diara
15.09.04, 18:21
Byłam dzisiaj z synkiem w sklepie i przytrafiło mi się coś dziwnego. Jakaś
kobieta stanęła nad wózkiem i coś szeptała. Takie to było dziwne, że
autentycznie się wystraszyłam. W pierwszej chwili pomyślałam, że ona zaklina
mi dziecko. Ale ze w takie bzdury nie wierzę, szybko mi ta myśl wyleciała.
Co pani robi? - spytałam i kobieta odeszła.
Później domyśliłam się, że ona jest jakaś chora, bo cały czas się tak dziwnie
zachowywała.
Ale mówię wam jakie to było dziwne. Ona tak szeptała jakby się modliła, że mi
się skojazyło jakby wypowiadała jakieś zaklęcia.
Tylko nie pomyślcie, ze sie tym przejmuję. Pisze to dlatego, ze takie rzeczy
nie zdarzają sie często.
A wy miałyście kiedyś takie dziwne przygody?