego rodzonego dziecka? Za kaprysy trzeba płacić.
        • jolunia01 Re: Jakie są granice 23.04.15, 21:05
          Gazeto, sam fakt, że jesteś obojnakiem, nie tłumaczy braku mózgu. Nie masz pojęcia, ile kobiet z różnych względów piersią karmić nie może, ani jak to jest wychowywać np. wcześniaka na diecie bezmlecznej i bezglutenowej. Zniknij i nie wracaj, bo niedobrze się robi od twoich enuncjacji.
        • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 23.04.15, 21:32
          kuźwa - wiesz - nie wypowiadaj sie.
          naprawdę sądzisz, ze matki nie wolałyby karmic piersią? sa skazane na nutramigeny, bebilony pepti czy neocaty czy inne hydrolizaty.

          Tak. Poniosło mnie....
        • kalina_lin Re: Jakie są granice 23.04.15, 22:24
          Akurat mleko typu Pepti to nie kaprys, tylko preparat zapisywany na receptę.
        • arwena_11 Re: Jakie są granice 24.04.15, 08:15
          Gazetko, kaprys to może być MM zwykłe ale nie dla alergików.
          I niema ceny za spokojny sen, bez budzenia w nocy, bo może nakarmić tatuś, bez bolących cycków i lecącego z nich mleka, jak się za długo pośpi.
          Miałam MM bez recepty, płaciłam, bo to była cena mojej wygody i spokoju. Dziecko zdecydowanie lepiej tolerowało mm niż moje mleko.
          • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 24.04.15, 08:37
            nie ma ceny za zdrowe jelita dziecka oraz poźniejsze powikłania zwiazane z zaniechaniem leczenia (astma tudzież wiele, wiele innych)

            Alergia u dzieci , nielekcewazona, w zdecydowanej większości mija. Dziecko wyrasta. Trzeba tylko odpowiednio traktowac takie dziecko. Dieta, pielęgnacja.
            Ale dziecko ma szanse byc zdrowym.

            Jezeli zaniecha sie - dziecko oprócz bieżacych dolegliwosci, ma duze szanse na klopoty zdrowotne do końca życia.
            Z punktu widzenia ekonomii NFZ suspicious... lepiej zainwestowac w dziecko na początku , niż potem przez wiele, wiele lat ponosic koszty leczenia, zarówno ambulatoryjnego, jak i szpitanego.





          • zuleyka.z.talgaru Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:04
            A dlaczego Ty nie stosowałaś takiej diety, żeby nie dawać dziecku alergenów w swoim mleku?
            Krowa mleka nie pije(i nabiału nie je), żeby mleko dawać.
            • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:32
              wiesz, alergia plus nietolerancja laktozy.
              podziel sie pomyysłem na usunięcie laktozy z kobiecego mleka suspicious

              nadmienie - casłkowite uzunięcie laktozy...
              • memphis90 Re: Jakie są granice 25.04.15, 20:36
                No jak to- serek zrób big_grin Tylko trudno twarożek przez smoka przepchnąć...
            • arwena_11 Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:33
              jadłam indyka ryż i marchewkę przez miesiąc. Rzygałam już tym. Poza tym 3 zapalenia piersi w międzyczasie, antybiotyki, pogryzione do krwi sutki. Syn nie miał alergii na nic, poza moim mlekiem. Po 1 butelce przespał całą noc spokojnie. Wcześniej były kolki, noszenie, ryk dziecka. Koszmar.

              No nie każda kobieta nadaje się do kp. Ja się nie nadawałam. Cenię wygodę, włączenie się ojca w zajmowanie dzieckiem, brak uwiązania ( można było spokojnie zostawić dziecko dziadkom z pudełkiem mleka nawet na noc.
              • 1matka-polka Re: Jakie są granice 24.04.15, 12:06
                Po pierwsze, to kretyńska dieta. Po drugie sama nie spożywam nabiału od 2 lat i mam wyniki lepsze niż kiedykolwiek. Po trzecie marchewka w naszej strefie geograficznej to silny alergen.
                • arwena_11 Re: Jakie są granice 24.04.15, 20:32
                  Ponad lat temu tak zalecała pediatra.
                  Ale ja nie lubię się umartwiać. Moje dziecko na MM świetnie się czuło, nie miało i do tej pory nie ma żadnych alergii
                  • aneta-skarpeta Re: Jakie są granice 24.04.15, 22:53
                    moje tez po mm sie swietnie czuje, starszy tak samo

                    i niestety wszystko fajnie pieknie, ale przy mm jestem w stanie trochę pospać w nocy ( nawet jak ja zajmuje się małym). przy piersi młody wisiał całą noc, budzil się co chwilę- dla mnie nie do wytrzymania w sytuacji gdy musialam rano wstawac i ogarniać pewne rzeczy- bo nie tylko maluch był w domu

                    w dzień podobnie

                    W naszym przypadku
                    kp=mama która morduje wszystkich wzrokiem,
                    mm= mama pełna energii, dobrego humoru i zrozumienia dla lulania i noszenia na rączkach
                    • arwena_11 Re: Jakie są granice 25.04.15, 10:44
                      dokładnie tak samo miałamsmile chociaż u mnie nie wisiał na cycku, bo miałam po pobycie w szpitalu tak poranione że najpierw leciała krew. Musiałam ściągać. Do tej pory najgorsze koszmary to kolejne dziecko i kp.
                    • moofka Re: Jakie są granice 25.04.15, 16:26
                      niestety wszystko fajnie pieknie, ale przy mm jestem w stanie trochę pospać w nocy ( nawet jak ja zajmuje się małym). przy piersi młody wisiał całą noc, budzil się co chwilę- dla mnie nie do wytrzymania w sytuacji gdy musialam rano wstawac i ogarniać pewne rzeczy- bo nie tylko maluch był w domu
                      _____________
                      wg ostatnich badan matki karmiace statystycznie spia wiecej smile
                      moje w nocy spi jak zloto
                      w dzien daje czadu smile
                      • 18lipcowa3 Re: Jakie są granice 25.04.15, 20:08
                        moofka napisała:

                        > niestety wszystko fajnie pieknie, ale przy mm jestem w stanie trochę pospać w
                        > nocy ( nawet jak ja zajmuje się małym). przy piersi młody wisiał całą noc, budz
                        > il się co chwilę- dla mnie nie do wytrzymania w sytuacji gdy musialam rano wsta
                        > wac i ogarniać pewne rzeczy- bo nie tylko maluch był w domu
                        > _____________
                        > wg ostatnich badan matki karmiace statystycznie spia wiecej smile
                        > moje w nocy spi jak zloto
                        > w dzien daje czadu smile


                        No matki karmiące śpiące z dziećmi to w ogole dużo śpią. To najlepsze wyjście.
                        Ja nie znam w ogole nieprzespanych nocy, 2 córki spały przy piersi spokojnie.
                        Nie wiem co to jest nocne latanie po butle, co to jest ząbkowanie , jakieś nocne noszenie, odkładanie dziecka.
                        • edelstein Re: Jakie są granice 25.04.15, 20:17
                          Tez nie znam,a dziecko na butli.Wysypialam sie zawsze.
                        • aneta-skarpeta Re: Jakie są granice 25.04.15, 23:40
                          "Ja nie znam w ogole nieprzespanych nocy, 2 córki spały przy piersi spokojnie.
                          Nie wiem co to jest nocne latanie po butle"


                          jak masz pokarm to pewnie ze wygodniej nakarmic dziecko piersią

                          ja spie z synem,bo to przytulak straszny, ale naprawdę nie byłam w stanie spac jak on mi wisial na piersi niemal cala noc- przerwy po 10 min na drzemki, wieczne kręcenie się , rozdraznienie, bo sie nie najadał

                          naprawdę nie dalo się w tych warunkach praktycznie wcale spac

                          przy mm wstawalam 2 razy w nocy- oczywiscie wolalabym abym mogla wywalic cycka i mu dac, nakarmic i spac dalej- bo ja sobie zdaję sprawę ze kp jest duzo wygodniejsze

                          teraz po 3 miesiacach albo raz - czasem wcale

                          natomiast oprócz tego, że to strasznie przytulasna małpka ( echtom dobrze okreslila ten rodzaj dzieci- wiszą na tobie jak małpki) to tez nie mogę narzekac- plusem jest ze to jest dziecko wyjazdowe- wszystko mozna z nim zalatwic, wszędzie pojechac, na zakupach anioł od malenkiego

                          a w domu...wink
              • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 24.04.15, 16:32
                I za wygodę się płaci.
      • konsta-is-me Re: Jakie są granice 24.04.15, 02:59
        Gdziez ten chleb niby chodzil za 15 zl ??
        Chleb akurat rozdawali za darmo, i to nawet na terenach niezalanych, a juz wymysly o tych 15 zl nie wiem skad.
        Normalne byly ceny w sklepach, a w podtopionej czesci sklepy i tak nie dzialaly.
        • ichi51e Re: Jakie są granice 24.04.15, 07:51
          Bo chleb z darow trafial na tereny co nawet wody nie zobaczyly a tam gdzie woda byla byl za 15 zeta bo inaczej go zdobyc nie szlo.
        • klamkas Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:55
          Jasne, pomoc docierała dosłownie godzinkę po wylaniu Odry, a jak do kogo nie dotarła, to zawsze mógł się przepłynąć do sklepu w sąsiedniej dzielnicy wink.
    • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 23.04.15, 20:50
      Ja gdybym miała możliwość i dostęp do tego artykułu, a wiedziała, że jest chodliwy wystawiłabym też w licytacji. Ale nie byłabym chamem - wystawiłabym bez ceny minimalnej.
      • lafiorka2 Re: Jakie są granice 23.04.15, 21:04
        a powiedzcie mi czy gdzieś znajdę info o tym pożarze? bo to podobno nie pierwszy raz taka akcja ma miejsce.
      • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 23.04.15, 21:33
        mozesz spróbowac z insuliną suspicious
        • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 24.04.15, 08:32
          Insulina to lekarstwo dla chorych, nie ma leku zastępczego, mleko konkretnej marki można zmienić na inne, jak ktoś chce by jego dziubdziuś nie grymasił niech płaci.
          • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 24.04.15, 09:05
            No dobrze, jak swoje na tym mleku bym zarobił procent od zarobku (im wyższy tym wyższy datek) poszedłby na konto jakiejś dziecięcej fundacji dla alergików.
          • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 24.04.15, 09:37
            Mylisz się. To preparat mlekozastepczy. I nie zawsze mozna go zastąpic. Pisałam juz. Np Bebilon Pepti jest na serwatce. Nutramigen - na kazeinie.
            Gdy były klopoty z Nutramiga=genem - nie mogłam go zastąpic Bebilonem Pepti, ze względu na nieszczsna serwatke -próbowałam, próba źle sie skonczyła dla dziecka.

            Neocate - czasami przechodził. W wiekszości dzieciak wymiotował (smak).

            Smak hydrolizatów jest zupełnie inny niz mleka czy mleka modyfikowanego. Dla osób nieprzyzwyczajonych - jest ohydny.
            Czzasami nie da sie szybko przejsć z jednego preparatu mlekozastepczego na inny.
            To nie tak, ze latwo zastapic. ZwłaszczAu małych dzieci. Dorosły zrozumie braki na rynku. Spróbuj to wytłumaczyc niemowlakowi.

            Z Twoich postów przebija sie jednak ogromna ignorancja i brak wiedzy - nie mówiąc o doświadczeniu.

            A swoją drogą - to co pisze Nowel - fakt. Problem alergii i reparatów mlekozastepczych w Polsce jest rozdmuchany.
            Tyle tylko, ze prwdziwi alegicy na tym cierpią.sad

            • d.o.s.i.a Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:32
              > .
              > To nie tak, ze latwo zastapic. ZwłaszczAu małych dzieci. Dorosły zrozumie braki
              > na rynku. Spróbuj to wytłumaczyc niemowlakowi.

              Rzeczywiście problem. Trzesiecie sie nad tymi dziubdziusiami ze aż żenujące to. Dzieciaki na świecie umierają z głodu a tu problem bo dziubdziusiowi mleko nie smakuje i trzeba kupoc puszkę za cale 34 zl. No skandal.

              A swoją drogą - to co pisze Nowel - fakt. Problem alergii i reparatów mlekozast
              > epczych w Polsce jest rozdmuchany.

              Gdyby nie to ze polowa dzieciaków w Polsce ma stwierdzane alergie i nietolerancje wszelkiego rodzaju to braków na rynku by nie bylo.
              Z czasów moich rodziców znaliśmy JEDNO dziecko które miało sprowadzany z zagranicy Nutramigen. Jedno. Obecnie wśród znajomych dzieci polowa to alergicy srycy.
              • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:34
                no cóż - lepiej od razu odstrzelić, po stwierdzeniu alergii, czy nietolerancji...
              • dziennik-niecodziennik Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:45
                > Rzeczywiście problem. Trzesiecie sie nad tymi dziubdziusiami ze aż żenujące to.
                > Dzieciaki na świecie umierają z głodu a tu problem bo dziubdziusiowi mleko nie
                > smakuje i trzeba kupoc puszkę za cale 34 zl. No skandal.

                iiiiii po szacunie dla Dosi. wracamy do normy.

                > Gdyby nie to ze polowa dzieciaków w Polsce ma stwierdzane alergie i nietoleranc
                > je wszelkiego rodzaju to braków na rynku by nie bylo.

                ale zauwazyłas ze brak na rynku ma inną przyczyne niż "nadmiar" użytkowników?...
              • ichi51e Re: Jakie są granice 24.04.15, 21:06
                No wypraszam sobie big_grin nikomu nie zycze jazdy do szpitala z dzieckiem puchnacym w oczach bo jajko zjadlo uncertain a takie zdrowe samo zelazo...
              • aneta-skarpeta Re: Jakie są granice 24.04.15, 22:58
                to, że teraz jest wiecej stwierdzanych alergi nie wynika z faktu, że ludzie z zamilowania robią alergików z dzieci zdrowych tylko wynika to z tego ze alergie to choroba cywilizacyjna naszych czasów

                btw jak bylam mloda kolo nas mieszkala rodzina, gdzie 3 dzieci mialo powazną alergię- nie wiem czy na laktoze czy cos innego- miały zmiany na skórze.

                dieta nie byla przestrzegana bo bylo to trudne i klopotliwe- dzieci mialy okropne zmiany na calym ciele, te zmiany swędzialy, piekły, byly podraznione

                tak tez mozna
          • dziennik-niecodziennik Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:42
            ale Ty jestes głupiutkie, heh big_grin
            • edelstein Re: Jakie są granice 25.04.15, 20:20
              big_grin Fajny tekst big_grin
    • kitty4 Re: Jakie są granice 23.04.15, 21:04
      Moim zdaniem to prawidłowa reakcja rynku. Nie ma - ja mam - wystawiam w licytacji - bo wiadomo ze i tak kupią skoro ich dzieci tego potrzebują. Złoty interes. Sama żałuję że nie mam takiego mleka, bo bym zarobiła. Nawet zastanawiałam się czy nie skoczyć do Czech lub zachodnich sąsiadów żeby kupic kilkanaście opakowań i móc zarobić na tym, ale po prostu nie jestem pewna czy tam też jest ,skoro spaliła się fabryka w Holandii.
    • princesswhitewolf Re: Jakie są granice 23.04.15, 21:17
      mleko tego typu dla alergikow itd w wielu krajach swiata ma linie sprzedawane w aptekach rowniez i te linie maja kontrolowana cene wlasnie ze wzgl na takie cyrki mozliwe.
    • moofka Re: Jakie są granice 23.04.15, 21:20
      caly rynek mm jest nieetyczny
      te koncerny dopiero matki ładuja w nie powiem co prez grzecznosc
      jak ostatnio popatrzylam na poleczke w rossmanie to sie za glowe zlapalam
      puszka mleka potrafi kosztowac ponad 60 złotych, nawet sobie sprawy nie zdawalam
      to jest dramat
      czytalam jak nestle w krajach trzeciego swiata specjalnie zachecalo kobiety do przechodzenia na mm (gdzie dodatkowo jest problem z czysta woda) a kiedy juz nie mogly swoim mlekiem karmic znikaly darmowe probki
      a pienidzy juz nie bylo
      dzieci masowo umieraly
      to jest dopiero cos co sie w glowie nie miesci
      w srodku europy sobie spoko swoje pepti zamienicie innym
      • princesswhitewolf Re: Jakie są granice 23.04.15, 22:11
        te koncerny dopiero matki ładuja w nie powiem co prez grzecznosc

        moofka zejdz na ziemie. na koncernach to jeszcze rzady maja caly czas oko, ale na malych producentach to juz nie da sie praktycznie. Poza tym to ile co kosztuje to nie producenci tylko sprzedawcy. Mali sprzedawcy i ich manipulacje finansowe.
        Wielkie hipermarkety sa pod takim szklem cenowym w UE ze chocby za podwyzszenie bez powodu cen truskawek ( zmniejszenie opakowania) kilkaset tysiecy kary ponioslo Tesco. Wiec hipermarkety trzesa sie ze strachu i oni sa najmniejszym problemem

    • lola211 Re: Jakie są granice 24.04.15, 08:04
      Prawo rynku.Popyt i podaz.Od tego uzalezniona cena.
      Swinstwo to by było jakby wystawiono w opcji kup teraz za jakąs niebotyczna cene.
    • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 24.04.15, 09:56
      a mnie zastanawia jedno z tymi licytacjami na allegro.
      Patrzyłam wczoraj. Były wystawione 13 puszek. Cena z wieczora (licytacja 460 zł, 8 osób licytuje) Czyli było wystawione ponizej 460 zł. Biorac pod uwage, ze cena bez refundacji to 34 złote - 13 puszek kosztuje 442 złote.
      I tu pytanie. Czxy wystawiający, rzeczywiscie kupił po 34 zl za puszkę?
      Czy po 10 zł - mając na nie refundacje NFZ.

      Czy kupując z refundacją NFZ-u i sprzedając na allegro to uczciwe?

      Jestem w stanie zrozumieć, ze ktoś ma alergiczne dziecko, któremu przysługuje refundacja - ma zapas duzy i sprzedaje 1 puszkę. Ale czy w obliczu klopotów, mając na stanie dziecko uzywające tego preparatu ma nadmiar 13 puszek?????


      • d.o.s.i.a Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:26
        A moze sprzedający kupił w hurcie za 30 i teraz sprzedaje z minimalnym zyskiem. Sorry ale 460 zl za 13 puszek to nie jest cena krwiozercza tylko normalna rynkowa.
        • dziennik-niecodziennik Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:52
          heh
          "nie wiem ale sie wypowiem", co?
          nie kupił, bo mleko Bebilon Pepti 2 ma cenę urzedową, regulowaną przez państwo, taką samą we wszystkich hurtowniach farmaceutycznych, i nie mogą one sobie zażyczyc drożej niż ta ustalona cena.
          • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:58
            nie chcialo mi sie juz odpowiadac na ten post....Cieszę sie, ze sie odezwałać Dzienniku (znasz problem z praktyki, przecież, o ile się nie myle...)
            • dziennik-niecodziennik Re: Jakie są granice 24.04.15, 11:01
              nie mylisz sie smile
    • zuleyka.z.talgaru Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:34
      E tam. Jest pełno mlek na rynku. A jak ktoś chce płacić krocie - jego sprawa.
      • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:51
        a tak z ciekawości - możesz podac nazwy, (choc kilka) innych preparatów mlekozastępczych, z tych, których tak pełno na rynku (oprócz: Nutramigen, Pregestimil,Bebilon Pepti, Bebilon Pepti MCT, Alfare Bebilon Amino, Neocat)
        Moze coś przeoczyłam????

        Mleka roślinne, typu sojowe, migdałowe itp zalecane są dla dzieci powyżej 1 roku życia.

        • zuleyka.z.talgaru Re: Jakie są granice 24.04.15, 10:58
          Przestań być leniwa i dostosuj swoją dietę do karmienia KP i nie będziesz miąła problemu. Skoro wytworzyłaś dziecko z TAKA POTWORNĄ alergią to teraz musisz sobie radzić. Psioczenie na rynek jest śmieszne.
          • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 24.04.15, 11:00
            Brawo!!!!!!
            Ale, ale.... nie odpowiedziałaś mi, jak sie pozbyc laktozy z mleka kobiecego...
            Czyżbyś nie wiedziała????
            • d.o.s.i.a Re: Jakie są granice 24.04.15, 15:41
              Prawdziwa nietolerancja laktozy to rzadka choroba genetyczna dotyczaca moze setki dzieci rocznie. Reszta to nietolerancja urojona.
              • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 24.04.15, 16:29
                Albo kaprys, a za kaprysy się płaci.
            • nadia000 Re: Jakie są granice 24.04.15, 22:15
              Weź sobie wyguglaj. Laktozy z mleka kobiecego nie trzeba usuwać, a mimo to MLEKO KOBIECE JEST NADAL NAJLEPSZYM I ZALECANYM PRZEZ LEKARZY pokarmem dla dzieci z wtórną nietolerancją laktozy jak i różnymi alergiami . I absolutnie nie powinno się z tego powodu odstawiać dziecka od piersi. I dziewczyny mają rację. Płacicie po prostu za głupotę, brak wiedzy i lenistwo bo każda z was gdyby się postarała i chciała to by mogła karmić piersią. Wystarczyłoby posłuchać MĄDRYCH lekarzy.
              • arwena_11 Re: Jakie są granice 24.04.15, 22:22
                Tak, tak i wyjącego skręcającego się z bólu brzucha dzieciaka. Jakoś po miesiącu nieprzespanych nocy miałam dosyć. Żałuję że ściągałam przez ponad miesiąc, nie dosypiając, z gorączką od zapalenia piersi. Powinnam kupić mm po pierwszym zapaleniu i tygodniu nieprzespanych nocy.
                • nadia000 Re: Jakie są granice 24.04.15, 22:34
                  Miałam ten problem. Byłam na ścisłej, restrykcyjnej diecie, karmiłam nadal, po przetrwaniu miesiąca czy dwóch, a może więcej wszystko się unormowało i karmiłam z powodzeniem 2 lata. Mleko kobiece to najlepsze lekarstwo na chore jelita dziecka. Ja nie wiem, wam tego lekarze nie mówili ?!?
                  • aneta-skarpeta Re: Jakie są granice 24.04.15, 23:10
                    a czy restrykcyjna dieta zapewnia odpowiedni sklad mleka? i co to znaczy restrykcyjna dieta?
                  • kalina_lin Re: Jakie są granice 25.04.15, 20:52
                    Co za brednia. Możesz być na samej wodzie, a laktoza w mleku kobiecym będzie. Tu żadna dieta nie pomoże.
                    Twoje dziecko mogło miec co najwyżej alergię na białka mleka krowiego, a nie nietolerancję laktozy.
              • memphis90 Re: Jakie są granice 25.04.15, 20:52
                > Weź sobie wyguglaj. Laktozy z mleka kobiecego nie trzeba usuwać, a mimo to MLEK
                > O KOBIECE JEST NADAL NAJLEPSZYM I ZALECANYM PRZEZ LEKARZY pokarmem dla dzieci z
                > wtórną nietolerancją laktozy
                Tja, internet bzdurę Ci powie uncertain Nietolerancja laktozy stanowi przeciwwskazanie do karmienia piersią i takie są wytyczne medyczne.
          • dziennik-niecodziennik Re: Jakie są granice 24.04.15, 11:12
            > Przestań być leniwa i dostosuj swoją dietę do karmienia KP i nie będziesz miąła
            > problemu.

            zwłaszcza jak dziecko ma na przykład 8 miesiecy i piersią nie karmisz juz od np trzech.
            big_grin big_grin big_grin
            • edelstein Re: Jakie są granice 24.04.15, 11:28
              Ona nie ma wszystkich w domu,serio.
              • baltycki Re: Jakie są granice 24.04.15, 12:34
                A w glowie?
                • edelstein Re: Jakie są granice 25.04.15, 20:22
                  Na to samo wychodzitongue_out mam alergie na deb...ki.
          • kiddy Re: Jakie są granice 24.04.15, 21:20
            Zuleyka, jesteś wyjątkowo podła. Trudno uwierzyć, że jesteś matką i kobietą w ciąży. Do tej pory jakoś dało się ciebie czytać, z trudem, ale dało. Teraz to po prostu dno.
        • dziennik-niecodziennik Re: Jakie są granice 24.04.15, 11:01
          szalejesz

          Nutramigen - ok
          Pregestimil - brak w obrocie, brak na ryku, do sprowadzenia w trybie importu docelowego - powodzenia w zalatwianiu orocedury, po drodze niech dziecko je własne palce
          Bebilon Pepti - wiemy jak jest
          Bebilon Pepti MCT - praktycznie nie do dostania
          Bebilon Amino - wycofane z produkcji, brak na rynki
          Neocate - ok, chociaz tez coraz trudniej dostac

          tak naprawde w tej grupie pozostało dostepne jakies 4 preparaty, przy czym składowo nie sa one identyczne i nigdzie nei jest powiedziane że alergik ustawiony na jednym mleku bedzie tolerowal inne.

          no, zuleyka, dawaj te dziesiątki preparatów do wymiany, dawaj!
          • zuleyka.z.talgaru Re: Jakie są granice 24.04.15, 11:03
            Jak dziecko jest uczuone na laktozę samicy która go karmi - znaczy, że po prostu ma nie przeżyć. Biologia wie co robi. hue hue hue.
            • dziennik-niecodziennik Re: Jakie są granice 24.04.15, 11:05
              takimi wypowiedziami równasz do gazety. szkoda, boś inteligentna.
              wróc na swój poziom.
              • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 24.04.15, 16:29
                Alem ja też inteligentny smile
              • rosapulchra-0 Re: Jakie są granice 25.04.15, 11:19
                dziennik-niecodziennik napisała:

                > takimi wypowiedziami równasz do gazety. szkoda, boś inteligentna.
                > wróc na swój poziom.
                >

                gazeciarz to przy niej wyżyny intelektu..
            • asia_i_p Re: Jakie są granice 24.04.15, 11:14
              Nie miałam dziecka z alergią, a i tak nie ogarniam dowcipu.
              • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 24.04.15, 11:19
                wiesz - powinnam pozwolić synowi umrzec.... (autorka cieszy sie z tego. Jeden obywatel mniej)

                no cóż....
                • nadia000 Re: Jakie są granice 24.04.15, 22:27
                  Nie, powinnaś karmić naturalnym, swoim mlekiem, wg zaleceń lekarzy a nie sztucznym syfem złożonym z maltodekstryny i oleju palmowego. Ciekawe , że każdy unika tłuszczu palmowego jako najgorszego zła w diecie, a w sztucznym syfie dla niemowlaków nikomu to nie przeszkadza. Wy też karmicie się zbilansowanymi odżywkami w proszku z apteki zamiast zbilansowanego, naturalnego pożywienia?
                  • edelstein Re: Jakie są granice 25.04.15, 20:24
                    I patrzec jak dziecko umiera z niedozywienia... Peron ci odjezdza dziunia
            • aneta-skarpeta Re: Jakie są granice 24.04.15, 23:13
              "Jak dziecko jest uczuone na laktozę samicy która go karmi - znaczy, że po prostu ma nie przeżyć. Biologia wie co robi. hue hue hue."


              ani to mądre, ani śmieszne
            • kalina_lin Re: Jakie są granice 25.04.15, 21:01
              "Jak dziecko jest uczuone na laktozę samicy która go karmi - znaczy, że po prostu ma nie przeżyć. Biologia wie co robi. hue hue hue. "

              Jak widać biologia nie zawsze wie co robi. Ty masz szczątkowy, niewydolny mózg, a jakimś cudem przeżyłaś i jeszcze co gorsza się rozmnażasz...Smutne to.
        • mia_siochi Re: Jakie są granice 24.04.15, 12:10
          Enfamil 0-Lac i Nan Expert?
          • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 24.04.15, 12:14
            one sa, owszem, bezlaktozowe. Ale nie są dla dzieci z alergią na białko mleka krowiego.
            Bebilonu Pepti tym nie zastąpisz.
            • mia_siochi Re: Jakie są granice 24.04.15, 12:21
              Ok. Na stronie Doz.pl są podane jako zamienniki.
              • memphis90 Re: Jakie są granice 25.04.15, 20:55
                Bebilon Pepti jest mlekiem laktozowym, nie zastąpisz go Enfemilem 0-lac.
            • nadia000 Re: Jakie są granice 24.04.15, 22:28
              Ciekawe jak takie dzieci przeżywały jeszcze kilkanaście lat temu?
              • gazeta_mi_placi Re: Jakie są granice 24.04.15, 22:29
                Woda z glukozą.
              • klamkas Re: Jakie są granice 24.04.15, 22:50
                Napiszę jak przeżyłaby moja córka - z poważnymi problemami gastrycznymi i dermatologicznymi z dużym prawdopodobieństwem zostałaby półsierotą albo półpółsierotą (nie strzeliłabym sobie w łeb, ale wylądowałabym w psychiatryku). Na pewno wyszłaby na tym lepiej niż na mm. Na pewno.
                • nadia000 Re: Jakie są granice 24.04.15, 22:59
                  Skąd takie przekonanie, że miałaby problemy nadal skoro wg lekarzy karmienie piersią wręcz leczy i problemy mijają ? A co do tego ,że ma matkę niezrównoważoną to już chyba nie kwestia mleka ?
                  • dziennik-niecodziennik Re: Jakie są granice 24.04.15, 23:09
                    wiesz, nadio - z tym jest troche jak z płodnością - czasem niby wszystko jest ok, wyniki w porzadku, ludzie zdrowi, a dzieci miec nie mogą. tak samo bywa z karmieniem piersią - czasem niby wszystko jest ok, niby mozna, a jednak nie mozna, bo dziecko ryczy i rzyga dalej niż widzi i NIC nie mozna na to poradzic.
                    mleko z pewnoscią jest fajną rzeczą, ale robić z niego remedium na wszystko to nadużycie.
                • dziennik-niecodziennik Re: Jakie są granice 24.04.15, 23:10
                  pytanie czy by w ogole przeżyła.
              • dziennik-niecodziennik Re: Jakie są granice 24.04.15, 23:03
                nie przeżywały.
                moj osobisty wujek zmarł w wieku czterech miesiecy z powodu nietolerancji pokarmowych. na wsi babci średnio jedno dziecko na troje umierało z tego powodu, w miasteczku do ktorego sie przeprowadziła i urodziła drugie dziecko lepiej nie było.
                później było ciut lepiej, ale niewiele.
                • moofka Re: Jakie są granice 26.04.15, 06:39
                  nie przeżywały.
                  moj osobisty wujek zmarł w wieku czterech miesiecy z powodu nietolerancji pokarmowych. na wsi babci średnio jedno dziecko na troje umierało z tego powodu, w miasteczku do ktorego sie przeprowadziła i urodziła drugie dziecko lepiej nie było.
                  później było ciut lepiej, ale niewiele.


                  bzdury opowiadasz za przeproszeniem
                  przyczyna smiertelnosci dzieci byly epiedemie i wysoka podatnosc na infekcje
                  oraz niski poziom higiemy, ktory powodowal zakazenia i biegunki
                  jezeli matce udalo sie uchronic karmienie piersia dziecko mialo wielokrotnie wyzsze szanse
                  zdarzaly sie alergie - nie przecze
                  moja ciocia babcia w latach 5o urodzila corke, ktorej nie mogla kamic piersia, a dziecko bylo uczuclone na mleko krowie
                  lekarz zalecil miksowanie kalafiora i podawanie butelka, ze ponoc skladniki ma jakie trzebai kolor podobny
                  zyje do dzis w swietnym zdrowiu i cieszy sie wnukami
                  • dziennik-niecodziennik Re: Jakie są granice 26.04.15, 23:21
                    > przyczyna smiertelnosci dzieci byly epiedemie i wysoka podatnosc na infekcje
                    > oraz niski poziom higiemy, ktory powodowal zakazenia i biegunki

                    owszem, tez. w pozostałych dwoch przypadkach na trzy. jedno dziecko na kazde troje zmarlych dzieci umierało z powodów ktore dzis z pewnością zostałyby okreslone jako problemy trawienne - bo cięzko ciągłe ulewanie kazdą iloscią zjedzonego pokarmu uznac za co innego. mój wlasnie wujek ulewał bez przerwy - co nie zjadł to wyrzygał - był w szpitalu, leczyli, nawadniali, a i tak umarł. infekcja to nie byla bo temperatura ciała byla w normie cały czas.

                    > moja ciocia babcia w latach 5o urodzila corke, ktorej nie mogla kamic piersia,
                    > a dziecko bylo uczuclone na mleko krowie (...) zyje do dzis w swietnym zdrowiu i cieszy sie
                    > wnukami

                    omg
                    przeciez nie twierdze że umierało kazde jedno z nietolerancją pokarmową, nie?... czesc na pewno przezyla, czemu nie.

                    swoją drogą - pomysl miał lekarz ciekawy, nie powiem. az sobie posprawdzam co to tam ten kalafior ma.
        • memphis90 Re: Jakie są granice 25.04.15, 20:49
          Pregestimilu już nie ma, Bebilonu Amino nie ma. Jest tylko Nutramigen/ Nutramigen Amino, Pepti i od niedawna Neocate. Mleka sojowe nie nadają się dla dzieci z nietolerancją mleka krowiego, podobnie jak mleka kozie/owcze. Mleko ryżowe można podać młodszemu dziecku okazjonalnie (np. kiedy zabraknie mleka na kolację), ale nie jako podstawę diety.

          Są jeszcze Clinutren, Peptamen, Peptisorb, Nutrini- bogatokaloryczne, niektóre z laktozą, niektóre na kazeinie inne na serwatce-przeznaczone dla dzieci z ciężkimi niedoborami masy ciała, chorobami jelit, MPD, mukowiscydozą itp- bez refundacji, koszt ok. 50zł za puszkę.
    • jesienna.nuta Re: Jakie są granice 24.04.15, 12:07
      A kto Ciebie zmusza, żebyś kupowała na Allegro?
      Jak ktoś ma deficytowy towar, to ma prawo na nim zarobić.
      Sama parę razy bardzo przepłaciłam na licytacjach, ale cóż, chciałam taką rzecz koniecznie mieć, to płaciłam.
      Dlaczego kogoś ma obchodzić Twoje dziecko?
    • sasanka4321 Re: Jakie są granice 24.04.15, 16:07
      Caly ten post brzmi troche jakby chodzilo o wystawianie na licytacje leku na raka, a nie mleka, ktore d a s i e zastapic innym - jest kilka dostepnych zamiennikow. Jak zyje nie slyszalam o niemowlaku, ktory toleruje t y l k o Bebilon Pepti.
      • memphis90 Re: Jakie są granice 25.04.15, 20:58
        No to zlituj się i podaj nazwy tych licznych zamienników! Już wiemy, że Nutramigen nie nadaje się dla dzieci nietolerujących kazeiny. Już wiemy, że Enfamil 0-lac nie nadaje się, bo jest to mleko bezlaktozowe, a nie hipoalergiczne. Jest Neocate, będący mieszaniną aminokwasów. Coś jeszcze...?
    • anorektycznazdzira Re: Jakie są granice 24.04.15, 16:32
      Asia, a czy wystawienie mleka na zasadzie "kto pierwszy ten ma szczęście a kto ostatni, ten fujara" jest w czymś istotnie lepsze niż licytacja?
      Ja mam wątpliwości.
      Winna jest sytuacja, a nie ludzie.
      Nie wierzę, żeby mleko osiągało ostatecznie cenę dobrego samochodu czy choćby miesięcznej pensji, dopiero gdyby tak się stało, to bym się zaniepokoiła. Sam fakt wystawienia na licytację nie budzi we mnie ŻADNYCH negatywnych odczuć.
    • mum2004 Re: Jakie są granice 24.04.15, 16:59
      Chyba faktycznie problem wydumany. Jeśli ktoś ma alergika który toleruje wyłącznie bebilon pepti to powinien miec zapas na przynajmniej miesiąc. A tu mleka raptem na tydzień, dwa brakuje. Jeszcze kilka dni temu kupowałam w aptece - fakt ze musiałam kilka obdzwonic ale dostałam.
      • kalina_lin Re: Jakie są granice 25.04.15, 20:57
        A jak zrobić zapas, skoro kupujesz to mleko na receptę, w ilości przepisanej przez lekarza? Tzn. zaraz po wykupieniu recepty taki zapas na miesiac masz, ale tuż przed kolejną wizytą możesz zostać z ostatnią puszką.
        • memphis90 Re: Jakie są granice 25.04.15, 20:59
          Bierz receptę na 4 miesiące.
          • kalina_lin Re: Jakie są granice 25.04.15, 21:07
            I po 4 mmiesiącach jak już masz termin kolejnej wizyty u alergologa masz w domu ostatnią puszkę.
            • aneta-skarpeta Re: Jakie są granice 25.04.15, 23:47
              "I po 4 mmiesiącach jak już masz termin kolejnej wizyty u alergologa masz w domu ostatnią puszkę."

              az sie wierzyc nie chce, ze nie mozna skumac tak prostej sprawy

              nie bierzesz recepty na mleko od wizyty do wizyty, tylko z zapasem ( na miesiac, dwa czy trzy) i jak idziesz na następną wizytę po receptę to masz jeszcze zapas mleka w domu i wykupujesz następne mleka
              • dziennik-niecodziennik Re: Jakie są granice 26.04.15, 00:11
                ale jak lekarz ma Ci wypisac dodatkową receptę skoro w systemie jest zakodowane ze juz dostałas wystarczający zapas? to tak jak z lekami - jak Ci pudełko starcza na miesiac i lekarz Ci wypisze trzy pudełka na trzy miesiace, to jak ma Ci jeszcze wypisac czwarte, skoro czwarte Ci sie nie nalezy?...
                • aneta-skarpeta Re: Jakie są granice 26.04.15, 00:25
                  ale to chyba dotyczy tylko refundancji? bo ja nie mialam takich klopotów z lekami bez refundacji

                  a w sytuacji gdy dziecko jest tak bardzo alergiczne to bym co jakis czas jednak kupiła 1-2 czy 3 opakowania po cenie rynkowej aby ten zapas miec
                  • aneta-skarpeta Re: Jakie są granice 26.04.15, 00:32
                    poza tym jak jest rozwiazywana kwestia gdy ,leka jednam zabraknie bo np skonczyl sie termin waznosci, rozsypalo sie, pies zjadl itd?

                    albo dziecko je troche wiecej? sytuacje sa najrozniejsze

                    znane mi osoby, przewlekle chore zawsze mialy zapas leku na w razie czego
            • kochamruskieileniwe Re: Jakie są granice 26.04.15, 07:48
              alergolog/gastrolog wystawia zaświadczenie o konieczności stosowania preparatu mlekozastępczego. Zanosisz to zaświadczenie do pediatry i na tej podstwaie pediatra wystawia recepte.
              \Chyba, ze ostatnio przepisy sie zmieniły...
        • aneta-skarpeta Re: Jakie są granice 25.04.15, 23:43
          a to nie mozna poprosic lekarza o 2 recepty, zeby wykupic mleko na 2 miesiace i za miesiac przy wizycie wziąc juz tylko jedną receptę i wykupic- a w domu caly czas jest zapas miesiac do przodu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka