Dodaj do ulubionych

tampony w nocy

30.05.15, 16:55
Dziewczyny, mam pytanie. Czy stosujecie w nocy tampony?
Ostatnio rozmawialam na ten temat z kolezanka i zaczela mi opowiadac jakies niestworzone historie. A w sumie taka elokwentna, wyksztalcona i wyzwolona i az sie zdziwilam.
Zdzwiwilam sie tak bardzo, ze z tego zdziwienia az popelnilam wacik.

Obserwuj wątek
    • przystanek_tramwajowy Re: tampony w nocy 30.05.15, 17:01
      No, nie bądź taka i powiedz, co robią te tampony w nocy. Wychodzą z wiadomego miejsca i żyją własnym życiem (np. mordują, gwałcą i obrabiają banki) a nad ranem wracają? A może koncerny farmaceutyczne wszczepiają do nich specjalne chipy, które uaktywniają się w nocy i pobierają z naszego mózgu supertajne dane? Albo pod wpływem chipa kobieta z tamponem zamienia się w zombie?

      ---
      Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
    • aurinko Re: tampony w nocy 30.05.15, 17:03
      Oczywiście, że tak. Zarówno w dzień, jak i w nocy, od jakiś 20 lat. I - jak widać - nie zabiły mnie.
      • antyka Re: tampony w nocy 30.05.15, 17:05
        Aurinko, ale ja akurat Cie kojarze z cietego jezyka, wiec kto wie, moze to zasluga tamponow...
        • aurinko Re: tampony w nocy 30.05.15, 17:09
          Jeśli to zasługa, a nie wina, to jestem za ;p
    • aagnes Re: tampony w nocy 30.05.15, 17:06
      Ja używam, gdyby nie to, to łóżko wygladaloby jak w rzezni. Zaraz sie okaze ze jestem patologia jak zyjacy bez bidetu, ale trudno, jakos sie pozbieram.
      Lepiej powiedzcie jakie wg was sa najlepsze.
      • aurinko Re: tampony w nocy 30.05.15, 17:12
        Nie wiem jakie ogólnie są najlepsze, dla mnie najlepsze są o.b. pro komfort, używam o różnym stopniu chłonności, na noc te same co na dzień. Żadnej innej firmy nie odpowiadały mi na tyle, żeby kupić drugie opakowanie, jak się skuszę na jakieś nowe czy marketowe to i tak wracam do ob.
    • tol8 Re: tampony w nocy 30.05.15, 17:11
      Oczywiście, mam spać bez?
      • antyka Re: tampony w nocy 30.05.15, 17:15
        Aurinko, sprobuj tych ob ze skrzydelkami. Odlot murowany smile bedziesz mogla miotelke odstawic tongue_out
        • aurinko Re: tampony w nocy 30.05.15, 17:21
          Dzięki za troskę, ale o moje odloty ktoś już dba.
    • edelstein Re: tampony w nocy 30.05.15, 17:14
      Nie,ani w dzien,ani w nocy.
      • antyka edelstein 30.05.15, 17:16
        A tak z ciekawosci. Czemu nie?
        • aka10 Re: edelstein 30.05.15, 17:17
          Pewnie o to chodzi:
          pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_wstrz%C4%85su_toksycznego
          "Około 2,5% przypadków związanych z miesiączką kończy się śmiercią, natomiast śmiertelność w innych przypadkach sięga 6,5%."
          • antyka Re: edelstein 30.05.15, 17:21
            jak sie stosuje normalnie - do osmiu godzin, to sie nic nie dzieje,
            mniemam, ze podpaski czesciej zmieniasz..
            • mynia_pynia Re: edelstein 30.05.15, 20:21
              Moja osobista najlepsza koleżanka po założeniu tampona wyszła z toalety biała jak ściana po czym wróciła wyciągnąć tampona a ja w tym czasie biegłam do gabinetu higienistki szkolnej po ratunek w postaci podpaski.
              • memphis90 Re: edelstein 31.05.15, 10:14
                Co za bzdura uncertain Zespół wstrząsu toksycznego rozwija się po godzinach mnożenia się bakterii w krwi miesiączkowej. Nie ma takiej opcji, żeby założyć świeży tampon, wyjść z toalety "bladym jak ściana" i żeby było to zespół wstrząsu toksycznego.
                • kkokos Re: edelstein 31.05.15, 10:37
                  ech, pewnie dziewczyna włożyła tampon za płytko (bo był bez aplikatora, bo nie umiała, bo nie miała wyczucia itd.) i bolało jak cholera tongue_out
            • kira02 Re: edelstein 31.05.15, 09:58
              Moim zdaniem długość stosowania może mieć jedynie wpływ na ewentualne infekcje, a nie na wstrząs. Jakiś tam mały procent kobiet może dostać wstrząsu, mimo, że większości nic się nie dzieje. Podobnie z orzeszkami ziemnymi -większość ludzi je i jest ok, a jakiś tam mały procent od razu zaczyna się dusić.

              Mamy zlekceważyć ich reakcję i powiedzieć, że nic, absolutnie, nigdy? Na miejscu producenta też wolałabym się zabezpieczyć i jednak umieścić informację na opakowaniu.
          • aurinko Re: edelstein 30.05.15, 17:29
            Z uwagi, że przeciwciała te występują dopiero w populacji dorosłych (u 90%), choroba dotyczy najczęściej dzieci i młodych dorosłych.
            • aka10 Re: edelstein 30.05.15, 17:32
              aurinko napisała:

              > Z uwagi, że przeciwciała te występują dopiero w populacji dorosłych (u 90%),
              > choroba dotyczy najczęściej dzieci i młodych dorosłych.


              Chyba, ze jestes jedna z tych 10%.
        • edelstein Re: edelstein 30.05.15, 17:36
          Nie lubie.
    • tol8 Re: tampony w nocy 30.05.15, 18:01
      Nigdy nie zrozumiem, czemu dorosla kobieta wkłada sobie w majtki mini pampersa. Na basen z tym nie pójdzie, po plaży w kostiumie nie przejdzie, obcisłych spodni nie założy... Mamy XXI wiek.
      Dla mnie horrorem był okres połogu. Brrr...
      • edelstein Re: tampony w nocy 30.05.15, 20:14
        Ty ogólnie malo rozumiesz.Nie ma zadnego przymusu akurat w trakcie okresu chodzic na plazy czy na basen.Ba niektore kobiety majac okres wcale nie maja ochoty nigdzie wychodzic,w tym jatongue_out
        • e-kasia27 Re: tampony w nocy 30.05.15, 21:18
          A jeszcze inne wcale nie mają ochoty chodzić na plażę, nawet jak nie mają okresu, bo nie lubią się bezczynnie smażyć na gorącym piachu, a na basen wcale nie chodzą, bo nie lubią się kąpać w jednej wannie z gromadą obleśnych staruszków, zaszczanych i niemowlaków, zaplutych i zasmarkanych dzieciaków, plujących bez przerwy na około siebie mięśniaków i pańć z tamponami, albo i nie, w wiadomym miejscu, czyli nie lubią się moczyć w wydzielinach ciał innych/obcych ludzi.
          • iza232 Re: tampony w nocy 31.05.15, 16:21
            e-kasia27 napisała:

            > A jeszcze inne wcale nie mają ochoty chodzić na plażę, nawet jak nie mają okres
            > u, bo nie lubią się bezczynnie smażyć na gorącym piachu, a na basen wcale nie
            > chodzą, bo nie lubią się kąpać w jednej wannie z gromadą obleśnych staruszków,
            > zaszczanych i niemowlaków, zaplutych i zasmarkanych dzieciaków, plujących bez
            > przerwy na około siebie mięśniaków i pańć z tamponami, albo i nie, w wiadomym m
            > iejscu, czyli nie lubią się moczyć w wydzielinach ciał innych/obcych ludzi.

            Dobre!!! zwłaszcza ta wanna smile)
            Ja tylko dodam od siebie że ani na plażę ani na basen nie chodzę, bo też nie gustuję w tego rodzaju rozrywkach, nawet jak nie mam okresu. Też ci pewnie trudno zrozumieć jak można nie chodzić na basen w XXI wieku. Ale obcisłe spodnie zakładam, bo używam podpasek ultra cienkich a nie małych pampersów. Ciężko zrozumieć że w XXI wieku takie istnieją.


    • anika772 Re: tampony w nocy 30.05.15, 20:00
      Jak jeszcze używałam tamponów, to tak, oczywiście w nocy też. Podpasek nigdy nie stosowałam, dla mnie to fuuuuujjj.
    • mynia_pynia Re: tampony w nocy 30.05.15, 20:17
      Teraz nie używam tamponów na noc ale w wieku 18-32 lat praktycznie zawsze. Chyba człowiek dojrzewa do niektórych decyzji wink.
      Przed 17 rokiem życia to używałam tylko podpasek i nawet nie wiedziałam co to tampon ale można to zwalić na czasy i brak intensywnych reklam wink.
      Ja mam tak że mogę nawet spać bez niczego, problem pojawia się dopiero po wstaniu wink i tamon mi zawsze przeciekał w ciągu 30 sek i z podpaską mam to samo chyba że idę jak gejsza do łazienki i szybko na toaletę wink.
    • kkalipso Re: tampony w nocy 30.05.15, 20:23
      Tamponów używam tylko poza domem, wiem, że to głupie ale mam wrażenie, że przedłuża mi to krwawienie.
    • ksionzka Re: tampony w nocy 30.05.15, 20:33
      Nie nie stosuję, zresztą w dzień też. I tu nie ma nic do ROZUMIENIA. Jestem dorosłą kobietą i nie czuję abym sobie wkładała pampersa.
      Nie ukrywam jednak że tamon to wygodniejsza forma i żałuję że nie mogę używać.
    • mid.week Re: tampony w nocy 30.05.15, 20:39
      Wyłacznie. Co mi grozi?
    • gazeta_mi_placi Re: tampony w nocy 30.05.15, 20:44
      Kobieta w podpasce jest obleśna i śmierdzi. Nie wiem jak można w XXI wieku używać jeszcze śmierdzących podpasek.
      • e-kasia27 Re: tampony w nocy 30.05.15, 21:25
        A gdzie sprzedają śmierdzące podpaski?
      • arwena_11 Re: tampony w nocy 30.05.15, 21:29
        Gazetko, podpaski się zmienia co kilka godzin. Naprawdę nie nosi się jednej kilka dni, żeby śmierdziało
        • gazeta_mi_placi Re: tampony w nocy 30.05.15, 21:45
          I tak cuchną, taka prawda.
          • arwena_11 Re: tampony w nocy 30.05.15, 21:55
            bardzo współczuję w takim razie musisz być mocno chora że cuchną. U normalnych kobiet, zachowujących higienę to nic nie czuć.
            • snakelilith Re: tampony w nocy 30.05.15, 22:12
              arwena_11 napisała:

              > bardzo współczuję w takim razie musisz być mocno chora że cuchną.

              Gazeta jest facetem, który nigdy nie miał kontaktów z kobietą na tyle intymnych, by wiedzieć, że świeża krew menstruacyjna nie śmierdzi.
          • aurinko Re: tampony w nocy 30.05.15, 21:57
            Myj się częściej, samo zmienianie podpasek nie wystarczy ;p
            • kira02 Re: tampony w nocy 31.05.15, 10:02
              Otóż to - myć się trzeba, to i muchy latać nie będą big_grin
      • kwiat_w_kratke Re: tampony w nocy 30.05.15, 22:01
        Nie musisz cuchnących, kup sobie pachnące.
        • gazeta_mi_placi Re: tampony w nocy 30.05.15, 22:24
          Okres fiołkami nie pachnie, nawet jak wchłonie się w perfum big_grin
          • snakelilith Re: tampony w nocy 30.05.15, 22:48
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Okres fiołkami nie pachnie, nawet jak wchłonie się w perfum big_grin
            >

            Krew nie ma specjalnego zapachu, a ta menstruacyjna nie różni się w zasadzie niczym od innej krwi, na przykład ze skaleczenia. Nie ma w niej jakiegoś specjalnie domieszanego zapachu. Kobieta w tym czasie też nie gnije, czy w inny sposób się rozkłada, tylko złuszcza świeży naskórek z wnętrza macicy. A pochwa ze względu na kwaśne środowisko, to zresztą najczystsze miejsce na ciele kobiety i tylko niedoinformowanym i niedomytym facetom z rozkładającym się pod napletkiem brudem wydaje się, że kobieta w okolicach intymnych też musi śmierdzieć. Albo tym, którzy mieli przyjemność z tanimi prostytutkami, bo śmierdzą tylko te kobiety, które mają zaburzoną florę bakteryjną w pochwie, ale one wtedy "pachną" niezależnie od tego, czy akurat krwawią, czy nie.
          • edelstein Re: tampony w nocy 31.05.15, 00:34
            Gazet zmien juz plyte.Twoja spiewke o podpaskach znamy juz na pamiec.Nie rozwijasz sie.Czas by wymieniono cie na lepszy model.
      • aka10 Re: tampony w nocy 30.05.15, 22:28
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Kobieta w podpasce jest obleśna i śmierdzi. Nie wiem jak można w XXI wieku używ
        > ać jeszcze śmierdzących podpasek.
        >
        Gazeciarz, daruj sobie. Sam smierdziec przeciez nie musisz.
        • azja-od-kuchni Re: tampony w nocy 30.05.15, 22:43
          Gazeta a jak się w palec skaleczysz to też musisz maskę gazową zakładać , bo śmierdzi? Przecież to ta sama krew...
          Krew nie śmierdzi śmierdzi dupsko i nie tylko jak za długo wody i mydła nie widziało.
          • angeika89 Re: tampony w nocy 31.05.15, 00:12
            Nie no,padłam ze śmiechu czytając waszą dyskusję big_grin Po pierwsze dla nie których kobiet chodzenie z mini pampersem jest nie korzystne,dla innych chodzenie z korkiem w pochwie.Moja przyjaciółka woli podpaski i co w tym dziwnego.Kwestia gustu...Osobiście sama stosuję tampony O.B,bo czuję sie w nich bardziej komfortowo i pewnie,w nocy się budzę kilka razy do dziecka to nie problem zmienić.Z drugiej strony- Gazeta jak się dba o higienę to na prawdę się nie śmierdzi z podpaską.Trzeba się myc i zmieniać podpaskę...Ot,tyle smile
    • kjut Re: tampony w nocy 31.05.15, 01:32
      A ją polecam kubeczek menstruacyjny. Ekonomicznie, ekologicznie i wstrząs nie grozi smile
      • edelstein Re: tampony w nocy 31.05.15, 09:35
        Taa I jak cudnie sie pluc ze toto w publicznych lazienkach
        • olewka100procent Re: tampony w nocy 31.05.15, 10:17
          w nocy nie bardzo , mimo super reklamy gdzie ładna miła pani ginekolog zachwala że czuje się z rana świeżo .
    • naomi19 Re: tampony w nocy 31.05.15, 10:42
      w nocy nie, nie chcialabym, zeby krew zalegala we mnie tyle godzin, tampon zakladam w sytuacjach, gdy muszę- konkretny strój, basen, masaż itp, ale zaraz jakto jest możliwe- wyciągam. Krew powinna być usuwana z organizmu, a nie gromadzona wewnątrz, to bardziej higieniczne i naturalne.
      • aurinko Re: tampony w nocy 01.06.15, 09:05
        Krew wsiąka w tampon, a nie gromadzi się wewnątrz. Nie wiem czego ty używasz, że krew ci zalega kilka godzin.
    • beataj1 Re: tampony w nocy 31.05.15, 16:43
      Tampony stosuje tylko wtedy gdy zmusza mnie do tego sytuacja lub gdy muszę być zabezpieczona przez parę godzin (wtedy zakładam i tampon i podpaskę i wystarcza mi na +/- 3-4 godziny (tampon przecieka po jakiejś godzinie i potem mam podpaskę).
      Lub gdy che mieć pewność że na bank się nie poplamię. Mam taki okres że leci ze mnie baaardzo intensywnie i potrafię zapełnić całkowicie podpaskę w ciągu godziny. Jak mam tampon to jakoś mniej przeciekam.

      Mam wrażenie że lepiej się oczyszczam jak wypływaniu krwi nic nie stoi na przeszkodzie.

      Ale ja mam okres trwający z zegarkiem w reku 3 dni z czego trzeci dzień jest już symboliczny. Jeśli się uda to siedzę w domu i jestem pogodzona z myślą że na bank się zaplamię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka