Dodaj do ulubionych

Bycie dziewczyną

18.05.15, 14:16
Kiedy przychodzi czas gdy już nie wypada czuć sie dziewczyną. Kiedy przychodzi czas gdy wypada być kobietą?

Jakiś czas temu gdzieś w TV wypowiadała się pani która uznała że po 30 to już nie jest się dziewczyną a kobietą. I że nawywanie się dzeiwczyną to oszukiwanie samej siebie.

Ja się wciąż czuje dziewczyną (a jestem po 30). Kobietą też ale mniej. Wciąż jest we mnie dużo trzpiotki i nie jestem poważna.

Rozmawiałam o tym z kumpelą i ona powiedziała że nieco powazniejsze zachowanie związane jest między innymi z dziećmi - ona ma starszą córkę (wczesna nastolatka) i wie że nie może się za bardzo wydurniać by dziecku wiochy nie narobić. Że podobno na każdym zebraniu w szkole jest jakaś paniusia co siedzi i przewraca oczami że jakiś strój czy zachowanie nie wypada już matce dziecka szkolnego. Bądź koledzy z podwórka czy sąsiadki czujnie obserwują.
I dlatego małymi kroczkami dziewczyna wraz z dorastaniem dziecka zamienia się w kobietę.

Macie podobne odczucia? Ja jestem matką małego dziecka i wciąż jestem i czuje się dziewczyną mimo że podobno już nie wypada?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 14:19
      Moja mama do dziś spotykając się z koleżankami mówi "byłyśmy z dziewczynami", nic to, że dziewczyny pod 70-tkę smile

      Ja z tym nie mam problemu, dziewczyną przestałam byc w wieku 14 lat, ale kto wie, czy w wieku emerytalnym mi nie odbije?
      • aquella Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 14:46
        >> dziewczyną przestałam byc w wieku 14 lat,

        to co takiego się stało?

        ja mam 39lat nie czuję się dziewczyną od10ciu, ale mój syn często zwraca się do mnie :" opanuj się dziewczyno" smile
        • andaba Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 14:49
          Nic strasznego, ale wypadek, który mnie odizolował od rówieśników na kilka miesięcy i pójście do szkoły poza miejscem zamieszkania kazało mi dorosnąć, potem juz nie miałam czasu na bycie dziewczyną. I ochoty też.
    • wapaha Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 14:20
      Rozmawiałam o tym z kumpelą i ona powiedziała że nieco powazniejsze zachowanie
      > związane jest między innymi z dziećmi - ona ma starszą córkę (wczesna nastolatk
      > a) i wie że nie może się za bardzo wydurniać by dziecku wiochy nie narobić.


      coś w tym jest
    • kropkacom Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 14:22
      Moim zdaniem nawet dwudziestolatka może czuć się jak stara ciotka Klotka. Koto komu zabroni? smile O moich siostrach i mamie myślę dziewczyny, o niektórych znajomych stare panie. Tu nie o wiek idzie.
    • lauren6 Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 14:26
      Dobre samopoczucie dobrym samopoczuciem. Warto pogodzić się z upływem lat, bo robienie z siebie starej maleńkiej to wystawianie się na pośmiewisko. Nigdy już nie będzie się 18latka, nawet jeśli czuje się młodziej niż to wynika z metryki. Ja czuję się młodo, ale nie udaję kogoś kim nie jestem.
    • agaja5b Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 14:26
      Nie sądzę ze to kwestia wypada-nie wpada, po prostu albo sie czujesz dziewczyną albo kobietą, bo ja to rozumiem jako dwie osobne kategorie mające oczywiście punkty wspólne i płynne przejście ale jednak to co innego. Tak mysle na podstawie swoich doświadczeń. Do niedawna czułam się wciąż bardziej dziewczyną, nie myslałam o sobie jako o kobiecie. Teraz na odwrót,widzę to tak jakbym tą skórę dziewczyny zostawiła za sobą, mogę na nia popatrzeć ale nie umiem już w nią wejść.
    • cosmetic.wipes Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 14:27
      Też mam takie rozkminy, zwłaszcza jak słucham tego:

    • katnip Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 14:36
      Mam ciotkę, rocznik 1938. Pierwsze dziecko urodziła jako dwudziestolatka. Jej córka również szybko się rozmnożyła, więc ciotka babcią została w wieku 43. Wnuczka ciotki wpadła z pierwszym dzieckiem w wieku 19 lat, więc, jak nietrudno policzyć - ciotka prababcią została w wieku 63-64 lat. Teraz ciotka ma 77 lat (aż nie wierzyłam, jak liczyłam) i jest prababcią czworga wnucząt.

      I jak przebywam w całym tym babskim towarzystwie (ciotka, córka, wnuczka, prawnuczki), to absolutnie wszystkie są dziewczynami. A ciotka chyba dziewczyną największą. I nie zależy to od budowy ciała (ciotka niska i drobna, jej córka wysoka z tendencją do tycia) czy wyglądu. Ta córka ma teraz po pięćdziesiątce, a jak rozmawiam o niej z moimi młodszymi kuzynkami, to w głowie nadal mamy młodziutką dziewczynę. No one nadal wszystkie są dziewczynami.
      Za to znam też dwudziestoletnią kobietę, również z mojej rodziny.
      Ja tam wolę tę opcję dziewczyńską.
    • lady-z-gaga Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 14:40
      beataj1 napisała:

      > Kiedy przychodzi czas gdy już nie wypada czuć sie dziewczyną.

      Nigdy.

      Kiedy przychodzi
      > czas gdy wypada być kobietą?

      On może przyjść bardzo wcześnie, ale czy to wyklucza bycie dziewczyną? te dwa stany mogą istniec naprzemiennie, stosownie do okoliczności i potrzeb. smile Ważne, aby -będąc w mocno dorosłym wieku -nie wyskakiwać ze swoją potrzebą bycia dziewczyną w nieodpowiednich momentach (jak np wesele córki, że tak nawiążę do pewnego wątku... wink )
    • swiecaca Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 14:43
      mam prawie 40 i jestem kobietą, ale nie przeszkadza mi to czuć się dziewczyną w wielu sytuacjach smile
    • priszczilla Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 14:58
      Przecież te pojęcia dla każdego człowieka znaczą co innego, bez sensu w ogóle to rozkminiać.
      • penelopa40 Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 15:16
        a co to według was znaczy bycie dziewczyną?
        ja zawsze myślałam, że określenie dziewczyna to tak 18-20, do dwudziestuparu lat maximum ... potem jest młoda kobieta i kobieta ....
      • bi_scotti Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 15:18
        Chameleon wink Sa okolicznosci na bycie dziewczyna, okolicznosci na bycie kobieta a i trafiaja sie okolicznosci gdy trzeba byc super-silnym mezczyna. Chyba niczyjego zycia nie da sie tak poszufladkowac na jasno-okreslone, nieprzenikajace sie etapy/kategorie. Ilez jest takich dni, ktore zaczynaja sie wybitnie radosnie-dziewczeco, tocza ku meskiej powadze i braniu obowiazkow na twarda klate a koncza kobiecym, rozkosznym rozmemlaniem wink Life.
    • kocianna Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 15:23
      Ja czuję, że to się bardzo zmienia. Nadal są rzeczy, których "nie wypada" - nosić ultra mini z różową bluzeczką z dżetami w wieku 40+, czy skóry z ćwiekami i kolczyka w nosie w wieku 50+, ale już w coraz mniejszym stopniu dotyczy to aktywności. Ostatnio sąsiad starszy ode mnie pokazywał mojej Młodej triki na deskorolce. Dziecko, posiadające babcię jeżdżącą na rolkach staje się obiektem pewnej zawiści (nie wiem, jak u nastolatków).

      Być może czeka nas fala młodzieżowego konserwatyzmu? Młody człowiek w garniturze będzie się wstydzić ojca w spranych bojówkach i bluzie z kapturem? Zbuntowany dziadek będzie melorecytował gangsta rap, a wnuczek poszukiwał klasycznej harmonii w dziełach Bacha?
      • andaba Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 15:32
        > Być może czeka nas fala młodzieżowego konserwatyzmu? Młody człowiek w garniturz
        > e będzie się wstydzić ojca w spranych bojówkach i bluzie z kapturem? Zbuntowany
        > dziadek będzie melorecytował gangsta rap, a wnuczek poszukiwał klasycznej harm
        > onii w dziełach Bacha?


        A to całkiem możliwe.

        Jak kupiłam sobie w zeszłym roku czerwony żakiecik, to córka zachwycona nie była. Bo czerwony? W moim wieku? No fakt, ja sie tez nie najlepiej w nim czuję, ale nie było granatowych, a poza tym był fajny. Staram sie go nie wkładać, jak idę gdzieś z córką smile
      • bi_scotti Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 15:32
        kocianna napisała:

        > Nadal są rzeczy, których "nie wypada" - nos
        > ić ultra mini z różową bluzeczką z dżetami w wieku 40+, czy skóry z ćwiekami i
        > kolczyka w nosie w wieku 50+, ale już w coraz mniejszym stopniu dotyczy to akty
        > wności.

        Ale to nie jest tak, ze wszyscy w jakims tam wieku przeszlismy/przechodzimy przez etap rozowych bluzeczek albo kolczykow w nosie. I don't know ... moze te rozowe bluzeczki jeszcze przede mna, bo dotad ich nie zaznalam big_grin

        > Być może czeka nas fala młodzieżowego konserwatyzmu? Młody człowiek w garniturz
        > e będzie się wstydzić ojca w spranych bojówkach i bluzie z kapturem?

        Eeee tam, taki ojciec w spranych bojowkach i bluzie z kapturem to tez tylko jakis fragment zycia/image tego ojca, ktory jakos na zycie zarabia, na pogrzebach w czyms bywa, na slub wygarniturowanego syna tez cos tam stosowniejszego na grzbiet zalozy ... Podobnie wygarniturowany synalek gdzies przeciez jednak ten krawat rozluznia. Jestesmy wielowymiarowi. Thanks god smile
      • skarolina Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 17:09
        >Być może czeka nas fala młodzieżowego konserwatyzmu? Młody człowiek w garniturze będzie się wstydzić ojca w spranych bojówkach i bluzie z kapturem? Zbuntowany dziadek będzie melorecytował gangsta rap, a wnuczek poszukiwał klasycznej harmonii w dziełach Bacha?

        https://kwajk.pl/static/post/1f/80/1f80061fbeb5984ac1a9ca30f619487dn.jpg
    • nanuk24 Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 15:40
      Ja sobie zycze zostac do konca zycia dziewczyna, zeby nie bylo watpliwosci, kobieta tez jestem, bo to wcale nie musi sie wykluczac.
    • sanrio Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 16:29
      nie wiem, na razie nie czuję się kobietą.
      Nie czuję także, że moje koleżanki w zbliżonym wieku są kobietami, mimo że wszystkie jesteśmy przeważnie matkami i żonami.
      Kobieta kojarzy mi się z pewną statecznością, zarówno związaną z wyglądem jak i zachowaniem. My ubieramy się nadal dość młodzieżowo (np. nie nosimy żakiecików ani spódnic do połowy łydki), lubimy się bawić, śmiać, żartować, wygłupiać, bywać głośnymi w miejscach publicznych, mamy wiatr we włosach i chęci żeby jeszcze coś przeżyć ciekawego. Mam jedną dawną znajomą, która już na studiach była kobietą - poważna, wyniosła, wyglądała zawsze nieskazitelnie, zawsze elegancko, nawet nie umiem tego sprecyzować, ale zawsze była po prostu kobietą.
      • naomi19 Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 16:50
        mylnie pojmujesz kobiecość po prostu...
    • fomica Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 16:48
      A jestem kobietą. Nie rozumiem dlaczego tylko dziewczyna miałaby się kojarzyć z radością, wesołym usposobieniem, pogodą ducha a kobieta to niby co? Od razu ciotka klotka, starość i śmiertelna powaga? Ja jestem radosną, zadowoloną z życia młodą kobietą.
    • naomi19 Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 16:50
      Ja poczułam się kobietą, gdy zaczęłam zarabiać przyzwoite pieniądze. Nie, jużnie czuję się dziewczyną.
    • pysia-aga Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 16:53
      Nie dalej jak dwa dni temu moją matulę i jej sąsiadkę przywitałam "Cześć dziewczyny", popełniłam faux pas? wink
      • naomi19 Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 17:29
        nie, bo to najnormalniejszy zwrot używany nawet w wieku 80+.
        Tu rozmawiamy o poczuciu kobiecości kontra dziewczyńskości (?). Czy czujesz się kobietą, czy dziewczyną.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 18:23
      Nie znam się. Ja jestem sobą.
    • leanne_paul_piper Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 18:44
      Ja też myślę o sobie bardziej jako o dziewczynie niż kobiecie, mimo, że bliżej mi już niż dalej do 40stki. Ale mam w sumie dużo takiego dziewczęcego uroku osobistego, który może nie na wszystkich ludzi na planecie działa, ale jak już zadziała, to ci, którzy znaleźli się pod moim urokiem, wsiąkną na amen, nie mają szanswink. Plus właśnie taka 'trzpiotowatość' odmładza.
      I faktycznie termin dziewczyna kojarzy mi się raczej z długowłosym, długonogim i gładkolicym stworzeniem, któremu natura trochę pozwala zafałszować wiek.
      Ale to też i nie te czasy, kiedy równo z 40stką ścinało się włosy na krótko, robiło baranka i zakładało spódnicę do połowy łydkiwink. Obecne czasy obchodzą się z nami łaskawiej.
      • miss_fahrenheit Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 19:30
        leanne_paul_piper napisała:

        > Ja też myślę o sobie bardziej jako o dziewczynie niż kobiecie, mimo, że bliżej
        > mi już niż dalej do 40stki. Ale mam w sumie dużo takiego dziewczęcego uroku oso
        > bistego, który może nie na wszystkich ludzi na planecie działa, ale jak już zad
        > ziała, to ci, którzy znaleźli się pod moim urokiem, wsiąkną na amen, nie mają s
        > zanswink.

        smile)

        > Plus właśnie taka 'trzpiotowatość' odmładza.

        "Trzpiotowatość" nie odmładza, tylko robi z trzpiotki "dzidzię-piernik". Bycie (i czucie się) kobietą nie oznacza z kolei surowości matrony.

        > I faktycznie termin dziewczyna kojarzy mi się raczej z długowłosym, długonogim
        > i gładkolicym stworzeniem, któremu natura trochę pozwala zafałszować wiek.

        Zazwyczaj cudzy wiek jest doskonale widoczny dla postronnych, nie ma co się łudzić. Z tym, że jestem zdania, że bycie kobietą (nie dziewczyną) niczego nie umniejsza, przeciwnie, kobiety są częstokroć znacznie atrakcyjniejsze od dziewcząt. Inna klasa i inny styl po prostu.

        > Ale to też i nie te czasy, kiedy równo z 40stką ścinało się włosy na krótko, ro
        > biło baranka i zakładało spódnicę do połowy łydkiwink. Obecne czasy obchodzą się
        > z nami łaskawiej.

        A z tym się zgodzę.
    • z_lasu Re: O mojej teściowej 18.05.15, 18:53
      i jej przyjaciółce nigdy nie myślę inaczej niż "dziewczyny". Obie są po 80-tce. Chciałabym mieć tyle energii i optymizmu co one. W zeszłym roku jak sobie zrobiły wakacyjny wypad to zaliczyły 4 masowe imprezy w ciągu półtora tygodnia: pierwszą na Mazurach, ostatnią na Słowacji big_grin

      Tak, że ten... To nie jest kwestia ani wieku własnego, ani wieku dziecka smile
      • bbuziaczekk Re: O mojej teściowej 18.05.15, 19:43
        Ja mam 33 a czuje się jakbym miała ze 25
        Zreszta nawet tyle lat mi dawaja wink
        Nie zamierzm być jeszcze stara zmierzła baba.
        Na stanie maz i 2 dzieci,
    • paloma_blauwinder Re: Bycie dziewczyną 18.05.15, 22:59
      Kobieta czy dziewczyna - dla mnie jeden pieswink Ale z mojego doświadczenia wynika, że jeśli ktoś mnie nazywa "dziewczyną" to zwykle chce mnie potraktować protekcjonalnie, a za tym nie przepadam. Ogólnie nigdy się jakoś bardzo nie utożsamiałam z kategorią "dziewczyna", przeszłam od kategorii "dziecko" wprost do kategorii "dorosła", bez faz przejściowych, typu "dziewczyna" czy "nastolatka".
    • brown_aurelia Re: Bycie dziewczyną 19.05.15, 00:32
      To chyba jest kwestia samoświadomości i tego, czy czujesz swoją kobiecość.
      Ja też po 30 jestem, ale nie czuję się dojrzała.
      Nadal wyglądam jak nastolatka, a i często nosze tenisówki, jeansy.
      Niektórzy myślą, że jestem opiekunką mojego dziecka, a nie jego mamą smile
    • beataj1 Re: Bycie dziewczyną 19.05.15, 00:36
      Chce by było jasne że chodzi mi bardziej o psychiczne poczucie a nie wygląd. Mam 35 lat i na tyle wyglądam. Fakt że noszę się raczej młodo nie zmienia tego że nie wyglądam na dwudziestolatke.
      • kiki74 Re: Bycie dziewczyną 19.05.15, 09:54
        Psychiczne poczucie bycia kobietą wiąże się z dojrzałością. Kiedy od twojej mądrości i dojrzałości zależy dobrostan rodziny, dzieci, kiedy opiekujesz się starzejącymi się rodzicami, pracujesz. W innym aspekcie bycie kobietą to poczucie ogromnej pewności siebie i świadomości jak działa się na mężczyzn.
      • lady-z-gaga Re: Bycie dziewczyną 19.05.15, 10:11
        Ja np włącznie o psychicznym poczuciu myślałam w kontekście tego wątku smile
        Kluczowe jest, czy poczucie bycia dziewczyną nawiedza nas w określonych okolicznościach albo w dobrym towarzystwie - wtedy jest stosowne do samej smierci - czy ono nas w ogole nie opuściło i nie przyjmujemy do wiadomości, że metryka temu przeczy smile w pierwszym przypadku takie samopoczucie może uszczęsliwiać i dodawać atrakcyjności, w tym drugim - może byc źródłem problemow, w skrajnych przypadkach - smieszności
      • brown_aurelia Re: Bycie dziewczyną 19.05.15, 14:58
        w moim przypadku jest tak, że wyglądam na dwudziestolatkę.
        A co do psychiki - nie czuję się w pełni kobietą, ale nie jestem też już dziewczyną. Gdzieś tak pośrodku.
        • lady-z-gaga Re: Bycie dziewczyną 19.05.15, 15:02
          >w moim przypadku jest tak, że wyglądam na dwudziestolatkę.

          o tym zawsze warto wspomnieć, bez względu na temat wątku big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka