Jak tam mamy maturzystów. Pierwsze koty za płoty czy załamka?
Mój od wczoraj chodził nerwowy, wyciągnęłam go jeszcze wieczorem na długaśny spacer
Poszedł trochę z duszą na ramieniu i co? Wrócił po dwóch godzinach z bananem na ustach
No napisałem, oddałem i jestem
A Wasze latorośle jak, mocno przeżywają?