Dodaj do ulubionych

NFZ - idiotyczne przepisy

25.04.15, 11:31
Od stycznia weszły przepisy, że do dermatologa i okulisty trzeba mieć skierowanie. Mam dziecko z atopowym zapaleniem skory, jest pod opieka dermatologa cały czas. W tym roku byłam już raz u dermatologa, ale na następna wizytę kazali mi przynieść skierowanie, które trzeba odnawiać co roku. Do lekarza na zdrową stronę dość trudno się dostać, w poniedziałek są zapisy na cały tydzień, często we wtorek już nie ma miejsc i trzeba dzwonić w kolejny poniedziałek, z czego wnioskuję, że chętnych jest sporo. Byłam z córką na szczepieniu, przy okazji chciałam dostać skierowanie, żeby nie zajmować lekarzowi czasu dwa razy i nie blokować miejsca. Okazuje się, że tak się nie da, bo NFZ to zakwestionuje, gdyż dziecko zakwalifikowane do szczepienia jako zdrowe nie może dostać skierowania do specjalisty, bo skierowanie znaczy, że jest chore, a wtedy nie powinno dostać szczepionki. I w ten sposób muszę iść drugi raz do pediatry i blokować miejsce, a NFZ zapłaci za dwie moje wizyty zamiast jednej.
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 11:36
      Kasa. Po prostu liczy się kasa, a nie dobro pacjenta.
      • jowita771 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 11:55
        No właśnie tez nie do końca, bo będą musieli zapłacić za dwie wizyty, a mogliby za jedną. A gdyby tam siedział ktoś rozgarnięty, to bym wiedział, że skierowanie do specjalisty nie musi znaczyć, że pacjent nie może dostać szczepionki. AZS nie wyklucza szczepienia tak jak i wiele innych schorzeń, na które trzeba dostać skierowanie od pediatry do specjalisty. Skąd się biorą ci nieżyciowi debile, którzy ustalają takie durne przepisy i dlaczego ktoś im za to jeszcze płaci?
        Zresztą, na temat NFZ niewiele dobrego mogę powiedzieć. Kiedyś zadzwoniłam tam i połączyli mnie z podobno "właściwą komórką", która to komórka (nie szara na pewno) twierdziła, że jeśli pokłócę się z mężem, to mam prawo zażądać w dowolnej przychodni, żeby mu nie udzielali informacji w sprawie zdrowia dzieci. Powiedziałam pani, że przepisy w Polsce wyglądają nieco inaczej i najpierw trzeba sądownie komuś ograniczyć czy odebrać prawa rodzicielskie, a nie tak sobie decydować, na co komórka odpowiedziała, że ich te przepisy nie dotyczą, a matka może podjąć taką decyzję i już.
        • memphis90 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 19:58
          Skąd się biorą ci nieżyciowi debile,
          > którzy ustalają takie durne przepisy i dlaczego ktoś im za to jeszcze płaci?
          Nie ma takich przepisów.
      • baltycki Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 12:58
        rosapulchra-0 napisała:

        > Kasa. Po prostu liczy się kasa, a nie dobro pacjenta.
        Czy rosa moglaby wyjasnic, co miala na mysli piszac "Kasa. Po prostu liczy się kasa"?
        Kogo rosa miala na mysli?
        Znaczy, kto zarobil dodatkowa kase?
        • ichi51e Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 13:02
          Rosa pewnie mysli ze mozna pojsc na prywatna wizyte i dostac tam skierowanie. Otoz nie da sie tak - skierowania na nfz moze wystawiac tylko lekarz poz.
          • baltycki Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 13:10
            ichi51e napisała:

            > Rosa pewnie mysli..
            Nie wierze.
            • edelstein Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 13:58
              Baltyk,cos ty taki ciety na rose ostatnio?tongue_out
              • baltycki Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 15:00
                Alez jaki ciety?
                Jesli czegos nie rozumiem, to prosze o wyjasnienie, chyba normalnewink.
                • rosapulchra-0 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 16:03
                  Dobrze wiesz, baltycki, że od jakiegoś czasu mnie hejtujesz. Bardzo dobrze o tym wiesz, więc nie udawaj idioty teraz.
                  • kk345 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 20:37
                    Utnij temat, po prostu zrób bałtyckiemu na zośc i odpowiedz na pytanie, które zadał, zdziwi się i bedziesz miała satysfackjebig_grin
                • edelstein Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 16:11
                  Prawie ci uwierzylam.Lubisz ten sport,prawdziwa jematka z ciebiebig_grin
        • rosapulchra-0 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 14:07
          Jeśli pacjent np. idzie do szpitala na jednodniowy zabieg, to w karcie ma wpisane 3 dni, bo dopiero za tyle NFZ szpitalowi zapłaci. Czaisz? Czy znowu się do mnie przypi..?
          • baltycki Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 14:38
            A w ktorym miejscu jest tam mowa o szpitalu?
            2 wizyty uzasadnilas slowem "kasa".
            • rosapulchra-0 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 16:02
              No tak.. zapomniałam - szpital i wizyty w przychodni to dwie odległe galaktyki sciana
              • kalina_lin Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 16:11
                W tym wypadku tak. NFZ jest fiznansowo w plecy przez procedury, które sam wporowadził, natomiast dobro pacjenta nie ucierpiało, bo skierowanie przecież dostał.
                Chyba że masz inny pogląd na tę sprawę to uzasadnij co miałaś na myśli pisząc "Po prostu liczy się kasa, a nie dobro pacjenta.", bo nijak ma się to do opisanej sytuacji.
                • rosapulchra-0 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 16:15
                  Już wyjaśniłam. EOT.
                • chipsi Re: NFZ - idiotyczne przepisy 28.04.15, 13:21
                  Zaraz zaraz, czyli dla mojego dobra musiałabym tracić 2 dni z życiorysu by dostać skierowanie? Hm...
    • mruwa9 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 11:39
      Zgadza sie. Funkcjonowanie NFZ jest pozbawione logiki, ale mnie zastanawia, co takiego dziecku zleca i robi dermatolog, czego nie moze zlecic pediatra/lekarz rodzinny?
      Pewnie zleca mazidla, ktore rownie dobrze zlecic moze lekarz pierwszego kontaktu.
      • jowita771 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 11:46
        Jak dostaję te robione mazidła, to jest na pudełku doklejony skład i potem pediatra tez mi to wypisuje, ale chyba na początek potrzebuje zlecenia dermatologa, bo na karcie u pediatry mam zapisane, jaki dermatolog przepisał.
        • kochamruskieileniwe Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 12:02
          mojemu dziecku pomaga maść bizmutowa robiona w aptece. W zależności od stanu skóry dermatolog decyduje o szczegółowym skladzie (czy juz dodać prednizolon, czy jeszcze go nie włączac)

