Dodaj do ulubionych

Wypadek samochodowy:(

05.12.06, 21:17
Dwa tygodnie temu mialam wypadek -ja zyje,ale moje auto przegralo starcie.

Czy ktos z Was mial wyplacana wartosc samochodu (u nas jest to Kelly Blue
Book)???Czy lepiej zgodzic sie na remont samochodu???
Bardzo zalezy mi na opinii kogos kto mial podobna sytacje.
Wypadek (uprzedzajac pogadanki o bezpiecznej jezdzie)nie byl z mojej winy -
drugi kierowca nie zauwazyl znaku stopu i staranowal mnie.


Bardzo prosze o Wasze rady na ten temat:)
Pozdrawiam,

J.

PS.Marek, wydaje mi sie ze Twoja zona i ja mialysmy wypadek w ten sam dzien:(
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: Wypadek samochodowy:( 05.12.06, 22:08
      moj bratanek wlasnie dostal czek za swoj samochod, ktory ma teraz "salvage
      title"...nie wiem jak ty mozesz miec wybor, bo on takiego nie mial.
      Ubezpieczenie wyslalo mu cala sterte papierow, wyjasniajacych dlaczego
      wyplacaja mu wartosc samochodu a nie naprawe i tyle. Rowniez wyslali list do
      registry, ze ten samochod jest "skasowany" i koniec. Nawiasem mowiac, wypadek
      spowodowal powazne uszkodzenie tylu samochodu (np. nie da sie domknac
      bagaznika) ale on nim dalej jezdzi, dopoki nie kupi cos nowego. Jego wypadek
      nie byl rowniez z jego winy - samochod stal zaparkowany przed sklepem i inny
      student wjechal w niego. Poniewaz samochod byl po uprzednim wypadku (mial zbite
      swiatla i pogiety bagaznik), mysleli ze nic sie nie stalo, dopoki nie mogli
      tego bagaznika zamknac. Po dokladnym ogladnieciu, fachowiec z ubezpieczenia
      swierdzil, ze cala struktura samochodu zostala przesunieta i kwita..
    • rhodeisland Re: Wypadek samochodowy:( 05.12.06, 23:10
      Nie moge nic Ci poradzic. Przykro mi, ze mialas wypadek. Tez mnie to spotkalo,
      ale auto na szczescie bylo z ubezpieczalni i mialam ubezpieczenie.
    • marekatlanta71 Re: Wypadek samochodowy:( 06.12.06, 00:00
      16 listopada?
    • marekatlanta71 Re: Wypadek samochodowy:( 06.12.06, 00:07
      Zwykle nie masz wyboru - ubezpieczenie decyuje czy chce naprawiac samochod, czy
      kupuje go od Ciebie. Cene wyznacza niezalezny rzeczoznawca - jezeli mialas
      dobrze wyposazony samochod, to cena jest zwykle nizsza od tego ile samochod jest
      wart i trzeba sie klocic - np. w naszym przypadku nie wzieli pod uwage sprzetu
      Bose, chromowanych felg i Head Up Display - te drobiazgi zwiekszyly cene o
      prawie $1000. Cena ktora dostalem w przypadku obu samochodow (to juz drugi
      skasowany pojazd) byla znacznie lepsza od tego ile bym dostal od dealera, troche
      lepsza od tego ile bym dostal sprzedajac samemu i zdecydowanie gorsza od tego
      ile kosztowaloby mnie kupienie dokladnie takiego samego samochodu. Jezeli
      czujesz sie zwiazana emocjonalnie z swoim popzednim pojazdem, to mozesz pojsc na
      aukcje i odkupic go.

      P.S. Najbardziej wkurzajace jest ze niezaleznie od tego czy sie jest winnym czy
      nie, czlowiek i tak dostaje finansowo po dupie - pieniadze za stary samochod
      wystarczyly ledwo-ledwo na downpayment na nowy a i tak czeka mnie jeszcze 5 lat
      splacania po $500 miesiecznie :(((
      • damiri Re: Wypadek samochodowy:( 06.12.06, 19:21
        My tez nie mielismy wyboru. W stop-and-go traffic wpakowala sie nam (stara
        Honad Civic) w tyl pewna pani linolnem continental. Jej samochod mial zadrapany
        zderzak a u nas cala rama wgieta tak ze bagaznik i tylne drzwi sie nie
        domykaly, oderwany tylny zderzak i zlamany fotel kierowcy. Ubezpieczenie
        (Geico) wyslalo nas do swojego warsztatu, tam fachowiec stwierdzil "total loss"
        i wyplacili nam cene rynkowa samochodu, ale na szczescie nie dali "salvage
        title" i po wymianie foleta i przykreceniu zderzaka na sruby Honda dalej jest
        na chodzie - ale juz tylko na krotkie wypady. Za tyle co ona przeszla to pomnik
        jej powinnam wystawic )))) Bo mysmy na tym wypadku wyszli do przodu. Gdybysmy
        chcieli ja sprzedac, nidgy nie dostalibysmy polowy tego co nam ubezpieczenie
        wyplacilo.
    • rogatadusza Re: Wypadek samochodowy:( 06.12.06, 05:44
      Ja mialam kolizje z tym samochodem - szczotka , ktory sunie po ulicach, zamiata
      je i czysci. Byla to wina kierowcy tej wlasnie maszyny. Sprawa o odszkodowanie
      ciagnela sie chyba 6 miesiecy. Wyremontowalam samochod za swoje ,a pozniej z
      miasta dostalam pieniadze.
      • magdamajewski Re: Wypadek samochodowy:( 06.12.06, 15:56
        ja miala wypadek caly przod byl w oplakanym stanie, my remontowalismy, ubez.
        zalpacilo ok 5k czek dostalimys w ciagu 2 tydoniu. Samochod stal u mechanika on
        zrobil wycene przyszedl czlowiek z ubez. obejrzal wszytko, przystawil pieczatke
        i po krzyku.
        Zalezy jak bardzo masz rozwalony samochod.
        • bluedream Moj wypadek 06.12.06, 19:49
          mial miejsce 18 listopada :(
          Pani w cadillac nie zauwazyla znaku stopu i uderzyla (z duza predkoscia)w prawa
          strone mojego auta, w opone,a co za tym idzie poszla rama caly prawy bok
          samochodu, wyciekl olej, padla transmisja i tym podobne.
          Samochod stoi u mechanika i dwa dni temu stwierdzil ze nie ma mowy o naprawie
          bo prawie wszystko jest do wymiany.
          Ubezpieczenie tej kobiety wynajmuje mi auto, ale nikt nie powiedzial kiedy
          bedzie wycena:(

          Dziekuje za wszystkie rady:)
          Dam znac co dalej,

          J.
          • marekatlanta71 Re: Moj wypadek 06.12.06, 20:20
            Masz kupe szczescia:
            - uderzenie w prawa strone
            - kobieta byla winna
            - jej ubezpieczenie placi
            :)

            Uwaga techniczna - od momentu otrzymania czeku masz 48h na oddanie wynajetego
            samochodu, wiec znajdz juz teraz cos nastepnego zebys nie musiala za wlasne
            wynajmowac.
            • bluedream Re: Moj wypadek 06.12.06, 21:02
              Marku, chyba rzeczywiscie mialam szczescie w nieszczesciu gdyz
              mam "tylko"wybite dyski w karku.
              Dzieki temu ze" mam czym oddychac" uderzenie w kierownice zostalo
              zamortyzowane, zostaly since, ze hej:)
              W przeciwnym razie moje zebra zostalyby polamane.
              Dodam, ze nie widzialam baby, wiec atak byl niespodziewany:(

              Byl to moj pierwszy wypadek i oby ostatni,
              J.

              PS.A z tymi 48 godzinami to mnie wystraszyles!
              • marekatlanta71 Re: Moj wypadek 07.12.06, 00:15
                Idz do adwokata - jak w raporcie policyjnym pisze ze to tamtej wina, to mozesz
                szykowac sie na spory przyplyw gotowki. Oczywiscie zakladajac ze tamta miala
                dobre ubezpieczenie...
              • aniutek Re: Moj wypadek 07.12.06, 03:25
                oby to byl ostatni wypadek!!!
                pozdrawiam Cie i zdrowia zycze.
          • speranzaa Re: Moj wypadek 07.12.06, 05:10
            W moim przypadku facet nie zauwazyl czerwonego swiatla, ja skrecalam na
            zielonym i mi caly przod skasowal, potem sie tlumaczyl,ze hamulce mu nie
            dzialaly, a jechal pick up'em fordem F450. Jego ubezpieczenie wyplacilo mi 3
            tys. wiecej niz auto bylo warte wg kelly blue book, bo ich rzeczoznawca
            stwierdzil total loss i nie bylo sensu naprawiac.
            Ja do ubezpieczenia tego faceta wydzwanialam tyle razy az w koncu wlasciwa
            osoba podniosla telefon , bo ten osiol nawet nie znal numeru ( bo to jego
            firmowy truck byl i firmowe ubezpieczenie)i sama musialam szukac i powiedzieli
            mi kiedy przyjedzie adjuster, a poza tym dogadalam sie z gosciem z towingu ,
            gdzie moj samochod stal, by dal znac , jak rzeczoznawca si epojawi. Takze
            sprobuj tam dzwonic.

            jego ubezpieczenie tez placilo za wynajecie mi auta i ja mialam 4 dni od dnia
            otrzymania czeku na znalezienie sobie alternatywnego pojazdu
    • rhodeisland Re: Wypadek samochodowy:( 07.12.06, 03:55
      Takze zycze powrotu do zdrowia.
      • jaga_nj Re: Wypadek samochodowy:( 08.12.06, 01:13
        Blue przykro mi bardzo, ze tak sie stalo, ale cale szczescie, ze jestes cala i
        w miare zdrowa. A co do samochodu to ja zawsze mowie, ze to tylko
        samochod.Wracaj do zdrowia szybciutko:)
        • bella41 Re: Wypadek samochodowy:( 08.12.06, 01:33
          dolaczam sie do zyczen zdrowia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka