jowita771
25.04.15, 11:31
Od stycznia weszły przepisy, że do dermatologa i okulisty trzeba mieć skierowanie. Mam dziecko z atopowym zapaleniem skory, jest pod opieka dermatologa cały czas. W tym roku byłam już raz u dermatologa, ale na następna wizytę kazali mi przynieść skierowanie, które trzeba odnawiać co roku. Do lekarza na zdrową stronę dość trudno się dostać, w poniedziałek są zapisy na cały tydzień, często we wtorek już nie ma miejsc i trzeba dzwonić w kolejny poniedziałek, z czego wnioskuję, że chętnych jest sporo. Byłam z córką na szczepieniu, przy okazji chciałam dostać skierowanie, żeby nie zajmować lekarzowi czasu dwa razy i nie blokować miejsca. Okazuje się, że tak się nie da, bo NFZ to zakwestionuje, gdyż dziecko zakwalifikowane do szczepienia jako zdrowe nie może dostać skierowania do specjalisty, bo skierowanie znaczy, że jest chore, a wtedy nie powinno dostać szczepionki. I w ten sposób muszę iść drugi raz do pediatry i blokować miejsce, a NFZ zapłaci za dwie moje wizyty zamiast jednej.