          u mnie pediatra sama nalega na konsultacje dermatologiczne...
      • z_lasu Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 11:50
        A cóż takiego robi kardiolog, urolog, reumatolog? Zleca jakieś badania i przepisuje jakieś leki. Równie dobrze mógłby to zrobić rodzinny, co to za filozofia.
        • mamakasienki1 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 11:55
          no tak, tylko po co wtedy specjaliści ?
          • sonrisa06 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 12:01
            Moja córka jest od zeszłego roku pod opieką poradni okulistycznej, ma wadę wzroku, nosi okulary. Oczywiste jest, że dwa lub trzy razy w roku trzeba jej wzrok kontrolować i zmieniać szkła jeśli trzeba.
            W tym roku niby już trzeba mieć skierowanie do okulisty, ale ja nie miałam. Miła pani w rejestracji poinformowała mnie, że tylko pacjenci pierwszorazowi przynoszą skierowanie, lub tacy, którzy byli ostatnim razem ponad dwa lata temu. Ja byłam z córką w grudniu, wiec teraz w kwietniu skierowanie było niepotrzebne.
            • d.o.s.i.a Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 15:22
              Po okulary i na badanie wzroku idzie sie do optyka a nie do okulisty. Okulista to specjalista od chorób oczu a nie dobierania okularów!!!
              • rosapulchra-0 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 16:04
                Dośka, przypominam ci, że tu jest mowa o polskiej, nie angielskiej rzeczywistości.
                • dorek3 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 16:54
                  To akurat prawda obowiązująca także i w PL smile
                  • araceli Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 17:00
                    dorek3 napisała:
                    > To akurat prawda obowiązująca także i w PL smile

                    I to było już poruszane wielokrotnie w dyskusjach z emigrantkami ale jak widać - one i tak zawsze i wszędzie będą wiedziały lepiej smile
                  • zuleyka.z.talgaru Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 20:03
                    Bredzisz.
                  • chipsi Re: NFZ - idiotyczne przepisy 28.04.15, 13:24
                    Ojej, czyli okulistka mnie oszukała zapisując córce okulary!
              • magjack Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 19:02
                Okazuje się, że to nie do końca prawda. Właśnie próbowałam się umówić z dzieckiem do kilku optyków i dowiedziałam się, że nie mogą mnie przyjąć, bo żeby dobrze zbadać wzrok małego dziecka trzeba zakroplić mu oczy czymśtam, a do to może zrobić tylko lekarz okulista.
              • memphis90 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 20:02
                W życiu nie zaufałabym "optykowi" po jakimś tam kursie i badaniom "komputerem". Tylko i wyłącznie okulista, badanie po zakropleniu oczu atropiną, ocena dna oka, optometria. Ale Ty możesz swoje oczy traktować byle jak.
                • najma78 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 20:42
                  memphis90 napisała:

                  > W życiu nie zaufałabym "optykowi" po jakimś tam kursie i badaniom "komputerem".
                  > Tylko i wyłącznie okulista, badanie po zakropleniu oczu atropiną, ocena dna ok
                  > a, optometria. Ale Ty możesz swoje oczy traktować byle jak.

                  Bo to co u ciebie robi okulista u niej (i u mnie) robi optometrist/optician. Okulista leczy choroby oczu, a nie kontroluje wady typu np krotkowzrocznosc i dobiera okulary. Diagnostyka u tzw optyka nie ogranicza sie tylko do badania komputerowego i nie wykonuja tego osoby po jakis kursach. Jesli diagnostyka wskazuje na problemy np zez itp to osoba jest kierowana do okulisty. Zaoszczedza to czas i pienidze jakby nie bylo publiczne. Do optyka moge sie umowic w dogodnym terminie, z dnia na dzien, w sobote czy niedziele, sa tam ludzie ktorzy zadbaja tak o diagnostyke jak i dobranie oprawek.
                  • kai_30 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 20:52
                    Optometryści w Polsce nie mają uprawnień do badania wzroku u dzieci. Koniec, kropka, można się z tym zgadzać albo nie, ale takie są przepisy.
        • princess_yo_yo Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 11:57
          tak, kazdy specjalista znajduje problem i metode leczenia. jesli problem jest trwaly a leczenie ustabilizowane to wizyta u specjalisty jest ci potrzebna raz na 6-12 miesiecy i tak sie to powinno odbywac. leki wypisuje rodzinny i rodzinny zajmuje reszta.

          co do skierowan, to pacjent pod opieka jakiejkolwiek kliniki specjalistycznej nie powinien potrzebowac juz wiecej skierowan tylko wizyty powinny byc umawiane wg zalecenie specjalisty odpowiedzialnego za leczenie. wychodzisz od lekarza i w recepcji zostawiasz zlecenie wg ktorego umawiaja nastepna wizyte nawet jesli to za rok.
          • jowita771 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 12:07
            Tak powinno być, ale w przychodni specjalistycznej każą skierowanie przynosić co roku. W sierpniu będę potrzebowała nowe skierowanie do poradni rehabilitacji i uzyskanie takiego skierowania nie wygląda tak, że pediatra ogląda dziecko i na tej podstawie daje skierowanie. Podstawą jest potrzeba przychodni posiadania papierka.
            • princess_yo_yo Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 12:15
              a nfz ma strone gdzie zbiera komentarze/ skargi? napisalabym tam, wiem ze to nie wywola natychmiastowej zmiany tego idiotyzmu ale moze przynajmniej doprowadzi do tego ze system zostanie ulepszony w ciagu paru lat? im wiecej ludzi bedzie komentowalo i dawalo racjonalne rozwiazania tym wieksza szansa ze system dociagnie do standardu bycia przyjaznym dla pacjenta w jakims sensownym horyzoncie czasowym.
          • kiddy Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 17:03
            Teoretycznie tak jest, a w praktyce żaden internista ani lekarz rodzinny nie chce mi wypisywać leków wziewnych na astmę, mimo że jestem na nich dobrze ustawiona, dawkę mam stałą, bo zaostrzeń ostatnio nie mam, osłuchowo jest świetnie. Nie bo nie, bo to astma, bo ja się nie znam i pewnie pomyliłam leki/dawki, szkoda, że jeszcze chorób nie pomyliłam. Choruję od 17 lat, chodzę do specjalisty regularnie, regularnie robię spirometrię. Ale po co mam biegać co kwartał po receptę, skoro te leki może mi wypisać internista? Może, ale nie chce.
            Z kolei zadziwia mnie, jak wyrywni do korygowania leczenia specjalistycznego u ciężarnej są ginekolodzy. Na patologii ciąży ciągle było marudzenie, że po co taka dawka Clexane, wystarczy malutka, przecież ma pani taką drobną dolegliwość, oni się znają, wiedzą, doradzą. Dawka była dobrana prawidłowo przez hematologa, ginekolodzy na mojej dolegliwości znają się jak ja na balecie, zmniejszenie dawki groziło śmiercią dziecka i powikłaniami u mnie, ta "dolegliwość" to nie katar ani obstrukcja, żeby ekperymetować. Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać.
            • najma78 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 19:30
              kiddy napisała:

              > Teoretycznie tak jest, a w praktyce żaden internista ani lekarz rodzinny nie ch
              > ce mi wypisywać leków wziewnych na astmę, mimo że jestem na nich dobrze ustawio
              > na, dawkę mam stałą, bo zaostrzeń ostatnio nie mam, osłuchowo jest świetnie. Ni
              > e bo nie, bo to astma, bo ja się nie znam i pewnie pomyliłam leki/dawki, szkoda
              > , że jeszcze chorób nie pomyliłam. Choruję od 17 lat, chodzę do specjalisty reg
              > ularnie, regularnie robię spirometrię. Ale po co mam biegać co kwartał po recep
              > tę, skoro te leki może mi wypisać internista? Może, ale nie chce.

              Wcale sie nie dziwie ze nie chce ci wypisac, bo to nie ty jestes lekarzem a pacjentem a leki to nie cukierki i faktycznie mozesz pomylic a odpowiedzialby bedzie lekarz. To lekarz specjalista powinien wyslac list do twojej przychodni rodzinnej/rejonowej w ktorym okresla leki jakie sa ci potrzebne, dawki, konsultacje itd i na tej podstawie twoj lekarz powinien te leki ci przepisywac.
              Ja tez mam astme, wogole nie chodze do lekarza specjalisty bo tym zajmuje sie wyspecjalizowana w mojej przychodni pielegniarka, ona zaleca leki a lekarz wypisuje recepte. Moja astma jest srednia, rzadko miewam ataki, raczej tylko czasem w okrsie pylenia bo jest to zwiazane z alergia na pylki.
              moj syn ma za to chorobe dlugofalowa, widuje pediatre obecnie czesciej bo raz na trzy miesiace (dopiero we wrzesniu zdiagnozowano) ale bedzie widywal 1-2 razy w roku bo wszystko sie ustabikizowalo wiadomo jaka dawke leku ma dostawac i jemu lek wypisuje (ci kilka tygodni) lekarz w przychodni ale dawke okreslil pediatra w liscie.

              • memphis90 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 20:04
                > Wcale sie nie dziwie ze nie chce ci wypisac, bo to nie ty jestes lekarzem a pac
                > jentem a leki to nie cukierki i faktycznie mozesz pomylic a odpowiedzialby bedz
                > ie lekarz.
                Hmmm, to moze właśnie do tego służą druki "Informacja lekarza specjalisty dla lekarza POZ", w którym zapisane są zalecenia, preparaty i dawkowanie leków...?
                • najma78 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 20:32
                  memphis90 napisała:

                  > Hmmm, to moze właśnie do tego służą druki "Informacja lekarza specjalisty dla l
                  > ekarza POZ", w którym zapisane są zalecenia, preparaty i dawkowanie leków...?

                  moze sa druki i do tego sluza, ale autorka o tym nie wspomniala.
        • mruwa9 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 14:01
          w Polsce specjalisci bardzo czesto rozmieniaja sie na drobne, zajmujac sie zupelnie niespecjalistycznymi procedurami, ktore spokojnie mieszcza sie w kompetencjach lekarza POZ, a w efekcie na procedury stricte specjalistyczne brakuje im czasu i -czesto -umiejetnosci i wiedzy. Bo energie specjalisty pochlaniaja banalne bzdety.
          • d.o.s.i.a Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 15:25
            Nic dodac nic ująć. Ale w Polsce żeby kupić okulary to potrzebna jest wizyta u specjalist okulisty. To jest dopiero absurd.
            • araceli Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 15:28
              d.o.s.i.a napisała:
              > Nic dodac nic ująć. Ale w Polsce żeby kupić okulary to potrzebna jest wizyta u
              > specjalist okulisty. To jest dopiero absurd.

              A skąd Ci się wziął ten kretynizm że 'trzeba'? Można iść do optyka - nikt nie zabrania.
              • d.o.s.i.a Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 15:37
                Ironia trudna rzecz co nie? Trzeba bo jak widac ematki sa oburzone ze do okulisty trzeba skierowania u jak one maja dziubdziusiowi kupic okulary...
                • araceli Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 16:48
                  d.o.s.i.a napisała:
                  > Trzeba bo jak widac ematki sa oburzone ze do okulis
                  > ty trzeba skierowania u jak one maja dziubdziusiowi kupic okulary...

                  Jeżeli coś takiego tu wyczytałaś to może okulary się przydadzą tongue_out
                  • d.o.s.i.a Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 18:15
                    To może ty je zaloz i przeczytaj co napisala sonrisa. A do tego kwestia okularów i okulisty pojawia sie w każdym takim wątku. Wiec moze posluz sie wyszukiwarka.
                    • memphis90 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 20:07
                      Dosiu, powiem delikatnie, bo jak widać nie znasz się zupełnie. Nie dobiera się okularów dzieciom badziewiastym badaniem "komputerem", jaki mają wszyscy "optycy". Dziecko wymaga pełnego badania okulistycznego z porażeniem akomodacji. Tego nie zrobi panienka wyszkolona do podawania oprawek z półki. Potem są takie kwiatki jak dziecko z wadą +5 leczone okularami -3dpt, które na cudownych szkiełkach od "optyka" w CH dostaje zeza i oczopląsu.
    • jakw Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 12:00
      NFZ chyba nie płaci lekarzom 1-szego kontaktu za każdą wizytę tylko po prostu za pacjenta, więc te koszty to obciążenie tylko dla lekarza i dla ciebie (zużyty czas). Btw co ma do rzeczy zdrowie do szczepienia do tego, że ktoś ma wadę wzroku i w rezultacie ma permamentne skierowanie do okulisty. Nie należy go szczepić czy jak?
      • jowita771 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 12:03
        Nie mam pojęcia, te przepisy ktoś wyjął nie powiem, skąd. Lekarz mi powiedział, że NFZ się takich rzeczy czepia, gdyż według nich pacjent nie może być zdrowy i chory jednocześnie.
        • nowel1 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 12:07
          Czepia się, odrzuca sprawozdania, w których znajdzie się wizyta z zakodowanym szczepieniem i jakąkolwiek inną usługą.
          Wtedy trzeba to korygować - czyli w praktyce wykazać, że zrobiło się mniej, niż się zrobiło.
          Czemu? Nie wiem. Dla mnie chore. Nie to jedno w działaniach NFZ. Monopolista może wszystko.
        • jakw Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 12:10
          Bzdurne są te założenia NFZ-u. Ktoś może być całkiem zdrowy do szczepienia i równocześnie wymagać skierowania do ortopedy czy okulisty. Albo mieć jakąś chorobę przewlekłą , która raz w roku wymaga wizyty.
          • rosapulchra-0 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 14:11
            Otóż to. Przychodnia po prostu dba o swój interes finansowy.
            • baltycki Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 14:55
              Panie tlumacza, ze finanse przychodni nie zaleza od ilosci wizyt, a Ty dalej swoje.
              Czy mozesz wyjasnic, jaki to "interes finansowy" ma przychodnia?
    • nowel1 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 12:02
      NFZ nie płaci lekarzowi rodzinnemu za wizyty. Płaci za zadeklarowanego pacjenta.
      A że ma chory i absurdalny przerost biurokracji... tylko bomba by pomogła.
      • jowita771 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 12:09
        No to w taki razie nie zapłaci dodatkowo, ale ktoś zostanie odesłany, bo ja zajęłam lekarzowi czas z moim skierowaniem, które mogłam już mieć.
    • ksionzka Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 12:20
      Ja powiem tak. Ja już w tamtym roku pisałam w wątku n/t że z tymi skierowaniami to będzie jeden wielki niewypał i głupota. Zostałam zjechana oczywiście.
      - Po pierwsze uważam, że to bezsensowne tworzenie kolejki u lekarza rodzinnego. Szczególnie w przypadku osób które mają przewlekłe schorzenia i które muszą krążyć od lekarza do lekarza jakby mięli się cudownie uzdrowić między czasie. Bez sensu. Przerzuca sie kolejkę od specjalisty do lekarza pierwszego kontaktu utrudniając ludziom z taką np grypą szybkie dostanie się do lekarza. Jak dla mnie NFZ miał tutaj za cel przetestowanie cierpliwości pacjetnta. I co bogatyszy powie że to pi..doli i pójdzie do lekarza prywtanie. Dzięki temu jeszcze bardziej zmiejsza się zarówno kolejki u specjalisty jaki i koszta wynikajace z refundowania leczenia.

      Owszem kolejka u takiego okluisty co mnie zdziwiło zmniejszyła się u mnie w mieście konkretnie ( zamaist 5-6 miesięcy jest około 3 miesięcy oczekiwania ale to w mało popularnej poradni, większośc z małej miesciny wali do szpitala) Ale czy aby na pewno bo lekarz rodziny cudownie uzdrawia oczy swoim pacjentom? ha ha ha jasne.

      Pisałam o tym (za co zostałam zjechana konkretnie) jakim cudem taki lekarz pierwszego kontaktu ma decydować kto z jakim problemem z oczmi czy skórą dostanie łaskawie skierowanie do specjalisty.
      I oczywiście że jak on ma to zamiar leczy jak bez odpowiedniego sprzętu w przypadku oczu nie wie co ma leczyć. Oczywiście teoretyczki wielkie znawczynie ematki wielce oburzone - no jak to co? Przeciez TO lekarz chorób wewnętrznych. Przcież on umie/potrafi. W końcu go uczyli bla bla bla.
      No chyba ematka problemów w tym temacie nie ma.
      Otóż ja mam zarówno ze skórą jak i z oczami. Idąc do lekarza POZ wyłuszczyłam problem w sumie chciałam tylko skierowań bo ja osobiście żadnemu lekarzowi POZ nie dałabym leczyć sobie skóry twarzy czy oka, które bolało niemiłosiernie. Co sie okazało - po co ja jej to mówię, przecież mi ona nic nie poradzi. Co ona duch święty że wie co w oku siedzi. Do okulity trzeba iść - AHA. Po namysle i info że mam hashimoto stwierdziła że da skierowanie do oklisty bo jest podstawa ale się długo czeka ( faktycznie w szpitalnej poradni jest to termin dłuższy nie 3 miesiace, na szczęscie znalazłam mało popularną indywidalną praktyke)
      Do dermatologa mi skierowania nie da, bo na twarzy nic nie mam. No tak tylko że rok leczyłam u dermatologów to co miałam i miałam przyjśc na kontrolę po tonach maści. A że zniknęło, to rozumiem że znów mam czekać aż wyjdzie tak że lekarz POZ zauważy tyle tylko że ja a nie ona potem będe z rok walczyć z czymś co wyszło bo zapobieganie to nie u nas. ( NIBY TR)

      Dodam też, ze z 3 lata miałam problem z okiem i poszłam do lekarza rodzinnego bo w poradni chcięli mnie za 5 miesięcy przyjąć z bolącym okiem. Pani dr z POZ oczywiście również powiedziała dobitnie że ona na OCZACH się nie zna i mam iść do okulisty ha ha ha.

      I teraz pytanie w końcu znają się czy nie znają? I co sie takiego stało że kiedyś nie mogli a z dnia na dzień mogą, jakieś dodatkowe kwalifikacje zrobili? Jakieś dodatkowe sprzęty dostali do przychodni czy co? Bo skoro się nie znają o czym mówią to jaki ma sens łażenie po przychodni.
      Jeszcze tam zrozumiem jak lekarz POZ próbuje zaleczyć zapalenie spojówki, widoczne gołych okiem czy jakąś plame na tyłku. Tak chyba było zawsze.
      • araceli Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 14:46
        ksionzka napisał(a):
        > - Po pierwsze uważam, że to bezsensowne tworzenie kolejki u lekarza rodzinnego
        > . Szczególnie w przypadku osób które mają przewlekłe schorzenia i które muszą
        > krążyć od lekarza do lekarza jakby mięli się cudownie uzdrowić między czasie. B
        > ez sensu. Przerzuca sie kolejkę od specjalisty do lekarza pierwszego kontaktu u
        > trudniając ludziom z taką np grypą szybkie dostanie się do lekarza.
        (...)
        > I teraz pytanie w końcu znają się czy nie znają? I co sie takiego stało że kied
        > yś nie mogli a z dnia na dzień mogą, jakieś dodatkowe kwalifikacje zrobili? Jak
        > ieś dodatkowe sprzęty dostali do przychodni czy co? Bo skoro się nie znają o cz
        > ym mówią to jaki ma sens łażenie po przychodni.

        Lekarz POZ nie jest od specjalistycznego leczenia - on ma zdecydować czy problem nadaje się do leczenia przez niego czy wymaga specjalisty. I owszem - w przypadku ludzi przewlekle chorych to może i jest upierdliwe natomiast ma za zadanie eliminować inny problem - sztuczne kolejki tworzone u specjalistów przez osoby, które specjalistycznego leczenia nie wymagają. Na przykład - brutalnie napiszę - całych zastępów emerytów, dla których wizyta u lekarza to sposób na spędzanie czasu. Ba! Nawet lekarze POZ postulowali wprowadzenie drobnej opłaty za wizytę, żeby ludzie nie chodzili do przychodni poplotkować z ludźmi w kolejce. Brzydka prawda ale niestety...
      • d.o.s.i.a Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 15:33
        > Do dermatologa mi skierowania nie da, bo na twarzy nic nie mam.

        No to po wuj ci lekarz jak nie masz nic na twarzy? No ludzie puknijcie sie w głowę!!!
        Masz zamiar blokować kolejke u dermatologa dla kogoś z dajmy na to podejrzeniem czerniaka bo Ty na twarzy nic nie masz ale moze kiedys znowu będziesz miała? A potem napiszesz radośnie na forum co za idioci w nfzecie bo chory z czerniakiem musi czekać 3 miesiące na wizytę. A to właśnie przez takie głupie dziumdzie co to musza skonsultować ze specjalista potencjalna chorobę której jeszcze nie maja.
        Nasrane w glowie masz, to ci mogę powiedziec jako niespecjalista. Tylko nie wiem jaki lekarz ci pomoże na to.
        • araceli Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 16:52
          Dosiu - proponuję wizytę u psychologa bo Twoje problemy z agresją wobec obcych ludzi są niepokojące.
          • rosapulchra-0 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 17:22
            araceli napisała:

            > Dosiu - proponuję wizytę u psychologa bo Twoje problemy z agresją wobec obcych
            > ludzi są niepokojące.
            >

            I kto to mówi? big_grin
          • d.o.s.i.a Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 18:17
            Powiedz jak można reagować na takie kretynki które zadaja wizyty u specjalisty mimo ze nie maja żadnej choroby?
            • araceli Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 18:40
              d.o.s.i.a napisała:
              > Powiedz jak można reagować na takie kretynki które zadaja wizyty u specjalisty
              > mimo ze nie maja żadnej choroby?

              Może zastanowić się dlaczego Ciebie zachowania ludzi w innym kraju denerwują do tego stopnia, że kolejny raz nie potrafisz sobie odpuścić wyzywania ich. Problem chyba nie leży w Tobie.
              • araceli Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 18:41
                Na końcu powinien być znak zapytania.
        • ksionzka Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 18:49
          A potrafisz czytać ze zrosumieniem czy tylko obrażać. nie mam pojęcie co trzeba mieć w głowie aby obcych ludzi, o których nic nie wiesz wyzywac od kretynek jeśli ci się coś uroiło w tej średnio rozgarniętej agresywnej zacietrzewionej głowie. I uważaj na słowa bo to nie rynsztok.
          W sumie robię wyjątek PO zgłoszeniu posta Twojego do usunięcia i odpisuję choć rzadko to robię.
          Wyrażnie napisałam że jestem PO ROCZNYM leczeniu u specjalisty DERMATOLOGA po którym zaleczono mi MOTYLA na twarzy ( wyrażnie napisałam NIBY TR co wolnym tłumaczeniu dla inteletualnych ignorantek, zacietrzewionych agresorek oznacza TRĄDZIK RÓŻOWATY - wiesz co to jest? Twoim zdaniem mam czekać aż mi się znowu choroba uaktywni żeby znów męczyć się ponad rok z piekąca czerwoną twarzą? Myślisz, że to takie miłe? W gwoli ścisłośc TR jest PRZEWLEKŁYM schorzeniem, wymagającym leczenia chyba że się lubi czerwoną piekącą twarz. umrzeć może nie umrę)
          Ten lekarz u którego się leczyłam SPECJALISTA DERMATOLOG postawił taką diagnoze dał maści i kazał stawić się na kontrolę za k-a mięsięcy w celu ustalenia dalszego postępowania. Rozumiem że powinnam sobie w łeb strzelić że się udało zaleczyć choć na twarzy wg wielu ludzi nie mam nic ja widze różnice sprzed i PO. Po prostu nie wyglądam już jakby mnie ktoś wrzątkiem poparzył.

          Głupią dziumdzią to najwyżej jesteś ty, na dodatek ordynarną. Ja za to bardzo dobrze wiem jaki lekarz udzieli ci pomocy: PSYCHIATRA.
          • d.o.s.i.a Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 19:37
            Wyrażnie napisałam że jestem PO ROCZNYM leczeniu u specjalisty DERMATOLOGA po k
            > tórym zaleczono mi MOTYLA na twarzy ( wyrażnie napisałam NIBY TR co wolnym tłu

            No i specjalista Ci to wyleczyl, po co ci kontrola? Kontrolować moze ci to lekarz rodzinny a jak znów zachorujesz to dostaniesz skierowanie. Przeciez dermatolog nie da ci leku na zaś, bo nie ma profilaktycznego leczenia tradzika rozowatego. Chyba ze filtr na twarz a do tego lekarza ci nie potrzeba.
            • ksionzka Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 19:55
              Nie wiem jesteś taką ignorantką czy TYLKO udajesz?
              Trądziku różowatego NIE DA się wyleczyć, można go uspokoić. Tzn nie mam już motyla CAŁY czas i nie piecze mnie twarz cały czas ale rumień nadal się POJAWIA i znika razem z pieczeniem. Nie wiem trzeba ci to namalować.

              No tak bo ja nie mam co w życiu robić tylko czekać aż rumień znów się z stanu " pojawiam się i znikam" utrwali się marnując mi kolejny rok życia - JAK NIE całe życie, bo Ci którzy sobie zanidbali utrwalony rumień mają już całe życie i nic już im nie pomoże. Rozumiem, że do takie stanu mam się doprowadzić twoim zdaniem. Puknij się w ten głupi łeb.

              Oczywiście, że jest PROFILAKTYCZNE leczenie TR. Doinformuj się i doucz. To podstawa aby leczyć zanim się utrwali. I wyciszać. Potem bowiem żadne cuda wianki łącznie z laserem nie pomogą. No ale teoretyczka co nie ma WIE lepiej.

              Filtr na mózg sobie zaaplikuj może ci pomoże.
              Ja osobiście na tem moment nie mogę używać żadnych kosmetyków na twarz wiec puknij się jeszcze raz moze coś pomoże.
              • memphis90 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 20:14
                Nie tłumacz, chyba nie dotrze. U Dosi wszystkim zajmuje się pielęgniarka, a lekarz tylko za Reksia robi i podbija pieczątką leki zlecone przez pielęgniarkę. Pewnie trudno zrozumiec, że w PL jest odwrotnie.
    • slonko1335 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 14:27
      To idiotyczne zasady Twojej przychodni nie nfz. Na szczepieniu dzieci zdrowych w tym roku bez najmniejszego problemu dostałam skierowania do specjalisty.
      • araceli Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 14:36
        Dokładnie tak - ludzie niestety bez zastanowienia łykają wyjaśnienie 'bo NFZ cośtam'. Autorka wątku powinna zmienić przychodnię. Sposób zapisów do lekarza nie zależy od NFZ tylko od placówki a nie każda 'choroba' w kontekście skierowania do specjalisty dyskwalifikuje przy szczepieniu.
        • mynia_pynia Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 15:07
          Nie chciałam się odzywać, bo ja też dostałam skierowanie przy okazji.
          A odnośnie corocznego przedłużania skierowania to proponuje sprawdzić.
          Mój syn jest pod opieką kardiologa, zanosiliśmy pierwszy raz skierowanie do poradni w szpitalu i od 3 lat nic nie donosiłam.
          • baltycki Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 15:14
            Po objęciu pacjenta opieką danej poradni, skierowanie ważne jest tak długo, jak długo utrzymuje się problem zdrowotny będący przyczyną wydania skierowania i jak długo lekarz specjalista prowadzący pacjenta wyznacza terminy kolejnych wizyt.

            (lubie wklejac zrodlo, nikt nie zarzuci "baltycki, Ty sie nie znasz" wink)
        • rosapulchra-0 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 16:08
          Tak, tak - autorka wątku ma jeszcze na twoją komendę zmieniać majtki, co? Ogarnij się w końcu, agresorko suspicious
          • araceli Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 16:49
            rosapulchra-0 napisała:
            > Tak, tak - autorka wątku ma jeszcze na twoją komendę zmieniać majtki, co?
            > Ogarnij się w końcu, agresorko suspicious

            Twój debilizm jest porażający uncertain
          • demonii.larua Re: NFZ - idiotyczne przepisy 26.04.15, 00:36
            Gaci może niech nie zdejmuje, ale nad zmianą przychodni może się zastanowić.
            To o czym pisze to nie wymóg NFZ tylko wyciąganie większej kasy z NFZ. NFZ nie zabrania wystawiania skierowań do specjalisty podczas wizyty na szczepieniu.
            • nowel1 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 26.04.15, 00:49
              Nie masz racji.
            • rosapulchra-0 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 28.04.15, 13:35
              Święte oburzenie przecież nastąpiło, gdy napisałam, że to właśnie kwestia kasy jest smile
    • kocianna Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 19:01
      Jeśli jednego dnia idę do psychoterapeuty na NFZ, to nie mogę tego samego dnia iść do psychiatry. Nie mam pojęcia, dlaczego. Podobno nawet gdyby przyjmowały w różnych poradniach, to i tak bym nie mogła.
    • nenia1 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 19:34
      Jak dla mnie super zmiana, wreszcie się można bez problemu dostać do okulisty, a właśnie na NFZ przyjmuje bardzo dobra babka, do której nie można się było nigdy dostać. W tym roku bez problemu.
    • memphis90 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 19:57
      Co za bzdura. Oczywiście, że można wypisać skierowanie do specjalisty na wizycie ze szczepieniem. Przeciwwskazań do szczepienia jest garstka (np. ciężkie reakcje alergiczne, wrodzone zaburzenia odporności, postępujące schorzenia neurologiczne), a na pewno przeciwwskazaniem nie jest kulawa noga, zez czy schorzenie skórne.
      • nowel1 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 26.04.15, 00:28
        A na czym się opierasz twierdząc, że to bzdura? Jesteś urzędnikiem NFZ czy lekarzem rodzinnym?
    • gazeta_mi_placi Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 20:04
      Po co dermatolog do dziecka z atopową skórą? Kupujesz specjalne kosmetyki do takiej skóry w aptece lub drogerii i tyle.
      • memphis90 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 20:17
        Pewnie po to, żeby zrobić diagnostykę alergologiczną i spróbować ustalić przyczynę, wykluczyć inne niż AZS choroby (np. histiocytozę, która wygląda jak AZS, a jest nowotworem), zaplanować leczenie i wypisać kwit uprawniający do zniżek na leki/mleko.
      • kochamruskieileniwe Re: NFZ - idiotyczne przepisy 26.04.15, 08:00
        o włączeniu maści sterydowych decyduje dermatolog.....
        na pewno, tu wystarczą dermokosmetyki
        www.prozdrowie.pl/Zdrowie-A-Z/Atopowe-zapalenie-skory

        lub na sączące rany na np dłoniach
        sad

    • afrodyta190 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 25.04.15, 22:39
      To nie NFZ tylko twoja przychodnia Ci utrudnia.Co za bezsens umawiać się w poniedziałek na cały tydzień,nie możesz w dowolny dzień umówić się na jaki kolwiek inny?
      Ja zabrałam moje dzieci z jednej przychodni bo:
      -jak dzwoniłam ,że dzieci znowu chore to najwięcej do powiedzenia miały rejestratorki
      -jak chciałam skierowanie na badania to lekarze nie dawali
      -wiecznie jeden lekarz podważał autorytet drugiego,że złe leki itd
      -monotematyczne leczenie antybiotykami
      -niemożność pojścia z dziećmi do lekarza kiedy dzieci były chore,tylko zapisy na jakieś odległe terminy
      Zmieniłam przychodnie,mam cudowną pediatre,skierowań nigdy nie żałuje,wysłała nas do Rabki na diagnostykę,dobrze leczy dzieci choć na początku było ciężko to teraz już bez antybiotyku,i moge isć do lekarza zawszesmile
      • jowita771 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 26.04.15, 07:28
        Nie będę zmieniać przychodni, nawet po przeprowadzce będę wozić dziecko do tej, chociaż inna będziemy mieć bliżej. Zapisy na stronę zdrową działają tak, jak napisałam, czyli od poniedziałku zaczynają się zapisy i jak się skończą miejsca, to na nowy tydzień od poniedziałku znowu. Jak dziecko chore, to zapisują na ten sam dzień. Mam świetną pediatrę (ostatnio na tym szczepieniu byłam u innego lekarza, bo do naszej nie było już miejsca). Zwłaszcza jak dziecko jest chore, to zależy mi, żeby iść do niej, jest bardzo dokładna, Jak coś ją zaniepokoi, to sprawdza do oporu.
        • araceli Re: NFZ - idiotyczne przepisy 26.04.15, 08:35
          jowita771 napisał:
          > Nie będę zmieniać przychodni, nawet po przeprowadzce będę wozić dziecko do
          > tej, chociaż inna będziemy mieć bliżej.

          No to przestań narzekać, skoro jest tak cudownie. Typowo polskie - pyszczyć żeby pyszczyć ale zrobić coś dla zmiany - nieeeeee!
          • jowita771 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 28.04.15, 13:08
            Proste pytanie na początek - potrafisz czytać ze zrozumieniem?
            Dla ułatwienia: Z E Z R O Z U M I E N I E M.
            Nie mam pretensji do przychodni, tylko do urzędników, którzy robią problem z tego, że lekarz zrobi coś innego na wizycie, na której było szczepienie. Jeśli tak działa NFZ, być może tylko ten konkretny oddział, to zmiana przychodni niewiele da, bo inne przychodnie maja nad sobą ten sam urząd.
            Mam nadzieje, że teraz rozumiesz.
            ..............
            Nie ma za co. big_grin
            • araceli Re: NFZ - idiotyczne przepisy 28.04.15, 13:11
              A Ty potrafisz przeczytać, że to nie jest wina urzędników tylko tej konkretnej przychodni? Dałaś obie wcisnąć kit i tyle. Mam nadzieje, że teraz rozumiesz.
          • rosapulchra-0 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 28.04.15, 13:37
            araceli napisała:

            Typowo polskie - pyszczyć żeb
            > y pyszczyć ale zrobić coś dla zmiany - nieeeeee!
            >

            Napisała araceli.. big_grinbig_grinbig_grin
    • malgosiek2 Re: NFZ - idiotyczne przepisy 26.04.15, 11:16
      Można poprosić skierowanie na telefon i potem odebrać.
      Większość przychodni ta robi.
    • chipsi Re: NFZ - idiotyczne przepisy 28.04.15, 13:28
      Dorzucę kolejny idiotyzm. Córce na bilansie lekarka wynalazła krzywienie kręgosłupa, kolan i stóp. Na każde z tych dolegliwości musiała wypisać osobne skierowanie i musiałam iść do chirurga 3 x, tracąc oczywiście cały dzień za każdym razem. Dodam że wizyty niczego nie wniosły - chirurg zalecił wizytę u fizjoterapeuty, prywatnie oczywiście.
      • baltycki Re: NFZ - idiotyczne przepisy 28.04.15, 13:34
        > Dorzucę kolejny idiotyzm.
        Czyj?
        NFZ? Przychodni? Kierujacej?
        • chipsi Re: NFZ - idiotyczne przepisy 28.04.15, 13:52
          Szczerze? Nie wiem. Lekarka twierdziła że to wymóg NFZ. W poradni chirurgicznej potwierdzili.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka