Dodaj do ulubionych

pracoholik i dziecko

30.05.15, 13:28
Tak wiec u mnie starania o dziecko. Jednak mam partnera strasznego pracoholika ktory pracuje po 12 h na dobe, prowadzi organizacje charytatywna,robi doktorat plus jezdzi na wszelkie mozliwe szkolenia. Pod wzgledem finansowym mam zapewnione maksimum bezpieczenstwa. Nie musze pracowac, a nawet wolalby zebym nie pracowala i zajmowala sie domem, chodzila na sport i spotykala sie z kolezankami. Fajnie brzmi tylko teraz poki jestem bezdzietna. Partner bardzo chce dziecka, ja tez. Mysle ze bedzie dobrym ojcem. Jest spokojny, cierpliwy i dojrzaly. Jednak pewnie i tak na mnie spadnie wiekszosc obowiazkow dzieciowych. Czy ktoras z was jest pracoholikiem badz partner i macie dzieci i jest ok? da sie?
Mysle, ze najwazniejsze zeby zaangazowac go w zajecia okolodzieciowe od pierwszych dni.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 13:30
      Raczej nastawiaj sie na samotne macierzynstwo w zwiazku.
      • lovestsebastian Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 13:32
        No wiem wiem i to mnie troche przeraza.
        • ichi51e Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 19:24
          Samotne macierzynstwo w zwiazku jest do wziecia na klate przy odpowiednim czlowieku - gorzej jak ci sie trafi debil ktory przy kazdym napadzie szalu dwulatka bedzie twierdzil ze to twoja wina bo zle wychowujesz i ze normalne dzieci sie tak nie zachowuja... big_grin
    • asmarabis Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 13:33
      A co z waszym wyjazdem do Izraela? Moze bedziesz mogla podrzucac dziecko tesciowej ?
    • bufo.bufo Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 13:37
      Nie ma czegoś takiego jak "zaangażować go". Albo sam będzie chciał, albo nie będzie. Życzę Ci, żeby po prostu dostał bzika na punkcie dziecka i sam z siebie z wielką radością i zaangażowaniem się nim zajmował. Wtedy żadna praca, nawet najciekawsza, nie będzie miała szans wink
      • kk345 Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 14:22
        Na widok dzidzi ukochany rzuci pracę, zawiesi doktorat i nastąpi szczęśliwe życie z tęczą i jednorożcamibig_grin
      • sundry Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 14:33
        Jakoś nie słyszy się o tych ojcach, którzy zakochani w dzieciach rezygnują z pracy wink
        • kk345 Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 14:37
          Szczególnie, ze tu układ jest zdaje się jasny- panna ma się uzależnić od pana, siedzieć w domu i wychowywać piątkę dzieci....
          • sundry Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 14:42
            Może za dużo się naczytałam, ale od razu mam wizję przemocy ekonomicznej.
            • kk345 Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 15:07
              Dokładnie w tę stronę to zmierza...
              • stara-a-naiwna Re: pracoholik i dziecko 31.05.15, 13:25
                Mi też się zapaliła czerwona lampka...
                Albo inaczej : nie lampka ale latarnia!

                Podziwiam kobiety ktore samotnie wychowuja dziecko. Uważam, że to tak obciążające psychicznie (brak czasu na zaspokajanie wlasnych potrzeb, wieczne bycie dostepnym i cierpliwym, niewyspanie + zmeczenie fizyczne) że nigdy swiadomie nie zdecydowala bym sie na cos takiego. Malo tego rozwiodla bym sie i poszukala partnera ktory mmnie odciazy (bynajmnmiej nie finansowo) a od ojca dziecka tez bym oczekiwala - finansowego zadoscuczynienia.

                Wychowanie dziecka samemu od rana do ncy to hard core - moj facet przez pierwsze kilka miesiecyo zycia dziecka mial prace w ktorej wiecznie musial cos zrobic, dokonczyc itd. I zamiast 8.00 pracowal 10-12h.
                Ne ma pieniedzy ktore to rekompensuja.
                Z reszta zastanów sie (autorka wątku) co to za rodzina gdzie ojca nigdy nie ma? I zapytaj faceta co on na to, zebys ty g zaczela utrzymywac a niech on posiedziw domu, ma czas na gazete i na spokojnie ugotuje Ci obiad... Co? On nie widzi sie zamkniety w domu i odciety od swiata?
                No jakos zaskoczona nie jestem
        • bufo.bufo Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 14:41
          Ale ja nie mówię o rezygnacji z pracy. Pomiędzy pracoholizmem a rezygnacją z pracy jest miejsce na coś normalnego smile
          • sundry Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 14:48
            Są miejsca, gdzie albo się pracuje po 12 godzin, albo wcale, a mając dziecko i niepracującą partnerkę za bardzo wybrzydzac nie można.
            • bufo.bufo Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 15:30
              z opisu wynika, że to wybór a nie konieczność.
              • kk345 Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 15:32
                Chyba musisz prześledzić historię wpisów tego nicka;D Pani ma raczej niewielki wybór, wyborów dokonuje za nią panbig_grin
                • bufo.bufo Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 15:35
                  Ale ja właśnie piszę o wyborze pana. Zrozumiałam, że pan pracuje tyle, bo lubi.
                  • lovestsebastian Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 16:16
                    Tak partner pracuje bo uwielbia robic to co robi. Ja rowniez pracuje na pol etatu. Nikt mnie w domu nie chce zamknac. Chociaz prawdopodobnie przy dziecku zrezygnuj z pracy przynajmniej do 3 roku dziecka. Jesli nie bede pracowac to moge sie zajmowac organizacja charytatywna, bede szkolila napewno jezyki, moze zapisze sie na jakis ciekawy kurs. Nikt mnie w domu nie chce zamknac. Chociaz prawda jest, ze nie raz o tym rozmawialismy i woli zebym zostala w domu kiedy dzieci beda male. Jego siostra ma 3 dzieci ma dobry zawod rowniez nie pracuje. Nikt nie stosuje wobec niej przemocy ekonomicznej. Od 15lat zajmuje sie domem, trojka dzieci. Zwiedza swiat z mezem. On zarabia. I naprawde udane malzenstwo. Chociaz jak najmlodsza pojdzie do szkoly zamierza pracowac na czesc etatu. Przemoc ekonomiczna to jakies jednostki, wiele rodzin zyje normalnie i jedna osoba zarabi, a druga zajmuje sie domem i jesli to wybor pary to jest OK!. To jest nasz wspolny wybor. Nikt mnie do niczego nie zmusza. Jesli kiedykolwiek bede potzrebowala wrocic do pracy. Wroce. Zaden problem. Mam bardzo konkretny zawod. Wszystko zalezy od charakteru. Malo to kobiet ktore pracuja, a zyja w zwiazku z alkoholikami, przemocowcami?
                    • princesswhitewolf Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 23:49
                      Chociaz prawdopodobnie przy dziecku zrez
                      > ygnuj z pracy przynajmniej do 3 roku dziecka. Jesli nie bede pracowac to moge s
                      > ie zajmowac organizacja charytatywna, bede szkolila napewno jezyki, moze zapisz
                      > e sie na jakis ciekawy kurs. Nikt mnie w domu nie chce zamknac.


                      ahahaha obsmialam sie po pachy. Najpierw urodz dziecko potem porozmawiamy ile bedziesz miala czasu na te jezyki czy organizacje charytatywne ha ha ha...dobre
                    • bufo.bufo Re: pracoholik i dziecko 31.05.15, 11:37
                      Nie masz pojęcia, na czym polega zajmowanie się dzieckiem smile
                    • zuleyka.z.talgaru Re: pracoholik i dziecko 31.05.15, 12:00
                      Hrhrhr. Dobre, dobre big_grin
                      • zuleyka.z.talgaru Re: pracoholik i dziecko 31.05.15, 12:00
                        Nie może Ci kupić telefonu a liczysz na pełne utrzymanie po ślubie i paru porodach? big_grin
                      • stara-a-naiwna Re: pracoholik i dziecko 31.05.15, 13:29
                        Was to smieszy a mnmie przeraza jej naiwnosc
                        Bedzie miala czas... Tak wstawic pranie i obiad ale juz nie koniecznie pododkurzac wink
              • sundry Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 15:43
                Teraz jeszcze ma wybór, po porodzie może to już być konieczność. Poza tym nie w każdej branży pracę zmienia się od strzału.
    • sundry Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 13:57
      Po 12 h w pracy raczej nie miałabym siły ani ochoty na żadne zajęcia, dzieciowe czy nie.
    • evolene Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 14:03
      Na Twoim miejscu wstrzymałabym sie jeszcze jakiś czas. Z tego co piszesz wygląda, że jesteś mocno niedojrzała emocjonalnie, może jeszcze nie pora na dziecko?
      Bardzo infantylna jest większość Twoich wypowiedzi.
      • jola-kotka Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 15:05
        No to już pani psycholog ci odpowiedziała wydając stu procentowa opinię na odległość. To dopiero trzeba mieć pusty łeb żeby coś takiego napisać.
    • la_mujer75 Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 14:04
      Nie licz na to, że "zarzuci" swoją pracę, aby skoncentrować się na dziecku, które będzie albo spało albo żarło albo ryczało albo spało albo ryczało albo kwękało i tak non stop . Nastaw się na mega kryzysy- Ty zmęczona dzieckiem, on żyjący swoim życiem i mający gdzieś Twoje potrzeby. Miłego macierzyństwa smile))))
    • edelstein Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 14:43
      Wyjezdzacie do Izraela?
      • zuleyka.z.talgaru Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 15:05
        to jest ta od izraela?
        • mdro Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 15:31
          Od Izraela, Włocha z Austrii, teraz zdaje się Hiszpan z Norwegii (albo odwrotnie). Pojawia się co jakiś czas z tęczową opowiastką o narzeczonym (koniecznie cudzoziemcu). motylach w brzuchu i staraniach o fasolkę.
          • kk345 Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 15:33
            A fasolek ma być docelowo pięć, zdaje sięsmile
          • zuleyka.z.talgaru Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 16:01
            A, to ta. big_grin
            • princesswhitewolf Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 19:03
              jezu dziewczyny ale macie pamiec i zdolnosc kojarzenia osob!!
              • sundry Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 19:11
                Niektóre są tak charakterystyczne, że aż oczy bolą, trudno nie skojarzyć.
                • evolene Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 22:35
                  Dokładnie, a ta jest szczególnie naiwna, trudno zapomniećwink
                  • stara-a-naiwna Re: pracoholik i dziecko 31.05.15, 13:32
                    Musze zapamietac jej nicka
                    smile
                    Wciagne ja na liste osób z ktorymi rozmawiac (odpowiadać na posty) nie bede bo zwyczajnie szkoda czasu smile
                    • sundry Re: pracoholik i dziecko 31.05.15, 13:47
                      Tylko ona ma co chwilę nowego nicka, liczy na to że ematki się nie zorientuja, ale niedoczekanie wink
    • ruda_henryka Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 17:05
      Wszystkie podobne związki, które znam po kilku latach zakończyły się rozwodem - jeśli kobieta miała jakiekolwiek inne ambicje niż dom i dziecko do końca życia. Całkowita i całodobowa odpowiedzialność za dziecko i organizacja wszystkiego koło domu potrafi wykończyć każdego. No chyba, że ma się nianię/gosposię/sprzątaczkę do pomocy na co dzień. Mam też koleżankę, której ojciec prowadzi znaną dużą firmę od lat i bywał tylko gościem w domu. Ma trójkę rodzeństwa i ojciec jest dla nich praktycznie obcą osobą, która funduje bilety na wakacje i drogie prezenty.
      Nie oszukuj się - co w dziecko włożysz to za kilka lat wyjmiesz. Jeśli ojciec będzie nieobecny codziennie przez 12 godzin to ciężko będzie mu nawiązać kontakt z dzieckiem.
    • klubgogo Re: pracoholik i dziecko 30.05.15, 19:28
      Da się, trzeba tylko się dobrze zorganizować. Pracoholika nie zmienisz, ale w dni wolne angażuje się do maksimum.
    • piepe Re: pracoholik i dziecko 31.05.15, 00:48
      lovestsebastian napisała:


      > Mysle, ze najwazniejsze zeby zaangazowac go w zajecia okolodzieciowe od pierwsz
      > ych dni.

      Chyba raczej wręcz przeciwnie. Skad się urwałaś? Partnerstwo jest dla plebsu, jak masz faceta z kasą to nie musisz bawic się w feminizm. Ba, sama mozesz oddawac dzieci niańkom i nawet powinnas, aby mieć czas na dbanie o urode dla tego, który cie utrzymuje.
      WIerz mi, większosc facetów pragnie takiego układu, a moment, kiedy zainteresują się dzieckiem, wolą wybrać sami.
      Jesli więc własnie nie projektujesz innowacyjnego silnika, nie zżera cię artystyczne pragnienie twórcze i nie interesujesz sie kompulsywnie szydełkowaniem, to jak najbardziej mozesz miec dziecko. Masz nawet ten komfort, ze nie musisz faceta uczyc kąpania i przewijania.
      • bufo.bufo Re: pracoholik i dziecko 31.05.15, 12:06
        Tu mamka by się przydała big_grin bo niańka przy karmieniu jej nie zastąpi.
        • awesome810 ty chyba nie myślisz o 31.05.15, 12:13
          karmieniu piersią??? Piersi są dla męża, ku rozrywce wink
          niania poda butelkę
          • bufo.bufo Re: ty chyba nie myślisz o 31.05.15, 12:20
            Mleko naturalne jest niezastąpione... ale skoro facet ma kasę to może być go stać np. na mleko z banku mleka wink
            • zuleyka.z.talgaru Re: ty chyba nie myślisz o 31.05.15, 12:29
              E tam. Nie wchodź na wysokie tony z agitacja kp smile
              • bufo.bufo Re: ty chyba nie myślisz o 31.05.15, 12:37
                Hehe, Ty chyba nie wiesz, co to są wysokie tony w tej kwestii wink
                • zuleyka.z.talgaru Re: ty chyba nie myślisz o 31.05.15, 12:41
                  Wiem, to forum mnie uświadomiło smile i pacyfikuję w zarodku wink
                  • bufo.bufo Re: ty chyba nie myślisz o 31.05.15, 12:43
                    Mnie nie musisz, ja stosuję karmienie mieszane, o zgrozo wink
                    • zuleyka.z.talgaru Re: ty chyba nie myślisz o 31.05.15, 12:52
                      big_grin Ok. Tęcza big_grin
    • ola33333 Re: pracoholik i dziecko 31.05.15, 07:11
      wazne, zeby partner nawiazal dobry kontakt z dzieckiem, wiec ten czas w domu, nawet jak go ma bardzo malo, niech spedza z dzieckiem, bawi sie z nim...
      A ty dasz sobie rade, stac was na pania do sprzatania i opiekunke, zebys mogla troche odpoczac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka