Dodaj do ulubionych

Jak nas widzą obcokrajowcy

    • hipinka Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 15:12
      czytałam kiedyś wywiad z Duńczykiem urzędnikiem wysokiego szczebla w UE
      otóż córka tego pana postanowiła studiować w Polsce, oczywiście ku rozpaczy rodziców, bo przecież Polska to bieda, zacofanie i generalnie dalekie rubieże Unii, gdzie psy dupami szczekają
      będąc w odwiedzinach u córki facet autentycznie nie mógł wyjść z szoku, że ładnie, że czysto, że tak tanio
      a najbardziej mu się podobało, że są piękne parki, a parkach tyle ławek
      redaktorka pyta, czy w Danii nie ma ławek w parku
      no okazuje się, że praktycznie już nie ma, bo wszystkie były non stop okupowane przez pijanych Szwedów, którzy przyjeżdżają do Danii się napić, bo taniej i alkohol bardziej dostępny
      • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 15:17
        Wątek duński przypomina mi historię, w która do tej pory trudno mi uwierzyć ( a sama w Danii nie byłam). Dziewczyna z Danii " o rany, są brązowe tusze to rzęs" I kupiła 3 smile
        • bi_scotti Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 15:44
          Tak jeszcze o sterotypach i o tym jak wkurzaja wink Slucham np. czasem utyskiwan znajomych pochodzacych z roznych krajow Latin America, ktorzy by default uznawani sa przez reszta swiata za Meksykanow. Ilez to razy juz slyszalam, ze "u nas" sie nie je burritos, nie nosi sombreros etc. etc. Podobnie pamietam wkurzanie sie znajomych Koreanczykow gdy bywali pytani o ich zycie w Chinach etc.
          Chyba wszyscy grzeszymy ulatwianiem sobie zycia poprzez stosowanie generalizacji. Pod "wszyscy" zaliczam wszystkim mieszkancow Ziemi wink Cheers.
    • to_ja_caryca_katarzyna Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 16:19
      Proponuje zmienic tytul na "jak nas widza osoby, ktore nie wytknely nosa poza swoja wioche", obojetnie czy to bedzie Polak, czy nie. Ponad 20 lat temu Francuzi pytali mnie czy mamy w Polsce drogi, samochody i tv. No to poplynelam i opisalam im Polske taka, jaka chcieliby widziec. Byl min. akapit o tym, ze u nas wszystkie budynki kryte strzecha, nawet bloki socjalne. Byli w szoku. Jak sie zorientowali ze to byl drobny zarcik, przestali zadawac glupie pytania i atmosfera zrobila sie bardziej normalna miedzy nami big_grin
      • t.tolka Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 16:42
        A ja sie stykam tylko z tym, ze nie wiedza, gdzie ta Polska jest.
        A jak sie dowiedza, ze w Europie miedzy Niemcami a Rosja to juz nie zadaja pytan ani sie nie dziwia.
    • agnieszka_kak Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 16:48
      Obcokrajowcy widzą nas jako sprzątaczki i budowlańców. Ale z negatywnymi stereotypami Polski jako żaścianka Europy czy kraju średniowiecznego nie spotkałam się nigdy.

      Śmieszą mnie tylko wypowiedzi Polaków, którzy na emigracji są od lat, jak to w Polsce źle i jaka zacofana. Np.
      - tu moge wizyte u lekarza domowego umówić telefonicznie (ja na to: no właśnie, tu trzeba telefonicznie, w Polsce w publicznej przychodni mogłam online...)
      - pracodawca rozlicza mi tutaj pit (no cóz, mnie w PL też rozliczał)
      - wszędzie w centrum miasta jest wifi (jak i w Warszawie...)
      - w przyszłym roku maja wszedzie wprowadzic płatności "wi-fi" (czyli nasz poczciwy pay-pass)
      itd...
    • kaczy_kuperas Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 16:56
      E tam, są kraje, gdzie ludzie w ogole Polski nie kojarza, nie znają nawet nazwy i nie wiedza, że to w Europie. Przestaje mnie takie coś 'szokowac', ludzie mają inne zmartwienia niż zaprzatanie sobie glowym jakąs tam Polska, z która ich kraj nie ma żadnych stosunkow dyplomatycznych ani innych interesów.
      • misiekzdzisiek2 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 22:04
        "E tam, są kraje, gdzie ludzie w ogole Polski nie kojarza, nie znają nawet nazwy i nie wiedza, że to w Europie. "

        Nieprawda - są pewne kregi/warstwy społeczne, które nie wiedzą.
        • kaczy_kuperas Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 00:13
          Nie, to są ludzie, nie warstwy spoleczne.
        • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 08:12
          Ależ są takie kraje, myślisz, że w Republice Konga czy Nigerii wszyscy wiedzą o Polsce?
    • nelamela Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 17:52
      A wiesz że ja też się zdziwiłam bardzo pozytywnie Śląskiem.Wiesz ja z Warmii i Mazur i zawsze byłam przekonana że ten Śląsk taaaki brudny a tu Zonk wink. Fajnie tam macie.Pozdrawiam.smile.
      • chipsi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 20:12
        A dziękuję. Ja znowu w Mazurach zakochana jestem big_grin
    • leanne_paul_piper Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 19:34
      Ha, organizuję teraz biznesowe spotkanie dla Bardzo Ważnych Panów Dyrektorów z całej Europy, z których większość nigdy w Polsce nie była. No i już się zaczyna, jak wysłałam prezentację ze zdjęciami to od razu dostałam feedback - oooooo, nie wiedzieliśmy, że tak u was ładnie. Jak przyjadą, to będę się tylko zaśmiewać w kułak, bo oni autentycznie myślą, że u nas to białe niedźwiedzie i te sprawy.
      A z drugiej my jako naród też lubimy się wywyższać. Jakbym rzuciła na przykład hasło Rumunia, to jakie byłyby skojarzenia? A tymczasem po Bukareszcie jeżdżą BMW i porszaki, a samo miasto jest tak piękne, że nasza stolica może się schować. Oczywiście oni mieli inną strategię na wojnę, co im się opłaciło.
      • jan.kran Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 19:53
        Norwegowie dziela sie na dwie części : ci którzy w Polsce byli i tych którzy do Polski pojada bo rozmawiali z tymi którzy w Polsce byli.Ci którzy w. Polsce nie byli i jadą po raz pierwszy wracają z oczami jak talerze po spotkaniu z polskimi sklepami i infrastruktura. Sadzili ze jadę do kraju Trzeciego Świata a napotykają taki wypas o jakim w Norwegii mogą sobie pomarzyć jak chodzi o jakość i ceny. Szwagierka znajomej Polki , Norweżka wybierając sie do Krakowa miała watpliwości czy w Krakowie sa chodniki i jak będzie wyglądał hotel , pewnie myślała ze będzie spała na sianie i myła sie w miednicy. Po powrocie z Krakowa zamilkła na temat komentarzy na temat Polskitongue_outPP
        • jan.kran Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 20:02
          Francuzi i niekiedy Niemcy i Norwegowie sa przekonani ze w Polsce pisze sie cyrylica. Moj wiecznie pijany norweski sąsiad zawsze jak mnie widzi wykrzykuje rożne frazy po rosyjsku bo pracował w Samnkt Petersburg i mu sie Polska z Rosja miesza.Znam bardzo duzo norweskich studentów medycyny pobierających nauki w roznych miastach Polski i sa zachwyceni Polska bez wyjątku. Niemieccy znajomi mojej corki , cześć z nich przynajmniej , uważa nowe kraje Unii za wyzwanie , teren do eksploracji i uważają ze jeden lub dwa semestry studiów w tak egzotycznych miejscach jak Polska lub Rumunia za coś szalenie ekscytujacego.
          • kochanaurwiska13 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 20:26
            Też znam jednąhistorię,tylko to w latach 90 ubiegłego wieku było,więc można im wybaczyć wink
            Koleżanka pojechała do Francji i podczas jedzeńia śńiadania dostała pytanie,czy u nas w tej biednej Polsce też mamy takie przysmaki smile
            • kochanaurwiska13 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 20:27
              Zapomniałam najważńiejszego-chodziło o dżem smile
            • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 08:21
              Wiesz, nawet jeśli wyjechałaby za głębokiej komuny ten kto pytał zachował się jak niewychowany cham i tyle. Mnie uczono, że nie mówi się przykrych rzeczy o mieście/kraju z którego dana osoba pochodzi, tym bardziej biedniejszego. Widać we Francji tego nie uczą.
          • kaczy_kuperas Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 00:15
            Pracowalam w Irlandii z dziewczyna, urodzona na początku lat 90-tych. Zapytala się mnie kiedys jak się 'po polsku' pisze moje imię. Byla zaskoczona, ze uzywamy alfabetu łacinskiego a nie cyrylicy. W przeciagu ostatniego roku dużo osob pytało się mnie jakim językiem mówimy w Polsce.
      • araceli Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 08:16
        Bukaresz piękny? Kpisz sobie?
        • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 08:18
          Może pomyliła z Budapesztem.
        • leanne_paul_piper Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:32
          Moje 1000 zdjęć mówi, że po stokroć, jeżeli nie tysiąc piękniejszy od Warszawy. Ale czemu się dziwić, im nie zrównano 95% stolicy z ziemią.
          • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:34
            Nie tłumacz rzeczy oczywistych, szkoda na to twojego czasu.
          • araceli Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:18
            A zmojego tysiąca większość wygląda tak:
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/35/Dristor,_Bucuresti_bgiu.jpg
            https://img84.imageshack.us/img84/1425/img8163l.jpg
            https://img145.imageshack.us/img145/4579/img7731qr.jpg
            https://img4.imageshack.us/img4/2764/img7746cr.jpg

            Nie widziałam miasta z większą ilością ruder. Choć w sumie zawsze powtarzam, że w tej brzydocie jest jakieś piękno big_grin
            • catroux Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:26
              Ciężko coś znaleźć w google images, jak się nie wie, czego szukać big_grin
              • araceli Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:27
                No niestety nie mam na tym komputerze swoich zdjęć.
                • catroux Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:47
                  Bukareszt to również to: tinyurl.com/m3l7eud i to tinyurl.com/moqo6tb oraz to tinyurl.com/ltg4tya. To tylko kilka nielicznych przykładów. Art deco, secesja, modernizm, gotyk czają się w każdej uliczce
            • leanne_paul_piper Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:27
              Serio? To może ja pójdę na Stalową albo do innego cudownego zakątka na Pradze Północ, porobię zdjęcia i pokażę je później obcokrajowcom. Ale będzie promocja naszego kraju.
              • araceli Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:27
                Praga Północ to centrum?
              • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:32
                Idź, tylko co na to biskup?wink
              • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:35
                Ale ile ciekawostek znajdziesz w Nowej Hucie albo w Nowym Porcie, Orunii Dolnej czy Przeróbce albo Rudnikach! Same turystyczne atrakcje! big_grin
            • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:28
              No tak.. zdjęcia z wikimedii. Na pewno twojego autorstwa big_grin Pogratulować.
              • araceli Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:29
                Oczywiście, że NIE SĄ mojego autorstwa.
            • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:31
              Pierwsze zdjęcie: https://www.google.co.uk/search?tbs=sbi:AMhZZis1fj4M7jJkNUUdU1cPyLZNSS_1hv5g_1kefJVwW7pCnhQlHw2m-ox3dnQIJw8mBJOePOmy0W6AWj8HRsKe12s5UOEmKJvUNGKKZgP4q2W--Ygi-Ja9DedDZubJPWRZFk2qDfinH364pRavdln3-9zrTYTY5Oc1qy0c50KgtfMSU1uXmng1Q0Dy0YQMxSBl3VOK_1BLWQ_1fGwCR7AM87-BCusPC1Pjgs1urq6UkwnKwujWcCPwqB5Yq0gnPJvMFWSEMN7JcST2LScUkOj9T3j8zuSECgCnBidbbb_1GU0Ne7sFGpFh6iLVMEw7Mt6nfZ2Yi70Ordnf-O-EhFLE5_1kdvp025evcvaRR65-G9J9yVWgEhzt9_174esRz_1gwBHlfDgzX9x9iZ_12a0wxh13Kkq7jF0iKXeuDZIEcadUOc0UdUNpvdgPejziN5q5ohwAFdeNqqjhFRKhqsUiM8ihlYRMNqDrM1XrZUkJjz6NlHQ89KYYgyi4KtEbSh2vp-mPOeiTTV_1wK9Mx2oNGj8sueSF6ZyHD5pxbetRrR10oXzzNSNWtWKvV-KdU_1kuXVTisHIBfZsYgwAka3RF8VKWf-dZNSRXqdSyY-ZW6oLf2END5HwzuAzMq7BJ8PxlTBprwDOJttB42l159ErEuofSkVofoG68vVg08uvVmBK75wgT4jSUqs7iFcnfOjy0ZLW9W0lbZ-bebgnlDug-Fxfpyk3e-jXQ1gKQZfWMIlqqUlf4A4WAUeG2ja4iowLzq6mEmn_1j2bQ_1MKsybOIIK9WK8RIWPc4OVAdRlYCrUKRwyKnhIRSoeu-lzTAV9EEkQdhlYLb-zEX4goYSWSlfYnc9gjL4ob8D_16ccFlcPUIAG-hYGCHQ3JYa5E_1MEStxGz8Jsu3bsrpKtiVNZW1CG-Jku0agkPBgVxO0K4MhVQWAekhjmsU1eZoo GxSl--3qJVK3-hBuVN3A3W8qplDzDkN3OL5YbI8yus31yx4oLtuES7STtWjlc_1vEUWsCvdwaEoezuLAcQlmHETMSf-Ibuv-UySwTN1jHCZ7CuRo6810MA2mjOyNvsWSZEZnZUWAD9WImtlJ-gQNmONRwufl4FIupyG4LK90Jn8teJGmQBce4B8OtIGFOOJyyx8Mshf7eH-xTor8BP04nqBX5lM8tSVt4dAB40N5zak_1SqoKXfmCXDrjho1scwkyadl0bd3Oc9S3FPp40bNjKfOn3bk-HULH6Y2mjsSEsFOf8xHvzbg-uWxUuVPrrHbufFZhrRG0WuC08SvHm0H7TWdbUFSG68TIrfll1GUb0uTJAl68bjru1L8bMr-5M2K-CJS72UAOKJm7uXzZcrP3taDsu4gvQ2XwZRmCZMrqhrDpimbwUOGggWU_1O5s4UY0wEOEHZNpUgOERoceT-AglhunxUWgNreWwyCZD9-n9VLwvdxsxO6eB20237mVMtIfRg2pAjq7l4AzMs9OkBbTtdaW5fRzEcRwdguyQe9mF8PtqPBSNqew9wymTYbiKAk9JC9Wntmc
              Drugie zdjęcie:
              https://www.google.co.uk/search?tbs=sbi:AMhZZivts2cViwRnMf9I6MAqXk1ZEcPhA1chAPyKDh22uzkJaK4mWFcjgtVoLhidI2DqRgVRZszIfFo30Qwn2mIPoziDwah4lV7vFKxRqPYueuWvkO5jbC9znDHkpycf_1bPVcsYox3V-5UuiKZ2k2UcPa_141ofXB5OCgBRKDbIwj0qMqf8lhBJXB0DFcMGbkIyG3TjYiiRlHaZztuSN1zyWvSSRmpU-lij5kjfADzlRz0XXDnQmsO3l7LWjAlxmS8sji1QoNIws89v3fs2w05wSAgdGX3yDoRwMh34mdzXVrQfFN2dTyaviEeLM-doYzrNtJ68bQhut2f-AsFcD1J2E3rL-IOLj4ruShVGpxZQQw4R0UfB25Oc3mIHsCReBP4hpIYkknkjqjXk7W0hW1e4oiolUWvqFwrd11A5g0uf6TjOJ4G3MGY8CGAamUsmH-rgwUN9yPTcefDkz6iCG5KZRWJy0vqUrr6nw4dOQg2uTCxyXYW7SFKqOdhcA4RK1iPvo1tiYbNyAmfVJO5dqvuGzSpSAgDMjBbScVbcyl0IR_1JcxD3A9FlPJox2BKsvlQluEZRDAqUq7PTKvMCfuiLmhvmJoUeOcQCQUEXwx3zpQ77aODTw4YLkVtSYYyFzoqUrt7Mkatkk4TTDhVdJQWB6w3_1GgD55whJVqMsjWOPneFAelSkPGh0E7WDQ6G2oEujIUA8T06RAK6H7RauwN57_1LMFh5ekxCsC9dRq6LuPf0x1146yDBW9b84wIK2AVpWKhs9giuVI2pvq_1ArWwj2xtL8iiF1Cmzhw4Ph9hbEpJXn5PSLxfi6xfBL21xTRVlV8ZnQvl1EVD5OseHiMJ8vGBmM4BGeCguQyurEhbX7m05DQVKDn-77aRzZ2JYrN74PdQlL_14-Rx_1CigEQiTOzyfn6RJidbu6MxZ-vccjnMcRj031eQouII64hB LRi-YRaRXlXley7G41CX8Cw05-tvt_1wu89zQeWunFRuKqbhIcHfA4Fyys9Ns_19MS1mUtpqzGsm3HjYgDdgvWklmbKDt1izA8EWN9WuVFpcyFBF01LDNnWDGNovUGZ-P0FULHsc-5elU_1CQK1cNIZIQFVLFfi9o5Uc6KVMXemXheDpXGHE_1hyYrGXsKPfFvp_1HcXQ4ZANKvx759oCEVw2IKKsYa4qV59Tyy-YLgvh4QXuZCLy88y0XhYMMxu_1DPOr_1yDhH_1p3dDMhM319AgH8P4YBpSBDTUvuv5qZRXuhOb5W6YjrU3PVgHnDX4sW5jZnDWahF5ohA_1gfagSx9_1zNHlbBAs30I4x-oiLuCRmGpZ7l4diGYV_1vgOZbafU9YUe3OZ81CAYZGKMoXdiJunvfzwoI165j41AP9qhhnwcQJ2sQvz9OW8F1h6NkNt4TtQZT49YdIXjh63riS2G4rcNMY4OyHR21SB-7FBXhqQVZGe5ntzdwfy17qTepsczMrJ0WL9gGP8M7FvH7A7NanvG6ouCzLdwFmn0Sa4Wd8-9F_1v7MZZjFmd3_1hZ7UjwlVuIIYNHHKG2j17ClnQB5RYTl9qOW4ggAWPf4OrPmsvPER8joPrPWVBlGF4ag2HqgbSgc
              Trzecie zdjęcie:
              https://www.google.co.uk/search?tbs=sbi:AMhZZivgvGNQFFLpXrtnzZq3k2SD3VS4B-OiFRklkbiqFGOAE4MmAvCPWzzfwhx1AO4CDH57Iytz2K64_1qAJ9KQuFwMB9HZSs-yNzFex9e7Y9E0tsUN5TFUP3PXZLqPBQXpMfNLsiy_18YjnjJJCPnJeKnwiTrpGuioq1PIpe5o64aokeaN3tS--wplR-iZbqwBs3MjGc83ijTZV14GGBhC4r3sxzV7QdPhDUBwAtTgKVE_1FsrbJCfbiOj_1tDbE71b63JyFOemnzD5_1zCCzDzZp5J1he9eUGYD9VFW4uIDFB_1giN70lsXp8ALuvE_1ONtM5_1WtD3sGlvIGLlaat0BOMvZN4BRW-eyuYedwN8wLhsBEekIMu2qCgLD6TTxT4QyeZfN8YkYid-b1PtUIlYwKz95huf2nXaJUodLT_1G3Bz3Mr5dwFXyK-IkNzJFCdee19n4FmLvpFge5nHhYc8uil8-ZyYtCYDHkfYnTGbfSJN6qFkXzMGpsN7uuicB7qx9RcB-_1VwHfrVFotrDfSZNuu9o0ZCchcIY0ezIuWikcSaYKHlhxCoC-KYHx3SDW3nnA4J_1vNNwJs6aQV8jcTy-dCCZf65G2ISsASuERK-9wmWt141PhBRwsLsZqIsOK0Q4LmtX1hU6MgbtyGovwnwmagyP6fEUSDxY--n52pRMm1LMyzD_1C8UmBXdtbIRrHTDzeQeDBtlvGOVMk5rovcUgCGZccBnMo7bO3SD4iqyUtt8vPkk33xZAmqMQgezgxqcf1ur68l-i1p1qMmlQfiOVUy3uRok38JCnrOk7Y9sEUYbIbs-0_1WFBGPZyP7QnuUevC4toz5qYfK6RZxvBZu-Q7Ml_1Y_19gjb1zETW1ujXyEwIdS1wlXCE2ymonBxd6G6KAq4XPKZg2WFO0FCSDe05kZv3Tr86XG_1N99akHP3ke535D4hVfbl 7aJy8hOJfAWbQws3ZMP54djoN34B9wFLY2Qcq79pqzuTwX8tTa3hPIjSfz7tKaR5HHjSFn6OVlGSUtXZGkUm_19BLYu-iRgQKxr6oqR9dMkJrz3KHzPfstbd6GLrDtax8GgioQYaZmgEIptf-yoejPlmBAOqRgvbXUnCd32qSXKDqcwrtmCwL63QKljJyrQq4Wi2qUdGJhnZE7sL2cjo705MBYO-0PE95bjF155oMA_1kGERPMNIsgIqFNqtve4OKD1E9A2dP51ZU2vPt22MmrUIwGCUdMVEGXKmOuVI-8cUe0V1d0_18cjW6pSPdoJmTOJiciMkL6S_1wyAFlh9gzvAcnxrmofmx5NvJLQ0hDZU46ShQssYqWYLop483BKqxdWawnaZQxJkdK-DhphHP_1u4Nrhis5zrq5EX8qASSz9JrBZzY0aeQE3hkc-eY6QAd3rZ1dFFi5omgAm_17yQ0CcJe9uEGh5T2vaEdTMo5Zb6OzI4xRsclvnPvBclJbM7tW8L98F1kq2wvfWYOdgKtvfsuYq6cVyzCXJhFnLykDRn5chK9w-9Rg3-LVNCYd7UdqzXIgMo85RM

              Kompromitujesz się dalej?
              • araceli Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:32
                Ja przynajmniej wiem jak wkleić zdjęcie agresorko.
                • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:54
                  Ależ ty żenująco zabawna jesteś big_grin
        • catroux Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:44
          Owszem, jedna z najbardziej fascynujących stolic Europy. W każdej bocznej uliczce centrum można znaleźć architekturę, o jakiej Warszawa mogłaby tylko pomarzyć.
    • anorektycznazdzira Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 20:27
      Spotkałam zupełnie ogarniętego Francuza, który był w PL w roku 1992 (to sobie dopowiedzcie, co zapamiętał), ale był też w 2006. W jego oczach jesteśmy super krajem, śledzi wskaźniki makroekonomiczne, więc wyłapał i wyższy niż we Francji PKB, i niższe bezrobocie. Pewnie nie cały czas były, ale dopełniły obrazu szybko rozwijającego się, fajnego kraju z pracowitymi ludźmi, w pełni europejskiego i za nikim w tyle.
      • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 08:18
        Fajnie gdyby nasze emigrantki też wzięły przykład z tego Francuza, ale zapewne nie doczekam.
    • klamkas Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 20:29
      Owszem, zdarzyło się, że dziwili się, że nie trzeba do mnie mówić dużymi literami, skończyłam studia i wiem co to Visa i Maestro wink. Zdarzyło się, że moja niemiecka landlord dziwiła się, że Polka może być taka porządna i dobrze wychowana i mówić w dwóch językach, bo znani jej Polacy (głównie z firm budowlano-remontowych i ogrodowych) to banda głąbów.

      Ale większość opinii jest jednak pozytywna. W mojej branży polscy absolwenci uchodzą za świetnych specjalistów - na zachodzie (szeroko pojętym) ten etap fachowej wiedzy osiąga się około 30-ki, po kilku latach w pracy, a u nas, w tej konkretnej dziedzinie to samo wie się po studiach i zrobieniu magisterki. Firmy w tej branży "łowią" naszych absolwentów, moja firma (4 filie w Europie) często zwraca się do polskiego oddziału z prośbą o "polecenie" młodych zdolniachów wink.

      Co do Śląska to się zgadzam - większość Polaków spoza ma wizję szarego, zadymionego końca świata wink.
    • whitney85 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 20:55
      Działo się to 5-10 lat temu w USA, najfajniejsze teksty to:
      - Z Polski? Och, musi wam ciężko się żyć w kraju trzeciego świata.
      - W Polsce mówicie po angielsku czy hiszpańsku?
      Plus of course skojarzenia - zimno i Rosja.
      Kilku gości hotelowych, w którym pracowałam, próbowało wyrwać mnie opowiadając, co mają: dom, samochód, ewentualnie jacht. Czyli żaden szał ale pewnie myśleli, że się skuszę ;-p
      Na wycieczce w UK, po krótkiej wymianie zdań z jakąś parą na ulicy
      -Skąd jesteś?
      - Z Polski
      - Wow i mówisz po angielsku?
      • cauliflowerpl Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 21:55
        "- W Polsce mówicie po angielsku czy hiszpańsku?
        Plus of course skojarzenia - zimno i Rosja."


        W kontekście pogrubionego, trochę trudno się dziwić podkreślonemu. big_grin
      • simply_z Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 22:00
        -kiedyś pewni Holendrzy zachęcali mnie do porzucenia pracy i wyjeździe na zbiór borówek, zdziwili się, że jednak nie chcę big_grin
        -we Włoszech nagminne pytanie czy mówię po rosyjsku
        raczej nie zdarzały mi się jakieś dziwne sytuacje. Jako antypatycznych odebrałam zdecydowanie Duńczyków, w ogóle mam wrażenie, że Skandynawowie bardzo są zdziwieni Polską i "cywilizacją".
        • snakelilith Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 00:07
          simply_z napisała:

          Jako antypatycznych odebrała
          > m zdecydowanie Duńczyków, w ogóle mam wrażenie, że Skandynawowie bardzo są zdzi
          > wieni Polską i "cywilizacją".

          Skandynawowie są mało kontaktowi w stosunku do wszystkich nacji, więc z osobistych wrażeń nie rób reguł o reakcjach na Polskę. W Skandynawii istnieje też kultura protestanckiej powściągliwości i dziwnie na ciebie patrzą, jak zaczniesz opowiadać, jak fajne jest to co masz i jak super jest tam, skąd pochodzisz. Oni nie znają problemu leczenia kompleksów, więc możliwe, że byłaś im po prostu tylko too much.
          • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 08:10
            Na wakacjach przy "literku" wcale nie są mało kontaktowi, a wątroby mają chyba z żelaza. Na trzeźwo i poza wakacjami - nie wiem.
            • snakelilith Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 01:54
              Jak zwykle walisz stereotypem bez znajomości faktów. Konsumpcja alkoholu w krajach Skandynawskich wcale nie jest taka wysoka. Więcej czystego alkoholu na osobę pije się w Czechach, na Węgrzech, w Portugalii, Irlandii, Francji i UK. A Szwedzi, to już w ogóle są daleko za Polską, Grecją, czy Szwajcarią. Tylko kilku z żelazną wątrobą w Gdańsku nie rwie całego kraju.
          • simply_z Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 22:46
            > Skandynawowie są mało kontaktowi w stosunku do wszystkich nacji, więc z osobist
            > ych wrażeń nie rób reguł o reakcjach na Polskę. W Skandynawii istnieje też kult
            > ura protestanckiej powściągliwości i dziwnie na ciebie patrzą, jak zaczniesz op
            > owiadać, jak fajne jest to co masz i jak super jest tam, skąd pochodzisz. Oni
            > nie znają proble

            o czym ty gadasz? pracowałam jako pilot wycieczek, więc to chyba zrozumiałe, że opowiadałam jak najwięcej o historii naszego kraju, danym obiekcie itd. Zresztą nie generalizuję, spotkałam miłych Szwedów, Norwegów itd. ale wolę poludnie.
            • snakelilith Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 01:45
              simply_z napisała:

              > o czym ty gadasz? pracowałam jako pilot wycieczek, więc to chyba zrozumiałe, że
              > opowiadałam jak najwięcej o historii naszego kraju, danym obiekcie itd. Zreszt
              > ą nie generalizuję, spotkałam miłych Szwedów, Norwegów itd. ale wolę poludnie.

              No to jak, Duńczycy przyjeżdżają do Polski, bo interesują się naszym krajem, a twoim zdaniem są antypatyczni? Bo niby co? Nie zrobili ci owacji na stojąco? Z antypatią ta skandynawska wstrzemięźliwość nie ma nic wspólnego, tylko z odmienną socjalizacją.
      • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 08:16
        Ha ha, musiałaś się czuć jak Murzyn z buszu któremu dobry Pan pokazuje paciorki.
    • kaczy_kuperas Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 00:35
      Znajomy wyjechał do pracy do Norwegii, IT. Pewnego dnia, kiedy pałętał się po górach spotkał jakiegoś Norwega i trochę pogadali. Norweg zapytał się czym znajomy zajmuje się w Norwegii. Znajomy powiedział, że pracuje w branży IT, jest programistą. Na co Norweg odparł: to kim w końcu jesteś, stolarzem?

      Nasze pierwsze mieszkanie w Norwegii było wydzielone z większego domu, w którym mieszkało małżeństwo z 3 dzieci. Raz wpadliśmy do nich na kawę, poczęstowali nas kanapkami. Po jakiś czasie zrewanżowaliśmy się i wpadli do nas. Byli zaskoczeni, że mieliśmy płaski telewizor, to było 7 lat temu. Byli bardzo zdziwieni, że byliśmy w Stanach, a ja nawet dwa razy. Z nich był tylko on i w dodatku jakieś 30 lat temu. Kolejny szok przeżyli jak powiedzieliśmy, że byliśmy kiedyś na wakacjach w Tunezji, powiedzieliśmy, że się nam tam podobało, było ciepło i tanio. Na następne wakacje polecieli do Egiptu, a wcześniej zawsze latali na Wyspy Kanaryjskie. Po powrocie z Egiptu, w którym byli po raz pierwszy, byli bardzo zachwyceni!

      Irlandia, współpracownica myślała, że używamy cyrylicy a nie alfabetu łacińskiego.

      Karaiby, dziewczyna sprzedająca kokosy zapytała się nas czy u nas w Polsce mamy czarnych ludzi, takich, których przodkowie przybyli jakieś 300 lat temu. Ale nie wiem czy chodziło jej o to, że sami przybyli czy jako niewolnicy. Pytała się też o pogodę i nie mogła uwierzyć, że w lato potrafi u nas być ponad 30 stopni.

      • wioskowy_glupek Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 01:30
        W USA pamiętam, że na każde pytanie skąd jesteś, padało pełne zrozumienia aaa Russia, Russia wink
      • janowska1 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 08:35
        Jakiego alfabetu używają Ormianie? A Gruzini?
        Czy w Irlandii rozmawia się tymi samymi językami co w Szkocji?
        W jakim języku mówi się w Indiach?
        Co wiesz o historii Filipin, Kolumbii, Sri Lanki? Wymienisz jedno znane nazwisko?

        • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 08:44
          Jakiego alfabetu używają Ormianie? A Gruzini?
          > Czy w Irlandii rozmawia się tymi samymi językami co w Szkocji?
          > W jakim języku mówi się w Indiach?


          Prosimy o zestaw pytan dla zaawansowanychwink

          P.s. przypomina mi się dyskusja o Grotowskimsmile
        • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 08:44
          Nie wiedząc zbyt wiele o danych krajach nie wymądrzam się "a u Was to lub tamto" właśnie po to by się nie zbłaźnić jak ludzie z podanych tutaj przykładów.
          • janowska1 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 10:49
            Bez urazy - jak poszukasz na Gazecie sprzed paru dni, to zobaczysz, jak ludzie (w ONZ? w Genewie?) nie wiedzieli, że wysyłanie majonezu i tuńczyka w puszce do Nepalu jest błędem, a inni ludzie (na gazetowym forum) też nie mieli pojęcia - i nawet nie bardzo wierzyli - że to jest jakiś realny problem. Wszyscy się wymądrzali na wyprzódki. (w Nepalu połowa ludzi to wegetarianie od urodzenia, prawdopodobnie po tuńczykowo-majonezowym posiłku ciężko by zachorowali).
            Z całą pewnością błaźnimy się niewiedzą. Doinformowana wszechstronnie jest tylko wikipedia.

            • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:03
              W poprzednim wpisie przykłady wybrałaś niefortunnie, ale mniejsza o to.

              I tak jak ktoś napisał (gazeta?) problemem nie jest niewiedza, problemem jest przekonanie, że się wie.
              • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:05
                p.s. nazwałam to problemem, chociaż, powiedzmy sobie szczerze, nie jest to najbardziej palący problem światasmile
          • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:32
            Jeśli ktoś zadaje pytanie, aby uzupełnić lub skorygować swoją wiedzę, to się od razu wymądrza?
          • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:36
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Nie wiedząc zbyt wiele o danych krajach nie wymądrzam się "a u Was to lub tamto
            > " właśnie po to by się nie zbłaźnić jak ludzie z podanych tutaj przykładów.
            >

            No, akurat w twoim przypadku błaznowanie jest normą..
        • echtom Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 09:29
          Sri Lanka: Sirimavo Bandaranaike, pierwsza kobieta premier na świecie (1960) wink
          • janowska1 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 10:51
            I to jest fakt znany w Polsce powszechnie. smile
          • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:38
            echtom napisała:

            > Sri Lanka: Sirimavo Bandaranaike, pierwsza kobieta premier na świecie (1960) wink
            >
            Wujek google działa, co? big_grin
            • echtom Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:49
              To akurat wiedziałam na długo przed wujkiem Google, w czasach, kiedy się interesowałam kwestiami równouprawnienia i feminizmu wink Zdziwiłam się ogromnie, że właśnie w Azji i Europa jest w tej kwestii do tyłu. Minister edukacji Margaret Thatcher jeszcze w roku 1974 powiedziała, iż nie sądzi, że za jej życia kobieta zostanie premierem Wielkiej Brytanii.
              • janowska1 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:39
                Tak, ale pewnie byłaś jedyna, ktora to wie. I tak jest ze wszystkim. Przeciętny Hindus nie będzie mógł uwierzyć wnasz klimat, a nasi nie mają pojęcia co to jest monsun.
                Łatwo jest traktować przyjmować naturalnie, że Polak nie odróżni Tamilów od Ghurków, a jednocześnie uważamy, że Belg powinien wiedzieć, jakim pismem się posługujemy.
                • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:45
                  Nie, Belg nie musi wiedzieć jakim pismem posługuje się Polak. Wystarczy, że nie jest przekonany , że wie.

                  Ale to naprawdę malutki problem i obyśmy tylko takie mieli w życiu.
                  • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:55
                    joa66 napisała:

                    > Nie, Belg nie musi wiedzieć jakim pismem posługuje się Polak. Wystarczy, że nie
                    > jest przekonany , że wie.
                    >
                    > Ale to naprawdę malutki problem i obyśmy tylko takie mieli w życiu.

                    Ależ dokładnie tak samo jest z Polakami. Przykłady masz choćby w tym wątku.
                    • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:58
                      A ktoś twierdzi inaczej?
                      • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 13:01
                        joa66 napisała:

                        >A ktoś twierdzi inaczej?

                        To po co są stawiane takie zarzuty wobec obcokrajowców? W jedną stronę można, ale w drugą to już nie?
                        • baltycki Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 13:10
                          Bo watek nosi tytul "Jak nas widzą obcokrajowcy"?
                • nenia1 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:50
                  Ale skąd takie wnioski? To, że ktoś się z czegoś śmieje oznacza dla ciebie przekonanie, że sam jest idealny i bez wad? Tylko chodzące ideały mogę się z czegoś śmiać? To taka sama głupota jak pisanie, że w wątkach o cudzej urodzie "na pewno sam jesteś brzydszy". A to brzydkiemu wszystko się musi podobać? Jak ktoś ma wady to się z cudzych gaf śmiać nie może? Litości dziewczyny, bo te bronienie wszystkiego co obce staje się paranoiczne.
                  • chipsi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 14:16
                    10/10
                • asia_i_p Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:54
                  To nie jest to samo. Wiadomo, że swój kontynent znasz lepiej niż resztę - nie oczekuję, że mieszkaniec Azji czy Afryki będzie wiedział o Polsce tyle, co mieszkaniec Europy. A pomylenie Belga z Holendrem uznałabym jednak za kompromitujące dla siebie.
                  • janowska1 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 13:32
                    Nie chodzi wcale o odległości (o USA na pewno wiemy więcej niż o Albanii, a o Japonii więcej niż o Cyprze), tylko o milczące założenie, że obowiązek podstawowej wiedzy dotyczy krajów "ważnych".
                    Brak wiedzy o Polsce traktujemy podświadomie jako ulokowanie Polski w grupie krajów "nieważnych", co jest irytujące, bo sami siebie widzimy jako "ważnych". Żeby zredukować bolesny dysonans poznawczy uznajemy, że błędne poglądy dowodzą ignorancji oraz braku wykształcenia i manier Norwegów i Belgów. Czujemy się dzięki temu lepiej, no i nie musimy już czuć zażenowania, że nic nie wiemy o Gruzji.
                    • nenia1 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 13:34
                      Strasznie jesteś spięta i nadmiernie analizujesz lajtowy wątek.
                      • janowska1 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 13:48
                        smile
                    • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 14:10
                      A widzisz różnicę między NIC NIE WIEDZIEĆ a TWIERDZIĆ, ŻE SIĘ WIE MIMO, ŻE SIĘ NIE WIE?

                      Bo ten wątek to razcej o tym drugim wink
                    • lucerka Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 08.05.15, 09:20
                      A ja uwazam, ze wprowadzilas interesujaca perspektywe do tej calej dyskucji.
    • asia_i_p Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 08:37
      Przemiła nauczycielka z Dolnej Saksonii zabrała nas do "największego centrum handlowego w Dolnej Saksonii". Bardzo byłyśmy ciekawe, ale okazało się, że jest troszkę większe od Galerii Dominikańskiej. Za to sklepiki craftowe w okolicy - cud miód, w Polsce trudno jest znaleźć takie tanie.
      Niemcy, u których dziadek pracował, kiedy był w niewoli, bardzo z nim zaprzyjaźnieni, przez lata wysyłali paczki. Po upadku komunizmu wykazali się realizmem i przystopowali, ale kiedy dowiedzieli się po latach, że dziadek zachorował na raka, przysłali 100 euro. Pamiętam, że ciotki były pół rozbawione, pół wzruszone i nie wiadomo było, co z tym robić, bo przecież nie odesłać, przykro by im się zrobiło.
      • snakelilith Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:36
        asia_i_p napisała:

        Po upadku komunizmu wykazali się realizmem i
        > przystopowali, ale kiedy dowiedzieli się po latach, że dziadek zachorował na r
        > aka, przysłali 100 euro. Pamiętam, że ciotki były pół rozbawione, pół wzruszone
        > i nie wiadomo było, co z tym robić, bo przecież nie odesłać, przykro by im się
        > zrobiło.

        No tak, bo Niemcy sr...ją forsą i co najmniej tysiąc mogli przysłać. 100 euro to także dla Niemca spora suma i na jednorazową przyjemność dla chorego starczy. A może całe leczenie mieli wam płacić?
        • asia_i_p Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:10
          Nie zrozumiałaś.
          Gdyby znali realia polskie, to by uznali, że nie ma sensu wysyłać pieniędzy. Moim zdaniem tkwili jeszcze mentalnie w czasie, kiedy polska pensja to było 30 dolarów, a w szpitalach nie było wenflonów i igieł.
          • snakelilith Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 00:52
            Zrozumiałam i to dobrze. Chcieli zrobić choremu prezent, bo wiedzieli, że wenflony są, i nie trzeba ich już kupować za dolary. Gdyby wasza rodzina orientowała się za to nieco lepiej w niemieckich zwyczajach, to by się tak nie zdziwiła. Tu często prezentuje się nie tak dobrze znanym ludziom gotówkę, bony pieniężny, czy zakupowe, bo wtedy łatwiej o trafiony prezent i nie trzeba tony zbędnych rzeczy wyrzucać na śmietniki. Za 100 euro można za to pójść z rodziną do restauracji, albo kupić szlafrok do szpitala, w zależności, co obdarowany uważa za bardziej potrzebne.
        • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:20
          Leczenie nowotworów w Polsce jest bezpłatne.
          • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 13:03
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Leczenie nowotworów w Polsce jest bezpłatne.
            >

            http://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gif
            • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 13:11
              Ile płaci pacjent za chemoterapię w Polsce? No ile? Albo za wizytę u państwowego onkologa?
              • nenia1 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 13:16
                Nic nie płaci gazeta. Nie płaci ani za chemioterapię, ani za radioterapię. Podobnie nie płaci za operacje, wizyty lekarskie, do tego peruki są refundowane, refundowana jest rehabilitacja i wyjazdy sanatoryjne do 21 dni. Szkoda czasu na dyskusję z rosą.
                • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 15:17
                  To po co są te wszystkie fundacje zbierające kasę na leczenie onkologiczne? Dla jaj?
                  • baltycki Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 15:29
                    "Własny ekosystem stworzyli w sieci twórcy “Breaking Bad”. Kiedy syn głównego bohatera tworzy stronę internetową, by zebrać pieniądze na leczenie ojca, witryna rzeczywiście pojawia się w sieci. Z tą różnicą, że pieniędzy nie wpłacimy na Waltera White’a - jeszcze niedawno strona odsyłała do jednej z organizacji walczącej z rakiem, teraz lądujemy na stronie serialu."

                    I to nie jest o Polsce.
                  • asia_i_p Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 15:30
                    Zbierają fundusze na terapie eksperymentalne, dla tych, którym klasyczne nie pomogły.
                    Moja teściowa miała raka piersi, dwie ciotki raka macicy, wszystkie trzy zostały wyleczone w obrębie polskiego systemu, bezpłatnie, szybko i bez łapówek.

                    Problem jest wtedy, kiedy rak oporny na leczenie wyczerpie wszystkie standardowe metody, bo te niestandardowe w podstawowej grupie świadczeń już nie są.
                    • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 20:13
                      Dziękuję za wsparcie.
                    • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 11:42
                      Teoretycznie polska służba zdrowia jest za darmo. Ale tylko teoretycznie. Bez łapówek, bez prezentów, alkoholi, kaw, czekolad czy innych bombonierek najczęściej się jest na szarym końcu kolejki do leczenia. I to nie tylko w kwestii leczenia raka. Teoria sobie, a życie sobie.
                      Kobieta miała przepisane specjalne zabiegi, które są nierefundowane przez NFZ, koszt 20 zabiegów - bagatela - 20 tys. zł. Jej córka do dziś spłaca tę pożyczkę, choć matka już nie żyje.
                      • franczii Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 08.05.15, 06:15
                        Bliska mi osoba leczy sie na raka w Polsce b. Diagnoza byla blyskawiczna , nie czekala na zadne badania miesiacami, operacja natychmiastowa, wizyty u onkologa w bardzo rozsadnych terminach na nfz, potem terminowa chemioterapia. a na koniec znow badania. Wszystko bezplatnie i w ciagu niecalego roku. Tak jak w najlepiej rozwinietej czesci Wloch a moze nawet lepiej bo terminy oczekiwania ma badania sa dluzsze.
                        Zdziwilam sie bo sama mam nieciekawe doswiadczenia z polska sluzba zdrowia sprzed kilku lat, Mile zaskoczenie.
                  • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 17:22
                    Nie słyszałas o podobnych fundacjach na "zachodzie"? Nie spotkałas się z tym, że na zaproszeniach na ślub/informacji o pogrzebie jest prośba o dofinansowanie fundacji pomagającej chorym cukrzykom, chorym na raka itd zamisat prezentów (slub) czy kwiatów (slub, pogrzeb)? Bo ja niedawno "dofinansowałam" taka wyspiarską fundację wspierająca leczenie cukrzyków - tak prosiła córka zmarłego.
                • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 20:14
                  Ja jestem jej terapeutą (też bezpłatnym), jak Rosa poużywa sobie na mnie jest spokojniejsza dla rodziny.
      • laquinta Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 14:09
        asia_i_p napisała:

        przysłali 100 euro. Pamiętam, że ciotki były pół rozbawione, pół wzruszone
        > i nie wiadomo było, co z tym robić, bo przecież nie odesłać, przykro by im się
        > zrobiło.

        Nie wiedziały co z tym zrobić, bo przecież nie odeslac?
        Naprawde zachowaly się bardzo przyzwoicie.
        No i co w końcu zrobily, wyrzucily?
        • asia_i_p Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 15:28
          Naprawdę nigdy nie byłaś w takiej sytuacji, że ktoś wręczył ci pieniądze i postawił przez to w sytuacji lekko niezręcznej?

          Ja to widzę tak - ci ludzie uważali dziadka za znajomego/ przyjaciela, nie podopiecznego czy protegowanego. W tej sytuacji, jeżeli dowiesz się o chorobie znajomego/ przyjaciela, oferujesz wsparcie psychiczne, a finansowe tylko wtedy, kiedy o to prosi, bądź kiedy uważasz, że on się nie ośmieli poprosić, a jest mu to potrzebne. Nie na przyjemności, bo wtedy byś go nie stawiała w niezręcznej sytuacji, tylko dla ratowania życia. Tak jakby decydujesz się go postawić w niezręcznej sytuacji dla wyższego dobra.

          Ci ludzie nietaktowni nie bywali, z moich obserwacji nie traktowali też dziadka jako "biednego Polaka", tylko jako znajomego. Znali też jego sytuację rodzinną, czyli wiedzieli, że ma nieźle sytuowane dzieci. Więc jeśli wysłali te pieniądze, to obrazowało to ich przekonanie raczej dotyczące gospodarki polskiej jako całości, a nie sytuacji finansowej dziadka. Podejrzewam, że ciągle jeszcze mieli przeświadczenie, że pewne leki/ środki medyczne dostępne są tylko za "dewizy", których z kolei łatwo nabyć nie można.
          • nickokazjonalny Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 16:15
            "Podejrzewam, że ciągle jeszcze mieli przeświadczenie, że pewne leki/ środki medyczne dostępne są tylko za "dewizy", których z kolei łatwo nabyć nie można".

            Nie całkiem i nie tylko.
            Kiedy mój ojciec chorował na raka, lekarz zorientował się w naszej sytuacji finansowej i zaproponował, żebyśmy kupili jakieś leki, których nie miał szpital (ojciec przychodził na chemię). Były drogie - parę tysięcy miesięcznie. Żadna eksperymentalna trapia, żadna łapówka: lekarz prowadzący uznał, że japońskie środki są dla taty lepsze, niż to on miał do dyspozycji. Pamiętam, że latałam je kupować w aptece na Wschodnim.

          • laquinta Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 18:46
            asia_i_p napisała:

            > Naprawdę nigdy nie byłaś w takiej sytuacji, że ktoś wręczył ci pieniądze i post
            > awił przez to w sytuacji lekko niezręcznej?

            Nie, nigdy. Biore i dziekuje. smile

            Tak jakby decydujesz się go postawić w niezrę
            > cznej sytuacji dla wyższego dobra.

            Widze tu pewne przewrażliwienie charakterystyczne dla ludzi, którzy byli biedni i stali się bogaci. Mam na myśli nas, Polakow.
            To naparawde nic zlego, ze "ciągle jeszcze mieli przeświadczenie, że pewne leki/ środki medyczne dostępne są tylko za "dewizy", których z kolei łatwo nabyć nie można."

            Niech sobie myśleli, przecież to zadnej ujmy Waszej rodzinie nie przyniosło. Gdyby dali 10 eu, to faktycznie bylaby niezrecznosc.
            • asia_i_p Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 19:01
              Niezręczność polegała głównie na tym, że skoro dali pieniądze w przekonaniu, że ratują życie, trochę głupio je było wydawać na pierdoły, zwłaszcza, że nie wiadomo było, czy nie wiązało się to dla nich jednak z jakimiś wyrzeczeniami, a na ratowanie życia nie było powodu - bo sytuacja była taka, że albo zadziała terapia standardowa albo nic, żadnych leków dodatkowych płatnych na ten typ raka (prostata) wtedy nie było.
              Wzruszenie wynikało z tego, że najwyraźniej im zależało, rozbawienie z tego, jak bardzo ich pogląd na sytuację w Polsce rozmijał się z faktami.

              Gdyby dali 10 euro, to chyba byłoby prościej, bo wiadomo by było, że na czekoladę, tylko bali się, że w drodze połamią. wink A tak to trochę taka sytuacja, jakby ci prababcia wręczyła pieniądze ze swojej nienajwiększej emerytury, bo słyszała, że masz kłopoty finansowe, a twoje kłopoty finansowe polegają na tym, że brakuje ci na pierdoły - weźmiesz, zubożysz, nie weźmiesz, obrazisz. Tak czy siak głupio.
              • laquinta Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 20:06
                asia_i_p napisała:
                jak
                > by ci prababcia wręczyła pieniądze ze swojej nienajwiększej emerytury, bo słysz
                > ała, że masz kłopoty finansowe, a twoje kłopoty finansowe polegają na tym, że b
                > rakuje ci na pierdoły - weźmiesz, zubożysz, nie weźmiesz, obrazisz. Tak czy sia
                > k głupio.

                Aaa, teraz rozumiem. Oni dali za dużo, a nie za mało.big_grin
              • nickokazjonalny Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 20:19
                Mogło być na kwiatki czy drobną przyjemność dla chorego, a nie na leki. Wzięłaś to pod uwagę?
              • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 11:44
                Asiu, a skąd wiesz, że mieli takie przekonanie?
          • snakelilith Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 01:04
            asia_i_p napisała:

            Więc jeśli wysłali te pieniąd
            > ze, to obrazowało to ich przekonanie raczej dotyczące gospodarki polskiej jako
            > całości, a nie sytuacji finansowej dziadka.

            Ale to jest interpretacja ze twojego polskiego punktu wiedzenia. Nie wzięłaś nawet przez moment pod uwagę, że prezenty pieniężne traktuje się w Niemczech inaczej i od razu poczułaś się zaatakowana arogancją Niemców? To takie śmieszne, wszyscy obcokrajowcy powinni zawsze wiedzieć jak to jest w Polsce, ale w Polsce z myślenia jest się zwolnionym i nikt nawet nie próbuje uwzględnić możliwości kulturowej pomyłki. Naprawdę uważasz, że nasze polskie spojrzenie na sprawy jest uniwersalne i jedynie słuszne?
            • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 08:11
              asia i p poczuła się zaatakowana arogancją Niemców???

              Gdzie Ty to przeczytałaś??

              Niepojęte.

              Ale to dobry przykład na związek rzeczywistości z Twoją jej interpretacją.
              • snakelilith Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 10:55
                oa66 napisała:

                > Ale to dobry przykład na związek rzeczywistości z Twoją jej interpretacją.

                Ach, mnie nie wolno pozwalać sobie na nadinterpretacje, ale całej tej polsko- zdziwionej reszcie reszcie już tak? Znowu dobry przykład na wielkie wymagania rodaków w stosunku do świata i zero zrozumienia dla oceny sytuacji przez innych.
                • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 11:07
                  A jakie my mamy niby owe wielkie wymagania? Podaj przykłady. A zero zrozumienia? Jak ktoś opisuje gafy Polaków wszyscy się śmieją i tyle , ale gaf obcokrajowców już nie można wyśmiewać bo to jacyś nadludzie czy jak?
                  • snakelilith Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 11:34
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    A zero zrozumienia
                    > ? Jak ktoś opisuje gafy Polaków wszyscy się śmieją i tyle , ale gaf obcokrajow
                    > ców już nie można wyśmiewać bo to jacyś nadludzie czy jak?

                    Polak, który się śmieje z własnych gaf popełnionych i to jeszcze w obecności obcokrajowców?!!!! Polacy, którzy śmieją z polish jokes?!!!!! Gazeta, nie zaczynaj picia już o tej porze. Czego jak czego, ale tego Polacy na pewno nie potrafią - przyznać się, że się pomylili i ten durny obcokrajowiec jednak miał rację. Polak ma skrzywienie wiecznego udowadniania światu, że nie jet gorszy. Nawet jak jest zasikanym penelem pod mostem, to ciągle będzie uważał, że ten Anglik, Niemiec, czy Francuz wrzucający mu drobne do plastikowego kubka jest skończonym frajerem. Looserom nie pozostaje jednak nic, jak tylko (pseudo)patriotyzm.
                    • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 12:16
                      Polak jest dokładnie takim samym człowiekiem jak Włoch, Anglik czy Czech, jedni mają poczucie humoru, inni nie mają, Polak to nie jest osobny podgatunek człowieka, nie jesteś żadną nowością ze swoimi poglądami, był już na tym świecie i w dodatku w Twoim obecnym miejscu zamieszkania człowiek, który też twierdził, że Żydzi i Polacy to podgatunek. Choć miał większe osiągnięcia na tym polu niż Ty ze swoimi wypowiedziami na forum.
                • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 11:20
                  Jakie wymagania?smile

                  Dobrze, że przynajmniej przyznajesz, że to była nadinterpretacja z Twojej strony.
                  • snakelilith Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 11:53
                    Jakie wymagania? No takie, by każdy obcokrajowiec wiedział, że prezenty gotówkowe w wysokości 100 euro, to w Polsce żenada. Co innego 10 euro, bo to na czekoladę. Pytam się tylko, co by było, gdyby wysłali jednak tylko 10. No nie dogodzisz rodakowi, poniżej miliona pewnie każda suma będzie żenadą.
                    • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 12:50
                      O żenadzie też nikt nie pisał..... dyskutujesz ze swoim wyobrażeniem o tym co kto powiedział
              • janowska1 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 12:54
                Asia zinterpretowała podarunek z Niemiec jako połączenie życzliwośći i przekonań co do jakości polskiej gospodarki lub stopnia zamożności rodziny. Mogła tu popełnić błąd i snakelilith wyjaśniła, na czym mógł on polegać.
                • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 14:12
                  Nie, snakelilith wyraźnie przypisała asi słowa i intencje, które nigdy nie były wyrażone - to, że czuła się zaatakowana arogancją i to, że oceniła zachowanie znajomych Niemców jako żenadę

                  Ani takie słowa, ani żadne inne sugerujące to co powyżej nie padły na tym forum.

                  Ty też odczytałaś posty asi w taki sposób?
                  • janowska1 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 14:29
                    Co do intencji tak, co do nasilenia emocji - nie.
                    • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 15:24
                      No to ja jednak odczytałam je inaczej - stosunek do niemieckich znajomych odczytałam jako połączenie zdziwienia z rozczuleniem, więc nie tylko siłę emocji ale i intencje odczytałam inaczej. Nie bylo tam cienia "zdziwienia arogancją" czy "żenady" i nie skalę emocji mam na myśli ale czystą "podstawę".
                      • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 15:26
                        p.s. Pomijając juz fakt, że komentarz "No nie dogodzisz rodakowi, poniżej miliona pewnie każda suma będzie żenadą" w kontekscie wypowiedzi asi jest obraźliwy i chamski.
                      • laquinta Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 15:39
                        joa66 napisała:

                        Nie bylo tam cienia "zdziwienia arogancją" czy
                        > "żenady"
                        Asia napisala "nie wiadomo było, co z tym robić, bo przecież nie odesłać, przykro by im się zrobiło". Ja to odebrałam jako Asi 'cien' arogancji, dopiero później zrozumiałam, ze Asi chodzi o niechęć do zubozenia Niemcow, a pieniądze i tak, na leczenie nieprzydatne. Ale glowy nie dam czy dobrze zrozumiałam.
    • lovestsebastian Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 10:39
      Ja tez pochodzę ze śląska. Chłopak- obcokrajowiec. Kiedy przyjechał na Śląsk, był zaskoczony, że jest tak nowocześnie smile myślał, że będzie bardziej komunistycznie.Katowice bardzo mu się podobają i ślązaczki smile
    • afro.ninja Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:11
      Jedynie co zdziwilo obcokrajowca (obywatel USA), ze u nas jest bardzo malo kasyn, stanowczo za malo. smile
    • plain-vanilla Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 13:39
      2007 r znajoma Irlandka mieszkajaca w Szkocji zapytala sie, czy w Polsce bedzie dzialal samochodowy gps. Wybierala sie na wycieczke z mezem.
      Poza tym w Polsce jest bardzo zimno a w Baltyku nie da sie kapac. Za zimny. Maja tez powiedzenie w j. Angielskim, zimny jak Baltyk.
      • iwoniaw jestĘ obcokrajowcĘ po raz pierwszy ;-) 05.05.15, 13:44
        Cytatw Baltyku nie da sie kapac. Za zimny. Maj
        > a tez powiedzenie w j. Angielskim, zimny jak Baltyk.


        O, to mnie akurat w ogóle nie dziwi i zgadzam się z tym w 100%; jedyny przykład z tego wątku, co do rozpowszechniania którego wśród narodów świata mogłam się nawet przyczynić wink No ale już tu pisałam niejednokrotnie, żem ciepłolubna big_grin
    • ichi51e Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 20:15
      Co do zadbanych domow i slicznych ogrodow i warszawiakow. To nie jest tak ze myslimy ze za rogatkami to smoki. big_grin to chodzi o to ze jak sie gdzies pojedzie to jest tak pieknie! Takie rowne chodniki (z pozdrowieniami dla miasta Malborka tam to babki nie musza sie zastanawiac cZy tylko wozek czolg przejedzie...) i ludzie tkaie sliczne ogrody maja... I tak czysto...
    • skarolina Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 21:42
      >Szwagierka odwiedziła kuzyna, Niemca. Tez zabierając ją na zakupy pochwalił się że oni mają takie plastikowe karty i mogą płacić w sklepie zamiast papierowymi banknotami.

      Heh, bo oni mają specjalne karty smile Pojechaliśmy w ubiegłym roku na przedłużony weekend do Berlina i Drezna. Okazało się, że brak gotówki w Niemczech jest bardzo uciążliwy, bo tam znacznie trudniej płacić kartą niż u nas. U nas w tej chwili wszystkie moje karty działają w każdym osiedlowym sklepiku z wyjątkiem jednego warzywniaka, w każdym z większych sklepów zapłacę dowolną posiadaną kartą. W Niemczech nie udało nam się zapłacić w Saturnie (a więc niemałym sklepie z drogim asortymentem) ani Visą ani Mastercardem ani Visą Elektron. W Lidlu czy Edeka - tylko Maestro, którego akurat nie mamy.I to nie były wyjątki. A ja się dziwiłam, że moja przyjaciółka jak przyjeżdża z Niemiec, to leci do kantoru wymieniać euro, a jak sugeruję, że przecież wszędzie może płacić kartą, to patrzy na mnie dziwnie big_grin
      • snakelilith Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 01:28
        skarolina napisała:

        Okazało się, że brak gotówki w Niemczech jest bar
        > dzo uciążliwy, bo tam znacznie trudniej płacić kartą niż u nas.

        Nieznajomość niemieckiego rynku. W Niemczech każdy posiada kartę Maestro i taką zapłacisz wszędzie. Dosłownie wszędzie. W każdym automacie, w każdym kiosku i w każdym sklepie. Karty kredytowe są w Niemczech mało popularne, więc czasem są z nimi problemy w miejscach, w których nie przypuszcza się zagranicznych turystów, jak na przykład w tanim Saturnie. Niemcy nie ufają też zbytnio kredytówkom, nawet do zakupów internetowych rzadko ich potrzebują. A organizacje konsumenckie przestrzegają dodatkowo ze względów bezpieczeństwa przed używaniem kart w niepewnych krajach, kartę się bierze więc w razie czego, ale nie do płacenia za gumę do żucia i colę. Swoją drogą, w szwajcarskim hotelu w Zurychu też chętnie wzięli od nas gotówkę zamiast karty, więc plastikowy pieniądz nie jest wyznacznikiem ani nowoczesności, ani bogactwa.
        • kamyk.w.skarpecie Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 11:27
          Biedni Niemcy, łączznie z tobą, nie doszli jeszcze do etapu, na ktorym odchodzi się od kart maestro zastepując je debetowymi mastercardami, które pełnią funkcje zarówno kart płatniczych podpiętych do konta, jak i kar którymi można wykonywać operacje w internecie, albo rezerwować hotele smile

          W efekcie w niemieckim lidlu mastercardem nie zaopłacisz big_grin

          Trzeba byc sporo do tyłu, aby nie wiedziec, że mastercard albo visa to nie tylko karty kredytuwe big_grin
          • snakelilith Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 11:47
            kamyk.w.skarpecie napisała:

            > Trzeba byc sporo do tyłu, aby nie wiedziec, że mastercard albo visa to nie tylk
            > o karty kredytuwe big_grin

            Widzisz, jest jeszcze gorzej, ja nie wiem co to są karty kredytuwe. No i patrz, 80 milionowy naród i hoteli rezerwować nie może i w butiku dla lepiej sytuowanych pod nazwą Lidl mastercardem nie zapłaci. Dobrze, że Polacy, ta podpora światowej turystyki i gospodarki, to potrafią.
            • kamyk.w.skarpecie Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 11:59
              Dla ciebie moga być nawet "kledytowe" big_grin

              80 milionowy naród, który bułki nie może kupić w sobotę po południu big_grin
              • baltycki Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 12:04
                Nie jestes na biezaco.
        • skarolina Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 14:49
          No zdecydowanie nieznajomość, nie przewidywałam takich ograniczeń, a już na pewno nie w samym środku cywilizowanego dość kontynentu smile. U nas Maestro jest stosunkowo rzadko używane, ale można nim wszędzie zapłacić. Moimi trzema kartami (w tym tylko jedną kredytową) bez problemu płaciłam zarówno w Europie (nieważne, czy kraje wschodniej Europy czy zachodniej), jak i Stanach a także zupełnie bez problemu w Bahrajnie. Tylko nie w Niemczech, widać są bardziej uświadomieni wink
          Nie wiem, co ma do tego Zurych - tam też NIE DAŁO się zapłacić kartą?
    • franczii Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 08.05.15, 09:08
      Ja jakos takich kwiatkow nie mam nawet po wielu latach pobytu we Wloszech.
      Jestem kojarzona jako rodaczka slawnego papieza a Polska To kraj o zimnym klimacie.
      Jedyne Co musze tlumaczyc to to, ze i w Pl niczym niezwyklym jest temperatura 30stopni latembig_grin Ale To nie jest jakas straszna ignorancja wedlug mnie, nie czuje sie dotknieta albo zniesmaczona. Czasami wychodzi, Ze im tlumacze jakies roznice miedzy naszymi krajami i bywaja zdziwieni np tym, Ze w Pl jest lepiej przestrzegane prawo pracy i ochrony srodowiska, mniejsze lapowkarstwo Ale przeciez to nie jest wiedza podstawowa. Czasami, bardzo rzadko ktos przy takich wyjasnieniach poczuje sie dotkniety bo potraktuje to jako krytyke swojego kraju. Raz jedna osoba sie obruszyla na wiesc ze w Pl zwykla poczta idzie szybciej niz tutaj, inna kiedy powiedzialam, Ze w Pl w mieszkaniu mozna wlaczyc pralke, piec i odkurzacz jednoczesnie i korkow nie wysadzi a we wloskich mieszkaniach od razu glowny bezpiecznik idzie, o czym jeszcze taraz po latach zdarza mk sie zapomniec.
      • chipsi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 08.05.15, 09:45
        Wspominane kwiatki nijak mnie nie oburzają, nie czuję się obrażona czy dotknięta. Raczej rozbawiona. No, może irytuje mnie postawa wspomnianego kuzyna męża, ale to dlatego że on ciągle na Polskę psioczy, jaki tu brud, smród i ubóstwo a w Niemczech to jabłka są jak arbuzy. I to podczas gdy sam w tych swoich Niemczech niczego nie osiągnął.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka