aeropolis
14.05.15, 16:56
Dziewczyny nie wiem kogo sie poradzić, może tutaj. Znalazłam niedawno ogłoszenie o pracę, najpierw miesiąc na zlecenia, a potem miała być umowa (najniższa+ marża). Pracowałam, obowiązki wykonywałam bez zastrzeżeń. Po miesiącu podziękowano mi,powiedziano, że jednak nie będzie tego stanowiska bo koszty generuje ok, bywa. Szukając pracy znalazłam znowu ich ogłoszenie dokładnie tak samobrzmiące, takie same warunki. Ze zdziwienia zadzwoniłam do nich, ale usłyszałam, że mi nic do tego,że mam sie nie interesować itp. Dodam, że duża firma, pięknie siebie opisuje. Wkurzyłam się, że tak po chamsku do mnie odpowiadano. Jak się szuka pracy to przegląda się też i fora i własnie na takim lokalnym znalazłam watek o tej firmie. Wypowiedziałam się w nim, jak mnie potraktowano i napisałam swoje odczucia, że najpewniej szukają kogoś na zlecenie i nie mają zamiaru zatrudniać. Tu się nijako zaczęło. Zadzwonił do mnie koles z tej firmy i zagroził, że jeśli nie sprostuję tego wpisu to pożałuję bo mają moje dane i znajomości wśród firm i pozwolą sobie wokół mojego pióra też tak narobić. Pisałam tamten wpis pod nickiem, może za bardzo szczegółowo opisała, że mnie namierzyli, nie wiem. Myślicie, że te groźby mogą być skuteczne, a ja muszę pisać nieprawdę prostując ten wpis? To jest małe miasto, powiatowe, z pracą nie bardzo, a ja muszę coś znaleźć. Iśc do prawnika z tym? Nie mam nagranej tej rozmowy.