Dodaj do ulubionych

Źle zrobiłyśmy?

30.06.15, 09:01
Chodzi o wybór gimnazjum. Córka uczy się dobrze, zawsze przynosiła świadectwa z paskiem (teraz średnia 5,5), świetnie napisała test. Uczy się jednocześnie w popołudniowej szkole muzycznej.
I teraz do rzeczy - wspólnie z córką złożyłyśmy podanie do małego, kameralnego gimnazjum - całe gimnazjum ma po 3 klasy w roczniku czyli w całej szkole uczy się 9 klas. (Tyle w podstawówce mieliśmy czasami w jednym roczniku). Gimnazjum jest średnie - ma dobrą opinię(w sensie dopilnowania dzieciaków, braku narkotyków w szkole czy bójek, mają ciekawe zagraniczne wycieczki np. 1 klasy w ramach integracji maja w październiku jechac do Paryża i to za grosze 7 dni 900 zł) ale w testach wypadają średnio. Znaczy są po środku listy w rankingu najlepszych gimnazjów w moim mieście. Jeśli ktoś chce to i tam się czegoś nauczy o czym świadczy to, że dwoje uczniów z klas trzecich z tej szkoły odbierało świadectwo od prezydenta miasta (ktory to świadestwa wręcza najlepszym gimnazjalistom), do tej pory dla mnie to byl ""+". Nie chciałam by córka miała nadmiar nauki, przy dwóch szkołach w renemowanym gimnazjum musiałaby chyba zarywac noce, żeby sie wszystkiego nauczyć. Jednak teraz, kiedy rozmawiam z innymi rodzicami, mówią mi, że moje dziecko stać na lepsze gimnazjum. I stad pytanie: czy gimnazjum ma az tak wielki wpływ na przyszłość dziecka? Córka ma umysł ścisły, jest dobra z matematyki, ja ją "gnębię" z języków, resztę chciałabym, żeby opanowała w podstawowym zakresie. Przy wyborze gimnazjum kierowałam się bardziej tym, żeby w szkole było bezpiecznie, żeby nie trafiła do molocha niż poziomem nauczania (choć chciałam by nie był on najniższy)? Mam teraz żałować?
Do rejonu może wrócić zawsze ale rejonowe gimnazjum nie dość, ze ma dużo niższe miejsce w rankingu wyników po testach to jeszcze ma po 6 klas w roczniku i jest połączone z liceum - czyli moloch wielki
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 09:02
      Nie oddałabym dziecka do molocha.
    • oqoq74 Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 09:06
      Wybrałyście tak, bo to było ważne dla Was. Nie miej teraz wyrzutów sumienia, czy nie daj sobie wmówić, że to zły wybór, bo inni uważają inaczej.
    • lady-z-gaga Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 09:07
      Przy wyborze gimnazjum kierowałam się bardziej tym, żeby w szkol
      > e było bezpiecznie, żeby nie trafiła do molocha niż poziomem nauczania (choć ch
      > ciałam by nie był on najniższy)? Mam teraz żałować?

      Nie żałuj i nie słuchaj, co mówią ludzie. Miałas swoje powody, bardzo sensowne i podjęłaś decyzję, a nikt nie przewidzi, jak rozwiną się zdolności Twojego dziecka.
      Moja córka konczyła dobre, niepubliczne gimnazjum i liceum. Na studiach (UW, żeby nie było, że jakaś strasznie byle jaka uczelnia wink ) spotkała przekroj absolwentow wszystkich możliwych szkól, również tych bardzo słabych smile
    • natalie_rushman Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 09:13
      Młody człowiek w wieku gimnazjalnym jest jak najbardziej w stanie douczyć się więcej tego, co go interesuje, czy rozwinąć się w czymś, na co ma ochotę, a takie samodzielne poszukiwania najdłużej zostają w głowie. Przy czym, SM to orka, nawet jak za dużo nie ćwiczysz, ale masz ze 2-3 dni w tygodniu wyjęte z życiorysu w dzikich godzinach (u nas np. chór główny jest 2 x w tygodniu, w godz. 18.20-20.00, myślę, że powroty to zgroza dla młodszych uczniów).
      Opis gimnazjum wydaje się fajny.
      Nie pluj sobie w brodę po fakcie, tak wybrałyście, jak Wam odpowiadało.
      Młody człowiek oprócz uczenia się i ciśnięcia na wszystkich frontach musi mieć czas na koleżanki, jakieś zamiłowania itp. Dobra atmosfera w szkole też jest bardzo ważna.
      • niktmadry Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 09:17
        No ona też będzie wracała do domu około godziny 19-20 i dopiero wtedy będzie zaczynała ćwiczyć i odrabiać lekcje . Czasami coś odrobi na świetlicy między własnymi zajęciami w SM. Dlatego właśnie omijaliśmy te gimnazja, które w rankingu stoją najwyżej. Córka nie chce słyszeć o rezygnacji z SM.
    • asia_i_p Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 09:15
      Według mnie dobrze zrobiłyście, poczucie bezpieczeństwa w gimnazjum jest najważniejsze. Możesz jeszcze sprawdzić, jakie wasze gimnazjum ma EWD, czyli czy nie marnuje potencjału uczniów, których przyjmuje, bo jednak jest różnica, czy średnie wyniki testów wynikają z tego, że słabi i średni uczniowie uczą się na miarę swoich możliwości, czy że dobrzy uczniowie są zostawiani sami sobie. Ale nawet w tym drugim wypadku znaczyłoby to tyle, że dziecko musisz dobrze przypilnować, a z małej szkoły z opiekuńczymi nauczycielami bym nie rezygnowała.
    • mejerewa Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 09:35
      Postąpiłam podobnie. Prymuskę zapisałam do normalnego gimnazjum, choć miała zaproszenie do jednego z lepszych w Polsce (gdzie już w podstawówce chodziła na zajęcia dla uzdolnionych), ale kiepsko przeze mnie ocenianego za atmosferę i selekcję dzieci.
      Uznałam, że lepsza będzie normalna szkoła, gdzie są i bardzo dobrzy uczniowie (mają sporo laureatów) i średni i słabi bardzo (bo rejon kiepski). Zadbałam jedynie o to, żeby klasa miała profil zgodny z uzdolnieniami i wiedziałam, że nauczyciel przedmiotu jest dobry. Ta szkoła jest średnia w wynikach, ale to dlatego że klasy profilowe mają wyższy wynik, a rejonowe niższy, więc średnia nie jest wysoka.
      Oczywiście córka po dniach otwartych też wybrała tę szkołę, zadecydował też dobry dojazd, czyli codzienna oszczędność czasu. Rodzice jej kolegów, którzy poszli do tego elitarnego byli zdumieni, że tam nie składaliśmy dokumentów, a teraz sami narzekają na atmosferę, na presję na sukcesy, na to że dla dyrekcji najważniejsze to nie spaść w rankingu, nawet na ceny wycieczek, bo elita jeździ na wyszukane drogie wyjazdy.

      Po roku córka jest zadowolona, ma czas na swoje hobby, zajęcia dodatkowe, ma sporo sukcesów w konkursach, została wyróżniona za najlepsze wyniki, widzę, że ma szansę rozwoju uzdolnień, więc czegóż chcieć więcej? O egzamin końcowy się nie martwię, skoro w podstawówce napisała na maksa, to i w gimnazjum się nauczy na zadawalający poziom.
      I choć sama uważałąm, że lepiej mieć czwórkę w dobrej grupie, niż piątkę w słabej, to jednak w tym wieku liczy się też atmosfera, komfort psychiczny, normalność bez pędu do bycia najlepszym itp. Więc nie przejmuj się opinią, że "córkę stać na lepsze gim", czy jej jest potrzebne lepsze? Wystarczy normalne, zwłaszcza że uczy się na dwa etaty.
      Wg mnie ważniejszy będzie wybór liceum.
    • sonniva Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 09:38
      Skończyłam wiejską podstawówkę, wiejskie liceum, no studia mam :UE w Krakowie. Niejeden chciałby być na moim miejscu w karierze zawodowej big_grin.
      Wnioski wyciągnij sama. big_grin
    • gaskama Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 10:00
      Moim zdanie ... nie, inaczej ... ja też tak wybrałam. Syn został w "swojej" szkole. Jego szkoła podstawowa jest, od trzech dni w zasadzie była, bardzo dobrą szkołą podstawową. Dzieciaki świetnie wypadły na sprawdzianie. Zostawiłam na miejscu w gimnazjum. Jest to małe gimnazjum (po dwie klasy w każdym roczniku, choć w tym roku wiem, że planują 3). W rankigach wypada nieźle. Ale dla mnie ważniejsze jest to, że szkoła mała, dzieci się znają, lubią. Zostaje 2/3 klasy. Reszta wybrała renomowane gimnazja z pierwszej 10 w Warszawie. (czy się dostaną, dowiedzą się za tydzień). Syn należy do najlepszych uczniów, ale nam nie zależy na wyścigu szczurów. Chcę, żeby w życiu miał czas na życie. Dla mnie ważniejsze jest to, by nawiązał przyjaźnie i miał przyjaciół. Został ze swoją "paczką". Więc wybrałam jak ty. A nasze rejonowe gimnazjum jest bardzo dobre. Ale jest olbrzymim molochem, też jest 9 klas I.
    • ailia Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 10:04
      źle zrobiłaś, że żałujesz.
      Nie masz czego żałować, wybrałyście najlepszą dla was opcję.
      W każdej szkole dużo zależy od tego, jaka będzie klasa - i jacy nauczyciele.
      I nie słuchaj innych rodziców.
    • niktmadry Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 10:06
      Dzięki za pocieszenie. Przyznaję, że zastanawiają mnie opinie innych. Nie chciałabym by a córce była wywierana presja startowania i zdobywania nagród w konkursach - szczególnie, ze wysyłającym bardziej zależy na opinii szkoły niż na dziecku, które wysyła. Gimnazjum jak wiadomo - jest to skupisko dzieci/młodzieży w najtrudniejszym wieku - dlatego zależało mi bardziej na atmosferze niż poziomie choć poziom nie do końca jest mi obojętny. Zależy mi też na tym by dziecko miało odrobinę czasu na głupoty, spotkania towarzyskie, spacery po parku.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 10:32
      Podjęłaś słuszną decyzję z córką i się jej trzymajcie. Nie daj sobie wcisnąć wyrzutów sumienia.
    • lauren6 Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 11:03
      > kiedy rozmawiam z innymi rodzicami, mówią mi, że moje dziecko stać na lepsze gimnazjum

      Tekst wytrych, pozwalający subtelnie dowalić rozmówcy. Teraz siedzisz i się zastanawiasz czy nie jesteś wyrodna matką, która poslala dziecko do szkoły poniżej jego możliwości. Ważne, żeby dziecko dobrze się czuło w szkole i doskonaliło umiejętności, które przydadzą się później. Rankingi nie są do końca miarodajne jeśli chodzi o poziom szkoly.
      • chocolate_cake Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 11:10
        Myślę że zrobiłaś bardzo dobrze.

        Nie wiedziałam że gimnazjum przy liceum może być rejonowe, nie słyszałam o takim. Jesteś z Gdyni czy coś pomyliłam?
        • niktmadry Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 12:16
          Tak jestem z Gdyni. Nie wiem czy gimnazjum i liceum to dwie odrębne szkoły czy jedna - ale mieszczą się w tym samym budynku.
          • chocolate_cake Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 14:37
            W Gdyni nie ma zbyt wielu gimnazjów i liceum w jednym budynku. Z tego co wiem żadno z tych gimnazjum nie jest niczyim rejonem, to są szkoły pozarejonowe. Ale nieważne. Myślę że zrobiłaś dobrze.
            • chocolate_cake Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 14:41
              Jeśli to jest gimnazjum nr 2 to jest w porządku.
              Będzie dobrze. Tak wybrałyście i się tego trzymajcie smile niezależnie od tego co mówią inni.
              • niktmadry Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 14:45
                Nie wiem jak wpadłaś na "2" ale tak - córka wybiera się do dwójki. Nie chcę odpowiadać, które jest naszym rejonowym bo już bym musiała podać dzielnicę w której mieszkam. Zdaniem znajomych miałam ją dać do 1 lub 24.
              • niktmadry Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 14:51
                Pamiętam pewnien koncert w SM - na scenie było mnóstwo dzieciaków a nauczycielka prowadząca ów koncert zwracała się podczas próby do kazdego po imieniu, choć jej uczniów było tam kilkoro. takiego gimnazjum - gdzie dzieciaki nie są anonimowe albo "numerkami z dziennika' chciałabym dla własnego dziecka.
                • chocolate_cake Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 15:33
                  Znam realia gdyńskie smile

                  Nie znam za to za dobrze szkół na osiedlach.

                  Będzie dobrze smile
                  • niktmadry Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 16:48
                    dzięki
    • solejrolia Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 12:49
      Miałaś powody, dlaczego taka a nie inna szkoła i zupełnie nie rozumiem czemu tłumaczysz sie z nich przed innymi. Kazdy wybiera wedle własnych potrzeb.

      Postąpiłam podobnie. I nasza szkoła ma podobny klimat, jak wymieniłaś (kameralna, bo mało klas, i małe klasy) i dzieki temu ma wysoki poziom. Ale to wiejska szkoła, nie moloch w mieście i 95% uczniów to dzieciaki z rejonu,w sensie: mało kto z rejonu rezygnuje z tak dobrej szkoły, a z kolei ci którzy chcą sie dostać spoza rejonu (dzieciaki są dowożone z miasta) przechodzą ostrą selekcję.
      No i mając to wszystko an uwadze ktoś ostatnio próbował nasz wybór skrytykować: że powinnam wozić dziecko do szkoły w wielkim mieście, przy polibudzie, albo do prywatnego- pomijam czy mnie stać, czy nie, czy mam czas na wożenie w te i we wte, ale odcięłam się, że za jakiś czas podzielę się doświadczeniami odnośnie naszego gimnazjum, a póki co jestem BARDZO zadowolona z naszego wyboru i wierzę, ze córka sobie w nim poradzi śpiewająco.

      co to w ogóle za : powinnaś zapisać tu, czy tam- wkurza mnie takie coś, są niepytani a udzielają wskazówek! nawet nie rad. zupełnie nei zalezy mi na opini takich osób, które mówią co JA powinnam, niech się zajmą swoimi sprawami, bo ja sobie poradzę lepiej, gorzej, ale po mojemu.
      co za ludzie....
    • katriel Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 14:45
      Ja niedawno byłam na warsztatach o edukacji z psychologiem (Jarkiem Żylińskim, jesli komuś to coś mówi albo ktoś ma ochotę sobie pogóglać). Uczyli tam, że rozwój dziecka na kolejnych etapach edukacji (i wynikające z tego porady) wyglądają z grubsza tak:

      1. Przedszkole (3-6 lat). Etap eksploracji świata. Łazi dookoła, rozgląda się, wszystko bada. Do siedzenia w ławce się nie nadaje, jeśli ma się uczyć to przez doświadczanie. Dobrze się sprawdza Montessori i podobne wynalazki.
      2. Szkoła podstawowa (6-12 lat). Etap zdobywania umiejętności. Dzieciaka zaczyna kręcić, że czegoś nie umiał - a umie. Warto to wykorzystać i stawiać średnio- i długofalowe cele edukacyjne (za rok będę umiał czytać, pływać itp).
      3. Gimnazjum (12-15 lat). Etap odkrywania siebie jako osoby. Nauka schodzi na dalszy plan, liczą się kontakty społeczne, identyfikacja z grupą, miejsce w grupowej hierarchii. Nie wymagać za wiele jeśli chodzi o naukę szkolną, zadbać o sensowne towarzystwo i o to, żeby młody człowiek znał i umiał pokazac swoje mocne strony.
      4. Liceum (15+ lat). Etap wyboru drogi życiowej. Młody człowiek wie już z grubsza kim jest, teraz pora odkryć swoją rolę w społeczeństwie. Edukacja znów robi się ważna, także jako sposób przygotowania do przyszłej pracy zawodowej. Zachęcać do specjalizacji, wspierać w samodzielnym planowaniu edukacji (też w sensie wyboru co odpuścić, a na czym się skoncentrować).

      Z tego wynika jakby, że akurat jak na etap gimnazjum to priorytety ustaliłaś wzorowo...
    • ira_08 Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 17:23
      Jako człowiek, który chodził do gimnazjum - zrobiłyście bardzo dobrze! Chodziłam do molocha, ale "dobrego". Koszmar jakiś, zwłaszcza, ze chodziłam do podstawówki, gdzie w roczniku było po 40 dzieci. Naprawdę, poziom nauki w gimnazjum, mierzony tymi kilkoma średnimi wynikami z testów, tabelkami i rankingami nie świadczy o niczym. Nie ma żadnego wpływu na przyszłość, serio. Chyba, że mowa o gimnazjum w jakichś zakazanych rewirach. Kupa dzieciaków chodzi do przeciętnych szkół na wsiach i w małych miasteczkach, kończą studia i dobrze sobie radzą. Na jej przyszłość o wiele większy wpływ będzie miało otoczenie z tej szkoły, pewność siebie, poczucie bezpieczeństwa.
    • malowanka06 Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 17:47
      Gimnazja mają ten sam program w całej PL, w wybranym przez was, kto chce się uczyc to się pewnie uczy i stać go na świadectwo u prezydenta. kto nie chce to się nie uczy.
      Moim zdaniem b.dobrze wybrałyście.
      • k1234561 Re: Źle zrobiłyśmy? 30.06.15, 18:23
        Też uważam,że zrobiłyście bardzo dobrze.Wybrałyście to co dla Was jest najlepsze na tym etapie i bardzo dobrze.Ludźmi się nie przejmuj.Gadali,gadają i gadać będą.Najważniejsza jest w tym wszystkim Twoja córka.Ma się czuć dobrze w szkole,bo wtedy łatwiej nauka przychodzi.Wiem co mówię.Też jestem mamą prymuski,która celowo zrezygnowała z super,hiper,extra gimnazjum przy elitarnym liceum,do którego dostała się bez problemu,na rzecz rejonowego gimnazjum (dla córki nie był to rejon) z mądrymi nauczycielami,zdrowym podejściem do nauki i lubiących uczniów.Efekt- córka wręcz kocha swoją szkołę,w dodatku ma fajną klasę.Wszyscy trzymają się razem i naprawdę to jest przyjemność chodzić tam przez 10 miesięcy w roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka