konwalka
04.05.15, 12:41
dziewczyny
moja kilkunastolatenia miłość do marki Hermes własnie chyba dojrzała do pobycia w tym zapachu
przeszłam juz chyba wszytsko (oprócz ogródków, które SĄ dla mnie woda z kiszonych ogórków i koniec) i teraz sie szykuję do "faborżaka"
ale cos mnie powstrzymuje
no bo "szal cioci" jest, nie ma co ukrywać
natomiast w nucie serca rozwija sie już zgoła nieciociowo (wg mnie oczywiscie)
sa tu miłosniczki hermesa? uzywacie? jestescie szalem cioci w 24? jak się w nim czujecie?
ps wiem, że na każdej skórze inaczej itd. pytam o subiektywne opinie, zanim pójde i kupie na zawsze pierwszy flakonik...